Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [57] [58] [59] [60] [61] [62] (63) [64] [65] [66] [67] [68] [69] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

jacek42data: 19.04.2014, godz: 10:59

..:. ratunek .:..

Apostoł Paweł napisał:

Chrystus Jezus przyszedł na świat ocalić grzeszników.

1 do Tymoteusza 1,15

(26030)
Kwiat, lat 30, e-mail: elaa@onet.eudata: 18.04.2014, godz: 20:13

Zycze wszystkim wesołych i pogodnych świąt Wielkanocnych.

(26029)
Łukasz, lat 30, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 18.04.2014, godz: 16:09

Niech was Pan błogosławi i strzeże.
Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad wami,
niech was obdarzy swą łaską.
Niech zwróci ku wam oblicze swoje
i niech was obdarzy pokojem
Zdrowych, spokojnych świąt Wielkanocnych,
pełnych nadziei oraz miłości,
Życzy Łukasz

(26028)
Artiidata: 18.04.2014, godz: 01:49

Wesolego Alleluja wam wszystkim :)

(26027)
jacek42data: 17.04.2014, godz: 09:06

Do sprzedawców gołębi Jezus rzekł: Zabierzcie to stąd, z domu Ojca mego nie czyńcie targowiska.
Ew. Jana 2:1-25 Całość

Zbawiciel nie pozwolił, by z domu Jego Ojca uczyniono targowisko. Pan Jezus, okazując święte oburzenie, radykalnie sprzeciwił się robieniu interesów w miejscu, które było przeznaczone wyłącznie do wielbienia Boga. Co jest dzisiaj odpowiednikiem postawy tamtych handlarzy? Do takich handlarzy w domu Bożym można zaliczyć wszystkich tych, którzy pełnią posługi religijne jedynie dla własnego zysku. Nie lepsi są ci, którzy w swojej wspólnocie poszukują klientów dla jakiejś firmy marketingowej. Takimi kupcami w miejscu świętym są także wszelkiego rodzaju szarlatani, którzy fałszywie ogłaszają ludziom uzdrowienie w Imieniu Jezusa, pobierają za to pieniądze, a te osoby dalej chorują, a nawet umierają.

(26026)
jacek42data: 17.04.2014, godz: 09:02

18/Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby nas przywieść do Boga; w ciele wprawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu.

1 List Piotra 3:1-22Całość

(26025)
jacek42data: 17.04.2014, godz: 08:55

(23) A to jest przykazanie jego, abyśmy wierzyli w imię Syna jego, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie, jak nam przykazał. (24) A kto przestrzega przykazań jego, mieszka w Bogu, a Bóg w nim, i po tym Duchu, którego nam dał, poznajemy, że w nas mieszka.

1 List Jana 3:1-24 Całość

(26024)
jacek42data: 17.04.2014, godz: 08:31


(9) A wy tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje, (10) przyjdź Królestwo twoje, bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi. (11) Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj, (12) i odpuść nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom; (13) i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego; albowiem twoje jest Królestwo i moc, i chwała na wieki wieków. Amen.

Ew. Mateusza 6:1-34 Całość

(26023)
gośćdata: 15.04.2014, godz: 17:27

Moniko.....zgadzam sie z tym że prowokacja losu nie wskazana, ale Ty nie robiłas cos dla prowokacji .. było to normalne przypadkowe zdarzene.. gdy nagle cos Cie zaskoczy i nie planujesz z góry wydarzeń..czasem takie doświadczenie jest potrzebne..by wejść w "ciemny las" pokonać lęk, zobaczyć siebie w innej sytuacji i umieć zachować zimną krew. W duzym miescie to normalne ze wiele ludzi nie śpi do pózna, na ulicach ich pełno, życie nocne kwitnie..ludzie są pewniejsi bezpieczenstwa,jest wiecej patroli, co w małym życie juz nie takie, zamiera i kazdy boi sie wyjść z domu i tu już ryzyko jest większe.. bo byłoby nawet świadka zdarzenia. Jednak kto sie w opiekę odda Pan Bóg czuwa...Anioł Stróz..
a ryzyko jakże wplecione w nasze zycie... ile razy człowiek był narażony na niebezpieczenstwo nieumyślnie, był zdany tylko na siebie..i nawet nie wie ile razy został przed czymś uratowany...Gdyby tak nie było, statystyki byłyby dużo tragiczniejsze.. Rózne trudne sytuacje nas hartują i pokazują jak człowiek jest mały wobec niektorych wydarzeń, mimo to udaje się przeżyć.

(26022)
chwila data: 15.04.2014, godz: 13:40


"Małgorzata Braunek o swoim wegetarianizmie:

Ludzie... mówili: „Świata i tak nie uratujesz, jak nie będziesz jadła mięsa”.
Jest taka ładna opowieść o jezuicie Anthonym De Mello. Szedł brzegiem morza i rozmawiał z przyjacielem na tematy filozoficzne. Na piasku leżało mnóstwo meduz. De Mello co kilka kroków schylał się po jedną z nich i wrzucał ją do wody. Przyjaciel wreszcie nie wytrzymał: „Po co to robisz? Tych meduz jest tysiące. Przecież ich nie uratujesz. Czy to w ogóle ma sens?”. Na co filozof odpowiedział: „Zapytaj o to te meduzy, które przed chwilą wrzuciłem do wody”.

Nie chcę przez to powiedzieć, że ja w ten sposób ratuję zwierzęta, ale... coś w tym jest. Nawet jeśli moje indywidualne starania są tylko kroplą w morzu"

(26021)
Aniadata: 15.04.2014, godz: 12:54

Prosze Was pomódlcie sie w mojej intencji. Tak bardzo się boję..

(26020)
ania, lat 30data: 15.04.2014, godz: 10:59

Chciałam sie pożalić, że mimo wielkich prób , starań - ciężko mi odnaleźć w Bogu sprzymierzeńca.
Moja sytuacja rodzina od zawsze jest bardzo trudna. Ojciec alkoholik,mama chora psychicznie i brat - dorosły już też alkoholik.Zyją pod jednym dachem i walczą ze sobą , wpędzając mame w jeszcze gorszy stan. Nie umiem sobie poradzić z tą sytuacją, proszę Boga w modlitwach o pomoc, o nawrócenie się alkoholików, o zdrrowie dla mamy. Jak gdzieś się cos porawia, to sypie sie cos innego i tak w koło. Zmeczona jestem proszeniem o pomocm, łapie sie na tym ze już nie wiem o co prosić, za duzo tego... Wierze w Jezusa ,, w Jego miłosierdzie ale może nie słyszy wszystkich ludzi ?

(26019)
M. do Aśka lat.40data: 15.04.2014, godz: 08:48

Po prostu bardziej mi odpowiada modlitwa kontemplacyjna niż wielomówstwo

(26018)
Aśka do M., lat 40, e-mail: nera.amara@hotmail.itdata: 14.04.2014, godz: 17:53

Spoko, ale wcześniej tak pisałeś, że myślałam, że masz chęci ale nie jestes do końca przekonany. Chciałam raczej zachęcić Cię. Ja wiele akurat przy Różańcu dostalam i dostaję.
Chciwą mam duszę więc nie przestaję.
Każdy modli się jak chce. Też innych modlitw nie odrzucam, ale w kościele Różańca nie lubię, bo często jest mówiony na wyścigi.
Mnie akurat Różaniec dał to co być może inni mieli zawsze. Dzięki innym modlitwom ect...
Może nawet ludzie nie zdają sobie sprawy, że ktoś może wierzyć w Boga a nic nie rozumieć - tak jak bylo u mnie. Mnie akurat przy Różańcu prostuja się scieżki.
Ale też jak wcześniej pisałam Ci o nowennie o Uhonorowanie Jezusa Królem Wszystkich Narodów ( powtarzam bo pomyliłam się tam - napisałam ukoronowanie)
zdarzają się rzeczy niesamowite. Kiedyś ksiadz 'schukał mnie ' gdy spytałam o tą nowennę, ale nie widząc w tym nic złego 'zrobiłam' Ją, I nie żałuję - czytaj : jestem szczęśliwa, bo stały się rzeczy niesamowite. Zaznaczę, że nie miałam innej intencji niż aby Uhonorować Jezusa, a i tak odpłacil mi szczodrze, jak tylko Król Najpotężniejszy może. Następnym razem tak samo.

A czemu Wy tylko 1 dziesiątek ? wracając do tematu
Jeszcze się z tym nie spotkałam. Zacznij następny to i inni za Tobą pójdą...

(26017)
Aśka do Gość, lat 40, e-mail: nera.amara@hotmail.itdata: 14.04.2014, godz: 16:28

Podobnie myślę, lecz tak bez ładu piszę...
Różaniec zaczęłam mówić, bo taki był właściwie 'rozkaz' księdza w tv. Wierzę w objawienia i stwierdziłam,że On to mówi do takich jak ja, przecież nie do tych co się modlą. A że zawsze chętnie korzystam z doświadczeń innych to i tym razem skorzystalam. Bez przekonania, ale jeśli ten pokój - bo tak mi wyszlo z Jego gadki miał zależeć od Różańców, to nie darowałabym sobie nawet za 100 ;) lat gdyby zabrakło mojego 'klepania'.
Potem zobaczyłam, ze dostaję - dosłownie - zapłatę,że ta modl. jest szczególnie wys. oprocentowana. Bo parę lat to tylko o pokój mówiłam Różaniec - boję się wojen
do tego stopnia, ze po dziś dzień nie obejrzalam żadnego filmu wojennego.
Potem przeczytałam o N Pompejskiej - po latach.
Z resztą, ja wierzę,że i jakąkolwiek krótką modlitwą mcżna wymodlić wszystko.
To,że akurat pompejska trwa 54 dni, to do czegoś jest nam potrzebne.
Myślę, że 'Opatrzność Boża' to zawsze jakaś 1 szansa, trzeba ja tylko wykorzystać, a o resztę to trzeba zawsze pomodlić się. Że ten wymóg to skutek wolnej woli człowieka. Mniej więcej : rób co chcesz, ale jeśli chcesz czegoś ode Mnie (Boga) to mnie poproś.
I myślę, że Marija nie "zbiera" naszych Zdrowaś... aż ich nazbiera odpowiednią ilość, tylko trzeba ich czasami tyle aby dostać te rzeczy (niekoniecznie materialne) które są nam niezbędne a o których potrzebie nie mamy pojęcia. Przeciez oprocz tej glównej intencji daje więcej i każdy to zauważa.
Przy moim pierwszym Różańcu chciałam ominać część bolesną (oprócz modlitwy w Ogrójcu). Bo wtedy to myślałam,że cale to przypominanie Maryi męki Jej Syna to po prostu... To samo myślałam o Drodze Krzyżowej, choć Wielkanoc lubilam.
Ale zanim doszłam do części Bolesnej (ciągle mój pierwszy Różaniec) to już nie miałam żadnych wątpliwości po co ta część Bolesna ect...
Masz rację, ulitował się wtedy nademna dobry Bóg, wprawdzie tak bez żadnego 'znieczulenia' wszystko na raz, ale w ładzie tak 'jasno' ...nigdy nie zapomnę.
A co do tych łask w N. pompejskiej to też myślę, że jest jakaś chierarchia rzeczy ważnych i ważniejszych, bo jeśli nie dostanę od razu to wiem,że dostalam coś o czym nie wiedziałam, że mam pomodlić sie. I inni też tak robią - zaczynają następną.
Wiem też, że DOBRA modlitwa do Boga ma efekt natychmiastowy.
Ale tak chcialabym żeby i inni przekonali się do Różańca, zwłaszcza młodzież, żeby nikt nie żałowal tak jak ja,że tak pózno... (Bo po 30-ce zaczęlam życie z Różańcem).
Piszesz 'łatwiej odmawiać cały' - bo praktyka czyni mistrza ? Myśę,że nie w tym przypadku. Ludzie często nie zaczynają bo juz na początku boją się, że nie skończą lub padną na nos. Człowiek nie jest idealny. A już na pewno nikt nie jest w siłach swoich ludzkich aby Bogu prawdziwie Cześć oddać, tak jak Mu sie należy.
Modlitwa nie od praktyki lecz od chęci człowieka zależy. Chyba nie powiesz mi, że ludzkie myśli maja swoją siłę i hasają gdzie chcą. Myśl idzie tam gdzie chce wlaściciel głowy, nie tylko w modlitwie, w każdym momencie życia.
Tylko dziecko potrafi skupić się w 100 procentach na tym co robi, inaczej niczego by sie nie nauczyło.
Ja też muszę się starać, ale jeśli wiem,że mogę dziś nie zdążyć, to zakładam mp3 z Różańcem
i idę gdzie muszę np. do pracy udając że słucham muzy (aby nikt mi nie przeszkadzał). Nie widzę w tym nic złego, oczywiście mówię w myśli i też staram się bo jednak wygodniej w domu.Ale jeśli choruję, to zaczynam z rana i najwyżej 10-mi. Z resztą są nawet aplikacje na tel. z Różańcem - córka mojej koleżanki z tel. mówiła w pracy, bo bawic się tel. to normalne dzisiaj, a przecież nie w każdym miejscu wyciągniesz paciorki.
Do Różańca trzeba pozwolić sobie samemu dojrzeć.

(26016)
chwila data: 14.04.2014, godz: 11:45

gość

A do Watykanu już posłałeś/aś? Zwróciłeś się do Papieża po co o tym mówi/pisze...i zadawałeś te swoje głupie pytania

Ciebie chyba prawda w oczy kole skoro ta i taka prawda ci przeszkadza, a może masz coś wspólnego? Zło boi się jasności, nie znosi prawdy...i mówiąc o tym prawda wychodzi na światło a dzięki temu ktoś może się otrząsnąć, może mieć szansę, żeby coś zmienić lub kogoś można potraktować prawnie

tym bardziej taka osoba jak ty wydajesz się zakłamana, widzisz że komuś odpowiadam, bo poprzez wpisanie nicku czy imienia zwracamy się bezpośrednio do danej osoby a ty odwracasz sytuację, po co to, dla dobra? na pewno nie

(26015)
chwila data: 14.04.2014, godz: 11:20

Moniczka l.40

No właśnie dla własnego dobra nie rób tego po raz drugi, bo to jednak nie jest zbyt rozsądne, może to dobrze wierzyć, że wszyscy ludzie są dobrzy, jednak życie pokazuje inaczej i nie warto ryzykować własnego zdrowia i życia.
Znana w całym kraju i nie tylko sprawa Iwony Wieczorek, szła dziewczyna sama, ale jak to w miejscowości turystycznej nie była sama, byli gdzieś w pobliżu inni ludzie, był monitoring a jednak ślad po niej zaginął. Jak pisałam zawsze i wszędzie coś może nam się stać, ale np. pora nocna czy wczesny ranek potęgują ryzyko

(26014)
gośćdata: 14.04.2014, godz: 11:09

Monika........,nie chce sie wierzyć ze uczyłas sie słabo czegoś co było Twoją pasją.. Zdecydowanie jest to taka polityka aby przedsiębiorczy ludzie sie nie wybili, nie weszli na rynek.. abyśmy pracowali na rzecz panów..Szkoda że trzeba studiować dla pasji..a nie dla społecznego rozwoju, by ludzie byli spełnieni i wpływali na gospodarkę. Niesprawiedliwość społeczna jest poważnym grzechem, wiele ludzi nie ma perspektyw, szerzy się matactwo, kombinatorstwo, pijaństwo.. degradacja, samobójstwa.. Ile zdolnych ludzi się marnuje. Kiedyś zdolni ludzie do czegos dochodzili, zakładali małe biznesy i wyrabiali..

(26013)
chwila data: 14.04.2014, godz: 11:02


gość

jak nie zauważyłeś/aś to nie jest do ciebie i nie do ogółu, odpowiedziałam komuś...jak nie jest coś do ciebie a na górze jest zamieszczone do kogo, to proszę nie czytaj i nie rób afery, bo przez takich jak ty tylko zamęt na świecie

(26012)
Kdata: 13.04.2014, godz: 22:43

Odmawiam Nowennę Pompejańską od grudnia 2013r nieprzerwanie do dziś. Mój tatuś umiera na raka z przerzutami do kości, odmawiam wciąż, błagam o ten cud, może w tę noc będzie mu dane wyzdrowieć... co dzień mam tę nadzieję...

(26011)
M. do Aśka 40 latdata: 13.04.2014, godz: 19:15

Odmawiam indywidualnie 1 dziesiątek różańca na tydzień i w kościele z wiernymi i wewnętrznie czuję że to na tyle,nie ma we mnie pragnienia częstszej modlitwy różańcowej

(26010)
Dawid, e-mail: dawid.adam.daniel@gmail.comdata: 13.04.2014, godz: 18:51

Bóg i wiara w Niego jest czymś niezwykłym, niesamowitym. Dzieki Niemu życie ma sens, dzieki Niemu człowiek moze swoje życie na nowo odnaleźć, na nowo zdobyć. Posłuchaj, jezeli upadasz, jeżeli popełniasz grzech, który Cię szczególnie trapi, rani, którego nie możesz się pozbyć to powiem Ci coś, bo sam to przeżyłem. NIE PODDAWAJ SIĘ!!! Jeżeli upadłeś to wstań, otrzep kolana i idź dalej, mimo tego, że szatan kusi. Szukałem długo pomocy, szukałem i nigdzie nie mogłem znaleźć odpowiedzi, podpowiedzi jak czynić, dlatego postanowiłem napisać tutaj o moim doświadczeniu. Nieraz prosiłem tutaj o modlitwę i wiesz, czuję ją strasznie i dziękuję tym wszystkim, którzy sie za mnie i moją dziewczynę modlili. Pamiętajcie, Wiara czyni cuda, Bóg czyni cuda i nigdy się od Ciebie nie odwróci, a zobaczysz, ze pomoże, Jeżeli pragniesz porozmawiać to chętnie podziele się swoim doświadczeniem i postaram się pomóc, napisz na maila powyżej:)

(26009)
Monika, lat 40data: 13.04.2014, godz: 09:14

Chwilo ten czas w wielkim mieście to nic. Mieszkałam we Wrocławiu i akurat był remont drogi i do pracy wstawałam 2.30, aby na 6 być w pracy. Jak mówił mój szef "Jak mi zależy na pracy to są autobusy nocne." Przez pół roku tak żyłam.
Tak naprawdę ludzie są dobrzy. Raz czekałam na autobus a kilku chłopców wracających z imprezy zagadali mnie i miło pogadalismy. Dziwili się, że tak wcześnie i do pracy.
A obecnie po obserwacji poranków wiem, że życie nie jest rutynowe. Nie ma dwóch takich samych poranków. Nawet wschody Słońca są różne.

Teraz wiem jakim skarbem i szkołą życia było wychowanie mojej Mamy. W wieku 15 lat zaczęłam sama jeździć pociągiem do babci. Mama zawsze mi tłumaczyła, że mam siadać koło starszych pań. Widok za oknem był tak wspaniały, że patrzyłam zachwycona przez okno. Tato nauczył mnie jak wygląda życie jak alkohol zastępuje Pana Boga.

Moja mama wie o moim pobycie w dużym mieście. Wie że jestem rozsądną kobietą i córką i jest ze mnie dumna. Tylko mój brat i bratowa martwili się. Rano o 6 wysłałam SMS, że wszystko w porządku. Po załatwieniu sprawy poszłam zwiedzać miasto i niedługo tam wróce, ale już z noclegiem. Nigdy nie powtarza się dwa razy tej samej sytuacji. Nie wolno kusić losu.

(26008)
Monika, lat 40data: 13.04.2014, godz: 08:43

taka jedna, lat 27 częściowo rozumiem umowy zlecenie. Bardzo trudno zbudować zgrany zespół w firmie. Często Pracownicy widzą, że są mądrzejsi od Szefa, ale to On założył firmę. Często jest tak, że są korporacje, które kontrolują rynek i nie pozwalają na wejście na rynek Przedsiębiorczym Osobom. Sama marzę o własnej firmie marketingowej, ale nie mam szans. Jak mówił mój Promotor nikt nie uwierzy w moje badania. Studiowałam marketing z pasją. Nie opuściłam żadnego wykładu przez trzy lata. Uczyłam się, chociaż wyniki miałam słabe. Wiem jedno, że jestem uczciwą kobietą, a to w firmie duży atut. Resztę można dogadać.

(26007)
gośćdata: 12.04.2014, godz: 22:34

Aśka 40, .... ... niektorzy sie modla bardzo dlugo i nie moga wyprosić..dłużej czekaja na łaski..każdy inaczej otrzymuje. Niektorym potrzeba wiele cierpliwosci zeby sie nie zniechęcić. Moze Tobie Pan Bóg dał szybciej byś sie nie zniechęciła? dla niektorych 10-tek jest wyzwaniem, co dla innych nie stanowi trudności. To musi byc stopniowo, jak ktos zaczynał różaniec w wieku 20 lat to normalne ze w wieku 40 będzie mu łatwiej odmawiać cały.. Różne drogi prowadzą do celu głębokiej modlitwy. A różaniec to taka modlitwa medytacyjna która dojrzewa z czasem, często zaczyna się od klepania..

(26006)
daria, lat 20, e-mail: dariakowalik.93@wp.pldata: 12.04.2014, godz: 16:10

Czy życie w związku będąc katolikiem wyklucza partnerstwo między kobietą a mężczyzną?

(26005)
Aśka, lat 40, e-mail: nera.amara@hotmail.itdata: 12.04.2014, godz: 15:33

Do M.
to nie skupiaj się, samo Ci się skupi, potem z czasem
Zobaczysz, ze i Ty otworzysz ten SKARBIEC ŁASK, (nawet gdybyś miał jak małe dziecko co rósz siadać i podpierać się ect. - diabeł też nie śpi i czasami przeszkadza)
Moich znajomych - nawet ateistów nauczyłam, że na imprezy - te w ostatniej chwili to trzeba mnie zapraszac przynajmniej z rana. I nawet mój tel. milczy kiedy ma milczeć.
Lecz prawie zawsze pod koniec pompejskiej coś mi się przydarza, tak aby nie skończyć, ale zawsze i to przeskoczę.
Tą nowenną to ludzie rzeczy niemożliwe wypraszają. Dostałam tyla maili, (nie wiem czemu moją poczte tu wyrzuciło ( nie przeszkadza mi to ) ).
Ja też pierwsze Różańce mówiłam ok 3-4 godzin - wszystkie tajemnice razem. A nie należę do ludzi którzy wysiedzą w miejscu 2 godziny. Nawet jedną dobrą prace rzuciłam, bo musiałam siedzieć przy stole 2x po 4 godziny na dzień. Ale jakoś cudownie trwam w tej modl. Z resztą jest wiele innych, na Różańcu nie kończę, ale nigdy nie omykam. Nie mam innej 'zamiast' , wszystkie mam obok lub razem. Zobacz nowennę o Ukoronowanie Jezusa Królem wszystkich narodów. Bardzo ją lubię i 33 modlitw, fajnie jest je obie razem "zrobić". Ale obie sa z Rózancem.
Czekam na Twój wpis, ze zaczęłaś (zacząleś) i trwasz. Albo pomódl się za Duszki w czyśćcu, to i One pomodlą się za Ciebie i wytrwasz. Ja mój różaniec nosiłam w plecakach i potem w torebkach 20 lat,aż w końcu doczekał się i korzystam z niego. A tak to było, że ksiądz w tv. mówił o 3 Tajemnicy Fatimskiej. I mówił aby modlić się na Różańcu. Tak mnie przestraszył tym co tam nagadał, że ze 2 tyg. chodziłam jak ogłupiała, aż w końcu stwierdziłam, że pomodlę się do 'TEJ MARYI'. Wcześniej to tylko przez Swiętych prosiłam o łaski. Wyżej nie patrzyłam, wydawało mi się że nie jestem godna (i wszyscy inni ludzie) aby do Boga czy Maryi po coś zgłaszać się. Do Nich to tylko chwalebnie i z przeproszeniem.
Ale byłam głupia.
Ale teraz nie mam oporów i jestem szczęśliwa, że pozwalają nam modlić się do Nich.
I Ty nie odkładaj na jutro, bo z jutra będzie pojutrze ect.. A tak w ogóle to lepiej chyba co dzień dziesiatek niż nic. W końcu Różaniec składa się z dziesiątków. Więc i po 10 kach można modlić się i kiedyś go skończysz. To też będzie Różaniec. W modlitwie chyba nie chodzi o ilość, ani nawet o jakość. Żadna matka ziemska nie odepchnie dziecka, nawet gdyby jąkało się i myliło mówiąc, że ja kocha, nawet gdyby ta laurka była wysmarowana i pomięta... A Maryja jest Swiętą Matką więc lepszą od najlepszych naszych mam. A jeśli znowu 'nie dasz rady' to pisz, za Ciebie te 10 - ki powiem! Bo po ludzku złoszczę się jeśli ludzie wiedzą, że samo dobro a właściwie-odrzucają je. Moi znajomi pytają mnie od lat co ja robię, że zawsze na 4 łapy spadam. zawsze mówię, ze Różaniec przedewszystkim. Ostatnio 1 mnie posłuchała, była w wielkich problemach, oczywiście rozwiązala je. Ale żałuje,że tak pózno. Rozpisałam się...


(26004)
Aśka, lat 40, e-mail: nera.amara@hotmail.itdata: 12.04.2014, godz: 14:16

też tłumaczę Ci się, bo znasz moje myśli. A nie chcę Cię (Maryjo) obrażać moimi wątpliwościami".
Moze dodałam coś jeszcze. Zaczęłam Rózaniec. I skończyłam :). Ale Maryja nie była mi dłużna, to znaczy nie zostawiła mnie bez odpowiedzi. Za to moje mamranie na początku dostałam gradobicie ŁASK. Tak jak gdyby mi ktoś głowę otworzył i wrzucilł 1000 myśli z odpowiedziami na wszystkie moje wątpliwości, 100 obrazów przed oczami... I tak jest do dzisiaj. Niezależnie od intencji w czasie modl. na Różańcu prostuja mi się myśli. I potem zauważyłam bardzo wiele dobrych zmian w moim życiu.
A potem tu na Adonai doczytałam te dodatkowe łaski za Różaniec. Maryja dotrzymuje słowa z procentem. Dlatego tak zachęcam do Różańca, tyle mamy do odebrania z Nieba już tu na ziemi. Bóg tak chętnie daje. Żal mi ludzi którzy nie znają tej modlitwy.
Dawno temu koleżanka spytala mnie czy idę na Różaniec,bo był maj a my stałyśmy przed kościołem.popatrzyłam na nią ze zdziwieniem. A Ona na mnie jakoś tak smutno, dzisiaj rozumiem to spojrzenie...

(26003)
Aśka, lat 40, e-mail: nera.amara@hotmail.itdata: 12.04.2014, godz: 13:54

Do Gość
Dziękuję ;) Ale o jakiej wytrwalości mówisz, przecież czlowiek modli sie dla siebie. Bóg będzie Bogiem i bez naszej modlitwy.A Niebo tak chojnie obdarowuje, wystarczy chcieć brać te wszystkie dary i łaski. Przy moim pierwszym rózancu wydarzyło mi się tyle róznych rzeczy i w życiu i w duszy, że już nie przestałam. Potem trafiłam na pompejską i czsami modlę się w ten sposób, ale niezależnie czy to nowenna czy nie, mam zwyczaj codziennie calutki Różaniec powiedzieć. Bo co to takiego aby codziennie 200 x pozdrowić Maryję i poprosić o wstawiennictwo przy okazji. Jeśli Ona wybrała tę modlitwę to ja "przystałam na to".Pierwszy mój Różaniec (nie myślalam,że go skończę) tak zaczęłam "... nie rozumiem tej modlitwy i pewnie pomodlę się zle,ale tylko taki opis znalazłam,Jeśli tak Ci (Maryjo) zależy to Masz ja i ode mnie, i tak jak umiem,bo ten ksiądz w tv. to mówił do takich jak ja którzy jeszcze tego Różańca nie mówią, ja nic nie mam przeciwko Pozdrowieniu Anielskiemu, ale żeby tak w kółko jedno i to samo.Z resztą Ty (Maryjo) wiesz co mam w duszy i myślach, więc dlatego nie będę sie tłumaczyć, ale

(26002)
taka jedna, lat 27, e-mail: taka_ona87@interia.pldata: 12.04.2014, godz: 12:33

Dawno mnie tu nie było, ale widzę, że temat pracy przewija się nadal. Sama też parę lat temu miałam problem ze znalezieniem jej. Obecnie mam robotę od ponad 3 lat. Irytuje mnie to, że jest tak ciężko z pracą i że pracodawcy nie chcą dawać umowy o pracę, tylko na każdym kroku proponują umowę zlecenie. Nawet u mnie w pracy nie wiadomo co trzeba zrobić i jakim być, by dostać etat, niby liczy się jakość pracy, ale to guzik prawda. Zasada jest taka, że jak ktoś się spodoba (według nie wiadomo jakich kryteriów) to dostanie, a jak nie to może zasuwać na zleceniu nawet do emerytury. Po prostu żal...

(26001)
samotna, lat 25, e-mail: margarita_25@wp.pldata: 12.04.2014, godz: 11:03

Wierząca i praktykująca dziewczyna z zasadami, idąca przez życie z różańcem w dłoni...

Boże daj mi w końcu spotkać moją drugą połówkę. Tak bardzo pragnę kochać i być kochaną...

(26000)
gośćdata: 11.04.2014, godz: 11:09

Aśka 40 lat......... gratuluję wytrwałości. Pompejańska wymaga dużo trudu, zaangażowania, jak ktoś napisał nie każdy da radę, jeszcze do tej modlitwy nie dojrzał.
Wiele osób potwierdza że tą nowenną wyprosili rzeczy prawie n i e m o ż l i w e, takie świadectwa są budujące.

(25999)
gośćdata: 11.04.2014, godz: 10:45

chwila
a Ty znowu ksieza..molestowanie..itd nawet w poście gryzie cie zeby cos na kosciol a nie masz sie czym podzielic tylko krytykowac.. lepiej zamilcz, idz na rekolekcje , a niedlugo pojdziesz do spowiedzi wielkanocnej jako katoliczka i musisz powiedziec jak na forach wałkujesz ten temat, tylko co to daje??
ktos sie przez to wzbogacił? umocnił w wierze? czegoś nauczył? wręcz przeciwnie. Zycze rozwagi i przemyslenia. I mądrych postów.

(25998)
jacek42data: 11.04.2014, godz: 08:48

(10) Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu.

List do Rzymian 10:1-21 Całość

(4) Bo wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat, a zwycięstwo, które zwyciężyło świat, to wiara nasza

(1 List Jana 5:1;21Całość

(25997)
jacek42data: 11.04.2014, godz: 08:34

Patrzcie, jaką miłość okazał nam Ojciec, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i nimi jesteśmy. Dlatego świat nas nie zna, że jego nie poznał.
1 List św. Jana 3:1-24 Całość

Z natury nie jesteśmy dziećmi Bożymi. Jedynym naturalnym Synem Bożym jest Jezus Chrystus. Rodzimy się jako stworzenia Boże, ale potrzebujemy odrodzenia duchowego, na mocy którego zostajemy usynowieni przez Niebiańskiego Ojca. Gdy doznajemy ponownego narodzenia, Duch Święty poświadcza nam w naszym duchu, że jesteśmy dziećmi Boga, tak że nie mamy co do tego żadnych wątpliwości. Życie w zgodzie z Bogiem zapewnia nam spokój ducha i jest źródłem ogromnej radości.

(25996)
taki ktoś, lat 25data: 10.04.2014, godz: 21:03

Powiedzcie, po co wymyślono wiarę??

(25995)
chwila data: 10.04.2014, godz: 12:58

Monika l.40

Podziwiam w czasach, gdzie jest tyle napadów, pobić, śmierci, Ty sama całą noc na ławce w obcym miejscu, to wielka odwaga i wiara, ale chyba nie warto ryzykować i nadużywać opieki Anioła Stróża. Ciekawe czy Twoja mama o tym się dowiedziała, można dostać zawału ze zmartwienia i strachu, nawet ja chociaż Cię nie znam nie pozwoliłabym na to. Oczywiście zawsze i wszędzie może się nam cos stać, nie trzeba siedzieć w nocy na ławce, ale to jest prowokowanie losu.
Lepiej znaleźć tańszy nocleg - kwaterę prywatną, hotel pracowniczy czy dom turysty a nawet hotel, który nie ma 5 gwiazdek, bo bezpieczeństwo jest droższe od pieniędzy

(25994)
chwila data: 10.04.2014, godz: 12:35


Do Marco

Możesz wyszukać sobie wszelkie informacje w internecie. Nikt tam nie mówi o odżywianiu kosmicznym a chyba i Tobie wiadomo ze Marta Robin nie jadła nic a żyła , więc może jest w tym coś, że można żyć światłem... Oczywiście Ona była wybrana...
Nie trzeba być ekspertem, żeby wiedzieć, że jak kurka czy świnka je w nadmiarze antybiotyki i hormony niewiadomego pochodzenia, to takie mięso zdrowe dla człowieka nie jest.
Można tez znaleźć informacje, że fasola ma więcej budulca niż mięso. Coraz więcej ludzi nie je mięsa i mają lepsze samopoczucie i wyniki badań. Oni twierdzą, że do końca swojego życia nie tkną mięsa i będą jeść warzywka i owocki, bo są zdrowsze, oczywiście jak nie są spryskane jakimś świństwem.
Każdy ma wybór...więc nie traktuj ciekawostki jak wyroczni...

Co do Księży i Kościoła...a kto powiedział czy napisał, że TYLKO oni są źli?

Są Księża cudowni, ziemskie Anioły, ale jednak są też Księża, którzy upadają i
jak coś się dzieje złego to w danej sytuacji o tym się mówi/pisze, zaczęło się gdzieś i mówiono w Watykanie to co w Polsce nie można?

Ksiądz to też człowiek, ale...ale jednak i przede wszystkim Księża to Duchowieństwo a Święcenia Kapłańskie zobowiązują, prawda, zaufanie, bezpieczeństwo. STAN KAPŁAŃSKI to według Kościoła Katolickiego władza nadana Księżom przez Pana Jezusa, a niektórzy Księża poprzez swoje złe postępowanie depczą to co jest misją Kościoła.
Jeżeli ksiądz molestuje dzieci, jeżeli ksiądz żąda od Parafian większych pieniędzy i przeznacza je na swoje rozrywki, jeżeli ksiądz nie chce pochować zmarłego, bo rodzina ma zbyt mało pieniędzy to chyba to nie zasługuje na pochwałę i czy gdyby nikt o tym nie mówił coś by się zmieniło na lepsze?
Jeżeli nikt by nie reagował to pod przykrywką sutanny nadal działoby się zło.

Oczywiście NIE GODZĘ SIĘ na to, żeby potępiać Księży tylko dlatego, że nimi są lub oczerniać za to że niby nie płacą podatków, bo płacą, ale chodzi o zło, które wkradło się w nich i krzywdzi innych, ale przecież też krzywdzi samych tych Księży. Czasem sama modlitwa za nich nie wystarczy, czasem coś trzeba wywlec na światło, żeby zniszczyć w nich mrok.

(25993)
Marcodata: 07.04.2014, godz: 17:24


http://www.youtube.com/watch?v=k542tBUg2AA


Polecam, warte obejrzenia!

a także do przeczytania, zwłaszcza dla tych, dla których POLSKA jeszcze coś znaczy, kilka z przyczyn obecnego stanu rzeczy

autor Jerzy Robert Nowak

"Zbrodnie UB"
"Jak oszukano naród"
"Czerwone dynastie"

książeczki po 60 kilka stron

a jak ktoś lubi czytać "Zagrożenia dla Polski i polskości" tom I i II , drugi jest chyba ważniejszy, każdy po 400 stron : )

Proszę także o modlitwę - za POLSKĘ oraz za Święty Kościół Katolicki, o powrót do dawnych praktyk!

BÓG zapłać za modlitwę!


(25992)
M. do Aśka lat 40 latdata: 07.04.2014, godz: 17:08

Ale Ci zazdroszczę;) Nowenna Pompejska raczej nie dla mnie,skupienie się nawet na jednym dziesiątku przekracza moje możliwości

(25991)
Aśka, lat 40, e-mail: nera.amara@hotmail.itdata: 07.04.2014, godz: 09:47

Witam wszystkich, nie wiem dokladnie 'gdzie jestem' ale rzucilam okiem na wpisy i przerazilam sie ;) ... brak pracy i wszelkie inne braki ...Teraz wiem, ze powtorze to co pewnie Wiecie ale skrzetnie omijacie szerokim lukiem.Modlitwa i jeszcze raz modlitwa, zwlaszcza,ze nie pracujac macie na nia wiecej czasu. Przez kilkanascie lat bylam bez pracy tylko kilka dni, lecz w te dni nie mialam zadnych widokow na prace. Ale pomyslalam sobie, ze jesli Bog nakazal czlowiekowi pracowac to i tej pracy nie odmowi jesli sie poprosi. Wiec tak bez przekonania, ze mi sie nalezy to czego wielu innych nie ma, zaczelam modlic sie Nowenna Pompejska. Pisze bez przekonania, bo wiedzialam, ze jestem grzeszna jak kazdy. Albo moze i wiecej - do kosciola nie chodzilam ect... Ale w PIERWSZYM dniu Nowenny zadzwonil tel. i nie przestal dzwonic ;) Po kilku dorywczych zajeciach, mam prace o jaka nie smialam nawet modlic sie.Z Rozancem juz sie nie rozstaje.Zobaczcie obietnice, Maryja je dotrzymuje z 'nawiazka'.

(25990)
jacek42data: 06.04.2014, godz: 15:17

I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.

Dzieje Apost. 4:1-37 Całość

(25989)
M. do Monika lat 40data: 06.04.2014, godz: 09:13

Moje Ci pogratulować optymizmu,ja jestem niewiele młodszy od ciebie a już mi brak tej wiary

(25988)
jacek42data: 05.04.2014, godz: 08:12

Jezus powiedział: Ja jestem alfa i omega, pierwszy i ostatni, początek i koniec.
Objawienie/Apokalipsa/ św. Jana 22:1-21 Całość

Pan Jezus nazywa sam siebie Pierwszym i Ostatnim, podobnie jak to czynił Wiekuisty w Księdze Izajasza. To stwierdzenie zupełnie podważa wszystkie herezje, które głoszą, jakoby Syn Boży miał początek w czasie lub nie istniał przed Swoimi narodzinami na ziemi. Jan Wesley słusznie zauważył: "Jakże wyraźny, niepodważalny dowód na rzecz swej Boskiej chwały daje tu nasz Pan!".

(25987)
max, lat 25, e-mail: abath@interia.pldata: 03.04.2014, godz: 20:11

Coś na pocieszenie , może Pan Cię powołuje do zakonu https://www.youtube.com/watch?v=8u2ZtKuOJng

(25986)
Beatadata: 03.04.2014, godz: 10:15

Moniko,
bardzo lubię Twoje przemyslenia.. Twoje posty..nigdy nie ranią, nie dokopują nikomu..ani nie są wymądrzalskie.. a są pewną wskazówką, to na pewno podoba się Bogu, taka odpowiedzialność za słowa..

dobrze wykorzystałas swoje bezrobocie... także względem rodziny..a to jest naprawdę sztuką.. można zmarnować dużo czasu, mając go w nadmiarze..

(25985)
jacek42data: 03.04.2014, godz: 08:40

Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służył i oddał życie swoje na okup za wielu.
Ewangelia św. Mateusza 20:28

Zbawiciel przyszedł na ten świat jako uniżony Sługa swego Ojca. Z pokorą służył tym, których dał Mu Ojciec, Któremu "był posłuszny aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej". Przez śmierć na krzyżu Pan złożył okup za wielu, dzięki czemu "objawiła się łaska Boga, niosąca zbawienie wszystkim ludziom". Wszyscy bowiem okazali się grzesznikami i mogą osiągnąć zbawienie tylko z łaski, jedynie dzięki wierze w odkupieńczą moc krwi Jezusa

(25984)
jacek42data: 02.04.2014, godz: 17:00

Boskość Chrystusa

Jezus jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata.
1 List św. Jana 2:1-29 całość

Ofiara Chrystusa ma taką moc, że mogłaby zbawić wszystkich ludzi, bowiem Zbawiciel "z łaski Boga zakosztował śmierci za wszystkich". Jednakże nie wszyscy skorzystają z odkupienia, lecz tylko ci, którzy uwierzą w Jezusa. "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne". Mesjasz zapewnia nas: "Wszystko, co Mi daje Ojciec, przyjdzie do Mnie, a tego, który przyjdzie do Mnie, nie wyrzucę precz".

(25983)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej