Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Xdata: 22.01.2013, godz: 12:52

Mówiłem!
Dopóki-od prezydenta Putina-nie zostanie wynajęta jedna z tych, nieczynnych obecnie, kopalń w okolicach Workuty, i dopóki-w jednym z tamtych-byłych-obozów pracy(gułagów), leżących tam, na północ od koła podbiegunowego-nie umieści się(na okres co najmniej 6-iu miesięcy)polskich dziennikarzy sportowych, dopóty polski sport będzie miał się coraz gorzej, jego poziom będzie się stale obniżał, tak, iż nawet 50-te miejsce w klasyfikacji medalowej, na najbliższej olimpiadzie, stanie się nieosiągalne.
Dowodów na potwierdzenie tej tezy dostarczają już teraz prawie każde zawody, każdy występ polskich sportowców.Na przykład wczoraj, kiedy to-na mistrzostwach świata w piłce ręcznej-Polacy grali z Węgrami.W pierwszej połowie, na tle dobrej drużyny(wiadomo-Węgry), wypadali całkiem nieźle, grali jak równy z równym, nie ustępowali specjalnie, bo-jak wszyscy wiemy-ambicją, wolą walki, zadziornością, szamotaniem się, bieganiem, jak dzikie osły, można wiele nadrobić, a nawet osiągnąć(czasami)końcowy sukces.Kiedy jednak, pod koniec pierwszej połowy, dziennikarze zaczęli(właściwie to chyba jeden, ale nie jestem pewien?)wspomagać pogańsko polską drużynę, kiedy zaczęli"ściskać kciuki, "i zachęcać do tego normalnych, wierzących ludzi oglądających mecz, jasne się stało, że to już koniec.I, rzeczywiście, w drugiej połowie-jak przeczytałem-miała miejsce demolka polskiego zespołu, "Węgrzy robili, co chcieli"(tak komentowano po spotkaniu), a Polacy nie wiedzieli, co się dzieje.Końcowy wynik mówi wszystko:27:19.W piłce ręcznej to jest pogrom.Oczywiście, ja drugiej połowy nie oglądałem, bo kiedy tylko usłyszałem, jak te ateistyczno itd....istoty wydają z siebie to pogańskie zawołanie, natychmiast wyłączyłem telewizor, bo wiedziałem, jak to się skończy...
Tak samoi było wcześniej z piłkarzami(nożnymi), siatkarzami, wielu indywidualnymi sportowcami-na olimpiadzie i nie tylko...Bo i Jerzy Janowicz przegrał przez te"kciuki, "i Radwańska wczoraj...

A Węgrzy, cóż, tylko potwierdzają swoją wysoką pozycję w światowym sporcie-jak wcześniej wspominałem...A to taki mały kraj...Nic dziwnego, bo tam komentują normalni dziennikarze, a nie jacyś-poprawni politycznie(tak-w sporcie też ma to miejsce)-często słabi, pogańscy ględziarze...
No i inna władza tam jest-polityczna..Premier Orban umie się postawić tym komunistom z Brukseli, nie wykonuje wiernie ich poleceń i mówi wciąż-tak jak u nas-o"potrzebie ściślejszej integracji z Unią Europejską...."
I Żydom się postawić potrafi, nie brak mu odwagi-nie tak jak u nas, bo kiedy rząd węgierski dał potomkom tych Żydów, którzy zostali jakoś poszkodowani w czasie wojny, 20 mln dolarów, a pieniądze te do nich nie dotarły, bo zostaly rozkradzione przez innych, chytrych Żydów, to premier Orban zażądał zwrotu całej sumy.
Od tego czasu nałożona została na Węgry blokada informacyjna, i dlatego prawie żadne wiadomości nie są stamtąd przekazywane-w każdym razie żadne dobre...

(24150)
Beatadata: 22.01.2013, godz: 12:09

Kalii
przykre ale muszisz teraz wziąść się w przysłowiową garść. Jak ktos podpowiedział.. są domy samotnej matki (ostateczność) rózne bractwa. Musisz powiedziec rodzicom, zmów koronkę do Miłosierdzia w ich intencji najlepiej w kosciele powierzając Bogu Twoją niełatwa sytuację i pojdź do domu opowiedz im o ciąży. Jeśli będzie tak żle, ze odrzucą Cię z powodu dziecka..
nie chce Cie namawiać ..ale masz kilka mozliwosci. przemysl, może jako bezrobotna zdana tylko na rodziców bez wsparcia ojca dziecka dasz radę? albo gdy rodzice nie będa chcieli pomóc czy wybierzesz dom samotnej matki? Bo jesli zostaniesz ze wszystkim sama (czego nie życzę) to zastanowiłabym sie nad oddaniem dzidziusia do adopcji, by miał zapewniony godziwy dom. Jak mówię to ostateczność , wszystko zależy do tego jak przyjmą tę wiadomośc rodzice.. Jako matka z małym dzieckiem nie znajdziesz pracy.. tak dobrej by było stać Cie na opiekunkę. Teraz liczy się dobro dziecka.. i mniejsze zło. A wsparcie najbliższych jest bardzo potrzebne. Porozmawiaj szczerze z mamą, może ona wykaże więcej zrozumienia.
Jesli trzeba przyznaj im,że popełniłaś błąd idąc do łóżka nie myśląc o konsekwencjach. Nie obrażaj sie gdy zareagują złością, pierwsze reakcje mogą byc różne, każdy rodzic zareagowałby podobnie. Wiadomo wszystko powinno byc po kolei, a tu najpierw dziecko. Jest to dla każdego pewien szok. z tym trzeba się oswoić i przedyskutować co dalej. Odmówię koronkę za Ciebie.

(24149)
Piotr, lat 27data: 22.01.2013, godz: 12:01

Do niepewna:

Pytasz o czas. Pytasz, kiedy prawie czterdziestoletni mężczyzna podejmie decyzje. Ja proponuję nie pytać o bliżej nieokreśloną przyszłość. Porozmawiaj z nim o teraźniejszości. Niech ta rozmowa będzie poważna, ale na luzie. Coś w stylu "Mój drogi, gdybyśmy dziś znajdowali się na jakimś wzgórzu i przed nami roztaczał się wspaniały widok, pomogłoby Ci to powiedzieć "tak"?" I tu proponuję użyć takiego fascynującego kobiecego uśmiechu

(24148)
chwila data: 22.01.2013, godz: 11:44


niepewna

nie znając ludzi trudno zgadnąć co kim kieruje...a nie boisz się, że się nie doczekasz, nie wiem ile masz lat, ale o ile wiek mężczyzny nie jest taki istotny to wiek kobiety już tak ze względu na rodzenie dzieci, no chyba, że ktos nie może/nie chce(...) mieć dzieci

(24147)
jacek42data: 22.01.2013, godz: 10:20

Witam
Do X

Napisał P. cytuję; X data: 18.01.2013, godz: 18:19, IP: 31.62.18.185

jacek42
"Pan Jezus Chrystus-głowa kościoła,"a nie pan Joseph Ratzinger, a wcześniej pan Karol Wojtyła-to chciałeś powiedzieć, prawda?
Jeśli tak nie jest, to powiedz:Ojciec Święty, Benedykt XVI, głową Kościoła.
Nie powiesz, co najwyżej-jako tłumacz(Twoja dodatkowa, któraś z kolei, "godność")wyjaśnisz, co oznacza słowo"papież, "tak jak"przetłumaczyłeś""księdza, "ogłaszając(z wrogością, z zawiścią):"Ksiądz, czyli-książę."

Odpowiedz:1 Kor. 1:18-21
18. Albowiem mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą.
19. Napisano bowiem: Wniwecz obrócę mądrość mądrych, a roztropność roztropnych odrzucę.
20. Gdzie jest mądry? Gdzie uczony? Gdzie badacz wieku tego? Czyż Bóg nie obrócił w głupstwo mądrości świata?
21. Skoro bowiem świat przez mądrość swoją nie poznał Boga w jego Bożej mądrości, przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie.

Dalej P. pisze cytuje:/Może się mylę, wysłanniku...na pewno nie nieba?/No z nieba nie jestem-[Stworzeniem Bożym tak]- ale z Jezusem Chrystusem i dzięki niemu tam się wybieram. /Powierz Panu drogę Swoją,Zaufaj Mu,a On wszystko dobrze uczyni/
PSALM 37;5 WIARA!!!!!
P.X daj się poznać Bogu! Mi pozostaje tylko o to się modlić.
Tak rozumiem P. i wiem o tym kto nie przynosi nauki Chrystusowej jego nie jest w Biblii jest wyrażnie o tym napisane.
2 Jan. 1:7
7. Bo wyszło na świat wielu zwodzicieli, którzy nie chcą uznać, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele. Taki jest zwodzicielem i antychrystem.
2 Jan. 1:9-10
9. Kto się za daleko zapędza i nie trzyma się nauki Chrystusowej, nie ma Boga. Kto trwa w niej, ten ma i Ojca, i Syna.
10. Jeżeli ktoś przychodzi do was i nie przynosi tej nauki, nie przyjmujcie go do domu i nie pozdrawiajcie.2
11. Kto go bowiem pozdrawia, uczestniczy w jego złych uczynkach.

Całość 2Jan1: 13
Pozdrawiam


(24146)
Artur "Artii" Wnęk, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 22.01.2013, godz: 10:05

Aby zlo zatriumfowalo, wystarczy aby dobry czlowiek niczego nie robil. Edmund Burke

(24145)
jacek42data: 22.01.2013, godz: 09:23

witam

Bóg jest bardzo kreatywny. Musimy jedynie rozejrzeć się wokół siebie. Nasz świat jest zdumiewający. A jednak On mógł nie pokazać nam jeszcze tego, co naprawdę potrafi. To prawdopodobne, że jeszcze tego nie zrobił. Lecz jednego możemy być pewni: jakkolwiek wygląda niebo, przekracza nasze najśmielsze wyobrażenia.
Bóg cię stworzył. Co więcej, Bóg tak bardzo cię kocha, że chce, byś Go znał i spędził z Nim całą wieczność. Jezus powiedział: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”
Jezus przyszedł na świat po to, by każdy człowiek mógł zrozumieć Boga i poznać Go osobiście. Tylko Jezus może nadać życiu znaczenie i cel.Człowiek jest grzeszny i w konsekwencji oddzielony od Boga.Jezus Chrystus jest jedynym Bożym rozwiązaniem problemu grzechu i winy człowieka. Przez Niego możemy poznać i przeżywać Bożą miłość i plan dla naszego życia. To dlatego Jezus powiedział: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” Jezus pokazuje nam, w jaki sposób już teraz możemy nawiązać z Nim przyjaźń. Mówi „Przyjdźcie do mnie”. „Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie -- niech przyjdzie do Mnie i pije! Pozdrawiam

(24144)
Kubadata: 22.01.2013, godz: 09:18

@X zastanów się nad sobą, jaka wierność wobec kogoś kogo się widziało raz w życiu i było się z nim na jakiejś imprezie, no chłopie ogarniaj trochę; lubisz chyba dogryzać innym i ich moralizować, ale to nie ma żadnego sensu bo forma w jakiej to robisz jest komiczna, wyskakujesz z niewiernością wobec panny z którą chłopak był na jakiejś komercyjnej kolacji i rozdzierasz szaty, więcej dystansu i luzu

(24143)
Xdata: 22.01.2013, godz: 00:17

Łukasz!!!!!

Co to znaczy?!
"Nie zmieściłem się w kryteriach?!""Wielka szkoda?!"
A co z tą, jak jej było?Justyna?Chyba tak...
Co z Twoją wiernością wobec niej?
Pytasz mnie, czy mam jakiś problem?Odpowiadam:nie mam żadnego.Widzę jednak, że Ty go masz.Mam na myśli, jak by to powiedzieć-niestałość uczuć, a w konsekwencji skłonność do dopuszczania się zdrad-i łatwość, z jaką Ci to przychodzi...
Pytasz, czy patrzę na uczucia innych?
Patrzę-i co widzę?Widzę, że ta dziewczyna, z którą bawiłeś się na balu, z którą-jak zapewniałeś-byłeś szczęśliwy, teraz zapewne cierpi, bo już chyba wie, że ją odtrąciłeś, porzuciłeś, że zacząłeś zwracać się ku innym...
Zapytam więc, czy Ty patrzysz na uczucia innych?
Zarzucasz mi, że krzywdzę innych, a sam co robisz?
Tak to już jest, że ci, którzy potrafią skrzywdzić innych-i to robią, zarzucają to drugiemu człowiekowi, bezpodstawnie go o to oskarżając...
"Czy czasami zastanawiałeś się nad tym, co piszesz?"
Ja zawsze, ale czy Ty zastanawiasz się nad tym, co robisz?Czy pomyślałeś, jaką krzywdę wyrządzasz bliskiej, oddanej i wiernej Ci osobie?Wątpię...
Chociaż wiem, ile masz lat, to czasem wydaje mi się, ze zachowujesz się jak dziecko, bo i zero odpowiedzialności, i nieliczenie się z konsekwencjami swoich zachowań, w ogóle-nieumiejętność ich przewidzenia...
A tak nawiasem, to powiedz mi, po co Ty tu jesteś-na tym portalu?

(24142)
Tomaszdata: 21.01.2013, godz: 23:51

Do X

Pan Jarosław Kaczyński i Pan Tomasz Nałęcz , oboje są siebie warci i tyle w temacie.
Co do wraku samolotu to po powrocie do kraju powinien zostać przetopiony a temat definitywnie zamknięty. Natomiast w Polsce wszystkiego można się spodziewać i możliwe ,że z tego wraku zrobią jeszcze jakiś "ołtarz" .Było by to naprawdę chore.


(24141)
Łukasz, lat 29, e-mail: chello84@wp.pldata: 21.01.2013, godz: 21:42

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do kalli

(24140)
Kubadata: 21.01.2013, godz: 21:37

@Kalli są Domy Samotnej Matki, jest Bractwo Małych Stópek, jest wielu dobrych ludzi którzy pomogą Tobie i Twojemu Maleństwu, tylko nie bój się zadzwonić, poszukać, poprosić, trzymaj się

(24139)
Łukasz, lat 29, e-mail: chello84@wp.pldata: 21.01.2013, godz: 21:27

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Artii, lat 37

(24138)
Łukasz, lat 29, e-mail: chello84@wp.pldata: 21.01.2013, godz: 21:19

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Dorota, lat 21

(24137)
Dorota, lat 21, e-mail: credere-e-amare@wp.pldata: 21.01.2013, godz: 20:27

Zapraszam wszystkich do korespondencji mailowej, a w szczególności mieszkańców Kujaw i Pomorza :))


(24136)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 21.01.2013, godz: 20:23

Prawdziwym schronieniem dla czlowieka jest drugi czlowiek. przyslowie irlandzkie

(24135)
Łukasz, lat 29, e-mail: chello84@wp.pldata: 21.01.2013, godz: 20:20

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do X

(24134)
kallidata: 21.01.2013, godz: 19:55

Witam Was,
Piszę na źródełku, ponieważ jestem teraz zbyt samotna :(
Spodziewam się dziecka, a jego ojciec mnie zostawił, niby obiecywał, mówił o ślubie, o planach- a wszystko to było tylko mydleniem oczu, chyba grał przed swoją rodziną.
Wszystko runęło, nie wiem jak powiem to moim rodzicom. Oni teraz nie mają nawet z czego sami żyć, a tu ja bezrobotna z dzieckiem w drodze...
Dałam się tak sprytnie oszukać, zauroczyć. I co teraz, mój synek będzie wychowywał się bez ojca? Dodam, że mój tata nie znosi dzieci i kobiet (taki bardziej despotyczny człowiek), więc on na pewno dziecku nikogo nie zastąpi.
Boję się szczerze mówiąc, co będzie dalej?

(24133)
Łukasz, lat 29, e-mail: chello84@wp.pldata: 21.01.2013, godz: 19:30

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do karolina

(24132)
Xdata: 21.01.2013, godz: 18:32

Kuba

A teraz-dla odmiany(i równowagi)-niezbyt dobrze, niezbyt pochlebnie, o dziennikarzach.
Kilka dni temu zrobiło się głośno o zwrocie wraku spod Smoleńska.Z tego co mówili wynikało, że jest to całkiem możliwe.I tu pojawił się problem:co zrobić z wrakiem, gdy znajdzie się on już w Polsce?No właśnie-wtedy to"dopiero się zacznie..."Wiedzą to ci, którzy pracują w tych mainstreamowych mediach, w tych wiodących mediach.Oni chcieliby, aby wrak przerobić na żyletki, ale głośno tego nie mogą powiedzieć.Co zatem robią?Popuszczają smycz Palikotowi, by to on powiedział to publicznie;by to przez jego usta, wiadomość ta dotarła do opinii publicznej.Palikot oczywiście wyrzekł to, co miał wyrzec, bo powiedział, że najlepiej będzie, jak wrak zostanie na coś przerobiony-np.na metalowe zatrzaski do kurtek, a potem-z powrotem na krótką smycz.
O mało człowiek ten nie stracił życia, bo myślał, że został już z tej smyczy spuszczony na dobre i dlatego...jak się nie rozpędził, a potem-jak nie runął na ziemię, jak nie uderzył głową o glebę, jak nie zarył nosem...
Głowa rozbita, twarz pokiereszowana, nos złamany...I dlatego, wczoraj-w telewizji, wystąpił w masce...Ale i na smyczy, bo dziennikarka-ta"dyżurna, "była tuż przy nim-nawet kiedy prowadził samochód...

(24131)
niepewnadata: 21.01.2013, godz: 14:59

Ile czasu zajmuje prawie czterdziestoletniemu mężczyźnie nabranie pewności, że chce ułożyć sobie życie z kobietą, z którą spotyka się już długi czas?
Przyznaję, że czuję się już strasznie zmęczona czekaniem na jakieś konkretne decyzje;
mam poczucie, że tkwię w martwym punkcie i marnuję czas...
Proszę o modlitwę....

(24130)
Xdata: 21.01.2013, godz: 13:29

Kuba
Chłopie, coś Ty?!
Ja jestem-zawsze-tylko"na nie, "i jedynie krytykuję(wszystkich i wszystko)?
Chłopie, gdzie Ty masz oczy...?Nie dostrzegłeś tej mojej góry wpisów, w których to wyrażam się o innych-tylko i wyłącznie-pozytywnie, dobrze, w samych superlatywach?
Krytykuję-jak mówisz, również, nie przeczę, ale to jedynie tak-"w trosce o..., ""w nadziei, że..., "mając na uwadze dobro wyższe, które-dzięki napiętnowaniu zła, pokazaniu jego brzydoty i przewrotności-może świecić, swoim właściwym, jasnym blaskiem...

Skoro nie zauważyłeś, że piszę dobrze o innych, to dam Ci przykład na to, iż potrafię tak pisać.I muszę Ci się przyznać, że sprawia mi to większą przyjemność, większą radość niż-jak powiadasz-krytykanctwo, bo wtedy-wiadomo-zawsze ktoś ucierpi...
Ale do rzeczy:zapewne słyszałeś, że zmarła matka Jarosława Kaczyńskiego?Nie wiem jednak, czy słyszałeś, co-w kontekście tej śmierci-powiedział doradca prezydenta Rzeczpospolitej Polski, pan profesor Tomasz Nałęcz?Powidział on tak:"Niewykluczone, że śmierć matki jeszcze bardziej osamotni Jarosława Kaczyńskiego i że będzie on jeszcze bardziej, pełnym bólu, odyńcem, jeszcze mocniej szarżującym na różne barykady."
Czyż to nie urocze?Jakie poczucie humoru, jaka błyskotliwość, inteligecja?
Jakie wyczucie, jaki takt?Nieprawdaż?
No i-głębia(głównie-przemyśleń)-przepastna...Zawsze o to podejrzewałem pana profesora, bo zdradzała go ta pionowa zmarszczka na czole(bruzda prawie), oznaczająca głebię refleksji, ale nie myślałem, że on potrafi...aż tak!

Nie wiem tylko, dlaczego p.Nałęcz przeprosił za tę wypowiedź, tzn.powiedział, że jeśli ktoś poczuł się dotknięty, to on przeprasza?
Ktoś poczuł się dotknięty?Nie no, niemożliwe....Komuś takiemu brak poczucia humoru, dystansu i inteligencji...No bo czym to wytłumaczyć?
Nie wiadomo, czy pozostali doradcy p.prezydenta prezentują taki sam poziom(wysoki), jak Tomasz Nałęcz, ale pewnie tak, bo to są ludzie, którymi p. prezydent otaczał się jeszcze wtedy, kiedy przygotowywał się do objęcia swego urzędu, a prezydentem był Lech Kaczyński?W pamięci przecież pozostają wypowiedzi obecnego prezydenta o byłym, skrzące się humorem, dowcipem najwyższej próby, jak chociażby ten:"Jaka wizyta, taki zamach!"Krótko, ale jak treściwie-i głęboko?Zapewne to robota jakiegoś doradcy?Cóż, tylko klaskać...

A teraz o dziennikarzach(też dobrze).
Chyba w sobotę, w polskiej prasie, ukazało się zdjęcie, na którym widać, jak ze szpitala wynoszą ciało zmarłej matki Jarosława Kaczyńskiego.
Niektórzy-spojrzawszy na to zdjęcie-powiedzieli:"Bez komentarza."
Ale dlaczego?Można skomentować-krótko chociaż...
Jeżeli p.Kaczyńska leżała w szpitalu, już bardzo chora, tak, iż raczej wiadomo było, że są to już jej ostatnie chwile, a ci-przeżywający to głęboko, niezwykle wrażliwi dziennikarze, czuwający-w pozie modlitewnej-tam, przy chorej, prawie że przy łóżku, wypłakiwali sobie oczy, to czy można mieć do nich pretensje o to, że-gdy tylko umarła-od razu włączyli aparaty i czekali, by zrobić jak najwięcej dobrych ujęć po to, aby potem-w prasie-mogły się ukazać?No bo jak inaczej społeczeństwo mogłoby się dowiedzieć o ich obecności tam, czuwaniu na modlitwie, o ich łzach, żalu...?

(24129)
dodo z W-wydata: 21.01.2013, godz: 11:40

do Karoliny

Piękne to co tu jest, wyda Ci się jeszcze co najmniej przez tydzień:-) Później zobaczysz wyraźniej to, co nie jest widoczne na "pierwszy rzut oka". Gwarantuję:-) I dołącz maila, jeśli chcesz żeby ktoś do Ciebie napisał:-) Pozdr.

(24128)
chwila data: 21.01.2013, godz: 11:19



Co do krytykowania i czepiania i wytykania błędów najlepiej bo osoba która sama się czepia miała uwagi do mnie...a ja się czepiam owszem i będe zwłaszcza takich osób, które krecą i same nie wiedzą o co im chodzi...przykład szukanie doświadczonych rozwodników na portalu dla katolików i inne tego typu sprawy...

(24127)
jacek42data: 21.01.2013, godz: 09:25

Witam
Pavel

..:. zaspokojenie .:..

Jezus powiedział: Kto ma pragnienie, niech przyjdzie do Mnie i pije. Jeśli kto we Mnie wierzy, z serca jego popłyną strumienie ożywczej wody.

Jana 7,38 Współczesny Przekład

(24126)
jacek42data: 21.01.2013, godz: 08:51


Witam


Do
pavel

Zadałeś mi pytanie cytuję;
Powiedz czym jest wiara? Jak byś miał ja zdefiniować, napisz w kilku zdaniach?
Przytoczę werset z Biblii
Gal. 5
5. Albowiem my w Duchu oczekujemy spełnienia się nadziei usprawiedliwienia z wiary,
6. Bo w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani nieobrzezanie nic nie znaczy, lecz wiara, która jest czynna w miłości.
Przeczytaj całość

Zobacz Jezus Chrystus jest jedynym Bożym rozwiązaniem problemu grzechu i winy człowieka. Przez Niego możemy poznać i przeżywać Bożą miłość i plan dla naszego życia.Jednak nie wystarczy tylko wiedzieć o tym, co Jezus dla nas zrobił i co nam oferuje. Aby nawiązać przyjaźń z Bogiem, trzeba osobiście zaprosić Go do naszego życia.Oddać się Panu pod jego kierownictwo a jest to droga nie łatwa!! Sam miewam upadki ale zawsze zwracam się z ufnością,pokorą o pomoc do Pana Naszego Jezusa Chrystusa.
/Powierz Panu drogę Swoją,Zaufaj Mu,a On wszystko dobrze uczyni/
PSALM 37;5
Jezus Chrystus jest końcowym i pełnym objawieniem Boga, jest także nazywany Słowem. Tym razem Słowo Boże można było zobaczyć, dotknąć i usłyszeć. "Bóg zaś przemówił ostatni raz w swym Synu Jezusie Chrystusie" oddajmy nasze troski zwątpienia grzechy Panu Naszemu w modlitwie z pokornego serca.Pozdrawiam

(24125)
Kasia, lat 31, e-mail: rika1981@wp.pldata: 21.01.2013, godz: 08:40

Szukam wierzącego kolegi lubiącego tematy religijne i inne.
Z terenu Krakowa.
Na początek czekam na mejla.

(24124)
Mariannadata: 20.01.2013, godz: 22:24

----> Mala- DZIĘKUJĘ!:-*


--->Beatko- tak dołkanie się czuje... Wiesz pracę straciłam po 10latach szukam szukam i nic złożyłam już tyle Cv i nic a najbardziej zabolalo to jak moja przyjaciółka raz złożyłam Cv i odrazu ja przyjeli... Bylam zla na wszystkich nawet na Boga że niechce mojego szczęści itp itd... Ale dziś już mi dużo lepiej zrozumiałam że dużo wymagam ale mało daje... Dziś Ewangelia była o cudzie w Kanie później ks powiedziala ladne lazanie... Pomogło mi to...-muszę się jakoś pozbierać wstac na nogi zacząć żyć...

(24123)
taka jedna, lat 26, e-mail: taka_ona87@interia.pldata: 20.01.2013, godz: 21:52

Ja bym się chętnie na Jasną Górę wybrała, ale samej to troche nudno tak jechać. Nie mówie, że jade teraz, ale wolałabym jak się troche cieplej zrobi - tak na wiosne, albo w lato. Piesza pielgrzymka w sierpniu nie wchodzi w gre, bo wiem, że nie dostane urlopu na tyle długiego, by sie na nią wybrać. Ale może są na tym portalu osoby z Wawy lub okolic, które też by się chętnie do Częstochowy wybrały pociągiem? Razem byłoby weselej :) oczywiście jak będzie cieplej :)

(24122)
Mała, lat 32data: 20.01.2013, godz: 15:02

Do Marianna

Rozumiem co czujesz...
Pomodlę się za Ciebie!


(24121)
Leszek, lat 32, e-mail: berry21@o2.pldata: 20.01.2013, godz: 12:34

Do x
Szanowny x-ie kimkolwiek jesteś. Krytykujesz i czepiasz sie wszystkich na tym portalu. Przejrzałem Twoje wpisy i powiem ci jedno. Weź się chłopie w garść i spójrz na swoje życie a nie każdemu próbujesz wytknąć błędy. Nie sądź abyś sam nie był sądzony. Takie osądzanie mocno mi się nie podoba. Proponuję zmianę podejścia do życia a będzie milej.
Pozdrawiam.

(24120)
karolinadata: 20.01.2013, godz: 12:06

Witajcie. Ta strona jest poprostu piękna. A gdy czyta się że ktoś kto tu się poznał planuje ślub, to aż serce rośnie. Ja ostatnio stałam się z dnia na dzień bardzo samotna. Jeśli jest tu jakiś mężczyzna z okolic warszawy, do 28 lat, dla którego ważny jest Bóg i jego przykazania niech pisze na maila:) Pozdrawiam:)

(24119)
nowadata: 19.01.2013, godz: 20:32

http://iozn.pl/petycja/petycja.html


Proszę o wpisy do leczenia arternatywnego.

(24118)
Artii, lat 37data: 19.01.2013, godz: 09:05

Gdyby nie bylo Boga, nie byloby ateistow (mysl Chestertona)

(24117)
jacek42data: 19.01.2013, godz: 07:58


..:. wiara .:..

Apostoł Paweł napisał o Jezusie: Jeśli tylko wierzymy w Niego, mamy śmiałość zbliżyć się z ufnością do Boga.

do Efezjan 3,12 Współczesny Przekład

(24116)
paveldata: 18.01.2013, godz: 23:08

Do jacek42

Powiedz czym jest wiara? Jak bys mial ja zdefiniowac, napisz w kilku zdaniach?

Pozdrawiam
Pawel

(24115)
Beatadata: 18.01.2013, godz: 21:01

Marianna czasem sie wydaje ze jest się dzieckiem gorszego Boga ale to nie prawda
może jak zaczniesz myśleć ile otrzymałas.. zobaczysz ze nie jest tak zle.. wiem pragnienia są.. i nieudane sprawy, brak poczucia bezpieczeństwa..
ale gdy się nadmiernie na tym skupiamy to zobaczymy wszystko w ciemnych kolorach.
Kiedy popatrzyłam na życie innych zrozumiałam, ze nie tylko mi się wiele rzeczy nie udało...
A gdy zaczęłam dziękować za rzeczy dawne , minione, to jakby szczęście bardziej się uśmiechnęło a niepowodzenia już nie były takie szare..bure.. po prostu one są częścią życia człowieka, losu.. sytuacji gospodarczej..błędów.. braku doświadczenia.. ale nigdy nie jest wszystko stracone

(24114)
Xdata: 18.01.2013, godz: 18:19

jacek42
"Pan Jezus Chrystus-głowa kościoła,"a nie pan Joseph Ratzinger, a wcześniej pan Karol Wojtyła-to chciałeś powiedzieć, prawda?
Jeśli tak nie jest, to powiedz:Ojciec Święty, Benedykt XVI, głową Kościoła.
Nie powiesz, co najwyżej-jako tłumacz(Twoja dodatkowa, któraś z kolei, "godność")wyjaśnisz, co oznacza słowo"papież, "tak jak"przetłumaczyłeś""księdza, "ogłaszając(z wrogością, z zawiścią):"Ksiądz, czyli-książę."
Może się mylę, wysłanniku...na pewno nie nieba?

(24113)
jacek42data: 18.01.2013, godz: 08:41

Witajcie

Wielokrotnie wołałem do Boga,ropaczliwie wzywając Jego pomocy,ale nigdy nie poddając się Jego woli. Jednak tamtej nocy,siedząc samotnie w pokoju i zwracając się do Niego zapragnąłem być całkowicie uczciwy. Powiedziałem mu o tym, jak gorąco pragnę się zmienić, złożyć mój nałóg na Jego ręce i pozwolić Mu na przejęcie kontroli nad moim życiem zamiast pozwalać się mu nieść. Tamtej nocy zasnąłem spokojny. Po raz pierwszy w życiu poczułem wówczas przedsmak wolności.

Różnica między tamtą modlitwą a innymi zawiera się w jednym, kluczowym słowie, które brzmi: wiara. Nawet w najgorszych momentach swojego zniewolenia przez nałóg, wierzyłem, do pewnego stopnia, że Bóg mógłby mnie uwolnić od tego ciężaru. Mimo to, upierałem się, by postępować po swojemu. Nigdy wcześniej nie powierzyłem Mu żadnego ze swoich problemów, ani nie prosiłem Go o mądrość i prowadzenie w tym, jak powienienem postępować. Tamtej nocy po raz pierwszy zagościło we mnie przekonanie: „Niech będzie, pozwolę, żeby Bóg się tym zajął, bo widzę, że sam sobie z tym nie radzę.”

Ludzie myślą, że do wyjścia z uzależnienia wystarczy upór. Wiedziałem, że mój nałóg był zwykłym masochizmem, ale nie umiałem wyobrazić sobie życia bez niego. To było dno, ale również jedyny sposób na życie i jedyna pociecha. Determinacja w takiej sytuacji jest niemożliwa. Jeżeli nie potrafię zobaczyć na czym polega mój problem, w jaki sposób miałbym go zwalczyć? Na szczęście jest Bóg.JEST BÓG !!!!

Od tamtej nocy, kiedy upadłem na kolana minęły niespełna dwa lata, a ja ani razu nie poczułem się zrozpaczony. Nie mogę powiedzieć, że moje życie jest „w porządku.” Ono jest niezwykłe. Nie znaczy to wcale, że zarabiam miliony, jestem sławny, wszyscy mnie podziwiają i mogę wszystko. Mam na myśli to, że każdego ranka staram się ze wszystkich sił oddać moją wolę w Boże ręce, prosząc Go, by przeze mnie działał, a On zawsze wysłuchuje tej modlitwy. Gdy otwieram się na możliwości, widzę je wszędzie dookoła siebie. Niegdyś wlewałem w siebie całą butelkę alkoholu, by móc zasnąć na kilka godzin, a później znów to powtórzyć. Teraz jednak zasypiam ze świadomością, że wykonałem pracę dla Wszechmogącego. Co może być wspanialszym podsumowaniem dnia niż to?
/Powierz Panu drogę Swoją,Zaufaj Mu,a On wszystko dobrze uczyni/
PSALM 37;5

(24112)
jacek42data: 18.01.2013, godz: 07:39


..:. miłość .:..

Apostoł Jan napisał: Jeżeli kochamy się wzajemnie, to Bóg trwa w społeczności z nami i jego miłość osiąga w nas pełnię.

1 Jana 4,12

(24111)
Mariannadata: 18.01.2013, godz: 00:27

Proszę was o modlitwę żeby Pan Bóg dał mi siły... Mam wrazenie że do niczego się nie nadaje nic mi nie wychodzi nikt mnie nie chce...
XXXXXXXX




Może się trochę spóźniłam może zabrakło mi szczęścia może złe czasy wybrałam i dla mnie nie ma tu miejsca?
Może w tej ślepej loterii losy pechowe zostały może, co lepsze, już dawno między szczęściarzy rozdałeś?
Wiem, nic mi nie obiecywałeś nie łudziłeś, że mi będzie jak za piecem jednak proszę, pomyśl o mnie czasem i choć czasem miej mnie w swej opiece i daj... Trochę nadziei na nadzieję nieba okruszek wysokiego trochę kolorów na jesieni chleba, lecz niezbyt powszedniego Może się trochę spóźniłam może marzyłam zbyt mało?
Nie myśl, że żal mam do Ciebie, że łzy są moją modlitwą ja nie zazdroszczę szczęściarzom tylko jest czasem tak przykro

(24110)
Ciekawadata: 17.01.2013, godz: 23:51

hmm... mam takie pytanie drodzy, otóż czy w teraźniejszych czasach wykształcenie jest aż tak ważne aby człowieka popychać na drugi plan ???czy mężczyźni patrzą na kobietę pod tym względem aby była tylko wykształcona i nie liczą się tu charakter, cechy osobowości, dobroć??? Proszę o wypowiedź mężczyzn jak i kobiet na ten temat :) Pozdrawiam wszystkich źródełkowiczów

(24109)
Kubadata: 17.01.2013, godz: 22:11

@X daj dziewczynie spokój i skończ z tym mentorskim tonem bo to jest strasznie śmieszne, nie wątpię że jesteś inteligentnym facetem, który sporo wie i rozumie ale krytykowanie wszystkiego i bycie na nie tylko Cię chłopie niszczy, uśmiechnij się, idź na spacer czy na trening i nie nadymaj się tak :P

(24108)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 17.01.2013, godz: 18:41

Owocem ciszy jest modlitwa, owocem modlitwy jest wiara, owocem wiary jest milosc. Owocem milosci jest sluzba. Owocem sluzby jest pokoj.

(24107)
Xdata: 17.01.2013, godz: 18:28

Alicja
Twoja depresja, której w ogóle nie zauważam, nie ma tu nic do rzeczy, bo nie dlatego podaję w wątpliwość Twoje rozumowanie-logiczne i spójne nawet.Jednak fakt, że w czymś jest logika, nie znaczy wcale, że jest prawdą.

A jezeli uważasz, że dyskuja z kimś nie ma sensu, to nie dyskutuj z nim, ale nie mów o tym głośno.
Już nie powiem, o czym świadczy nakłanianie do cenzurowania, blokowania czyichś wpisów...

(24106)
Monika, lat 38data: 17.01.2013, godz: 13:34

A mnie już nic nie zaskoczy, bo takie jest życie. Osobiście nie lubię kazań politycznych. Lubię w Kościele podczas Mszy Świętej słuchać o Panu Jezusie i wyjaśnienia Ewangelii. Wsłuchuję się w modlitwy i Liturgię i widzę bogactwo.Po raz pierwszy męczył mnie cały szum przedświąteczny. Pan Jezus narodził się dla Nas dla mnie i dla Ciebie. Nawet niektóre kolędy są trochę dziwne w treści. Najbardziej prawdziwa jest kolęda "Bóg się rodzi moc truchleje, Pan niebiosy obnażony..."

(24105)
Beatadata: 17.01.2013, godz: 11:33

Nikt
zgodze sie z X, nagminne sluchanie rmf i innych stacji zrobi ci wodę z mózgu, chcesz czy nie..
na wyjezdzie chcąc nie chcąc bo tak chciała większość w pokoju i non stop sluchałam RMF.. podeszłam do tego z dobrym nastawieniem .. bo muzyka.. wesołkowatość.. i tak na luzie.. łatwo w ucho wpada..i nie trzeba MYŚLEĆ ! a przecież o to chodzi wielu stacjom.. by człowiek za dużo nie myślał a jedynie udawał że żyje, byle czym sie pocieszał.. zadowolił zajął i nie wychylał się za bardzo, tam się po prostu narzuca pewne myslenie, podświadomie..
ale po miesiącu już widziałam ze jestem przesiąknięta nadmiarem reklam, i innym myśleniem..jakby coś ktoś mi nawrzucał .. jakby niektóre rzeczy były mi obojętne i nie przywiązywałam wagi co się dzieje dookoła, bardziej do tego co mi ktoś sugeruje.. manipuluje..
bo tak fajnie nie musieć sie niczym przejmować, zastanawiać ..nad sytuacja w kraju, ani analizować co ja mogłabym uczynić, to wygodne LENISTWO,
wystarczy ze myśli za mnie RMF, że podrzuci mi trochę muzyki, rozbawi jakąś sensacją, doradzi w stylu dzis zrób to , jutro tamto.. korzystaj..dogadzaj sobie,
nie wymagaj od siebie.
Nie dosłownie, choć czasem i wprost mówia....takie jest przesłanie...
Ani razu nie usłyszałam rady żeby komus przyjść z pomocą, jak wykorzystałam dany mi czas w tygodniu, czy mam jakies przemyślenia i chęc zmiany w sobie czegoś co mnie nie rozwija? że życie to coś więcej niż dogadzanie sobie i zadowalanie siebie, ze to nie show relaksacyjne i ze tydzień nie polega na ; od weekendu do weekendu.. żeby tylko zabić czas i żeby mysleć o przyjemnościach.

Chcieć nie chcieć.. jesteś tym czego słuchasz.. co oglądasz,co czytasz, czym sie karmisz.. Nic nie pozostaje bez wpływu, cokolwiek się robi ma to odniesienie do czegoś..do tego jak wygląda twoja codzienność i przyszłość.
Człowiek który przestaje myśleć (mam na myśli być świadom) żyje tylko dla siebie, połowicznie, nie miec odpowiedzialności i wpływu na otaczającą rzeczywistość.. niech ktoś to robi za nas..niech się samo kręci..
taki człowiek na prawdę nie żyje.

Pan Bóg dał nam wolną wolę, nie dla czyjejś manipulacji, ale abyśmy wybierali, rozsądzali, stwarzali, przemieniali, odkrywali, trudzili się...i w tym znajdziemy spełnienie.
tego Ci życzę.

(24104)
chwila data: 17.01.2013, godz: 11:14



wpis 24231 ot cała prawda ... czasami jednak niektórzy mówią, ze ta wolna wola to jest przekleństwo nie błogosławieństwo...wolna wola nie moze być ograniczona, ale powinna, Bóg zawsze miałby wpływ na najgorsze uczynki np. nikt nie mógłby zabić innego człowieka...nie miałby takiej możliwości

(24103)
chwila data: 17.01.2013, godz: 10:50



Beata

Ja nie znam tego duchownego, wkleiłam to jako przykład...miłość- poświęcenie -życie... życie wszystko weryfikuje...to przykre co zrobił, ale z drugiej strony myślę, że gdyby dalej tkwił w tym czym był oplątany okłamywałby Boga, hmm nie można okłamać Boga, ale chodzi mi o to że sytuacja byłaby zakłamana, wychodziłby do ludzi głosił słowo Boże a jego serce i myśli byłyby gdzie indziej.
Sa tacy duchowni, bo nie jest to jedyny przypadek, w których dokunują się przemiany, a na końcu wracają, bo miłość do Boga jest silniejsza niż miłość do kobiety

Niektórzy mówią, że księża powinni mieć jak pastorzy, że powinno się znieść celibat i powinni mieć własne rodziny, wtedy nie byłoby takich sytuacji...

(24102)
jacek42data: 17.01.2013, godz: 09:33

do X

X data: 15.01.2013, godz: 12:34, IP: 178.56.7.192

jacek42
Przeżyłeś, prawda?A jakże...Przecież Ty nie jesteś słaby, przeciwnie-bardzo silny, twardy, nawet-hardy("twardy kark")....etc,

różnię się tym ,że w przeciwieństwie do P.X- sie Zaufałem Bogu Słowu Bożemu Prawdzie ,która jest spisana w Biblii dlatego też P. słowa nie są dla mnie żadnym ciężarem.. /Powierz Panu drogę Swoją,Zaufaj Mu,a On wszystko dobrze uczyni/
PSALM 37;5
-Trawa usycha, kwiat opada; ale słowo Boga naszego trwa na wieki-Izajasz 40.1;33
Tylko szkoda mi P. tak łatwo P. przychodzi osądzanie szkalowanie itp. innych ludzi Czy P. kiedyś tak szczerze wybaczył komuś złe uczynki popełnione względem siebie. Zastanów się nad tym, kim możesz się stać dzięki Chrystusowi? Gdzie u P.są słowa które wypowiedział Jezus;CZYŃ BLIŻNIEMU SWEMU TO CO TOBIE MIŁE
Miłość ... nie jest porywcza do gniewu. 1 Kor 13;4-5
Będziesz miłował bliźniego twego, jako samego siebie.
Mat.22;39

(24101)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej