Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [402] [403] [404] [405] [406] [407] (408) [409] [410] [411] [412] [413] [414] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

:)data: 13.07.2009, godz: 15:39

I jeszcze jedno do AAAA jeśli uważasz, że seksu nie można pomijać w okresie przedmałżeńskim to nie dziwię się, że jesteś zszokowany moją wypowiedzią. Dla mnie czystość jest darem dla małożonka:)

(8780)
Anna123, e-mail: sdm123@interia.pldata: 13.07.2009, godz: 15:35

"próba przytulenia, otrzymania całusa przy wręczaniu kwiatów, całusa porzegnalnego albo "skardzenia" całusa zakochanego" to najporządniejsza sprawa pod słońcem. Przecież ta delikatność i czułość nadaje uroku i bliskości spotkaniu. Nie chodzi o to, by się na siebie "rzucać", ale by dwoje ludzi dążyło w określonym kierunku. Jeśli on chce przełamać stan koleżeństwa i ona też tego pragnie to nie widzę problemu :)

(8779)
:)data: 13.07.2009, godz: 15:33

AAA nie przeinaczaj moich słów! Wiem co to jest całus skradziony na przywitanie itp...I doceniam wagę gestów czułości jednak uważam, że trzeba się odrobinę lepiej poznać, dla mnie drugie spotkanie to zbyt szybko. Jeśli kogoś nie interesuje moja osoba o nic nie pyta tylko myśli o tym aby "wisieć" na mnie to chyba jednak nie przesadzam. Było mi bardzo przykro bo musiałam walczyć z czyjąś napastliwością. A Wam się to podoba aby z każdą nowo poznaną osobą zaraz się całować i przytulać? Dla mnie te gesty są bardzo wyjątkowe i nie chciałabym rozdawać ich na lewo i prawo:) Marcinie może był głodny, ale nie każdy głód trzeba zaraz zaspokoić:)

(8778)
Anna123, e-mail: sdm123@interia.pldata: 13.07.2009, godz: 14:49

Zdrowego rozsądku nigdy za wiele, ale uważam, że Rek ma wiele racji - nie można przecież wszystkiego i wszystkich stawiać pod jedną ścianą. Pozdrawiam. Anna.

(8777)
AAAAAdata: 13.07.2009, godz: 14:43

prosiłbym, aby się wypowiedziała doświadczona wiekiem albo spotkaniami osoba :)
czy próba przytulenia, otrzymania całusa przy wręczaniu kwiatów, całusa porzegnalnego albo "skardzenia" całusa zakochanego jest powodem do otrzymania etykietki "nieporządnego?" chłopaka i bycia powodem do ostrzegania na forum???
rozumiem, ostrzeżenia przed słynnym Łukaszem, ale próbę przełamania bariery "koleżeństwa" czy bycia "tylko znajomym" poprzez dążenie do zacieśnienia znajomości nie powinno nazywać się niestosownym zachowaniem,
czy ciągle mają być kawki i herbatki i pizze na spotkaniach ????
pozdrawiam :)

(8776)
Marcindata: 13.07.2009, godz: 14:42

Do Lara Moon i innych
Podziękowań ci u nas dostatek:) Pozostaje tylko życzyć sobie i innym by tylko dziękowali,dziękowali za to co otrzymają:)Ale w życiu tak już jest że oprócz podziękowań człowiek prosi i prosi i prosi i ciągle szturmuje niebo by pomogło. Najbardziej bolesne są przeżycia ludzi którzy,ja mówi ks. Pawlukiewicz najpierw przeżywają problemy a po nich idą się"pocieszyć" a potem znów problemy wracają i znów człowiek idzie się "pocieszyć"w alkoholu,narkotykach,pornografii-błędne koło,znam takich wielu i każdy z nas chyba zna.I słyszałem już parę razy od znajomych:piję bo czuję się samotny.I można pomóc takiemu facetowi jeśli jakaś kobieta dałaby mu szansę i zobaczyła w nim człowieka.......Ale jak mu nikt nie pomoże to dalej będzie pił bo problem samotności dalej będzie w jego życiu.Bo wśróde tych którzy są w nałogach są nie tylko ci "zli" są też ludzie wrażliwi,chcący kochać i być kochanymi......Pozdrawiam

(8775)
Marcindata: 13.07.2009, godz: 14:28

Do :)
A może to był ktoś zwyczajnie głodny miłości.........nie tylko kobiety chcą okazywania uczuć,choć drugie spotkanie to za szybko może rzeczywiście...

(8774)
AAAAAdata: 13.07.2009, godz: 14:26

Aniu, seks jest ważny, ale nie najważniejszy :) ważne jak i z kim ;)
jest ważnym elementem w życiu małżonków i wydaje mi się że nie wolno go pomijać, nawet w okresie przedmałżeńskim, ... jest to jednak sprawa do omówienia i ustalenia w każdym przypadku indywidualnie, najważniejsza jest szczera rozmowa i uważne słuchanie ... /choć można nie baczyć na to wszystko i mieć dziecko i wziąć ślub ;)))) podobno kiedyś tak nasi rodzice robili :)))/
ten chłopak raczej myśli o sobie i jest samolubny, podobasz się mu pewnie fizycznie i tyle ...
musisz wiedzieć, że raczej wszyscy interesują się przytulaniem, szkopuł w tym że nie w tym samym czasie, dziewczyny odkrywają przyjemność później niż chłopcy ...
a może jakaś dziewczyna zabierze głos?
chłopcy jakoś potrafią otwarcie mówić o ich potrzebach, a kobiety boją sie być uznane za niecnotliwe, myślę że podjęcie decyzji choćby całowania z osobą którą się chce być na zawsze nie jest niecnotliwe,
zresztą celem życia /mam nadzieje i Twoim/ jest posiadanie i wychowanie dzieci a nie seks, więc tylko tym proponuję się sugerować przy wyborze "kawalera" ;)

(8773)
Marcindata: 13.07.2009, godz: 14:25

Do Ania
Problem który opisujesz to niejako pokłosie czasów współczesnych.Mężczyzna dla którego ważny jest seks nie wywodzi się z nikąd,ktoś go nauczył takiego myślenia.Szkoda że na takiego trafiłaś ale przecież nie musi być tak zawsze,są różni ludzie....

(8772)
:)data: 13.07.2009, godz: 14:18

Z mężczyznami jest różnie. Ja spotkałam się z kimś poznanym tutaj w źródełku, a on już na drugim spotkaniu bez najmniejszego skrępowania chciał mnie przytulać i całować. To nie był wartościowy facet:) Dziewczyny bądźcie rozsądne podczas zawierania internetowych znajomości!

(8771)
rekdata: 13.07.2009, godz: 14:13

Do Ania i innych
temat pojawia się co jakiś czas na źródełku,
kobiety narzekają jacy to okropni są mężczyźni i interesuje ich tylko seks zaś mężczyźni narzekają jakie są okropne niewiasty, samolubne i zapatrzone na dobra materialne. Rozszumię, że jest to pokłosie po zranieniach nieudanych związków. no cóż jeśli raz się oparzymy to wydaje nam się, że wszystko może nas zranić.Szczerze każdemu współczuję tego bólu zranienia przez kogoś w kimś pokładaliśmy nadzieję. Ale proszę nie opluwajmy się na wzajem, bo jest to ścieżka donikąd. Nie można swojej frustracji z powodu jednej lub kilku spotkanych osób które nas zawiodły przelewać na resztę przedstawicieli tej płci. Bóg nasz przecież stworzył i skierował ku sobie, przecież wokół nas (wystarczy tylko się rozejrzeć lepiej) jest tyle wspaniałych kobiet, mężczyzn, małżeństw podążają cichą drogą świętości dnia codziennego. Mając te swoje 36 lat w swoim życiu spotkałem bardzo wiele takich lubi, bardzo wiele takich kobiet i mężczyzn, i bardzo mnie bolą takie opinie zarówno o kobietach jak i facetach. oczywiście nie można mówić, że negatywne zjawiska nie istnieją, bo była by to nieprawda ale chodzi o odnalezienie pewnych proporcji: owszem istnieje zło ale dobra jest zdecydowanie więcej.

(8770)
Aniadata: 13.07.2009, godz: 13:01

Marcinie
ja trafialam na takiego, dla ktorego najwazniejszy jest seks ->dlatego pytam.
chlopak mowi mi ze bez seksu nie wytrzyma i ze za jakis czas bede zalowac ze sie z nim nie kocham

(8769)
Monika, lat 35data: 13.07.2009, godz: 11:55

Boże dziekuje za Twoją miłość i urlop. Wyjeżdzam na wczasy. Serdecznie wszystkich pozdrawiam.

Dziekuje za ostatnią wypłatę i wypłatę za urlop w poprzednim zakładzie pracy dzieki temu mogłam kupić aparat cyfrowy i wyjechać na urlop.
Pingwin Pik Pok mówił 'Kto się zna na geografii ten do domu zawsze trafi"

(8768)
Marcindata: 13.07.2009, godz: 11:26

Do Ania i innych
No i po raz wtóry czytam że dla faceta najważniejszy jest seks.Może są i tacy dla których tak ale przecież nie dla wszystkich.Co do związków to może i biologicznie,w "pierwotnym instynkcie"mężczyzna ma wpisane poligamię jak to niektórzy"mądrzy"probują insynuować ale czy to taka do końca jest prawda........dyskusyjna sprawa.W sumie przecież wielu mężczyzn zakłada rodziny więc przecież ślub i bycie z kimś w związku na stałe nie jest dla nich obojętne jak to się czasami próbuje wmawiać........Pozdrawiam

(8767)
Marcindata: 13.07.2009, godz: 11:08

Do Lara Moon
To cenna deklaracja i pozostaje mi już tylko ją odwzajemnić:).W tej prośbie i jej odwazajemnieniu idę za radę tajemniczego zakonnika który od dawna mnie zastanawia(o.Pio):) który powiedział:Ja będę modlił się za ciebie a ty pomódl się za mnie. Pozdrawiam:)

(8766)
Aniadata: 13.07.2009, godz: 09:59

mam pytanie do mezczyzn:
czy zaden facet nie wierzy w milosc, sens slubu i najwazniejszy jest dla niego seks-bez niego nie moze sie obyc, jest to tak wazne jak jedzenie czy oddychanie? wiem ze roznimy sie psychika ale czy az tak bardzo? czy nie najwazniejsza powinna byc druga osoba i jej szczescie w zwiazku??

(8765)
Tomekdata: 13.07.2009, godz: 05:10

Zwracam się do Was z prośbą-jak można się skontaktować z ks. J.Perszonem

(8764)
asiadata: 12.07.2009, godz: 22:26

Smutna!!! NIe zawsze jest czas na otwieranie Słowa. Kiedyś pewien kapłan powiedział mi, że jeżeli otwarte Słowo wzbudza we mnie niepokój, smutek, lub przygnębienie, to jest znak, że nie należało go w tym momencie otwierać. Tego się trzymam i Tobie też radzę:) Czasami Bóg mówi do nas przez sytuacje z dnia codziennego, ludzi, których spotykamy. Ważne, żeby umieć Go usłyszeć, czego Tobie i wszystkim (sobie też) życzę. Pozdrowienia

(8763)
Marcindata: 12.07.2009, godz: 21:56

Tak Pan Bóg jes smutny z powodu grzechów ludzkich ale jest i bardzo zagniewany o czym możemy usłyszeć w Objawieniach maryjnych.Całego świata nie zmienimy ale możemy zacząć zmiany od siebie i modlić się za świat,to dużo,bardzo dużo.
Tak właśnie dziś myślę że fajnie by było jakby się znalazła jakaś osoba która by się za mnie pomodliła choć raz w tygodniu ale cały czas a ja za nią..............Ale czy taka się znajdzie.....mam nadzieję........Dobranoc

(8762)
Tomek, lat 35, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 12.07.2009, godz: 19:52

Staramy sie o dziecko 5 lat... ale wiemy ze Bóg ma dla nas najlepszy plan którego w tej chwili jeszcze nie znamy. Podanym przez Ciebie metodom mówimy zdecydowanie NIE Więcej: http://adonai.pl/nieplodnosc

(8761)
Magda, lat 33data: 12.07.2009, godz: 19:11

Drodzy Żródełkowicze.
Mam pytanie, które chcę zadać wierzącym ludziom. Co sądzicie na temat metod wspomagania rozrodu takich jak inseminacja czyli sztuczne wprowadzenie plemników męża do organizmu kobiety? Nie jest to tak moralnie złe jak niszczenie zarodków w in vitro, a jednak Koścół obie metody na równi potępia. Poddalibyscie się temu jakby inne metody zawiodły?

(8760)
kamadata: 12.07.2009, godz: 19:03

do Smutna: samodzielne odczytywanie Słowa może sprawić, że źle odczytamy albo nic nie odczytamy. Do tego potrzebny jest człowiek, który pomoże, ksiądz, ojciec rekolekcjonista, kierownik duchowy.
Druga sprawa: nie ma takiej możliwości, żeby Bóg się na nas gniewał. Jego Miłosierdzie jest dla nas niepojęte, więc wielu w to nie wierzy, ale to prawda. Bóg się nie gniewa, tylko czeka cierpliwie albo "podsyła" kogoś, kto pomoże. Rozejrzyj się wokoło, czy nie ma osoby, do której mogłabyś pójść i porozmawiać na temat swoich rozterek duchowych. Pozdrawiam :-)

(8759)
Marzena, lat 25data: 12.07.2009, godz: 18:20

Smutna
Bóg... zagniewany??? Nie czytałam nigdy fragmentu o którym piszesz, ale sądzę, że źle odczutujesz intencje Stwórcy. Bóg, jedynie może być smutny, że jesteś od Niego daleko, że trwasz w grzechu, ale jestem pewna, że nie może być zagniewany. On nas kocha i to miłością jaką nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić!!! Uwierz, poleć się Jemu i czytaj Pismo Święte księga po księdze, ewangelia po ewangelii, bo Pismo Święte nie jest wyrocznią, którą można traktować jako "otworzę na tej stronie i to co tam znajdę będzie odpowiedzią na moje troski". Pismo Święte pełne jest obietnic i słów otuchy, trzeba je tylko odnaleźć. Życzę ci tego z całego serca i proszę, nie dołuj się... Bóg cię kocha :)
Pozdrawiam wszystkich w ten niedzielny dzień :)

(8758)
Marcindata: 12.07.2009, godz: 18:03

Droga do świętości........jakże wiele elementów się na nią składa."Błogosławiony mąż który wytrwa w pokusie...." ale jeśli nie wytrwa to pokusa stanie się dla niego drogą potępienia.Tak myślę że mógłbym godzinami się modlić dziennie ale.......Pan Bóg wymaga od mnie czegoś więcej na drodze do świętości.Drogowskazy świętosci są od wieków jasne i klarowne ale szatan staje na głowie byśmy nimi nie szli.............

(8757)
ada......data: 12.07.2009, godz: 16:51

Od jakiegoś czasu szukałam strony z kazaniami Ks. Pawlukiewicza i proszę-tu od razu znalazłam adres strony :)
Serdeczne dzięki :)

(8756)
Sławekdata: 12.07.2009, godz: 14:21

Smutna: z tego co wiem księża nie polecają samodzielnego otwierania Pisma aby szukać słowa dla siebie. Natomiast podczas modlitwy wstawienniczej np. rekolekcjach jak najbardziej :)

(8755)
karinadata: 12.07.2009, godz: 12:44

Marcinie człowiek praktykujący ktory trwa w nałogu to tez słaby człowiek. wazne co z tym robi czy walczy, podnosi się. czasem ten nałóg jest dla niego drogą do świętości, gdyz upokarza, moblilizuje do pracy nad sobą.

(8754)
smutnadata: 12.07.2009, godz: 10:08

Dwukrotnie otworzyło mi sie pismo święte na fragmencie z księgi Izajasza Proroctwo przeciwko Filistynom.Nie rozumiem co Bóg do mnie mowi, wydaje mi sie że jest na mnie zagniewany. Po raz pierwszy jak otworzyłam ten fragment byłam po spowiedzi, po tygodniu otworzyłam na tym samym fragmencie. Złapałam ogromnego doła.Nie potrafie odczytywać słów Boga...

(8753)
edyta, lat 23data: 12.07.2009, godz: 00:37

Maćku, ja niedługo jadę nad jezioro Białe, gdzieś koło Lublina.

Odnośnie nałogów:
Kiedyś moja nauczycielka od języka polskiego, opowiedziała nam historię o jej znajomym, który niesamowicie dużo palił. A że był kiepskiego zdrowia koniecznym było, aby papierosy rzucił. Jednak jakoś nie bardzo ów pan się do tego przykładał. A że to było bardzo dawno i o "cudownych" produktach aptecznych pomagających rzucić palenie, w Polsce nikt nie słyszał, pewnym objawieniem była paczka gum, mająca pomóc znajomemu mojej nauczycielki rzucić palenie, którą dostał z USA.
Jednak nasz palacz przypatrzył się tej paczce i ją odłożył gdzieś na półkę, za książki, nawet nie próbując jednej gumy.
Moja nauczycielka przyszła kiedyś w odwiedziny do niego i zapytała, czy gumy mu coś pomogły. On oczywiście przyznał, że nie próbował. Na pytanie dlaczego, odpowiedział jej: "Bo się boję, że nie będę miał już nigdy więcej ochoty na papierosa"

Temat wprawdzie jak widzę, nie do końca dotyczy nałogu palenia, ale wniosek jest ten sam do każdego z nałogów. Ktoś kto ma się pozbyć nałogu, musi sam tego chcieć! Nie może się bać. Musi być zdeterminowany. Bo inaczej nic nie pomoże. Nawet "cudowne" metody. Zostaje tylko modlitwa.

Pozdrawiam :)

(8752)
Marcindata: 11.07.2009, godz: 21:35

Do Marysia
Właśnie wysłałem ci wiadomość na gg:) Dobrej nocy!

(8751)
Marcindata: 11.07.2009, godz: 21:31

Do Lara Moon
Ciekawe skąd ci przyszło do głowy że miałbym ochotę rzucić w kogoś kamieniem....Myślę że trzeba dążyć do tego by nie być zarówno tym który rzuca jak i tym który naraża się na to że zostaje obrzucony.....

(8750)
MACIEK, lat 22, e-mail: SIEDEM_MIL_DO_NIEBA@O2.PLdata: 11.07.2009, godz: 19:21

Czesc, chcialem sie spytac Was i kazdego z osobna, gdzie wyjezdzacie na wakacje, jakie macie plany wakacyjne, góry, morze, mazury, bieszczady,moze jakies pielgrzymki lub wypady za granice, rekolekcje,obozy itp
Pozdrawiam serdecznie
Maciek

(8749)
marysiadata: 11.07.2009, godz: 17:27

Marcinie jesteś z podkarpacia? jeśli możesz toodezwij się do mnie na gg4126612

(8748)
Marcindata: 11.07.2009, godz: 10:55

Zazwyczaj jest tak że człowiek który trwa w jakimś nałogu jednocześnie oddala się od Boga poprzez zaprzestanie modlitwy i nie chodzenie do kościoła.A co powiecie o człowieku który modli się,chodzi do kościoła,stara sie żyć w zgodzie z bliznimi........a jednak trwa w nałogu........

(8747)
*data: 11.07.2009, godz: 10:05

Kazania ks. Piotra Pawlukiewicza http://www.choinski.pl/zatoka/ -rewelacja!!!!!!

(8746)
m, lat 23data: 10.07.2009, godz: 14:32

Do Ika:

Powiem tak:
Wszystko zależy od tego, czy chce się rzeczywiście zerwać z tym nałogiem, czy nie. Najpierw trzeba zacząć od tego, że należy zdać sobie sprawę z tego, jaki to jest grzech i jaki on ma zgubny wpływ na człowieka. Przyznam, że niestety jeżeli chodzi o ten nałóg, to pewne doświadczenia mam:/ i wola walki z tym pojawiła się dopiero, gdy zdałem sobie sprawę, jakie są tego efekty. Człowiek staje się wtedy bardziej podatny na zło, dusi to wszystko w sobie, a inni ludzie zaczynają go "denerwować", staje się bardziej drażliwy, nerwowy, itp. (tak było przynajmniej w moim wypadku). W dodatku najgorsze jest to, że jak raz wpadnie w nałóg, to potem chce tego coraz więcej i więcej - takie samozapadanie się.

Dlatego może spróbuj z nim porozmawiać w ten sposób. Czy czegoś takiego nie czuje, itp. A najlepiej by było, gdyby się udał do spowiedzi i przyjął Komunię. Myślę, że wtedy naprawdę poczuje różnicę:) .

(8745)
Aldona, lat 29, e-mail: adona25@wp.pldata: 10.07.2009, godz: 14:26

Polecamserdecznie 2 filmy,które znalazłąm na yutube.Pierwszy nosi tytuł"Przebłysk wieczności".Jest to swiaectwo człowieka,który nurkując nocą wraz z przyjaciółmi,zostaje ukąszony przez meduze,co w ostateczności doprowadza go do spotkania z Bogiem.Drugi film nosi tytul"23 minuty w piekle"Ten że film,zawiera takze świadectwo człowieka który był w piekle,ktróry widział demony i całą straszność królestwa ciemności.

(8744)
Marcindata: 10.07.2009, godz: 14:21

Wystarczy wpisać w Google hasło:homilie ks. Pawlukiewicza i reszta już pójdzie jak spłatka. Pozdrawiam

(8743)
Ika, lat 23data: 10.07.2009, godz: 12:14

dziekuje za wskazowki:)
staram sie z nim o tym delikatnie rozmawiac. musze jednak byc tez stanowcza i nieustepliwa. dlaczego nie trafiaja do niego argumenty ze mi jest z tym zle? w sumie wiem dlaczego... bo on uwaza ze to dobre postepowanie, ze to wszystko jest naturalne, ze wiekszosc tak robi.

zgadzam sie z opiniami dziewczyn. czuje ze on mnie nie szanuje, ze zachowuje sie jak egoista. niestety on chyba nawet o tym nie wie. dlatego bedziemy rozmawiac. te i inne jego cechy podpowiadaja mi ze niestety nie jestesmy dla siebie stworzeni (ale to juz inny temat). teraz mimo wszystko, nawet jesli w przyszlosci nie mamy byc razem chce mu pomoc. chce zeby byl prawdziwie szczesliwy.

ciezko mi przekonac go do piekna czystosci bo on juz zasmakowal seksu i nie chce sobie odmawiac tej przyjemnosci. chociaz mysle ze w glebi serca wie ze idzie na latwizne.

prosze pomodlcie sie za nas

pozdrawiam :)

(8742)
szukam ks Pawlukiewiczadata: 10.07.2009, godz: 11:00

gdzie mozna sciagnąć ostatnie kazania ks Pawlukiewicza o ktorych Marcin wspomniał, mam na mysli te z tego roku?

(8741)
Lesław, e-mail: spleener65-65@tlen.pldata: 09.07.2009, godz: 12:29

Uciekając Do

dziękuję za odurzające poranki
bezkrwawe noce dar zachwytu
kolejne zadziwienie każde przebudzenie
całą jaskrawość poezji powidok wspomnień
dramat przemijania
dziękuję za niewypowiedziane zakryte
zapatrzenia komunię dusz
westchnienie melancholii drżenie serca
następny krok zapach deszczu i polnych kwiatów
dziękuję za kichanie na wiwat burzliwe toasty
oddech beztroski łagodność dotyku
ulotność niespełnień trud oczekiwania
wsparcie aniołów muzyczne objawienia
szelest pióra na papierze bliźnich na mojej ścieżce
ciepło dłoni i skrawek cienia
wysłuchanie tego co niezbędne darmowe przebaczenia
przestrzeń nade mną i otchłań pod stopami
świadomość że warto żyć

jeszcze

(8740)
Marcindata: 09.07.2009, godz: 11:35

A tak wogóle odnośnie problemu czystości to polecam wszystkim by ściągli sobie na dysk i posłuchali homilii ks. Pawlukiewicza z 01.03.2009r. bo on bardzo ciekawie mówi w niej na temat tego problemu. Pozdrawiam

(8739)
Marcindata: 09.07.2009, godz: 11:12

A ja wczoraj słuchałem jednego z kazań ks.Pawlukiewicza i podobało mi się zdanie że byli tacy dla których problemy z czytością były początkiem drogi do świętości.Bo problemy z czystością,upadki uświadamiają człowiekowi jak bardzo jest słaby jak ułomny i są niejako hamulcem pychy bo człowiek uświadamia sobie ogrom swojej słabości.Kto mówi że masturbacja zastępuje mu stosunek ten sam siebie oszukuje........

(8738)
do Ikadata: 09.07.2009, godz: 09:21

czytałam w miłujcie swiadectwa.. wiele chłoppaków pisało ze z onanizmem zycie to piekło.. egozim.. nie warto budowac zwiazku z cżłowiekiem który nie chce z tym skonczyc.. owszem trzeba dac mu szansę.. ale jesli on jej nie chce i widzi w tym tylko dobro.. to nigdy nie otworzy sie na pełna miłosc, zawsze bedzie dążył do zaspokojenia siebie bo to jest autoerotyzm..najwazniejsze są jego doznania porozmawiaj z nim, zapytaj czy chce cos zmienic.. modl sie o to..ale jesli zobaczysz ze on nadal chce z tym życ, odejdz od niego! bo bedziesz nieszczesliwa.. autoerotyzm wpedza w prawdziwe bagno jak pornografia i człowiek kocha tylko siebie. Miłosc -sex ma byc dający a osoba uzalezniona nie potrafi tego. zaakceptowac mozna czyjąś chorobę, słabosc np palenie, nerwowosc..ale zycie w grzechu i brak woli zerwania z tym, cos co narusza płciowość najwazniejszy dar w okazywaniu miłosci.. tego nie mozna bagatelizowac. to sa zbyt powazne zranienia w sferze seksualnej. wiec porozmawiaj z chłopakiem, czy pragnie cos z tym zrobić..a jesli on nie chce, nie widzi problemu to dokonaj swiadomego wyboru..bo zauroczenie kiedyś mija a zostaje człowiek który albo potrafi kochac lub kocha jedynie siebie. Na tle seksualnym cierpi wiele związków bo to najintymniejsze w cżłowieku, przychodzi normalne życie ... i to jak kto budował w przeszłosci tak zbiera owoce, tylko zeby jeszcze pragnął cos z tym zrobic.. polecam poczytac miłujcie- swiadectwa.

(8737)
Trawiasta, lat 28data: 09.07.2009, godz: 09:02

Marcinie,
czystosc jest trudna dla mezczyzny i dla kobiety. natomiast zwroc uwage na jedno zdanie w wypowiedzi Iki - jej chlopak uwaza ze skoro nie moze z nia spac to bedzie uprawiac masturbacje. nie wiem, jak Ty sie zapatrujesz na ta kwestie w tym przypadku ale moje zdanie jest takie, ze ten czlowiek po prostu jej NIE SZANUJE. nie ma nic gorszego - i mowie to z wlasnego doswiadczenia - jak kobieta slyszy taki tekst od kogos, kogo kocha, komu ufa i o kim mysli, ze ja kocha, szanuje i nie chce jej wykorzystac.

Ika, nie daj sie! jestes madra i widac Twoja troske i zaniepokojenie. to bardzo dobrze o Tobie swiadczy i nie daj sobie wmowic niczego innego! kobiety madre, ktore dostrzegaja problem w takiej postawie sa teraz bardzo swiatu potrzebne - dosc mamy plytkich plastikowych relacji na codzien...
Milosc nie jest kochana - w sredniowieczu tak krzyczal na ulicach Asyzu sw. Franciszek. Echo tych slow caly czas powraca, takze w Twojej wypowiedzi. Masz prawo do szacunku, Ika. Bez wzgledu na to w co wierzysz, do jakiej partii nalezysz, na kogo glosowalas w eurowyborach i czy mieszkasz w bloku czy w domu jednorodzinnym - to nie jest istotne, masz prawo do szacunku bez ktorego zadna relacja nie bedzie dla Ciebie dobra. I masz prawo tego szacunku od chlopaka wymagac. Jesli on tkwi w swoim caly czas, nie bedzie chcial zmienic swojej postawy (w stosunku do Ciebie), walczyc o panowanie nad soba, powstrzymywanie sie to swiadczy to tez o nim... Skoro teraz nie szanuje kobiety to jaki bedzie za rok, dziesiec lat? Skoro w taki sposob traktuje swoja dziewczyne to czego nauczy swojego syna? Mysle ze warto to tez przemyslec.
Ika, gratuluje Ci twoich wartosci i tego, ze potrafisz o nie walczyc, ze nie przechodzisz obojetnie nad problemem. Bede pamietac w modlitwie o Tobie...
Tak sobie mysle ze moze warto zebys przeczytala "Milosci trzeba sie uczyc" Waltera Trobischa lub tego samego autora "Kochalem mloda dziewczyne" (a jak sie uda to podsunela tez chłopakowi, a nuz cos do niego trafi, sprobowac mozesz nic nie tracisz a mozesz zyskac :) ), mysle ze duzo dobrego przynioslaby Ci lektura "Urzekajacej". Ta ksiazka jest napisana zupelnie inaczej bo w amerykanskim stylu ale jest tam duzo madrych zdan, ktore kobieta powinna nosic w sobie i o ktorych powinna pamietac.
sciskam serdecznie i pozdrawiam na nadchodzacy weekend :)
dobrego dnia!

(8736)
rekdata: 09.07.2009, godz: 07:29

Do Ika, lat 23
każde uzależnienie, im dłużej się w nim tkwi to tym trudniej jest zerwać,
może potrzeba tutaj dużo cierpliwości, kiedyś uświadomiłem sobie, że czystość jest darem (wielkim darem) warto więc zacząć od modlitwy Twojej w tej intencji jak i chłopaka. Jeśli on zacznie usilnie prosić o ten dar to pewnie także będzie próbował radzić sobie z nałogiem. Warto na pewno rozmawiać o tym z nim ale delikatnie, ukazywać piękno życia w czystości. Potrzeba do tego dużo cierpliwości, czasu, delikatności, miłości i zawierzenia Bogu.

(8735)
Gosia, lat 23, e-mail: gosia_ur21@wp.pldata: 09.07.2009, godz: 07:24

I nawet kiedy będę sam
Nie zmienię się, to nie mój świat
Przede mną droga którą znam,
Którą ja wybrałem sam

Tak, zawsze genialny
Idealny muszę być
I muszę chcieć, super luz i już
Setki bzdur i już, to nie ja

I nawet kiedy będę sam
Nie zmienię się, to nie mój świat
Przede mną droga którą znam,
Którą ja wybrałem sam

Wiesz, lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę

I nawet kiedy będę sam
Nie zmienię się, to nie mój świat
Przede mną droga którą znam,
Którą ja wybrałem sam

Noc, a nocą gdy nie śpię
Wychodzę choć nie chcę spojrzeć na
Chemiczny świat, pachnący szarością
Z papieru miłością, gdzie ty i ja
I jeszcze ktoś, nie wiem kto
Chciałby tak przez kilka lat
Zbyt zachłannie i trochę przesadnie
Pobyć chwilę sam, chyba go znam

I nawet kiedy będę sam
Nie zmienię się, to nie mój świat
Przede mną droga którą znam,
Którą ja wybrałem sam

(8734)
Marcindata: 08.07.2009, godz: 14:08

Do Ika,lat 23
Czystość u mężczyzny....ciężka sprawa.Napięcie seksualne u faceta jest dużo częstsze niż u kobiety,różne są też temperamenty.Ale to że twój facet nie widzi problemu to już największy problem..........

(8733)
Marcindata: 08.07.2009, godz: 11:15

Do Aldona,lat 29 i innych
No tak piekło jest miejscem odrzucenia.Ale ja tak się zastanawiam nad tym jak się od niego uchronić.Kiedyś zadałem na jednej ze stron katolickich pytanie:Jak zadośćuczynić Bogu za grzechy w zamyśle także uniknąć piekła.I jaka jest tu odpowiedz:Uczynki miłosierdzia.......tak"błogosławieni miłosierni albowiem oni miłosierdzia dostapią",to chyba jest drogą ratunku wszak Jezus powiedział do św. Faustyny:czyn,słowo,modlitwa czyli naszą drogą do zbawienia jest modlitwa połączona z uczynkami miłosierdzia co do duszy i co do ciała.

(8732)
Ika, lat 23data: 08.07.2009, godz: 10:47

czytam Wasze wpisy od dawna. swojego chlopaka poznalam wlasnie na adonai.pl. wszystko wydawalo sie takie piekne. teraz poznajemy sie lepiej i pojawiaja sie klopoty. moj chlopak uzalezniony jest od onanizmu. jednak on nie widzi w tym wiekszego problemu-uwaza ze skoro nie moze sie ze mna kochac to naturalne ze tak robi. poradzcie mi jak mam z nim rozmawiac. juz troche o tym czytalam, jednak moze ktos z Was poradzi mi bo tez byl w takiej sytuacji (nie wiem czy to mozliwe). moje argumenty do niego nie trafiaja. dlaczego on nie widzi sensu czystosci? prosze pomozcie. pozdrawiam wszystkich Zrodelkowiczow i czekam na Wasze odpowiedzi:)

(8731)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej