| Artii | data: 24.11.2013, godz: 14:18 |
Najwazniejszym momentem naszego zycia na ziemi jest chwila smierci. Dokonuje sie wtedy sad, w ktorym raz na zawsze decyduje sie wiecznosc czlowieka, jego zbawienie albo potepienie. Kochajacy Bog przekazuje nam te prawde w Pismie sw.: "postanowione ludziom raz umrzec, a potem sad" (Hbr 9, 27). Po smierci nie ma juz mozliwosci powrotu do zycia ziemskiego. Czlowiek zyje na ziemi tylko jeden raz. Pan Bog przestrzega: "Nie zapominaj, ze nie ma powrotu" (Syr 38, 21a).
(25550)
Cześć, przeczytałam, że tu się 20 małżeństw poznało może moje będzie 21 :) ? (25549)| aldona, lat 34, e-mail: adona25@wp.pl | data: 22.11.2013, godz: 21:33 |
O Matko Boża jakaś Ty jest piękna, jaka czysta jaka pełna Bożej harmonii, jaka delikatna jaka święta, nosiłaś w sobie Światłość Przedwieczną, błogosławiony jest Owoc Twojego Łona. (25548)
Wpiszcie na FACEBOOKU: akademia rozwoju rodzica, zapraszamy :) (25547)| Artii | data: 22.11.2013, godz: 18:30 |
Ile seksu przed slubem, tyle placzu po... (25546)| Dawid | data: 21.11.2013, godz: 22:09 |
prosze o modlitwe, brak mi sił (25545)| Artur "Artii" Wnęk, lat 38, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 20.11.2013, godz: 23:20 |
WITAJCIE :)
Organizujemy ta akcje i zapraszamy Was :)
http://www.akademiarozwojurodzica.pl
(25544)| Artur "Artii" Wnęk, lat 38 | data: 20.11.2013, godz: 17:27 |
"Szczycie sie Jego Swietym Imieniem; niech sie weseli serce szukajacych Pana. Rozwazajcie o Panu i Jego Potedze, zawsze szukajcie Jego Oblicza" /Ps.105/
(25543)
Witam szukam przyjaciela który głęboko wierzy w Boga. Jestem spokojną, miłą i wrażliwą
dziewczyną. Mam 17 lat poszukuje kogoś komu nie obce są wartości chrześcijanskie. Lubie długie spacery,
przejażdżki rowerowe, muzykę, książki . Jestem samotna być może dlatego że jestem trochę
nieśmiała :)
lidka177@gmail.com (25542)| chwila | data: 18.11.2013, godz: 11:13 |
Beatka
Napisałam, że jesteś bardzo aż za bardzo rozsądną osobą i chwała za to, ja to w Tobie podziwiam, to oczywiście zaleta, wszystko co piszesz to WIELKA WARTOŚĆ ... ale też myślę, że jest druga strona medalu... przez swój nad-rozsądek:) wydaje mi się, że Twoje postrzeganie kogoś, potencjalnego kandydata i postrzeganie swojego życia, przyszłego życia to chyba zbytnie badanie i analizowanie. Oczywiście i tak uważam, że jak pojawia się ktoś ten ktoś wymarzony i nas zaczaruje to przynajmniej w jakimś stopniu traci się rozsądek i to jest MIŁOŚĆ a skoro tak nie było albo pozwoliliśmy, że to coś nas ominęło to...warto czekać . Wiek temu nie przeszkadza, są różne wydarzenia losowe i w każdym wieku można napotkać swoje szczęście, czego Ci życzę z całego serca i jak najszybszego spełnienia:)
(25541)| Artur "Artii" Wnęk, lat 38 | data: 17.11.2013, godz: 17:36 |
Wprowadzajcie zas slowo w czyn, a nie badzcie tylko sluchaczami oszukujacymi samych siebie. (Jk 1,22)
(25540)
Jestem bardzo smutna.
Mieszkam w Balinie koło Chrzanowa w Małopolsce.
Nie u mnie w Balinie żadnej wspólnoty przy kościele pod wezwaniem Chrystusa Króla.
Bardzo mi brakuje w moim otoczeniu koleżanek wierzących które lubią pogłębiać swoją wiarę i lubią jakieś rekolekcje.
Dziewczyny z Krakowa i okolic odezwijcie się do mnie!
Proszę Was!
Pragnę mieć koleżankę z którą bym mogła czasem porozmawiać raz na jakiś czas
i uczestniczyć z nią w rekolekcjach np.w Czernej w Karmelu.
Lub dla Kobiet u redemptorystów w Krakowie.
Dziewczyny i Panie różne wieku z Krakowa z Katowic i okolic piszcie do mnie. (25539)
Witam szukam przyjaciela który głęboko
wierzy w Boga, jestem spokojną, miłą i wrażliwą
dziewczyną. Mam 17 lat poszukuje kogoś
komu nie obce są wartości
chrześcijanskie. Lubie długie spacery,
przejażdżki rowerowe, muzykę, książki .
Jestem samotna ,być może trochę
nieśmiała .
Pozdrawiam serdecznie :) (25538)
mam 33 lata jestem mama 2 dzieci szuka kolezanek do spotkania sie wspolnych odwiedzin pomeilowania brakuje mi kolezanek by pogadac spotkac sie pomeilowac szukam kolezanek z okolic slaska małopolski (25537)
taka jedna nie można na siłę nikogo na siłę zmieniać, nie można nikogo do niczego zmuszać. No ale niestety pewnym osobom trudno to zmienić :(
Pozdrawiam wszystkich samotnych i zranionych z nadmorskiej miejscowości. (25536)
Mam pytanko w sumie do kobiet: czy była któraś z Was na rekolekcjach w Krakowie u Redemptorystów pt. "Dzielne Kobiety", słyszałam, że są bardzo dobre, nie wiem zbytnio w jakim wieku są tam osoby. Czy są one dla 30, 50-latek?
Kinga (25535)
Jesli Mnie kto miluje, bedzie zachowywal moja nauke, a Ojciec moj umiluje go, i do niego przyjdziemy. J 14,23
(25534)| Beata | data: 15.11.2013, godz: 12:08 |
Chwila
ja wiem ze.. juz nic nie wiem...za duzo wiedzieć tez nie dobrze :) ale byc zbyt ufnym naiwnym tez nie, mozna sie przejechac. Na razie pytam się Ojca Niebieskiego jak On widzi moje życie. Wiem ze bardzo sie liczy pokora wobec Pana Boga a o nią jest najtrudniej gdy ciężko coś przyjąć. Ale czytam pismo św.. wczoraj skonczyłam na księdze Hioba..dostał porządnie w kość ale nie przeklinał losu tylko czasem zawodził nad sobą..w końcu w tej swojej prawości uznał ze ciągle jest grzesznikiem.
Modlę się o mądrość, Pan Bóg odpowiadal na modlitwy królów i zwykłych grzeszników, nie oczekuję mądrości Salomona :) ale takiej która wskazuje, poucza i dodaje odwagi. (25533)
Pomocy!
Potrzebuję z kimś rozmawiać na tematy książki katolickie religijne
i filmy i ciekawostki o świętych.
Szukam koleżanek z Tenczynka Chrzanowa i Krakowa i okolic.
Szukam koleżanek które są wierzące i lubią tematy szczególnie religijne i inne.
(25532)| Marcin do Ania lat 25 | data: 14.11.2013, godz: 15:51 |
A skąd jesteś ? (25531)
To zapytam inaczej. Czy kobieta, która nie chce miec dzieci ma szanse na znalezienie kogoś kto też nie chce ich miec, albo chociaz kogos kto ją zaakceptuje i nie zechce na siłe zmieniać? Mężczyźni zwykle chcą mieć dzieci i oczekuja od kobiet, by je rodziły. (25530)| chwila | data: 14.11.2013, godz: 10:04 |
Beatka
Wiesz Ty chyba jesteś za bardzo rozsądna, za mądra w tym swoim życiu:)
(25529)| chwila | data: 14.11.2013, godz: 10:01 |
A mi się wydaję, że wcale ale to wcale Pan nie naznacza ludzi samotnością...wszak wolna wola nasza jest i nasz wybór...
Pan Bóg jeśli chce, żeby dana osoba bardziej się skierowała ku niemu ma różne inne możliwości...tak samo jak "nie załatwia" wszystkich powierzonych mu spraw, a przynajmniej nie od razu, nie musi...niektórzy się modlą o coś i skarżą, że nie otrzymują, a ich myślenie jest takie, jakby to był koncert życzeń do spełnienia
(25528)| Robert | data: 14.11.2013, godz: 05:34 |
panie ześlij łaske i opamietanie na moja mame PROSZE :) (25527)| Pomocnik | data: 14.11.2013, godz: 03:17 |
do Dawid
Z czym, czego konkretnie masz dość..?? Co się u Ciebie dzieje?? Nie poddawaj się tak łatwo i na wszystko, dosłownie na wszystko jest wyjście gdy tylko powierzysz to Panu Bogu!!! No ewentualnie polecam modlitwę do Św Rity od spraw beznadziejnych.. (25526)| Sylvester, lat 22, e-mail: usable@wp.pl | data: 14.11.2013, godz: 00:20 |
Upadłes tak ze juz wydaje Ci sie ze nie mozna bardziej? Zgrzeszyłes najciezej jak wg ciebie to mozliwe? Czujesz sie zle, podle? Moze otoczenie Ci przynosi ból, nie ma w nim osób z ktorymi bys sie dobrze rozumiał? Nie radzisz sobie? Czujesz lęk? Masz nałogi? To wszystko co budzi w twojej duszy strach to szatan, to otaczające pokusy, to czyhające za rogiem zniewolenia. W twoim sercu jest walka miedzy dobrem a złem, miedzy tym co pochodzi od Boga i co od Niego nie jest. Poniewaz przez wieki narody dopuszczały sie wiekszych upadków, grzechów, Bóg dał kolejną szanse...Jezusa. Ktory odkupił juz nasze grzechy. Pamietaj ze co by sie nie stało, czego bys sie w zyciu nie dopuscil, nie mozesz sie poddac. Nie mozesz poddac sie w walce o Niebo. W walce o zbawienie. Przychodz do Ojca, On czeka w sakramentach...modl sie o charyzmaty.. Pamietaj ze jest Chrystus. Olej wszystko dookoła. Naprawde nic nie ma znaczenia, nie wiesz kiedy przyjdzie Ci zejsc z tego swiata. Poprostu przyjmij całym soba wiare. Oddaj sie Jezusowi. Pojednaj sie z Bogiem. Zyj prawdą, walcz z grzechem. Nie bój sie upadków, jestes na nie narazony przez cale zycie tu na ziemi ale spokojnie, masz sie podnosic i walczyc dalej. Twoja dusza bedzie coraz piekniejsza a sam z czasem zauwazysz jak wszystko co cie otacza przestaje miec wplyw na twoj wewnetrzny spokój. Chcesz do konca zycia byc juz tylko szczesliwy? Patrz na wszystko i wszystkich przez Chrystusa, kochaj najpierw Jego, pozniej dziewczyne, chłopaka, bliskich.. Masz nałogi? A moze cierpisz bo zniewolił Cie grzech, uczucie do osoby ktora Cie rani? Weź krzyz w dłoń, zamknij oczy i wołaj do Jezusa... wołaj z wiara , połoz w Nim ostatnia nadzieje...i ..sam zobacz jak On Cie podniesie. I modlmy sie za siebie. To ważne. By pomagac nosic krzyz. Chwała Panu! (25525)| dawid | data: 13.11.2013, godz: 18:53 |
Proszę o pomoc, nie daje już rady, mam dość... (25524)| Artii, lat 38 | data: 13.11.2013, godz: 15:32 |
Milosierdzie Moje jest tak wielkie, ze przez cala wiecznosc nie zglebi go zaden umysl ani ludzki, ani anielski.
(25523)| Beata | data: 13.11.2013, godz: 14:32 |
taka jedna,
ja tez nie mam uczuc macierzynskich..ale to jest chyba tak jak Monika pisze...jak kogos pokochasz z wzajemnoscia te uczucia naturalnie sie w Tobie zrodzą..
NO kosciol naucza ze malzenstwo jest powolane do dawania życia i taka jego idea..podstawowa..nawet jak ktos nie czuje pragnienia. Ale jak sie pojawi takie malenstwo nie jedna kobieta pomyśli ze nie moglaby juz bez niego żyć, gdyby nagle go zabrakło...wtedy te uczucia moga wyeksplodować gdzies głeboko zakopane.. (25522)| Beata | data: 13.11.2013, godz: 14:27 |
Chwila, Maja,
dziękuje za tych kilka słow :)
Sylwester rozbawiles mnie troche, masz dar :)
pozdrawiam. (25521)| Stokrotka | data: 12.11.2013, godz: 17:05 |
Do taka jedna, lat 26
Małżeństwo nie tworzy się tylko po to, aby wychowywać potomstwo. To, że nie chcesz mieć dzieci, nie oznacza, że powinnaś być do końca życia sama. To nie oznacza również, że jest z Tobą coś nie tak. To oznacza, że jesteś ze sobą szczera a to jest ważne w życiu. Być ze sobą szczerym i z drugim człowiekiem też. Pozdrawiam (25520)
Badzcie dla siebie nawzajem dobrzy i milosierni. Przebaczajcie sobie, tak jak i Bog wam przebaczyl w Chrystusie. (Ef.4,32)
(25519)| Artii do Ani 25 lat | data: 12.11.2013, godz: 11:32 |
Na pewno nie jest!!! Tez zaufaj Bogu pomimo wszystko. (25518)| . | data: 11.11.2013, godz: 21:36 |
Gdy się przeczyta książkę o Maryi- Mistyczne Miasto Boże,
http://www.oredzia.strefa.pl/booki/mistyczne_miasto_boze.pdf
wtedy łatwiej jest pojąć i zrozumieć Traktat o doskonałym nabożeństwie Najświętszej Maryi Panny i jej naśladowaniu do Chrystusa,
http://torun.vassula.pl/wp-content/uploads/2012/03/%C5%9Aw.-Ludwik-Maria-Grignion-de-Montfort-Traktat-o-doskona%C5%82ym-Nabo%C5%BCe%C5%84stwie-do-NMP.pdf
Polecam też książkę o objawieniu duszy czyśćcowej Siostrze Marii od Krzyża,
http://wobroniewiaryitradycji.files.wordpress.com/2012/11/siostra_maria_od_krzyza-_rekopis_z_czyscca.pdf,
i dla tych co jeszcze nie czytali przypomnę link strony internetowej o Walce z szatankiem w świecie, są tam różne cenne modlitwy, wypowiedzi m.in. egzorcystów jak ks. Gabriel Amorth i wiele innych ciekawych rzeczy,
http://www.echochrystusakrola.org/assets/files/2011-05/20_szatan.pdf
(25517)| Monika, lat 39 | data: 10.11.2013, godz: 23:44 |
do taka jedna lat 26 parę lat temu miałam operację. Kiedy przed operacją lekarz mnie uświadamiał o konsekwencjach od razu pomyślałam o moim przyszłym mężu. Kiedy mężczyzna kocha kobietę i kobieta kocha mężczyznę naturalną sprawą jest, że chcą mieć dzieci. Dzieci są największym skarbem dla rodziców.
Minęło 18 lat jak bałam się, że jestem w ciąży. Nie bałam się dziecka, ale bałam się i teraz to rozumiem, że nie chciałam aby w taki sposób poczęło się dziecko. Nie kochałam tego mężczyzny.
Jeśli nie jesteś zakochana i nie masz narzeczonego to nie martw się jak spotkasz swoją połówkę to zobaczysz Twoje myślenie się zmieni. Może podświadomie się czegoś boisz. Zawierz całą sprawę Matce Bożej i rozmawiaj szczerze z mężczyzną którego spotkasz. Nie pozwól się ograbić z pięknego daru jakim jest macierzyństwo.
(25516)
To czemu nowo poznane osoby, kiedy dowiadują się, że jest maleństwo robią obrót o 180 st. i udają, że nie znają? (25515)| Lara Moon | data: 10.11.2013, godz: 22:34 |
Bardzo proszę o modlitwę, bo już nie mam siły zmagać się z tym wszystkim, czego doświadczam. (25514)| Marcin do Ania 25 | data: 10.11.2013, godz: 11:36 |
Nie jest skazana na pewno tym bardziej ze jeszcze wszystko przed Toba :) (25513)| Sylvester, lat 22, e-mail: usable@wp.pl | data: 10.11.2013, godz: 07:54 |
nie, nie jest;) trwajac silna wiara przy Bogu nie bedzie czuc sie samotna. Jezeli jest zawarty zwiazek małżeński i osoby sie rozstaja to zawsze jest tego przyczyna, mozna szukac uzdrowienia ran takiego zwiazku prosic w modlitwie, gleboko wierzyc, ale kiedy jednak z roznych przyczyn nie da sie odnowic sakramentu, jedyna droga jest droga zawierzenia swojego zycia Panu, caly ciezar ofiarowac Jemu. (25512)| Marco | data: 09.11.2013, godz: 22:35 |
>> TYSIĄC LAT HISTORII POLSKIEGO NARODU (25511)| Ania, lat 25 | data: 09.11.2013, godz: 22:25 |
Czy kobieta samotnie wychowująca dziecko skazana jest na samotność? (25510)| Maja | data: 09.11.2013, godz: 12:50 |
Beata, przeżywam bardzo podobne problemy.
Jednak nie wierzę w kłamstwa typu "jestem beznadziejna", "nie mam siły", "nie uda mi się".... to są kłamstwa pochodzące z piekła.
Spróbuj znaleźć w sobie siłę, by zaufać Jezusowi, tak, by to zaufanie przeniknęło też do Twojego samopoczucia i poczucia własnej wartości. Trzymaj się dzielnie! (25509)| Artii, lat 38 | data: 09.11.2013, godz: 09:11 |
"Jedynie cierpiac i poprzez cierpienie uczymy sie kochac i kochamy
prawdziwie, gdyz prawdziwe cierpienie nie opiera sie na ludzkich
radosciach doczesnego zycia, ale jest odarciem sie ze wszystkiego
az do rezygnacji z siebie na krzyzu".
Marta Robin 1902 - 1981
17 marca 1927 roku. Chateauneuf-de-Galaure / Francja (25508)
Popatrzcie, jaka miloscia obdarzyl nas Ojciec: zostalismy nazwani dziecmi Bozymi: i rzeczywiscie nimi jestesmy. Swiat zas dlatego nas nie zna, ze nie poznal Jego. Umilowani, obecnie jestesmy dziecmi Bozymi, ale jeszcze sie nie ujawnilo, czym bedziemy. Wiemy, ze gdy sie objawi, bedziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest. Kazdy zas, kto poklada w Nim te nadzieje, uswieca sie, podobnie jak On jest swiety. 1 J 3,1-3
(25507)
Małżeństwo tworzy sie po to, by wychować potomstwo. Czy w takim razie - skoro ja nie chce miec dzieci to powinnam byc do końca życia sama, bo związanie sie z kims i nie powołanie na świat dziecka byłoby nie po chrześcijańsku? (25506)
Czy jeśli kobieta nie chce mieć dzieci to oznacza, że coś z nią jest nie tak? Ja nie chce i nigdy nie chciałam, po prostu nie mam instynktu macierzyńskiego. Czuje że wychowywanie dzieci to nie jest moje powołanie, ale do zakonu tez nie chce iść. (25505)| Sylvester, lat 22, e-mail: usable@wp.pl | data: 08.11.2013, godz: 00:37 |
Beata, najważniejsze sa dwie kwestie. Pierwsza to taka aby zawierzac to Panu w modlitwie, a druga, pamietaj ze najpierw jest w Twoim życiu Bóg, pozniej partner, mąż. Chodzi o to, kiedy nie bedzie dookola nikogo, byś Ty nie czula sie samotna, byś czuła bliskosc Jezusa. Wtedy wszystko inne przyjdzie samo ;) Czasem Pan doświadcza ludzi samotnoscia, by nakierowac ich spojrzenie na Niego ;) Warto to zgłębic ;) polecam wszystkim samotnym czujacym przygnebienie ;) Poza tym, ostatnia kwestia- czasem nawet nie wiemy jakie jest nasze powolanie a juz sobie planujemy jaki bedzie ten partner, partnerka, ile bedziemy miec dzieci :) Oddaj swoja sprawe Panu. Każda. On ją dobrze załatwi ;) Piona! (25504)| chwila | data: 07.11.2013, godz: 14:35 |
Beatka
Nie wiem co z Twoim zdrowiem, ale jak widzę w życiu ludzie generalnie mają problemy ze zdrowiem a mimo to pobierają się, rodzą dzieci. Najważniejsza jest siła umysłu. Ty chyba robisz według powiedzenia chciałabym a boję się. Boisz się przyszłości, boisz się, że ktoś Cię zrani, ale chyba jeszcze bardziej boisz się swojej samotności, więc może jak się napatoczy ktoś sensowny to zaryzykuj...Nie trzeba od razu iść do Ołtarza
(25503)| Beata | data: 06.11.2013, godz: 15:53 |
Chwila
no własnie nie stracilam dla nikogo głowy...i nie wiem dlaczego tak jest? niektórzy biorą tego kto ich zechce. Ja tak nie potrafię. a z moim zdrowiem nie jest coraz lepiej. chyba nie mam siły wyjść za mąż. Ile to zachodu. Ale nie chciałabym zostać sama, gdy rodziców zabraknie:( (25502)| Artur "Artii" Wnęk, lat 38 | data: 06.11.2013, godz: 15:48 |
Doswiadczam, jak cudownie jest kochac, nawet poprzez cierpienie,
gdyz jest ono niezrownana szkola prawdziwej milosci, jej zywym
jezykiem, wielkim nauczycielem rodzaju ludzkiego.
Kto nie poznal bolesci pelnej trwogi, nigdy nie bedzie mogl
kosztowac pelni urokow glebokiej radosci.
Marta Robin 1902 - 1981. Chateauneuf-de-Galaure / Francja (25501)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |