panna z pomorza szuka bezdzietnego kawalera domatora 35-42 lata powyzej 175 cm ze wsi lub zagranicy na dobre i złe
kawa518@gazeta.pl (26230)| Małgorzata | data: 16.07.2014, godz: 17:34 |
Do kobietki z malopolski.
Witaj.
Nie musisz się bac, Matka Boza nie przychodzi na Ziemie po to, aby nas straszyć, czy kochajaca Matka moblaby to zrobić:)
Z Medujgoriem jestem zwiazana od 81 r. czyli od chwili objawiwn, to wspaniale miejsce, gdzie Ziemia laczy się z Niebem. Osobiscie pilegrzymowalam tam trzy razy. To miejsce, gdzie ludzie doznają licznych lask, nawrócenia, uzdrowienia, liczne spowiedzi, pojednania z Bogiem i ludzmi.
Matka Boza prosi o nawrócenie, post i modlitwę, szczególnie rozancowa, bo wie ze to nas może uratować, a Ona chce naszego ratunku, a nie zguby.
Jeżeli nic nie wiesz, na temat tego miejsca, objawien, orędzi to polecam liczne publikacje w księgarniach katolickich. Wiele na ten temat napisano.
Nie należy szukac tu sensacji, a jedynie uwierzyć Matce, która prowadzi nas do swojego Syna.
Pozdrawiam, Gosia (26229)| Beata | data: 16.07.2014, godz: 16:54 |
Aldona
myslę ze jak ktoś otrzymał dobro od Marka to naturalnie ze mówi o nim dobrze... tym bardziej ze o osobie zmarłej mowi się dobrze albo karze zamilknąć bo jest on w rękach Boga i Bóg go najlepiej osądzi..nie my którzy sami jesteśmy grzesznikami i często nasze ludzkie osądy są niesprawiedliwe. . Tak samo będzie z nami.. po smierci nikomu nie służy negatywne wspominanie zmarłęgo, bo sam zmarły juz nie może sie obronić i ten szacunek mu sie zwyczajnie należy.
Oczywiście że miał jakieś wady, i może nie wszyscy wspominają go tak dobrze.. Ale jakie to masz już znaczenie..?
jeśli mam coś do zmarłego to powinnam sie za niego modlić i przebaczyć mu..bo kiedys sama bede potrzebowała czyjegoś przebaczenia..oby nie po śmierci. Nie znałam dobrze Marka,ale czytając niektore wpisy wdzięczności wierzę że Bóg jest miłosierny i za najmniejsze dobro mu wynagrodził. I mam nadzieję ze Marek wstawia się za źrodełkiem a jeśli jest już zbawiony to mamy świętego orędownika a Bóg oczyścił go ze wszelkiej skazy.. (26228)| Beata | data: 16.07.2014, godz: 16:42 |
do Kobietki
logicznie można by tak stwierdzić po co się trudzić..... jednak warto i trzeba planować życie.. .. Bóg nas nie zwalnia z powinności.. dlatego że ma sie spelnic jakas obietnica-przestroga ...a ile razy ta obietnica mogla byc już odroczona.. opozniona?.. moze juz 10 lat temu miala byc.. i mogłabys siedziec czekać a czas leci.. trzeba żyć do przodu.. dzieci się rodzą, inni umierają, ktos zakłada rodzinę.. a Bóg wykorzystuje modlitwy ludzi i zmienia czasem postanowienia.. tak bylo juz za czasów Biblijnych gdyby znalazło sie 10 sprawiedliwych to Bog chciałby ocalić Sodomę. Maryja wiele razy uratowała świat przed zagładą, bo ludzie modlili sie na różańcu.. A więc od nas zależy dużo..
poza tym..każdy kto by wiedział ze za rok bedzie miał wypadek... czy smiertelną chorobę.. nigdy nie podjąłby szkoły, studiów a czekałby tylko na wyrok..
Bóg dał nam dziś i teraz..i tylko to jest w naszej mocy... reszta należy do Niego.. bo nie wiemy czy dożyjemy jutra.. a co dopiero czasu spełnienia jakiejś obietnicy..
Musimy realizować cele, nawet jeśli pewnego dnia wszystko runie. Do tego jesteśmy powołani. Medjugorje pewnie sie niedługo objawi w swojej prawdzie.. trzeba poczekać, ale tam nie ma miejsca na rażącą pomyłkę.. tam się dokonuja prawdziwe przemiany serc i nawrócenia po latach.. choćby Ania Golędzinowska. Prawda w końcu sie obroni a kto nie wierzy może potrzebuje więcej znaków, które mają się objawić. pozdrawiam (26227)| aldona, lat 34 | data: 16.07.2014, godz: 10:10 |
Każdy ma swoje dobre i złe strony. Marek też je miał a czasami nawet przeważały złe. Z całym szacunkiem dla zmarłego, ale ja myślę, że warto by było spojrzeć na Niego trzeźwiejszym okiem... (26226)| kwiatuszek | data: 15.07.2014, godz: 21:17 |
Chcę się podzielić swoimi osobistymi doświadczeniami dotyczącymi odmawiania nowenny Pompejańskiej. Tkwi w niej olbrzymia siła sama byłam w dość trudnej sytuacji zdrowotnej i jedyną nadzieją moją była ta modlitwa spróbowałam i dziś mogę tutaj świadczyć o wielkiej mocy która tkwi w modlitwie różańcowej. Choć poprawa zdrowia nie przyszła od razu to jestem pewna że Boża ręka tak pokierowała sprawami że trafiłam na odpowiednich lekarzy którzy rozpoznali moją chorobę i dziś choć biorę leki to mogę powiedzieć że normalnie funkcjonuję. Zachęcam wszystkich którzy mają kłopoty albo są w trudnym położeniu o zwrócenie się do Naszej Pani poprzez tą nowennę. (26225)| myszka, lat 35 | data: 15.07.2014, godz: 20:34 |
Rosalko, będę się modlić dziś za Ciebie, tyle mogę pomóc. Nie podpowiem nic, Bóg sam pozwoli Ci ją znaleźć. Przysięga małżeńska mówi jasno, choć wierzę, że nie masz siły, sama bym też nie miała. Polecam książkę - świadectwo Glorii Polo - trafiona przez piorum stanęłam u bram nieba i piekła, daje wiele odpowiedzi na różne pytania, chyba każdy powinien ją przeczytać. Ja czytałam i dlatego dziś tu jestem i modlę się za Ciebie.......... (26224)| Artii, lat 39 | data: 15.07.2014, godz: 19:27 |
Przygotujcie droge Panu, prostujcie sciezki dla Niego; wszyscy ludzie ujrza zbawienie Boze. Lk 3,4.6
(26223)| Beata | data: 14.07.2014, godz: 21:13 |
do Rozalii..bedzie Ci nie łatwo bo rzeczywiscie poruszyłąś ziemie w posadach ;) reakcje moga byc rózne.. na razie nie ciagnij męza.. bo bedzie sprzeciw na mur beton.. i diabeł bedzie przeszkadzał.. mącił..ale nie bój sie.. Bóg jest mocniejszy..nawet jesli mąż zareaguje agresją.. i moze nie dasz rady z nim siedziec.. (jeszcze sie okaże) jednak modlitwa w jego intencji będzie poruszac niebo.. i serce Boga. Obiecuje tez modlitwę.. Potrzeba cierpliowsci ufnosci ze Bog ma swoj czas... na początku moze to zaboleć.. Ciebie bliskich.. Moja kolezanka musiala wiele przemilczec przecierpiec u boku męża by coś zrozumiał..wiele sie modliła, ofiarowywała.. i Pan Bóg działa .. dotyka jego serca choć ma jeszcze wiele do zrobienia.. bo okultyzm jego w rodzinie zrobił swoje..
to piekny dar który mozesz dać swojemu męzowi.. Modlitwa.. mimo iż on tego nawet nie pragnie i nie rozumie.. Ale TY wypełniasz swoja powinnosc wynikającą z przysięgi małżeńskiej.. modląc sie o jego nawrócenie.. Po smierci to dopiero zrozumiesz.. jak Bóg uratuje jego duszę.. Nawet jesli bedzie tak trudna sytuacja ze z mężem juz nie da sie żyć.. to warto zabiegac o jego nawrócenie. On jest chory.. zniewolony, nie potrafi myśleć ani zatroszczyc sie o własną duszę.. Ty mozesz mu pomóc.. choćby dla tego..dla Jezusa któremu też zalezy na nim.. A Bóg na pewno nie zapomni tego poświęcenia i w wieczności odda CI poczwórnie..tak mówi biblia..słowo żywe.. a Bóg nigdy nie składa pustych obietnic.. droga do nawrócenia to droga przez krzyż.. (26222)| Malgorzata | data: 14.07.2014, godz: 15:58 |
Do Rozalii.
Bardzo dziekuje Tobie, za sile, ze jednak chcesz zawalczyć o swojego meza, nie boj się, nie buduj scenariuszy, jak będzie i co będzie, ufaj, Bog zwycięży!
Serdecznie Cie pozdrawiam, gosia (26221)
Witam wszystkich!
Chciałabym się dowiedzieć i poznać Wasze opinie w pewnej kwestii, a mianowicie: Czy ktoś interesuje się tym, co się dzieje w Medjugorju?. Ostatnio ludzie, którzy tam jeżdżą, mówią ,że już niedługo spełnią się tajemnice, może (w przeciągu paru lat) i ogólnie nie jest to żart jak twierdzą. Kiedyś należałam do grupy ,w której często mówiło się o tych objawieniach (czułam sie jakby ktoś mnie straszył)i trudno mi było zrozumieć jak można tyle pościć i modlić się. Dalej mam takie dylematy.
Czy wogóle warto planować życie na dłuższą metę skoro coś strasznego będzie się dziać. Jestem jeszcze wolna osobą, niestety bez stałej pracy po studiach i jest mi wiele rzeczy trudno zrozumieć. Znam ludzi, którzy nie przejmują się już niczym tylko się modlą, ale z czegos trzeba żyć. To tak w skrócie. Chętnie posłucham waszych opini i nawiąże jakieś nowe znajomości. Pozdrowienia. (26220)| Artii | data: 14.07.2014, godz: 11:58 |
-=< H U M O R >=-
Chlopiec wyznaje na pierwszej spowiedzi:
- Pozadalem zony blizniego swego.
Kaplanowi az glos odebralo:
- W tym wieku?!
- Tak - wyjasnia penitent - bo robi lepsze nalesniki niz mama.
-=< H U M O R >=-
(26219)
Taki mamy dziś piękny dzień!
Proszę więc o modlitwę o możliwość spełnienia, już bardzo starych, a wciąż aktualnych - marzeń. Małe już spełnione, duże celnie trafione, zostało tylko kilka drobiazgów..
Chociaż słowo drobiazgi w ustach kobiety to jakiś skrajny przypadek oksymoronu ;)
Pozdrawiam Was ciepło :)
(26218)
Poznam wierzącą dziewczynę, w celu założenia rodziny. 27 letni pracujący(informatyk) poważnie myślący o życiu, z okolic Tuchowa. (26217)| ****, lat 43 | data: 11.07.2014, godz: 21:28 |
Do Leszka lat 34,
Dziękuję, że przypomniałeś na łamach Źródełka o rocznicy odejścia z tego świata Tadeusza. Z prawdziwym wzruszeniem wróciłam do jego wpisów. Był jedyny w swoim rodzaju. Wciąż warto wracać do tego, co napisał. Naprawdę warto.
Pozdrawiam Wszystkich (26216)| Artii | data: 10.07.2014, godz: 11:28 |
Doswiadczam, jak slodko jest kochac, nwet w bolesci, gdyz jest ona
jedyna w swoim rodzaju szkola prawdziwej milosci.
Marta Robin
(26215)| Beata | data: 09.07.2014, godz: 18:49 |
do Małgorzaty
czasem w małżeństwie trzeba ponieść wielki krzyż.. jeden święty powiedział że kapłanstwo to góra Tabor a małżeństwo to Golgota.. i czasem trzeba świętej cierpliwości...gdy małżonek.. zyje po swojemu (26214)| Artii | data: 09.07.2014, godz: 18:21 |
-==-==-==-==-==-==-==-==-==-
"Cierpienie jest wielkie pod warunkiem, ze potrafimy cierpiec
w sposob swiety.
Cierpienie nabiera wartosci takiej, jaką mu nadaje ten, kto cierpi.
Obysmy nie cierpieli na prozno, to zbyt smutne...
Obysmy cierpieli dla Boga i dla dusz..."
Marta Robin
-==-==-==-==-==-==-==-==-==- (26213)
Do Małgorzaty
Dziękuję bardzo za pomocne rady, lepiej się robi na sercu, a łezka radości kręci się w oku;)
Człowiek wówczas czuje, że nie jest sam.
Mój mąż jest bardzo zatwardziały i powiem szczerze, że nie spotkałam jeszcze aż tak zaślepionej osoby, mam wrażenie, że boi się dotykać tematów związanych z egzorcyzmami, modlitwą o uzdrowienie, w ogóle na kapłanów i Kościół ma alergię, szydzi z wszystkiego co zaczęłam mu mówić, i ze mnie też.. wystarczy wejść na You Tube i posłuchać świadectw księży egzorcystów, poczytać, zaznajomić się ze świadectwami ludzi, którzy byli zniewoleni.. przeczuwam, że trawi go jakiś wielki lęk, by tego nie robić i widzę grubą maskę, bycia super optymistycznym i happy człowiekiem, który wie co robi...
Rozumiem, że nie należy wszystkiego akceptować, co wyczyniają księża, ale oni są narzędziami Boga, pomimo wszystko, oczywiście tego nie jest również w stanie pojąć,..
A jak wiemy wszyscy są też tacy, których praca z ludźmi jest prawdziwym powołaniem i to właśnie takich należy słuchać.
Małgorzato, potwierdzasz mi wszystko, co chodzi mi po głowie, już zaczęłam działać w tym kierunku, bo już modlą się za mnie, za nas ludzie...tutaj mogę poświadczyć, że dostałam siłę, by coś z tym robić, by wyjść z cienia niemówienia i nie ruszania drażliwego tematu, bo to jest tak, jakby ruszyć lawinę górską....czuję, że taką lawinę ruszyłam...boję się o kwestie finansowe, by żyć i by dzieci miały godne życie.
Pójdę na taką Mszę o uzdrowienie i będę się modlić dla niego o uwolnienie,
przyznam, że jestem przygotowana na scenariusz rozejścia się, bo przewiduję bombę atomową lawin, nie wiem czy wytrzymam...?są dzieci przecież...i tu znów zaczyna się mętlik, odejść, nie odejść, dzieci, są dzieci...ech,,
Tak czy siak, proszę o modlitwę w tej intencji, w intencji nawrócenia mojego męża, o łaskę wiary i walnięcia w łeb , aby Bóg uwolnił go od zniewoleń duchowych: okultyzm i halucynogeny, które jadł, brał i ćpał przez większość swojego życia. Teraz to w nim siedzi i zatruwa, a on myśli, że życie jego jest cacy, o on oświecony. Proszę również wszystkich, którzy chcą się pomodlić za mnie i moje dzieciaczki, i pomóc w ten sposób, o modlitwę za mnie, bym miała siłę walczyć i radować się życiem.
Bardzo dziękuję! - tyle mogę na razie: ludziom dobrej woli dziękować;)
(26212)| chwila | data: 08.07.2014, godz: 11:19 |
"UWAGA! PRZEDŁUŻONY TERMIN NA SKŁADANIE PODPISÓW I KOMENTARZY! Ze względu na ogromne zainteresowanie akcją przedłużyliśmy termin
do 8 lipca br.!"
CITIZENGO.ORG
(26211)| Artur "Artii" Wnęk, lat 39, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 07.07.2014, godz: 11:40 |
"Doswiadczenie cierpienia moze zapoczatkowac proces, ktory sprawi,
ze czlowiek zaglebi sie w siebie.
Odkrywa wtedy istniejace napiecie miedzy tym, co zewnetrzne
(powierzchowne) a glebokim i sprawczym wymiarem rzeczy.
Moze ono wyplynac w sytuacjach krytycznych w taki sposob,
ze nasza swiadomosc rozerwie bariery narzucane jej zazwyczaj przez
postawe redukcjonistyczna". (26210)| Malgorzata | data: 06.07.2014, godz: 22:47 |
Do Rozalii.
Tak, to co przezywasz jest bardzo trudne, ale skoro poslubilas tego wlasnie człowieka, to oznacza, ze nie zawsze tak było.
Podstawa wszelkiego zla, jest uwikłanie Twojego meza w zlo, czyli tarot, ten człowiek musi z tego uwikłania wyjść, sam rady nie da tego zrobić.
Polecam rozmowe i prosbe o pomoc z jakims księdzem, który poleci Ci kontakt z egzorcysta, tu taka pomoc będzie potrzebna lub zobacz, gdzie w Twojej okolicy sa Msze Sw. z modlitwa o uzdrowienie duszy i ciala. Jeżeli maz nie zechce pojsc, Ty możesz pojsc i prosić o uwolnienie za niego.
Możesz tez prosić o modlitwę za niego zakony kontemplacyjne lub prosić o odprawienie Mszy sw. za jego uwolnienie. Modlitwa, szczególnie ta rozancowa, to wielki dar Polecam tez Nowenne Pompejanska. Pros ufnie, a otrzymasz laske uzdrowienia dla swojego meza i poprawe relacji w rodzinie.
Pozdrawiam, Gosia (26209)| Magda, lat 28, e-mail: 4331@wp.pl | data: 05.07.2014, godz: 21:25 |
Bardzo chętnie poznam chłopaka z Warszawy lub okolic Warszawy
Który będzie pracowity, czuły, będzie wierzącym i praktykującym katolikiem.
Oraz będzie umiał stworzyć ze mną szczęśliwy związek.
Jeśli są tutaj tacy panowie to proszę żeby pisali na mojego maila. (26208)
Mam obecnie kłopoty ze zdrowiem.
Jestem trochę niepełnosprawna.
Ale staram się być radosna.
Szukam młodych i starszych osób dziewczyn i chłopaków i pań i panów w różnym wieku chętnych w chociaż do korespondencji mejlowej
z całej Polski. (26207)
Życzę Wszystkim źródełkowiczom aby byli często podczas tego lata
w kościele na adoracji i mszy świętej.
I życzę fajnych i szczęśliwych i błogosławionych dni!
I miłych wakacji!
I błogosławieństwa bożego na każdy dzień! (26206)
Witam wszystkich serdecznie;)
Bardzo proszę wszystkich ludzi dobrej woli i otwartego serca o pomoc, mam na myśli, wskazówkę, mądre słowo, nie wiem cokolwiek...
Jestem uwikłana w toksyczny związek. Mąż uzależniony od halucynogenów, na razie w fazie spoczynku, ale w umyśle i myśli, nadal. To tylko kwestia ....sytuacji i czasu. Zniewolony od kart tarota, i innych form okultyzmu, w sakramenty nie wierzy, w nic nie wierzy oprócz siebie. W moim domu jest przemoc psychiczna i fizyczna doszła...też...
Dzieci dwoje. Ja już nie daję rady, czuję, że jak tak dalej będzie, to depresja albo inne choróbsko mnie złapie, stres, stres... toksyka...nie chcę tak, chce być zdrowa. W tej chwili nie pracuję zawodowo, jestem na utrzymaniu męża
(niestety) choć jestem niezależną osobą, i ...ze względu na dzieci taką sytuację respektuję. Czuję, że zniewolenie męża odbiera mi siły, radość życia, energię...
może jest tu jakiś prawnik, osoba kompetentna, która wie, to i owo w podobnych tematach? tak mi teraz przyszło go głowy..
Może ktoś inny mądrzejszy ode mnie małej i słabej?
W tej chwili jestem na rozdrożu i mam mętlik w głowie, waham się co robić dalej,,,, miotam się jak jaskółka w klatce. Nie wiem, może Bóg postawił mi go na mojej drodze życia, bym prosiła dla niego o łaskę wiary??...tyle, że ja już sił nie mam...i są jeszcze dzieci...
Nie wiem co mam robić, czy czekać na cud nawrócenia, czy zostawić tego człowieka...
Jeśli ktoś czuje się na siłach i chce jakkolwiek doradzić, pomóc mi, i jest uczciwy w tym co mówi i robi, to proszę o kontakt. Dziękuję i proszę o modlitwę.
Podaję mój mail;
roserose77@o2.pl (26205)| Malgorzata | data: 04.07.2014, godz: 15:46 |
Do BB.
Dzieki za piękny wpis, pięknie to ujelas pisząc, ze Bog modlitwy wysluchal, nie jest to czas zmarnowany, ale to do Niego należy ,,czas i miejsce'', jak zrealizuje się ta modlitwa lub już zrealizowala.
Zal, lzy to oznaki zalu, Jezus tez plakal nad Lazarzem, ale stan pretensji do Boga, to czas zamkniecia się na milosc.
Mój Tatus powiedział wczoraj, kiedy odzyskla w pełni swiadomosc, po 6 dniach- byłem w Raju, ale jeszcze musialem tu wrocic.''
To potwierdzenie tylko faktu istnienia tego miejsca dla tych, którzy watpia.
Pozdrawiam, Gosia (26204)
Bardzo serdecznie zapraszam do podpisania petycji
http://www.petycje.pl/petycja/10648/ŻĄdamy_dymisji_rzĄdu.html
Bardzo serdecznie dziękuję Uśmiech
POzdrawiam (26203)| BB | data: 03.07.2014, godz: 14:42 |
do Małgorzaty; współczuje, ale podziwiam tej .. ufności! nie jest latwo zgadzac sie na wole Boża gdy ktos bliski ciężko chory.. Tobie się udało.. to piękne zawierzenie..
co do Kamili..myślę ze przyjdzie taki czas kiedy dojrzeje do tej decyzji..bo Pan Bóg wysłuchał tych modlitw..ale inaczej.. tzn otrzymała cos innego czego jeszcze nie widzi.. może jeszcze coś otrzyma.. modlitwa nigdy nie idzie na darmo.. choć nie zostala wysluchana jak prosiła..Bóg zaliczył jej na potrzeb czegoś. A Zmarły na pewno trzymał łaske zbawienia, jak mówisz.. nie wiadomo co by było gdyby.. tylko Bóg jest panem historii i zna całą przyszłość człowieka.. Na szczęście jest pocieszenie.. zmarli żyją.często obcują z nami.. tj świętych obcowanie.
Byłam w szoku jak niedawno znajoma powiedziała mi o innej zmarłej nagle 54 letniej kobiecie- dentystce która leczyła nam zęby. Ze mając coś zorganizować ważnego pomyslała ze nie da sobie rady.. była przerażona i modlila sie o siłe.. w pewnej chwili w duszy wyraźnie usłyszała głos zmarłej (choc o niej nie myslała w ogole) : nie martw się, pomogę ci! ty sie za mnie modliłas i ja już jestem w niebie.. i zobaczysz będzie wszystko dobrze.."!
cała trudna sprawa poszła prawie jak z płatka..
Teraz mysle sobie.. kiedys załowałam tej pani ze zmarła tak nagle młodo na raka.. to był szok dla wielu.. a teraz myśle ..jaka ona szczęśliwa i nie żałuje że odeszła..bo gdzięż jej lepiej bedzie jak nie u Boga? ..gdzie nie ma smutku, łez cierpienia..
Mysle ze dla niej Bóg wybrał dobry czas..przecież osiągnęła pełnię szczęścia a tu na ziemi..nie wiadomo przez co musiałaby jeszcze przejść..
trochę jej zazdroszczę... (26202)| * | data: 03.07.2014, godz: 08:55 |
Dziękuję Marco (26201)
hej.
jesli także czujesz sie trochę samotny i chcesz po prostu pogadać o wszystkim i o niczym - napisz ;) (26200)| Malgorzata | data: 02.07.2014, godz: 22:09 |
Do Kamili.
Witaj.
Miej ufność, Nowenna Pompejanska, jest piekna modlitwa, ja wyprosiłam u Matki uzdrowienie dla człowieka, który był w depresji.
To nie jest tak, ze ja dostałam, a Ty nie.
Bog nie jest ,,wrozem, Bog wybiera dla nas to co najlepsze.
Z punktu widzienia ludzkiego smierc, wydaje się czyms strasznym, ale Boze patrzenie jest inne, Bog powoluje każdego w tym najlepszym momencie zycia, tym jedynym niepowtarzalnym, kiedy człowiek jest blisko Niego.
Nie wiesz, jak potoczylyby się losy Twojego Taty, moglby np. stracic wiare i co wtedy? Tragedia.
To trudne, ale trzeba przez to przejść bez pretensji do Pana Boga.
Mój Tatus teraz wlasnie jest w stanie ciężkim, jako człowiek i corka zrobiłam wszystko, ale ostatnie zdanie należy do Boga. Ja proszę tylko o sily, abym z wiara umiala to przyjąć. Wiem, ze mój Tata jest osoba swieta, teraz imponuje mi swoja cichoscia, pokora, godnoscia.
Pozdrawiam, Gosia (26199)| Artii | data: 02.07.2014, godz: 14:06 |
Trwajcie cierpliwie, bracia, az do przyjscia Pana. Jk 5,7-10 (26198)| Marco | data: 01.07.2014, godz: 00:32 |
Dla pewnej kobiety
J. - z okazji urodzin
Bożego błogosławieństwa
opieki Najświętszej Panny Maryi (26197)| M. | data: 30.06.2014, godz: 21:12 |
A mi sie marzy poznać jakąś fajną dziewczynę z południa Podkarpacia w wieku 26-35 lat:) (26196)
chcialbym poznac dziewczyne;] (26195)
Poszukuję osoby chętnej, która za drobną, symboliczną opłatą, stworzy stronę internetową (z gotowego szablonu). Nie znam się na tym, brak mi funduszy by zlecić to profesjonaliście, więc pomyślałam, że może wśród Żródełkowiczów znajdzie się ktoś chętny by pomóc ;) Z góry dziękuję.
Z Panem Bogiem! (26194)
Dziękuje Peter.:)
Juz kiedyś słyszałam o tym co napisałeś..
Tylko mi jest trudno zrozumieć.. Mnie ostatnio spotykają takie rzeczy, że każdy kto o tym usłyszy to stwierdza,że : Mam naprawdę pecha.. (26193)
czesc wszystkim ..poszukuje dziewczyny ;] do wspólnych spacerow .jestem spokojny i licze na powanzny zwiazek (26192)| Artii | data: 26.06.2014, godz: 10:41 |
PRAWO SZOSTE
Nie wystarczy sie na nowo narodzic, musisz wzrastac w nowym zyciu,
zyjac jako czesc Ciala Chrystusa tzn. Kosciola.
Chrystus daje ci jeszcze jeden dar, braterska wspolnote, poprzez
ktora chce ci dac doswiadczenie wzajemnej milosci i jednosci z innymi.
Jak roslina, ktora nie ma odpowiedniego srodowiska, wzrostu szybko
ginie, tak i my bez srodowiska wzrostu naszej wiary, jakim jest
wspolnota koscielna, szybko ja tracimy.
Jezus zapewnia nas o swojej obecnosci posrod wierzacych w Niego:
Bo gdzie sa dwaj lub trzej zebrani w imie Moje, tam jestem
posrod nich". Mt 18,20
Wejdz do wspolnoty chrzescijanskiej, w ktorej bedziesz wzrastal
duchowo poprzez:
1. Czytanie i rozwazanie Pisma Swietego jako slowa zycia (Dz 17,11)
2. Modlitwe wspolnotowa i osobista, codzienny dialog z Bogiem (J 15,7)
3. Laczenie sie z Chrystusem Zrodlem zycia poprzez liturgie, zwlaszcza
w sakramentach pojednania (J 20,22-23) i Eucharystii (J 6,53-57)
4. Ciagly wysilek nawrocenia tak jak przemiany sposobu myslenia i
dzialania (Ef 4,22-24)
5. Dawanie swiadectwa Chrystusowi poprzez zycie i slowo (Dz 1,8; Mt
5,14-16)
(26191)
############################################################
PRAWO PIATE
Jezus uobecnia sie ze swoim zbawieniem przez Ducha Swietego.
To Duch Swiety sprawia, ze jest w tobie nowe zycie, ze jestes i czujesz
sie dzieckiem Bozym. On chce cie poprowadzic za Chrystusem i
wyposazac cie w Jego moc.
"A nadzieja zawiezc nie moze, poniewaz milosc Boza rozlana jest w
sercach naszych przez Ducha Swietego, ktory zostal nam dany" (Rz 5,5)
"Albowiem wszyscy ci, ktorych prowadzi Duch Bozy, sa synami Bozymi" (Rz 8,14)
Pan obiecal, ze Ojciec Niebieski da Ducha Swietego tym, ktorzy Go prosza (Lk 11,13).
Czy chcialbys uczynic to teraz?
Jest jeszcze jedno prawo, bez ktorego nie moze rozwijac sie nowe zycie w tobie!
############################################################
(26190)
Drodzy.
Dziś tj 25.06 mija 4 lata od śmierci człowieka, który dla źródełka zrobił bardzo wiele. Wspomnijcie w swoich codziennych modlitwach duszę Marka (niektórzy znają go tez jako Tadeusza). Niech On który wniósł tak wiele optymizmu w życie wielu osób tu na Ziemi rozwesela teraz Boga w Niebie.
Z Bożym błogosławieństwem dla Was wszystkich.
Leszek (26189)| Marcin | data: 24.06.2014, godz: 20:02 |
Proszę o modlitwę bo jakość ciężko na duszy... (26188)| Artur "Artii" Wnęk, lat 39, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 23.06.2014, godz: 16:13 |
PRAWO PIATE
Jezus uobecnia sie ze swoim zbawieniem przez Ducha Swietego.
To Duch Swiety sprawia, ze jest w tobie nowe zycie, ze jestes i czujesz
sie dzieckiem Bozym. On chce cie poprowadzic za Chrystusem i
wyposazac cie w Jego moc.
"A nadzieja zawiezc nie moze, poniewaz milosc Boza rozlana jest w
sercach naszych przez Ducha Swietego, ktory zostal nam dany" (Rz 5,5)
"Albowiem wszyscy ci, ktorych prowadzi Duch Bozy, sa synami Bozymi" (Rz 8,14)
Pan obiecal, ze Ojciec Niebieski da Ducha Swietego tym, ktorzy Go prosza (Lk 11,13).
Czy chcialbys uczynic to teraz?
Jest jeszcze jedno prawo, bez ktorego nie moze rozwijac sie nowe zycie w tobie!
(26187)| Monika, lat 40 | data: 22.06.2014, godz: 22:32 |
Speranzo, lat 28 napisałam, że zestarzeję się z miłością mojego życia, czyli mężem. Mój tato nie ma ze mną żadnej więzi. Mam teraz taki czas, że widzę te ojcowskie braki, a jednocześnie czuję i widzę, że to Pan Bóg chce zapełnić tą pustkę. Dostałam łaskę dzięki temu widzę, że każde poczęte dziecko powinno żyć. Tak naprawdę mężczyzna i kobieta sypiają ze sobą, ale moment poczęcia należy do Pana Boga.
Według mnie nie ma zdrowej edukacji chłopców i dziewcząt kiedy zaczynają dojrzewać. Kiedy zaczęłam dojrzewać przeżyłam szok, bo myślałam że ciągle będę dzieckiem. Ciągnęło mnie do chłopców i widziałam, że oni tez są przerażeni. Nie sądzę aby treści pornograficzne dobrze edukowały chłopców i dziewczynki, wręcz dostarczają więcej cierpień. Dlatego warto w pierwszej kolejności zadbać o zdobycie zawodu i rozwijać zainteresowania poza seksualne. Prowadzić też sztukę pięknego dialogu między chłopcami i dziewczynkami, ale nie na zasadzie kto jest mądrzejszy, ale jak pewne sprawy widzi dziewczynka, a jak chłopiec. (26186)| Kamila | data: 22.06.2014, godz: 22:28 |
Do Ewa lat 21
Modliłam się Nowenną codziennie 4 części, gdy kończyłam 54 dni zaczynałam od początku,modliłam się grubo ponad rok, tak bardzo Coś prosiłam... ;( ze łzami z wiarą, ale Maryja mi nie pomogła, nie chciała ;( mój ukochany tatuś młodo umarł ;( a tak bardzo ją prosiłam.... tak bardzo... i wierzyłam... wszystko na nic ;( (26185)| jacek42 | data: 22.06.2014, godz: 19:27 |
(1) Chwalcie Pana, Albowiem dobrze jest śpiewać Bogu naszemu, Bo to wdzięczna rzecz; pieśń chwały jest miła. (2) Pan buduje Jeruzalem, Zgromadza rozproszonych Izraela. (3) Uzdrawia tych, których serce jest złamane, I zawiązuje ich rany. (4) Wyznacza liczbę gwiazd, Wszystkim nadaje imiona. (5) Wielki jest Pan nasz i potężny w mocy, Mądrość jego jest niezmierzona. (6) Pan podnosi pokornych, Bezbożnych do ziemi poniża. (7) Śpiewajcie Panu pieśń dziękczynną, Grajcie Panu naszemu na cytrze! (8) Okrywa niebiosa obłokami,Przygotowuje deszcz dla ziemi, Sprawia , że trawa rośnie na górach. (9) Daje bydłu pokarm jego, Młodym krukom, gdy do niego wołają. (10) Nie lubuje się w sile rumaka, Nie ma upodobania w goleniach męża. (11) Pan ma upodobanie w tych, którzy się go boją, Którzy ufają łasce jego. (12) Chwal, Jeruzalem, Pana; Sław, Syjonie, Boga swego! (13) Bo On umocnił zasuwy bram twoich, Błogosławił synom twoim wśród ciebie. (14) On zapewnia pokój granicom twoim, Karmi cię najlepszą pszenicą. (15) On posyła swój rozkaz na ziemię, Szybko biegnie słowo jego. (16) On daje śnieg jak wełnę, Szron jak popiół rozsypuje. (17) Rozrzuca grad swój jak okruchy, Któż ostoi się przed jego mrozem? (18) Posyła słowo swoje i sprawia roztopy, Wionie swym wiatrem i ciekną wody. (19) Oznajmił swe słowo Jakubowi, Ustawy swe i prawa Izraelowi. (20) Nie uczynił tak żadnemu ludowi,Dlatego nie znają jego praw. Alleluja.
(Ks. Psalmów 147:1-20 (26184)| jacek42 | data: 22.06.2014, godz: 19:27 |
bogactwo
Niczego na ten świat nie przynieśliśmy i niczego stąd nie możemy zabrać.
1 do Tymoteusza 6,7 (26183)| Speranza, lat 28 | data: 22.06.2014, godz: 15:21 |
do Monika lat 40
wiesz jakbym czytała moją historię, tylko że ja z moim Tatą się nie zestarzeję, bo na moje miejsce jest już ktoś inny, a miałam ja z nim zostać, mieliśmy razem być do końca, a tu mała - niemała niespodzianka. Tak ciężko jest pogodzić się z tym że było się dla kogoś ważnym, a już się nie jest, teraz po prostu jest się problemem, którego trzeba się pozbyć. Ludzie tak szybko zmieniają zdanie, priorytety "grając" uczuciami innych. Cóż pozostaje tylko albo aż się modlić i ufać że taki plan, a zranione serce bije dalej bo musi....
do ****, lat 43
jak słowa wypowiedziane przez rodziców potrafią ukształtować człowieka, jak potrafią się wyryć w jego pamięci, a ile mogą wyrządzić krzywd. Rodzice sobie nawet z tego sprawy nie zdają jak bardzo można skrzywdzić dziecko, jak bardzo... A czasem wystarczy tylko jedno kocham cię, ale widocznie ja nie zasłużyłam na ani jedno kocham cię..... (26182)| ****, lat 43 | data: 21.06.2014, godz: 17:51 |
Nie spodziewałam się, że część mojego wpisu z 11.06 może wywołać tak silne emocje. W ostatnim zdaniu napisałam, co mam na myśli. Mianowicie KRZYWDY EMOCJONALNE, jakie ojciec może wyrządzić córce. Nie wypowiadałam się na temat molestowania seksualnego. Dlatego nie rozumiem, jak można było znaleźć w moim wpisie podteksty seksualne? Jedno wielkie nieporozumienie.
Cóż, zdarza się.....
Beato, dziękuję za wpis dotyczący roli, jaką odgrywa ojciec w życiu córki. Jest to odpowiedź na moje pytanie. Podobną rolę odgrywa matka. Dla mnie rodzice są w jakiś sposób jednością, dlatego stawiam ich razem na jednej wysokości. Zarówno ojciec jak i matka mają do odegrania potężną rolę w życiu dziecka. Efekty ich pracy można między innymi zobaczyć w dorosłym życiu ich dziecka. Dlatego podstawą jest stworzenie udanego, solidnego, opartego na zaufaniu i wzajemnym szacunku związku. Udane małżeństwo, czy udany związek (w dzisiejszym świecie różnie to bywa),to naprawdę ciężka, odpowiedzialna praca na wielu płaszczyznach, zarówno dla kobiety jak i dla mężczyzny. Ale jak dziecko widzi, że rodzice ze sobą dobrze współpracują, lubią po prostu ze sobą być, rozmawiać (to bardzo ważne) i razem rozwiązują różnego rodzaju problemy, to ono też jest szczęśliwe i prawidłowo się rozwija. Rodzice są z pewnością najważniejszymi nauczycielami swoich dzieci. Potem dochodzą inni "nauczyciele"(szkoła, rówieśnicy, sukcesy i porażki itd...)
Pozdrawiam Wszystkich
(26181)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |