Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [466] [467] [468] [469] [470] [471] (472) [473] [474] [475] [476] [477] [478] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Marcindata: 07.12.2008, godz: 13:59

Różne mają ludzie problemy...Wczoraj napisała do mnie pewna dziewczyna z pewnej strony katolickiej.Mimo że jej nie znam i wcześniej z nią nie korespondowałem napisała o swojej samotności i problemach...prosiła o pomoc,ciepłe słowo.No ale to jest dziewczyna która ma przed sobą życie,jest młoda, ładna,ma zasady i jeszcze wszystko przed nią,także miłość zapewne.A co mają powiedzieć ci którzy mają 30,40 lat i ich życie jest pełne różnych niepowodzeń,samotności.W wieku w którym powinni osiągnąć stabilizację rodzinną i zawodową przeżywają różne dylematy.No właśnie...od dawna już pragnę znalezć jakąś stabliną pracę bliżej miejsca zamieszkania i to pragnienie jest we mnie bardzo mocne bo ta praca którą mam obecnie wiąże się ze sporym dojazdem i jest mało płatna i niesatysfakcjonująca. Proszę o modlitwę by w końcu mi się udało coś znalezć bo to dla mnie palący problem.... Życzę wszystkim spokojnej niedzieli:)

(5580)
yesssdata: 07.12.2008, godz: 13:58

TRĘDOWATA
Piękne Twoje ostatnie zdanie.....Pozdrawiam. :)

(5579)
****data: 07.12.2008, godz: 13:53

Faustynie
Dnia 8 grudnia o godz. którą podałes mam ważną wizytę u lekarza.
Jedno mnie tylko zastanawia, dlaczego lekarz się odzywa dopiero po 2 miesiącach od badania ? CZY TO NIE ZA PÓZNO ? Procedury w praktyce lekarskiej o ile mi wiadomo są trochę inne...może znów się mylę..Z Bogiem


(5578)
Radosnadata: 07.12.2008, godz: 12:07

...przecież nie jesteśmy łupiną rzucaną przez fale-to tu, to tam, jak wiatr zawieje. Jesteśmy kierowani ręką Bożą. Ten nowy los, to nowe przeznaczenie jest nowym zadaniem. Zobaczysz to może nie od razu, może dopiero z perspektywy czasu. Wtedy przekonasz się, że to wszystko było właśnie dla twojego dobra. Ale na to trzeba wierzyć.

ks. M. Maliński

(5577)
Radosnadata: 07.12.2008, godz: 11:41

W ciszy i ufnosci jest nasza sila. Ufnosc jest kluczem ktory otwiera zdroje lask, ufnosc ktora w Panu pokladamy nas nie zawiedzie a cisza sprawia ze czujemy sie lepiej czekajac na spelnienie naszych nadzieii i ufnosci.

(5576)
Myszka, e-mail: wiolat@autograf.pldata: 07.12.2008, godz: 09:53

Bardzo proszę o modlitwe w intencji chorego Łukasza

(5575)
trędowata?data: 07.12.2008, godz: 09:42

Samotność jest to wierny i odwieczny przyjaciel człowieka
Nigdy Go nie opuści, nie zdradzi
A co najważniejsze - zawsze milczy

(5574)
a2a, lat 34data: 06.12.2008, godz: 21:56

do samotna32 :
a może najlepiej sobie nie radzić? pomyśl, że zawsze tak będzie jak teraz, a dlaczego ? - na to pytanie nigdy nie uzyskasz odpowiedzi. a twoje zasługi, dobre czyny, osobiste marzenia - to wszystko nie będzie miało żadnego znaczenia. nigdy.
i wtedy z zaskoczeniem odkryjesz, ze to cię już więcej nie boli. bo już o nic nie walczysz więcej i nie bolą cię kolejne zawody. i pojawi się ulga i ukojenie.

(5573)
Marcindata: 06.12.2008, godz: 21:33

Tak dla równowagi psychicznej człowiek potrzebuje zarówno stabilizacji materialnej,rodziny,spokoju ducha....a gdy czegoś brak to pojawia się niepokój...Trzeba to oddać Panu. Pozdrawiam:)

(5572)
ktośdata: 06.12.2008, godz: 19:21

mam ogromną prośbę - proszę o modlitwę

za zdrowie Ludmiły i jej syna Mikołaja - oboje chorują na BIAŁACZKĘ, przydałaby się krew ale nie jestem upoważniona by przekazywac dane i miejsce szpitala dlatego proszę o modlitwę... to nic nie kosztuje a może zdziałac cuda... dziekuję za pomoc!

(5571)
Artur, lat 31, e-mail: arturr77@poczta.onet.pldata: 06.12.2008, godz: 18:06

Do samotna32
Posłuchaj kazania z dnia 2005-11-13 ze strony:
http://www.choinski.pl/zatoka/
Pozdrawiam

(5570)
usmechnieta, lat 37data: 06.12.2008, godz: 13:42

do samotnej32 NIech to Cie nie przeraża, jestem starsza od Ciebie i tez nie byłam nigdy w zadnym zwiazku,bardzo Cie rozumiem. Staram się nie marnować życia, zdobywam ciągle nowe umijętności, pokonuje wlaśne slabości, dorastam ciągle do roli kobiety i i mam tylko nadzieje, że Bóg wie, co dla mnie najlepsze.

(5569)
do Samotna32data: 06.12.2008, godz: 12:49



Jakbym czytała o samej sobie, jestem w podobnym wieku, doskonale Cie rozumiem. Wydaje mi się jednak, że każda samotność jest czymś spowodowana, ja wiem dlaczego wciąż jestem sama, w mojej sytuacji główną przyczyną jest moja alienacja..Jednak wiem, ze są osoby, które starają sie wychodzić do ludzi a jednak nie maja jeszcze swoich rodzin..myślę, ze jeśli chodzi o miłość to ona po prostu albo przyjdzie albo nie.. nie możemy zmusić nikogo by nas pokochał. Pozdrawiam






(5568)
trędowata? 30+data: 06.12.2008, godz: 10:28

MIKOŁAJU....


W dniu Twojego święta
Jest ktoś kto o Tobie pamięta
Pamięta o Tobie
I śle Ci życzenia
By spełniły się wszystkie Twoje marzenia
Żyj w szczęściu i radości
A uśmiech niech Ci życie uprości

: )

(5567)
samotna32data: 05.12.2008, godz: 23:25

nie wiem jak sobie radzic z samotnoscia. mam prawie 33 lata i od zawsze jestem sama. nigdy nie bylam w zadnym zwiazku. boje sie ze tak juz zostanie na zawsze. przeraza mnie ta mysl, ze nie zaloze rodziny, ze nie bede miala dzieci. a zegar biologiczny tyka :-(

(5566)
Monika, lat 34data: 05.12.2008, godz: 22:37

Marcinie mowie Panu Bogu tak" Wierze, ze jestes Panem ziem i wierze ze Twoje dzieci nigdy nie zaznaja biedy. Bo chociaz cierpia biede materialna to sa bogaci duchowo. Nie mam wielkich potrzeb tylko zebym zarobila na czynsz i jedzenie i troche zostalo oszczednosci. Marcinie wierze takze ze kiedy przyjmuje Pana Jezusa do serca to jest najwazniejsze. W Pismie sw jest taka modlitwa " Boze prosze nie pozwol abym byl tak biedny abym musial krasc ani tak bogaty abym zapomnial o Tobie." Wiem ze bedzie ciezko ale wszystko bede oddawala Jezusowi. Nie zapomne takze poszukac wspolnoty. Pozdrawiam.

(5565)
Tadeusz, lat 53, e-mail: nso-czi@wp.pldata: 05.12.2008, godz: 19:29

Karinko napisałem na dole że miejsce i godziny będą podane w terminie późniejszym. W tej chwili od organizatorów dostałem tylko taką informację. Miejsce rekolekcji jest w trakcie ustalania. Jak już będę wiedział napewno podam zarówno termin jak i godzinę i miejsce. Trochę jeszcze jest czasu do rekolekcji. Teraz już natomiast można zglaszać swój udział na maile które podałem w wiadomości. :)

(5564)
Aga, lat 24, e-mail: modus_vivendi@o2.pldata: 05.12.2008, godz: 19:23

Witajcie:)
Chciałabym Wam o czymś napisać.
Bardzo zależało mi na książce - TIM GUÉNARD - Silniejszy od nienawiści. Pozycja ta jest wyjątkowo trudna do zdobycia,nakład wydawnictwa Znak jest całkowicie wyczerpany.Pragnienie przeczytania tej książki było tym większe,dlatego,że to wstrząsające świadectwo życia.Długo się naszukałam tej książki,ale bez powodzenia.Aż tu niespodzianka!!! Niedawno otrzymałam na maila całą książke,jak to zobaczyłam,radość była ogromna:):) Taki prezent sprawiła mi Iwonka,dziewczyna z którą się przyjaźnie.Ona wiedziała,że zależy mi na Książce opowiadającej historie Tima.Odszukała tą książke w Lublinie w bibliotece akademickiej,wypożyczyli ją jej przyjaciele,którzy tam studiują,przywieźli do Iwonki gdy odwiedzili ją w Siedlcach.Iwonka zajęła się przeskanowaniej strona po stronie całej treści książki 244 strony !! Następnie wgrała jako załącznik do maila i wysłała do mnie.Jaką ogromną radość mi sprawili,tyle serca i starań:)!!!

A teraz ja chciałabym się podzielić z Wami tą pozycją.
Mam ją na mailu jako pdf,zajmuje sporo dlatego każdemu kto by chciał ją otrzymać prześle w ten sam sposób w jaki ja otrzymałam - mailem.Wystarczy napisać jeśli ktoś jest zainteresowany,chętnie się podziele.
Książka to ogrmne świadectwo życia,kto przeczyta zrozumie.Bardzo polecam.

A tutaj jest streszczenie gdybyście chcieli się dowiedzieć o czym jest
http://adonai.pl/swiadectwa/?id=62


Pozdrawiam wszytskich cieplutko:)

(5563)
karinadata: 05.12.2008, godz: 15:58

Tadeuszu zapomniałes o najważniejszym :)
gdzie te rekolekcje się odbędą i w jakim kosciele? pozdrawiam

(5562)
ba, lat 30data: 05.12.2008, godz: 14:28

Dziękuję za życzenia imieninowe.To bardzo miłe z Waszej strony.Wczoraj dodałam wpis że jest mi smutno bo przyjaciele nie pamiętali o moich imieninach.Po dzisieciu minutach ku mojemu zaskczniu odwiedzili mnie znajomi i rozdzwoniły sie telefony.Czasmi niektóre sprawy wygladają inaczej niż nam sie wydaje.Może warto nauczyć się czekać.Życze Wszystkim miłego weekendu.

(5561)
Marcindata: 05.12.2008, godz: 14:19

Do Monika 34 lat.
Tak czasami są sytuację że trzeba się zdać na Pana Boga i pukać cierpliwie do niebios...Tak patrzę na swoje ostatnie 10 lat życia które upłynęły od skończenia szkoły średniej i się zastanawiam czy to wszystko tak musiało się ułożyć.I stwierdzam że nie bo przecież to człowiek otrzymał wolną wolę i podejmuje decyzje.Kwestia tylko czy w swoim życiu i zamiarach ucieka się do Boga czy też mówi Mu nie.Fajnie że tak szybko odnalazłaś się w polskiej rzeczywistości. Pozdrawiam:)

(5560)
Tadeusz, lat 53, e-mail: nso-czi@wp.pldata: 05.12.2008, godz: 11:16

Dla zainteresowanych:
KOLEJNE REKOLEKCJE:

Następną konferencją organizowaną przez Charyzmatycy.pl będzie sesja:
"KOŚCIÓŁ POWSZECHNY - Mistyczne Ciało Chrystusa". Odbędzie się w
dniach 22-26 marca 2009. Głównymi głoszącymi oraz posługującymi
podczas czterech spotkań w Polsce będą: Gloria Polo oraz Helena
Quinlan.

Kolejne rekolekcje z udziałem o.Johna Bashobory odbędą się w dniach
21-26 kwietnia 2009.

Wszystkich zainteresowanych udziałem w tych spotkaniach lub
organizacji takiej konferencji prosimy o kontakt:
redakcja@charyzmatycy.pl

Miejsce i godziny rekolekcji będą podane w późniejszym terminie.


PILNE:

Charyzmatycy.pl poszukuje operatora kamery do udziału w nowej
produkcji filmu dokumentalnego o katolikach z Afryki oraz Azji. Będzie to dokument o
życiu i posłudze o. Johna Bashobory oraz dwóch innych księży charyzmatyków. Projekt
przewiduje tygodniową wizytę w domu u o. Johna a następnie lot na Filipiny oraz
USA. Projekt będzie realizowany na początku stycznia a następnie w pierwszym
tygodniu lutego.
Zainteresowanych prosimy o kontakt +44 77 028 72 720 lub
redakcja@charyzmatycy.pl

(5559)
ktośdata: 05.12.2008, godz: 10:58

mam ogromną prośbę - proszę o modlitwę

za zdrowie Ludmiły i jej syna Mikołaja - oboje chorują na BIAŁACZKĘ, przydałaby się krew ale nie jestem upoważniona by przekazywac dane i miejsce szpitala dlatego proszę o modlitwę... to nic nie kosztuje a może zdziałac cuda... dziekuję za pomoc!


(5558)
*data: 05.12.2008, godz: 10:46

Jestem po spowiedzi a wciąż czuję się zle, nie mogę tu o tym pisać. dziękuję wszystkim za okazaną pomoc, przepraszam za moje kąśliwe słowa. Proszę wszystkich o modlitwę.

(5557)
butterflydata: 05.12.2008, godz: 09:54

do ktoś tam

fajnie, że przynajmniej odważyłeś sie pójść na ten koncert bo u mnie z tym to jest już o wiele trudniej. Chociaż byłam kiedyś na rekolekcjach dla młodzieży u mnie w kościele, było tam kilkanaście osób, wiem, że wszyscy chodzili na oaze, znali sie i rozmawiali ze sobą a ja też czułam sie tam sama i zastanawiałam sie co ja tam robie, nikt na mnie uwagi nie zwrócił a chyba zauważyli, że jest tam ktoś kogo nie znają, ktoś nowy kogo jeszcze nie widzieli?

do karina

tak bardzo chciałabym gdzieś pójśc ale nie potrafie sie przełamać a pozatym nie wiem gdzie pójsć, wokół mnie jest blisko kilka kościołów, wiele wspólnot a ja nie wiem co wybrać

(5556)
Karinedata: 05.12.2008, godz: 09:12

Witajcie:)
Chciałabym Was zapytać, czy może ktoś wie jak rozróżniać dobre pragnienia od Pana Boga i takie które mogą być naszymi wyobrażeniami?
Od bardzo dawna mam pewną chęć dosć silną która uparcie powraca by tak pójść na jakieś warsztaty, kursy fotograficzne- coś w tym stylu i uparcie szukam w moim mieście czegoś i nie znajduję. A szukam od kilku lat, nawet na studiach szukałam i nic. Albo nic nie było do zrobienia, albo mnie nie potrzebowali:( A czuję cały czas taką upartą chęć zrobienia czegoś. Czasem się poddaję, ale i tak to wraca, taka ,,uparta chęć''. Już wymyślam możliwe sposoby co by tu zrobić, ćwiczę robienie różnych zdjęć, potenm w domu je poprawiam. Na dodatek jeszcze zmagam się z socjofobią- czyli ogólnym lękiem przed ludźmi :( Czy ktoś ma może jakiś pomysł? Jakąś radę? A może ktoś chciałby ze mną porozmawiać na gg? Często tu zaglądam, dałabym swój namiar ;)

(5555)
Agadata: 05.12.2008, godz: 00:04

Do Trawiastej:) Dziękuje za te słowa. Skoro masz górników w rodzinie,to rozumiesz jak niebezpieczna to praca,jest wiele wypadków.Słyszałam o tym powiedzeniu ..
Również ściskam cieplutko:)

(5554)
Faustyn, lat 23, e-mail: zfaustyn@interia.pldata: 04.12.2008, godz: 23:23

Szcześć Boże słyszałem że 8 grudnia jest taka godzina zwana godziną łaski od godziny 12 do 13 czy ktoś może mi powiedzieć na czym to nabożeństwo polega? jakie modlitwy przez tę jedną godzinę należy odmawiać? odpowiedzi proszę kierować na mojego emaila
Pozdrawiam wszystkich

(5553)
Zosiadata: 04.12.2008, godz: 22:39

Droga Ba!
Maria Dąbrowska napisała, że "marzenia się spełniają, ale nie tak i nie wtedy, kiedy tego pragniemy", a w Piśmie Świętym czytamy: "Wszystko ma swój czas i każda sprawa pod niebem ma swoją porę". Z okazji Imienin życzę pogody ducha, sił, nadziei i cierpliwości w czekaniu na realizację marzeń. Wszystkiego dobrego!



(5552)
Monika, lat 34data: 04.12.2008, godz: 21:53

Piotrze to co piszesz jest piekne. Ostatni facet moze byl draniem ale odslonil moje prawdziwe "ja". Odslonil moje pragnienia, tesknoty i takze to czego nie lubie. Chcialam zaangazowac sie w ten zwiazek ale on pomimo ze powiedzial ze jestem skromna kobieta wolam za moimi plecami spotykac sie z innymi. Odkrylam to bo przypadkowo z kieszeni gdy wstawal wyleciala mu prezerwatywa. Jak szukalam we Wroclawiu mieszkania to gdy znalazlam to przed spanie zagladnelam w rubryke ogloszenia matrymonialne i na 6 facetow 4 rozwodnikow, a dwoch po 50 to znaczy ze kawalerow gdzie szukac? Moze przez znajomych albo uderzac do nieba?

(5551)
Monika, lat 34data: 04.12.2008, godz: 21:52

Piotrze to co piszesz jest piekne. Ostatni facet moze byl draniem ale odslonil moje prawdziwe "ja". Odslonil moje pragnienia, tesknoty i takze to czego nie lubie. Chcialam zaangazowac sie w ten zwiazek ale on pomimo ze powiedzial ze jestem skromna kobieta wolam za moimi plecami spotykac sie z innymi. Odkrylam to bo przypadkowo z kieszeni gdy wstawal wyleciala mu prezerwatywa. Jak szukalam we Wroclawiu mieszkania to gdy znalazlam to przed spanie zagladnelam w rubryke ogloszenia matrymonialne i na 6 facetow 4 rozwodnikow, a dwoch po 50 to znaczy ze kawalerow gdzie szukac? Moze przez znajomych albo uderzac do nieba?

(5550)
Marcindata: 04.12.2008, godz: 21:48

Do ba 30 lat
Tak, wiem co czujesz bo niedawno też miałem imieniny i też było podobnie choć w pracy świętowałem i wogóle w ten dzień było Święto Niepodległości.Niestety tak to już jest w naszym wieku(też mam 30 lat), przyjaciele i znajomi mają już własne rodziny,własne życie i po prostu zapominają... Życzę Ci byś była podobna do swojej Patronki i by ona Cię wspierała każdego dnia:)

(5549)
Monika, lat 34data: 04.12.2008, godz: 21:35

Marcinie warto czasami liczyc tylko na pomoc Pana Boga. Zobaczcie przyjechalam w niedziele do Polski w srode znalazlam pokoj a od poniedzialku zaczynam nowa prace. moze nisko platna ale na czynsz i jedzenie starczy. Poprostu jestem tak szczesliwa ze jestem w Polsce ze ta radosc dodaje mi optymizmu. To podobnie jak wrocilam pare lat temu z Tatr. Bylam tak szczesliwa ze bylam w gorach, ze kiedy poszlam na spotkaniu w sprawie pracy to na kilkanascie podan szef wybral mnie. Tak samo wierze ze jesli wola Boza jest abym wyszla zamaz to wyjde. Nie ma nic niemozliwego dla tego kto wierzy (szczerze). Aha i poszlam podziekowac do kosciola i jestem w parafii Matki Bozej. Czy to nie znak ze Matka troszczy sie o swoje dzieci ? Wiecie wydaje mi sie ze przed planami ekonomicznymi wazniejsza jest etyka, zasady i wiernosc Panu Bogu. Cieplutko pozdrawiam

(5548)
Tadeusz, lat 53, e-mail: nso-czi@wp.pldata: 04.12.2008, godz: 20:34

Wszystkim Basiom, Barbarom w dniu imienin życzę wszystkiego co najpiękniejsze i najlepsze, radosnych i pogodnych dni, pełnych szczęścia i miłości. Aby każdy nadchodzący dzień, był tym najwspanialszym dniem w życiu i zawsze otaczali Was kochający ludzie.

(5547)
M - do d.data: 04.12.2008, godz: 20:18

Nie wiem czy jest to ściśle to czego szukasz ale pewnie się przyda - http://www.szansaspotkania.net/?page=1995

(5546)
ba, lat 30data: 04.12.2008, godz: 19:53

Żródełko ma ładny nagłówek."Marzenia się spełniaja".Morze i mi jakieś się spełnią.Dzisiaj są moje imieniny.Szkoda tylkoze moi przyjacile o nich nie pamiętali.W takich chwilach czuje się bardzo samotna.

(5545)
mg, lat 19data: 04.12.2008, godz: 19:41

proszę o modlitwę... Boże daj mi siły bo nie wiem co robić...

(5544)
Dorota :), lat 26, e-mail: przyjaciolka.82@wp.pldata: 04.12.2008, godz: 15:25

" Każdego dnia rozpoczynaj nowe życie!

Niech zdumiewa Cię piękny wschód słońca i cudna pogoda!

Doceniaj dar oczu, dziękuj za czułe ręce- dar dotyku i za serce bez którego żyć i kochać nie można oraz za miłość i dobro ofiarowane przez drugiego człowieka" P Bosmans

I pamiętaj ! Każdy dzień jest nam dany dla naszego szczęścia!

Serdecznie pozdrawiam wszystkich Źródełkowiczów:)

(5543)
Marcindata: 04.12.2008, godz: 14:54

Jeżeli ktoś coś przepowiada to nie znaczy od razu że jest to grzech przeciw pierwszemu przykazaniu czy jakieś bałwochwalstwo.Przepowiednie na temat losów świata to nie tylko domena wróżek i tych którzy współpracują z siłami Zła.Także ci którzy są po stronie dobra się na nie odważyli(św.Malachiasz,stygmatyczka Teresa Neuman,o.Czesław Klimuszko) i trzeba widzieć to że Pan Bóg przemawia do nas przez ludzi jak niegdyś przemawiał do Izraela przez proroków.Co do poznanych osób to przyznaję że ja i pewnie wielu samotników nie może powiedzieć że są sami bo mają takiego niewiarygodnego pecha.Po prostu czasami pojawia się obok nas TA osoba tylko my to marnujemy bo mamy zbyt wygórowane oczekiwania,czasami brakuje nam śmiałosci lub nie potrafimy przejąć inicjatywy,itp.To samo dotyczy się tego co mi chodzi po głowie a mianowicie kariery zawodowej,Choć jestem po licencjacie to pracuje jako zwykły ochroniarz i cały czas mi to przeszkadza i pomnaża brak poczucia własnej wartości a jednak trudno mi podjąć coś lepszego bo mam jakieś negatywne odczucia i uprzedzenia i tak się męczę sam ze sobą jak jakiś masochista;)Niestety złe nawyki to coś z czym trzeba walczyć na codzień i przemadlać te problemy. Pozdrawiam:)

(5542)
ktośdata: 04.12.2008, godz: 14:24

mam ogromną prośbę - proszę o modlitwę

za zdrowie Ludmiły i jej syna Mikołaja - oboje chorują na BIAŁACZKĘ, przydałaby się krew ale nie jestem upoważniona by przekazywac dane i miejsce szpitala dlatego proszę o modlitwę... to nic nie kosztuje a może zdziałac cuda... dziekuję za pomoc!

(5541)
Karinadata: 04.12.2008, godz: 09:27

Ktos proszący o modlitwe za LUDMIŁE i MIKOŁAJA , również łączę sie w modlitwie!

DZIŚ i ja dołaczę do barbórkowego święta i polecam zdrowaśke za BASIĘ, moją niepelnosprawną kolezankę, o dobrym sercu, oraz wszystkich górników, podziwiam ich za tak odwazną pracę.

TRAWIASTO;) trzeba nam rzeczywiscie mniej wymagac od innych a wiecej od siebie, z reguły naginamy w swoją stronę by siebie zadowolic w pierwszej kolejności. wtedy człowiek się zamyka na przyjęcie innych, takich jakimi są. któż z nas pod każdym względem odpowiada drugiemu? To niemożliwe.
Tak, jesli chodzi o modlitwę, w jedności siła..:)


(5540)
Marcindata: 03.12.2008, godz: 22:14

Miro nie przesadzaj,mylisz pewne pojęcia i niewłąściwie odczytałeś to co napisałem wyrywając zdanie z kontekstu.Przypominają mi się w tym miejscu świadkowie Jehowy którzy też tak lubią robić....

(5539)
Trawiastaq, lat 27data: 03.12.2008, godz: 22:10

Do Kariny,

Dziekuje. Dziekuje Ci bardzo za modlitwe, dar cierpienia i cieple slowa. Zwlaszcza to ostatnie zdanie o niespodziankach od Pana Boga wywolalo usmiech na mojej twarzy. DZIEKUJE.
To jest wlasnie najpiekniejsze we Wspolnocie Ludzi Wierzacych. Ktos gdzies na drugim koncu swiata moze ofiarowac westchnienie, zdrowaske, cierpienie... Ktos pomysli chwile przy wieczornym pacierzu, wspomni, obejmie ciepla mysla....

Do Agi,
Jak dobrze ze Twojemu Tacie nic sie nie stalo! Bliscy sa mi gornicy i ich rodziny, bo sama mialam i mam gornikow w rodzinie. Jest takie powiedzenie ze sw Barbara zawsze przed Barborka kogos zabiera.... Modlmy sie dzis w intencji wszystkich ciezko pracujacych gornikow o bezpieczny powrot do domow, do swoich rodzin.
Agus, sciskam Cie serdecznie.

Piotrze,
Zgadzam sie z Toba, roznice w charakterze zawsze sa i beda. I nie ma ludzi idealnych!!! A to stwierdzenie o ukrytych skarbach.... jaki sens mialoby poszukiwanie skarbu ujawnionego, otwartego, bez otoczki tajemnicy i trudu jego poszukiwania?

Marcinie,
nie ma ludzi idealnych. roznice w charakterze to jedna sprawa, druga - relacja miedzy dwiema osobami. Byc moze nie tyle roznice charakteru co nawyki i przyzwyczajenia drugiej osoby przeszkadzaja nam najbardziej w zwiazku. Trzeba sobie zadac duzo trudu (wzajemnego) zeby to odkryc, a jeszcze wiecej zeby nad tym pracowac.
Czasem rozne detale ktore nas irytuja i denerwuja u drugiej Osoby mozna pominac, nie zwracajac uwagi na nie, a trud jaki nas to kosztuje ofiarowac np w intencji tej osoby. Ja tak czynilam wiele razy, gdy moj Ukochany zachowywal sie w sposob ktory mi nie odpowiadal. Ja tez nie jestem swieta, bywam irytujaca, denerwujaca, wkurzajaca, czesto szybko mowie potem mysle, itp ale nie to jest najwazniejsze. Mam swiadomosc tego ze zarowno moj Ukochany jak i ja znosimy siebie nawzajem, a takze swoje wady - bo zalety znosi sie cudownie :)

Najwazniejsze - trzeba przestac patrzec przez pryzmat "chcialbym zebys byla taka........" a popatrzec pod katem "chce zebys byla ze mna szczesliwa, co moge dla Ciebie zrobic?" wtedy zmienia sie kat patrzenia na wiele spraw i czlowiek zupelnie inaczej postrzega druga osobe. Bo nie ma ludzi idealnych i obawiam sie ze w kazdej osobie ktora poznasz i pokochasz beda takie cechy charakteru ktore Ci nie beda odpowiadaly..... tacy juz jestesmy.
Ale nie na tym polega milosc, prawda? :)
Jesli kogos naprawde pokochasz, to bedziesz walczyc. Przede wszystkim z samym soba. Tak mysle.

Dobrego wieczoru wszystkim i spokojnej nocy. Pozdrawiam cieplo :)

(5538)
s.Beata, lat 23, e-mail: kattlik.jen@onet.eudata: 03.12.2008, godz: 20:59

Bardzo wielu ludzi mówi, ze drogi już nie widać,
że szczęście gdzieś uciekło, jak diabeł przed kropielnicą,
że w sercu wszystkie ścieżki zarosły dniem codziennym,
no bo przecież nie wypada tak żyć wspomnieniami...
A Bóg wciąż wypatruje,
z nadzieją tą nie-naszą,
że może choć przez chwilę
zatęsknisz za Miłością..... co tylko wybacza...

z darem modlitwy - s.Beata

(5537)
Fraszka, e-mail: teby44@interia.pldata: 03.12.2008, godz: 20:50

Do Lirykożerca:
podaj maila, jak możesz. Lubię Herberta. I słonie też:)
Pozdrawiam.

(5536)
Agadata: 03.12.2008, godz: 14:26

Mój tata o mało co nie zginął dzisiaj w kopalni,dzięki Ci Boże,że nic się nie stało!! Uwielbiam Cie za Twoją dobroć,że czuwasz i chronisz w największej potrzebie!!!!!!!!


(5535)
d.data: 03.12.2008, godz: 12:43

Witam. Czy ktoś z Was zna moze jakiś dobry artykuł na temat seksualności ludzi samotnych?

(5534)
ktośdata: 03.12.2008, godz: 12:26

mam ogromną prośbę - proszę o modlitwę

za zdrowie Ludmiły i jej syna Mikołaja - oboje chorują na BIAŁACZKĘ, przydałaby się krew ale nie jestem upoważniona by przekazywac dane i miejsce szpitala dlatego proszę o modlitwę... to nic nie kosztuje a może zdziałac cuda... dziekuję za pomoc!

(5533)
Piotrdata: 03.12.2008, godz: 11:42

Miro - chyba Twoja reakcja była przesadzona - wszak Marcin tylko wspomniał o tym jasnowidzu i tyle. Niepotrzebnie tyle emocji..

Marcinie - przypominasz mi moją znajomą, która wzbrania się przed wchodzeniem w jakieś bliższe relacje całym rękawem powodów, a jednocześnie ma żal i pretensje, że nikogo nie ma. Chyba jest w tym jakaś sprzeczność, prawda? Może źle oceniam Twoje postępowanie, ale naprawdę taki właśnie obraz się rysuje przed moim oczami.
Ciekawi mnie, skąd masz pewność, że po bliższym poznaniu, zbliżeniu się do siebie, te różnice charakteru będą aż tak istotne? Moi rodzice są swoimi przeciwieństwami, ale póki co są ze sobą i nie wyglądają na niezadowolonych. Tak naprawdę par skrojonych "na miarę" jest bardzo mało, albowiem baardzo trudno zgrać się w najmniejszych szczegółach.
Podchodząc do sprawy zachowawczo i z dystansem możemy sobie zrobić sami krzywdę, pozbawiając się szczęścia dzielenia życiem z drugim człowiekiem. Wtedy pretensje można mieć tylko do siebie - nie do Boga, świata - ale właśnie do siebie. Lepiej dać sobie i drugiej osobie szanse - wszak lepiej zaryzykować, bo wtedy przynajmniej wiemy, czego żałujemy.
To, co napisałem do tej pory, nie oznacza, że mamy być nieostrożni, robić coś przeciwko sobie itp. - nic z tych rzeczy. Chodzi o to, żeby pozwolić sobie na jakieś głębsze relacje, gdzie będziemy wreszcie mogli zobaczyć prawdziwe "ja", prawdziwe "ty". Nie bez powodu autor "Małego księcia" pisze, że "to, co najistotniejsze, jest dla oka niewidzialne". Gdyby skarby nie były tak cenne, pewnie nie byłyby ukryte..

(5532)
Pan jest moim Pasterzemdata: 03.12.2008, godz: 07:43

Chyba ktoś znów, straci pracę, jakie to przykre..A przykre jest to , że Bogu szczególnie w pracy nie podobają się kłamstwa, obmowy i manipulacje, niezaleznie od motywu. Ale Pan jest mym Pasterzem.

(5531)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej