| X | data: 19.09.2012, godz: 00:51 |
do Marcina
Jeżeli powiesz, że wczoraj u Lisa-w pierwszej części programu-były 4 panie, to zgodzę się z Tobą, przyznam, iż-rzeczywiście-tak było, słowem-będziemy jednomyślni.Ale na tym koniec, bo dalej to już, niestety, będziemy"różnomyślni..."
Chcesz powiedzieć, że one wszystkie mówiły o tym samym, ale jedynie"inaczej to widziały?"Nieprawda!Każda z nich bowiem mówiła o czym innym, bo co innego miała na myśli i co innego chciała udowodnić...
Feministki i"dobro społeczne?"Co Ty...?Te kobiety myślą tylko o sobie, o swoich koleżankach, o karierach...Będą one popierać-i to robią-każde działanie, które osłabia rodzinę, które będzie w nią wymierzone, bo mają w tym swój interes, a właściwie-interesy..
Zostawmy to jednak, bo w tym programie było coś ciekawszego, tzn.można było obserwować i przekonać się, jak wygląda starcie dobra ze złem(w czystej postaci)?
Kiedy Karolina Elbanowska mówiła-bardzo przekonująco-o prawdziwych problemach kobiet, sytuacji dzieci, oszczędzaniu na nich, złym prawie itp., to Kazimiera Szczuka była cicho, nie przerywała..Pewnie mogłaby tego słuchać jeszcze długo i nic-cisza, a to nie tylko dlatego, że ta tematyka, czyli konkretne życie, tu-na ziemi, i związane z nim, powiedzmy:kłopoty, jej"nie ruszają,"nie obchodzą, nigdy nie dotyczyły i nigdy nie będą dotyczyć, ale przede wszystkim dlatego, że to, o czym mówiła K.Elbanowska, jej"nie zagrażało,"nie demaskowało...Myślała pewnie w tym czasie:"co za głupia kura domowa(Elbanowska ma rodzinę, sześcioro dzieci)!A niech sobie gada, kiedyś przecież musi przestać..."
Natomiast, kiedy zaczęła mówić Barbara Stanisławczyk, Szczuka od razu jej przerywała-i to kilkakrotnie, właściwie to nie dawała dojść do słowa..W końcu, biedna, poprosiła Lisa, żeby zrobił coś, by mogła się wypowiedzieć, bo sama sobie nie poradzi...
Oto, jak wygląda to istnienie-obok siebie-dobra i zła oraz na czym polega różnica między nimi?Gdy mówiła Szczuka, Stanisławczyk milczała, cierpliwie słuchając-bardzo cierpliwie, natomiast, kiedy tylko Stanisławczyk próbowała coś powiedzieć, Szczuka, z miejsca, wchodzi w słowo, przerywa i sama mówi, nie zamierzając kończyć.Dlaczego?A dlatego, że wie-na długo przed programem wiedziała, znając jego skład-i to doskonale, że akurat ta osoba będzie mówić prawdę-i ona ją mówi, obnażając, demaskując to, co jest istotą tego, co myśli, mówi i czyni ktoś taki, jak K.Szczuka...
Widać-jak na dłoni, że dobro jest spokojne, cierpliwe, potrafi słuchać -i wysłuchać-każdego człowieka, nie jest agresywne, nie atakuje..Natomiast zło-wręcz przeciwnie:kiedy tylko spostrzeże, że zostanie rozpoznane i nazwane po imieniu, natychmiast przechodzi do ataku, który-jak by na to nie patrząc-jest obroną..Tak, obroną, bo zło wciąż musi być"czujne,"musi bronić swej pozycji, walczyć"o swoje,"wciskać się z powrotem tam, skąd-na chwilę-zostało wypchnięte...A więc- ciągła walka..I ten strach, że się zostanie pokonanym, że się zniknie raz na zawsze...Nie ma czego zazdrościć, oj nie ma...
(23100)| dgb | data: 18.09.2012, godz: 23:00 |
do Artii - lek przed smiercia jest o tyle dziwny ze przeciez i tak wiadomo ze ona nastapi predzej czy pozniej . smierci sie nie boje ale czy jej oczekuje - sam nie wiem ; co jakis czas przychodza takie momenty ze mysle sobie ze moglaby mnie juz dopasc bo zycie i tak juz nie ma sensu ; ale potem zdaje sobie sprawe ze jesli bede tej smierci wyczekiwal Bog pozwoli mi zyc , a gdy byc moze za jakis czas zycie nabierze sensu i bede chcial zyc i cieszyc sie zyciem wtedy moze byc i tak ze Bog zdecyduje inaczej i trzeba bedzie pozegnac sie z tym swiatem (23099)| X | data: 18.09.2012, godz: 19:04 |
Kuba,23
Kiedyś myślałem, że Małyszowi już nie idzie tak dobrze, jak dawniej, dlatego, iż przestał się żegnać...Potem jednak uzmysłowiłem sobie, że on nigdy się nie przeżegnał przed skokiem, tak jak robi to wielu sportowców, nie uczynił znaku krzyża...Mimo tego, szło mu dobrze, ale do czasu, bo przyszla pora, że zaczął się przewracać, odnosić rany, a wyniki osiągać coraz marniejsze...A, i nie zdobył złotego medalu na olimpiadzie..
Jednak, kiedy przesiadł się w samochód rajdowy, to nie tylko że nie szło mu dobrze(bo właściwie nie mogło), ale też od razu miał poważne wypadki...Teraz już nie ma...Widać, zaczął się żegnać przed startem..Tam nikt nie widzi, więc może to robi, kto wie?
Chociaż czasem bywa tak, że sportowiec się przeżegna, a w chwilę potem omal życia nie straci, a przynajmniej nie odniesie poważnego uszczerbku na zdrowiu.Tak było z polskim bramkarzem, Arturem Borucem, grającym na Wyspach Brytyjskich.Raz przeżegnał się przed meczem, a zaraz potem usłyszał ryk niezadowolenia widowni i zobaczył-lecące w jego stronę-różne, niebezpieczne przedmioty...Jakby tego było mało, władze piłkarskie nałożyły na niego wysoką karę pieniężną, a polski trener zrezygnował z jego"usług.."
(23098)| chwila | data: 18.09.2012, godz: 14:38 |
Beata
co do X to chyba niepotrzebne sa tego typu treści, bo wydaje mi się, że on trochę prowokuje, kokietuje itp. no chyba że to miało być w jego stylu
(23097)| Monika, lat 38 | data: 18.09.2012, godz: 14:15 |
X proponuję ci Facebooka. To niesamowite mozna szukać to co naprawdę nas interesuje. Nie interesują mnie rozmowy dziennikarzy i polityków. Bardziej interesuje mnie Matka Boża. Ta prosta żydowska kobieta, jest wzorem jaka powinna być kobieta.
Wizyta Benedykta XVI w Libanie to wydarzenie roku 2012. My Młodzi Europejczycy, możemy wiele nauczyć się od Arabów. Najpiękniejsze na świecie są Arabki.
Zauwazyłam też że ten pęd i pracowitość Polaków ma coś ze świętego Józefa. Żebyśmy tak potrafili uszlachetniać siebie nawzajem.
X słuchaj Biskupów ich wypowiedzi są bardziej interesujące niż telewizja.........
Już Pan Jezus powiedział że dla czystego wszystko jest czyste i piękne........
Gorąco polecam książkę Życie Jezusa Chrystusa. Dawid John Meyers (23096)| Artii, lat 37 | data: 18.09.2012, godz: 12:18 |
Dziennikarz zapytal Matke Terese z Kalkuty: Czy Matka boi sie smierci? Odpowiedziala: Nie, absolutnie nie nie. Umrzec to znaczy wrocic do domu. Czy pan boi sie wracac do domu swoich bliskich? Ja z niecierpliwoscia oczekuje smierci.
(23095)| Marcin do abc | data: 18.09.2012, godz: 10:59 |
Niestety tak czasami jest ze kobiety po 30-stce mowia:dziecko-tak,facet-nie.Zupelnie jak niektorzy niby katolicy:Jezus-tak,Kosciol-nie.I w jednym i drugim przypadku tak sie nie da... (23094)| Marcin do X | data: 18.09.2012, godz: 10:54 |
oj slabo sluchales tego co mowily te panie,wszystkie cztery uwazaly sie za przedstawicielki dobra spolecznego tylko kazda inaczej je widziala (23093)| chwila | data: 18.09.2012, godz: 09:36 |
Piotr l.27
e. ma rację...
pokazujesz niektórym jak wiele w życiu zależy od odpowiedniego podejścia
(23092)
Piszecie i piszecie a co z tego tylko to co jest cielesne pochodzi ze świata. Gdzie jest duch?/Gal. 5:20-26
20. Bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo,
21. Zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne; o tych zapowiadam wam, jak już przedtem zapowiedziałem, że ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą,
22. Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność,
23. Łagodność, wstrzemięźliwość. Przeciwko takim nie ma zakonu.
24. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje wraz z namiętnościami i żądzami.
25. Jeśli według Ducha żyjemy, według Ducha też postępujemy.
26. Nie bądźmy chciwi próżnej chwały, jedni drugich drażniąc, jedni drugim zazdroszcząc.
Pytam Was GDZIE JEST JEZUS!!!!!! odpowiem:I odpowiedział Pan: Oblicze moje pójdzie przed tobą,a dam ci odpocznienie. 2 Mojż.33;14
Pan jest zawsze obecny pośrodku swego ludu. On
zawsze o nas myśli, zajmuje się naszymi sprawami,
chroni nas w niebezpieczeństwie, zaopatruje w
doczesne i duchowe dobra, czyta w naszych sercach,
zauważa każdy przejaw przywiązania wypływającego z
naszej do Niego miłości. On kształtuje wokół nas
wydarzenia mające wpływ na nasze karanie i
oczyszczanie, słyszy też nasze najcichsze wołanie o
pomoc, pociechę czy społeczność z Nim. On zawsze
stoi na straży, czy wołalibyśmy do Niego w
zapracowanej południowej godzinie, czy podczas
cichego nocnego czuwania. Jak błogosławiona jest
świadomość tej stałej wierności! I żadne prawdziwe
dziecko Boże nie zostaje pozbawione przekonania, że
zostało przez Niego przyjęte.
(23091)| X | data: 18.09.2012, godz: 02:01 |
Marcin
To prawda, że dobro i piękno są dzisiaj be...Czasem jednak dochodzą do głosu, są pokazywane, ale jedynie w towarzystwie zła, brzydoty, które to-dzięki temu-wzbudzają większe zainteresowanie i jeszcze lepiej się sprzedają.
Na przykład dziś-w programie u Lisa-mieliśmy dwie kobiety dobre, które mówiły prawdę, które mówiły pięknie, ale jednocześnie"musiały"tam być także dwie, które były złe i brzydkie(choć fizycznie, to może i niekoniecznie)i z ust których płynęło jedynie kłamstwo...
Albo jest taki program"Kabaretowy Klub Dwójki,"w którym jeden z prowadzących(gospodarzy), Marcin Wójcik, jest człowiekiem dobrym, który stara się zawsze, by nikogo nie urazić...Jest też i drugi, ale-"oczywiście"-ten zły-Robert Górski(nazwisko zupełnie nie pasuje do profilu)-z Kabaretu Niepokojąco Amoralnego(wciąż jeszcze, mimo, że jedyna osoba płci żeńskiej z jego składu, już odeszła-sama, choć podobno jakby...nie sama)-człowiek, no nie ukrywajmy-dość chamski, który często obraża ludzi(były publiczne protesty przeciwko jego wypowiedziom).
Można sobie wyobrazić, jak ten Wójcik musi się czuć, pracując z kimś takim...Nie jest to komfortowa sytuacja, delikatnie mówiąc, ale, cóż, czasem trzeba wiele poświęcenia, cierpliwości i wytrwałości, by prawda, dobro i piękno(które ostatecznie oczywiście zwyciężą), były wciąż obecne i żywe, niepokojąc sumienia tych, którzy-jak te świnie-taplają się w brzydocie, w brudach, w kłamstwie i którzy nie próbują(na razie)nawet nogi wystawić poza ten krąg zła, w jakim siedzą... (23090)| Kuba, lat 23 | data: 17.09.2012, godz: 22:43 |
@abc- presja, presją, zegar biologiczny zegarem, ale jak się za bardzo chce to człowiek się spina, usztywnia i wtedy nic nie wychodzi jak to było w przypadku Adama Małysza. Do sukcesu musi być głowa wolna i dobra forma psychiczna, inaczej nici z tego wyjdą. Tak więc, drogie Damy i szanowni Panowie, wrzućmy na luz i żyjmy swoim życiem. Nic na siłę, a wszystko z entuzjazmem i humorem. Pozdrowienia (23089)| dgb | data: 17.09.2012, godz: 22:08 |
do abc - moze to jest wlasnie wasz glowny problem ze myslicie juz kategoriami macierzynstwa zamiast najpierw skupic sie na poznaniu przyszlego ojca swych dzieci . (23088)
OK Tomek masz racje strona dla samotnych ma konkretne zadania. Mi chodzi o nakierowanie na rozwiązanie przyczyny "dlaczego się trudno ludziom spotkać, coś konkretnego podziałać" myśle ze problem nie leży w braku komunikacji czy możliwości spotkania.
to nie jest moja kwestia ja tylko mowie o swoich odczuciach, przemyśleniach.
(23087)| Marcin do abc | data: 17.09.2012, godz: 21:48 |
u nas tez tyka ale coz... (23086)
Strona dla-samotnych ma konkretne zadania - jak facet chce znaleźć rekolekcje wie gdzie ich szukać :)
Mail dotarł - dziękujemy. Z zasady na takie radosne listy odpowiada Kasia która jak wiadomo jest od jakiego czas wyłączona z życia i mail nieco przepadł... Napewno odpowie! Na jasienie ma zacząć porządkować wiadomości i dział mcm (23085)
Tomek
Tak sobie pomyślałem ze to co piszesz pokazuje ze mężczyźni nie potrafią wychodzić z inicjatywą, może warto by było na stronie dla samotnych dać jakieś namiary na rekolekcje dla mężczyzn ...
Tak jeszcze całkiem prywatnie kiedyś pisałem na maila redakcji adonai to było kilka miesięcy temu, była to istotna sprawa niestety nie było żadnej reakcji, pewnie poszło w spam albo nie masz czasu.
Pozdrawiam (23084)
"Jak tu się czuć dobrze z samym sobą, skoro wokół-gdzie się nie obejrzeć-wszechpanujący kult brzydoty?Gdzie tylko sama ohyda, same świństwa, deformacje, ułomności...Gdzie coraz więcej zboczeńców, dewiantów ..."
X Jesli to wszytko takie obrzydliwe i wstrętne czemu z taką pasja i zaangażowaniem to analizujesz?
(23083)| abc | data: 17.09.2012, godz: 20:22 |
ale najdrożsi Panowie - z drugiej strony to poproszę o trochę wyrozumiałości - jak się ma 30 + to trzeba też zrozumieć że nam kobietom nie tyle śpieszy się do ołtarza tylko nasz instynkt macierzyński daje znać o sobie, stąd to ciśnienie. Myślimy głównie tymi kategoriami. Każdy marzy o zdrowych dzieciach a zegar tyka...Faceci takiej presji nie czują. Co Wy na to... (23082)| Marcin do X | data: 17.09.2012, godz: 17:55 |
Niestety przyjacielu brzydota,dewiacja i celebrytyzm a'la N.Siwiec dobrze się sprzedaje a rzeczy dobre i ładne beee.Jednym słowiem "Serce rośnie patrząc na te czasy" parafrazując znanego wieszcza. I może się człowiek tu pocieszyć że nie tylko on taki dziwny ale i blizni wokół niego też nielepsi..... (23081)
Na 4 tys użytkowników poszukujących męża/żony w serwisie dla-samotnych nie ma żadnego odważnego który umiałby pójść do kancelarii parafialnej i zamówić msze w tej intencji sprawowanej w swojej miejscowości po czym ogłosić to na stronie. Nikt tego za Was nie zrobi... a czas biegnie szybko... Odwagi! (23080)| jacek42 | data: 17.09.2012, godz: 16:23 |
Jan. 19:25-27
25. A stały pod krzyżem Jezusa matka jego i siostra matki jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.
26. A gdy Jezus ujrzał matkę i ucznia, którego miłował, stojącego przy niej, rzekł do matki: Niewiasto, oto syn twój!
27. Potem rzekł do ucznia: Oto matka twoja! I od owej godziny wziął ją ów uczeń do siebie.
Łuk. 2:46-52
46. A po trzech dniach znaleźli go w świątyni, siedzącego wpośród nauczycieli, słuchającego i pytającego ich.
47. A zdumiewali się wszyscy, którzy go słuchali, nad jego rozumem i odpowiedziami.
48. I ujrzawszy go, zdziwili się. I rzekła do niego matka jego: Synu, cóżeś nam to uczynił? Oto ojciec twój i ja bolejąc szukaliśmy ciebie.
49. I rzekł do nich: Czemu mnie szukaliście? Czyż nie wiecie, że w tym, co jest Ojca mego, Ja być muszę?
50. Lecz oni nie rozumieli tego słowa, które im mówił.
51. I poszedł z nimi, i przyszedł do Nazaretu, i był im uległy. A matka jego zachowywała wszystkie te słowa w sercu swoim.
52. Jezusowi zaś przybywało mądrości i wzrostu oraz łaski u Boga i u ludzi,
(23079)| jacek42 | data: 17.09.2012, godz: 15:56 |
Rzym. 1:23-25
23. I zamienili chwałę nieśmiertelnego Boga na obrazy przedstawiające śmiertelnego człowieka, a nawet ptaki, czworonożne zwierzęta i płazy;
24. Dlatego też wydał ich Bóg na łup pożądliwości ich serc ku nieczystości, aby bezcześcili ciała swoje między sobą,
25. Ponieważ zamienili Boga prawdziwego na fałszywego i oddawali cześć, i służyli stworzeniu zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.
Gal. 5:20-26
20. Bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo,
21. Zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne; o tych zapowiadam wam, jak już przedtem zapowiedziałem, że ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą,
22. Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność,
23. Łagodność, wstrzemięźliwość. Przeciwko takim nie ma zakonu.
24. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje wraz z namiętnościami i żądzami.
25. Jeśli według Ducha żyjemy, według Ducha też postępujemy.
26. Nie bądźmy chciwi próżnej chwały, jedni drugich drażniąc, jedni drugim zazdroszcząc.
(23078)
Szkoda ze nie Żywiec ;) (23077)| Marcin do wszystkich | data: 17.09.2012, godz: 14:21 |
Widze ze fala krytyki plci meskiej zalala Zrodelko.Ale czy cos ona konstruktywnego wnosi?Niestety od tego faceci sie nie zmienia.Zamiast tego moze wiecej zyczliwosci w kontaktach ktora przelamie lody... (23076)| X | data: 17.09.2012, godz: 12:49 |
Kuba
Jak tu się czuć dobrze z samym sobą, skoro wokół-gdzie się nie obejrzeć-wszechpanujący kult brzydoty?Gdzie tylko sama ohyda, same świństwa, deformacje, ułomności...Gdzie coraz więcej zboczeńców, dewiantów, których widokiem epatują nas z ekranu telewizora, bo myślą, że normalnego, zdrowego człowieka, da się z tym oswoić?
Nie da się, bo zło, brzydota, brud już zawsze kojarzyć się będą jedynie z moralnym bagnem, w jakim tkwią także ci, którzy-zgodnie z polityczną(ideologiczną)poprawnością-podają to ludziom...
Nawet wczoraj, kiedy pokazywali materiał z dożynek w Spale, to tylko wspomnieli coś o najpiękniejszym wieńcu dożynkowym, ale tylko przez chwilę można było go zobaczyć i to nie całego, bo jego górnej cześci(niewielkiej) nie było widać...To znaczy było, ale tylko przez ułamek sekundy, tak że chyba prawie nikt nie wie, co tam było...?Jeżeli był to najpiękniejszy wieniec, to dlaczego pokazano go tak byle jak, przez chwilkę jedynie i nie całego..?
Ciekawe, co tam-na samej górze-było?Na pewno coś, co kojarzy się z pięknem, z jakąś wyjątkowością, to pewne, ale chyba nie tylko o to chodziło...? (23075)
"Jest tyle drog prowadzacych do Boga, ilu jest ludzi szukajacych Go. Wsrod nich sa jednak i tacy, ktorzy otrzymali specjalny dar, powolanie wytyczania drog innym. Wielkie szkoly duchowosci, ktore zapoczatkowali mistycy i swieci, sa szlakami prowadzacymi do Pana. Kazdy z nas powinien jednak odnalezc wlasna, mala sciezke, ktora - choc miesci sie na wytyczonym przez swietym szlaku - naznaczona jest jednak osobistym poszukiwaniem i osobistym doswiadczeniem". Jozef Augustyn SJ
(23074)
do abc
niektórzy dojrzewają wieku 25 inni 30 a inni 35 lat...z tego co napisałaś to ten 27 latek jeszcze nie myśli o rodzinie widocznie dobrze mu teraz tak jak jest...niedawno też byłem na weselu i niestety poszedłem sam...myślałem że może będzie ktoś wolny w podobnym wieku do mojego...nie udało się...rozglądam się ,modle się o wspaniałą dziewczynę,innego wyjścia nie widzę....bo podobno na wszystko przychodzi pora ;) Pozdrawiam :) (23073)| Marcin do Majka,lat 28 | data: 16.09.2012, godz: 21:40 |
45 km od Rzeszowa w strone Bieszczad:) (23072)| abc | data: 16.09.2012, godz: 21:28 |
do Kuba lat 23
masz rację, po ostatnim związku, z perspektywy czasu wiem że taką właśnie ofiarę losu z siebie zrobiłam, teraz mi wstyd, potrzebowałam pół roku aby dojść do siebie i stwierdzić że żadnej tragedii nie ma. Obarczyłam chłopaka poczuciem winy że mnie zostawił. Teraz wiem że pewnych rzeczy nie da się przyśpieszyć ani przeskoczyć i bez względu na to ile ma się lat trzeba do wszystkiego podejść z dystansem i luzem - dać możliwość działania Panu Bogu... (23071)| Kuba, lat 23 | data: 16.09.2012, godz: 19:19 |
Drogie samotne damy, wyczuwam u Was nutkę goryczy, malkontenctwa i użalania się nad sobą. Problem jest w głowie; jak się nie czujemy dobrze sami ze sobą to nawet książe Luksemburga zakochany w nas po uszy niewiele nam pomoże. Czuję u Was duże ciśnienie i desperację w stylu: "nikt mnie nie chce, jakaż ja biedna". Radzę przestać szukać i myśleć nad swoją samotnością, znaleźć hobby , rozwijać się, cieszyć się światem i uśmiechać. Wtedy potencjalny kawaler prędzej zwróci na was uwagę. No i nie tragizować i docenić to co się ma. (23070)| .............................. | data: 16.09.2012, godz: 14:46 |
Słyszał ktoś o modlitwie nie do odparcia?
Chodzi o Nowennę Pompejską;-) Na prawdę polecam. Każdy, kto ją omawia wygrywa;-) (23069)| mary | data: 16.09.2012, godz: 11:51 |
do abc
zgadzam się z Toba że są tacy faceci ja tęż chodziłam z takim chodził na pielgrzymki grał w kościele jako organista a na każdy m kroku mnie oszukiwał i kręcił na boku z inna (23068)
Hej Marcin skad jestes? Z jakiego miasta? (23067)| Piotr, lat 27 | data: 15.09.2012, godz: 23:27 |
Do e.
dziękuję za miłe słowa, choć ja nic nadzwyczajnego nie napisałem
sądzę, że nie ma co się przejmować jakimiś takimi sytuacjami, jak ta, którą opisała abc
wszystko to są takie błahostki, z których będziemy się za chwilę śmiać, nawet jeśli dziś smutno nam w samotny wieczór
zaleciłem spacer, bo gdy się przejdziemy, poruszamy, uśmiechniemy do kogoś czy choćby wymienimy uprzejmościami, to okazuje się, że tak naprawdę mamy za co dziękować
a jeśli niejako przy okazji będziemy mieli niezłą fryzurę, to cóż to szkodzi (23066)| zuzza | data: 15.09.2012, godz: 23:10 |
Do abc
I skąd ja to znam? dokładnie albo maminsynki, albo skąpcy. Mam podobnie i podobne odczucia. U mnie zawsze problem stanowią jeszcze moje studia (zbyt ambitne) albo odległosc, bo gdzie indziej studiuje ok 230 km od domu, i tam problem stanowi u facetów, skąd pochodzę, a jak jestem w domu czy na wakacjach to odleglosc do miasta gdzie chodze na studia. Wiec dopóki się nie ustatkuje, problem tkwi w tym, a jak już się ustatkuje to znajdzie sie pewnie inny. (23065)
do Piotr lat 27
Jaki sympatyczny wpis:) uśmiechnęłam się, gdy go przeczytałam:) fajnie, że są jeszcze tacy chłopacy jak Ty. Pozdrawiam:) (23064)| Marcin do abc | data: 15.09.2012, godz: 22:15 |
Niestety dziś w kontaktach damsko-męskich nierzadko prym wiodą kasa i wygląd. Ale tak patrzę u siebie na wsi i widzę że sporo takich co kasy ani wyglądu nie mają już dawno pozakładało rodziny a więc... (23063)| Piotr, lat 27 | data: 15.09.2012, godz: 20:05 |
do abc
szkoda, że dopiero teraz piszesz, bo może na źródełku znalazłby się jakiś facet, który jeszcze by się wyrobił i umówił się z Tobą na jakieś wyjście dzisiaj
w każdym razie się nie przejmuj i odpocznij w niedzielę z nową fryzurą, a może przejdziesz się na jakiś spacer i spotkasz sympatycznego księcia? (23062)| Anna | data: 15.09.2012, godz: 19:16 |
Łukasz, poszukaj stomatologa, który ma umowę z NFZ i nie będziesz za przednie zęby płacił. Tylko na wypełnienie światłoutwardzalne nie licz, tego NFZ nie refunduje. Zawsze można też poszukać tańszego stomatologa. (23061)| abc | data: 15.09.2012, godz: 16:33 |
a tak swoją drogą to ja już nie wiem czego tak naprawdę oczekują faceci od dziewczyn, czy to oni mają takie duże wymagania czy to ja zbyt dużo wymagam. Czy naprawdę istnieje jeszcze miłość, czy liczy się człowiek i jego wartość czy tylko kasa i wyrachowanie. Wychowałam się na wsi w wielodzietnej (jest nas 6 -stka) (katolickiej) rodzinie prawie wszyscy jesteśmy po studiach, wszyscy pracujemy, owszem nie jestem bogata, nie mam majątku ale mam pracę, chcę pracować do czegoś w życiu dążyć, mieć jakieś wspólne cele, jetem pracowita, wiem co to znaczy życie, wydaje mi się jestem ułożoną, dobrą i wrażliwą dziewczyną do ludzi i do Boga - a jednak nic, spotykam albo skąpców, albo maminsynków, ręce opadają i jak tu zbudować rodzinę opartą na solidnych fundamentach... (23060)| abc | data: 15.09.2012, godz: 15:39 |
co myślicie o takiej sytuacji. W czwartek przyszła do mnie koleżanka z pracy i zapytała czy nie poszłabym z jej kuzynem na wesele bo jego koleżanka z którą miał iść się rozchorowała i miał iść sam i czy ja bym z nim nie poszła. Mimo że to wesele miało być dziś to zgodziłam się bo miałam w co się ubrać itp. Zamówiłam wizytę u fryzjera. W czwartek on napisał że mama go w to wszytko wkręciła, że jest mu głupio. Napisałam że skoro tak to nie było tematu. po czym on odpisał że w sumie to bym go wybawiła z opresji i że mnie zaprasza. Umówiliśmy się że spotkamy się w piątek wieczorem. Przyjechał dogadaliśmy szczegóły. Dodam że ja mam 31 a on 27 lat ale myślę że nie wyglądam na tyle ile mam. W sobotę rano tj. dzisiaj dostaję smsa że on nie idzie na to wesele że ma wyjazd na weekend z kumplami i że mnie przeprasza zapytał czy przypadkiem nie byłam jeszcze u fryzjera? fajnie prawda. Dodam że miałam bardzo dużo obowiązków w sobotę, tak się złożyło że w piątek miałam wolne i zrobiłam wszytko ale kosztowało mnie to bardzo dużo wysiłku. On nie potrafił nawet zadzwonić i powiedzieć prosto w oczy tylko tak kłamać że nie idzie na wesele a to wesele u rodziny. Na piersiach krzyżyk na ręku obrączka - różaniec. (23059)| Marcin | data: 15.09.2012, godz: 12:09 |
Kolejny weekend znów leci a ja się zastanawiam dziś co dalej robić, jaką drogę życia obrać...Wielu z nas godzi się na bylejakość,niespełnienie,samotność,poddajemy się torowi życia i ucieka ono nam przez palce.Ja tak nie chcę.... (23058)| Artur "Artii" Wnęk, lat 37 | data: 15.09.2012, godz: 10:35 |
(Prz 8, 17-21. 34-35)
Czytanie z Ksiegi Przyslów.
To mówi Madrosc Boza: "Tych kocham, którzy mnie kochaja, znajdzie mnie ten, kto mnie szuka. Bogactwo jest ze mna i slawa, wspaniale dobra i prawosc; mój owoc cenniejszy nad zloto, a plony nad srebro najczystsze. Droga prawosci ja krocze, sciezkami sprawiedliwosci, by przyjaciól obsypac bogactwem i napelnic ich skarbce. Blogoslawiony ten, kto mnie slucha, kto co dzien czeka u drzwi moich, by czuwac u progu mej bramy, bo kto mnie znajdzie, ten znajdzie zycie i uzyska laske u Pana." Oto slowo Boze
(23057)
Bo gory moga ustapic i pagorki sie zachwiac, ale milosc moja nie odstapi od ciebie i nie zachwieje sie moje przymierze pokoju, mowi Pan, ktory ma litosc nad toba. Iz.54.10
(23056)| Mary1020, lat 34 | data: 15.09.2012, godz: 10:00 |
Marcin....dołączam się do modlitwy. Miłego dnia. Szczęść BOŻE :) (23055)| dgb | data: 15.09.2012, godz: 01:31 |
do ona 23 lata w tym wieku to jeszce masz mase mozliwosci i czasu , byc moze juz samotnosc zaczyna Cie bolec ale jeszcze nie musisz sie obawiac , strach ze nie uda sie ulozyc sobie zycia tak naprawde przychodzi tuz przed trzydziestka , wtedy dopiero bol samotnosci zaczyna byc straszny gdy znajomi i wszyscy wokol juz kogos maja a ty ciagle sama/sam . Beata dobrze pisze - wszystko moze sie jeszcze zdarzyc i pewnie sie zdarzy prawdopodobnie wtedy kiedy nie bedziesz sie tego spodziewac . (23054)
Cześć
Nie mogę spać bo boli mnie ząb raz mnie boli mniej, raz mnie boli mniej a innym razem nie boli mnie . Jedynie co lekarz mi powiedział to to, że jak będzie mnie bolało bym wziął lek ale ja mam dość brać leków i muszę wytrzymać ból. Ostatnio na wizycie powiedziałem , że mnie boli raz więcej raz mniej i nadal karze mnie czekać, ale jak można czekać jak mnie boli. A ostatnio lekarz powiedział, że jak nie przestanie boleć to albo będzie leczenie kanałowe za sumę 400 zł + wypełnienie albo usunąć ząb a mnie nie stać by zapłacić za leczenie 400 zł i pozostaje mnie go usunąć. Ale ja zawsze byłem uparty i z jednej strony nie zapłacę bo nie mam z czego a z drugiej strony nie usunę bo ten ząb jest dobry i muszę trwać w bólu a raczej muszę wytrzymać ból. A ostatnio za leczenie zapłaciłem 120 zł a lekarz też zaczął wyliczać, że drugi ząb na przedzie będzie mnie kosztował 120 zl tylko dlaczego mam płacić za przedni ząb 120 zł jak to powinno być darmowo tym bardziej, że jestem ubezpieczony. A jeszcze inny ząb też będzie mnie kosztował 120 zł i skąd na to wziąć czy mam następną pożyczkę zaciągnąć. Jednak muszę okazać się twardy i wytrzymać ból. Idę spać może uda mnie się z bólem usnąć.
Pozdrawiam
Łukasz (23053)
Musimy sie Panie "X" lepiej rozumiec i zrozumiec. Malo o Tobie wiem, nie wiem co w Tobie gra. Masz pewnie z 50 wiosen i kawal zycia przezyles, tez Cie pewnie poranili. Widze takie tendencje, mocno poranieni graja na innych falach. Najgorzej jest dzialac emocjonalnie i wyciagac mylne wnioski. No problem! :) Przepraszam Cie i prosze o przebaczenie, wyrazilem sie o Tobie wyniosle, problem w tym, nie rozszyfrowalem Twojego serca, wnetrza.
To piekne:
www.youtube.com/watch?v=TgJ18qXnLYQ
(23052)| jacek42 | data: 14.09.2012, godz: 21:23 |
do x
Obcowanie wasze mając poczciwe między poganami,
aby zamiast tego, w czym was pomawiają jako
złoczyńców, dobrym się uczynkom waszym
przypatrując, chwalili Boga w dzień nawiedzenia. Boć
to jest łaska, jeśli ktoś dla sumienia Bożego ponosi
frasunki, cierpiąc niewinnie.1 Piotra2;12,19
Mogą o nas źle mówić i obmawiać nas, lecz wszyscy,
którzy nas znają, którzy mają z nami bliższy kontakt,
powinni z własnego doświadczenia wiedzieć, iż
pozostajemy wierni zasadzie, że wszelkie nasze wysiłki
mają na celu, by zarówno słowa naszych ust, jak i
rozmyślania naszego serca oraz nasz sposób
postępowania w życiu podobały się Panu, przyczyniały
się do czci Jego imienia i Jego sprawy oraz aby przez
Chrystusa mógł być wielbiony Bóg, któremu na zawsze
należy się chwała i Królestwo. (23051)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |