| Zagubiona | data: 23.08.2012, godz: 17:08 |
Mam pytanie a raczej proszę o poradę. Spotkałam 2 lata temu super chłopaka na pielgrzymce. Niedługo potem zaczęliśmy chodzić ze sobą, ale po roku on ze mną zerwał.Mieliśmy mimo wszystko dobry kontakt ze sobą...aż pewnego dnia otrzymałam telefon,że uciekł i zostawił list pożegnalny. To był dla mnie horror, myślałam,że to wszystko przeze mnie. Na szczęście nie doszło do najgorszego... Potem nasze relacje się poprawiły...od maja tego roku wróciliśmy do siebie. Było pięknie, ładnie aż tu nagle on oznajmia mi,że to uczucie wypaliło się i nie czuje już tego co dawniej. Mimo wszystko nie robiłam żadnych scen i zgodziłam się na utrzymywanie koleżeńskich stosunków. Czy mogę mu dalej ufać? Czy ta znajomość ma sens? Biję się z własnymi myślami i nie wiem co robić....zawiodłam się już kolejny raz i czuję jakbym była lekiem na chwilowe jego tęsknoty, apotem już idę w odstawkę. (22850)
X kiedyś pracowałam w banku. Przyszła starsza pani i mówi "Wnuczek poprosił ją o kredyt. A później powiedział babciu wziełaś kredyt to teraz spłacaj."
Nie wiem co jest gorsze ból od kuli czy ból spowodowany rozczarowaniem ludźmi.
Mnie zastanawia jak jedni ludzie reklamują żywność jako zdrową, a drudzy mówią jak ci durni ludzie mogą to jeść. Czy Pan Bóg będzie błogosławił takim cynicznym ludziom?
(22849)| X | data: 23.08.2012, godz: 12:26 |
do smg
A jak uczyli na lekcjach religii?A jak"pisze w książkach?"Pewnie wiesz, ale...?
Chyba jest tak, że jeżeli człowiek zaczyna pytać, "jak to będzie z tym sądem?,"czy rzeczywiście"tak, jak mówią,"to zaczyna już wątpić, czy ten"straszny sąd"w ogóle będzie miał miejsce, już tam wkrada się niewiara i nawet gdyby ktoś"stamtąd"przyszedł i powiedział, jak jest naprawdę, to ten ktoś dalej by pytał, niby to szukając odpowiedzi?
Prawda jest taka, że człowiek prawdziwej wiary o takie rzeczy nie będzie wypytywał na prawo i lewo, bo wierząc Bogu, ufając Mu, żyjąc zgodnie z Jego przykazaniami, mając czyste sumienie, nie będzie go to interesować, nie będzie sobie tym zaprzątał głowy, bo i po co?
A Panu Bogu można wierzyć, zawierzyć-całkowicie, bo człowiekowi, to-z całą pewnością-nie można...
Np.wczoraj, w programie"Minęła dwudziesta, dwóch specjalistów(w tym jeden profesor)od żywności, pożywienia i żywienia, zapewniało(bardzo długo i całymi zdaniami)o tym, jak to, ta chemiczna żywność, zalegająca w sklepach, jest dobra i bezpieczna-pod każdym względem, a zwłaszcza zdrowotnym-dla konsumentów, czyli-dla ludzi...Można było tam usłyszeć, że, np.wszechobecne konserwanty nie tylko że nie szkodzą, ale wręcz ratują życie, bo zapobiegają zatruciu jadem kiełbasianym, który to ma(podobno)takie działanie, jak muchomor sromotnikowy...
Jednak-już pod koniec programu-ci dwaj"fachowcy,"zaczęli zachęcać do kupowania żywności od lokalnych producentów, lokalnych firm, takich, które są im znane od wielu lat i do których mają zaufanie.Kiedy usłyszeli, że ta żywność jest droższa, to odpowiedź, dana przez profesora, była taka:"jest takie polskie przysłowie-"lepiej wydać na kucharza niż na lekarza."
No i jak tu wierzyć człowiekowi-każdemu człowiekowi, nie tylko temu"od żywności..?;człowiekowi, który najpierw-z rozbrajającą wiarygodnością-o czymś zapewnia, a po chwili mówi coś, co temu całkowicie przeczy...? (22848)
Jak odlegly jest wschod od zachodu, tak daleko odsuwa od nas nasze wystepki. Ps 103,12 (22847)| nocna_zmiana | data: 22.08.2012, godz: 23:00 |
Jak myślicie, w jaki sposób dbać o budowanie bliskiej relacji z osobą pomimo odległości?
I czy takie związki na odległość mają szanse na przetrwanie?
(22846)| smg | data: 22.08.2012, godz: 13:25 |
Skoro temat zszedł na przemijanie to chciałem się Was o coś zapytać.
Jak to jest z tym Sądem Ostatecznym? Kiedy on właściwie nastąpi? Czy zaraz po śmierci, czy w chwili paruzji?
Zaraz po śmierci będziemy osądzeni przed obliczem Pana Boga, czy będziemy czekać w "uśpieniu" na nasze zmartwychwstanie na Sąd Ostateczny? (22845)| X | data: 22.08.2012, godz: 12:51 |
Łukasz
Wybaczyłeś szefowej, współczujesz jej teraz i dobrze życzysz, ale nie zapominasz, że jednak"sprawiedliwość ją dopadła..."Cóż, każdego dopadnie..Nie wiem, jak Ty, ale ja jestem na to przygotowany...
Tak-sprawiedliwość, sąd, kara-no, nie da się tego uniknąć, nie bedzie mozna się przed tym ukryć i przeczekać..
Gdy tak człowiek o tym pomyśli, to dziękuje Bogu, iż-w tej chwili-nie znajduje się na miejscu właścicieli i pracowników firmy Amber Gold.Dlaczego?Może na przykładzie:wyobraźmy sobie, że firma ta znalazla się właśnie w takim momencie, że już wiadomo, że upada i nic jej nie uratuje, a klienci-na pewno-stracą swoje pieniądze.Wyobraźmy sobie też teraz jej jednego, zwykłego pracownika, który przyjmuje pieniądze od ludzi.Oto siedzi on sobie i widzi, jak podąża ku niemu-bardzo wolno i podpierając się laską-wątła, przygarbiona staruszka, która-gdy wreszcie dociera do okienka-prosi o chwilę na odpoczynek, ponieważ tak się zmęczyła drogą, iż-w tej chwili-mówić nie może.Po dobrych kilku minutach pyta tego człowieka, czy może wpłacić tu swoje pieniądze-oszczędności całego życia(kilka tysięcy złotych), bo tu są wysoko oprocentowane, a będą jej potrzebne na operację oczu, bez której grozi jej całkowita ślepota...?Jednocześnie dodaję, że nie ma już nikogo z rodziny-wszyscy poumierali, a ona-przez całe życie-była samotna, tak że nie ma własnych dzieci, a więc na nikogo liczyć nie może...Otrzymuje natychmiastową odpowiedź, że-oczywiście-może to zrobić, pieniądze jej będą całkowicie bezpieczne i-po takim a takim czasie odbierze sobie tyle i tyle...Wtedy ona-trzęsącymi się rękami-wyjmuje z torby te swoje pieniądze, daje temu człowiekowi, który-z uśmiechem-zapewnia ją, że bardzo dobrze postąpiła, przychdzac tam, choć dobrze wie, że kobieta ta, już nigdy, tych pieniędzy nie odzyska, a więc nie poprawi swej marnej sytuacji materialnej i straci wzrok, bo nie pójdzie na operację..
A teraz załóżmy, że jesteśmy Panem Bogiem i mamy sądzić-z jednej strony tego człowieka, a z drugiej,np.Andersa Breivika, który zastrzelił kilkadziesiąt osób...
Który z nich zostanie usprawiedliwiony, a który-no, powiedzmy-będzie w sytuacji do nie pozazdroszczenia?
Ja, gdybym miał wybierać, czy che za sąsiada Breivika, czy tamtego, bez wahania wybrałbym Breivika...I to nie tylko dlatego, że mnie-nie komuniście, który, np.nie jeździ sobie na jakąś wyspę, na obóz szkoleniowy-nic by nie zrobił...Wolałbym przebywać w towarzystwie Breivika, niż tego pracownika w/w firmy... (22844)| Beata | data: 22.08.2012, godz: 11:21 |
Łukaszu bede sie modlic za Twoja mamę.
a Kierowniczka.. teraz inaczej spojrzy na pewne rzeczy, na to co ważniejsze, na kruchość życia, w chorobie.. i nie nam sądzic czy to jakaś "kara", byc moze ostrzeżenie.
W otoczeniu spotkalam sie juz z tym ze ludzi ktorzy robią przykrość innym spotyka jakieś cierpienie. Czasami krzywda innym sie upomni. Bo bedziemy sądzeni z miłosci.
A Ty Łukaszu mozesz modlic sie za nia i możesz jej powiedziec o tym, że modlisz sie w jej sprawie dając tym samym przykład i do myślenia tej pani , że nie jesteś jej wrogiem pomimo iz nie traktowała Cie sprawiedliwie. (22843)| Artii | data: 22.08.2012, godz: 10:29 |
Kazdy z nas zna spiew ptakow, lecz tylko nieliczni rozumieja ich dzwiek. (ktos powiedzial)
(22842)
Cześć
Jak to Historia potrafi być zaskakująca I zmienna wielokrotnie opowiadałem o kierownice, która o każdy szczegół potrafiła się czepiać, przez którą nie zaliczyłem semestru w szkole, ponieważ nie chciała dać mnie urlopu i jak powiedziałem o chorej mamie nawet się tym nie przejęła i od razu powiedziała bym nie liczył na urlop a wcześniej nawet nie słusznie zwolniła a po ostrej walce wróciłem do pracy a jak pamiętam kierowniczka za każdy szczegół tylko mnie potrafiła zwracać uwagę nie widząc innych osób a w osądzie była wiele razy nie sprawiedliwa. A we wtorek dowiedziałem się, że jest załamana, ponieważ była na badaniu i w tym badaniu wykryto nowotwór.
Ja w pierwszej chwili pomyślałem, że kierowniczka mnie dokuczała a teraz sprawiedliwość ją dopadła a z drugiej strony jej współczuję i wiem co teraz czuję i ja nie potrafię innym źle życzyć a obecnie życzę jej zdrowia i jak najlepiej . Ja nie potrafię się gniewać i jej wybaczyłem wszystkie złości. A wiem, że obecnie przeżywa trudne chwile, chwile prawdy , choć ja będę ją w tym tygodniu prosił o jeden dzień wolnego, ponieważ moja mama będzie miała poważną operację a później rehabilitację i mam nadzieję, że tym razem mnie kierowniczka nie odmówi. Ja jednocześnie proszę o modlitwę za nią by była silna i się nie poddała chorobie a przede wszystkim proszę o modlitwę o zdrowie dla niej.
Ja wiem, że pozytywne myślenie podczas choroby jest bardzo ważne ja mam też nadzieję, że ma oparcie i wsparcie w bliskich.
Pozdrawiam
Łukasz
(22841)
Prawdziwa milosc poznaje sie nie po sile, ale po czasie jej trwania. (22840)| marecki, lat 28 | data: 20.08.2012, godz: 22:16 |
Pomoc mi przyjdzie od Pana,
co stworzył niebo i ziemię...
Pan mnie uchroni od zła wszelkiego:
czuwa nad moim życiem.
Ps.121.2.7
(22839)| X | data: 20.08.2012, godz: 19:05 |
A do mnie też zwrócił sie ktoś piszący, ale nie na temat forów internetowych, a na temat tak zwanego-ale jednak-szeroko pojętego, ekumenizmu, nie dając jednak żadnej ankiety do wypełnienia, a jedynie zadając jedno, krótkie pytanie:"co te popy noszą na tych swoich głowach?"
Odpowiedziałem, że nie jestem pewien, czy to akurat jest to, ale słyszałem-z dość dobrego źródła-że jest to pewien sprzęt sanitarny-niezbędny i potrzebny w każdym czasie...
To może być prawda, chociaż-jak mówię-małe wątpliwości pozostają, bo-jak można zauważyć-im wyższy(w sensie hierarchii)pop, tym naczynie to, przepraszam-nakrycie, nabiera bardziej zaokrąglonych kształtów...I tu pojawia się pytanie:przecież, im"wyższy"pop, tym starszy, a więc-ruchy już nie te, bóle w krzyżu, reumatyzm, strzykanie tu i ówdzie(od czasu do czasu), a więc problemy z siadaniem na coś tak mało stabilnego-ogromne i zatem, czy aby nie jest to coś innego?
Z drugiej jednak strony, jeżeli zmusza się ludzi do czołgania i zdzierania sobie kolan-do krwi, to samemu też winno ponosić się pewne ofiary-niewygody, w tym wypadku, czyli-po kolejnej-nieudanej-próbie, po kolejnej wywrotce, podjęcie następnej próby, następnego podejścia...
Byle tylko nie przedłużać zbytnio całej"gimnastyki,"bo wtedy już i"kapelusz"będzie nieprzydatny, i dodatkowo sprzątać przyjdzie..
Chociaż i to-kolejna ofiara, jeszcze jedno poświęcenie....Że co-że to tak tylko dla samego poświęcenia?Nic to, bo ortodoksi to lubią, w tym są rozsmakowani... (22838)| Artur "Artii" Wnęk, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 20.08.2012, godz: 10:54 |
Albowiem Ja, Pan, twoj Bog, ujalem cie za prawice mowiac ci: Nie lekaj się, przychodzę ci z pomoca. Izajasz 41,13
(22837)| X | data: 20.08.2012, godz: 02:42 |
do Kobiety,38
Mówisz komuś, że podziwiasz go za to, iż chce mu się"tyle pisać,"iż pisze"bardzo ciekawie,"dlatego, że ten ktoś pisze to, co Ty chcesz usłyszeć, to, z czym się-całkowicie-zgadzasz oraz to, co Cię nie nudzi i nie irytuje.Więc-w tym wypadku-to"podziwiam Cię,"oznacza to, co ma oznaczać i jest-jak najbardziej-szczere.
Natomiast, gdyby ktoś inny równie dużo, a może i więcej, pisał, ale te warunki nie byłyby spełnione, to słowa te pozostałyby jedynie figurą retoryczną, czyli, tak naprawdę, nic by nie znaczyły-choć trud poniesiony wcale nie mniejszy, a więc i"podziw"tak samo należny...
No i wychodzi na to, ze te zwierzeta-rzeczywiście-są mądrzejsze od ludzi, bo instynktownie wyczuwają przyjaciela, a taki człowiek to potrzebuje na to dowodu, np.musi sobie to"wyczytać..."
Dobrze, jeżeli ma gdzie...Sam bowiem też"podziwiam"-tego Cyryla-że przyjechał do Polski, że się tak..."otworzył"(tak na zewnątrz).
Mam jednak pewne wątpliwości, czy to aby jest"ten Cyryl,"tzn.Cyryl(dopiero)Pierwszy("dopiero,"bo, np.Benedykt jest XVI-ty, a taki Jan to aż XXIII-ci!, a to dlatego, iż papież jest nieomylny-jako następca św.Piotra, a taki"patriarcha,"pozostaje zawsze przy"jedynce,"bo popełni tyle błedów, że następca nie chce mieć z nim nic wspólnego), patriarcha Moskwy i Wszechrusi?Biorą się one stąd, ponieważ w telewizji nie mówią"Wszechrusi,"tylko"patriarcha Moskwy i całej Rusi."
Nie, to na pewno nie jest ten, bo"cała Ruś,"a Wszechruś,"to jest różnica...
Ale podziw pozostaje... (22836)| Beata | data: 19.08.2012, godz: 21:05 |
wczoraj byłam na ranczo. Pierwszy raz miałam okazje głaskać barana i kozła z majestatyczną brodą, same sie dopominały o czułość wystawiając łeby z zagrody.
A jak osioł był zazdrosny gdy głaskałam kozła i ciągle rżał by go nie omijać.
Konie i kuce też bardzo się garnęły i mackały mnie po rękach.
Zwierzęta czasami sa mądrzejsze od ludzi..
I maja naturalną potrzebę czułości i instynktownie wyczuwaja przyjaciela.
Chciałam odpocząc psychicznie w cuchnącym towarzystwie. Niestety w nosie kręciło wkoło baranów, gospodarze sa biedni i pewnie nie stać ich na ciągle oprzątanie zagrody.
Mimo to nie chciałam ich odtrącić. Pan Bóg dał nam takie rozumne stworzenia, wrażliwe na człowieka. Wszystkie chciały by ich poklepać i coś zagadnąć.
wyobraźcie sobie jedna znana pani dietetyk alergolog mówiła kiedys na wykładzie ze zwierzęta hodowlane na sprzedaż bardzo mocno przeżywają lęk przed śmiercią, stresują sie i wydzielaja hormony stresu, wyczuwają zagrożenie i to kumuluje sie w ich mózgu, tkankach, mięśniach. A my to potem zjadamy, mięso z całą jego "zawartością"
jak mój tato zabijał kury gdy byłam mała i te kury bez głowy puszczały się po podwórku, co ja przechodziłam.. stresu.. i żalu do taty po co je zabija.
Nie zabiłabym zwierzęcia. Musiałby mnie zmusic straszliwy głód.
I dobrze ze w niebie są zwierzęta. Czytałam to w książce o chłopcu który był w niebie. (22835)
Poszukiwany partner na wesele 13 paźdz.
wiek 20+ :)
małopolskie (22834)| Kobieta , lat 38 | data: 19.08.2012, godz: 20:21 |
Do Beaty
Piszesz bardzo ciekawie i pisz dalej, przynajmniej wiem, że nie jestem sama w swoich przemyśleniach.
Podziwiam Cię za to, że chce Ci się tyle pisać. Dla mnie stukanie w klawiaturę to straszna kara.
Do Marcina
Pytanie rzuciłam bez zastanowienia, powinnam wstawić uśmiech. Wiedzielibyście, że to nic poważnego ani złośliwego.
Dobrze, że nie wywiązała się z tego jakaś awantura.
Mam nadzieje, że wszyscy mieliście udany dzień : )
Pozdrawiam
(22833)| xxx | data: 19.08.2012, godz: 17:52 |
do wszystkich :
http://www.ziarenkodoziarenka.pl/ (22832)| Marcin do Beata | data: 19.08.2012, godz: 14:29 |
Twoje wpisy to jak światełko w tunelu,rozjaśniają zdrowym realizmem:) (22831)
Witam,
Piszę pracę magisterską na temat religijnych for internetowych. W związku z tym chciałam prosić o wypełnienie krótkiej ankiety. Ankieta jest anonimowa i zajmuje tylko kilka minut. Będę bardzo wdzięczna za Wasza pomoc :)
Link:
https://docs.google.com/spreadsheet/viewform?formkey=dFdvaTR2cERPcmk4NWdhX1RHQ2ctRlE6MQ
(22830)
Glownym zrodlem nieszczescia Judasza bylo, ze nie uwierzyl w milosc, nie zaufal milosci :(
(22829)| Beata | data: 19.08.2012, godz: 13:01 |
a co Wy chcecie od Marcina ..dał komplement i jeszcze mało? kobiety!
dobre samopoczucie nie uzalezniajmy od tego czy kto nas pochwali.. :)
Nie oczekujmy zbyt wiele, naturalna radosc przyciąga ludzi. Wiem, w pewnym wieku ..czlowiekowi grozi rozżalenie ale to juz na własne zyczenie.
Nie dziwie sie jesli faceci wolą młodsze bo jak mają sie zainteresować zmarudniałą panią w wieku 35 lat? Trzeba cie cieszyc tym co jest "dzisiaj" w każdym wieku. Potrzeba dystansu do siebie, bo przed nami całe życie.
(22828)| Marcin do poranna kawa | data: 19.08.2012, godz: 12:39 |
Na pytanie które zostało mi dane nie mam odpowiedzi bo nie znam kobiety lat 38 (22827)| poranna kawa ;) | data: 19.08.2012, godz: 07:11 |
A Marcin się wymiguje od swojej odpowiedzi... ;> można było to przewidzieć hihi ;) (22826)| Artii | data: 18.08.2012, godz: 19:58 |
Najesz sie, nasycisz i bedziesz blogoslawil Pana, Boga twego, za piekna ziemie, ktora ci dal. 5 Mojzeszowa
(22825)| Artur "Artii" Wnęk, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 17.08.2012, godz: 10:30 |
Pragnienie Boga jest wpisane w serce czlowieka, poniewaz zostal on stworzony przez Boga i dla Boga. Bog nie przestaje przyciagac czlowieka do siebie i tylko w Bogu czlowiek znajdzie prawde i szczescie... (KKK 27). W Nim znajdzie to, czego w glebi serca szuka: nieskonczona Pelnie, nieskonczona Prawde, nieskonczone Piekno, a przede wszystkim – wieczna, nieskonczona i niezmienna Milosc.
(22824)| Artii | data: 16.08.2012, godz: 23:09 |
Czas ucieka, wiecznosc czeka (Jan Pawel II)
Miejcie odwage zyc dla milosci. Jan Pawel II
Musicie byc mocni moca milosci, ktora jest potezniejsza niz smierc. Jan Pawel II (22823)| Kobieta, lat 38 | data: 16.08.2012, godz: 11:01 |
Do Marcina
A na jakiej podstawie wnioskujesz, że nie mam dobrego nastawienia? (22822)| Marcin do kobieta lat,38 | data: 16.08.2012, godz: 07:30 |
W takim razie do młodego wyglądu trzeba dołączyć dobre usposobienie i powodzenie u płci przeciwnej murowane;) (22821)
Witam Wszystkich serdecznie.
Zwracam się z taką nietypową prośbą,może ktoś z Państwa ma zbędne rzeczy na dwuletnię dziecko.
Mała ma około 90 centymetrów jest szczupła,jeśli ktoś byłby w stanie pomóc będziemy bardzo wdzięczne.
Mój adres
Danuta Skonieczna
Ul.Pocztowa 35 m 1
89-410 Więcbork
woj.kujawsko-pomorskie (22820)| Artii, lat 37 | data: 16.08.2012, godz: 00:16 |
Popatrzcie, jaka miloscia obdarzyl nas Ojciec: zostalismy nazwani dziecmi Bozymi: i rzeczywiscie nimi jestesmy. Swiat zas dlatego nas nie zna, ze nie poznal Jego. Umilowani, obecnie jestesmy dziecmi Bozymi, ale jeszcze sie nie ujawnilo, czym bedziemy. Wiemy, ze gdy sie objawi, bedziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest. Kazdy zas, kto poklada w Nim te nadzieje, uswieca sie, podobnie jak On jest swiety. 1 J 3,1-3
(22819)| dgb | data: 15.08.2012, godz: 22:55 |
nie ma co sie uzalac - trzeba walczyc o swoje szczescie ,za wszelka cene (22818)| Kobieta, lat 38 | data: 15.08.2012, godz: 22:23 |
Do Marcina
Nie ulegam stereotypom, swoje zdanie buduje sama, na obserwacji i własnych doświadczeniach. Mam 38 lat, wyglądam na 10 lat młodziej : ).
Miny panów, orientujących się ile mam lat - są bezcenne : )
Bawię się tym. Ot, taka moja słabość.
Tomku.
Pomodlę się w intencji tego małżeństwa. Z Bogiem. (22817)
W krótkim czasie rozpada się już drugie małżeństwo z naszego bliskiego otoczenia. Proszę o modlitwę może jeszcze się opamiętają. Mają dwójkę dzieci. (22816)
Witam :)
Szukam stałego spowiednika w Warszawie, najlepiej psychologa. Czy ktoś mógłby mi doradzić, jak mogę takiego kapłana znaleźć? (22815)| Beata | data: 15.08.2012, godz: 12:07 |
do Marcina
W kazdym wieku jest szansa na zwiazek. Każdy z nas spotkał osoby ktore dopiero po 40 sie pożeniły. Mysle ze to frustracja jest powodem rezygnacji z poszukiwań. Oczywiscie coraz trudniej kogos znależć, szczególnie kobiecie jesli mężczyzna chce mieć dzieci. Ale coś za coś. Zauważyłam ze bezdzietne małżeństwa też bywaja trwałe, maja więcej czasu dla siebie i swoje pasje.
Trzeba umiec z czegoś zrezygnować. Można być szczęśliwym z kimś kto nie może mieć dzieci. Ile jest dzieci rozwodników.. to o czymś świadczy. Rozsądek ale i serce. (22814)| Beata | data: 15.08.2012, godz: 11:50 |
dziś mamy święto Wniebowzięcia
ideałem byłoby patrzeć jak Maryja, choć Ona nigdy się nie zestarzała, zachowała naturalną młodość.
I pewnie chciałaby aby każda kobieta bez względu na wiek czuła się jaki rozkwitający kwiat.
Kuba, frustracja jest z obu stron, panowie chcą mieć młode i z tego powodu ranią kobiety a panie czują sie oszukane ze juz przestały sie podobać bo wiek..
To jest niesprawiedliwe bo nie tak powinna wyglądać prawdziwa miłość.
ale masz rację, zycie nie konczy się na smutku i użalaniu. Nie każdemu dane.. pewne rzeczy trzeba przyjąć , również z uśmiechem i szukać szczęścia nawet w niepowodzeniu. (22813)
Wszystko ma jakis sens, nic nie ginie. Kazda bolesna probe zycie wieczne zanurza w oceanie Milosci. A.M. Carre
(22812)| Paula | data: 15.08.2012, godz: 11:37 |
Hmm, myślę że zbyt wiele osób kieruje się w życiu stereotypami. Jak mężczyzna po czterdziestce to pewnie szuka kobiety dużo młodszej od siebie, jak młoda kobieta u boku starszego faceta to pewnie jest z nim dla pieniędzy lub litości, jak kobieta po czterdziestce szuka partnera to pewnie go nie znajdzie bo on woli młodsze i koło się zamyka... Ale gdyby wszystko opierało się na podobnych schematach, to niewielu ludzi byłoby szczęśliwych. Każdy z nas ma szansę na prawdziwą miłość i związek z drugim człowiekiem - dlatego nie wolno sie poddawać :) Uszy do góry - kiedy cały świat mówi że się nie da to właśnie wiara mówi że się da:) Nie ma co rezygnować z poszukiwań, bo nigdy nie wiemy jak blisko jesteśmy naszego celu - a moze się okazac że wystarczy zrobić jeszcze jeden krok do przodu. (22811)| Beata | data: 15.08.2012, godz: 11:00 |
jasne ze faceci 40 letni chca mlodsze - jeszcze płodne kobiety. Ale niech szukaja, to jest ich sprawa czego chcą.. Czuja sie jeszcze młodzi a wiek juz nie ten i chcą sie dowartościować. Wielu z nich z czasem przekonuja sie ze cos za cos, bo mlodsze chca ustawionych finansowo. Biedniejszi prawie nie maja szans albo musza byc atrakcyjni. I często zostaja potem sami. Ale jakby mieli wyjśc za równolatke i marnować jej zycie wypominać bezpołodnośc itp to nie ma to najmniejszego sensu.
Co młodsze tym atrakcyjniejsze, bo świeże, delikatne. Tak jestesmy zaprogramowani że pociąga nas młodosc .
Po prostu człowiek z wiekiem traci naturalną ufność , przez rózne trudne doswiadczenia zyciowe staje sie mniej spontaniczny, bardziej zdystansowany, troche rozżalony ze cos mu umknęło czy się nie udąło w życiu...Widać to w oczach ze nie są juz tak rozesmiane.
i wtedy szuka inspiracji , chciałby wrócić do młodych lat i jeszcze raz cos przeżyć.
Młodość dodaje skrzydeł..
otwiera drogi, wiele wybacza, a sprawnośc fizyczna jest duzym atutem. Wtedy na wiele wiecej nas stać.
Gdybym byla facetem tez pewnie oglądałabym sie za młodszymi kobietami. Piękno sie podziwia. Oczywiście trzeba umierać dla instynktów i pożądliwości ciała, bo tak Pan Bóg szanuje człowieka ze nakazał mu szacunek wobec swojego ciała i innych.
Są pewne etapy w zyciu, jest wiek młody szalony i jest dojrzały a wreszcie starość.
Niektórzy chcieliby zatrzymać młodość kosztem nieustannej zabawy. Zmieniac kobiety na coraz młodsze. To jest niedojrzałość i dezercja przed starością. Kobiety tez czasem przesadzają ze stylizacją, i z niesmakiem patrzy sie na kobiete w wieku 50 lat ubrana jak nastolatka.
Trzeba się starzec z godnościa utrzymując dobre samopoczucie tzw drugą młodość zachować dystans do zmian wyglądu.
Niestety z ks Pawlukiewiczem się zgodzę, mówil : zobaczycie jak się zmienicie mając 20, potem 30 lat i wiecej. Niesamowicie się zmienicie. Bo doswiadczenia i przezycia zmieniają.
Moje kolezanki ktora wyszły za mąz dziś z 7- 10 letnim stażem są juz zupełnie inne ich męzowie też. I to jest chyba normalne ze wiek zmienia człowieka.
dlatego tak po cichu oglądamy sie za młodszymi , za uczniami z liceum wedrującymi gromadnie po ulicach wiosenna porą, to jest tęsknota za czymś co juz nie wróci.
Wesołość, idealistyczne podejscie do życia, marzenia, beztroskość i otwarcie sie na nowości... każdy wspomina z rozrzewnieniem..
Ale radość nie moze byc zarezerwowana tylko dla młodych.. cieszmy sie tym co dzisiaj...bo za 10 lat bedziemy tęsknic za "dzisiaj" i wspominac jak to calkiem nie zle było, pomimo czegoś tam...
ogladam czasem wesele starszych kuzynów sprzed 10-15 lat i wspominam jak to fajnie wtedy było.. a przeciez problemy wtedy też były..
nie umiemy sie cieszyć dzisiaj...
(22810)| Jacek | data: 15.08.2012, godz: 10:23 |
jeszcze tylko powiem, że tu na żródełku jest przecież tyle osób samotnych u obu płci...
więc możecie spróbować się poznać a dalej czas okaże...
pozdrawiam i powodzenia wszystkim (22809)| Jacek | data: 15.08.2012, godz: 10:08 |
Do zuzzza.
to już najlepiej zostaw to Opatrzności Bożej.
i nie narzekaj wciąż na wszystko tylko raduj życiem...
wy kobiety bardziej bądżcie radosne jak Maryja i pokorne... nie można wciąż pesymistycznie na wszystko patrzeć....
szukać czy nie szukać ...
dla mnie czy ja mam dziewczynę czy nie to bez różnicy i nie problem..
ludzie mają gorsze problemy i choroby...
cieszę się z tego co mam...
i nie będę tu doradzał bo to ...czy ktoś dobrze czy źle doradzi to i tak wszystko zależy od twego patrzenia ... każdy ma swoje drogi życia i wybory...
byle by nie stracić wiary i poczucia humoru....
ale życzę Ci byś była szczęśliwa i znalazła radość w sercu i miłość ...
tylko szukaj miłości w sobie i dla drugiej osoby- bo większość dziewczyn patrzy na kasę , samochód, wygląd i jak najlepiej jak chłopak je zbluźni to lgną ale nie wszystkie są takie.. wiem i nie osądzam...
tak, że na ten temat już nie chce pisać ... samo życie układa scenariusze...
Dziś święto Maryjne- pamiętajmy o modlitwie Różańca czy Koronki do Miłosierdzia Bożego oraz o Mszy Świętej... i może Bogu zaufajmy i wolę Bożą spełniajmy.. czyli to wszystko co niesie nam życie powierzmy Bogu...
Na ten czas ... znikam i nie będę odpisywał...
żyję realnie bardziej na żywo w swym otoczeniu życia.pa wszystkim i powodzenia. (22808)| Marcin do Zuzza i kobieta lat | data: 15.08.2012, godz: 09:36 |
Utarł się taki stereotyp że facet w wieku 30-40 lat szuka młodej i tylko takiej. Ale czy na pewno zawsze tak jest i czy tu chodzi tylko o wygląd zewnętrzny? Myślę że czasami chodzi tu o coś więcej i jeśli nawet kobieta ma już te 35-40 lat to nie znaczy że już nie ma szans na związek. (22807)| ja | data: 14.08.2012, godz: 23:44 |
mam pytanie, czy mężczyźni będąc w związku potrzebują dużo czułości, jak ją okazywać aby się nie rozczulać za bardzo, jak okazać facetowi że się go kocha nie mówiąc mu o tym skoro on jeszcze tego mi nie powiedział, jak sprawić aby czuł się szczęśliwy, dowartościowany, wyjątkowy skoro nie jestem pewna jego uczuć -może on oczekuje więcej czułości i miłości odemnie. Po jakim czasie spotykania się chłopak powinien się określić (nie oświadczyć bo o tym on decyduje) czy jesteśmy razem... (22806)| Kuba, lat 23 | data: 14.08.2012, godz: 23:32 |
O widze Panie się frustrują i zrzędzą jacy to faceci źli. Że chcą ładną, inteligentną i wierzącą dziewczynę. A czy to źle że taką chcą? Każdy jest wolny i ma swój rozum, i robi co chce. Nie ma co płakać i narzekać, że jest się samotnym biednym, nie ma do kogo przytulić i wymyślać inne łzawe smuty. Nie każdy musi być mężem czy żoną, a ciężko żeby została nim/nią osoba negatywnie nastawiona do wszystkiego i ciągle narzekająca. Życie jest piękne i nie kończy się na smutku i czubku naszego nosa. A że nie każdy zostanie szczęśliwym małżonkiem? Takie jest życie i będzie się dalej toczyć. Pozdrowienia :) (22805)| zuzzza | data: 14.08.2012, godz: 20:40 |
Do Jacek:
Wiesz, inaczej jest z facetami. Ja w wieku 40 lat to już ciężko. A raczej w ogóle nie możliwe. A gdzie dzieci? Za 40 nikt się już nie ogląda, a za facetem w wieku 40 lat, nie brakuje młodszych, które go zechcą. Więc nie zgadzam się z tym.
Ale słowa Ojca Pio są trafne. Szukac jest cięzko, bo jak? Skoro wiesz to słucham?
Do Agneesse
Właśnie , szukają super modelek- skąd ja to znam. Nieidealni z wyglądu szukają super modelek, Ci porządni też zresztą. Bo zauważyła, że ludzie garną się do takich ludzi.
Cóż pozostaje wierzyc i ufac... choc czasem brak sił.
(22804)| Kobieta , lat 38 | data: 14.08.2012, godz: 20:29 |
Do zamyślona 25 i nie tylko
Polecam biografię św Rity ( żona, matka, i zakonnica)
Polecam również I List do Koryntian rozdz. 7 .
Jacku
Mężczyżni im starsi tym młodszych kobiet szukają. I nie ma znaczenia czy są bardzo wierzący czy tez nie.
(22803)| Jacek | data: 14.08.2012, godz: 19:01 |
do zuzzza
Nie wiem ale myślę, że nie można się poddawać , jeśli chcesz znaleźć.
Jak rzekł Ojciec PIO - MÓDL SIĘ, UFAJ I NIE UPADAJ NA DUCHU.
Zalecał wytrwałą modlitwę Różańca Świętego.
Na pocieszenie powiem , że mój znajomy znalazł kogoś po 40 .tyle lat upłynęło aż znalazł o kilka lat młodszą ale można też i na odwrót ... i najlepiej szukać na żywo bo przez internet to wyjątki tylko się znajdą... ale rożne są drogi miłości....
a najważniejsze też... to żeby nie upadać w smutek a żyć i cieszyć się nawet z drobiazgów życia...
Życzę Ci powodzenia. Pozdrawiam i znikam w obowiązki dnia codziennego. (22802)| Agnesee, lat 36 | data: 14.08.2012, godz: 18:58 |
Do zuzzza
Bardzo dobrze znam, to co napisałaś... I zaczynam się zastanawiać gdzie są Ci niebeznadziejni faceci, tacy którzy wiedzą czego chcą, są odpowiedzialni i wierzący... Hmmm a może oni szukają super modelek - nie normalnych, zwyczajnych kobiet...?
(22801)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |