Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [401] [402] [403] [404] [405] [406] (407) [408] [409] [410] [411] [412] [413] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Marcindata: 16.07.2009, godz: 21:41

Do Aldona
Tak ta niewykształcona,prosta dziewczyna Helenka stała się narzędziem wybranym przez Boga do głoszenia Bożego Miłosierdzia....."....a wywyższa pokornych..."

(8830)
Aldona, lat 29, e-mail: adona25@wp.pldata: 16.07.2009, godz: 19:46

Z Dzienniczka św.Siostry Faustyny:
"Dziś usłyszałąm głos w duszy:O,gdyby znali grzesznicy miłosierdzie moje, nie ginełaby ich tak wielka liczba.Mów duszom grzesznym,aby nie bały się zbliżyć do mnie,mów o moim wielkim miłosiedziu.
Powiedziałmi Pan:Utrata każdej duszy pogrążamnie w śmiertelnym smutku.Zawsze mnie pocieszasz,kiedy się modlisz za grzesników.Najmilsza mi jest modlitwa- to modlitwa za nawrócenie dusz grzesznych; wiedz,córko moja, że ta modlitwa zawsze jest wysłuchana"

(8829)
gosia, lat 28data: 16.07.2009, godz: 18:29

do zagubionej. Ciezko mi jest doradzac na temat małzenstwa bo sama nie jestem nawet w zadnym zwiazku,pomimo iz bym juz chciała ale jest tu sporo fajnych artykułów na temat małzenstwa i miłości, które w ostatnim czasie czytam.
Moim zdanem to o miłosc trzeba zabiegac ,dobra sprawa to jest szczera rozmowa przeciez nikt nie jest idealny ,no i budowanie zaufania.
Skad wiesz że on Cie nie kocha?
Powodzenia: )

(8828)
do Zagubionadata: 16.07.2009, godz: 14:15

Kiedyś podobna sytuacja była w małżeństwie mojego kolegi. Żona namówiła go na rekolekcje dla małżeństw. Podobno są takie specjalne mające na celu poprawę relacji i ponowne zachwycenie się sobą. Pomogły:) Znów są w sobie zakochani:)

(8827)
JACEK " TYGRYSEK ", lat 36data: 16.07.2009, godz: 13:03

DZIŚ JEST ŚWIĘTO MARYJNE . MATKI BOŻEJ Z GÓRY KARMEL - SZKAPLERZNEJ. . PAMIĘTAJMY W TYM DNIU O MODLITWIE MARYJNEJ JAK RÓŻANIEC, KORONKA 10 CNÓT NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY CZY LITANIA LORETAŃSKA CZY JAKAŚ INNA , ORAZ JAK KTO MOŻE TO NIECH IDZIE DO KOŚCIOŁA NA MSZĘ ŚWIĘTO. . . NIEPOKALANE POCZĘCIE MARYI DZIEWICY, NIECH NAM BĘDZIE ZBAWIENIEM I OBRONĄ. .

(8826)
Agadata: 16.07.2009, godz: 05:59

Do Zagubiona:
jeśli weźmiesz rozwód nie będziesz żyła w grzechu, tzn. samo wzięcie rozwodu grzechem nie jest, i można przystępować do sakramentów. Grzechem jest związanie się z inną osobą - nieformalnie lub ślubem cywilnym. Ale nie sam rozwód.

(8825)
zagubionadata: 15.07.2009, godz: 21:51

Do Gosia lat 28:

Pytasz czemu chce to przekreślić?Od kilku mies ięcy staram sie to naprawić..a on to lekceważy..ja walcze zeby było dobrze..jemu wydaje sie ze on nic nie musi robić..dltego po pewnym czasie zwątpiłam..i stwierdziłam ze sama nic nie zdziałam..i poddałam sie.a pozatym co za związek jesli onmnie nie kocha...cięzko jest..mi teraz...naprawde bardzo cięzko...ale musze to przetrwać:((

(8824)
do zagubionejdata: 15.07.2009, godz: 20:50

jest taka piękna modlitwa o uzdrowienie małżeństwa, warto pomedytować :

"Panie, przedstawiam Ci nasze małżeństwo – mojego męża i mnie. Dziękuję, że nas połączyłeś, że podarowałeś nas sobie nawzajem i umocniłeś nasz związek swoim sakramentem. Panie, w tej chwili nasze małżeństwo nie jest takie, jakim Ty chciałbyś je widzieć. Potrzebuje uzdrowienia. Jednak dla Ciebie, który kochasz nas oboje, nie ma rzeczy niemożliwych. Dlatego proszę Cię:

- o dar szczerej rozmowy,
- o „przemycie oczu”, abyśmy spojrzeli na siebie oczami Twojej miłości, która „nie pamięta złego” i „we wszystkim pokłada nadzieję”,
- o odkrycie – pośród mnóstwa różnic – tego dobra, które nas łączy, wokół którego można coś zbudować (zgodnie z Twoja radą: „zło dobrem zwyciężaj”),
- o wyjaśnienie i wybaczenie dawnych urazów, o uzdrowienie ran i wszystkiego, co chore, o uwolnienie od nałogów i złych nawyków.

Niech w naszym małżeństwie wypełni się wola Twoja.
Niech nasza relacja odrodzi się i ożywi, przynosząc owoce nam samym oraz wszystkim wokół. Ufam Tobie, Jezu, i już teraz dziękuję Ci za wszystko, co dla nas uczynisz. Uwielbiam Cię w sercu mojego męża i moim, błogosławię Cię w naszym życiu.

Święty Józefie, sprawiedliwy mężu i ojcze, który z takim oddaniem opiekowałeś się Jezusem i Maryją – wstaw się za nami. Zaopiekuj się naszym małżeństwem. Powierzam Ci również inne małżeństwa, szczególnie te, które przeżywają jakieś trudności. Proszę – módl się za nami wszystkimi! Amen! "

jeśli będziesz miała ochotę, kliknij na stronę Forum Pomocy Sychar, można znaleźć tam wiele sugestii/rad jak wyjść z kryzysu w małżeństwie :

http://www.kryzys.org/index.php

Pokój i Dobro !

(8823)
Magda, lat 33data: 15.07.2009, godz: 20:44

Do Tomka l.35 z redakcji
Dziękuję za te słowa oraz informację o stronce o niepłodności. Dopiero teraz miałam czas ją przejrzeć. Miejmy nadzieję, że dobry Bóg obdarzy i Was i nas upragnionymi dzieciaczkami. Wspomnimy o Was w modlitwie. Pozdrawiam serdecznie.

(8822)
Zagubiony, lat 20, e-mail: Dream_shadow@amorki.pldata: 15.07.2009, godz: 20:31

Do :~~ jesli piszesz do mnie to ciesze sie ze ktos sie zainteresowal. Ja jestem z malopolski. Mój tata jest chory ale to nie jest taka poważna choroba ale nie ma go w domu jest w senatorium. Wystarczy modlitwa. Ja wierzę ze znajde prace i bedzie dobrze. Wczoraj po prostu bylem zalamany. Dzis juz jest lepiej. I kto sie za mnie pomodlil to serdecznie dziękuję. Proszę trzymaj za mnie kciuki. Pozdrawiam i dziękuję

(8821)
Marzena, lat 25data: 15.07.2009, godz: 19:47

Zagubiona
Popieram wypowiedź Gosi.
Jesteś taka młoda, pewnie dopiero uczysz się życia we dwoje, a uwierz mi, to nie przychodzi łatwo. Nie podejmuj ostatecznych decyzji, gdyż one zaważą na całym życiu twoim i twojej córeczki. Tak ci się tylko wydaje, że ona może teraz nie jest związana z ojcem, ale przyjdzie taki moment w jej życiu, gdy będzie pytać o ojca, będzie go potrzebować... uwierz mi, sama to przeżywałam, tylko w trochę innych okolicznościach. Poza tym faktycznie piszesz tylko, że nie będziesz z mężem szczęśliwa, jednocześnie zaznaczasz, że ma pracę i to dobrze płatną, mieszkanie... to naprawdę dużo w tych czasach. Jeśli w waszym małżeństwie nastąpił kryzys, to ze wszystkich sił najpierw postaraj się go pokonać, może rozmową, a jeśli to nie pomoże to istnieją jeszcze poradnie rodzinne. Spróbujcie uratować wasze małżeństwo, zróbcie to dla waszego dziecka i dla siebie.
Trzymam kciuki za was i będę pamiętać o tobie w modlitwie.

(8820)
Natalia 24, lat 24, e-mail: natheah@tlen.pldata: 15.07.2009, godz: 19:39

Szukam wolontariusza
Witam. Mam 24 lata i jestem osobą niepełnosprawną ruchowo. Poruszam się przy chodziku ale prawie wcale nie wychodzę z domu. O miescie mogę tylko pomarzyć. Poszukuję ludzi chętnych do pomocy dla mnie na spacerach oraz milszego spedzania czasu wolnego, chcę poznać koleżanki i kolegów z Olsztyna lub okolic tylko i wyłącznie w wieku od 21 do 30 lat Można się ze mną kontaktować na gadu 5169451, komórka 503 948 544

(8819)
Arturdata: 15.07.2009, godz: 19:38

Do L. lat 29
O ile mi wiadomo, niektórzy Jezuici w Gdyni są psychologami. Napewno współpracują oni z psychologami (psychiatrami) chrześcijańskimi. Podaje do nich link:
http://www.jezuici.pl/icfd/
Wiem, że prowadzą oni Sesje, które są prowadzone przez psychologów (na powyższej stronie jest tego opis). Proponuję Ci pojechać na taką sesję, albo chociaż z nimi się skontaktować, to może podadzą Ci namiary na kogoś.
Pozdrawiam

(8818)
gosia, lat 28data: 15.07.2009, godz: 17:38

Do zagubionej nie podejmuj pochopnej decyzji jestes jeszcze młoda ,masz meza powinnas sie cieszyc ze jest zaradny i pracowity. nie znam twojej sytuacji ale moze czasami wiecej pokory , czasmi faceci maja dobre pomysły.wiem ze małzenstwo to napewno nie jest łatwe ale dlaczego chcesz to wszystko tak przekreslic?

(8817)
Monika, lat 34, e-mail: m_czarna@wp.pldata: 15.07.2009, godz: 17:13

witam. Zbieram osoby, które chciałyby pojechać do San Giovanni Rotondo, Rzymu, Asyżu, Padwy, Manopello, Monte San Angelo, Lanziano, Loreto, Wenecji, Rimini, Wiednia,
Warto wspomnieć ze sw.ojciec Pio jest wystawiony tylko do 23 września, jak podają na stronie kapucyni.pl
termin wyjazdu wieczorem 4.09-13.09.2009, wyżywienie 2 razy dziennie, noclegi w hotelu (pokoje 2-4 os)
koszt około 1750 zł
wyjazd z Wrocławia, Jeleniej Góry, Katowic i miejsc na trasie.
informacje szczegółowe, plan pobytu itd, podam mailem.
Moj adres: m_czarna@wp.pl
Monika

(8816)
JACEK " TYGRYSEK "data: 15.07.2009, godz: 16:07

CIEKAWA JEST TREŚĆ ORĘDZIA FATIMSKIEGO . .
- ODDANIE SIĘ W DUCHU WYNAGRADZANIA NIEPOKALANEMU SERCU MARYI,
- STAŁA MODLITWA - PRZEZ CODZIENNE ODMAWIANIE RÓŻAŃCA ŚWIĘTEGO.
- DUCH OFIARY, W WIERNYM SPEŁNIANIU CODZIENNYCH OBOWIĄZKÓW.
. . . . ORĘDZIE FATIMSKIE ZAWIERA NAUKĘ O ZBAWIENIU I KONIECZNOŚCI WYNAGRADZANIA ZA GRZECHY WŁASNE I BLIŹNICH. .

(8815)
JACEK " TYGRYSEK " data: 15.07.2009, godz: 16:01

BY BYĆ SZCZĘŚLIWYM Z DRUGO OSOBĄ SZCZEGÓLNIE W MAŁŻEŃSTWIE TO TRZEBA PROSIĆ BOGA O BOŻE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO NAD RODZINĄ I OPIEKĘ BOŻĄ ORAZ MIŁOŚĆ I WIERNOŚĆ W RODZINIE I POMOC W PRZEZWYCIĘŹANIU KRZYŻY LUDZKICH. WCIĄŻ WIDZĘ ŻE TEMAT DAMSKO- MĘSKI TKWI. ? POLECAM MODLITWĘ ORAZ SAMOZAPARCIE W PRÓBACH POKUS. PILNOWANIE UCZUĆ ZŁYCH I NIEGODNYCH NAMIĘTNOŚCI ZDRAD. A KTO UPADNIE NIECH SIĘ NAWRACA I PODNOSI.

(8814)
:~~data: 15.07.2009, godz: 15:55

zagubiony
Skąd jesteś? MOże można ci pomoc w inny sposób.NA co choruje twoj tata?

(8813)
zagubionadata: 15.07.2009, godz: 14:40

Sama nie wiem co juz robić..wiem ,że nie będe z nim szczęśliwa...on traktuje mnie jak przedmiot..nie moge miec nawet własnego zdania..a poztym nie sądze zeby mnie kochał...i w takiej rodzinie moje dziecko ma byc szczesliwe ?To juz chyba lepiej jak wychowam ja sama..mieszkając u rodziców..tak jak dotychczas.On widywał dziecko raz w miesiacu..wiec córcia nie jest z nim przywiązana..ma dopiero 1,5 roku..bardziej przywiazana jest do moich rodzicow..wiec jaki sens..jest niszczyc zycie jej i sobie.tylko po to by udawac wspaniala rodzine mimo ze taka nie bedziemy...nie jest łatwo podjąc decyzje...ale najgorsze jest wlasnie to ze jak wezme rozwod bede zyła w grzechu:((

(8812)
a2a, lat 34data: 15.07.2009, godz: 13:37

asia data: 07.07.2009, godz: 09:19
nas kobiet jest duzo, ktore zostaly odrzucone, bo chcialy zyc w czystosci przed slubem, a czy jest tutaj ktos z mezczyzn, ktory zostal odrzucony przez kobiete z tego samego powodu?
( 8839 )

Tak, ja tego doświadczyłem.

(8811)
Do zagubionejdata: 15.07.2009, godz: 12:02

Chcesz dobra dziecka zostań przy mężu.

(8810)
Anna123, e-mail: sdm123@interia.pldata: 15.07.2009, godz: 12:00

Trawiasta

Mam jedno pytanie. Czy jesteś w stanie sama przed Sobą potwierdzić, że w kontakcie z mężczyzną NIGDY i NA 100 % nie złamiesz trwania w czystości przedmałżeńskiej?

(8809)
zagubiona, e-mail: paulinaloveme@interia.pldata: 15.07.2009, godz: 11:56

Bardzo prosiła bym o pomoc...Powiedzcie mi czy mozna odebrać dziecko normalnej dobej matce?Studiuje zaocznie pedagogikę,poszukuje pracy,mieszkam z rodzicami..jestem dobrą matką.Chce sie rozejsc z mężem..jednak on mnie zastraszył ze odbierze mi dziecko..i niewiem co robic...jestem młoda mam dopiero 20 lat...a przeszłam juz tak wiele..On ma stała prace ,zarabia 2.300,ma mieszkanie..czy jest w stanie odebrac mi tylko dlatego dziecko?

(8808)
Trawiasta, lat 28data: 15.07.2009, godz: 10:30

Do L.,
wyslalam Ci email na podany adres, prosze o odpowiedz.

dobrego dnia

(8807)
Marzena, lat 25data: 15.07.2009, godz: 10:14

Anna 123
Wiesz, ja również nie należę do osób, które chodzą ze spuszczoną głową i przepraszają za to że żyją... raczej należę do tych, którzy dziękują za to że żyją :)
Może masz rację... trochę się rozpędziłam, nie oceniam nikogo, każdy ma wolną wolę i rozum, ale kiedyś będziemy rozliczeni z tego.
Pozdrawiam...

(8806)
L., lat 29, e-mail: potem@op.pldata: 14.07.2009, godz: 23:06

Witam

Piszę z prośbą o pomoc w... znalezieniu pomocy.

Chodzi o wsparcie psychologiczne lub psychiatryczne... w oparciu o Pana Boga.
Poszukiwany więc ksiądz psycholog lub osoba, która znajduje w metodologii leczenia miejsce dla Boga.
Wieloletnia depresja; spowiednik radzi pomoc "fachową", która nie odżegnuje się od prawd wiary...

(8805)
Artur, lat 32data: 14.07.2009, godz: 21:14

Chciałbym tylko dodać do tego co napisała Trawiasta, że o zakazie wspołżycia przed ślubem mówi 6-te przykazanie.

(8804)
Trawiasta, lat 28data: 14.07.2009, godz: 20:26

AAAAA

Pytasz mnie gdzie w pismach jest napisane o zakazie wspolzycia przed malzenstwem? Ano, tutaj:
Dzieje Apostolskie 15:20,
List św. Pawła do Rzymian 1:29,
1 List św. Pawła do Koryntian 5:1, 6:13,18; 7:2; 18:8,
2 List św. Pawła do Koryntian 12:21,
List św. Pawła do Galatów 5:19,
List św. Pawła do Efezjan 5:3,
List do Kolosan 3:5,
1 List św. Pawła do Tesaloniczan 4:3,
List św. Judy 7

Moze wystarczy... :)
Przedmałżeński seks jest zły i to Biblia mówi wprost. Tylko seks między małżonkami jest zdrowy, dobry i podoba się Bogu (List do Hebrajczyków 13:4). Tyle Pismo Święte, jak dla mnie najważniejszy Autorytet - bo jak sam wspominales, jest wielu falszywych prorokow i mozna sie pogubic... Magisterium Kosciola i nauka oparta na Slowie Bozym jest jednak wystarczajacym fundamentem, na ktorym mozna (i trzeba) oprzec bez lęku i strachu swoje zycie, takze seksualne.

Co do Twojego stosunku do Jacka - kiedys napisal juz, ze korzysta z internetu w telefonie i pisze tylko drukowanymi. Sprawa zostala wyjasniona i mysle ze nie ma sensu do niej wracac... A amorki.pl to koncowka poczty internetowej, ktora mozna bylo zalozyc na ONECIE. Sama mam taka skrzynke na ktorej przechowuje materialy z uczelni i bibliografie do prac dyplomowych i zaliczeniowych :) I tez sie konczy na amorki.pl, a nie korzystam z zadnego zboczonego portalu.

Jacek pisze to, co mysli i chyba mu wolno? Ofiarowanie zycia Maryi nie oznacza oddanie sie na sluzbe zakonowi. Ja sama ofiarowalam sie Maryi poprzez przyjecie Szkaplerza - co praktykuje wielu swieckich katolikow. I nie oznacza to wcale ze musze isc do zakonu... Ani nie oznacza to wcale wyrzeczenia sie seksu. Seks, owszem, mam zamiar z niego korzystac ale PO SLUBIE, z czlowiekiem, ktory bedzie moim mezem. Absolutnie nie bede biala zona - po to Pan Bog obdarza mnie cielesnoscia, seksualnoscia i zdolnoscia odczuwania radosci z bliskosci z drugim czlowiekiem zeby ja pieknie i godnie (!) przezywac. To jest wielki Dar a takie Dary sie szanuje. Prawda?


Piszesz ze nie masz zamiaru byc przesadnie cnotliwy dla swojej przyszlej zony... Wiesz co mi przyszlo na mysl po przeczytaniu tych slow?
Ze ty tej swojej przyszlej zony w ogole nie szanujesz. Ba, nawet watpie czy naprawde chcesz sie wiazac malzenskim wezlem... Szacunek do kobiety przejawia sie tym, ze mezczyzna umie zapanowac nad swoim popedem i umie przeksztalcic te sile jaka jest seksualny pociag w inna forme okazania uczuc.
Ale to jest wyzsza szkola jazdy i trzeba CHCIEC do niej przystapic. Mam tylko nadzieje ze Twoja przyszla zona okaze sie twarda kobieta, ktora Cie nauczy szacunku do niej :)
....czego Ci zycze z calego serca.... :)


Piszesz tez ze nie urodzilam sie facetem... Na wszelki wypadek sprawdzilam co mam w dowodzie osobistym. Nie, zdecydowanie jestem kobieta :) Byc moze nie rozumiem mezczyzn ale jestem tak samo seksualna jak oni. I tak samo mam wolna wole i tak samo mam GODNOSC czlowieka. I tego bede uczyc swojego syna. Albo corke. Ze trzeba sie przede wszystkim SZANOWAC i dbac o swoja psychike, cialo, ducha, seksualnosc... To wystarczy :)


Nie wiem, dlaczego ktos cierpi i dlaczego ktos jest samotny. Nie jestem ekspertem od wszystkich spraw, ale przezylam pewne rzeczy i wiem, ze nawet wyszydzana przez Ciebie modlitwa za kogos, daje ukojenie. To, ze zyje i jestem zdrowa i cala zawdzieczam przede wszystkim modlitwie mojej Mamy. Zrodelko to jest miejsce, gdzie przede wszystkim sie prosi o modlitwe wiec jesli Ci sie to nie podoba, nie musisz tego czytac...
A tak naprawde to najgorszym zyciowym doradca jest czlowiek sam dla siebie. Kazdy z nas swoj rozum ma, swoje doswiadczenie i sam (!) SAM podejmuje decyzje ktore ksztaltuja potem jego losy. Nie Pan Bog, nie Diego Maradona, nie guru z Indii. Ty sam, swoimi wlasnymi dlonmi, umyslem.
I sam bedziesz ponosic konsekwencje tych wyborow - oraz inni ludzie, ktorych te wybory i decyzje dotycza.


Milosc to nie tylko seks i "otwieranie" sie na siebie. Milosc to ODPOWIEDZIALNOSC. Zycie to ODPOWIEDZIALNOSC. A to wlasnie boli najbardziej... Nie jestes w tym sam, pamietaj - kazdy z nas codziennie sie boryka z takimi dylematami. Wszyscy.


Jest takie powiedzenie:
Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.

mysle ze to jest lepsze motto na zyciowa trase :)
pozdrawiam Cie i zycze Ci spokojnej nocy.

(8803)
Anna123, e-mail: sdm123@ineria.pldata: 14.07.2009, godz: 20:21

No i Panowie doszli do etapu: na pięści słowne - a że amorki, a że alkoholik... no, no... interpretacja AAAAA pozostaje interpretacją, ale Jacku Twój - jak to określiłeś - żart, pozostawia wiele do życzenia, ciekawe poczucie humoru masz... hmmmm... bardzo ciekawe...

AAAAA niestety, cokolwiek napiszesz nie będzie zrozumiane. Jesteś bardzo czytelny w swojej wypowiedzi (przynajmniej dla mnie) i cięty zarazem ;))) (to nie przytyk), niemal słyszę ton Twojej wypowiedzi, ale nie wszytko, wszystkim, wszędzie trafia.

Osobiście nie należę do osób, które chodzą ze spuszczoną głową i przepraszają za to, że żyją (tu nie ma aluzji) i uważam, że Pan Bóg oprócz wiary obdarza nas Rozumem, z którego należy korzystać, a także wolną Wolą, z której kierując się powyższym również należy korzystać.

"możesz robić co chcesz... ale nie musisz się tym chwalić przed całym światem" Marzena, a pomyślałaś o tym, że może ktoś chce (a przecież ma prawo) chwalić się tym co robi i myśli przed całym światem?

"Tutaj ludzie prezentują inne wartości niż ty, dlatego nigdy twoje słowa nie będą tu akceptowane" - mocne słowa. Marzena, skąd wiesz jakie ludzie tak naprawdę prezentują wartości? Taka dobra jesteś by to ocenić? I na jakiej podstawie? Tych kilku wpisów?...


(8802)
Zagubiony, lat 20, e-mail: Dream_shadow@amorki.pldata: 14.07.2009, godz: 18:19

Boże mój kochany proszę pomóż mi ułożyć sobie życie. Proszę daj chociaz troche blasku na moja rodzinę,przecież wiesz jak jest nam ciężko,wiesz jak mi jest ciężko. Każdego dnia zamykam sie coraz bardziej w sobie i coraz bardziej cierpię Boże mój Boże czy Ty tego nie widzisz? Czy nie słyszysz mojego wołania? Nie proszę o wiele,chcialbym tylko znalesc prace by moc uczciwie zarabiać by chociaz troche bylo lepiej. Mam juz dosc tego ubóstwa. Dlaczego nasze zycie nie moze być choć troche lepsze,przecież nie jesteśmy złymi ludźmi a wręcz przeciwnie bardzo sie staram a moje zycie jednak nie przynosi żadnych owoców. Jesli moim rodzice nie moga zapewnic dobrych warunków do zycia to pozwól chociaz zrobic to mnie. Chce pomoc siebie i swojej rodzinie. Boże proszę ześlij na moje zycie troszeczke szczęścia, przecież nie musimy całe zycie zyc w biedzie z tyloma problemami. A jesli was drodzy ludzie Bog słucha i jesli chcialbym ktoś pomodlić sie za 20 latkiem który nie potrafi ułożyć sobie zycia to proszę pomodlcie sie za mna i za moja rodzinę,za mojego tatę który jest chory. Moze was Bog zechce wysluchać. A wszystkim naprawde składam ogromne dzięki. W sumie fajne jest to ze jednak sa ludzie dobrzy a na tej stronce na pewno sporo jest takich. Pozdrawiam wszystkich

(8801)
JACEK " TYGRYSEK "data: 14.07.2009, godz: 16:16

DO A A A . KSIEDZEM NIE JESTEM I NIE BĘDĘ RACZEJ. ALE MÓWIĘ MÓWIĆ O WIERZE . CHOĆ JESTEM GRZESZNY . KAŻDY MA PROBLEMY I SWOJE SPRAWY ŻYCIA ALE JEZUS CHOĆ JEST BOGIEM TEŻ NIÓSŁ KRZYŻ I TU DAŁ NAM NAUKĘ I ŚWIATŁO BY CZERPAĆ SIŁY GDY UPADAMY. . ZROZUMIAŁA MNIE TRAWIASTA I KARINA. ONE TEŻ MAJĄ RACJĘ I INNE OSOBY . . FAKTYCZNIE PROSISZ O MODLITWĘ WIĘC KTO MOŻE NIECH SIĘ PO MODLI ZA A A A .. . A JA JUŻ NIE BĘDĘ TŁUMACZYŁ SIĘ TOBIE CZY KOMUŚ-NARKA .

(8800)
JACEK " TYGRYSEK "data: 14.07.2009, godz: 16:07

DO A A A . TE A A KOJARZY MI SIĘ Z ANONIMOWYMI ALKOHOLIKAMI. TO ŻART . . A WIESZ CZEMU TAK NAPISAŁEM BO WIDZISZ MOWISZ O MOIM EMAIL ŻE JEST W NIM AMORKI. . A TO JEST WYBRANE Z POCZTY ONET NAZWA I TA MI SIĘ PODOBAŁA . A NIE SZUKASZ W INTERNECIE AMORKÓW ROZPUSTY. TERAZ JUŻ WIESZ JAK MOŻNA SIĘ MYLIĆ . . AHA PYSZNY NIE JESTEM TO RACZEJ TWOJA PYCHA TU PRZEMAWIA. DUŻE LITERY MAM BO PISZE Z TELEFONU. SZUKASZ ŻONY WIĘC MÓDL SIĘ O ODPOWIEDNI WYBÓR JEJ.

(8799)
Anna, lat 24data: 14.07.2009, godz: 15:10

do Marzena 25 i dorota.anna
Dziękuję Wam serdecznie a także innym źródełkowiczom, którzy dostrzegli mój wpis...:) Obiecuję również porozmawiać z Tatą o Was;)
z Bogiem:)

(8798)
Marcindata: 14.07.2009, godz: 13:54

Do dziewczyn,kobiet i ........teściowych;)
Polecam Wam wszystkim kazanie ks.Pawlukiewicza z 08.02.2009r.,........szczególnie jego druga połowę która szczególnie do Was się odnosi:)

(8797)
Marzena, lat 25data: 14.07.2009, godz: 13:29

AAAAA
Nikt nie będzie mówił ci co masz robić, Bóg dał ci wolną wolę i nie nam osądzać, jak ją wykorzystasz. Jednak troszkę przeraża mnie twoje podejście do seksu :(
Jeśli traktujesz "otwarcie" się na przyszłą żonę jako sposób na samotność, to współczuję. Piszesz ciągle, że ty zamierzasz... a co jeśli spotkasz jakąś wartościową dziewczynę, która będzie spełnieniem twoich marzeń i ona wcale nie będzie chciała się tak na ciebie "otworzyć" przed ślubem??? Będziesz ją namawiał, nalegał na zbliżenie, a może ją rzucisz??? Wydaje mi się że twoje wypowiedzi są bardzo samolubne i może nie powinny być wygłaszane w takim miejscu jak Źródełko??? W końcu możesz robić co chcesz... ale nie musisz się tym chwalić przed całym światem. Tutaj ludzie prezentują inne wartości niż ty, dlatego nigdy twoje słowa nie będą tu akceptowane.
Życzę ci szczęścia.
A, no i nie traktuj seksu jak lekarstwa na samotność :))) Jeśli między dwojgiem ludzi istnieje tylko, albo przede wszystkim seks, to dopiero wtedy można odczuć jak bardzo można być samotnym...
Pozdrawiam

(8796)
Marzena, lat 25data: 14.07.2009, godz: 08:17

Do Anna
Nigdy nie jesteś sama i nie musisz sobie radzić ze wszystkim sama. Wiem, że współczesny świat wydaje się być zajęty jedynie czubkiem własnego nosa, ale uwierz mi, są ludzie, którzy z chęcią ci pomogą :) Naprzykład ja.... będę pamiętać w modlitwie, aby ten tydzie ułożył się po twojej myśli no i oczywiście zgodnie z wolą Bożą :)

(8795)
dorota.annadata: 13.07.2009, godz: 23:30

Do Anna, lat 24

Pomodlę się za Ciebie jeszcze dzisiaj i będę pamiętała o Tobie w najbliższych dniach. Życzę Ci powodzenia we wszystkim co robisz.

Bardzo Cię też proszę pomódl się za mnie. Ja mam przed sobą trzy bardzo trudne tygodnie, a najtrudniejszy będzie ostatni tydzień lipca. Bardzo potrzebuję wsparcia. Dziękuję.

(8794)
AAAAAdata: 13.07.2009, godz: 22:24

to ja napisze najprościej jak się da :)
nie korzystam z innych portali nie mam zamiaru :)
wpis:
JACEK " TYGRYSEK ", e-mail: wiatr11@amorki.pl ( 8910 )
interpretuję jako wpis osoby która korzysta z portalu amorki ... a co to za portal - wystarczy wpisać w google :) i dla mnie to jest gorszące, że osoba korzystająca z takiego portalu używa sformułowań: "TARGOWISKA UCZUĆ I ROZPUSTY CIAŁ I MYŚLI" sam korzysta z portalu randkowego, czyli "TARGOWISKA UCZUĆ I ROZPUSTY CIAŁ I MYŚLI" i stąd moje sformuowanie "chcesz rzucić kamieniem? a sam jesteś czysty????" - zarzuca innym targowisko a sam się bawi na innych portalach...
dla mnie jego słowa są słowami osoby pysznej, pozatym tekst pisany dużymi literami interpretowany jest jako krzyk, "A NIE RÓBCIE TARGOWISKA UCZUĆ I ROZPUSTY CIAŁ I MYŚLI ZE STRONY RELIGIJNEJ"???? czyli niektórzy nie mogą (?) pisać o swoich problemach???? niektórzy proszą tu nawet o modlitwę w pokonaniu tych kłopotów

a ja się uśmiechnę na zarzuty fałszywych proroków - Jacka:))))
co to uważają i oceniają jak mam żyć :)
OFIARUJCIE SWOJE ŻYCIE MARYI I BOGU - piękne hasło ale jak je mam rozumieć? nie żenić się???? pycha przez Ciebie przemawia, chcesz zająć miejsce księdza? i prawić kazania? raczej powinieneś pomodlić się za osoby które modlitwy proszą, jeśli chcesz ...


ja szukam partnerki, żony, może znajdę tutaj a może nie :)
jeśli jest to portal, witryna dla osób samotnych którzy chcą pozostać samotnymi to ok :) ja czuję, że mi raczej nie jest pisane życie mnicha :) więc Trawiasta spotkamy się tylko najwyżej przypadkiem :)
dla mnie lekarstwem na samotność jest "otwarcie" na przyszłą żonę, i to pełne otwarcie :) mam zamiar żyć z nią po chrześcijańsku i katolicku, ale nie mam zamiaru być przesadnie /brakuje mi tu słowa - cnotliwy?/

To Trawiasta napisz mi gdzie jest napisane o seksie przedmałżeńskim w pismach? czy zakaz to jest interpretacją? ja wiem swoje i mam zasady których nie zmienię i raczej nie bedę miał seksu przedmałzeńskiego, tym bardziej cudzołożył ... pozatym szkoda, że sie nie urodziłaś facetem, poszłabyś do wojska ... a tak tylko Twój syn uświadomi Cię kiedyś, jeśli będzie uganiał się za dziewczynami ... a nie np. za chłopakami ...

pozatym żałość i rozgoryczenie - to uczucia niektórych osób które pisały tutaj i to całkiem niedawno, zmusisz mnie do ich odszukania? masz jakąś propozycję dla nich? ja wiem, że się pomodlisz za nie, powymieniasz mysli za pośrednictwem tego portalu ale im potrzebne jest także towarzystwo, szkoda że nie własnych dzieci, myślisz że to był taki zamiar Boga??? a może brak pokory tych osób? bo chciały zostać świętymi??? może słuchały fałszywych proroków???? złych doradców??? ja nie mam zamiaru zostać święty, chce założyć rodzinę, jeśli nie będzie idealna - trudno, ale nie będę czekał i modlił się lecz działał, może zmienial, >gorszył< ale cel osiągnę ... a może zrobię dziecko i dopiero wtedy się ożenie, nie wiem, ale jakoś sobie poradzę ...

jest takie powiedzenie:
gdyby młodość wiedziała a starość mogła ...
i tym powiedzeniem się kieruję ...



(8793)
JACEK " TYGRYSEK " data: 13.07.2009, godz: 21:21

DO KARINY, TRAWIASTEJ . DZIĘKI ZA ZROZUMIENIE MNIE . TO CO MIAŁEM NA MYŚLI ODCZYTALIŚCIE LUKS. POZDRAWIAM .
POZDRAWIAM TYCH TEŻ CO MNIE ZROZUMIELI I TYCH CO NIE. . DO A A A . . MASZ TEŻ SWOJE ZDANIE I NIKT CIĘ NIE POTĘPIA . . KAŻDY MA SWOJĄ WYMIANĘ ZDAŃ. . DLATEGO TRZEBA SOBIE TŁUMACZYĆ . . NIKT MYŚLĘ ŻE CIĘ NIE POTEPIA . . PO PROSTU WYJAŚNIAMY SOBIE SWOJE MYŚLI. .
. DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM . NIE BEDE MÓGŁ JUŻ J CZAS ODPISYWAĆ . ŻYCZĘ WIELE DOBREGO

(8792)
karinadata: 13.07.2009, godz: 20:48

Jacku Tygrysku masz rację. narzekanie i rozczulanie staje sie uzaleznieniem, a gdzie wola Boża? a do dewotyzmu chyba jeszcze sporo. kto moze powiedziec ze naprawdę sie modli i żyje słowem Bożym na co dzień i potrafi przezyc dzień bez narzekania..
i dzieki ze przypominasz o 13. ;)

(8791)
Trawiasta, lat 28data: 13.07.2009, godz: 20:28

Do AAAAAAAA

Napisales co nastepuje:
"to ja będę orginalny i przeciwstawię "TARGOWISKA UCZUĆ I ROZPUSTY CIAŁ I MYŚLI" bycie "dewotem/dewotką"

Jacek nie jest dewotem. Broni swoich przekonan i wartosci w ktore wierzy on i inni uzytkownicy Zrodelka. I ma do tego pelne prawo.
Nie jestes oryginalny w tym momencie - jak wielu innych, ktorzy wystepuja przeciwko Kosciolowi wykorzystujesz biblijny argument o rzucaniu kamieniem... piszesz do Jacka: "chcesz rzucić kamieniem? a sam jesteś czysty????"
Nawet jesli Jacek nie jest czysty, ma prawo napisac o tym, ze dzis jest dzien poswiecony Maryi. Cos w Twoich wpisach musialo go sprowokowac do okreslenia "targowisko rozpusty"..... ciekawe, czy dostrzezesz, co... bo póki co kazesz rzucac kamieniami.......

"nie mam zamiaru nikogo gorszyć ... " - za pozno, juz zgorszyles. Oby Twoje slowa nikomu nie przyniosly zła moralnego ani nie zrobily krzywdy.... wiesz, ze odpowiadasz przed Bogiem takze za to, co tutaj napiszesz? pamietasz o tym, prawda?
Mohery piszemy przez samo h, ale to tak na marginesie.

"czemu odmawiasz bycia szczęśliwym innym osobom? ja szukam osoby podobnie myślącej do mnie, nie mam zamiaru nikogo przekonywać, zmieniać czy gorszyć :)"
Jacek nikomu szczescia nie odmawia. Jacek po prostu wyznaje te same zasady, ktorymi od ponad 2000 lat kieruje sie Kosciol. Szczescie to nie anarchia ani nie sodomia. Szczesliwi ludzie to tacy, ktorzy maja czyste serce....
Jesli szukasz kogos myslacego podobnie, to moze poszukaj innego portalu? Jest ich masa w internecie. I na pewno znajdziesz kogos, kto z Toba odda sie przedmalzenskiemu szczesciu z dala od moherowych klebkow wloczki. Powodzenia.

"sfera intymna jest bardzo wazną sferą, pewnie ma duży wpływ na postrzeganie świata i innych osób, i z tą sferą trzeba żyć, może nawet rozwijać, pielęgnować we dwoje, a nie "zwalczać". To może tylko przesunąć w czasie poczucie żałości, poczucie rozgoryczenia, a tak może wyniknąć piękna kochająca sie rodzina ..."

Sfera intymna jest sfera ktora jest bardzo wazna. Zgadzam sie z Toba. Ale to nie jest głowna sfera zycia czlowieka. Sfere intymna mozna (i trzeba) pielegnowac we dwoje TYLKO w malzenstwie, bo poza nim ona sie nie bedzie rozwijac. Rozwina sie techniki milosne, wzglednie wiedza na temat fizjologii orgazmu. A czy to jest podstawa szczescia dwojga ludzi? Nie wydaje mi sie.

Poczucie zalosci (cokolwiek to jest) i rozgoryczenia rozwija sie przewaznie u tych osob, ktore nie szanuja siebie i kogos z kim sa. Mowiac w przenosni - rozmieniaja sie na drobne. Do poczucia zalosci dochodzi jeszcze brak szacunku... i czesto samotnosc, bo tacy ludzie nie potrafia stworzyc stabilnego emocjonalnie i duchowo zwiazku. Nie potrafia ufac, kochac. Nie umieja patrzec na dobro drugiego czlowieka czesto kosztem siebie... a milosc taka wlasnie jest. Wymaga rezygnacji z wlasnego Ja dla Ty. Jest jeszcze czysta, wybacza, nie pamieta zlego... odsylam Cie tutaj do Hymnu o Milosci, znajdziesz go na pewno. Tam tez pada takie zdanie ze Milosc nie jest bezwstydna. To tak apropos tego seksu przedmalzenskiego...

Kochajaca sie rodzina nie jest dzielem przypadku przy rozwijaniu sfery intymnej, ale to ciezka praca osob, ktore decyduja sie na swiadome jej stworzenie. Seks przedmalzenski moze powolac dziecko na swiat. I co wtedy? Koniec wolnosci? Przymusowy slub? Panna mloda w ciazowej sukience? A co dalej?

I jeszcze jedno. Nikt w Kosciele nie zwlacza sfery intymnej. Dowodem sa coraz popularniejsze Spotkania Malzenskie, rekolekcje, dzialalnosc roznych wspolnot oraz roznych osob zajmujacych sie doradztwem malzenskim i rodzinnym. Ksiazka o. Ksawerego Knotza "Seks jakiego nie znacie" nosi podtytul "Dla MAŁŻONKOW kochajacych Boga". Juz to jest wymownym sygnalem, dla kogo jest seks. Kosciol stoi na strazy czystej milosci bo to jest inwestycja w czlowieka, w rodzine i w przyszle pokolenia. Wiec nie zgodze sie z Toba, ze ktos tu zwalcza sfere intymna.

"Bóg dał 10 przykazań, "miłuj bliźniego jak siebie samego" i inne."

Tia. Przypomnijmy sobie moze zatem co dal Bog człowiekowi za przykazania:
1. Nie bedziesz mial Bogow cudzych przede mna
2. Nie bedziesz bral Imienia Pana Boga twego nadaremno
3. Pamietaj abys dzien swiety swiecil
4. Czcij ojca swego i matke swoja
5. Nie zabijaj
6. Nie cudzołóż
7. Nie kradnij
8. Nie mow falszywego swiadectwa przeciw blizniemu twemu
9. Nie pozadaj zony blizniego swego
10. Ani zadnej rzeczy, ktora jego jest.

Przykazanie milosci zostawil Jezus Chrystus swoim uczniom a brzmi ono tak:
Bedziesz milowal Pana Boga swego z calego serca swego, z calej duszy swojej, ze wszystkich sil swoich
A blizniego swego jak siebie samego.
Tyle Katechizm.

"Może są niejednoznacze, "
NIE ZABIJAJ.
NIE CUDZOŁÓŻ.
NIE KRADNIJ.
NIE POŻĄDAJ ŻONY BLIŹNIEGO SWEGO.

Co tu jest jeszcze niejednoznaczne?! Bo dla mnie wszystko jest jasne, kawa na lawe - co jest grzechem a co nie jest. Co jest dobre, a co zle.
Jesli czlowiek sam sobie jest sterem zeglarzem i okretem, to bedzie sobie niejednoznacznie to interpretowal. I co mu pasuje, bedzie sobie dobieral a reszte odrzucal. To jest wg Ciebie sposob na szczesliwe zycie?

"ale sądzę że każdy osądzi, czy zabicie nienarodzonego dziecka można zakwalifikować pod "miłuj bliźniego jak siebie samego","
Nikt nikogo nie bedzie osadzac. To jest domena Boga. Nie wiem, po co napisales to tutaj - to chyba miala byc jakas ironia, jak sadze? Przenosnia?
Zabicie dziecka w łonie matki to morderstwo. Ale nawet taka kobiete trzeba kochac jak siebie samego - modlic sie za nia i kochac ja, jak siostre, natomiast nie wolno kochac jej grzechu. Nie wolno go pochwalac.
A wiesz, ze do tego grzechu - zabicia dziecka nienarodzonego - wybitnie przyklada sie propagowanie wspolzycia przedmalzenskiego? Zastanawiales sie kiedys nad tym?

"zresztą nie lubię pisać na te trudne tematy, bo bardzo trudno jest napisać to co pomyśli głowa :)"
Skoro nie lubisz pisac na trudne tematy, to po prostu nie pisz. Bedzie Ci o wiele lzej i nie namacisz w glowach innym.
I pamietaj ze ludzka glowa jest zawodna. Dlatego ten Dekalog jest taki jednoznaczny. Dlatego Kosciol trzyma sie tych samych radykalnych zasad. Bo czlowiek jest slaby i chocby byl niezwyklym erudyta, zawsze bedzie bladzil na manowcach. Szatan wykorzystuje to i czesto spycha madrych ludzi z Drogi, ktora ida, przekonujac, ze sami wybiora lepszy skrot. (vide: niejednoznaczne Przykazani). To sie tez nazywa Pycha - wieza Babel miala byc takim skrotem do Nieba, a przy okazji miala pokazac Panu Bogu, kto tu rzadzi. Final tej historii znamy wszyscy, wiec pozostaje mi tylko zyczyc Ci zebys nie popelnil bledu budowniczych wiezy.
I pamietaj ze to, co piszesz tutaj wplywa na innych ludzi tak wiec swoje sady wywazaj, zeby nie zamacic bliznim w glowach.
pozdrawiam

(8790)
JACEK " TYGRYSEK " data: 13.07.2009, godz: 19:54

DO A A A I INNYCH . PRZY WYPOWIEDZIACH INNYCH LUDZI NP. JAK MOJE . PROSZĘ NIE DODAWAĆ TEGO CO NIE NAPISAŁEM . LUB NIE MIAŁEM NA MYŚLI. CHOĆ TU MOŻE BYĆ WASZ BŁĄD W ZROZUMIENIU CO AUTOR TEKSTU MIAŁ NA MYŚLI I POTEM NIEPOTRZEBNE ZAMIESZANIE . DLATEGO PRZEBACZAM TO WAM . ŻYCZĘ WSZYSTKIM WIELE DOBREGO I BŁOGOSŁAWIEŃSTWA BOŻEGO. PAMIĘTAJMY O MODLITWIE JAK MSZY ŚWIĘTEJ. RÓŻAŃCU ŚW. KORONCE DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO CZY DRODZE KRZYŻOWEJ. POZDRAWIAM . PA.

(8789)
Trawiasta, lat 28data: 13.07.2009, godz: 19:48

Seks to nie jest zabawa ani rozladowanie napiecia. Niewinne pocalunki - taaaa, tyle razy czytalam i slyszalam to stwierdzenie w mediach... Niewinne pieszczoty... Nic takiego, prawda?
To dlaczego tyle osob jest uzaleznionych od masturbacji, dlaczego Łukasz ciagle sie oglasza, dlaczego pisze tutaj tyle osob, ktore walcza o czystosc, dla ktorych poped seksualny staje sie zbyt trudny do opanowania?
Bo seks to jest SILA, ktora wyzwolona zbyt wczesnie potrafi zwalic z nog, rozbic człowieka, zniewolic. SEKS PRZEDMALZENSKI JEST GRZECHEM. Koniec kropka. I zadne usmiechy na koncu zdan tego nie zmienia, AAAA. Czytam Twoje wypowiedzi i mam wrazenie, ze sam nie wiesz co masz o tym myslec albo nie wiesz jak to napisac...

Granice trzeba wytyczac i ich przestrzegac, dla wlasnego dobra. I mowie to z pelna swiadomoscia po wielu (bolesnych) doswiadczeniach. Seks przedmalzenski jest zly, jest grzechem, niszczy więź między ludzmi, oddala ich od siebie nawzajem. Oddala ich od Boga, ktory jest jedynym Gwarantem zdrowej i dobrej milosci. Seks przedmalzenski potrafi uzaleznic, pograzyc człowieka w poczuciu bezsilnosci, depresji, odziera z szacunku wzgledem siebie i tego Drugiego Człowieka.
Dzisiaj seks jest tak samo wystawiany na sprzedaz jak plyty, komputery czy ubrania. Wciska sie mlodziezy hasla o wolnosci, poznawaniu wlasnego ciala, podwaza autorytet Kosciola, rodziny... Nic dziwnego ze wokol nas tyle tragedii sie dzieje, rodziny sie rozpadaja, ludzie nie szanuja siebie nawzajem, swojej cielesnosci, nie pracuja nad soba... A przeciez stworzeni jestesmy do szczescia i radosci, do czystej i pieknej milosci!
Powrot do Boga jest mozliwy. Ale boli... Boli tym bardziej, im dalej sie od Niego odeszlo, im glebiej zabrneło sie we wlasny grzech.
Sfera seksualnosci Czlowieka jest tak bardzo delikatna i wrazliwa, ze kazde zranienie w jej zakresie odbija sie bardzo mocno w Nim samym. Nie dajcie sobie wmowic tych niewinnych pocalunkow itp. Badzcie madrzejsi niz ci, ktorzy tak pisza.

pozdrawiam cieplo

(8788)
Anna, lat 24data: 13.07.2009, godz: 19:47

Rzadko proszę o pomoc bo cały czas wydaje mi się, że powinnam radzić sobie sama...ale wiem, że sama nie dam rady tym razem...przede mną bardzo trudny tydzień...Proszę Was Kochani o modlitwę, będę bardzo wdzięczna...

(8787)
JACEK " TYGRYSEK "data: 13.07.2009, godz: 19:44

DLATEGO PROSZĘ TYCH MĄDRYCH LUDZI CO MAJĄ NA WSZYSTKO NIBY ODPOWIEDŹ BY RACZEJ UCZYLI SIĘ POKORY I TRWALI NA MODLITWIE . SZCZĘŚCIE JEST W BOGU A BÓG W NAS I CZEKA NA NAS WSZYSTKICH CZY TO ŚWIĘTEGO CZY GRZESZNIKA CZY BŁĄDZĄCEGO . OFIARUJCIE SWOJE ŻYCIE MARYI I BOGU. . A NIE TYLKO WAM POŹADLIWOŚCI TEGO ŚWIATA W GŁOWIE I KRYJECIE TO POD MASKĄ MIŁOŚCI UCZUĆ. NIKOGO NIE OSĄDZAM I NIE POTĘPIAM. LUDZIE SAMI TO CZYNIĄ . UŚMIECHNĘ SIĘ NA WASZE ZARZUTY.

(8786)
JACEK " TYGRYSEK "data: 13.07.2009, godz: 19:36

DO A A A . I DO TYCH CO NIE ROZUMIEJĄ MYCH SŁÓW LUB PRZEKRĘCAJĄ NA INNE NIE NA TEMAT. CHODZI O MIŁOŚĆ BOŻĄ DO LUDZI I CZŁOWIEKA DO BOGA. PEŁNIENIE WOLI BOZEJ . SZCZĘŚCIE JEST TU I NIKOMU NIE ZABRANIAM SZCZĘŚCIA . TEŻ NIE MÓWCIE CZEGOŚ JEŻELI TEGO NIE NAPISAŁEM . O JAKIEŚ TAM BERETY MOCHOROWE CO NAWET O TYM NIE MYŚLAŁEM . TAK SAMO JAK Z OSĄDEM INNYCH . DEWOTEM TEŻ NIE JESTEM A GRZESZNIKIEM . USMIECHAM SIĘ TYLKO GDY PRZEKRECACIE SŁOWA I WIARĘ.

(8785)
AAAAAdata: 13.07.2009, godz: 18:10

Tygrysku z amorki.pl :) te amorki to takie niewinne????? ;)
to ja będę orginalny i przeciwstawię "TARGOWISKA UCZUĆ I ROZPUSTY CIAŁ I MYŚLI" bycie "dewotem/dewotką"
chcesz rzucić kamieniem? a sam jesteś czysty????
nie mam zamiaru nikogo gorszyć ... ale to dobrze, że można tu popisac bo przynajmniej można wprawić się w kulturalnym formuowaniu myśli aby kiedyś przypadkiem nie zostać posądzonym o bycie mocherowym beretem :))))
czemu odmawiasz bycia szczęśliwym innym osobom? ja szukam osoby podobnie myślącej do mnie, nie mam zamiaru nikogo przekonywać, zmieniać czy gorszyć :)
wierzę, że Bóg działa przez ludzi, kieruje losami tak, że jedni stają się świętymi ...
sfera intymna jest bardzo wazną sferą, pewnie ma duży wpływ na postrzeganie świata i innych osób, i z tą sferą trzeba żyć, może nawet rozwijać, pielęgnować we dwoje, a nie "zwalczać". To może tylko przesunąć w czasie poczucie żałości, poczucie rozgoryczenia, a tak może wyniknąć piękna kochająca sie rodzina ...
Bóg dał 10 przykazań, "miłuj bliźniego jak siebie samego" i inne. Może są niejednoznacze, ale sądzę że każdy osądzi, czy zabicie nienarodzonego dziecka można zakwalifikować pod "miłuj bliźniego jak siebie samego",
zresztą nie lubię pisać na te trudne tematy, bo bardzo trudno jest napisać to co pomyśli głowa :)
BEZ URAZY Jacku. POZDRAWIAM. ;)

(8784)
???, e-mail: myszka40@onet.eudata: 13.07.2009, godz: 17:32

a jak to jest być kochanym?

(8783)
JACEK " TYGRYSEK ", e-mail: wiatr11@amorki.pldata: 13.07.2009, godz: 16:57

DZIŚ 13 JEST DNIEM MARYJNYM . IDŹCIE WIĘC NA MSZĘ ŚWIĘTO . ODMÓWCIE RÓŻANIEC ŚWIĘTY I OFIARUJCIE SWOJE KRZYŻE ŻYCIA, SPRAWY DUCHOWE I MATERIALNE BOGU I MARYI. . AHA WIDZĘ ŻE WCIĄŻ PISZECIE O RELACJACH DAMSKO- MĘSKICH. SAME MĄDRE WYPOWIEDZI MACIE A WIEC CZEMU SIĘ ŹALICIE NAD SOBĄ? BARDZIEJ SKUPCIE SIĘ NA MODLITWIE I PEŁNIENIU WOLI BOŻEJ Z MIŁOŚCI A NIE RÓBCIE TARGOWISKA UCZUĆ I ROZPUSTY CIAŁ I MYŚLI ZE STRONY RELIGIJNEJ . BEZ URAZY . POZDRAWIAM.

(8782)
AAAAAdata: 13.07.2009, godz: 16:31

nie jestem zszokowany niczyją wypowiedzią :)
seks przedmałżeński jest indywidualną sprawą między dwojgiem ludzi :) ja jeszcze nie wiem czy go chcę czy nie ... po prostu nie musi być :) ale nie stwierdzam, że go nie będzie :)
i sądzę, że należy nigdy nie mówić nigdy :) jeśli zaczniemy analizować ten temat, to ile należy chodzic ze sobą do czasu narzeczeństwa, ile po narzeczeństwie, po jakim czasie zawarty zostanie ślub? to wszystko liczone będzie w latach ...
to jest teoretyzowanie :)
to bardzo skomplikowane ;) wolałbym porozmawiać z Tobą ewentualnie o tym przy kawie albo spacerze :)

wpiszę tu coś co znalazłem w sieci, napisała Pani /Panie jeśli już się zdecydują z reguły mają dar wspaniałego formuowania myśli/:
oczekiwane cech u partnera
szczerość, uczciwość, zaradność, pomysłowość, poczucie humoru.......i można tak wymieniać bez końca, do momentu w którym poznaje sie kogoś i wystarczy zaledwie chwila aby poczuć, że jest to ta właściwa osoba, wtedy cała ta lista wymagań staje się nagle nieistotna, bo ludzi poprostu nie da opisać sie kilkoma wyrazami mówiącymi o cechach charakteru.

podobnie jest z wyglądem :)

(8781)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej