Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

chwila data: 07.01.2013, godz: 11:37


Smutna


Cóż nikt sobie rodziny w sensie rodziców, rodzeństwa nie wybiera, od czego zależy...czytałam różne rzeczy nawet, że to dusza decyduje. Nie chce i nie warto tego za bardzo analizować i tak to jest Boża tajemnica...
Są takie lektury związane z Aniołami, z ich pomocą, to są książki podnoszące na duchu, wspierające, dające radość i nadzieję. Warto przeczytać każdego dnia chociaż jedną historię, naprawdę można poczuć się lepiej:)

(24000)
chwila data: 07.01.2013, godz: 11:23

X

jak pisałam nie czytam twoich wpisów, czasem jak jest kierowane do mnie zekrnę na poczatek, kurcze coż za filozof, co przekręca i wmawia komuś to co nie jego....
WNIOSEK MAM TAKI skontaktuj się z najbliższą placówką pomocy na nogi po na głowę za późno...

(23999)
Łukasz, lat 29, e-mail: chello84@wp.pldata: 07.01.2013, godz: 00:31

>>>>>>>>>>>>>>DO gosia

(23998)
Ksenia, lat 32, e-mail: kajracinka25@gazeta.pldata: 06.01.2013, godz: 20:13

Witam Was bardzo serdecznie!
Jestem osobą w małym stopniu niepełnosprawną i zimą jest mi trudno chodzić
dlatego jedynym kontaktem ze światem jest dla mnie internet i telefon.
Zachęcam Was do korespondencji ze mną.
W Tym w 2013 roku życzę Wam wszystkim obfitych darów Ducha Świętego!
Czekam z niecierpliwością i ze smutkiem na mejle!

(23997)
Dorota, lat 21, e-mail: credere-e-amare@wp.pldata: 06.01.2013, godz: 18:50

Mery:

Rzeczywiście jest to dość nietypowa sytuacja. Ale tak sobie pomyślałam... Ilu jest takich chrzestnych, których wybiera się tylko dlatego, że należą do rodziny lub dlatego, że są pod ręką, a którzy później w ogóle się chrześniakiem nie interesują? Ewnetualnie raz na jakiś czas sobie o nim przypomną sypnąc gotówką albo innym prezentem, a przecież nie na tym polega bycie chrzestnym.
Niestety rola chrzestnego jako przewodnika, autorytetu, duchowego wsparcia dla dziecka i jego rodziców kompletnie się zatraciła, a szkoda.
Więc jeśli czujesz, że sprawdziłabyś się w tej roli, jeśli wiesz, że nie będzie żadnych przeszkód, żebyś mogła się spotykać ze swoim chrześniakiem, utrzymywać z nim kontakt, jak również z jego rodzicami - to dlaczego nie miałabyś się zgodzić?
To zobowiązanie - ale jakie piękne!
Na Twoim miejscu upewniłabym się tylko, czy ta propozycja na pewno wyszła od obojga rodziców, żeby sytuacja między Wami wszystkimi była zupełnie jasna. Bo z tego co zrozumiałam, mamy dziecka w ogóle jeszcze nie znasz. A faceci to jednak czasem potrafią pokomplikować różne sprawy. ;)


Pozdrawiam i życzę trafnego wyboru!


(23996)
dgbdata: 06.01.2013, godz: 15:54

do X - wpis 24118 - bardzo trafny wpis , zdecydowanie jeden z madrzejszych tutaj

(23995)
Beatadata: 06.01.2013, godz: 15:50

do X
dot wpisu do Łukasza, zgadza się ze nikomu nie będzie łatwo wejść w średni wiek.. ale czy jest się przegranym jesli do tej pory nie zdązyło się załozyc rodziny, miec dobrze płatnej pracy, dorobić się? jakiś procent ludzi może straciło okazje ale jest to też stereotyp.
Znasz powiedzenie: prawdziwe życie zaczyna sie po 40stce.
I wierz mi znam osoby które w tym wieku nadrobiły to co inni osiągali latami.. by czegos się dorobić.
Znależli lepszą pracę, mają dziecko w wieku 41 lat, samochód, studia choćby zaoczne.. tylko tyle ze są "starszymi" rodzicami. I naprawdę nie widać by coś stracili.. by tak odbiegali od reszty..
Czy inni mają wszystko? poza tym ze są młodymi rodzicami bo szybko ulożyli sobie życie, żyją na kredyt, jeżdzą używanym samochodem jak większość i żyją skromnie a czasem poniżej przeciętnej bo dzieci starsze i trzeba je wykształcić.
Na prawde udaje się nielicznym , tym którzy maja dobre wykształcenie - zawód i z tego tytułu konkretne pensje.. lub smykałkę do interesu. Pozostali dorabiają się, a niektórzy ciągną koniec z koncem. Ale nie byłabym takim pesymistą jesli chodzi o wiek jako warunek, żeby coś w zyciu osiągnąć. Można odkryć talenty i dostać szanse w poźniejszym wieku.
Patrząc na moich znajomych wcale nie myślę ze oni mają wszystko .. rózni nas to ze maja mężów i żony ale poza tym żyjemy przeciętnie..a nawet nie raz slyszałam :tobie to dobrze. Gdy pracowałam stac mnie było na dużo wiecej niz niejedna kolezankę, zwiedzałam, mogłam cos odłożyć, kupić samochód. One wydawały tylko na utrzymanie dzieci i nie każda ma samochód. Czy Łukasz gdyby miał teraz utrzymać rodzinę, miałby łatwiejsze życie i czułby się spełniony jako mąż-ojciec? czy byłby szczęśliwy? nie ma pewności, patrząc na statystki usc ..
Jedni dorabiają się wcześniej inni poźniej, ale nie każdy kto wcześnie zaczyna osiąga więcej. Można się dorabiać i niczego nie dorobić.. tylko przezyć. ..bo takie mamy realia. Tak samo im młodsi ludzie się pobierają tym większe ryzyko rozpadu pożycia. Dojrzalsi ludzie myslą inaczej. Czasami komus długo sie nie szczęści. Ale to nie jest na amen.


(23994)
paveldata: 06.01.2013, godz: 15:47

pavel

Łukasz Wszystkiego Najlepszego w dniu urodzin. Pamiętaj jesteś jeszcze młody, nawet nie jesteś w półmetku swojego życia ;) Jeszcze tyle przed tobą bracie!!!

Pozdrawiam

(23993)
Xdata: 06.01.2013, godz: 12:46

chwila
Ty wciąż to samo:małe dzieci, które są krzywdzone i zabijane, a winna temu jest religia itd;a to znowu rodzice, którzy tylko"Jezus i Matka Boża, "a dzieci swoich"nie wspierają, "itd.itp...I w kółko to samo..Ile można?
Pewnie jeszcze dużo, i długo, a może i w nieskończoność?
Jednak, mimo tego Twojego ciagłego gdakania, wciąż nie wiadomo, czy Ty jesteś przeciwna największej zbrodni, jaka dokonuje się na świecie-zabijaniu dzieci nienarodzonych?Zbrodni, której nie da się porównać nawet z największym ludobójstwem w historii, jakim było wymordowanie co najmniej 20 mln Indian amerykańskich przez protestantów, czyli przez tych, którzy jakby utorowali drogę ich późniejszym następcom-hitlerowcom, nie wspominając już o eksterminacji Ormian, rzezi w Rwandzie...
Pytam, bo zauważyłem, że ci, którzy najwięcej mówią, a nawet krzyczą, o tym, że chcą pomagać i troszczyć się o dzieci, jednocześnie są zwolennikami aborcji-takiej na życzenie, np.taki Owsiak, który od ponad 20-u lat krzyczy, że niesie pomoc dzieciom, a jednocześnie głosi, że jest za zabijaniem tych najbardziej bezbronnych...

Wg Ciebie, uśmiech osoby starszej-rzecz bezcenna.I znów:nie wiem, czy Ty aby nie jesteś za eutanazją, za dobijaniem starych, niedołężnych, chorych ludzi?
Bo widzisz, tak Owsiak mówi, że będzie zbieral pieniądze na osoby starsze, "na seniorów, "a kilka dni temu wygłosił(publicznie)deklarację, że jest zwolennikiem eutanazji właśnie;że usypianie ludzi starszych, chorych nieuleczalnie powinno być jak najbardziej dozwolone.Były protesty, prośby do niego, by to odwołał, bo ma przecież dość duży wpływ na młodzież, a wiadomo jak to, co usłyszeli może wpłynąć na relacje z rodzicami, dziadkami i w ogóle, jakie może mieć następstwa w życiu społecznym, jak ludzie zaczną już wtedy, kiedy będzie można zabić każdego, patrzeć na siebie?Oczywiście Owsiak niczego nie odwołał, bo wie, że stoją za nim prawie wszystkie media, że go popierają..Zresztą pewnie kazano mu to powiedzieć...Tak więc, juz w przyszłą niedzielę, wyśle on małe dzieci, by zbierały na sprzęt do eutanazji, na środki usypiające, by tych ludzi nieuleczalnie chorych, zbędnych, będących ciężarem, zabijać...

Chociaż, kto wie, może Owsiak sam, bez niczyjej wiedzy, mówił tak o tej eutanazji?Zdaje on sobie wszak sprawę z ogromu zła, jakie wyrządził, morza deprawacji młodych ludzi, jakie stworzył;z tego, jak wielkie rzesze tych ludzi pchnął na złą drogę-na drogę grzechu...Wie, że przyjdzie mu za to-już tu, na ziemi-pokutować(wstępnie)...Wie, że przyjdzie kara, i będzie leżał obłożnie chory, "unieruchomiony, "zdany na łaskę innych, że może będzie warzywem...?
I kto mu pomoże?Na bliskich nie może liczyć, bo wie, jak, np.dzieci wychował("róbta, co chceta")...Lepiej więc będzie, że go uśpią, jak psa...
Pewnie dociera już do niego to, że lepiej by mu było, gdyby się w ogóle nie narodził...?

(23992)
gosiadata: 06.01.2013, godz: 02:13

Łukasz wszystkiego najlepszego z okazji urodzin i nie przejmuj się tak ze na wszystko Cię nie stać, zaufaj Panu że obdarza Cię tym co w danej chwili potrzebujesz .

"Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie. Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary?

Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo /Boga/ i o Jego Sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.

(23991)
mery, lat 26data: 05.01.2013, godz: 23:58

może wy mi pomożecie:) jakis czas temu przez właśnie ta stronę poznalam tu mężczyznę był troche starszy ale pisaliśmy sms raz nawet się spotkaliśmy miło nam się rozmawiało:) on kogos poznał ja też:) kilka dni temu poprosił mnie czy nie była bym chrzesna jego dziecka. Zaskoczyło mnie to na pytanie dlaczego ja odpowiedział że nie ma kogo że pomyśleli o mnie że jestem miła fajna i że będę napewno dobra chrzesna dla jego dziecka. Nie znam jego przyszłej znów mają do mnie przyjechac żeby się poznać nie wiem co robić? Po radzicie?

(23990)
smutna, lat 25data: 05.01.2013, godz: 23:53

Chwila

bardzo cieszę się że jeszcze ktoś czyta mój wpis...
Co do pomocy to bardzo lubię pomagać i nawet z tego słyne że nigdy nie odmowie jesli ktoś mnie o coś prosi...jesli chodzi o wolontariat to pomyśle lubię dzieci może coś w ich kierunku związane:) pomyśle mam teraz dużo czasu:)
pomagać lubię obcym osobom bo tak jak napisałas czuje się wtedy doceniana... A w domu nikt nawet prostego dziękuję nie powie...czemu jedni mają wspaniala rodzinę a drudzy mają odwrotnie?od czego to zależy?

(23989)
Łukasz, lat 28, e-mail: chello84@wp.pldata: 05.01.2013, godz: 21:28

Cześć
W Piątek niespodziewanie miałem telefon a tu Paweł Pawelec z radia ESKA, który proponuje mnie udział w programie Bal czy Szmal i po owocnej rozmowie ze mną zadzwonił do mojej wybrani by z nią porozmawiać i zachęcić do spotkania ze mną  Wybranka oczywiście nie wybrała Szmalu, lecz Bal i mam się zgłosić po zaproszenia do nich do biura. Bal romantyczna kolacja w restauracji 
Jestem zaskoczony i zszokowany i na wet nie wiem jak określić moje uczucie. Ja sądziłem, że ten rok będzie wyjątkowy. Ale najbardziej podobała się mnie się rozmowa z Pawłem Pawelcem, który potrafi rozmawiać i rozgrzać sytuacje jest super. Ja wiele razy słuchałem jego audycie, ale nigdy nie wiedziałem, że do mnie zadzwoni. Jestem szczęśliwy a po za tym jest to super prezent na urodziny, ponieważ jutro kończę 29 lat. Ale najbardziej się zastanawiam jak powinienem się zachować oraz ubrać do takiej restauracji. Bardzo proszę o rady. Jeszcze raz jestem bardzo zaskoczony i nie mogę pozbierać myśli. A może z tej znajomości coś wyjdzie, nie można się poddawać a jak nie wyjdzie z tą dziewczyną to będzie inna. Ja szukałem swojej drogi w różnych źródłach i teraz doszedłem do wniosku, że moim powołaniem jest małżeństwo a na wszystko przyjdzie pora. Ja dziękuję Jezusowi za wszystko i mam nadzieję, że od dzisiaj pomoże mi się rozwijać i dobrze przygotuje mnie do sakramentu małżeństwa oraz do tego by być dobrym mężem, ojcem i głową rodziny. Tak mi dopomóż Boże Ojcze Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.

Pozdrawiam
Łukasz

(23988)
Beatadata: 05.01.2013, godz: 12:43

Spotkałam takich ludzi którzy ciągle chcieli pocieszenia i wsparcia , jak sie zamilkło to od nowa krzyk ze nikt im nie pomaga. Zrozumiałam, że przyjmując pomoc ,wsparcie należy pamiętać o otwieraniu sie na innych. Starać się to dobro przekazywać dalej..nawet jeśli to trudne. Inaczej można bardzo do siebie zniechęcić. I wszyscy będą uciekać.
Każdy garnie do osób optymistycznych, pełnych życia. Nawet psycholodzy radzą by przebywać wśród takich ludzi. Oczywiscie cierpiących trzeba dostrzegać bo nie żyjemy wyłącznie dla siebie.
Niektórzy wstydzą się swoich problemów i zamykają sie w wirtualnym świecie, tylko tam szukając pociechy, zamiast wyjść do ludzi.
Nic nie zastapi kontaktu bezpośredniego i nic tak nie pomaga rozładować napięcia, skrywanych emocji jak spotkanie z drugim. Ktoś moze nam wiele przekazać bodźców, bo każdy z czymś sobie radzi.
Wierzę ze nastawienie do trudnych spraw jest decydujące o tym jak zawalczymy.

Ewelino ..film Spotkanie powinien coś zostawic po sobie, ogląda się film jakby to wszystko wydarzyło się naprawdę, oglądając go kilka razy ze zrozumieniem, odkrywa się nowe światło..Głowny bohater przezył nawrócenie, jeżdzi po calym świecie, gra i pisze scenariusze. Dlatego jest tak autentyczny w tej roli. Każdy ze znajomych, ktory obejrzał ten film był pod wrażeniem odtwórcy Jezusa.
Takiego Jezusa poszukujemy.

(23987)
Xdata: 05.01.2013, godz: 12:42

Łukasz
Chyba masz rację mówiąc, że jest źle, a nawet-bardzo źle?
Boisz się też, że będzie jeszcze gorzej.Cóż, to prawda, bo to całkiem możliwe...
Ja jednak obawiam się, że to, co najgorsze to dopiero nadejdzie, a będzie to coś takiego, z czego-w chwili obecnej-nie zdajesz sobie jeszcze sprawy...Jutro kończysz 29 lat, a więc-od jutra-będzie leciał już 30-ty rok życia(Twego).Potem, ani się obejrzysz, a bedziesz miał już 35.Może to i niewiele, ale właśnie wtedy(może trochę później?)dopadnie Cię coś, co nazywa się-a o czym wspomniała tu kiedyś osoba o nicku"stokrotka"-"kryzysem połowy życia..."
I wtedy dopiero"będzie źle..."Bo to, co teraz przeżywasz, te egzystencjalne problemy, niedogodności, okażą się niczym w porównaniu z tym, co Cię wówczas czeka.A co Cię czeka?No, nie chciałbym się tu zbytnio rozwodzić, bo i po co, ale powiem tylko tyle, że najgorsza będzie wtedy świadomość tego, że straciłeś połowę życia, niczego nie osiągając, nic nie mając i że już nigdy niczego nie osiągniesz, niczego w swoim życiu nie zmienisz, bo nawet gdybyś nie wiadomo, jak bardzo chciał to zrobić, to i tak Ci się nie uda...Będziesz patrzył na innych i zadawał sobie pytanie, dlaczego im się udało, dlaczego mają wszystko, a ja nie?
A czas będzie płynął-wtedy już o wiele szybciej...I będzie jeszcze gorzej, bo-wiadomo:"życie mam tylko jedno, drugiej szansy nie będzie, a lata lecą, a ja stoję w miejscu i nie robię ani kroku do przodu, bo nie umiem, nie potrafię, jestem do niczego, a może ktoślub coś mi przeszkadza..?"
Straszne?W pewnym sensie tak, nie da się ukryć...
Jednak jest ratunek:musisz, że tak powiem-wejść na inny poziom, "dźwignąć się"(sam lub z czyjąś pomocą).W przeciwnym razie-będzie ciężko...

(23986)
Beatadata: 05.01.2013, godz: 12:01

do Łukasza
Łukaszu powoli..co tak bardzo się wstydzisz swojej biedy ? :) wierz mi, znam pelno osób ktore żyją od pierwszego do pierwszego i maja dzieci na utrzymaniu. Wiesz jak jest w Polsce. Wstyd to kraść. Pieniadze są potrzebne i ich brak ogranicza, nie mozna sobie pozwolić na wiele. Ale Łukaszu doceń to ze pracujesz nawet za najniższą, że masz zdrowe nogi. Ja marzę o tym by móc normalnie isc do pracy nawet za najniższą a musze iśc na operacje. Doceń i ciesz sie z tego co możesz, że możesz samodzielnie wyjśc z domu.. znam osoby totalnie uziemione w domu, chętnie zamieniłyby sie z Tobą. Rozumiem ze wakacje kazdy chciałby mieć, na hobby też. Też wydaję teraz na lekarzy prywatne wizyty i na nic mnie wiecej nie stać. Ale nie przestaję marzyć ze na wakacje pojadę.
Mój drogi, do wspolnoty należę i to nie ma znaczenia ile mam pieniedzy. Nie wiem jakie wypady organizuje Twoja wspolnota ale na spotkania mozesz chodzic za darmo.
Myślę Łukaszu ze troszkę brak Ci pokory. Wstydzić sie powinienieś cięzkich grzechów, czy obojętności na zło..ale nie tego że mało zarabiasz.. Jest nas miliony w Polsce którzy cienko przędą.. nie patrz tylko na tych co mają. Módl sie, zaufaj Bogu , może postawi na Twojej drodze Aniołów, ale może Bóg najpierw pragnie abyś Ty sam był takim aniołem na czyjejś drodze.... nie skupiał sie tylko na własnej biedzie. Kredyty bierze się na sprawy pilne jak zakup mieszkania , samochodu ale po to by urządzać imprezę? nonsens, tak strasznie trzeba sie pokazać przed znajomymi zastaw się a postaw się? Czy nie lepiej powiedziec wprost ze jest Ci nie lekko i mozesz postawic jedynie herbatę i lody albo zrobić sałatkę? Myslę ze do wspolnoty należą ludzie wyrozumiali, życzliwi a nie materialiści którzy wykpią Cię.
Łukaszu modl się jak dobrze gospodarować pieniedzmi i dziękuj za to co masz :)

(23985)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 05.01.2013, godz: 11:16

Brak milosci jest jak zranienie Bozej zrenicy oka. Czy jest cos wrazliwsze od zrenicy? Brak milosci jest jak grzech przeciw naturze. Sw.o.Pio

(23984)
aldona, lat 33data: 05.01.2013, godz: 08:40

No może przesadziłam z tą nadinterpretacją, ale niecierpię gadziny!:)

(23983)
Ewelina, lat 24data: 04.01.2013, godz: 22:46

Ja również polecam film "Spotkanie" jest wręcz genialny. Od aktora grającego Jezusa bije takie ciepło...Myślę, że w każdym bohaterze każdy znajdzie jakąś część siebie i taką małą wskazówkę, podpowiedź, jak patrzeć na to co nas spotyka, że Bóg nas kocha niezależnie od naszych grzechów. Oglądałam go dwa razy i na pewno jeszcze do niego powrócę...
PS. Na YouTube też jest.

(23982)
Artur "Artii" Wnęk, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 04.01.2013, godz: 11:49

Niech wesela sie niebiosa i raduje cala ziemia, niech szumi morze i to wszystko, co ono zawiera. (Psalm 96,11)

(23981)
chwila data: 04.01.2013, godz: 11:40

Smutna


Potrzebujesz wsparcia, ale obyś nie popadła w coś takiego, że dopóki ktoś wesprze Cię dobrym słowem to jakoś będzie lepiej, ale jak ktoś nie będzie miał czasu, nie będzie mógł może pojawić się znów zwątpienie i nawet pretensje do takich osób...oczywiście nie musi tak być, ale są takie przypadki, dlatego lepiej za wczasu modlić się i nastawić się na działnie Ducha Św. A jak to w życiu bywa na własne problemy najelpsze są cudze...może wolontariat...pomoc innym, ich wdzięcznośc i radość zawsze podnoszą na duchu, a czas poświęcony potrzebującym pochłonie Twój czas, ten czas marnowany na zamartwianie, na analizowanie Twojej sytuacji domowej...
uśmiech chorego dziecka czy starszej osoby na Twój widok - bezcenne. Poczujesz się potrzebna, tzn. może inaczej wtedy powinnaś poczuć się potrzebna, lubiana, doceniana, powinnaś odczuć to czego nie masz we własnym domu, to że coś nam się nie udaje, że coś tracimy to nie zawsze jest nasza wina, przykre że rodzice którzy powinni wspierać swoje dzieci, dołuje je jeszcze bardziej, ale najepiej odciąć się od tego, udawać, że się nie słyszy, myśleć wtedy o Jezusie, Matce Bożej, ja już kiedyś o tym pisałam, życie mamy jedno, nie warto go marnować.

(23980)
chwila data: 04.01.2013, godz: 11:18

Aldona


pewnie są tacy ludzie, którzy mogliby dodać,że szatan to przecież upadły anioł, powtórzyli by przytoczone przez Ciebie określenia, ale na końcu by było, że przecież upadły, ale anioł ....ja myślę, że jakkolwiek by go nie nazywać i tak nie ma to znaczenia, bo tak naprawde nikt nigdy nie będzie go nosił w sercu, chociaż jak się patrzy na to co się dzieje na świecie, na wojny, na zabijanie bezbronnych i niewinnych dzieci, to jednak niektórzy Boga w sercu nie mają a może właśnie szatana...dziwne jest dla mnie, że np. ci co mają swoją inną religię, potrafią nawet zabijać w imię tej religii, ale lepiej nie wdawać się w szczegóły

(23979)
chwila data: 04.01.2013, godz: 10:49



Aldono

Interpretacje, kontekst.... właśnie lucyferek w tym przypadku będzie tylko zdrobnieniem... nie będzie żadnym pieszczotliwym słowem...nikt świadomie (no chyba, że szataniści) nie będzie zwracał się do szatana pieszczotliwie, to jest IRONIA, pamiętasz chyba jezyk polski oferuje nam, zwroty nasączone sarkazmem, metaforami, itp. Czy podany przeze mnie przykład konkursu z zapisanym słowem diabełek w tytule konkursu oznacza, że wszyscy uczestnicy i jury sa sympatykami diabła? Retoryczne pytanie...więc moim zdaniem Twoja interpretacja jest nadinterpretacją

(23978)
Łukasz, lat 28, e-mail: chello84@wp.pldata: 04.01.2013, godz: 03:20

Cześć
Chciałbym wyrazić własną opinię na ważny dla mnie temat jak wiadomo wcześniej miałem myśli i próby samobójcze, ale się z nich pozbierałem i stanąłem na nogi i nie mam już myśli samobójczych, ale dziwię się ludziom, którzy np. w obecnej sytuacji jaką mam by mnie krytykowali za myśli samobójcze, ponieważ pracuję na najniższą średnią i wiadomo trzeba opłacić świadczenia a mam też zobowiązania w innych bankach. Ja jestem obecnie mam bardzo złą sytuacje finansową. Jestem osobą młodą, która ma potrzeby a nie mogę ich zrealizować, ponieważ mnie na nie stać, chciałbym w wakacje gdzieś wyjechać nie mogę bo mnie na to nie stać, chciałbym być w grupie czy we wspólnocie ale mnie na to nie stać by z nimi iść w dowolne miejsce , chciałbym spotykać się z dziewczyną i być z dziewczyną, ale mnie na to również nie stać. Różne grupy czy wspólnoty organizują różne wycieczki czy też pielgrzymki autokarowe, ale mnie na to nie stać. A ostatnio byłem zmuszony wziąć kredyt gotówkowy na spłatę zaległości w czynszu. Jestem biedny i się tego wstydzę i wstydzę się powiedzieć, że jestem biedny i wstydzę iść do grupy czy wspólnoty jako osoba biedna i wstydzę się tego, że mnie nie stać by z nimi w miejsce, które oni wybiorą. Jest mi nie tylko wstyd, że jestem biedny, ale również jest mi głupio a po za tym nie stać mnie na lekarza, bo byłem na wizycie u stomatologa nie po za pierwszy i wszelkie darmowe leczenie nie daje skutku i jak nadal będę się leczyć za darmo stracę zęby a raz wziąłem też pożyczkę na leczenie zębów. A nie wspomnę, że teraz od stycznia będę już płacił za bilet miesięczny 100 zł i będą niewielkie podwyżki, które jeszcze bardziej ograniczą mój budżet. A najbardziej mnie zależało by zaprosić również kilka osób na moje urodziny, które mam 6 stycznia, znam może mało osób, ale chciałem je zaprosić też osoby z mojej byłej wspólnoty, ale co ja zaproponuję i jak ich ugoszczę tym bardziej, że teraz nie mam nic. Myślałem by wziąć kredyt by zaprosić znajomych, ale nie chcę się bardziej zadłużać a po za tym mam nadzieję, że jak najszybciej wyjdę z tych długów. Jestem w złej sytuacji, ponieważ najgorszej martwię się nie tylko długami, ale przede wszystkim tym, że nie mam je za co płacić i w tym miesiącu nie wystarczy mi na zaległości i jeśli będzie moja sytuacja tak się utrzymywać wreszcie za niepłacenie zobowiązań trafię do więzienia a naprawdę nie mam z czego ich płacić. Jest źle a nawet bardzo źle a się boję, że będzie jeszcze gorzej. Proszę o modlitwę za mnie w tej intencji. Nie mogę spać, bo się denerwuję moją sytuacją.
Pozdrawiam
Łukasz

(23977)
Agnieszka , lat 38, e-mail: agnieszkalisa@interia.pldata: 03.01.2013, godz: 22:32

Świadectwo pojednania małżeństwa;


We wrzesniu weszłam na ten portal za namową znajomej.
Miałam olbrzymi problem; żyłam długo bez męża , On chciał rozwodu - wszystko było moją winą.
poprosiłam o wsparcie kobiet które przechodziły przez traumę rozwodową i mogł by mi pomóc.
Dostałam sporo listów , naprawdę wiele.
w międzyczasie jedna z forumowiczek zmieszała mnie tu z błotem namawiając mnie na przejście do portalu dla rozwodników i kpiła z każdego mojego wpisu.
pisze tylko po to żeby powiedzieć tym wszystkim którzy czytaja tu wpisy a nie maja odwagi samemu się ujawnić , że takich osób jest tu zaledwie kilka i nie warto zwracać na ich słowa żadnej uwagi ; tym bardziej że one nie są tu po to żeby pomagać innym ale po to żeby istnieć i mieć rację..
ale to dzis mało ważne.
Teraz to co jest ważne.

Kilka tygodni dostawałam listy od kobiet które przeszły przez rozwód , lub były w takich tarapatach , za wszystkie raz jeszcze dziekuję.
stało sie coś niesamowitego.
pewnego dnia napisała do mnie kobieta że była po rozwodzie , została z trójką dzieci i dostała adres kliniki która za darmo pomogła jej - i to bardzo;
nic mi nie obiecywała , ale przesłała mi ten adres;
napisałam.
kochani trafiłam w ręce ludzi którzy są profesjonalistami i prowadzą klinikę - poradnię dla małżeństw w kryzysie-
wyłącznie dla małżeństw sakramentalnych.
Doktor odpisał na mój email niemal natychmiast;
musiałam dokładnie jak na spowiedzi opisać wszystko co sie stało;
czekałam tydzień;
po tym czasie dostałam odpowiedź że moga nam pomóc-

nie chcę opisywac wszystkiego - ale powiem tyle
póki zyję będę wdzięczna kobiecie za ten adres
po 2 miesiącach od czasu rozpoczęcia współpracy z tymi ludźmi i ścisłego stosowania się do zaleceń , które zostały opracowane dla mnie na podstawie wielu testów które musiałam wypełniać ; przesłano mi pewnien program ,

stosowałam sie do niego idealnie według wskazań ;


dwa miesiące wystarczyły żebyśmy święta spędzili razem z mężem i dziećmi -

powiem tyle

jeśli któraś z Was ma problemy w małżeństwie sakramentalnym i ma co najmniej 2 dzieci może liczyć na ich darmową pomoc

w wypadku małżeństw bezdzietnych jest inaczej - trzeba opłacić ich pracę i to dużo..
a związków bez błogosławieństwa w ogóle nie biorą do współpracy

klinika ta jest komercyjna i droga - w dodatku w Berlinie
ale kontakt z nimi jest emailowy i jest tam małżeństwo Polaków -
w sumie pracuje tam zespół 12 fachowców - i każdy problem rozpatrują wspólnie
ich diagnostyka opiera sie na dokładnym profilu psychologicznym oraz na idealnie szczerej opowieści losów małżeństwa ,
nie mogę w to do dziś uwierzyć , ale wszystko co kazali mi zrobić miało sens- i bardzo szybko mój mąż znowu chciał ze mną rozmawiac , potem spotykać się a teraz jesteśmy razem -
rozwód już jest historią -

obiecuję wam , że każda kobieta , mężczyzna którzy do mnie napiszą i spełniają ww warunki dostana ten adres- dalej wszystko w waszych rękach;
ale uwierzcie mi każde sakramentalne małżeństwo można ocalić ; wystarczy chęć jednej strony ,
i szczerość..

będę tę wiadomość powtarzała co jakiś czas , może komuś sie przyda , mi ten adres uratował życie całej rodziny -
to jest moje świadectwo że o małżeństwo zawarte przed Bogiem zawsze warto walczyć , i nie trzeba zrażać się ludźmi którzy atakują , negują lub po prostu nie wiedzą o czym mówią;

mój adres email ;
agnieszkalisa@interia.pl

z Panem bogiem

(23976)
Artii, lat 37data: 03.01.2013, godz: 21:13

Prawdziwa milosc mierzy sie termometrem cierpien. slowa sw.s.Faustyny Kowalskiej

(23975)
Basiadata: 03.01.2013, godz: 19:33

W tym miesiącu kończę staż i nie wiadomo czy będzie możliwość przyjęcia mnie do pracy. Bardzo mi zależy i jeśli ktokolwiek mógłby się o to dla mnie pomodlić, będę bardzo wdzięczna.

(23974)
Ksenia, lat 32, e-mail: kajracinka25@gazeta.pldata: 03.01.2013, godz: 14:02

Jestem osobą niepełnosprawną w lekkim stopniu.
Jestem w miarę zaradna i raz wesoła a raz smutna.
Zima jest dla mnie ciężka wtedy gdy jest ślisko i ostatnio siedzę dużo w domu.
Mam nadzieję że ktoś z Was do mnie napisze.
Czekam na mejle z całej Polski.
Piszcie.
Pozdrawiam Was i Na Nowy 2013 rok życzę wiele łask bożych od Pana Jezusa!

(23973)
Dorota, lat 21, e-mail: credere-e-amare@wp.pldata: 02.01.2013, godz: 21:37

Wszystkim tym, którzy jeszcze nie widzieli, a nie mają pomysłu na wieczór, gorąco polecam film "Encounter" ("Spotkanie"). http://www.kinomaniak.tv/film/The-Encounter/48922

To chyba najbardziej wartościowy, najpiękniejszy film jaki w życiu obejrzałam. Emocje, jakie towarzyszą człowiekowi po obejrzeniu go, są wprost nie do opisania.
Niesamowite jest to, że każdy, kto go obejrzał, odnalazł w nim właśnie to, czego najbardziej w danym momencie potrzebował.


Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnej nocy :)


(23972)
Grzesiek, lat 24, e-mail: kolejoman@interia.pldata: 02.01.2013, godz: 17:26

Beata, zapraszamy za rok. :) Impreza nie odbywa się w Wołczynie tylko w Krakowie, bo tam jest "centrala" braci Kapucynów. :)

Taka jedna, ja tam urodziny obchodzę, moi rodzice po 60-tce tak samo. Dziwny to dla mnie pogląd, że obchodzenie urodzin to frajda tylko dla dzieci. Imienin nie świętujemy (no może poza mamą, bo akurat wypadają jej w... sylwestra :) )

(23971)
Monika, lat 38data: 02.01.2013, godz: 11:45

Źródełkowiczom w Nowym Roku 2013 życzę zaufania do Pana Boga, że będzie to dobry rok. Nie mam postanowień na Nowy Rok, ale wiem, że ważna jest rodzina i praca.


Aldonko posiedź trochę w ciszy.

(23970)
Artiidata: 01.01.2013, godz: 20:47

Sw.Grzegorz z Nyssy stwierdza: "Racje rozumowe prowadza do tego, ze ktos widzac ubranie, uzna istnienie tkacza, patrzac na okret, pojmie, ze jest budowniczy..." (istnieje Stworca Bog)

(23969)
aldona, lat 33data: 01.01.2013, godz: 16:43

Czy wypada dziś dzwonić czy z uwagi na święto dać spokój?

(23968)
Mary1020, lat 35data: 01.01.2013, godz: 14:54

"Na to zaś wszystko przyobleczcie zaś miłość.....A sercami Waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy" I tego właśnie Wam życzę, kochani: żeby ten rok był czasem miłości, pokoju i radości. I żeby każda chwila przeżyta była z Panem Jezusem i Jego Mama. :) Pozdrawiam.

(23967)
Artur "Artii" Wnęk, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 31.12.2012, godz: 21:19

A ja Kochani Zrodelkowicze zycze Wam w Nowym Roku wszelkiej pomyslnosci, wielu lask Bozych i milosci co gory przenosi, hi hi :) zyczy Artek z rodzina :)

(23966)
Łukasz, lat 28, e-mail: chello84@wp.pldata: 31.12.2012, godz: 20:24



Rok się już kończy, rok się zaczyna,
otwórzmy więc nową butelkę wina
i razem wypijmy za nasze zdrowie,
aż się zakręci nam troszeczkę w głowie.
W Nowym Roku 2013 życzę :
12 miesięcy zdrowia , 53 tygodni szczęścia , 8760 godzin miłości , 526600 minut pogody ducha i 31536000 sekund wspaniałej zabawy !


Pozdrawiam
Łukasz

(23965)
tomannek, lat 43, e-mail: tomek531@vp.pldata: 31.12.2012, godz: 18:22

W nadchodzącym Nowym Roku życzę wszystkim Pogody Ducha,radości z życia,optymizmu i wiary że jesteśmy częścią większego planu.

(23964)
Kasia, lat 31, e-mail: rika1981@wp.pldata: 31.12.2012, godz: 17:28

Wszystkim źródełkowiczom życzę Radości i Wielu Łask Bożych !
Szukam przyjaciół z terenu Krakowa i Jaworzna.
Pozdrawiam i życzę miłego Nowego Roku !

(23963)
Kasia, lat 31, e-mail: kluseczka502@wp.pldata: 31.12.2012, godz: 13:34

Życzę wszystkim miłego sylwestra!
A Nowy Rok 2013 szczęścia,zdrowia,radości,błogosławieństwa bożego!
Czekam na mejle od Was!
Szukam przyjaciół z Krakowa i okolic.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłych dni!

(23962)
taka jedna, lat 25, e-mail: taka_ona87@interia.pldata: 31.12.2012, godz: 13:17

Jak jest się dzieckiem to i fajnie jest zorganizować urodziny, zdmuchąć świeczki na torcie i świętować. Ale w dorosłym życiu jakoś nie widze w tym zbyt wielkiej frajdy. Lepej zorganizować imieniny.

(23961)
Paula, lat 23, e-mail: stokrotka140wp.pl@wp.pldata: 31.12.2012, godz: 11:06

Hej zapraszam do korespondencji:))) mój numer GG to:42943456:)

(23960)
Paula, lat 23, e-mail: stokrotka140wp.pl@wp.pldata: 31.12.2012, godz: 11:04

Wszystkim Źródełkowiczom życzę szczęśliwego Nowego Roku 2013:) i Wszelkich Łask Bożych:) Pozdrawiam wszystkich:)

(23959)
Beatadata: 31.12.2012, godz: 10:50

do Grześka
wspanialy ten sylwester w Wołczynie! widac mozna sie kulturalnie bawic. Jakbym miala mozliwosc to chetnie bym na ten sylwester pojechala mimi iz dawno skonczylam 30. jak nie wiele trzeba by się dobrze bawić zamiast siedzieć samotnie w domu!

(23958)
Beatadata: 31.12.2012, godz: 09:49

Prosze o wsparcie modlitewne w mojej intencji aby Bóg pokierowal moim leczeniem, musze znalezc dobrego specjalistę i iść na operację nogi. Jak najszybciej, choć mogą byc kolejki.
Wszystkim życze szcześliwego Nowego Roku, by przyniósł wiele darów, niespodzianek i niegasnącej nadziei!

(23957)
jacek42data: 31.12.2012, godz: 08:22


..:. przebaczenie .:..

Apostoł Paweł napisał do wierzących w Jezusa:

Wspierajcie się nawzajem i przebaczajcie sobie doznane krzywdy, jak wam przebaczył Pan.

do Kolosan 3,13

(23956)
Łukasz, lat 28, e-mail: chello84@wp.pldata: 30.12.2012, godz: 19:42

Cześć

Już niedługo kończy się stary 2012 rok i nie długo się zaczyna nowy 2013 rok i powoli małymi krokami zbliża się święto trzech króli 6 stycznia 2013 i zarazem moje urodziny i w tym dniu skończę 29 lat . Nie wiem czy jestem tak ogromnym optymistą i choć nadzieja jest matką głupich nadal mam iskierkę nadziei a nawet mocno wierzę, że ten rok 2013 będzie rokiem lepszym, innym wyjątkowym i choć teraz mam zły humorek czy może moje życie nie jest takim jakie bym chciał to i tak wierzę i mam nadzieję, że przyszły rok będzie inny zdecydowanie lepszy i chciałbym go zacząć w lepszym stylu. Mam wielki plan, który chciałbym zrealizować, ale nie wiem jak go zrealizować, ponieważ chciałbym zorganizować urodziny i chciałbym zaprosić kilka osób. Mam plany albo 5 stycznia albo 12 stycznia choć moje urodziny wypadają 6 stycznia. Chciałbym by moje urodziny odbyły się u mnie, ale z zaproszeniem nie będzie problemów jedyny problem to z pieniędzmi, ponieważ zorganizowanie skromnych urodzin to też potrzeba określonych pieniędzy, ale bardzo mi zależy na zorganizowaniu tych urodzin. Może masz jakieś propozycje.

Pozdrawiam
Łukasz

(23955)
nowadata: 30.12.2012, godz: 19:34

Jak z polaków robi się d... .

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=rwfNnHfD0y4 Zapraszam do oglądnięcia.

(23954)
Wladyslaw, lat 26data: 30.12.2012, godz: 18:38

Wszystkim zrodelkowiczom w 2013 r. zycze duzo lask Bozych,wytrwania w postanowieniach noworocznych,samotnym spotkania bratniej duszy,Szczesc Boze.

(23953)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 30.12.2012, godz: 12:46

Nie chce smierci grzesznika, lecz pragne, aby sie nawrocil i mial zycie. Ez 33,11

(23952)
Xdata: 29.12.2012, godz: 15:06

Łukasz
Co Ty mówisz-że nieszczęścia chodzą parami?To by znaczyło, że spotkało Cię ono dwukrotnie, a ja naliczyłem aż cztery takie przypadki.Po pierwsze:zerwany kontakt z-jak mówisz-"dziewczyną"(cokolwiek to oznacza), być może z tą od tamtej"ulicy, "oraz"okolicy"(i"klatki"-też)?Po drugie:"KIEROWNICZKA!"Słowo to, wzięte w cudzysłów, mówi wszystko, nie ma więc potrzeby tego rozwijać.Dodam tylko, że dopóki będzie żyła ona w tym grzesznym związku ze swoim gachem(o czym wspominałeś), to już zawsze będzie rozdrażniona, nieprzyjemna("w obejściu, "a także"w stosunku do"), nerwowa, bo wyrzuty sumienia spokoju nie dadzą.Żyjąc w takim stanie, musi ona na kimś się rozładowywać, a że jesteś na podorędziu, i.."jesteś, jaki jesteś"-jak to mówią, to musisz liczyć się z tym, że będzie Ci się od niej obrywało, no bo komuś musi.Po trzecie:typ z przystanku, który-jak relacjonujesz-ruszył w Twoją stronę, mając jednoznaczne zamiary(wobec Ciebie).Na szczęście upiekło Ci się(tym razem), bo pewnie tamten człowiek(bo to był człowiek)uznał, że wcale sie nie podśmiewałeś, ale-po prostu-masz już taki wyraz twarzy.Swoją drogą, gdyby tak podchodzić do każdego, kogo natura obdarzyła taką facjatą, to , np.taki Biedroń musiałby być lany na okrągło-i jak on by wtedy siedział(nie mówiąc już o tym, jak by się prezentował, że tak powiem"twarzowo")?Po czwarte wreszcie:kobiecy krzyk w autobusie(na Ciebie).Ciekawe dlaczego, może dlatego, że nie ustąpiłeś miejsca?Nie, tak było kiedyś, dzisiaj każda czuje się młodo, i kiedy ktoś próbuje jej ustępować miejsca, od razu się obraża-czasem to nawet"wylatuje z pyskiem"-takie czasy...Może zatem chciałeś ustąpić starej kobiecie miejsca i Ci się dostało...?
Więc, jak widać, nieszczęścia nie pojawiły się(tym razem)w parze lecz w dwóch parach-inaczej mowiąc-nieszcześcia chodzą już czwórkami-w Twoim przypadku...Módl się teraz o to, by nie było gorzej, bo jak zaczną pojawiać się szóstkami, ósemkami, to...Nie już nie dokończę, powiem jedynie, że nie życzę Ci tego, że i w swoich modlitwach wspomnę o Tobie...

Cztery nieszczęścia naraz-to jest już coś, niewątpliwie.Jednakże mnie spotkało tylko jedno, ale skutek, jaki odniosło, był o wiele silniejszy-nieporównywalnie wręcz-niż tamte cztery-razem wzięte.Nie mogę sobie tego wybaczyć, ale cóż, stało się.Oglądam ja w wigilię Wiadomości(o 19.30), a tam Owsiak!W wigilię, w przeddzień Świąt Bożego Narodzenia, w najważniejszym programie informacyjnym, gdzie za chwilę orędzie wygłosi ks.prymas-Owsiak!Nigdy jeszcze w tym dniu go nie było, a teraz tak.No i miałem"po świętach, "bo wciąż przed oczami migało mi to jego fałszywe oblicze i obijały się o uszy te jego zakłamane słowa.Mało tego, bo kiedy święta się kończyły, to znów wyskoczył-jak jakiś zły duch i znów był w Wiadomościach-w Święto Bożego Narodzenia!A w dzień po świętach, po raz kolejny, ale po Wiadomościach, w programie Minęła dwudziesta, też w ważnym czasie antenowym.
Zastanawiałem się(potem, kiedy już trochę doszedlem do siebie), dlaczego Owsiak, a przede wszystkim to jego otoczenie, to ateistyczno-pogańskie bydło, jakie nim steruje i wysyła małych terrorystów ze skarbonkami, aby uczyć ich złodziejskiego fachu, łatwego zdobywania pieniędzy-bez pracy, bez ponoszenia trudu, poprzez nagabywanie, zaczepianie ludzi, wymuszanie, wyłudzanie od nich ile się da, w tym roku tak szybko wzięło się do roboty?Nie musiałem się domyślać, bo odpowiedź przyszła sama:tym razem Owsiak i jego banda, to, co zgarną, będą dzielić!Nic nowego, bo zawsze dzielili.Po pierwsze:"koszty organizacyjne"-ogromne, nie tylko dlatego, że"szeroko pojęte."Po drugie:wynagrodzenia, w tym wysokie honoraria dla tzw.artystów.Po trzecie:sfinansowanie Woodstocku, a tu koszty ogromne, bo i błoto trzeba załatwić(jesli nie będzie wystarczająco padać), i narkotyków zakupić(a wiadomo, ile kosztują), i prezerwatyw...No trzeba, bo jak tu realizować hasło"róbta co chceta, "kiedy nie można tarzać się w błocie, zażywać narkotyków i używać prezerwatyw?No to-co tu robić?A jeszcze sekty, które się zaprosiło, też sobie bedą liczyły- i to niemało.
Po czwarte:trzeba z czegoś w końcu żyć-i to przez cały rok...
Jednak, w tym roku(to znaczy-w przyszłym), bedzie dodatkowy podział, bo-jak twierdzą-połowa"na dzieci, "a połowa"na seniorów, "czyli-emerytów.Informacja ta-jak widać-na tyle ważna, iż"trzeba"ją przekazać wcześniej.Szkoda, że w wigilię nie słuchałem uważnie, bo może wspomniano coś o tym nowym, dodatkowym, podziale?Wtedy, być może, święta byłyby dla mnie znośniejsze, bo wieść o tym, że Owsiak(i jego banda)dokonają waloryzacji(dodatkowej)emerytur i rent-i to waloryzacji kwotowej, czyli każdy dostanie tyle samo, może i próbowałaby podpowiedzieć mi, że"coś z tego będzie, "że będzie miał miejsce-przynajmniej częściowo-sprawiedliwy podział dóbr skarbonkowych?
No to mamy Owsiaka w jeszcze jednej roli:Wielkiego Waloryzatora(emerytur i rent-na razie), i to wg systemu kwotowego, a nie procentowego.
Bo taki rząd, to tylko w tym roku podniósł tym biednym emerytom kwotowo-kazdy tyle samo, a już w przyszłym będzie po staremu, tzn.ten, który ma 7 tysięcy, dostanie więcej o 200 zł, a ten, który ma 700 zł-o 20 zł.Co prawda rząd mówił, że w tym roku dodaje wszystkim po równo ze względu na tych, którzy mają najmniej, bo dostaliby grosze, a rozpiętość świadczeń rosła nadal, tzn.ci, którzy mają dużo, mieliby coraz więcej, ale kiedy jakiś komunista, który ma z 7, albo i 8 tyś., zaskarżył ten rodzaj waloryzacji do Trybunału Konstytucyjnego, to tam-przed obliczem(a właściwie wieloma obliczami-nie zawsze obliczalnymi)TK, ten sam rząd tłumaczył, że postąpił tak z powodu kryzysu, z powodu złej sytuacji budżetowej.Trybunał uznał tę argumentację i przyznał, że wszystko odbyło się w zgodzie(i poszanowaniu)z konstytucją, bo kiedy sytuacja finansowa jest trudna, to jest to dopuszczalne.A więc rząd dopuscił się kłamstwa-okłamał emerytów i rencistów, że zrobił jak zrobił, bo chciał polepszyć byt najuboższym.Po raz drugi dopuścił się kłamstwa mówiąc wcześniej, że u nas jest zielona wyspa, żadnego kryzysu nie widać i że Polska jest liderem-nie tylko"w tej części Europy, "ale w całej.Po raz trzeci(ten sam rząd)dopuścił się kłamstwa, kiedy stwierdził, że przyszły rok będzie trudny, bo-tym razem-ten kryzys to już na pewno i nas dopadnie, i dlatego poczynił bardzo ostrożne założenia do przyszłorocznego budżetu, odstraszając potencjalnych inwestorów i"napędzaczy"gospodarki.No bo jeżeli mówi, że przyszłoroczna waloryzacja emerytur i rent będzie procentowa, a więc wysoce niesprawiedliwa(w sensie spolecznym)oraz pochłaniająca o wiele wyższe koszty, to gdzie ten zapowiadany kryzys?
Więc ani to prawdy, ani to sprawiedliwości, po władzy(tej, obecnej, która przeminie-jak wszystko zresztą)spodziewać się nie można...
Czyż zatem może dziwić, że i w tej, że tak powiem-przestrzeni, musi pojawić się Jerzy Owsiak(z orkiestrą);że i tutaj musi uzdrowić sytuację(w sposób znaczący);że i tutaj musi odcisnąć swoje piętno, zaznaczyć swój udział, dać swój wkład...?
Nie może...
Czyli-krótko:13-ego stycznia zebranych zostanie 40 mnl zł(około).Z tego, na wszelkiego rodzaju koszty, pójdzie gdzieś tak 1/3, może trochę więcej, a więc zostanie-do podziału-25 mln:12, 5"na dzieci, "12, 5"na seniorów."
W Polsce mamy 9 mln emerytów i rencistów-czyli, po odliczeniu podatku, każdy dostanie po 1 zł(słownie:jednym złotym).
Mało, jakby...
Nie wiedziałem, że tak wyjdzie...Gdybym wiedział, to pisałbym tego, nie zawracał sobie głowy...Spuściłbym kurtynę milczenia na to całe...Już nie powiem co...?

(23951)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej