Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Monika, lat 38, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 03.04.2012, godz: 18:04

Niewierny pytasz o dowód na istnienie Boga?
Wciąż pamiętam jeden dzień, w którym moje życie zmieniło się. Wtedy powiedziałam "Boże jeśli istniejesz zmień moje życie". I po tym wydarzeniu po dwóch miesiącach trafiłam do Wspólnoty. Mogę śmiało napisać, że 17 lat czekałam na uzdrowienie.

Dowodem na istnienie Pana Boga jest Miłość.

Już dawno poznałam, że Prawdziwy Pan Bóg jest Bogiem Miłości. Pan Bóg dał szatanowi mozliwość działania i oddziaływania na ludzi. Ale Pan Bóg zostawił sobie tylko Krzyż, nawet Grób był pożyczony. A ponieważ Krzyż jest Drzewem Życia to właśnie z tego Krzyża rozlewa Miłość. Pan Bóg jest Stworzycielem i stwarza wszystko od nowa. Dlaczego szatan boi się dzieci ? Każde dziecko symbolizuje nowe spojrzenie na świat.
Szatan może zdobyć cały świat ale nigdy nie będzie kochał Człowieka.

Proponuję w tym świętym czasie Wielkiego Tygodnia modlitwę Liturgią Godzin.
Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa jest ostatecznym Zwycięstwem Pana Boga. I jak Mojżesz na rozkaz Pana Boga polecił dla uzdrowienia popatrzeć na miedzianego węża tak każdy z Nas potrzebuje Wywyższyć Jezusa Chrystusa w swoim życiu. To jest Boży plan Odkupienia Człowieka.
Dzieci i młodzież potrzebują lekcji religii w szkole, bo lekcje religii łączą się z wszystkimi przedmiotami.
Pamiętam jak moja babcia świadek Jehowy poprosiła mnie abym z ogródka zerwała kwiatki i zaniosła pod Krzyż. Zaniosłam chwilę popatrzyłam i poszłam.
Krzyżu Chrystusa dziękuje, bo dzięki Twojemu cierpieniu mogę być nowym człowiekiem.
Krzyżu Smoleński.... Alleluja i do przodu!! Ojcze Tadeuszu Rydzyku dziękuje kiedyś też będziesz beatyfikowany. A Moherowe Berety uratują Polskę.

(21900)
Mary1020, lat 34, e-mail: mary1020@wp.pldata: 03.04.2012, godz: 16:05

Niewierny....ja jednak myślę, że jakbyś tak bardzo dobrze się przyjrzał, to znalazłbyś w sobie bardzo dużo dobra, które dostałeś od BOGA :) Pamiętam o Tobie w modlitwie i jestem spokojna. Bo jeżeli, tak jak napisałeś, chcesz uwierzyć w BOGA, to ON na pewno Ci w tym pomoże :) Pozdrawiam wszystkich źródełkowiczów. I, tak przy okazji, serdecznie zapraszam na stronę mojej kochanej Wspólnoty: www.bernadeciatka.prv.pl. A jakby ktoś chciał do nas dołączyć, to najlepiej niech odezwie się do mnie na maila, żeby upewnić się, czy w danym dniu spotkanie na pewno się odbędzie. Szczęść BOŻE :)

(21899)
Monika, lat 38, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 03.04.2012, godz: 13:33

Według mnie dyscyplina ma wiele wspólnego z sumiennością. A odnośnie zarabiania przez męża pieniędzy to może być tak : wieczorem siadamy przy stole i wspólnie robimy budżet domowy uwzględniając swoje osobiste potrzeby. Gdy są dzieci na pierwszy plan są potrzeby dzieci. Nie wyobrażam sobie, aby mąż miał swoje sekretne dochody. Oczywiście może mieć zaskórniaki na swoje męskie zachcianki np wędki czy oszczędzanie na lepszy samochód. Dla wspólnego dobra dobrze mieć dwa osobne konta a jedno wspólne na rachunki. Dla bezpieczeństwa prawnego lepiej mieć dwa osobne. Gdybym wyszła za bogatego to nie mam nic do majątku sprzed małżeństwa. A jak za biednego to wspólnie się dorabiamy i moja wypłata ma zycie a jego na oszczędzanie. Więc wchodząc w związek małżeński robi się interes życia i całe wspólne życie to największa inwestycja w zyciu.
Wkurza mnie takie męskie myslenie wolę pójść na SPA i poleżeć w jakuzzi lub na plotki z koleżanką i pogadać o ciuchach, fryzurze lub o pierdołach.
Planowanie, organizowanie i kontrolowanie to ciężka praca. Proponuje Dzień Przedsiębiorcy, chociaż Józefa Robotnika to chyba ma coś wspólnego.


(21898)
Marcodata: 03.04.2012, godz: 11:53

cd. polecam odmawiać "Tajemnicę szczęścia" św. Brygidy w pewien sposób zmienia życie...

(21897)
Marcodata: 03.04.2012, godz: 11:48

Może to mało znaczące ale czytając książki na temat uzdrawiania w Odnowie w Duchu Świętym, wspomniane zostało zagadnienie osób homoseksualnych, czasem jest to przejaw działania złego ducha, podczas modlitw może to ustąpić bez żadnych dolegliwości, chyba też są przypadki uwolnienia,gdy dana osoba była poddana egzorcyzmom - ale taki sposób walki jest mało znany, łatwiej doszukiwać się przyczyn społecznych, skłonności, podczas gdy faktycznie u źródła leży podstępność złego ducha, nawet w niektórych modlitwach o uwolnienie czy uzdrowienie pojawia się wezwanie przeciw atakom duchów homoseksualizmu.

(21896)
zielonadata: 03.04.2012, godz: 11:14

Evciu, spróbuj znaleźć u siebie wspólnotę Wiara i Tęcza. Ostatnio mieli rekolekcje, i z tego co słyszałam było kilka osób z okolic Warszawy. Pozdrawiam.

(21895)
Chłodny Żółwdata: 03.04.2012, godz: 10:47

Moi Drodzy, czytam o Waszych trudnościach, bólach i cierpieniach. Tajemnica cierpienia jest tajemnicą człowieczeństwa, jak pięknie uczył nas błogosławiony Jan Paweł II. Niechaj słowa z dzisiejszej Ewangelii: "Będziecie Mnie szukać, ale (...) dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie" będą dla nas wskazówką i nadzieją- miary ludzkiego szczęścia nie są miarami Boga. I czas cierpienia i problemów ludzkich inaczej odmierzają zegary Boże.

Niech Pan Jezus doda siły, byśmy potrafili nieść swój Krzyż. Zachęcam gorąco do uczestnictwa w Triduum Paschalnym - tam tajemnica miłości, cierpienia rozgrywa się na naszych oczach.

"Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych" (Mt 11,29)

Niech Pan Bóg Wam błogosławi,
Chłodny Żółw

(21894)
Xdata: 02.04.2012, godz: 23:11

Beata
A, o to chodzi...To od razu trzeba było mówić, że masz na myśli drugą, osobną, część wpisu, która, co prawda, ma związek z jego pierwszą częścią, a nawet, gdyby nie ona, to pewnie by nie powstała(chociaż, tak do końca, wykluczyć tego nie można, tzn.tego, że mogłaby powstać), to jednak nie należy traktować jej jako ściśle zintegrowaną z tą pierwszą, bo, równie dobrze, mogłyby to być dwa oddzielne wpisy...Dlatego, tych kilka słów po myślniku nie da się odnieść do wątku o posiadaniu przyjaciół-w żaden sposób...
Pieniądze, oczywiście, do życia są potrzebne(może i niezbędne?), ale zawsze negatywnie się kojarzą, bo słysząc:"pieniądz,"od razu przychodzi na myśl słowo"mamona,"czyli to wszystko, co wiąże się z doczesnością, z wszelkimi dobrami, które utrudniają, a czasami nawet uniemożliwiają, nam to, by"być,"a nie"mieć..."W kontekście tego, użycie zwrotu:"to każdy głupi potrafi,"jest jak najbardziej adekwatne, zgodne z"rzeczywistością pieniądza,"gdyż głupcami należy nazywać tych, którzy tylko w nim pokładają nadzieje...

Mam nadzieję, iż przekonałem Cię co do tego, że nawet przez myśl by mi nie przeszło(nigdy), aby łączyć przyjaźń z głupotą..
Wciąż jednak dziwię się temu, że Tobie to się jakoś...pokojarzyło...

(21893)
Beatadata: 02.04.2012, godz: 19:57

X- ie
Twój :Tak samo, nie sztuką jest żyć, mając pieniądze-to każdy głupi potrafi...

znaczy ze porównujesz to także do wątku o posiadaniu przyjaciól.. bo taki sens z tego wynika..sam napisałes "że nie sztuką".. tylko reszte dodałeś w nastepnym zdaniu..
nie wymawiaj się ... zresztą jestes z tego znany , zawsze masz wykrętna odpowiedz.
I ps. to nie było złosliwe! ale normalna odpowiedź ,na to co mialam na mysli. czy wszystko musisz odbierać za złośliwe jak ktoś inaczej mysli lub nawet sie z Toba nie zgadza???

(21892)
niewiernydata: 02.04.2012, godz: 18:41

mery1020 lepiej nie będę patrzeć w lustro bo już całkowicie stracę nadzieję

(21891)
Xdata: 02.04.2012, godz: 18:35

Beata
Powiedziałem, że sztuką jest czuć się dobrze z samotnością, kiedy nie ma się ani jednego przyjaciela, a nie, że każdy głupi potrafi czuć się dobrze, mając przyjaciół...
Subtelniej więc-z wrodzoną sobie delikatnością-to ująłem, a Ty celowo, złośliwie, wkładasz mi w usta słowa, ktorych nie użyłem..
Jaki masz w tym cel..?Tego nie wiem..

(21890)
Bogdadata: 02.04.2012, godz: 18:28

Film pt.''The Encounter''(Spotkanie), który kilka dni temu polecała Karina, można również obejrzeć (w dobrej wersji-bez zacinań obrazu) na you tube. Podaję link:
http://youtu.be/2p5QmJy8FNQ

Aktualnie, jestem w trakcie czytania książki pt.''Chata'' (William P. Young) i wydaje mi się, że pomysł scenariusza filmu '' The Encounter'' -w pewnym stopniu - zainspirowany został tą właśnie książką....

Opis książki:
Najmłodsza córka Mackenziego Allena Phillipsa Missy została porwana podczas rodzinnych wakacji. W opuszczonej chacie, ukrytej na pustkowiach Oregonu, znaleziono ślady wskazujące na to, że została brutalnie zamordowana. Cztery lata później pogrążony w Wielkim Smutku Mack dostaje tajemniczy list, najwyraźniej od Boga, a w nim zaproszenie do tej właśnie chaty na weekend. Wbrew rozsądkowi Mack przybywa do chaty w zimowe popołudnie i wkracza do swojego najmroczniejszego koszmaru. Jednakże to, co tam znajduje, na zawsze odmienia jego życie. Mack spędza w chacie weekend, uczestnicząc w czymś w rodzaju sesji terapeutycznej z Bogiem, nazywającym siebie Tatą, Jezusem, który pokazuje się pod postacią żydowskiego robotnika, i Sarayu , Azjatką uosabiającą Ducha Świętego.

''Chata" to piękna historia o tym , jak Bóg przychodzi do nas w naszych smutkach, do nas uwięzionych we własnych rozczarowaniach, zdradzonych przez własne wyobrażenia. Nigdy nie zostawia nas tam, gdzie nas znajduje, jeśli się przy tym nie upieramy. Będziecie chcieli, żeby wszyscy przeczytali tę książkę! W czasach, gdy religia staje się coraz mniej istotna, "Chata" zmaga się z ponadczasowym pytaniem: "Gdzie jest Bóg w świecie tak pełnym niewysłowionego bólu?". Odpowiedzi, które dostanie Mack, zadziwią Was, i być może odmienią tak jak jego. W otoczce twórczej błyskotliwości "Chata" jest głęboka duchowo, teologicznie oświecająca i ma moc wpływania na życie, odcina się zarówno od komunałów religijnych, jak i tanich chwytów złego pisarstwa, i ujawnia coś ważnego i pięknego na temat tańca życia z boskością. Tę historię czyta się jak modlitwę, jak najlepszy rodzaj modlitwy, pełen męki, zadziwienia, jasności i zaskoczenia. Spostrzeżenia Williama Younga są nie tylko zniewalające, ale również prawdziwe i zgodne z Biblią. "Chata" to uprzejme zaproszenie do podróży do samego serca Boga.

(21889)
Mary1020data: 02.04.2012, godz: 16:36

Niewierny....popatrz w lustro. Zobaczysz w nim dowód na istnienie BOGA. A później rozejrzyj się dokoła, zobaczysz ile dowodów chodzi dookoła :) Pozdrawiam :)

(21888)
Nastka, lat 22data: 02.04.2012, godz: 14:04

Do pio, lat 27
Może i bym chciała się poznać, ale chyba mi nie wypada :P

Do ogółu:
A w szczególności do ludzi w podobnym wieku co ja: trochę mi ulżyło, kiedy napisaliście że czasem też tak macie, że czujecie się samotni, bo oznacza to że ze mną nie jest jeszcze tak strasznie źle :P To prawda że chyba tak jak powiedziała któraś z dziewczyn, wszystko to tkwi w tym że nie mamy obok siebie tej jednej jedynej osoby z którą byłoby raźniej.. a tak wiosna jest.. widać zakochanych ludzi którzy sobie spacerują... Pozostało nam tylko kogoś poszukać :) Pozdrawiam :))

(21887)
Beatadata: 02.04.2012, godz: 14:01

X mowisz o rzeczach niemozliwcych..jak mozna zyc bez pieniedzy? chyba ze cofniesz sie do kamienia łupanego..
a co do przyjaciól, oni nie sa cąłym lekiem na samotnosc, kazdy ma swoje zycie, swoj kąt ..ale w koncu zyjemy wsród ludzi nawet nie mając przyjaciól nie jestesmy na bezludnej wyspie, codziennie spotykamy co najmniej kilka osob na swojej drodze.. obok nas zyją dla nas pracują, np w sklepie, przychodni.. itd wiec nie praw morałów :) ze kazdy glupi potrafi czuc sie dobrze majac przyjaciól.. własnie nie każdy głupi!!
sztuką jest posiadac przyjaciól, tworzyc więzi.. bo dziś wiele osob zamyka sie w swoim świecie.. ale mimo to i tak nie jestesmy całkowicie samotni..zawsze mozna do kogos wyjsc.. chocby zaangazowac sie w jakas działalnosc czy pojsc do szpitala..

mąż czy zona wcale nie jest lekiem na samotnosc..ile osob w zwiążkach czuje sie samotnymi! samotnosc jest w człowieku..bo nie potrafi sie otworzyć..bądź w nią ucieka..

(21886)
Xdata: 02.04.2012, godz: 12:35

Artii,
Tak się zastanawiam:czy gdybyś nie miał rodziny, to również, jak obecnie, byłbyś tak samo tutaj aktywny i składał życzenia świąteczne...?

(21885)
Biedroń, lat 36data: 02.04.2012, godz: 12:32

do E...vci-ci w .... .

Daj się zaskoczyć, jakością Biedro...nia, codziennie-niskie ceny!!!

(21884)
Jacek, e-mail: jacek.d@spoko.pldata: 02.04.2012, godz: 10:59

dziś rocznica odejścia do Nieba- naszego Papieża Jana Pawła II.- przypominam tylko...
aha Rosa chciałem byś mi wytłumaczyła co to ta niby dyscyplina w związku-ale już nie musisz wysyłać email...ktoś już tu wytłumaczył widzę... i zapomniałem o podpisie byś wysłała email ale to już zbyteczne...
Miłość i samotność - to krąg , co się przewija na żródełku- prośmy dziś naszego Papieża o potrzebne łaski....... jeśli ktoś chce to wyśle " ZBIÓR MODLITW "- połączyłem tam modlitwy z Brewiarza- psalmy- hymny.. Litaniami do różnych świętych i błogosławionych ...np. do Jana Pawła II. , Ojca Pio , św. Faustyny i wiele innych...


(21883)
Artur Wnęk / Artii, lat 3, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 02.04.2012, godz: 00:39

Pelnych Bozej milosci i zaufania Stworcy w najblizsze Swieta Wielkanocne zyczy Artur "Artii" z rodzina :)
.
http://lidia1000.wrzuta.pl/playlista/19JqrvnEJKu/religijne

(21882)
Jacekdata: 01.04.2012, godz: 23:52

pytanie na istnienie Boga-
tak bardzo wiemy mało lub dużo o objawieniach Maryi czy Jezusa widzę,
a wystarczy spojrzeć - poczytać o objawieniu Jezusa , świętej Faustynie Kowalskiej,
przejrzeć pisma o objawieniu Maryi w Gietrzwałdzie czy w Fatimie - nawet na Adonai jest sporo na ten temat i można poczytać i tu jestem wdzięczny redakcji za tak dużo pism o różnych objawieniach Maryjnych czy w ogóle na tematy wiary..
czy nawet cud odejścia do Nieba naszego Papież Jana Pawła II w wigilię Bożego Miłosierdzia i jak dobrze pamiętam była to też sobota czyli dzień Maryjny- a Papież nasz bardzo kochał Maryję..
pytanie na istnienie Boga-
spójrz na egzorcystów a raczej na ludzi, którzy doświadczyli uzdrowień od złych mocy-poczytać można o egzorcyście, o Ojcu Gabriele Amorth,
czy cudach spowiedzi i komunii świętej, niektórzy przyjmowali przez wiele lat samą komunię bez jedzenia i picia...
pytanie na istnienie Boga-
spójrz na wszechświat i całe piękno powstania, co dziwne gwiazdy, słońce, ziemia , planety, mają jakoś harmonię istnienia czyli ktoś to stworzył, zaprojektował.
a dusza i ciało człowieka, myśl, którą nie widać a jest, ( głupotą jest porównanie człowieka , że to małpy się przemieniły- jakoś tyle lat minęło i nie widzę by małpy zmieniły się w człowieka , w ludzkie ciało ).
każdy z nas szuka i wierzy i wątpi i grzeszy- jesteśmy ludźmi w swej samotności, w swej pustce serca, pytań w cierpieniu, skoro pytamy nie żyjemy wciąż w cieniu.
Może to Bóg, coś nas pobudza- szukaj człowieku, sam świat bez Boga to nuda.


(21881)
E., e-mail: evcia300@poczta.fmdata: 01.04.2012, godz: 23:29

Szczęść Boże Źródełkowicze!

Mam takie pytanie. Czy tu, na Źródełku, są jakieś osoby homoseksualne, żyjące wiarą na codzień, kochające Pana Boga i starające się być blisko Niego? Jeśli tak, to bardzo proszę o kontakt na maila. Bardzo chętnie porozmawiałabym z takimi osobami, wymieniła się doświadczeniami, a w dalekiej przyszłości być może nawet zaprzyjaźniła. Ale zobaczymy co czas pokaże i jak Pan to pokieruje :) A na razie fajnie by było gdyby ktoś się po prostu odezwał. Najlepiej ktoś młody, bo sama jestem młodą osobą, ale wiek oczywiście nie jest żadną przeszkodą i barierą nie do pokonania, dlatego chętnie porozmawiam z każdym, w każdym wieku :) A pełnią szczęścia byłoby gdyby odezwał się ktoś z Warszawy lub bliskich okolic :) Ale to oczywiście również nie jest żaden warunek :)

Pozdrawiam serdecznie,
z Panem Bogiem!

(21880)
Kuba, lat 23data: 01.04.2012, godz: 23:05

Nie marudzić mi tu, że samotni, że trudno że boli itd. Jest jak jest i tyle. Żyjcie swoim życiem, cieszcie się tym co macie szkołe, prace, hobby, dach nad glową, jedzenie, rodziny; w Korei czy w Sudanie takie sprawy to marzenia ściętej głowy a u nas to standard! To, że jesteśmy samotni czy tak się czujemy to nie jest największa tragedia ani koniec świata; są rzeczy o wiele bardziej poważne. Może to wola Boża, żeby przez ten czas dorosnąć, dojrzeć, zastanowić się, nauczyć się kochać naprawdę i bezwarunkowo? Przecież każdy z nas jest o niebo cenniejszy od złota, które próbuje się w ogniu przecież. Nie róbmy ze swojej samotności centrum naszego życia, nie próbujmy jej za wszelką cenę uciekać bo jak się za bardzo chce to wtedy jak mawiał Adam Małysz nie wychodzi. Zobaczycie, za parę lat się będziecie śmiać z waszych smutków i narzekań na samotność i brak drugiej osoby. Jak mawia o. Rydzyk: "Alleluja i do przodu!" :)

(21879)
pio, lat 27, e-mail: piotruspan1985@wp.pldata: 01.04.2012, godz: 21:37

do nastkka.
tommoze chcesz sie poznac;]

(21878)
niewierny, lat 27data: 01.04.2012, godz: 21:00

Przestałem wierzyć w boga, chociaż chciałbym w niego wierzyć. Czy ktoś ma może jakieś dowody że bóg istnieje?

(21877)
Jacekdata: 01.04.2012, godz: 20:57

Pamiętajmy,że jutro rocznica odejścia do Nieba Naszego Papieża Jana Pawła II- polaka.
Pamiętajmy o Nim w modlitwie.... i prośmy o łaski....
Swego czasu napisałem wiersz dla naszego Papieża....
ukazał się on między innymi w tamtym roku w " Echu Ojca Bernarda ", i w " Pulsie- Raciąża "- niedługo też ukaże się mój Tomik Poezji w Warszawskiej Firmie Wydawniczej... ale to jeszcze potem napiszę.... gdy się ukaże.....pozdrawiam

(21876)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 01.04.2012, godz: 19:43

PRAWO PIATE

Jezus uobecnia sie ze swoim zbawieniem przez Ducha Swietego.
To Duch Swiety sprawia, ze jest w tobie nowe zycie, ze jestes i czujesz
sie dzieckiem Bozym. On chce cie poprowadzic za Chrystusem i
wyposazac cie w Jego moc.

"A nadzieja zawiezc nie moze, poniewaz milosc Boza rozlana jest w
sercach naszych przez Ducha Swietego, ktory zostal nam dany" (Rz 5,5)
"Albowiem wszyscy ci, ktorych prowadzi Duch Bozy, sa synami Bozymi" (Rz 8,14)

Pan obiecal, ze Ojciec Niebieski da Ducha Swietego tym, ktorzy Go prosza (Lk 11,13).
Czy chcialbys uczynic to teraz?

Jest jeszcze jedno prawo, bez ktorego nie moze rozwijac sie nowe zycie w tobie!

(21875)
Artur Wnęk / Artii, lat 37data: 01.04.2012, godz: 19:41

Sw. Augustyn: Wierze, aby rozumiec, i rozumie aby glebiej wierzyc.

(21874)
Elaxx2data: 01.04.2012, godz: 18:03

Czytalam kiedys w jakims blogu, jak w Kolumbii wyglada codziennosc. Pojechala tam Polka ze swoim narzeczonym Kolumbijczykiem, i jak szli na zakupy, to jej chlopak zaraz zadzwonil do swego brata i tamten tez przyszedl ze swoja narzeczona, a potem jeszcze wzieli babcie.I to normalne u nich! Tam na urodzinach normalnie uczestnicza rodzice, dziadkowie, i znajomi. Nikt sie nie wstydzi dziadkow, ani rodzicow, ze to obciach.
Hej, 22-latkowie, czy jestescie gotowi na takie cos? Zrezygnowac troche ze swojej przestrzeni? Nie? to dlatego macie co macie, duzo was, ale odseparowanych

(21873)
Tomek, lat 38, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 01.04.2012, godz: 17:47

>na tej stronie dla-samotnych.pl nie działa wpisywanie roku urodzenia i nie moge sie zarejestrowac leci od roku 2012

Zmień rok i będzie OK. Jak widzisz ponad 3 tys osób sobie poradziło :)

(21872)
Elaxx2data: 01.04.2012, godz: 14:59

Nastka,22
bo sie skupiaja tylko na sobie,kazdy tylko o sobie, ze soba, w sobie itd.
Wybujaly indywidualizm,,...
Jesli sie uwaza, ze moje zycie moją sprawa, ze nikt nie ma prawa spytac od kogoa masz smsa, albo do kogo teraz dzwonisz, albo z kim przed chwila rozmawialas, kto to byl?, kiedy wrocisz, kto po ciebie przyjdzie... Jesli nie zyczysz sobie zadawania takich pytan, bo jestes dorosla i nikoku nic do tego---to masz. Wlasnie brak checi podzielenia sie kawalkami swojego zycia z innymi- masz co chcesz, jestes samotna

(21871)
Paweł, lat 22, e-mail: scheiba18@tlen.pldata: 01.04.2012, godz: 14:08

Do nastka lat 22
Czasami się tak zastanawiam jak ty. Identycznie. Ja też mam znajomych, rodzinę, nawet przyjaciół, a jednak mam poczucie samotności. Może to wynikać z tego, że większość znajomości jest przejściowe lub nie są to tak głębokie relacje. Tak jak na studiach. Ty kiedyś je skończysz i każdy z tych twoich rówieśników pójdzie swoją stronę. U mnie po prostu jest to spowodowane moimi trudnościami w relacjach z kobietami, więc co za tym idzie cała masa kompleksów itd.

(21870)
Xdata: 01.04.2012, godz: 12:41

A tak poważnie(odnośnie tej"dyscypliny"):cóż, wiadomo, że wszędzie, gdzie mamy do czynienia z jakimś zgrupowaniem ludzi, skupiskiem, ktoś musi rządzić..Zawsze ktoś rządzi, nawet jeśli są gdzieś, przebywają ze sobą, tylko dwie osoby, np.w małżeństwie...A kto rządzi?Ten, kto jest silniejszy-to oczywiste...Jeżeli jest mąż i żona, a pieniądze przynosi mąż, czyli utrzymuje żonę, całą rodzinę, no to kto może mieć władzę, kto może mieć głos decydujący, kto może...wymagać..?
Nawet jeżeli zarabiają oboje, i to po tyle samo, to też rządzić musi tylko jedna osoba-musi dominować, bo inaczej-wbrew pozorom-wcześniej czy poźniej, tzw.kryzys-murowany...
I tak w istocie jest...A to, że jakieś osoby, żyjące w związku małżeńskim, na pytanie"kto u was rządzi,"odpowiadają"zgodnie,"że każde w równym stopniu, a właściwie, to w ogóle-w ich przypadku-nie można mówić o"rządach,"że o wszystkim decydują wspólnie, że jest podział obowiązków-taki idealny, pół na pół(absolutnie we wszystkim)-itp., można między bajki włożyć(głęboko), wyśmiawszy przedtem, z jednoczesnym-pełnym politowania-obrzuceniem ich wzrokiem...

(21869)
KATIdata: 01.04.2012, godz: 11:52

CZY ŻRÓDEŁKOWICZÓW MOŻNA TAKŻE SPOTKAĆ NA NK?

(21868)
naomi, lat 35data: 01.04.2012, godz: 11:05

na tej stronie dla-samotnych.pl nie działa wpisywanie roku urodzenia i nie moge sie zarejestrowac leci od roku 2012

(21867)
...data: 01.04.2012, godz: 10:58

rosa podaj swój email...

(21866)
Nastka, lat 22data: 01.04.2012, godz: 00:22

Tak się czasem zastanawiam, jak to jest że człowiek ma te 22 lata, otacza go duża liczba rówieśników czy to na studiach, czy w miejscu jakim mieszka, a także w rodzinie bo ma rodzeństwo, rodziców.. teoretycznie i praktycznie ma z kim pogadać.. a jednak czuje się jakby był sam na tym świecie.. ??

(21865)
Krzysztof, lat 26, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 31.03.2012, godz: 22:52

Skąd ludziom przychodzą takie pomysły do głowy jak ten z tą domowa dyscypliną?

(21864)
Facet z Poznania, lat 23data: 31.03.2012, godz: 21:58

Domowa dyscyplina opiera się na biciu kobiety. Gość, który podnosi rękę na kobietę, nawet za jej zgodą to śmieć nie wart splunięcia. Poza tym, co to za pomysł, aby mężczyzna o wszystkim decydował i robił coś nawet wbrew kobiecie. Kobieta jest w takim związku jak dziecko-sprzątaczka, ma ugotować i zadbać o dom, ale nie mieć własnego zdania, być taką dziewczynką, która wszystko akceptuje. Kogo taki związek wychowa? Chyba tylko kobiety nie umiejące podejmować decyzji i synów, którzy zawsze będą musieli postawić na swoim. To, że mężczyzna jest głową rodziny nie znaczy, że ma być dyktatorem.

(21863)
Xdata: 31.03.2012, godz: 21:09

Beata
To nie sztuka"dobrze czuć się w swej samotności,"gdy ma się przyjaciół...
Sztuką jest czuć się z nią dobrze, gdy nie ma się ani jednego przyjaciela..

Tak samo, nie sztuką jest żyć, mając pieniądze-to każdy głupi potrafi...
Spróbujmy żyć bez pieniędzy..To dopiero coś..!

(21862)
Rosa data: 31.03.2012, godz: 17:08

Dzień dobry,
mam pytanie, czy słyszeliście o stylu życiu zwanym Domową Dyscypliną? Ponoć to coraz bardziej popularny model związku.

(21861)
Artii, lat 37data: 31.03.2012, godz: 14:17

Czy mozesz utrzymac wiatr w dloni? NIE! Czy widzisz wiatr? NIE! Ale widzisz dzialanie wiatru? TAK! To tak samo jest z Bogiem, nie widzisz Go, nie mozesz Go dotknac. Ale odczuwasz Jego dzialanie. AUTOR NIEZNANY

(21860)
Kropladata: 31.03.2012, godz: 13:45

ja uważam że to że ktoś nie lubi dzieci i ma problemy ze znalezieniem kobiety swojego życia to absolutnie nie jest oznaka o powołaniu do samotności. W tym powołaniu chodzi o co innego.Do zakonu też sie nie idzie z tych powodów.

(21859)
Beatadata: 31.03.2012, godz: 11:11

dobry pomysł Leszku! :)
choć ja nie szukam bo czuje sie dobrze w swej samotnosci tzn bez partnera.. ale przyjaciól mam.., Na pewno znajdą się chętni.. trzeba im przypominac tutaj :)

(21858)
Leszek, lat 32, e-mail: berry21@o2.pldata: 31.03.2012, godz: 01:02

Witajcie źródełkowicze.
Zainspirowany pomysłem jednego z użytkowników o pseudonimie pablo zamieszczonym w dniu 27.03.2012 poszedłem za ciosem i na facebooku powołałem do życia grupę źródełko portalu adonai.pl
Zapraszam do tej grupy wszystkich, którym samotność doskwiera. Co powstanie z tej grupy zobaczymy. {rzede wszusylo, ;ocze na tp ze będzie to miejsce gdzie poszczególne osoby bedą mogły spotkać sie ze sobą, porozmawiać i jeśli taka będzie ich wola s[ptkac się ze sobą.
Adres tej grupu to:
http://www.facebook.com/groups/219833861457704/
Jak napisał pablo samotność nie musi bć straszna.
Życzę miłego korzystania i samych dobrych znajomości
Z Bożym Błogosławieństwem
Leszek

(21857)
Pawel, lat 22, e-mail: scheiba18@tlen.pldata: 30.03.2012, godz: 15:11

Arti napisał :"Jezus Chrystus jest jedynym, Bożym rozwiązaniem problemu grzechu
i winy człowieka. Tylko przez Niego możesz poznać Bożą miłość i
plan dla swojego życia." Odnośnie planu życia. Ostatnio czuje że mam powołanie do życia w samotności(nie z przyczyny egoizmu, po prostu nie dogaduje się płcią piękną, a jak już się dogaduje to nie, aż tak, że mnie pokocha i nie przepadam za dziećmi) . Jeśli jest ono powołaniem, to na czym ona ma polegać? Jak je rozpoznać? Ma ktoś tego typu doświadczenie?

(21856)
Jacekdata: 30.03.2012, godz: 10:26

dla tych co chcieli by jeszcze kupić film Dominika Tarczyńskiego - Kolumbia-świadectwo dla świata- to jest też ten film-jeśli dobrze pamiętam-w miesięczniku - Nowe Państwo- podajcie jeśli ktoś może dalej innym to wiadomość przez sms czy mms.

(21855)
Artii, lat 37data: 30.03.2012, godz: 09:51

"Kerygmat"

PRAWO CZWARTE

Musimy osobiscie przyjac Jezusa jako Zbawiciela i Pana.
Wtedy dopiero mozemy poznac i przezywac Boza milosc i Jego plan dla
naszego zycia.

MUSIMY PRZYJAC JEZUSA
"Wszystkim tym jednak, ktorzy Go przyjeli, dal moc, aby sie stali
dziecmi Bozymi, tym ktorzy wierza w Imie Jego"
(J 1,12).

PRZYJMUJEMY CHRYSTUSA PRZEZ WIARE
"Laska bowiem jestescie zbawieni przez wiare. A to pochodzi nie od
was, lecz jest darem Boga: nie z uczynkow, aby sie nikt nie chlubil"
(Ef 2,8-9).

Aby byc ZBAWIONYM trzeba przyjac DAWCE zbawienia, Jezusa Chrystusa,
osobiscie zapraszajac Go do swego serca i zycia.
Chrystus Pan mowi: "Oto stoje u drzwi i kolacze: jesli kto poslyszy
moj glos i drzwi otworzy, wejde do niego i bede z nim wieczerzal,
a on ze mna" (Ap 3,20)
Jezus pragnie wejsc w twoje zycie, aby z toba przebywac i
przemieniac ciebie. Z twojej strony przyjecie Jezusa oznacza:
-uznanie swojej grzesznosci i odwrocenie sie od grzechow
-zaufanie Jezusowi, ktory ofiarujac siebie, wykupil cie spod
panowania grzechu
-poddanie swojego zycia Jezusowi i Jego Slowu
Jezus chce wejsc w twoje zycie bez wzgledu na to, jaki jestes.
Potrzebuje tylko twojej decyzji, aktu wolnej woli:
"chce Panie, wejdz w moje zycie".

JAKI JESTES?
1. "JA" czlowiek na tronie swojego zycia (Chrystus nie zaproszony do zycia)
Rozne dziedziny zycia poddane wlasnemu "JA", czesto prowadzi
do niezadowolenia i niepokoju.

2. "CHRYSTUS" na tronie zycia - ja czlowiek przekazuje tron zycia
Chrystusowi. Dziedziny zycia pod kierownictwem Chrystusa,
ktory w zycie czlowieka wnosi harmonie i pokoj.

Ktore z tych dwoch przykladow przedstawia Twoje zycie?
Czy przyklad "2" przedstawia zycie jakiego pragniesz?
Dalsze uwagi wyjasnia Ci,w jaki sposob mozesz przyjac Chrystusa
jako swojego Zbawiciela i Pana.

MOZESZ PRZYJAC JEZUSA TERAZ PRZEZ MODLITWE

Pamietasz, w Apokalipsie (3,20) Jezus wyrazil pragnienie by wejsc
do twojego zycia.
Mozesz to uczynic dzisiaj, teraz! Bog zna twoje serce i nie zalezy
Mu na pieknych, starannie dobranych slowach, lecz na szczerosci
twojego serca.

Oto przyklad modlitwy:
"Panie Jezu, potrzebuje Ciebie, Uznaje swoja grzesznosc.
Otwieram Ci dzwi mojego zycia i przyjmuje Cie jako Zbawiciela i Pana.
Dziekuje Ci, ze umarles za moje grzechy na krzyzu. Prosze o Twoje
kierownictwo w moim zyciu. Ksztaltuj mnie wedlug Twojej woli".

Czy taka modlitwa wyraza pragnienie twojego serca?
Jesli tak, to modl sie w tej chwili aby Jezus mogl spelnic swoja
obietnice i zamieszkac w twoim zyciu.

JAK MOZESZ UPEWNIC SIE, ZE CHRYSTUS ZAMIESZKAL W TWOIM ZYCIU?

Czy propsiles Jezusa Chrystusa, aby wszedl do twojego zycia?
Czy uczyniles to szczerze?

Chrystus powiedzial, ze wejdzie do twojego zycia.
Czy moglby cie zawiezc? Na czym jednak opierasz swoje przekonanie,
ze Bog wysluchal twojej modlitwy?
(Na podstawie wiernosci i wiarygodnosci samego Boga i Jego slowa)

KIM JESTES W CHRYSTUSIE?

Jezeli otrzymales chrzest i przez wiare przyjales Jezusa Chrystusa,
mozesz miec pewnosc, ze:
* jestes nowym stworzeniem (2 Kor 5,17)
* jestes dzieckiem Bozym (Gal 4,6 ; J 1,12)
* w Chrystusie masz odpuszczenie grzechow (1 J 1,8-9)
* twoje cialo jest swiatynia Ducha Swietego (1 Kor 6,19)
* juz teraz zaczelo sie dla ciebie zycie wieczne (1 J 1,8-9)

A CO Z UCZUCIAMI?

Nie nasze zmienne uczucia, lecz obietnice zawarte w Pismie Swietym
sa nasza podstawa i autorytetem. Chrzescijanin zyje wiara w
niezmiennosc Boga i Jego Slowa. Wyobrazmy sobie taka sytuacje, jest
pociag, oznaczmy go nawiasem kwadratowym z napisem [FAKT] za nim
zwykly nawias i napis ktory symbolizuje wagony (wiara) i kolejny (uczucia).

[FAKT]-(wiara)-(uczucia)

pociag - wagon - wagon

Ten przyklad pociagu i wagonow ukazuje stosunek miedzy
faktem (Bogiem i Jego Slowem), wiara (nasza ufnoscia do Boga i
Jego Slowa), a uczuciami (roznymi reakcjami emocjonalnymi)

Pociag ciagnie za soba wagon. Jednakze bezcelowe byloby usilowanie
ciagniecia pociagu przez wagon. Wiara moze wyrazac sie uczuciowo,
ale uczucia nie sa sprawdzianem wiary i wiezi z Bogiem.
W relacji z Bogiem ufamy nie przezyciom czy doznaniom, ale Bogu,
ktory jest wierny i wypelnia to co obiecal (por.2 Kor 5,7)

(21854)
Artur Wnęk / Artii, lat 37data: 29.03.2012, godz: 20:38

"Kerygmat"

PRAWO TRZECIE

Jezus Chrystus jest jedynym, Bozym rozwiazaniem problemu grzechu
i winy czlowieka. Tylko przez Niego mozesz poznac Boza milosc i
plan dla swojego zycia.

ON UMARL ZA NAS...
"W tym przejawia sie milosc, ze nie my umilowalismy Boga, ale ze On
sam nas umilowal i poslal Syna swojego jako ofiare przeblagalna za
nasze grzechy". 1 J 3,16

I ZMARTWYCHWSTAL
"Chrystus umarl za nasze grzechy... zostal pogrzebany... zmartwychwstal
trzeciego dnia, zgodnie z Pismem... ukazal sie Kefasowi, potem dwunastu.
Potem ukazal sie wiecej niz pieciuset braciom na raz". 1 Kor 15,3-6

I DLATEGO ON JEST JEDYNA DROGA
"Odpowiedzial mu Jezus: Ja jestem droga, prawda i zyciem. Nikt nie
przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie". J 14,6

Bog przerzucil pomost nad ta przepascia, ktora dzieli nas od Niego.
Poslal swego Syna, Jezusa Chrystusa, aby umarl za nas, ponoszac
w ten sposob kare za nasze grzechy.

Nie wystarczy jednak o tym wszystkim wiedziec...

(21853)
Artii do Sashy , lat 37data: 29.03.2012, godz: 20:37

Sasha, Episkopat raczej odniosl sie do problemu ogolnie ludzi :( a ze Episkopat tez sklada sie z ludzi to nie kryja tego ze sa niedoskonali. Wazne by stawac w prawdzie. Ja tu obludy Kosciola Katolickiego nie widze. POZDRAWIAM! Artii

(21852)
Sashadata: 29.03.2012, godz: 17:27

Właśnie czytam że Episkopat wydał dekret w którym pisze o że "Polakami żądzi pieniądz i żądza zysku".Oj jaki to błąd pisanie czegoś takiego w tej sytuacji jaka jest bo od razu odezwały się głosy o hipokryzji biskupów i niestety nie są one bezpodstawne....

(21851)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej