| Marcin | data: 20.07.2009, godz: 17:37 |
Do Gosia
O.Pio.....hmm........czasami o nim myślę....to jest ktoś szczególny (8880)| gosia | data: 20.07.2009, godz: 17:26 |
Polecam film o O.Pio
www.youtube.com/watch?v=_1Uvq_hzx3Q&feature=related (8879)| :) | data: 20.07.2009, godz: 16:40 |
Do Marcina
Na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi. Chociaż w tym znaczeniu dać komuś szansę znaczy tyle samo co dać ją w równym stopniu także sobie:)
Pewne jest to, że jeśli wybierzesz dobrą drogę to na jej końcu znajdziesz prawdziwy skarb. Jest takie powiedzenie: "Uważaj o czym marzysz bo może ci się spełnić." (8878)| Marcin | data: 20.07.2009, godz: 16:37 |
Do Lara Moon
Właśnie bym zapomniał........napisz jak się nazywasz bym wiedział za kogo mam się modlić:) (8877)| Marcin | data: 20.07.2009, godz: 16:19 |
Może się wydawać że my faceci szukamy 22-25 latek głównie ze względu na ich młody wygląd.......otóż,przynajmniej z mojego punktu widzenia to nie tylko o wygląd chodzi ale przede wszystkim pewną witalność,radość życia........a niestety jak widzę niektóre 30-latki singielki to mi czasami smutno......wystraszone,smutne jakieś,zasiedziane w domu przy mamie i tacie.........przynajmniej tak to wygląda na "prowincji".No ale tak to jest miłość uskrzydla, jej brak dołuje,znam to znam.....Pozdrawiam:) (8876)| Marcin | data: 20.07.2009, godz: 16:04 |
Do ciągle pod prąd
No właśnie ale właśnie dziś wiele kobiet i mężczyzn kieruje się niestety tą"biologią"To dlatego mężczyzni chcą mieć młode dziewczyny przy sobie a kobiety kogoś kto ma dużą jaskinięi dobrz zarabia:) a dlaczego my faceci chcemy mieć dziewczyny 22-25 letnie?Bo są w tym wieku nie tylko piękne ale jest w nich pewna świeżość,witalność,optymizm, a tego czasami brakuje kobietom 30,40 letnim.Większość 30-latek,singielek lubi szafować hasłami:"Ja już swoje wiem","mężczyzni to dranie,duże dzieci".....itp.I to odstrasza nas mężczyzn chyba najbardziej..... (8875)| Marcin | data: 20.07.2009, godz: 15:56 |
Do :)
No ja szansę może bym i dał ale czy ktoś mi by dał?....... (8874)| ciągle pod prąd... | data: 20.07.2009, godz: 15:13 |
Do Marcina:
Wiem, że w tej chwili będę trochę złośliwa (przepraszam:), ale skoro poruszyłeś kilka postów wcześniej temat biologii (cokolwiek przez to rozumiesz), tłumacząc nią fakt iż mężczyźni wolą młodsza kobiety, to pozwolę sobie napisać, że to iż my kobiety wolimy mężczyzn dobrze zarabiających to też jest biologia. To proste. Dobrze zarabiający mężczyzna zapewnia lepszy byt potomstwu, poza tym dobre zarobki wskazują także na to iż jest silny i zaradny (dobór naturalny). Mam więcej pisać? Mogę coś napisać jeszcze o mieszkaniu (odpowiednik dawnej jaskini) i samochodzie (odpowiednik konia), o mięśniach..... Tylko czy na tym polega miłość? Na biologii? Dla mnie NIE .....Nigdy na tym nie polegała. Miłość jest czymś znacznie więcej... (8873)| :) | data: 20.07.2009, godz: 14:09 |
Marcinie! daj szansę wartościowym dziewczynom w swoim wieku. Dla mnie facet, który szuka dużo młodszej od siebie partnerki zdradza co tak naprawdę jest dla niego najważniejsze:) Jeśli w swych poszukiwaniach nie będziemy kierować się prawdziwymi wrtościami to ciągle będziemy rozczarowani kolejnymi spotkaniami, bo piękno i młodość to nie wszystko. (8872)| Marcin | data: 20.07.2009, godz: 13:29 |
Do a2a i innych
Ja też niedawno spotkałem się z dziewczyną która ma 20 lat i najpierw bylo pisanie,jak najszybciej chciala sie spotkac a po spotkaniu....nawet napisac nie chciala tylko musialem z niej wydusic dlaczego sie nie odzywa....A tak wogole to niedawno przeglądalem onet i jedna dziewczyna napisala ze nigdy by się nie spotkała z facetem który zarabia 1000zł.Z jaką pogardą sie spotkała ze strony mężczyzn to szok ale czy to nie jest świadectwem kryzysu kobiecości..........dla mniej tak..... (8871)| do Moniki | data: 20.07.2009, godz: 12:38 |
Moniko (wpis 8945 z dnia 15.VII.2009)podaj telefon kontaktowy do Ciebie,chodzi o organizowany przez Ciebie wyjazd. (8870)| a2a, lat 34 | data: 20.07.2009, godz: 12:08 |
Ja się spotykałem z dziewczyną, ktora miała ledwo 20 lat. Od razu powiem że z jej inicjatywy. Najpierw było super, bo oboje byliśmy zafascynowanie - ona moją dojrzałością, ja jej pięknem i młodością. A potem zaczęliśmy się stopniowo coraz bardziej męczyć ze sobą. Ona nie rozumiała w ogóle moich refleksji nad życiem, o moich problemach nawet nie chciała rozmawiać
Mnie z kolei wydawała się strasznie dziecinna w swoich zachowaniach i oczekiwaniach. W końcu zadałem sobie pytanie kogo ona tak na prawdę potrzebuje? Mnie jako mężczyzny czy ojca, którego jej brakowało.
Zabolało mnie bardzo, kiedy powiedziała mi wprost, że wstydzi się ze mną pokazywać koleżankom. No i kwestia czystości... tu się w ogóle nie mogliśmy zgodzić ze sobą. (8869)| Igorski | data: 20.07.2009, godz: 10:49 |
Powiedzcie mi jedno. czy to normalne? urodziło mi się dziecko. z żoną mamy tylko ślub cywilny z tego powodu, że ja jestem osobą niewierzącą w przeciwieństwie do żony. chciałem ochrzcić dziecko w końcu później wybierze sobie czy chce wierzyć czy nie ale nie chciałem mu zamykać drogi do wiary. niestety ksiądz ją zamknął słowami "pierw ślub kościelny później chrzest". czy to jest normalne????? (8868)| Dzbanek z Ołówkami | data: 20.07.2009, godz: 09:54 |
Miłość nie zna granic wieku ani pochodzenia. Jeśli jest dobra, czysta i wypływa z serca, to nie ma znaczenia.
Myślę że ludzie, którzy się kochają, sami dobrze wiedzą, kiedy nadchodzi moment na ślub. To się po prostu czuje i wie. 27 lat dla mężczyzny to wiek, w którym jedni mają już trzecie dziecko a inni dopiero zaczynają szukać pierścionka zaręczynowego. Jeśli facet czuje, że to dobra chwila, to czemu nie? Jeśli zastanawia się nad swoim powołaniem i widzi siebie w roli męża i ojca w tym wieku - okej, przecież to nie ma znaczenia, ile ma lat. Ważne, jaki jest dojrzały, czy potrafi stworzyć dobrą więź, czy jest odpowiedzialny, czy można mu ufać i na nim polegać. To są nie tylko cechy dobrego męża ale myślę, że ojca też.
Chłopaki i dziewczyny! Nie bójcie się kochać mądrze, bo to powołanie człowieka - kochać i być kochanym. Tylko nie zapomnijcie zaprosić do relacji z drugim człowiekiem Pana Boga. Bez Jego Obecności będziecie zaplątani w schematy, lęki, nieczystość, zazdrość, egoizm. I nie ważne, ile macie lat.
miłego dnia :) (8867)
Do Bart 27
Hej... :) Nie przesadzasz trochę, mówiąc że tyle czasu zmarnowałeś, że nie wyobrażasz sobie, że kogoś jeszcze poznasz..? :)
No nie wiem.. ale jak dla mnie 27lat to super wiek dla faceta, żeby właśnie kogoś poznać...
Nie wiem jak inne dziewczyny ale ja np. szukam właśnie kogoś w takim wieku.. no albo chociaż kogoś starszego ode mnie... bo faceci w moim wieku albo młodsi nie mają zazwyczaj do końca poukładane w głowach :P heheh albo poprostu nie znają życia....
I nie narzekaj, że tyle czasu zmarnowałeś bo tak mówiąc go marnujesz..:P ale porozglądaj się dobrze... :) a napewno znajdzie się jakaś fajna wolna dziewczyna w pobliżu... Nie myśl o tym co było, i co w Twoich oczach było stratą... pomyśl ile przed Tobą... Skoro Twoje życie tak się układało do tej pory... widocznie tego było potrzeba... ale teraz zostaw to za sobą... :) Wczoraj otworzyłam Pismo św i wiesz co przeczytałam? dokładnie nie zacytuję ale brzmiało to mniejwięcej tak:
Chociaż mówisz, że Go nie dostrzegasz, zajmuje się twoją sprawą, poddaj się Jemu.
(8866)| Hmm... | data: 19.07.2009, godz: 22:46 |
Do Dziewczyny i Marcina
To zupełnie naturalne, że piękno przyciąga wzrok. Jednak Syrach miał powody, aby napisać: Syr 9, 5. 8. (8865)| ciągle pod prąd... | data: 19.07.2009, godz: 19:28 |
Do wszystkich spierających się czy warto być z młodszym czy starszym mężczyzną. Od razu pisze - bez sensu jest ten spór. Jeśli dwoje ludzi się kocha to nie ma znaczenia kto jest starszy czy młodszy, czy też mają tyle samo lat. Naprawdę. Liczy się prawdziwość uczucia. Są kobiety, które odnalazły swoje szczęście u boku nawet o 20 lat starszego mężczyzny, ale są i takie które związały się z młodszym (nawet o 10 lat) i tworzą bardzo udany związek. Więc nie warto się zamykać na miłość. Trzeba raczej słuchać woli Boga, a nie naszych pomysłów na życie. Jeśli mogłabym na coś jednak zwrócić uwagę. Ja osobiście z własnego doświadczenia wiem, że raczej należy uważać na mężczyzn, którzy od razu deklarują lub zakładają, że chcą być tylko z dużo młodszą kobietą. Najczęściej są to mężczyźni typu Piotruś Pan. wieczny chłopiec itp. Niedojrzali do relacji. A na dłuższą metę życie z kimś takim jest baaardzo trudne.
A tak na koniec. Jak tak patrzę na to co się wokół mnie dzieje i przyglądam się światu to chciałbym za św. Franciszkiem z Asyżu wykrzyczeć "MIŁOŚĆ NIE JEST KOCHANA!" (8864)| Bart, lat 27 | data: 19.07.2009, godz: 17:25 |
Do Ani - nie uważam osób, samotnych w tym siebie za dziwacznych, bo wiem jak doszło do tego, że mam 27 lat i tak naprawdę zero doświadczenia bycia w związku. Przynajmniej w moim przypadku. Zacząłem późno szukać dziewczyny, przez okres liceum i studiów zajmowałem się nauką, praktykami, czasem gdzieś wyskoczyłem, ale nie jestem typem podrywacza dyskotekowego. Zmarnowałem ten okres, bo może bym chociaż się "nauczył" jak zagadać do dziewczyny, czy później jak się zachować, czym zainteresować dziewczynę. Teraz, te braki wychodzą, zwłaszcza że nie należę do przystojniaków na których się zwraca uwagę. Jeżeli poznałem dziewczynę to albo kończyło się to na jednym spotkaniu, albo byłem traktowany w kategorii "kolega" taki do pogadania i nic więcej. Tak się ułożyło, szkoda że ma się tylko jedno życie, bo widzę ile czasu zmarnowałem i widzę że mogę zmarnować resztę życia. Pozdrawiam (8863)| rek | data: 19.07.2009, godz: 14:09 |
Polecam ks. Pawlukiewicz "Żyć mocniej"
http://www.youtube.com/watch?v=ZPWFbSyEvjg (8862)| JACEK " TYGRYSEK ", lat 36 | data: 19.07.2009, godz: 13:38 |
TEN WIERSZ , KTÓRY SAM UŁOŻYŁEM , DEDYKUJE MOJEJ NAJLEPSZEJ PRZYJACIÓŁCE MEGO SERCA Z KTÓRĄ JESTEM SOBĄ I NA LUZIE I BARDZO JĄ LUBIE . . .. . " DLA MAŁGOSI " CHOĆ DESZCZ PADA NA ZIEMIĘ. JAKAŚ TĘCZA WIRUJE NA NIEBIE. BŁYSK NADZIEI NA LEPSZE DNI. JAK W ROMANTYCZNYM FILMIE . MIŁOŚĆ NIECH OTWORZY LUDZIOM DRZWI. MAŁY WIERSZYK DLA MAŁGOSI, KTÓRA BARDZO O LUDZKI UŚMIECH PROSI.. . .
(8861)| aldona, lat 29, e-mail: adona25@wp.pl | data: 19.07.2009, godz: 06:05 |
Marcinie- telogiczne rozważania?Kiedy ja na Zródełku robiłam telogiczne rozważania? (8860)| profesorek, lat 23 | data: 19.07.2009, godz: 02:56 |
Pytam sie bo twoje posty sa inne niz innych....Są po prostu dziwne ..... (8859)| Marzena lat 25 | data: 18.07.2009, godz: 23:02 |
do Marcin
Marcinie nie narzekaj, wszystko przed Tobą. Módl się i ufaj. Na pewno gdzieś jest ta Tobie przeznaczona pani, która będzie do ciebie pasować. Co się odwlecze to nie uciecze--jak mówi przysłowie. Choć niektóre rzeczy mogą uciec niestety, ale widocznie Pan Bóg tak chciał, nie znamy Jego zamysłów, ale wierzymy, że są najlepsze. Tak ja miałam szczęście. Spotkałam swojego lubego i jestem szczęśliwa, taka młoda i taka szczęśliwa i męża mam dobrego, kochającego, katolika. Dzidziusia nam jeszcze do mega szczęścia brakuje ale wierzymy, że się doczekamy. Miłej nocki.Pa (8858)| Marcin | data: 18.07.2009, godz: 22:27 |
Marzena,lat 25
Szkoda że nie wszystkie dziewczyny myślą tak ja Ty i że ja nie trafiłem na kogoś takiego kto by przy okazji do mnie pasował i był chętny na coś poważnego...... (8857)| Marcin | data: 18.07.2009, godz: 22:07 |
Do Aldona,lat 29 i innych
Ja też czytam z przyjemnością Twoje teologiczne rozważania:) (8856)
http://www.youtube.com/watch?v=OzqdSs0sg00
Proszę źródełkowiczów o modlitwę w mojej intencji. (8855)
Do Bart
No wiesz ja mam troszke odmienne zdanie..tez jestem singielka i mam mniej wiecej prawie tyle lat co Ty...bynajmniej nie uwazam sie za dziwaczna...Nie uwazam tez ze ze ten czas byl stracony gdy bylam sama i Ty tez tak nie mysl....
Powiem wiecej nie wszyscy tak uwazaja...Zycie to wspaniala wedrówka z Chrystusem...Bart wszystko przed Toba jeszcze...
Pozdrawiam Cieplo... (8854)| Marcin | data: 18.07.2009, godz: 18:03 |
Do dziewczyna i innych
Bo to jest tak jak mówi ks.Pawlukiewicz i ja też się z tym zgadzam.Kobiety może tego nie rozumieją ale.....mężczyzna patrzy na wszystko jak na rzecz,przedmiot który go interesuje,chce go dotknąć,obejrzeć,rozkręcić,wymienić co nieco;)Dlatego z relacji z kobietą też tak może być,to ona dopiero musi go nauczyć tego by zaczął na nią patrzeć inaczej,nieprzedmiotowo.I może dlatego tak łatwo my faceci wpadamy w taką pokusę że ciągle chcemy przebywać wsrod młodych dziewczyn,one nas interesują niezależnie czy mamy 20,30 czy 40 lat.Taka jest biologia,pewnien kod wpisany w męski umysł od wieków i nic tego nie zmieni:) (8853)| aldona, lat 29, e-mail: adona25@wp.pl | data: 18.07.2009, godz: 17:59 |
Marcinie, z najwięszką przyjemnością czytam zawsze Twoje wpisy... (8852)| Marzena, lat 25 | data: 18.07.2009, godz: 15:35 |
Do dziewczyna
Nie zgodzę się z tobą, gdyż jak już wcześniej pisałam, mój mąż jest starszy odemnie o 7 lat, a ani fizycznie ani mentalnie tej różnicy po nas nie widać... Każdy kto nas poznaje, nie może uwierzyć, że mój mąż ma 32 lata.
Jeśli zaś chodzi o twoją wypowiedź dotyczącą zazdrości, to jak po latach mogę być zazdrosna, że moje koleżanki mają mężów w tym samym wieku??? Nie sądzisz, że w takim wypadku mogłabym zacząć być zazdrosna o wszystko??? O to że mąż mojej koleżanki więcej zarabia i że ma więcej włosów na głowie??? Gdyby w moim sercu zrodziło się uczucie zazdrości z tak błahego powodu, znaczyło by to tylko tyle, że wcale go nie kochałam, tylko oszukiwałam siebie i jego no i w dodatku Boga w momencie gdy składałam przysięgę małżeńską :(
To niedorzeczne...
Miłość to wybór... wybierasz tego człowieka takim jakim jest i przyrzekasz mu, że go nie opuścisz aż do śmierci. Jesteś wtedy świadoma, że ten człowiek ma swoje wady, jest starszy o 7 lat i może ma krzywe nogi... ale wybierasz właśnie jego :)
Bo go kochasz :)))
(8851)| Bart, lat 27 | data: 18.07.2009, godz: 14:41 |
Witam! Też zauważyłem, że dziewczyny wola chłopaków mniej więcej w swoim wieku. Z drugiej strony, trudno znaleźć wolną dziewczynę w wieku powyżej 25 lat. Przynajmniej ja, widzę że w okolicy wszystkie od dawna są już zajęte. Nawet jeżeli się taka znajdzie nie potraktuje chłopaka poważnie, gdyż wychodzi z założenia, że wolny 27 - letni facet musi być dziwny, nieporadny lub po prostu coś z nim nie tak.
Mniejsza z tym, żałuję tylko że nie uświadomiłem sobie tego wcześniej. Zamiast siedzieć z książkami, których i tak już nie pamiętam, mogłem wzorem kolegów korzystać z uroków studenckiego życia, bawić się, poznawać ludzi. Teraz znajomi przynajmniej mają kogoś, założyli rodziny, a ja przyzwyczaiłem się do samotności na tyle, że nie wyobrażam sobie by mieć kogoś, nawet nie proszę o to w modlitwie. (8850)| Marcin | data: 18.07.2009, godz: 12:15 |
Tak często na tym portalu i innych słychać narzekania i prośby o to czy o tamto skierowane do Boga a tymczasem.......Jezus chce nam dać przede wszystkim dary i łaski potrzebne do zbawienia.Ale nam ciężko tak na to popatrzeć,patrzymy po ludzku po ziemsku.......A przecież najważniejsza jest dusza....... (8849)| Dziewczyna | data: 18.07.2009, godz: 11:45 |
Odpowiadając na wcześniej postawione pytanie to większość dziewczyn woli chłopaków, mężczyzn mniej więcej w swoim wieku. Może być trochę młodszy czy odrobinę starszy. Oczywiście zdarzają się wyjątki zarówno w jedną jak i drugą stronę, ale to już zależy od tych konkretnych ludzi. I jednak kobiety, które wzięły starszych mężów o 7 , 10 lat to po latach trochę z zazdrością patrzą na swoje rówieśniczki mające mężów w swoim wieku. Bo dużo młodsza kobieta ma więcej energii i ma ochotę jeszcze wychodzić, a mężczyzna starszy tej energii ma już mniej i często najchętniej by już w domu siedział. Zresztą jak ktoś tu wcześniej pisał mężczyzna, który od początku patrzy na dużo młodsze kobiety to raczej po ślubie ta tendencja mu nie przechodzi, i potem patrzy na ciągle młodsze. Także taka postawa nie jest dojrzała, a kobiety lubią mężczyzn, którzy są przede wszystkim odpowiedzialni i umysłowo dojrzali, a to na pewno widać w tym, że nie patrzy przede wszystkim na wiek tylko czy potrafią się porozumieć, pomagać sobie w smutku i radości. (8848)| rek | data: 18.07.2009, godz: 07:32 |
w pełni zgadzam się z tym co napisałaś ciągle pod prąd...
może warto zastanowić się czasami a może dopiero odkryć czym jest miłość,
prawdziwa miłość, to , że ktoś nam się zewnętrznie podoba to na to nie zawsze mamy wpływ, miłość jest naszym wyborem, świadomym wyborem drugiego człowieka, nie jest też stanem emocjonalnej euforii jak to się często mówi, emocje prędzej czy później mijają a miłość trwa
(8847)| JACEK " TYGRYSEK " | data: 17.07.2009, godz: 23:34 |
DO PROFESOREK . KIM JA JESTEM ? ? CIEKAWE ŻE PYTASZ CZY LAMPART CZY TYGRYSEK JESTEM. MOŻE PYTASZ PRAWDZIWIE A MOŻE TO IRONIA ? NIE WIEM . NIE WAŻNE. ODPOWIEM TYLKO ŻE JESTEM TYLKO ZWYKŁY BEZROBOTNY, GRZESZNY CZŁOWIEK, JESTEM JAK MGŁA, KTÓRA RANO SIĘ POJAWIA A O ZMIERZCHU ZNIKA , ULATUJĄC W NIEPAMIĘĆ ZDARZEŃ, W ULOTNYM ŚWIECIE LUDZKICH MARZEŃ. ZAGUBIONY PRZECHODZIEŃ PISZĄCY W ŹRÓDELKU Z POWROTEM. . . . .CIEKAWI MNIE CZEMU PYTASZ AKURAT O MNIE?? (8846)| ciągle pod prąd... | data: 17.07.2009, godz: 21:03 |
Po pierwsze podobać się nie znaczy kochać. Szkoda, ze ludzie nie rozumieją tej różnicy. Prędzej czy później do tego dochodzą, ale wtedy bywa już zwykle za późno. Natomiast pokochać kogoś to sprawić, że staje się piękny.
Po drugie gdybyśmy kierowali się tylko biologią, popędem, a wreszcie doborem naturalnym bylibyśmy o krok od zwierzątek (nie umniejszając zwierzątkom). Efekty takiego stylu życia widzimy wszędzie... Tylko dlaczego ludzie coraz częściej zapadają na depresje i popełniają samobójstwa? Czyżby z braku miłości? Ludziom o pięknych sercach ten świat wydaje się być niezwykle okrutnym miejscem...
Po trzecie (jako kobieta) każdego dnia dziękuję Bogu za to, ze pozwolił mi spotkać mężczyzn, którzy nie kierują się tylko popędem, wyglądem i metryką, ale sercem kobiety. I właśnie oni, choć tutaj niektórym trudno w to uwierzyć, odnajdują swoje szczęście.
A jeśli ktoś chce faktów to napisze – dużo w życiu widziałam i jestem absolutnie pewna, że gdzie jak gdzie, ale w prawdziwej miłości nie ma reguł. I Bogu dzięki za to! (8845)
Do Mariusz
Wiek tu chyba nie odgrywa wiekszego znaczenia, chociaz tak jest to indywidualna sprawa kazdego czlowieka, duzo wieksze znaczenie maja wiara, wartosci moralne i osobowosc :-)
Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Wszystkich Spokojnego Blogoslawonego Wieczoru.. (8844)
Do Stokrotka
Witajcie...Ja czytajac Wasze wpisy mam wrazenie jakby tresc i cel zycia ludzkiego stanowilo znalezienie partnera zyciowego, byc moze i tak jest chociaz epicentrum kazdego wierzacego i kochajacego Boga czlowieka powinno stanowic... Kochanie poznawanie i czczenie tegoz Boga...Wierz mi Stokrotko, ze wtedy jestesmy najmniej narazone na towarzystwo nieodpowiednich ludzi...Bo podobienstwa sie przyciagaja...I tak jak taka wartosciowa osoba jak Ty szuka chlopaka z wartosciami tak te osoby które sa pozbawione zasad...szukaja podobnych sobie...
Bo i po co Komus takiemu dziewczyna która opowiada sie w swoim zyciu za czystoscia, za Bogiem skoro taki chlopak szuka w zyciu uciech... Kochaj Boga i zaufaj mu do konca a On spelni pragnienia Twojego serca...przeciez nikt inny nie zna Ciebie, mnie, nas tak jak On...i nikt inny nie wie tak dobrze jak On co jest dla nas najlepsze...
Pozdrawiam Cie serdecznie i Wszystkich Zrodelkowiczow... Dziekuje Bogu za Zrodelko i tak wielu wspanialych ludzi z wartosciami... (8843)| Aldona, lat 29, e-mail: adona25@wp.pl | data: 17.07.2009, godz: 17:12 |
"Drogą Via Dolorosa, Jeruzalem w tamten dzień, umeczony, zbity Człowiek wolno szedł.Tłum się cisnoł z wszystkich stron,powtarzając słowa te:ukrzyżuj Go!
Kolce wieńca cierniowego,mocno w w skronie wbiły się,z pleców pocietych biczowaniem spływała Krew.Z trudem stawiał każdy krok, gdyż ochyda ludzkich grzechów obciążała Go.Drogą Via Dolorosa,zwaną drogą,cierpień,mąk, jak Baranek Mesjasz szedł, Chrystus Król, dobrowolnie tędy szedł,bo umiłował Ciebie i mnie.Drogą Via Dolorosa na śmierć,na Golgotę.DrogaVia Dolorosa, w Jeruzalem w tamten dzień, Człowiek na śmierć prowadzony wolno szedł.W tłumie słychac kpiny,smiech, jeszcze ciągle nie dość im zniewagi tej. Droga Via Dolorosa, zwaną Drogącierpień,mąk,jak Baranek Mesjasz szedł, bo umiłował ciebie i mnie.Drogą Via Dolorosa na śmierc, na Golgotę.Ta Krew,która ma moc brud grzechów zmyć, znaczyła slad w samym sercu Jeruzalem" (8842)| Agnieszka | data: 17.07.2009, godz: 16:17 |
Szczęść Boże chciałam bym was bardzo gorąco poprosić o modlitwę w intencji mojego brata oraz moich rodziców. Przed chwilą dowiedziałam się że mój brat jest w szpitalu. Ma napuchnięte oko i lekarze niewiedzą dlaczego. Z tego co mi ciocia mówiła to mój brat miał taki pryszcz na skroni koło oka i mama mu go wycisła, miał to być okropny smrud. Moja mama czeka na operacje ma dostać nowe bypassy a tato ma z kręgoslupem i ostatnio na nogach nie bardzo umiał stać, musiał usiąśc i pózniej znow było ok. Mój brat z tymi pryszczami miał to na klatce piersiowej i lekarze tez niewiedzieli co to jest. Podejrzywali raka ale to do konca nie wiadomo. Mama nie umie też zbytnio na nogi a tato nie chce ich zostawić samych. Czego też z jego strony rozumiem; Staram się być dobrej myśli chodź jest bardzo ciezko. Oni są w Niemczech i nie bardzo moge im pomoc jedynie modlitwą.Z góry składam serdeczne Bóg zapłać za modlitwę. Z Panem Bogiem Agnieszka
(8841)| * | data: 17.07.2009, godz: 15:16 |
Polecam strone: http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?t=20922&sid=24e47bd2cef5fbebc4ac8d48f57e3e60 modlmy sie o nawrocenie naszych bliskich i innych ludzi! (8840)| Marcin | data: 17.07.2009, godz: 14:19 |
Do Aldona,lat 29
Tak czasami aż trudno uwierzyć w wielkość Bożego Miłosierdzia.Może dlatego że nasze miłosierdzie wobec innych jest czasami takie ograniczone,tak małe wobec wielkości Bożego Miłosierdzia.Jezus posłużył się prostą zakonnicą by ratować ludzkość.....wielka to tajemnica....."a wywyższa pokornych"........ (8839)| Marcin | data: 17.07.2009, godz: 14:14 |
Do Mariusza i Marzeny
Oj to naturalne że podobają sie nam facetom dziewczyny w wieku 22-25 lat i to nie tylko nam 30-latkom ale i starszym ale to chyba normalne,mężczyzna z natury widzi w takiej dziewczynie pełnię życia i to normalne że chce mieć dziewczynę w tym wieku,taka jest ta biologia:) Myślę że 7 lat to akurat odpowiednia różnica wieku między mężczyzną a kobietą tak jak w Twoim Marzeno przypadku i twojego męża.A co do tego że kobieta jest starsza o 11 lat od mężczyzny...ja osobiście bym się nie wiedział w takim związku ale skoro są tacy którzy się widza i się wiążą i mają dzieci to dobrze,każdy może wybrać to co mu odpowiada,miłość jest nieobliczalna;) Pozdrawiam (8838)| profesorek, lat 23 | data: 17.07.2009, godz: 14:06 |
DO JACEK "TYGRYSEK" ALBO LAMPART NIE PAMIETAM
Kim jestes? (8837)| Marzena, lat 25 | data: 17.07.2009, godz: 07:28 |
Do Mariusza
Myślę, że to sprawa indywidualna.
Ja poznałam mojego męża gdy miałam 19 lat, on wtedy 26 więc była między nami różnica 7 lat. Otoczenie różnie reagowało. Koleżanki się śmiały że będę mieć dziadka. Powiem szczerze że na samym początku ja również się obawiałam tej różnicy, ale miłość była silniejsza... no a z czasem ta różnica całkiem się zatarła :)
Znam również 2 pary, gdzie to kobieta jest starsza o 11 lat od chłopaka... i co???
Jedni są już małżeństwem i mają córeczkę a drugiego dziecka właśnie się spodziewają. A druga para planuje ślub.
Widzisz więc że w prawdziwej miłości wiek nie gra roli.
Najważniejsze żeby trafić na właściwą osobę i dołożyć wszelkich starań, żeby miłość zawsze była gorąca.
Pozdrawiam... (8836)| Aldona, lat 29, e-mail: adona25@wp.pl | data: 17.07.2009, godz: 07:22 |
Marcinie- to prawda, że Siostra Faustyna nie była wykształcona i była toprosta kobieta.Jednak Jej żar miłości do Boga,żar Jej bezgranicznego zaufania Panu Bogu, zwłaszcza jak były trudności i problemy, czystość Jej serca i przejżystość Jej osoby,nigdy nie przestaną mnie zadzwiać.Kto z nas umie tak dokońca zaufać Bogu i z pełnym oddaniem powiedzieć,Jezu ufam Tobie na dobre i złe chwile i za nic na świecie Cię nie opuszcze, chodz by nie wiem co siędziało?Bardzo kocham Siostrę Faustynę, jest Ona dla mnie wzorem do naśladowania i pragnę żyć Jej duchem, chodz widzę, jakie to trudne.Pozwolę sobie, zacytować jeszcze jeden fragment z Dzieniczka."Kiedy poszłąm na adorację, usłyszałam te słowa:Córko moja umiłowana, zapisz te słowa, że:odpoczeło serce moje dziś w klasztorze tym. Mów światu o moim miłosierdziu,o mojej miłośći.Palą mnie płomienie miłosierdzia, pragnę je wylewać na dusze ludzkie.O, jaki mi ból sprawiają,kiedy ich przyjąc nie chcą.Córko moja,czyń,co jest w twej mocy w sprawie rozszerzenia czci miłosierdzia mojego,ja dopełnie ,czego ci nie dostawa.Powiedz zbolałej ludzkości, niech się przytuli do miłosiernego serca mojego, a ja ich napełnie pokojem.Powiedz córko moja , że jestem miłością i miłosierdziem samym.Kiedy dusza zbliża się do mnie z ufnością,,napełniam ja takim ogromem łask, że sama w sobie tej łaski pomieścić nie może, ale promieniuje na inne dusze.Dusze , które szerzą cześć miłosierdzia mojego,osłaniam je przez życie całe, jak czułą matka swe niemowlę, a w godzine śmierci nie będe im Sędzią,ale miłosiernym Zbawicielem.W tej ostatniej godzinie nic dusza nie ma na swoją obronę,oprócz miłosierdzia mojego;szczęscliwa dusza, która przez życie zanurzała się w zdroju miłosierdzia , bo nie dostanie jej sprawiedliwość.Napisz:Wszystko,co istnieje,jest zawarte we wnętrznościach mojego miłosierdzia głębiej niż niemowlę w łonie matki.Jak boleśnie rani mnie niedowierzanie mojej dobroci.Boleśnie ranią mnie grzechy nieufnośći" (8835)| Stokrotka | data: 16.07.2009, godz: 23:30 |
W dzisiejszych czasach jak trudno znaleść porządnego, religijnego chłopaka który by poszedł do ślubu w czystości. Różnie piszą a rzeczywistość jest inna, obiecują, kłamią a jak przyjdzie co do czego to prawda okazuje się inna. Znaleść porządnego chłopaka to tak jakby wygrać na loteri. Umawiają się z kilkoma dziewczynami naraz bo jedna o drugiej nic nie wie. Aż roi się od zepsutych dziewczyn i chłopców i na takich się leci nie ważne czy zaliczą 10 czy1 ale teraz taka moda niestety. A trzeba iść pod prąd tak głosił Jan Paweł ll i postawić Boga na1 miejscu to wszystko pozostałe będzie na właściwym miejscu. (8834)
Pokój i Dobro!
Czy Ktoś z Was wybiera się na Przystanek Jezus? Dla tych, co jeszcze się nie zgłosili - pamiętajcie, że termin zgłoszenia mija 24 lipca! Szczegóły na stronie http://www.przystanekjezus.pl/
pozdrawiam w Panu (8833)| Do a2a l.34 | data: 16.07.2009, godz: 22:05 |
Ja jestem kobietą, którą tez odrzucali mężczyźni własnie z powodu czystości przedmałżeńskiej.Kilka razy miałam mocno złamane serce, a dusza moj apłakała po nocach.Poraz pierwszy spotykam się z mężczyzną, który wie jak ja się czuję. Wiem, że to boli, ale trzeba mieć nadzieję. (8832)| mariusz | data: 16.07.2009, godz: 22:02 |
hmm.. takie pytanko, zwłaszcza do dziewczyn.. podobacie mi się w wieku 22-25 lat, ale wtenczas jesteście ode mnie młodsze o ok. 10 latek. Powiedzcie, czy takowa różnica ma dla was znaczenie jakieś? Czy jest w ogóle sens mówić o różnicy wieku, czy odrzuciłybyście kogoś starszego o 10 lat, pomimo tego, że wywarł na was dobre wrażenie?
Pozdrawiam :) (8831)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |