| Tomasz | data: 23.10.2012, godz: 23:57 |
Jeśli Bóg będzie chciał ci pomóc to wysłucha zwykłych słów a jeśli nie będzie chciał pomóc to i Nowenna Pompejańska nie pomoże.Można modlić się przez wiele lat i odejść z "pustym kwitkiem". (23280)
Czesc Wszystkim :)
Przeczytałem wpis Lukasza Cichockiego i moze jako zródełkowicze, moze bysmy sie złozyli tyle ile kto ma i kupili Dziewczynie Lukasza uzywany komputer.
Cena uzywanych komputerów to ok. 500 zł.
Taki dar ludzi.
z tego co wiem lukasz ma swojego bloga, bardzo ciekawy i opisuje w nim swoja chorobe, swoja niepełnosprawnosc.
Co o tym myslicie, jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Pozdrawiam serdecznie (23279)| Beata | data: 23.10.2012, godz: 18:11 |
do : do: Mirandy i innych
podziel sie czy odmawiasz nowennę pompejańską ? i dlaczego jest ona taka trudna wg Ciebie? pozdrawiam (23278)| jacek42 | data: 23.10.2012, godz: 17:17 |
Witam MODLITWA
Pan nie wysłucha nas, jeżeli będziemy hołdować nieprawości i świadomie ulegać grzechowi, lecz modlitwy serca skruszonego i nawróconego będą zawsze przyjęte. Gdy naprawimy wszelką świadomie popełnioną winę, możemy być pewni, że Bóg odpowie na nasze prośby. Własne nasze zasługi nie wyjednają nam łaski Bożej. Jedynie wartość Jezusa nas zbawi, Jego krew nas oczyści, ale my musimy spełniać warunki przyjęcia.
Innym składnikiem właściwej modlitwy jest wiara. „Przystępujący bowiem do Boga musi wierzyć, że (Bóg) jest i że wynagradza tych, którzy Go szukają" (Hebr. 11,6). Jezus rzekł uczniom: „Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie" (Mar. 11,24). Czy trzymamy Boga za słowo?
Jeżeli pragniemy otrzymać łaskę i błogosławieństwo, serca nasze muszą napełnić się duchem miłości i przebaczenia. Jakże możemy prosić Boga: „Przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili" (Mat. 6,12), gdy serca pełne są gniewu i zawiści? Jeżeli pragniemy wysłuchania naszych modlitw, musimy wybaczyć bliźnim w ten sam sposób i w tej samej mierze, w jakiej oczekujemy takiego przebaczenia dla siebie.
Do modlitwy potrzeba pilności. Niechaj nic nas nie powstrzymuje. Starajmy się zachować ścisłą łączność swej duszy z Jezusem. Korzystajmy z każdej sposobności, która daje możliwość modlitwy. Wszyscy szczerze pragnący łączności z Bogiem będą przybywać na spotkanie poświęcone modlitwie, wierni swym obowiązkom, gorliwi i nie spokojni o wszystkie błogosławieństwa, które mogą zyskać. Będą oni walczyć o każdą możliwość, dzięki której mogą otrzymać światło niebios. Powinniśmy modlić się w kółku rodzinnym, a przede wszystkim nie wolno nam zaniedbywać cichej, osobistej modlitwy, bo to ona jest życiem naszej duszy. Gdy lekceważymy modlitwę, dusze nasze nie mogą się rozwijać. Modlitwa w rodzinie lub w zgromadzeniu nie jest wystarczająca. Otwórzmy serce przed Bogiem w samotności i spokoju. Cicha modlitwa przeznaczona jest tylko dla Boga. Żadne ciekawskie ucho nie ma prawa poznać ciężaru tych próśb. W cichej modlitwie dusza, wolna od otaczających ją wpływów i zdenerwowania, żarliwie choć spokojnie dociera do Boga. Słodki i trwały będzie wpływ Tego, który widzi modlącego się w skrytości i którego ucho jest otwarte na modlitwę płynącą z serca. Obcuje z Bogiem w akcie prostej, spokojnej wiary i otrzymuje od Niego promienie światła, które dodają siły i wytrwałości w walce z szatanem. Bóg jest naszą twierdzą.
Hebrajczyków 11:1 A wiara jest gruntem tych rzeczy, których się spodziewamy i dowodem rzeczy niewidzialnych.
Hebrajczyków 11:1 A wiara jest gruntem tych rzeczy, których się spodziewamy i dowodem rzeczy niewidzialnych.
2 Albowiem przez nią świadectwa doszli przodkowie.
3 Wiarą rozumiemy, iż świat jest sprawiony słowem Bożem, tak iż rzeczy, które widzimy, nie stały się z rzeczy widzialnych, ale z niczego.
4 Wiarą lepszą ofiarę ofiarował Abel Bogu, niżeli Kain, przez którą świadectwo otrzymał, że jest sprawiedliwy, jakoż sam Bóg świadectwo dał o darach jego, a przez te umarłszy jeszcze mówi.
5 Wiarą Enoch jest przeniesiony, aby nie oglądał śmierci i nie jest znaleziony, przeto że go Bóg przeniósł; albowiem pierwej niż jest przeniesiony, miał świadectwo, że się podobał Bogu.
6 A bez wiary nie można podobać się Bogu; albowiem ten, co przystępuje do Boga, wierzyć musi, że jest Bóg, a że nagrodę daje tym, którzy go szukają.
7 Wiarą obwieszczony będąc od Boga Noe o tem, czego jeszcze nie było widzieć, uczciwości wyświadczając, przygotował korab ku zachowaniu domu swego, przez który potępił świat i stał się dziedzicem sprawiedliwości tej, która jest z wiary.
(23277)
Kochani potrzebuje minimum 2000 zł na nowy komputer dla mojej niepełnosprawnej dziewczyny Moniki ,Czy ktoś może nam pomóc? Obydwoje jesteśmy niepełnosprawni i mieszkamy w DPS "KOMBATANT" Mamy 686zl z czego 70% oddajemy na DPS zostaje nam tylko 170 zł na osobę. Z tego jeszcze opłaty za internet i komórki. Więc bardzo prosimy pomóż nam jeśli możesz i chcesz, lecz nic na siłę. Z góry wielkie dzięki!!!!!!!! moje gg: 1898532 kom Moniki 512178172 Pozdrawiamy serdecznie i czekamy na pomoc;)
Wszelką pomoc można przesyłać na konto: Bank PKO Nr rachunku:
37 1020 1592 0000 2202 0028 7789
Cichocki Łukasz
ul. Młodzieżowa 28 09-100 Płońsk
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW ten kod to dla ludzi zza granicy
Za wszelkie dobro Bóg szalonej miłości niech zawsze Was błogosławi kochani moi;) (23276)
Witajcie!
Proszę Was o modlitwę za mnie o światło Ducha Świętego i motywację do pisania pracy magisterskiej
Bóg zapłac! (23275)| do: Mirandy i innych | data: 22.10.2012, godz: 21:41 |
Polecam Nowennę Pompejską, czyli modlitwę nie odparcia;-) Papież Leon XIII w roku 1890 oficjalnie uznał cuda uzyskane dzięki tej modlitwie. Ta modlitwa jest na prawdę trudna, ale jej skuteczność jest nieoceniona. Przeczytajcie o niej na katolickiej stronie:
www.malirycerze.koszalin.opoka.org.pl Gorąco polecam. W niej pokładam jedyną nadzieję na zdobycie pracy. W przeciwnym razie bym się załamała. Ta Nowenna ZAWSZE pomaga, nawet w najtrudniejszch sytuacjach;-) (23274)| aska, lat 27 | data: 22.10.2012, godz: 19:39 |
hej. mam problem, ale moze zacznę od poczatku.. jestem z chłopakiew ponad 2 lata. On miał koleżankę, którą zna z poprzedniej pracy zanim mnie poznał. Ona ma rodzinę chłopaka i małą córeczkę. Mój chłopak i ona spacerowali ze sobą często w przeszłości nawet jak już byliśmy razem. Ciągłe smsy, gg. nawet tak przez cały dzień. Czasami mi 1h nie odp bo pisał z nią. Nawet jak był u mnie to pisała a on odp zawsze. nawet po kilka smsów. Pewnego dnia jak był u mnie to znów napisała. On dziwnie sie zachowywał. Pózniej przyznał się, że przytulił ja niby przypadkowo bo ja uderzył. wybaczyłam ale nie zapomniałam. Cały czas miałam dziwne przeczucia że nie moge mu zaufac do konca. czułam, ze oni sa za blisko. i byłam zazdrosna o nią. Mój chłopak mówił, ze niepotrzebnie i zebym mu ufała... bo nic jego z nią nie łączy... w końcu rok temu przeprowadzila sie do innego miasta. był spokój. smsow tez nie było. ale utrzymują ze sobą kontakt na gg. wczoraj z pewnych żrodeł dowiedziałam się że jednak cos było między nimi. jakieś zdjęcia chyba wspólne, ale nie wiem dokładnie. jej chłopak sie o tym dowiedział i zrobił awanturę i nawet chciał odejsć. więc to coś powaznego. Ale dał jej szanse ostatnią.. nie wiem co mam robić, co to za zdjęcia oni sobie razem zrobili że aż tak się zdenerwował jej chłopak. Jak odkryć prawde.... moj chłopak jej powiedział, ze on je skasował i ja się o nich nigdy nie dowiem... on już nie chce z nią przez to pisać ale ona dalej chce... proszę poradzcie coś.... ;-((( jestem załamana.... (23273)| Beata | data: 22.10.2012, godz: 18:40 |
Mirando, bardzo Ci wspolczuje tej sytuacji i wierzę ze jesteś zawiedziona, niszczenie przyrody która stanowiła dla Ciebie zródło wytchnienia i ukojenia jest przykre w skutkach. Ciężko to zaakceptować. Czasem na prawde trudno zrozumiec dlaczego modlitwa nie została wysłuchana..ale ona zawsze jest wysłuchana tylko czasem inaczej. Ja tez sie modle o łaske uzdrowienia z pewnej ciezkiej dolegliwosci.. i jak dotąd nie znajduję rozwiązania, nawet dobrego lekarza. Czekam co Pan na to. On na razie milczy. A ten problem sprawia ze nie jestem juz w stanie dluzej pracować. Ale mysle ze Bóg ma w tym plan.. moze wystawia mnie na próbe wiernosci.. lub potrzebuje ofiary bo ja to ofiarowuje za nawrocenie pewnej grupy ludzi, a cierpienie jest bardzo potrzebne. Żyję dzisiaj, nie zachodze zbytnio w głowę, Rozmawiam o tym z Jezusem, "obgaduję" z Nim problem i czekam.
MYsle ze Bóg nie jest okrutny i bezduszny na modlitwy, tylko czasem potrzeba wiecej czasu, przemyślenia a nawet zaakceptowania tej sytuacji w jakiej sie znajdujemy i ufności. I dziękowania za to co jest teraz. Moze zamiast żalu skoncentruj się na tym co masz, ze masz nowy dom... pomimo że ktoś zakłóca spokój.. Nigdy nie jest aż tak źle by mogło byc gorzej...
Porozmawiaj z Panem, co Ci chce powiedzieć w tej dla Ciebie nieznośnej sytuacji, jak masz to zaakceptować, jak dalej życ, jak sobie z tym radzić.. życze wytrwałości pomimo tej sytuacji, aby zmieniło się na lepsze abys miała pokój w sercu i mogła zdrowieć. (23272)| jacek42 | data: 22.10.2012, godz: 08:22 |
Witam!!
Napełnijmy serca słowami Boga. One są wodą życia, która gasi palące pragnienie. One są chlebem żywota z niebios. Jezus oświadcza: „Jeżeli nie będziecie spożywali ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli żywota w sobie" (Jan 6,53). Sam to wyjaśnia: „Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem" (Jan 6,63). Ciało ludzkie zbudowane jest z tego, co jemy i pijemy. Podobnie jak z procesami fizycznymi tak ma się rzecz z duchowymi. To, o czym myślimy, wzmacnia i nadaje kierunek naszym siłom duchowym.
W sprawie nauk zawartych w Piśmie Świętym nie powinniśmy polegać na świadectwie żadnego człowieka, lecz osobiście badać Słowo Boże. Gdy pozwolimy innym myśleć za nas, utracimy własną energię i zdolność samodzielnego rozumowania. Szlachetne siły umysłu zostaną zahamowane przez brak doświadczeń w sprawach wartych rozważenia i znikną zdolności rozumienia głębokich myśli Słowa Bożego. Zastanawiając się nad treścią Biblii i porównując pisma z pismami, rzeczy duchowe z duchowymi, rozwijamy swój umysł.
Nic tak nie wzmacnia intelektu, jak badanie Pisma Świętego. Żadne książki nie potrafią tak uwznioślić myśli i wzmocnić władz umysłowych, jak głębokie, szlachetne prawdy Biblii. Gdyby Słowo Boże było studiowane tak, jak powinno, człowiek rozszerzyłby swój umysł, uszlachetnił charakter i umocnił swój cel, co jest rzadko spotykane w dzisiejszych czasach. Biblii nigdy nie należy czytać bez modlitwy. Zanim ją otworzymy, winniśmy prosić Ducha Świętego o oświecenie, a będzie nam ono dane. Jezus, spotkawszy Natanaela, powiedział: „Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma fałszu". Natanael zapytał: „Skąd mnie znasz?", a Jezus odpowiedział: „Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym" (Jan 1,47.48).
Nawet idąc ulicą, możemy przeczytać fragment i rozmyślać nad nim, utrwalając go w pamięci. Z Bogiem (23271)
W psychologii jest takie prawo, ktore mowi, ze ten, kto nie pozna i nie przepracuje swych zyciowych ran, bedzie ranil siebie i innych. To nie jest wcale takie zle, ze jestesmy ranieni. Pozostaje tylko problem, jak sobie z tymi zranieniami radzic? Anselm Grun OSB
(23270)| aldona, lat 33, e-mail: adona25@wp.pl | data: 21.10.2012, godz: 13:44 |
Mam pytanie.Skoro Duch Święty jest Osobą, a przeciez jest, to czy jest Oosbą tak samo jak Chrystus? (23269)
Witam
Oddam za darmo Małą Liturgię Godzin, Pallotinum 2011. Jeśli ktoś byłby zainteresowany, proszę o info na maila. (23268)| jacek42 | data: 20.10.2012, godz: 08:29 |
Witam
Wiele jest dróg, które prowadzą nas do poznania Boga i do wspólnoty z Nim. Przyroda przemawia nieustannie do naszych zmysłów. Otwarte serce odczuwa miłość i chwałę Bożą, objawiającą się w dziele Jego rąk. Wyostrzony słuch może uchwycić i zrozumieć głos Boży w prawach natury. Zielone pola, strzeliste drzewa, delikatne pączki i kwiaty, przepływające chmury, krople deszczu, szemrzące potoki i wspaniałość firmamentu niebieskiego przemawiają do naszych serc i zapraszają do poznania Tego, który to wszystko uczynił.
Nasz Zbawiciel w swych cennych naukach nawiązywał do zjawisk przyrody. Drzewa, ptaki, kwiaty w dolinach, wzgórza, jeziora i wspaniałe niebo oraz okoliczności i wydarzenia codziennego życia łączył ze słowem prawdy, tak by nauka Jego mogła być często przypominana, nawet podczas pełnego troski znoju ludzkiego życia.
Bóg pragnie, aby Jego dzieci doceniły Jego dzieła, aby rozkoszowały się prostym, spokojnym pięknem, którym przyozdobił nasz ziemski dom. Pan jest miłośnikiem piękna, ale przede wszystkim piękna charakteru ludzkiego. Pragnie, abyśmy pielęgnowali w sobie czystość i prostotę, ową cichą urodę kwiatów.Gdybyśmy tylko w to uwierzyli, przeminęłyby wszystkie niepotrzebne troski. Życie nasze nie byłoby tak pełne rozczarowań jak dziś, gdybyśmy sprawy małe i duże złożyli w ręce Boga; dla Niego żadne troski nie są kłopotami ni ciężarem. Wtedy moglibyśmy cieszyć się duchowym odpoczynkiem, jakiego nigdy nie zaznaliśmy.
Gdy zmysły nasze upajają się pociągającym urokiem tej ziemi, pomyślmy o świecie, który nastanie, o świecie wolnym od grzechu i śmierci, w którym przyroda dłużej nie będzie nosić nawet cienia przekleństwa. Pozwólmy swej wyobraźni malować obraz domu zbawionych i pamiętajmy, że będzie on o wiele wspanialszy, niż jesteśmy to w stanie pojąć przy pomocy zmysłów. W różnorodności Bożych darów natury znajdujemy jedynie słabe odbicie Jego chwały. „Lecz właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują" (I Kor. 2,9). Z Bogiem (23267)
Witam
Do
Miranda
Wyznałaś swoje grzechy i z całego serca je odrzuciłaś. Postanowiłaś oddać się Bogu i teraz możesz przyjść do Niego prosić, by zmył twoje grzechy i odnowił twoje serce. Wówczas wierz, że Bóg to uczyni, ponieważ to obiecał. Tego nauczał Jezus, gdy był tu na ziemi. Jeśli uwierzymy, dar przez Boga obiecany stanie się naszą własnością. Jezus uzdrawiał ludzi, gdy wierzyli w Jego moc. Pomagając w rzeczach widocznych, zdobywał ich zaufanie dla spraw niewidzialnych. W ten sposób prowadził ich do przyjęcia wiarą Jego mocy odpuszczenia grzechów. Ujawniło się to przy uzdrowieniu paralityka: „Żebyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów" - zwrócił się do paralityka mówiąc: „Wstań, weź swoje łoże i idź do domu" (Mat. 9,6). Ewangelista Jan mówi o cudach Chrystusa: „Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego" (Jan 20,31).]Z prostych słów Biblii, opisujących uzdrowienia chorych przez Jezusa, możemy się nauczyć, jak należy wierzyć w przebaczenie grzechów. Wróćmy do historii paralityka znad sadzawki Betesda. Od trzydziestu ośmiu lat leżał bezwładny w cierpieniu i bezsilności. Zbawiciel powiedział do niego: „Wstań, weź swoje łoże i chodź" (Jan 5,8). Ów chory mógłby odpowiedzieć: „Panie, jeśli mnie uzdrowisz, usłucham Twojego słowa". Ale nie, on uwierzył słowom Chrystusa. Uwierzył, że został już uzdrowiony i natychmiast powstał ze swego łoża. Chciał chodzić i chodził na własnych nogach. Usłuchał rozkazu Chrystusa, a Bóg dał mu siły. Paralityk został uzdrowiony.
Jesteśmy grzesznikami. Nie potrafimy wyrazić prawdziwego żalu za dawne grzechy ani zmienić serca lub stać się świętymi. Ale Bóg przyrzeka uczynić to wszystko dla nas przez Chrystusa. Uwierz tej obietnicy. Wyznaj swoje grzechy i oddaj się Bogu. Zdecyduj się Mu służyć. A gdy tylko to uczynimy, Bóg spełni swoje słowo wobec nas. Jeśli wierzymy obietnicy, uwierzymy, że stało się to faktem dokonanym dzięki Bogu. Wtedy Jezus uzdrowi nas, tak jak uleczył paralityka.
Nie czekajmy aż odczujemy uzdrowienie, lecz powiedzmy:{ „Wierzę nie dlatego, że czuję się uzdrowionym, ale dlatego, że Bóg obiecał".}
Jezus powiedział: „Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie" To Jezus Jest Drzwiami I Drogą Naszą nie potrzeba nam pośredników.Z Bogiem (23266)| Miranda | data: 19.10.2012, godz: 13:33 |
Nie wierzę w skuteczność modlitwy. Jakiś czas temu ponad rok przeprowadziłam się z miasta gdzie nie czułam sie dobrze, na wieś. Cierpię na lęki oraz fobię społeczną. biore leki, które mi pomagały. A zmiana miejsca zamieszkania również bardzo mi pomogła. Przez pierwszy rok było mi dobrze. Leki ograniczyłam. nawet już prawie przestałam ich brać.
Ale od jakegoś czasu mój spokój został zburzony. jacys ludzie zaczeli wycinać wszystkie drzewa które rosły w pobliżu mojego domu. zwierzętai ptaki któretam mieszkały wyniosły się. codzień tylko słychać piły motorowe. boje się co tam zaczna budować :-(
Leki znów muszę brać. A codzien modliłam się o to aby w nowym miejscu dobrze nam sie mieszkało i abym mogła wreszcie uwolnić się od lęków i nie uzależnić od leków. Jak tu wierzć, że Bóg wysłuchuje modlitw! Wie czego mi potrzeba do zdrowia psychicznego i odbiera mi to. Hałas pił i brak drzew i ptaków wokół domu na pewno temu nie sprzyja.
Przestaję się już modlić za siebie bo jak widać nie ma to żadnego sensu :-( (23265)| Magda, lat 34, e-mail: madah78@wp.pl | data: 19.10.2012, godz: 13:13 |
Witam!
Mam na imie Magda jestem męzatka i mam dwoje dzieci-brakuje mi bliskiej koleżanki z która mogłabym o wszystkim porazmawiać,o troskach zycia dnia codziennego o Panu Bogu,...Jestem z Krakowa (23264)| Artii | data: 19.10.2012, godz: 13:06 |
Bo ktoz jest Bogiem procz Pana? Lub ktoz jest Skala procz Boga naszego? (Psalm 18,32) (23263) | | jacek42 | data: 18.10.2012, godz: 08:36 |
Witam
Do Lukasz 28
Jeśli będziemy się kierować wątpliwościami i obawami lub próbować rozwikłać wszystko to, czego dobrze nie rozumiemy, zanim uwierzymy, nasze kłopoty zwiększą się tylko i pogłębią. Ale gdy bezsilni i zależni, tacy jakimi naprawdę jesteśmy, zwracamy się do Boga, którego wiedza nie ma granic, który widzi całe stworzenie i rządzi wszystkim swą wolą i słowem, i powierzamy Mu w pokorze nasze pragnienia, On może i chce wysłuchać naszego wołania i pozwoli światłu rozjaśnić nasze serca. Szczera modlitwa prowadzi nas do ścisłej łączności z Nieskończonym. Choćbyśmy przez pewien czas nie otrzymali jawnego dowodu, że oblicze naszego Odkupiciela pochyla się nad nami ze współczuciem i miłością, to jednak na pewno tak jest. Możemy nie czuć Jego wyraźnego dotyku, ale Jego dłoń spoczywa na nas z miłością i troskliwą czułością.
Jeżeli pragniemy otrzymać łaskę i błogosławieństwo, serca nasze muszą napełnić się duchem miłości i przebaczenia. Jakże możemy prosić Boga: „Przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili" (Mat. 6,12), gdy serca pełne są gniewu i zawiści? Jeżeli pragniemy wysłuchania naszych modlitw, musimy wybaczyć bliźnim w ten sam sposób i w tej samej mierze, w jakiej oczekujemy takiego przebaczenia dla siebie. (23262)| jacek42 | data: 18.10.2012, godz: 08:30 |
Witam!
Wszyscy, którzy zaniedbują modlitwę, otoczeni są ciemnościami zła. Pokusy szeptane przez szatana wiodą ich do grzechu, gdyż nie skorzystali z wielkiego przywileju modlitwy, który dał im Bóg. Dlaczego synowie i córki Boże tak niechętnie się modlą, skoro w rękach wierzącego modlitwa jest kluczem do wielkiej skarbnicy niebieskiej, pełnej obfitych darów Wszechmocy? Zaniedbując ciągłą modlitwę i obowiązek gorliwego czuwania nad sobą, wpadamy w niebezpieczeństwo nieuwagi i grozi nam zejście z prawej drogi. Szatan stawia nam na drodze do tronu łaski coraz to inne przeszkody, abyśmy nie mogli uzyskać łaski i mocy do przeciwstawienia się pokusom przy pomocy naszych żarliwych modlitw i wiary.
Możemy oczekiwać, że Bóg wysłucha i odpowie na nasze prośby, jeśli spełnione zostaną pewne warunki. Jednym z pierwszych jest uznanie potrzeby pomocy Bożej. Pan obiecał: „Rozleję wody po spragnionej glebie i zdroje po wyschniętej ziemi" (Iz. 44,3). Ci, którzy pragną sprawiedliwości i tęsknią do Boga, mogą być pewni, że zostaną zaspokojeni. Jednak serce musi być otwarte na działanie Ducha, gdyż dopiero wtedy może przyjąć błogosławieństwo Boże.
Nasza wielka potrzeba jest najwymowniejszym argumentem na naszą korzyść, ale by Pan mógł uczynić coś dla nas, musimy Go najpierw poszukać. Bóg powiedział: „Proście, a będzie wam dane" (Mat. 7,7).
„On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować?" (Rzym. 8,32). (23261)
17.10.2012
Cześć
Bardzo Cię proszę o modlitwę za moją mamę i za to by szybko wracała do zdrowia, ponieważ jeszcze ma problemy ze zdrowiem a po za tym bardzo Cię proszę o modlitwę za to byśmy jak najszybciej uwolnili się od długów i kłopotów finansowych.
Pozdrawiam
Łukasz
(23260)
Sw. Bernardyn ze Sieny oznajmia pewnego razu mieszkancom
Perugii, ze podczas nastepnej nauki pokaze im diabla z krwi
i kosci.
Perugijczycy zbiegli sie na kazanie, ktore zapowiadalo sie
sensacyjnie. W jego toku Bernardyn rzeczywiscie przypomina
swoja obietnice, a potem zaczyna wykrzykiwac strasznym glosem:
"Chcecie zobaczyc diabla ? Spojrzcie jeden na drugiego.
Wy bowiem jestescie prawdziwymi diablami" i ciagnie, omawiajac
przywary sluchaczy. (23259)
Witam
Czy czujesz, że oddanie Chrystusowi wszystkiego jest zbyt wielką ofiarą? Postaw sobie pytanie: „Go Chrystus za mnie dał?" Syn Boży dał wszystko - życie, miłość i cierpienie dla naszego odkupienia. Czy to możliwe, abyśmy, niegodni tak wielkiej miłości, odmówili Jemu naszych serc? Przecież w każdej chwili naszego życia jesteśmy uczestnikami błogosławieństw Jego łaski. Dlatego też nie potrafimy pojąć głębi nieświadomości i nędzy, z której zostaliśmy wyratowani. Czy możemy patrzeć na Tego, którego nasze grzechy przebiły i nadal być chętnymi do postępowania wbrew całej Jego miłości i ofierze? Czy w świetle niepojętego upokorzenia Pana chwały będziemy szemrać jedynie dlatego, że wejście do życia prowadzi przez konflikt i upokorzenie?
Niejedno przepełnione pychą serce pyta: „Dlaczego mam się upokorzyć i wyrażać żal za grzechy, zanim zdobędę pewność, że Pan mnie przyjmie?" Spójrzmy na Chrystusa. Był bez grzechu, więcej, był Panem niebios. Ale dla człowieka przyszedł na świat i aby ratować ludzi stał się grzechem. „Siebie na śmierć ofiarował i policzony został pomiędzy przestępców. A On poniósł grzechy wielu i oręduje za przestępcami" (Iz. 53,12).
(23258)| Mała Mi, lat 25 | data: 17.10.2012, godz: 12:53 |
Część, czemu tak jest że jedni chcieli by i robią wszystko żeby ich mama była zdrowa szczesliwa i w ogóle? A u mnie jest wręcz odwrotnie ale to nie znaczy że jej nie kocham bo chce żeby miała dobrze i w ogole ale ona tego nie rozumie...w niedzielę rano tak strasznie się pokłóciłyśmy siostra z mama przeciwko mnie babcia mnie broniła ale to nic nie dalo to ja jestem ta zla najgorsza powiedzialam w końcu kilka zdań prawdy to co myślę ale one twierdzą że głupoty mówię że to nie prawda...zachowują się teraz w stosunku do mnie tak zimno nie rozmawiaja ze mną w domu w ogole nie jem bo też im to przeszkadzało...siostra chce im powiedziec wszystko to znaczy o długach w które wpadli ale to przez alkochol który musi być codziennie oni tego nie widzą w ogole wiem że to co siostra powie i to co ja mówię za boli ich ale może w końcu da mamie coś do myślenia... Na dodatek wyszlo mi że mam DDA... Muszę iść na terapię ale narazie oddaje to wszystko Bogu bo to najlepszy lekarz na świecie... I dzisiaj dał mi znak że mnie słucha że jest ze mną... Wczoraj modliłam się w pewnej intencji i dziś modlitwa została wysłuchana:) coś pieknego:)
wczoraj była rocznica wyboru Ojca Świętego mieliśmy Mszę Św. A później procesja pod pomnik Ojca Świętego i uroczyste odśpiewanie Barki:) w czasie tej pieśni na słowach refrent poleciały mi łzy, "o Panie to Ty na mnie spojrzałeś Twoje usta dziś wyrzekły me imię" i przeszło mi przez mysl wtedy taka rzeczy czy to jest mój Krzyż(toksyczną mama do tego jej alkocholizm to DDA) czy jestem jakoś szczególnie wybrana spośród moje rodziny nie wiem pamietam tylko że tak bardzo mocno w dłoni ściskałam różaniec..dziwne uczucie ale dziś jest lepiej:) chyba dostałam siły do dalszego życia:) (23257) |
Mam pytanko do ludzi mieszkających w Krakowie. A mianowicie : czy są jakieś organizację lub doradcy zawodowi lub psycholodzy,którzy pomagaja lub radzą jak szukać pracy z lekkim stopniem niepełnosprawności. Jest to duży problem wielu osób (ze względu na niskie dofinansowanie z Pefronu) i pracodawcy niechętnie przyjmują takie osoby do pracy. To tak w skrócie. Jeśli ktoś posiada jakieś informację, proszę o poradę. KK (23256)| ala, lat 27 | data: 15.10.2012, godz: 23:51 |
witam. mam problem. jestem z chlopakiem ponad 2 lata. Ostatnio mi powiedzial ze pisal na gg z jakas dziewczyna. jakas malolata, znaja sie z jakies strony z grami. Podczas rozmowy zapytala sie go czy ma skype i czy da zeby tak o glupotach pogadac. Moj chlopak dal. Powiedzial mi ze i tak nie bedzie pisal. Ale mnie i tak to wkurzylo bo ja nie daje obcym nr skype. Zarzoca mi ze niepotrzebnie jestem zazdrosna i ze on ma prawo miec znajomych. Powiedzialam mu ze jest mi przykro ze jednak dal jej teń nr. Czy nie
(23255)| Gosia, lat 30, e-mail: goskon@wp.pl | data: 14.10.2012, godz: 21:23 |
Mam na imię Małgorzata,mam 30 lat.Jestem na rencie.Lubię muzykę,taniec,śpiew.Szukam
odpowiedzialnego przyjaciela. (23254)| Witam serdecznie, lat 41 | data: 14.10.2012, godz: 17:34 |
Witam serdecznie mam pytanie moze ma ktoś jakies zbędne nici do szydełkowania i wełne byłabym wdzięczna ,i jeszcze jedno pytanie..mam prawie dwuletniąa wnuczkę mieszka dość daleko odemnie ale to nie o to chodzi ...chodzi o to że jej ama do tej pory jej nie ochrzciła,twierdzi ze jest wierzaca,jak ją przekonac,tata małóej nie interesuje się niąaa ale to chyba nie powinno być przeszkodąa aby małą ochrzcić. (23253)| jacek42 | data: 14.10.2012, godz: 15:05 |
]Modlitwa jest otwarciem serca przed Bogiem jak przed przyjacielem. Nie czynimy tego po to, aby Bóg poznał, jakimi jesteśmy, lecz abyśmy potrafili Go przyjąć. Modlitwa nie sprowadza Boga do nas, lecz podnosi nas do Niego.
Kiedy Jezus był na ziemi, nauczył swych naśladowców, jak należy się modlić. Mówił im, jak przedstawiać Bogu swoje codzienne potrzeby i powierzać Mu swe troski. A Jego obietnica, że ich prośby zostaną wysłuchane, jest zapewnieniem również dla nas.
Sam Jezus, kiedy żył wśród ludzi, często się modlił. Nasz Zbawiciel utożsamił się z naszymi potrzebami i sam prosił, błagał swego Ojca o nową siłę potrzebną do wypełnienia obowiązku i przetrzymania próby. Jest On dla nas wzorem w każdej sprawie. Jest bratem w naszych ułomnościach, gdyż „sam cierpiał będąc doświadczony" (Hebr. 2,18), ale będąc bez skazy, przemógł zło. Dusza Jego na tym grzesznym świecie przeszła wiele bólu i cierpienia. W swym człowieczeństwie uczynił Chrystus modlitwę koniecznością i przywilejem. Sam znajdował pociechę i radość w obcowaniu z Ojcem. A jeżeli Zbawiciel ludzkości, Syn Boży, odczuł potrzebę modlitwy, o ileż bardziej my, grzeszni, słabi i śmiertelni ludzie, powinniśmy rozumieć konieczność stałej żarliwej modlitwy. (23252)
]To niemożliwe, byśmy o własnej sile wydostali się z przepaści grzechu, w której toniemy. Pobudki serca naszego są złe i nie potrafimy ich zmienić. „Któż czystym uczyni skalane? Nikt zgoła" (Job 14,4). „A to dlatego, że dążność ciała wroga jest Bogu, nie podporządkowuje się bowiem Prawu Bożemu, a nawet nie jest do tego zdolna" (Rzym. 8,7). Wykształcenie, kultura, ćwiczenie woli i wszystkie ludzkie wysiłki mają swoje właściwe znaczenie, tutaj jednak są bezsilne. Choć mogą wprowadzić zewnętrzną poprawę obyczajów, to jednak serca odrodzić nie zdołają: nie mogą oczyścić źródeł życia - utajonych motywów naszego działania. Musi to być moc działająca od wewnątrz - nowe życie pochodzące z góry, zanim człowiek może doznać przemiany od grzechu do świętości. Mocą tą jest Chrystus. Jedynie Jego łaska potrafi ożywić martwe władze duszy i pociągnąć ją do Boga, do świętości. Z Bogiem
(23251) | | Beata | data: 14.10.2012, godz: 12:14 |
do Ja
dziękuję za te 2 konkretne zdania (do I'M)
tak właśnie jest... sama przez ostatni miesiac doswiadczyłam na sobie własnej słabosci będąc w tym czasie w "doborowym" towarzystwie które właściwie nie liczy sie z Bogiem. Zbyt mało sie modliłam, zaglądałam do kaplicy w tygodniu na nabożenstwo ale już wieczór inny klimat wesołość jakis drink , tance i człowiek poznaje siebie w takich momentach na ile jest stały, wierny Bogu, przykazaniom i w ogóle..
Człowiek nie zna siebie do konca dopóki nie jest wystawiony na próbę. W domu religijnym, gdy na codzien chodzi sie do kościoła i nie ma innych okazji itd..innego towarzystwa tylko z grup modlitewnych czy ludzi z pracy.. człowiek wydaje sie byc silnym pobożnym i nieugiętym...
Modlitwa ale taka szczera głębsza i łaska uświęcająca jest codziennie bardzo potrzebna. Nie łudźmy się, przekonałam sie ze szatan naprawdę nie śpi..I nigdy nie jesteśmy dośc silni.. codziennie o tę siłę musimy zabiegać. (23250)| May | data: 13.10.2012, godz: 20:20 |
Wiara pomaga znosić trudy tego świata... (23249)| jacek42 | data: 13.10.2012, godz: 19:43 |
Witam
Potrzebujemy niebiańskiego pokoju przebaczenia, spokoju ducha i miłości. Nie kupisz tego za pieniądze, nie zdobędziesz rozumem, nie osiągniesz mądrością i nie ma nadziei, byś swoim własnym staraniem zapewnił to sobie. A Bóg ofiaruje nam to jako dar „bez pieniędzy i bez płacenia" (Iz. 55,1). Staną się one twoim udziałem, jeśli tylko wyciągniesz rękę i uchwycisz je. „Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! - mówi Pan - Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone jak purpura, staną się jak wełna" (Iz. 1,18). „I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza" (Ezech. 36,26). Z Bogiem (23248)| Artii | data: 13.10.2012, godz: 19:05 |
Istnieja tak wzniosle radosci i tak glebokie cierpienia,
ze slowo nie potrafi ich nalezycie wyrazic.
Milczenie jest ostatecznym wyrazem tak niewypowiedzianej radosci,
jak i najwiekszej udreki ducha.
Sw.o.Pio (23247)| Artii, lat 37 | data: 12.10.2012, godz: 08:17 |
Jezeli powiemy, ze grzechu nie mamy, zwodzimy samych siebie i nie ma w nas prawdy. 1 J 1,8
(23246)| jacek42 | data: 11.10.2012, godz: 22:37 |
Witam !!!!
Nawrócenie
"Nawróćcie się do Mnie całym sercem, przez post i płacz, i lament. Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty!" - mówi Bóg przez proroka Joela.
Jezus nawołuje do takiej samej zmiany serca. Nawrócenie się, to więcej niż powiedzenie "przepraszam", więcej niż odczuwanie żalu za grzech. W nawróceniu potrzebna jest decyzja, by do grzechu już nie wracać. Przypowieść Jezusa o faryzeuszu i celniku pokazuje wagę, jaką Jezus przykładał do wewnętrznej zmiany serca.
Dla Jezusa istnieje związek pomiędzy nawróceniem się a wiarą. "Odwróćcie się od grzechów i uwierzcie w Dobrą Nowinę!" Nawrócenie nie jest czymś, co naturalnie zdarza się ludziom. Jest to dar Boży. Ale kiedy ludzie spotykają Jezusa na swej drodze, nawracają się. Nie ma innej drogi do królestwa Bożego. Bóg wzywa wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia .
Przebaczenie
Jedną z najbardziej niezwykłych rzeczy jest to, że Bóg kocha grzeszne istoty ludzkie i chętnie im przebacza. "Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie, któż się ostoi? Ale Ty udzielasz przebaczenia, aby Cię otaczano bojaźnią".
Od samego początku Biblia mówi wyraźnie, że kiedy pokutujemy, zawracamy z grzesznej drogi i kierujemy się ku Bogu On nam wybaczy. Jako chrześcijanie wchodzimy do nowego życia, stajemy się dziećmi Bożymi, grzechy zostają nam przebaczone. Chrześcijanie przebaczają innym, ponieważ i im jest przebaczone i chociaż czasami popadają w grzech, jeśli tylko zwrócą się do Boga, żałując za grzechy - On wybaczy im i przywróci ich do godności dzieci Bożych
-Ef 4,32-
Modlitwa -Mateusza 6:5 - (23245)
Przez cale zycie Marta Robin bedzie poglebiac to nieslychane odkrycie, ze cierpienie paradoksalnie miesza sie z radoscia.
(23244)| ja | data: 10.10.2012, godz: 20:08 |
Do I'M .
Módl się.Bez modlitwy łatwo a nawet bardzo łatwo o grzech . Nie ma modlitwy nie ma silnej woli. Codziennie trzeba dużo się modlić. Modlitwa jest siłą i wtedy masz siłę nie słabość. (23243)| estera | data: 10.10.2012, godz: 01:34 |
DO I'm trzeba zaczynać od małych kroków , nic nie ma odrazu. (23242)
Dziękuje Mery, nie łatwo. Choć ja bez Pana Boga nie potrafie żyć, bez niego jest pusto i smutno w moim życiu. Ale wiesz szatan wciąż próbuje nas złamać tylko nie zawsze przychodzi osobiście, ja miałam okazje doświadczyć tego i wiem że Bóg nas kocha i walczy o nas zawsze i wszędzie, a to jest piękne.... (23241)
"Jezus jest Bogiem, dlatego Jego Milosc, Jego Pragnienie sa nieskonczone. On, Stworzyciel wszechswiata, prosi o milosc swoich stworzen. On pragnie naszej milosci... To slowo: 'PRAGNĘ' - czy dzwięczy ono w naszych duszach?" Matka Teresa z Kalkuty
(23240)
Emilio, piszesz, że nie jest łatwo wierzyć, kiedy wokoło ciągle brakuje wiary, prawdziwej miłości. Tak jest, że wiara wymaga od nas odwagi, siły. Ale to co nas więcej kosztuje (właśnie odwagi, siły, cierpienia) ma większą wartość. I myślę, że znacznie trudniej byłoby mi gdybym nie miała tej łaski wiary. Dosłownie i w przenośni: nie mogłabym i nie chciałabym żyć bez PANA BOGA :) Może i Ty myślisz podobnie :) Szatan się wkurza, jak widzi, że ktoś jest blisko BOGA i wściekle atakuje. I ja mam za sobą kilka lat straszliwej walki z szatanem. Dzięki BOŻEJ pomocy udało mi się wyjść z niej. Podobnie jak w Twojej sytuacji i mojej modlitwy PAN BÓG wysłuchał :) Oczywiście i teraz szatan nie daje mi spokoju. Tym bardziej, że wie w jakiej sprawie walczę i prawdopodobnie bardzo mu się to nie podoba ;) Ale ja mam teraz więcej siły, więcej spokoju w sercu. No i świadomość, że (i po co) te kilka lat walki było potrzebne. Życzę radości, którą daje świadomość, że jesteś umiłowanym Dzieckiem BOGA! Pozdrawiam. Szczęść BOŻE :) (23239)
Witam, nie wiem czy w dobrym miejscu to pisze ale chyba nic nie trace... Niestety w ostatnim czasie nie jest łatwo wierzyć; strach przed ośmieszeniem, wady obecnego świata, kryzys wiary. Jak, każdy tak i ja miałam kryzys, podniósła mnie z niego silna modlitwa i wydarzenia któe wpłyneły na moje życie. Nie wiem czy do was też przychodziły złe anioły, czy nie ale to okropne doświadczenie i nie polecam. Módlmy się za tych co tego doświadczyli by Miłosierny Bóg obdarzył och siła... (23238)| Marcin | data: 08.10.2012, godz: 20:23 |
widze ze wielu moich znajomych w chwili gdy ma problem to sięga po papierosa,kieliszek albo się objada mając nadzieje że choć na chwilę ukoją stargane nerwy.Czy nie da sie inaczej?... (23237)| chwila | data: 08.10.2012, godz: 10:39 |
X
Ja nie napisałam, że mu uwierzyłam, ja napisałam, coś innego... złe pomaganie...
w tym przypadku ten człowiek o nic nie prosił, ale jak jest sytuacja, że jak ktoś grzecznie poprosi o datek na wino czy jak na coś innego a widzę, że go suszy (a i tak picia nie uniknie, a może nawet może łyk wpłynąć na lepsze samopoczucie i sami lekarze to mówią ) to jak mam pieniądzę to dam, pouczę, że lepiej byłoby mu się zgłosić na leczenie i że marnuje zdrowie i życie, ale w danym czasie hmm
(23236)
Doswiadczam, jak slodko jest kochac, nwet w bolesci, gdyz jest ona
jedyna w swoim rodzaju szkola prawdziwej milosci.
Marta Robin (23235)| X | data: 06.10.2012, godz: 12:49 |
chwila
Wcale Ci się nie dziwię, że uwierzyłaś tamtemu człowiekowi, który twierdził, iż został okradziny, i kupiłaś mu bilet, czyli dałaś mu pieniądze, wiedząc, że już nigdy ich nie odzyskasz, bo wielu zrobiłoby to samo...
Nie ma w tym nic, co należałoby ganić, krytykować, a takich ludzi nazywać jakimiś ciemniakami, naiwniakami...Nie, bo skoro, np.rządy państw europejskich(w tym rząd Polski)uwierzyły Grekom, że u nich wielki kryzys, skoro dały się na to nabrać i wciąż ślą im kolejne pieniądze, że świadomością, iż nigdy ich nie odzyskają, to jak można mieć pretensje do zwykłego, szarego człowieka, że jest łatwowierny, jak małe dziecko?
Jednak tym rządzącym oraz tym"radom mędrców,"którzy tak naprawdę rządzą, to-jak najbardziej-należy się dziwić..Bo czyżby byli oni ślepi i nie widzieli, że średnia pensja w Grecji to ponad 2400 euro, a, np.w Polsce to jedynie 800(przy zbliżonych cenach w sklepach i droższej benzynie u nas);że Grecy-w samych Atenach-mają 17 tyś.basenów(na razie);że-mimo chwilowego zawahania-postanowili jednak wybudować tor Formuły 1, którego koszty to gdzieś 160 mln dolarów...?
Dziwić się też należy polskiemu rządowi, że-bez sprzeciwu, "na rozkaz"-daje Grekom ponad 6 miliardów euro, których sytuacja ekonomiczna jest trzykrotnie lepsza...A co robi, np.taki rząd węgierski?Ano odrzuca warunki, na jakich MFW chce mu udzielić pożyczki...Ale to Węgry, inny kraj, inna władza,"inne"wyniki sportowców na olimpiadzie... (23234)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |