| jacek42 | data: 17.01.2013, godz: 08:47 |
Pan Jezus Chrystus - głowa kościoła
" Dziękując Ojcu , który nas zdolnymi uczynił do uczestniczenia w dziedzictwie świętych w światłości ,
Który nas wyrwał z mocy ciemności , i przeniósł do królestwa Syna swego umiłowanego ,
W którym mamy odkupienie przez krew jego , odpuszczenie grzechów ,
Który jest obrazem Boga niewidzialnego , pierworodnym wszelkiego stworzenia .
Albowiem w nim stworzone są wszystkie rzeczy , które są na niebie i na ziemi , widzialne i niewidzialne , czy to trony , czy panowania , czy nadziemskie władze czy zwierzchności ;
wszystko przez niego i dla niego jest stworzone .
On też jest przed wszystkimi rzeczami i wszystko na nim jest ugruntowane ,
On także jest głową ciała , kościoła ; On jest początkiem , pierworodnym z umarłych , aby we wszystkim był pierwszy ,
Ponieważ upodobało się Ojcu , aby w nim mieszkała wszelka pełność . "
Słowo Boże z listu do Kolosan
rozdział 1 , wersety 12 do 19
(24100)| Alicja | data: 16.01.2013, godz: 22:51 |
X-ie, w tym tonie, w jakim odpowiedziałeś, bardziej mnie znieważasz niż gdybyś podał rozsądne argumenty. Skoro nie byłoby to takie trudne (obalić moje), dlaczego nie podasz kontrargumentów, tylko poddajesz w wątpliwość moje rozumowanie dlatego, że powiedziałam głośno iż choruję na depresję? To tak tani chwyt, zawstydzić kogoś poprzez wytykanie jego słabości, nie mających związku z dyskusją. Stwierdzasz, że ośmieszanie jest nieuniknione przy dyskusji. Prawda jest taka, że ośmieszanie to tylko "broń słabych", którzy nie mają innych argumentów, także zalecałabym ci większą ostrożność w doborze słownictwa.
A tak poza tym argumenty które podałam są tylko i wyłącznie moje, nigdy nie powtarzam bezmyślnie zdania wykładowców, z ideałów wyrosłam lata temu oraz z bezkrytycznego patrzenia na autorytety.
Sądzę, że dyskusja z tobą nie ma sensu. Na miejscu administratorów strony zastanowiłabym się nad "cenzurowaniem" albo banowaniem twoich postów.
Alicja
(24099)| X | data: 16.01.2013, godz: 18:11 |
Nikt
Żałosne?
Ale co?Chyba to, że słuchając Radia Eska, i tych wszystkich innych RMF-ów-i im podobnych-zamiast mózgu trzeba mieć jakąś bliżej nieokreśloną substancję, albo, zwyczajnie-nas***e tam, gdzie mózg powinien się znajdować...
Bo czego tam się słucha?
Słucha się jedynie SMR-u, tzn.leci tam tylko(bez przerwy)-sensacja, tzw.muzyka, reklama..I tak w kółko...Jeżeli nawet ktoś ten mózg wcześniej posiadał, to słuchanie czegoś takiego, i to godzinami, musi mu go doszczętnie, do cna, wyżreć... (24098)| chwila | data: 16.01.2013, godz: 13:25 |
RADOMIR "MAK" MAKOWSKI youtube... świadectwo
(24097)| X | data: 16.01.2013, godz: 12:48 |
Alicja
Gdybym chciał, to-tak prawdę mówiąc-mógłbym się odnieść do każdego Twojego zdania."Odnieść, "czyli-obalić je-wszystkie, po kolei...I wcale nie byłoby to trudne...
Jednak nie zrobię tego, pozwalając Ci na to, byś miała tę satysfakcję, że"pozostało na Twoim, "że-jak mówią:"Twoje na wierzchu..."
A bądź przekonana, że masz rację, że wszystko, co napisałaś, jest prawdą...
Nie chcę Ci sprawiać przykrości, nie chcę być okrutny i-dlatego-nie zamierzam, jak to mam w zwyczaju, udowadniać, że prawda wygląda trochę inaczej, a właściwie to zupełnie inaczej...
Tak, miej takie przekonanie, bo masz chyba dopiero 24 lata, a to taki wiek, w którym człowiek jest jeszcze idealistą, i, np.wierzy we wszystko, co mu mówią wykładowcy na uczelni;wierzy, że świat jest czarno-biały, że wszystko jest proste, że jest takie, jak się wydaje i że wystarczy słuchać jakichś pseudoautorytetów, postępowac wg ich"wskazań, "a wszystko będzie cacy i żyć będziemy w raju...
Nie, nie będę Cię wyprowadzał z tego stanu, w jakim trwasz obecnie-stanie pewnej nieświadomości, a i też-swego rodzaju-błogości, wewnętrznego zadowolenia, spokoju...Wiem-depresja, ale to inna sprawa i nie ma tu sprzeczności..
Właśnie, jest jeszcze ta Twoja depresja(odchorowana, niezaleczona), którą to również wziąłem pod uwagę przy decyzji o odstąpieniu od-mających na pewno także znamiona ośmieszania, wykpiwania, ukazywania niedoskonałości-działań, do których zwykle trochę się przykładam...
Co, oczywiście, nie powinno dziwić, bo-wiadomo-prawda jest tylko jedna i jeśli chce się tylko jej służyć, to-czasami-i w ten sposób trzeba postępować-nie ma wyjścia... (24096)| jacek42 | data: 16.01.2013, godz: 08:41 |
Witam
Na pewno zadajemy sobie te pytania:
„Dlaczego Bóg pozwala na istnienie zła?” Jeśli Bóg jest naprawdę nieskończenie dobry i wszechpotężny, dlaczego nic z nim nie zrobi?
Bóg nie stworzył zła, jedynie pozwala na to, by istniało. Tworząc świat, uczynił wszystkie rzeczy dobrymi. Jednakże stworzywszy ludzi dał im wolną wolę. Zawarta jest w niej wolność dokonywania zarówno dobrych, jak i złych wyborów. Często w wyniku tych drugich ranimy samych siebie lub niewinnych ludzi, którzy sobie na to nie zasłużyli.
Oczywiście, Bóg mógłby interweniować i kontrolować wszystko - dobro i zło, które występują w naszym życiu, ale wówczas bylibyśmy zaledwie bezwolnymi robotami. Mógłby nawet zmusić nas, byśmy Go kochali, gdyby tylko zechciał, ale tego nie robi, bo wymuszona miłość nigdy nie jest szczera. Daje nam więc wolność wybrania Go lub odrzucenia.
Bóg miłości jest również Bogiem sprawiedliwym. Dla wszystkich, którzy źle postępują i krzywdzą niewinnych pozostając bezkarni, nadchodzi czas, gdy będą musieli ponieść konsekwencje swojego postępowania. Bóg jest Sędzią Ostatecznym i - we właściwym czasie - osądzi każdego za jego uczynki.
„Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne; przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek”
(Hbr 4:13).
Bóg często wykorzystuje życiowe doświadczenia dla większego dobra, by doskonalić nasz charakter i czynić nas lepszymi ludźmi.Doświadczenia życiowe sprawiają również, że zaczynamy rozumieć, co w życiu jest naprawdę ważne i często tylko one mogą zbliżyć nas do Boga. Dzięki nim zaczynamy zdawać sobie sprawę ze znaczenia wiary, miłości, troski, rodziny i przyjaciół.Wreszcie, Bóg się o nas troszczy. Nigdy nie obiecywał, że życie będzie pozbawione problemów, ale obiecał, że będzie trwał przy każdym z nas. Sam Jezus odczuwał smutek, miłość, współczucie a cierpiący przyciągali go jak magnes. Bóg w Swojej miłości, chce relacji z nami.
„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginał, ale miał życie wieczne” (J 3:16). (24095)| jacek42 | data: 16.01.2013, godz: 08:18 |
..:. przebaczenie .:..
Bóg powiedział: Jeśli upokorzy się mój lud, nad którym zostało wezwane Moje imię i będą błagać, i będą szukać mego oblicza, a zawrócą ze swoich złych dróg, Ja z nieba wysłucham ich i przebaczę im grzechy, a kraj ich ocalę.
2 Kronik 7,14
(24094)| Marcin do X | data: 16.01.2013, godz: 07:16 |
to twoje jedno pszaśne zdanie skierowane do Jacka 42 zabrzmiało conajmniej dziwnie (24093)| Beata | data: 15.01.2013, godz: 18:48 |
chwila napisałaś: Ojciec Jacek Krzysztofowicz, były przeor dominikanów.
Dla mnie jest to bardzo smutna wiadomość .Gdybym go znała, chodziła na jego msze bardzo bym to przeżyła, i rozważała co takiego było ważniejsze od Jezusa.. Przecież ta decyzja dotyczy samego Boga..Jemu ślubował. po świecku dezercja. Co pomyslą jego podwładni? czy tez tak powinni postapić skoro ich autorytet? to nie jest to samo co zawód który mozna nagle porzucić, zmienić.. Tu są konsekwencje przede wszystkim moralne. Bo inni zaczną się zastanawiać jaki ma sens byc wiernym? skoro nawet zakonnik nie został wierny powołaniu.
Głosił piekne kazania, zachwycał innych mądrością i nagle pokazał ze można to zostawić dla.. pewnie kobiety.. Jak mają postepować świeccy skoro hierarcha koscielny nie wytrwał, złamał..
Rozumiem, ze sa tęsknoty, znużenia, pospolitość i zmęczenie.. tak jest w kazdym powołaniu, równiez małżeńskim czy panieńskim..to jest krzyż. Nigdzie nie jest idyllicznie, wzniośle, z zapałem.
O tym mówił Jezus, że każdy wybór kosztuje ale liczy sie wierność. Pokazał nam to na krzyżu, nie zstąpił z krzyża gdy na Niego bluźnili by się ujawnił.. zrobił tak bo był wierny misji zbawienia.
Czy teraz młodzi ludzie mają na poważnie traktować 6 - nie cudzołóż? Jest to zgorszenie jakby nie było,bo chodzi o sprawy Boże, święte.. o wytrwanie w postanowieniu, którego dokonuje sie ileś lat i jest czas na przemyślenie.. i podjęcie rozważnej decyzji. To nie to samo co zawód.
Nie potępiam byłego kapłana jako człowieka, ale jego czyn był nie właściwy choćby nie wiem jak usprawiedliwiano tę decyzję, podając 100 argumentów..bo nie chodzi tu o własne przyjemności..ale czy Pan Bóg jest z tego zadowolony? czy każdy przełozony w chwili zniechęcenia powinien ustąpić? jaką rolę ma odgrywać kościół? nauczać, pokazywać a potem odwoływać? czy to jest przykład, który buduje?
Często usprawiedliwia się odchodzących kapłanów, dobrze zrobił, bo miłość.. nie wytrzymał.. bo dziecko..itd..boleje się nad jego losem ale dlaczego równie wtedy nie boleje się nad złamanymi przykazaniami, nie wiernością odstępstwem, a czasem zgorszeniem?
Przypomniała mi się historia Ananiasza, Miszaela i Azariasza. Wytrwali do końca, nie wyrzekli sie wiary nawet gdy zastraszono ich piecem ognistym..pozwolili się wrzucić.
myslę, ze mogę się jedynie modlić za tego dominikanina, by kiedyś wrócił..
na dobre.. (24092)| X | data: 15.01.2013, godz: 18:40 |
chwila
Wiesz, ten"Twój"dominikanin jest podobny do Ciebie, tzn.jemu, tak naprawdę, życie duchowe pomyliło się z emocjonalnym-jak Tobie.Właściwie tam już nie ma życia duchowego, a jedynie emocjonalne, a przede wszystkim nie ma Boga, który nam się objawia, a jest już tylko taki Bóg, który ma spełniać nasze oczekiwania i zachcianki.
A w jakim stylu odszedł?Powiedziałby chłopina, że z powodu kobiety-jeśli już chce coś powiedzieć-a następnie zamilkł i się schował-oczywiście ciesząc się, nasycając, rozkoszując do woli nową miłością i obserwując to swoje nowe szczęście...
Ale on tak nie zrobi, bo to zbyt banalne, zbyt prymitywne, a on-dominikanin, to jest ktoś-ktoś jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny, i-dlatego-potrzebuje on rozgłosu, świateł, sceny, publiczności, by-z takim psychologicznym zadęciem-wyjaśnić, wytłumaczyć i usprawiedliwić swój-w gruncie rzeczy-haniebny, zdradziecki, egoistyczny czyn;czyn, którego źródłem są nieprzebrane pokłady ludzkiej pychy... (24091)| X | data: 15.01.2013, godz: 12:34 |
jacek42
Przeżyłeś, prawda?A jakże...Przecież Ty nie jesteś słaby, przeciwnie-bardzo silny, twardy, nawet-hardy("twardy kark") i nie takie słowa zrobią na Tobie jakieś specjalne wrażenie...Podobnie, jak jehowcy, oni też są tacy-przynajmniej w większości.Można im mowić różne przykre rzeczy, obrażać na sto sposobów, a oni nadal będą się uśmiechać, będą przyjemni, mili, ujmujący wręcz..A jak pięknie bedą mówić o Bogu-o ich Bogu-sama słodycz...
Tak to już jest z tymi sektami-z ich członkami-oni doskonale wiedzą, czego chcą i co"należy"robić?Oczywiście, nikim, i niczym, się nie przejmując... (24090)| Jacek | data: 15.01.2013, godz: 12:22 |
Witam... tylko tak dla formalności napiszę...
Ja na żrodełku dawno nie byłem i ostatnio weszłem i dałem wpis o książce - GŁĘBIE DUSZY - o świętej Gemmie Galgani...
Zauważyłem, że gdy mnie nie było to już tu jest paru Jacków.- ( nick dokładnie czytać i jakimi literami jest napisane )
Tak, że proszę mnie nie mylić z innymi i nie czepiać się.
Po drugie ja tu jestem rzadko- teraz tylko odpisałem- by ktoś mnie nie mylił z innymi- bo może tak być- a mnie tu nie było tyle czasu i teraz też odchodzę.
Tak, że jak będą pisać różne Jacki to nie ja.
Pozdrawiam wszystkich i życzę wiele dobrego i pamiętajmy o Różańcu i Koronce do Miłosierdzia Bożego- a tych co wątpią to modlić się za nich można - a po światowemu olać ich- i nie martwić- jeszcze raz polecam to książkę- Głębie Duszy....
I proszę mi nie odpisywać bo mnie nie będzie na żródełku- inni Jackowie pewnie tak- bo te imię sporo ludzi ma- ale nie mylić z moim- powodzenia. (24089)| Marco | data: 15.01.2013, godz: 11:02 |
Alicja, ciekawe ile masz lat...
nie wiem jak jeszcze student może podważać pewne tezy, doktorów czy profesorów o ile mają one faktyczne potwierdzenie - temat szeroki, ale jest książka pewnego Niemca chyba też dr który był związany z UE, jako pracownik departamentu ( mogę się mylić o nazwy) ale chodzi o to że przedstawiał Polakom fakty na temat wejścia do UE za co został zdymisjonowany, jeszcze przed wejściem ostrzegał w tej książce przed całym tym chorym systemem, a pewne jego przypuszczenia sprawdziły się po kilku latach!
Alicjo masz rację, jedyne słuszne gazety i media to kosher-ne media -niech ktoś sobie poszuka odkąd mediami zaczęto sterować.
Czas pokaże... jak do tej pory to pewne groźby, ostrzeżenia przed tym co może się stać się stały się rzeczywistością, ale przecież wybitni ludzie, profesorzy doktorzy się mylili także księża "wizjonerzy".
Alicjo, a może ty żyjesz w takiej "Krainie czarów", w tym przypadku to akurat jest UE, wszystkim daje, o wszystkich dba, no normalnie UTOPIA, aż chce się powiedzieć żyć, nie umierać -pod warunkiem, że nie jest się nienarodzonym dzieckiem lub starcem... (24088)
Badzcie dla siebie nawzajem dobrzy i milosierni. Przebaczajcie sobie, tak jak i Bog wam przebaczyl w Chrystusie. (Ef.4,32)
(24087)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do X (24086)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do X (24085)| Artii | data: 14.01.2013, godz: 21:49 |
Kazdy wieczor jest zapowiedzia poranka! (24084)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Do taka jedna, lat 26 (24083)| jacek42 | data: 14.01.2013, godz: 19:48 |
Tak odpowiada człowiek drugiemu tylko ten pierwszy nie wie co to Pokora i Bojażń Boża!!
X data: 12.01.2013, godz: 12:31, IP: 178.56.49.208
Jacek
Sekciarzu!
Nie wycieraj sobie m***y Panem Jezusem!
Bez dalszego komentarza !!
(24082)
Do Łukasza:
Serdecznie gratuluję Ci kolacji z Justyną i życzę powodzenia. :) Fajna sprawa z tym radiem - ludzie szukają się i odnajdują na najróżniejsze sposoby.
I zupełnie nie przejmuj się komentarzami kogoś o błyskotliwym pseudonimie "X" (może z Archiwum X?), bo nie warto. Naprawdę, nie warto. ;)
Jeszcze raz dużo szczęścia i oby wynikło z tego coś pięknego - jeśli nie miłość, to fajna, mocna, przyjacielska relacja!
(24081)
Szukam dobrego kolegi z Krakowa.
Na początek zachęcam do pisania mejli.
Pozdrawiam. (24080)| chwila | data: 14.01.2013, godz: 15:54 |
"Ojciec Jacek Krzysztofowicz, były przeor dominikanów w Gdańsku, poinformował w niedzielę, że po 25 latach odchodzi z kościoła i porzuca kapłaństwo. - Wierzę w Boga, który stoi po stronie życia i miłości. Zwyczajnego życia i zwyczajnej miłości.
I mam takie głębokie poczucie, że się w końcu odważyłem się, by żyć i kochać. Że nareszcie dojrzałem do miłości – mówi w oświadczeniu"
"Wierzę w Boga, który stoi po stronie życia i miłości. Zwyczajnego życia i zwyczajnej miłości. I mam takie głębokie poczucie, że się w końcu odważyłem się, by żyć i kochać. Że nareszcie dojrzałem do miłości. Do takiej ludzkiej, normalnej miłości.
Do czegoś, jak teraz widzę, czego bardzo się bałem, od czego uciekałem, przed czym się chroniłem w habicie, stając za ołtarzem i nim się odgradzając od świata i ludzi. Już tak więcej nie chcę. Chcę inaczej.
Decyzja, którą podjąłem, dojrzewała we mnie od wielu już lat. Krok po kroku do niej zmierzałem, być może coś przeczuwaliście. Na pewno dostrzegaliście zmiany w moim myśleniu, dotyczącym życia, wiary i Kościoła.
Chciałem wam powiedzieć, że naprawdę nie jest mi łatwo zostawić tyle ważnych dla mnie spraw i wartości. Ludzi, z którymi byłem i jestem związany. Pracy, która przynosiła mi satysfakcję i poczucie bezpieczeństwa.
Ale ja już tak nie chcę żyć. Nie chcę tak żyć, bo nie wierzę w sens życia, które przez minione 25 lat prowadziłem. Postrzegam je dzisiaj, jako odwrócenie się, a czasem wręcz ucieczkę od życia i bliskości" - czytamy w oświadczeniu"
(24079)| Nikt | data: 14.01.2013, godz: 14:22 |
Do X
żałosne...
To Radio Maryja daje gwarant na to, że mogłoby połączyć dwójkę osób związkiem małżeńskim, ale inne radio już nie, tak?
Nie wiem czy utożsamianie Radia Eska (bo to ono prowadzi bodajże ten "Bal czy szmal" prawda?) z szatanem to normalne... Jakby Radio Maryja było wolne od jego wpływu...
Zawsze mnie zastanawiała specyficzna narracja R.Maryja czyli to obgadywanie jakich to ono ma wrogów, jak oni działają oczywiście próbując zniszczyć to "święte" dzieło Boże (???)
(24078)| Joanna, lat 37 | data: 14.01.2013, godz: 13:27 |
Do X
X spokojnie! Ty niedługo w imię miłości bliźniego zaczniesz strzelać do ludzi!!! (24077)| X | data: 14.01.2013, godz: 13:03 |
Łukasz
Nie wiem, czy już zrezygnowałeś z zaproszenia, jakie otrzymałeś od ludzi mediów-"tych(i"takich")mediów?"Jeżeli jeszcze nie, to zobacz, jacy to ludzie?
Wczoraj, we Francji-w Paryżu, miała miejsce-największa od 30-tu lat-demonstracja, w której-wg organizatorów-brało udział nawet milion osób, a protest dotyczył rozszerzenia praw homoseksualistów-głównie prawa do adopcji-przez nich-dzieci, a wieczorne Wiadomości(w TVP)-inne programy informacyjne, pewnie również?-nawet o tym nie wspomniały.
Jak myślisz, dlaczego?Dlatego, że wczoraj-te media, ci ludzie w nich pracujący-przeprowadzali zbiórkę pieniędzy, które mają wesprzeć małe dzieci i osoby starsze.Na czele tej akcji stoi człowiek, który jest za zabijaniem zarówno dzieci nienarodzonych, jak i za uśmiercaniem ludzi nieuleczalnie chorych(podobno tylko takich?).Skoro on-"głównodowodzący"-ma takie poglądy, to i ludzie, którzy stoją przy nim najbliżej, współorganizując tę zbiórkę, muszą mieć tożsame, tzn.dziennikarze TVP muszą popierać aborcję i eutanazję.A jeżeli ktoś popiera aborcję i eutanazję, to jest również za legalizacją małżenstw homoseksualnych i przyznania parom homoseksualnym prawa do adopcji dzieci.
Gdyby tak nie było, to wczoraj musiałaby się pojawić-w głównym wydaniu Wiadomości-informacja o tej-tak licznej-paryskiej demonstracji, a się nie pojawiła, tym bardziej, że pojawiła się informacja o innej demonstracji-liczebnie niewielkiej w stosunku do tamtej.Pokazano bowiem-jakiś dziwnym trafem znalazł sie na to czas-moskiewską demonstrację, w której-podobno-brało udział kilkadziesięt tysięcy ludzi(może to było 20 tys.?), przeciwko Putinowi, bo-w odpowiedzi na posunięcia Amerykanów-zapowiedział on, że rosyjskie sieroty nie bedą mogły być adoptowane przez amerykańskie rodziny.Jednym słowem:pokazano jakiś tam protest, jakichś ludzi, którzy domagają sie tego, aby rosyjskie dzieci wyrzucać z kraju, pozbywać się ich, bo, wiadomo-kosztują, a milionowej demonstracji, min.przeciwko adoptowaniu dzieci przez pary homoseksualne, a więc wyrządzaniu ogromnej krzywdy tym dzieciom, nie pokazano.
W taki sposób mogą się zachowywać jedynie tacy ludzie, jak ci, którzy mówią, iż leży im na sercu dobro dzieci-dlatego zbierają pieniądze i pomagają im, a jednocześnie opowiadają się za aborcją, eutanazją i oddawaniu tych dzieci(lekką ręką)parom homoseksualnym.
Jesliby tak nie było, to wczoraj-w wieczornych Wiadomościach-informacja o francuskiej demonstracji musiałaby się pojawić.
Widzisz teraz, jacy to ludzie, którzy Cię mamią(oni tez)jakims zaproszeniem?
Więc przemyśl co nieco...
Tak nawiasem:w tej relacji z Moskwy, powiedziano, że zebrano 100 tys.podpisów pod petycją do władz.W Polsce zebrano już 2, 5 mln podpisów ludzi, domagających się takich samych praw dla Telewizji Trwam, jakie mają inne stacje, a jeszcze o tym jakoś nie wspomniano. (24076)| Alicja | data: 14.01.2013, godz: 12:06 |
X-ie czy aby nie przesadzasz w swoim tonie?
1)"Trzymanie kciuków" to obecnie forma grzecznościowa, używają jej nawet znani mi księża, więc nie popadajmy w paranoję. Owszem, jej pochodzenie wywodzi się z "zabobonnego przesądu", ale tak samo jest ze zwrotem "Na zdrowie" przy kichaniu, choinką na Boże Narodzenie czy obsypywaniu nowożeńców (przy kościele!) ryżem czy kwiatkami.
Słyszałeś o takim pojęciu jak "tradycja", "kultura"? Jeśli nie, zajrzyj do słownika.
2)Poza tym strasznie upraszczasz i wrzucasz wszystkich dziennikarzy do jednego worka. Jestem tym co najmniej zniesmaczona i powiem krótko, dlaczego. Tak, sama byłam dziennikarzem, jeśli tak można nazwać pracę w studenckiej gazecie. Była to praca czysto hobbystyczna. Po 10 kwietnia 2010 (sprawdź sobie co się wtedy wydarzyło, bo zapewne ta data nie zapadła Ci w pamięć jak mi) miałam do napisania artykuł. Uwierz, przez tydzień nie spałam praktycznie w ogóle, rozmawiając z bliskimi Zmarłej, uczestnicząc w pochodach, marszach, śledząc na bieżąco sytuację w mediach. Powstał artykuł, który nie uraził NIKOGO. Zaakceptowała go Rodzina Zmarłej, Przyjaciele i Znajomi. Niestety, sama odchorowałam to depresją, którą leczę do tej pory i najprawdopodobniej będę ją leczyć do końca życia. Ale swojej decyzji nie żałuję.
Jeśli dalej uważasz, że jestem jedną z tych jak to ująłeś: "dziennikarzy-tych ateistyczno-pogańsko-hedonistycznych...istot, tych moralnych zer" to gratuluję.
3)Wracając jeszcze do innych Twoich zarzutów:
- Radio Maryja. Jest to o kontrowersyjne zjawisko. Owszem, takie audycje jak modlitwy czy "Mogę - chcę pomóc" są jak najbardziej potrzebne. Ale moje zastrzeżenia i niepokój budzą takie nazwijmy to stricte polityczne, przedstawiające jedyną słuszną wizję świata, która ma się nijak do "wolności sumienia", "wolności wyboru". Poza tym pojawiają się w nich błędy MERYTORYCZNE, które przedstawię na najbardziej denerwującym mnie przykładzie (może dlatego, że to moja dziedzina): ekonomii, gospodarce, Unii Europejskiej (programach finansowanych ze środków UE). I to ja - jeszcze STUDENTKA (co prawda V roku ekonomii ale jednak) - widzę dziury w toku rozumowania kogoś z tytułem profesora czy doktora to mi się krew w żyłach gotuje.
Czasami bywa, że słucham "Rozmów niedokończonych" w nocy, bo zwykle wtedy się uczę. Naprawdę, kiedy posłucham tego, co mówią zaproszeni eksperci, politycy, ciśnienie mi skacze.
Przykład? Bodajże wczoraj była mowa o "umowach śmieciowych" (umowa-zlecenie, umowa o dzieło), że należy je całkowicie zlikwidować. Niestety, taka teza jest błędna, a przynajmniej niekorzystna w niektórych przypadkach. Mam na myśli: studentów oraz emerytów. Po cóż oni mają mieć opłacaną umowę o pracę, skoro składki mają już odprowadzane (studenci) lub mają już emeryturę (emeryci)? W takiej sytuacji studenci będą mieli jeszcze trudniejszą sytuację na rynku pracy niż do tej pory, bo NIKT nie będzie chciał ich zatrudniać, bo po co, jeśli na tych samych warunkach znajdzie osobę z doświadczeniem i z podobnymi oczekiwaniami finansowymi? (Tak dla wyjaśnienia - różnica kosztów zatrudnienia na umowę o pracę a "umowę śmieciową" to nawet 40% kosztów brutto ponoszonych przez pracodawcę).
Druga rzecz, która mnie zbulwersowała, to informacja rzucona przez "eksperta" wywołująca jego ogromne oburzenie, że Polska musi opłacać składkę członkowską do Unii Europejskiej. Chwileczkę, ale z tego co mi wiadomo, od POCZĄTKU odkąd jesteśmy w UE (od 2004 r. dla przypomnienia) Polska więcej OTRZYMUJE niż WPŁACA do kasy UE (poprawnie powinno się mówić budżetu UE). Ba, bywały nawet lata, że byliśmy NAJWIĘKSZYM beneficjentem netto, to znaczy NAJWIĘCEJ otrzymywaliśmy od UE! Nie do wiary! Inną sprawą jest fakt, że niestety często te środki były nieumiejętnie wykorzystywane, ale o to chyba należy mieć pretensje do samych Polaków odpowiedzialnych za ich wykorzystanie.
Trzecia sprawa: Brak radości, nadziei w prawie wszystkich informacjach, jakie przekazuje radio. Kiedy posłucha się radia dłużej niż 3-4 godziny co wrażliwsi mogą dostać rozstroju nerwów, a już na pewno obniżenia nastroju.
Zatem suma summarum ja Radia Maryja zdecydowanie nie polecam.
(24075)| chwila | data: 14.01.2013, godz: 12:02 |
Co by nie pisać jednak Miłość to poświęcenie...Pan Bóg też poświęcił swego jedynego Syna z miłości i dla zbawienia ludzi
Jak się ma do tego problem nawet typu wydaje się zasadniczego, gdzie zamieszkać...Mówi się, że prawdziwa miłość poprowadzi nas nawet na koniec świata...
A co do realizowania się zawodowego..."najfajniej" jest jak my sobie założymy jakieś plany zawodowe, karierę i ktoś nam daje możliwości, rozwijamy się, spełniamy swoje marzenia, siedzimy w pracy od rana do nocy, bo to ważne i tamto ważne a w końcu zalezy nam na tej ukochanej pracy i trwa to hmmm np. 10 lat , ale nagle ktoś mówi, że już nie ma dla nas pracy, gdzies ktoś coś likwiduje albo ktos polecił jakiegoś ktosia i ma być na naszym miejscu i nagle analizujemy sytuację i dowiadujemy się, że wcale nie jesteśmy niezastąpieni, że nasze zaangażowanie nie ma żadnego znaczenia...
(24074)| chwila | data: 14.01.2013, godz: 11:34 |
Beata
a i dla mnie to, że dziecko zabija... nie powinno być mozliwe, ja wiem z jednej strony spustoszenie w głowie tego dziecka może dawać takie możliwości na dodatek dziecko może nie ma takiej ukształtowanej świadomości zabija i już, ale mimo wszystko dziecko i zabójstwo - takie zestawienie nie powinno funkcjonować i mi się w głowie to nie mieści, tak samo jak pokazywano jak czterolatek ganiał z nożem i zastraszał starszych od siebie, no dziecko 4 lata i napad z nożem, jakbym tego nie zobaczyła w mediach to trudno uwierzyć (24073)| chwila | data: 14.01.2013, godz: 11:24 |
Beata
No właśnie dlatego napisałam, żeby mogli korzystać inni i iść śladem tego brata, tyle że to nie może być każdy, każdy może wspomóc, ale zajmować się takimi ludźmi a właściwie dziećmi i młodzieżą powinny oosby przeszkolone... taka młodzież i dzieci zanim sie nawrócą na właściwą drogę mogą wszystko tzn. mogą zniszczyć również osobę która będzie im pomocna, a jakie konsekwencje dla pomagającego wiadomo poczucie krzywdy i winy, że nic nie wyszło z jego pomocy, że coś zrobił źle, że mógł inaczej, wielokrotnie słyszałam takie teksty i to twardzi ludzie a mimo wszystko takie reakcje i odpowiedzialność za całą sytuację.
A ci co czynią źle i popełniają różne życiowe błędy też powinny korzystać z takiej strony, żeby widzieć i wiedzieć, że nie są sami, że nie muszą czynić zła, że mogą uleczyć swoje życie i co im to da...ale i tak wybór jest ich
(24072)| X | data: 13.01.2013, godz: 18:23 |
Łukasz
Jesteś szczęśliwy, bo co?Bo"bal, ""romantyczna kolacja, "bo jacyś dziennikarze Cię zapraszają, bo-ponoć-wygrałeś losowanie...?Jeśli nawet było jakieś losowanie, to wiedz, że los zawsze jest ślepy...I na tym chcesz budować coś trwałego?
Gdybyś to zaproszenie otrzymał od Radia Maryja albo innej, katolickiej, rozgłośni, to wtedy to poczucie szczęścia, czy może raczej coś w rodzaju radosnego oczekiwania, iskierki nadziei, byłoby na miejscu...I, oczywiście, musiałaby temu towarzyszyć modlitwa, przedtem spowiedź, komunia św., by, z czystym sercem, no-rozumiesz...
A jak sprawa wygląda?
Otrzymujesz zaproszenie od jakiegoś tam radia-jednej z tych tub szatana, której nazwy nie wspomnę;od tych dziennikarzy-tych ateistyczno-pogańsko-hedonistycznych...istot, tych moralnych zer, których językiem już zaczynasz mówić("trzymanie kciukow")...A co będzie dalej?Czy zamierzasz naśladować ich już nie tylko w mowie, ale i w czynach?Chcesz się stać taki jak oni?
Nie wiem, czy coś z tego wyjdzie, tzn.z budowania, ze stworzenia czegoś...?
Watpię... (24071)
Hej!Nie bójcie się niepełnosprawnych!
Ja jestem troszkę niepełnosprawna ale otwarta na ludzi.
Bardzo pragnę korespondencji Wami!
Piszcie na mejla:kajracinka25@gazeta.pl
I na gadu,gadu:19224848.
Login mam ninka na gadu gadu. (24070)| Artur "Artii" Wnęk, lat 37 | data: 13.01.2013, godz: 12:09 |
Chrzescijanstwo bez Krzyza - oto czego niejasno szuka ogromna wiekszosc chrzescijan. Poczawszy od nas (Green) (24069)
Witajcie :) Szukam osób do korespondencji mój numer gg to 42943456:) Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Paulina (24068)
Do Łukasza:
Nie przejmuj się tak, że jeszcze nie masz dzieci. Tobie jako mężczyźnie i tak jest łatwiej. Już wcześniej wspomniałam, że to kobieta musi urodzić dziecko. Znam niejednego faceta starszego od Ciebie i również kawalera. Mamy XXI wiek i wiele osób decyduje się na założenie rodziny po trzydziestce. A poza tym facet to nawet i po ukończeniu 40 i 50 r.ż. może mieć dzieci. Zawsze można znalźć sobie kobiete nawet o 20 lat młodszą. Więc jakby Ci się nie udało to w wieku 40 lat możesz poszukać 20-latki ;-) (24067)| Jacek | data: 12.01.2013, godz: 22:48 |
Witam...
Polecam książkę o świętej Gemmie Galgani- '' GŁĘBIE DUSZY ''- autora i jej duchowego przewodnika- Ojca Germano Ruoppolo - pasjonisty.
Fragment książki.....
'' Przedstaw sobie Ojcze- pisała - światło nieskończonej wspaniałości, które otacza wszystkie stworzenia , przenika je i oświeca, rozbudza i ożywia. Istnieją one tylko przez to światło, w nim i przez nie mają życie. Tak widzę mego Boga i stworzenia w Nim.
Przedstaw sobie pożar, napełniający świat i rozciągający się w nieskończoność , który zapala wszystko, nie pożerając nic, a zapalając, oświeca i roztacza moc wielką. Ci, których te płomienie otaczają najbliżej, są najszczęśliwsi i pragną najgoręcej być przez nie strawieni. Tak widzę nasze dusze w BOGU ''.
Z powodu Trójcy Przenajświętszej mówiła :
'' Wydaje mi się, że widzę trzy Osoby w ogromnym świetle, połączone w jedno istnienie : troistość w jedności , jedność w troistości. A jak jedno jest istnienie - tej - przyczyny Trójcy - tak jedna jest także JEJ dobroć , jedna jej szczęśliwość ''.
(24066)| Nikt | data: 12.01.2013, godz: 21:23 |
Kiedy ja gdzieś zagrzeję miejsce, kiedy je znajdę?
(24065)
Ostatnio jestem bardzo smutna bo zimą mam szczególnie trudności w chodzeniu,ciężko jest spotkać się ze znajomymi.Mam nadzieję że ktoś z stąd do mnie napisze i nie będzie mi smutno.Zachęcam do korespondencji ze mną na różne tematy.
Czekam od Was na mejle.Pomóżcie mi przetrwać samotne długie zimowe wieczory! (24064)
Cześć
Jestem umówiony na romantyczna kolacje z Justyną:)
Jestem bardzo zaskoczony, że wygrałem i zarazem jestem bardzo szczęśliwy. Jedynie co mogę prosić to trzymajcie za nas kciuki. :)
http://w420.wrzuta.pl/audio/75u0wImTdno/bal_czy_szmal_lukasz_i_justyna
http://www.festaitaliana.eu/
Pozdrawiam
Łukasz
(24063)
>>>>>> Beata (24062)
Miłość niejednokrotnie wymaga poświęceń, przestawienia się dla drugiej osoby. Ale ja tu raczej mam na myśli rezygnowanie ze swojego "ja" tylko dlatego, bo nasza druga połówka sobie tego życzy. Inaczej wygląda sprawa gdy tylko jedna osoba stawia wymagania drugiej. W sumie zależy od tego jacy ludzie są - jedni wolą być dominujący, a inni ulegli. Moim zdaniem ja jestem bardziej między uległością a dominacją tzn nie dominuję, ale też nie pozwolę, by dominowano mną.
Jakby się zastanowić to kobieta i tak ma gorzej od mężczyzny. Dlatego? Bo to kobieta musi urodzić dzieci i często teżzająć się ich wychowaniem przez co nie może się rozwijać zawodowo. Po ślubie to kobieta przyjmuje nazwisko swojego męża i musi potem załatwiać formalności by powymieniać dokumenty. (24061)| X | data: 12.01.2013, godz: 12:31 |
Jacek
Sekciarzu!
Nie wycieraj sobie m***y Panem Jezusem! (24060)| Beata | data: 12.01.2013, godz: 11:23 |
taka jedna,
również od dziecka mieszkam w mieście i dla mnie na wsi nudno i za daleko.
Ale jak ktos napisał zależy jaka wieś, jak daleko.. Małzeństwo zawsze niesie jakieś zmiany i kompromis..Czasem można się przestawić. Człowiek boi sie tego czego nie zna. Jesli jedna strona sie "poświęca" wbrew sobie i rzuca wszystko dla tej drugiej, ta druga tez powinna liczyć się z pewnymi zmianami, A przynajmniej musi byc to świadomy wybór i przemyślenie z czym się to wiąże, czy za kilka miesięcy nie odwidzi mi się takie zycie i zacznę robic wyrzuty mężowi, bo wtedy będzie to wielkie nieporozumienie a nawet nie takt z mojej strony. Wspólne zycie to nie wymiana zabawek na inną. Jesli sie na coś decyduję to najpierw rozważam wszystkie dobre i te gorsze strony, z czym po prostu muszę się pogodzić. My oceniamy na sucho..może miłość jest silniejsza i bardziej zdolna do poświęcenia miejsca zamieszkania? Prawdziwa miłość nie stawia warunków, ale czasem jedna strona musi wybrać, pomimo ów czegoś. Nie wszystko musi być idealnie by zbudować związek. (24059)| Beata | data: 12.01.2013, godz: 10:55 |
Drogi Łukaszu
nie każe Ci żenić się w wieku 40 lat :) Mówiłam ze w tym wieku można coś osiągnąć, i nie trzeba czuć sie przegranym. Każdemu inaczej się układa i nie da sie wszystkiego zaplanować do pewnego wieku. Myslę ze jak skonczysz 40 będziesz myslał inaczej, bo kto wie gdybys się zakochał i spotkał wybrankę serca to zrezygnujesz z powodu wieku? Dla niektórych to nie jest problem późne rodzicielstwo, ale wielką radością że doczekali się dziecka. Jeśli są sprawni to sobie poradzą. Moja starsza siostra urodziła wieku 41 lat czwarte dziecko i jeszcze mogłaby mnie przeskoczyć.
Chwila,
Brakuje takich ludzi odważnych jak brat Janczewski. Nie możemy poprzestać tylko na współczuciu. Choć nie każdy będzie miał predyspozycje do pracy w takim środowisku. Dla mnie wszystko jest możliwe, nawet zabójstwo dokonane przez dziecko. Gdy jest tak sponiewierane, bite i nigdy nie doświadczyło miłości, to zły duch zrobi wszystko by kierowało sie nienawiścią. To odruch skumulowanej złości, cierpienia.
Czasem narzekamy na swoje dzieciństwo, zranienia.. jednak sytuacja tych dzieci jest o wiele bardziej dramatyczna, bo te dzieci kończą w poprawczaku potem za kratkami. (24058)| jacek | data: 12.01.2013, godz: 10:19 |
Nigdzie Pismo Święte nie twierdzi, że aby uchować kościół od błędu, autorytet apostołów został przekazany na tych, których wybrali To czego Pismo naprawdę naucza to fakt, że fałszywe nauczanie wyjdzie nawet spomiędzy przywódców kościoła i, że chrześcijanie mają porównywać to wszystko z Biblią, która jest określona jako nieomylna. Biblia nie naucza o tym, że apostołowie byli nieomylni,poza tym co zostało zapisane przez nich i włączone do Pisma Świętego
Pismo Święte oznajmia nam bardzo wyraźnie , że istnieje tylko jedna droga do Królestwa Bożego - do nieba i że istnieje tylko jeden pośrednik między Bogiem a rodzajem ludzkim - Pan Jezus Chrystus .
Nie ma innych pośredników .
Nikt inny oprócz Pana Jezusa jest w stanie być rozjemcą i pośrednikiem przed obliczem Pana Boga Wszechmogącego - Stworzyciela Nieba i Ziemi
W Nowym Testamencie , w 1 -szym liście do Tymoteusza , rozdział 2 znajdujemy znamienne słowa .
" Albowiem jeden jest Bóg , i jeden pośrednik Boga i ludzi , człowiek Chrystus Jezus "
Jak wyraźnie widzimy ze stronic Pisma Świętego , Pan Bóg ustanowił jedynie Pana Jezusa Chrystusa , aby był naszym pośrednikiem .
Jednakże ludzie od samego początku wymyślali sobie rozmaitych pośredników .
W Nowym Testamencie mamy list do Tytusa . W tym niezwykłym liście czytamy o naszym Zbawicielu - Jezusie Chrystusie .
Tak jest napisane w rozdziale 2 , werset 14 .
" Który dał samego siebie za nas , aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud na własność , gorliwy w dobrych uczynkach "
Pan Jezus jest jedynym pośrednikiem , dlatego że on był zraniony za nasze grzechy , występki i nieprawości .
Biblia zawiera wiele rzeczy pozornie trudnych i niejasnych, jednak Bóg może je objawić tym, którzy pragną je zrozumieć. Ale nie prowadzeni przez Ducha Świętego będziemy zawsze skłonni do przekręcania i niewłaściwej interpretacji Pisma.Chrystus powiedział: „Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna, czy nauka ta jest od Boga" (Jan 7,17). Zamiast pytać i gubić się w zagadnieniach niezrozumiałych, wykorzystajmy światło, jakie już mamy, a wówczas otrzymamy większe. Spełniajmy każdy obowiązek, który z pomocą łaski Chrystusa rozum nasz już pojął, a ułatwi to nam zrozumienie i pełnienie tego, w co dzisiaj jeszcze wątpimy Pozdrawiam (24057)| Samotna, lat 42 | data: 11.01.2013, godz: 20:56 |
Od niedawna jestem na tym portalu. Przejrzałam również stronę dla samotnych. Fajnie że się spotykacie oraz że macie odwagę zarejestrować się (mi jej brakuje). Gratuluję i pozdrawiam. Myślę, że będę tu częściej wpadać. Cześć! (24056)
Ja też bym sobie nie wyobrażała po wyjściu za mąż wyprowadzić się na wieś tylko dlatego, bo mój wybranek by tego chciał. Powód? Całe życie mieszkam w mieście i dobrze mi tutaj. A ten wiejski spokój mnie po prostu drażni. Nie wspominając już o tym, że wszędzie daleko. Jedni wolą wieś, inni miasto - takie życie. Miłość nie polega na ustępowaniu drugiej osobie i rezygnacji z własnych planów. Podobnie nie dogadałabym się z mężczyzną, który popiera radycyjny podział ról, bo ja np nie wyobrażam sobie siedzieć w domu i zajmować się dziećmi, a mąż by na mnie pracował. Jak dla mnie to zarówno w zarabianiu pieniędzy, jak i wychowaniem dzieci powinni zajmować się wspólnie. Na szczęście czasy, gdy miejsce kobiety było przy garach i pieluchach mamy już za sobą :) a kobieta też zasługuje na to by rozwijać się zawodowo :) (24055)
Pytanie proszę zadać na www.npr.pl (24054) | | Artii | data: 11.01.2013, godz: 13:05 |
Kazdy czlowiek jest melodia, ja jestem dla Ciebie a Ty dla mnie piesnia. (24053)| X | data: 11.01.2013, godz: 13:05 |
No i nie powiodła się akcja policji, i zginęło dwoje ludzi...
Dlaczego?Może dlatego, że policja"skrępowana, "przepisami, że nie może działać stanowczo i szybko?Gdyby wcześniej przystąpiła do akcji, to może przynajmniej jedna osoba by żyła?Kto wie...
A może policja działała źle, niesprawnie...?
Najlepiej trzeba byłoby o to zapytać-sławnego dziś-sędziego Igora Tuleyę, ten będzie wiedział, bo raz, kiedy ogłaszał wyrok dla pewnego gangstera, mafiosa właściwie, to pochwalił go, że przyczynił się do sprawnego, szybkiego zakończenia sprawy.Przyrównał on wtedy ten proces do organizacji przestęstępczej, tzn.powiedział, że został przeprowadzony tak dobrze i tak sprawnie, jak dobrze, i sprawnie zorganizowana jest, i działa, organizacja przestępcza...
No to...Vivat Academia, vivant professores...
I...Ne cedat Academia(nigdy)... (24052)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |