Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [464] [465] [466] [467] [468] [469] (470) [471] [472] [473] [474] [475] [476] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Smerfetkadata: 17.12.2008, godz: 16:49

Wszystkim walczącym o czystość: Kochani! To takie trudne, ale każdy jeden sukces tak bardzo cieszy. Łapię się na tym, że gdy odnoszę sukcesy to Zły zawzięcie atakuje z innej strony, wraca niechlubna przeszłość, psują się jakieś relacje, napada mnie zły humor itd. Wberw wszystkiemu szeptam cichutko: PANIE RATUJ! Będzie dobrze!

(5680)
Eladata: 17.12.2008, godz: 15:58

Proszę o modlitwe o dobrą Spowiedz Św. Pozdrawiam wszystkich.

(5679)
Ktosia, lat 2data: 17.12.2008, godz: 15:44

Ale ja wiem, że jeśli się nie zmienię to nie będe szczęśliwa... Nie czuję się dobrze.. wręcz sie nie znoszę... Nie chcę być sobą... Walczę tak odkąd pamiętam... I mam dosyć... wszystkiego... To nie chodzi tylko o wygląd... To chodzi poprostu o mnie.. o całe moje życie i jego jakość... Tylko że to jest sfera mojego ja której nie rozumiem nie akceptuję i która jest poza moją kontrolą... Czuję że nad niczym nie mam kontroli...

(5678)
michal2, lat 18data: 17.12.2008, godz: 14:53

do Ktosia2
Niewiem czy Cie to pocieszy, ale ja lubię być ,,gruby,, i wcale mi to nie przeszkadza co inni o mnie myślą...juz mi to nie przeszkadza, niech mówia i piszą co chcą......czasem było kwaśno na podniebieniu...teraz to kwaśno moze być tylko tym ktorzy piszą mówią bzury, modle się za nich.....Bóg jest ze mną , dzis mi poraz kolejny pokazał jak zło przemienia sie w dobro...człowiek który niszczył, teraz poczuł skruchę nawet był u spowiedzi po wielu latach przerwy i juz nawet polubił mnie ,,grubego,,...o co wcale nie zabiegałem :)
TO MATKA BOŻA SPRAWIŁA..

.p.s; na pocieszenie to są przeciez specjalne sklepy z odzieżą dla xxxl, polecam tam sa naprawde fajne ciuchy, jednak jestesmy taka grupą społeczną o której sie pamięta...projektanci producenci hurtownie i sprzedawcy...dbają o to by ,,kluchy,, lepiej się poczuły...pozdrawiam wszelkie media

(5677)
Radosnadata: 17.12.2008, godz: 13:50

do szary człowiek

Mysle ze dopuki zyjemy to musimy sie starac i pomnazac talenty ale nie powinnismy sie zamartwiac lub troskac. pomiedzy staraniem a troskaniem jest wielka roznica.

pozdrowionka

(5676)
ba, lat 30data: 17.12.2008, godz: 11:25

Do Ktosi!
Rozumiem że czujesz się żle.Twoje życie ma sens.Nie przejmuj sie tak swoją wagą.Napewno jesteś ładną dziwczyną.Tylko tego nie widzisz.Samotnymi czują się i szczupłe osoby.Wyjdż do ludzi.Jak chcesz odkryć soje piękno to polecam ci książkę "Urzekająca".

(5675)
Marcindata: 17.12.2008, godz: 08:49

Do szary człowiek
Łatwo powiedzieć"nie stresuj się",te rzeczy tak na prawdę były pożyczone i muszę się z nich rozliczyć i jeśli się nie znajdą to będę miał problemy. Pozdrawiam:)

(5674)
Ktosia, lat 2data: 17.12.2008, godz: 08:42

Moje postanowienie schudne choćbym miała umrzeć... bo jeśli tego nie zrobię i tak umrę... już umieram... duchowo.. psychicznie.. Co za różnica czy czy się umiera z bólu, z samotnopści, z braku sił.. czy z własnego wyboru... Wszystko mi jedno... Właściwie to nie wiem po co wogóle się urodziłam...

(5673)
szary człowiekdata: 16.12.2008, godz: 21:37

MARCINIE nie stresuj się 2 ,,rzeczy mniej,, to dwa problemy z głowy. Kurz się nie będzie zbierał...ja nie mam juz zadnej rzeczy na tym swiecie i żyję...i dziękuję BOGU za snieg, słońce, ..i wiele wiele innych....Jezus-Pokój-Jezus

(5672)
Ufająca, lat 26data: 16.12.2008, godz: 21:31

Karina,

dziękuję za modlitwę....i ja zapewniam o swojej modlitwie.
Bóg jest Bogiem rzeczy niemożliwych.


(5671)
Do Krzyskadata: 16.12.2008, godz: 20:55

Modl sie kornką do Miłosierdzia Bożego o 15.00 a Jezus Cię wyzwoli. Tylko silna wola i modlitwa pełna ufności z rozważaniem ran Jezusowych. To jedyna droga, ale droga pełna nadziei i jesli ktos moze tu zwyciezyc to tylko Chrystus. Bede modlic sie za Ciebie. Pros Ducha Świętego o odnowienie i uzdrowienia. On zabiera rany, daje niepojętą radość. Najpierw jednak musi Cię wyzwolić z nałogu. pozdrawiam.

(5670)
Krzysztof, e-mail: krzysztof0_22@o2.pldata: 16.12.2008, godz: 20:07

Bardzo proszę o modlitwę, aby Bóg wyzwolił mnie z nałogu masturbacji i uzdrowił rany z dzieciństwa.

(5669)
Marcindata: 16.12.2008, godz: 18:54

Właśnie mam poważny problem bo zginęły mi dwie dosyć cenne rzeczy.Zastanawiam się czy nie pomodlić się do św.Antoniego ale podejrzewam że ktoś mi je po prostu ukradł w pracy.Sam nie wiem co w tej sytuacji robić...Pozdrawiam:)

(5668)
Ala, lat 25, e-mail: alamiks@o2.pldata: 16.12.2008, godz: 17:41

jestem wierzącą osobą, szukam chłopaka też wierzącego. jeśli chcesz mnie poznać po prostu pisz.mój gg 13819454

(5667)
karinadata: 16.12.2008, godz: 14:51

pomodle sie dzis koronka za Ufającą, Joasie i kolezankę Trawiastej... sama tego nigdy nie doswiadczyłam ale wyobrazam sobie ten ból.. na pewno jest cieżko gdy inni rodzą zdrowe dzieci...a inne matki muszą przełknąć gorzką pigułkę straty... mam nadzieję ze Bóg pobłogosławi a to nienarodzone będzie waszym aniołem w niebie!
trzymajcie sie dzielnie! Bóg jeszcze bliżej Was w tym czasie!

(5666)
sopelek, lat 34data: 16.12.2008, godz: 14:38

strony katolickie powinny pomagac duchowo..paradoksalnie ja straciłam ostatnią kroplę nadziei na budowaniu zaufania do ludzi..Jezu Jestes nieskonczony w swym Miłosierdziu...pozdrawiam wszystkich gorąco w ten mroźny dzien

(5665)
Ufająca, lat 26data: 16.12.2008, godz: 10:54

Joasiu,

modlę się za Ciebie, aby Twój ból został ukojony...

Trawiasta,

otaczam modlitwą także Twoją koleżankę, która straciła synka...

Sama jestem w ciąży, wiem jak dużo trzeba mieć ufności i wiary w to, że wszystko będzie dobrze..Ostatnio z mężem przeżywamy ciężkie chwile związane z naszym Dzieckiem...dlatego i ja proszę Was o modlitwę, aby nasz Synek urodził się zdrowy..

Joasiu, wiem, że wszystkie słowa pocieszenia są niewystarczające, dlatego apeluję do wszystkich o modlitwę, bo wiem, że tylko Bóg może wlać w nasze serca nadzieję. Joasiu, wierzę mocno, że wszystko się ułoży, właśnie w takiej chwili trzeba najmocniej ufać Bogu, mimo, że czasami to takie ciężkie.
Pozdrawiam cieplutko


(5664)
Trawiasta, lat 27data: 15.12.2008, godz: 11:22

Witam wszystkich Zrodelkowiczow,
prosze Was dzis o modlitwe za moja kolezanke, ktora niedawno poronila - byla w 16 tygodniu ciazy z czwartym dzieckiem. Bardzo chcianym i wyczekiwanym chlopczykiem.

Joasiu, z Wami rowniez lacze sie w modlitwie.


Mam tez maly apel do osob ktore wchodza i pisza dziwne posty.

Nie wiem czy liczysz na zwrocenie na siebie uwagi, ale badz pewien - nikt nie bedzie z Toba dyskutowac a tym bardziej doradzac ci czy masz isc na studia czy wyjsc za maz. To niepowazne posty, zwlaszcza w swietle problemow jakie tutaj opisuja inni naprawde nimi przejeci ludzie. Jesli Cie irytuje ta strona i ludzie ktorzy tutaj pisza to jest wyjscie! Z prawej gornej strony w rogu jest krzyzyk na czerwonym tle. Wciskasz i po sprawie. A nastepnym razem zenim wklepiesz www.adonai.pl/zrodelko to polecam szklanke zimnej wody zamiast. I spacer tak z pol godzinki. Albo znalezienie innego zajecia (mycie naczyn, odkurzanie itp).

To tyle z mojej strony.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, zycze dobrego tygodnia.

(5663)
wdzięcznadata: 15.12.2008, godz: 09:02

dziękuję za KOCHANYCH ludzi na mojej drodze...dodaj mi odwagi Jezu bo Pokój serca juz mam z którym chciałabym się podzielic...ale czy mogę? JEZUS-POKÓJ-RADOSC

(5662)
gosiekdata: 14.12.2008, godz: 22:20

Do zmartwiona

:-) hmmmm, wiesz co, udowodniłaś a może utwierdziłaś mnie w przekonaniu że ludzom nie można zaufać, że nie można się przed ludzmi otwożyć. Bo albo cię poprostu nie słuchają albo olewają. Może powinnam podziękować, bo to było mi potrzebne . I nie była to żadna poejzja ani opowieć jaką chyba chciałaś przeczytać. Poprostu miałam ochotę napisać swoje mysli. Wybrałam taką formę - trudno, moja sprawa. Ale teraz wiem że nie warto mówić ani tym bardziej pisać o uczuciach.

Dzięki

(5661)
cezary, lat 33data: 14.12.2008, godz: 21:56

Prosze o wsparcie modlitewne dla mojego bratanka narkomana nie chce sie leczyc probuje sobie odebrac zycie rodzina nie modli sie za niego.

(5660)
Radosnadata: 14.12.2008, godz: 21:30

do zmartwoina 2, lat 81

jest tyle miejsca na docinki i przycinki oraz wytykanie wad na innych stronach w internecie, ze mam taka mała prosbe aby tutaj akurat pomagac ludziom a nie ich dolowac. Czasami sa rozne wypowiedzi ktore jakos bulwersuja, ale sprobujmy sobie pomagac na zrodelku a nie niszczyc. Bo nawet najsubtelniejsze sposoby zadawania bolu sa bolesne. Pomysl nad tym zmartwoina 2, lat 81


(5659)
zmartwoina 2, lat 81data: 14.12.2008, godz: 16:59



Musze isc do szkoły podstawowej, a nie na studia, bo nie umiem czytac, tego jest tak dużo, że się gubię....chyba przestanę wogole czytac, a Bog sie ulituje i w sercu prostej wiejskiej chłopki sie odezwie :)
Boże ratuj..................................TY wszystko możesz . Dziękuję. Pozdrawiam :)wszystkich :)

JEZUS-POKÓJ-JEZUS

(5658)
gosiekdata: 14.12.2008, godz: 16:56

Czekając na Ciebie tęsknię, nie widząc Cię tęsknię.
Gdzie jesteś, gdzie się ukrywasz przede mną. Jak długo jeszcze mam Cię wypatrywać na mojej drodze. Czy starczy mi sił, nie wiem ale miłość którą Cię już obdarzyłam trwa i jak długo jeszcze trwać będzie tego też nie wiem. Do końca mego życia? Jeśli tak to jak mam z nią żyć bez Ciebie.
Czekam na Ciebie, na Twoje przeszywające spojrzenie, na Twój uśmiech na Twoją nieskończoną i wieczną miłość. Kiedy się pojawisz? Pytam. Kiedy zobaczę twoje ślady na mojej drodze, kiedy Twój cień będzie rozciągał się przed nami. Kiedy uchwycisz mnie za rękę i będziesz tak trzymać na zawsze.................................Nie wiesz ........................................ja tego też nie wiem....................................może jutro ........................może nigdy............ale powiedz czy mam czekać?

:-)

(5657)
mdata: 14.12.2008, godz: 01:09

Zachar w pewnym stopniu mam podobne odczucia jak Ty.Mam wrażenie,że Bóg chce mnie mieć na wyłączność.Każda bliższa relacja z drugim człowiekiem osłabia moją relację z Bogiem.Dodatkowo przeraża mnie pogoń tego świata,czuję się w nim wyobcowana.Właściwie to stoję na rozdrożu własnego życia i nie wiem w którą stronę zrobić krok...

(5656)
ktosdata: 13.12.2008, godz: 19:54

mam ogromną prośbę - proszę o modlitwę

za zdrowie Ludmiły i jej syna Mikołaja - BIAŁACZKĘ, przydałaby się krew ale nie jestem upoważniona by przekazywac dane i miejsce szpitala dlatego proszę o modlitwę... to nic nie kosztuje a może zdziałac cuda... dziekuję za pomoc!

(5655)
do Zakhardata: 13.12.2008, godz: 19:46

Prawidłowo oceniasz, kto dochodzi do takich wniosków i w sercu czuje głęboką ich prawdę, może otrzymać łaskę całkowitego zawierzenia Chrystusowi, jedynej prawdziwej Miłości i to łaskę porzucenia wszystkiego (cokolwiek by to oznaczało..bo nie musi to być porzucenie zawodu ale np. decyzja na życie w celibacie świeckim) .. bez żalu..!!! Bez żalu!!! a co więcej: z RADOŚCIĄ!!! Ja również czuję, jak Pan Bóg uczy mnie oderwania się od tego co przemijające i sam zapala we mnie płomień, który każe mi całym sercem przylgnąć do Niego i krzyczeć ze wszystkich sił: dziękuję, że jesteś WSZYSTKIM!!!

(5654)
meduzita:), lat 31, e-mail: meduzita@op.pldata: 13.12.2008, godz: 19:02

Gdy jest źle , to dobry znak , bo może znów lepiej być…Wybierz raz mnie , wiesz że tu jestem , w szarym tłumie znajdziesz mnie gdzieś…Ja czekam na twój znak , więc odnajdź mnie nim minie jeszcze jeden dzień…

(5653)
zachar, lat 30, e-mail: zacharofm@interia.pldata: 13.12.2008, godz: 18:52

witajcie serdecznie.
bardzo często zastanawiam się czym jest prawdziwe szczęście i dochodzę do wniosków, że największym chyba szczęściem jest spotkanie z Bogiem, a reszta czyli cały ten dookoła świat zmaterializowany, niespełnione miłości itp. to chyba pozory szczęścia. jak to jest oddać się Bogu bez reszty? być od Niego zależnym w każdej sytuacji życia? jak realizować w tym życiu Dobrą Nowinę Chrystusa? często mam ochotę porzucić dotychczasowe życie, dosłownie wszystko i oddać się bez reszty Bogu i zdać się jedynie na Opatrzność Bożą bez żadnego kalkulowania czy sprostam czy też nie wymaganiom Ewangelii.

(5652)
immortal, lat 23, e-mail: picasso_21@o2.pldata: 13.12.2008, godz: 18:33

Hejka. Pisze w szcególnośći do osob z Wrocławia. Czy znacie moze jakies duszpasterstwo do ktorego warto wstapic, ktorzy ciepłó przywitaja nowa osobe nie gardząc nią , a nie spotykaja sie tam glownie w celach towarzyskich czy innych :P ? Czy moze jest osoba ktora gdzies nalezy i pomogla by sie "wkrecic"

(5651)
krzysztof , lat 31, e-mail: stachu285@wp.pldata: 13.12.2008, godz: 17:41

Nazywam sie Krzysztof jeżdze na wózku i mam prośbe
Zbieram więksą iłość aluminium i pószki od
piwa i jak państwo macie wyżócić je na śmienik proszę mi dać znać Krzysztof piszę na moje gg 3446516

(5650)
Marcindata: 13.12.2008, godz: 14:40

do Michał
Cała ta sytuacja o której piszesz jest jakaś dziwna.Nie wiem czemu to ty masz się zajmować ojcem twojej cioci,mam wrażenie że podrzuca ci kukułcze jajo(niezbyt ładnie to ująłem ale chyba wiadomo co mam na myśli).Po prostu pogadaj z ciotką i powiedz jej prosto z mostu co myślisz o całej tej sytuacji bo jest ona dosyć dziwna...Pozdrawiam:)

(5649)
Siostra Augustianka, e-mail: monasteredesaugustines@wanadoo.frdata: 13.12.2008, godz: 08:40

Czasem nawet w najciemniejszych zakątkach miga światło,
lecz trzeba tego chcieć i w nie wierzyć,
a nadejdzie taki dzień kiedy ciemność stanie się najwspanialszą jasnością...
Cudem Gwiazd...
Zapraszam na naszą stronkę... Ciszy Adwentu.
www.dar.religia.net

(5648)
Gosia, lat 21data: 13.12.2008, godz: 08:06

Powiedzcie, dlaczego niektórzy gorliwi katolicy traktują tych, którzy zadają pytania, szukają, mają wątpliwości i nie zawsze zgadzają się z nauczanie m Kościoła jako pysznych? Czy poszukiwanie i zdolność myślenia są jednoznaczne z pychą?! Jeśli tak, to może lepiej być upartym i pysznym niż przyjmować bezmyślnie, byle tylko posłusznie, religijną papkę.

(5647)
Michał, lat 23, e-mail: tenis@o2.pldata: 13.12.2008, godz: 00:34

Marcinie Basiu Malinko :) i inni

Mam prosbę. Moja bliska ciocia wyjechała do Bremmenn i tam mieszkał jej ojciec ktory był ,,przygarbiony,, z racji wieku oczywiscie. Ciocia nie widziała go kilka ładnych lat, bardzo mało rozmawiali, głownie o jego pracodawcy który zarządzał wielką telewizją w Niemczech. Hyba bardzo się zmienił, nie pamiętam go zbyt dobrze, poza tym zmienił mu się akcent, ciężko go było zrozumieć. Ciocia teraz dzwoni do mnie bym jej zorganizował rehabilitację w Polsce...dla ojca, oczywiscie za moje pieniadze, bo ona zostaje w Bremmenn. A ja studiuje i nie mam tylu pieniedzy...a poza tym niebawem wyjezdżam i nie mogę mu w niczym pomóc. Jej ojciec kiedys pracował w telewizji i nie mógł się z szefem porozumiec i sie pożegnali.. Pomudlcie się za tego ojca o rehabilitację i wyjscie z długuw, bo on sobie sam nie poradzi. W ostatecznosci oddam go do domu opieki, ale to nie etyczne..sam niewiem.

POKóJ I DOBRO :)))

(5646)
Marcindata: 12.12.2008, godz: 22:09

No cóż...modlitwa,także ta do Bożego Miłosierdzia jest pewnym lekarstwem dla duszy i po to ją Jezus dał by modlący został uzdrowiony na duszy a myślę że i choroby ciała potrafi uzdrowić.A poza tematem to dziś znów przeczytałem badania przeprowadzone w Metrze na temat młodzieży wyżu czyli ludzi którzy mają 24-34 lata.Ja też się zaliczam do tego pokolenia JP2.Wyniki są zadziwiające.Z jednej strony ci ludzie chcą robić kariery,konsumować,zarabiać wielkie pieniądze a z drugiej strony widzą wartość założenia rodziny tak jak nauczał Jan Paweł2.Żeby tak jeszcze inne wartości które głosił Papież były nam tak bliskie....Badajcy zauważyli że jesteśmy aspołeczni czyli żyjemy we własnym światku mało przejmując się bliznimi.Właśnie najbardziej rzuca mi się tu w oczy to spostrzeżenie badających że chcemy robić kariery,konsumować,żyć w luksusie...czy to rzeczywiście jest najważniejsze....a gdzie wartości duchowe i miłość blizniego....a przecież z miłosci blizniego najbardziej będziemy kiedyś rozliczani a nie z tego ile mamy na koncie i jakim jezdzimy samochodem... Pozdrawiam:)

(5645)
krzysztof , lat 31, e-mail: stachu285@wp.pldata: 12.12.2008, godz: 21:53

Jesteśmy różni mamy inne zainteresowania i poglądy na życie każdy z nas inaczej lubi spędzać czas ma inne oczekiwania. Mam na imię Krzysztof jeżdżę od urodzenia na wózku inwalidzkim chce poznać dziewczynie sprawną, miłą, która rozumie osobę niepełnosprawną. Troszkę niewyraźnie mowę ale spoko. Proszę piszcie do mnie mam już dość samotności i są momęty że nie chce już mi się zyć.
Proszę tylko o konkretne i poważne osoby ,moje numer gadu-gadu 3446516 Proszę Piszę


(5644)
zmarwionadata: 12.12.2008, godz: 21:17

prosze pomózcie co mam wybrac
-studia czyli isc na studia
-czy kupić sobie nowe auto
-czy wyjść za maż i założyc rodzine nie wiem co robic pomózcie...

(5643)
Basiadata: 12.12.2008, godz: 20:02

Do Marcina i :)

przepraszam za moja gorycz, nie chcialam aby to tak zabrzmialo, ale ona czasem jeszcze ze mnie wychodzi :). No cóż..
Koroka do Bożego Miłosierdzia jest naprawdę potężną modlitwą i wiele moze pomóc, zwłaszcza osobą konającym i grzeszniką, tak jak o tym wielokrotnie pisała Siostra Faustyna.
Ale z drugiej stony mślę, że ją tak troche traktujemy jak dawkę lekarstwa, którą zażywamy profilatycznie,aby nas nic złego nie spotkało.A jak zło przychodzi- jest przeciez wpisane w Boski plan stworzenia- to własnie mamy pretensje: Panie dlaczego mnie to spotyka, przecież modlę sie do Ciebie i też w intencji innych.
W Gościu Niedzielnym z tego tygodnia przeczytałam, że taka postawa roszczeniowa przypominająca Hioba jest dobra bo w końcu prowadzi do naszego nawrócenia.
Czytam teraz w źródełku o dziewczynie w ciąży zostawionej przez faceta i ciesze sie ze taki ta sprawa ma odzwięk i ze nikt jej nie potepia.
Jeszcze nie moge sie modlic za innych ledwo zaczelam sie modlic za siebie ( no i troszkę za innych też), ale jakaś taka zrobiłam sie obojętna. Dobrze,że to mija po prostu trzeba czasu.
Zakochałam sie w facecie, który pogryzł mnie jak wsciekły pies, a raczej rozszarpał. Ale to sie zabliznia, wierze ze moja mamusia czuwa w niebie nade mną.
Polecam Was Miłosierdziu Bożemu.
Z Panem Bogiem i dobrej spokojnej nocy





(5642)
kruczka, e-mail: bialakruczka@gmail.comdata: 12.12.2008, godz: 16:42

Do maliny:)
wierzę, że jest Tobie teraz ciężko ale nie poddawaj się, sama też możesz wychować swoje dziecko na porządnego człowieka. Mam przyjaciółkę, która w wieku 20 lat zaszła w ciążę, czuła, że jej świat się wali. Dziś ona ma 25 lat, jej synek 5, ona ma pracę w której doceniają ją i cały czas pnie się coraz wyżej i awansuje, w tym roku zaczęła studia i razem ze swoim dzieckiem uczą się angielskiego, poznała chłopaka który świata poza nią nie widzi. Po droze było ciężko, walka o alimenty, wychowywanie dziecka, opieka w każdej sytuacji w zdrowiu i chorobie ale nie poddała się. wszystko robi dla swojego dziecka, żeby miał godne życie. Mimo czasem bardzo trudnych sytuacji walczy i nie poddaje się, jest silna bo musi taką być, dla niego. wydaje się być szczęśliwa choć wie, że życie nie jest różowe. Dlatego Ty też nie możesz się poddać bo masz dla kogo walczyć, jesteś młoda i jeszcze całe życie przed Tobą i jeśli się postarasz będzie szczęśliwe:) Zyczę dużo siły i wiary w lepsze jutro i w to, że spotkasz kogoś kto będzie Ciebie i Twoje dziecko kochał i stworzycie piękną rodzinę. Pozdrawiam serdecznie:)

(5641)
ktosdata: 12.12.2008, godz: 15:41

mam ogromną prośbę - proszę o modlitwę

za zdrowie Ludmiły i jej syna Mikołaja - BIAŁACZKĘ, przydałaby się krew ale nie jestem upoważniona by przekazywac dane i miejsce szpitala dlatego proszę o modlitwę... to nic nie kosztuje a może zdziałac cuda... dziekuję za pomoc!

(5640)
karinadata: 12.12.2008, godz: 11:23

do Maliny :)
podziwiam Cie ze po tym wszystkim co przeszłaś masz odwagę przyznac ze popełniłas błąd.. to droga do uporządkowania swojego zycia..nie łatwa..gdyż zawsze ponosimy konsekwencje swoich czynów, ale może byc owocna, wskazówką dla innych.. przestrogą dla młodych dziewcząt które zapominają jak wazne jest poszanowanie swojego ciała. A TY Malino mając swiadomość swojego postępowania nie pozwól juz wiecej sobie na to by ktoś Cię wykorzystał, jestes młoda, dziecko podrosnie, możesz wrócic do studiów i może kiedyś ułożysz sobie zycie z kims kto je pokocha jak swoje..
Myślę ze spotkało Cię mniejsze zło.. gdybyście zawarli związek małżenski a on by odszedł..miałabys drogę zamkniętą. Teraz dając swiadectwo możesz uczynić wiele dobrego. Bądź dzielna bo teraz masz dla kogo żyć...Ono jest najważniejsze..a Ty zadbaj o swoje życie emocjonalne i duchowe, aby Bóg Cię dalej prowadził..

(5639)
Justyna, lat 20, e-mail: justyna-w3@wp.pldata: 12.12.2008, godz: 09:40

Proszę o modlitwę bym znalazła dobrą pracę.

(5638)
do malinadata: 12.12.2008, godz: 09:30

Witaj Nie wiem czy moje słowa Cie ociesza ale znam wiele takich przypadków jak Twój. Nie załamuj sie Spróbuj odnaleźć dore strony sytuacjii Będziesz młoda mamą W wieku 30 lat będziesz miała odchowane dziecko i będziesz mogła bez przezkód pracowac Ja mam męża i wiele bym dała aby byc mama Niestet nie mam żanych szans Co do studiów to można je wznowić w ciągu pięciu lat, a dziecko można dać pod opiekę babci na czas Twych zajęć A co do ojca to wierzę że znajdziesz dobrego człoweka, który pokocha Ciebie i Twoje dziecko pozdrawiam

(5637)
:))data: 11.12.2008, godz: 22:37

DO :) i Artura - piękne słowa. pozdrawiam:)

(5636)
K, lat 26data: 11.12.2008, godz: 21:25

Tak bardzo prosze o modlitwe w mojej intencji...

(5635)
malina, lat 21, e-mail: magic87@onet.eudata: 11.12.2008, godz: 18:44

Proszę Przyjaciół Adonai o modlitwę za mojego synka Mikołajka.Jestem w piątym miesiącu ciąży.Niedawno zostawił nas ojciec dziecka i tak ciężko się pozbierać ;( Z góry dziękuję za pomoc duchową.

(5634)
malina, lat 21, e-mail: magic87@onet.eudata: 11.12.2008, godz: 18:35

Witam wszystkich serdecznie ;) Chciałabym poruszyć sprawę czystości przedmałżeńskiej... na własnym przykładzie.Mam 21 lat i za sobą wiele przejść.Zawsze na sprawę dziewictwa patrzyłam z przymrużeniem oka,no bo po co,skoro można cieszyć się życiem i bliskoscia drugiej osoby.Ale ta bliskość wcale nie oznacza słowa MIŁOŚĆ.Wręcz przeciwnie facet,który Cię kocha będzie też szanował Twoje decyzje!A szacunek to ważna rzecz,szczególnie dla kobiety bo bez tego potem zostaje tylko cierpienie,ból,ponizenie,samotność...Wiem coś o tym,nie dlatego że tak mówi Kościół(nie podważam autorytetu Kościoła) ale dlatego że obecnie mam 21 lat i jestem w piątym miesiącu ciąży...Musiałam przerwać ukochane studia psychologiczne na 3 roku.W tej chwili jestem sama z dzieckiem.A to przecież nie tak miało wyglądać?!Ale nie samotność najbardziej boli,najbardziej boli to,że moj synek nie będzie miał do kogo powiedzieć tata...nie będzie miał ojcowskiego wsparcia...A to wszystko przez to,ze zaufałam z prawdziwej miłości...Co z tego?Ojciec mojego dziecka mnie nie kochał...chodziło mu o jedno...a potem kazał usunąć dziecko...Tak nie zachowuje się facet który kocha,który ma choc odrobinę serca...Dlatego proszę dziewczyny nie spieszcie się z całkowitym oddaniem sie facetowi,bo potem będziecie cierpieć nie tylko Wy,ale też niczemu nie winne dziecko,wasza matka,ojciec,siostra...Pamiętajcie miłość cierpliwa jest...I to nie są jakies głupie gadania o miłości,to nieprawda że dziewice na świecie wyginęły a wartościowych facetów nie ma.Są!Tylko dobro jest ciche,dlatego swiat śmieje się z czystości przedmałżeńskiej...Ale tu nie ma się z czego śmiać...Potem przychodzi efekt pośpiechu,tak jak w moim życiu i trzeba z tym żyć...A po co,skoro mogłam sie tak nie spieszyć i mieć w tej chwili szczęśliwą rodzine i kochającego mnie męża...Polecam wszystkim darmowy e-book pt.,,Jak powiedzieć NIE chłopakowi'',ściągnięty ze strony www.darmowaksięgarnia.pl. To nie jest reklama,po prostu siedzę teraz w domu i pochłaniam książki.Zatem głowa do góry,więcej wiary w siebie i godności!

(5633)
Małgosiadata: 11.12.2008, godz: 18:11

Marcin
Jak odmawiam Koronkę do Miłosierdzia Bożego to zawsze to czynię w czyjejś intencji. Wokoło jest tylu chorych, cierpiących i potrzebujących. Pan Jezus powiedział, że naczyniem do czerpania łask jest ufność. Powiedział też, że otrzymamy wszystko, co jest zgodne z wolą Boga. Pamiętajmy o tym. A miłosierdzie wzgledem bliźnich powinniśmy świadczyć codziennie przez czyn, słowo lub modlitwę. Ja od lat żyję w cieniu Bożego miłosierdzia i widzę jakiej przemianie uległo moje życie i jak bardzo jestem chroniona i obdarowywana przez mojego Pana Jezusa Chrystusa. I pomimo trudów i szarości dnia wiem, że jestem kochana Miłością jakiej nikt na ziemi nie jest w stanie mi dać. Każdy mój problem jest Jego problemem, a każda moja radość, jest Jego radością. Kochani wtulcie się w tą miłosierną Miłość Jezusa, bo naprawdę warto!

(5632)
MEDUGORJE, lat 32, e-mail: m_czarna@wp.pldata: 11.12.2008, godz: 18:06

jeśli ktoś jest zainteresowany wyjazdem na NOWOROCZNE CZUWANIE MŁODYCH W MEDUGORJE 28.12.2008 - 04.01.2009 to zachęcam do skorzystania. Oferta kierowana szczególnie do osób z Dolnego Śląska, Lubuskiego i Wielkopolski. Koszt 400 zł + 120 euro. Posiłki 2 razy dziennie. Szczegóły pod mailem m_czarna@wp.pl

(5631)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej