Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [109] [110] [111] [112] [113] [114] (115) [116] [117] [118] [119] [120] [121] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Mary1020, lat 35data: 15.11.2012, godz: 10:43

Wiktor: życzę siły i zdrowia :). Pamiętam w modlitwie. Szczęść BOŻE!

(23430)
Wiktordata: 14.11.2012, godz: 21:36

Mary i Elax dziekuje wam za poważne odpowiedzi. Trochę się obawiałem stawiając te pytanie, to dlatego źe sam mam dyskopatie i bóle kręgosłupa od półtora roku, miesiąc rehabilitacji i nie pomógł i jutro idę do neurochirurga, myślę coraz poważniej nad operacją.

(23429)
Paulina, lat 28data: 14.11.2012, godz: 21:20

Ludzi dobrej woli ...proszę o modlitwę za spokój duszy mojej babci Zosi, która zmarłą 13 listopada. O przyjęcie do Królestwa Niebieskiego i odpuszczenie grzechów!

(23428)
Artiidata: 14.11.2012, godz: 20:01

Jesli dobrem odplacasz za zlo, czym za dobro sie odwdzieczysz? Konfucjusz

(23427)
Monika, lat 38data: 14.11.2012, godz: 11:35

Jacku do mnie docierają słowa Pana Jezusa o uczcie na którą nie chcieli iść wybrani. Mam takie myślenie, że właśnie mnie Pan Jezus zaprosił na swoją ucztę. A kiedy jest mi ciężko i chciałabym żyć po swojemu to słyszę słowa "Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście a Ja was pokrzepię". I tak właśnie jest.

Mary dziękuje za Twój wpis.

(23426)
chwila data: 14.11.2012, godz: 10:37



Monika l. 38

I tak jak kiedys pisałam modlitwa jest najbardziej potrzebna tym błądzącym, stąd uważam że należy się modlić nawet za Nergala, chociaż nie jest łatwo przeboleć,jak ktoś niszczy Biblię i że to ma być wyraz artyzmu.

W szkole uczono, że zwykłe ksiązki należy szanować, a tu Biblia jest niszczona przy odpowiedniej wulgarnej otoczce i według niektórych nie oznacza to obrazy uczuć religijnych, masakra

(23425)
chwila data: 14.11.2012, godz: 10:20

Monika l. 38

My to wszystko wiemy, Bóg, Jezus, Maryja... tylko rozgranicz to o czym piszesz, myślę że może poprzez tą pomoc psychologiczną chcesz teraz tak bardzo mieć stan idylii i stąd takie nastawienie. Wiadome jest każdy może zbłądzić, tylko nie o to chodzi, chodzi o to, że ci inni, mają fory, ktoś ich usprawiedliwia i nie można na nich złego słowa powiedzieć, a zwykli ludzie, jak zbłądzą są potepiani przez tych własnie księży. Zejdźmy z księzy...

Podam ci przykłady może trochę ekstremalne, ale takie się zdarzają, miałabyś męża, nie zna się człowieka i nie pozna tak do końca i ten mąż w waszym domu dla ciebie będzie wspaniały, wychodzi z domu i jest bandytą, złodziejem albo wychodzi z domu i idzie do innej kobiety, przychodzi do domu jest miły, czuły, ale okłamuje cię, czy ty chciałabyś mieć takiego męża ? Był Sakarament Małżeństwa ,były ślubowania a on i tak robi po swojemu, tak naprawde robiąc ci krzywde. I ty uważasz, że wszystko jest w porządku i jest dla ciebie najlepszym mężem tak? Delikatnie mówiąc dziwne podejście, ale może już dajmy spokój temu tematowi:)

(23424)
jacek42, e-mail: jac71a@gmail.comdata: 13.11.2012, godz: 19:51

Witam
Do Monika lat 38

Chrystus powiedział: „Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna, czy nauka ta jest od Boga" (Jan 7,17). Zamiast pytać i gubić się w zagadnieniach niezrozumiałych, wykorzystajmy światło, jakie już mamy, a wówczas otrzymamy większe. Spełniajmy każdy obowiązek, który z pomocą łaski Chrystusa rozum nasz już pojął, a ułatwi to nam zrozumienie i pełnienie tego, w co dzisiaj jeszcze wątpimy.
Istnieje jeden dowód, który dla wszystkich jest dostępny - i dla uczonego, i dla analfabety. Dowodem tym jest doświadczenie. Bóg zaprasza nas wszystkich do przekonania się o prawdziwości Jego Słowa i Jego obietnic. Wzywa nas tymi słowy: „Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan" (Psalm 34,9). Nie polegajmy na zdaniu innych, lecz przekonajmy się sami. Pan przyrzekł: „Proście, a otrzymacie" (Jan 16,24). Obietnice Jego spełnią się na pewno. Dotychczas nie zawiodły nikogo i nigdy nie zawiodą. Nasze wątpliwości i mrok znikną w świetle obecności Jezusa, gdy będziemy radować się pełnią Jego miłości. P. Moniko miłości Jezusa JEZUS JEST ŻYWYM BOGIEM DRZWIAMI,DROGĄ DO ZBAWIENIA I TYLKO ON!!!.Pozdrawiam

(23423)
marydata: 13.11.2012, godz: 19:47

Moniko, w tym przypadku masz rację. Im więcej w nas zgorszenia (choćby przez innych) tym więcej mamy "zadane" Kto ma szeroko otwarte oczy i świadomość otaczającego zła, tym bardziej zobowiązany jest do modlitwy za innych i ofiary. Można sie przyglądać i labidzić jak inni źle postępują ..ale to nic nie zmienia a rodzi w nas pychę i usprawiedliwianie siebie. Każdy grzeszy, w zależnosci na jakie pokusy jest wystawiony. Kiedyś myslałam ze świetnie sobie radzę w jednej dziedzinie, ale gdy pojawiła się okazja i Pan dopuścił pokusy przekonałam się jak łatwo jest upaść. Czasami łaską jest że Bóg uchronił nas przed pewnymi sytuacjami-wydarzeniami, które ukazałyby skłonność naszej natury i wprowadziły nas na drogę innych grzechów. Czasem można to zdemaskować, dopiero jak się upadnie. Od autorytetów trzeba więcej wymagać, ale jednocześnie oni potrzebują więcej modlitwy i dobrych życzeń gdyz człowiek posiadający większą "władzę" łatwo się może zagubić.

(23422)
Marcindata: 13.11.2012, godz: 19:24

Podobno jak ktoś się modli do o.Pio to ładnie pachnie kwiatkami :) Prawda to,ma ktoś takie przeżycie? :)

(23421)
Xdata: 13.11.2012, godz: 18:59

chwila
Nie mogę nie oglądać dziennikarzy, ich programów, bo wiedząc, co to za ludzie(w większości), zawsze jest szansa przeżycia jakiegoś nowego, negatywnego doświadczenia, a takie też są przydatne, bo i hartują, i nowej energii dodają oraz pozwalają widzieć jeszcze więcej(głównie brudu i błota, w których to oni się taplają, ale nie tylko tego).
Czasem też jest szansa na to, że człowiek będzie świadkiem czegoś, co jest pozytywne.Tak było w zeszły poniedziałek, kiedy zaczęła się gruga część programu"Tomasz Lis na żywo."Wtedy, z głeboką nadzieją w sercu, że"wreszcie się uda,"włączyłem od razu mój(dość stary już)sprzęt do nagrywania.Byłem bowiem przekonany, że tym razem-po wielu nieudanych próbach, po wielu przeżytych zawodach-uda mi się nagrać"zejście,"i że będę miał to na taśmie i-w każdej chwili-będę mógł sobie to puszczać po to, by, po pierwsze:oswajać się z tym faktem, bo jest on nieuchronny, a ja-do tej pory-nie miałem okazji się z tym spotkać, widzieć tego na własne oczy;po drugie:być świadkiem tego jedynego, niepowtarzalnego, pięknego momentu, kiedy człowiek przechodzi z jednego świata do drugiego, z jednej rzeczywistości do drugiej, kiedy już zrobi ten krok i nagle zgaśnie, by-po drugiej stronie-zabłysnąć tysiąc razy mocniej...
Niestety, znów się nie udało, i to z moim ulubionym"modelem,"tzn.takim, który, no..."zawieść nie może."Tak mi sie wydawało, ale on.."się trzyma"-nie wiem, jak i czyim wysiłkiem?Chociaż akurat w tym przypadku to była wina Lisa, bo zdając sobie sprawę z, że tak powiem-powagi sytuacji, mówił bardzo wolno i wyraźnie, nie spieszył się, a i te pytania tak dobrał, że-odpowiadając na nie-nie trzeba było w ogóle się wysilać.Nic dziwnego zatem, że"się nie nagrało.."Jednak bedę nadal próbował, bo jeszcze trafi on na takiego dziennikarza, który"zapyta inaczej,"a wtedy...

Wczoraj, mimo, iż u Lisa był inny"gość,"młody, tryskający życiem M.Stuhr, i mimo, iż wydawało się, że na pewno nie będzie okazji, by nagrać wreszcie"zejście,"to-kiedy tylko ci dwaj zaczęli temat-ja z miejsca włączyłem sprzęt, bo byłem przekonany, że Pan Bóg-tym razem-to już nie będzie milczał, że.."musi przyjść wreszcie kara!"No bo-jak długo jeszcze można?!
Jak długo jeszcze można dzielić ludzi, dzielić naród, popychając go do coraz większej nienawiści do innych, sprawiać, że on-coraz bardziej-się radykalizuje i że "wszysko idzie w złym kierunku?"Gdyby to nam jeszcze obcy robili, ale swoi?!
"Gdyby to lżył mnie nieprzyjaciel,
z pewnością bym to znosil;
gdyby ten, co mnie nienawidzi, przeciw mnie powstawał,
ukryłbym się przed nim.
Lecz to byłeś ty:mój towarzysz,
przyjaciel mój zaufany,
z którym żyłem w słodkiej zażyłości,
chodziliśmy w domu Bożym w orszaku świątecznym.
-Niechaj śmierć na nich spadnie,
niechaj żywcem zstąpią do Otchłani,
bo wśród nich, w ich mieszkaniach, nikczemność! (Ps 54,13-16)

(23420)
Kuba, lat 23data: 13.11.2012, godz: 17:32

Normalnie :). Siostra nie była cyborgiem, tylko zwykłą kobietą, pewnie się zaraziła od kogoś i zachorowała, tak jak zarażamy się grypą na przykład.

(23419)
Aldona, lat 33, e-mail: adona25@wp.pldata: 13.11.2012, godz: 14:51

Zastanawia mnie jedna sprawa.Jak wiadomo Siostra Faustyna chorowała na grużlicę.Myślę jak to się mogło stać?

(23418)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 13.11.2012, godz: 12:42

Nigdy nie mysl ze kobieta zaspokoi twoje potrzeby, tylko Bog moze zaspokoic wszystkie Twoje potrzeby (Ruch Czystych Serc)

(23417)
Monika, lat 38data: 13.11.2012, godz: 10:53

Chwilo w Kościele najważniejszy jest Pan Jezus. Otrzymałam łaskę wiary w czasie i miejscu przygotowanym przez Pana Boga. Mam to szczęście, że kiedy waliło się moje życie sam Pan Jezus zainterweniował. Wierzę że Pan Jezus każdemu człowiekowi daje łaskę wiary tylko od nas zależy czy przyjmiemy czy odrzucimy. Mamy ten dobry czas że mamy wiele świątyń katolickich i duży wybór kapłanów. Bardzo lubię spowiadać się u księży, którzy mnie nie znają. Dzięki temu mogę się szczerze spowiadać i owoce spowiedzi widzę w swoim życiu.
Często mówi się o rozdzieleniu Kościoła od Państwa. Mnie się wydaje, że tylko ludzie o wypaczonym myśleniu mogą tak powiedzieć. Bo Państwo to My wszyscy. A bez odkupieńczej łaski Pana Boga który działa poprzez Kościół, będziemy jak owce rzucone wilkom na pożarcie. Dzięki Miłosierdziu Bożemu stajemy się delikatni jak Dzieci. Co do księży pogubionych to pytanie Po co zostali księżmi ? Nie mam zamiaru nikogo oceniać otrzymałam łaskę od Pana Boga i tylko to się liczy. Im więcej zgorszenia tym więcej wpatrywać się w Krzyż Pana Jezusa i uciekać pod opiekę Matki Bożej.

(23416)
jacek42data: 13.11.2012, godz: 07:26

Witam
Odnowę serca, przez którą stajemy się dziećmi Bożymi, Pismo Święte nazywa nowym narodzeniem. Jest ono przyrównane do wzrostu dobrego ziarna zasianego przez rolnika. W jaki sposób nawróceni do Chrystusa mają jak nowo narodzone dzieci „wzrastać" (I Piotra 2,2; Efez. 4,15) do poziomu dojrzałych chrześcijan w Chrystusie Jezusie? Na wzór dobrego ziarna rzuconego w ziemię chrześcijanin ma wzrastać i owocować. Izajasz mówi, że „nazwą ich terebintami sprawiedliwości, szczepieniem Pana dla Jego rozsławienia" (Iz. 61,3). To dla lepszego zrozumienia tajemnic duchowego życia przytoczone zostały takie przykłady z życia codziennego.
Ty, który wątpisz i lękasz się, spojrzyj w górę! Jezus żyje, aby nadal być naszym pośrednikiem. Dziękuj Bogu za dar Jego najdroższego Syna i proś Go, aby śmierć, którą poniósł dla ciebie, nie była daremna. Dzisiaj Duch Boży zaprasza cię. Całym swoim sercem przyjdź do Jezusa, a doznasz Jego błogosławieństw. Wierz, że Bóg ci pomoże. On chce odnowić w tobie swój moralny obraz. Gdy więc zbliżysz się do Niego ze skruchą i wyznaniem, On przybliży się do ciebie z łaską i przebaczeniem.

(23415)
niebieskadata: 13.11.2012, godz: 00:50

Nieznajoma

Przykro mi.....Nie załamuj się...Powiem Ci że miałam czasem momenty ciężkie, które mnie przerastały, tak jak każdy z nas...i choć nie była to taka sama sytuacja jak Twoja...to jednak w każdym ciężkim momencie życia się sprawdza....mianowicie powierz wszystko Jezusowi...po prostu w kościele, czy w domu, powiedz o tym wszystkim...i może nie od razu, może nie spektakularnie, ale zobaczysz że się zmieni...zaufaj i powierz Mu to co Cię trapi...Wspomnę o Tobie, o Was w modlitwie...

Życzę Wszystkiego Najlepszego!:)

Z Panem Bogiem

(23414)
Artii, lat 37data: 13.11.2012, godz: 00:12

Czlowiek jest grzeszny,a poprzez grzech oddzielony od Boga, dlatego
tez nie przezywa Jego milosci ani planu dla swojego zycia.

CZLOWIEK JEST GRZESZNY
"wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni sa chwaly Bozej" (Rz 3,23)
Czlowiek zostal stworzony do wspolnoty z Bogiem, ale samowolnie wybral
niezalezna droge zycia. W rezultacie pierwotna jednosc z Bogiem
zostala zerwana. Te samowole wyrazajaca sie w buncie lub obojetnosci
wobec Boga Pismo Swiete nazywa grzechem (por Iz 53,6a)

CZLOWIEK JEST ODDZIELONY OD BOGA
"Albowiem zaplata za grzech jest smierc" (to znaczy odlaczenie
od Boga) (Rz 6,23)

Bog jest swiety, a czlowiek jest grzeszny. Dzieli ich wielka
przepasc. Czlowiek ustawicznie usiluje dosiegnac Boga i zdobyc obfite
zycie przez swoje wysilki, na przyklad: dobre, uczciwe zycie; etyke;
filozofie; religie... Jednak ludzkie wysilki sa niewystarczajace, by
dosiegnac Boga.

Co w takiej sytuacji uczynil Bog?

(23413)
jacek42, e-mail: jac71a@gmail.comdata: 12.11.2012, godz: 20:08

Witam
P. Chwila ma rację co do autorytetu a DOSKONAŁOŚĆ TO JEZUS!!
Jest biblijna zasada jedności chrześcijan w Duchu
Świętym, o którą to modlił się Jezus. Tylko że
jedność ta oparta jest na fundamencie Słowa i Ducha.
Jak można mieć jedność w Duchu z ludźmi,
którzy zamiast budować ołtarz Panu, budują ołtarz
człowiekowi?– nie da się połączyć kościoła człowieka
z Kościołem żywego Boga. W kościele człowieka Duch Święty nie jest potrzebny,
w Kościele żywego Boga Duch Święty jest niezbędny.Dlatego zaczyna wiać wiatr Ducha Świętego.
Dla jednych jest to ożywcze tchnienie wzbijające
ich ku górze, dla innych zaś siła niosąca zagrożenie
dla ich funkcjonowania, gdyż powoduje rozpad ich
dotychczasowego świata. Ale właśnie taki był i jest
charakter służby Jezusa, który opisał Symeon: „Oto
Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie
wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się
będą” (Łk.2:34).
Ani największa mądrość, ani wysiłek ludzki nie są w stanie wytworzyć życia nawet w najprostszej cząstce natury. Wszelkie rośliny i zwierzęta mogą żyć dzięki życiu, którego Bóg osobiście im udzielił. Tak samo, tylko dzięki życiu pochodzącemu od Boga, w ludzkich sercach pojawia się życie duchowe. „Jeśli się kto nie narodzi powtórnie" (Jan 3,3), nie może się stać uczestnikiem życia Chrystusowego.Pozdrawiam

(23412)
Mary1020, lat 35data: 12.11.2012, godz: 16:52

W moich wpisach chodziło mi, oczywiście, o to, żeby do szpitala zabrać i piżamę (na noc) i dres lub coś luźnego ( na dzień) :)

(23411)
Elaxx2data: 12.11.2012, godz: 15:58

Mary ,lezalam na roznych: pulmonologii, neurologii, rehabilitacji ( tu dres) ,ginekologii, kardiologii, internie- wszedzie w piżamach ludzie chodzili. Dresu nie wypierzesz w 100 st

(23410)
chwila data: 12.11.2012, godz: 15:15


Monika l. 38

Raczej nie można się zgodzić z tym, że ksiądz to autorytet jak odprawia Mszę Św. w Kościele a po Mszy Św. nieważne co robi i to jego prywatna sprawa...czy ty masz zaufanie do takiego księdza, który pięknie mówi w Kościele a poza np. zajmuje się hazardem, wynosi co cenniejsze z Kościoła i sprzedaje, żeby mieć na granie albo wynosi pieniądze z tacy na spłate długów, to ma być autorytet?
Jesli traktować księdza jako zawód to też ksiądz ma pewne prawa etyczne do przestrzegania, tak jak np. Sędzia, Sędzia nie moze prywatnie źle się prowadzić, bo to by go mogło narazić na sąd dyscyplinarny

(23409)
chwila data: 12.11.2012, godz: 14:55

X

ja chyba juz ciebie uprzejmię o cos prosiłam...napisze twoim językiem...

może zamiast kazać usypiać zwierzęta to ty zaprowadź siebie do jakiegos lekarza i poproś niech cie uśpi, to np. nie będzie musiał słuchac i oglądac tych dla ciebie głupich dziennikarzy i się męczyć z olimpijczykami i paraolipijczykami jakby nie wystarczyło wyrzucić z domu telewizora i nie czytać gazet, których tytuły tak obszernie wymieniłeś i tak cię drażnią, tu to targają tobą własnie emocje, na widok Wojewódzkiego zwłaszcza i chyba przy twojej niezastabilnej konstrukcji ...

Ja akurat nie kupuję i nie czytam tego rodzaju prasy, bo pieniądze wole wydawać na np. pomoc zwierzętom.


Pomagam zwierzętom, bo zwierzę samo sobie nie pójdzie do lekarza i samo sobie jedzenia nie kupi. Pisałam kiedyś o domach dziecka tylko ta twoja zarozumiała i butna głowa nie raczyła przeczytać i....

Doświadczenie dla ciebie - Ciekawe co by było jakby Bóg stworzył ciebie zwierzęciem, np. byłbyś koniem, którego dobry człowiek trzymał w ciemnej komórce, że oślepł i z uwiązanym do szyi żelazem że jest dziś bardzo pochylony, a kopyta ma takie, że nie może chodzić.


Od księdza chciałam, że uruchomił jakaś pomoc dla biednej rodziny, bo taka była potrzeba dla głodujących, a nie że ja tak chciałam, a akurat Koścól ma swoje fundacje charytatywne

Następne doświadczenie dla ciebie BIEDA, GŁODOWANIE

(23408)
Mary1020, lat 35data: 12.11.2012, godz: 11:02

Elaxx2: widzę, że mamy odmienne zdanie co do "cywilnych" ubrań w szpitalu :) Pewnie leżałyśmy w różnych szpitalach, w których były różne zwyczaje. Co do prania ubrań, to piżamę i szlafrok też trzeba uprać. A przebieranie się na dzień w inne ubranie niż piżama sprawia, że psychicznie pacjent czuje się lepiej. W piżamie czuje się bardziej chory ;) Przynajmniej ja tak mam. I wiele osób z którymi leżałam w szpitalu też ma podobne zdanie :) Pozdrawiam serdecznie. Życzę zdrowia i jak najmniej tych pobytów w szpitalu :) Szczęść BOŻE!

(23407)
Elaxx2data: 11.11.2012, godz: 18:01

Wiktor,
nie bierz raczej dresow czy innych "cywilnych" ubrań, gdyz bedziesz lezal w lóżku a po korytarzu chodzil w szlafroku..Nawet jak nie lubisz pizam, to pomysl w ten sposob, ze WSZYSTKO co z Toba wroci ze szpitala MUSI byc wyprane w WYSOKICH temperaturach, jako ze zrobi sie sieldiskiem wszelakiej zarazy..To nie przesada...Bardzo latwo dostac wirusowego zapalenia watroby...wbrew pozorom.Wez swoej wlasne reczniki ,ktore po powrocie PORZADNIE wypierzesz, i to nie w 30 st, tylko w 100 st, i wez lyzke i widelec o szklanke swoja, bo salowe moga pytac czy masz swoje.Pol zycia spedzilam w szpitalach, wiec ci tak radze...

(23406)
Mary1020, lat 35, e-mail: mary1020@wp.pldata: 11.11.2012, godz: 17:22

Wiktor...warto zabrać jakiś dres, czy inne luźne ubranie. W większości szpitali można się w nie przebierać. Chociaż są podobno i takie w których trzeba chodzić w piżamie i szlafroku. Ale jest ich chyba niewiele. Ja na taki nie trafiłam ;) A w takim "dziennym" ubraniu pacjent zupełnie inaczej się czuje :) Trzeba wziąć, oczywiście, kapcie, przybory toaletowe. No i dobrze jest wziąć coś, żeby się nie nudzić ;) Np. książki, krzyżówki, coś do posłuchania muzyki i.t.p. Zależy co lubisz. Jeśli bierzesz na stałe jakieś leki, to też weź ze sobą. Zwłaszcza jeśli są na inne schorzenie niż to z powodu którego idziesz do szpitala. Weź też może ze sobą jakiś kubek i sztućce. I coś do picia, najlepiej wodę :) Hmmm...tak myślę, co jeszcze.... Bywam czasem w szpitalach...Nawet niedawno byłam , więc powinnam pamiętać...ale nie pamiętam :) A może to już wszystko co trzeba. Jakby mi się coś przypomniało to się odezwę :) Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. :) P.s. weź też całą dokumentację medyczną, jaką masz. Ale o tym to pewnie lekarz Ci powiedział :) Szczęść BOŻE :)

(23405)
Siostry Augustianki, e-mail: monasteredesaugustines@wanadoo.frdata: 11.11.2012, godz: 17:09

„Perły modlitwy...”
Obecnie w naszej kaplicy mamy dekorację z drzewem różańców.
Na świeczniku w formie drzewa zawieszane są przeróżne różańce ofiarowane w intencjach Bogu znanych...
Na zakończenie tego roku różańce te będę wysłane do Sanktuarium do Lourdes i na Jasną Górę.
Możesz i Ty dołączyć.
Niech „Perły...” Twojej modlitwy ozdobią drzewo wiary...

Monastère Notre-Dame de Miséricorde
7, place Gambetta
29120 Pont-L’Abbé
Francja

(23404)
Artur "Artii" Wnęk, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 11.11.2012, godz: 12:17

Zycie duchowe nie zna postoju. Ono idzie zawsze naprzod i podlega blogoslawionej ewolucji przemieniajacej czlowieka w dziecko Boze. o.Wladyslaw Kluz OCD

(23403)
jacek42, e-mail: jac71a@gmail.comdata: 11.11.2012, godz: 09:00

Witam!
Jeśli chcemy oceniać człowieka jakim był , jaki jest to popatrzmy na niego przez pryzmat wypełniania Prawa Bożego.gdzie znajduje się Prawo Boże? 10 przykazań -2 Ks.Moj.20roz. Zachęcam do przeczytania

https://www.youtube.com/watch?v=lmwEYzwdD2g
Pozdrawiam

(23402)
Wiktor, lat 23data: 10.11.2012, godz: 18:05

Witam słuchajcie mam pytanie kto wie jak powinna wyglądać wyprawka do szpitala. Co należy zabrać i czy np zamiast piżamy można wziąść jakiś dres albo coś takiego?

(23401)
Xdata: 10.11.2012, godz: 00:44

chwila
Właśnie!
Czy na drodze Twojego życia,"obietnice Boże nie rosną niby kwiaty?"
Rosną, ale Ty tego nie widzisz, bo ten piękny widok przesłaniają Ci takie gazety, jak urbanowe"NIE,""Fakty i mity,"a nawet-o zgrozo!-"Gazeta Wyborcza,"które to bezmyślnie chłoniesz, wciągając w siebie, ile się da.
Przesłaniają Ci ten widok te wszystkie zwierzęta, do których masz niezdrowy stosunek, bo znaczą dla Ciebie więcej niż niektórzy ludzie, np.ci księża, którzy nie dadzą Tobie(bo tak chcesz)pieniędzy"na biednych."
Wreszcie-i to jest chyba największy Twój problem-nic nie widzisz, bo to głównie emocje rządzą Tobą, co-przy Twojej"konstrukcji"-sprawia, że szybko stając się naiwną, jak dziecko, nie jesteś już w stanie podejmować decyzji, korzystając z pomocy rozumu.
Jaki jest dla Ciebie ratunek?
Po pierwsze:wyrzuć do kosza wszystkie w/w tytuły tzw.czasopism i już nigdy ich nie nabywaj-nie i koniec!Nie daj się się więcej skusić.
Po drugie:od czasu do czasu zanieś weterynarzowi jakiegoś schorowanego, czy niesprawnego zwierzaka i poproś, by on go uśpił.Możesz być obecna i przyglądać się wykonywanej czynności-to nie zaszkodzi, wręcz przeciwnie...
Po trzecie:nigdy nie dawaj pieniędzy żadnym świeckim instytucjom charytatywnym, fundacjom, żadnym"zbieraczom!"Dawaj, ale tylko w kościele, mówiąc sobie w duchu, że to najlepiej wydane pieniądze na potrzebujących.

(23400)
nieznajoma, lat 19data: 09.11.2012, godz: 23:00

w wieku 18l zaszlam w ciaze z czlowiekiem ze ktorego oddalabym zycie. teraz jestesmy 7mcy po slubie i duzo sie zmienilo. mieszkamy z jego rodzicami, bez przerwy sie klocimy, on nie ma dla mnie czasu, nie stara sie mnie zrozumiec, klotnie urosly w mur nie do pokonania, czuje sie samotna i smutna... jest mi ciezko poradzic sb z jego agresja, wyzwiskami, nie moge sb poradzic z cierpieniem gdy mowi, ze zaluje tego, ze ozenil sie ze mna. peka mi serce. czuje sie zla matka, gdy zamiast skupiac sie na dziecku mysle tylko o nas i o tym, co bylo. POMOCY
P.S. DOBRZE SIE KOMUS WYZALIC, CHOC TROCHE...

(23399)
Artur "Artii" Wnęk, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 09.11.2012, godz: 20:44

Bog kocha ciebie i ma dla twojego zycia wspanialy plan.

MILOSC BOZA
Tak bowiem Bog umilowal swiat, ze Syna swego Jednorodzonego dal,
aby kazdy, kto w Niego wierzy, nie zginol, ale mial zycie wieczne.
(Jana 3,16)

BOZY PLAN
Chrystus Pan mowi: "Ja przyszedlem po to,aby owce mialy zycie i mialy
je w obfitosci." (chodzi tu o zycie majace pelna wartosc i cel)
(Jana 10,10).

Dlaczego jednak wielu ludzi nie doswiadcza Bozej milosci i obfitego
zycia?

(23398)
marydata: 09.11.2012, godz: 20:12

do Moniki
to jest zwiastun. Internet rządzi sie pewnymi prawami, żeby kogoś zainteresować wskazane to zapowiedzieć, nie ma w tym nic dziwnego. Dziś w dobie reklam i spotów kościół musi zadziałać w podobny sposób, gdyż ludzie potrzebują konkretnej zachęty. To jest inne pokolenie i również kosciół zmienia się w docieraniu do ludzi.
pamiętam jak "reklamowali" film Pasja czy Karol ktory został papieżem. Podoba mi się jak jeden ksiądz poszedł na przystanek Woodstock by tam mówic innym o Jezusie i niektórzy pierwszy raz tam naprawdę sie wyspowiadali czy porozmawiali o rzeczach trudnych o których nie mieli z kim porozmawiać w domu.
Dzięki zapowiedzi na jakiejś stronie trafiłam na inne wartościowe strony . I to nie jest umniejszanie innych, każdy może znaleźć coś dla siebie. W dobrej wierze nie ma czegoś takiego jak rywalizacja miedzy portalami, to jest wolny wybór każdego i nie wykluczają się nawzajem , ze jeden należy tu to na inny portal nie wypada zajrzeć. To nie mecz gdzie kibicuje się jednej drużynie. Ks Olszewski jest znanym egzorcystą w Polsce, wielu ludziom pomógł nie tylko duchowo, bo posługuje tez modlitwą o uzdrowienie. Może w ten sposób ktoś znajdzie pomoc.
Pamiętam jak kiedys dzieki spotowi trafiłam na stronę gdzie dowiedziałam się o chrześcijańskiej terapii tańcem. Internet ma wspaniałe mozliwości ewangelizacji i musi znależc sposoby na docieranie.
I jestem za tym by wartościowe strony "reklamować", tym bardziej że za to nie bierze sie pieniędzy... jak media publiczne które zarabiają krocie na utrzymanie, a biedniejsze stacje jak Trwam nie moga dostac koncesji. Tylko dlatego ze są niezależne bo komus nie podoba się wolność słowa.

(23397)
jacek42data: 09.11.2012, godz: 18:08

Witam


Szatan nie posiada się z radości, gdy uda mu się przywieść Nas do niewiary i przygnębienia. Jest zachwycony widząc naszą nieufność, zwątpienie w Bożą dobrą wolę i moc, aby ratować nas. Raduje się, gdy Bożą opatrzność uważamy za szkodliwą. To on przedstawia nam Boga jako pozbawionego współczucia i miłosierdzia. Prawdę o Bogu zniekształca i napełnia serce fałszywymi o Nim wyobrażeniami. Zbyt często zdarza się, że zamiast oprzeć się na prawdzie pochodzącej od Pana, skłaniamy ucho do podszeptów szatana i zniesławiamy Boga, nie dowierzając Mu i szemrząc przeciwko Niemu. Szatan zawsze stara się uczynić smutnym nasze życie . Pragnie, by wydawało się uciążliwe i trudne. Kiedy chrześcijanin przedstawia taki właśnie pogląd, swą niewiarą potwierdza oszustwo szatana.
Wielu z Nas zbyt dużo rozmyśla nad swoimi życiowymi błędami, ułomnościami i rozczarowaniami, serca ich napełnia smutek i zniechęcenie.

Czy nie mieliście takich jasnych chwil w swym życiu, w których wasze serca radośniej uderzały w odpowiedzi na wezwanie Ducha Bożego? Czy nie odnajdujecie miłych stron w minionych rozdziałach swego doświadczenia? Czy na drodze waszego życia obietnice Boże nie rosną niby kwiaty? Czy pozwolicie, by serca wasze napełniła radość?

Ciernie i osty ranią tylko i zasmucają. Jeśli to tylko ukazujemy innym, dajemy dowód, że nie tylko sami gardzimy dobrocią Bożą, ale i innych trzymamy z dala od drogi życia.Pamiętajmy o tym!
Wszyscy przechodzimy próby, smutek trudny do zniesienia, pokusy trudne do odparcia. Nie mówmy o naszych kłopotach naszym bliźnim, śmiertelnym towarzyszom, lecz w modlitwach zanieśmy je Bogu. Postanówmy nigdy nie wypowiadać słowa zniechęcenia czy wątpliwości. Możemy wiele uczynić, aby słowem nadziei i świętym pocieszeniem wzmocnić wysiłki innych i rozjaśnić ich życie.Pozdrawiam

(23396)
Xdata: 09.11.2012, godz: 18:08

Artii
Piszesz, że"prawdziwą miarą wiary jest oparcie się pokusie..."
Rozumiem, że mówisz o prawdziwej pokusie, której-jak pewnie uważasz-potrafisz się oprzeć, a więc-"wierzysz prawdziwie..."
Skoro tak, to dlaczego-już w minutę później-pisząc to, co napisałeś, nie potrafiłeś oprzeć się-też swego rodzaju-drobnej pokusie, by posłużyć się słownictwem, należącym do języka, no-nie ukrywajmy tego-rynsztokowego?
Nie przytoczę tu tego, co napisałeś, bo i nie wypada, i kultura osobista mi na to nie pozwala, nie mówiąc już o tym, jak moja delikatna natura brzydzi się na samą myśl o tego typu wyrazach, czy sformułowaniach...
No widzisz, nie mogłeś się oprzeć, a powinieneś...Bo jeśli nie potrafisz przeciwstawić się małym, drobnym pokusom, to jak będziesz w stanie stawić czoła tej wielkiej-tej prawdziwej?
I co wtedy z Twoją wiarą?
Dostrzegasz zagrożenie?Bo ja tak...

(23395)
Xdata: 09.11.2012, godz: 17:42

Jacek 42
No to uważasz, że fakt, iż człowiek współczuje bliźniemu, poświęca się dla jego dobra, ponosi ofiary, a nawet gotów jest wszystko mu oddać, ma sens jedynie wtedy, kiedy to wszystko robi tylko i wyłącznie dlatego, by samemu znaleźć się w bliższym związku, w ściślejszej łączności z Chrystusem?
Uważasz, że jeżeli, np.nakarmi on głodującego(od lat), odejmując sobie od ust, a ten głodujący i tak umrze potem z głodu, to to, że on umarł i tak nie ma żadnego znaczenia?
Naprawdę tak uważasz?Naprawdę tak myślisz?
No i bardzo dobrze myślisz, bo to prawda...

(23394)
paveldata: 09.11.2012, godz: 13:10

Do jacek42

Mądre wpisy. Ale nawet gdybyś nie powiedział, że jesteś księdzem i tak bym Cię o to nie podejrzewał :)

Pozdrawiam

(23393)
Monika, lat 38data: 09.11.2012, godz: 12:55

Mary jestem wierna portalowi adonai. A najbardziej interesują mnie kazania moich parafialnych księży. Studiowałam marketing i znam pewne zagadnienia. Nie kupuję to co reklamowane. Dla mnie stosowanie przez ludzi kościoła marketingu w kościele to nieporozumienie. Jedynym narzędziem który posiada kościół to Msza święta i modlitwa. Czym św Franciszek i św Klara zdobyli wiernych dla Ewangelii ? Czym zdobył błogosławiony Jan Paweł II cały świat?

Chwilo dla mnie ksiądz ma Autorytet tylko gdy odprawia Mszę świętą i w konfesjonale. Co robią poza Kościołem to prywatna sprawa. Czasami ludzie usprawiedliwiają swoje grzeszna życie patrząc jak żyje ksiądz. A może zdażyć się tak że ksiądz widząc wiarę parafian będzie bardziej gorliwy.

(23392)
chwila data: 09.11.2012, godz: 12:50


z jednego z blogów, język w stosunku do Kościoła może czasem zbyt mocny, ale taka prawda


"Katolickie zakłamanie: Kościół broni biskupiego pijaństwa
przez Attonn, 26.paź.2012

Zakłamanie to jedna z głównych „cnót” katolickich. Kościół wraz z katolikami potrafi wytykać innym najmniejsze grzechy. Stają się one wtedy pretekstem do nieustannego ataku, potępiania, oczerniania znanych osób, grup społecznych itd. Gdy jednak zawini ksiądz – wtedy nie można tego „roztrząsać” bo to nie po chrześcijańsku. Trzeba za to „wybaczyć” Tak też jest w przypadku biskupa Jareckiego, który pijany rozbił swój samochód.


„Ojciec Tadeusz Rydzyk broni biskupa Jareckiego, który spowodował wypadek drogowy kierując autem pod wpływem alkoholu – informuje serwis „Gazety Wyborczej”.
Zdaniem o. Rydzyka to ataki na Kościół mogły skłonić biskupa Jareckiego do sięgnięcia po kieliszek.

Redemptorysta skrytykował także postawę polityków, którzy negatywnie wypowiadali się na temat czynu biskupa Jareckiego.”

Gdyby niewierzący spowodował taki wypadek od razu Kościół by krzyczał jak to jego niewiara odpowiada za takie karygodne zachowanie. Media katolickie by się o tym rozpisywały a księża pouczali z ambon. Gdy dotyczy to katolickiego biskupa, sprawa nagle wygląda całkowicie inaczej. Za jego pijaństwo odpowiadają „ataki na Kościół” których to nie wytrzymał. A czym są ataki na Kościół? To wszelkie głosy które są niezgodne z głosami Kościoła, wszelka krytyka kościelnych nadużyć (jak zmuszanie dzieci do lizania kolan księdza w salezjańskim gimnazjum) i przekrętów, wszelkie działania ustawodawcze, które nie wiążą się z nadaniem Kościołowi przywilejów. Wszystko to związane jest zaś najbardziej z niekatolikami – a zwłaszcza ateistami. Za to że biskup się schlał i spowodował wypadek, nie odpowiada więc on sam, nie kościelna rozpusta i bezprawie episkopatu, ale ludzie spoza Kościoła, którzy nie działają w jego interesie!
Z biskupa zaś zrobiono męczennika.

Co tam rodzice, którzy trudzą się by utrzymać swoje dzieci, co tam ludzie którzy mimo chorób ciężko pracują by zarobić na chleb. oni nie mają prawa sięgać po alkohol by radzić sobie z trudami. Co innego biskup. On przecież tak „ciężko” pracuje!

Co więcej – jak się okazuje, ludzie, którzy skrytykowali biskupa, postąpili źle! Najwyraźniej według Kościoła o biskupim pijaństwie podobnie jak o pedofilii czy zbrodniach katolickich, można mówić wyłącznie w pochwalnym tonie…"


(23391)
chwila data: 09.11.2012, godz: 12:33


Anty X

mary


Do waszej wiadomości niestety mam taki charakter, że jestem za bardzo tolerancyjna i nie przekreślam nikogo, kto nie czyni krzywdy drugiemu człowiekowi czy zwierzętom, jeżeli Ateista czyni zło jestem przeciwko, jeżeli ktoś jest Katolikiem i czyni zło jestem przeciwko a ostatnio akurat wiele się mówi o tym co czynią złego katolicy i to mnie boli, a najgorsze że wszelkie moralne prawa upadły nawet w Kościele właśnie , czy słyszałyście co się działo w KUL? Jak ksiądz potrafi niszczyć drugiego człowieka, że nawet pobił doktorantke i kazał pozmieniac zamki, żeby nie mogła prowadzić wykładów a w końcu wywalił ją z pracy.

To wszystko działo się w W MIEJSCU KATOLICKIEJ UCZELNI I TAK DZIAŁAŁ KSIĄDZ


Może wy wolicie udAwać tak jak niektórzy, że problemu nie ma, że nic takiego się nie dzieje, może waszym zdaniem lepiej zamiatać wszystko pod dywan, ja tak nie uważam i może to jest ta różnica.


Dałam wczesniej przykłady o ateistach przy okazji danej sytuacji, czy gdybym teraz pisała coś innego i zahaczyła o Muzułmanów to by znaczyło, że wyznaje islam i czytam Koran?

Może lepiej przemyślcie swoje pojmowanie spraw, chociaz jeżeli z wami jest tak jak napisałam powyżej i wolicie ukrywać i udawać że problemu nie ma to jakie przemyslenia, czego się można po was spodziewac, nie wiem czy to wychowanie takie czy wy takie jesteście, ale to prowadzi do zakłamania i zaprzecza temu co wy piszecie o swojej wierze właśnie

(23390)
chwila data: 09.11.2012, godz: 12:03



Anty x

Mary

Być może Pan Bóg dla Was też nie będzie miał wyrozumiałości, litości i wszystkie wasze grzechy a nie sądze, żebyście ich nie miały i was same potraktuje, jak wy innych ludzi.

Ponadto nie pomawiajcie i oskarżajcie kogos bezpodstawnie i nie wpływajcie z tym na innych ludzi, jeśli o czymś nie macie pojęcia, BO MOŻNA SKIEROWAĆ TO NA DROGĘ SĄDOWĄ I GROŻĄ ZA TO SANKCJE ZARÓWNO Z POWÓDZTWA KARNEGO JAK I CYWILNEGO i co do powyższego rzeczywiście lepiej się pilnujcie

(23389)
jacek42data: 09.11.2012, godz: 08:12

Witam

Pewna kobieta odkryła, iż wszystkie nieszczęścia w jej życiu, a było ich sporo, wynikały z tego, że zmuszała Boga, by spełniał jej życzenia. Gdy się to nie stało, miała do Niego wielkie pretensje, a gdy się stało, okazywało się, że wychodziło to na jej niekorzyść. Stracone dziecko, rozbite małżeństwo, nieudane związki, konflikt z rodzicami, ciągłe poszukiwanie innej pracy, choroby... Zmęczona swym życiem odkryła, że najmądrzejszym rozwiązaniem jest zgoda na to, co daje Bóg. Dziś prosi Go o wiele rzeczy, lecz dodaje: „nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie”. Dostrzegła mądrość Boga i korzyści, jakie daje zgoda na Jego wolę. Tysiąc razy lepiej poprosić Boga o coś do zjedzenia, niż stawiać żądania co do swojego menu. Ile razy człowiek coś „wymusi” na Bogu, tyle razy mu to zaszkodzi. Nie jest to jednak wina Boga, lecz człowieka. Trzeba sporo czasu i doświadczenia, by to dostrzec. Cały czas się uczymy! I jeszcze raz napiszę:
Pokora polega na dobrowolnym zajęciu tego miejsca, jakie Bóg nam wyznaczył. „gdzie pokora, tam majestat”. Miejsce wyznaczone nam przez Boga jest zawsze otoczone majestatem Jego autorytetu. Ten, kto je dobrowolnie zajmie, odkrywa na nim swoją prawdziwą wielkość.Pozdrawiam
P.S. Niektórzy piszą do mnie na e-mai czy jestem księdzem Odpowiadam nie jestem nie byłem i nie będę.

(23388)
Xdata: 08.11.2012, godz: 22:43

Marco
Mówisz o naszej historii,"którą się niszczy..."
Tak, niewątpliwie...Jednak nie tylko tę przez duże"H,"ale też tę, jaką mają, np.różne instytucje-choćby taka telewizja, w której-przez te wszystkie lata(60)-można było obejrzeć, posłuchać, wielu mądrych, dobrych, prawych ludzi, a także być świadkiem mnóstwa takich wydarzeń, zjawisk, które, że się tak wyrażę-swą warstwą moralną, budowały, podnosiły, dawały nadzieję...
W jaki sposób niszczy się-głównie tę dobrą-historię telewizji?No, wiele jest tych sposobów(może kiedyś jeszcze będzie okazja o tym powiedzieć?), ale chciałbym się skupić na jednym, tzn.na organizowaniu, co jakiś czas, testu z wiedzy-o czymś tam..Ostatnio tym tematem była sama telewizja, a dokładnie-historia telewizji.Wyglądało to tak, że do studia zaproszono 80 osób-tak zwane gwiazdy, które odpowiadały(lub nie)na pytania, tzn.niezupełnie, bo coś tam gdzieś naciskały, czy raczej-wciskały, mając do wyboru dwie możliwości, a więc 50%-ową szansę na poprawną odpowiedź-nawiasem mówiąc, coś tam wiedziały, bo ostateczny wynik był chyba taki, że tych poprawnych odpowiedzi było okolo 70%, czyli:na 20% pytań odpowiedziały("gwiazdy")prawidłowo-i to jest coś, tzn.coś więcej niż nic...Mniejsza jednak o to, bo ważniejsze jest to, na czym polegała ta niszczycielska siła, ten zabójczy żywioł, który to sprawił, że to, co było dobre w telewizji, już-od tej pory-jakby uległo pewnemu zdeformowaniu, jakby powoli zaczęło upadać, ginąć?Ano na tym, ze do tego studia, na ten test, nie przyszedł ani jeden człowiek dobry!Bo gdyby on tam był, to musiałby mieć na sobie kombinezon płetwonurka(z pełnym wyposażeniem), a nikogo takiego nie było widać...
Dlaczego musiałby być w kombinezonie płetwonurka?A dlatego, żeby się nie utopić w tym moralnym bagnie, w jakim przyszło mu się znaleźć(80 osób, jedna warta drugiej, prawdziwe morze).Wiedział przecież dokąd idzie i kto tam będzie-znał nazwiska i miał...inną wiedzę..

Swoją drogą, to ja nie zazdroszczę tym"gwiazdom,"tym ludziom telewizji, bo-ogladając ten program, patrząc na te ich twarze-byłem pewny, że nie mogą się już doczekać końca, że-jak najprędzej-pragną uciec stamtąd, wyjść na zewnątrz, poszukać miejsc, które nie są tak intensywnie oświetlone, co najbardziej może było dostrzec, patrząc na Bohdana Łazukę-nie da się tego opisać, to trzeba było widzieć, wszak mówi autor natchniony:
"Czeka na mrok cudzołożnik,
mówi:"Mnie oko nie dojrzy,
mrok jest zasłoną dla twarzy."

(23387)
pytaniedata: 08.11.2012, godz: 13:52

Witam,
Piszę bo jest mi okropnie smutno, można powiedzieć, że się podłamałam.
Od razu mówię: nigdy, najlepiej nigdy nie mieszkać ze sobą przed ślubem.
Faceci zakochani w chwili euforii zapewniają o miłości, o tym, że wezmą ślub itp.
Potem w imię miłości namawiają do współżycia, potem okazuje się, że jest się w ciąży.
To takie tendencyjne, takie schematyczne, dlaczego dałam się tak złapać?
On z rodzicami swoimi ,,rozwodu" nie weźmie, bo chce być z nimi, nawet nie chce pracować. Niby narzeka, że szuka i nic nie znajduje, na mnie nastaje, że powinnam dobrze zarabiać. Nie wiem, chyba nawet nigdy nie wiedziałam sama co do niego czuję, moja rodzina go lubi, jest dobrym człowiekiem itp. Więc tak żyję, z każdym dniem czując gorszy ciężar na duszy. Zaczynam sama teraz doceniać swoich rodziców, może do nich wrócę, ale czy mnie przyjmą z dzieckiem? Co teraz?

(23386)
chwila data: 08.11.2012, godz: 12:37



Anty x

I nie chciałam ale muszę...Jak ty możesz zadawac takie pytanie i po co ten drugi czyli Ateista jest dobry? A po co/dlaczego ty hmm jesteś czy bywasz dobra? Czy ty uważasz, że Ateista to podstępny typ, który udaje dobrego a tak naprawde ma jakiś niecny cel?
Są osoby wychowywane w mieszanych religijnie związkach, one czasem same nie wiedzą jaka jest ich droga, bywa tak że osoba dorosła dopiero decyduje jak z nią jest, sa rodzice katolicy, którzy nie chrzczą swoich dzieci, tylko czekają na ich wybór i te osoby przyjmuje chrzest jako dopiero np. 18 letni człowiek.


I zadaj sobie takie pytanie czy Pan Bóg powinien miec i po co ma miłosierdzie?

(23385)
chwila data: 08.11.2012, godz: 12:06



Monika l.38

Czasem przeraża mnie to co robią księża, ale uważam że trzeba się modlić właśnie najbardziej za tych błądzących

(23384)
chwila data: 08.11.2012, godz: 12:02

Anty X

Ale ty chyba znasz różne Ewangelie? Mniemam, że tak, chociaz właśnie mam watpliwości i dziwi ten twój wpis, że to tobie się coś wylicza albo że przez ciebie ktoś miałby trafić do więzienia, może właśnie ty nie zrozumiałaś i nie pojęłaś tych przykładów

I jeszcze...kiedyś miałam podobne podejście do twojego, Ateista równa się ktoś "zły", ale życie zmieniło moje nastawienie
I proszę zwracaj uwage na to co czytasz, może poproś kogoś o interpretację...


Anty x

Co ty wypisujesz, zastanawiasz się nad tym co czytasz i co piszesz?

Zastanów się jaki będzie twoj Sąd szczegółowy i Sąd Ostateczny


Nie wiem ludzie mają ponad 30 lat a rozum krótki, przepraszam Cię, ale to co ty wypisujesz...nikt tobie niczego nie wyliczał wiesz co to są przenośnie, metafory czy jak je zwał? wiesz co to są przykłady? i najważniejsze twoja uwaga, że ktoś jest ateistą -
- ja napisałam, że nie chce stawać w ich obronie, więc jak mam sama być Ateistką, a zresztą komu ja się tłumaczę, tylko wiesz jak nie znasz człowieka to lepiej nie mów o nim... a ja uważam że lepszy jest dobry Ateista niż zły, krzywdzący Katolik...

podam przykład dziewczyna zaszła z księdzem w ciaże (to już nie powinno się zdarzy) a ten ksiądz nakazał jej tą ciąże usunąć, używał różnych złych słów pod jej adresem, to było opisane w prasie, więc sama możesz przeczytać ... nie zycze ci, ale czasem pan Bog zsyła na nas różne doświadczenia, żeby coś zrozumieć, może jak ciebie skrzywdzi jakiś (pseudo) Katolik, ktos, komu będziesz ufać, kogos będziesz kochać, tak do bolu, że odechce ci się wszystkiego, to może zrozumiesz o czym pisze, mnie nikt tak nie skrzywdził, ale kiedyś prosiłam księdza o pomoc dla biednej rodziny i ksiądz powiedział, że Kościół nie jest fundacją charytatywną


(23383)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej