Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Beatadata: 12.01.2014, godz: 12:00

ja tez się zgadzam z przedmówcami i z X- cyt: NIE dla zwolennika zabijania dzieci nienarodzonych, uśmiercania osób starszych, nieuleczalnie chorych, "kłopotliwych"dla społeczeństwa, a-już niedługo-pewnie i dzieci chorych na raka... NIE dla człowieka krzyczącego:"Róbta, co chceta"

albo ratujemy ludzi...albo demoralizujemy, nie mozna propagować działań przeciw zyciu jednocześnie ratując innych..to co.. chore serce dziecka(na którego pieniadze da WOŚP) wazniejsze jest od nienarodzonego, starego... nieuleczalnie chorego? tych można od tak sie pozbywać? to nie są ludzie?
to jest ABSURD.. pod przykrywką.. szlachetnego celu..a ile zła przy tym.. i namawiania ludzi do zła..
my tez bedziemy kiedys starzy, chorzy..może nieuleczalnie i Pan Owsiak stwierdzi ze nas lepiej się pozbyć zeby było więcej na kampanię.. orkiestrę..dla chorego na serce dziecka..a w tym wszystkim najwazniejsza Orkiestra.. nie tyle cel.. co zbiórka pieniedzy. Ten człowiek tak przez media wykreowany "wyświęcony" niczym anioł może doprowadzić do tego że przyszłemu pokoleniu nie bedzie przeszkadzała eutanazja wlasnej matki.. tego własnie chca na zachodzie..Gender... uświadamiają dzieci że można będzie moralnie usunąć własnego rodzica by nie musiec sie nim zajmować gdy będzie uciązliwy i schorowany.

(25750)
Elaxx2data: 12.01.2014, godz: 10:39

...są tysiące innych organizacji i fundacji, które pomagają różnym ludziom. Ale wiem też, że Pan Bóg działa przez ludzi, a ludzie Ci w XXI wieku potrzebują profesjonalnego sprzętu do niesienia skutecznej pomocy medycznej. I jakoś nikt inny poza WOŚP tego sprzętu im nie dostarcza. Bez tego sprzętu z czerwonymi serduszkami wiele dzieci by nie przeżyło. Dlatego oficjalnie wspieram i namawiam do wspierania WOŚP.

(25749)
Elaxx2data: 12.01.2014, godz: 10:31

chwila - popieram twoje zdanie o pomaganiu...
Nie dotrze sie do ludzi,ktorzy maja duze mozliwości ..bez niczego.Cudów nie ma. Trzeba najpierw wpakowac duzo pieniedzy w coś,by potem to przyniosło tez pieniądze.I nikt nic innego nie wymyśli.
Zawsze mówię: nie wierzysz mu? IDŹ i zrób to sam! To taki problem? Ruszyc cztery litery, namawiąć ludzi, chodzic po sponsorach,przekonywac do czegoś,czego nie chcą sluchać, zjednac ludzi,ze maja stać w mrozie i deszczu,..To tak łatwo? Idz i pokaz co ty potrafisz!
Juz nie jeden taki był,ze gdy zobaczył SWOJE WŁASNE DZIECKO w inkubatorze z czerwonym serduszkiem WOŚP ,przymknął się. Troche pokory,latwo jest krytykować ale samemu cos ruszyć,to sie nie chce.
chwila,dzieki za post.Ja dam na WOŚP.

(25748)
Aldona, lat 34data: 11.01.2014, godz: 22:55

X
Nie plątaj w to wszystko Pana Jezusa. Zarzuciłeś mnie nonsesownymi domniemaniami, wyssanymi z palca. Abstrakcyjnymi bzdurami po prostu chamskimi. Uważasz, żeś dobrze zrobił? Moim zdaniem postąpiłeś głupio i jeszcze dziwisz się, że zareagowałam jak zareagowałam.Ja już o tym staram się nie pamiętać, potraktować to jak jakiś epizot, tylko już mi o tym nie przypominaj.Co do wejścia do elity, to nie grozi mi to w ogóle, jak w ogóle nie chciałam do niej wchodzić, ale mam prawo do zadawania pytań. Atakujesz mnie bezpodstawnie, a potem jeszcze mówisz, że potraktowałam cię żle za nic. Czy to już nie jest przesadą?Bo moim zdaniem to jest szczyt wszystkiego.

(25747)
Aldona, lat 34, e-mail: adona25@wp.pldata: 11.01.2014, godz: 22:29

X
Za nic nie zamierzam Cię przepraszać, niech to będzie dla ciebie nauczką, że nie osądza się ludzi nie znając ich. A co do wejścia do elity, to nie grozi mi to w ogóle.

(25746)
Xdata: 11.01.2014, godz: 19:34

Wczoraj przeczytałem, że Anders Breivik skarzy się na warunki, w jakich jest przetrzymywany.Twierdzi, ze są okropne, bardzo trudne.Tak trudne, iż boi się, że nie przeżyje.Wspomina też o torturach, jakim jest poddawany.A tak w ogóle to uważa, że chodzi o to, by zmusić go do popełnienia samobójstwa.
Czy to już przypadkiem nie przesada...?
Nie no...Żeby tak traktować więźnia, skazańca!Gdzie te normy europejskie, te prawa człowieka..?!Przecież jeżeli skazuje się człowieka na długoletnie, cieżkie, wyniszczaące wiezienie, to chyba jakieś-przynajmniej względnie znośne-warunki należałoby mu zapewnić?Tak mi się wydaje, bo nie jestem ani karnistą, ani specjalistą od więziennictwa, resocjalizacj więźniów...
Dlaczego go się tak traktuje?Nie wiem...Czy on, ten Breivik, na pewno narobił więcej szkód, dokonał większego spustoszenia, dopuszczał się poważniejszych działań destrukcyjnych itp.aniżeli taki jerzy Owsiak?
Bynajmniej!!
Chociaż, jak twierdzą niektórzy, sprawa nie jest jeszcze rozstrzygnięta, bo przecież może zdarzyć się, iż uda mu się zbiec z więzienia(bedzie to niezwykle trudne, ale może się udać, zobaczymy)...A wtedy, jak już będzie na wolności, to-prawdopodobnie-postara się dowieść, iż to jemu należy sie palma pierwszeństwa..."w tym temacie, "a nie jakiemuś tam Owsiakowi...

(25745)
Xdata: 11.01.2014, godz: 19:15

Marco

Popieram, oczywiście-NIE dla Owsiaka!!Zdecydowanie, stanowczo, z całą siłą i...jeszcze tak jakoś, że ująć tego nie potrafię...
NIE dla zwolennika zabijania dzieci nienarodzonych, uśmiercania osób starszych, nieuleczalnie chorych, "kłopotliwych"dla społeczeństwa, a-już niedługo-pewnie i dzieci chorych na raka...
NIE dla człowieka krzyczącego:"Róbta, co chceta, "tzn:"Nie wierzcie w nic, buntujcie się przeciwko waszym rodzicom, wychowawcom, księżom.Odrzućcie zasady rodem ze średniowiecza, wyzwólcie się z ciemnogrodu!"
NIE dla człowieka zachęcającego młodych ludzi do brania narkotyków(niby"miękkich"), picia alkoholu i zainteresowania się ideologią niektórych sekt, a nawet wprost namawiającego do wstępowania w nie..

(25744)
Marcin, lat 30, e-mail: marcin1900@interia.pldata: 11.01.2014, godz: 16:49

Witajcie
Chętnie poznam znajomych,przyjaciół z woj.łódzkiego.Może ktoś tu zagląda..Ciężko tak kogoś poznać i to jest smutne:(

(25743)
Xdata: 11.01.2014, godz: 12:55

Marco

Nie wiem, o jakim szczycie mówisz, i chyba mnie to nie interesuje...?
Nie, nie zamierzam tego dociekać, nie chce mi sie myśleć..Głowa mnie trochę boli..
Zresztą, jak wiadomo, każdy człowiek to kosmos, a więc to, co mu siedzi w tej jego głowie jest tak wielkie, obszerne, skomplikowane, "pokręcone, "itp., że szkoda na to czasu...
Zresztą myśl sobie, co chcesz, nie będę w to wnikał...Skoro jesteś czegoś pewien, to bądź...

Choć zupełnie nie mam pojęcia, o czym mówisz, to jednak-tak nieśmiało, tak cicho-zapytam:sądzisz, że to ten szczyt to już...Himalaje, że to już Mount Everest...?
Chyba nie...Na pewno..
Oczywiście nie wiem, o co chodzi..Całkowicie.

(25742)
Xdata: 11.01.2014, godz: 12:44

Aldona

Ależ zostałem przez Ciebie potraktowany...I to właściwie za nic..
Jeszcze-choć tyle czasu już upłynęło od chwili, gdym odebrał Twe, jakże okrutne, słowa-odczuwam wielką przykrość, tak wielką, że aż strach..
Nie pisałbym o tym, ale istnieje możliwość tego, iż nie tylko że poczuję się lepiej, ale że...znacznie lepiej, o niebo lepiej,a nawet-prawie tak dobrze, jak przed..., nieważne...
Widzisz, gdybyś powiedziała, gdybyś potrafiła zdobyć się na to, by-podobnie jak Pan Jezus-wybaczyć mi, szczerze;by wyrzec to-głośno i przekonywująco, to naprawdę coś...Pan Jezus wybaczył swoim katom, swoim oprawcom, a Ty potrafisz?Załóżmy nawet, że byłem Twoim oprawcą, prześladowcą może raczej, choć i to nieprawda, ale-załóżmy.I co Ty na to, jaka będzie Twoja reakcja..?Weź też pod uwagę to, że Jezus miał o wiele, wiele więcej do wybaczenia, a jednak zrobił to...Wybaczył bezpośrednim winowajcom, a także tym drugim, ważniejszym, czyli Żydom(Bogobójcom)..
Jeżeli to zrobisz, jeżeli tego dokonasz, to będziesz naprawdę WIELKA...Tak, wiem, co mówię...Wtedy będziesz mogla zaliczyć się do tej-jak powiadasz-arystokracji..Do tej elity, o która tak dopytujesz...

Jeszcze jedno, bardzo ważne:ja Cię wcale nie proszę o to, byś mi wybaczyła, bo-wbrew pozorom-wcale nie jest mi to potrzebne...potrzebne to jest, owszem, ale-Tobie..
Teraz jest jeszcze trudniej, prawda?No ale-spróbuj..wedrzeć się do elity..
Powodzenia.

A jak już to zrobisz, bo zakładam, że zrobisz, to wtedy raz jeszcze zbierz się w sobie, że tak powiem, i wyraź swój głęboki smutek i żal z powodu tego, że uczyniłaś mi, co uczyniłaś, słowem-poproś mnie o wybaczenie tego, co mnie uczyniłaś...
Jezeli i to Ci się uda, to miejsce w ELICIE masz zapewnione-na stałe...

(25741)
Artiidata: 10.01.2014, godz: 18:24

Rowniez w udzielaniu nagan trzeba byc milym i grzecznym. Sw.o.Pio

(25740)
Elaxx2data: 10.01.2014, godz: 12:01

Aldono,
ja odpowiedziałam na Twoj post.

Może sie tak nie denerwuj,jeśli ktos wysnuwa jakieś wnioski,to czemu cie one tak denerwują,skoro sa to dla ciebie obce osoby? mysle ze dystans nie zawadzi.Tak bardzo cie obchodzą opinie obcych ci ludzi? daj spokoj...niepotrzebnie marnujesz życiowa energie na takie rzeczy...

(25739)
chwila data: 10.01.2014, godz: 10:53


Dziś w radiu jeden z księży opowiadał o Owsiaku i od początku było dla pomagania Tak, dla Owsiaka Nie. Właśnie za jego poglądy. Były kiedyś jakieś oskarżenia o przywłaszczania przez niego pieniędzy...
Mi się jednak wydaje, że poglądy cóż każdy może mieć swoje... a jak ludzie mogą korzystać z zakupionych z naszych pieniędzy urządzeń, bo Państwo tego nie zrobi a dzięki temu poprawia się zdrowie, to jakie znaczenie mają poglądy?
Czy gdy ktoś ma chore czy umierające dziecko i potrzebne są ogromne pieniądze na operację to nie przyjmie ich od ateisty? Czy rodzice woleliby poświęcić swoje dziecko, bo uprzedzenia, bo duma, bo coś...
Rozliczenia chyba tez są dostępne i Izba skarbowa czuwa.
Zawsze osoby, którym się nie podoba, że on zgarnia czyjeś pieniądze może to zgłosić to do Prokuratury, nie musi dawać swoich pieniędzy a jak uważa że Owsiakowi tak dobrze to taka osoba sama może założyć fundację.
Wydaje mi się, że jest trochę rozwiązań a nie tylko puste gadanie malkontentów

(25738)
Teresa, lat 33data: 10.01.2014, godz: 00:36

Bardzo proszę o modlitwę za mnie i za moje dzieciątko w brzuchu.mam podejrzenie o zahamowanie wzrostu dziecka i bardzo sie boję że je stracę;/ :(bardzo chce mieć todziecko bo razem z mężem długo się staraliśmy i do dziś wszystko było dobrze:(

(25737)
znalezione w neciedata: 09.01.2014, godz: 23:58

http://www.wosp.org.pl/fundacja/rozliczenia_finansowe

(25736)
aldona, lat 34, e-mail: adona25@wp.pldata: 09.01.2014, godz: 23:20

Do Osoby lat 42
Nie mówię o różnicach międzyludzkich wynikających z wykształcenia, czy z innych względów, tylko pytam się z czego wynika to, że do jednych ciągnie się bardziej niż do drugich, bo mają w sobie coś magnetycznego, coś z tak zwanej wyższej półki, dlaczego jest tak, że nie jednokrotnie mówi się, że tacy ludzie to są elitarni .J wreszcie ostatnia rzecz mnie zastanawia, czy ten magnetyzm jest nabyty czy wrodzony. J nie mów do mnie jak do idiotki, że mam pomyśleć. bo tyś mnie nie zrozumiał zwyczajnie. Co sprawia, że ze zdaniem innych człowiek się liczy, a ze zdaniem kogoś innego nie?

(25735)
Marcodata: 09.01.2014, godz: 19:36


tak NIE dla całej szmiry z WOŚP

jak można popierać taki chłam, jąkała jest za aborcją i eutanazją !!!
poza tym to raczej żadna akcja char
ytatywna, kupujesz swoje serduszko za tyle ile wrzucisz, prawdziwa pomoc jest dla mnie wtedy gdy nie otrzymujesz nic, czasem tylko piękny zwrot "BÓG zapłać"

jest w Piśmie Świętym taki fragment o faryzeuszach, darach, i niech nie wie prawa ręka co czyni druga ... a jak tu nie wiedzieć jak widać i ma być widać

X zdobyłeś kolejny szczyt... zgadnij jaki ???


nawracanie żydów... może wcześniej poczytać trochę o nich, o historii Polski, ich wpływie destrukcyjnym...
według pewnego profesora, żyd nawróci się wtedy, jeśli zrezygnuje ze swojego wybraństwa, i tu jest problem, goj nie zrozumie jak można zrezygnować ze wszystkich bogactw świata, gojów którzy mają być ich sługami, a żydówki mają rodzić bez bólu... i jak tu z tego zrezygnować, a miał przyjść mesjasz i im to wszystko dać, pewnie dlatego tego "samozwańczego mesjasza" woleli ukrzyżować.


(25734)
****, lat 42data: 09.01.2014, godz: 17:21

Do Aldony, lat 34

A gdzie Ty przeczytałaś lub usłyszałaś, że wszyscy ludzie są tacy sami? Każdy człowiek jest inny. Ludzie nie są produkowani w zakładzie jak np. butelki lub samochody. A z czego wynika ta ich różnorodność? Pomyśl trochę. Korzenie, urodzenie, wychowanie, wykształcenie itd.....itd....
Nie wiem, czy taka odpowiedź wystarczy.
Pozdrawiam

(25733)
BBdata: 09.01.2014, godz: 11:39

drodzy źródełkowicze polecam plan rekolekcji:
szczególnie zwrócćcie uwagę na - Jezus wzruszył sie głęboko- na te rekolekcje trzeba zapisywac sie kilka miesiecy wcześniej bo jest tak chętnych. A warto.
http://gajdy.pl/index.php/rekolekcje

(25732)
BBdata: 09.01.2014, godz: 00:17

do Asi
ja nie wierze... wierze natomiast ze Bóg moze wplynac na nasze losy...ale jesli Go prosimy o prowadzenie..zaufamy ..a przeciez mamy wolny wybór, wiec jak moze byc przeznaczenie ze np ktos umarl z wypadku? skoro mial zyc ale pijany go zabil..to był jedynie dopust Boży..ale przede wszystkim wynik konsekwencji grzechu... albo ktos kierowal sie majątkiem czy urodą..zamiast rozsadkiem, dojrzałością.. i wybral sobie nieodpowiedzialnego małżonka czy to przeznaczenie? mozemy wpływac na swoje losy..poprzez wybory, decyzje..tylko zalezy kto jest naszym panem.. czy ulegamy namietnoscią, modzie..swojemu wygodnictwu.. tym co narzucają nam media... czy kierujemy sie sercem..wiarą..wiele zależy od nas... czasem najwięcej...ale człowiek lubi zrzucać odpowiedzialność na przeznaczenie.. pozdrawiam

(25731)
WOŚP Nie!data: 09.01.2014, godz: 00:08

niestety nie bede wspierac pana Owsiaka..! dlaczego bo on nawet nie musi pracowac nic nie robi oprocz tych imprez..duzo zadymy.. zaistnienia w mediach jak bohater..lekka dobra passa.. w ten sposob zgarnia niezla kase z naszych pieniedzy..pare sprzetow kupi bo jakze trzeba to udowodnić jakoś pieniadze publiczne.... naglosni to w mediach... a ile poszlo pieniedzy na zle rzeczy,to są miliony!!!! na promowanie sekty na rospasanie mlodych alkoholowe imprezy..ile zgorszenia... promocji anty religijnej..? o tym nikt nie mysli i naiwni ludzie mysla ze ich nieraz wdowi a moze wiekszy grosz idzie na calkiem zbożne cele.. no dobrze sobie to pan Owsiak wymyslil sposob na zgarnianie milionow.. kosztem czego?

nie można czynić dobra kosztem czegoś..

ile pieniadzy ofiarowuje biednym Caritas Polska i one są dobrze wykorzystane nie na ..promocje.. ale o tym sza..

(25730)
pomagamdata: 08.01.2014, godz: 22:52

http://www.siepomaga.pl/r/youtuberzydlawosp

Pomagajmy Razem dla dzieci i starszych.

Niech to będzie dar z serca dla innych.

(25729)
Aldona, lat 34, e-mail: adona25@wp.pldata: 08.01.2014, godz: 22:26

Rozmawiacie tutaj o wszystkim i o niczym. Ja miałam ważne dla siebie pytanie i chciałam na nie uzyskać odpowiedź. J to znaczy że ja nie mam co robić? Wy po prostu jesteście zamkięci we własnym klanie i kręcicie się w okół własnej osi.J nawet niech mi nikt nie próbuje mówić , że tak nie jest.Nie będę się nikomu spowiadać ile czasu spędzam przed komputerm, to jest moja sprawa jak i to czy pracuję czy nie pracuję, nikomu nic do tego! Absolutnie nic. Zamknięci we własnym klanie, we własnych sprawach, a ja ten spokoj zakłóciłam.Zwłąszcza wkurza mnie to, że ktoś mając nikłe pojęcie o jakiejś osobie, wydaje o nim wyroki, wyssane z palaca. A ten X to dobry cwaniak, uważaj x nie bądź taki do przodu bo ci tyłu zabraknie.

(25728)
Aldona, e-mail: adona25@wp.pldata: 08.01.2014, godz: 22:12

X

Guzik Cię to obchodzi ile czasu spędzam w internecie, nie będę się przed Tobą ani przed nikim tłumaczyć.Nie będę się też tłumaczyć, czy pracuje czy nie pracuję, a jak mi się w życiu powodzi to też nie jest twoja sprawa! J jakim prawem Ty nie znając mnie wypowadasz takie a nie inne zdanie o mnie? J wsadż sobie w tyłek tą swoją wrażliwość! To tyle ode mnie.

(25727)
dorota, e-mail: dotta@onet.pldata: 08.01.2014, godz: 21:42

podpisz petycję ratujacą zycie chrześcijanki skazanej na śmierć

http://www.citizengo.org/pl/signit/2289/view

(25726)
jacek42data: 08.01.2014, godz: 20:13

Każdy zaś niech bada własne postępowanie, a wtedy będzie miał uzasadnienie chluby wyłącznie w sobie samym, a nie w porównaniu z drugim". Porównywanie się z innymi jest puste i zwodnicze. Ważniejsze od tego jak wypadam na tle innych jest to czy jestem osobą lepszą niż byłem czy tylko lepszą od innych? Galacjan 6,1-18

(25725)
Asia, lat 27, e-mail: acwiek.ah@poczta.fmdata: 08.01.2014, godz: 19:21

Wierzycie w przeznaczenie?

(25724)
dawiddata: 08.01.2014, godz: 18:47

proszę o modlitwę,abym wyzwolil się z mego nałogu

(25723)
Asia, lat 27, e-mail: acwiek.ah@poczta.fmdata: 07.01.2014, godz: 21:44

Wszystko w Bogu Kochani

(25722)
Łukasz, lat 30, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 07.01.2014, godz: 19:32

Cześć

Znalazłem taki artykuł
http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,1283,nie-pisz-na-swoich-drzwiach-kmb.html
Chciałbym się zapytać czy na drzwiach 6 stycznia piszę się K+M+B 2014 czy może pisze się C+M+B 2014
Bardzo bym prosił o odpowiedź,

Pozdrawiam
Łukasz

(25721)
Xdata: 07.01.2014, godz: 19:28

Aldona

Ty chyba dużo czasu spędzasz, czyli-tracisz go, siedząc w internecie...Zresztą, w tym realnym świecie, pewnie też nie jest lepiej, co?
Pracujesz, robisz coś?Raczej nie..Rodzice utrzymują?Jeśli tak, no to..dobrze, nie wszyscy muszą za...., tzn.zapracowanymi być...A chciałabyś pracować?Chyba nie wiesz..?Raczej nie, prawda?Tak, ciężko by Ci tam było, nie potrafiłabyś się tam odnaleźć, "nie pasowałabyś tam, "-w tej"pracy..."
Wiesz, to dlatego, iż powiedziałaś, że pewnie"szkoda Ci odpowiadać, "ja tak tu...coś piszę..Ujęło mnie to, taki już wrażliwy jestem..
O czym to ja..?A, o pracy...O czym by tu jeszcze?Może o..życiu?Tak, oprócz pracy jest jeszcze życie(i oprócz internetu)...Ale co by tu o nim...?Że jest ciężkie?No, jest...Ale za to szybko mija, leci jak szalone...Patrz, w tym roku skończysz już 35 lat.Nie ma co się przejmować-chyba tego nie robisz?Pamietaj, ze z każdym upływającym rokiem nabywasz nie tylko mądrości(nie tylko zyciowej), doświadczenia, ale również...O tym to już innym razem..

(25720)
Elaxx2data: 07.01.2014, godz: 16:04

@Aldona..- nie ma ludzi jednakowych,i to nawet dobrze.!! Co do arystokracji to mam taki przykład: moj kolega miał kolegę z rodziny arystokratycznej,tylko zubożałej przez wojnę...I ten jego kolega wzrastał owszem ze wszystkimi wzorami swej rodziny plus zyczajne bytowanie z kolegami i koleżankami szkolnymi.I jednak ten chlopak sie rzeczywiscie odróżniał od rówieśników:na wycieczkach pił z filiżanki ( żadne jednorazówki nie wchodziły w grę) ktore brał ze sobą i był taki grzeczny w stosunku do kobiet. Czyli są chyba jakies takie odmiany z górnej półki :)))

@X - mowiłam o małoletnich,czyli takich do 18 rż.Skąd przypuszczenie,ze 12- latki? A zresztą jak kumaty,to zrozumie...wberw pozorom oni wcale nie zrównuja wszystkiego z seksem. Bez odbioru.

(25719)
chwila data: 07.01.2014, godz: 13:33

Beatko

Ja nie chce usprawiedliwiać Twojej koleżanki , może ona nawet była wyrachowana, nie znam się za bardzo na tym, ale chyba depresja to psychika i właśnie można powiedzieć, że ktoś stracił rozum. Są takie stany depresji, jak ludzie leżą i patrzą w sufit i nie ma z nimi kontaktu, to jak to podsumować...Wydaje mi się, ze niekoniecznie jak ktoś jest dobry i wrażliwy to taki będzie jak zachoruje, nie możemy wiedzieć jaka będzie reakcja umysłu i mózgu danego człowieka, nie możemy powiedzieć, że tylko narzeka i narzeka albo chce więcej, no narzeka bo w jego głowie jest to tak urządzone.
Patrz na niemowlę, nie ma jeszcze świadomości, nie wie co jest dobre co jest złe i weźmy pod uwagę niemowlę, które często płacze, nie wiemy co mu jest, nie powie nam o tym, nie wiemy jak mu pomóc i taka sytuacja może trwać i trwać kilka miesięcy, czy ktokolwiek odwróci się od takiego dziecka, czy rodzice powiedzą mamy dość twojego płaczu (no oprócz tych, którzy potrafią je pobić do nieprzytomności a nawet śmierci) czy rodzice, dziadkowie zostawią takie dziecko samemu sobie, nie bo zdają sobie sprawę, że coś mu jest i samo sobie nie poradzi. I chyba tak powinniśmy traktować ludzi z depresją. Tzn. ja nie myślę teraz o tym, żeby sprawować nad nimi opiekę, bo od tego są specjaliści, ale tak jak napisałam traktować ich ze świadomością co w nich siedzi i albo ich wspierać dobrym słowem, przytakiwaniem albo nie mówić nic, co by jeszcze mogło pogorszyć ich stan a może dla nich kiedyś jeszcze zaświeci słońce, czego życzę na Nowy Rok wszystkim więcej SWIATŁA

(25718)
Artur "Artii" Wnęk, lat 38data: 07.01.2014, godz: 10:35

NA NOWY ROK:
Zrzuc swa troske na Pana, a On cie podtrzyma. (Psalm 55)

(25717)
Artii, lat 38data: 06.01.2014, godz: 20:44

Tylko cierpienie pozwala duszy powiedziec z calym przekonaniem: Moj Boze, dobrze wiesz, ze Cie kocham! Sw.o.Pio

(25716)
Zdzichu spod piątkidata: 06.01.2014, godz: 19:33

drogi Iksie. Co do nawracania Żydów... Jest takie znane i bardzo trafne tutaj powiedzenie, by nie zmieniać kogoś ale siebie. Jak my - znaczy się: chrześcijanie - WRESZCIE się ponawracamy ku >prawdzie o miłości

(25715)
Xdata: 05.01.2014, godz: 19:11

Elaxx2

Jakim cudem, 12-letnie dziecko, średnio rozgarnięte, a nawet bardziej, może zrozumieć tzw.przesłanie"Blaszanego bębenka, "nie wiem?

"Moja koleżanka tak robi i nawet się sprawdza."
W jaki sposób się sprawdza?Że dzieci-jak do tej pory-nie zaczęły włazić do łóżek dorosłym, jakimś wujkom, na przykład...?

Widzę, iż nie masz ochoty rozmawiać, ani to o kulturze, ani pewnie o polityce, ani, np.o religii, czy też-wierze...Trudno.
Gdybyś jednak mogła, gdybyś zechciała, to bardzo ucieszyłoby mnie, a raczej-pomogło, Twoje zdanie odnośnie przywołanej już kwestii, czy też-propozycji.Chodzi o ten Rok Modlitw...Bo, widzisz, mam kłopot.Nie wiem, czy Rok Modlitw o Nawrócenie Żydów będzie poprawne, czy aby na pewno będzie dobre?
Czy nie byłoby lepiej zastąpić słowo"Modlitw, "słowem"Modlitwy"?
Bo jeżeli będzie-"Modlitw, "to-tak mi się wydaje-może nie tyle, że nie odda to sensu całej idei, bo-odda, ale będzie można odnieść takie wrażenie, iż te modlitwy są jakieś takie...pojedyncze, luźne;jakoś tak"porozrzucane...,"prawda?Brakować będzie tej takiej, no...ciągłości, czy też...Sam nie wiem..
A gdyby było "Modlitwy, "to wtedy wrażenie jest inne(choć nie ono jest tu najważniejsze).I skuteczność byłaby pewnie większa, tzn.rychlej nastąpiłoby to, co i tak kiedyś nastąpi, tzn.nawrócenie Żydów...Dlaczego?A dlatego, że wtedy wyglądałoby to tak, iż-tak naprawdę-to jest tylko jedna modlitwa-taka wielka, silna, potężna, która rozpoczyna się w dniu 1-ym stycznia, a kończy w dniu 31-ym grudnia.Oczywiście, odmawiana z przerwami, codziennie może nawet i inna, różna;może i tych modlitw jest bardzo dużo(bo tak by było), ale odnosiłoby się wrażenie, że jest tylko jedna...Ta..."siła"byłaby inna, o wiele większa..
Widziałbym także inną nazwę, ale dłuższą, np.Rok..., nie, to nie...Nie może być za długa..To musi być krótko, bo siła wyrazu(w tym wypadku-przekazu), może być osłabiona...
Gdybyś miała jakiś pomysł, to jestem otwarty...Ale wiesz-krótko, syntetycznie...

(25714)
Aldona, lat 34, e-mail: adona25@wp.pldata: 05.01.2014, godz: 15:04

No to jak się nie chce nic mówić, to i z pustego Salomon nie naleje jak się to mówi, ciekawe jest jednak to, że na inne tematy leje się tutaj rzeka słów, a mi to szkoda odpowiadać...

(25713)
Xdata: 04.01.2014, godz: 13:20

Alicja

Depresja.Nie, chyba nie znam nikogo, kto cierpiałby na nią...Choć może stykam się czasami z kimś, kto uważa, że na nią choruje?Trudno powiedzieć, trudno się rozeznać, bo depresja to dzisiaj takie słowo-wytrych, którym szermuje się bez opamiętania...Jeśli już, to powiem, że spotykam ludzi, którzy bredzą coś o depresji, a tak naprawdę to chora jest ich dusza...A tu, niestety, sami muszą sobie pomóc..Mogą, pomagając sobie, wykorzystać osobę księdza, skorzystać z sakramentu pokuty, eucharystii, słuchać kazań...I Pismo św.czytać...Tak, oczywiście..Wszystko tak...z siebie, w ramach pomocy sobie, bez angażowania nikogo z zewnątrz, bez wchodzenia, zagłębiania się "w ten świat, "bez jałowego brnięcia w nim, bez szukania, tzw.wsparcia ze strony"ludzi tego świata..."

Znalazłaś pracę?Znalazłaś, tzn.zatrudnili Cię...A zrobili to, bo szukali kogoś z grupą inwalidzką...Pracowałaś, to prawda...Ale krótko..Dlaczego?Bo pewnie zdawałaś sobie sprawe z tego, że Cię obserwują, oceniają-na każdym kroku, że każde Twoje potknięcie zostanie wychwycone?
Rozchorowałaś się?Depresja?Ale dokładnie, to co?Apatia, zniechęcenie i..takie tam?
No dobrze, jeszcze wiele tych"takich tam, "ale co poza tym?Gdzie to, co najważniejsze, gdzie istota, no właśnie-czego?Choroby?Czy ja wiem..
Przykro mi to pisać, ale nie sądzę aby obecny rok był pomyślniejszy od tego, który minął...

(25712)
Xdata: 04.01.2014, godz: 12:45

Alicja

Albo taka sytuacja:załóżmy, że 10-letni chłopiec buntuje się przeciwko rodzicom, mówiąc:"dziś(a jest niedziela)nie pójdę z wami do kościoła."Rodzice na to:"jeśli nie pójdziesz, to także-przez cały tydzień-nie będziesz mógł nigdzie wyjść z kolegami-będziesz siedział w domu."Chłopiec ten myśli przez chwilę i-w końcu-decyduje się jednak być posłusznym, idzie do kościoła.
Zakładajmy dalej:wieść o tym dochodzi do"odpowiednich uszu, "np.jakiegoś-"nowoczesnego"-psychologa, człowieka"odpowiednio" wykształconego, znającego dobrze ostatnie...mody, wymogi i inne trendy...I cóż teraz on zrobi?Nic nie zrobi, uda, iż nic nie słyszał, że nic do niego nie doszło?Oczywiście, że nie...Zacznie...działać.Wieść się rozniesie(wskutek donosu-"gdzie trzeba"), "odpowiednie służby" zostaną uruchomione.Zaczną łazić po szkole, po sąsiadach, po krewnych i wypytywać, głównie o dzieci, ale i też o wszystko, co się w tej rodzinie dzieje?Będą szukać pretekstu, by objąć tę rodzinę ścisłym dozorem.Jak już znajdą(a znajdą), no to wniosek do sądu i..gotowe..
Potem będzie już z górki, bowiem rodzice, zdziwieni takim obrotem sprawy, staną się coraz bardziej podrażnieni, nerwowi, nie będą mogli zrozumieć, co się dzieje?Bedą popełniać błędy...Zaczną krzyczeć na dzieci, na siebie nawzajem, może uderzą dziecko raz, drugi...?I..gotowe, można wszczynać procedurę o odebranie dzieci tym rodzicom, tzn.wystarczy jedna, krótka opinia biegłego, w tym przypadku-psychologa, i sąd-bez jakiegokolwiek, bliższego przyjrzenia się sprawie-wydaje wyrok:"zabierać."
Oczywiście, na jakiś czas, ale pod warunkiem, że rodzice"zmienią podejście..."(do swoich dzieci), a dokładnie mówiąc-będą regularnie przychodzić do poradni psychologicznej, gdzie odpowiedni"inżynierzy"ich przerobią, "uświadomią..."Wybiją im z głowy, że można wychowywać dzieci, np. według innego światopoglądu niż ten, jaki oni wyznają, jaki oni uważają za jedyny i słuszny.

(25711)
Elaxx2data: 04.01.2014, godz: 09:57

@ Aldona - czytałam,ale coś nie mam inwencji twórczej by tworzyc jakiś elaborat w tym temacie.A napisać jedno zdanko nie ma sensu...;)))
@ X oglądałam i czytałam Blaszany Bębenek, książka lepsza od ekranizacji..Co do oglądania przez małoletnich: ten film pozwoliłabym oglądać młodemu, a w scench wiadomych kazałabym odwrócić sie.Moja koleżanka tak robi ze swoimi dziećmi i nawet sie sprawdza...Przesłanie Blaszanego Bębenka jest inne niż uprawianie seksu, naprawdę..

(25710)
Beatadata: 03.01.2014, godz: 14:17

Chwila te kolezanke znam nie od dziś, zawsze taka była, w lepszym czasie też szukała sponsorów, cioć z ameryki.. to potem wykorzystywala to w chorobie..chciała by zawsze tak było, by ktoś jej prezentował. Ale nie twierdzę ze wszyscy tak samo robią..Ogólnie mówię ze niektórzy nie potrafią docenić pomocy i jeszcze ciągle im źle..i oczekują że wszystko powinno im pod stopy. Znam inna kolezanke schizofremia, depresje, mysli samobójcze ale ona nic tak nie wymusza na ludziach... ma gest. Wydaje mi sie, że jaki kto jest w dobrym czasie , ile ma serca dla ludzi, taki w chorobie nawet w depresji nie będzie zbyt uciążliwy, wymagający. Jeśli ktoś nie wypracuje w sobie dobrych cech.. to tym bardziej w chorobie będzie uciążliwszy. Chyba ze choroba psychiczna i nie wie co robi bo stracił rozum lub nie ma świadomości..to inna sprawa. Ale mówię o tych pozostałych. I to zauważyłam, osoby wrażliwe, otwarte dla innych, gdy same zachorują nie mają wygórwanych oczekiwań i łatwiej im pomóc.


(25709)
Xdata: 03.01.2014, godz: 13:01

Alicja

Popatrz, jeżeli nawet Ty, która nie oglądasz telewizji ani prawie nie czytasz prasy, uważasz, iż należy-z jednak dość błahego powodu-odbierać dzieci matkom, to nietrudno sobie wyobrazić, do jakiego stopnia, tzw.społeczeństwo-korzystające, na okragło, z tych"dóbr"-jest już zmanipulowane, "uświadomione"i zatrute ma umysły oraz serca.Dowód?Na przykład:kiedyś, wcale nie tak dawno temu, gdy zginęło dziecko, np.pod kołami samochodu, wypadając z okna, wpadając do studni, to wszyscy współczuli jego matce, bo wiedzieli, co ona musi przeżywać.A jak jest dzisiaj?Dzisiaj taką matkę najchętniej by powiesili, i to na miejscu, bez sądu.Dlaczego?Bo-media...Telewizja, prasa, radio...zrobiły swoje...
Ale to jeszcze za mało.Trzeba więcej, trzeba przejąć całkowitą kontrolę nad dzieckiem, nad jego wychowaniem, wyrwać go spod opieki rodziców.Jak to robić?Np.namawiać ludzi, by donosili(jak psychologowie), gdy tylko "dzieje się coś złego..."Tyle, że to"coś złego, "to już może być pojedynczy klaps, lub szlaban(np.na oglądanie telewizji), jaki dostało dziecko, bo nie posłuchało rodziców, nie było im posłuszne.

(25708)
Artiidata: 03.01.2014, godz: 10:53

Przed toba zycie i smierc, co ci sie podoba, to bedzie Ci dane. (por.Syr.15,17)

(25707)
Artur "Artii" Wnęk, lat 38, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 02.01.2014, godz: 22:10

Nie wiem jak Bóg mowi do Ciebie ale do mnie przemawia przez:

http://www.youtube.com/results?search_query=WILKI+DWA.+Odcinek+3%3A+Niemo%C5%BCliwe&sm=3

(25706)
Artiidata: 02.01.2014, godz: 10:43

Badz milosniczka milczenia, pniewaz wielomostwo nie jest nigdy bez winy. sw.o.Pio

(25705)
niunia, lat 24data: 01.01.2014, godz: 19:39

Witam:-) Nie wiem czy powinnam tu pisac ale szukam pomocy...rok temu poznalam chlopaka zauroczylam sie byl wspolny sylwestr bylismy razem z 2 miesiace i nagle cisza dzwonilam posalam nic w koncu dalam sobie spokuj ( pracuje daleko i bywa w domu rzadko) Po jakims czasie sie odezwal tlumaczyl ze nie mogl zrobic innaczej problemy w pracy chcial sie spotkac ale ja unikalam kontaktu czasem pisal nawet zadzwonil rozmawialismy jak kolezanka z kolega dwa miesiace temu sie spotkalismy przypadkowo przeprosil poprosil o druga szanse dalam mu ja tylko ze po naszym spotkaniu on na drugi dzien wyjechal za granice bedzie tam pol roku dzwoni pisze teraz tylko pisze zaczynam czuc ze mu na mnie nie zalezy nie potrafie mu ufac choc on twierdzi ze by mnie nigdy nie oklamal modle sie zeby dostac znak czy to jest ten chlopak z ktorym chce spedzic zycie ja wiem ze go kocham bo czekalam caly rok na niego kazda wiadomosc kazdy usmiech jego przepelnia mnie radoscia ale i zazdrosc i brak zaufania sprawia ze bardzo cierpie i dla swojej wygody chce zakonczyc ta znajomosc. nie wiem juz co mam robic nie potrafie mu okazac co czuje czasem mysle ze nie nadaje sie do zwiazkow i bede cale zycie samotna

(25704)
aldona, lat 34, e-mail: adna25@wp.pldata: 01.01.2014, godz: 19:22

No i co? Nie znajdzie się nikt kto zechciałby mi odpowiedzieć? Nikogo?

(25703)
Alicja do X, lat 25data: 01.01.2014, godz: 18:28

Drogi X, poruszyły mnie Twoje dwie ostatnie wypowiedzi (widniejące z datą 29.12.2013) co do zepsutych Świąt i ogólnie sytuacji na Źródełku. No i jeszcze ta wcześniejsza o depresji, skierowana do Łukasza.
Próbuję uporządkować nieco myśli, bo chciałam w kilku punktach odpowiedzieć na tak obszerne Twoje wypowiedzi.

1. Depresja. Czy sam znasz depresję albo osobiście kogoś, kto na nią cierpi? Ja znam i mogę powiedzieć, że nawet całkiem sporo osób. Nawet sama choruję na coś podobnego (tak konkretnie to na chad, ale nie o tym chcę teraz powiedzieć). Sytuacja NIE wygląda tak źle, jak ją opisujesz. Na chorobę psychiczną zachorowałam w wieku 22 lat, chociaż już wcześniej były pewne sygnały, które wskazywały na moje "ryzyko zachorowania". No ale do rzeczy. Mam w bardzo bliskiej rodzinie prawnika, który sam mając siostrę chorą psychicznie pracował w MOPSie jako doradca od strony prawnej dla ludzi w trudnych sytuacjach życiowych. I co się dowiedziałam? Dzieci zabierają takim osobom, które piją, leczą się psychiatrycznie JEŚLI SĄ ZAGROŻENIEM dla otoczenia, również dla własnych dzieci! Wiem, że są takie przypadki, widziałam. Odpowiednie służby muszą interweniować, jeśli np. 20-latka piła, zaniedbywała swoje małe dziecko i wzięli ją do szpitala psychiatrycznego, a ojcem dziecka jest jeszcze niepełnoletni chłopak. Przykład prawdziwy, w którym dziewczyna zapowiadała, że będzie walczyć o dziecko. Ja przepraszam (tak na marginesie), ale ja bym się bała jej oddać dziecko...
Wracając do depresji. Fakt, zachorowałam z dala od domu rodzinnego. Ale studia skończyłam. Nikt nie kładł mi kłód pod nogi, żebym nie mogła skończyć szkoły, a skończyłam w międzyczasie studia w stolicy (licencjat) i kontynuowałam je w innym mieście (magisterka). Pracować, dostałam pracę w rodzinnym mieście, gdzie akurat szukali kogoś z "grupą" (tak, mam grupę inwalidzką), pracodawca dobrze wiedział, że leczę się psychiatrycznie. Niestety nie wyrobiłam i praca na pełny etat spowodowała zaostrzenie choroby, dlatego obecnie nie pracuję. Absolutnie nie dlatego, że leczę się psychiatrycznie, tylko dlatego, że ogólnie zachorowałam. Mam nadzieję, że Nowy Rok będzie w tej kwestii bardziej pomyślny dla mnie.

2. Telewizja. Telewizja to zło. Chociaż rozsądnie dawkowana i tylko określone, z góry zaplanowane, wartościowe filmy, jak najbardziej popieram. (Ja sama wolę oglądać je na komputerze, nie cierrrrpię reklam). W sumie komentując Twoją wypowiedź co do telewizji, nie wyobrażam sobie dni przedświątecznych i Wigilii spędzić przed telewizorem. Może dlatego, że wychowałam się w domu, gdzie telewizora nie było od mojego 7-go roku życia. No i jestem kobietą, a panie jak wiadomo, sporo czasu spędzają w kuchni. I w tej opinii, że nie warto oglądać telewizji utwierdzają mnie takie wypowiedzi jak Twoja. Poza tym za dużo polityki po prostu nie mogę słuchać, o czym napiszę w kolejnym punkcie.

3. Smoleńsk. Pamiętny dzień 10 kwietnia 2010 r. To właśnie wtedy zachorowałam... Pisałam wtedy artykuł o jednej ze stewardess do studenckiej gazety. O Natalii Januszko, która studiowała na tej samej uczelni. Cały tydzień nie spałam, zbierając materiały do artykułu, uczestnicząc w uroczystościach, śledząc wszystkie informacje na jej temat... Kiedy zobaczyłam, jak postępują "dziennikarze", jak wręcz żerują na tym temacie, załamałam się. Gdzie kodeks, gdzie etyka? Dość powiedzieć, że od tamtej chwili ani razu nie oglądałam telewizji, a gazety czytam tylko wtedy, gdy muszę.

Mimo tego wszystkiego życzę Ci wszystkiego dobrego w tym nowym 2014 roku. Alicja

(25702)
Artur "Artii" Wnęk, lat 38, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 01.01.2014, godz: 16:30

W "NOWYM ROKU" zyczymy ogromu Bozej Milosci i wiekszego zaufania w Bogu, Jego ekonomi. Zyczy Artur z rodzina. PS. IN GOD WE TRUST :)

(25701)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej