Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

jacek42data: 14.10.2012, godz: 15:05

]Modlitwa jest otwarciem serca przed Bogiem jak przed przyjacielem. Nie czynimy tego po to, aby Bóg poznał, jakimi jesteśmy, lecz abyśmy potrafili Go przyjąć. Modlitwa nie sprowadza Boga do nas, lecz podnosi nas do Niego.
Kiedy Jezus był na ziemi, nauczył swych naśladowców, jak należy się modlić. Mówił im, jak przedstawiać Bogu swoje codzienne potrzeby i powierzać Mu swe troski. A Jego obietnica, że ich prośby zostaną wysłuchane, jest zapewnieniem również dla nas.

Sam Jezus, kiedy żył wśród ludzi, często się modlił. Nasz Zbawiciel utożsamił się z naszymi potrzebami i sam prosił, błagał swego Ojca o nową siłę potrzebną do wypełnienia obowiązku i przetrzymania próby. Jest On dla nas wzorem w każdej sprawie. Jest bratem w naszych ułomnościach, gdyż „sam cierpiał będąc doświadczony" (Hebr. 2,18), ale będąc bez skazy, przemógł zło. Dusza Jego na tym grzesznym świecie przeszła wiele bólu i cierpienia. W swym człowieczeństwie uczynił Chrystus modlitwę koniecznością i przywilejem. Sam znajdował pociechę i radość w obcowaniu z Ojcem. A jeżeli Zbawiciel ludzkości, Syn Boży, odczuł potrzebę modlitwy, o ileż bardziej my, grzeszni, słabi i śmiertelni ludzie, powinniśmy rozumieć konieczność stałej żarliwej modlitwy.

(23250)
jacek42, e-mail: krys42a@gmail.comdata: 14.10.2012, godz: 15:00


]To niemożliwe, byśmy o własnej sile wydostali się z przepaści grzechu, w której toniemy. Pobudki serca naszego są złe i nie potrafimy ich zmienić. „Któż czystym uczyni skalane? Nikt zgoła" (Job 14,4). „A to dlatego, że dążność ciała wroga jest Bogu, nie podporządkowuje się bowiem Prawu Bożemu, a nawet nie jest do tego zdolna" (Rzym. 8,7). Wykształcenie, kultura, ćwiczenie woli i wszystkie ludzkie wysiłki mają swoje właściwe znaczenie, tutaj jednak są bezsilne. Choć mogą wprowadzić zewnętrzną poprawę obyczajów, to jednak serca odrodzić nie zdołają: nie mogą oczyścić źródeł życia - utajonych motywów naszego działania. Musi to być moc działająca od wewnątrz - nowe życie pochodzące z góry, zanim człowiek może doznać przemiany od grzechu do świętości. Mocą tą jest Chrystus. Jedynie Jego łaska potrafi ożywić martwe władze duszy i pociągnąć ją do Boga, do świętości. Z Bogiem

(23249)
Beatadata: 14.10.2012, godz: 12:14

do Ja
dziękuję za te 2 konkretne zdania (do I'M)
tak właśnie jest... sama przez ostatni miesiac doswiadczyłam na sobie własnej słabosci będąc w tym czasie w "doborowym" towarzystwie które właściwie nie liczy sie z Bogiem. Zbyt mało sie modliłam, zaglądałam do kaplicy w tygodniu na nabożenstwo ale już wieczór inny klimat wesołość jakis drink , tance i człowiek poznaje siebie w takich momentach na ile jest stały, wierny Bogu, przykazaniom i w ogóle..
Człowiek nie zna siebie do konca dopóki nie jest wystawiony na próbę. W domu religijnym, gdy na codzien chodzi sie do kościoła i nie ma innych okazji itd..innego towarzystwa tylko z grup modlitewnych czy ludzi z pracy.. człowiek wydaje sie byc silnym pobożnym i nieugiętym...
Modlitwa ale taka szczera głębsza i łaska uświęcająca jest codziennie bardzo potrzebna. Nie łudźmy się, przekonałam sie ze szatan naprawdę nie śpi..I nigdy nie jesteśmy dośc silni.. codziennie o tę siłę musimy zabiegać.

(23248)
Maydata: 13.10.2012, godz: 20:20

Wiara pomaga znosić trudy tego świata...

(23247)
jacek42data: 13.10.2012, godz: 19:43

Witam

Potrzebujemy niebiańskiego pokoju przebaczenia, spokoju ducha i miłości. Nie kupisz tego za pieniądze, nie zdobędziesz rozumem, nie osiągniesz mądrością i nie ma nadziei, byś swoim własnym staraniem zapewnił to sobie. A Bóg ofiaruje nam to jako dar „bez pieniędzy i bez płacenia" (Iz. 55,1). Staną się one twoim udziałem, jeśli tylko wyciągniesz rękę i uchwycisz je. „Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! - mówi Pan - Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone jak purpura, staną się jak wełna" (Iz. 1,18). „I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza" (Ezech. 36,26). Z Bogiem

(23246)
Artiidata: 13.10.2012, godz: 19:05

Istnieja tak wzniosle radosci i tak glebokie cierpienia,
ze slowo nie potrafi ich nalezycie wyrazic.
Milczenie jest ostatecznym wyrazem tak niewypowiedzianej radosci,
jak i najwiekszej udreki ducha.
Sw.o.Pio

(23245)
Artii, lat 37data: 12.10.2012, godz: 08:17

Jezeli powiemy, ze grzechu nie mamy, zwodzimy samych siebie i nie ma w nas prawdy. 1 J 1,8

(23244)
jacek42data: 11.10.2012, godz: 22:37

Witam !!!!
Nawrócenie
"Nawróćcie się do Mnie całym sercem, przez post i płacz, i lament. Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty!" - mówi Bóg przez proroka Joela.
Jezus nawołuje do takiej samej zmiany serca. Nawrócenie się, to więcej niż powiedzenie "przepraszam", więcej niż odczuwanie żalu za grzech. W nawróceniu potrzebna jest decyzja, by do grzechu już nie wracać. Przypowieść Jezusa o faryzeuszu i celniku pokazuje wagę, jaką Jezus przykładał do wewnętrznej zmiany serca.
Dla Jezusa istnieje związek pomiędzy nawróceniem się a wiarą. "Odwróćcie się od grzechów i uwierzcie w Dobrą Nowinę!" Nawrócenie nie jest czymś, co naturalnie zdarza się ludziom. Jest to dar Boży. Ale kiedy ludzie spotykają Jezusa na swej drodze, nawracają się. Nie ma innej drogi do królestwa Bożego. Bóg wzywa wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia .

Przebaczenie
Jedną z najbardziej niezwykłych rzeczy jest to, że Bóg kocha grzeszne istoty ludzkie i chętnie im przebacza. "Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie, któż się ostoi? Ale Ty udzielasz przebaczenia, aby Cię otaczano bojaźnią".
Od samego początku Biblia mówi wyraźnie, że kiedy pokutujemy, zawracamy z grzesznej drogi i kierujemy się ku Bogu On nam wybaczy. Jako chrześcijanie wchodzimy do nowego życia, stajemy się dziećmi Bożymi, grzechy zostają nam przebaczone. Chrześcijanie przebaczają innym, ponieważ i im jest przebaczone i chociaż czasami popadają w grzech, jeśli tylko zwrócą się do Boga, żałując za grzechy - On wybaczy im i przywróci ich do godności dzieci Bożych
-Ef 4,32-

Modlitwa -Mateusza 6:5 -

(23243)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 11.10.2012, godz: 21:53

Przez cale zycie Marta Robin bedzie poglebiac to nieslychane odkrycie, ze cierpienie paradoksalnie miesza sie z radoscia.

(23242)
jadata: 10.10.2012, godz: 20:08

Do I'M .
Módl się.Bez modlitwy łatwo a nawet bardzo łatwo o grzech . Nie ma modlitwy nie ma silnej woli. Codziennie trzeba dużo się modlić. Modlitwa jest siłą i wtedy masz siłę nie słabość.

(23241)
esteradata: 10.10.2012, godz: 01:34

DO I'm trzeba zaczynać od małych kroków , nic nie ma odrazu.

(23240)
emilja0308, lat 21, e-mail: emilja0308@gmail.comdata: 09.10.2012, godz: 22:48

Dziękuje Mery, nie łatwo. Choć ja bez Pana Boga nie potrafie żyć, bez niego jest pusto i smutno w moim życiu. Ale wiesz szatan wciąż próbuje nas złamać tylko nie zawsze przychodzi osobiście, ja miałam okazje doświadczyć tego i wiem że Bóg nas kocha i walczy o nas zawsze i wszędzie, a to jest piękne....

(23239)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 09.10.2012, godz: 11:35

"Jezus jest Bogiem, dlatego Jego Milosc, Jego Pragnienie sa nieskonczone. On, Stworzyciel wszechswiata, prosi o milosc swoich stworzen. On pragnie naszej milosci... To slowo: 'PRAGNĘ' - czy dzwięczy ono w naszych duszach?" Matka Teresa z Kalkuty

(23238)
Mary1020, lat 34, e-mail: mary1020@wp.pldata: 09.10.2012, godz: 10:33

Emilio, piszesz, że nie jest łatwo wierzyć, kiedy wokoło ciągle brakuje wiary, prawdziwej miłości. Tak jest, że wiara wymaga od nas odwagi, siły. Ale to co nas więcej kosztuje (właśnie odwagi, siły, cierpienia) ma większą wartość. I myślę, że znacznie trudniej byłoby mi gdybym nie miała tej łaski wiary. Dosłownie i w przenośni: nie mogłabym i nie chciałabym żyć bez PANA BOGA :) Może i Ty myślisz podobnie :) Szatan się wkurza, jak widzi, że ktoś jest blisko BOGA i wściekle atakuje. I ja mam za sobą kilka lat straszliwej walki z szatanem. Dzięki BOŻEJ pomocy udało mi się wyjść z niej. Podobnie jak w Twojej sytuacji i mojej modlitwy PAN BÓG wysłuchał :) Oczywiście i teraz szatan nie daje mi spokoju. Tym bardziej, że wie w jakiej sprawie walczę i prawdopodobnie bardzo mu się to nie podoba ;) Ale ja mam teraz więcej siły, więcej spokoju w sercu. No i świadomość, że (i po co) te kilka lat walki było potrzebne. Życzę radości, którą daje świadomość, że jesteś umiłowanym Dzieckiem BOGA! Pozdrawiam. Szczęść BOŻE :)

(23237)
Emilja0308, lat 21, e-mail: emilja0308@gmail.comdata: 08.10.2012, godz: 23:37

Witam, nie wiem czy w dobrym miejscu to pisze ale chyba nic nie trace... Niestety w ostatnim czasie nie jest łatwo wierzyć; strach przed ośmieszeniem, wady obecnego świata, kryzys wiary. Jak, każdy tak i ja miałam kryzys, podniósła mnie z niego silna modlitwa i wydarzenia któe wpłyneły na moje życie. Nie wiem czy do was też przychodziły złe anioły, czy nie ale to okropne doświadczenie i nie polecam. Módlmy się za tych co tego doświadczyli by Miłosierny Bóg obdarzył och siła...

(23236)
Marcindata: 08.10.2012, godz: 20:23

widze ze wielu moich znajomych w chwili gdy ma problem to sięga po papierosa,kieliszek albo się objada mając nadzieje że choć na chwilę ukoją stargane nerwy.Czy nie da sie inaczej?...

(23235)
chwila data: 08.10.2012, godz: 10:39


X

Ja nie napisałam, że mu uwierzyłam, ja napisałam, coś innego... złe pomaganie...
w tym przypadku ten człowiek o nic nie prosił, ale jak jest sytuacja, że jak ktoś grzecznie poprosi o datek na wino czy jak na coś innego a widzę, że go suszy (a i tak picia nie uniknie, a może nawet może łyk wpłynąć na lepsze samopoczucie i sami lekarze to mówią ) to jak mam pieniądzę to dam, pouczę, że lepiej byłoby mu się zgłosić na leczenie i że marnuje zdrowie i życie, ale w danym czasie hmm

(23234)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 07.10.2012, godz: 12:18

Doswiadczam, jak slodko jest kochac, nwet w bolesci, gdyz jest ona
jedyna w swoim rodzaju szkola prawdziwej milosci.
Marta Robin

(23233)
Xdata: 06.10.2012, godz: 12:49

chwila
Wcale Ci się nie dziwię, że uwierzyłaś tamtemu człowiekowi, który twierdził, iż został okradziny, i kupiłaś mu bilet, czyli dałaś mu pieniądze, wiedząc, że już nigdy ich nie odzyskasz, bo wielu zrobiłoby to samo...
Nie ma w tym nic, co należałoby ganić, krytykować, a takich ludzi nazywać jakimiś ciemniakami, naiwniakami...Nie, bo skoro, np.rządy państw europejskich(w tym rząd Polski)uwierzyły Grekom, że u nich wielki kryzys, skoro dały się na to nabrać i wciąż ślą im kolejne pieniądze, że świadomością, iż nigdy ich nie odzyskają, to jak można mieć pretensje do zwykłego, szarego człowieka, że jest łatwowierny, jak małe dziecko?
Jednak tym rządzącym oraz tym"radom mędrców,"którzy tak naprawdę rządzą, to-jak najbardziej-należy się dziwić..Bo czyżby byli oni ślepi i nie widzieli, że średnia pensja w Grecji to ponad 2400 euro, a, np.w Polsce to jedynie 800(przy zbliżonych cenach w sklepach i droższej benzynie u nas);że Grecy-w samych Atenach-mają 17 tyś.basenów(na razie);że-mimo chwilowego zawahania-postanowili jednak wybudować tor Formuły 1, którego koszty to gdzieś 160 mln dolarów...?
Dziwić się też należy polskiemu rządowi, że-bez sprzeciwu, "na rozkaz"-daje Grekom ponad 6 miliardów euro, których sytuacja ekonomiczna jest trzykrotnie lepsza...A co robi, np.taki rząd węgierski?Ano odrzuca warunki, na jakich MFW chce mu udzielić pożyczki...Ale to Węgry, inny kraj, inna władza,"inne"wyniki sportowców na olimpiadzie...

(23232)
ale co taodata: 06.10.2012, godz: 00:07

o czym wy tu piszecie , nie ogarnieniami tego .wszyscy tu piszą ogólne mądrości , ktoś jest za kros iny przeciw temu 'do czego to wszystko zmierza ,popatrz za siebie i zobacz samego siebie który goni nie wiadomo co

(23231)
Artii, lat 37data: 05.10.2012, godz: 17:35

"Dlatego cieszy sie moje serce i dusza raduje, a cialo moje bedzie bezpieczne, bo w kraju umarlych duszy mej nie zostawisz i nie dopuscisz, bym pozostal w grobie" Psalm 16(15), 9-10

(23230)
chwila data: 05.10.2012, godz: 10:11


X

nie znasz ludzi a piszesz w jakim kto jest wieku to samo było z Pavłem hmm

(23229)
I'mdata: 05.10.2012, godz: 09:54

własnie z przykroscia odkryłem ze mam bardzo słaba wole i mimo wysiłkow by to zmienic niewiele sie zmienia. Tylko palenie i picie jest tu wyjatkiem bo to mi nie smakuje.co zrobic?...czuje sie bezradny...

(23228)
Adata: 04.10.2012, godz: 17:50

dziękuję

(23227)
Artur "Artii" Wnęk, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 04.10.2012, godz: 15:27

Calkiem sama na szczycie ponad przepascia, dusza laknie Boga,
ale czuje sie odrzucona. Umiera, nie mogac umrzec.

Sw.s.Faustyna Kowalska z Krakowa

(23226)
chwila data: 04.10.2012, godz: 14:46



Stokrotka

Mam nadzieję, że Pan Bóg będzie stawiał na Twojej drodze jak najwięcej osób dających Ci radość i szczęście, bo Ty na pewno dajesz taką pozytywną energię innym

We mnie najgorsze jest to, że chciałabym wszystkim pomóc nawet tym, którzy nie proszą, wiem, że nie wszystkim musi sie podobać to co mówię czy robię, ale czasem ktoś swoim słowem prowokuje takie sytuacje, jakie tu były, bo najpierw prosi o pomoc a jak ktoś stara się pomóc to mówi "zamknij się bo ty jesteś głupia, tępa i sie nie wymądrzaj, bo ja chce na tym forum tylko doświadczonych rozwodników", no ja jestem ciemna masa, ale jakbym chciała tylu kontaktów co ona to raczej, jak napisałam szukałabym na innym forum

czasem może nie powinno się pomóc, bo to nie- edukacyjne...wyjaśni ten przypadek - jak jechałam gdzies i facet w pociągu jechał bez biletu i nie miał pieniędzy na bilet, możliwe że miał na piwo, ale wtedy nie był pod wpływem alkoholu, wyglądał na bezdomnego, kanar chciał go wysadzić, ten ktoś mówił, że mu wszystko ukradli pieniądze, telefon, zbliżał się wieczór, szkoda mi go było, gdzie miał pojść, wiadomo stacje oddalone, pociagi co godzinę albo dłużej i co zrobiłam kupiłam mu bilet. Chyba nie mogłabym byc konduktorem bo by mi było żal takich ludzi a kolej by traciła pieniądze (był to czlowiek spokojny, nikomu nie przeszkadzał, może rzeczywiście to co miał wartościowszego mu skradziono może nie, ale nie wszyscy są zaradni życiowo, jak też nie zawsze jeteśmy kowalami własnego losu)


(23225)
chwila data: 04.10.2012, godz: 11:52



X

powala mnie to, ale...

co do psychologa nie moja sprawa, ale jak ktoś się kształci to chyba troche wie

i co może psycholog orzec o Pavle jak czyta, że osoba niezaangażowana bezpośrednio w sprawe i nie znając kogos piszę, że ktoś jest pełen nienawiści, zazdrości (zazdrość przy okazji rozwodu hmmm) albo jak wstawia wykrzykniki to ktoś jest pelen agresji (a sam Pavel tez stawia wykrzykniki) to mu odbijałam piłeczkę, ale nie pojął

poza tym on (Pavel) mówił i do ciebie o leczeniu, lekarzach a czy, oby coś nie jest na rzeczy z jego osobą i działa zasada wyparcia i skierowania tego czegos co się w nim nie podoba na kogoś innego...




(23224)
chwila data: 04.10.2012, godz: 11:12



Oj musze jeszcze dwa słowa nawiązać sorry, ale ważne są kwestie te bardziej bedą wyróżnione

emocje ..oczywiście moje emocje nie są aż takie duże jakby sie komuś wydawały zwłaszcza po ilości wykrzykników, bez przesady ... przy tym ilość wykrzykników czy napisanie, że ktos jest jak dziecko nie urażą danej oosby, bo musiałabym urazić dzieci, a tego nie robię, powszechnie wiadome jest,ze dzieci zanim osiągną odpowiedni wiek mają swój świat itd.

Ja nie pozjadałam wszystkich rozumów, mogę być głupia i tępa nie tylko dla Agnieszki i już to pisałam kilkakrotnie

Trochę mnie porażają pewne rzeczy i trudno mogą się nie podobać, ale wyraziłam swoje zdanie i je podtrzymuje

Jak pisałam dziwne, że ktos kto szuka osób z doświadczeniem po rozwodzie szuka ich tutaj a nie na forum dla rozwodnikow


-----------------------------

Dziwne, że osoba, która chce mejlować z tymi doświadczonymi rozowdem osobami i do której niby napisały te rzesze osób doświadczonych rozwodem nie wciska w swojej poczcie "ODPOWIEDZ" i nie pisze tam słow dziękczynnych tylko zamieszcza je tu na forum

-------------------------------
Zamieszcza podziękowania znów na forum, że skorzystała z jakiś pozycji ksiązkowych,z których, jak napisała już skorzystała w ciągu jednego dnia wszystko przeczytała uhmm
---------------------------------

Dziwne i wątpliwe, że była po pomoc w Kościele i tam księża jej nie pomogli i nie zrozumieli.
Idzie do Kościoła matka trojga dzieci, która chce zapobiec rozpadowi rodziny i nic ją tam dobrego nie spotkalo
---------------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------------

Agnieszka sama pisze że manipulowała i kłamała i co najgorsze robi to dalej
już nie tylko, jeśli chodzi o męża








(23223)
jacek42data: 04.10.2012, godz: 07:19

I rzekł im: Pójdźcie za mną, a uczynię was rybakami
ludzi Mat 4:19

Wszystkie sprawy życia nauczą nas pożytecznych lekcji
na przyszłość, o ile zechcemy je przyjąć. Być może w
rybołówstwie było coś szczególnie pomocnego - coś
ściśle związanego z wielkim dziełem, w jakie
apostołowie zaangażować się mieli na dalszą część
swego życia. Nasz Pan sugeruje to w swym powyższym
wezwaniu. Rybołówstwo wymaga energii, taktu,
umiejętności doboru właściwej przynęty, a także tego,
by rybak pozostawał poza zasięgiem wzroku. I te cztery
rzeczy wymagane są w duchowym rybołówstwie, do
którego Pan dał nam przywilej się zaangażować.
Musimy pamiętać, że jak łatwo spłoszyć ryby, gdy
zauważą one, iż ktoś usiłuje je złowić, tak i ludzie boją
się, że zostaną usidleni, szczególnie, jeśli żywią
podejrzenie, że mogliby stracić swą niezależność - a
przecież w ten sposób rozumie świat poświęcenie.
Z Bogiem

(23222)
jacek42data: 04.10.2012, godz: 07:16

Do X
Dziękuję za odpowiedz nie będzie mnie dwa tygodnie może krócej wtedy postaram się odpowiedzieć.Z Bogiem

(23221)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 03.10.2012, godz: 22:22

Och, jakie burzliwe emocje, nie raz takie juz byly na Adonai. Nie raz kobiety nie zgadzaly sie z mezczyznami i odwrotnie, ponoc kobiety sa z Wenusa a mezczyzni z Marsa. A to slowo na dzis: Szukajcie Pana, gdy sie pozwala znalezc, wyzywajcie Go dopoki jest blisko! (Iz 55,6)

(23220)
agnieszka, lat 38, e-mail: agnieszkalisa@interia.pldata: 03.10.2012, godz: 21:21

do Beaty
bardzo dziękuje Ci za email
Agnieszka

(23219)
Xdata: 03.10.2012, godz: 18:33

do Jacka,42
Ja nie prosiłem:"zabij mnie cytatem"(kolejnym)lecz miałem nadzieję, że zrozumiesz, o czym mówiłem, czy może raczej-co chciałem powiedzieć?
Tak się chyba nie stało..?
Co do tej"mądrości tego świata,"to wiedz-bo widzę, że-do tej pory-nie zdążyłeś jeszcze tego wywnioskować-iż posługuję się nią tylko po to, by coś udowodnić-to wszystko...
I jeszcze jedno:jeżeli jest Ci trudno wycofać się z czegoś, to może jedynie napomkniesz, że-raz jeszcze-spróbujesz(przynajmniej)przemyśleć to, czy postawiony mi zarzut, jakobym chciał tylko szkodzić innym, na pewno jest słuszny..
Być może już to uczyniłeś, ale dobrze byłoby gdybym posiadł tę informację, bo to i lżej na sercu by mi się zrobiło, i o Twoją duszę nie musiałbym już aż tak bardzo drżeć...Wiec chyba rozumiesz moją sytuację i przychylnie zechcesz odnieść się do prośby, którą ku Tobie zanoszę...?

(23218)
Stokrotka, lat 41data: 03.10.2012, godz: 17:39

Miałam już nie pisać:-)
Marcinie, masz rację. Spacer zdecydowanie wskazany. Wtedy dotlenione głowy i główki zaraz będą lepiej funkcjonować. Ja mam spacer już za sobą:-)

Chwilo, ja się wcale nie dziwię, że się zemocjonowałaś. Wcale a wcale. Dlatego stoję po Twojej stronie. Jeżeli ktoś prosi o pomoc, należy reagować . Czy ten ktoś z pomocy skorzysta czy nie, to już jest jego sprawa. Ostatecznie różnego rodzaju decyzje dorosły człowiek i tak musi sam podejmować.
Ta moja umiejętność obiektywnego spojrzenia na sprawy wynika z racji mojego wieku i doświadczenia życiowego, zarówno tego prywatnego jak i zawodowego. Świat jest szalenie interesujący a ludzie w swoim myśleniu i działaniu naprawdę czasami niemożliwi ale również bardzo ciekawi. Od każdego człowieka można się czegoś nauczyć, trzeba tylko chcieć. Ja dziękuję Panu Bogu, że od wielu wielu lat stawia na mojej drodze różnorodne osoby.

(23217)
Xdata: 03.10.2012, godz: 12:48

do chwili
Nic dziwnego, że ten Twój znajomy psycholog"jest bardziej ze względu na dziecko,"bo chyba tylko wśród dzieci powinien pracować?Koleżance nie pomógł, bo-jak twierdzisz-pewnie i tak się rozwiedzie?
Dlaczego tak sądzę?Dlatego, że-zakładając, iż czytał wcześniejsze wpisy Pavla-nie zauważył, że Pavel(w tej chwili)już nie ma tych problemów emocjonalnych, które miał jeszcze rok, czy pół roku temu...Pisze już teraz z większym opanowaniem, spokojem, co nie znaczy, że z właściwym zrozumieniem każdego tekstu...Na to jednak przyjdzie(miejmy nadzieję)czas-jak na każdego przychodzi..Przeważnie jednak jest tak, iż te postępy nie są zbyt wielkie-bo być chyba nie mogą-ale są...
Tak to już jest, że im człowiek starszy, tym mniej emocjonalnie reaguje, choć-w tym wypadku-może mamy do czynienia także z ogromem włożonej pracy nad sobą, nad swoim postępowaniem, kto wie?Wykluczyć tego nie można...
Jednak nie zawsze jest tak, iż-wraz z wiekiem-zachowujemy się powściągliwiej...Ty jesteś tego przykładem, bo mimo, że dużo starsza od Pavla, to zachowujesz się tak, jakbyś była od niego młodsza...Nie wiem, ale to chyba trochę wstyd, co..?
Może powinnaś zacząć od tego, by nie zazdrościć drugiemu, gdy jest on publicznie chwalony?Tak na początek, a potem to już będzie coraz lepiej...
A tego psychologa, to przegnać...Może jego następca sprawi, że tamto małżeństwo da się jeszcze uratować, bo ten to na pewno nie..?

(23216)
chwila data: 03.10.2012, godz: 12:41



Marcinie i inni


Tak jest, bo każdy ma emocje a Agnieszka l. 38 zamiast wejść na forum dla ROZWODNIKÓW weszła tutaj

Ciekawe, że dla niej forum ludzi wierzących to odpowiednie forum i z ludźmi doświadczonymi rozwodem, bo tylko od takich osób chciała wpisy



(23215)
Marcindata: 03.10.2012, godz: 10:45

Oj gorąco się tu zrobiło....dla ochłody proponuję wyjść na zewnątrz i się ochłodzić ;)

(23214)
chwila data: 03.10.2012, godz: 09:59


Czasem mam wrażnie, że wpisy Agnieszki i Pavla to zemsta za X;)


(23213)
chwiladata: 03.10.2012, godz: 09:58

Agnieszka l.38


Agnieszko teraz jeszcze rozmawiałam o twoim ostatnim wpisie z fachowcem, jak wiadomo kazdy sobie może przeczytać gdziekolwiek i w każdym czasie i ...przede wszystkim manipilujesz ludźmi, odwracasz kota ogonem i kłamiesz

Agnieszko pozdrowienia dla Marcina


(23212)
chwila data: 03.10.2012, godz: 09:42


Stokrotka

Ja sie trochę zemocjonowałam niepotrzebnie, ale to nawał różnych spraw, jednak chciałam dla tej dziewczyny dobrze. Napisałam prawde i sprawy oczywiste, może czasem przykre, ale to sa fakty. Całe moje zło polegało na tym, że pisałam a nie jestem i nie byłam w takiej sytuacji rozwodowej i nie podałam jej na tacy gotowca, co jest zresztą niemożliwe.

Podziwiam, jak potrafisz obiektywnie spojrzeć na sprawy i jaka jesteś zacytuje "mądra głowa", to wspaniałe nie tylko dla mnie,

myślę, że Ty jesteś wspaniałym człowiekiem w oczach Pana Boga, a to jest najważniejsze

(23211)
chwila data: 03.10.2012, godz: 08:56


Pavel

następny kwiatek... proszę pokaż mi co ja takiego złego napisałam, oprócz prawdy i spraw oczywistych...może spotkamy się w obecności Twojego Proboszcza? Zobaczymy jaki z ciebie Katolik... ja już swoje zachowanie i wasze konsultowałam z koleżanką rozwodząca się i jej psychologiem, który jest bardziej ze względu na dziecko, ale zna się i to ty powinieneś zwracac uwage bardziej na siebie i swoje problemy emocjonalne


(23210)
chwila data: 03.10.2012, godz: 08:50

Agnieszka l. 38

można się z tobą spotkać w Twojej Parafii?

Może się wyjaśni kim ty jesteś

(23209)
chwila data: 03.10.2012, godz: 08:48



Agnieszka l. 38

Wiesz jesteś podła...Napisałam ci o rozstaniu poprzez śmierć...
napisałam i wyjaśniłam sytuacje i że tak naprawde chciałam pomóc, a ty sączysz jad nawet w obliczu czyjeś śmierci.

Pokaż mi co ja takiego złego, oprócz prawdy i oczywistości napisałam...

To chyba ty chcesz zaistnieć, robisz z siebie cierpiętnice a tak naprawde kim jesteś, dla ciebie wszystko jest źle, to jest ble to jest be, ty nie chcesz pomocy ty chcesz żeby ludzie do ciebie gadali, wspólczuli, bo wtedy twoje ego rośnie

Mam nadzieję, że Pan Bóg, który jest sędzią sprawiedliwym osądzi ciebie, nie ja





(23208)
paveldata: 02.10.2012, godz: 20:59

Do Agnieszka

Ja już polemikę zakończyłem. Nie broniłem Ciebie, lecz chciałem zwrócić tej osobie uwagę, ze Jej zachowanie jest po prostu nie na miejscu. Lepiej w sumie nie mogłaś tego opisać. Przeraza mnie jedynie fakt, ze jest tak wielu ludzi, którzy takie osoby postrzegają pozytywnie i przyznają im racje.... Ale cóż..... Widać ta już jest.

Pozdrawiam rowniez
Z Bogiem

(23207)
agnieszka, lat 38, e-mail: agnieszkalisa@interia.pldata: 02.10.2012, godz: 19:44

do Pawła


Pawle wydaje mi się ,że niepotrzebnie piszesz do tej osoby.
Ta osoba zawsze ma ostatnie zdanie , i oczywiście,, rację,,.
Z takimi ludźmi się nie dyskutuje, można ich tolerować lub lekceważyć, ale z pewnością nie da się do nich dotrzeć. Twoje argumenty nie są przez nią czytane ale wyłącznie przekrzykiwane, to typowe dla pieniaczy i ludzi tępych. Ile byś nie włożył pracy w wytłumaczenie jej głupoty , ona w życiu się nie przyzna do błędu!
Być może jest to jakaś młoda dziewczyna która chce zaistnieć w sieci bo w realnym świecie nie ma szans? A może jest to stara panna - zła na świat że jej nie docenił?
Czytając jej wpisy wyraźnie widać że zależy jej na tym żeby się pokazać .
Prawdopodobnie żyje iluzją świata w internecie , z wiarą nie ma nic wspólnego , jest krytykancka i po prostu nie ogarnia tego co piszesz. To forum teoretycznie ma być dla ludzi wierzących , natomiast te wpisy z którymi starałeś się polemizować nie są od osoby wierzącej ..
To widać aż za dobrze.
Poprosiłam o kontakt na mój email - i wiesz co dostałam sporo listów od mądrych i doświadczonych kobiet , ale kilka z nich napisało że nie pisze na tym forum tylko czyta - a wiesz czemu?
Powodem są właśnie takie osoby , które żerują niczym hieny żeby się wymądrzać , a tak naprawdę nie mają kompletnie nic do powiedzenia.
Dlatego proszę Cię ignoruj to co widzisz , bo słowem tego nie zmienisz , a tylko nakręcisz ją do kolejnych głupich i złośliwych wpisów.
Spójrz -poza tym że pisze i obraża ludzi - nic nie jest w stanie zrobić .
Owszem może zniechęcić jakąś osobę do pisania , ale jest tu też wielu dobrych i życzliwych ludzi , więc jeżeli będziemy ignorować głupotę w końcu nie będzie miała o czym pisać...
Pozdrawiam Cię Pawle i wszystkich którzy do mnie napisali -
z Panem Bogiem
Agnieszka

(23206)
jacek42data: 02.10.2012, godz: 17:15



Mat. 7:4-5
4. Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim?
5. Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego.


(23205)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej