Szukam przyjaciela który mógłby mnie odwiedzać.Mieszkam w małopolsce koło Chrzanowa.
Czekam na mejla. (22650)| kinia | data: 20.07.2012, godz: 11:14 |
witam
szukam płyty dvd do kupienia pt. : "Biblia.Apokalipsa Św.Jana".Jeśli ktoś wie, gdzie można kupić w/w płytę za pośrednictwem internetu to proszę o podanie mi linku www. Ciężko znaleźć ten film. Dziękuję za pomoc (22649)| Y | data: 20.07.2012, godz: 09:05 |
Czy warto być dziś dobrym??
Jestem dobra chyba za dobra lubię pomagać chce pomagać chce żeby druga osoba była szczesliwa ale nikt tego nie docenia czasem muszę wiele poświęcić dla dobra drugiego człowieka ostatnio chciałam pomoc mojej kolezance i co o mało pracy przez to nie straciłam....
miałam urodziny ja staram się pamiętać o wszystkich a o mnie nawet własna rodzina na pamiętała jest to przykre bo mam 6rodzeństwa i o nich się pamięta...
Chciałam się zmienić ale nie dam rady mam za dobre serce...ja to wiem...i duzo osob mi to mowi...najgorsze jest to ze jak ja potrzebuje pomocy to poprostu boje wstydzę się prosic czuje się tak dziwnie wtedy tak...brakuje mi słów heh
lubię to co robię błąd czasem już mam tego dość a nie umiem powiedziec NIE! (22648)| X | data: 19.07.2012, godz: 12:52 |
Marco
"Zanik wartości?"No tak, brnięcie przez to bagno moralne, zapadanie się w nim coraz głębiej, a potem nie dziw, że powolne umieranie wartości...
To dziwne(a może nie?), ale jeszcze do niedawna, kryminolog Brunon Hołyst, często pojawiający się na ekranie telewizora, mówił-głównie w kontekście śmierci małej Magdy z Sosnowca i chłopca z Cieszyna-o zaniku wartości-dokładnie tak to formułował, a wiedział, co mówi, bo przecież to prof.zw.("wyższy"niż nadzwyczajny)dr hab.nauk prawnych, o sześciu specjalnościach(m.in.suicydologia i inne takie..), a ostatnio już tak nie mówi...Widać stał się"poprawny,"wreszcie"dotarło"do niego, że"tak się nie mówi..."Myslałem, iż to cenzura wycina, ale chyba nie, bo kiedy wystąpił w dłuższym programie, gdzie wszystkie jego wypowiedzi można było usłyszeć, to o zaniku wartości już nic mówił...
Z kolei taki Paweł Moczydłowski, też kryminolog, i też-dość często-przy okazji takich spraw, "gadający z ekranu,"powiedział-odnosząc się do tych ostatnich śmierci małych dzieci, tzn. tych, o których trąbią media, że to dlatego tak się dzieje, ponieważ rodzą się w Polsce dzieci niechciane...
O, i to jest"poprawna"odpowiedź, to jest"właściwie" postawiona diagnoza...Moczydłowski powiedział-do kamery-więcej, ale tylko to zdanie zostało przedstawione-w głównym wydaniu Wiadomości(najważniejszym, w największej telewizji)...
Nie dziwi, że akurat on to powiedział, bo przecież Moczydłowski to dr nauk humanistycznych, a ci tzw.humaniści, to zwolennicy aborcji, entuzjaści"wolności, równości i swobody,"tak pojmowanych, że prowadzących do upadlania(się)człowieka...Czyli, jak by nie patrząc, do zaniku wartości... (22647) | | Beata | data: 19.07.2012, godz: 12:22 |
NiebieskoOka
wspołczuje bardzo ze tak zostałaś zawiedziona. Dzisiaj niektorzy mężczyzni nie są dojrzali do poważnych zadań pomimo wieku. Przeraża ich odpowiedzialność. Znaczniej łatwiej jest zyć na luzie, bez zobowiązań, nie musieć łożyć na rodzine. Taki styl zycia jest promowany i liczy sie wygoda nad poświęceniem i odpowiedzialnością.
Żal dziecka, zostanie bez ojca... Ale ma prawo do życia. Dobrze że uczucia nie biora góry nad rozsądkiem i potrafisz ocenić sytuację. Jak masz stworzyc rodzinę kóra nie przetrwa to lepiej przeboleć stratę. Może spotkasz kogos wartościowego a to doświadczenie nauczy Cię właściwego wyboru. Pozdrawiam, zycze odwagi i wiary że bedzie lepiej!
(22646)| NiebieskoOka | data: 18.07.2012, godz: 23:18 |
witajcie,
wspolczuje wszystkim, ktorzy zostali zawiedzenie przez kogos komu chcieli powiezyc reszte zycia a okazalo sie ze jednak ta osoba nie jest ta, ktora miala nia byc... Aleksandro nie martw sie, wszystko sie ulozy uwierz. Jestem w obcym kraju w 3 miesiacu ciazy, kiedy sie o tym dowiedzialam bylam przeszczesliwa, dalej sie ciesze, kocham to dziecko mimo tego, ze jeszcze nie ma go tu ze mna :) mialam plany, mial byc slub, wspolny dom, marzenia... banka pekla... dzis powiedzial, ze nie obchodze go ja, nie obchodzi go to dziecko, ze musze radzic sobie sama... Poczulam sie jakbym stala na zamarznietym jeziorze i lod zaczynal pekac, balam sie ruszyc, nie wspomne o bolu psychicznym... Po tym co mi powiedzial nie chce byc z nim, choc serce mowi co innego, ale rozum podpowiada,ze pozniej moze byc gorzej. Jest mi bardzo smutno, choc staram sie nie denerwowac ze wzgledu na moje malenstwo. Wiem ze nie ma sytuacji bez wyjscia i wierze w to, ze Boss, ktory jest tam na gorze pomoze mi i nie pozwoli, aby stala sie krzywda mojemu dziecku :) Nie mozemy sie poddawac, glowa do gory ! (22645)| Anna | data: 18.07.2012, godz: 18:28 |
Do aleksandra
nawet nie wyobrazam sobie co przezywasz...jestem z toba w modlitwie
ja tez jestem w zwiazku i myslelismy o slubie, moj chlopak mial juz plan na budowe domu a teraz sie wszystko miedzy nami psuje, marzenia runely...juz teraz nawet w milosc przestaje wierzyc...moze Bog ma dla Ciebie inny lepszy plan (22644)| marian, lat 40, e-mail: mrian@o2.pl | data: 18.07.2012, godz: 11:06 |
Alessandro nie rozpaczaj lepiej rozstać się przed ślubem niż potem gdy jest dziecko. Moja żona i ja troche na siłę dążyliśmy do ślubu a po kilku latach mamy rozbite małżeństwo, głównie przez teściową ale też i jest troche naszej winy. Jak nie pasujecie do siebie albo jak jedna ze stron nie chce nie potrafi itp to lepiej dać sobie spokój i poszukać innej osoby które będzie chętna i zdolna do zawarcia małżeństwa. Bo nie każdy się do tego nadaje.
Do Kasi która ma dług. Troche dziwne że ktoś dał Tobie taki duży kredyt bez zabezpieczenia, nie wiadomo na co i bez kontroli nad tym jak ty go zużytkowujesz. Zwłaszcza że masz niskie dochody. Dogadaj się z wierzycielem i ustal jakąś sensowną możliwą do spłaty ratę. Żadne kombinacje nie pomogą. Jest jeszcze coś takiego jak upadłość konsumencka lub coś podobnie się nazywającego ale szczegółów nie znam. (22643)| Beata | data: 18.07.2012, godz: 10:10 |
Alessandro!
przebolejesz i tyle...
nie na jednym chlopaku kończy się życie.
Po co Ci ktoś kto Cie naprawdę nie kochał...?
Zeby zatruwał CI całe życie? Nie ma co żałować.
Widocznie nie pisane Wam razem żyć.
Otrząśnij się , wychodź do ludzi, na grupe, jedź gdzieś na weekend, jest duzo ofert, rekolekcje, spotkania.. możesz kogos odwiedzić. Nie siedź nie skupiaj się na tym bólu.. wiem ze nie łatwo, ale szkoda wakacji, szkoda czasu na użalanie. Nie przejmuj sie co pomysli rodzina i przyjaciele..ot stało się i dobrze ze teraz.
Pan Bóg Cię wybawił od nieprzemyslanej decyzji i uchronił od większych cierpień. Zycie musi sie toczyc dalej... tak wiele ludzi jest samotnych i szuka przyjaciół zeby gdzies razem wyjechac, trzeba sie rozejrzeć.. poszukać, głowa do góry!
Może czeka cię niespodzianka i po latach bedziesz dziekowała Bogu za to doswiadczenie. Moja kolezanka tak sie zakochała- wzajemnie a teraz siedzi z mężęm i płacze bo tak jej ciężko. Wolałaby przemyslec decyzje i wszystko odwrócić.
A Ty masz taką szansę więc zacznij żyć od nowa..... Głowa do góry! w zyciu jest wiele pieknych chwil i my też mamy na to wpływ. (22642)
Dwa miesiące przed naszym ślubem zostawił mnie mój chłopak. Nie mam siły, potrzebuję jakiegoś wsparcia, nie mam tu znajomych, nikogo i jestem z tym zupełnie sama. Nie wiem po co było to wszystko? I wiem, że lepiej, że stało się to teraz, ale boli mnie to wszystko, tak bardzo, że nie mogę tego znieść. (22641)| Marco | data: 18.07.2012, godz: 00:42 |
DZIKI temat
Dzięki X że poruszyłeś temat dzików, cóż, czasem nawet dziki robią sobie wakacje, a najlepiej gdzie... oczywiście nad morze, jest piękne, ten bezkres... i odgłos piasku, który aż piszczy z uciechy, gdy się po nim chodzi, a taki dzik to ma pewnie x2, a morze jak już zauważyli starożytni Grecy... tak Ci Grecy - leczy, nazywa się to talasoterapia.
Widziałem dwa dziki nad morzem w sezonie,jeden w Kołobrzegu, był na zachodnim falochronie portu ( teren wojskowy ) a drugi niestety leżał na plaży, albo przesadził z opalaniem albo woda morska mu zaszkodziła, a może też zabalował, wszak to było takie polskie Saint-Tropez czyli Mielno!!! i to na początku sezonu...
Mewy też, coraz częściej można je spotkać w miastach : (
Dobrobyt... a może zanik wartości??? (22640)| Effi | data: 17.07.2012, godz: 23:04 |
Dziękuję Kuba, to byłoby rozwiązanie mojego kłopotu, gdyby tylko były tam numery stron. Musze podac konkretne strony z cytowanymi fragmentami. Ale bardzo dziękuję, to miłe. Pozdrawiam :-) (22639)| Kuba | data: 17.07.2012, godz: 19:04 |
http://pasja.wg.emmerich.fm.interia.pl/zycie_jezusa.htm
tu masz objawienia bl. Anny Katarzyny online (22638)
Witam wszystkich, ja z innej beczki, przepraszam, że nie na temat, ale nie przychodzi mi na myślinne miejsce, czy może ktoś z Was posiada książkę Anny Katarzyny Emmerich "Żywot i Bolesna męka Pana Naszego Jezusa Chrystusa i Najświętszej Matki Jego Maryi" ? Potrzebuję jej do tłumaczenia, które własnie robię, i nie chciałabym akurat teraz specjalnie kupować. Jesli ktoś z Was miałby tę książkę i przypadkiem mieszka w Warszawie to proszę o kontakt i z góry dziękuję :-) (22637)
123 po trzydziestce kobiety i mężczyźni powinni być rozsądne i mieć ukształtowane myslenie i postrzeganie wielu spraw.
Chwilo owszem śpię spokojnie. Mam jednak takie dnie, że zastanawiam się czy to zdrowe mieszkać z rodzicami mając 30 parę lat i czy nie zmarnowałam łaski bycia zagranicą. I wiem na pewno, że wyrazy sukces i kariera to puste słowa. (22636)| X | data: 17.07.2012, godz: 13:17 |
Monika
Mówisz, że jak się komuś dobrze, czy też-coraz lepiej-powodzi, to zaczyna mu się mieszać w głowie...To prawda, też to zauważyłem..
Niedawno słyszałem w telewizji, jak ktoś, wypowiadając się na temat tych ostatnich, śmiertelnych, przypadków śmierci małych dzieci-celowo nagłaśnianych i rozdmuchiwanych przez media ponad wszelką miarę-powiedział, że jeszcze te 10-15 lat temu, ludzie, w sytuacji, kiedy słyszeli, iż w sąsiedztwie źle dzieje się w jakiejś rodzinie, że dzieci są tam bite, że chodzą posiniaczone, poranione i-w ogóle-zaniedbane, to reagowali, potrafili się tym przejąć, zainteresować, a dzisiaj już tego nie robią, nie reagują, jest im to obojętne...
Dlaczego tak się dzieje?No dlatego, iż w tych głowach zaczyna im się mieszać, a może już na dobre się pomieszało...?Pomieszało się, bo obecnie żyje się coraz lepiej,"bogaciej..."A kiedy poziom życia się podnosi(w sensie materialnym), wówczas moralność upada, coraz bardziej i bardziej, nieuchronnie zmierzając do dna...Inaczej mówiąc-ludzie, stopniowo, dziczeją-stają się podobni do zwierząt...
A takie dzikie zwierzęta-odwrotnie, tzn.zaczynają się oswajać, udomawiać...
Weźmy, np.,takie dziki, które, z lasów, zaczynają przenosić się do miast...W samej Warszawie-w ostatnich, chyba dwóch, latach, złapano i wywieziono do lasów około 600 dzików..Pewnie je znakowano, bo jesli nie to, być może, było ich znacznie mniej, gdyż mogło się tak zdarzyć, iż wielokrotnie liczono te same..?
Nie trzeba wyjaśniać, dlaczego te zwierzęta upodobały sobie życie w mieście?
Oczywiście dlatego, że na śmietnikach, obok śmietników oraz w wielu innych miejscach, leżą tony wyrzucanej, marnowanej żywności;wyrzucanej dlatego, ponieważ ludzie, z powodu moralnego skarlenia, skarłowacenia, będącego wynikiem pławienia się w dobrobycie, nie mają już żadnych oporów, żadnych skrupułów, przed tym, by to robić...Nie mają, bo już zdziczeli, bo stali sie podobni do dzikich świń...
Do tych, które jeszcze latają po lesie, bo do tych, co"już w mieście,"to nie... (22635) | | Basia | data: 17.07.2012, godz: 08:46 |
123!
Moim skromnym zdaniem to jest Wasza wspólna decyzja jak daleko się posuniecie. To jest związek. I nie ma tak, że tylko jedna osoba ponosi odpowiedzialność za to jak daleko sprawy zajdą. Są granice, które wyznacza sumienie. Nie należy ich przekraczać. Więc proponuję rozmowę, rozmowę i jeszcze raz rozmowę.
Pytasz czy on nie chciał, ale zrobił to dla Ciebie, a zdanie później, że dostałaś propozycję ale do niczego nie doszlo. Logicznie rzecz biorąc te dwa zdania się wzajemnie wykluczają.
Pozdrawiam,
Basia (22634)| Piotr, lat 27 | data: 16.07.2012, godz: 22:11 |
Witajcie
Kiedyś usłyszałem twierdzenie, z którego wynikało że nagradzanie za piękno to jedna z cech kultur schyłkowych (22633)| rosa | data: 16.07.2012, godz: 18:14 |
Joanna,
no nie wiem, jak to tam jest dokładnie we wszystkich malżenstwach tego typu, pewnie zależy, jak sobie ustalą:) Może i facet mógłby obrywać od żony.
Dziękuję za odpowiedzi. Moje watpliwości podyktowane są tym, że np. moja siostra czy inne kobiety, o ktorych czytalam, same są zadowolone z tego układu i twierdzą, że z przemocą czy poniżaniem nie ma on nic wspolnego, a silna ręka męża pomaga im się po prostu zdyscyplinować. Sama też jestem raczej sceptycznie nastawiona do takiego modelu związku, ale po prostu nie mam pewności, czy nalezy go do konca przekreslac, skoro dzieje się to za zgodą obu stron:) (22632)| 123 | data: 16.07.2012, godz: 17:31 |
rozstałam się z chłopakiem albo chłopak ze mną i teraz mam poczucie winy więc proszę o Wasze opinie co o tym myślicie. Chodzi mi o sprawy damsko - męskie, mianowicie mam pytanie na ile sobie może pozwolić para (po 30-stce) która nie chce współżyć przed ślubem i kto jest odpowiedzialny za to jak daleko sprawy zachodzą. Tak się składa że na początku świetnie mam się rozmawiało, a potem inne rzeczy zaczęły dominować. Po jakieś 1,5 miesiąca znajomości pocałował mnie. potem otrzymałam smsa z zarzutem czy aby nasze zachowania nie są zbyt odważne jak na taki staż. Potem na każdym spotkaniu posuwaliśmy się coraz dalej. Nie wiem kto ponosi za to odpowiedzialność. Wydawało mi się że oboje tego chcieliśmy, kiedyś usłyszałam od niego że jest miło i przyjemnie ale to nie wszystko. Czy mogło być tak że on tego nie chciał ale robił to dla mnie? Oczywiście dodam że do niczego nie doszło, choć na ostatnim spotkaniu była propozycja ale odmówiłam. Czy to mogło być powodem rozpadu związku. Czy mógł o mnie pomyśleć że jetem "łatwą panienką" (22631)| chwila | data: 16.07.2012, godz: 11:54 |
Rosa
Nie wiem jak można się w cos takiego bawić, ale dla mnie to jest chore...Może osoby, które lubią dostawać czy mają takie perwesje na to się godzą, ale bicie/lanie czy jak zwał to ma być droga do lepszego życia, do zmian i działania? To ma budować związek i miłośc? I co tylko mężczyźnie można tak karać? Myślę, że szanująca się kobieta nie pozowliłaby na takie niegodne zachowanie w stosunku do jej osoby czy jej ciała, bo to niczemu nie służy tylko wyżyciu się mężczyzny, zrozumieć swoje błędy można i bez stosowania takich kar cielesnych (22630)| Joanna | data: 16.07.2012, godz: 11:35 |
do rosa
rozumiem, że jeśli mąż nie przestrzega ustanowionych zasad to też dostaje od żony karę cielesną w postaci lania? (22629)| chwila | data: 16.07.2012, godz: 11:18 |
Monika l.38
Takich zadłuzonych jak ta co napisała pewnie w dzisiejszych czasach jest sporo, ludzie łatwo wydają, łatwo się zadłużaja jak np. mają karty bankowe, którymi mogą płacić i brać kredyt z małym limitem 5-10 tys., jak mogą kupować na raty i kupują ile się da...najważniejsze, że są tez tacy jak Ty, którzy muszę przemyśleć swoje wydatki i może dzięki temu mogą spać spokojniej
(22628)
Rosa to chora relacja. Ostatnio zauważyłam że jak się komuś dobrze powodzi to zaczyna mu się mieszać w głowie. Bicie w rodzinie to patologia.
Kiedy mieszkałam w Kielcach na pierwszym roku studiów trochę imprezowałam. I naprawdę był to żałosny czas. Kiedy trafiłam do wspólnoty i chodziłam na Mszę świętą czułam się szczęśliwa. Kiedy słucham nauczania Kościoła katolickiego czuję się bezpieczna. To tak jakby dobry Ojciec mi mówił jak żyć dobrze. Ostatnio wyczytałam, że Pan Jezus zawsze przychodzi ze swoim Krzyżem. Nie po to aby gnębić ale aby oczyścić i przytulić. Oczyszczenie boli i stawanie w prawdzie ale tylko w ten sposób możemy kroczyć za Panem Jezusem. Pan Bóg jest święty. Nie ma innej drogi. W Piśmie świętym pisze że jeśli ktoś chce naprawdę kroczyć za Jezusem musi przygotować się na oczyszczenie. Duch Święty pokazuje każde tajniki serca. Jedne zostaną wyczyszczone to przychodzą inne.
Zobaczcie świat się oczyszcza. Ludzie którzy są chorzy duchowo wychodzą na parady. Oni naprawdę potrzebują Żyjącego Jezusa. Oni nie potrzebują perfekcyjnego stylu życia ale Pana Jezusa. (22627)| aniołeczek, lat 25 | data: 16.07.2012, godz: 08:56 |
Beatko:)
mi nie chodziło o to żeby o siebie nie dbać bo my kobiety musimy dbac o siebie i takie raz na jakiś czas fryzier czy kosmetyczka to wcale nic złego:) mi chodziło o to że sa niektóre które muszą co tydzień czy co kilka dni kosmetyczka solarium czy jakieś zabiegi na ciało do tego makijażu pół tony na siebie no i sposób ubierania się...w sobotę będąc po siostre która miała imprezę z pracy była dziewczyna która miała sukienke i wyglądała że szok to znaczy jak się zgieła to całą pupcię było jej widać na dodatek biustu był tylko troche zakryt szok normalnie szok ale to ich życie ich sprawa tylko że my i inni musimy na takie coś patrzeć... (22626)| rosa | data: 15.07.2012, godz: 17:47 |
Pisałam kiedyś tutak, pytając o to, co sądzicie na temat zwiazkow dd (domowa dyscyplina) i dzieki za odpowiedzi, jakie dostalam. O samej tej idei, jesli mozna to nazwac ideą, dowiedzialam się od mojej ciotecznej siostry, która wyszla za mąz i w takim związku podobno od jakiegos czasu zyje. Ona twierdzi, ze jej to bardzo odpowiada; ma jasne zasady, a kiedy ich nie przestrzega, dostaje cielesną karę od męża (w postaci lania), i to posłuszeństwo pomaga im budowac trwalość i milosc. Mówi, ze to nie zaden sadyzm ani nic z tych rzeczy, tylko po prostu typ relacji oparetej na podziale ról. Trochę to dla mnie bylo najpierw szokujące, więc szukalam roznych informacji na ten temat. Prawdę mówiąc, mam mieszane uczucia, ale skoro to pomaga budowac trwaly zwiazek i obie strony się na to zgadzają, to moze nie jest takie zle. Podobno u czesci amerykanskich protestantow jest to dosc popularny model relacji damsko-meskich i żony nie maja tego za zle mężom - wręcz przeciwnie, twierdzą, ze daje im to motywację do działania i do zmian. Z drugiej strony, mogą tu wystąpić róźne manipulacje, niesie to ze sobą jakies zagrożenia, jesli np. mezczyzna w takim zwiazku okaze sie nieodpowiedziallny.
To taka dosc luzna refleksja, napiszcie, co myslicie na ten temat:)
Pozdrawiam!
(22625)| Beata | data: 15.07.2012, godz: 11:21 |
aniołeczek 25, masz rację, dla Boga jesteśmy zawsze piekni...
bo On nie patrzy na nasze braki. Patrzy w serce.
To dusza ma byc piękna w pierwszej kolejności ..
czesto kupujemy rzeczy nieprzydatne. Pod wpływem chwili, a moglibyśmy wydać pieniądze dla potrzebujących.
Dla nas kobiet takie są realia ze fizycznośc musi być pozytywna, ja nie wyobrażam sie nie podmalować oko czy usta. Nie pojsc do fryzjera raz na kilka miesiecy. A jak potrzeba to do kosmetyczki. Niektorzy tego potrzebują. Nie trzeba siedziec godzinami w salonach odnowy solaria itd jak to używała GLoria ( było ją stać) .. zreszta nie wiele kobiet stać na salony.. ale kosmetyki sa dzis niezbędne, my przeciętne na średnim poziomie zycia zadowalamy sie tanszym perfumem czy szminką.
Juz nastolatki w gimnazjum się malują..Cóz realia sa naprawdę dla kobiety ciężkie. W mediach krzyczą musisz byc piekna młoda, zdrowa. Pracodawcy bardzo na to patrzą, a jesli ktos nie ma w miare atrakcyjnego wyglądu to ma małe szanse na pracę.
A mężczyzni którzy lubia naturalne kobiety cóz patrzą tylko na piękne a nie jedna z nich jakby sie nie podmalowała i zaniedbala z fryzura to nie nie zwróciliby na nia uwagi..
Mysle ze Pan Bóg też dostosowuje się do zmieniających się czasów, wie ze musimy o siebie dbać, żyjemy wsród mężczyzn którzy zachwycają się pieknem. Król Salomon czy Dawid wybierali sobie piekne żony. pan Bóg nie mial nic przeciwko urodzie, one tęz dbały o siebie w tamtych czasach.
oczywiście kult ciała jest dziś szczególny i może zniszczyć piekno duchowe, i wszystko to na nic, jeśli dusza tonie w bagnie grzechu i prożności. (22624)| Marco | data: 14.07.2012, godz: 13:00 |
Szkło
http://en.wikipedia.org/wiki/Hebron_glass
http://osswiata.pl/sterna/2012/02/04/hebron/ - napisz do autorki w kwestii lokalizacji tego sklepu.
W kraju też znajdzie się kilka manufaktur, które robią szkło, zawsze wspiera się rodzimych przedsiębiorców... a najlepiej to chyba zbierać kasę na szkło z Murano... (22623)| aniołeczek, lat 25 | data: 14.07.2012, godz: 11:16 |
Polecam książkę "trafiona przez piorun"świetna książka zaraz po jej przeczytaniu pierwsze słowa które powiedzialam to "Panie Jezu dziękuję Ci że jestem piękna" mówię to teraz codziennie...
Ileż to kupujemy nie potrzebnych rzeczy bo co bo ładne? bo kazdy to ma? bo tanie? Bo co...a później to siedzie nie używane..z tego tam w niebie będziemy rozliczani...ta książka ukazuje nam całe nasze życie dokladnie jak żyć by żyć dobrze...chcemy dobra tylko dla siebie chcemy być piękni (diety kosmetyczki zabiegi) a po co to?dla Boga jesteśmy piękni tacy jacy zostaliśmy stworzeni...polecam książkę warto przeczytać... (22622)| Beata | data: 14.07.2012, godz: 11:10 |
nie slyszalam o szklankach z hebronu:)
a perfumow markowych jeszcze w zyciu nie mialam, na to jakos było mi zal. Zadowalam sie tanszymi lekkimi mgiełkami... moze tez ze nie lubie intensywnych zapachów..
ale chętnie się dowiem jak robisz kawę latte?
jest w internecie duzo przepisów. Nie wiadomo z czego skorzystać. Kiedys robilam kawę z cynamonem i imbirem, w koncu mi sie znudzila.
raczej wole kawy sypane z ekspressu, rozpuszczalne to sama chemia.
(22621)
Nie musisz niczego robić,
aby czuć się kimś wartościowym.
Wartość Twojej osoby nie ma nic wspólnego
z Twoim działaniem, intelektem,
ciałem, emocjami, czy czymkolwiek innym.
Jesteś kimś wartościowym po prostu dlatego,
że jesteś! Pamiętaj o tym!
(22620)
Chwilo dziekuje za wyjaśnienie rzeczywiście nie zrozumiałam. Wiesz mam coś takiego, że czasami reaguję po czasie.
Beato gdybym miała rozsądek to pracowałabym dalej w Szkocji i miała kawalerkę wynajętą i nie musiała się moja mama martwić o niską emeryturę a tato, że będę potrzebowała jego kasę. Rozmowa o pieniądzach jest ważna to środek wymiany a my potrzebujemy różnych dóbr. Uważam że cena za czereśni 10zł za kg to dobra cena . Owoce i warzywa sezonowe to także dobro luksusowe.
Parę lat temu kupiłam z wielkim lękiem perfumy Chanel i mam je tylko na specjalne okazje. Na codzień używam z Biedronki lub Rossmama za 4 do 10 zł. Teraz marzę o szklankach z Hebronu. Czy ktoś widział to szkło ? coś pięknego. I pochwalę się nauczyłam się robić kawę Latte. Nogę mam chorą ale ręce zdrowe.
Bardzo podobała mi się scena w filmie "Nigdy w życiu" jak bohaterka chciała kupić ziemię od góralki, a góralka mówiła 10.000 dla jednego dziecka, 10.000 dla drugiego dziecka. Przejrzystość finansowa to podstawa.
(22619)| Beata | data: 13.07.2012, godz: 19:54 |
no własnie, zdrowy rozsądek dziś jest bardzo ważny i ekonomiczny... każdy tego doświadczył w jakiś sposób jesli nie przemyslał jakiejś inwestycji czy decyzji...... żal że chodzi o pieniądze i to jeszcze takie słone.. bolesna nauczka. Czasami sama żaluje ze zrobilam jakis niepotrzebny zakup jakiś ciuch, kolejny kosmetyk...potem czuję ze 200zl mogłam zaoszczędzić i zbierać na wycieczkę zagranice jak Monika.
Nie wyobrażam sobie przetrwonić tyle pieniędzy ktorych brakuje Kasi. Pewnie byly to drogie rzeczy... i moze rzeczywiscie mozna by sie bez nich obejść, np sprzęt , audio, drogie perfumy, bizuteria,komórkę z bajerami itd
Rozumiem ze tyle pieniedzy wydane nie poszło na ciuszki ze szmatexu... czy tańsze kosmetyki..
ale na markowe rzeczy, więc jakaś szansa jest ze mozna te rzeczy sprzedać na allegro, nie po cenie zakupu ale zawsze mozna coś uzbierać..
Ja sprzedawałam nie dawno starocie z PRL. Dobre rzeczy markowe tez sie sprzedają choc teraz w tym kryzysie i na allegro widać kryzys. Trudniej sprzedac uzywaną odzież zeby cos zarobić..tylko dobra marka ma wzięcie.
Trzeba coś przemysleć i na wlasnych błedach nauczyć sie oszczędzać. Nie umiemy oszczędzać. Za komuny bardzo oszczedzało sie wodę a teraz się naczynia myje pod biezącą wodą wielkim chlustem. Jak człowiek chce to nauczy sie oszczędności.
Trzeba szanować pieniądz i każdy grosz. jak straciłam prace to pamiętam jak zbierałam grosiki po kątach w domu i cieszyłam sie jak uzbieralam złotówkę..
Nieraz na ulicy zbieram z chodnika grosze. Bo inaczej teraz patrzę.
Wystrzegam sie wyrzucac jedzenie.. bo to tez marnotrawstwo. Bóg upomni sie o każdy talerz wyrzuconej zupy, bo inni nie mają co jeść.
Myśle ze czasem warto dostać w kość od losu by samemu coś docenić. Oczywiscie współczuję Kasi tego problemu. Ale pewnych rzeczy juz nie odwrócimy , musimy patrzeć w przyszłość.
(22618)
Chrześcijańskie wakacje - lato 2012r. – tam gdzie wędrował Jan Paweł II
GORCE i Beskid Wyspowy- Zalesie 15 – 26 sierpnia - 12 DNI
Dla rodzin i samotnych. Dla starszych i młodszych.
Zajęcia pod opieką przewodnika, animatorów i ew. nauczyciela.
Codzienna Msza św.- rozmowy i rozważania na tematy wiary i rodziny.
Wycieczki: busem i piesze - szlakami papieskimi (spacery w Gorcach, Beskidzie Wyspowym i Słowacji). Konkursy, zajęcia z gimnastyki korekcyjnej i inne.
Przewidywane ogniska i niespodzianki.
Zabieramy: N.Testament, różaniec, notatnik, plecak, Dowód Osobisty. wygodne buty i płaszcz p-deszczowy, i dobry nastrój.
Koszt: 650zł, przy 3 osobach po 600zł.( noclegi u górali w Zalesiu, 2 posiłki, przewodnik)
Dojazd grupą: pociągiem i PKS-em lub własny pojazd.
Zapisy: batkoster@gmail.com (22617)
Bardzo potrzebuję modlitwy. Czy jest ktoś, kto będzie się za mnie modlił - a ja w zamian będę pamiętać o modlitwie w jego/jej intencji... (22616)
Kasiu,
Twój wpis tutaj świadczy o ogromnej desperacji. Jednak nie możesz wymagać od innych nie wymagając najpierw od siebie. Postaraj się odkladać te pieniądze już dziś. Módl się dużo, a Bóg napewno wskaże Ci drogę. Może nie taką jakiej oczekujesz zsylając Ci pieniądze z nieba, ale taką, która jest dla Ciebie dobra w oczach Boga. Może już ukradkiem pokazuje Ci wyjście, a Ty go nie zauważasz zaślepiona zdobyciem pieniędzy? Życzę siły i wytrwałości.
Pozdrawiam,
Basia (22615)| chwila | data: 13.07.2012, godz: 10:50 |
Monika l.38
Ty chyba nie zrozumiałaś co ja napisałam...Podkreślenie matematyki było właśnie po to co do Ciebie nie dotarło. Nie da się mając już tak wysoki dług spałacić go w ciągu kilku miesięcy, nie ma gwarancji na to że ktoś kupi rzeczy, które osoba zadłużona chciałaby sprzedać, stare, zużyte, bezwartościowe i jedząc nawet tylko suchy chleb nie odda w ciągu kilku miesięcy 170 tys.
Co do zdrowego rozsądku to jak napisałam do P. wiadomo jak się stało i sama ta osoba napisała,że źle zrobiła, ale już to sie stało, już przetrwoniono te pieniądze i żadne twoje czy innych słowa typu że głupota, bezmyślność itd. TEJ SYTUACJI NIE ZMIENIĄ, zwłasza, że ta osoba jest świadoma tego co zrobiła.
A to ile kto potrzebuje to już w ogóle nie ma związku, niechby teraz każdy zaczął pisac ile by chciał i na co...
(22614)
Chwilo nie potrzebuje gadżetów sama potrzebuje 4000 na wycieczke zagraniczną w przyszłym roku. Potrzebuje także 89.ooo na zakup kawalerki.
Mam umowę śmieciową i zarabiam 1000 zł i na wycieczkę pojadę. Oprócz tego oprócz matematyki trzeba mieć zdrowy rozsądek. Niech Kasia sprzeda wszystkie niepotrzebne rzeczy i spłaci długi. Mogę tylko zapłacić za jedzenie dla dzieci. Szczerze powiem bałabym się mieć taką nierozsądną znajomą. Mój znajomy daje tylko na chleb a długi niech sama spłaca. (22613)| chwila | data: 12.07.2012, godz: 09:35 |
Monika l.38
Pavel
Tam była napisana potrzebna kwota sto siedemdziesiąt tysięcy, żeby nie wiem co matematyki nie przeskoczy i ta osoba nie uzbiera czy nie spłaci płacąc 1 tysiąc czy 1400 zł przez kilka miesięcy kwoty 170 tys.
Pavel - można w niedługim czasie wydając na głupoty stracić nawet 200 tys.
Są ludzie, którzy się nie pilnują, ulegają pokusom i "wszystko" by chcieli mieć, np. jakieś drogie gadżety czy buty za 3 tys. więc kupują, pożyczają, kupują...
są przykłady ludzi, którzy oprócz swoich dochodów, mieli duże wygrane i dziś są bez niczego, można się dziwić, ale tak jest, oczywiście sami są sobie winni, ale to nie zmienia sytuacji, że tak się dzieje
Kasia powinna wziąć pod uwagę wpis xy, bo w internecie ludzie raczej będą się bali pożyczyć takiej osobie pieniądze (22612)
Kasiu jeśli możesz co miesiąc płacić 1000 zł to bez problemu uzbierasz potrzebną kwotę przez kilka miesięcy. Lepiej oszczędzać i w razie czego samemu stracić niż liczyć niż ktoś ci podaruje jakąś ratę. Dlatego kredyty w banku to najlepsza sprawa. Tam podpisujesz umowę i musisz się co miesiąc starać, aby zapłacić, a od kogoś możesz liczyć a może podarują. To jest nieetyczne.
Piszesz że dzieciom chcesz dawać wszystko co najlepsze. Uwierz zaradność rodziców to największa i najlepsza lekcja. Moja mama miała niepełnosprawne dziecko i uwierz brakuje radości w mojej rodzinie bo nie ma braciszka. Mój braciszek wymagał od nas serca i moja mama dała mi najlepszą szkołe życia. Braciszek naturalnie zmarł. Wiele razy mówię jej że największym kapitałem jaki dała dzieciom to zaradność i wiarę w Pana Boga. Moja babcia do nikogo nie miała pretensji. W swoim domu miała skromnie ale wolała aby dzieci miały dobrze. Dlatego jak wujek chciał zrobić remont nie zgodziła się. Powtarzała że niewiele jej lat zostało.
Teraz w mojej okolicy są powodzie i ci ludzie potrzebują pomocy.
Sama jestem na zwolnieniu lekarskim po urazie nogi i słowa szefa abym odpoczywała i wracała zdrowa do pracy znaczą więcej niż jakiekolwiek premie.
(22611)| xy | data: 11.07.2012, godz: 15:52 |
do Kasi
Czy w swoim otoczeniu nie spotkałas nikogo kto mógłby Ci pomóc? przyjaciele.. sąsiedzi, przyjaciele znajomych.. ktoś kto poświadczy o Twojej szczerości. Przez internet, gdy sie kogos nie zna trudno wyłożyć pieniądze. Każdy w otoczeniu ma kogoś kto potrzebuje i łatwiej zareagować. Bo to nie jest 1000zł To solidna kwota. Czlowiek uczy się na błędach. To juz jakaś pociecha. Można zyskać jakąś nowa siłę, coś zorganizować. Polecam szukać kogos w otoczeniu, dalszej rodzinie.. . Ale nie wykluczam ze znajda się osoby ktore zareagują chocby tutaj. Chyba taka solidna modlitwa tez wskazana by Bóg pomógł Ci przejśc zwycięsko z kryzysu i postawił taką osobe z mozliwosciami finansowymi. Bez tej modlitwy będzie ciężko. Wiadomo jaką mamy sytuacje gospodarczą i zaciskanie pasa...co nam sławny rząd serwuje :( Ale nie trać nadziei.. może znajda sie jeszcze inne rozwiązania.. jakiś korzystniejszy zarobek ... kto wie..nawet z najtrudniejszych sytuacji mozna wyjść.
(22610)| pavel | data: 11.07.2012, godz: 15:24 |
Do kasia
Przeczytałem to i nie mogę uwierzyć. Sorry ale jak usłyszałem kwotę to wybuchłem śmiechem. Potrzebujesz 170 tyś. zł (!!!) i myślisz, że ktoś Ci chociaż polowe pożyczy? Jak można pożyczyć tyle pieniędzy (podejrzewam ze mniejsza kwotę) i to brzydko wyrażając się przerznąć? (22609)
Zwracam się z ogromną prośbą o pożyczkę. Zdaję sobie sprawę, że moja prośba jest bezczelna i niedorzeczna i takich tekstów w Internecie są tysiące, jednak muszę spróbować. Ponieważ nie posiadam żadnej nieruchomości, ani osoby która mogłaby być poręczycielem banki i instytucje poza bankowe nie chcą udzielić mi pożyczki, która pozwoliłaby mi uwolnić się z pętli kredytowej, w którą wplątałam się przez swoją niczym nie usprawiedliwioną głupotę i bezmyślność. Jak patrzę wstecz sama nie wiem jak mogłam do tego doprowadzić. Pieniądze z kredytów zwyczajnie przetrwoniłam nie inwestując w nic wartościowego, a teraz mając rodzinę, dzieci strasznie tego żałuję, bo chciałabym zapewnić im wszystko co najlepsze. Codziennie rano budzę się ze strachem że to właśnie dziś zastuka komornik do drzwi, z obrzydzeniem i złością myślę o kolejnych telefonach z firm windykacyjnych. Wiem że przecież mam to na własne życzenie jednak bardzo chciałabym wyprostować tą sytuację na tyle żebym mogła spokojnie żyć i spłacać swój dług w realnych kwotach i o to że nikt nigdy nie będzię nękał mojej rodziny za moje błędy. Pracuję, ale dochód nie wystarcza na regulowanie zobowiązań w umówionych terminach, żeby płacić wszystko na bieżąco musiałabym zarabiać około ośmiu tysięcy miesięcznie, a to niestety nie jest realne. Kwota której potrzebuję to sto siedemdziesiąt tysięcy złotych które mogę spłacać w ratach miesięcznych po tysiąc czterysta złotych. Nie jestem złym człowiekiem, ani naciągaczem, ani złodziejem. Sprawy za bardzo się zagmatwały, a ja się w tym wszystkim zagubiłam i teraz proszę o pomoc, bo sama nie dam rady się z tego pozbierać. (22608)| ja | data: 11.07.2012, godz: 11:23 |
Do dd,
skoro znalazłaś, to znaczy, że ktoś zgubił... i tyle! (22607) | | gosia | data: 11.07.2012, godz: 00:10 |
Do dd. To moze oznaczac poprostu ze masz sie zacząc na nim modlic, odmawianie rózanca jest ochroną... (22606)
Proszę Was o modlitwę za mnie i mojego chłopaka. Za 2 miesiące ma być nasz ślub, już raz go przekładaliśmy z powodu kryzysu, który przechodzimy. Teraz gdy wydawało się nam, że już wszystko jest dobrze, że będzie ślub, itd... te problemy się nawarstwiają, mam wrażenie, że mój chłopak odsuwa się ode mnie. Ja wierzę, że będzie dobrze, staram się, a on... mam wrażenie, że te wcześniejsze problemy bardzo go poraniły, boi się naszej przyszłości i chyba nie potrafi mi przebaczyć i uwierzyć:( (22605)| teresa 42, lat 42, e-mail: tenia38@wp.pl | data: 10.07.2012, godz: 21:46 |
Szukam mezczyzne w wieku 45 moj mail tenia38@wp.pl (22604)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |