| Beata | data: 26.12.2014, godz: 21:52 |
Łukaszu modle sie za Ciebie..od jakiegos czasu jak tylko przypomne o Tobie, dobrze ze prosisz o modlitwę, jednak lepiej nie wymieniaj nazwisk.. te osoby chca byc na pewno anonimowe..nie wypada...wystarczy imię.. Pan Bóg wie o kogo chodzi ;)
Zyczę by wszystko sie spelnilo..choc Pan Bog ma swoj czas.. Ale modlitwa leci do nieba i na pewno odniesie korzysc , nawet jesli nie predko zauwazy sie zmiany. Twoja modlitwa troska o nich na pewno jest miła Bogu, widzisz Łukaszu..kazdy ma swoj krzyz..w rodzinie.. z kim bym nie rozmawiala kazdy na cos sie żali.. czegos pragnie, coś mu doskwiera.. widze ze krzyż to codzienność ale jak św Charbel powiedzial nie ma innej drogi do nieba..jak tylko przez krzyz.
Dlatego Łukaszu zycze przede wszystkim nieba, abys go pragnął.. a tu na ziemi dostrzegal małe rzeczy, niespodzianki..a łzy ocierał Ci Bóg.. bo zycie bez łez nie ma prawdziwej wartości, błogosławieni smutni.. w sensie ktorym ciezko w zyciu.. którzy walczą, zmagają się.. idą wytrwale ciernista drogą.. a nie lekką, wygodną, zabawową, z najedzonymi pelnymi brzuchami.. Tylko żeby sie nie poddać wytrwać.. bo nie zawsze jest łatwo.. czasem sił brakuje.. ale trzeba ciągle iśc na przód w wierze..i nadziei. Dobrze ze walczysz i pomagasz innym dojść do Boga. To najlepsze co możesz im dać..nie pieniądze.. pozycję, czy władzę..ale troske o ich dusze.. (26530)| Beata | data: 26.12.2014, godz: 20:10 |
polecam zapoznać się z osobą bł. ojca Stanisława Papczynskiego,Marianina, ktory czeka na kanonizację.
Ten święty już za życia miał łaski od Boga, podczas Jego mszy zmarłe dziecko uległo wskrzeszeniu..
Ale najwazniejsze to ze jego orędownictwo po smierci jest wielkie z nieba.
Modlilam sie nowenną juz kilka razy do błogosławionego i wyprosiłam kilka łask, w tym z problemem zdrowotnym. Równiez dla mojej cioci ktora w wieku ponad 70 lat szybko doszla do siebie po poważnej operacji biodra i lekarze sie dziwili ze tak szybko wstala na nogi i chodzi.. wiem ze to za wstawiennictwem błogosławionego Stanisława, bo obie modliłysmy sie w tej sprawie..
Otrzymałam od marianów warszawskich swiadectwa za jego wstawiennictwem, jest ich mnóstwo.. w róznych sprawach życia, także pomaga studentom w zdaniu egzaminów.
Poczytajcie i zapoznajcie sie z Jego sylwetką warto sie z nim zaprzyjażnić, wtedy czuje sie Jego bliskośc i opiekę. Nie zawiedzie.Jesli sie Go pokocha...
http://stanislawpapczynski.org/assets/pdfs/owoce_modlitwy_cz1.pdf
http://blue-angel.blog.pl/2007/12/09/to-byl-cud-bl-ojciec-papczynski/ (26529)| jacek42 | data: 26.12.2014, godz: 09:46 |
Oddawanie Bogu chwały
Wszystkie krańce ziemi ujrzały zbawienie Boga naszego. Wznoście Panu okrzyki radosne, wszystkie ziemie; Weselcie się, cieszcie się i grajcie!
Księga Psalmów 98:3-4
Tak, cudowne wybawienie Bóg zgotował Izraelowi, ratując ten naród z licznych opresji. Jednakże pełen ratunek nastał z przyjściem na świat Chrystusa Pana, który umarł za wszystkich ludzi. On zakosztował śmierci za każdego człowieka, lecz tylko ten, kto w Niego autentycznie wierzy, dostąpi zbawienia. Pamiętajmy o tym, że bez Wcielenia Syna Bożego nie byłoby także odkupienia i zmartwychwstania. Niech podczas tych świątecznych dni centralną postacią będzie Pan Jezus. Nie oddawajmy się obżarstwu i opilstwu, lecz wszystkim, co czynimy oddawajmy chwałę Bogu. (26528)| jacek42 | data: 26.12.2014, godz: 09:25 |
Boskość Chrystusa
Gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna swego, który się narodził z niewiasty i podlegał zakonowi, aby wykupił tych, którzy byli pod zakonem, abyśmy usynowienia dostąpili.
List św. Pawła do Galacjan 4:4-5
To cudowna prawda, że w odpowiednim czasie Bóg objawił się w ciele. Syn Boży z natury był i jest równy swemu Ojcu, bowiem jest Bogiem. Jednakże chcąc zrealizować Boski plan zbawienia, uniżył się wobec Ojca i przyjął na siebie ograniczenia ludzkiej natury. Syn Boży, aby nas wybawić stał się w całej pełni człowiekiem, "z wyjątkiem grzechu". Chociaż Pan nie wyzbył się Boskiej natury, która kryła się za Jego człowieczeństwem, to jednak nie ujawniał w pełni swej chwały. Pasuje do tego także inny werset: "Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić" (2 Koryntian 8:9). Czy jesteśmy za to wdzięczni Panu Jezusowi? (26527)
Bardzo proszę o modlitwę
Za:
Siostrę : Małgorzatę Szymańską o jej nawrócenie i o błogosławieństwo Boże dla niej;
Siostrzeńca: Kamila Bakę o jego nawrócenie i o błogosławieństwo Boże dla niego;
Wujka : Wojciecha Więcławskiego o jego nawrócenie i o błogosławieństwo dla niego;
Brata ciotecznego: Darka Więcławskiego o jego nawrócenie i o błogosławieństwo dla niego;
Tatę: Michała Żaczkowskiego Choć jest daleko i nie utrzymuje z nami kontaktu proszę dla niego o zdrowie, szczęście o jego nawrócenie i o błogosławieństwo dla niego;
Rodzinę: Żeby w mojej rodzinie zapanował pokój oraz zgoda, która buduje oraz by w mojej rodzinie zapanował czas pojednania by wygasły wszelkie spory by w mojej rodzinie nie było miejsca na nienawiść a każdy członek mojej rodziny szanował drugiego i by moja rodzina była razem przy każdej sytuacji by moja rodzina była razem w szczęściu i w smutku w zdrowiu i Chorowice oraz w bogactwie i biedzie. Żeby moja rodzina się pojednała i była znów zjednoczona razem i by nawzajem sobie pomagała w każdej rudności dnia codziennego.
Mamę: Teresę Żaczkowską o szczęście dla niej w życiu i w miłości o sukcesy w pracy oraz o zdrowie dla niej a przede wszystkim by poznała mężczyznę swojego życia i by znów była szczęśliwa w szczęśliwy związku i by Zn ów poczuła się kochana by przestała być smutna lecz pogodna bez zmartwień i kłopotów. Żeby w końcu również była wolna i niezależna bez zobowiązań finansowych w bankach
Za mnie: Żebym dostrzegł Boga w swoim życiu, żebym zaakceptował jego wolę i szedł za jego głosem by dobry Bóg przebaczył mi moje słabości i grzechy i nakierował mnie na właściwą drogę z której bym Nidy nie zboczył, ale pielgrzymował na niej przez całe swoje życie.
Jeszcze raz bardzo proszę o modlitwę w tych intencjach by one w tym nowym 2015 roku się spełniły.
Nich Bóg obdarzy błogosławieństwem moją rodzinę. Jeszcze raz dziękuję za modlitwę, ponieważ moja rodzina bardzo potrzebuje wsparcia modlitewnego, ponieważ dla Boga nie ma nic nie możliwego.
(26526)| Beata | data: 23.12.2014, godz: 20:23 |
Drodzy, dla Admina i wszystkich źródełkowiczów : szczęśliwych świąt B.N.**
niech mała Dziecina narodzona w waszym sercu pomaga Wam odkrywać dobro i piękno.
Niech nic nie przysłania Wam miłości, z którą przyszedł na świat Jezus. (26525)
Trwajcie cierpliwie, bracia, az do przyjscia Pana. Jk 5,7-10
(26524)| KS | data: 22.12.2014, godz: 13:41 |
Do Filipa:
Witaj,
Modliłem się ostatnio w Twojej intencji. Wiem co przeżywasz, bo sam zmagałem się z nałogiem pornografii przez połowę mojego życia. Rzuciłem to ... kilka miesięcy temu i mam nadzieję, że już nigdy do tego nie wrócę! Pornografia jest wielkim świństwem i jednym z największych zagrożeń dzisiejszego świata, szczególnie dla mężczyzn. Czytałem gdzieś ostatnio (chyba artykuł w "Gościu Niedzielnym"), że księża i Kościół też to zauważyli, bo z nieoficjalnych statystyk wynika, ze nawet 75% mężczyzn może mieć lub miało ten problem. Sam wiem to doskonale po sobie.
Można sobie wmawiać różne rzeczy: że zdjęcia, filmy lub gry pornograficzne są sposobem na samotność i rozładowywaniem napięcia seksualnego; że mężczyźni są wzrokowcami i od czasu do czasu potrzebują spojrzeć na inna kobietę, chociażby tylko przez komputer lub zdjęcie w gazecie; no przecież wszyscy dziś tak się tym zachwycają - nie żyjemy przecież w średniowieczu; ja tylko zajrzę na chwilę z czystej ciekawości i zaraz wyłączę; a może by tak urozmaicić nasz związek/małżeństwo pornografią, aby zobaczyć jak inni to robią itd., itp.
Początkowo zaczyna się niewinnie, a potem wsiąka się coraz bardziej w to bagno, szukając mocniejszych bodźców, coraz ostrzejszych i wulgarniejszych filmów i zdjęć. Bardzo szybko umysł, oczy, serce człowieka zostaje zniewolone, tak jak przy alkoholu czy narkotykach. Jest "fajnie" dopóki nie zorientujesz się, że nie możesz już normalnie patrzeć na inną kobietę/dziewczynę/żonę, jako na wspaniałe dzieło Pana Boga i istotę, którą masz szanować, kochać, ochraniać, a raczej jak na gumową lalkę i sex-zabawkę do "męskich zachcianek".
Dla mnie momentem przełomowym było to, gdy zobaczyłem jak pornografia zaczęła powoli, ale skutecznie zatruwać nie tylko mnie, ale i moje małżeństwo (a jest naprawdę udane). Przeszedłem przez wszystkie etapy, które opisałem powyżej. Doszedłem jednak na szczęście do momentu, w którym poczułem się jak ostatnia "szmata", za to że zdradzam moją żonę, chociażby tylko oczami i w myślach. Zadałem sobie pytanie dokąd to wszystko zmierza, bo za chwilę wciągnę moją żonę w to bagno. Nie trzeba być geniuszem, żeby stwierdzić, że jeszcze kilka lat z pornografią i żona by mi się znudziła, bo "porno-aktoreczki" maja większe... (nie będę kończył) lub znajdzie się koleżanka/sąsiadka/kochanka, która spełni moje wszystkie zachcianki jak żona nie będzie mogła/nie będzie chciała/lub jest akurat na coś obrażona.
Powiedziałem dość! A słowo zamieniłem w czyn. Przyznam, ze ostro się wkurzyłem na siebie, że dałem się tak łatwo manipulować przez tyle lat. Stwierdziłem, że odtąd zero tolerancji dla zła i pornografii w moim życiu. Wywaliłem wszystko co miało choćby znamiona "porno" w swoim domu (jeżeli coś jeszcze znajdę, to od razu bez zastanowienia też poleci do kosza). Połamałem wszystkie płyty CD/DVD, na których były chociażby "niewinne" tapety modelek lub aktorek w kusych spódniczkach lub bieliźnie. Z komputera, telefonu wykasowałem wszystko bez cienia litości, zachomikowane zdjęcia, filmy, ulubione zakładki i wszystko co tylko wpadło mi w ręce, a było tego trochę.
Bylem jak wiewiórka, która zamiast orzechów na zimę chomikuje pornosy, bo może się przydadzą na czarną godzinę. No ale jaka w takim razie była moja Spowiedź Św. przez te lata - chociaż naprawdę żałowałem tego co robiłem i chciałem zerwać ze złem w swoim życiu, to jednak tak naprawdę nie zrobiłem tego definitywnie. Dlatego dla mnie ważnym elementem walki z nałogiem była Spowiedź Generalna, w której podsumowałem swoje dotychczasowe życie ze wszystkim co mnie zniewalało i dokonałem naprawdę mocnego postanowienia poprawy.
Dzisiaj mogę powiedzieć o sobie, że jestem wolny od pornografii, choć jak z każdym nałogiem trzeba mieć świadomość swoich słabości i wiedzieć, że nie można do tego wracać. Niestety pojawiają się jeszcze wspomnienia i wyrzuty sumienia z powodu tego co robiłem, ale nikt nie powiedział, że będzie łatwo, bo pełne uzdrowienie wymaga czasu. Zaufałem jednak Panu Bogu i już się nie boję.
Filip wiem, że nie jest Ci łatwo, ale najważniejsze, żeby się nie załamywać i nie ulegać zwątpieniu, tylko po każdym upadku wracać z powrotem do Miłosiernego Boga.
Poniżej wysyłam Ci linki, które mogą Ci pomóc z Twoim problemem:
https://www.youtube.com/watch?v=-2xB3IsZDuI
https://www.youtube.com/watch?v=sYj84pFGOaY
https://www.youtube.com/watch?v=U1KyFePocr4
http://gosc.pl/doc/2286843.Juz-15-lat-jestem-zniewolona-masturbacja
http://gosc.pl/doc/2288264.Jak-walcze-z-samogwaltem
Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia
PS. Jak będziesz chciał porozmawiać, to bardzo chętnie się z Tobą skontaktuję drogą mailową. (26523)| dgb | data: 21.12.2014, godz: 22:33 |
do Beata : nauki ojca Szustaka moze i warto posluchac jednak nie rozwiązuja one problemu (26522)| Dawid | data: 20.12.2014, godz: 22:33 |
Do K.K.
Posłuchaj, to co się teraz dzieje u Ciebie, na pewno jest bardzo ciężkie i wiem,że możesz teraz wszystko widzieć w ciemnych barwach..wiem tylko jedno,że nie straciłaś wiary w to,co jest najważniejsze w całym świecie, czyli MIŁOŚĆ.
Życie jest strasznie ciężkie i wymagające od każdego, ale nie możemy się poddać..wiem,że gdy to przeczytasz, to możesz pomyśleć, że co ja tam wiem i jak mogę doradzać...ale pragnę Ci pomóc na nowo otworzyć się na to, co jest najważniejsze, na to co jest w dzisiejszym świecie prawdziwe-miłość.
Proszę przeczytaj sobie 1 List do Koryntian, rozdział 13, w tym fragmencie zawarta jest cała prawda o tym co mówiłem.
Jeżeli tylko zechcesz, to służę pomocą i pamiętam w modlitwie o Tobie. (26521)| Artur "Artii" Wnęk, lat 39, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 17.12.2014, godz: 08:25 |
+-----------------------+
| Chocbym szedl ciemna |
| dolina to zla sie nie |
| ulekne bo Ty jestes |
| ze mna Panie. |
+-----------------------+
(26520)| MrsWerka | data: 16.12.2014, godz: 20:05 |
mam zagadkę na jutro:
,,Co jest większe od Boga jedzą do umarli ale jak żywi to zjedzą to umierają"
Co to jest??? (26519)| Vicek | data: 16.12.2014, godz: 17:52 |
Do ALKA, lat 41
Przepraszam, że wtrącam swoje "trzy grosze", ale skądś się taka postawa bierze. Prawda obiektywna sama zapracowała na to, co jest, bo wyobrażenia, a życie, to są dwie różne sprawy. Nie ma co ulegać dogmatom, że tylko małżeństwo da szczęście lub życie bez ślubu jest właściwą drogą. Żyj tu i teraz bez napinania się na związek sakramentalny. Osobiście znam ludzi ze wspólnot, którym paradoksalnie zbyt "duża więź z Bogiem" (czytaj: dogmatyczność w życiu), niestety, zniszczyła związki sakramentalne. Nie ma jednej dobrej recepty. Powiem Ci jeszcze, że np. ja, (piszę jako mężczyzna), gdybym nie chciał związku sakramentalnego, a moja druga połowa bez przerwy by nastawała i próbowała wywierać wpływ na moje "tak", to spowodowałaby szybką reakcję odwrotną - dałbym drapaka. Rozumiem, że osobie wierzącej jest pewnie trudniej zaakceptować ten fakt, ale niestety, tak jest... Mam nadzieję, że się nie pogniewasz, za moje zdanie w temacie Twojego postu. Pozdrawiam. (26518)| Artii | data: 16.12.2014, godz: 10:56 |
Prawdziwa milosc mierzy sie termometrem cierpien. slowa sw.s.Faustyny Kowalskiej
(26517)
szczecin poznam znajomych jestem zagubiony,szukam drogi,nowej pracy,przyjazni (26516)| Malgorzata | data: 15.12.2014, godz: 21:41 |
Do Alki
Czlowiek, który rani jest potworem, a nie człowiekiem.
Odpowiedz sobie na pytanie, czy chcesz być, zyc z potworem i po co to robic, skoro jest tylu wspaniałych ludzi dokola?
Pozdrawiam, Gosia (26515)| KS | data: 15.12.2014, godz: 20:29 |
Do alana181
Chciałbym Pani jakoś pomóc (oczywiście ofiarowuję modlitwę w intencji Mamy i Pani rodziny). Prosiłbym o adres e-mail do lepszego kontaktu. Pozdrawiam (26514)| Artii | data: 15.12.2014, godz: 14:58 |
"O Maryjo, moja Swieta i Dobra Matko, daj mi, daj nam wszystkim
zrozumiec wielka wartosc milczenia, w ktorym slyszy sie Boga!"
Marta Robin (26513)
Witajcie.Mam wielką prośbę.Jestem bardzo poraniona.Człowiek,który twierdzi,że mnie kocha nie chce ślubu.Rani mnie ta sytuacja.Powinnam dać sobie spokój ,ale nie umiem.Proszę omodlitwę za mnie. (26512)| KS | data: 14.12.2014, godz: 22:39 |
Do R.34
Nie wiem skąd jesteś, ale mogę polecić Ci ks. Piotra Markielowskiego z Kielc. Pomógł mi osobiście w problemach duchowych. Bardzo dobry kapłan, chętny do rozmowy i pomocy. Najważniejsze, że na początku nie potrzeba do niego jechać osobiście, gdyż prowadzi stronę internetową http://www.petrus.ns.net.pl/, na której można się dowiedzieć wszystkiego o zagrożeniach duchowych, egzorcyzmach, świadectwach osób dręczonych i opętanych. Ja kontaktowałem się z księdzem będąc w Anglii (rozmowa telefoniczna), a potem dopiero było spotkanie już w Polsce. Na początku kontakt jest możliwy tylko przez e-mail na stronie internetowej: http://petrus.ns.net.pl/index.php/component/flexicontactplus/?view=contact
(księża egzorcyści dostają często "listy demoniczne" lub smsy z pogróżkami, dlatego unikają podawania bezpośrednich adresów czy numerów telefonów). Możliwy jest też kontakt telefoniczny - numer do dostania przez Kurię Diecezji Kieleckiej -tel. +48 (41) 34-45-425
http://www.diecezja.kielce.pl/duszpasterstwa/egzorcysci-diecezji-kieleckiej
Jeżeli chce się Pani dowiedzieć czegoś więcej o ks. Markielowskim - wystarczy wpisać w wyszukiwarkę internetową, bo jest aktywny w internecie.
Z innych informacji, które mogą się Pani przydać polecam relacje ze spotkań z ks. Piotrem Glasem, egzorcystą z Anglii. Dużo filmów na youtube np. to:
https://www.youtube.com/watch?v=lssBfTtETS0
Polecam też świadectwo tej Pani, której mąż również był zniewolony
https://www.youtube.com/watch?v=LZRg68C7b6g
Pozdrawiam serdecznie
KS
PS. Credo ks. Piotra Markielowskiego
Kocham Boga do szaleństwa!
Jezus jest moim Panem!
Maryja jest moją Matką!
Kościół Katolicki jest moim Domem!
Ja jestem grzesznikiem
i pragnę się nawracać każdego dnia!
(26511) |
Witam czy jest kto ze chce porozmawiać, doradzić, wysłuchać????
chodzi o moją toksyczną rodzinę.... (26510)| Beata | data: 09.12.2014, godz: 16:39 |
dla osób ktore są samotne ..i myslą ze są baaardzo baaardzo nieszczęsliwe z tego powodu.. że im sie nie udało.. polecam nauki o. Szustaka które niesamowite..
podzielone tematycznie w krótkich odcinkach...lub całościowo Warto odsluchać całość!
poznać inne spojrzenie na samotność, która wbrew pozorom, nie jest największym nieszczęściem...a może być darem... naprawdę...
http://www.youtube.com/watch?v=Vd4A5b6yf2w
(26509)| Filip | data: 08.12.2014, godz: 17:05 |
Proszę o modlitwę za mnie w mojej intencji uwolnienia z nałogu pornografii i życie w czystości oraz potrzebne łaski od Boga by wyjść tego grzechu i twardo iść przed siebie nie wracając więcej.
Szczęść Boże! (26508)| alana181, lat 43 | data: 08.12.2014, godz: 00:35 |
Witam Wszystkich serdecznie ,bardzo proszę Wszystkich o modlitwę za moją umierającą Mamusię lekarze mówią że to już tylko kwestia kilku dni.Bardzo bym też prosiła kogoś kto ma może jakąś ciemną garsonkę lub sukienkę i pantofle czarne rozmiar 38 ,wiem że moja prośba jest nietypowa ale jesteśmy biedni a ja nie mam nic dla Mamy na tą ostatnią drogę do Domu Ojca.Mama ma 165 cm i jest średniej budowy ciała.Mimo tej mojej prośby cały czas mam nadzieję ze dzięki opiece i modlitwie Mama jeszcze zostanie wśród nas jeśli ktoś byłby w stanie mi pomóc byłabym wdzięczna i z góry serdeczne bóg zapłać .telefon kontaktowy 669 650 011 (26507)| K.K. | data: 07.12.2014, godz: 22:13 |
Mam 22 lata i nie wierzę w miłość...
Mój ideał sięgnął bruku...
Proszę o modlitwę... (26506)| Beata | data: 07.12.2014, godz: 17:56 |
jesli ktos chcialby jeszcze wspomoc kolezankę, ktora marzy wyjechac na rekolekcje.. to prosze o odpowiedź. koszt całkowity ok. 250 zł z dojazdem a mamy uzbierane 80zł. Liczy sie kazdy grosz. jest to osoba bardzo przez los poszkodowana nie moze liczyc na nikogo , nie ma rodziców, tylko brata który jej nie wspiera.Jej zycie to pasmo niepowodzeń, trudności, odrzucenia. =beatusa@poczta.fm= (26505)| magda, lat 35 | data: 07.12.2014, godz: 17:46 |
Do Karoliny
Miałam identyczną sytuację:7-mies. córeczka i druga nieplanowana ciąża (teraz mówimy z Bożych planów). Byłam też przerażona, to normalne na początku uczucie. Było cieżko, po macierzyńskim musiałam w dodatku wrócic do pracy. Ale dałam radę! Teraz po 4 latach od tego czasu widzę,że to był najlepszy czas dla nas na drugie dziecko, mam cudownego synusia, (córcię też) wspaniale się bawią razem, ubogacają, wspierają.
I tak u Ciebie będzie! (26504)
Witam chętnie poznam przyjaciół , porozmawiam , poznam kogoś wierzącego . Jestem spokojną dziewczyną z woj. Mazowieckiego , mam 18 lat , gg : 52254456. Jeżeli chciałbyś mnie poznać napisz :) (26503)| dominika | data: 06.12.2014, godz: 10:41 |
Cześć. Mam 33 lata.mam ogromny problem.powiem krótko moja matka jest toksyczna i niszczy mi zycie trwa to latami a ja nie umie sobie poradzić i się uwolnić nie pracuje mam okropna nerwice depresję co jeszcze bardziej pogarsza moja sytuacje czuje się bezradna i nie mam siły dalej tak żyć matka nie niedaje mi wsparcia.strasznie cierpie nie wiem gdzie szukać pomocy żeby się od separarowac od matki nie mogę już wytrzymac. Psychologowie nie pomagają .wiem ze jakbym opuściła dom w którym żyje z matką lepiej bym się czuła ale nie mam gdzie iść. :( DOMINIKA (26502)| Policja, lat 38 | data: 05.12.2014, godz: 07:10 |
Jeśli strona nie zostanie zamknięta to sami ją usuniemy a administratorom nałożymy grzywnę ponieważ ta strona jest podejrzana w udział w czarnych interesach (26501)
To bardzo proste, zaufaj Jezusowi, oddaj Jemu swoje zycie :) I nie rob sobie planow bo Dobry Bog sie z tego smieje. Bardziej kochaj, zaufaj i przyjmuj z Reki Boga dla siebie rzeczy kozystne i te niekozystne. POZDRAWIAM CIE :) Artii (26500)| Artii | data: 04.12.2014, godz: 09:34 |
Ostoi sie sluga, bo jego Pan ma moc utrzymywac go na nogach. Rz 14,4 (26499)| Karolina, lat 28 | data: 02.12.2014, godz: 15:11 |
Bardzo Dziękuję Wszystkim za odpowiedzi.Zrobiłam test i okazało się że jestem w ciąży.Jestem przerażona ale i uspokojona waszymi słowami.Napisałam tak ponieważ ten kto nie ma dzieci nie zrozumie.Moja córka od początku 3 tyg do konca 3 miesiąca miała kolki.Spałam po 2 godziny.Byłam wykończona.To był nieustanny płacz cały dzień,sąsiedzi chcieli dzwonić na policję miałam niemiłe komentarze;/ Nikt nie rozumiał że robiłam wszystko aby pomóc mojemu dziecku.
Teraz nadal wstaję 3-4 razy bo nie spi także boję się tylko aby to samo nie spotkało mnie z drugim dzieckiem.Wiem, może być kompletnie inne ale strach dalej pozostaje;/ Modlę się tylko aby było zdrowe.Niestety ale moi teciowie pracują i nie mają zbyt duzo czasu aby mi pomoc,mąż od rana do wieczora też pracuje.Moi rodzice mieszkają za daleko bo na innym kontynencie.
Jednak ufam że Pan Bóg mi pomoże i będzie wszystko dobrze.
(26498)
Witam wszystkich czytajacych. Od dzieciństwa jestem oddanym czcicielem Matki Bożej i wiele jej zawdzięczam> Doznałem wielu łask i opieki.
Chcę się zwrócić ta drogą w związku z pragnieniem i inicjatywa jaką podejmuje o pomoc w zakupie dużej figury Matki Boskiej Fatimskiej. Jest to moim marzeniem od kilku lat, lecz ze względów ekonomicznych i społecznych nie mogę sobie w tej chwili na to pozwolić. Jest to wydatek około 2000 zł.
Przesyłając namiar na zupełnie wyjątkowe zawierzenia pierwszosobotnie jakie odbywają się w tak wyjątkowym miejscu jakim jest Jasna Góra, Ufam Szanowny Czytelniku tej wiadomości, ze Matka Boska pomoże rozwiązać sytuacje i problemy z jakimi się borykasz. Od tych kuriozalnych do bardzo poważnych; życiowych. Strona avemaryja.pl zawiera szczegóły na ten temat i kontakt do moderatorów tego dzieła. Audycja z Radia Maryja z serii rozmów niedokończonych zawiera wiele świadectw o owocach tego wyjątkowego Zawierzenia Królowej Polski. Można jej odsłuchać z serwera Radia Maryja - jest datowana na 5.11.2013 roku.
Tobie Maryjo zawierzam także moje poszukiwanie i zakup tej figury, oraz wolę i otwarte serce wszystkich którzy zechcą mnie w tym wesprzeć.
Można to zrobić przesyłając dar serca na konto:
73800600000069900230000001
Ufamy,że dzieląc się Maryja to wynagradza.
Tomasz
--Możesz przekazać namiary na dzieło zawierzeń jasnogórskich wszystkim, którzy maja jakiekolwiek sytuacje życiowe wymagające rozwiązania. Jest to forma mojego apostolatu.
Jeśli masz pytania, lub wątpliwości co do autora tej wiadomości i Jego intencji podaje nr tel 799 039 308.
(26497)| Artur "Artii" Wnęk, lat 39 | data: 02.12.2014, godz: 12:30 |
„Czterdziesci lat temu uslyszelismy dobra nowine o pigulce antykoncepcyjnej. Ale odtad wszystkie nowiny byly zle" Dr Kevin Hume z Australii
(26496)
"Doswiadczenie cierpienia moze zapoczatkowac proces, ktory sprawi,
ze czlowiek zaglebi sie w siebie.
Odkrywa wtedy istniejace napiecie miedzy tym, co zewnetrzne
(powierzchowne) a glebokim i sprawczym wymiarem rzeczy.
Moze ono wyplynac w sytuacjach krytycznych w taki sposob,
ze nasza swiadomosc rozerwie bariery narzucane jej zazwyczaj przez
postawe redukcjonistyczna". (26495)| ha, lat 34 | data: 30.11.2014, godz: 20:36 |
po co żyć skoro życie jest męczarnia, ja poszłam na studia żeby o ten czas przedłużyć sobie to bytowanie.
czzas mija i ja wlasciwie nie chce nawet probowac byc razem, ludzie mnie zawiedli. od zawsze. czy byc moze powiannm byc sama bo tak bedzie lepiej i tak wlasnie ma byc. od zawsze tak bylo, od urodzenia. wydaje mi sie ze tak jest najwlaściwiej.
nie zdążyłam pożegnać się z Matką, być z nią w dorosłym życiu, to młode życie było pokiereszowane, ktoś mi doradził idź po pomoc - ludzie zawodzą, nikt nikomu do nieczeo nie jest potrzebny. (26494)| karrin | data: 30.11.2014, godz: 15:00 |
Hej,
Też siedzę w domu z dzieckiem. Moja rodzina daleko, moi znajomi i przyjaciele również. Mieszkam w domu chłopaka z jego rodzicami i lokatorami. Lubię mojego chłopaka, planujemy ślub. Moja mama popędza, sąsiedzi także. A ja czuję się jakbym utknęła. Nałogowo oglądam i czytam romanse i melodramaty. Potrafię w kółko to samo widzieć. Czegoś mi wyraźnie brakuje, wiem, że pewnie tęsknię za Komunią Św. Mój partner jakoś tak słabo wierzący jest pod tym względem. Myślałam wcześniej, że to przeznaczenie i muszę z nim być. W końcu to mój serdeczny przyjaciel (dobry człowiek i potrafi się w chorobie zaopiekować) i jedyny facet który mnie zechciał. Rozsądne, więc by było żebyśmy ten ślub wzięli, ale... czemu mnie tak serce boli? Rozsądek kiwa głową energicznie, że trzeba i już, a serce mnie boli. Zgodziłam się z nim być, podobno on mnie kocha, nawet swoje marzenia gdzieś po drodze zgubiłam i złamałam swe zasady by z nim być, bo taki był zakochany i do tej pory jest- mówi często o swych uczuciach. To co jest nie tak? Czemu się aż miotam, zamiast spokojnie z ulgą czekać na ten nasz ślub w końcu? (26493)| Beata | data: 28.11.2014, godz: 16:20 |
A jednak są jeszcze ludzie bezinteresowni.. i zyczliwi. Bardzo chciałam ta drogą podziękować Dorotce Cz. która odpowiedziała na mój wpis- prośbę o pomoc dla kolezanki !
Błogosławieni miłosierni.. żeby dobro do Ciebie Dorotko powróciło! serdecznie pozdrawiam:) (26492)| Artii | data: 26.11.2014, godz: 11:32 |
KTOS POWIEDZIAL: Milosc potrafi znalezc droge tam gdzie nie ma nawet sciezki.
(26491)| Malgorzata | data: 25.11.2014, godz: 17:28 |
Witaj Dagmaro.
Tak, bywam tu od czasu do czasu.
Nie, wiem czy kontaktowalas się z Siostrami Domimikankam, podawalm jakiś czas temu namiary do nich.
Mysle, ze warto sprobowac, kazde działanie niezgodne z wola Boza, nie pomaga, a szkodzi.
Tak Nowenna Pompejanska to wielki skarb, sa tacy którzy twiedza ze nic nie wyprosili, bo nie dostają tego co chcieli, tylko to co Bog im dal, a tego już nie chcą zauwazyc, dlatego zawsze trzeba mowic,,Panie, to co chce jest dobre, ale proszę o to i chce, to otrzymać tylko, wtedy gdy jest zgodne z Twoja wola''
Pozdrawiam,Gosia
(26490)| kasuree | data: 24.11.2014, godz: 20:57 |
Karolinko.
otrzyj łzy,ciesz sie, masz dopiero 28l a urodzisz 2 dziecko, Za to pózniej bedziesz miala czas dla siebie. Strach ma wielkie oczy.. przeraża bardziej niż tego warte. Skoro chcesz miec wiecej dzieci to nie ominie Cię ten trud. Zobaczysz urodzisz i powiesz z ulgą - oh..juz mam z głowy ciążę, poród, a dziecko bedzie rosło i przestaniesz załować ze ta ciąża była nie planowana.
Czasem jest tak ze rodzice odwlekają zbyt długo bo praca bo nie ma czasu, nigdy nie ma dobrego czasu na dziecko, zawsze jest coś! a potem jest problem z zajściem w ciążę.. znam to z otoczenia.. jak ktos wstrzymywał się to potem nie doczekał się drugiego dziecka, nie to ze z powodu wieku.. wiek rozrodczy był a dziecko nie mogło sie począć. Nie wiesz jakie plany bedziesz miala za parę lat, moze coś dobrego się pojawi jakas okazja i wtedy dziecko moze pokrzyżować te plany. Skoro jest teraz, widocznie to najlepszy czas jego i Twój! (26489)| Artii | data: 24.11.2014, godz: 13:09 |
Dla dzisiejszego świata Marta Robin jest kontynuacją odkupienia. Sw.Jan Pawel II
(26488)
Witajcie kochani,
Już pisałam wcześniej...mój wpis poniżej, dziękuję za modlitwę i dobre słowa...
W tej chwili wiem, ze mój mąż jest bardzo zniewolony, praktyki okultystyczne, tarot, new age, wchodzenie głęboko w idee new age, używki delikatnie powiedziawszy...
duchy przewodniki, obee, techniki poszerzania świadomości.,,szkoda gadać,,,naprawdę,,,
pewien mądry kapłan doradził mi, aby "zaprowadzić" go do ks. egzorcysty, i to będzie ta kropka na i. Jestem na etapie poszukiwań TEGO księdza egzorcysty, bowiem już kilku mi odmówiło, tyle mają zgłoszeń.
Zrobię jeszcze ten jeden krok,,,chociaż nie wiem czy się uda..bo mąż ma awersję do sacrum, nienawidzi Kościoła i wszystkiego co z nim związane..poza tym to już CZUĆ w domu, że jest zło..;(( mam w domu wodę egzorcyzmowaną i używam jej, święcę siebie , dzieci i dom, jemu dolewam do jedzenia i picia ,,,ale ta zatwardziałość w nim...szok...
Na szczęście Bóg jest ponad to zło.
Dlatego proszę,
wszystkich, którzy mogą pomóc modlitwą, błagam o pomoc, wsparcie. TYLKO ŁASKA BOŻA JEST W STANIE SPRAWIĆ, ŻE ON WYRAZI CHĘĆ MODLITWY NAD SOBĄ I CHĘĆ WYRZECZENIA SIĘ ZŁA, TYLKO BÓG MOŻE DOTKNĄĆ TAK ZAPLĄTANEGO CZŁOWIEKA I TAK ŚLEPEGO...
PANIE KOGO MI POSTAWIŁEŚ NA MOJEJ I TAK NIEŁATWEJ DRODZE ŻYCIA.....;(
CZY TEGO WŁAŚNIE ODE MNIE CHCESZ????
(26487)| Zos | data: 23.11.2014, godz: 22:04 |
Dziecko to nie rzecz którą kupujemy kiedy sobie zaplanujemy do 30-tki tak ...po 30 nie...itd
Karolino,najczęściej jest tak,że nigdy nie jest dobry czas na urodzenie i trudno się podejmuje decyzję aby urodzić następne dziecko.To co Ty teraz przeżywasz,to normalna sprawa,możesz się obawiać,że nie podołasz,bo jest to trud i obowiązek,ale jeśli się okaże,że to prawda-dziękuj tylko Bogu i zawierz Mu a On Cię wesprze i będziesz się cieszyć dwójką wspaniałych cieci.Zapomnisz szybko o tych obawach,niepokoju.
Sama to przerabiałam-wiem coś na ten temat.
(26486)| ja | data: 23.11.2014, godz: 14:34 |
Karolina, lat 28
wiesz chciałbym mieć Twoje problemy, módl się tylko aby dziecko było zdrowe...
ja mam 33 lata, nie mam męża ani kandydata a bardzo chciałbym mieć dzieci...
więc weź proszę pod uwagę że niektórzy chcieliby a nie mają bądź nie mogą mieć dzieci, to są dramaty a Tobie Pan Bóg błogosławi więc dziękuj za to Bogu... (26485)| Elaxx2 | data: 22.11.2014, godz: 19:19 |
Szczęśc Boże wszystkim Źródełkowiczom :))
Ja akurat mam dobre warunki mieszkaniowe. Pisałam tamten post w imieniu kilkuset tysięcy Polaków uwięzionych w domach na drugim czy trzecim piętrze...miesiacami...latami..Jak na przykład ta osoba : http://heecha-za-horyzontem.blogspot.com/2014/08/popoudniowe-przemyslenia.html
Wystarczy moment a juz sie jest po jakims wypadku..i porusza sie na wózku.I zamiast taka osoba wyjsc poza dom,nauczyć sie żyć w nowych okolicznościach jest uwięziona w domu na ktoryms tam piętrze...Bo co? Bo po prostu w glowach zdrowych ludzi chodzących na swoich nogach nie lęgnie sie myśl,ze architektura jest DLA WSZYSTKICH ?a nie dla wybranych?A jakim prawem tak ktos myśli? Dlaczego architekt z automatu nie uwzględnia windy w projekcie?Bo droga? to co z tego.Fontanna też jest droga i nie zarabia na siebie. Dlaczego w takim razie tak sie żałuje na windy? Dlaczego inspektor dokonuje odbioru chociaz wie,ze osoba na wozku bedzie wykluczona z uczestnictwa w zyciu normalnych ludzi...?
Co z tego,ze ja mam ja wyjechać z domu, skoro NIE MAM JAK ODWIEDZIĆ KOGOS INNEGO, bo mieszka na ktoryms tam piętrze..Czy to jest sprawiedliwe?
W takim razie,czy dobrze by wam było NIE MIEC W OGOLE CHODNIKOW? Czy ktos sie zastanawia na czyms takim?
Kazdy chodzacy na swoich nogach czlowiek,jest panem swego czasu i swej osoby. Ja nie.
Myślę,ze dlatego właśnie,ze takim osobom jest trudno ,nalezy im pomagać.Nie tylko mówić o tym pomaganiu.
Kazdy,kto to czyta, niech przyzna sam przed sobą,co zrobił w ostatnich 12 miesiącach,zeby uwięzione osoby mogly zazyć powietrza. Przecież to się wydaje taaaaaakie oczywiste: " wyjde sie przespacerować troche.." czyż nie? Te osoby odbywają wyroki więzienia ale za nic ,nic nie popełniły.
Idzie Adwent.
Czy ktos będzie odważnym chrześcijaninem i sprawi,zeby osoba na wozku wyszła na dwor ?
Myśle,ze za malo mowi sie o uwiezionych na pietrach ludzi, na kazdej mszy ksiądz powinien przypominac o tymm.
(26484)| Dagmara | data: 22.11.2014, godz: 05:36 |
Sławek.... jeśli to was dotyczy łączę się z Tobą w bólu. Ale nam też się uda :) wierzę w to!!! (26483)| Dagmara, lat 34 | data: 22.11.2014, godz: 05:34 |
Do Karolina...
Dziewczyno o czym Ty piszesz !! Ja bym za taką sytuację w jakiej jesteś Ty oddała połowę tego co mam. Byłabym najszczęśliwsza na świecie. Pomyśl ile kobiet zmaga się z tym problemem i nie może zajść w ciąże. Zamiast dziękować Bogu, to Ty narzekasz, ja na kolana bym padła i dziękowała za dar macierzyństwa :( Zaufaj Bogu....
Do Małgosia...
Nie wiem czy tu zaglądasz, jakiś czas temu wymieniałyśmy zdania... módl się za moją wytrwałość bo rozpoczęłam Nowennę Pompejańską... od 5 XI, jeszcze mi trochę zostało, a wymaga to cierpliwości i skupienia, a z tym mam problem. :):)
No i w styczniu jak się nic nie zmieni na lepsze czyt. się nie "zaciążę" idę na laparoskopię. Boję się ale co mi zostało... Nie mogę się poddać. Mój mąż i moja lekarka i jeszcze inne osoby wspierają w mnie w tych decyzjach :) Chwała im za to!
Pozdrawiam was dziewczyny :)
(26482)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |