| Dietrich, lat 23 | data: 18.06.2009, godz: 14:24 |
dziwnaa,
Jak dla mnie, możesz śmiało odmówić. Nie masz obowiązku bycia świadkiem i nkit nie ma prawa go na Ciebie nakładać. Ja w zeszłym roku odmówiłem pójścia na wesele- co prawda w charakterze osoby towarzyszącej, ale świadkiem też bym nie został. Nie powinnaś działać na swoją szkodę. Pozdrawiam! (8430)| Dietrich, lat 23 | data: 18.06.2009, godz: 14:20 |
Zawsze podziwialem łatwość, z którą część wierzących wysyła innych do piekła...
Samobójstwo jest bardzo ciężkim grzechem. Jeśli jest świadomym aktem pogardy wobec Boga jako dawcy życia, to jest też zgodą na potępienie. Nikt jednak nie wie, co się dzieje w duszy człowieka w ostatnich chwilach jego życia, a Bóg walczy o każdego do końca. Samobójstwo może być też wynikiem choroby psychicznej, a tutaj ciężko mówić o odpowiedzialności za swoje czyny.
Żeby było jasne- samobójstwo jest bardzo poważnym grzechem i liczenie na to, że ja się zabije, a Bóg mnie nie potępi jest, jak sądzę, grzechem przeciw Duchowi Świętemu. Kościół o nikim nie orzekł, że jest w piekle i nigdy o nikim tego nie orzeknie. (8429)| dziwnaa | data: 18.06.2009, godz: 13:16 |
A ja zapytam tak zupełnie w innym klimacie. Jak myślicie czy można i czy wogóle wypada odmówić bycia świadkiem na weselu?
O takie "świadkowanie" poprosiła mnie koleżanka. Z jednej strony głupio mi odmówić, z drugiej zaś takie coś to zupełnie nie mój klimat, absolutnie nie widzę się w takiej roli i odczuwam to jako czekające mnie niemalże "traumatyczne" przeżycie.
Czy więc można i wypada stanowczo odmówić? Bo jak na razie wszelkie delikatne insynuacje typu "ja się nie nadaję do tego" nie przyniosły rezultatu. (8428)| do Nikt | data: 18.06.2009, godz: 12:39 |
Skoro ktos odebral sobie zycie, to nie pokladal ufnosci w Bogu. Skoro nie pokladal ufnosci w Bogu, to sam skazał sie na potępienie. Mordercy królestwa Bożego nie odziedziczą, jak podaje Biblia, a to jest morderstwo na samym sobie. (8427)| kasia | data: 18.06.2009, godz: 11:48 |
dziękuję wszystkim bardzo;)
owoce Waszej modlitwy już widzę, tak wiele pomaga, gdy jest trudno, gdy czuje się tylko strach i smutek...
modlitwa tak wiele nam daje;)
obiecuję, że się odwdzięczę
dziękuję!
będzie lepiej;) (8426)| Nikt | data: 18.06.2009, godz: 00:24 |
Czy ktoś mógłby mi odpowiedzieć na pytanie, samobójcy mogą być zbawieni? Tak pytam bo nie mam zdania na ten temat. Czy coś wiecie o tym? (8425)| Do 8490 | data: 17.06.2009, godz: 22:54 |
Okazywać wdzięczność i życzliwość?
OK
Ale nie przesadzaj z tą czułością
Dziś wielu docenia tylko czułość damsko-męską i myślą nie głową a genitaliami
Obserwuję kryzys wartości, zasad, moralności
Liczy się podryw i powodzenie
Sympatię innych nie zdobywa się czystą miłością bliźniego ale feromonami
Odechciewa się żyć wśród takich ludzi
(8424)| Chrześćijanin | data: 17.06.2009, godz: 11:58 |
W pierwszym kościele widziałem wielki przepych: wspaniałe figury, piękne obrazy i zapierający dech w piersiach ołtarz, lecz ludzi było tam niewiele. Znudzeni słuchali co kapłan mówił, a po skończonym nabożeństwie
z ulgą wracali do domów. Nie pamiętali nawet, co było mówione- szli bo tak wypada.
Zanim jeszcze wyszli zaczęli nawzajem się obgadywać. Wtem nagle zobaczyłem jak ktoś się podnosi
i mówi: czy to już koniec, gdyż usnąłem i nie wiem. Zapłakałem w swym sercu- nie widziałem tam Boga.
A oto trafiłem w drugie miejsce. Była to sala pełna krzyków i hałasu. Grali tam ciągle muzykę.
Nikt nie myślał o Bogu, lecz ciągle wiązano szatana. Wszędzie go się doszukiwano- nawet pod wycieraczką.
Ludzie mówili- nieważne co robisz, jak żyjesz- Bóg i tak ci wszystko wybaczy. W końcu jest miłością.
Lecz ja nie widziałem tam Boga.
Trafiłem wówczas w inne miejsce. Pastor tam mówił o władzy- że kościół ma rządzić nad światem, a celem jest władza i kasa.
Biznes powinien się rozwijać, bo pieniądze dają możliwości. Powiedział o własnych wysiłkach,
bez tego i Bóg nie pomoże. Nie mieli czasu dla bliskich. Przecież to nie najważniejsze.
Lecz ja nie widziałem tam Boga.
Wtedy tak rzekłem- Boże, czyż jest miejsce dla Ciebie na tym podłym świecie?
I czułem jakby ktoś odpowiedział- Zobaczysz jeszcze gorsze rzeczy!
A to w innym kościele widziałem dziewczyny ubrane tak, ze wszyscy sie na nie patrzyli.
Przyciągały wzrok seksownym ubiorem, odwracając uwage od słów z kazalnicy. Gdy ja zaś na nią spojrzałem,
nawet nie dowierzałem, że może to być zbór chrześcijański. Oto dwie kobiety za nią stały,
mówiły coś o miłości, lecz nie takiej naturalnej, lecz o tej pomiędzy homoseksualistami.
I pięknie cytowały Biblię, a ja wciąż płakałem, bo oto widziałem, jak pod przykrywką pobożności,
grzech wkrada się do kościoła. Znów nie widziałem tam Boga.
Gdy zaś wracałem do domu, widziałem przeróznych ludzi: katolików czy protestantów, nie wiem.
Słyszałem ich ciche modlitwy. Zobaczyłem jak z troską pomagali wnieść wózek do autobusu
i jak się szczerze ich te proste czyny dla bliźnich. Nawet słońce wtedy wyjrzało, skryte dotychczas w obłokach.
Bóg zaś obecny w ich sercu sprawił, że się zachowali tego co mają tylko dla siebie.
Przecież nie w zniosłych słowach, pięknych budowlach ujawnia się, kto chrześcijanin,
lecz kto życiem swym świadczy ten choćby był prosty a szczery
składa świadectwo największe- świadectwo swojego życia, świadectwo ufności Bogu
i jest drogocennym klejnotem, klejnotem w ręku świętego Boga. (8423)| Artur Wnęk / Artii, lat 34 | data: 17.06.2009, godz: 00:13 |
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
15 pazdziernika 1925 roku, w Swieto sw.Teresy z Awila dokona
calkowitego poswiecenia sie jako ofiara milosci dla Jezusa przez
Maryję w „Akcie zawierzenia i ofiary dla milosci i woli Bozej”
„Boze Przedwieczny, Milosci nieskonczona!... Ojcze moj!
Zazadales wszystkiego od Twojej malej ofiary, wez wiec i zabierz
wszystko… W dniu dzisiejszym oddaje sie Tobie cala i poswiecam
nieodwolalnie. O, Oblubiencze mojej duszy, moj slodki Jezu…
pragne tylko Ciebie samego… i dla Twojej milosci wyrzekam sie
wszystkiego! Boze moj, zabierz ma pamiec i wszystko co ona zawiera;
wez moje serce i wszystkie uczucia… wez moj rozum i wszystkie
zdolnosci: spraw, aby sluzyl tylko Twojej wiekszej chwale…
Wez cala moja wole, albowiem unicestwiam ja na zawsze w Twojej woli.
Niech sie juz nie dzieje to, co ja chce, o moj slodki Jezu,
ale zawsze to, czego Ty chcesz… o moj Boze, cale moje biedne „ja”
jest Twoje! Prosze Cie, uczyn z niego istote, ktora bedzie cala
dla Ciebie. Niech nie mam juz mysli, pragnien, pozadan,
zainteresowan, radosci i cierpien innych niz Twoje (…) Maryjo,
moja droga Matko, Ty sama daj mnie Jezusowi, ofiaruj Bogu te mala
hostie. Niech zechce przyjsc i zamieszkac w niej, spoczywajac w jej
sercu jak w tabernakulum”.
Marta Robin
15 pazdziernika 1925 roku, Chateauneuf-de-Galaure (Francja)
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
(8422)| Artur Wnęk / Artii, lat 34, e-mail: artur.wnek@vp.pl | data: 17.06.2009, godz: 00:11 |
UWAGA! Zmienilem sobie nr Gadu-Gadu, ten teraz uzywam: 11224197 Natomiast ten: 5467802 jest juz nieaktualny. Artur Wnęk / Artii
(8421)| Mikajahu | data: 16.06.2009, godz: 16:55 |
Dietrich
Wielu alkoholików po leczeniu wracało do tego i mają oni jakąś inną drogę jak terapia gdy są związani tym nałogiem? Przypadki kiedy nastąpiła interwencja Ducha św i zostało to im zabrane są nieliczne (chociaż faktycznie mają miejsce i ich nie neguję), a podobnie jak wielu alkoholików po leczeniu musi unikać alkoholu tak samo i tacy ludzie powinni unikać sytuacji i znajomości prowokujących do homoseksualizmu. Mimo wszystko ja widzę tutaj bardzo dużo analogii. Czy w wypadku gdy po terapii alkoholik wróci do nałogu powiesz, że takie działania są bezcelowe? Myślę, że pewnych rzeczy się nie przeskoczy i jak coś danemu człowiekowi odpowiada i prowokuje takie sytuacje to sam wystawia się na działania tegoż grzechu. (8420)| dorka | data: 16.06.2009, godz: 16:35 |
Odnośnie homoseksualizmu naprawde polecam książkę : Gabriele Kuby "Rewolucja genderowa. Nowa ideologia seksualności". Wstrząsnęła mną. Nie wiedziałam, że ten problem, aż tak jest ogromny i rozprzestrzenia tak bardzo...to jest straszne...pozdrawiam (8419)| Dietrich, lat 23 | data: 16.06.2009, godz: 15:28 |
Kościół katolicki wzywa te osoby do życia w czystości (jak wszystkich innych zresztą, z tym, że u nich łączy się to ze wstrzemięźliwością), nie wypowiadając się na temat wyleczalności homoseksualizmu. Znane są przypadki "wyleczonych" homoseksualistów, którzy porzucali swoje żony/mężów i wracali do dawnej skłonności.
Ja namawiam tylko do jednego- nie przedstawiajmy terapii jako jedynej drogi dla homoseksualistów chcących iść za Jezusem. Sądzę, że są tacy, którym terapia czy "leczenie" nic nie pomoże, a poza tym sam Jezus mówił o osobach, które nie są zdolne do małżeństwa.
I może warto zauważyć, że homoseksualiści muszą podjąć większy wysiłek niż osoby heteroseksualne, żeby stosować się do wymagań Ewangelii. Tym bardziej trzeba cieszyć się, że są tacy, którzy ten wysiłek podejmują. (8418)| Mikajahu | data: 16.06.2009, godz: 15:19 |
Dla osób szerzej zainteresowanych tym tematem mam coś o badaniach człowieka, który walnie przyczynił się do skreślenia homoseksualizmu z listy chorób psychicznych. Gdy obecnie mówi się o normalności tego stanu to moze wielu zaszokować. Szkoda, ze tak mało się mówi o pozytywnym leczeniu takich osób i o zmianie zdania przez tego profesora
http://7dni.wordpress.com/2008/05/13/homoseksualizm-nie-jest-choroba-kto-o-tym-zdecydowal/ (8417)| Mikajahu | data: 16.06.2009, godz: 15:09 |
Trawiasta
Oczywiście, że nie tych ludzi należy potępiać, tylko ich czyny. Homoseksualizm jako taki był potępiany już w Zakonie, a następnie przez apostoła narodów.
Problem tych ludzi jest głównie w ich psychice, wiem dobrze, a nawet mam kontakt z nawróconymi gejami i lesbijkami. Nawet jeśli to jest związane z genetyką to w żaden sposób nie usprawiedliwia takich zachowań. Dodam, że identyczny problem mają Inuici i Nieńcy z alkoholem (jest to powiązane z ich nieco odmienną fizjologią, która przyczynia się do łatwego uzależniania od alkoholu). Alkoholizmu jednakże nikt nie uznaje za normalny stan i z tej skłonności ludzie są leczeni. Nawet pomimo, ze mówi się o tzw pozytywnej pedofilii to jednak jeszcze w Polsce takie osoby są leczone. chociaż już w Holandii działa partia i to legalna dążąca do legalizacji tego i emisji takich materiałów w tv. Bez stanowczego sprzeciwu to co czarne będzie nadal nazywane białym i na odwrót. A są to ludzie chorzy, którzy potrzebują pomocy.
Dla przykładu nadal w Armii USA traktowane jest to zaburzenie jako choroba.
Polski są niedawno stwierdził- nie ma dowodów, ze homoseksualizm nie jest chorobą. Nawet fakt niepowodzenia wyleczenia o tym nie świadczy, ze to stan naturalnu- ilu alkoholików wraca do dawnego nałogu? Bóg tak samo może wybaczyć tym ludziom i przyjąć ich. Z drugiej strony oni muszą uznać swoją grzesznosć, a nie szukać samousprawiedliwienia i pokazywania ze to jest dobre. Z pewnością niewiele wspólnego ma to z tradycyjnym podejściem do tego tematu. (8416)| karina | data: 16.06.2009, godz: 10:37 |
do Kasi
Kasia bedzie dobrze! zaufaj ze nawet to co trudne jest wyzwaniem dla Ciebie i Cię wzmocni. Ufaj ze Jezusowi zależy na Twoim dobru, czeka na Ciebie. z modlitwą! (8415)| Trawiasta, lat 28 | data: 16.06.2009, godz: 10:35 |
"Nauczyliśmy się fruwać jak ptaki, pływać jak ryby, ale nie nauczyliśmy się żyć jak bracia" (Martin Luther King)
Tadeuszu - znow trafiles w sedno. Dziekuje Ci :)
Dietrichu,
ja rowniez dziekuje za Twoj post. Nic sie nie stalo, jak ktos z kims dyskutuje czesto sie gubi, to normalne :)
A co do faryzeuszow, to chodzilo mi nie o porownanie ich do homoseksualistow - to byl przyklad postawy sprzeciwu wobec postawy i nauki Jezusa.
Bede pamietac w modlitwie - odwagi, nie jestes sam :)
Kasiu, Angelko - bede pamietac w modlitwie. Trzymajcie sie :)
I jeszcze taka refleksja na koniec - Tak, Bog kocha kazde swoje Dziecko. Stworzyl czlowieka i kocha go nade wszystko. Ale nie kocha grzechu. Grzech zrywa wiez z Bogiem, zaburza relacje z Ojcem. Grzech niszczy wszystko co piekne, dobre i powstale z milosci. A milosc jest najtrudniejszym powolaniem człowieka, bez wzgledu na kolor skory, wyznanie... Bez wzgledu na choroby, zaburzenia, trudnosci.
A my jestesmy dla siebie Bracmi i Siostrami wiec prosze Was badzmy zyczliwi dla siebie nawzajem, wspierajmy siebie. Szanujmy siebie. Zycie jest takie krotkie i ulotne...
dobrego dnia :)
(8414)| Angelka, lat 23 | data: 16.06.2009, godz: 09:48 |
Witam;)Proszę bardzo o modlitwę i trzymanie kciuków za bardzo ważny egzamin który zdaję dziś i za wyniki które będą jutro.Pozdrawiam (8413)| Marzena, lat 25 | data: 16.06.2009, godz: 09:06 |
Do Kasi
Serdecznie zapewniam cię, o modlitwie w twojej intencji :)
Nie upadaj, ufaj Chrystusowi...
Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia :) (8412)| Marcin | data: 16.06.2009, godz: 08:22 |
"Kto chce cieszyć się życiem i doczekać dni szczęśliwych,niech strzeże swego języka od zła i swoich warg od słów obłudnych.Niech odwróci się od zła i czyni dobro,niech szuka pokoju i do niego dąży" 1Piotra 3,10-11- żebyśmy tak te słowa umieli wprowadzić w życie........ (8411)| Mikajahu | data: 15.06.2009, godz: 23:11 |
Dietrich
Nie jestem przedstawicielem radykalnego protestatyzmu, ani nie ze wszystkim ze strony alberto się zgadzam, ale już z www.jezus.ir.pl całkowicie sie zgadzam- wszak baptyści są w ekumenii od dawna z kościołem katolickim i w tej ekumenii działają od dawnych lat.
Raczej pokazuję ludziom ów kościół Boży- jeśli coś tak jest w Biblii to jest tak i amen. Nie ma innej możliwości i nie ma kompromisów ze Słowem świętego Boga.
Gosia
Widocznie apostoł Paweł według ciebie miał z tym duży problem- powiedział, że tacy królestwa Bożego nie odziedziczą 1 Kor 6 r BP
(9) Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie osiągną królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Królestwa Bożego nie osiągną rozpustnicy, bałwochwalcy i cudzołożnicy, ludzie nie umiejący się oprzeć rozkoszom i mężczyźni współżyjący ze sobą, (10) złodzieje, chciwcy oraz pijacy, oszczercy i rabusie.
Boży osąd tego grzechu jest bardzo surowy, a chrześcijaństwo poprzez kompromisy jest zalewane przez ateizm i islam. Tylko kiedy się z tego obudzi? Czy prorocy bali się nazywać grzechy po imieniu? Myślę, ze dzisiaj potrzebujemy takich ludzi jak Izajasz czy Jeremiasz, albo ap Paweł którzy bez ogródek będą nazywać rzeczy po imieniu. (8410)| Artur, lat 32 | data: 15.06.2009, godz: 22:16 |
Nie czytam wybiórczo Waszych wpisów, tylko nie lubię takiego ,,rozcieńczania’’, również w kwestii homoseksualizmu.
Posłuchajcie tego:
http://www.youtube.com/watch?v=fLXjQHH3SFA
(8409)| do Kasi | data: 15.06.2009, godz: 21:45 |
Obiecuje że dziś wieczorem pomodle sie w twojej intencji,wiem jak bardzo to pomaga
(8408)| Ja | data: 15.06.2009, godz: 21:27 |
do Lary Monn swietnie ze jestes! zaglądaj częściej.
Wszystkim Jolantom wszystkiego Naj Naj.. piękne imię. (8407)| Dla Jolanty | data: 15.06.2009, godz: 21:02 |
Dzisiaj jest wspomnienie świętej Jolanty, z tej okazji
Najlepsze życzenia z okazji imienin, a szczególnie dla pewnej Jolanty...
nie wiem, może ona to przeczyta o ile jeszcze korzysta z netu
Wszystkiego dobrego, w szczególności Bożej Łaski
(8406)| Monika, lat 35 | data: 15.06.2009, godz: 20:32 |
Picasso masz wiele pytań. Jeśli one prowadzą do Boga są w porzadku. Nie będę używała słowa "z pewnościa" aby nie wprowadzać w błąd. Ciekawe że w niektórych religiach w pogańskich rytuałach było wyrywane serce. Czy Ci ludzie tęsknili za bóstwem które bedzie ich kochać a nie domagać się tylko ofiar? Powiedzcie kto wprowadził termin "władza" Chyba w Starym Testamencie Pan Bóg wkurzył się na swój lud że patrząc na inne narody także chcieli mieć władcę.
Jerzy Mirewicz w swojej książce "Obrońcy i Sludzy Europy" pisze ciekawe zdanie".....czystość wiary w Ewangelię i bez odrzucania tego, co w kulturze pogańskiej było prawdziwe, dobre i piękne jako owoc intelektualnego trudu i pracy rąk ludzkich" str 198
albo
"Gdy w jakiejś cywilizacji pierwsze miejsce w myślach, pragnieniach i działaniach zajmują dobra materialne, płaci się za to ubytkiem dóbr duchowych" str 127
Picasso poczytaj Ewangelię o Ukrzyżowaniu Jezusa i Jego mowy i tam szukaj odpowiedzi. Serdecznie pozdrawiam (8405)| Gosia, lat 22 | data: 15.06.2009, godz: 20:28 |
Dietrich,
to ja dziękuję. Twoje wypowiedzi na forum są niezwykle przemyślane, dużo z nich czerpię. Dobrze by było, żeby każdy wypowiadał się tu w tak wyważony sposób...
~~~,
w jaki sposób homoseksualiści nadużywają Twojej wolności (napisałeś: ,,chcą być brane za "święte krowy" którym wszystko wolno i się należy...")? Nie pytam, żeby prowokować, ale naprawdę nie rozumiem.
Poza tym ja ciągle apeluję o to, by nie używać określenia ,,homosie". Ma ono jakiś pogardliwy wydźwięk.
Mikajahu,
napisałeś: ,,A grzechowi nie powinno się pobłażać." Dodałabym: ,,zwłaszcza własnemu grzechowi".
Może zanim zaczniecie oczyszczać świat z sodomii, niech każdy zacznie od siebie.
P.S.: Gdzieś słyszałam, że homoseksualistów najbardziej nie lubią ci, którzy sami mają problemy z własną seksualnością.
Pozdrawiam.
(8404)| kasia | data: 15.06.2009, godz: 20:19 |
proszę o modlitwę, tak bardzo jej potrzebuję, a piszę tu, bo może ktoś zauważy i pomoże:( (8403)| Dietrich, lat 23 | data: 15.06.2009, godz: 20:11 |
~~~,
Samarytanka grzeszyła grzechami związanymi ze sferą seksualną, aktywni homoseksualiści też. O to mi chodziło z tą analogię, choć przyznaje, że można znaleźć tysiąc bardziej trafnych.
Problem z organizacjami LGBT jest ten, że oni nie chcą się zadowolić tolerancją, chcą, by to ich pogląd był obowiązujący, nauczany w szkole i- jak już niektórzy robią- w Kościele.
Na marginesie... Ciekawe jest to, że w Holandi wygrała wybory do Parlamentu Europejskiego partia prawicowa. Wygląda na to, że tam tolerancja wobec "obcych" (w tym wypadku cudzoziemców) się wyczerpała. Wydaje mi się, że napływ muzułmanów do krajów starej zwłaszcza Unii wywoła w pewnym momencie reakcję w postaci pogłębionej refleksji nad tradycją europejską, także w jej chrześcijańskim wymiarze i- kto wie- nawrotu do niej. (8402)| do Krzysztofa | data: 15.06.2009, godz: 20:06 |
..i Wszystkich z podobnym problemem.
Warto zajrzeć na stronę SLAA, gdzie prowadzona jest e-mailowa grupa wsparcia WIOSNA
http://www.slaa.pl/wiosna
organizowane są także otwarte mityngi :
http://www.slaa.pl/mityngi
a i dobrze, jak towarzyszy nam myśl :"Módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga, a działaj tak, jakby wszystko zależało od Ciebie"
P.S. będę pamiętać w modlitwie (8401)| ~~~ | data: 15.06.2009, godz: 19:56 |
Raczej podciąganie osób homo- do Samarytanki jest sporym przegięciem...
Może JKM ma sporo kontrowersyjnych wypowiedzi, ale ma też dużo racji w wielu kwestiach, a co osób niepełnosprawnych to także mówił o tym aby szkoły w których powinni być tacy uczniowie były do tego dostosowane, a nie są.
Miałem styczność z osobami niepełnosprawnymi w różnym stopniu, a sposób w jaki ich się traktuje jest podły, czasem są uważani za najgorszych ludzi, i nawet osoby homo- też często mają takie zdanie o nich, wychodzi na to, że gdy ktoś jest w niezawiniony sposób upośledzony, czy częściowo wykluczany lub izolowany ze społeczeństwa ma gorzej od typowych homo- , ponieważ nie mówi o tym głośno, nie narzuca się innym, nie ma organizacji, działających z takim rozmachem jak właśnie skupiających homosi, nawet prawo im nie sprzyja i to jest właśnie podłe !!!
i chore jest również to, że bardziej się właśnie broni homosi od dzieci nienarodzonych, czy starszych, których trzeba przecież poddać eutanazji ponieważ już są "niepotrzebni"
Orientacja seksualna nie może być dziedziczna, inaczej już dzieci by miały jej przejawy, prędzej bym uznał to za defekt odpowiedzialny za sferę seksualną w mózgu, ale chyba taki defekt musi być czymś wywołany, nawet uraz neuronów nie następuje tak od sobie, często wskutek używek mogą sie niszczyć połączenia między synapsami, ale nie jestem neurologiem, wolne rodniki też niszczą komórki....
Nie chodzi mi o jakąś izolację homosi, ale niech też oni szanują godność innych ludzi i Wartości którymi się ktoś kieruje, i takie osoby wymagają pewnie pomocy, choć sami uważają że wszystko jest o.k. i chcą być brane za "święte krowy" którym wszystko wolno i się należy...
(8400)| Dietrich, lat 23 | data: 15.06.2009, godz: 19:56 |
Mikajahu,
a Wy ciągle odciągacie ludzi od Kościoła Chrystusowego, to się robi nużące niezwykle. Jest jednak pewien plus obecności silnie antykatolickich ruchów protestanckich w Polsce- musi to w końcu wpłynąć na podnisienie sie świadomości doktrynalnej wśród katolików- polemike trzeba umieć prowadzić, nawet jeśli jedynym jej realnym wynikiem ma być podniesienie poziomu własnej wiedzy religijnej. Poza tym dzięki takim postawom jak Twoja, zwolennicy przesadnego ekumenizmu będą mieli materiał do przemyśleń. Szkoda tylko, że kosztem tego będzie odciągnięcie części katolików od prawdy. (8399)| Tadeusz, lat 54, e-mail: nso-czi@wp.pl | data: 15.06.2009, godz: 19:26 |
Dwie historie dla Was:
1. DWIE BRYŁY LODU
Istniały kiedyś dwie bryły lodu. Powstały w czasie długiej zimy, w grocie utworzonej z pni, kamieni, krzewów, pośród lasu na stokach góry.
Leżały naprzeciwko siebie z ostentacyjną obojętnością. Ich stosunki cechowała pewna oziębłość. Czasami jakieś "dzień dobry", czasami "dobry wieczór". Nic ponadto. Nie potrafiły "przełamać lodów".
Każda bryła myślała o drugiej: "Mogłaby chociaż wyjść mi naprzeciw". Bryły jednak nie mogą samodzielnie wędrować. Z tego powodu nic się nie działo i każda bryła lodu zamykała się jeszcze bardziej w sobie.
W grocie mieszkał borsuk. Pewnego dnia stwierdził:
- Szkoda, że musicie być tutaj. Jest wspaniały, słoneczny dzień!
Dwie bryły lodu zatrzeszczały ponuro. Od maleńkości wiedziały, że słońce stanowi dla nich wielkie niebezpieczeństwo.
Tym razem, o dziwo, jedna z dwóch brył zapytała.
- Jak wygląda słońce?
- Jest cudowne... Jest życiem... - odpowiedział zaambarasowany borsuk.
- Czy mógłbyś zrobić szparę w sklepieniu tej nory? Chciałabym zobaczyć słońce... - wyznała bryła lodu.
Borsuk nie kazał sobie powtórzyć tego dwa razy. Zrobił dziurę w gmatwaninie korzeni i ciepłe, mile światło słoneczne wdarło się niczym złocisty promień.
Po kilku miesiącach, w południe, gdy słońce rozgrzewało powietrze, jedna z brył poczuła, że trochę się topi i rozpuszczając się, stawała się przejrzystym strumykiem wody. Czuła się inaczej, nie była już tą dawną bryłą lodową.
Druga bryła również zrobiła to cudowne odkrycie. Dzień po dniu, z dwóch brył lodu wypływały dwa strumyki wody, które kierowały się ku wejściu do groty. Po pewnym czasie połączyły się razem, tworząc przejrzyste jeziorko, w którym odbijało się niebo.
Dwie bryły lodu odczuwały jeszcze zimno, ale odkryły również swą kruchość i samotność oraz troskę i niepewność. Zdały sobie sprawę, że są podobnie zbudowane, i że w rzeczywistości potrzebują jedna drugiej.
Przyleciały dwa szczygiełki ze skowronkiem i napiły się wody. Owady brzęczały wokół jeziorka, wiewiórka o długim, puszystym ogonie wykąpała się w nim.
Wśród tej radości odbijały się dwie bryły lodu, które teraz odnalazły serce.
Czasami wystarcza jeden promień słońca. Jedno miłe słowo. Jedno pozdrowienie. Jedna pieszczota. Jeden uśmiech. Potrzeba tak mało, by uszczęśliwić tych, którzy znajdują się obok nas. A więc dlaczego tego nie robimy?
2.KIEDY KOŃCZY SIĘ NOC?
Pewien stary rabin zapytał kiedyś swoich uczniów, na podstawie czego można rozpoznać dokładnie chwilę w której kończy się noc a zaczyna dzień. - Może jest to ów moment, gdy można już łatwo odróżnić psa od owcy? - Nie - powiedział rabin. - A gdy można odróżnić drzewo daktylowe od drzewa figowego? - Nie - powtórzył rabin. - A więc kiedy? - spytali uczniowie. - Wtedy, gdy patrząc na twarz jakiejkolwiek osoby, rozpoznajesz w niej brata lub siostrę. Aż do momentu tego momentu panuje noc w twoim sercu - wyjaśnił rabin.
(Bruno Ferrero)
"Nauczyliśmy się fruwać jak ptaki, pływać jak ryby, ale nie nauczyliśmy się żyć jak bracia" (Martin Luther King)
(8398)| Dietrich, lat 23 | data: 15.06.2009, godz: 19:11 |
Przepraszam Was, Trawiasta i Arturze!
Połączyłem sobie pewne wątki z Waszych wpisów, mea culpa. Wątek o faryzeuszach odnosi się do wpisu Trawiastej.
Dziękuję Ci, Gosiu, i Tobie, Trawiasta, za ciepłe słowa. Bardzo mi są potrzebne w czasie, jaki mam teraz.
(8397)| Dietrich, lat 23 | data: 15.06.2009, godz: 18:54 |
Arturze,
Ja z kolei mam wrażenie, że czytasz to, co chcesz przeczytać, a nie to, co jest napisane. Wskaż mi, gdzie napisałem, że nie trzeba mówić homoseksualistom, że to, co robią, jest złe? Napisałem coś przeciwnego, mianowicie, że nie pochwalam swoistej kultury, którą oni propagują.
W Twojej wypowiedzi jest jednak coś jeszcze, mianowicie koncepcja "politycznej poprawności" odmienna od tej, którą promują media. Otóż do dobrego tonu w pojęciu części osób należy krytykowanie wszystkich poczynań mediów, a narzekanie na poprawność polityczną jest z kolei bardzo poprawne. Tyle, że skutki takiego podejścia do świata są takie, że przestajemy czytać ze zrozumieniem. Radykałem jest być bardzo łatwo, jak dla mnie- za łatwo. I nie chodzi mi bynajmniej o radykalizm ewangeliczny.
Być może chciałbyś usłyszeć, że homoseksualizm to taki sam grzech jak aborcja. Tego w Kościele katolickim nie usłyszysz nigdy. Przywołujesz przykłady faryzeuszy i kupców w świątyni. Nie wiem, dlaczego ich bierzesz za ówczesnych odpowiedników homoseksualistów. Nie wiem, skąd w Tobie myśl, że wszechmogący Bóg nie lubi części swoich stworzeń, które na swój wzór ukształtował jak dla mnie jest to przerażający pogląd, jeśli wypowiada go katolik. Jezus musiał bardzo cierpieć, cierpieć jako ich Stwórca, gdy widział, że jest wobec nich bezradny, gdy im mówił, że jeśli w Niego nie uwierzą, pomrą w swoich grzechach.
Jak dla mnie, lepszym obrazem homoseksualistów może być Samarytanka, której Jezus oferuje wodę żywą. Gdy ta chce się napić, każe jej przyjść z jej mężem, wiedząc, że żyje z kochankiem- ergo dopiero, gdy go odprawi, może zaczerpnąć wody żywej.
A czy potrafisz udowodnić, że homoseksualizm jest wyleczalny? Jedni mówią- tym się udało, inni mówią- a tamtym nie. Ja nie jestem lekarzem, żeby to stwierdzać, a sądzę, że lekarz też nie umie na to odpowiedzieć. Potrafisz mi podać wypowiedź Kościoła, który by twierdził, że homoseksualiści mają się leczyć? Bo ja słyszałem wyłącznie, że są wezwani do życia w czystości. (8396)| Mikajahu | data: 15.06.2009, godz: 18:21 |
Do trawiastej
Raczej ciężko mówić o chorobie jako o orientacji- dodam, ze jeden z dwóch specjalistów, którzy uznali to za orientacje i było to podstawą do wykreślenia tegoż z rejestru chorób z czasem zmienił zdanie i uznał, że jest możliwy powrót do normalności.
Zarazem warto dodać,ze jest to jeden z ważniejszych znaków czasów ostatecznych i odstępstwa bezpośrednio poprzedzającego nadejście antychrysta. Nie dziwi mnie tutaj powszechność opinii, że będzie on z pośród kościoła i będzie uznany za wybitnego chrześcijanina.
Sam Pan przestrzegał, aby nie dać się zwieść różnym wieściom, przestrzegał także i potępiał faryzeuszy i ich nauki (nazwanie ich grobami pobielanymi pełnymi trupich kości, czy plemieniem żmijowym wcale nie było zbyt łagodnym określeniem). To właśnie to nazywanie rzeczy po imieniu podobnie jak czynił następnie ap Paweł z imienia potępiając w swych listach odstępców przyczyniły się do wyraźnego stanowiska chrześcijaństwa wobec różnych grzechów.
Jest też bardzo wartościowy film poruszający tę i inne kwestie w zwiazku z tymi wydarzeniami
http://alberto.pl/downloads/countdown.wmv
Wiele rzeczy z którymi się spotykamy były już o wiele dawniej obecne w społeczeństwie. A grzechowi nie powinno się pobłażać (8395)| Trawiasta, lat 28 | data: 15.06.2009, godz: 16:06 |
Do zwyczajnej
Alleluja! Bog jest wielki :) tak sie ciesze razem z Toba z tej spowiedzi :)
Nie dziekuje mnie, dziekuj Bogu za wszystko - ja tylko mogę coś tam napisać, ale to On działa przede wszystkim.
Tak, to prawda. Trzeba czasem wypasc z orbity zeby moc wrocic na WLASCIWE TORY.
To jest nas juz trzy osoby w kwestii modlitwy :) Bardzo cie siesze ze komuś poza mną ten pomysł się spodobał.
A co do bycia "trendy".... Jest taka książka, która ma bardzo mocny, wymowny tytuł "Znak, któremu sprzeciwiac się będą". Chodzi oczywiście o Krzyż.
Jezus zawsze był niepopularny bo nie był poprawny politycznie, nie udawał, że lubi faryzeuszów, nie dołączył się do kupców w świątyni i nie skorzystał z atrkacyjnej "propozycji przyjaźni" z szatanem, który go do tego namawiał. A przecież mógł, bo był także Człowiekiem.
Ja przepraszam ze dopiero teraz odpisuje Tobie, ale jestem w pracy i jakos tak od gory czytalam posty :-)
Dobrego dnia! (8394)| Trawiasta, lat 28 | data: 15.06.2009, godz: 13:30 |
Do anonimowego Zrodelkowicza
JKM zaslynal z wielu bardzo dosadnych i ostrych okreslen takze w stosunku do osob niepelnosprawnych, odmiennych narodowosci i kolorow skory... Mnie sie takie traktowanie ludzi nie podoba.
Jako osoba wierzaca obowiazuje mnie przykazanie milosci blizniego a wiec nakaz szanowania kazdego ludzkiego zycia, kazdej osoby - słowo homos jest dla mnie pogardliwym, ironicznym slowem ktore stygmatyzuje, naznacza a do niczego dobrego nie prowadzi.
Stygmatyzacja stwarza wykluczenie spoleczne a to prowadzi do tworzenia gett, barier, agresji, w dalszej konsekwencji do wielu tragedii. Odrobina szacunku wzgledem blizniego swego nie zaszkodzi - jako zwolennik JKM z pewnoscia te prawde biblijna dobrze znasz, wiec co szkodzi zeby ja zaczac stosowac od zaraz? :)
Arturze, czytaj prosze moje (i innych) wpisy ze zrozumieniem. Pisalam wyraznie, ze trzeba szanowac ludzi a nie pochwalac grzechu - moze zbyt szybko przeczytales moje wypowiedzi?
O szacunku do wyboru pisalam w kontekscie mojego kolegi ktory zmienil wiare w zwiazku z wyborem innej orientacji i podjeciu kilku innych decyzji. Bede go szanowac jako czlowieka,czy bedzie buddysta czy nie, natomiast w kazdej rozmowie w ktorej prouszane sa tematy zwiazane z dzialaniami tzw grupy LGBT zawsze twardo bronie stanowiska Kosciola na ten temat bo jest ono rowniez moim stanowiskiem. W zwiazku z czym juz kilka razy "oberwalam" jako ta moherowa prawicowa konserwatywna zakonnica - co traktuje jako prawdziwy komplement :)
Absolutnie nie jestem za tym zeby kogos glaskac po glowce i nie dostrzegac grzechu. Ale jestem CHRZESCIJANKA i nie przypominam sobie zeby moj Pan i Zbawiciel do kogokolwiek podszedl w inny sposob niz z szacunkiem. Wlaczajac Judasza.
Tak sobie mysle ponadto, ze jest masa osob ktore maja problemy ze swoja tozsamoscia i orientacja seksualna a mimo to, kosztem wielkiego cierpienia i trudnosci, odrzucaja liberalne i modne poglady na zycie i trwaja przy Jezusie i sa w Kosciele. Oni sie nie ujawniaja. Im tez sie nalezy nasze PELNE MILOSCI WSPARCIE, SZACUNEK, ZYCZLIWOSC I POCZUCIE ZE SA POTRZEBNI tacy jacy sa, we wspolnocie Kosciola. Jako LUDZIE nasi Bracia i Siostry.
Dobrego dnia wszystkim :) (8393)| Małgorzata | data: 15.06.2009, godz: 12:59 |
2.06. (wpis nr 8281 :) Tomek z redakcji Adonai, wspomniał coś o wędrówce po szlakach Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Aktualne? Wybiera się ktoś z Was?
To może być ciekawy spacer(?) (8392)| Marzena, lat 25 | data: 15.06.2009, godz: 12:58 |
Witam wszyskich i gorąco pozdrawiam
Cieszę sie, że napisana przeze mnie historyjka podniosła na duchu niektóre osoby :) Mnie ona zawsze podnosi na duchu, zwłaszcza, gdy już nie mam siły. Wiem, jak łatwo jest teraz "wylecieć z orbity" (jak wy to nazywacie) :) wtedy zawsze sobie przypominam tą historyjkę i jest mi od razu lżej dalej iść dorogą, którą świadomie wybrałam, bo wiem, zę nie idę sama :)))
Cieszę się, że trafiłam do "Źródełka", ponieważ tutaj jest tylke cudownych osób, chetnych do pomocy. Jeśli znowu zdarzy mi się upaść... to pewnie mogę na was liczyć :)
Bardzo podoba mi się pomysł wspólnej modlitwy zaproponowany przez Trawiastą. Modlitwa jest wielką siłą... no i wszyscy jej potrzebujemy :)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich
A jeśli natrafię na jakąś fajną i podnoszącą na duchu historyjkę, to zaraz ją tu umieszczę :)
Miłego dzionka dla wszystkich :) (8391)| dziewczyna | data: 15.06.2009, godz: 12:02 |
Bardzo pilnie potrzebuję przytulenia. To bardzo ważne i potrzebne, niezbędne nawet. Jeżeli ktoś zechciałby mi pomóc w tym względzie będzie mi miło, będę zobowiązana. Proszę o kontakt. Adres mailowy lub numer telefonu podam gdy ktoś zdecyduje się mi pomóc. Dziękuję (8390)| Marcin | data: 15.06.2009, godz: 09:08 |
A ja na skrzynkę dostałem takie oto słowa z księgi Koheleta:"Lepiej jest korzystać z tego, co przed oczyma,niż pożądać czegoś innego".........ciekawe co autor dokładnie miał na myśli........ (8389)| :) | data: 15.06.2009, godz: 00:16 |
Żyć to znaczy okazywać wdzięczność
za słoneczny blask i miłość,
za ciepło i czułość,
których jest tak wiele w ludziach i rzeczach.
Phil Brosmans
:) (8388)| Artur, lat 32 | data: 14.06.2009, godz: 23:54 |
A jeśli chodzi o to pytanie ,, gdzie był Bóg w czasie II wojny światowej?’’ Chyba ks. Pawlukiewicz opowiadał historię mężczyzny, który stracił wiarę w obozie koncentracyjnym. Po wojnie atakował zwłaszcza duchownych pytaniami ,,gdzie był wtedy Bóg?’’ ,,dlaczego On na to pozwolił?’’ itd. Oczywiście ludzie tłumaczyli mu, że Bóg tego nie chciał; że to ludzie zrobili a nie Bóg, itd. ...Chociaż nie wiem skąd to wszyscy wiedzą. W końcu trafił ten człowiek na pewnego księdza, który na pytanie ,,gdzie był wtedy Bóg?’’ odpowiedział mu ,,nie wiem’’. Podobno ten człowiek odzyskał wówczas wiarę. Myślę, że wszystkiego nie zrozumiemy czy się nam to podoba czy nie. (8387)| Artur, lat 32 | data: 14.06.2009, godz: 23:50 |
Do Dietricha, Gosi i Trawiastej
Mam wrażenie, że próbujecie Waszymi wpisami przedstawić to co kreują media we współczesnym świecie na temat homoseksualizmu. Czyli tzw. poprawność polityczna w tym względzie , czyli - ,,nie mówmy homoseksualistom, że robią źle, bo bardzo oni cierpią’’, czy ,,nie mówmy im żeby przestali być homoseksualistami, bo będą czuli się wyobcowani’’. Tak to prawda, że bardzo oni cierpią. Ale jeśli nie będziemy im mówić, że robią źle, to tak jakbyśmy byli bierni względem dziecka bawiącego się granatem. Nie mówienie mu, że źle robi, wiemy czym może się skończyć; może na początku będzie się czuło wyobcowane i niezrozumiane, ale będzie żyło.
Nie rozumiem też określenia ,,szanuję ich wybór'' . Myślełem, że na szacunek trzeba zasłużyć np. odwagą, heroiczną postawą, mądrością itd, ale nie wyborem orientacji seksualnej. ???
I nie ma ŻADNYCH dowodów na to , że z homoseksualizmem się ludzie rodzą (tak samo jak nie rodzą się mordercami, pedofilami, złodziejami czy alkoholikami)
(8386)| Artur, lat 32 | data: 14.06.2009, godz: 23:40 |
Do Lary Moon
Nie wiemy tego, czy ten kto pyta, tak naprawdę ,,szuka Boga’’. My myślimy, że jeśli ktoś nas pyta o sprawy wiary, to powinniśmy koniecznie mu na to odpowiedzieć. Jezus nie chciał rozmawiać z Herodem, chociaż ten zadawał Mu pytania. Tylko, że On wiedział czy pytający chce poznać prawdę czy pyta z innego powodu. My się tego nie dowiemy.
A jeśli chodzi o życiowe katastrofy, to wydaje mi się, że są one po coś..
(8385)| ~~~ | data: 14.06.2009, godz: 23:07 |
Polityk JKM rozróżnił "homosi" od homoseksualnych i sporo w tym prawdy.
Rozumiem jak ktoś ma trudności i coś z nimi robi, ma ich świadomość ale być dumnym i mieć z drugiej strony pogardę dla innych - heteroseksualnych to już coś innego, na dodatek wszelka równość wobec prawa jest wielką ściemą, to właśnie unia bardziej popiera "homosi"... i nawet trudno jest udowodnić, że sie właśnie doświadczyło molestowania, obelg, wyzwisk, oplucia od osób homo- mimo braków agresji, a chyba jest rozróżnić czyny kogoś i postępowanie od ogólnej osoby, jeśli sie wymaga od kogoś poszanowania to również to powinno działać w druga stronę, a po różnych nieprzyjemnych zajściach z homo ma się duży niesmak i uraz, a jeśli ktoś chce to powinien raczej poszukać sobie partnera w swoim środowisku, a tak dopuszcza się molestowania, prób gwałtu, itp ... na osobach które z pewnością tego nie chcą, w przypadku ewentualnej rozprawy, byłoby wielkie halo, że "znowu homosiom dzieje się krzywda"
Jest w modlitwie, chyba o uwolnienie zawarta prośba o ochronę przed źle rozumianą seksualnością i w innych tego typu modlitwach, i raczej to jest dobra droga, szukanie pomocy w buddyzmie i wschodnich wierzeniach jest przenoszeniem się z deszczu pod rynnę ... a jak czasem się opisuje wschodnie bóstwa to pełno w historii jest gwałtów, mordów w celach zdobycia władzy i hierarchii
(8384)| do Krzysztofa, e-mail: asimail@wp.pl | data: 14.06.2009, godz: 21:55 |
jeśli zechcesz, odezwij się (8383)| Trawiasta, lat 28 | data: 14.06.2009, godz: 21:37 |
Gosiu, dziekuje Ci bardzo za wyjasnienie :)
Mysle ze zestawienie aborcji z homoseksualizmem wynika z uproszczen jakie stosujemy w codziennym zyciu. W potocznej rozmowie, takiej jak chocby ta tutaj na zrodelku, tez czasami uzywamy skrotow jezykowych, ktorymi poslugujemy sie na codzien. Co czesto doprowadza do nieporozumien zreszta.
Mam wrazenie ze piszac o homoseksualizmie nie pisze sie o samej orientacji tylko o grzechach jakie z nia sie wiaza i o postawach, zachowaniach, wyborach ktore sa zle moralnie - takich jak adopcja dzieci, blogoslawienstwo zwiazkow w kosciele czy wspolnocie, legalizacja prawna takich zwiazkow itp.
Ja rowniez znam osoby ktore borykaja sie z bardzo trudnymi sprawami zwiazanymi z wlasna seksualnoscia, tozsamoscia, tak jak piszesz - sa to bardzo bolesne i trudne sprawy.
Nie doczytalam wczesniej tego zwrotu "homosiow" - mnie tez sie ono nie podoba. Jako osoby wierzace w Chrystusa nie mozemy z pogarda traktowac drugiego czlowieka. Chrystus pouczal swoich uczniow, zeby z miloscia (!) wskazywac bliznim zlo w postepowaniu, ale nie bylo w Ewangelii mowy o okresleniach niosacych w sobie poarde i pietnujacych czlowieka...
Ja sama mam kolege ktory jest homoseksualista, wystapil z Kosciola i przeniosl sie do buddystow, ktorzy - jak twierdzil - sa bardziej tolerancyjni jesli chodzi o jego preferencje. Jest to jego wybor i ja szanuje go jako czlowieka, jest moim dobrym kolega, bardzo go lubie i tez przezywam jego problemy... Owszem, dochodzi miedzy nami do dosc gwaltownych rozmow jesli chodzi o kwestie adopcji dzieci, legalizacji malzenstw, aborcji itp. Ale to nie znaczy ze go bede traktowac gorzej.
Orientacja seksualna czy sklonnosci nie stanowia o naszej naturze. Dla osoby wierzacej pierwszym i naczelnym okresleniem jest "Dziecko Boga" - bo to za nas oddal zycie Syn Boga. A to zobowiazuje do szacunku wobec siebie ale takze wobec innych ludzi.
Tyle z moich przemyslen :-)
Dietrich - dziekuje Ci bardzo za madra i konkretna wypowiedz. Przeczytalam ja pewnej osobie i stala sie dobrym poczatkiem do rozmowy. Fajnej rozmowy :)
Dobrze ze jestes. (8382)| to jaaaa | data: 14.06.2009, godz: 21:37 |
Do Marzeny 25
Historia którą napisałaś rzeczywiście podnosi na duchu. oby takich wpisów było wiecej
(8381)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |