| Iza | data: 09.03.2009, godz: 19:39 |
Potegoa podswiadomości, tez swego czasu czytałam...ą fragmenty istotne dla tych, którzy parają sie psycholigią, ale sa tez fragmenty, które dla ludzi słabych i wahających się moga być powodem do przekroczenia granicy i wstąpienia w strefę New Age. A to juz bardzo niebezpieczne. Dlatego chciałam głebiej poznać innego Wroga :)) czyli NLP Dzieki za odpowiedz (6980)| bardzo samotna, lat 42 | data: 09.03.2009, godz: 18:50 |
Zgadzam sie ze rodzina w ktorej wyroslismy jest bardzo wazna, ona jest fundamentem calego zycia. Nie jest przypadkiem , ze wlasnie ludzie z takich rodzin maja klopoty w zyciu osobistym. Pozostaje pytanie ,ponosze konsekwencje decyzji, poczynan moich rodzicow. Jestem jedynaczka co nie jest moja wina, nie moglam odpowiadac jako dziecko czy mloda dziewczyna za decyzje ludzi doroslych. Srodowisko jest niestety czesto okrutne, czesto ludize kosciola wrecz kpili " A nie jest CI smutno tak samej, a dziecka bys nie chciala miec?" Przeszlam wiele w zyciu, choroby, zdarzenia losowe jak wypadek, napad. Moje otoczenia chyba nie do konca zdaje sobie sprawe z mojego stanu. Zawsze musialam byc silna i mocna wiec bylam, jak czolg. Nie robilam z siebie biednej sierotki Marysi, rola slodkiej pustej Julii tze nie pasowala a moze trzeba bylo, moze...
Wiem, ze Bog, ze wiara ale Bog nie usiadzie z Toba do kawy , moze zeslac Ci ludzi.
Ci, ktorzy wypisuja peany na temat samotnosci nie wiedza tak naprawde jak to jest. Ilu ludzi kosciola smialo sie i mowilo " No i co tam singielka" i uwazali, ze jest to zabawne. Czesto autorkami takich wypowiedzi sa kobiety, czuja sie lepsze. Kobiety samotnej sie nie zaprasza bo jest zagrozeniem, manifestuje sie nadmiernie przy niej swoje uczucia w stosunku do meza czy przyjaciela. Rozejrzyjcie sie czy wkolo Was nie ma samotnych ludzi, ktorzy niby sie smieja, zartuja ze swojej samotnosci ale tak naprawde... Modlitwa za nich , za nas jest wazna ale jakze czesto bardziej potrzebowalismy wspolnego spaceru, wyjscia do kina. zeby poczuc, ze jest sie komus potrzebnym, chociaz na kilka godzin. Pozdrawiam wszystkich serdecznie (6979)| Salsera | data: 09.03.2009, godz: 18:41 |
Do Samotnej 42
Wiem, ze musi byc Ci bardzo ciezko. I wiem, ze to co powiem wyda Ci sie malo realistyczne, ale sprobuj nad tym pomyslec troche glebiej. Moim zdaniem Twoj problem tkwi w tym, ze nigdy nie zaakceptowalas siebie, jako osoby samotnej. Zrob to, sprobuj pokochac siebie taka jaka jestes. Jaka Bog Cie kocha. Jezeli zaakceptujesz siebie w kazdym detalu (wiem na to potrzeba czasu) nie bedziesz tak bardzo potrzebowala akceptacji innych ludzi, bo bedziesz wiedziala, jak duzo jestes warta. I tylko szczesliwa sama ze soba znajdziesz odowiedniego partnera. Pamietaj, ze milosc to wzajemne obdarowywanie sie a nie uzywanie drugiej osoby do zabicia naszej samotnosci. pochaj siebie, wybacz ludziom, ktorzy Cie skrzywdzili a milosc sama przyjdzie- w swoim czasie. Pozdrawiam goraco. (6978)| Janek, lat 25 | data: 09.03.2009, godz: 18:03 |
Ostatnie wpisy o samotności, mówią wiele, padło też stwierdzenie, że może być to po części wina atmosfery w której się dorastało, domu z którego się wyszło. Nie do końca się z tym zgodzę, Ja miałem to szczęście w życiu że wyrosłem w domu pełnym miłości, moi rodzice to naprawdę super osoby, dla mnie mój ojciec to wzór. Ktoś pomyśli że mnie i rodzeństwo rozpieszczali, nic z tych rzeczy, otrzymałem od rodziców dużą pomoc ale do wielu rzeczy dochodziłem sam. Teraz gdy już mają coraz mniej sił, pomagam im jak tylko mogę. Chciałbym założyć rodzinę i choć częściowo dorównać mojemu ojcu, jednak tak jak wiele osób tutaj nie mam szczęścia w budowaniu związku z druga osobą. Być może nie ma we mnie czegoś przyciągającego, dla wielu dziewczyn które poznałem stałem się dobrym kolegą, ale nikim więcej, były momenty w których zacząłem wątpić czy kobiety odczuwają coś takiego jak zakochanie. Gdybym nie widział jak łatwo przychodzi kolegom rozkochanie w sobie dziewczyn. Nie można mieć w życiu wszystkiego, być może podświadomie kobiety wyczuwają że nie warto ze mną zaczynać. (6977)| * | data: 09.03.2009, godz: 18:01 |
Bo taka wiara, o której piszesz Arturze, to wiara dojrzała,głęboka i chyba dotknięta Bożą łaską. Choć może,pewnie trzeba się modlić o Tą łaskę... (6976)| Artur, lat 32 | data: 09.03.2009, godz: 17:16 |
,,Świat jest wypełniony ludźmi, którzy wierzą w Boga, ale tak naprawdę nie wierzą, że On jest Szczęściem i szczęścia szukają poza Nim. I to jest zaadniczy powód - dlaczego czują się nieszczęśliwi. Tracą z roku na rok wszystko albo żyją w lęku przed tym, żeby im coś się nie wymknęło - z tych zaciśniętych ramion oplecionych wokół pustki'' (6975)
Zgadzam się z głosem w dyskusji, że nie ma czgoś takiego jak powołanie do samotności. Mogłam być mężatką ale powiedziałam nie. I to w wielu wypadkach. Tak to jest mój Krzyż i nie mogę Go odrzucić. Ten Krzyż zbliża mnie do Jezusa i do sensu Jego Męki i Zmartwychwstania. Jeżeli kiedyś napiszę Wam wychodzę za mąż to wiedzcie że to Boży dar. Nie będę dobrą żoną i matką jeśli najpierw nie będę córeczką Boga. Krzyż ukazuje mi że Nie muszę uciekać w pseudowartości, idee czy wizje świata. To miraże. Samotność może także ukazać szlachetność serca. Nie muszę mieć mężczyzny za wszelką cenę. Pamietacie biblijne dwie kobiety, dziecko i Króla Salomona. Parafrazując Panie niech Ona będzie Jego żoną może będzie lepsza niż ja. Może On bardziej Ją lubi. " I zdanie z filmu "Czego pragną dziewczyny" "Przeżyję". (6974)| Do bardzo samotnej lat 42 | data: 09.03.2009, godz: 16:48 |
Przeczytałam Twój wpis i...rozumiem Cię, bardzo chciałabym Ci pomóc,ale... nie wiem jak. Rozumiem co znaczy być samotnym.Też wiele lat,właściwie od poczatku,od dzieciństwa byłam,czułam się samotnie.Wcześnie wyszłam z domu- po podstawówce. O wszystko od najmłodszych lat musiałam zadbać sama.Rodzice ( w tej chwili już oboje nie żyją w niczym,zwłaszcza emocjonalnie mi nie pomagali.materialnie też nie było najlepiej(skończyłam tylko szkołę średnią). Potem wyjazd z dala od domu,do obcego miasta ( bo tu była praca).Też byłam zupełnie sama i zupełnie sama musiałam się utrzymać (mieszkanie,wyżywienie).
Najgorsze były weekendy, wcale nie było łatwo poznać kogoś do wspólnego spędzania czasu-(teraz są tel. kom. internet)
Ludzie samotni (tacy, którym ciąży samotność) są rzeczywiście pewnie bardziej wrażliwi, mniej przebojowi,ale przede wszystkim wydaje mi się,że mieli GORSZY START Z DOMU.Uważam,że to co wynosi się z domu DETERMINUJE BARDZO na całe życie.
Ale nie musi tak być-mamy BOGA,możemy też pracować nad sobą,nad pokonywaniem swoich słabości,nad własnym rozwojem-pomaga w tym właśnie psychologia.Życzę Ci abyś odnalazła radość życia- z własnego doświadczenia wiem,że ona (radość) rodzi się na poczatku z działania.Jeżeli ciężko Ci z tą samotnością- spróbuj ją zmienić. Rób coś,nawet małymi kroczkami,ale rób, idż do przodu. Kończę,bo nie chcę aby to był długi wpis (krótsze czyta się lepiej), choć "tematu" jeszcze nie skończyłam....
Pozdrawiam (6973)| JACEK " TYGRYSEK " | data: 09.03.2009, godz: 16:25 |
DO WSZYSTKICH. SPOJRZAŁEM NA STRONE Z CIEKAWOŚCI. CHCIAŁEM PODZIĘKOWAĆ TYM KTÓRZY MNIE POPARLI . A TYM KTÓRZY NIE
TO PRZEBACZAM RELIGIJNIE A PO ŚWIATOWEMU IGNORUJE . MARCIN NIE CHOWAM SIE ZA NIKIM , DLATEGO NAPISAŁEM. . JEŻELI KIEDYŚ BĘDĘ CHCIAŁ NAPISAĆ TO NAPISZE JAKO JACEK . NO I JEŻELI BĘDĘ MIAŁ COŚ CIEKAWEGO NA TEMAT WIARY TO NAPISZE BEZ WZGLĘDU NA WASZE OSĄD . ALE NA RAZIE NIE MAM NIC CIEKAWEGO DO PISANIA WIEC MILCZE . POZDRAWIAM . (6972)| Gosia | data: 09.03.2009, godz: 13:54 |
Mam pytanie: czy jest może tu ktoś, kto ma i ewentualnie mógłby pożyczyć książkę Stanisława Barańczaka ,,Uciekinier z Utopii"? Bardzo jej potrzebuję i gdyby przypadkiem ktoś taki się znalazł, byłabym ogromnie wdzięczna.
Pozdrawiam. (6971)| Bardzo samotna, lat 42 | data: 09.03.2009, godz: 13:14 |
samotnosc jest ogromnym krzyzem, wielu ludzi nawet wierzacych traktuje ludzi samotnych inaczej gorzej bo Ty to nie masz rodziny. Czesto ludzie samotni ukrywaja w swoich sercach ogromne dramaty, ogromne. Dziecinstwo, zranienia, czesto podlosc innych ludzi, oszczerstwa, pomowienia. Moze jestesmy zbyt wrazliwi, zbyt maloprzebojowi, malo sprytni a ja patrzac na moje otoczenie dodalabym malo cwani. Zabraklo szczescia, dobrych ludzi. Mam zal do Pana Boga; ze dal rodziny ludziom, ktorzy drwili z Niego, ktorzy kpili ze mnie, z mojego nieograniczonego zaufania do Boga. Przegralam, tak widze swoje zycie. Samotnosc nie jest ani wyborem ani powolaniem jest koniecznoscia, smutnym szarym dniem, codziennoscia , ktora kaze gleboko chowac bol i lzy. Pozdrawaim wszystkich samotnych zwlaszcza osoby w zblizonym do mojego wieku. (6970)| Marcin | data: 09.03.2009, godz: 10:02 |
A czy czasami TYGRYSEK i :):):) to nie jest ta sama osoba?Mam nadzieję że się mylę.....rozumiem co TYGRYSEK chciał napisać w swoim anonsie na Poznajmy się ale styl sformułowań jest nie do przyjęcia bo jest na poziomie nastolatka a nie 35 letniego mężczyny i tu chyba każdy przyzna mi rację,nawet TYGRYSEK.No ale dość o tym-koniec tematu:) A co do NLP to czytam właśnie na ten temat,swego czasu czytałem"Potęgę podświadomości" i jako katecheta z wykształcenia i ktoś kto się interesuje trochę psychologią chcę powiedzieć że artykuły i książki związane z tą tematyką można czytać ale roztropnie podchodzić do tego co w nich pisze.Bo są tam fragmenty na temat definicji podświadomości,na temat ludzkich zachowań i różnych typów myślenia i to jest normalna wiedza i sama w sobie nie jest ona zła a może nam nawet pomóc w poprawie jakości swojego myślenia i kontaktu z ludzmi.PROBLEM w tym że oprócz tych treści są tam fragmenty dotyczące NEW AGE,człowiek jest przedstawiany jako ten który może dowolnie kierować swoimi zachciankami i "modlitwa naukowa" jej skierowania ku samemu sobie a nie ku Stwórcy.Jest zawarta relacja Ja-podświadomość a nie ma tu mowy o tym że to Bóg stwarzając człowieka dał mu także podświadomość i to On potrafi ją oczyścić z tych naleciałości które w niej są jeśli Go o to prosimy.Nie zalecam też ćwiczeń które poddają instruktorzy NLP bo rzeczywiście pachnie to Wschodem i zupełnie obcą nam kulturą i wierzeniami które są sprzeczna z nauką Kościoła. To tyle.... Pozdrawiam:) (6969)| dla Izy | data: 08.03.2009, godz: 23:36 |
Do NLP możesz poszukać informacji na podobne zagadnienia, baza danych - na www.psychomanipulacja.pl
ale szukaj pokrewnych zagadnień
wystarczy poczytać na stronie twórcy nlp - jak ładnie opisuje "trans" aby dać sie ponieść...
(6968)| :-):-):-) | data: 08.03.2009, godz: 23:25 |
do Gosia . jeszcze raz z całego serca przepraszam , że źle oceniłam twój wpis o tym wierszu . myślałam że jesteś jak tamte osoby co przekreślają człowieka. a widzę ze jesteś dobra osoba . niby wiersz a pozory mnie zmyliły te wierszowe. a jesteś luks dziewczyna.
do Gosi. Izy. Szoli . naprawdę myślę, że takie jak wy dziewczyny to dar dla naszego Źródełka . .
ja pierwszy raz dzis tu pisałam . ale ciesze sie i podziwiam takich ludzi jak wy. (6967)| :-):-):-) | data: 08.03.2009, godz: 22:45 |
do gosi . Gosia wczesniej myślało mi sie ze tez potępiasz JACKA ale widzę ze sie omyliło mi. źle zrozumiało mi sie twoj wiersz. Sory. masz rację nie powinniśmy nikogo wykluczać z forum. tak samo jak ja w tym wierszu źle zrozumiałem cie i to niepotrzebnie tak też mogło być z tym JACKIEM .źle możemy ocenić z pozoru a gdy widzimy z innej strony swiatlo myśli to rozumiemy . popieram CIE GOSIA . pozdrawiam. (6966)| :-):-):-) | data: 08.03.2009, godz: 22:08 |
do wszystkich. mysle ze nie powinniśmy oceniać człowieka po wpisie jednym . nie znając jego mysli. a reszte których dal wpisów jacek to nagle co poszły nam w niepamięć. calosc sie liczy a nie tylko część treści. dlatego mysle ze większość źle ocenia jacka i dajmy mu spokój a sie MODLMY za każdego z nas. . czyż JEZUS, ktory przebaczył PIOTROWI , też chce tego od nas samego. patrzcie gdyby nie bylo przebaczenia PIOTROWI TO NIE BYŁO BY KOŚCIOŁA . (6965)| Gosia | data: 08.03.2009, godz: 22:07 |
Każdemu zdarza się palnąć głupstwo, dlatego nie sądzę, że wykluczanie kogoś z forum jest dobrym rozwiązaniem. Zresztą Jacek przeprosił, jak już chyba ktoś zwrócił na to uwagę. Pozostaje zatem mieć nadzieję, że mali chłopcy kiedyś dorosną.
Wszystkim samotnym, którzy nie boją się myśleć, polecam opowiadanie Gustawa Herlinga-Grudzińskiego ,,Wieża". Można je znaleźć w Internecie (http://npr.pl/matecznik/lektury3/grudzinski_wieza.pdf).
I jeszcze jedna refleksja, stanowiąca dla mnie ogromne wyzwanie: ,,Nietrudno pragnąć tego, co wielkie, ale lepiej, pragnąc tego, czynić jednocześnie
coś, co jest niewielkie i ma swój kres.” (z powieści Ernsta Wiecherta ,,Dzieci Jerominów").
Pozdrawiam.
(6964)| Marcin | data: 08.03.2009, godz: 21:54 |
Ja też życze Kobietom z okazji Ich święta przede wszystkim tego by w życiu codziennym odznaczały się tymi cechami które są w kobietach najlepsze:) (6963)| :-):-):-) | data: 08.03.2009, godz: 21:48 |
do Szoli, Izy myślę że jesteście dobrymi ludźmi i macie rację by dali spokój jackowi . takich ludzi jak wy potrzeba we ŹRÓDEŁKU. . .
do gosi i niby skrystalizowanego piękna i marcina . .nie róbcie zamieszanie niepotrzebnie jakimś wpisem . tyle jest wpisów i nikt nie wnika . uderz w stół a nożyce sie odezwą. tygryska cenie za prawdę i bycia sobą. mysle tez ze nie prowokował tylko szuka według swego gustu. dlatego nie czepiajmy sie GO A MODLMY. (6962)
Do ks. Jana i Samotnej w tłumie
Ciężko jest mi zgodzić się, że ,,powołanie do samotności'' jest kwestią czucia, bo przecież uczucia się zmieniają. I mam wątpliwości, że coś takiego jak ,,powołanie do samotności'' wogóle istnieje.
Bardzo mi się spodobało, co o ,,powołaniu do samotności'' powiedział ks. Pawlukiewicz - kazanie to, z dnia 2005-11-13, można posłuchać na stronie:
http://www.choinski.pl/zatoka/
(już kiedyś o nim tu pisałem).
Słyszałem o kobiecie, która postanowiła nie wychodzić za mąż, ponieważ poświęciła swoje życie pracy z bardzo trudną młodzieżą. Być może była ona powołana do tej pracy, ale chyba samotność sama w sobie powołaniem nie była.
(6961)| :-):-):-) | data: 08.03.2009, godz: 21:21 |
skrystalizowane piękno. . cos sie uczepilo jakiegoś człowieka , ktory mysle nic złego nie uczynił. czytało mi sie wszystkie wpisy i jego tez. mówiąc o Faustynie miał rację. nawet gdy napisał anons swój jakiej szuka to coś w tym złego. ile kobiet nie może mieć dzieci i facetów z tego powodu. a jemu nie przeszkadza to. myślę ze on pisząc prawdę wiedział że go potępią niektórzy . niepotrzebnie zresztą. sami robicie zamieszanie . jemu dajcie spokój . (6960)| Gosia | data: 08.03.2009, godz: 20:48 |
Do Skrystalizowanego Piękna:
,,Na naszej wyspie
żyjemy wszyscy
Śliczni i czyści
Nagle do wyspy
Płynie nieczysty
Chrapie i sapie
On nas na pewno
Łajnem ochlapie
Wszystko nam wyje
Whisky wypije
Zła sytuacja!
Zła sytuacja!
A więc zarządzam:
EWAKUACJA!!!" (Wiesław Dymny) (6959)| Pęknięte ucho | data: 08.03.2009, godz: 20:44 |
Pozdrawiam serdecznie dzbanek z ołówkami :) (6958)| Iza | data: 08.03.2009, godz: 20:30 |
Do NLP
Poszukuję więcej informacji na temat wlywu NLP na podświadomośc i charakterystykę gestów... gdzie to mogę znaleźć? Na egzorcyzmy.katolik.pl było b.mało informacji :( (6957)| głos w dyskusji | data: 08.03.2009, godz: 18:42 |
Nawiązując do pytania jakie ks. Janowi zadała „Samotna w tłumie” chciałam także napisać coś od siebie.
Po wielu przemyśleniach i własnych doświadczeniach dochodzę do wniosku, że zdecydowanie NIE ISTNIEJE coś takiego jak powołanie do samotności. Wymyślone to zostało na potrzeby współczesnych zjawisk socjologicznych. Owszem nie neguje, że zdarzają się Osoby (nie licząc oczywiście Osób duchownych), które za jakiś powodów wybierają samotność, ale im zazwyczaj prześwieca jakiś cel, idea, dla której postanawiają się poświecić całkowicie. Nie są to Osoby cierpiące na samotność, tylko bardzo szczęśliwe w realizowaniu swego planu. Cała reszta Osób samotnych CIERPI – nie bójmy się tego słowa! Oczywiście godne zauważenia jest umiejętne "znoszenie" swojej samotności np. poprzez poświęcanie swojego czasu potrzebującym, angażowanie się w jakieś inicjatywy, otwartość na innych itd. Niestety nie wszyscy potrafią sobie z tą samotnością radzić. Rodzi ona szereg problemów emocjonalnych. Samotność czasami może także wynikać z różnego rodzaju problemów, ale nie zawsze tak jest. Bez względu na obszerny temat jej przyczyn uważam, że samotność jest krzyżem, a nie powołaniem! Jak można mówić o powołaniu do którego ktoś czuje się "zmuszony" – porównując, przecież nikt nikogo nie zmusza do wstąpienia do zakonu. Poza tym prawdziwe powołanie rodzi piękne owoce, jest czymś ważnym i powodującym wzrost w życiu. Niestety nie można tego powiedzieć o samotności, która nierzadko powoduje coraz większa izolację, stany depresyjne, a czasami niechęć do płci przeciwnej. Smutne jest to, ze zamiast próbować jakoś rozwiązywać narastając zjawisko samotności w tłumie – pisze się i mówi o powołaniu do samotności. (6956)| Rodzisz się orginalny, lat 21 | data: 08.03.2009, godz: 18:34 |
Wszystkiego co najlepsze dla wszystkich kobiet z okazji naszego święta.
Robercie piękny wiersz napisałeś :)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich
Ania (6955)| Dzbanek z Olowkami | data: 08.03.2009, godz: 17:43 |
Do Andrzeja
tego co ma chora zone Ewe
walcz o zone, modl sie i poszukaj lekarzy, moze uda sie jej pomoc....
my tez bedziemy sie modlic ale....
....ale Ty tez musisz. byc moze od Ciebie zalezy najwiecej?
Ewo,
jesli jestes naprawde chora, to potrzebujesz pomocy i wsparcia. Ważne sa Twoje potrzeby i Twoje zdrowie. Nie zwracaj na siebie uwagi piszac na zrodelku ale idz prosze do lekarza. Niech Twoje zdrowie i zycie bedzie dla Ciebie wartoscia najwazniejsza. To trudne decyzje ale warto je podjac zeby ratowac SIEBIE.
Ewo,Bog Cie kocha zawsze i zawsze jest przy Tobie - cokolwiek sie nie bedzie dziac w Twoim zyciu NIGDY w to nie watp i nie zapominaj. I WALCZ O SIEBIE I SWOJE ZDROWIE. Pisze Ci to z wlasnego doswiadczenia, pamietam o wlasnej walce o siebie, o wyjscie z nalogow, depresji, zalamania nerwowego ktore nioslo z soba tylko chec smierci. Wiem o czym pisze.
Zycie niesie z soba sens glebszy niz to co mozemy w danej chwili pojac. Dlatego walcz. Masz dzieci, to sa Twoje skarby, kawalek Twojego serca, Waszej z Mezem milosci... Masz meza, rodzine... WALCZ. Nie boj sie Bog jest z Toba.
Wspomnijcie kochani dzis wszystkich cierpiacych na zaburzenia i choroby psychiczne, na zalamania, depresje, pogubionych i samotnych. W ich intencji prosze o dziesiatek Rozanca. Obejmijmy ich modlitwa w ten wyjatkowy czas Wielkiego Postu.
Bog zaplac Wam,
pozdrawiam (6954)| Skrystalizowane Piekno | data: 08.03.2009, godz: 17:35 |
Mam nadzieje ze Admin Adonai usunie wpis Jacka z listy "POZNAJMY SIE" bo to jest moim zdaniem prowokacja. Mozna szukac fajnej kobiety z wartosciami ale co robi w tym ogloszeniu haslo "Bezplodnej"? Czyli co, zeby mozna bylo bez ryzyka ciazy korzystac z przywilejow malzenskich piec razy dziennie? Jak to rozumiec? Cnotliwej ale "Z WARUNKAMI"? Jak to rozumiec???
Kurcze, dla mnie brzmi to jak na targu jakims! A jak jest chuda a ma dobre serce to co, odpada bo WARUNKOW nie ma? Tak szukasz kobiety? Jak to sie ma do Twojej wiary?
Druga sprawa - Jacek, notabene dojrzaly facet, ma ksywe TYGRYSEK - albo jestes emocjonalnie niedojrzaly albo masz fatalne poczucie humoru. Na moj gust jestes po prostu zaburzony, bo jak inaczej nazwac wrzucanie do jednego worka wpisow o Milosierdziu, s. Faustynie, warunkach, spoko kobiecie ktora nie pali i nie bluzni i jest bezplodna?
Mam nadzieje ze wiecej tutaj Jacek nie zajrzy i nie bedzie pisal. Przez takie wpisy jak jego ludzie ktorzy naprawde poszukuja przyjazni, milosci, dobrych relacji, straca zaufanie do tej strony a co bardziej wrazliwi przestana pisac. A to przeciez nie o to tutaj chodzi.
Admina prosze z calego serca o wyjatkowy nadzor nad Zrodelkiem. Jesli pozwolimy wrzucac tutaj takie anonse zmienimy Zrodelko w blotny odplyw Kanalizacji. A to nie po to jest ten portal tutaj... To jedyne miejsce w sieci gdzie mozna spokojnie porozmawiac z drugim czlowiekiem i przeprowadzic wiele wartosciowych dyskusji - nie pozwolmy na to, by to sie zmienilo.
Dowcipnisiom proponuje poczekac na 1 kwietnia, wtedy sie beda mogli wyzyc intelektualnie. A pozostalym radze zmienic lekarza specjaliste albo poszukac dobrego spowiednika.
dobrego dnia
(6953)
Wiecie co nie ma czegoś takiego jak tylko "kolega". Poznałam Roberta miał być tylko kolegą a on chciał czegoś więcej. Powiedziałam mu że nie chcę mieć męża byłego alkoholika., dlatego że mój tato pije. Czy grzechem jest że pragnę mieć zdrowego faceta i poukładanego? Ostatnio poznałam Krzysia. Powiedział że swoją żonę będzie nosił na rekach, ale nie wierzy w Boga i jest daleko od kościoła. A ja marzę tworzyć dom taki jaki miała Maryja i Józef. Niedawno w pracy byłam bliska załamania bo jeden facet klepną mnie w pośladek a drugi spytał czy może mnie obrócić. Spytałam się Go czy naprawdę wyglądam na kretynkę? Jeżeli facet lubi typ Dody to niech szuka taką ale zostawcie w spokoju dziewczyny którą dotknęła łaska Boża i chce żyć jak Maryja. Nie dlatego że była Niepokalanie Poczęta, ale dlatego że przyszedł do Niej Anioł i obwieścił co Bóg zamierza dokonać w Jej życiu. Boże posyłaj swoich Aniołów, którzy nauczą nas pracować i budować lepsze najpierw Rodziny. (6952)
Maju Twoje cierpienie może Cię zbliżyć do Pana Jezusa. Wiesz nie kazania ale właśnie osobiste cierpienie łączy Cię z Jezusem. Zobacz przeżyłam także zakochanie osoby którą kochałam. Myślałam że nie przeżyje. Płakałam i łączyłam się z Jezusem w Ogrójcu. I wiesz ta sytuacja mnie oczyściła i uwolniła. Nawet nie chcę tej osoby zobaczyć bo boję się jak zareaguje. Boję sie także tej kobiety bo może ona także Go kocha. Bóg sam wystarczy nie potrzebuje tego faceta. Pan Bóg jest tak bogaty że znajdzie mi innego lepszego z którym się zestarzeję i nie będziemy się martwić o jakieś romanse bo sami będziemy każdego dnia od nowa ze sobą romansowali. Bez lęku o nic. I dopiero teraz jestem gotowa na prawdziwą nie zaborczą miłość.Nic na siłę to musi być dobrowolny dar.
Dzisiaj wróciłam od cioci i zamierzam kupić rower i zwiedzać w weekendy Kotlinę Kłodzką. Zamierzam cieszyć się życiem i dziekować Bogu za dar życia.
Maju zostałaś stworzona dla Boga a nie dla faceta. I sens życia pogłębia się w zależności od Twojej miłości najpierw Boga. (6951)| ks.Jan | data: 08.03.2009, godz: 14:23 |
witaj-Samotna w tłumie
czy samotność jest powołaniem-
oczywiście istnieje powołanie do życia w samotności ale Twoje pytanie w dalszej części tekstu mówi o potrzebie Twojego serca;czyli o potrzebie drugiego człowieka -chcesz go poznać;
jeżeli Pan Bóg dał Ci powołanie do życia w samotności z pewnością poczujesz to ;kazde powołanie jest łaską i niesie ze sobą moc od Ducha Swiętego;
trzeba pytać w modlitwie o Wolę Najwyzszego o rozeznanie swojej drogi;jeżeli czujesz potrzebę założenia rodziny a jesteś samotna -to nie interpretuj tego jeszcze jako powołanie do życia w samotności;każdy człowiek ma inną drogę;nie zawsze małżeństwa poznają się w pierwszym etapie młodości;znam małżeństwo które poznało się po 50-tce i naprawdę są szczęśliwi!
moja szczera rada;nie poganiaj życia-módl się o rozeznanie swojego powołania a z pewnością uspokoisz się i dojdziesz wkrótce do prawidłowego wniosku;
życie w samotności to szczególne powołanie i nie sądze żeby człowiek mógł opowiedzieć się za nim wyłącznie dla tego że jeszcze nie poznał tego drugiego
cirpliwości
z Panem Bogiem
(6950)| **** | data: 08.03.2009, godz: 11:34 |
TO SA MOJE SŁOWA Z NR WPISU 6373 - PYTANIE DLACZEGO KTOŚ POSŁUŻYŁ SIĘ MOIMI SŁOWAMI ??? dlaczego nie jesteście PRAWDZIWI tylko udajecie? bardzo wielu spotykam w życiu ludzi=kameleonów, takich akuratnych i na już, a tu w intencji jest zeby sie czyimś kosztem ustawić i znów po czyichś plecach ślizgnąc do przodu. DŻUNGLA, A CO Z CZŁOWIECZENSTWEM I UCZCIWOŚCIĄ??...
do Krzysztofa lat 30 : jestem na etapie takim jak ty, nasze rozstanie to agonia bólu dlatego, bo za dużo sie juz powiedziało i za dużo usłyszało .. to był ten jedyny człowiek, którego kochałam i mu uwierzyłam. Teraz usłyszałam, ze sie zmieniło, ale ja nie wiem co sie zmieniło i dlaczego???? Cierpie jak ty i prosze o modlitwe bo okazuje sie, ze to jest ponad moje siły - dużo za dużo.
( 6373 ) (6949)| :) | data: 08.03.2009, godz: 11:33 |
Dobrze, że księża również włączaja sie w nasze dyskusje. Zachęcam ich do częstszego i smiałego udziału (6948)| Iza | data: 08.03.2009, godz: 11:31 |
Zostawmy może juz temat Jacka, zrozumiał co zrobił, przeprosił nas wszystkich. Teraz pewnie w ciszy mysli nad tym wszystkim...każdy ma swoje słabe strony. Nie ma ludzi idealnych, ale za to możemy naprawiać siebie poprzez niesutanną prace nad sobą...co czasami jest niestety bolesne.
Zycze wszystkim kobietom duzo radości usmiechu i nadziei w sercu w dniu naszego święta :)) Wszystkiego dobrego
(6947)| maja | data: 08.03.2009, godz: 10:51 |
Bardzo dziękuję wszystkim za dobre słowo .Pozdrawiam cieplutko. (6946)| Bogda | data: 08.03.2009, godz: 10:37 |
ROBERCIE!
W imieniu wszystkich kobiet dziękuję za bardzo piękne życzenia:)) Pozdrawiam już prawie wiosennie. (6945)| Weronika | data: 08.03.2009, godz: 10:01 |
Do Majki.
Majeczko, przytul się do Jezusa, bo On JEST najwspanialszym "facetem" na tej ziemi...
"Albowiem przywrócę ci zdrowie
i z ran ciebie uleczę
gdyż nazywają cię "Odrzuconą",
o którą się nikt nie troszczy." Por. Jer 30, 17
„O jak piękna jesteś, przyjaciółko moja,
jak piękna.” Pnp 1, 15a
(6944)
Ode mnie na Dzień Kobiet:
Najpierw prolog, więc do rzeczy
Nie przedstawiam żadnych skeczy
Mam dla kobiet podarunek
I słodziutki pocałunek
Dziś w imieniu męskiej nacji
Przy tak wielkiej motwacji
Piszę dla Was tych słów kilka
Przeczytajcie proszę (krótka chwilka)
My, faceci Was kochamy
Lecz za mało doceniamy
Pewnie o tym dobrze wiecie -
Nam najlepiej przy kobiecie
O porządek w domu dbacie
Na wypiekach też się znacie
Dawać ciepło potraficie
Z Wami pięknie mija życie
Kiedy nawet coś zbroimy
I Wam o tym nie mówimy
To Wy swoje przeczuwacie
I się z nami użeracie
Ciągle dla nas dobra chcecie
A miłości nie kryjecie
Cudne macie swe marzenia
Bądźcie pewne ich spełnienia
Duszy blaskiem wciąż pałacie
Swym uśmiechem zadziwiacie
Uczuć czystych nie zmieniajcie
I na zawsze w nich wytrwajcie
My mężczyźni damy słowo
Z nami będzie kolorowo
Jeśli wiersz ten dziś przyjmiecie
który tkwi tu w róż bukiecie (6943)| Samotna w tłumie | data: 07.03.2009, godz: 21:02 |
Pytanie do Ks. Jana
Proszę Księdza, jak to jest z tą samotnością, czy samotność jest powołaniem?
Co robić kiedy serce pragnie drugiego serca a lata lecą a w życiu jakoś nie wychodzi z tym poznaniem drugiego serca?
Czy można oszukać pragnienia serca i zamiast miłości do ukochanej osoby dać mu życie w pojedynkę?
Jak rozpoznać plany Boga na nasze życie?
(6942)| Szola | data: 07.03.2009, godz: 20:45 |
a dlaczego odmawiacie Tygrysowi prawa do jego przekonań? może zagląda tutaj taka osoba, która będzie odpowiadać jego wymaganią, no chyba że Źródełko to tylko kółko wzajemnej adoracji... (6941)| Monika | data: 07.03.2009, godz: 20:32 |
Do Majki,
witaj Majeczko, wiem co czujesz, wiem jak to boli. Chcialoby sie niebyc, nieczuc, spac i nie obudzic sie. Przejdziesz przez to choc dzisiaj czujesz ze to nie mozliwe. Bedziesz sie jeszcze smaic, cieszyc sloncem, zapachem kwiatow i spiewem ptakow.
Choc dzisiaj nie rozumiesz dlaczego, choc sie obwiniasz, choc czujesz sie niewiele warta. Wyjdziesz z tego, ja tez to przeszlam, przeszlo i przechodzi to wiele osob. daj sobie prawo do lez, bolu, wscieklosci. Nie probuj zrozumiec, zajmij sie soba. Jezeli to jest, koniec powyrzucaj to co CI przypomina tamta osobe. I uwierz jeszcze bedziesz kochac i byc kochana choc dzisiaj w to nie wierzysz. Czas leczy rany, pozostaja po nich blizny niestety ale rany znikaja. Moja przyjaciolka doradzila im" Chcesz sie zemscic, uloz sobie zycie". Mnie pomogla muzyka, spacery, samotnosc zeby sobie wszystko poukladac a pozniej ludzie. wzielam tez kiedys kartke i zrobilam bilans zyskow i strat. skupilam sie na tym co mialam.
Ludzie mowia rozne rzeczy, niestety. Klase partnera poznaje sie po tym jak odchodzi. Na ogol emocje sa bardzo silne i niektirzy przeginaja. Ale to minie, uwierz mi , minie. Trzy lata temu bylam w strasznym stanie, w ostatniej chwili odsunelam sie od torow, tak silny byl bol. Pozniej byla kilkumiesieczba terapia u psychologa ale tak naprawde pomoglam sobie sama razem z gronem przyjaciol.
Dzisiaj kocham i jestem kochana. Tobie tez tego zycze i obiecuja modlitwe za Ciebie. Trzymaj sie malenka, nie znam Cie ale wiedz, ze jest gdzies tam ktos Cie o Tobie cieplo myslo. Aha znajdz nowenne i modlitwy do Swietej Rity. Jest patronka spraw beznadziejnych no i jest kobieta. Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie. Pa (6940)| Marcin | data: 07.03.2009, godz: 19:52 |
Tygrysek,błoto na wsi połączone z osobą Ewy o której pisze mąż by nie czytać co pisze bo jest pomylona,Jan,ks.Jan.......czy naprawdę ksiądz czy nie......coś dziwnego sie zaczyna dziać na tej stronie.Kiedyś może ja rodziłem tą dziwaczność bo nieustannie pisałem na temat związków damsko-męskich ale teraz........sam ni wiem co o tym myslec....Pozdrawiam (6939)| :-):-):) | data: 07.03.2009, godz: 18:11 |
do marzeny i innych . jestem osoba malej wiary . nie znam sie na chrzescijanstwie ale czytało mi sie te wasze w pisy , mówicie o wartościach chrześcijańskich a widzę ze odrzucacie jakiegoś tam jacka , który odchodząc was przeprosił . a wy mówicie o modlitwie za niego a z drugiej strony mówicie odejdź i nie ma w was przebaczenia a pycha. ale to nie moja sprawa. (6938)| maja | data: 07.03.2009, godz: 18:06 |
Dziękuję za słowa pocieszenia on był moim chłopakiem.Bóg zapłac za modlitwę.Pozdrawiam. (6937)| Bogda | data: 07.03.2009, godz: 18:01 |
MAJU!
Trzymaj się dzielnie i pamiętaj, że co Cię nie zabije to na pewno Cię wzmocni. Ból z czasem minie.................a po burzy zawsze świeci słońce:) (6936)| ks.Jan | data: 07.03.2009, godz: 17:40 |
Maju!
piszesz że jesteś w bólu z powodu rozstania-czy ten człowiek był Twoim mężem czy też jeszcze nie?-
jeżeli mężem-i odszedł-postaram się Ci pomóc;wiele takich nieszcześć przerabiałem z ludżmi i wiem jak to wygląda-jestem w modlitwie przy Tobie;
jeżeli natomiast był to Twój chłopak i odszedł jak to napisałaś dla młodszej-to dziękuj Bogu że zrobił to teraz .Człowiek który pozostawia drugiego z powodu wieku czy urody na pewno nie zasługiwałby na Twoją miłość którą go darzyłaś;wielu męzczyzn niestety próbuje zmian w tym najczęściej zmiany dokonywane z tak błachych powodów jak wiek czy uroda-są z gruntu rzeczy skazane na niepowodzenie.
Kobiety natomiast mają inną ,,manię,, zmian która w efekcie jest tak samo łudząca i powodóje tylko i wyłącznie smutek i utrapienie dla nich samych i mężczyzn od których odchodzą-ale to zupełnie inny temat.
Mam dosyć duży starz i chętnie porozmawiam z Tobą czy innymi ludzimi z tego wspaniałego portalu-jeżeli będe mógł pomóc-zawsze służę radą i zapewniam o modlitwie.
Jan (6935)| N L P | data: 07.03.2009, godz: 17:38 |
NLP - takie programowanie neurolingwistyczne ma za zadanie wprowadzenia do mózgu "informacji" na innym etapie koncentracji świadomości, coś podobnego do stanu, który opisuję się w książkach J.Silva - stan alfa
Taka technika to psychomanipulacja, i otwieranie sie na wschodnią "duchowość"
Można przeczytać na- www.egzorcyzmy.katolik.pl - tylko wpisać nlp w wyszukiwarkę, art. ks. J. Posadski
(6934)| maja | data: 07.03.2009, godz: 15:23 |
Jestem na etapie rozstaniu to agonia bólu dlatego, bo za dużo sie juz powiedziało i za dużo usłyszało .. to był ten jedyny człowiek, którego kochałam i mu uwierzyłam. Teraz usłyszałam, ze sie zmieniło, ale ja nie wiem co sie zmieniło i dlaczego????poprostu znalazł sobie inną i młodszą nie obchodzi go to co ja czuję prosze o modlitwe bo okazuje sie, ze to jest ponad moje siły - dużo za dużo.
(6933)| JACEK " TYGRYSEK " | data: 07.03.2009, godz: 15:11 |
DO JAN. IZY . MARCINA. STOKROTKI I INNYCH. . MACIE RACJĘ , ŹLE NAPISALEM TEN ANONS. JAKOŚ TAK WYSZŁO. NIE WIEM NAWET CO POWIEDZIEĆ. JESTEM CZŁOWIEKIEM KTÓRY TEŻ BŁĄDZI . UPADA. I SIĘ PODNOSI. SŁUCHA DOBRYCH RAD JAK WASZE. . PRZEPRASZAM WSZYSTKICH. (6932)| Marzena | data: 07.03.2009, godz: 15:10 |
Popieram Jana całkowicie.
Jestem też za tym aby nie umieszczać już wpisów Jacka-Tygryska.Myślę,że poznaliśmy go już trochę- ale myślę,że to wystarczy i dziękujemy za jego rady.
Może pomodlimy się za niego? (6931)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |