Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Moniadata: 10.07.2012, godz: 20:53

Dziękuję Bogu i moim świętym patronom za zdaną sesję.

(22600)
dd, lat 30, e-mail: dziekanad@gmail.comdata: 10.07.2012, godz: 17:52

Mam pytanie ?? po raz 2 znalazłam różaniec. nie wiecie co to możne oznaczać ???
dzięki

(22599)
studentka, lat 23, e-mail: lucja0201@onet.pldata: 09.07.2012, godz: 19:18

Bogu niech będą dzięki!
Zdałam sesję!!!
Dziękuję każdemu kto się za mnie modlił i obiecuję za Was modlitwę!
Jesteście kochani :)

(22598)
chwila data: 09.07.2012, godz: 11:36


Siostro Magdaleno

z chwilą...OK;)

(22597)
Siostra Magdalena , e-mail: malaika@orange.frdata: 07.07.2012, godz: 13:43

Trzeba żyć chwilą!
Trzeba koniecznie żyć chwilą. Dostrzegajmy i uczmy się doceniać małe codzienne sprawy, przeżywać je intensywnie, z pasją. Wakacje – to cudowny czas aby uchwycić tę cenną chwilę. Aby było jak najmniej tych które wymykają się nam i odchodzą gdzieś tam... Abyśmy byli „obecni” w każdej chwili.
Myślę tak sobie, że nie ma żadnego kiedyś. Jest tylko – „teraz” – i to jest cały nasz „skarb”! :) Od nas samych zależy jak to owe „teraz” wykorzystamy.
A jak u Was jest z tym „teraz” z „chwilą”? Może porozmawiamy?

Wpisy na stronie startowej www.dar.religia.net – na dole :)
lub gg 35092519
Pozdrawiam... :)


(22596)
Jula, lat 25, e-mail: monik160@interia.pldata: 06.07.2012, godz: 17:09

Witam WAS! czy ktoś z WAS lub waszych znajomych chciałby pójsc na Warszawska Piesza Pielgrzymkę,a nie ma z kim??Wiek nie istotny,oczywiście kobieta,dziewczyna-bedzie mi razniej.

(22595)
Monika, lat 38, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 05.07.2012, godz: 10:37

Obserwatorze właśnie jedność duchowa , fundament duchowy czyli budowanie na wierze w Jezusa Chystusa ustawia związek mężczyzny i kobiety na właściwej osi.
Zauważ pary które wierzą w Jezusa Chrystusa traktują poważnie przykazanie "Nie cudzołóż". Fałszywa wstydliwość oznacza nie ciało ale właśnie myslenie. Jeśli dziewczyna powie chłopakowi że chce zachować czystość że chce być podobna w pieknie do Matki Bożej to chłopak albo to przyjmie albo odrzuci.
Mam koleżanki które zachowały czystość i ich małżeństwa są piekne i szczęśliwe.
Osobiście żyję w czystości wiele lat.Jeśli ma się czyste myślenie to i ciało będzie czyste.
Mam znajomych którzy wsółżyli przed ślubem, ale poprzez codzienne zycie pokazywali sobie że ich oddanie ma sens. Obecnie są małżeństwem nie brakuje w ich życiu cierpienia ale ich miłość jest piękna. A ile jest małżeństw które byłę czyste przed ślubem a są zbrukane po ślubie. Właśnie myślenie wchodzi w grę.


(22594)
chwila data: 05.07.2012, godz: 09:53


Paweł lat 22

Ot właśnie zajmij się sobą a miłość...ta sama Cię znajdzie

(22593)
alana181data: 05.07.2012, godz: 08:07

Jesli chodzi o te ciemne ubrania to ponawiam prosbę rozmiar 36 wzrost 156

(22592)
obserwatordata: 04.07.2012, godz: 20:22

do Ani
Aniu porozmawiaj z chłopakiem! zwyczajnie czy oboje chciecie wytrwać. Idźcie do spowiedzi, złożcie przyrzeczenie przed obrazem Maryi ze chcecie i bedziecie trwać w czystości, by wam w tym dopomogła ,
sami sie nie pozbieracie po przekroczeniu juz pewnych granic...

Dla mlodych jest taki wspanialy Ruch Czystych Serc gdzie oboje podpisuja deklarację i biora udzial we wspaniałych wakacyjnych rekolekcjach, mozna poczytac swiadectwa.

Warto powziąść jakiś krok konkretny, nie tylko na słowa, bo jesteście słabi w obliczu pożądliwościa ciała..i ciągle bedziecie upadać. Musi byc postanowienie czyms przypieczętowane.
polecam poczytaj :
http://www.rcs.org.pl/

(22591)
obserwatordata: 04.07.2012, godz: 20:19

nie wiem czego takie dysputy o zyciu przedmałżenskim .. wolno czy nie. Przeciez jasno mówi przykazanie VI nie cudzołóz i dotyczy wszystkiego co zwiazane z nieczystością .

Moniko i co z tego ze on ją choćby nawet podbuduje komplementem jaka piekna i świetna w łóżku? i ze ona mu powie co czuje..i ze go pragnie? to rozbudzi jego pragnienia..fałszywa wstydliwosc tzn że nie maja miec skrępowania przed swoimi ciałami? O uczuciach można rozmawiać ze sobą, ale mowienie kocham i nawet pokazywanie tego jeszcze nie uprawnia do łamania przykazań.. Do miłosci oj wiele, wiele trzeba wyrzeczeń podjęcia odpowiedzialnosci za siebie , czego nie mozna wykazać na randkach tylko we wspolnym zyciu małżeńskim,
Teraz zakochanie od razu nazywa sie miłościa i jak pożadanie dojdzie do tego to już nazywa się to wielką miłością. A tego potem takie wersje chodza - no bo my przeciez się kochamy i szanujemy nie zdradzamy i tak się pobierzemy , to mozemy współzyć lub się wzajemnie podniecać.
Pary mają się nawzajem poznawać ale nie cieleśnie przez seks..tylko duchowo.

(22590)
Xdata: 04.07.2012, godz: 19:09

on
Ty, wiesz, jakbyś mi kogoś przypominał...Bo tak:najpierw mówisz, że"będzie brutalnie,"że czyjeś"teksty nie robią na Tobie wrażenia,"tak, iż-w efekcie-oskarżany jesteś(pewnie słusznie)o arogancję, o bezczelność;potem przystopowujesz, proponując jakieś spotkania, udział w rekolekcjach(w których nigdy zresztą sam nie uczestniczyłeś, i pewnie nie będziesz uczestniczył?)oraz wygłaszasz pierwsze, krótkie, przeprosiny;następnie-z tymi przeprosinami-idziesz"na całość,"nie żałujesz sobie, i-jak z rękawa-sypiesz:"przepraszam Was, dziewczyny, bezczelnie się zachowałem i bardzo tego żałuje, nic nie może mnie usprawiedliwiać, ale mam problem, jednak pracuję nad tym, staram się, choć-z marnym skutkiem.."Na koniec, oczywiście, raz jeszcze prosisz o wybaczenie i przyznajesz się do tego, iż żadnych rekolekcji nie odbyłeś i"nic nie możesz powiedzieć na ich temat,"ale wiesz od innych, że"mogą pomóc..."
No pewnie, że mogą..Nie trzeba brać w nich udziału ani nikogo o nie pytać, bo można to stwierdzić"w ciemno"i ogłosić, bez narażenia się na pomyłkę, prawda?

Jak długo jeszcze, ten sam schemat, ta sama sekwencja czynności będzie sie tu powtarzać..?Trochę to już nudne i mało budujące...Żeby chociaż jakiś mały krok do przodu, a nawet nie krok, a, jedynie, ruszenie z miejsca..Byłoby to już coś, a tak-nic, zero...

"Quousqve tandem abutere, Catilina, patientia nostra-jak długo jeszcze, Katylino, będziesz nadużywał cierpliwości naszej?"Inaczej mówiąc:"Jak długo jeszcze Twoje szaleństwo będzie nam urągać...?"

(22589)
Paweł, lat 22data: 04.07.2012, godz: 15:57

Widzę, że mój post wywołał niezłą burzę. To ja powinienem wszystkich przeprosić...:(
Ostatnio doszedłem do wniosku, że nie nadaje się do małżeństwa, jestem egoistą, mam kupę wad i do tego nie atrakcyjny. Nie jestem do tego stworzony... chyba... czas zająć się sobą... a nie liczyć na to że ktoś łaskawie cię pokocha.

(22588)
Monika, lat 38, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 04.07.2012, godz: 14:48

Aniu czy myślisz, że Pan Bóg jest tak drobiazgowy, że za wspólzycie przedmałżeńskie straszy piekłem? Współzycie przedmałżeńskie powoduje tylko rozczarowanie obu stron. Jesli usłyszysz od meżczyzny byłaś cudowna to podbuduje to Twoją wartość ale co jeśli bedzie inaczej. Własnie o tym rozmawiaj z chłopakiem. Nie miejcie żadnych fałszywych wstydliwości. Otwarcie mów co myslisz i czujesz.
Dlaczego święty Józef nic nie powiedział? Tylko Anioł Boży mógł mu wyjaśnić co dzieje się w życiu Maryi. I właśnie św Józef jest miłośnikiem czystości. Tylko święty Józef naprawdę kochał kobietę. My nie mamy o tym pojęcia.

Aniu wiele grzeszyłam ale teraz otrzymałam tyle łask że aż sprawdzają się słowa Pisma "Nie możecie zobaczyc Boga bo byscie pomarli". Już sam fakt że byłam w Ziemi świętej jest wielką łaską.

Pomysl także o królu Dawidzie ze Starego Testamentu. On Batszeby nie kochał tylko pożądał. Złe nasienie było w sercu Salomona dlatego skłonił się do Bożków swojej żony. Dlatego jest rozłam w Izraelu przez Salomona. On miał tyle dzieci nieślubnych że każde pokolenie żąda swoich praw. Dlatego Pan Jezus żył samotnie, aby Jego Uczniowie byli nowym zasiewem.

(22587)
Xdata: 04.07.2012, godz: 13:54

do Mojej, tzn.Twojej, wspaniałości
A czy ma coś wspólnego z katolicyzmem, postępowanie z bliźnim w taki sposób, że daje mu się nadzieję, roztacza przed nim widoki, mami obietnicami zaznania radości, a nawet-w jakimś stopniu-i szczęścia, wiedząc doskonale, iż ów bliźni niczego nie doświadczy, więcej-zazna wielkiego rozczarowania, takiego zawodu, iż nieomal serce mu pęknie, bo w/w są fałszywe..?
Bo, widzisz, trafiłem na Twój wpis(jako pierwszy, po wejściu na stronę), a tam informacja o"pyskówkach,"które"poniżej..."Więc, nadzieja rozbudzona, wizja radosnego upojenia przed oczami(stoi)..Chwila poszukiwań i...nic.Powtórka-i znów-nic..Żadnych pyskówek, żadnej, ostrej, wymiany zdań, zadnych(ciętych)ripost...
Czy tak katolik postępuje z drugim człowiekiem..?Czy świadomie doprowadza go do takiego stanu, że ten-doznawszy takiego rozczarowania-cierpi potem...długie chwile..?

Poza tym, czy ma coś wspólnego z katolicyzmem żądanie od drugiego człowieka, by ten-dodatkowo-coś"przedsięwziął?"Czyli-inaczej mówiąc-nakładać na jego barki nowy ciężar, kolejne brzemię, którego może nie udźwignąć, ugiąć się pod jego ciężarem i już więcej nie powstać...?Czy katolik będzie dążył do tego, by tak obciążyć swoje sumienie?Jak potem żyć..?

(22586)
ANNA, lat 18data: 04.07.2012, godz: 11:33

Bardzo prosze o modlitwe za mnie i za mojego chlopaka...

(22585)
onadata: 04.07.2012, godz: 08:25

on
Już Ci pisałam że tą naszą wymianę zdań puściłam w niepamięć, więc nie ma tematu. A jeśli chodzi o rekolekcje to cos poczytałąm ale znam siebie i wiem że nie jestem po prostu gotowa na taką przygodę, teraz przejmuję sie spowiedzią generalną, umówiłam sie na jutro i baaaardzo sie boję, ksiądz pytał sie czy jestem tego pewna i że to musi być moja decyzja i muszę przyznać że trochę mnie tym stwierdzeniem zniechęcił zaczęłam mieć wątpliwości i nie wiem czy ten ksiądz mi pomoże, chociaż chodziłam do niego tak do konfesjonału przez jakiś czas i podobało mi sie jak mnie spowiadał, no nic skoro powiedziałam A to muszę też powiedzieć B. Proszę was o modlitwę za mnie.

(22584)
ondata: 03.07.2012, godz: 21:56

przepraszam Was dziewczyny,bezczelnie się zachowałem i bardzo tego żałuję,nic nie może usprawiedliwić mojej arogancji,mam z tym problem ale staram się nad tym pracować,jednak jak widać z marnym skutkiem:(
Jeszcze raz proszę Was o wybaczenie
Jeśli chodzi o same rekolekcje to osobiście nic nie mogę na ich temat powiedzeć,nie odbyłem ich,jednak wiem od innych że mogą pomóc i to bardzo,i to każdemu bez względu na stan swojego uduchowienia.
Pozdrawiam

(22583)
Moja_wspaniałośćdata: 03.07.2012, godz: 19:45

Gdy się czyta takie pyskówki jak poniżej to ma się wrażenie że ten serwis ma już z katolicyzmem mało wspólnego. Bardzo proszę admina by w przyszłości przedsięwziął jakieś kroki w celu zapobieżenie czemuś podobnemu.

(22582)
studentka, lat 23, e-mail: lucja0201@onet.pldata: 03.07.2012, godz: 19:17

przepraszam, że przerywam waszą dyskusję ;p

chcialam Was bardzo poprosić o modlitwę za mnie jutro(środa) mam bardzo trudny egzamin z chemii kwantowej.
Prosze o wsparcie modlitwene

(22581)
Anna, lat 18data: 03.07.2012, godz: 17:33

Na pewno warto zyc w czystosci przedmalzenskiej....tylko jak walczyc skoro fizycznie bylismy juz tak blisko....jak porozmawiac teraz o tym z moim chlopakiem....ostatnio sie pogubilam i pozwolilismy sobie na zbyt wiele....oboje jestesmy wierzacy i pragnelismy dobrej czystej milosci...chcielismy walczyc z nieczystoscia...co mam mu powiedziec teraz?

(22580)
Artii, lat 37data: 03.07.2012, godz: 12:15

Mezatka :) W tym polu to nikt nie ma 6-ki. Doslowienie marzenie!!! Jak nie ma onanizmu to juz jest sukces. Tylko pogratulowac! Z moich informacji wynika ze nie da sie z glowie pewnych mechanizmow wylaczyc, jak to mowili kiedys zakonnicy ze wystarczy wylaczyc, to nie realne :( a szkoda! Kobiety maja inaczej niz my faceci, one sa z Jowisza ponoc ;) U nich to sie objawia przez zakochanie.

(22579)
mężatkadata: 03.07.2012, godz: 09:31

Do on.... podniecać to ja się mogę ale ze swoim mężem ale nie odpisując Tobie. Bo jak na razie to widzę, że o Ty podniecasz się pisząc tutaj... Wyluzuj :)

(22578)
onadata: 03.07.2012, godz: 08:09

on
napisz coś więcej o tych rekolekcjach?? Co Ci dały itd... ale ja nie wiem czy dam rade trzeba mieć odwagę żeby sie wybrać na takie rekolekcje, i kase a ja nie mam pieniędzy nie pracuję....na razie myślę o spowiedzi generalnej, to też mnie dużo kosztuje, brak mi odwagi ....najtrudniejszy jest ten pierwszy krok, ale wiem że nie ma innego wyjścia. I wiem że nikt mi nie pomoże z bliskich bo nie mam wsparcia. Jeśli chodzi o twój ton, to już puszczam go w niepamięć. pozdr

(22577)
ondata: 02.07.2012, godz: 21:13

mężatko nie podniecaj się,takie teksty nie robią na mnie wrażania.
nie moja sprawa co kto robi ze swoją intymnością,ale skoro pisze o tym publicznie,więc musi się liczyć z różnymi opiniami,nie koniecznie słodkimi.
ona skorzystaj z rekolekcji ignacjańskich,kilka dni sam na sam ze sobą i z Panem Bogiem,z ostatniego Twojego posta wnioskuję że to coś dla Ciebie
Za wcześniejszy brutalny ton przepraszam

(22576)
obserwatordata: 02.07.2012, godz: 20:51

do On

no przesadziłes chłopie z tym tonem :) dlaczego ma byc brutalnie? czy Jezus tak patrzy na grzesznika?
albo komus dajesz rady albo "wyśmiewasz"...ale tu nie pasuje.
mężatka dobrze mówi, moze sam masz jakies wyrzuty z przeszłości i tak ostro reagujesz ... ?
kazdy ma inne nałogi.. z czymś walczy, jeden z nieczystością drugi z alkoholem inny z obżarstwem.. i każdemu moze sie przytrafić.. wpadka..bo tak to sie nazywa, coś czego się nie spodziewamy - jesli nie zakładamy z góry ze jutro sobie odpuścimy i zgrzeszymy ale mając dobra wolę .. nagle bum.. Człowiek jest słaby i czasem ulega pokusie. Czy obecnie sam jesteś tak idealny że ze wszystkim sobie radzisz i nie zdarza Ci sie słabosc? i nie chodzi tylko o nieczystość..
Bog nie jest aż tak okrutnym sędzią jak człowiek potrafi byc dla drugiego. Grzech trzeba nazwac po imieniu ale nie pouczac innych tak by czyli sie potepieni. Upadki sie zdarzają , ciągle trzeba powstawać..upokarzać sie na spowiedzi i oczyszczać.
Pan Bóg moze wykorzystac te walkę ze słabościa dla pokory. Czasami mozna zachowywać przykazania ale jednocześnie pysznym uważając sie za świętego. /Nie mówie o Tobie/ poza tym święci też mieli różne słabości.

(22575)
onadata: 02.07.2012, godz: 20:40

Zgadzam sie z męzatką w 100%...my którzy upadamy powinniśmy sie wspierać a nie osądzać, bo my sie nie znamy , nie jesteśmy od tego., jesteśmy od tego by sobie pomagać, wspierać się, Twoje wpisy ON....są oskarżycielskie.....I.... nie odpowiedziałeś mi czy zdążyłeś już cudołożyć?!!! Zastanów sie, bo ja pracuję nad sobą, jestem świadoma swoje grzechu i dąże do poprawy ale nie ośmieliłąbym sie kogoś tak oskarżać, z jednego podstawowego powodu: JESTEM GRZESZNIKEM I NIE MAM PRAWA OSĄDZAĆ INNYCH!!!!

(22574)
mężatkadata: 02.07.2012, godz: 16:25

Do on.... wypadek do tej pory mi się nie przytrafił, szóstka cóż marzenie... tak jak dla Ciebie marzeniem jest zachowanie czystości, krowa co dużo ryczy mało mleka daje, dużo "gadasz", a zapewne sam masz problemy z zachowaniem czystości. I te Twoje nie bądź śmieszna.... śmieszny to jesteś chyba Ty, zwracając się tak czy to do mnie, czy do dziewczyny o nicku "ona". Swój pretensjonalny ton zostaw dla swoich kolegów i przyjaciół... o ile takich masz.

(22573)
onadata: 02.07.2012, godz: 12:33

Nie to miałam na myśli, nie zrozumieliśmy sie..... ja sie wcale nie wybielam, zresztą jeśli uważnie przeczytacie mój pierwszy wpis, bo od tego sie zaczeło, to zrozumiecie co ja o tym myślę....napisałam tam przecież, że nieczystość ,to nieczystość. Jezusa nie obchodzi to czy robi sie to przed ślubem z kimś czy samemu, że czuję sie podle po tym, tak też napisałam, ale to co zaskakujące na tym forum, co zauważyłam, bardzo oskarżający ton, myślę że osobny które mają sobie też wiele do zarzucenia najbardziej że tak powiem krzyczą. Jeśli chodzi o samo dziewictwo. Szczerze, żyłam sobie przez długi czas w nieświadomości, nie wiedziałam że to grzech. Przyszły kryzusy zaczęłam szukać Boga, dużo czytać, to tak w skrócie, zaczęło do mnie dochodzić że ja dwudziestoparoletnia dziewczyna prawie nic nie wiem o swojej religii, żyję w rodzinie która kładzie nacisk na tradycję, żyjemy w zakłamaniu i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Dopiero tak od dwóch lat zaczynam od nowa uczyć sie ,wiem jak to głupio brzmi, ale zaczynam poznawać chrześcijaństwo.Nigdy u nas sie nie czytało Biblii, a godzina raz w tyg w kościele to za mało, trzeba samemu szukać Boga i teraz to wiem. doadatkowo ciągłe konflikty i problemy i wzajemne ranienia sie Całkowicie przewartościowałam swoje życie. Teraz wiem że samogwałt to tak jak biczowanie Pana Jezusa, ale naprawde uwierzcie mi ja kiedys tego nie wiedziałam, żyłam w totalnej nieświadomości. Oczywiście to nie usprawiedliwia mnie. Ale jeśli macie chociaż troszkę wiedzy i tej religijnej i psychologicznej bo to przecież jedno z drugim sie wiąze., dzisiaj księża współpracują z psychoterapeutami, psychiatrami, są księża którzy są psychoterapeutami, bo wiedzą co toksyczna rodzina może zrobić z człowiekiem, umieją wiązać naukę, która zresztą pochodzi od Boga, z religią. Śą świadomi tego co idzie pokoleniami i jak to przechodzi na dzieci i tak dalej,.....to będziecie wiedzieć że na samogwałt i inne uzależnienia są narażone osoby których sytuacja np rodzinna predysponuje do tego przecież dziecko, które dopuszcza sie samogwałtu jest nieświadome tego co robi, jego potrzeby emocjonalne są tak zaniedbane że automytYcznie próbuję je sobie rekompensować, nie rozumiejąc tego bo przecież jest dzieckiem. Życie ludzkie zaczyna sie od momentu poczęcia, ale nikt tego nie pamieta co sie z nim działo przez 9 miesięcy, taka samo pierwsze lata życia, o tej tajemnicy wie tylko Bóg, kto wie co w tym czasie sie działo a co mogło mieć wpływ na całe zycie człowieka, tego nie wiemy. I tylko Bóg ma prawo póżniej nas oceniać a kto wie może nawet usprawiedliwić. Wydaje mi sie że najważniejsze jest aby w końcu zrozumieć swoje grzechy, może ich źródło, i próba ratowania się, jest to cholernie trudne, ale wiem że nie ma innej opcji. W moim przypadku konieczna jest spowiedź generalna chciałabym zacząć wszystko od nowa, żyć w czystości, bo jeśli Bóg odpuści to przecież zaczynamy wszystko od nowa, mamy kolejna szansę, dowodem tego jest Święto Bożego Miłosierdzia. Pozdr.

(22572)
Monika, lat 38, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 02.07.2012, godz: 11:22

Anno lat 18 gdybyś była moją córką to bym powiedziała "Nie rób tego". Właśnie dlatego, że się kochacie poczekajcie. Pomyśl, że Twoja seksualność należy także do ewentualnie poczętego dziecka. Tak sobie ostatnio myślę że moja kobiecość nie nalezy tylko do mnie. Nalezy także do dziecka.
Masturbacja to obrzydliwa sprawa. Prowadzi do egoizmu. Moim narządom rodnymm należy się szacunek ponieważ może być miejscem poczęcia dziecka. Jeśli będę szanowała siebie i męża to dziecko będzie bezpieczne i dobrze się rozwijało.

Aniu ogromną traumą będzie dla ciebie jeśli pierwszy raz cię rozczaruje lub twojego chłopaka. Seks nie jest taki słodki czasami boli i dlatego wymaga wielkiego zaufania obu stron. Dzięki temu rodzi sie wielka więź.

(22571)
obserwatordata: 02.07.2012, godz: 10:41

Ona
nie mozna tak tłumaczyć ze nieczystosc sama ze soba jest mniejszym złem bo to tez jest nieczystosc tylko w pojedynke i Ty za siebie ponosisz odpowiedzialnośc. Nieczytość rowna sie grzech ciężki = rany ktore zadaje duszy grzech (szatan) Każdy grzech ciężki jest raną skaza na duszy, dusza jest jakby silnie zabłocona, egoizm nakarmiony i to pycha jest przyczyną. Złodziej kradnie z powodu pychy bo mysli ze mu sie to nalezy co inni wypracowali, i masturbacja wypływa z pychy bo jest samozaspokajaniem się, jest się sobie i mężem i żoną, a seks jest święty tylko w stanie małżeńskim , poza jest egoizmem.
Usprawiedliwianie grzechów jest bardzo niebezpieczne, gdyz w ten sposób człowiek nie wychodzi z dna ale nadal trwa w grzechu i w konsekwencji grzeszy przeciw Duchowi św, świadomie trwając w grzechu pomniejszając grzech. Sama masturbacja nie jest tragedia o ile człowiek współdziała z łaską , walczy i ucieka od pokus, natychmiast idzie do spowiedzi po grzechu i umiera dla tej słabosci poprzez nieustanną pracę nad sobą. Jeśli jednak trwa w niej nie mając potrzeby czystości i tłumaczy sobie ze to mniejsze zło i nie ma sie co przejmować, waga grzechu się zwiększa!
Człowiek ma wybierać między dobrem a złem a nie umniejszać grzech i nadal w niego brnąc.

(22570)
on data: 02.07.2012, godz: 09:52

do ona
będzie brutalnie ale inaczej być nie może,o ile puszczą ten wpis...
Widzisz jakąś różnicę pomiędzy wkładaniem sobie palców lub czegoś tam innego od stosunku z facetem?bo ja nie
''bo dla Jezusa nie ma to znaczenia czy z kimś czy ze sobą...nieczystość to nieczystość!!''nie usprawiedliwiaj samogwałtu,wszyscy wiemy dlaczego do tego dochodzi.
Napisałaś że chciałabyś przeżyć pierwszy raz z mężem,więc dlaczego dotykasz pożądliwie swego ciała teraz,czy wytrzymałabyś z tym do ślubu?myślę że nie.
pytasz czy jestem święty,nie jestem,swoje na sumieniu mam,i niema znaczenia czy sam czy z kobietą,dla mnie to utrata czystości cielesnej,i nic tego nie zmieni.
Do mężatka
przytrafić to się może szóstka w totolotku albo wypadek na drodze,ale nie samogwałt,nie bądź śmieszna.

(22569)
Marcindata: 02.07.2012, godz: 07:20

Do Ona
Sama siebie oszukujesz a raczej szatan cię oszukuje...

(22568)
onadata: 01.07.2012, godz: 22:24

on

Myślę że jednak jestem, nieczystość którą tracę przez mansturbacje mogę na nowo odzyskać, dziewictwa już nie! Można dyskutować. A tak w ogóle skoro Jezus powiedział "Kto pożądliwie patrzy na kobietę w swoim sercu już dopuścił się cudzołóstwa"....więc jak ON zdażyło Ci sie już cudzołożyć, czy mamy do czynienia z chodzącą świętością ;)

(22567)
mężatkadata: 01.07.2012, godz: 21:49

Do on .... a czy Tobie nigdy nie przytrafiła się masturbacja ani razu ?

(22566)
taka jedna, lat 25, e-mail: taka_ona87@interia.pldata: 01.07.2012, godz: 17:34

Hmmm... jeśli chodzi o czystość przed ślubem to ja to popieram. Kiedyś już to pisałam, ale napiszę jeszcze raz. Jakiś czas temu napisałam zapytanie na jednym ze świeckich portali do panów - czy mogliby być z kobietą, która chce z tym czekać do ślubu. Odpowiedzi dostałam dużo, ale smutne było to, że 90% tych odpowiedzi było na "NIE". Jakiś czas później dałam to samo pytanie, odpowiedziały inne osoby, ale wynik ten sam: 90%-nie, 10%-tak. Gdy zapytałam skąd to się bierze to ludzie odpowiedzieli, że przed ślubem trzeba się sprawdzić, bo nikt :kota w worku" nie weźmie, albo żeby po ślubie nie wyszło, że ludzie są niedopasowani w łóżku. Jeszcze inni pisali, że zbliżenia cementują związek. Byli też tacy, co mówili, że seks jest neturalną potrzebą człowieka i nie można tego odmawiać ani sobie ani drugiej osobie.
Szkoda, że to, co piszę jest prawdziwe.

(22565)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 01.07.2012, godz: 17:09

Ostatnio mam pecha, wczoraj mylem schody na ktorych zreszta poslizgnelem sie i polecialem na nich na sam dol, jestem potluczony :( dzis nowy dzien i zaczepilem o wystajacy klucz i rozcielem sobie ramie na sporej dlugosci :( ja nie wiem, nic z tego nie rozumie ??? Dla mnie to kosmos, teraz mam czas na obrazenia. Ufam Panu z tym, ma sie wypelnic JEGO wola :) i niech sie wypelnia :) mimo ze nie wiele z tego rozumie.

(22564)
ondata: 01.07.2012, godz: 16:31

Do ona
Ty już nie jesteś dziewicą
z masturbacją jest tak jak zacytował Marco tw. Bolka,"... nie kcem ale muszem".
Reszta bez komentarza

(22563)
obserwatordata: 01.07.2012, godz: 15:36

do alana
zapomnialas dodac jaki rozmiar, a to jest wazne, ktos ma ubrania 36 albo 44 i co wtedy wyslane nikomu sie nie przydzadzą ?
pozdrawiam

(22562)
ANNA, lat 18data: 01.07.2012, godz: 15:16

Do ona
Owszem ja popelniam grzech samogwaltui tez bardzo sie tego wstydze...ale potem odrazu ide do spowiedzi i i prosze Jezusa by dal mi sily na pokonywanie pokus....A wielka roznica jest to czy grzech nieczytosci popelniamy sami ze soba czy z z druga osoba...kiedy popelnimy sami nikogo nie krzywdzimy..tylko siebie swoje serce...kiedy taki grzech zdarzy sie np miedzy kochajacymi sie kobieta i mezczyzna..to wtedy kazda ze stron bierze odpowiedzialnosc za swoj grzech i za grzech drugiej osoby...za jego dusze ubrudzona tym postepkiem...oraz bierze odpwoiedzialnosc za milosc ktora ten grzech mogl oslabic...sprawic ze nie jest juz czysta i dobra...

(22561)
onadata: 01.07.2012, godz: 12:02

a co z nieczystością ze samym sobą?? ...ja jestem dziewicą i chciałabym pierwszy raz przeżyć z mężem, niestety mam już swoje lata, zdaję sobie również sprawę że mogę nie być przeznaczona do małzeństwa, niestety czasem zdaża mi sie być nieczystym samemu ze sobą, jestem potem strasznie wściekła na siebie i czuje ogromny wstyd, bo dla Jezusa nie ma to znaczenia czy z kimś czy ze sobą...nieczystość to nieczystość!! A wy co o tym myślicie?? Czy zdażają sie wam takie upadki tylko szczerze! Czekam na odp.

(22560)
alana181, lat 40, e-mail: alana181@wp.pldata: 01.07.2012, godz: 05:11

Witam serdecznie
Zwracam się z nietypową prośbą.....chodzi o to ze moja mama leży w szpitalu w stanie krytycznym każdy dzień moze przynieśc to najgorsze jaaa niesteety nie mam pracy.Moze ktoś miałby jakieś zbędne ciemne ubraania naa wzrost 156 będę wdzięczna.Jesli ktoś taki sie znajdzie to prosze wysyłać na adres

Zbigniew Majdziak
Pocztowa 35 m 1
89-410 Więcbork
kujawsko pomorskie

(22559)
irka, lat 34data: 01.07.2012, godz: 01:21

Do Anny, lat 18

Droga Aniu...

Są jeszcze osoby, które trwają w czystości do ślubu.
Swoje ciało chcą ofiarować w prezencie ślubnym ukochanej osobie.
Wiadomo, że to jest walka, że to nie przychodzi łatwo.
Jednak z pomocą Jezusa, a właściwie tylko dzięki Niemu udaje się te pokusy budowania miłości na seksie przezwyciężyć.
Słowo Boże w wielu miejscach mówi o opanowywaniu popędów swego ciała....
Nie możemy więc Go nie słuchać, bo nie słuchamy wtedy samego Boga.
Jeśli masz problem z czystością, Ty i Twój chłopa, to proponuję Ci przez tydzień modlić się, ale gorliwie, aby Pan Bóg Ci pokazał czy to jest dobre, proś Ducha Świętego o radę w tej kwestii. I zobaczysz, ci się będzie działo, ale tylko pod warunkiem, że będziesz uczciwie, gorliwie i szczerze przez ten tydzień się modlić. Możesz mówić Panu Bogu o bezsilności w sprawach tej decyzji, Pan Bóg zrozumie i Cię poprowadzi, opowiedz Bogu wszystko, co jest w Tobie. Dla Twojego dobra. Żebyś nie skrzywdziła samej siebie.
Aniu, nie wszyscy katolicy współżyją przed ślubem. Niektórzy dobrze znają wartość czystości przedmałżeńskiej. Cierpliwie czekają na siebie, na zjednoczenie duchowo-cielesne. Takie czekanie od strony psychologicznej dużo uczy, wiele też pokazuje o drugiej osobie, np. to, czy zależy jej na mnie (na Tobie), czy tylko na swojej przyjemności cielesnej. Odwagi. Warto zachować wstrzemięźliwość seksualną do ślubu.

(22558)
Marcodata: 01.07.2012, godz: 01:06

Jak to powiedział już kiedyś tw. BOLEK : "... nie kcem ale muszem", i " jestem silny waszom siłom i mondry waszom mondrościom" ... i wszystko jasne, wszak "doktorat honorowego skałta" zobowiązuje.

(22557)
studentka, lat 23, e-mail: lucja0201@onet.pldata: 30.06.2012, godz: 22:55

W temacie czystości:

Oczywiscie że są osoby, które staraja się o zachowanie czystości.
Właściwie możnaby napisać, że walczą, bo to wcale nie jest łatwe patrząc na to co dzieje się w dzisiejszym świecie.
Warto spojrzec chociażby na to jak rozrastają się wspólnoty RCS, sama do niej należę i mam zamiar wytrwać w czystości tak długo jak będzie trzeba.
Oczywiście łatwo jest powiedziec "no ale co w tym złego skoro wszyscy tak robią?"
Po pierwsze nie wszyscy, w internecie można znaleźć mnóstwo świadectw osób które ze współżyciem czekały.
Poza tym wydaje mi się, że wszystko zależy od tego jak bardzo ktoś chce tę czystość zachować...
W I Liście do Rzymian jest napisane: "Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przyności korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę" (6,12-13).
Polecam zapoznanie się z pelną wersją nie będę przepisywała wszystkiego.
W Piśmie Św jest też wiele innych pouczeń na ten temat.
Podążanie ślepo za innymi, może zaprowadzić w ślepą uliczkę, z której cieżko będzie się wydostać.

(22556)
Marcin do Tomek Moderator i Andata: 30.06.2012, godz: 21:33

Warto trwać w czystości,nie ma co do tego wątpliwości. Pytanie tylko brzmi: czy dzisiejszy młody człowiek którego podświadomość jest nieustannie bombardowana przez obrazy niesprzyjające zachowanu czystości ma siłę by w niej wytrwać?

(22555)
Tomek do Anny, lat 38, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 30.06.2012, godz: 19:27

Jeśli ten wpis nie jest prowokacją to proszę przeczytaj nasz tekst: Dlaczego warto zachować czystość?
http://adonai.pl/czystosc/?id=94

I jeszcze jedno. Nie pisze ze katolicy tak patrzą ponieważ jesteś w błędzie. Jakby to powiedział Tomaszewski "farbowane katolickie listy" może faktycznie ale osoby które uważają Jezusa za swojego Pana i Zbawiciela na pewno nie!

"Kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo" - wybieraj!

(22554)
obserwatordata: 30.06.2012, godz: 12:16

X

na pewno Pan Bóg dopomogł Włochom.. I nawet jesliby przegrali z Hiszpanami to i tak zaszli daleko i mają powody do radości... w przeciwienstwie do Niemców którzy na zgliszaczach dawnej Warszawy chcieli wygrać mecz. Gdyby Polska brała przykład z Włochów..zamiast przedwczesny entuzjazm, i zorganizowała w tej intencji jakies pielgrzymki, czy chocby ofiarując oktawe Bożego Ciała w tej intencji. Jednak pycha ludzka zostaje poskromiona gdy liczy sie tylko na własne zdolności. Umiejetności swoja droga ale mecz to mecz i nigdy nie przewidzi ustawień, mozna sie przeliczyć i pomoc z góry potrzebna i trochę uniżenia a nie liczenie tylko na własne siły.

(22553)
Monika, lat 38, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 30.06.2012, godz: 12:11

X z tego co napisałeś wynika, że Piłkarze Włoscy potwierdzili słowa Benedykta XVI, że Europa ma być wspólnotą ducha.
Wielu dziennikarzy niemieckich pisze o niemieckiej traumie po meczu. A może to dowód, że wszystkie narody europejskie są takie same i Angela Merkel znowu chce mieszać i górować. Czyżby geny, że są lepszym narodem znowu przez nią przebija.
według mnie najmądrzejszym narodem są Anglicy. A najmilszym Szkoci.

(22552)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej