Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [425] [426] [427] [428] [429] [430] (431) [432] [433] [434] [435] [436] [437] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Konrad, lat 26data: 28.04.2009, godz: 21:43

Pokój w sercu nadal trwa. Nie wiem czy to magia, czy to psychologia, ale po prostu po ostatniej spowiedzi czuję się lekki na duszy. Jedyne czego pragnę to tego, by ten stan trwał jak najdłużej.

I też mogę się podpisać pod wpisem Marcina. Idzie wiosna, hormony się odzywają, lata lecą i jest pragnienie bycia z dziewczyną. Samotność nie służy rozwojowi człowieka, łatwo jest uciec w pornografię czy inne nałogi.
Mam nadzieję, że chociaż przez kilka najbliższych dni nie będę ulegał swym słabością i że będę mógł jak najdłużej trwać w stanie łaski uświęcającej.

Do osóbki o nicku Ktoś 1.
Wydaje mi się, że powinnaś zdać sobie sprawę, że ksiądz to też człowiek. Taki sam człowiek jak ja i Ty; ma on swoje dobre i lepsze dni, też jak każdy z nas zmaga się z trudnościami dnia powszedniego.
Najlepiej by było po prostu iść do innego księdza do spowiedzi; myślę, że w grę może wchodzić inny kościół, gdzie może są inni (lepsi) księża.
Z własnego doświadczenia wiem, że dużo zależy od spowiednika. Niektórzy mówią, że grzechów nie mówimy księdzu lecz Bogu. Jednak według mnie, osoba kapłana, jego cechy charakteru, jego podejście do penitenta jest bardzo ważne.
Dlatego też radziłbym po prostu iść do innego spowiednika.
Nie wiem czy rady, których tutaj Ci droga Ktosiu 1 są dobre, ale spróbuj z nich skorzystać.

(7630)
gosiadata: 28.04.2009, godz: 21:18

Do Smutna ,to mi wyglada na niezły dowcip, terz mi sie kiedys zdarzylo umówic przez gg z osoba ktora mnie wkrecała ,poprostu nastolatki sie nudza i robia dowcipy . Rozmawiajac z osoba obca z internetu nalezy miec ograniczone zaufanie. trzeba byc czujnym,jesli nie jestes pewna wiarygodnosci swojego rozmówcy ,czujesz że cos plącze nalezy dac sobie spokój. Pozdrawiam.

(7629)
Wiktoriadata: 28.04.2009, godz: 20:45

Smutna
a ja myślę, że zawróciłaś mu w głowie, po prostu. Może nie spodziewał się tego, ale tak się stało. Mi by się nie chciało pisać z chłopakiem, sms-ować, rozmawiać przez telefon gdybym nie była nim zainteresowana.
Ciekawa jestem co myślą o tym mężczyżni z tego portalu, interesujący notabene.

(7628)
Artur Wnęk / Artii, lat 34data: 28.04.2009, godz: 20:19

A ja znam tez slowa: "ZAPRZYJ SIE SAMEGO SIEBIE!!!" to mnie sprowadza na ziemie.

(7627)
Monika, lat 35data: 28.04.2009, godz: 20:00

Mam dla wszystkich samotnych wspaniała wiadomość Pan Jezus powiedział że kto spożywa Jego Ciało nie będzie pragną. Panie Jezu tak długo czekałam na te słowa.
Jezu ufam Tobie.

(7626)
Izadata: 28.04.2009, godz: 19:34

do Smutna
wiesz co, dziwne to wszystko o czym napisałaś, bardzo dziwne. Każdy chyba odpowiedziałby Ci - daj sobie z nim spokój, facet nie jest szczery i tyle. Jeśli Ty oczekujesz szczerości i normalnych relacji to zostaw go. W życiu, a zwłaszcza w internecie pełno jest "dziwnych" gości.
Daj sobie z nim spokój dziewczyno i nie myśl o nim więcej, dobrze Ci radzę. Jeśli jest Ci ciężko, bo napisałaś o sobie smutna, to pomódl się. Tutaj na tej stronie wielokrotnie polecane były jakieś modlitwy w trudnych sytuacjach, ja ich nie znam niestety wszystkich ale może ktoś Ci je jescze poleci.
Nie martw się, tego kwiatu pół światu, trafisz jeszcze na fajnego gościa.
W internecie można napisać wszystko, nawet nie wiesz tak naprawdę jaki on był
Uszy do góry, pozdrawiam. Napisałabym Ci jeszcze więcej ale niestety nie mam czasu, jeszcze raz pozdrawiam trzymaj się.


(7625)
Smutna...., e-mail: teresa71@vp.pldata: 28.04.2009, godz: 18:26

Na początku chcialam powiedzieć, ze jest to bardzo fajna strona i lubię tutaj zaglądac, ale chce cos opowiedziec.....

Chciałam opowiedzieć niewiarygodną historię,która mnie spotkała.....
Powiedzcie, co o tym myslicie....Tylko nie mowcie mi, ze jestem naiwna, prosze:-)

Otóż poznalam za pośrednictwem Źródełka (to on do mnie napisał) chłopaka,ideał chodzący, młody, wysportowany przystojny, miły, dowcipny, itp.
Zaprzyjaźniliśmy sie bardzo, codzienne rozmowy na gg, sms-y, zdjęcia, maile..., itp.
Nie spotkaliśmy się osobiście.Nie zdązyliśmy...
Planowaliśmy spotkanie jak tylko on wyjdzie ze szpitala po operacji, bo powiedzial ze jest cięzko chory, a ja pomagam mu nie stracic wiary w zycie i dzieki mnie chce zyc....Nawet mi sie oświadczył....co prawda w sms-ie,ale cóż odległość..., pochodził z Wielkopolski. W ogóle wszystko było cudowne....

Mówił, ze miał cięzkie dzieciństwo, ze nie utrzymuje żadego kontaktu z rodziną, poza siostrą, a wychowywał go dziadek. Starałam się go pocieszac i wpólczułam mu....i wierzyłam....a dlaczego mialam nie wierzyć?

Codziennie wieczorem modlilismy sie "razem" o tej samej godzinie, ....powiadamialiśmy się sms-em, odległośc nie stanowiła problemu, (mieszkalismy w innych miastach).

W natłoku zdarzen, (operacja itp), zpomniałam zapytac o szpital, w którym bedzie przebywał. Dopiero po fakcie, to sobie uświadomilam.....
Wczesniej (przed operacja), jak przebywał kilka dni w szpitalu,(badania) to nie chcial, zebym przyjeżdzała, widziala go w takim stanie i tłumaczył, ze dlatego nie podał nazwy szpitala.....

Martwiłam się o niego,o przebieg operacji, (bo się nie odzywał)sprawdziłam wszystkie szpitale w jego miejscowości, ale ....nigdzie go nie było....Wydało m sie to dziwne....ale pomyślalam, ze maja bałagan w tych szpitalach....

Uświadomiłam sobie wtedy, ze nie mam kontaktu do nikogo z jego znajomych poza siostrą....(jakims trafem poprosiłam go telefon, gdyby nagle zasłabł - mial ataki utraty świadomości- tak mówił, jak długo się nie odzywał)...

W ogole uświadomiłam sobe wtedy, ze tak naprawde niewiele nim wiem....wczesniej nie myślalam o tym...

Zadzwoniłam do siostry...była zaskoczona moim tel i wiadomością. Kilka dni później jednak udzieliła mi informacji, ze jego stan jest ciężki i są powikłania....zamówiłam nawet Mszę Sw w intencji jego powrotu do zdrowia, prosiłam o modlitwę znajomych....martwiłam się....nie wiedzialam nawet , czy zyje....

Niestety okazało się, ze nie był w stosunku do mnie(możliwe ze nie tylko do mnie) szczery......
Nie odzywał się od polowy marca....., miał wyłączony telefon, a wczoraj zadzwonił męski głos z jego nr telefonu (na 100% nie jestem pewna czy to był on, wracałam z pracy, szlam ulica prawie nie słyszalam telefonu, było głośno) i nakrzyczał na mnie, ze wypisuje w Żródelku jakieś prośby o jego powrót do zdrowia, ze między nami koniec i zebym nie pisała do niego,nie dzwoniła itp.
Zdębiałam......
Jak zapytalam, jak się czuje, o operację, to nie chiał o tym w ogóle mówic, ale miał zmysl mowy bardzo sprawny, nie wyglądalo zeby ten czlowiek miał powiklania pooperacyjne....., jakiś paraliż, utrata mowy, pamięci itp? Bo tego typu powikłania sa po takich operacjach....

Zastanawiam się nadal o co tak naprawdę mu chodziło?
Jeśli chcial się rozstac, to mógl powiedzieć, po co ta farsa? Po co to wszystko?
Czy ten czlowiek naprawde mial operację? Czy klamał?Czy dlatego nie moglam go odszukac w szpitalach?
A moze nazywa się zupełnie inaczej?A moze dzwoil zupelnie ktos inny o podobnym głosie? A tamten lezy nadal w szpitalu w stanie cięzkim?

Gdzie jest prawda? Nic nie wiem....
Jego siostra nie odpowiada na moje tel i sms-y....
O co tutaj chodzi?
Czy zostałam okłamana?

Nie jest mi łatwo ale pisze to, bo moze w tym momencie jest okłamywana kolejna osoba....,zaczepiona na tym portalu....













(7624)
Góral, lat 20, e-mail: loiszo_17@interia.pldata: 28.04.2009, godz: 18:00

Hej;) jest może jakaś fajna dziewczyna z podhala do popisania? Mój numerek to 7665222 będę czekał:)

(7623)
Alicja, lat 29data: 28.04.2009, godz: 18:00

Marcinie ... to mój adres mailowy sosenka_80@interia.pl czekam :):):)

(7622)
Marcindata: 28.04.2009, godz: 16:41

Do Alicja,lat 29
Mogę podać swoje ale musisz mi podać swój adres e-mailowy bym Ci mógł na niego przesłać moje gg. Pozdrawiam:)

(7621)
Alicja, lat 29data: 28.04.2009, godz: 14:58

Marcinie... czy możesz podać swój nr gg ??:):)

(7620)
Marcindata: 27.04.2009, godz: 22:28

Kolejna wiosna przywitała mnie kolejny raz pragnieniem bycia z dziewczyną,zwyczajnie bycia z kimś....Do tej pory się nie udawało i gdzie właściwie szukać,w anonsach o treściach erotycznych już chyba pozostało....Nie jest to właściwy kierunek,to oczywiste ale niektórzy nim idą w akcje desperacji i widzą w tym namiastkę tej bliskości i kontaktu którego potrzebują.Czymś dramatycznym czasami staje się samotność,niejednego prowadzi do zgorzknienia,alkoholizmu,autoerotyki.A poza tym samotność może prowadzić pokusę myślenia:po co mam się starać,dla kogo....?Wiem,wiem temat poruszany i wywałkowany aż do bólu ale też wraca jak bumerang i chodzi po głowie że aż strach.....

(7619)
Marcindata: 27.04.2009, godz: 21:53

Nie przejmuj się tym co mówi rodzina i nie daj sobie wmówić jaką gorszość bo to nieprawda. Pozdrawiam:)

(7618)
głos w dyskusjidata: 27.04.2009, godz: 21:43

Do Magda 23:
Twój wpis uświadomił mi po raz kolejny jak wielkim problem jest niskie poczucie własnej wartości. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że czasami własna rodzina nas do tego doprowadza. Nie powinnam oceniać słów Twojej Mamy i tego nie uczynię. Jednak napiszę, że się z Nią absolutnie nie zgadzam. Po pierwsze pojęcie ładny/brzydki to określenie subiektywne – jednym podobają się niscy inny wysocy, jednym szczupli, innym grubsi itd. i to jest właśnie fajne, że jesteśmy różni. Uzupełniamy się przez to i jesteśmy potrzebni sobie nawzajem. Kolejna sprawa. Co to znaczy nie zasługujesz? To jest absurdalne stwierdzenie. Każdy człowiek bez wyjątku zasługuje na miłość, na szczęście i poczucie spełnienia. Niestety nasze błędy i zranienia często utrudniają nam odnalezienie własnej drogi. Osobiście, gdybym miała Ci coś doradzić to napisałbym zajmij się teraz sobą. Piszę to z troski. Musisz odnaleźć siebie i poczuć się pewna jako kobieta. Jeśli tego nie uczynisz to faktycznie sama będziesz wchodzić w relacje, które Cię poranią i pogorszą jeszcze Twoje i tak już niskie poczucie własnej wartości. Napiszę za jakiś czas więcej w e-mailu.

Do Marcina i innych poszukujących pracy:
Obecnie jestem także na etapie kończenia pewnego (pięknego) okresu w moim życiu i szukania swojego nowego miejsca. Czeka mnie trochę ważnych decyzji i poszukiwanie zatrudnienia. Liczę się jednak z tym, że jeśli trzeba to zmienię miejsce zamieszkania (choć kocham swoje miasto). W dzisiejszych czasach trzeba "wędrować" za pracą i nie bać się "zwrotów akcji". Nie mamy innego wyjścia. Nie ma pracy na Podkarpaciu, a jest na Śląsku to trzeba spróbować na Śląsku. Nie można się poddać. Zaufać Panu i działać. Rozumiem, że jeśli ktoś ma już rodzinę to nie jest to możliwe, ale samotna osoba może podjąć taką decyzję. Wiem, że nie jest to proste, też się nieprawdopodobnie przywiązuje i zawsze marzyłam o swoim małym miejscu na ziemi. Los jednak chce, że ciągle żyję "na walizkach". Widocznie tak ma być. Na koniec chciałbym sobie i Wam powiedzieć – odwagi!

(7617)
Magda, lat 23, e-mail: 4331@wp.pldata: 27.04.2009, godz: 20:29

Cześć mam problem pochodze z małego miasteczka, i dlatego ciężko jest mi znależdz chłopaka. Z tego powodu zaczełam pisać do adonai, i wtedy zaczełam wchodzić w relacje z chłopakami. Od tej pory rodzina zaczeła mi mówić że nie zasługuje żeby mieć chłopaka bo jestem za brzydka, a dla mamy kazdy chłopak jest zły bo uważa że mnie można tylko skrzywdzić. Poradzicie mi co robić moje gg 1729689 piszcie.

(7616)
Izadata: 27.04.2009, godz: 19:48

Faktycznie piekna wiosenna pogoda nastraja pozytywnie na wycieczki róznego typu :)) Fajnie ze spotkaliście sie w Warszawie na spacerze...szkoa, że nie ma takiego spaceru w innych miejscowościach ...pozdrawiam
Aha...Lukasz życze powodzenia na spotkaniu :)

(7615)
Monika, lat 35data: 27.04.2009, godz: 19:37

Co zrobić żeby nie zdradzić?
1. nie pić wina z obcą kobietą. Z własnego doswiadczenia wiem że po winie tak fajnie kręci się w głowie. Odpowiedni klimat i .......
2. założyć że prędzej czy później spotkasz kobietę która cię zauroczy. Pamietaj że kobieta w dniach płodnych jest strasznie namiętna i biust robi sie większy.
3. chociaż raz w tygodniu zaproś kochaną i wybraną kobietę do restauracji na kolację i powiedz jej za co ją kochasz. Nie jest problemem zrobienie kolacji w domu.
4. módlcie się razem i przystępujcie do spowiedzi.
5. MIEJCIE SWOJE INTYMNE SEKRETY ( nie o seks chodzi ale wspólne wspomnienia) i swój miłosny dialog znany tylko Wam. W seksie bywa różnie. Te intymne sytuacje i reakcja obydwóch stron scala lub rozwala.
6. w towarzystwie swojej kobiety nie praw komlementu obcej ale mów co podoba Ci się w Twojej kobiecie.
7. czytajcie wspólnie książki i rozmawiajcie.
8. A przede wszystkim zawierzcie siebie Matce Bożej.

No i mozna jeszcze coś innego dopisać. Każdy ma swoje doświadczenie, ale najlepiej zapytać się starszych par ,a najlepiej babcię i dziadka ktorzy trzymają sie wciąż za ręce.



(7614)
...data: 27.04.2009, godz: 18:15

Co trzeba zrobić, żeby nie zdradził Cię mężczyzna? żeby nie poszedł za inną...

(7613)
naomidata: 27.04.2009, godz: 12:53

pisałam z kims przez net .mamy spotkac sie w realu zawsze byłam niesmiała ,nie przypuszczałam ze troche stresów to kosztuje.ale nie chce przez niesmiałosc byc samotna.to moje pierwsze spotkanie z facetem od 2 lat.czasami mam mysl czy sie spotkac w realu czy nie.jak bede ciagle uciekac bede samotna:(

(7612)
dziewczyna pracującadata: 27.04.2009, godz: 12:35

Moniko 35 i Marcinie nawet sto tysiecy km nie musi byc przeszkodą jesli tylko darzycie sie sympatia :) wcale nie powiedziane ze ludzie powinni sie spotykac z jednego wojewodztwa. wiekszosc moich kumpelek znalazło chłopaka daleko z drugiej strony Polski.
co do pracy bezrobocie wzroslo i to bardzo , jednak ja w tym bezrobociu w czerwcu 08 na podkarpaciu u nas najwiekszym terenie bezrobocia znalazłam prace po 5 latach bezrobocia moze dlatego tak pozno, bo nie szuakałam, zniechceciłam sie tylko sie modliłam...... trzeba wytrwale szturmować Niebo. W koncu ktos te pracę znajduje a Pan Bóg jest dla takich którzy nie mają znajomosci.. wysokich kwalifikacji , prawdziwym ratunkiem. No coz ja sie ciesze ze pracuję za 960 zł netto, w biurze.
a ponoc na Sląsku jest całkiem dobrze z pracą, znajomy mówil ze panowie na sląsku nie chca pracowac za 1200 zł netto!! tam mogą sobie pozwolic z przebieraniem. Nawet na parkingu strzezonym mozna urobić 2000 zl miesiecznie a nawet wiecej w zaleznosci od miejsca usytuowania np kolo PKP..
a my na podkarpaciu musimy cieszyc sie ze mamy prace za niecałe 1000zł
ale przy tak duzym bezrobociu...czegóż oczekiwać.. niejeden by sie z nami zamienił byle tylko miec jakąkolwiek pracę..

(7611)
Marcindata: 27.04.2009, godz: 11:15

Do Konrad,lat 26
Tak,zdrowie i sumienie czyste to dary nieocenione.Też wczoraj byłem u spowiedzi,działa ona jak balsam dla duszy.Chyba jest ziarnko prawdy w tym co kiedyś napisałeś że czasami trzeba by uciąć sobie ręcę i wydłubać oczy by przestać grzeszyć alkoholizmem,masturbacją,narkotykami,uzależniem od tytoniu czy innych używek.Ale my tak nie możemy choć Jezus powiedział że lepiej być ślepym i zbawionym niż widzącym a potępionym.Wolność człowieka to przywilej ale i dramat jak powiedział kiedyś Jan Paweł 2.Tym dramatem jest możliwość wyboru grzechu i uzależnień po co dzisiejszy człowiek lubi sięgać niestety. Pozdrawiam:)

(7610)
Trawiasta, lat 28data: 27.04.2009, godz: 10:52

Taki Ktosiu,
dziekuje... bede pamietac w modlitwie :)

Konradzie,
ciesze sie bardzo ze poszedles, ze walczysz... pamietaj, dopoki walczysz, jestes zwyciezca. A do tego co powiedzial poeta dodalabym tez ODWAGI. Ale o nia trzeba prosic, nieustannie, Ducha Swietego. Pros Go o to. I walcz dalej, nie poddawaj sie.

Moniko, pamietam w modlitwie. A Ty pamietaj, Bog jest ponad wszystko...


Ja sie przekonuje z dnia na dzien jak bardzo slaby jest czlowiek. I jak wielkim jest tchorzem, jak mocno tkwia w nim iluzje o sobie samym ktore buduje. To takie maski z papieru ktore przy silniejszym podmuchu wiatru ulatuja, w strzepach, w dal...
Zeszloroczna Lednica - przywiezlismy tam maski wykonane z papieru. Trzeba bylo je zdjac i oddac Jezusowi. Plonely pozniej wielkim jasnym ogniem w stosie zlozonym u stop ikony Chrystusa. Wielkiej ikony widocznej z daleka...
Stalam w tlumie ze swoja maska w dloni. W moim sercu mieszalo sie tyle uczuc.. razem z ta maska chcialam spalic swoj egoizm, bledy, zlo uczynione sobie i innym, te lata oddalenia od Milosci, ktora wszystko moze... Pytalam ze lzami w oczach "Jezu, jak to wszystko mozliwe?"

...a potem widzialam juz tylko wielkie dobre oczy Jezusa z przepieknej ikony gorujacej nad głowami ludzi. Czulam Jego uzdrawiajaca Milosc, ktora przepelniala mnie cala, napelnila swiatlem... Wspominalam spowiedz odbyta w pociagu, lzy ktore plynely szeroka struga, dobroc i spokoj jaki mnie pozniej wypelnil....

...Jezu oddalam Ci swoja maske, ale nakladam nastepne, kolejne... ich zdzieranie tak bardzo boli - nie wiedzialam ze moj egoizm jest tak mocno unerwiony i tak bardzo przyrosniety do mojej duszy...

Zamykam oczy i widze jak rzesza ludzi pada w milczeniu na kolana przed wielka monstrancja w ktorej idziesz Ty. Jezus obecny w znaku Eucharystii. Niesamowite - rzesze mlodziezy, umeczonej, pyskatej, rogatej, pelnej sprzecznosci, buntu, poszukujacej, kolorowej i rozgadanej nagle - milkna. Nad polami Lednicy zapada idealna cisza. CISZA. A Ty gorujesz nad nami, przechodzisz miedzy ludzkim tlumem i blogoslawisz, tulisz do serca, dotykasz i uzdrawiasz...
To wspomnienie lednickie jest w moim sercu zywe i przynosi ulge, pociesza w strapieniu. Dziekuje Ci za to, Panie.

Pojechalam tam, by odnalezc Ciebie. Ale Ty odnalazles mnie wczesniej. Teraz nie wypuszczaj mnie ze swoich ramion, bo w swojej slabosci nie potrafie zrobic pewnego kroku.
Odnajduj mnie codziennie, mimo, ze krzycze i protestuje jak rozkapryszony dzieciak. Nie ustawaj w tym szukaniu mnie - tak bardzo na Ciebie czekam...

(7609)
ktoś 1data: 27.04.2009, godz: 10:09

Konradzie zazdroszczę Ci tego spokoju sumienia .........kiedyś nie byłam u spowiedzi 3 lata - wiem słyszę oburzenie w waszych głosach - poszłam wreszcie skruszona i co usłyszałam ....atakujące mnie pytania dlaczego tak długo , czy byłam w więzieniu że nie mogłam przystąpić do sakramentu pokuty- może mi sie należało - na pewno tak, ale atakująca postawa księdza nie pomogła mi przezwyciężyć oporów jakie zawsze mam kiedy mam iść do spowiedzi . Zle mi z tym , wiem że muszę coś z tym zrobić , ale nie wiem jak . :(

(7608)
Konrad, lat 26data: 27.04.2009, godz: 09:21

Zdecydowałem się wczoraj pójść do spowiedzi. A to co zyskałem to wielki pokój w sercu. Nie ma chyba większego skarbu na ziemi jak czyste sumienie.
Nie na darmo poeta napisał "A Ty mnie zdrowiem opatrz i sumieniem czystym".



(7607)
Pawełdata: 27.04.2009, godz: 09:07

Poszukuję współlokatora do dwuosobowego pokoju. Szukam osoby spokojnej, kulturalnej i wypłacalnej. Ja - student IV roku, normalny, lubiący porządek. Mieszkanie całkowicie umeblowane, jest wszystko co potrzeba. Wielkość pokoju ok. 20 m2.
Opłaty: 500 zl/mc czynsz, internet 10Mb 30 zł/mc, plus woda, prad w zależności od zużycia. 4 przystanki od metra Wierzbno, autobusy spod bloku do centrum (ok. 20 minut).
Możliwość wynajmu od 1 maja
tel 513 658481

(7606)
Marcindata: 27.04.2009, godz: 08:25

Do Łukasza
Jak powinieneś się zachować....najlepiej być sobą choć są czasami takie osoby których"bycie sobą"odstrasza innych więc najlepiej po prostu....bądz bezpośredni,taktowny,stanowczy,przejmij inicjatywę w rozmowie jeśli zobaczysz że dziewczyna jest ostro speszona i onieśmielona,nie zapominaj przy tym o zdrowym poczucie humoru które pozwoli się dziewczynie odprężyć i otworzyć na kontakt.A co do ubioru to właściwie nic nie jestem w stanie ci poradzić na 100procent bo z doświadczenia wiem że są dziewczyny którym wystarczy że facet jest ubrany normalnie a są też takie typy które uznają tylko faceta który jest super elegancko ubrany bo jak nie jest to już po pierwszym spotkaniu potrafią go przekreślić.No ale Ty ubierz się normalnie,wybierz co tam masz najfajniejszego w szafie i.....do dzieła!:) Pozdrawiam:)

(7605)
sabina:), lat 26data: 26.04.2009, godz: 22:40

Do Ines,
dziękuję za Twój wpis, działa kojąco na moją poranioną duszę:)

Pozdrawiam Cię serdecznie:)

(7604)
Patrycjadata: 26.04.2009, godz: 18:44

Cześć, ja też chętnie wybrałabym się z kimś gdzieś na weekend lub na rower. Najlepiej z kimś konkretnym, aby pozytywnie się nakręcić, tzn. naładować akumulatory na "trud" życia. Stresującą mam ostatnio sytuację. Wiem, że muszę ją zmienić tylko nie wiem jak, narazie nie mam możliwości.
Po drodze niestety zachowuję się tak, że potem jest mi wstyd, że tak się zachowałam tzn. swojego zachowania się nie wstydzę, tylko to, że tak się zachowuję w stosunku do innych świadczy o moim wielkim chyba już zmęczeniu, a chciałabym być silna i spokojna. Nie chciałabym aby inni widzieli, że jest mi ciężko i nie chciałabym być dla kogoś niemiła. Z drugiej strony chyba "odbieram" jakąś niezbyt pozytywną energię od niezbyt pozytywnych ludzi i tak reaguję. Wolałabym np. z niektórymi ludzmi nie kontaktować się w ogóle, bo tak byłoby chyba lepiej.Ojej ale zagmatwałam a przecież tylko o jakąś wycieczkę mi chodziło, pogoda taka ładna i to jest pocieszające :) pozdrawiam wszystkich



(7603)
adonajkadata: 26.04.2009, godz: 18:44

Witam :-)

Ale wiosenno-wycieczkowa tematyka sie wyłania :-).
Jak by Ktoś planował wycieczki w okolicach Krakowa to dajcie znać :-)...
Pozdrawiam i życzę błogosławionej kończącej się niedzieli.

(7602)
Monika , lat 35data: 26.04.2009, godz: 17:43

Marcinie kiedy mam trudne dni modle sie modlitwą Sary z Ksiegi Tobiasza. Teraz czytam "Beskidzkie rekolekcje " Wandy Półtawskiej i biskup Karol Wojtyła tez ja poprosił o czytanie tej ksiegi. Może Źródełko będzie tym biblijnym Aniołem Rafałem?
Mieszkam we Wrocławiu. Do końca roku mam zamiar pracowac tam gdzie pracuje. Szczerze powiem Wrocław mnie przeraża hałasem, chociaż zycie kulturalne jest na wysokim poziomie. Jeśli chodzi o markety to unikam ich, bo mnie nudzą.

Marcinie wybieram się na piesza pielgrzymke do Czestochowy z diecezji legnickiej. Mam zamiar iść w grupie pokutnej aby opłakać swoje dawne życie i rozpocząć nowe. Będe także pamiętała o znajomych z Szkocji i Polski. Któż mi może pomóc jak nie Królowa polskich serc. Oczywiście chciałabym pojechać w góry nad morze lub na Orkney, ale bardziej marzę o założeniu rodziny. Powiem Wam szczerze łaski otrzymane od Zmartwychwstałego Jezusa zobowiązują.
Teraz jest tydzień biblijny. W katedrze wrocławskiej o 17 w kaplicy Najświętszego Sakramentu będą czytane listy św Pawła.


kiedys chodziłam na krag biblijny. Może wiele nie skorzystałam i niezrozumialam ale był to czas kiedy nie bylam zdolna do niczego. Kiedys znajomy zapytał "co ci dało ... Gdybym teraz Go spotkała to powiedziała To był początek., a początki zawsze są trudne.

Trawiasta masz rację w swoim egoizmie trzeba osiągnąć dna. Właśnie teraz przeżywam swoje dno. Jezu ufam Tobie.

(7601)
AniołUpadającydata: 26.04.2009, godz: 15:35

Witam. Chciałabym prosić was o modlitwę za mojego kolegę, od wielu lat choruje na raka, znowu dostał się do szpitala...nawet jeżeli będzie żył to obawiam się, ze może stracić wzrok..Pozdrawiam

(7600)
Grażyna, lat 52, e-mail: gisia1956@wp.pldata: 26.04.2009, godz: 14:25

Panie Jezu dziekuję Ci za otrzymane drugie życie przepraszam a wiesz za co.
Błagam o zdrowie dla mnie dla mojego męża dla mojej bratowej i jej dzieci aby nie zabrakło im nigdy chleba po śmieci mojego brata.
Jezu ufam Tobie i wierzę że nas nigdy nie opuścisz również mojej bratowej i jej
dzieci. Wdzięczna Grażyna.

(7599)
Grażyna, lat 52, e-mail: gisia1956@wp.pldata: 26.04.2009, godz: 14:25

Panie Jezu dziekuję Ci za otrzymane drugie życie przepraszam a wiesz za co.
Błagam o zdrowie dla mnie dla mojego męża dla mojej bratowej i jej dzieci aby nie zabrakło im nigdy chleba po śmieci mojego brata.
Jezu ufam Tobie i wierzę że nas nigdy nie opuścisz również mojej bratowej i jej
dzieci. Wdzięczna Grażyna.

(7598)
Basia, lat 30data: 26.04.2009, godz: 13:45

Kochani,
szukam chętnych na wycieczki rowerowe po łódzkich Łagiewnikach!
Sezon w pełni, piękna pogoda, tylko przetrzeć rower i w drogę:)

(7597)
Marcindata: 26.04.2009, godz: 10:35

Do Monika,lat35
Pewnie że mogłabyś być tą fajną dziewczyną tylko mam takie skormne pytanie:gdzie mieszkasz?;) Dochodze do wniosku że czas najwyższy bym kogoś poznać bo co to za życie w pojedynke?Dla mnie to farsa a nie prawdziwe życie....Pozdrawiam:)

(7596)
Monika, lat 19, e-mail: monika10107@wp.pldata: 26.04.2009, godz: 08:31

witam.
pomyślałam sobie, że napiszę coś ;p a może rozwinie się jakaś znajomość ;)

piękna niedziela się zapowiada :) przede wszystkim Boża i słoneczna! dziś moja wspólnota oazowa prowadzi dla naszej parafii Drogę Światła, pierwszy raz ..

pozdraaawiam ciepło! :)

(7595)
JACEK " TYGRYSEK ", e-mail: wiatr11@amorki.pldata: 25.04.2009, godz: 20:58

WITAM. JEST CIEKAWA STRONA w INTERNECIE WWW.SOPOCKO.PL ALE ZNALAZŁEM DZIŚ JESZCZE CIEKAWSZĄ STRONE O BŁ. KSIĘDZU MICHALE SOPOĆKI . CIEKAWE ROZWAŻANIA O MIŁOSIERDZIU BOŻYM DLA NAS GRZESZNYCH I UPADŁYCH I WĄTPIĄCYCH I ZMIERZAJĄCYCH KU DOSKONAŁOŚCI LUDZI I JEGO WSPOMNIENIA O ŚW. FAUSTYNIE.KORONCE DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO. WWW.JEZUUFAMTOBIE.PL . NAPRAWDE CIEKAWA STRONA I POUCZAJĄCA . POZDRAWIAM.

(7594)
donicka7, lat 27, e-mail: ajanika1982@o2.pldata: 25.04.2009, godz: 17:52

do Marcin
:)na początek to muszę powitać wszystkich:) wypadałoby skoro się tu pierwszy raz loguję:)
a teraz do rzeczy:)
Marcin czytam Twoje wpisy i zastanawiam się co za człowieczek się pod nimi kryje:) żadnych danych nie ma, ani skąd jesteś ani ile masz lat:) ale masz tak świetne podejście do ludzi i do spraw tu omawianych że chętnie bym sobie z Tobą popisała na żywo:) mój numerek gg to 10191803 jeśli jesteś zainteresowany:)

to tyle do Marcina, a później jak poczytam jeszcze o czym tutaj piszecie to może coś szchrajbnę:) na forum w tych tematach od siebie:D

(7593)
Kaśkadata: 25.04.2009, godz: 12:48

Do Marcina i nie tylko.
A ja mam nadzieję, że za tydzień będzie równie piękna pogoda jak dzisiaj i pochodzę sobie po pięknych bieszczadzkich szlakach, choć Krasiczyn jak dobrze pamiętam też jest piękny. Będąc np. w Bieszczadach uświadamiam sobie jak potężny i wspaniały jest Bóg, który dał nam możliwość podziwiania tak wspaniałej przyrody.
Pozdrawiam wszystkich :o)

(7592)
Gosia, lat 22data: 25.04.2009, godz: 10:54

Konradzie,
bardzo poruszył mnie Twój wpis. Jak łatwo przychodzi oceniać ludzi, o których wszyscy wiedzą, że żyją nie tak jak trzeba, a jak trudno tą samą miarą ocenić własne paskudztwa, dokonane po cichu.

Co do pokory...
Zbigniew Herbert napisał:
,,Pozwól o Panie (...)

żebym rozumiał innych ludzi inne języki inne cierpienia
a nade wszystko żebym był pokorny
to znaczy ten który pragnie źródła"
Pragniesz czystego źródła, zatem jesteś pokorny.
Pozdrawiam serdecznie!

(7591)
Trawiasta, lat 28data: 25.04.2009, godz: 10:24

Laro Moon...
dziekuje za Twoj wpis. bede pamietac o Tobie w modlitwie i... sama o nia prosze.
Pan Bog daje czlowiekowi dotknac czasem dna swojego egoizmu, pychy i slabosci, zeby ten mogl podniesc sie nie o wlasnych silach ale o Jego łasce, milosci i mocy.

Konradzie, nigdy nie poddawaj w watpliwosc sensu spowiedzi. To nie spowiedz jest bez sensu - to Ty jestes slaby... Tak to dziala. Tacy jestesmy jako ludzie. Slabi, upadajacy, pelni zwatpienia. Szatan wykorzystuje te chwile naszej slabosci...
Jesli umiesz przyjsc do Konfesjonalu i potrafisz zgiac kolana i odslonic serce przed milosiernym Panem, to znaczy ze walczysz. Dopoki walczysz jestes zwyciezca.

Taki Ktos - przepraszam Cie, jesli Cie urazilam, skrzywdzilam slowami. Nie chcialam tego zrobic.
Tamten wpis byl suma przemyslen wielu ludzi i wielu wydarzen ktore sie ostatnio w moim zyciu skumulowaly. Nie powinnam byla uzyc takich slow, jakie uzylam - nie mialam zlych zamiarow. Przepraszam. I prosze Ciebie tez o modlitwe.

Cierpienie jest wielka łaska. Staram sie tak odczytywac to, czego doswiadczam. Ale czasami puszczaja mi emocje, jestem slaba, malenka, bezbronna i wtedy nie rozumiem Ciebie, Boze. Ale wierze, ze tego dla mnie chcesz, wiec resztka sil - FIAT VOLUNTAS TUA. Jak Maryja, ktora nie rozumiala, cierpiala, ale - ufala...

(7590)
wiosenna, lat 27data: 25.04.2009, godz: 10:13

Marcin, lubię czytać Twoje wpisy. Ujmuje mnie ich szczerość, prostota. Umiesz jasno formułować myśli, masz sprecyzowane poglądy. Z Twoich wpisów na Źródełku wyłania się obraz fajnego, trochę, ale nie przesadnie samotnego człowieka. Życzę Ci, żebyś odpoczął przez weekend i zrealizował wszystkie dobre zamierzenia. Niech Pan Cię błogosławi i strzeże... Wam wszystkim również życzę twórczego, dobrego weekendu...

(7589)
(...)data: 25.04.2009, godz: 09:36

Czytając wpis Konrada przypomniała mi sie pewien fragmencik ksiązki,która "wpadła" mi w ręce w księgarni,przekartkowałam ją i przeczytałam kilka zdań.Dotyczyły one osób sięgających nałogowo po pornografię i radę dla nich,aby spośród wszystkich dni tygodnia wybrać na początek dwa np.wtorek i piątek i niech to będą dni bez pornografii i tak systematycznie dokładac kolejne dwa i kolejne dwa dni,az do wyeliminowania wszystkich dni tygodnia.Moze warto skorzystać z tej wskazówki i takimi małymi kroczkami próbowac pokonywać nałóg.

(7588)
Monika, lat 35data: 25.04.2009, godz: 09:33

Marcinie czy mogę być tą fajną dziewczyną?

(7587)
moniqadata: 25.04.2009, godz: 09:19

http://www.youtube.com/watch?v=NfINJqdiqE0

(7586)
Marcindata: 25.04.2009, godz: 07:00

a tak nawiasem mówiąć to chciałbym zakończyć ten trudny dla mnie tydzień jakiś pozytywnym,odstresowującym akcentem.I takim czymś byłby niedzielny wypad do Krasiczyna z jakąś fajną dziewczyną:) Na razie tej dziewczyny brak ale nie tracę nadziei że któraś się zgłosi,byłoby mi bardzo miło:) Dobranoc wszystkim!:)

(7585)
Marcindata: 24.04.2009, godz: 22:06

Do Konrad,lat 26
Tak kolego,za bardzo się skupiamy na sobie i stąd ulegamy swoim zmysłom a kobieta staje się dla nas obiektem zmysłowości.Naukowcy zbadali umysł mężczyzny i doszli do wniosku że kobieta choć w części roznegliżowana powoduje że w naszym męskim umyśle włącza się mechanizm który powoduje że na kobietę patrzymy jak na rzecz którą można wykorzystać tak jak samochód czy jakieś narzędzie....coś chyba jest w tym odrobina prawdy niestety.Co do spowiedzi to szatan nam wmawia:nie idz,daj spokój i tak to nic nie da bo znów do tego wrócisz.A tymczasem trzeba zrobić mu na złość i iść do spowiedzi,iść jak najczęsciej gdy sumienie się odzywa. Dobranoc:)

(7584)
Konrad, lat 26data: 24.04.2009, godz: 20:46

Rzeczywiście mój ostatni wpis mógł być nieco chaotyczny i nie oddałem może w nim tego co chciałem.
Po pierwsze chciałem się sam siebie oskarżyć. Bo gdy widzę rozwodnika który na nowo chce ułożyć sobie życie chciałbym wykrzyknąć "Cudzołożnik!!!" Natomiast kiedy ja nie potrafię opanować swoich popędów seksualnych i uciekam się do pornografii i spoglądam pożądliwie na roznegliżowane niewiasty, to w myśl Mt 5,28 popełniam cudzołóstwo w sercu swoim.
Ze wstydem muszę przyznać, że zatem też jestem cudzołożnikiem.
Kiedy już oprzytomnieję zdaję sobie sprawę jakiej to ohydy się dopuściłem. Niestety, hormony dają znać o sobie.

Ostatnio nawet zacząłem poddawać w wątpliwość sens spowiedzi. Obiecanie poprawy w moim przypadku do niczego nie prowadzi. Wiem, może za bardzo skupiam się na sobie, może powinienem oddać wszystkie swoje troski Jezusowi, może powinienem uciekać się do Bożego Miłosierdzia, może więcej czytać Miłujcie Się... wszystkiego tego próbowałem. Być może jutro znów stanę przed kratkami konfesjonału spróbuję po raz n-ty zacząć wszystko od nowa.

Dlatego też nie będę rzucał kamieni w nikogo, ponieważ sam jestem wielkim grzesznikiem. Wiosenna Radości, chyba źle zrozumiałaś moje intencje. Ale masz rację- potrzeba mi więcej pokory.
Marcinie, dobrze to nazwałeś, że "spowodowałem niezdrowe zamieszanie". Życzę Ci Marcinie z całego serca byś znalazł pracę. I jeszcze jedno powiem. Podobają mi się Twoje wpisy. Są niejednokrotnie trafne i lubię je czytać.

(7583)
Monika, lat 35data: 24.04.2009, godz: 20:36

Mija rok od tej strasznej informacji i dwa od zdrady Ciebie. Tak zdradziłam Ciebie pierwsza. Przyszłeś do mojego życia niespodziewanie, lecz w odpowiednim momencie. Pamietam każde nasze spotkanie. Moje milczenie, lęk i gorycz. Odkryłeś mnie jako kobietę a ja zrozumiałam że nie potrafię Cię niczym obdarować. To wywołalo we mnie zaburzenie. Przepraszam że nie ubogaciłam Twojego życia, ale Ty ubogaciłeś moje. Wciąż mam Twoje słowa "Tylko mnie nie skrzywdź." Czy myślisz że moja zazdrość jest tak okropna? A jednak miałam rację. Ta sytuacja mnie nauczyła że jak inna kobieta interesuje się mężczyzną i to zauważe to od razu ustępuję. Nie ma sensu walczyć bo po co? Jak jedna kobieta przed drugą może pokazywać że jest lepsza to głupota. Dlatego samotnie w niedzielne popołudnia jeździlam na rowerze. I dlatego na sylwestra zrobiłam babski wieczór.
a dlaczego Cię nie wpuściłam do domu bo miałam wałki na głowie i nie chciałam żebyś mnie zobaczył. Ale wiedz że później całe popołudnie przepłakałam. Pamiętam Twoje słowa 'Uważaj na siebie" Każde Twoje słowo pamietam, bo Ciebie kocham. A teraz ukocham Słowo Boże jako wyraz mojej miłości Pana Boga.
Nie odkryłam się przed Tobą bo nie Ty jesteś miłościa mojego życia. Ks Jan Twardowski napisał że nie wiadomo czy pierwsza jest ostatnia czy ostatnia pierwszą?

Pogodziłam się że jestem samotna i cieszy mnie widok szczęśliwych par.
Ból i cierpienie, które czułam wydało owoce dzięki łasce Boga. I chociaż nie ma Ciebie już w moim życiu to jednak pojawiła się nadzieja. Oto odkryłam że przeżyłam picie taty ale kosztem swojej tożsamości. Pozwołiłam by idole zamieszkały w moim wnętrzu. Teraz Zmartwychwstały Jezus będzie mnie kształtował. I każdego roku mogę zacząć od nowa. Dziekuje Ci Kościele katolicki za chrzest, dzieki któremu mam dostęp do PRAWDY. Przepraszam za słowa , ale żegnaj i nie potrzebuję Cię. Twój czas minął. Maryjo prowadź mnie do mojego Mistrza Jezusa. Amen


(7582)
ktośdata: 24.04.2009, godz: 20:33

pociesz mnie, bo tak trudno żyć kiedy zawiodą najbliżsi.

(7581)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej