Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [96] [97] [98] [99] [100] [101] (102) [103] [104] [105] [106] [107] [108] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Kasia, lat 31, e-mail: rika1981@wp.pldata: 14.01.2013, godz: 15:55

Szukam dobrego kolegi z Krakowa.
Na początek zachęcam do pisania mejli.
Pozdrawiam.

(24080)
chwila data: 14.01.2013, godz: 15:54



"Ojciec Jacek Krzysztofowicz, były przeor dominikanów w Gdańsku, poinformował w niedzielę, że po 25 latach odchodzi z kościoła i porzuca kapłaństwo. - Wierzę w Boga, który stoi po stronie życia i miłości. Zwyczajnego życia i zwyczajnej miłości.
I mam takie głębokie poczucie, że się w końcu odważyłem się, by żyć i kochać. Że nareszcie dojrzałem do miłości – mówi w oświadczeniu"

"Wierzę w Boga, który stoi po stronie życia i miłości. Zwyczajnego życia i zwyczajnej miłości. I mam takie głębokie poczucie, że się w końcu odważyłem się, by żyć i kochać. Że nareszcie dojrzałem do miłości. Do takiej ludzkiej, normalnej miłości.

Do czegoś, jak teraz widzę, czego bardzo się bałem, od czego uciekałem, przed czym się chroniłem w habicie, stając za ołtarzem i nim się odgradzając od świata i ludzi. Już tak więcej nie chcę. Chcę inaczej.

Decyzja, którą podjąłem, dojrzewała we mnie od wielu już lat. Krok po kroku do niej zmierzałem, być może coś przeczuwaliście. Na pewno dostrzegaliście zmiany w moim myśleniu, dotyczącym życia, wiary i Kościoła.

Chciałem wam powiedzieć, że naprawdę nie jest mi łatwo zostawić tyle ważnych dla mnie spraw i wartości. Ludzi, z którymi byłem i jestem związany. Pracy, która przynosiła mi satysfakcję i poczucie bezpieczeństwa.

Ale ja już tak nie chcę żyć. Nie chcę tak żyć, bo nie wierzę w sens życia, które przez minione 25 lat prowadziłem. Postrzegam je dzisiaj, jako odwrócenie się, a czasem wręcz ucieczkę od życia i bliskości" - czytamy w oświadczeniu"

(24079)
Niktdata: 14.01.2013, godz: 14:22

Do X
żałosne...
To Radio Maryja daje gwarant na to, że mogłoby połączyć dwójkę osób związkiem małżeńskim, ale inne radio już nie, tak?
Nie wiem czy utożsamianie Radia Eska (bo to ono prowadzi bodajże ten "Bal czy szmal" prawda?) z szatanem to normalne... Jakby Radio Maryja było wolne od jego wpływu...
Zawsze mnie zastanawiała specyficzna narracja R.Maryja czyli to obgadywanie jakich to ono ma wrogów, jak oni działają oczywiście próbując zniszczyć to "święte" dzieło Boże (???)

(24078)
Joanna, lat 37data: 14.01.2013, godz: 13:27

Do X

X spokojnie! Ty niedługo w imię miłości bliźniego zaczniesz strzelać do ludzi!!!

(24077)
Xdata: 14.01.2013, godz: 13:03

Łukasz
Nie wiem, czy już zrezygnowałeś z zaproszenia, jakie otrzymałeś od ludzi mediów-"tych(i"takich")mediów?"Jeżeli jeszcze nie, to zobacz, jacy to ludzie?
Wczoraj, we Francji-w Paryżu, miała miejsce-największa od 30-tu lat-demonstracja, w której-wg organizatorów-brało udział nawet milion osób, a protest dotyczył rozszerzenia praw homoseksualistów-głównie prawa do adopcji-przez nich-dzieci, a wieczorne Wiadomości(w TVP)-inne programy informacyjne, pewnie również?-nawet o tym nie wspomniały.
Jak myślisz, dlaczego?Dlatego, że wczoraj-te media, ci ludzie w nich pracujący-przeprowadzali zbiórkę pieniędzy, które mają wesprzeć małe dzieci i osoby starsze.Na czele tej akcji stoi człowiek, który jest za zabijaniem zarówno dzieci nienarodzonych, jak i za uśmiercaniem ludzi nieuleczalnie chorych(podobno tylko takich?).Skoro on-"głównodowodzący"-ma takie poglądy, to i ludzie, którzy stoją przy nim najbliżej, współorganizując tę zbiórkę, muszą mieć tożsame, tzn.dziennikarze TVP muszą popierać aborcję i eutanazję.A jeżeli ktoś popiera aborcję i eutanazję, to jest również za legalizacją małżenstw homoseksualnych i przyznania parom homoseksualnym prawa do adopcji dzieci.
Gdyby tak nie było, to wczoraj musiałaby się pojawić-w głównym wydaniu Wiadomości-informacja o tej-tak licznej-paryskiej demonstracji, a się nie pojawiła, tym bardziej, że pojawiła się informacja o innej demonstracji-liczebnie niewielkiej w stosunku do tamtej.Pokazano bowiem-jakiś dziwnym trafem znalazł sie na to czas-moskiewską demonstrację, w której-podobno-brało udział kilkadziesięt tysięcy ludzi(może to było 20 tys.?), przeciwko Putinowi, bo-w odpowiedzi na posunięcia Amerykanów-zapowiedział on, że rosyjskie sieroty nie bedą mogły być adoptowane przez amerykańskie rodziny.Jednym słowem:pokazano jakiś tam protest, jakichś ludzi, którzy domagają sie tego, aby rosyjskie dzieci wyrzucać z kraju, pozbywać się ich, bo, wiadomo-kosztują, a milionowej demonstracji, min.przeciwko adoptowaniu dzieci przez pary homoseksualne, a więc wyrządzaniu ogromnej krzywdy tym dzieciom, nie pokazano.
W taki sposób mogą się zachowywać jedynie tacy ludzie, jak ci, którzy mówią, iż leży im na sercu dobro dzieci-dlatego zbierają pieniądze i pomagają im, a jednocześnie opowiadają się za aborcją, eutanazją i oddawaniu tych dzieci(lekką ręką)parom homoseksualnym.
Jesliby tak nie było, to wczoraj-w wieczornych Wiadomościach-informacja o francuskiej demonstracji musiałaby się pojawić.

Widzisz teraz, jacy to ludzie, którzy Cię mamią(oni tez)jakims zaproszeniem?
Więc przemyśl co nieco...

Tak nawiasem:w tej relacji z Moskwy, powiedziano, że zebrano 100 tys.podpisów pod petycją do władz.W Polsce zebrano już 2, 5 mln podpisów ludzi, domagających się takich samych praw dla Telewizji Trwam, jakie mają inne stacje, a jeszcze o tym jakoś nie wspomniano.

(24076)
Alicjadata: 14.01.2013, godz: 12:06

X-ie czy aby nie przesadzasz w swoim tonie?

1)"Trzymanie kciuków" to obecnie forma grzecznościowa, używają jej nawet znani mi księża, więc nie popadajmy w paranoję. Owszem, jej pochodzenie wywodzi się z "zabobonnego przesądu", ale tak samo jest ze zwrotem "Na zdrowie" przy kichaniu, choinką na Boże Narodzenie czy obsypywaniu nowożeńców (przy kościele!) ryżem czy kwiatkami.
Słyszałeś o takim pojęciu jak "tradycja", "kultura"? Jeśli nie, zajrzyj do słownika.

2)Poza tym strasznie upraszczasz i wrzucasz wszystkich dziennikarzy do jednego worka. Jestem tym co najmniej zniesmaczona i powiem krótko, dlaczego. Tak, sama byłam dziennikarzem, jeśli tak można nazwać pracę w studenckiej gazecie. Była to praca czysto hobbystyczna. Po 10 kwietnia 2010 (sprawdź sobie co się wtedy wydarzyło, bo zapewne ta data nie zapadła Ci w pamięć jak mi) miałam do napisania artykuł. Uwierz, przez tydzień nie spałam praktycznie w ogóle, rozmawiając z bliskimi Zmarłej, uczestnicząc w pochodach, marszach, śledząc na bieżąco sytuację w mediach. Powstał artykuł, który nie uraził NIKOGO. Zaakceptowała go Rodzina Zmarłej, Przyjaciele i Znajomi. Niestety, sama odchorowałam to depresją, którą leczę do tej pory i najprawdopodobniej będę ją leczyć do końca życia. Ale swojej decyzji nie żałuję.
Jeśli dalej uważasz, że jestem jedną z tych jak to ująłeś: "dziennikarzy-tych ateistyczno-pogańsko-hedonistycznych...istot, tych moralnych zer" to gratuluję.

3)Wracając jeszcze do innych Twoich zarzutów:
- Radio Maryja. Jest to o kontrowersyjne zjawisko. Owszem, takie audycje jak modlitwy czy "Mogę - chcę pomóc" są jak najbardziej potrzebne. Ale moje zastrzeżenia i niepokój budzą takie nazwijmy to stricte polityczne, przedstawiające jedyną słuszną wizję świata, która ma się nijak do "wolności sumienia", "wolności wyboru". Poza tym pojawiają się w nich błędy MERYTORYCZNE, które przedstawię na najbardziej denerwującym mnie przykładzie (może dlatego, że to moja dziedzina): ekonomii, gospodarce, Unii Europejskiej (programach finansowanych ze środków UE). I to ja - jeszcze STUDENTKA (co prawda V roku ekonomii ale jednak) - widzę dziury w toku rozumowania kogoś z tytułem profesora czy doktora to mi się krew w żyłach gotuje.
Czasami bywa, że słucham "Rozmów niedokończonych" w nocy, bo zwykle wtedy się uczę. Naprawdę, kiedy posłucham tego, co mówią zaproszeni eksperci, politycy, ciśnienie mi skacze.
Przykład? Bodajże wczoraj była mowa o "umowach śmieciowych" (umowa-zlecenie, umowa o dzieło), że należy je całkowicie zlikwidować. Niestety, taka teza jest błędna, a przynajmniej niekorzystna w niektórych przypadkach. Mam na myśli: studentów oraz emerytów. Po cóż oni mają mieć opłacaną umowę o pracę, skoro składki mają już odprowadzane (studenci) lub mają już emeryturę (emeryci)? W takiej sytuacji studenci będą mieli jeszcze trudniejszą sytuację na rynku pracy niż do tej pory, bo NIKT nie będzie chciał ich zatrudniać, bo po co, jeśli na tych samych warunkach znajdzie osobę z doświadczeniem i z podobnymi oczekiwaniami finansowymi? (Tak dla wyjaśnienia - różnica kosztów zatrudnienia na umowę o pracę a "umowę śmieciową" to nawet 40% kosztów brutto ponoszonych przez pracodawcę).
Druga rzecz, która mnie zbulwersowała, to informacja rzucona przez "eksperta" wywołująca jego ogromne oburzenie, że Polska musi opłacać składkę członkowską do Unii Europejskiej. Chwileczkę, ale z tego co mi wiadomo, od POCZĄTKU odkąd jesteśmy w UE (od 2004 r. dla przypomnienia) Polska więcej OTRZYMUJE niż WPŁACA do kasy UE (poprawnie powinno się mówić budżetu UE). Ba, bywały nawet lata, że byliśmy NAJWIĘKSZYM beneficjentem netto, to znaczy NAJWIĘCEJ otrzymywaliśmy od UE! Nie do wiary! Inną sprawą jest fakt, że niestety często te środki były nieumiejętnie wykorzystywane, ale o to chyba należy mieć pretensje do samych Polaków odpowiedzialnych za ich wykorzystanie.
Trzecia sprawa: Brak radości, nadziei w prawie wszystkich informacjach, jakie przekazuje radio. Kiedy posłucha się radia dłużej niż 3-4 godziny co wrażliwsi mogą dostać rozstroju nerwów, a już na pewno obniżenia nastroju.
Zatem suma summarum ja Radia Maryja zdecydowanie nie polecam.


(24075)
chwila data: 14.01.2013, godz: 12:02



Co by nie pisać jednak Miłość to poświęcenie...Pan Bóg też poświęcił swego jedynego Syna z miłości i dla zbawienia ludzi

Jak się ma do tego problem nawet typu wydaje się zasadniczego, gdzie zamieszkać...Mówi się, że prawdziwa miłość poprowadzi nas nawet na koniec świata...

A co do realizowania się zawodowego..."najfajniej" jest jak my sobie założymy jakieś plany zawodowe, karierę i ktoś nam daje możliwości, rozwijamy się, spełniamy swoje marzenia, siedzimy w pracy od rana do nocy, bo to ważne i tamto ważne a w końcu zalezy nam na tej ukochanej pracy i trwa to hmmm np. 10 lat , ale nagle ktoś mówi, że już nie ma dla nas pracy, gdzies ktoś coś likwiduje albo ktos polecił jakiegoś ktosia i ma być na naszym miejscu i nagle analizujemy sytuację i dowiadujemy się, że wcale nie jesteśmy niezastąpieni, że nasze zaangażowanie nie ma żadnego znaczenia...

(24074)
chwila data: 14.01.2013, godz: 11:34

Beata

a i dla mnie to, że dziecko zabija... nie powinno być mozliwe, ja wiem z jednej strony spustoszenie w głowie tego dziecka może dawać takie możliwości na dodatek dziecko może nie ma takiej ukształtowanej świadomości zabija i już, ale mimo wszystko dziecko i zabójstwo - takie zestawienie nie powinno funkcjonować i mi się w głowie to nie mieści, tak samo jak pokazywano jak czterolatek ganiał z nożem i zastraszał starszych od siebie, no dziecko 4 lata i napad z nożem, jakbym tego nie zobaczyła w mediach to trudno uwierzyć

(24073)
chwila data: 14.01.2013, godz: 11:24



Beata

No właśnie dlatego napisałam, żeby mogli korzystać inni i iść śladem tego brata, tyle że to nie może być każdy, każdy może wspomóc, ale zajmować się takimi ludźmi a właściwie dziećmi i młodzieżą powinny oosby przeszkolone... taka młodzież i dzieci zanim sie nawrócą na właściwą drogę mogą wszystko tzn. mogą zniszczyć również osobę która będzie im pomocna, a jakie konsekwencje dla pomagającego wiadomo poczucie krzywdy i winy, że nic nie wyszło z jego pomocy, że coś zrobił źle, że mógł inaczej, wielokrotnie słyszałam takie teksty i to twardzi ludzie a mimo wszystko takie reakcje i odpowiedzialność za całą sytuację.

A ci co czynią źle i popełniają różne życiowe błędy też powinny korzystać z takiej strony, żeby widzieć i wiedzieć, że nie są sami, że nie muszą czynić zła, że mogą uleczyć swoje życie i co im to da...ale i tak wybór jest ich

(24072)
Xdata: 13.01.2013, godz: 18:23

Łukasz
Jesteś szczęśliwy, bo co?Bo"bal, ""romantyczna kolacja, "bo jacyś dziennikarze Cię zapraszają, bo-ponoć-wygrałeś losowanie...?Jeśli nawet było jakieś losowanie, to wiedz, że los zawsze jest ślepy...I na tym chcesz budować coś trwałego?
Gdybyś to zaproszenie otrzymał od Radia Maryja albo innej, katolickiej, rozgłośni, to wtedy to poczucie szczęścia, czy może raczej coś w rodzaju radosnego oczekiwania, iskierki nadziei, byłoby na miejscu...I, oczywiście, musiałaby temu towarzyszyć modlitwa, przedtem spowiedź, komunia św., by, z czystym sercem, no-rozumiesz...
A jak sprawa wygląda?
Otrzymujesz zaproszenie od jakiegoś tam radia-jednej z tych tub szatana, której nazwy nie wspomnę;od tych dziennikarzy-tych ateistyczno-pogańsko-hedonistycznych...istot, tych moralnych zer, których językiem już zaczynasz mówić("trzymanie kciukow")...A co będzie dalej?Czy zamierzasz naśladować ich już nie tylko w mowie, ale i w czynach?Chcesz się stać taki jak oni?
Nie wiem, czy coś z tego wyjdzie, tzn.z budowania, ze stworzenia czegoś...?
Watpię...

(24071)
Ksenia, lat 32, e-mail: kajracinka25@gazeta.pldata: 13.01.2013, godz: 14:54

Hej!Nie bójcie się niepełnosprawnych!
Ja jestem troszkę niepełnosprawna ale otwarta na ludzi.
Bardzo pragnę korespondencji Wami!
Piszcie na mejla:kajracinka25@gazeta.pl
I na gadu,gadu:19224848.
Login mam ninka na gadu gadu.

(24070)
Artur "Artii" Wnęk, lat 37data: 13.01.2013, godz: 12:09

Chrzescijanstwo bez Krzyza - oto czego niejasno szuka ogromna wiekszosc chrzescijan. Poczawszy od nas (Green)

(24069)
Paula, lat 23, e-mail: stokrotka140wp.pl@wp.pldata: 13.01.2013, godz: 11:33

Witajcie :) Szukam osób do korespondencji mój numer gg to 42943456:) Pozdrawiam wszystkich serdecznie

Paulina

(24068)
taka jedna, lat 26, e-mail: taka_ona87@interia.pldata: 13.01.2013, godz: 10:38

Do Łukasza:
Nie przejmuj się tak, że jeszcze nie masz dzieci. Tobie jako mężczyźnie i tak jest łatwiej. Już wcześniej wspomniałam, że to kobieta musi urodzić dziecko. Znam niejednego faceta starszego od Ciebie i również kawalera. Mamy XXI wiek i wiele osób decyduje się na założenie rodziny po trzydziestce. A poza tym facet to nawet i po ukończeniu 40 i 50 r.ż. może mieć dzieci. Zawsze można znalźć sobie kobiete nawet o 20 lat młodszą. Więc jakby Ci się nie udało to w wieku 40 lat możesz poszukać 20-latki ;-)

(24067)
Jacekdata: 12.01.2013, godz: 22:48

Witam...
Polecam książkę o świętej Gemmie Galgani- '' GŁĘBIE DUSZY ''- autora i jej duchowego przewodnika- Ojca Germano Ruoppolo - pasjonisty.
Fragment książki.....
'' Przedstaw sobie Ojcze- pisała - światło nieskończonej wspaniałości, które otacza wszystkie stworzenia , przenika je i oświeca, rozbudza i ożywia. Istnieją one tylko przez to światło, w nim i przez nie mają życie. Tak widzę mego Boga i stworzenia w Nim.
Przedstaw sobie pożar, napełniający świat i rozciągający się w nieskończoność , który zapala wszystko, nie pożerając nic, a zapalając, oświeca i roztacza moc wielką. Ci, których te płomienie otaczają najbliżej, są najszczęśliwsi i pragną najgoręcej być przez nie strawieni. Tak widzę nasze dusze w BOGU ''.

Z powodu Trójcy Przenajświętszej mówiła :
'' Wydaje mi się, że widzę trzy Osoby w ogromnym świetle, połączone w jedno istnienie : troistość w jedności , jedność w troistości. A jak jedno jest istnienie - tej - przyczyny Trójcy - tak jedna jest także JEJ dobroć , jedna jej szczęśliwość ''.







(24066)
Niktdata: 12.01.2013, godz: 21:23

Kiedy ja gdzieś zagrzeję miejsce, kiedy je znajdę?

(24065)
Ksenia, lat 32, e-mail: kajracinka25@gazeta.pldata: 12.01.2013, godz: 19:41

Ostatnio jestem bardzo smutna bo zimą mam szczególnie trudności w chodzeniu,ciężko jest spotkać się ze znajomymi.Mam nadzieję że ktoś z stąd do mnie napisze i nie będzie mi smutno.Zachęcam do korespondencji ze mną na różne tematy.
Czekam od Was na mejle.Pomóżcie mi przetrwać samotne długie zimowe wieczory!

(24064)
Łukasz, lat 29, e-mail: chello84@wp.pldata: 12.01.2013, godz: 16:34

Cześć



Jestem umówiony na romantyczna kolacje z Justyną:)

Jestem bardzo zaskoczony, że wygrałem i zarazem jestem bardzo szczęśliwy. Jedynie co mogę prosić to trzymajcie za nas kciuki. :)



http://w420.wrzuta.pl/audio/75u0wImTdno/bal_czy_szmal_lukasz_i_justyna



http://www.festaitaliana.eu/





Pozdrawiam

Łukasz




(24063)
Łukasz, lat 29, e-mail: chello84@wp.pldata: 12.01.2013, godz: 16:13

>>>>>> Beata

(24062)
taka jedna, lat 26, e-mail: taka_ona87@interia.pldata: 12.01.2013, godz: 16:11

Miłość niejednokrotnie wymaga poświęceń, przestawienia się dla drugiej osoby. Ale ja tu raczej mam na myśli rezygnowanie ze swojego "ja" tylko dlatego, bo nasza druga połówka sobie tego życzy. Inaczej wygląda sprawa gdy tylko jedna osoba stawia wymagania drugiej. W sumie zależy od tego jacy ludzie są - jedni wolą być dominujący, a inni ulegli. Moim zdaniem ja jestem bardziej między uległością a dominacją tzn nie dominuję, ale też nie pozwolę, by dominowano mną.
Jakby się zastanowić to kobieta i tak ma gorzej od mężczyzny. Dlatego? Bo to kobieta musi urodzić dzieci i często teżzająć się ich wychowaniem przez co nie może się rozwijać zawodowo. Po ślubie to kobieta przyjmuje nazwisko swojego męża i musi potem załatwiać formalności by powymieniać dokumenty.

(24061)
Xdata: 12.01.2013, godz: 12:31

Jacek

Sekciarzu!
Nie wycieraj sobie m***y Panem Jezusem!

(24060)
Beatadata: 12.01.2013, godz: 11:23

taka jedna,
również od dziecka mieszkam w mieście i dla mnie na wsi nudno i za daleko.
Ale jak ktos napisał zależy jaka wieś, jak daleko.. Małzeństwo zawsze niesie jakieś zmiany i kompromis..Czasem można się przestawić. Człowiek boi sie tego czego nie zna. Jesli jedna strona sie "poświęca" wbrew sobie i rzuca wszystko dla tej drugiej, ta druga tez powinna liczyć się z pewnymi zmianami, A przynajmniej musi byc to świadomy wybór i przemyślenie z czym się to wiąże, czy za kilka miesięcy nie odwidzi mi się takie zycie i zacznę robic wyrzuty mężowi, bo wtedy będzie to wielkie nieporozumienie a nawet nie takt z mojej strony. Wspólne zycie to nie wymiana zabawek na inną. Jesli sie na coś decyduję to najpierw rozważam wszystkie dobre i te gorsze strony, z czym po prostu muszę się pogodzić. My oceniamy na sucho..może miłość jest silniejsza i bardziej zdolna do poświęcenia miejsca zamieszkania? Prawdziwa miłość nie stawia warunków, ale czasem jedna strona musi wybrać, pomimo ów czegoś. Nie wszystko musi być idealnie by zbudować związek.

(24059)
Beatadata: 12.01.2013, godz: 10:55

Drogi Łukaszu
nie każe Ci żenić się w wieku 40 lat :) Mówiłam ze w tym wieku można coś osiągnąć, i nie trzeba czuć sie przegranym. Każdemu inaczej się układa i nie da sie wszystkiego zaplanować do pewnego wieku. Myslę ze jak skonczysz 40 będziesz myslał inaczej, bo kto wie gdybys się zakochał i spotkał wybrankę serca to zrezygnujesz z powodu wieku? Dla niektórych to nie jest problem późne rodzicielstwo, ale wielką radością że doczekali się dziecka. Jeśli są sprawni to sobie poradzą. Moja starsza siostra urodziła wieku 41 lat czwarte dziecko i jeszcze mogłaby mnie przeskoczyć.

Chwila,
Brakuje takich ludzi odważnych jak brat Janczewski. Nie możemy poprzestać tylko na współczuciu. Choć nie każdy będzie miał predyspozycje do pracy w takim środowisku. Dla mnie wszystko jest możliwe, nawet zabójstwo dokonane przez dziecko. Gdy jest tak sponiewierane, bite i nigdy nie doświadczyło miłości, to zły duch zrobi wszystko by kierowało sie nienawiścią. To odruch skumulowanej złości, cierpienia.
Czasem narzekamy na swoje dzieciństwo, zranienia.. jednak sytuacja tych dzieci jest o wiele bardziej dramatyczna, bo te dzieci kończą w poprawczaku potem za kratkami.

(24058)
jacekdata: 12.01.2013, godz: 10:19

Nigdzie Pismo Święte nie twierdzi, że aby uchować kościół od błędu, autorytet apostołów został przekazany na tych, których wybrali To czego Pismo naprawdę naucza to fakt, że fałszywe nauczanie wyjdzie nawet spomiędzy przywódców kościoła i, że chrześcijanie mają porównywać to wszystko z Biblią, która jest określona jako nieomylna. Biblia nie naucza o tym, że apostołowie byli nieomylni,poza tym co zostało zapisane przez nich i włączone do Pisma Świętego
Pismo Święte oznajmia nam bardzo wyraźnie , że istnieje tylko jedna droga do Królestwa Bożego - do nieba i że istnieje tylko jeden pośrednik między Bogiem a rodzajem ludzkim - Pan Jezus Chrystus .
Nie ma innych pośredników .
Nikt inny oprócz Pana Jezusa jest w stanie być rozjemcą i pośrednikiem przed obliczem Pana Boga Wszechmogącego - Stworzyciela Nieba i Ziemi
W Nowym Testamencie , w 1 -szym liście do Tymoteusza , rozdział 2 znajdujemy znamienne słowa .
" Albowiem jeden jest Bóg , i jeden pośrednik Boga i ludzi , człowiek Chrystus Jezus "
Jak wyraźnie widzimy ze stronic Pisma Świętego , Pan Bóg ustanowił jedynie Pana Jezusa Chrystusa , aby był naszym pośrednikiem .
Jednakże ludzie od samego początku wymyślali sobie rozmaitych pośredników .
W Nowym Testamencie mamy list do Tytusa . W tym niezwykłym liście czytamy o naszym Zbawicielu - Jezusie Chrystusie .
Tak jest napisane w rozdziale 2 , werset 14 .
" Który dał samego siebie za nas , aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud na własność , gorliwy w dobrych uczynkach "
Pan Jezus jest jedynym pośrednikiem , dlatego że on był zraniony za nasze grzechy , występki i nieprawości .
Biblia zawiera wiele rzeczy pozornie trudnych i niejasnych, jednak Bóg może je objawić tym, którzy pragną je zrozumieć. Ale nie prowadzeni przez Ducha Świętego będziemy zawsze skłonni do przekręcania i niewłaściwej interpretacji Pisma.Chrystus powiedział: „Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna, czy nauka ta jest od Boga" (Jan 7,17). Zamiast pytać i gubić się w zagadnieniach niezrozumiałych, wykorzystajmy światło, jakie już mamy, a wówczas otrzymamy większe. Spełniajmy każdy obowiązek, który z pomocą łaski Chrystusa rozum nasz już pojął, a ułatwi to nam zrozumienie i pełnienie tego, w co dzisiaj jeszcze wątpimy Pozdrawiam

(24057)
Samotna, lat 42data: 11.01.2013, godz: 20:56

Od niedawna jestem na tym portalu. Przejrzałam również stronę dla samotnych. Fajnie że się spotykacie oraz że macie odwagę zarejestrować się (mi jej brakuje). Gratuluję i pozdrawiam. Myślę, że będę tu częściej wpadać. Cześć!

(24056)
taka jedna, lat 26, e-mail: taka_ona87@interia.pldata: 11.01.2013, godz: 20:13

Ja też bym sobie nie wyobrażała po wyjściu za mąż wyprowadzić się na wieś tylko dlatego, bo mój wybranek by tego chciał. Powód? Całe życie mieszkam w mieście i dobrze mi tutaj. A ten wiejski spokój mnie po prostu drażni. Nie wspominając już o tym, że wszędzie daleko. Jedni wolą wieś, inni miasto - takie życie. Miłość nie polega na ustępowaniu drugiej osobie i rezygnacji z własnych planów. Podobnie nie dogadałabym się z mężczyzną, który popiera radycyjny podział ról, bo ja np nie wyobrażam sobie siedzieć w domu i zajmować się dziećmi, a mąż by na mnie pracował. Jak dla mnie to zarówno w zarabianiu pieniędzy, jak i wychowaniem dzieci powinni zajmować się wspólnie. Na szczęście czasy, gdy miejsce kobiety było przy garach i pieluchach mamy już za sobą :) a kobieta też zasługuje na to by rozwijać się zawodowo :)

(24055)
Tomek do Fish'a, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 11.01.2013, godz: 14:43

Pytanie proszę zadać na www.npr.pl

(24054)
Artiidata: 11.01.2013, godz: 13:05

Kazdy czlowiek jest melodia, ja jestem dla Ciebie a Ty dla mnie piesnia.

(24053)
Xdata: 11.01.2013, godz: 13:05

No i nie powiodła się akcja policji, i zginęło dwoje ludzi...
Dlaczego?Może dlatego, że policja"skrępowana, "przepisami, że nie może działać stanowczo i szybko?Gdyby wcześniej przystąpiła do akcji, to może przynajmniej jedna osoba by żyła?Kto wie...
A może policja działała źle, niesprawnie...?
Najlepiej trzeba byłoby o to zapytać-sławnego dziś-sędziego Igora Tuleyę, ten będzie wiedział, bo raz, kiedy ogłaszał wyrok dla pewnego gangstera, mafiosa właściwie, to pochwalił go, że przyczynił się do sprawnego, szybkiego zakończenia sprawy.Przyrównał on wtedy ten proces do organizacji przestęstępczej, tzn.powiedział, że został przeprowadzony tak dobrze i tak sprawnie, jak dobrze, i sprawnie zorganizowana jest, i działa, organizacja przestępcza...
No to...Vivat Academia, vivant professores...
I...Ne cedat Academia(nigdy)...

(24052)
Xdata: 11.01.2013, godz: 12:42

chwila
Zgadzam się:tę stronę powinni znać wszyscy, a więc także i sportowcy, bo wtedy ci, którzy są dobrzy, chcą osiągnąć sukces na olimpiadzie i zdobyć tytuł sportowca roku, wiedzieliby, że-aby mieć pewność tego-muszą zmienić obywatelstwo na węgierskie i przenieść się do tego pięknego, naddunajskiego kraju, bo u nas-choćby i zdobyli 3 złote medale na kolejnych igrzyskach-to i tak nie będą pewni tego, że są już sportowcami roku, ponieważ, na początku roku-jak obecnie-może się pojawić druga Justyna Kowalczyk, która będzie często wygrywać i gromadzić przed telewizorami 5, 6 mln-ową widownię i to ona właśnie wygra plebiscyt na najlepszego sportowca roku minionego, chociaż niczego w nim nie osiągnęła, a to dlatego, że oto teraz-w tej chwili, stała się lokomotywą oglądalności, czyli-żyłą złota;czyli-kurą znoszącą złote jaja, bo im więcej ludzi przed telewizorami, tym więcej pieniędzy, większe zyski, większa kasa, a więc trzeba przyznać jej zwycięstwo w plebiscycie, dać tytuł najlepszego sportowca, bo wtedy jeszcze więcej osób zasiądzie przed telewizorem, i jeszcze większa będzie kasa, i jeszcze większy będzie zysk, bo wciąż za mało, za mało, wciąż-jeszcze, jeszcze, i...jeszcze więcej...

Stronę tę powinni też znać politycy, bo wtedy więcej wiedzieliby, np.o tym, którzy dziennikarze ich nie lubią-delikatnie mówiąc, bo może nie zawsze oglądają programy informacyjne, może tylko niektóre, i to nie w całości?
Dla przykładu:tacy politycy Solidarnej Polski dowiedzieliby się, że najlepiej unikać dziennikarki Wiadomości(TVP), Justyny Dobrosz-Oracz, tej-jak mówiłem-dyżurnej palikociary, co to"od tego komunisty do komunisty, i od zboczeńca do zboczeńca, "a nie-jak wczoraj-z uśmiechem jej odpowiadać, kiedy to przygotowywała materiał o przejściu jednego posła z tej partii do PSL-u.
Dowiedzieliby się oni, że potem-w wieczornych Wiadomościach, ta osoba, prezentując swój zmajstrowany już, zmanipulowany, 1, 5-minutowy materiał, zdąży w tym czasie aż 6 razy użyć słów"ziobrysta, ""ziobryści, "cedząc je z wyczuwalną niechęcią, wrogością wręcz.
Dowiedzieliby się, że-w tak krótkim czasie(1, 5 min)-6 razy zostali wyzwani, 6 razy okazano im wysoką pogardę, 6 razy poniżono, podeptano godność-głównie samego Zbigniewa Ziobrę, bo używając takich wyzwisk, takich obelg, które pochodzą od zniekształconego, zdeformowanego nazwiska, człowiekowi sprawia się największą przykrość, największy ból...
A, jak wiemy, słowem można zabić...

Oczywiście, red.J.Dobrosz-Oracz nigdy jeszcze nie powiedziała"palikotowcy, ""palikociarze, ""millerowcy..."I nie powie.Zresztą nie tylko ona, bo nikt z dziennikarzy jescze takich słów nie wypowiedział..."Ziobrysta, "ziobryści, "to-owszem, bardzo często...I to z lubością, z przyjemnością, z satysfakcją, z dziką radością...

(24051)
jacek42data: 11.01.2013, godz: 08:54

witam

do X wpis;( 24168 )data: 09.01.2013, godz: 23:29

Znowu P.pisze o świecie kto co powiedział jak zrobił z kim był kogo zabił pobił pomógł ograbił itp.
Ja przytoczyłem słowa Jezusa Żywego Boga;[CZYŃ BLIŻNIEMU SWEMU TO CO TOBIE MIŁE] nie ludzi komu można zaufać przecież nie ludziom na nich zawsze się zawiedziesz Na Bogu Nigdy!!! i Jego obietnicach które są w słowie
Pisze P. gra słów a kto wymyślił tą grę świat który P. tak uwielbia który np.przekręca słowa Jezusa dla swojej wygody cytuję;NIE CZYŃ BLIŻNIEMU SWEMU TO CO TOBIE NIE MIŁE Pozdrawiam

(24050)
abcdata: 10.01.2013, godz: 21:37

Do p-pragacz
wiesz byłam w podobnej sytuacji, ja dobra praca w mieście, on gospodarstwo i praca zawodowa, mi jednak nie przeszkadzało to że był "rolnikiem" praca jak praca, naszym problemem była dzieląca nas odległosć, brak możliwości pogodzenia tego wszytkiego. Ja usłyszałam: "nie wyobrażam sobie abym to ja miał się przenieść do ciebie" więc zapytałam czy będziemy razem pod warunkiem że się do niego przeniosę, nasze drogi się rozeszły, musiałbym zrezygnować z dobrej pracy, ale to byłabym w stanie zrobić gdybym była pewna jego uczucia do mnie, miłości...gdyby powiedział kocham Cię i chcę z Tobą być, a nie słowa które zacytowałam wyżej...

(24049)
gosiadata: 10.01.2013, godz: 18:56

do p-pragacz zupełnie nie zrozumiały jest twój powód nieakceptacji pracy twojego chłopaka...obecnie rolnictwo wyglada zupłnie inaczej niz 20 lat temu , powinnas wspierac swojego narzyczonego w tej decyzji .

(24048)
Xdata: 10.01.2013, godz: 18:52

chwila
To prawda, że mając po swej stronie Najwyższego, ostatecznie człowiek musi zwyciężyć.
Jednak nie zawsze, bo czasami wystarczy mieć po swojej stronie sprzedajnych, wyzbytych wszelkich norm moralnych, gardzących drugim człowiekiem, dziennikarzy.Gdyby tak nie było, to jakim cudem Justyna Kowalczyk, zdyskwalifikowana kiedyś, przez Międzynarodową Federację Narciarską, na dwa lata za stosowanie dopingu(potem już nie dała się złapać), nie osiągnąwszy właściwie niczego w ubiegłym roku, zostałaby sportowcem 2012 roku, wygrywając z Tomaszem Majewskim, który-przez prestiżowy, a więc profesjonalny, znający się na rzeczy, miarodajny, mający już uznaną markę i autorytet, portal"All-Athletics, "sporządzający statystyki, m.in.dla IAAF-u(Międzynarodowa Federacja Lekkoatletyczna)i organizatorów największych i najważniejszych zawodów lekkoatletycznych-uznany został za najlepszego zawodnika na świecie w konkurencjach rzutowych w 2012 roku?
Na miejscu Majewskiego pomyślałbym o zmianie obywatelstwa na...węgierskie.Tak-na węgierskie, bo to jest portal węgierski...
Nic dziwnego, bo Węgrzy znają się na sporcie, doceniają swoich sportowców(tych prawdziwych), szanują ich, wspierają, zapewniają dobre warunki przygotowań na najważniejsze zawody, jak chociażby igrzyska olimpijskie...Gdyby tak nie było, to ten mały kraj, czterokrotnie mniejszy od Polski, nie zająby na olimpiadzie w Londynie 9-ego miejsca w klasyfikacji generalnej, zdobywając aż 8 złotych medali(Polska-2, w jeden fuksem).Przypomnijmy, że Polska zajęła 30-31-sze, a na następnej zajmie 50 te.
Mając już obywatelstwo węgierskie, Majewski miałby zapewnione tak świetne warunki przygotowań do kolejnych igrzysk, że całkiem realna stalaby się perspektywa zdobycia-po raz trzeci z rzędu-złotego medalu olimpijskiego-i to w tak trudnej konkurencji.Bo tu, w Polsce, widzimy, jak jest traktowany....Do kolejnych igrzysk pies z kulawą nogą nim się nie zainteresuje.
I jeszcze jedno:gdyby zdobył ten trzeci złoty medal, to tam-na Węgrzech, z całą pewnością zostałby sportowcem roku, bo u nas-mimo, że nie miałby konkurencji-to, do ostatniej chwili, nie byłby tego pewny...
No, chyba że pojawijaby się druga Krisztina Egerszegi, która-na jednej olimpiadzie-zdobyłaby 3 złote medale, co-wśród kobiet-tylko raz się zdarzyło...Nie jest to niemożliwe, znając metody pracy wśród dzieci i młodzieży węgierskiej...Tam wszystko jest profesjonalne, na najwyższym poziomie..A najważniejszy jest człowiek-ten sportowiec, u którego odkryto jakiś talent...Nie jest on pozostawiony sam sobie, nie jest trenowany byle jak, nie musi-jak u nas-wyjeżdżać do innego kraju, by tam-w przyzwoitych warunkach-przygotowywać się do najważniejszych występów.I media nie okazują zainteresowania(nagłego)nim tylko wtedy, kiedy osiągnie sukces, by go wykorzystać, zarobić na nim i bardzo szybko zapomnieć, bo już nic więcej z niego się nie wydoi...

(24047)
chwila data: 10.01.2013, godz: 17:03


Beata


Ta stronę powinien znać każdy, nie tylko katolik. To nieoceniona pomoc. Dziś już nic nie napisze, jestem słaba spłakałam się czytając o tych podopiecznych i dziwne, bo kiedys osoba z ośrodka pomocy takim właśnie mówiła, że miałabym dobre podejście i może powinnam sie zajmować tzn. pomagać im, bo nie byłam przeszkolona...ja pomyśłam że może by było warto, ale ostatecznie stwierdziłam że właśnie przy nich bym była twarda, ale w domu pewnie rozklejałabym się nad ich losem i jak można w coś takiego popaść, a jak można zabić człowieka to już najstraszniejsze, ale to wszystko z braku miłości

(24046)
chwila data: 10.01.2013, godz: 16:32



Monika

z mieszkaniem na wsi różnie bywa, zależy gdzie ta wieś, gdzie dom, czy wieś biedna czy bogatsza, czy ludzie biedni, czy bogatsi, zalezy co robią, czy mają jakaś pozarolnicza pracę, czy pracują na swojej ziemi. Jak robią na swojej ziemi to nie zawsze wszystko można zmechanizować, wiosna, lato, jesień to czas intensywnej pracy, np. jak ludzie mają folie (tunele foliowe do upraw) to musza wstawać o 3-4 rano i pracować, bo później jak słońce pali to w tej folii nie da się wytrzymać, ale czasem muszą bo nikt za nich na chleb nie zarobi, no chyba że ich stać i zatrudniają obcokrajowców. Potem tak pracują do nocy. Musza mysleć, żeby im upraw poza folia nie zalało, czy nie wysuszyło, żeby nie było chorób, szkodników. Ja nigdy nie mieszkałam na wsi, ale bywałam i niektórym ciężko... są wsie gdzie w pobliżu nie ma przychodni, Kościoła, nie ma gminnej komunikacji, nie ma sklepów, zawsze trzeba mieć sprawne i zatankowane auto, żeby dojeżadzać po 10-40 km, a wyobraź sobie snieżną zimę i jak zasypuje teren wokół domu i drogę po kolana, sołtys i wójt ci nie odsnieżą,mówią co innego a co innego robią i co samemu trzeba sobie radzić, nie każdego stać na odśnieżarkę, jeszcze jak ludzie młodsi to lepiej sobie radzą, starsi to robią zapasy konsumpcyjne i wtedy siedzą w domu. Nie ma ogrzewania jak w mieście, chyba że ktos sobie zainstaluje ogromną jak cysterna butle z gazem a jak ktoś ma piec to musi myśleć o zakupie opału i sypać codziennie po kilka razy, chyba że kogoś stać to ma piec nowoczesniejszy i ma trochę lżej. No ale jak na jakiejś wsi sa dobre warunki, jak ktoś ma pieniądze to mieszakać i żyć można wszędzie.

(24045)
Mary1020, lat 35data: 10.01.2013, godz: 14:53

Asiu! Cieszę się razem z Wami. Gratuluję i życzę dużo szczęścia na Waszej Wspólnej drodze :)

(24044)
Łukasz, lat 29, e-mail: chello84@wp.pldata: 10.01.2013, godz: 14:49

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Beata

(24043)
Beatadata: 10.01.2013, godz: 13:13

zapraszam na strone młodego brata Janczewskiego franciszkanina, w dziale , można się dowiedzieć czym brat się zajmuje i jakie niebezpieczeństwa przechodzi w życiu, mimo to idzie wiernie drogą Pana.. ryzykując własnym życiem.
Co my robimy z miłości do Pana?
Jego historia i odkrywanie powołania dają siłe innym do odwagi w podejmowaniu różnych wyzwań.
A nam wskazówkę jak można wykorzystać czas i pomimo różnych trudności odkrywać ukryty sens życia w niepowodzeniach.

Często męczą nas depresje, smutki, zniechęcenia.
Człowiek który widzi potrzeby innych i czasem daleko bardziej tragiczny los, nie ma czasu wpadać w smutki.

takich ludzi odważnych, pełnych miłości do najmniejszych potrzebujemy:
http://www.bratlukasz.w8w.pl/index2.html

(24042)
chwila data: 10.01.2013, godz: 12:36


"Nie lękaj się ich, bo jestem z tobą, by cię chronić - wyrocznia Pana (Jer 1,8).

... Jeśli stoi przed tobą góra trudności, zaufaj Bogu, jak to zrobił Jeremiasz. Mając po swej stronie Najwyższego przejdziesz najcięższe próby i doświadczenia, i choć nieraz będzie gorzko, to ostatecznie zwyciężysz"

(24041)
chwila data: 10.01.2013, godz: 12:31


X

Ty mi nie musisz wierzyc, wystarczy mi to że Bóg wszystko widzi, więc wie najlepiej ...

(24040)
jacek42data: 10.01.2013, godz: 09:06

Witam

Piszemy doskonałość co to jest dla nas ludzi to doskonałość ziemska cielesna,którą sami tworzymy pod i dla siebie:np.nasze potrzeby itp.Jest i druga doskonałość,której nie osiągniemy jest nią Jezus dał nam Prawdę Drogę Życie,która prowadzi do doskonalenia nas,aż do przyjścia powtórnego Jezusa na ziemię Jezus rzekł: „Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je (potem) znów odzyskać" (Jan 10,17). Przez to, że oddaję za was swoje życie, stałem się waszym zastępcą i orędownikiem. Wziąłem na siebie wasze słabości i przestępstwa, przez to jestem jeszcze droższy mojemu Ojcu. Przez moją ofiarę Bóg może być „sprawiedliwym i usprawiedliwiającym" tych, którzy we mnie wierzą.Pozdrawiam

(24039)
jacek42data: 10.01.2013, godz: 08:30

witam

Bierzcie za przykład, bracia moi, utrapienia i
cierpliwości proroków, którzy mówili w imieniu
Pańskim. Jak. 5:10

"Wąska droga" samoponiżenia i samozaparcia, droga
cichości i pokory, postępowanie po której wymagało
będzie takiego samego, lub nawet większego wysiłku i łaski, jest właściwą drogą. Im bardziej bowiem wzrastamy w
łasce i wiedzy, tym silniejsza staje się pokusa
chełpliwości, pychy, uporu, arogancji. A im wyżej
pniemy się w wierze, nadziei, miłości i aktywności w
służbie Pańskiej, tym bardziej sprzeciwiał się będzie
naszemu postępowi wielki Przeciwnik, tym bardziej
obmawiać nas będą i oczerniać jego posłańcy, usiłując
nam, ogólnie rzecz biorąc, zaszkodzić.

(24038)
Xdata: 09.01.2013, godz: 23:29

Jacek42
Jeżeli-Twoim zdaniem-"nie czyń drugiemu tego, co tobie niemiłe, "oznacza znieczulicę, nicnierobienie, a zbieg okoliczności nie jest faktem, to Ty chyba robisz się bardziej metaforyczny niż dziennikarze tzw.Telewizji Polskiej, którzy-dwa dni temu-w Wiadomościach, ogłosili-urbi et orbi-że"słowem też można zabić!"
Ależ metaforyczni się zrobili, bez dwóch zdań...Co prawda rzadko im się to udaje, jednak, jak już się uda, to...czapki z głów, bo oryginalność i głębia metafory poraża i zwala z nóg...
Zamiast bawić się w grę słów, może by tak zainteresowali się tym, co naprawdę zabija, np.petardami, z których jedna-w Sylwestra-zabiła zabiła 5-letnią dziewczynkę?Dlaczego o tym fakcie poinformowano tylko raz-i to tak króciutko, jednym zdaniem, i nie drążono dalej tematu, nie powrócono do tego-do takiej tragedii!?Gdyby od takiej samej petardy zginęło 5-letnie dziecko w czasie Marszu Niepodległości(11-go listopada), to czy również w taki sam sposób by to potraktowano?Oczywiście, że nie!Do dzisiaj telewizja grzmiałaby o tym nieustannie...Byłby to"straszny dramat, "tragedia niemalże grecka, ze wszystkimi jej elementami...Już widać tę matke, tego ojca, dziadkow, jak łkają, płaczą, ocierają łzy, a wszystko dokładnie nagrywa kamera...I,potem, te załamujące się głosy dziennikarzy, przyciszone takie, kamienne, siniejące twarze i...wydłużone nosy...
Może też zainteresowaliby się innymi-tego typu-materiałami wybuchowymi, np.co spowodowało wybuch w tej redakcji, w wyniku którego zginął Krzysztof Zalewski, ekspert ds.lotnictwa, który-często wypowiadając się na temat katastrofy smoleńskiej-podważał ustalenia polskich i rosyjskich komisji, prokuratur?Może powiedzieliby coś więcej niż tylko kilka suchych zdań-w jednej krótkiej relacji?Może przynajmniej spróbowaliby dojść do prawdy i wyjaśnić, jak to możlwe, by człowiek, który spowodował wybych, stracił-w jego następstwie-rękę, zdołał później-wyjąc i wijąc się z bólu, zadać Zalewskiemu kilkadziesiąt ciosów nożem, zabijając go?
Może, dziennikarze ci, wyraziliby też jakieś zainteresowanie tymi wszystkimi-a było ich wiele-niewyjaśnionymi, podejrzanymi przypadkami nagłej śmierci świadków katastrofy smoleńskiej, osób, które miały pewną wiedzę i zamierzały ją ujawnić, ekspertów lotniczych, którzy publicznie mówili, że oficjalna wersja katastrofy jest bzdurą?
Gdzie tam, prawie ani słowa o nich...Czasem jedynie-jakaś krótka informacja, wzmianka i koniec...
Może zajęliby się również osobami, którym"ze śmiercią już do twarzy, "bo tacy się urodzili-tacy urodzeni mordercy, jak, np.zagorzali zwolennicy zabijania dzieci nienarodzonych, eutanazji?Dlaczego ich się nie piętnuje, nie potępia, nie nazywa mordercami?Przecież oni nie tylko"też mogą zabić"(jak tamto"słowo"), ale zabijają, i to nie w sensie przenośnym, a naprawdę...
Wychodzi taki człowiek"przed kamery, "znany człowiek, autorytet dla wielu, zwłaszcza młodych, żąda legalizacji eutanazji, tzn.zabijania chorych ludzi, a w rzeczywistości nie tylko, a dziennikarze milczą, telewizja(tzw.polska)milczy-ani słowa o tym...

(24037)
Asia, lat 26, e-mail: piatka3@gmail.comdata: 09.01.2013, godz: 22:31

Witajcie Kochani:)

Chciałam się z Wami podzielić pewna wielką radością:). W kwietniu 2011 roku poznałam, dzieki Adonai, swoją Drugą Połówkę:). Jestesmy z Tomkiem juz ponad 1,5 roku razem i planujemy sie pobrać:). Życzymy Wam wszystkim wytrwałości w poszukiwaniach i Bożego Błogoslawieństwa:).

Asia i Tomek

(24036)
edzioland, lat 23, e-mail: edzioland@o2.pldata: 09.01.2013, godz: 21:38

tak to jest to :)
dziękuję bardzo za pomoc!! :)

(24035)
Łukasz, lat 29, e-mail: chello84@wp.pldata: 09.01.2013, godz: 21:28

Oddam serce w dobre ręce

Łukasz lat 29 z Warszawy zgodny, wesoły, bez nałogów. Pracujący wykształcenie średnie, lubię kino, spacery itp. Poznam dziewczynę spokojnie poważnie myślącą o życiu i założeniu rodziny i do dalszego wspólnego życia w zgodzie i w miłości. Uroda bez znaczenia liczy się charakter. Nie interesują mnie przygodne znajomości.

Pozdrawiam
Łukasz

(24034)
Łukasz, lat 29, e-mail: chello84@wp.pldata: 09.01.2013, godz: 21:27

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Do Marco

(24033)
koleżankadata: 09.01.2013, godz: 21:03

Do p-pragacz

Cyt: "On mówi że gdybym go kochała to bez względu na to czym się zajmuje chciałabym być z nim".

Też mi się tak wydaję, gdyż do pracy do miasta, do przedszkola można dojeżdżać codziennie a mieszkać poza miastem.
Problem tkwi w tym, ze Ty się wstydzisz narzeczonego i wstydzisz powiedzieć znajomym, że Twój narzeczony chce pozostać na wsi i chce zajmować się rolnictwem i chyba żyjesz w kłamstwie. Nie mnie oceniać ale nie wiem czy to miłość czy raczej przywiązanie.
Pozdrawiam

(24032)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej