Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [77] [78] [79] [80] [81] [82] (83) [84] [85] [86] [87] [88] [89] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

MarzenaMarz, e-mail: MarzenaNew@wp.pldata: 22.06.2013, godz: 14:22

Zwracam się z prośbą o modlitwę za moją rodzinę i za mnie .Nie daję juz rady z problemami. Moje nerwy są w strzępach. Proszę o modlitwę o szczęśliwe zakończenie kłopotów i zdrowie. Marzena

(25030)
Artii, lat 38, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 21.06.2013, godz: 18:17

O BOZEJ MILOSCI:

W tym przejawia sie milosc, ze nie my umilowalismy Boga, ale ze On sam nas umilowal. 1J 4,10
Bo gory moga ustapic i pagorki sie zachwiac, ale milosc moja nie odstapi od Ciebie. Izajasz 54,10
Ukochalem cie odwieczna miloscia, dlatego tez zachowalem dla Ciebie laskawosc. Jr 31,3

(25029)
Dorka, e-mail: drtczaja@poczta.onet.pldata: 19.06.2013, godz: 12:51

Do bezrobotnej Marysi
Chciałabym dołączyć do propozycji Alicji i również zaoferować swoją pomoc. Prosze o kontakt na emaila.

(25028)
Artur "Artii" Wnęk, lat 38, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 19.06.2013, godz: 09:46

Albowiem Ja, Pan, twoj Bog, ujalem cie za prawice mowiac ci: Nie lekaj się, przychodzę ci z pomoca. Izajasz 41,13

(25027)
Beatadata: 18.06.2013, godz: 18:20

do Mary
podobnie jak poprzednicy myśle ze powinnas tę znajomośc polecic Bogu, nikt nie mówi ze od razu macie stanowic parę, a potem małżeństwo. Poznajcie sie na spokojnie nic nie obiecując ze ma cos być. Trudno doradzać jak powinno sie to skończyć, nie znamy jego, na ile jest silny by zerwac z nałogiem i jaki by to miało wpływ na relacje z kobieta pozniejsze. Niektore kobiety musza być silne by wiążąć się z człowiekiem poranionym, który musi całe zycie byc abstynentem. Zależy od jego woli, pracy nad sobą, odwagi i wiernosci postanowieniom. A serce i przyszłość człowieka zna tylko Bóg, więc Jemu powierz tę znajomość by On wskazał jakieś rozwiązanie, On wie czy potrafilibyście stworzyć zdrowy związek. pozdrawiam

(25026)
mala_mi, lat 24, e-mail: lucja0201@onet.pldata: 18.06.2013, godz: 17:45

Witajcie!
Chciałabym Was bardzo poprosić o modlitwę. W czwartek (20.06) mam obronę pracy magisterskiej. Proszę pomódlcie się, żeby wszystko przebiegło pozytywnie. Bóg zapłać! :)

(25025)
jacek42data: 18.06.2013, godz: 08:00


(33) Kto przyjął jego świadectwo, ten potwierdził, że Bóg mówi prawdę. (34) Albowiem Ten, którego posłał Bóg, głosi Słowa Boże; gdyż Bóg udziela Ducha bez miary. (35) Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w jego ręce. (36) Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim.
Ew. Jana 3:1-36

(25024)
Kuba, lat 24data: 17.06.2013, godz: 20:26

@Łukasz chłopie wyjdź do ludzi, mieszkasz w najpiękniejszym mieście w Polsce, jest tam mnóstwo atrakcji, klubów sportowych, kulturalnych, stowarzyszeń, zezeba zrospołów itepe, itede. Na pewno się czymś interesujesz; masz jakąś pasję to ją rozwijaj. A jak nie to znajdź; w Krakowie jest tyle ciekawych miejsc; sama Katedra Wawelska to tyle historii że głowa boli; jest Wisła, mnóstwo ptaków, zoo no chłopie co dusza pragnie. No i tyle ludzi i pięknych i inteligentnych dziewczyn w Twoim wieku można liczyć w dziesiątkach tysięcy. Nic tylko żyć pełnią życia ale trzeba zrobić pierwszy krok i nie MOŻNA przejmować się przeszłością. I tak nic nie zmienisz; a całe życie nie będziesz siedział przed kompem bo nie w tym rzecz. Dosyć moich rad, pozdrawiam :)

(25023)
jacek42data: 17.06.2013, godz: 20:02

witam do /nie dziś/
napisał p./pani cytuje;Super a co mi przyjdzie z bycia sprawiedliwym i prawdomównym ?

Moja odp. Zbawienie!! czy to nie wystarczająca nagroda z łaski płynąca przez Jezusa.
"Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy" (Rz 1:16)
W ten sposób zawierający między sobą przymierze wyrażali deklarację: moja sól i twoja są teraz jedną solą; moje życie i twoje życie to jedność. Bóg robi dla nas coś podobnego. Uznaje nas za swoje dzieci i obdarza nieograniczoną mocą i możliwościami, z których musimy nauczyć się korzystać. Jezus mówi “wszysko jest możliwe dla wierzącego”. Nie są to puste słowa.
(5) Albowiem nie siebie samych głosimy, lecz Chrystusa Jezusa, że jest Panem, o sobie zaś, żeśmy sługami waszymi dla Jezusa. (6) Bo Bóg, który rzekł: Z ciemności niech światłość zaświeci, rozświecił serca nasze, aby zajaśniało poznanie chwały Bożej, która jest na obliczu Chrystusowym. (7) Mamy zaś ten skarb w naczyniach glinianych, aby się okazało, że moc, która wszystko przewyższa, jest z Boga, a nie z nas. 2 list do Koryntian 4:1-18 całość Pozdrawiam

(25022)
ania0039, lat 30, e-mail: ania_it21@interia.pldata: 17.06.2013, godz: 17:01

do nie dziś
a co ci przyjdzie z bycia niesprawiedliwym i kłamcą?

(25021)
Mary1020, lat 35, e-mail: mary1020@wp.pldata: 17.06.2013, godz: 13:37

Do Mary: Myślę, że takiej osobie bardzo potrzebne jest wsparcie kogoś bliskiego. Jeśli zależy Ci na tym kimś, jeśli Go kochasz a On Ciebie, to myślę, że warto dać sobie nawzajem szansę. Oczywiście, trzeba liczyć się z tym, że mogą nadejść trudniejsze chwile, związane z nałogiem i nie tylko. Ale tego nie da się przewidzieć. Takie chwile zdarzają się w każdym związku. Nawet tym najbardziej "bezproblemowym". Ale z wzajemnym szacunkiem, wsparciem i miłością wszystko co złe i trudne uda się pokonać :) I tego właśnie Ci życzę: takiej miłości, która wszystko pokona :) Pozdrawiam. Szczęść BOŻE!

(25020)
Alicja, lat 25, e-mail: alicjamic18@wp.pldata: 17.06.2013, godz: 11:09

Do bezrobotnej Marysi - Droga Marysiu, bardzo chciałabym Ci pomóc, abyś poszła na pielgrzymkę - to olbrzymi zastrzyk energii dla ducha! Odezwij się do mnie na emaila, dogadamy szczegóły i może przynajmniej w części uda mi się sfinansować Twój wyjazd. Sama właśnie kończę studia i wiem, jaka to ogromna presja ze strony rodziny, żeby podjąć pracę, gdy pracy nie ma.
Pozdrawiam Cię serdecznie!
Alicja

(25019)
ania0039, lat 30, e-mail: ania_it21@interia.pldata: 17.06.2013, godz: 08:57

do mary
pamiętaj,że alkoholik to też człowiek
jeżeli chodzi na terapie to już jest dobry znak,że jednak dostrzega swój problem i stara się to zmienić,upadł,ale stara się podnieść
nikt nie jest doskonały
trzeba starać się w drugim znależć te dobre cechy,choćby nawet tą,że jednak próbuje walczyć a to już coś,wiadomo nie będzie łatwo,zresztą nikt nie powiedział,że będzie,najlepiej powierzyć tą znajomość ,to wszystko Panu Bogu,On Cię poprowadzi
a taki człowiek tkwiący w nałogu potrzebuje właśnie kogoś kto go nie przekreśli a wesprze


do Jacek42
tak właśnie staram się żyć nie pokładam ufności w ludziach tylko w Bogu i diametralnie moje życie stało się jakby spokojniejsze,że jednak kto jak kto ,ale ON mnie nigdy nie zawiedzie,nie zawiódł!!!

(25018)
lukasz, lat 21, e-mail: lm20pl@gmail.comdata: 16.06.2013, godz: 21:56

Mam na imię Łukasz, 21 lat i mieszkam w Krakowie.

Za mną sporo bardzo przykrych doświadczeń.. może dlatego jestem z pozoru zamknięty, obojętny i wycofany..
Poszukuję sensu życia, radości i ciepła.. czyli tak naprawdę sam do końca nie wiem czego.
Poszukuję ludzi których mogę poznać - tak na żywo. Liczę na ciepłe osoby z wielkim sercem

Zapraszam

(25017)
Artii, lat 38, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 16.06.2013, godz: 21:26

Wznosic umysl i serce ku Trojcy Swietej, w Niej utkwic wzrok pelen
szacunku i milosci.

Marthe Robin 1902 - 1981. Chateauneuf-de-Galaure / France

(25016)
mary data: 16.06.2013, godz: 12:51

Witam ! co myslicie o związku z osobą która uczęszcza na terapie alkocholową . Jaką podjąć decyzje?

(25015)
jacek42data: 16.06.2013, godz: 07:52

..:. zaufanie .:..

Pieśń chwały: Lepiej zaufać Panu, niż polegać na ludziach. Lepiej zaufać Panu, niż polegać na możnych.

Psalm 118,8-9

(25014)
nie dziśdata: 15.06.2013, godz: 22:50

jacek42 data: 13.06.2013, godz: 14:40, IP: 79.163.39.208

..:. prawość .:..

Bóg powiedział: Bądźcie prawdomówni wobec bliźnich, w bramach waszych ogłaszajcie wyroki sprawiedliwe, zapewniające zgodę! Nie knujcie w sercu zła względem bliźnich, nie przysięgajcie fałszywie, gdyż tego wszystkiego nienawidzę.

Zachariasza 8,16-17


Super a co mi przyjdzie z bycia sprawiedliwym i prawdomównym ? Prawda w obecnych czasach jest nie chciana i nie kochana , kto chce słyszeć prawdę . Pięknie się takie teksty czyta ale życie to co innego. Tym co będą mnie krytykować mówię bądzcie sprawiedliwi i prawdomówni to dopiero pogadamy.

(25013)
jacek42data: 15.06.2013, godz: 21:51

(5) A tym, który nas do tego właśnie przysposobił, jest Bóg, który nam też dał jako rękojmię Ducha.
(7) gdyż w wierze, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy.
2 list do Koryntian 5:1-21całość

(25012)
jacek42data: 15.06.2013, godz: 08:23

..:. wartość .:..

Dawid - król Izraela i pisarz - powiedział: Nie pokładajcie nadziei w przemocy, nie polegajcie na grabieży. Nie przywiązujcie serc do bogactw, choćby się mnożyły.

Psalm 62,11

(25011)
wiktor, e-mail: peopole@onet.eudata: 14.06.2013, godz: 18:05

Witam bardzo chciałbym kontynuować studia w Łodzi, gdyby ktoś za jakieś nieduże pieniądze chciał wynająć pokój od października, proszę o kontakt na meila.

(25010)
do bezrobotnej Marysi, lat 27, e-mail: cichy_aniol@gmail.comdata: 14.06.2013, godz: 13:50

Marysiu, pójdź do organizatorów pielgrzymki, powiedz jaka jest Twoja sytuacja. To są ludzie, którzy chętnie pomagają. Opłata na pielgrzymkach jest stała, ale część ludzi daje więcej. Nie sądzę by odmówili Ci takiej pomocy i możliwości uczestnictwa w pielgrzymce.

Powodzenia!

ps. Pamiętaj - walcz o sobie!

(25009)
ania0039, lat 30, e-mail: ania_it21@interia.pldata: 14.06.2013, godz: 07:13

do Beaty
dokladnie to samo przechodzilam lek,paraliz,izolacja ecc....
czasem to mi sie wydawalo,ze ja ludziom przeszkadzam...

(25008)
Lavinia, e-mail: luunaa@poczta.onet.pldata: 14.06.2013, godz: 01:04

Czasem wydaje mi sie, ze trace wiare...a chce wierzyc. Inaczej jaki to wszystko mialoby sens? Usiluje sie bronic przed bezsensem, ale nie wiem na ile skutecznie...

(25007)
Paweł, lat 28, e-mail: pawelg32@gazeta.pldata: 13.06.2013, godz: 18:55

Witam
Oddam za darmo Małą Liturgię Godzin, Pallotinum 2011. Jeśli ktoś byłby zainteresowany, proszę o info na maila.

(25006)
ania0039, lat 30, e-mail: ania_it21@interia.pldata: 13.06.2013, godz: 17:14

do dbg
to ja chyba mam odwrotnie bo im dluzej jestem sama to tym bardziej oswajam sie z moja samotnoscia,oczywiscie nieraz bywaja momenty kryzysowe,ale nie takie gdy bylam w przedziale wiekowym od 23-27,wtedy to byla `:masakra: ,ze sie tak wyraze :)
no ale kazdy swoja samotnosc przezywa inaczej oczywiscie
a tak wogole to ciesze sie,ze znalazlam zrodelko,ze was znalazlam wiadomo nie znamy sie,ale to zawsze milo kilknac to z tym to z tamtym czlowiekiem :D

(25005)
jacek42data: 13.06.2013, godz: 14:40

..:. prawość .:..

Bóg powiedział: Bądźcie prawdomówni wobec bliźnich, w bramach waszych ogłaszajcie wyroki sprawiedliwe, zapewniające zgodę! Nie knujcie w sercu zła względem bliźnich, nie przysięgajcie fałszywie, gdyż tego wszystkiego nienawidzę.

Zachariasza 8,16-17

(25004)
Artur "Artii" Wnęk, lat 38, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 13.06.2013, godz: 12:25

Rozmawia starszy diabel z mlodszym diablem:
- jak najlepiej kusic ludzi? Pyta mlodszy.
- trzeba dac im okazje, by poczuli sie lepsi, niz sa naprawde,
bez wysilku, w uniesieniu...

(25003)
ania0039, lat 30, e-mail: ania_it21@interia.pldata: 13.06.2013, godz: 07:22

Do dodo z W-wy
musialam Cie gdzies przeoczyc;)
no tak to juz jest jak sie szuka nie tam gdzie trzeba :D

(25002)
Beatadata: 12.06.2013, godz: 22:29

do Ewy 21
tez byłam samotna ..mając 22-27 lat.. czasem na własne zyczenie bo sie separowałam od ludzi bojąc sie kolejnego zranienia..cierpiałam z powodu samotnosci... nie było łatwo ale znowu lęk paraliżował żeby zaufać...
powiem tak... do samotnosci trzeba sie przyzwyczaic... bo ona w zyciu jest nieunikniona... ma dobre strony też mimo iż czasem boli...zycze bys spotkała fajnego faceta i miała szczesliwą rodzine. Bedzie łatwiej wtedy gdy przyjdą chwile melancholii.
ja się przyzwyczaiłam do niej choc nie zyję sama bo z rodzicami i bratem. Wychodze do ludzi. Nie wiem jakby było zostać samej w domu... pewnie ciężej..
i taka samotnosc dała jeszcze bardziej popalić.
Ale trzeba coś robic w tym kierunku. Błogosławione chwile samotności, bo w nich mogłam głębiej wejrzeć w siebie. Wiem że w wieku 21 lat trudno to zrozumieć i cieżko znieść bo młodość ma swoje prawa, jest więcej energii, zdrowia, więcej szans, okazji, zapału... optymizmu, i ambicji... potem stopniowo maleją, z róznych względów. Człowiek widzi że nie można sobie życia zaplanować tak jakby sie chciało, są przeszkody, własne błędy, złe wybory...bezrobocie..
ale nie każdy tak ma.. Wierz w siebie i nie zakładaj że samotność w wieku 21 lat nie ma sensu... ma sens... po to byś coś zrozumiała... Moze za 1-3-5 lat napiszesz tu.. ze masz cudownego męża i dziecko.. kto wie..?

(25001)
Artii, lat 38, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 12.06.2013, godz: 14:58

-=< H U M O R >=-

- Co zrobil Kain ze swoim bratem Ablem? - pyta katechetka.
- Zdradzil go - mowi Stefan.
- Zle. Ty powiedz, Piotrze".
- Zabil go.
- Zuch! - stwierdza z zadowoleniem katechetka.

-=< H U M O R >=-

(25000)
Beatadata: 12.06.2013, godz: 13:28

do Alicji 25
gratuluję! ze pokonałaś swoje niemoce! Chwała Panu, bo On jest tym sprawcą ale TY sama musiałaś Mu otworzyc serce i zaufać..bez tego ani rusz. Wspaniałe świadectwo dla nas! szczęść Boze na dalszej drodze!

(24999)
dodo z W-wydata: 12.06.2013, godz: 12:47

Do ania0039, lat 30, e-mail: ania_it21@interia.pl

A mnie poznałaś, że wątpisz?:)) Pozdrawiam!

(24998)
jacek42data: 12.06.2013, godz: 08:24

Mamy pełne prawo i nie w tym absolutnie niczego złego. Skorzystajmy z Jego pomocy. Sprawdźmy każde źródło! Nasz Zbawiciel nie będzie się za to gniewał. Oddał przecież za nas swoje życie!

Doceń to i nie pozwól, abyś zbłądził. Nie jesteś czegoś pewien? Zapytaj samego Zbawiciela.

Błąd nie jest grzechem. Trwanie świadome w błędzie nie jest już błędem. Jest grzechem!

Duch Chrystusa daje nam dwa dary - dar zrozumienia oraz dar wykazywania mocy Ducha. Oto rzeczywista pomoc dla Chrześcijan w dzisiejszych czasach.

Jana 10:(27) Owce moje głosu mojego słuchają i Ja znam je, a one idą za mną. (28) I Ja daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej.

Trzeba słuchać głosu Chrystusa, rozpoznawać Jego głos oraz go rozróżniać od głosów fałszywych przywódców religijnych.

Rozpoznawanie Jego głosu jest możliwe dzięki naszym modlitwom, które w takich sytuacjach są praktycznie zawsze wysłuchiwane. Należy poddawać się mocy Jego Ducha, wzrastać w wiedzy, poznaniu oraz w pracy nad swoim grzesznym charakterem. Należy porzucić zwyczaje grzesznego świata, nienawidzić tego, co Bóg nienawidzi - grzechu, oraz miłować to, co Bóg miłuje. Powinniśmy poddawać się Duchowi w celu trwania w prawości i zwalczaniu naszych grzesznych namiętności.

Owszem, czasami zgrzeszymy, nawet wiele razy, ale tylko trwanie w grzechu pozbawi nas mocy Jego ofiary.

(24997)
dgbdata: 11.06.2013, godz: 23:55

----> Ewa lat 21

mega gleboka i intensywna samotnosc odczujesz dopiero w pozniejszym wieku [oby nie] bo prawdziwą samotnosc smakuje sie latami , gdy widzisz jak innym zycie sie zmienia a u Ciebie wciaz ta sama beznadzieja ;na szczescie masz jest duzo czasu przed soba by walczyc aby tak sie nie stalo

---> Ania0039 lat 30

spojrz na to w ten sposob , bys moze mial juz kiedys kogos z kim kochal sie rowniez fizycznie ; wazne ze nie probowal Ciebie na sile zmieniac , jakby nie patrzec uszanowal Twoja decyzje i kazde z Was szuka sobie kogos dalej

(24996)
bezrobotna Marysiadata: 11.06.2013, godz: 23:38

----> Beatko

W zeszłym roku było po 70zł i nie ma u nas czegoś takiego że druga osoba ma taniej. Do tego trzeba na bilet powrotyny no i na jedzenie na czas pielgrzymki. Więc jakiegoś grosza trzeba mieć.

(24995)
Alicja, lat 25, e-mail: alicjamic18@wp.pldata: 11.06.2013, godz: 17:47

Kochani! Pisałam już kiedyś, że moje życie zmieniło się całkowicie, jest radosne. Przepraszam tych, którzy do mnie napisali na maila, że nie odpisałam, ale życie realne wciągnęło mnie na amen! Pamiętam o Was wszystkich w modlitwie, wszystkich Źródełkowiczów: tych ujawniających się i tych, co tylko czytają.
Ktoś zapytał mnie w mailu, na czym polega w moim życiu zmiana?
Przede wszystkim zaufanie Chrystusowi - w tym tkwi cały sekret.
Powiem tylko pokrótce, że z osóbki nieśmiałej, samotnej, chorej na depresję zmieniłam się w radosną i pełną energii osobę, która na jesieni zamierza wstąpić do zakonu. :) Oby się udało.

(24994)
ania0039, lat 30, e-mail: ania_it21@interia.pldata: 11.06.2013, godz: 16:20

^smieszna sytuacja:poznalam faceta,zeby zadnych rozczarowan nie bylo od gadki do gadki ,powiedzialam ,ze wspolzycie po slubie i facet jak sie szybko pojawil tak szybko zniknal a zarzekal sie ,ze mu wcale o to nie chodzi i ze mi to udowodni,no wlasnie udowodnil :D teraz to juz naprawde zaczynam watpic,ze znajde kogokolwiek ehhh

(24993)
jacek42data: 11.06.2013, godz: 07:47

Jezus powiedział: Zapewniam was, każdy kto grzeszy, jest niewolnikiem grzechu.

Jana 8,34 Ew. Jana 8:1-59całość

(24992)
Artii, lat 38, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 10.06.2013, godz: 22:37

Wy lekarze macie misje leczenia chorego; jezeli jednak do lozka chorego nie przyniesiecie milosci, to nie wierze, aby na wiele przydaly sie lekarstwa. Milosc nie moze dzialac bez slowa. Jak moglibyscie ja wyrazic, jezeli nie slowem, ktore duchowo podnosza chorego. Niescie chorym Boga; to bedzie mialo wieksza wartosc, anizeli jakakolwiek inna posluga. Sw.o.Pio

(24991)
Ewa, lat 21data: 10.06.2013, godz: 22:10

Agg, podaj maila - chętnie do Ciebie napiszę :) Ja również doświadczam ostatnio strasznej samotności, takiej mega głębokiej i intensywnej, jeśli można to tak ująć. Myślę, że znajdziemy wspólny język :)

Pozdrawiam :)

(24990)
B.data: 09.06.2013, godz: 20:21

Najgorsza jest bezsilność...
Najgorsza jest beznadzieja...
Najgorsze jest przeświadczenie, że Twoje dziecko cierpi, a Ty nie możesz mu pomóc w żaden sposób, a z każdym uciekającym dniem nadzieja na to, że Ty i lekarze będziecie mądrzejsi topnieje jak wiosenny śnieg...
Ta historia, od momentu kiedy ją przeczytałam nie pozwala mi przejść obok niej obojętnie... Proszę przeczytajcie i może będziecie mądrzejsi ode mnie, może coś słyszeliście, może czytaliście, może coś więcej wiecie...Jeśli tak to napiszcie na adres:ankanowakowska@poczta.onet.pl
Proszę...



Mam na imię Ania. Mam dwoje dzieci, Oliwiera, który za miesiąc kończy 5 lat, i Kornelię, która w listopadzie skończy 15. Od 2 lat mieszkamy w Islandii. Wyjechaliśmy jak większość rodaków, za chlebem..
Oliwier od małego był pogodnym aktywnym dzieckiem,praktycznie nam nie chorował.Przechodził tylko tak zwane 2-3 dniówki.
Nie chorował na żadne choroby zakaźne,typu świnka,ospa....

Pomiędzy październikiem a listopadem miał miejsce pierwszy atak. Jak co wieczór,po umyciu się,zjedzeniu kolacji położyłam go spać,ale kładąc go zauważyłam,że dziwnie się zachowuje,przełyka ślinę tak jakby chciał wymiotować.Zapytałam więc co się dzieje,Oliwer nie reagował,leżał na wznak.
Po czym zaczął wymiotować,ale nie odwracał główki na bok tylko leżał nadal na plecach.Przewróciłam go na bok,mówiłam do niego, ale on nie reagował.Już wtedy wiedziałam,że jest coś nie tak. Zabraliśmy synka do szpitala,w którym zbadano go słuchawkami, uszy, gardło, temperatura. Wszystko było ok. Lekarz stwierdził,ze dziecko jest po prostu przemęczone i kazał nie puszczać go do przedszkola prze 1 lub 2 dni. W stanie takiej nieświadomości,był około godziny.

Następny atak miał miejsce 4 marca tego roku, ale ten był bardzo poważny i niebezpieczny. Oliwier znowu stracił świadomość, oczy miał skierowane w jeden punkt,nie reagował na nasze głosy,wymiotował. Dziecko w trakcje przewożenia do szpitala,strasznie siniało,przełykało ślinę,miał obrzęk szyi. Jechaliśmy do szpitala a ja myślałam tylko o tym, by mój synek przeżył...
W szpitalu,pobrano mu krew,obserwowano go i tak naprawdę nic więcej nie zrobiono. Po około 2 godzinach od ataku,Oliwier dostał epilepsji,podano mu jakiś lek,po którym się uspokoił i zasnął.Przewieziono nas do innego szpitala,zrobiono tomografię głowy. Rano lekarz powiedział,że dziecko zostanie znieczulone ogólnie,ponieważ trzeba wykonać rezonans magnetyczny.
Po wybudzeniu się Oliwier był osłabiony.Lekarz ponownie musiał zabrać go na znieczulenie ogólne,ponieważ koniecznie musieli pobrać płyn z rdzenia.Więc mały został uśpiony po raz drugi.

Po badaniu lekarze przekazali nam tą straszną informację, "państwa syn ma rozległy obrzęk lewej półkuli mózgu" Nie wiedzieli od czego powstał,co to jest.
Oliwier po tym ataku był już inny,osłabiony,mniej aktywny,skarżył się na ból głowy,duszności,miał skoki ciśnienia,tętna.
Pierwsze co lekarze podejrzewali, to to, że jest to jakaś bakteria, wirus po chorobowy (np.angina,grypa która zaatakowała mózg). Po tygodniu z posiewu szpiku wykluczono bakterię. Ale przez ten tydzień dziecko dostawało leki w formie kroplówek. Po około 10 dniach wykonano ponowny RM, badanie krwi-bez zmian, nadal duży obrzęk.
Następnie lekarze podejrzewali, ze jest to ADEM (Ostre Rozsiane Zapalenie Mózgu),nadal przebywaliśmy z małym w szpitalu,gdzie zaraził się Rotawirusem,następne skoki ciśnienia,wymioty,biegunka,gorączka.

Lekarze podjęli decyzję o leczeniu dziecka pod kontem Ademu. Oliwier przyjmuje steryd o nazwie
DEXAMETHASONE 4mg. Zaczęliśmy go podawać od połowy marca, pobyt w szpitalu trwał ponad 2 tygodnie. Dziecko po powrocie do domu było osłabione,szybko się męczył,dużo spał,skarżył się na częste wybuchy gorąca,nie miał ochoty na zabawę.Stopniowo zaczął chodzić do przedszkola, ja zostawałam z nim. Lekarz stwierdził,że musi wracać do normalności,codzienności, gdzie ja jako matka przeżywałam wręcz panicznie aby nikt go nie stuknął w głowę itd...

Po miesiącu trzeci RM pod ogólnym znieczuleniem.Obrzęk objętościowo jest taki sam,ale jest poprawa (grubość obrzęku pomniejszyła się o około 50%) ,więc steryd działa. Byliśmy szczęścili,że nasz ukochany synek jest coraz silniejszy walczy z chorobą.
Oliwier coraz dłużej zostawał w przedszkolu,lecz nadal skarży się na ból głowy,ma wybuchy gorąca. Sterydy zmieniły go fizycznie. Dzieci postrzegają go inaczej,dorośli patrzą jak na dziwaka. Jest to przykre dla Oliwiera jak i dla mnie jako matki, która na to patrzy i nic nie jest w tanie zrobić. Nasz syn skarżył się, płakał dlaczego ten lek tak go zmienił,dlaczego jest inny. Ważył 19 kg, a w tej chwili waży 30 kg.

Po badaniu lek jest nadal podawany w mniejszych dawkach.
Pod koniec maja kolejne badanie RM+Pobranie płynu z rdzenia w znieczuleniu ogólnym.
Wynik jest identyczny jak ostatni,niestety nie ma poprawy,obrzęk stanął,nie zmniejsza się,ale też się nie zwiększa.Lekarz prowadzący po rozmowie z nami wyklucza kolejne podejrzenie, to nie jest ADEM- ponieważ steryd działał by na tą chorobę a w tym przypadku jest odwrotnie.

Lekarz zasugerował aby otworzyć głowę i pobrać wycinek, ale dlatego,że Oliwier normalnie funkcjonuje,chodzi do przedszkola,bawi się,śmieje,chodzi,więc postanowił odstawić lek i następne 2 miesiące czekać. We wrześniu ponowny RM. Lekarze każą go tylko obserwować. Islandia konsultowała się również z lekarzami z zagranicy i to oni zasugerowali,że jest to ADEM,podobnie załamali ręce nie wiedząc co dalej robić.Także ja jestem non stop w domu,nie pracuje i jest mi na pewno ciężej jak mężowi, on w pracy,pogada,koledzy,ja sama zagubiona,szukająca pomocy gdziekolwiek.

Zastanawialiśmy się by wracać do Polski, Islandia jest małym państwem. Może w Polsce mielibyśmy większe możliwości leczenia i badania Oliwiera.
Problem jednak w tym, że lekarz niby nie widzi przeciwwskazań, ale mówi że za lot samolotem musimy wziąć odpowiedzialność my rodzice. Że nie ma gwarancji, że coś się Oliwierowi nie stanie. On bardzo ciężko znosi dłuższą jazdę samochodem, a co dopiero samolotem...

Mamy córkę 15 letnią, która tu ma całe swoje życie, szkołę, znajomych.. co ja mam robić?
Jakie decyzje podejmować? Skąd wiedzieć, że podjęte decyzje są trafne? Przecież tu chodzi o życie mojego dziecka... Czuję, że tracę grunt pod nogami.


Tę historię udostępniłam zgodnie z prośbą matki tego dziecka, a tutaj jest link, gdzie możecie zobaczyć ich zdjęcia: http://onamasilee.blogspot.cz/2013/06/pogubiona-w-zalewie-ewentualnosci-ania.html#more

(24989)
aaaadata: 09.06.2013, godz: 12:27

----> Agg

a gdzie obecnie mieszkasz?
Wiesz co napewno sa jakieś grupy może oazy idź tam tam jest naprawę fajnie super ludzie atmosfera ekstra

(24988)
jacek42data: 09.06.2013, godz: 08:05

Czyż nie zapominamy o tej modlitwie którą nam dał Jezus.
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi.
Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.
Amen.

(24987)
Stefan, lat 3, e-mail: capax-x@wp.pldata: 08.06.2013, godz: 20:11

@Agg Twoja sytuacja może być błogosławionym czasem "oczyszczenia" i przygotowania. Do czego nie wiem, ale warto świadomie żyć. To na pewno. Jeśli chcesz pogadać to napisz.

(24986)
Beatadata: 08.06.2013, godz: 18:34

do bezrobotnej Marysi

ile u Was kosztuje pielgrzymka? u nas idzie sie 9 dni, rok temu 90 zł, a już druga osoba z domu płaciła tylko 60 zł. Reszte dopłaca diecezja.
No oczywiscie trzeba miec jakieś kieszonkowe też i na powrót.

(24985)
Beatadata: 08.06.2013, godz: 13:42

Aga
samotnosc, zgadza sie jest trudna..i własciwie nie ma recepty cudownej na samotnosc.. Na jakims etapie zycia ona i tak sie pojawi, nawet w związku małżeńskim sie jej doświadcza.
Samotnosc oczyszcza, przemienia, uwrażliwia, pomaga inaczej spojrzec na życie, na człowieka, przewartościować wiele spraw. Można a nawet trzeba tak siać by zebrać z niej dobre owoce.
Musimy umieć sobie z nią radzić. Potrzeba odwagi, otwartości i zyczliwości. Osoby bezżenne maja więcej czasu i okazji wychodzenia do ludzi czy innych samotnych, np hospicja, szpitale, domy starców, domy dziecka...fundacje, wolontariaty..samotni sąsiedzi...niepełnosprawni.

Nie możemy tylko narzekać ale otwierać sie na innych, tak by oni dzieki nam nie czuli się samotni. Dając siebie, sami będziemy doświadczać pociechy. Jeśli jesteśmy zbyt samotni to jest to pytanie dla nas, co możemy z tym zrobić..? Samotnosc moze byc nam zadana.. na jakiś czas. Szczegolnie gdy choroba nas dopada i nie możemy sie ruszyć z domu.
Dopóki chodzimy i jesteśmy samodzielni możemy znależc sposób. Ale nawet osoby niepełnosprawne nie źle sobie radzą w tej sytuacji.
Nie oczekujmy ze ktos do nas przyjdzie, wyjdźmy pierwsi. Może do tego wzywa nas Bóg dając nam potrzebne siły, zdrowie lub talenty...życzę Ci czerpania radości ze spotkań.

(24984)
Beatadata: 08.06.2013, godz: 12:09

Pechowiec!
a moze własnie zacznij sie modlic za innych!! a nie dopiero jak cos otrzymasz....
Bog doskonale wie czego Ci potrzeba.. prosisz i ciągle nic... moze cwiczy Ciebie w cierpliwosci....i chce Ci to dac w odpowiednim momencie?

odpocznij na chwile od gorączkowego błagania za siebie.
Moze On własnie czeka na Twój aplauz z sprawie innych a nie głownie za siebie. Stawiając warunek ze pomodlisz sie za innych gdy sam otrzymasz.. możesz oddalać spełnienie swoich życzeń. Coś za coś?
Spróbuj ale nie na tydzien, miesiac ale na dłuzej... módl sie za kogos kto bardzo czegos potrzebuje... za bezrobotnych .. za Marysie...
nie drąż na siłe swoich oczekiwań ... swoje sprawy powierz ze SPOKOJEM Bogu
a bardziej z miłością proś dla innych. Z własnego doświadczenia wiem ze jesli wiecej modlisz sie za innych tak szczerze... to szybciej otrzymasz to o co prosisz dla siebie.
Bo miłość bliźniego wzrusza serce Boga.

(24983)
Mary1020, lat 35, e-mail: mary1020@wp.pldata: 08.06.2013, godz: 10:01

Ewa1982: Witaj! Fajnie, że jesteś :)
Pechowiec: PAN BÓG na pewno słyszy Twoje modlitwy i na pewno nie są one zmarnowane Zaufaj MU. Słuchaj i szukaj JEGO podpowiedzi. Może dla NIEGO co innego niż dla Ciebie znaczy "normalne życie". Na pewno ON chce dla Ciebie tylko tego co dobre. Obiecuję modlitwę :)
Agg: nie odtrącaj ludzi, których masz wokół siebie. Jeżeli uważasz, że Oni nie mają Ci nic do zaoferowania (chociaż myślę, że coś tam by się jednak znalazło), to zastanów się, co Ty możesz Im dobrego z siebie podarować. I rozglądaj się wokół siebie. Wierzę, że znajdziesz też takich ludzi, z którymi będziesz chciała i umiała się zaprzyjaźnić :) Myślę, że wszyscy ludzie są wartościowi, niektórzy tylko mniej lub bardziej pogubieni. Ale i w Nich jest dobro. I Oni są tak samo Dziećmi BOŻYMI :)
Pozdrawiam. Szczęść BOŻE!

(24982)
jacek42data: 08.06.2013, godz: 09:10


Ofiara Jezusa.

Ofiara Jezusa jest przypieczętowaniem winy Adama, Ewy i szatana. Nasz Król, Chrystus pokazał nam czynem, jak powinniśmy żyć, i do jakiego stopnia powinniśmy miłować Boga i jego Prawo.

Życie i śmierć Jezusa posiadały dwa cele. Życie Jego jest dla nas doskonałym wzorem do naśladowania. Jezus jest doskonałym przykładem, jak powinniśmy stosować Prawo Boga.

Jego śmierć oraz zmartwychwstanie dają nam gwarancje Jego obietnicy życia wiecznego. Żaden z władców świata nigdy nie potwierdził czynami swoich obietnic. Niemal wszystkie obietnice współczesnych polityków to serie ohydnych kłamstw.

Tymczasem Jezus poniósł okrutną śmierć za Prawdę, jaką się nieustannie posługiwał. Męczeńska śmierć nie była w stanie powstrzymać jego miłości do Ojca i do jego Prawa.

__Taki Król Królestwa z pewnością dotrzyma wszystkich swych obietnic!!!!!!____

Mamy wiele dowodów na Jego prawdomówność oraz Jego oddanie się dla szczęścia człowieka.

Jego śmierć zmazuje nasze winy, ale wyłącznie tym ludziom, którzy, zdeterminowani zmiany stylu życia Go o to proszą.

(24981)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej