| ANNA, lat 18 | data: 30.06.2012, godz: 11:51 |
A propo seksu przed slubem...znam bardzo religijne wierzace dziewczyny, chodzace do kosciola, ubieraja sie skromnie nigdy zakrotka spodniczka zaden dekold, normalnie pomyslec mozna ze ona nic z tych rzeczy a sie okazuje ze juz dawno to zrobila....chce tylko podkreslic ze nawet ci wierzacy uwazaja seks przed slubem za cos normalnego....jesli sa w zwiazku ze soba przez 4 lata i sie kochaja i sie nie skrzywdza tylko to bedzie wyraz ich milosci to co w tym zlego?
Tak patrza na to katolicy.
Stoje przed trudnym wyborem...czy zrobic to ze swoim chlopakiem czy warto walczyc o czystosc...
Nie mam sily i wiary na ta walke moj chlopak tez nie... chociaz wczesniej myslelismy ze tylko po slubie bedziemy sie kochac...nie wiem co robic... chyba juz nikt nie czeka do slubu... (22550)
Proszę o modlitwę za moją mamę, ma mieć operację w poniedziałek, bardzo boję się o nią (22549)| Marcin | data: 29.06.2012, godz: 21:04 |
Do X jakby im brakło umiejetnosci do by im nawet pielgrzymka piesza do Rzymu nie pomogła. Choc ich postawa godna nasladowania, oby wiecej takich przykładow (22548)| Stokrotka | data: 29.06.2012, godz: 18:25 |
DO BETI.
"Nie wchodzi się do tej samej rzeki"- to słowa które napisałaś. Beti, w rzece woda nie stoi w miejscu, ona płynie i się zmienia. Rzeka nie na każdym odcinku jest rwącym potokiem. Jeżeli popatrzymy na nią całościowo, to wyda nam się różnorodna. To nie znaczy, że namawiam Cię na powrot do byłego chłopaka. To Ty zerwałaś i miałaś z pewnością swoje powody. Chodzi mi o to, że warto czasami przeanalizować jeszcze raz swoje dawne decyzje, zachowania, poznać na nowo tego samego człowieka i siebie też. Warto czasami jeszcze raz odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego od niego odeszłam? Co takiego stało się między nami, że nie mogłam już z nim wytrzymać. Warto rozmawiać o tym co było, bo przeszłości się nie zmieni i trzeba z nią żyć. Jeżeli jesteście w stanie na spokojnie rozmawiać ze sobą o tym, co was poróżniło, wyciągnąć wnioski i na nowo się poznać, to można dać sobie czas i szansę. W związku nie zawsze można wszystko naprawić, ale można razem zbudować coś nowego. Szczerość odgrywa bardzo dużą rolę. Pozdrawiam;) (22547)| X | data: 29.06.2012, godz: 17:57 |
Jeśli już o tych Niemcach mowa, to jedno trochę dziwi, a mianowicie to, że różni"znawcy i fachowcy"wciąż upatrują w nich faworytów każdego dużego turnieju piłkarskiego.Takie założenie to można było sobie czynić kiedyś, ale nie teraz, gdy naród niemiecki wymiera(już mają 16 mln cudzoziemców, a ogólna liczba ludności taka sama), i-siłą rzeczy-ci"obcy"piłkarze(niektórzy z nich)-jeżeli są lepsi-to wypierają Niemców, a to odbija się na stylu gry niemieckiej reprezentacji, który pewnie juz nigdy nie będzie taki, jak dawniej...Zatem-koniec marzeń o sukcesach, przynajmniej względnie częstych...
Tak, gdy tak człowiek patrzy na tych Niemców, stojących w rządku przed meczem, na ich twarze, to od razu pojawia się konstatacja, że to nie są"niemieckie twarze..."Od razu to widać..Nic dziwnego, jeśli mamy w zespole niemieckim Turka, poł Hiszpana, pół Niemca, Turko-Tunezyjczyka, dwóch Polakow, pół Niemca, pół Ghańczyka, a więc, ponad połowę drużyny...
Nawet nie trzeba się specjalnie wpatrywać, wystarczy krótkie, przelotne spojrzenie, by z miejsca stwierdzić(i się nie pomylić), iż ten i ten, to-na pewno-był Niemiec, gdyż przedstawiciele tego narodu(nie ich wina, oni za to nie mogą)są fizycznie-z twarzy-podobni do pewnego stworzenia(Bożego), które zamieszkuje sobie ziemię...Jakie to stworzenie?Nie chciałbym tego głośno mówić, by nie być posądzonym o..., no właśnie-o co?Nieważne...Może tylko powiem, że o tym podobieństwie to już wspominał Władysław Reymont w"Chłopach..."Pisał on tak:
"(...)chłopi rajcowali kupami zmawiając się ze somsiady, zaś dziewuchy i chłopaki cisnęły się łakomie do kramów i bud, a głównie do katarynki grającej, na której jakiś zwierz zamorski, czerwono przystrojony i z pyska podobny do starego Miemca, czynił takie pocieszne skoki a figle, jaże się za boki brali ze śmiechu." (22546)| ona | data: 29.06.2012, godz: 16:47 |
do X
Nie wiedziałam, przecież to jest przepiękne i wzruszające zachowanie. To są prawdziwi katolicy, nie wstydzą sie swojej wiary i demonstrują ją własnie w takich okolicznościach jak masowa impreza Euro!! Śą pieniądze, jest słąwa i blichtr ale jest też albo przede wszystkim Bóg. Teraz nie dziwi że Włosi pokazali najlepszą piłkę na tym turnieju. Przed rozpoczęciem Euro byłam za Hiszpanią z różnych względów, jednak w całym turnieju grali bardzo zachowawczo i nudno wręcz przewidywalnie a do finału trafili fuksem. Ja jestem za Włochami. (22545)| chwila | data: 29.06.2012, godz: 12:22 |
Beti
Potraktuj swój przypadek jako indywidualny, bo to jest Twoja/ Wasza, bo i tego chłopaka sprawa i nie ma znaczenia jakie były losy innych ludzi. Jednym się uda innym się nie uda, a to jest wasze życie, wasz los...hmm skoro jednak poruszasz ten temat tzn.że masz wątpliwości i teraz czy nie są to wątpliwości zbyt duże i uzasadnione, ale to Ty najlepiej powinnaś wiedzieć. To wszystko zależy od was samych i myślę, że takie doradzanie na forum osób, które was nie znają nie jest zbyt dobrym pomysłem.
Może jakbyś przytoczyła jakieś szczegóły co było powodem waszego rozstania i cechy, zachowanie tego chłopaka to może możnaby jeszcze gdybać,ale to tez nie jest całkiem w porządku opowiadanie o kimś na forum, więc...
Ogólnie ujmując to chyba nie powinniśmy się kierować w życiu tak dosadnie jakimiś powiedzeniami czy przysłowiami typu "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki"...a dlaczego nie? przecież jest kontra - każdy zasługuje na drugą szansę...jak też - do trzech razy sztuka...
(22544)| X | data: 29.06.2012, godz: 11:59 |
Artii
Kto wygra mistrzostwa?
Włosi, ponieważ ich ich trener, Cesare Prandelli, po wygranym meczu z Irlandią, który dał im wyjście z grupy, poszedł pieszo-wraz ze swoimi asystentami, a także wiceprezesem włoskiej federacji piłkarskiej oraz jednym z byłych piłkarzy-z Wieliczki, gdzie stacjonowali, do klasztoru Kamedułów na krakowskich Bielanach(21 km!), by, poprzez tę pielgrzymkę, podziękować Bogu za dotychczasowy sukces.Wyruszyli o trzeciej nad ranem i szli przez 3 godziny, odmawiając w drodze m.in.różaniec.
Nikogo ta pielgrzymka nie zdziwiła, gdyż włoski trener zapowiedział ją już w dniu przybycia do Krakowa.
Do kolejnej pielgrzymki doszło po wygranym meczu z Anglią.Po powrocie z Kijowa, Prandelli, wraz z całym sztabem szkoleniowym, ochroniarzami i innymi członkami włoskiej reprezentacji, wyruszył w, 11-kilometrową, pielgrzymkę do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.
Co dały te pielgrzymki, można było się wczoraj przekonać, kiedy to Włosi roznieśli Niemców(zwycięski wynik powinien być wyższy, zabrakło trochę szczęścia), nie dając im żadnych szans;Niemców, w których najwięksi eksperci od piłki nożnej upatrywali mistrzów Europy;Niemców, którzy-pod każdym względem-byli"naj..."
Na tym nie koniec.Włosi zapowiadali, że jeśli nie odpadną z EURO, a więc wygrają z Niemcami, to pójdą na jeszcze dłuższą pielgrzymkę, i to w obie strony pieszo. (22543)
Artii mistrzami będą Włochy. (22542)| kati, lat 29 | data: 28.06.2012, godz: 23:18 |
Proszę o modlitwę o wsparcie finansowe,dom i założenie rodziny oraz prędkie wyjscie za mąż (22541)
Witajcie,moje pytanie dotyczy byłego chłopaka.Bylismy ze soba 4 lata,ja zerwałam.Teraz po 2 latach przerwy chcielibysmy do siebie wrocic tylko czy to ma sens? Nie wchodzi sie 2 razy do tej samej rzeki.Moze ktos z was miał taka sytuacje i było lepiej niz wczesniej? (22540)
Skąd pewność że te "objawienia" są od Boga? (22539)| Artii do Pawla, lat 37 | data: 28.06.2012, godz: 14:18 |
Pawel, nie sluchaj kolegow ani nawet jednego kolegi w temacie zwierzen milosnych, oni zawsze upekszaja swoje opowiesci ;) patrz na te opowiesci z przymruzeniem oka ;) (22538) |
Do Pawel22
Pawle oczywiście, że warto.
Współżycie przed ślubem to grzech. W pewien sposób odziera to z godności zarówno jedną jak i drugą stronę. Poza tym przez zachowanie czystości przed ślubem uczysz się zachowywać wierność, (przed ślubem dochowujesz wierności Bogu). Poza tym wydaje mi się że takie zachowanie czystości przed zawarciem związku małżeńskiego to jeden z piękniejszych dowodów miłości (w żaden sposób nie przekonuje mnie argument, którego co niektorzy używają, że seks przed ślubem jest dowodem miłości, BZDURA! )
Oczywiście jest wiele wiele innych przykaldów, ale wracam do nauki do egzaminu,
a Tobie polecam lekture pisma Miłujcie się, albo strone RCS.
Pozdrawiam! (22537) |
Witajcie!
W piątek mam baardzo trudny egzamin-kolos
Proszę pamiętajcie o mnie w swoich modlitwach, bardzo ich potrzebuję!
Bóg zapłać! (22536)| Artii | data: 27.06.2012, godz: 21:04 |
Kto wedlug Was wygra mistrzostwa? (22535)| Pawel, lat 22 | data: 27.06.2012, godz: 17:40 |
Sorry, że teraz z zupełnie innej beczki. Ale naszły mnie przemyślenia... ostatnio z kolegami siedziałem i jeden z nich mi opowiadał swoje przygody "miłosne". I tak: Czy warto dotrzymać czystości przedmałżeńskiej? Dlaczego? Jakie są tego korzyści... no bo to nie jest widzi misie kościoła tylko zostało to ustanowione w konkretnym celu...
Może mi ktoś powiedzieć, jaki jest tego sens.
PS: Naszły mnie takie przemyślenia bo osoby które nie dotrzymują do ślubu są lepsze ode mnie atrakcyjniejsze i w ogóle lepiej im się w życiu układa ode mnie, są pewni siebie, są zadowoleni z życia. (22534) | | Joanna, lat 36 | data: 26.06.2012, godz: 19:55 |
Do X
Czytając Twój wpis zaczęłam się zastanawiać nad samymi piłkarzami i naszła mnie taka myśl: "A ile jest tak naprawdę katolika w katoliku?"
Tzn. na ile piłkarze tych drużyn katolickich (albo z państw uważanych za katolickie) są prawdziwymi katolikami- bo tak patrząc na prowadzenie się co niektórych to mam poważne wątpliwości. I wydaje mi się, że robienie znaku krzyża itp. gesty to tylko gesty albo czysty PR. (22533)
[][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][]
Witam :).
Interesuję się głównie medycyną i polityką.
Chętnie poznam ciekawe osoby.
Numer GG. - 28859788
Pozdrawiam :)
[][][][][]][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][]][][][][][][][][][][][] (22532)| X | data: 25.06.2012, godz: 23:39 |
Artii
Pewnie"naprzytulałeś się"wczoraj i jesteś teraz w dobrym nastroju, jesteś radosny i uśmiechnięty...?Ciesz się, bo następnym razem taka niepohamowana wylewność uczuć może się skończyć w taki sposób, że-raz na zawsze-odechce Ci się tego typu amorów...
Pracujesz-jak mówiłeś-w Straży Miejskiej i-na razie-nie nosisz broni palnej, ale to ma się zmienić.Będziesz więc uzbrojony.Wiesz, co to znaczy?Po pierwsze:oznacza to, że wtedy będziesz się bał jeszcze bardziej, niż teraz, bo przecież boisz się, prawda?Po drugie:jeżeli to"przytulanie,"następnym razem, znów potraktujesz dosłownie, to licz się z tym, iż, podczas jednego takiego miłosnego uścisku, ktoś wyciągnie Ci broń, a Ty w ogóle się nie zorientujesz.Potem może się okazać, że z tej broni kogoś zastrzelono...
Śmiem przypuszczać, że sytuacja wtedy stanie się...śmiertelnie poważna, a nieodparta chęć obściskiwania, obcałowywania i oblizywania się przejdzie...jak nożem uciął...Przepraszam:"wystrzelił z pistoletu..." (22531)| Marcin do Tomasza | data: 25.06.2012, godz: 21:53 |
Niestety Polska sama sobie nie poradzi,jesteśmy skazani na Unię, NATO itp. 50 lat niszczącej komuny w Polsce zrobiło swoje i jak to lubią mówić media jesteśmy ciągle krajem" na dorobku" (22530)| Marcin do Artii | data: 25.06.2012, godz: 21:08 |
A co cię tak wzięło na to przytulanie hmm? ;) (22529)| X | data: 25.06.2012, godz: 18:49 |
Joanna,36
Wiem, że-jak mówisz-rzuciłaś sobie niewinny żarcik, że nie wiedziałaś,"że to na poważnie..."Jednak fakty, które przemawiają za tym, co tu powiedziałem, są jednoznaczne i miażdżące...
Zobacz:w turnieju startowało 7 reprezentacji z krajów katolickich, z których 3 musiały odpaść i nie znaleźć się na obecnym etapie rozgrywek, bo grały ze sobą, a czwarta-reprezentacja Polski-odpadła, bo doprowadzili do tego ludzie z mediów, którzy, zamiast mówić narodowi, jak dopingować, co robić, by okazało się to skuteczne, zmusili ludzi do pogańskich praktyk, które to przyniosły takie efekty, jakie przyniosły..Niech więc to będzie przestroga na przyszłość;niech będzie wiadomo, że ateizm, pogaństwo, zdziczenie prowadzi jedynie do klęski i zguby...
Więc pozostały 4 drużyny, w tym 3"katolickie."Czwarta natomiast to Niemcy.
Niemcy, to prawda, ale jeśli weźmie się pod uwagę, że w podstawowym składzie gra aż ośmiu piłkarzy Bayernu Monachium, a"Monachium"to, wiadomo-katolicka Bawaria, to wszystko już"jest na swoim miejscu..."
Pozostali dwaj grają na codzień w katolickiej Hiszpanii, tak, iż pozostaje jeden..
No, jedna czarna owca to wszędzie się trafi, więc nie ma co protestować i się gorszyć...W końcu to tylko 1 na 44, którzy grają dalej...Może być-dla...higieny... (22528)
Zdjęcie z dnia wczorajszego. Pamiętajmy o śp. Marku.
(22527)| Artii | data: 25.06.2012, godz: 14:19 |
Zawiedliscie mnie :( ja tu pisze o akcji przytulania i poza jedna krytyka to zero oddzewu :( az rece opadaja :( (22526)| obserwator | data: 25.06.2012, godz: 11:34 |
do Tomasza
chyba nie nadejdzie bo Polska jest biedna i bedzie zależna, tak jest z każdym krajem duże kraje też są w jakims stopniu zalezne od innych bo mają interesy. Zaden kraj nie jest samowystarczalny. A przynajmniej w historii był zalezny. Poza tym czy rządzący dążą do tego? nie. Bardziej przychylaja nieba innym a narodowe potrzeby przemilczają. (22525)| Żona | data: 25.06.2012, godz: 11:04 |
Mała Mi- nie sądziłam, że Ciebie tu spotkam:) Kiedyś tu często zaglądałam, bo miałam nadzieję na znalezienie miłości swojego życia właśnie tutaj:) Choć akurat dla mnie Bóg miał inne plany:) Teraz też czasem tu zaglądam, choć już rzadko:) Obiecuję modlitwę,
narzeczona-potem-zona.blogspot.com (22524)
Mała mi - będę się modliła :)
Powodzenia! (22523)| Tomasz | data: 24.06.2012, godz: 21:05 |
Polska wychodzi na sojuszach jak "Zabłocki na mydle". Nie mogę zrozumieć jednego dlaczego niektórzy ludzie "wpychają" Polskę w obce ręce ? jaki mają w tym cel? .Dlaczego suwerenność swego kraju składają na barki sojusznika. Dlaczego Polska nie wyciąga wniosków z historii.Kiedy nadejdzie czas ,że Polska będzie liczyła tylko na siebie? (22522)| obserwator | data: 24.06.2012, godz: 20:30 |
była dzis w TV trwam audycja pt tajemnicze zgony. Gościem w rozmowach był dr hab. nauk wojskowych Romuald Szeremietiew b. minister obrony narodowej.
W ostatnim czasie kilku lat zginęło w taki tajemniczy sposób wielu polityków, doradców, prawników, dowódcy etc.
Dwaj dowódcy łowili ryby w wodzie po kolana, oczywiście podali do wiadomosci: utopili się!
poseł Filip Adwent zginał najechany przez tajemnicza ciężarówkę z radziecką rejestracją.
Gen Petelicki w czasie Euro, ktory był czynnym działaczem sprawnym intelektualnie a nie jak podano chorym na alzhaimera! Wszyscy ci posiadali informacje lub głosno mowili o sprawie Smoleńska. W dodatku zauważono ze dziwnie sie składa co jakiś czas znikają w Polsce ludzie którzy są za sojuszem ze Stanami Zjed , pozostali popierający sojusz z Rosja otrzymuja panstwowe odznaczenia!
Dlaczego sojusz ze Stanami jest dla nas korzystny a nie z Rosją?
Bo to Stany Zjednoczone wygrały z Rosja zimną wojnę, to Reagan wpłynął na politykę komunistów, i wyraził zdecydowany sprzeciw wobec polityki ZSRR
dzięki Stanom my osiągnęliśmy wolność demokrację. Polska nie posiadała odpowiedniego zaplecza finansowego władzy i środków jakie miały Stany.
Do dzis zyją wnukowie i prawnukowie Stalina którzy popieraja i realizują idee dziadka.
Wniosek demokracja w Polsce bardzo kuleje bo przy władzy nadal komuniści. (22521)
gorąco polecam piosenkę "Syrop na miłość" Grzegorza Wilka. Już dawno nie słyszałam tak świetnej piosenki. (22520)| Marco | data: 24.06.2012, godz: 14:50 |
W kalendarzu, którym się posługuję dzisiaj jest wspomnienie św. Jana Chrzciciela... a o takich "pierdołach" nie ma mowy.
Arti zmień kalendarz, niedługo pewnie będzie obchodzony dzień homosia, bo przecież homoś to teraz ktoś cool i jest "mega lansowany" w mediach, oczywiście niekatolickich..., a cool jest tak na marginesie passé (22519)
Jeśli ktoś z Poznania ma ochotę czasem popisać:) (22518)
Dzis obchodzimy "DZIEN PRZYTULANIA KAZDEGO", to jak to bedzie z tym przytulaniem? (22517)| Marcin | data: 24.06.2012, godz: 10:05 |
A ja tak się zastanawiam nad tym że większość z nas uważa świętość za rzecz niemal nieosiągalną jak również większość z nas bogacenie materialne też uważa za rzecz niebywałą.I z czego to wynika,czy to rzeczywiście jest aż tak bardzo trudne czy to tylko nasze ograniczenia myślowe nas blokują?..... (22516)| X | data: 24.06.2012, godz: 00:48 |
Chłodny Żółw
"Będę o Tobie pamiętać w modlitwie-ja stary i może ktoś tu jeszcze."
Może znajdzie się ktoś taki, a może nie...?,Żeby chociaż jeden...
Nie, to nie żaden tam pesymizm, żadne czarnowidztwo, ale twarda ocena rzeczywistości, faktów...Bo jeśli czyta się tutaj te wpisy-czyta uważnie, a raczej-dogłębnie, to trudno nie nabrać przekonania(wręcz jest to niemożliwe), iż z modlitwą u ich autorów to krucho jest, oj krucho, prawda...? (22515)| alana181, lat 40 | data: 23.06.2012, godz: 21:28 |
Tak to prawda że o ludziach takich jak śp Marek nie da się zapomnieć,to był człowiek o wielkim sercu ,zawsze potrafił dodać otuchy,ja sama osobiście wiele mu zawdzięczam,pomimo to że miałam okazję spotkać się z nim tylko raz.
Nie zapomnę o Tobie Marku (22514)
Jest czas narodzin i jest czas umierania – takie jest prawo istnienia w naszym świecie. Jest radość z nowego życia i jest smutek po śmierci, zwłaszcza bliskiej nam osoby. Śmierć potrafi odebrać czasem nadzieję, a w jej miejsce wnieść rozpacz, potrafi odcisnąć swoje piętno na całe życie. Żyjemy mniej lub bardziej jasno uświadamiając sobie to, że nasze istnienie jest zawsze zagrożone. Czym? Śmiercią.
Wspominamy dziś wszystkich wiernych zmarłych, stawiając sobie pytanie o śmierć. Czyż nie jest ona jakimś końcem? Końcem planów, końcem marzeń, końcem niedokończonej pracy, ale także końcem choroby, cierpień, bólu.
Marku ,na zawsze pozostaniesz w mej pamięci,bardzo mi Ciebie brakuje,i myślę że nie tylko mnie. (22513)| Leszek, lat 32, e-mail: berry21@o2.pl | data: 23.06.2012, godz: 11:45 |
O ludziach takich jak Marek się po prostu nie zapomina. Rocznica odejścia Marka do domu Ojca już w poniedziałek. Pamiętajmy o modlitwie za Niego. Dziękuje jednocześnie za poruszenie tego tematu . Dobrego weekendu. (22512)| Chłodny Żółw | data: 23.06.2012, godz: 11:43 |
Tadku....Wzięło mnie na wspominki, do rana czytałem Twoje maile i posty. Nie, śmierci sie nie bałeś. Zaufałeś Bogu i odnajdywałeś Go najpewniej w drugim człowieku. Ale przecież i życie kochałeś. Tak zwyczajnie - chciałeś tu jeszcze być, wspominając swoją ukochaną córkę. A teraz jesteście tam oboje - uśmiechnięci, zapatrzeni, w końcu razem.
Smucimy się tutaj Kochani, choć przecież Tadek szukał Boga naprawdę i już z Nim jest, więc Jego żałować nie trzeba. Smucimy się, jak zawsze po śmierci bliskich, że już nie ma Go z nami, że pewnych rzeczy już nigdy nie będzie.
Będę o Tobie pamiętać w modlitwie - ja stary i może ktoś tu jeszcze. Będziemy o Tobie pamiętać, wchodząc na forum. A Ty pozdrów TAM naszych bliskich.
Z Panem Bogiem!
Chłodny Żółw
(22511)| Joanna, lat 36 | data: 23.06.2012, godz: 09:47 |
Do X
Rzuciłam sobie niewinny żarcik na temat tego, że Bóg nam pomógł bo wrzucił do najsłabszej grupy itd. itd....., ale widzę tu rozważania teologiczno- fudbolowe: kto katolik to wygrywa, kto ateista przegrywa bo to kara boża i co też Pan chce nam przez porażkę przekazać. W ogóle nie wyczułam tendencji- nie wiedziałam, że to na poważnie i wyszłam na głupią blondynę albo taką samą babę co to na sporcie się nie zna.
Mam nadzieję, że Pan Bóg mistrzostw nie ogląda i zajmuje się swoimi (to znaczy naszymi) poważnymi sprawami. (22510)| zazwyczaj TU niezauważana | data: 22.06.2012, godz: 23:14 |
Nawet mnie nie zdziwiło, że NIKT nie zareagował... Tylko to smutne... Nawet bardzo... Szczęść Boże Wszystkim. (22509)| Kuba, lat 23 | data: 22.06.2012, godz: 19:40 |
X co Ty za bajki piszesz, że katolik nie może ogladać Niemcy Grecja. Portugalia czy Francja są katolickie haha? Chłopie, były może ze sto lat temu. To że ateista wygrywa czy przegrywa w picipolo za katolikiem ma sie tak jak kolor moich majtek do mojego rozumu. (22508)| X | data: 22.06.2012, godz: 17:25 |
Joanna,36
Tak, Pan Bóg nam pomógł i wrzucił nas do najsłabszej grupy, ale nie zgodzę sie z tym, że załamał ręce, gdy już odpadliśmy, bo to oznaczałoby, iż tylko raz zainterweniował, a potem się przyglądał, nie oczekując niczego w zamian-nie, to nie tak...
Pan Bóg dał nam mistrzostwa, udział w nich bez eliminacji, a więc-za darmo, za nic, bez konieczności poniesienia jakiegokolwiek trudu, a następnie umieścił w grupie marzeń, najsłabszej z możliwych.Jednakże-w zamian za to-oczekiwał, choćby minimum, wdzięczności...No i patrzy, i słucha, myśląc, że ludzie jakoś będą się odwdzięczać, będą umieli(i chcieli)podziękować, i co widzi?
Widzi jedynie to, że"jubiluje dzicz pogańska, megafony ryczą z mieszkań..."Nic więcej..No i odpadliśmy, i to kosztem narodu wyznającego-w większości-ateizm...Nie znaczy to jednak, że Czesi na to jakoś zasłużyli...Nie, to my-w ten sposób-zostaliśmy skarceni...
A Czesi wczoraj odpadli.Wyeliminowała ich katolicka Portugalia, co nie dziwi, bo to kraj, którego mieszkańcy umieją się modlić i dziękować Bogu...
Sytuacja, w jakiej znaleźli się Czesi, tzn.chwilowa radość, krótkotrwała euforia, niech będzie przestrogą dla-różnej maści-ateistów i tych, którzy walczą z wiarą, z Kościołem powszechnym...Mają tu pokazane(jak na dłoni), że choć obecnie dobrze im się wiedzie, niczego nie brakuje, cieszą się życiem, wyjąc z radości, to jednak nie potrwa to długo, bo-może szybciej, niż mogliby w ogóle przypuszczać-wszystko się skończy i nadejdzie kres...
A potem SĄD... (22507)| Elaxx2 | data: 21.06.2012, godz: 19:08 |
xy
wez ty sie ucz (22506)| X | data: 21.06.2012, godz: 18:47 |
Artii
Wiesz, nie interesuję się tą imprezą, tą zadymą, ale-chcąc nie chcąc-wiadomosci o tym, co tam się dzieje, docierają do moich uszu...Co zrobić...?
I teraz, na tym etapie kopania, zauważyłem, że spośród ośmiu drużyn, które są w ćwierćfinałach(własciwie"ćwierćfinale,"bo jedynie mecze są ćwierćfinałami), cztery z nich to reprezentacje z krajów katolickich.Jesli tak jest, to dlaczego te drużyny nie są rozstawione, tzn.dlaczego, w każdej parze, nie ma drużyny"katolickiej?"Dlaczego Hiszpania gra z Francją?Wiadomo wszak, że oglądając mecz, zawsze się komuś kibicuje, a komu-w tym przypadku-mają kibicować ludzie wierzący(katolicy)?
W innej parze grają Niemcy i Grecy.Tu sprawa jest prosta:człowiek wierzący(katolik)tego meczu nie będzie oglądał, bo nie ma komu kibicować.
A można było przecież"pokrzyżować,"tak, by, np.Hiszpania grała z Grecją, a Niemcy z Francją.Wtedy wierzący(katolicy)oglądaliby oba spotkania, bo wiedzieliby, komu kibicować.A tak, jednego na pewno nie obejrzą...Drugiego pewnie też nie, bo nie będą chcieli patrzeć na bratobójczą walkę, na to, że"bije się swoich..?"
I oglądalność zniknie-i to jaka?Dwa razy po 8 mln...To jest 16(mln)..
16-to milionowa widownia-przepadnie..Jakie straty! (22505)| X | data: 21.06.2012, godz: 18:18 |
Gosia
Teraz widać, że są na tym świecie rzeczy, których Ty się nie spodziewasz i które-w każdej chwili-mogą Cię zadziwić.
Mnie tam nic nie jest w stanie zaskoczyć, specjalnie zdumieć, ale rozumiem Cię, bo kiedy byłem smarkaczem, głupim, młodym gnojkiem, to też-i to nader często-to i owo wprawiało mnie w zadziwienie...
Wiadomo też teraz, że nie interesuje Cię Euro, bo cieszysz się z powodu odpadnięcia Polaków.
Mnie również nie interesuje, i tez się cieszę, ale z zupełnie innych powodów-z tych"dobrych"powodów..
A co myślisz na temat patriotyzmu-tak w ogóle, to już od dawna było wiadomo, więc nie było potrzeby tego przypominać.
Powiadasz, że będzie ciszej na ulicach, że nie będzie na nich pijanych osób, a-w każdym razie-będzie ich zdecydowanie mniej.To prawda, ale to wcale nie znaczy, iż będzie teraz bezpieczniej, bo-jak wiadomo-grasuje na nich seryjny samobójca, który, co jakiś czas, się ujawnia i dokonuje swego-zbrodniczego-dzieła...Ostatnią jego ofiarą jest Jerzy Pronobis, człowiek majętny, żyjący dostatnio, któremu niczego nie brakowało i który, do osiągnięcia wieku emerytalnego, miał jeszcze ho-ho...Współpracował on z Polskim Związkiem Piłki Nożnej-podobno od wielu lat-a obecnie zajmował sie dystrybucją, tych najbardziej lukratywnych, biletów na mecze Euro.Jego nazwisko przewija się także w, nagrywanych"z ukrycia,"rozmowach na temat korupcji w PZPN-ie.Moment śmierci mogła nagrać kamera tzw.monitoringu, czyli nieustannego podglądania i szpiegowania, ale-akurat wtedy-nie działała, ot, złośliwość natury martwej...
A tych dziennikarzy to nie ma co żałować, a zawsze mówić-na ich temat-prawdę i tylko prawdę, bo nie ma innego wyjścia.Wiedz,że"na wojnie, jak na wojnie..."Tak-"na wojnie"-bo to wojna jest, a oni są na pierwszej linii jej frontu, tzn.wojny ideologicznej...Nie wiedziałaś?Ej tam..Ty, która bywasz w gmachu TVP;Ty, która przechadzasz się"tamtymi"korytarzami;Ty, która masz tam znajomości i wiedzę...szeroką?
Wyobraź sobie(tak dla przykładu), że ostatnio rozwiązywałem krzyżówkę w "Rozrywce"i znalazłem tam-na określenie słowa"heroina"-taką definicję:"twardy narkotyk."I co, podoba Ci się?Bo mnie nie.Od kiedy bowiem narkotyki dzielą się na twarde i miękkie?Co to za podział?Nie ma takiego.Jednak ci dziennikarze uznali, iz tak bedzie"poprawnie" i..postępowo..
Tak, tylko że pisząc"twardy narkotyk,"sugeruje się, iż są także inne, oprócz tych, narkotyki, zwane"miękkimi,"i te te akurat to są te dobre, a-w każdym razie-nieznacznie szkodliwe, nie uzależniające i których można spróbować, bo nic się nie stanie.A narkotyk twardy, to jest be i nie należy po niego sięgać, bo może zaszkodzić...
Czyli, jak by nie patrząc, mamy tu do czynienia z propagowaniem narkomanii, z działaniem przestępczym, na szkodę-najbardziej-ludzi młodych, którym podsuwa się myśl o sięgnięciu po narkotyki(miękkie, oczywiście).
I oni-ci dziennikarze-mogą, z premedytacją, z pełną świadomością, wypisywać takie rzeczy, które przecież uderzą w ich własne dzieci, bo każdy narkotyk uzależnia, a potem, wyjść z nałogu, jest bardzo trudno, jesli w ogóle to się uda...
No powiedz, czy takie zwierzę truje, niszczy własne potomstwo?No nie, nie robi tego..A ci ludzie tak..
Nie pisz więc, że"dałem czadu,"ale że obraziłem świat fauny... (22504)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |