Na 4 tys użytkowników poszukujących męża/żony w serwisie dla-samotnych nie ma żadnego odważnego który umiałby pójść do kancelarii parafialnej i zamówić msze w tej intencji sprawowanej w swojej miejscowości po czym ogłosić to na stronie. Nikt tego za Was nie zrobi... a czas biegnie szybko... Odwagi! (23080)| jacek42 | data: 17.09.2012, godz: 16:23 |
Jan. 19:25-27
25. A stały pod krzyżem Jezusa matka jego i siostra matki jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.
26. A gdy Jezus ujrzał matkę i ucznia, którego miłował, stojącego przy niej, rzekł do matki: Niewiasto, oto syn twój!
27. Potem rzekł do ucznia: Oto matka twoja! I od owej godziny wziął ją ów uczeń do siebie.
Łuk. 2:46-52
46. A po trzech dniach znaleźli go w świątyni, siedzącego wpośród nauczycieli, słuchającego i pytającego ich.
47. A zdumiewali się wszyscy, którzy go słuchali, nad jego rozumem i odpowiedziami.
48. I ujrzawszy go, zdziwili się. I rzekła do niego matka jego: Synu, cóżeś nam to uczynił? Oto ojciec twój i ja bolejąc szukaliśmy ciebie.
49. I rzekł do nich: Czemu mnie szukaliście? Czyż nie wiecie, że w tym, co jest Ojca mego, Ja być muszę?
50. Lecz oni nie rozumieli tego słowa, które im mówił.
51. I poszedł z nimi, i przyszedł do Nazaretu, i był im uległy. A matka jego zachowywała wszystkie te słowa w sercu swoim.
52. Jezusowi zaś przybywało mądrości i wzrostu oraz łaski u Boga i u ludzi,
(23079)| jacek42 | data: 17.09.2012, godz: 15:56 |
Rzym. 1:23-25
23. I zamienili chwałę nieśmiertelnego Boga na obrazy przedstawiające śmiertelnego człowieka, a nawet ptaki, czworonożne zwierzęta i płazy;
24. Dlatego też wydał ich Bóg na łup pożądliwości ich serc ku nieczystości, aby bezcześcili ciała swoje między sobą,
25. Ponieważ zamienili Boga prawdziwego na fałszywego i oddawali cześć, i służyli stworzeniu zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.
Gal. 5:20-26
20. Bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo,
21. Zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne; o tych zapowiadam wam, jak już przedtem zapowiedziałem, że ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą,
22. Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność,
23. Łagodność, wstrzemięźliwość. Przeciwko takim nie ma zakonu.
24. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje wraz z namiętnościami i żądzami.
25. Jeśli według Ducha żyjemy, według Ducha też postępujemy.
26. Nie bądźmy chciwi próżnej chwały, jedni drugich drażniąc, jedni drugim zazdroszcząc.
(23078)
Szkoda ze nie Żywiec ;) (23077)| Marcin do wszystkich | data: 17.09.2012, godz: 14:21 |
Widze ze fala krytyki plci meskiej zalala Zrodelko.Ale czy cos ona konstruktywnego wnosi?Niestety od tego faceci sie nie zmienia.Zamiast tego moze wiecej zyczliwosci w kontaktach ktora przelamie lody... (23076)| X | data: 17.09.2012, godz: 12:49 |
Kuba
Jak tu się czuć dobrze z samym sobą, skoro wokół-gdzie się nie obejrzeć-wszechpanujący kult brzydoty?Gdzie tylko sama ohyda, same świństwa, deformacje, ułomności...Gdzie coraz więcej zboczeńców, dewiantów, których widokiem epatują nas z ekranu telewizora, bo myślą, że normalnego, zdrowego człowieka, da się z tym oswoić?
Nie da się, bo zło, brzydota, brud już zawsze kojarzyć się będą jedynie z moralnym bagnem, w jakim tkwią także ci, którzy-zgodnie z polityczną(ideologiczną)poprawnością-podają to ludziom...
Nawet wczoraj, kiedy pokazywali materiał z dożynek w Spale, to tylko wspomnieli coś o najpiękniejszym wieńcu dożynkowym, ale tylko przez chwilę można było go zobaczyć i to nie całego, bo jego górnej cześci(niewielkiej) nie było widać...To znaczy było, ale tylko przez ułamek sekundy, tak że chyba prawie nikt nie wie, co tam było...?Jeżeli był to najpiękniejszy wieniec, to dlaczego pokazano go tak byle jak, przez chwilkę jedynie i nie całego..?
Ciekawe, co tam-na samej górze-było?Na pewno coś, co kojarzy się z pięknem, z jakąś wyjątkowością, to pewne, ale chyba nie tylko o to chodziło...? (23075)
"Jest tyle drog prowadzacych do Boga, ilu jest ludzi szukajacych Go. Wsrod nich sa jednak i tacy, ktorzy otrzymali specjalny dar, powolanie wytyczania drog innym. Wielkie szkoly duchowosci, ktore zapoczatkowali mistycy i swieci, sa szlakami prowadzacymi do Pana. Kazdy z nas powinien jednak odnalezc wlasna, mala sciezke, ktora - choc miesci sie na wytyczonym przez swietym szlaku - naznaczona jest jednak osobistym poszukiwaniem i osobistym doswiadczeniem". Jozef Augustyn SJ
(23074)
do abc
niektórzy dojrzewają wieku 25 inni 30 a inni 35 lat...z tego co napisałaś to ten 27 latek jeszcze nie myśli o rodzinie widocznie dobrze mu teraz tak jak jest...niedawno też byłem na weselu i niestety poszedłem sam...myślałem że może będzie ktoś wolny w podobnym wieku do mojego...nie udało się...rozglądam się ,modle się o wspaniałą dziewczynę,innego wyjścia nie widzę....bo podobno na wszystko przychodzi pora ;) Pozdrawiam :) (23073)| Marcin do Majka,lat 28 | data: 16.09.2012, godz: 21:40 |
45 km od Rzeszowa w strone Bieszczad:) (23072)| abc | data: 16.09.2012, godz: 21:28 |
do Kuba lat 23
masz rację, po ostatnim związku, z perspektywy czasu wiem że taką właśnie ofiarę losu z siebie zrobiłam, teraz mi wstyd, potrzebowałam pół roku aby dojść do siebie i stwierdzić że żadnej tragedii nie ma. Obarczyłam chłopaka poczuciem winy że mnie zostawił. Teraz wiem że pewnych rzeczy nie da się przyśpieszyć ani przeskoczyć i bez względu na to ile ma się lat trzeba do wszystkiego podejść z dystansem i luzem - dać możliwość działania Panu Bogu... (23071)| Kuba, lat 23 | data: 16.09.2012, godz: 19:19 |
Drogie samotne damy, wyczuwam u Was nutkę goryczy, malkontenctwa i użalania się nad sobą. Problem jest w głowie; jak się nie czujemy dobrze sami ze sobą to nawet książe Luksemburga zakochany w nas po uszy niewiele nam pomoże. Czuję u Was duże ciśnienie i desperację w stylu: "nikt mnie nie chce, jakaż ja biedna". Radzę przestać szukać i myśleć nad swoją samotnością, znaleźć hobby , rozwijać się, cieszyć się światem i uśmiechać. Wtedy potencjalny kawaler prędzej zwróci na was uwagę. No i nie tragizować i docenić to co się ma. (23070)| .............................. | data: 16.09.2012, godz: 14:46 |
Słyszał ktoś o modlitwie nie do odparcia?
Chodzi o Nowennę Pompejską;-) Na prawdę polecam. Każdy, kto ją omawia wygrywa;-) (23069)| mary | data: 16.09.2012, godz: 11:51 |
do abc
zgadzam się z Toba że są tacy faceci ja tęż chodziłam z takim chodził na pielgrzymki grał w kościele jako organista a na każdy m kroku mnie oszukiwał i kręcił na boku z inna (23068)
Hej Marcin skad jestes? Z jakiego miasta? (23067)| Piotr, lat 27 | data: 15.09.2012, godz: 23:27 |
Do e.
dziękuję za miłe słowa, choć ja nic nadzwyczajnego nie napisałem
sądzę, że nie ma co się przejmować jakimiś takimi sytuacjami, jak ta, którą opisała abc
wszystko to są takie błahostki, z których będziemy się za chwilę śmiać, nawet jeśli dziś smutno nam w samotny wieczór
zaleciłem spacer, bo gdy się przejdziemy, poruszamy, uśmiechniemy do kogoś czy choćby wymienimy uprzejmościami, to okazuje się, że tak naprawdę mamy za co dziękować
a jeśli niejako przy okazji będziemy mieli niezłą fryzurę, to cóż to szkodzi (23066)| zuzza | data: 15.09.2012, godz: 23:10 |
Do abc
I skąd ja to znam? dokładnie albo maminsynki, albo skąpcy. Mam podobnie i podobne odczucia. U mnie zawsze problem stanowią jeszcze moje studia (zbyt ambitne) albo odległosc, bo gdzie indziej studiuje ok 230 km od domu, i tam problem stanowi u facetów, skąd pochodzę, a jak jestem w domu czy na wakacjach to odleglosc do miasta gdzie chodze na studia. Wiec dopóki się nie ustatkuje, problem tkwi w tym, a jak już się ustatkuje to znajdzie sie pewnie inny. (23065)
do Piotr lat 27
Jaki sympatyczny wpis:) uśmiechnęłam się, gdy go przeczytałam:) fajnie, że są jeszcze tacy chłopacy jak Ty. Pozdrawiam:) (23064)| Marcin do abc | data: 15.09.2012, godz: 22:15 |
Niestety dziś w kontaktach damsko-męskich nierzadko prym wiodą kasa i wygląd. Ale tak patrzę u siebie na wsi i widzę że sporo takich co kasy ani wyglądu nie mają już dawno pozakładało rodziny a więc... (23063)| Piotr, lat 27 | data: 15.09.2012, godz: 20:05 |
do abc
szkoda, że dopiero teraz piszesz, bo może na źródełku znalazłby się jakiś facet, który jeszcze by się wyrobił i umówił się z Tobą na jakieś wyjście dzisiaj
w każdym razie się nie przejmuj i odpocznij w niedzielę z nową fryzurą, a może przejdziesz się na jakiś spacer i spotkasz sympatycznego księcia? (23062)| Anna | data: 15.09.2012, godz: 19:16 |
Łukasz, poszukaj stomatologa, który ma umowę z NFZ i nie będziesz za przednie zęby płacił. Tylko na wypełnienie światłoutwardzalne nie licz, tego NFZ nie refunduje. Zawsze można też poszukać tańszego stomatologa. (23061)| abc | data: 15.09.2012, godz: 16:33 |
a tak swoją drogą to ja już nie wiem czego tak naprawdę oczekują faceci od dziewczyn, czy to oni mają takie duże wymagania czy to ja zbyt dużo wymagam. Czy naprawdę istnieje jeszcze miłość, czy liczy się człowiek i jego wartość czy tylko kasa i wyrachowanie. Wychowałam się na wsi w wielodzietnej (jest nas 6 -stka) (katolickiej) rodzinie prawie wszyscy jesteśmy po studiach, wszyscy pracujemy, owszem nie jestem bogata, nie mam majątku ale mam pracę, chcę pracować do czegoś w życiu dążyć, mieć jakieś wspólne cele, jetem pracowita, wiem co to znaczy życie, wydaje mi się jestem ułożoną, dobrą i wrażliwą dziewczyną do ludzi i do Boga - a jednak nic, spotykam albo skąpców, albo maminsynków, ręce opadają i jak tu zbudować rodzinę opartą na solidnych fundamentach... (23060)| abc | data: 15.09.2012, godz: 15:39 |
co myślicie o takiej sytuacji. W czwartek przyszła do mnie koleżanka z pracy i zapytała czy nie poszłabym z jej kuzynem na wesele bo jego koleżanka z którą miał iść się rozchorowała i miał iść sam i czy ja bym z nim nie poszła. Mimo że to wesele miało być dziś to zgodziłam się bo miałam w co się ubrać itp. Zamówiłam wizytę u fryzjera. W czwartek on napisał że mama go w to wszytko wkręciła, że jest mu głupio. Napisałam że skoro tak to nie było tematu. po czym on odpisał że w sumie to bym go wybawiła z opresji i że mnie zaprasza. Umówiliśmy się że spotkamy się w piątek wieczorem. Przyjechał dogadaliśmy szczegóły. Dodam że ja mam 31 a on 27 lat ale myślę że nie wyglądam na tyle ile mam. W sobotę rano tj. dzisiaj dostaję smsa że on nie idzie na to wesele że ma wyjazd na weekend z kumplami i że mnie przeprasza zapytał czy przypadkiem nie byłam jeszcze u fryzjera? fajnie prawda. Dodam że miałam bardzo dużo obowiązków w sobotę, tak się złożyło że w piątek miałam wolne i zrobiłam wszytko ale kosztowało mnie to bardzo dużo wysiłku. On nie potrafił nawet zadzwonić i powiedzieć prosto w oczy tylko tak kłamać że nie idzie na wesele a to wesele u rodziny. Na piersiach krzyżyk na ręku obrączka - różaniec. (23059)| Marcin | data: 15.09.2012, godz: 12:09 |
Kolejny weekend znów leci a ja się zastanawiam dziś co dalej robić, jaką drogę życia obrać...Wielu z nas godzi się na bylejakość,niespełnienie,samotność,poddajemy się torowi życia i ucieka ono nam przez palce.Ja tak nie chcę.... (23058)| Artur "Artii" Wnęk, lat 37 | data: 15.09.2012, godz: 10:35 |
(Prz 8, 17-21. 34-35)
Czytanie z Ksiegi Przyslów.
To mówi Madrosc Boza: "Tych kocham, którzy mnie kochaja, znajdzie mnie ten, kto mnie szuka. Bogactwo jest ze mna i slawa, wspaniale dobra i prawosc; mój owoc cenniejszy nad zloto, a plony nad srebro najczystsze. Droga prawosci ja krocze, sciezkami sprawiedliwosci, by przyjaciól obsypac bogactwem i napelnic ich skarbce. Blogoslawiony ten, kto mnie slucha, kto co dzien czeka u drzwi moich, by czuwac u progu mej bramy, bo kto mnie znajdzie, ten znajdzie zycie i uzyska laske u Pana." Oto slowo Boze
(23057)
Bo gory moga ustapic i pagorki sie zachwiac, ale milosc moja nie odstapi od ciebie i nie zachwieje sie moje przymierze pokoju, mowi Pan, ktory ma litosc nad toba. Iz.54.10
(23056)| Mary1020, lat 34 | data: 15.09.2012, godz: 10:00 |
Marcin....dołączam się do modlitwy. Miłego dnia. Szczęść BOŻE :) (23055)| dgb | data: 15.09.2012, godz: 01:31 |
do ona 23 lata w tym wieku to jeszce masz mase mozliwosci i czasu , byc moze juz samotnosc zaczyna Cie bolec ale jeszcze nie musisz sie obawiac , strach ze nie uda sie ulozyc sobie zycia tak naprawde przychodzi tuz przed trzydziestka , wtedy dopiero bol samotnosci zaczyna byc straszny gdy znajomi i wszyscy wokol juz kogos maja a ty ciagle sama/sam . Beata dobrze pisze - wszystko moze sie jeszcze zdarzyc i pewnie sie zdarzy prawdopodobnie wtedy kiedy nie bedziesz sie tego spodziewac . (23054)
Cześć
Nie mogę spać bo boli mnie ząb raz mnie boli mniej, raz mnie boli mniej a innym razem nie boli mnie . Jedynie co lekarz mi powiedział to to, że jak będzie mnie bolało bym wziął lek ale ja mam dość brać leków i muszę wytrzymać ból. Ostatnio na wizycie powiedziałem , że mnie boli raz więcej raz mniej i nadal karze mnie czekać, ale jak można czekać jak mnie boli. A ostatnio lekarz powiedział, że jak nie przestanie boleć to albo będzie leczenie kanałowe za sumę 400 zł + wypełnienie albo usunąć ząb a mnie nie stać by zapłacić za leczenie 400 zł i pozostaje mnie go usunąć. Ale ja zawsze byłem uparty i z jednej strony nie zapłacę bo nie mam z czego a z drugiej strony nie usunę bo ten ząb jest dobry i muszę trwać w bólu a raczej muszę wytrzymać ból. A ostatnio za leczenie zapłaciłem 120 zł a lekarz też zaczął wyliczać, że drugi ząb na przedzie będzie mnie kosztował 120 zl tylko dlaczego mam płacić za przedni ząb 120 zł jak to powinno być darmowo tym bardziej, że jestem ubezpieczony. A jeszcze inny ząb też będzie mnie kosztował 120 zł i skąd na to wziąć czy mam następną pożyczkę zaciągnąć. Jednak muszę okazać się twardy i wytrzymać ból. Idę spać może uda mnie się z bólem usnąć.
Pozdrawiam
Łukasz (23053)
Musimy sie Panie "X" lepiej rozumiec i zrozumiec. Malo o Tobie wiem, nie wiem co w Tobie gra. Masz pewnie z 50 wiosen i kawal zycia przezyles, tez Cie pewnie poranili. Widze takie tendencje, mocno poranieni graja na innych falach. Najgorzej jest dzialac emocjonalnie i wyciagac mylne wnioski. No problem! :) Przepraszam Cie i prosze o przebaczenie, wyrazilem sie o Tobie wyniosle, problem w tym, nie rozszyfrowalem Twojego serca, wnetrza.
To piekne:
www.youtube.com/watch?v=TgJ18qXnLYQ
(23052)| jacek42 | data: 14.09.2012, godz: 21:23 |
do x
Obcowanie wasze mając poczciwe między poganami,
aby zamiast tego, w czym was pomawiają jako
złoczyńców, dobrym się uczynkom waszym
przypatrując, chwalili Boga w dzień nawiedzenia. Boć
to jest łaska, jeśli ktoś dla sumienia Bożego ponosi
frasunki, cierpiąc niewinnie.1 Piotra2;12,19
Mogą o nas źle mówić i obmawiać nas, lecz wszyscy,
którzy nas znają, którzy mają z nami bliższy kontakt,
powinni z własnego doświadczenia wiedzieć, iż
pozostajemy wierni zasadzie, że wszelkie nasze wysiłki
mają na celu, by zarówno słowa naszych ust, jak i
rozmyślania naszego serca oraz nasz sposób
postępowania w życiu podobały się Panu, przyczyniały
się do czci Jego imienia i Jego sprawy oraz aby przez
Chrystusa mógł być wielbiony Bóg, któremu na zawsze
należy się chwała i Królestwo. (23051)| jacek42 | data: 14.09.2012, godz: 21:18 |
Do X
Nie wiecie, iż przyjaźń świata jest nieprzyjaźnią Bożą?
Przetoż, ktobykolwiek chciał być przyjacielem tego
świata, staje się nieprzyjacielem Bożym. Jak 4:4
Bóg celowo tak ułożył sprawy, aby Jego lud musiał
dokonywać wyboru pomiędzy przyjaźnią i
społecznością z Bogiem, a przyjaźnią i społecznością
ze światem, ponieważ rzeczy, które miłuje Pan, nie
podobają się światu, zaś rzeczy, które miłuje świat - złe
uczynki, złe myśli, złe mowy - są obrzydliwością w
oczach Pańskich. Ci, którzy miłują je i czynią, tracą z
Nim społeczność - nie posiadają Jego ducha. "A jeśli
ktoś ducha Chrystusowego nie ma, ten nie jest Jego". (23050)| Beata | data: 14.09.2012, godz: 19:37 |
ona 23
widocznie ten najfajniejszy z jakis powodów jeszcze sie nie ujawnił ;] Moze jest za granicą.. może cięzko się uczy lub pracuje..
a ci fajni których spotykasz.. czy faktycznie fajni? może nie dla Ciebie.. Na dobrego faceta trzeba cierpliwie poczekać. :) Ciebie pewnie też ktoś szuka.. wypatruje w kinie i nic.. bo Ty chodzisz do innego..!
tak to jest, musi byc ten czas..ku sobie.. troszke przeznaczenia, troszkę szczęścia i własnej inicjatywy. Ale nadal rozwijaj sie, bo umiejętność współżycia w grupie i nawiązywania kontaktów to tez sztuka, może masz teraz czas na znajomości przyjaciół.. a dopiero potem przyjdzie czas na miłość. Wszystko się może jeszcze ZDARZYĆ. To nie są mrzonki :)
(23049)| X | data: 14.09.2012, godz: 18:54 |
Jacek,lat 42
O, przepraszam, bo-jak widzę-poczułeś się dotknięty, jakoś szczególnie..."ukłuty,"a to boli...Cóż, wszędzie trafiają się osoby o nieco innej wrażliwości od tej, jaką prezentują pozostali...Czasem jest ona wyjątkowo specyficzna, czasem nawet-jak by to ująć?-może:"przesadnie brzmiąca..."
Wiem coś o tym, bo sam jestem człowiekiem nadmiernie wrażliwym, który ogromnie boleje nad tym, iż ta jego delikatność, czułość(w sensie reakcji na bodźce-słowa, obrazy), czyli wrażliwość właśnie, nie jest szanowana;że nie jest brana pod uwagę, że nikt, ale to zupełnie, z nią się nie liczy...
Taki przykład:jest godzina 19.30, oglądam sobie Wiadomości, jedząc jednocześnie kolację.W pewnej chwili widzę ludzi, którzy-z dyndającymi się kikutami rąk-biegają po bieżni stadionu...Powiem szczerze:w tej chwili zbiera mi się na wymioty i kończę kolację, bo-no, nie mogę dalej jeść-tak jestem wrażliwy..
Jakże ja dziwię się tym ludziom, że pokazują te okaleczone kończyny, te ich resztki...Ja nie mógłbym tego pokazywać, wiedząc, że cały świat na to patrzy..Gdybym nie miał ręki, to założyłbym protezę, nasunął jakiś rękaw, założył rękawiczkę i dopiero się pokazał-nawet sąsiadom, tylko tak...Bo po co epatować, po co wzbudzać zdumienie, niesmak, a co wrażliwszych narażać na traumy wieczne..?
Dziwię się też tym, ktorzy to pokazują, w telewizji, na przykład...Przecież oni, ukazując tego typu kalectwo, tak naprawdę to poniżają te osoby, mają je za nic, bo przecież szybko o nich zapomną, a w ludzkiej pamięci utrwalą się jako jeszcze większe dziwadła, od których, np.na ulicy, bedą cześciej odwracać wzrok... (23048)| Marcin do Mery lat 34 | data: 14.09.2012, godz: 17:33 |
W takiej sytuacji to pozostaje leczenie+modlitwa o uzdrowienie. Pozdrawiam:) (23047)| X | data: 14.09.2012, godz: 12:54 |
chwila
Lepiej już oglądać tę telewizję niż iść do kina...W życiu nie byłem w kinie..I dobrze, bo możliwe, że zaszkodziłoby mi to, i to do tego stopnia, że mógłbym "wyjść z siebie,"że mógłbym już samego siebie nie poznać...
Niedawno przecież, kilku muzułmanów poszło do kina i co z tego wynikło?A to, że cały świat muzułmański-od Pakistanu po Maroko-zawrzał, zginęło kilka osób, a potem było coraz gorzej-i jest, i nie wiadomo, jak to się skończy?Wciąż-coraz to kolejne-amerykańskie samoloty myśliwskie, okręty wojenne startują, jakby wychodziły w bój...A wszystko z powodu filmu, wyświetlanego w kinie...Nigdy nie pójdę do kina, o nie...
Zresztą nie tylko Amerykanie, ale cały świat patrzy teraz w taki sposób, że..jedno oko na Maroko, a drugie, już nie na Kaukaz, a na Pakistan...Jakże szersza perspektywa, rozleglejszy widok...!
I jak tu nie wierzyć w słowa, że sztuka-w tym wypadku film-poszerza horyzonty... (23046)| chwila | data: 14.09.2012, godz: 12:42 |
X
W szkołach są oceny, ale przeważnie i tak dzieli się uczniów na dwie grupy najlepszych i najgorszych. A tu może jest podział na najlepszych i takich, którzy...ale czy Tobie ktoś bronił trenować i strać się być najlepszym, żeby wziąc udział w Igrzyskach?
Bo mi się wydaje, że tylko tenujesz siedzienie przed telewizorem i narzekanie, że ktoś ci cos uniemożliwia, bo jesteś średni
To sponsoruj albo znajdź sponsora dla średnich dogadaj się w MKOI i zaraz ci zrobią igrzyska (23045)| ona, lat 23 | data: 14.09.2012, godz: 11:12 |
Beata,
A co jesli ktos wychodzi z domu i nic :p
Zapisalam sie na basen, gram w tenisa, dorabiam sobie jako hostessa. Ale ci fajni faceci chyba mnie lukiem omijaja, bo jakos nie moge na zadnego natrafic:p (23044)| Beata | data: 14.09.2012, godz: 10:27 |
och X
dobrze że to napisałeś..czytając Twoje posty od dawna widze ze masz w sobie pewien potencjał..zdolność postrzegania i masz potrzebną fascynacje do tego, czego pragniesz. Nawet zazdroszczę Ci (pozytywnie) ale.. czy już wszystko stracone? to ze nie jestes najlepszy nie znaczy ze nie masz szansy, Zawsze są mistrzowie i wice i zawodnicy... żeby była rywalizacja muszą być ci słabsi.. a którzy też moga dojść wysoko..
Jeśli bedziesz probował.. przypominał się i pokazał jak bardzo sie starasz.. ktoś da Ci szansę. Oczywiscie wymaga to treningu, przygotowań, ale.. kto prze do przodu bez względu na przeszkody..osiągnie.. Powróćmy do ocalonej z piekła.. marzyła od dziecka.. miala wiele przeszkód.. a jednak..doszła.. polecam przeczytaj. Oczywiście nie wszystko jest godne naśladowania, chodzi o "cel" sam w sobie, dążenie.. Ty nie musisz isć przez bagno ... mozesz pójść normalną drogą tylko wierzyć i dążyć, jeśli Bóg widzi w tym Twoj rozwój, to nie na darmo daje Ci pragnienia. Może zacznij od czegoś małego.. a spotkasz kogoś, kto Ci dalej wskaże..Nie czuj się "załatwiony" bo ciągle jeszcze masz szansę. (23043)| Mary1020, lat 34 | data: 14.09.2012, godz: 08:37 |
Marcinie...taka wiadomość bardzo często budzi strach, przerażenie, może bunt. I w osobie chorej i wśród jej bliskich. Myślę, że choremu potrzebne jest wtedy przede wszystkim wsparcie psychiczne. Trzeba przytulić, porozmawiać. O wszystkim o czym ta osoba chce. Nie unikać tematu choroby, jeżeli ten ktoś chce o niej rozmawiać. Czasem jest tak, że osoba chora potrzebuje rozmowy o chorobie, o śmierci, a jej otoczenie ucieka przed tym tematem. Nie wmawiać na siłę, że na pewno wyzdrowieje, jeżeli rokowania są inne. A może rokowania są dobre. Na razie to "tylko" diagnoza. Dawać nadzieję, zachęcać do zaufania BOGU. Myślę, że dobrze jest zapytać osobę chorą o czym chce porozmawiać. No i zapytać też jakiej jeszcze pomocy potrzebuje. Może np. trzeba pomóc w codziennych obowiązkach, pojechać z tym kimś na badania, chemioterapię, naświetlania i.t.p. Oczywiście nie wiem jaka jest osoba o której piszesz. Każdy inaczej przyjmuje wiadomość o chorobie. I czasem też takiej osobie trudno przyjąć pomoc innych. Zwłaszcza jeśli wcześniej tej pomocy nie potrzebowała. Na pewno potrzeba dużo delikatności i wytrwałości. No i sił, zarówno psychicznych jak i fizycznych. I tego Ci życzę :) I zaufania PANU BOGU. Pozdrawiam. Szczęść BOŻE :) (23042)| X | data: 13.09.2012, godz: 23:15 |
Artii
Odniosłeś wrażenie, że pomyślałem o Tobie:"zero?"
Nawet sobie nie wyobrażasz, jaką przykrość sprawiłeś mi tymi słowami..!"Słowami,"bo bo tam jeszcze było coś o jakichś"faszystach"i chyba o...Zapomniałem-nieważne...Mam nadzieję, że kiedyś, przy okazji, przeprosisz mnie za to..Właściwie to mam pewność, iż tak postąpisz, bo jeżeli nie Ty jesteś do tego zdolny, to kto?Ty, który tutaj tak bardzo wyróżniasz się wśród innych-pozytywnie, oczywiście;od którego bije jakaś nadzwyczajna dobroć, wspaniałość, wielkość-prawie że świętość...Od razu to czuje, wiesz, i nie da się tego ukryć, nawet gdybyś próbował...Więc-nie próbuj..
A zerem, to ja się czuję-szczególnie ostatnio...Do tej pory jakoś dawało się z tym żyć, ale obecnie, to już jest coraz trudniej..Dzieje się tak dlatego, ponieważ, w tej chwili, czuję się szczególnie dyskryminowany, odrzucony, pogardzany-tak jakbym był człowiekiem niższej kategorii...No, nie da się ukryć-jedno wielkie zero ze mnie...
Skąd się wzięło?A stąd, że zawsze marzyłem o tym, by uczestniczyć w olimpiadzie-w igrzyskach olimpijskich, ale, niestety, nie mogę...Zawsze pragnąłem oddychać tą atmosferą igrzysk, żyć nią, być tam obecny, uczestniczyć w zawodach;zawsze chciałem-tam,"na miejscu"-chłonąć tę wspaniałą ideę olimpijską, sycić się nią do woli, a nawet do upadłego...I kiedy teraz patrzę, jak ci biedni ludzie-bez rąk, bez nóg, na wózkach inwalidzkich, na noszach-nie, przepraszam, na noszach-to nie-startują na olimpiadzie, konkurują ze sobą, cieszą się ze zwycięstw, to chyba można sobie wyobrazić, co czuję?
Dlaczego, pytam, jestem tak dyskryminowany;dlaczego nie mam takich samych praw, jak inni; dlaczego ja-człowiek w pełni sprawny umysłowo i fizycznie-nie mam szans na udział w olimpiadzie?!Przecież nawet niewidomi mogą, a ja nie...
Dlaczego nie organizuje się olimpiad dla takich ludzi, jak ja, których są miliony, którzy są większością, tzn.takich, którzy nie są aż tak dobrzy, by startować w tej olimpiadzie dla najlepszych sportowców, ale też nie kwalifikują się do olimpiady specjalnej, czyli-paraolimpiady?Dlaczego, skoro tyle mówi się o równości, o tym, by nikogo nie odrzucać, by traktować wszystkich jednakowo itd., nie ma olimpiad dla tych"średnich,"których jest-przypominam-większość...?
Była szansa, by załapać się na paraolimpiadę, ale za późno się o niej dowiedziałem..
W tym roku bowiem zrobiono-wyjątkowo-dodatkowy test, po zdaniu którego można było jechać na paraolimpiadę do Londynu...Chętni zostali zaproszeni do takiej dużej sali, gdzie na pięciu ekranach wyświetlano 5 różnych filmów animowanych(kreskówek-dla dzieci), a na jednym tylko wywiad z żoną prezydenta-nie, niekoniecznie polskiego, bo z obojętnie jakiego kraju świata.
I teraz:osoba, która usiadła przed ekranem, na którym leciał ów wywiad-bez żadnych dodatkowych pytań, wymagań-została zakwalifikowana do kadry i jechała na igrzyska... (23041)| jacek42 | data: 13.09.2012, godz: 21:47 |
Bóg celowo tak ułożył sprawy, aby Jego lud musiał
dokonywać wyboru pomiędzy przyjaźnią i
społecznością z Bogiem, a przyjaźnią i społecznością
ze światem, ponieważ rzeczy, które miłuje Pan, nie
podobają się światu, zaś rzeczy, które miłuje świat - złe
uczynki, złe myśli, złe mowy - są obrzydliwością w
oczach Pańskich. Ci, którzy miłują je i czynią, tracą z
Nim społeczność - nie posiadają Jego ducha. "A jeśli
ktoś ducha Chrystusowego nie ma, ten nie jest Jego"
Nie wiecie, iż przyjaźń świata jest nieprzyjaźnią Bożą?
Przetoż, ktobykolwiek chciał być przyjacielem tego
świata, staje się nieprzyjacielem Bożym. Jak 4;4 (23040)| Marcin | data: 13.09.2012, godz: 17:57 |
U członka mojej rodziny stwierdzono nowotwór nerki typu złośliwego o czym dziś się dowiedziałem.To ktoś z kim wiążą się moje wspomnienia z dzieciństwa.Zastanawiam się jak mu pomóc,co zrobić,nie chce bezradnie patrzeć na to co się stało... (23039)| chwila | data: 13.09.2012, godz: 16:46 |
X
I kto, jak nie Ty "się naogląduje" tv
(23038)| jacek42 | data: 13.09.2012, godz: 15:38 |
DO X!!!
Abyście byli bez nagany i szczerymi dziatkami Bożymi,
nienaganionymi w pośrodku narodu złego i
przewrotnego, między którymi świecicie jako światła na
świecie, zachowując słowa żywota. FILIP.2:15;16
Obowiązkiem każdego dziecka Bożego jest aktywność
w rozsiewaniu Prawdy, sprawianie, by jaśniało jej
światło, utrzymywanie go w czystości i w stanie
ciągłego świecenia. "Czystość i świecenie" (23037)| X | data: 13.09.2012, godz: 12:35 |
Tak się zastanawiam:jeżeli znany profesor, amerykanista Zbigniew Lewicki, mówi publicznie(w TVP), że filmy, jakie są obecnie-i były wcześniej-kręcone w USA na temat zamachów z 11-go września 2001 roku, to tylko komercja, to wypowiedź ta jedynie jego samego kwalifikuje, upoważnia, daje przepustkę do udziału w paraolimpiadzie, czy też-za jednym zamachem-wszystkich tych, którzy słyszeli te słowa, a nie zaprotestowali? (23036)| Beata | data: 13.09.2012, godz: 11:18 |
polecam dobry wzruszający i głębszy film - Łaska i Miłosierdzie- o przebaczeniu dwóch policjantów..i ..
http://www.ekino.tv/film,Laska-i-milosierdzie-The-Grace-Card-2010-Lektor-PL,24890.html
uwaga!
po wejściu na ten link w oknie filmu należy najpierw nacisnąć myszką napis na zielono : player z limitem (standard)
a dopiero potem wybrać -Kliknij aby obejrzeć - czerwona strzałka
a nastepnie powinno ukazać sie /w tym samym oknie / polecenie -Odtwórz- które trzeba wybrać.
Uwaga! moze ale nie musi -ze nagle pojawi sie nowe okno gdzie bedzie informacja wyslij sms aby otrzymać kod, nalezy zamknąc to okienko nie wysylac smsa!! a wrócic do tej głownej strony i tam wybrać strzałke- play
w ten sposob mozna obejrzec ten film za darmo i bez rejestracji! (23035)| Artii do X-a | data: 13.09.2012, godz: 09:54 |
Panie "X" sugerujesz ze jestem wspolwinny wymordowaniu indian amerykanskich? Jak sie czyta Twoje czepianie sie ludzi to kazdy jest jakims zerem, conajmniej na rowni z faszystami. Czlowieku wyluzuj, uspokuj sie! Fobie mozna leczyc. (23034)| Artii, lat 37 | data: 13.09.2012, godz: 09:47 |
"Nie obfitosc wiedzy, ale wewnetrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadowala i nasyca dusze" (sw. Ignacy z Loyoli)
(23033)| chwila | data: 13.09.2012, godz: 08:20 |
Stokrotka, Zagubiona
Ja myślę, że co by nie pisać o/do Zagubionej to ona o tym wie, tylko że zwyczajnie napotkała na swojej drodze na dół i stąd taki nastrój i takie pisanie a teraz potrzebuje właśnie tych ciepłych wpisów o jakich kiedys tu była mowa, chociaż odrobina jak to się określa i napisałam wtedy "do słuchu" jest tu również potrzebna, co wydaje mi się Ty (Stokrotko) połączyłaś wspaniale:)
(23032)
Cześć
Ja teraz bardziej poświęcam czas rodzinie , mamie no i po za tym muszę teraz pomyśleć też o sobie. Mama jest już po operacji i ja muszę jej pomagać a po za tym musi ok godz. 20:00 codziennie przez miesiąc stosować zastrzyki w brzuch . Jak wiadomo po operacji mama musi się oszczędzać i nie może wykonywać czynności tak jak pełnosprawny, ale najbardziej się denerwuję jak mama jedzie autobusem, ponieważ dobrze wiemy jak kierowcy potrafią jeździć nie umiejętnie i chaotycznie i boję się, że mama może w autobusie opaść a jest jeszcze bardzo słaba. Ja oprócz tego martwię się i zastanawiam się jak mama wejdzie do wanny i się wykapie, ponieważ ostatnie pieniądze wydałem na zakładkę na sedes i siedzenie na wannę, by jej ułatwić życie i wiem, że jej to pomaga a jeszcze odczuwa bóle po operacji i na wszystko potrzeba czasu. Mama obecnie uczy się chodzić o dwóch kolach ale jeszcze jej to za dobrze nie wychodzi, ale z dnia na dzień będzie coraz lepiej. Ale zastanawiam się nad tym jak jej ułatwić wejście do wanny tym bardziej, że mama nie może za bardzo podnosić nogi by nie uszkodzić biodra i z wchodzeniem do wanny ma ogromny problem. Nie wiem jak rozwiązać ten problem. Ja w obecnej złej sytuacji materialnej nie mogę sobie pozwolić na zmianę wystroju łazienki i nie mogę sobie pozwolić na za założenie kabiny prysznicowej, ponieważ to nie mały wydatek a ostatnio nawet dostałem odmowę kredytową a trzeba też spłacić kredyty, które posiadam. Jestem też zmartwiony pracą, ponieważ cały rok pracuję bez dnia wolnego ewentualne są wolne soboty i niedziele bo mój zakład w te dni nie jest otwarty, ale po za tym nie mam innych dni wolnych i nie mogę załatwić swoich spraw w tym spraw urzędowych. Moja kierowniczka nie chce mi dać choć jednego dnia wolnego, nie chce mnie nawet zwolnić wcześniej z pracy i nawet nie chciała dać mi wolny czy zwolnić mnie wcześniej z pracy dla chorej mamy a po za tym pracuję cały rok a kierowniczka nie chce mi nawet udzielić urlopu wypoczynkowego a jak wiadomo nie jestem robotem i cyborgiem i też potrzebuję odpocząć.
Pozdrawiam
Łukasz
(23031)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |