| K. Z. R., lat 23 | data: 18.03.2014, godz: 21:01 |
Droga Beato,
dziękuję za Twoją odpowiedź. To nie jest tak, że czuję się źle w ich towarzystwie- wręcz przeciwnie- o dziwo, nawet niektóre poglądy mamy te same, dobrze nam się ze sobą rozmawia, mamy podobne usposobienia... Tylko ta świadomość, że oni nie wierzą... Dla mnie po prostu to jest niemożliwe, jak ktoś może nie wierzyć... To jest takie ziarno goryczy w tej pięknej jednak, ale trudnej znajomości. Muszę też uważać, żeby nie poruszać z nimi tematów wiary, bo nie chcę się kłócić...
Pozdrawiam (25950)| jacek42 | data: 18.03.2014, godz: 19:29 |
Jezus powiedział: Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem.
Ewangelia św. Jana 14:26
Duch Święty jest Nauczycielem. Co z tego dla nas wynika? Prawdziwego poznania Słowa Bożego nie zdobędziemy polegając jedynie na własnych zdolnościach poznawczych. Jest wielu takich, którzy przyjmują z Biblii tylko to, co jest zgodne z ich rozumem, a resztę odrzucają. Pamiętajmy, że do duchowych rzeczy należy przykładać duchową miar ę i że rzeczy, które są z Ducha Bożego należy duchowo rozsądzać. Gorliwie módlmy się o to, by Bóg Ojciec dał nam Ducha mądrości i objawienia ku poznaniu Jego i oświecił oczy naszego serca. (25949)| jacek42 | data: 18.03.2014, godz: 19:27 |
Jezus powiedział: Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ma swego sędziego: Słowo, które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym.
Ewangelia św. Jana 12:48
Każdy z nas odpowie przed Panem Jezusem za to, jaki użytek zrobił ze Słowa Bożego, które poznał. Czy byliśmy wierni tej nauce, przyjmując ją w całości i bez zastrzeżeń, czy też wybieraliśmy z niej to, co nam się podobało, odrzucając to, co niewygodne? "Kto zachowuje Słowo Jego, w tym prawdziwie dopełniła się miłość Boża. Po tym poznajemy, że w Nim jesteśmy". (25948)| Marco | data: 18.03.2014, godz: 15:26 |
do - "Chwila"
Może warto podać co to za "specjalista" ten od mięsa... aż przypomniała mi się czytana z przekory książka chyba autor Tombak o odżywianiu itp, a w niej o oddychaniu "kosmiczną energią z kosmosu" nic dziwnego skoro autor jeździ na targi chyba "magia, coś tam".
Co do ataku na Kościół Katolicki, księży, to dlaczego tylko oni są "źli"...?
i to obowiązek, a może jakaś akcja dywersyjna
o atakach na Kościół, księży... można poczytać choćby w "gazecie żydowskiej dla polaków" Michnika, NIE itp. a gdzie jest mowa i prawda o tym jak podpalano i profanowano Kościoły, mordowano księży...
ale przecież żyjemy w kraju "wyznaniowym" ale tylko jedynego słusznego wyznania, gdy podpalono bramę przed cmentarzem żydowskim zaraz afera światowa, przepraszanie "prezydenta", który pewnie się poczuł sam urażony wszak ma takie korzenie.
Podobno "prawda ma wyzwolić", a ta lansowana powszechnie w mediach, jest za bardzo zmonopolizowana.
(25947)| Artii / Artur | data: 16.03.2014, godz: 22:36 |
Jezus Chrystus jest jedynym, Bozym rozwiazaniem problemu grzechu
i winy czlowieka. Tylko przez Niego mozesz poznac Boza milosc i
plan dla swojego zycia.
ON UMARL ZA NAS...
"W tym przejawia sie milosc, ze nie my umilowalismy Boga, ale ze On
sam nas umilowal i poslal Syna swojego jako ofiare przeblagalna za
nasze grzechy". 1 J 3,16
I ZMARTWYCHWSTAL
"Chrystus umarl za nasze grzechy... zostal pogrzebany... zmartwychwstal
trzeciego dnia, zgodnie z Pismem... ukazal sie Kefasowi, potem dwunastu.
Potem ukazal sie wiecej niz pieciuset braciom na raz". 1 Kor 15,3-6
I DLATEGO ON JEST JEDYNA DROGA
"Odpowiedzial mu Jezus: Ja jestem droga, prawda i zyciem. Nikt nie
przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie". J 14,6
Bog przerzucil pomost nad ta przepascia, ktora dzieli nas od Niego.
Poslal swego Syna, Jezusa Chrystusa, aby umarl za nas, ponoszac
w ten sposob kare za nasze grzechy.
Nie wystarczy jednak o tym wszystkim wiedziec...
(25946)| Aldona, lat 34, e-mail: adona25@wp.pl | data: 16.03.2014, godz: 17:24 |
Matka Boża z Jezusem na ręku......., tuląca Jego twarzyczkę pod swoim welonem... Jle razy widzę taki obraz bliska i gotowa jestem do płaczu. Dlaczego? Nie wiem.....Może dlatego, że z takiego obrazu bije taka miłość i opieka taka ochrona matczyna i jeszcze Jezus taki maleńki jak kruszynka przy swojej Mamusi. Boże Narodzenie już dawno odeszło w niepamięć, ale nigdy chyba nie przestanie mnie wzruszać ten obraz. (25945)| załamana, lat 26 | data: 15.03.2014, godz: 00:54 |
nie tak to miało być....
nie tak....
zepsułam wszystko....
jesteśmy narzeczeństwem od lipca 2013 roku we wrześniu tego roku nasze wesele chciała wytrwać ten okres narzeczeństwa w czystości trwaaliśmy ale coś w nas pekło i upadliśmy( żadnego współżycia nie było tylko pieszcoty) jeszcze w Wielkim Poście.... czuje się bardzo żle....nie wiem jak do tego doszło.... jestesm bezndziejna...
Boże proszę przebacz mi:(:(:( (25944)| jacek42 | data: 14.03.2014, godz: 09:08 |
Serce człowieka obmyśla jego drogę, lecz Pan kieruje jego krokami.
(Przysłów) 16,9 (25943)| Marco | data: 14.03.2014, godz: 00:38 |
Proszę o pomoc - podpisanie petycji mającej na celu wykreślenie proaborcyjnych zapisów w celach ONZ
http://www.citizengo.org/pl/5409-polsko-stoj-za-zyciem-negocjacje-onz?tc=ty&tcid=2623963
... przytoczę kilka myśli kardynała prymasa Augusta Hlonda, które są jakże aktualne dla obecnej sytuacji w Polsce i nie tylko
"Odbudować państwo - znaczy odbudować rodzinę, jej podstawę, jej godność, jej prawa, jej funkcje."
"Rodzina bez dzieci nie jest rodziną. Kult pieska zastąpić kultem dla dziecka. "
"Nie wolno obniżać ideałów chrześcijańskich. Nie wolno rezygnować z prawdy katolickiej. Nie wolno czynić ustępstw w tym, co jest prawem Bożym."
Dziękuję!
(25942)| jacek42 | data: 13.03.2014, godz: 18:08 |
Przesłanie Jezusa skierowane "do tych, którzy pokładali ufność w sobie samych, że są usprawiedliwieni, a innych lekceważyli" ujawnia zarówno istotę faryzeizmu, porażkę osób patrzących na innych z góry,"bo każdy, kto siebie wywyższa, będzie poniżony", jak i ścieżkę prowadząca do chwały: "a kto się poniża, będzie wywyższony". (Ew. Łukasza 18:9-12) (25941)
Jestem osobą szczęśliwą choć w moim życiu nie zawsze jest dobrze i często mam pod górkę z każdej strony atak na moją osobę. Ja nie po raz pierwszy byłem załamany i nie po raz pierwszy przeżywałem stres i depresje wiem co to jest i wiem jak się kończy. Ja zaufałem Jezusowi i chcę by to on mnie prowadził i by to on był częścią mojego życia. Jezus jest nie tylko moją drogą, ale przede wszystkim moim ratownikiem „Jezus Ratownik” Ja chce wziąć swój krzyż i iść za Jezusem, ale często jest trudno wziąć swój krzyż i iść za Jezusem, ponieważ problemy świata doczesnego i własne problemy i ułomności zastawiają drogę za Jezusem i zostajemy w tyle tak samo jest ze mną. Ja również zdaję sobie sprawę, że jestem człowiekiem ułomnym i słabym i bez Jezusa jestem pustą skorupą rzuconą na pustynną ziemię, która jest łatwym kąskiem dla wron i kruków. Moim celem jest głęboka modlitwa i doskonalenie się w modlitwie bo nie zawsze moja modlitwa jest miła Bogu, ale on wie, że jestem tylko szarym zwykłym człowiekiem, który nie różni się od innych zwykłych ludzi np. od moich braci i sióstr we wspólnocie Odnowy w Duchu Świętym. Ja owszem czuję się napełniony Duchem Świętym i powodowany jego wstawiennictwem napisałem ten list. Ja choć napełniony Duchem Świętym myślący by iść drogą Przykazań Bożych i drogą Jezusa świadomy ze swojej słabości i nicości potrzebuję nie tylko Jezusa, który jest drogą i prawdą, ale przede wszystkim potrzebuję modlitw ze strony osób trzecich ze strony innych ludzi. Ja jeszcze nigdy w życiu nie potrzebowałem modlitwy tak jak teraz a sam poświęcam się modlitwie by nie ulec szatanowi, pokusom i atakom ze strony złego.
W mojej pracy w której pracuję a wykonuję ciężkie prace polegające na sprzątaniu i się pracy nie wstydzę, ponieważ żadna praca nie hańby. W mojej pracy jest źle i obawiam się, że może być jeszcze gorzej a ja powinienem szukać pracy i w tej sprawie będę musiał wychodzić drzwiami a wchodzić oknem i muszę składać CV do instytucji w celu przyjęcia mnie w poczet nowych pracowników a jestem wszechstronnie uzdolniony i każdą pracę wykonam. A wracając do mojego zakładu pracy dodam, że każdy dzień w pracy jest nerwowy i jest w stresie, ponieważ nie tylko jedna koleżanka z pracy skarży na drugą w tym również na mnie to po za tym moja kierowniczka i zarazem inspektorka nadzoru za każdym razem mnie atakuje i o nawet drobny szczegół nie tylko zwraca mi uwagę, ale wszczyna awantury a ja osobiście nie chce wciągać się w jej gry czy w bezsensowne polemiki i kłótnie, ponieważ takie rozmowy są nie potrzebne a poprzez takie rozmowy nie zostanę zbawiony i takie bez sensu rozmowy nie są mnie potrzebne do zbawienia. A po ostatnich nie miłych sytuacjach wręcz przykrych zastanawiam się nie tylko nad zmianą pracy, ale przede wszystkim czy to nie mobing a ze strony kierowniczki pada wiele nie miłych słów i w jej słowach i gestach jest tyle zła, gniewu i nienawiści. Ja się za kierowniczkę modlę nie mogę czuć złości czy nienawiść do niej, ponieważ ona jest również moją siostrą tak jak każdy z nas. A my mamy wspólnego brata i wspólnego tatę w niebie . Ja w związku z sytuacją mam wiele pokus jedno najgorsze poddać się i dać za wygraną i podać się rozpaczy i zwątpieniu, ale nie mogę. Jest mi bardzo ciężko, atak jest wielki i jest ciężkiego kalibru w tym jest również działanie złego ducha, ponieważ od niego pochodzi zło i nienawiść. Ja nie mogę się poddać , nie mogę zwątpić, nie mogę się załamać muszę trwać w modlitwie by nie ulec pokusie. Jest dla mnie wielka próba a jednocześnie jestem słabym człowiekiem i brak sił do walki a ciężka walka przede mną. A dzień i biorąc pod uwagę dzień dzisiejszy i awanturę ze strony kierowniczki boję się, że jutro czy w przyszłym tygodniu powtórzy się to samo. W związku z tym muszę być silny a sił brak i tym bardziej muszę się modlić i trwać na modlitwie i tym samym muszę prosić innych o modlitwie bo zbliżający się okres w moim życiu będzie ciężki i będzie okresem próby a wcześniejszych prób nie przetrwałem choć teraz jestem bardziej napełniony Duchem Świętym nie mogę pozwolić by pycha mnie ogarnęła, ponieważ choć jestem napełniony Duchem Świętym chwila zwątpienia czy słabości może spowodować, że ulegnę pokusom, których obecnie jest więcej niż wcześniej. W Jezusie jest siła, w Jezusie jest uzdrowienie , w Jezusie jest nasze zbawienie. W obliczu kryzysu w pracy i złej sytuacji bardzo proszę w modlitwę za mnie i w mojej intencji tym bardziej, że potrzebuję modlitw, ponieważ znam swoją grzeszna naturę i swoje słabości a nie chce im ulec. Jeszcze raz proszę was o modlitwę za mnie gdyż baldachim modlitw może mnie ocalić i dać mi siły. A nerwu są ogromne i stres jest wielki a kilka dni temu przez nerwy prawie zasłabłem a mało brakowało bym runął na ziemię gdyż zaczęło mi się kręcić w głowie i nie mogłem panować nad nogami i tym samym nie mogłem chodzić i choć byłem w złym stanie nie zostałem zwolniony do domu z pracy lecz musiałem dokończyć pracę. Jeszcze raz proszę o modlitwę. Bardzo serdecznie dziękuję tym, którzy się za mnie modlą i jednocześnie ja z tego tytułu życzę tym ludziom dobrej woli by Bóg ich błogosławił wraz z synem Jezusem oraz z Jego matka i naszą matką Maryją. Niech was Bóg błogosławi i strzeże. Amen.
Pozdrawiam
Łukasz
(25940)| Elaxx2 | data: 13.03.2014, godz: 16:24 |
karina, znalazłam jakies wpisy twoje (??) z roku 2007...Czy ktoś podyskutuje..?ale o czym..? piszesz, ze kiedyś się tu dyskutowało...
http://adonai.pl/zrodelko/?choice=2amp;action=8050am&action=25250&poffset=499#wpisy (25939)| Artur "Artii" Wnęk, lat 39, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 13.03.2014, godz: 13:52 |
PRAWO CZWARTE
Musimy osobiscie przyjac Jezusa jako Zbawiciela i Pana.
Wtedy dopiero mozemy poznac i przezywac Boza milosc i Jego plan dla
naszego zycia.
MUSIMY PRZYJAC JEZUSA
"Wszystkim tym jednak, ktorzy Go przyjeli, dal moc, aby sie stali
dziecmi Bozymi, tym ktorzy wierza w Imie Jego"
(J 1,12).
PRZYJMUJEMY CHRYSTUSA PRZEZ WIARE
"Laska bowiem jestescie zbawieni przez wiare. A to pochodzi nie od
was, lecz jest darem Boga: nie z uczynkow, aby sie nikt nie chlubil"
(Ef 2,8-9).
Aby byc ZBAWIONYM trzeba przyjac DAWCE zbawienia, Jezusa Chrystusa,
osobiscie zapraszajac Go do swego serca i zycia.
Chrystus Pan mowi: "Oto stoje u drzwi i kolacze: jesli kto poslyszy
moj glos i drzwi otworzy, wejde do niego i bede z nim wieczerzal,
a on ze mna" (Ap 3,20)
Jezus pragnie wejsc w twoje zycie, aby z toba przebywac i
przemieniac ciebie. Z twojej strony przyjecie Jezusa oznacza:
-uznanie swojej grzesznosci i odwrocenie sie od grzechow
-zaufanie Jezusowi, ktory ofiarujac siebie, wykupil cie spod
panowania grzechu
-poddanie swojego zycia Jezusowi i Jego Slowu
Jezus chce wejsc w twoje zycie bez wzgledu na to, jaki jestes.
Potrzebuje tylko twojej decyzji, aktu wolnej woli:
"chce Panie, wejdz w moje zycie".
JAKI JESTES?
1. "JA" czlowiek na tronie swojego zycia (Chrystus nie zaproszony do zycia)
Rozne dziedziny zycia poddane wlasnemu "JA", czesto prowadzi
do niezadowolenia i niepokoju.
2. "CHRYSTUS" na tronie zycia - ja czlowiek przekazuje tron zycia
Chrystusowi. Dziedziny zycia pod kierownictwem Chrystusa,
ktory w zycie czlowieka wnosi harmonie i pokoj.
Ktore z tych dwoch przykladow przedstawia Twoje zycie?
Czy przyklad "2" przedstawia zycie jakiego pragniesz?
Dalsze uwagi wyjasnia Ci,w jaki sposob mozesz przyjac Chrystusa
jako swojego Zbawiciela i Pana.
MOZESZ PRZYJAC JEZUSA TERAZ PRZEZ MODLITWE
Pamietasz, w Apokalipsie (3,20) Jezus wyrazil pragnienie by wejsc
do twojego zycia.
Mozesz to uczynic dzisiaj, teraz! Bog zna twoje serce i nie zalezy
Mu na pieknych, starannie dobranych slowach, lecz na szczerosci
twojego serca.
Oto przyklad modlitwy:
"Panie Jezu, potrzebuje Ciebie, Uznaje swoja grzesznosc.
Otwieram Ci dzwi mojego zycia i przyjmuje Cie jako Zbawiciela i Pana.
Dziekuje Ci, ze umarles za moje grzechy na krzyzu. Prosze o Twoje
kierownictwo w moim zyciu. Ksztaltuj mnie wedlug Twojej woli".
Czy taka modlitwa wyraza pragnienie twojego serca?
Jesli tak, to modl sie w tej chwili aby Jezus mogl spelnic swoja
obietnice i zamieszkac w twoim zyciu.
JAK MOZESZ UPEWNIC SIE, ZE CHRYSTUS ZAMIESZKAL W TWOIM ZYCIU?
Czy propsiles Jezusa Chrystusa, aby wszedl do twojego zycia?
Czy uczyniles to szczerze?
Chrystus powiedzial, ze wejdzie do twojego zycia.
Czy moglby cie zawiezc? Na czym jednak opierasz swoje przekonanie,
ze Bog wysluchal twojej modlitwy?
(Na podstawie wiernosci i wiarygodnosci samego Boga i Jego slowa)
KIM JESTES W CHRYSTUSIE?
Jezeli otrzymales chrzest i przez wiare przyjales Jezusa Chrystusa,
mozesz miec pewnosc, ze:
* jestes nowym stworzeniem (2 Kor 5,17)
* jestes dzieckiem Bozym (Gal 4,6 ; J 1,12)
* w Chrystusie masz odpuszczenie grzechow (1 J 1,8-9)
* twoje cialo jest swiatynia Ducha Swietego (1 Kor 6,19)
* juz teraz zaczelo sie dla ciebie zycie wieczne (1 J 1,8-9)
A CO Z UCZUCIAMI?
Nie nasze zmienne uczucia, lecz obietnice zawarte w Pismie Swietym
sa nasza podstawa i autorytetem. Chrzescijanin zyje wiara w
niezmiennosc Boga i Jego Slowa. Wyobrazmy sobie taka sytuacje, jest
pociag, oznaczmy go nawiasem kwadratowym z napisem [FAKT] za nim
zwykly nawias i napis ktory symbolizuje wagony (wiara) i kolejny (uczucia).
[FAKT]-(wiara)-(uczucia)
pociag - wagon - wagon
Ten przyklad pociagu i wagonow ukazuje stosunek miedzy
faktem (Bogiem i Jego Slowem), wiara (nasza ufnoscia do Boga i
Jego Slowa), a uczuciami (roznymi reakcjami emocjonalnymi)
Pociag ciagnie za soba wagon. Jednakze bezcelowe byloby usilowanie
ciagniecia pociagu przez wagon. Wiara moze wyrazac sie uczuciowo,
ale uczucia nie sa sprawdzianem wiary i wiezi z Bogiem.
W relacji z Bogiem ufamy nie przezyciom czy doznaniom, ale Bogu,
ktory jest wierny i wypelnia to co obiecal (por.2 Kor 5,7)
(25938)| Beata | data: 13.03.2014, godz: 11:45 |
K.Z.R.
wiesz jak tez spotkałam niewierzących.. bardzo trudno ich przkeonać do wiary... o tym mówił ks Pawlukiewicz w homilii, oni nie słuchaja innych, pycha tez zwycięża ,że oni wiedzą swoje i najlepiej, że nikt im nie będzie narzucał w co mają wierzyć , wola być wolni.."nieograniczeni" przykazaniami, sami ustalają sobie moralność a nawet dekalog zachowań.
Skoro nie wierzą to sami są dla siebie Bogami. Jeden ateista z ktorym spotkałam sie przypadkowo na zabawie i świetnie sie bawiliśmy razem, też prawił mi swoje, ze w jego mocy jest wszystko, ze sobie życie tak realizuje jak sobie zaplanował i wszystko osiągnął co chciał.. i mimo ze rodzice go ochrzcili.. on nie potrzebuje "jakiegoś" Boga.. On sobie sam poradzi. Jedyne co mogłam dla niego zrobić to się modlę codziennie, i raz poszłam w jego intencji na mszę, nie wiem czemu ale na tej mszy łzy ciurkiem mi leciały...Myślę ze Pan Bóg już sam wykorzysta tę modlitwę.
Więc Twoje argumenty moga wydawac sie niewierzącym jako mało przekonywujące, niewiarygodne, bo oni wszystko na rozum biorą, nie pracowali z łaską ..
Ja próbuje rozmawiać z takimi ludźmi delikatnie, moze daje sie im do myślenia i kiedys o tym sobie przypomną..staram sie po przyjacielsku podejść, ze zrozumieniem.
Zgadzam się, że cieżko z nimi się zaprzyjaźnić bo jednak światopogląd jest ważny.. i są to duże róznice.. a oni nie mają żadnych zahamowań, nie rozumieją dlaczego z czegoś rezygnujesz, "tracisz" czas na mszę, pościsz, a im wszystko wolno oprócz kodeksu prawa cywilnego oczywiście.
Jeśli zle sie czujesz w takim towarzystwie, to odejdź po prostu, mozesz porozmawiac ale potem sie juz tylko módl za te osoby, To bardzo miła Bogu modlitwa jak sie modlisz o czyjeś nawrócenie, możesz Go tym nawet ubłagać w swoich sprawach. Bo modlitwa za kogoś bezinteresowna a szczegolnie o czyjeś zbawienie jest najmilsza z modlitw, Jezus umarł na krzyżu za kazdego nawet największego grzesznika i powiedzial ze Aniołowie w niebie się radują z jednego nawróconego grzesznika bardziej niż z 99 sprawiedliwych którzy nie potrzebuja nawrócenia. Pozdrawiam
(25937)| chwila | data: 13.03.2014, godz: 11:06 |
a może ma wpływ...
"Wszystko o mięsie [Specjalista radzi]
"Mięso czerwone zakwasza organizm, przyspiesza procesy starzenia, powoduje zapalenia, choroby autoimmunologiczne i choroby nowotworowe. Przyczynia się również do zwiększania poziomu agresji.
Mięso ryb oceanicznych najczęściej zatrute jest rtęcią"
(25936)| Agnieszka, lat 33 | data: 12.03.2014, godz: 22:45 |
witajcie, chciałam was poprosić o modlitwę w intencji odnalezienie Boga. Jestem w związku małżeńskim od 2008r. Rok po ślubie zaczeliśmy zauważać że oddalamy się od Boga. I tak wraz z tym wszystko zaczeło się "walić". W roku 2010 urodził się nam syn Karol. Teraz chcemy drugie dzieciątko ale narazie jest bez effektów. Coraz bardziej oddalamy się od Boga. Nie wiemy co robić. Szatan kusi i prowokuje mnie a bym pójść do wróźki tzn jest w tv taki kanał "kosmica tv". Nigdy tam nie dzwoniłam ale mnie ciągle korci. Jesteśmy daleko od Pana. Dlatego chce was poprosić o modlitwę w tej intencji. Chce że by nasze życie wreszcie zaczeło się znów rozkręcać. (25935)| Artur / Artii | data: 12.03.2014, godz: 22:08 |
Jezus uobecnia sie ze swoim zbawieniem przez Ducha Swietego.
To Duch Swiety sprawia, ze jest w tobie nowe zycie, ze jestes i czujesz
sie dzieckiem Bozym. On chce cie poprowadzic za Chrystusem i
wyposazac cie w Jego moc.
"A nadzieja zawiezc nie moze, poniewaz milosc Boza rozlana jest w
sercach naszych przez Ducha Swietego, ktory zostal nam dany" (Rz 5,5)
"Albowiem wszyscy ci, ktorych prowadzi Duch Bozy, sa synami Bozymi" (Rz 8,14)
Pan obiecal, ze Ojciec Niebieski da Ducha Swietego tym, ktorzy Go prosza (Lk 11,13).
Czy chcialbys uczynic to teraz?
Jest jeszcze jedno prawo, bez ktorego nie moze rozwijac sie nowe zycie w tobie!
(25934)| Monika, lat 40 | data: 12.03.2014, godz: 20:44 |
K.Z.R. lat 23 wiara jest darem i łaską. Dlaczego przeszkadza Tobie niewiara znajomych ?
Nie martw się o znajomych, raczej staraj się sama zgłębiać wiarę. Z historii znamy nawracanie na siłę. Bardziej dzisiaj potrzeba świadków. Jeśli widzisz, że osoby wokół Ciebie się śmieją i wprowadzasz dobrą atmosferę, to jest działanie Pana Jezusa.
Ostatnio zastanawia mnie dlaczego Pan Jezus uzdrawiając nakazywał milczenie. Wydaje mi się, żeby nie wynosić się nad innych. Każdy człowiek jest ważny w oczach Pana Boga. Jak dostrzegamy, że każdy człowiek ma swoje obowiązki i zadania to odkryjemy, że każdy z nas ma swoje miejsce na Ziemi. (25933)| chwila | data: 12.03.2014, godz: 15:18 |
Karinka
Nikt nikogo nie zmusza do czytania czyichś wpisów, nie ma tu wulgaryzmów, więc może bez przesady, nie zawsze i wszędzie jest słodziutko, nawet w najlepszych rodzinach są zgrzyty, a rodzina najbliższa nie jest tak liczna jak forum internetowe i trzeba się z tym liczyć, że im więcej ludzi tym więcej poglądów, ale też różnych reakcji, bo zły dzień czy pogoda.
Co do najeżdżania na Kościół, nie wiem co masz na myśli, ale jeśli uważasz, że jeśli w Kościele czy wśród Księży dzieje się źle, to nie powinno się o tym mówić/pisać a wręcz zatajać prawdę, bo coś dotyczy Kościoła czy Księdza, to ja nie rozumiem takiego podejścia i dla mnie kłoci się to z Chrześcijaństwem i Katolicyzmem.
(25932)| jacek42 | data: 12.03.2014, godz: 08:09 |
odpowiedż jest jedna ; postępuj w sposób godny Pana ,a po owocach ludzie Cię poznają.Wszystko jest w Biblii cała Prawda nic dodać nic ująć
(10) abyście już postępowali w sposób godny Pana, w pełni Mu się podobając, wydając owoce wszelkich dobrych czynów i rosnąc przez głębsze poznanie Boga.
List do Kolosan 1:10
(22) Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność,
List do Galatów 5:22
Jezus powiedział: Wróć do domu swojego i rozpowiadaj, jak wielkie rzeczy uczynił ci Bóg. I odszedł, rozpowiadając po całym mieście, jak wielkie rzeczy uczynił mu Jezus.
Ewangelia Łukasza 8:39
Człowiek, z którego Chrystus wypędził legion demonów usłyszał od Niego, że powinien powrócić do swych bliskich i zaświadczyć im o wielkim dobrodziejstwie, które wyświadczył mu Bóg. Składanie świadectwa nawrócenia ma wielką moc. Pewien młody człowiek wracał wraz z kolegami z izby wytrzeźwień. Jechali pociągiem i do ich przedziału wszedł mężczyzna, który opowiedział, jak Chrystus zmienił jego życie i uwolnił go od alkoholu. Ten młodzieniec wziął to sobie głęboko do serca, zaczął szukać Boga, nawrócił się.
(25931)| jacek42 | data: 10.03.2014, godz: 19:14 |
(1) Wtedy Jezus przemówił do ludu i do uczniów swoich tymi słowy: (2) Na mównicy Mojżeszowej zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. (3) Wszystko więc, cokolwiek by wam powiedzieli, czyńcie i zachowujcie, ale według uczynków ich nie postępujcie; mówią bowiem, ale nie czynią. (4) Bo wiążą ciężkie brzemiona i kładą na barki ludzkie, ale sami nawet palcem swoim nie chcą ich ruszyć. (5) A wszystkie uczynki swoje pełnią, bo chcą, aby ich ludzie widzieli. Poszerzają bowiem swoje rzemyki modlitewne i wydłużają frędzle szat swoich. (6) Lubią też pierwsze miejsce na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach, (7) i pozdrowienia na rynkach, i tytułowanie ich przez ludzi: Rabbi. (8) Ale wy nie pozwalajcie się nazywać Rabbi, bo jeden tylko jest - Nauczyciel wasz, Chrystus, a wy wszyscy jesteście braćmi. (9) Nikogo też na ziemi nie nazywajcie ojcem swoim; albowiem jeden jest Ojciec wasz, Ten w niebie. (10) Ani nie pozwalajcie się nazywać przewodnikami, gdyż jeden jest przewodnik wasz, Chrystus
Ew. Mateusza 23: 1-39 Całość (25930)| jacek42 | data: 10.03.2014, godz: 07:09 |
Bóg - Jego droga jest nieskalana, słowo Pana w ogniu wypróbowane; On tarczą dla wszystkich, którzy doń się chronią.
1 Księga Mojżeszowa 35:2
Jakub wezwał swych bliskich, by usunęli wszelkie bożki, które jeszcze pozostawili przy sobie i by przygotowali się na spotkanie z Bogiem. Każdy z nas powinien badać swe postępowanie i zwyczaje, by upewnić się, czy nie kalamy się niedobrymi wpływami, niezgodnymi z wolą Bożą. Chcąc naprawdę owocnie służyć Bogu, trzeba Mu się poddać, odwracając się od pogaństwa i grzechu. (25929)| K. Z. R., lat 23 | data: 09.03.2014, godz: 22:46 |
Witajcie,
mam do Was pytanie: jak postępować z niewierzącymi? Jaką postawę przyjąć? Mam kilku znajomych ateistów i zależy mi na tej znajomości. Próbowałam ich przekonać do wiary, ale bezskutecznie. Nie wiem, czy można nawracać ich na siłę, czy dać im wolną wolę i biernie się przypatrywać... Dodam także, że ich niewiara mi przeszkadza - nie wiem czemu. Nie uważam ich za ludzi gorszych etc., ale po prostu mi przeszkadza...
Pozdrawiam (25928)| Maja | data: 09.03.2014, godz: 18:04 |
do Artii
Artii - jestem z Tobą całym sercem. Dużo dobrego dały mi Twoje wpisy. Pozdrawiam. (25927)| Maja | data: 09.03.2014, godz: 18:03 |
Do X
Pewnie wystosujesz jakiś moralizujący komentarz w tej sprawie, ale ja uważam, że Artur ma prawo nie chcieć z Tobą pisać i z Tobą polemizować - nie musi - a Ty mu dogryzasz ... i nie rozumiem, czemu takim tonem w stosunku do niego się wypowiadasz. (25926)| X | data: 09.03.2014, godz: 12:48 |
Marcin
Tak, w sprawie Ukrainy wszyscy się dogadali, tak że już-"w ogólnych zarysach"-mają oni obraz tego, jaka będzie tam sytuacja po tych...wydarzeniach lutowych.
Co nie znaczy, że tamten teatr jeszcze trochę nie potrwa, trochę przepychanek i...drobnych"przesunięć" nie będzie miało miejsca...I że media-tematu Ukrainy-nie będą jeszcze "grzały"przez jakiś czas...Będą.
A o tym, że doszli do porozumienia świadczy fakt, iż wszyscy tam żyją, tzn.główni aktorzy tamtych zdarzeń.
To inaczej niż u nas, gdzie znów dał o sobie znać seryjny samobójca, który właśnie przebudził się z zimowego snu.Albo-został zbudzony, bo taka zaszła...potrzeba, gdyż-no właśnie-nie dogadali się pewni ludzie, bo jeden z nich zamierzał zeznawać w sądzie(jako świadek)w procesie tzw.mafii węglowej.Chciał...sypać towarzyszy.Chciał, miał zamiar, ale już tego nie zrobi, bo znaleziono go powieszonego...
Tak to już w Polsce jest:nie idzie się się dogadać, więc"sprawy"załatwia się inaczej...W sprawach międzynarodowych-jak widać na przykładzie Ukrainy-jest to łatwiejsze...Może też i życie im milsze?Na przykład taki Putin:widać życie mu jeszcze miłe, chce jeszcze trochę pożyć...Dlatego jest tak skory do porozumienia, do zgody, bo wie, że w przeciwnym wypadku zostałby zabity.
Przez kogo?Przez tych, którzy zabili Lecha Kaczyńskiego...
Dokładnie-przez kogo?
A dokładnie to przez tych, którzy-23 maja 1981 r., na Placu św.Piotra w Rzymie-chcieli zabić Jana Pawła II. (25925)| karina | data: 09.03.2014, godz: 11:51 |
żal, że juz nie jest to Źródełko co dawniej? :(
tyle było mądrych dyskusji, refleksji, a teraz wymądrzania,brak taktu wobec kogoś z kim się nie zgadza.. najeżdżanie na kościół..itd
a Jezus powiedział,że z każdego słowa nieużytecznego musimy się rozliczyć..
Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, wycina się i rzuca w ogień..
Każda negatywna myśl, każde sprzeczne z Prawem słowo i każdy samolubny czyn są bezużyteczne, gdyż pozbawione są boskiej siły. Są jak pnące się listowie, które usycha. (25924)| Artii do X-a | data: 09.03.2014, godz: 11:30 |
Panie "X", nikt nie broni Ci miec swojego zdania i slusznie, masz prawo je wyrazic ;) Nie rozumie w Twoim postepowaniu jednego. Akurat to omineles i choc nie wiem czemu, za to dowiedzialem sie ze jestem faryzeuszem ;) hi hi. Kolega komentuje moj wpis, Ty sie do tego odnosisz, nikt Ciebie chyba o to nie prosi. Tym bardziej ze kolega nie pisal swoich sugesti zlosliwie, ja ten jego wpis odebralem "POZYTYWNIE" a Ty mi wpierasz ze musze sie teraz postawic, ze tak sie wyraze, dac mu w ryja!!! Piszac tak bardziej obrazowo. Skoro tak tutaj ludzi bardzo umoralniasz, dajesz im dobre spojrzenie na rzeczywistosc, uswiecasz to Zrodelko to nie rozumie po co mam czuc uraz do kolegi, tego co napisal a napisal wedlug mnie pozytywnie :) Twoja dzialalnosc na Zrodelku mija sie z celem. Ja sam sobie dobieram znajomych, jak ktos mi nie pasuje to staram sie go unikac a nie wchodzic w relacje i sie frustrowac. To jest nawet zdrowe podejscie :) POZDRAWIAM CIE BARDZO SERDECZNIE ;) (25923)| Artii, lat 39 | data: 09.03.2014, godz: 11:16 |
Nie wystarczy sie na nowo narodzic, musisz wzrastac w nowym zyciu,
zyjac jako czesc Ciala Chrystusa tzn. Kosciola.
Chrystus daje ci jeszcze jeden dar, braterska wspolnote, poprzez
ktora chce ci dac doswiadczenie wzajemnej milosci i jednosci z innymi.
Jak roslina, ktora nie ma odpowiedniego srodowiska, wzrostu szybko
ginie, tak i my bez srodowiska wzrostu naszej wiary, jakim jest
wspolnota koscielna, szybko ja tracimy.
Jezus zapewnia nas o swojej obecnosci posrod wierzacych w Niego:
Bo gdzie sa dwaj lub trzej zebrani w imie Moje, tam jestem
posrod nich". Mt 18,20
Wejdz do wspolnoty chrzescijanskiej, w ktorej bedziesz wzrastal
duchowo poprzez:
1. Czytanie i rozwazanie Pisma Swietego jako slowa zycia (Dz 17,11)
2. Modlitwe wspolnotowa i osobista, codzienny dialog z Bogiem (J 15,7)
3. Laczenie sie z Chrystusem Zrodlem zycia poprzez liturgie, zwlaszcza
w sakramentach pojednania (J 20,22-23) i Eucharystii (J 6,53-57)
4. Ciagly wysilek nawrocenia tak jak przemiany sposobu myslenia i
dzialania (Ef 4,22-24)
5. Dawanie swiadectwa Chrystusowi poprzez zycie i slowo (Dz 1,8; Mt
5,14-16)
(25922)| Marcin do X | data: 08.03.2014, godz: 20:40 |
Eee nie powinieneś narzekać na polityków. Wyobraź sobie taką sytuację że oni się nie dogadają i wtedy...znajdziesz się w centrum działań wojennych i to nie z okularami do oglądania tych wydarzeń w 3D ale tak na żywo w realu...przyznaj że to niezbyt kusząca opcja (25921)| X | data: 08.03.2014, godz: 12:58 |
Artii
"Nie będę z Tobą rozmawiać, polemizować!"
"Zupełnie do siebie nie pasujemy!"
Czyli myślisz sobie tak:"Dziekuję Ci, Boże, że nie jestem jaki inni ludzie-jak ci wszyscy grzesznicy; że nie jestem taki jak ten X, ten grzesznik, który obraża bliźnich, który mówi tak, że innym ludziom jest przykro.Dziękuję Ci, dziękuję, Panie Boże, że jestem lepszy, że stoję wyżej od tego X-a i zupełnie do niego nie pasuję, że-w żaden sposób-nie można mnie z nim porównać!"
"Bądźcie jak duchowe pszczółki..."
"Wasz dom niech będzie pełen słodyczy, pokoju, zgody, pokory i pobożności, przejawiającej się w waszym zachowaniu."
Tak powiadasz...?I uważasz oczywiście, iż"Twój dom"jest właśnie taki?
Nieprawda-nie jest...
"Pełen słodyczy"to byłby on wtedy, gdybyś mówił tak, jak mówił Jezus, kiedy spotykał grzesznika.On wtedy nie powiedział:"Nie będę z Tobą rozmawiać, nie będę polemizować, bo zupełnie do siebie nie pasujemy-Ty grzeszniku, oszuście, zdzierco, cudzołożniku, oszczerco, który znieważasz, lżysz ludzi i mówisz tak, iż jest im przykro z tego powodu!Zatem-zejdź mi z oczu, zejdź mi z drogi, bo idę jedynie do tych, którzy są "duchowymi pszczółkami, "którzy są mnie godni."
Przeciwnie, Arturze drogi:On wtedy nie tylko że z takimi rozmawiał, nie odtrącał od siebie, ale szedł i szukał ich, wyszukiwał spośród tych, którzy, no, powiedzmy-byli trochę lepsi...Przychodzil do nich, przebywał pośród nich-nawet w ich domach, rozmawiał z nimi, biesiadował...
"Pełen pokoju i zgody(ten Twój"dom"), "byłby on wtedy, gdybyś tego pokoju i tej zgody naprawdę szukał i pragnął.Tak długo, aż w końcu byś znalazł, tzn.gdybyś wyciągnął te swoje ręce, otworzył to swoje serce i okazał miłosierdzie biednemu grzesznikowi, wybaczając mu i próbując pomóc, a nie mówiąc:"Wynoś się, nie chcę Cię tu widzieć!Nie pasujesz do mnie!;"a nie domagać, by nie przepuszczać tu wpisów, których nie chcesz widzieć...
"Pełen pokory" to byłby on wtedy, gdybyś tę pokorę rzeczywiście posiadał; gdybyś się nie wywyższał, tak jak ten faryzeusz z ewangelicznej przypowieści o faryzeuszu i celniku, która to przypowieść kończy się takimi słowami:"Bo każdy, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony."
Przeczytaj ją sobie, a ujrzysz-w postaci faryzeusza-samego siebie...
"Pełen pobożności, przejawiającej się w Twoim zachowaniu, "to byłby on wtedy, gdybyś modlił się za grzesznika, za oszczercę, za tego, który"tak pisze, że innym ludziom jest przykro, "gdyby zależało ci na tym, by ten ktoś zszedł z tej drogi, zmienił swoje postępowanie, a nie dążył jedynie do tego, by usunąć go ze swojej drogi, pozbyć się, dać kopa w d...i mieć...święty spokój. (25920)
W czwartek 6.03.2014 złożyliśmy wniosek w Urzędzie Miasta Wola o zamianę mieszkania z większego na mniejsze z powodu wysokiego czynszu i na wolnym rynku szukaliśmy osoby do zamiany mieszkania i się odezwała zainteresowana osoba i z nią w czwartek złożyliśmy stosowne dokumenty oraz wniosek. A podczas wypełniania wniosku czułem się jak bym był na komisariacie Policji tyle zeznań i tyle oświadczeń nawet na Policji wszystkich zeznań nie wymagają. Ale najważniejsze, że wniosek jest złożony i czekamy na odpowiedź. Mieszkamy na Warszawskiej Woli a mieszkanie to również jest na Woli i w związku z tym, że my zamieniamy się z większego na mniejsze osoba ma zostawić aneks kuchenny, który jest w pokoju. My się zamieniamy z 46,80 m.2 na 34 m.2 i są to dwa pokoje z aneksem kuchennym w pokoju bez kuchni, ale z balkonem. Boję się, że Urząd Miasta nie wiem z jakiego powodu, ale jakiś znajdzie, że odmówi zamiany mieszkania i boję się również tego, że osoba z którą się zamieniamy również nas oszuka i w związku z tym bardzo proszę was o modlitwę w tej intencji o pozytywną zamianę mieszkania i szybką decyzje w sprawie zamiany mieszkania oraz o modlitwę by osoba z którą się zamieniamy nas nie oszukała za modlitwę bardzo serdecznie dziękuję.
Pozdrawiam
Łukasz
(25919)| jacek42 | data: 07.03.2014, godz: 21:20 |
Odrzuciwszy więc wszelkie zło, wszelki podstęp i udawanie, zazdrość i jakiekolwiek złe mowy, jak niedawno narodzone niemowlęta pragnijcie duchowego, niesfałszowanego mleka, abyście dzięki niemu wzrastali ku zbawieniu.
1 List Piotra 2:1-25 całość
Chcąc dobrze odbierać Słowo Boże, trzeba odrzucić to, co mogłoby nam utrudniać przyswajanie sobie jego nauk. Należy także gorąco zapragnąć niesfałszowanego, zdrowego pokarmu, jakim jest Pismo Święte. Jakub ujął to tak: „Odrzućcie przeto wszystko, co nieczyste, oraz cały bezmiar zła, a przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze. Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie”. (25918)| Artii | data: 07.03.2014, godz: 13:27 |
Sw. Bernardyn ze Sieny oznajmia pewnego razu mieszkancom
Perugii, ze podczas nastepnej nauki pokaze im diabla z krwi
i kosci.
Perugijczycy zbiegli sie na kazanie, ktore zapowiadalo sie
sensacyjnie. W jego toku Bernardyn rzeczywiscie przypomina
swoja obietnice, a potem zaczyna wykrzykiwac strasznym glosem:
"Chcecie zobaczyc diabla ? Spojrzcie jeden na drugiego.
Wy bowiem jestescie prawdziwymi diablami" i ciagnie, omawiajac
przywary sluchaczy. (25917)| chwila | data: 07.03.2014, godz: 13:19 |
www.viva.org.pl/index.php?id=co_mozesz
(25916)| jacek42 | data: 07.03.2014, godz: 08:20 |
Obietnica
Ten, kto ma upodobanie w zakonie Pana, będzie jak drzewo zasadzone nad strumieniami wód, wydające swój owoc we właściwym czasie, którego liść nie więdnie, a wszystko, co uczyni, powiedzie się.
Księga Psalmów 1:3
Werset wybrany na dzisiaj pochodzi z Psalmu, w którym dokonano ostrego rozróżnienia między ludźmi prawymi a występnymi. Człowiek Boży nie słucha rad złych ludzi, nie obiera ich metod postępowania i unika ich towarzystwa. Czerpie siły duchowe i witalne z regularnego rozważania Słowa Bożego i doznaje pomyślności (1:2, 3). Ludzi niegodziwych czeka sąd i zguba, natomiast sprawiedliwi cieszą się uznaniem Boga (1:4, 5). (25915)| jacek42 | data: 07.03.2014, godz: 08:17 |
Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej, a zamknąwszy drzwi za sobą, módl się do Ojca swego, który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie.
Ewangelia św. Mateusza 6:6
Pan Jezus był zdecydowanie przeciwny wystawianiu swojej pobożności na pokaz. W jego czasach - podobnie ja obecnie - wielu było takich, którzy tylko zewnętrznie i pozornie okazywali cześć Bogu, podczas gdy ich serce było dalekie od Niego. Publiczna modlitwa jest nieodzownym składnikiem chrześcijańskiego nabożeństwa i jest jak najbardziej wskazana. Jednakże głównym miejscem, w którym w intymny sposób zbliżamy się do Boga w modlitwie jest nasz pokój, nasza komora modlitwy. Niech Pan uczyni nas autentycznymi chrześcijanami, bez względu na to, czy wielbimy Boga publicznie, czy też prywatnie (25914)| jacek42 | data: 07.03.2014, godz: 08:07 |
Bóg powiedział: Wszystko, co ja wam powiedziałem, starannie wypełniajcie. Nic do tego nie będziesz dodawał ani niczego od tego nie ujmiesz.
5 Księga Mojżeszowa 13:1
Najwyższy zabronił Izraelitom dodawania czegoś do Słowa Bożego i ujmowania z niego. Gdy uważnie przypatrzymy się wielu nowoczesnym przekładom Biblii, tak polskim, jak i zagranicznym, łatwo się przekonamy, że popularna jest praktyka okrajania Pisma Świętego. Na przykład w Ewangelii Mateusza 6:13 skrócono modlitwę "Ojcze Nasz", ujmując z niej Słowa: "Albowiem Twoje jest Królestwo i moc, i chwała na wieki wieków. Amen". Tymczasem autentyczność tego fragmentu jest potwierdzona przez takie dzieła starożytnych pisarzy, jak "Didache". Istnieje też inny sposób ujmowania czegoś z Biblii - twierdzenie, że pewne przykazania w niej zawarte są nieaktualne i były uwarunkowane kulturowo. Bojaźń Boża powstrzyma nas przed "majstrowaniem" przy Słowie samego Boga. (25913)| Artii | data: 06.03.2014, godz: 21:56 |
Badzcie jak male duchwe pszczolki, ktore niosa do swojego ula tylko miod i wosk. Wasz dom niech bedzie pelen slodyczy, pokoju, zgody, pokory i poboznosci przejawiajacej sie w waszym zachowaniu. Sw.o.Pio
(25912)| Artii do X-a, lat 39 | data: 06.03.2014, godz: 21:47 |
Artii do X-a:
Zeby bylo wszystko jasne, nie bede z Toba rozmawiac, polemizowac, wiec prosze nie zagaduj mnie. Zupelnie do siebie nie pasujemy, piszac na Zrodelku, robisz duze zamieszanie i zamet. Ja juz to co piszesz nie czytam. Chyba raczej w zyciu chodzi aby niesc milosc, pokuj, wiare... Ty tak piszesz ze wielu ludziom jest przykro :( Dziwie sie Tomkowi ze przepuszcza Twoje wypociny. Ostatnio kolega pisal tylko swoje sugestie i pisal to zyczliwie, Ty mi wpierasz ze obrazil mnie i teraz "MUSZE" sie postawic i wejsc z nim w konflikt. Blagam Panie "X" przestan juz pisac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Artii (25911)| asia | data: 06.03.2014, godz: 11:30 |
X-ie
ale Ty masz wiedzę! ciekawie się Ciebie czyta, pozdrowienia. (25910)| chwila | data: 06.03.2014, godz: 10:15 |
x
to ma być straszne czy śmieszne, jak zwykle nie dało się doczytać, nie lej tyle wody, bo szkoda :)
(25909)| jacek42 | data: 06.03.2014, godz: 09:10 |
Nakłońcie uszu na słowa ust moich!
Psalm 78:1
Zastanów się przez moment, jakie informacje albo jakie słowa najczęściej do ciebie docierają? Czy są to rzeczy, które wpływają na ciebie budująco, inspirująco, czy też jest wręcz odwrotnie? Telewizja, Internet, nauczyciele, rodzice, rówieśnicy, rodzeństwo są przekaźnikami wielu informacji nie tylko na twój temat , na temat tego, jak masz żyć i postępować. To co słyszysz, często głęboko zapada w twoje serce. Niestety nie zawsze są to słowa prawdy i miłości. Czasem słuchając innych można się załamać, stwierdzić, że do niczego się nie nadajemy. Dlatego też powinieneś nie tylko słuchać innych ludzi, ale przede wszystkim tego, co Bóg ma ci do powiedzenia w Swoim Słowie, w Biblii. Jego Słowa mają ogromną moc. Moc, która może odmienić twoje życie. Są prawdą, pokazują jak masz żyć, co robić, a czego nie robić. Są najlepszym drogowskazem dla ciebie. Słuchaj więc uważnie tego, co Bóg chce ci powiedzieć każdego dnia. Skupiaj się na Jego słowach, gdyż On nigdy cię nie okłamie i postępuj zgodnie z tym, co do ciebie mówi! (25908)| jacek42 | data: 06.03.2014, godz: 09:01 |
Gdy tedy obietnica wejścia do odpocznienia jego jest jeszcze ważna, miejmy się na baczności, aby się nie okazało, że ktoś z was pozostał w tyle.
1 List Pawła do Tesaloniczan 5:15
Tak łatwo przychodzi nam odpłacać złem za zło. Jeśli ktoś bliski, np. współmałżonek nas rani przykrym słowem lub gestem, nie oddawajmy pięknym za nadobne, lecz błogosławmy go. Gdy w reakcji na doznaną przykrość widzimy u siebie pierwsze oznaki rozdrażnienia, módlmy się, by Duch Święty zapanował nad naszym duchem. Pan wspomoże nas, byśmy nie popełnili głupstwa, którego byśmy potem gorzko żałowali. (25907)| jacek42 | data: 06.03.2014, godz: 08:56 |
Jezus powiedział: poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.
Ewangelia Jana 8:32
Jedynie ci poznają prawdę, którzy wytrwają w nauce Chrystusa. Trwanie w zdrowej, Bożej nauce jest jedną z cech autentycznego dziecka Bożego. Apostoł Jan napisał: "W was zaś niech trwa to, co słyszeliście od początku. Jeżeli w was będzie trwać to, co słyszeliście od początku, to i wy trwać będziecie w Synu i Ojcu". Czasami spotykam ludzi uważających się za chrześcijan, którzy odstąpili od fundamentalnych prawd Słowa Bożego i nie widzą w tym nic złego. Są też tacy, którzy nie trwają w czynieniu tego, co jest prawdą odnoszącą się do naszego życia. Trzymajmy się prawdziwej nauki Słowa Bożego i wprowadzajmy ją w czyn. (25906)| X | data: 05.03.2014, godz: 18:20 |
To ja tu się przygotowuję do wojny-to znaczy:do oglądania jej w telewizji, śledzenia w prasie-sprawiam sobie nowy fotel, robię zapasy jadła i picia, bo nie będę przecież o suchym pysku siedział nie wiadomo jak długo, zaopatruję się w agregat prądotwórczy(a to w razie przerw w dostawie prądu), nastawiam się na to ze wszystkich sił, całym sobą, tak jak każą mi to robić media(telewizja głównie, gdzie-przez cały czas-tylko"Ukraina i Ukraina, "Rosja i Rosja, "będzie wojna, będzie wojna"); gdzie całe programy informacyjne poświęcane tylko temu tematowi; gdzie znani(i poważni)politycy powtarzają słowa o III wojnie światowej, a okazuje sie, że nic z tego-że żadnej wojny nie będzie, bo znów jacyś ludzie, jacyś politycy z pierwszej ligi światowej, dogadali się i ustalili, co i jak ma być...
Więc wszystkie przygotowania poszły na marne...Wszystkie nadzieje na...widowisko, wielki spektakl, zawiedzine-w jednej chwili prysły...No jaka szkoda!
Skoro już się dogadali, uzgodnili co i jak, to mogli chociaż pomyśleć o tych wszystkich biednych ludziach, którzy tam, daleko, w tych krajach dobrobytu, sytości i nadmiaru dóbr wszelakich, doznali-w wyniku ich decyzji-głębokiego rozczarowania, zawiedzenia tym, iż nie zobaczą, nie będą oglądać tego, na co się tak mocno nastawili i zapewnić im jakąś rekompensatę za doznane...straty moralne w postaci, np.małego, drobnego starcia, utarczki, jakiejs małej wojenki...
Niechby tam trwała krótko, a i liczba ofiar nie była specjalnie szokująca, i ta krew niekoniecznie musiałaby tak chlapać, że operatorzy kamer byliby zmuszani co kilka minut przecierać ich obiektywy, ale żeby była!!Żeby nas nasyciła, zaspokoiła nasze gusta...
A tak co?Narobiono apetytu, a teraz każe się nam obejść smakiem, oblizać jedynie?
Mogli wziąć tych Kozaków, na przykład, i postawić naprzeciw nich Tatarów i banderowców.Następnie napuścić na siebie i..No..
Ale zaraz, nie, sily nie byłyby wyrównane-Kozaków pewnie byłoby za mało..
Nie dobrze, niech tak zostanie, a tylko Kozakom przydzieli się z kilkadziesiąt tysięcy rosyjskich więźniów-tych z najwyższymi wyrokami, tych najgorszych, którzy i tak nie rokują, nigdy się nie zresocjalizują-i to w najmniejszym stopniu, i niech walczą po ich stronie...
Jest z czego wybierać, skoro w Rosji siedzi w aresztach i kompaniach karnych prawie 900 tyś.osób.A warunki, w jakich siedzą, często są identyczne(albo i gorsze)z tymi, jakie panowały w obozach koncentracyjnych:ciągły głód, bicie, praca ponad siły, ciasnota w celach(czasem są to niecałe 2 m.kw.na więźnia).
Tak że nie ma obawy, że nie zgodzą się oni na mała wojenkę w zamian-jeżeli przeżyją, oczywiście-za darowanie reszty wyroku...
Jednak nikła jest nadzieja na to, jak się wydaje, bo ci politycy to myślą głównie o sobie, o swoich interesach, o swoich sprawach ipotrzebach...A z nami to się specjalnie nie liczą... (25905)| X | data: 05.03.2014, godz: 13:30 |
chwila alias ein moment...(jak rzekła wróżka do Hitlera, gdy ten spytał ją, ile mu jeszcze życia zostało.)
Jak to:w przypadku zabijania ludzi nie ma być wolnej woli?
No to jak-Twoim zdaniem-w tych krajach, w których obowiązuje prawo do wykonywania eutanazji, tamtejsi obywatele mieliby być temu prawu posłuszni i przestrzegać go?Przecież musi istnieć wolna wola, człowiek musi chcieć coś robić, musi wiedzieć, co robi...A tak-gdyby jej nie posiadał-to nie robiłby nic i to prawo byłoby martwe, bezużyteczne.W ogóle-bez sensu byłoby jego uchwalanie...Zresztą nie tylko jego, ale-wszelkiego...
A i wtedy, tzn.kiedy człowiek byłby pozbawiony wolnej woli, czyli-ubezwłasnowolniony, nie odpowiadający za to, co robi, mógłby(nie wiadomo, czym kierowany?)zabić sobie, kogo tylko chce-obojętne, i w żaden sposób nie można byłoby go ukarać, nie można byłoby nic mu zrobić.
Weźmy też sytuację, jaka wytworzyła się w Belgii, gdzie tzw.parlament uchwalił ustawę zezwalającą na zabijanie dzieci(a tamtejszy tzw.król podpisał)-wszystkich dzieci-od 0 lat:tam teraz jest tak, że można zabić każde dziecko, które będzie nieuleczalnie chore, albo będzie odczuwało ból, albo bedzie miało depresję i nie nie będzie miało ochoty żyć itp...Jednak postawiono też warunek, że oprócz tego, iż rodzice, rodzina, lekarz chcą dokonać morderstwa tego dziecka, to jeszcze samo dziecko ma też coś do powiedzenia i musi ono wyrazić zgodę...
Czyli-co?Czyli-nawet takie dziecko, takie małe, takie maleńkie, też musi mieć wolną wolę-musi chcieć i musi wiedzieć, czego chce?
Powstaje tylko pytanie:w jaki sposób dowiedzieć się od dziecka, które ma kilka miesięcy, że chce, by je zabito?Wbrew pozorom to wcale nie będzie takie trudne.Po prostu:taka matka, zamiast uczyć swego dziecka mówić słowo"mama"(które jest jego pierwszym, jakie wymawia)teraz będzie go uczyć słowa"zabić."
No i sprawa załatwiona.Wyobraźmy więc sobie, że oto lekarz i rodzice podjęli decyzję o zabiciu 6-miesięcznego dziecka i idą ku niemu, podążają pogrzebowym krokiem(choć ono jeszcze żyje).Ojciec ubrany na czarno, matka też(na twarzy ma woalka, by-choć częściowo-ukryć rozpacz), rodzeństwo-tak samo.Twarze smutne, poważne.Po policzkach spływają łzy.Lekarz wyjmuje strzykawkę, napełnia ją fenolem i...No właśnie-potrzebna jest zgoda maleństwa, a ono-jak na złość-nie chce dać głosu.Więc matka, podwijając woalkę, zbliża się ku niemu, nachyla, obejmuje czule(jak to matka), przytula do serca, głaszcze po główce, w sposób znany tylko im dwojgu mówi do niego, mając nadzieję, że się odezwie, że wypowie to słowo, które zna...Lecz, nic z tego-ono milczy, jakby przeczuwało coś złego-tak samo, jak przeczuwają zwierzęta na chwilę przed ich ubojem, przed ogłuszeniem i poderżnięciem im gardła.
Dziecko milczy-jest kłopot...No to-myśli matka-"może go połaskotać,wtedy powinien"przemówić...?"I tak robi:łaskocze, mrucząc-gili, gili...Jeszcze raz-gili, gili...
Dobre posunięcie:dziecko wypowiada słowo"zabić..."Tylko takie, bo innych przecież nie zna...Potem jeszcze dwa razy:"zabić, zabić..."
Warunek spełniony:zgoda dziecka-wyrażona dobrowolnie(głośno i stanowczo)-jest!
Lekarz zatem bierze szprycę i....
Dalej nie mogę...Zbyt wrażliwy jestem, by pozwolić sobie na dalszy, jakże drastyczny opis... (25904)| jacek42 | data: 05.03.2014, godz: 08:09 |
..:. zaufanie .:..
Niech twoje serce nie zazdrości grzesznikom, lecz niech zawsze zabiega o bojaźń Pana, bo wtedy jest przed tobą przyszłość i twoja nadzieja nie zawiedzie.
Przypowieści (Przysłów) 23,17-18 (25903)| jacek42 | data: 04.03.2014, godz: 17:18 |
(13) Niechaj nikt, gdy wystawiony jest na pokusę, nie mówi: Przez Boga jestem kuszony; Bóg bowiem nie jest podatny na pokusy ani sam nikogo nie kusi. (14) Lecz każdy bywa kuszony przez własne pożądliwości, które go pociągają i nęcą; (15) potem, gdy pożądliwość pocznie, rodzi grzech, a gdy grzech dojrzeje, rodzi śmierć.
List Jakuba 1:1-27 Całość (25902)| jacek42 | data: 04.03.2014, godz: 17:09 |
Jak żyć
Jego dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.
List św. Pawła do Efezjan 2:10
Miłosierny Bóg z miłości ożywia ludzi duchowo martwych dzięki dziełu dokonanemu przez Chrystusa (2:4-7). Zbawienie jest Bożym darem, dziełem łaski Bożej, której człowiek chwyta się przez wiarę, lecz nie jest ono zasługą człowieka ani jego uczynków (2:8, 9). Ludzie, którzy skorzystali już z tego daru, są nowym stworzeniem w Chrystusie i dziełem Boga, który przeznaczył ich do spełniania dobrych uczynków, bowiem prawdziwa wiara nie może się bez nich obejść (2:10). (25901)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |