| Beata | data: 17.03.2012, godz: 11:59 |
Łukasz
nie przebieram :) nie szukam mężczyzny.. uważam ze miłosc sama znajdzie.. znam osoby które szukały a teraz płaczą.. nie uznaję desperacji, miłość przychodzi znienacka, jest delikatna. Takie podejście ze koniecznie musze kogoś poznać i ułożyć sobie zycie może byc pomyłką,której nie da się odwrócić.. Może niektórym sie udało.. ale jest to ryzyko bo nie wychodzi się za mąż z rozsądku. Czasem człowiek sam mniej cierpi niż w związku, bo zdrowe relacje są bardzo trudne, nie wystarczy że jedna strona chce gdy druga się z tym nie liczy. (21679)
No niestety coraz mniej osób czeka ze współżycie do ślubu, a szkoda. Pisałam kiedyś że dałam wpis do facetów na świeckim forum czy byliby w stanie być z kobietą która chce z tym czekać do ślubu i otrzymałam przeważającą ilość odpowiedź na NIE. Mogę też powiedzieć że niedawno na tym samym forum napisałam, że jestem 25-latnią dziewicą i niczego nie żałuję choć już byłam z związkach. No nie powiem, bo było kilka pozytywnych odpowiedzi ale np jeden mi napisał że to jest złe bo nie mam doświadczenia w łóżku i nie będę potrafiła faceta zaspokoić a w konsekwencji on albo będzie mnie zdradzał, albo zostawi. Ktoś mi też napisał, bym udała się do dobrego lekarza bo w tym wieku to już nie jest normalne. Bez komentarza.
Łukaszu... czasem mi się rzeczywiście wydaja, ze skrzywdziłam tych z kórym byłam, ale zastanawiam się niby w czym?! Chyba tym że się za bardzo w to wszystko zaangażowałam. Mam swoje wady ale o swoich związkach mogę powiedzieć tyle że jak facet nie widzi gdy kobieta go kocha i jest dla niej całym światem to niech idzie z Bogiem i robi co chce. (21678)
Beata
Tak ja wiem, że miłość wymaga poświęceń, ale gdy w domu dochodzi do awantur to najbardziej cierpią na tym właśnie dzieci. Ja byłam świadkiem prawie każdej awantury w domu wywołanej właśnie przez ojca. I powiem szczerze że jeśli np mój mąż by robił przemoc w domu to bym od niego odeszła. Właśnie ze względu na dzieci, bo takie wydarzenia budują w dzieciach psychikę. I ja wiem, że moja psychika nie jest taka jak być powinna. Z ojcem nie utrzymuje i nie chce utrzymywać kontaktu i on wie że nie może mnie odwiedzać. Jak się mijamy na ulicy też sie do niego nie oddzywam. Może ktoś pomyśleć, że jestem zła i w ogóle, ale z drugiej strony czy mi się należało to co przeszłam przez dwadzieścia pare lat? Moim zdaniem nie i nikomu tego nie życze, ale ojciec nadal uważa, że jest bez wad i że wszyscy sie na niego uwzięli. No cóż. (21677)| Artii, lat 37 | data: 17.03.2012, godz: 10:18 |
Gdy przylgne do Ciebie calym soba, skonczy sie wszelki bol i wszelki trud. Moje zycie bedzie zyciem prawdziwym, cale napelnione Toba. Sw.Augustyn
(21676)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Lucy, lat 19>Do Beata (21675)
Schudłem 4 kilo
;p (21674)
Tak czat został wyłączony ze strony adonai.pl (21673)| Beata | data: 16.03.2012, godz: 21:01 |
taka jedna, nie bierz sobie do serca co Łukasz pisze bo jest jak kalejdoskop:) ciągle zmienia zdanie, przemyślenia i w ogóle.. jego uwagi nie musza stanowic urazy bo są nie stałe..Sa dobre kobiety jak i złe.. tak samo z mężczyznami.. ale nie wszystkie i nie wszyscy...
Tak kobiety czasem się poświęcają.. bo sa wierne przyrzeczeniom.."ze cie nie opuszczę.." przysięga zobowiązuje.. i nawet jeśli jest cięzko z partnerem to zawsze trzeba dać mu szansę.. moze to był jej zyciowy krzyż.. przy nim sie uświęciła i nauczyła cierpliwości.. i stanie czysta przed Bogiem bo wypełniła swoje powołanie.. nam dzis trudno to zrozumieć , czasy rozwodów, łatwego dezerterowania bo po co sie męczyć.. a miłosc jest trudna, wymaga ofiary i czasem poświęcenia. możemy przypatrzeć sie sw Ricie ile wycierpiała z mężem.. ale do końca przy nim była, wybaczyła mu..potem wszystko straciła została jak palec i doszła do wielkiej świętości..
Moja mama też nie miała cudownego męża ale wytrwali.. pomimo kryzysów .. taka powinna byc miłosc, na dobre i na złe.. Taka jedna, módl sie abys potrafiła wybaczyc tacie... ja tez sie modliłam długo..Bóg nam wybacza i o to samo zapyta kiedys nas.. jako i my... (21672)| Promyczek | data: 16.03.2012, godz: 20:50 |
Tomku z redakcji ... czy czat ze źródełka jest już nieaktywny ? Po raz kolejny starałam się wejść i pokazuje mi się księgarnia internetowa Tolle.pl. (21671)
pavel, lat 26 chciałbym Ci powiedzieć, ze spotkałem dziewczyne z grupy tych 38 diamentów i jesteśmy razem wiec zostało ich już tylko 37 :)
(21670)
Wszystkich samotnych którzy nadal poszukują miłości a nie tylko siedzą w domu i narzekają zapraszam na spotkanie i spacer po warszawskim Mariensztacie:
18 marca 2012 godz. 15.00 Plac Zamkowy pod Kolumną Zygmunta.
http://www.dla-samotnych.pl/spotkania/rid,245.html (21669)| Bogda | data: 16.03.2012, godz: 17:42 |
Upadający Chrystus i upadający na drogach życia człowiek....Czym różnią się od siebie?
Jak często zwracam swój wzrok w stronę Krzyża Chrystusowego?
''Nic nie ma bardziej zbawiennego, jak rozmyślanie, ile wycierpiał za nas Bóg-Człowiek''
(Św.Augustyn)
''Krzyż - to znaczy: oddać swe życie za brata, aby wraz z jego życiem ocalić własne.
Krzyż - znaczy: miłość silniejsza jest od nienawiści i od zemsty - lepiej jest dawać aniżeli brać -angażowanie się skuteczniejsze jest od czczego stawiania żądań.
Krzyż - znaczy: nie ma rozbicia się bez nadziei - ciemności bez gwiazdy - burzy bez bezpiecznej przystani.
Krzyż - znaczy: miłość nie zna granic; rozpocznij od tych, którzy są najbliżej ciebie i nie zapominaj o tych, którzy są najdalej.
Krzyż - znaczy: Bóg jest większy od nas, ludzi; większy, niż nasza zawodność, jest ratunkiem nawet w największej klęsce - życie jest silniejsze niż śmierć.''
( Jan Paweł II) (21668)
Zauważyłam że Łukasz znowu pisze co innego. Jeszcze niedawno napisał że jego zdaniem nie ma ani złych kobiet ani mężczyzn... a teraz znowu to my jesteśmy te złe i nic nie warte. Tak Łukaszu, Wy mężczyźni jesteście zapewne ideałami. Tylko w takim razie czemu ja żadnego faceta nie skrzywdziłam, a mnie skrzywdził niejeden?!
Czy są oboje rodzice potrzebni do prawidłowego rozwoju dziecka to nie wiem, choć mnie się zawsze wydawało, że niekoniecznie. Niestety u mnie w domu nigdy nie było idealnej atmosfery, a przyczyną był ojciec i ja zawsze chciałam by mama mnie sama wychowała, ale to kobieta bardzo wierząca i nie chciała się rozejść. Do dziś mam do niej troche żalu o to, ale nie będę rozwijać tego tematu. Nie mieszkam już z rodzicami. (21667)
Zbyt dużo mówimy w kwantyfikatorach ogólnych tymczasem każdy jest inny. (21666)| Beata | data: 16.03.2012, godz: 10:11 |
taka jedna zgadzam sie z Tobą.. dobrze sytuowany mężczyzna się ceni..mysli ze kazda może być jego, bo każda poleci na jego status. Sama sie z tym spotkałam jak zdziwiony był gdy nie byłam nim zainteresowana.. przecież o takim tylko marzyć. Niestety trudno takiemu zaufać.. jak mówisz dobrobyt zmienia człowieka.. zawsze można kupić sobie nową zonę.. Może nie wszyscy których spotkałam od razu byli naciągaczami.. może mieli czyste intencje.. a jednak nie łatwo dać im wiarę, gdyż dziś człowiek sie ceni wg tego ile posiada.. Moja znajoma wyszła za mąż bogato ale mąż ją trzyma na uwięzi, z nikim nie może sie spotykać i jest całkowicie od niego zależna. Uważam ze ten który się najpierw dorabiał z żoną ma większe szanse na stabilny związek. (21665)| Artur Wnęk / Artii, lat 37 | data: 16.03.2012, godz: 09:39 |
Jest takie powiedzenie: "CO MNIE NIE ZLAMIE TO MNIE WZMOCNI" (21664)| alana181@wp.pl, lat 40 | data: 16.03.2012, godz: 09:33 |
Bardzo serdecznie dziękuję osobie która wysłała dla Danusi widokówki z Poznania.
Była naprawdę szczęśliwa.
(21663)| Lucy, lat 19 | data: 16.03.2012, godz: 09:10 |
Łukasz, rozczarowujesz.
i Młody, tak jak inni już pisali masz trochę racji. Ale nie wydaje mi się ,żeby na dłuższą metę związek dałby radę przetrwać jeśli jedyne co dziewczynę ma trzymać przy chłopaku to portfel i rozmiar. (21662)
Jeśli chodzi o związki a dokładnie małżeństwa statystyki mówią za siebie starsze pokolenie mogło się dogadać i przetrwać wiele jubileuszy a młodsze pokolenie nie może się dogadać . Ludzie nie potrafią zaakceptować u partnera inności i chcą go zmieniać nie mogą zaakceptować faktu, że kobiety są z Wenus a mężczyźni z Marca.
Każdy ma inne potrzeby oraz inne wymagania i tworzymy wizerunek partnera.
Statyki są druzgocące jest coraz więcej rozwodów a i dzieci na tym najbardziej cierpią tym bardziej, że dziecko nie jest zabawką a do prawidłowego rozwoju dziecka są potrzebni oboje rodzice.
Pozdrawiam
Łukasz
(21661)
>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Beata (21660)
Czasem i rzeczywiście rozmiar portfela i nie tylko portfela ma znaczenie, ale nie zawsze. Jak np w moim przypadku - żaden z facetów z kórym byłam nie był bogaty a związki rozpadały się z całkiem innych powodów. Grunt to porozumienie i więź emocjonalna moim zdaniem. Bo co to za frajda związywać sę z kimś dla kasy i potem jedna osoba na drugiej żeruje, a jak są już małżeństwem dochodzi do zdrad i potem dziwić sie że co drugie małżeństwo kończy sie rozwodem. Ja wiem po sobie że mnie irytują faceci, którzy szpanują ile to oni mają kasy i co jeszcze mają. Jeszcze żaden mnie na to nie "złowił" że tak powiem. Ja tam wolę być samowystarczalna i niezależna, sama też zarabiać umiem, a co! ;) (21659)| Agata, lat 27 | data: 15.03.2012, godz: 20:16 |
Mlody, wierze, ze masz racje ale nie do konca. Ja niedawno zerwalam z chlopakiem, ktory mial kase, wlasnie kupil nowy dom i teraz chce kupic drugi. Ale co z tego kiedy nigdy nie mial dla mnie czasu, wiecznie byl poirytowany i jedyne o czym byl w stanie rozmawiac to sprawy zawodowe? Znacznie bardziej wolalam go zanim dostal ta dobra posade, kiedy mial czas pojsc ze mna na spacer, jechac na wycieczke za miasto i gdy usmiechal sie czesciej. Wiem, ze to banal, ale pieniadze to naprawde nie wszystko :( (21658)
Młody, lat 26 piszesz kasa, rozmiar, wygląd no dobra niech będzie, ze są takie co lecą, ale czy te 3 cechy są fundamentem na którym może sie oprzeć małżeństwo z perspektywą na 25, 40 letni staż. (21657)| Lucy, lat 19 | data: 15.03.2012, godz: 16:19 |
Witam,
nie udzielałam się wcześniej ale od jakiegoś czasu obserwuję wpisy na forum. Do Łukasza: myślę że aby stworzyć dobry związek (jeśli jeszcze tego chcesz) trzeba zacząć od siebie. Tzn. wymagać czegoś przede wszystkim od siebie, to samo tyczy się też Twojej partnerki. I myślę ,że powinieneś zmienić trochę myślenie, starać się dostrzegać więcej dobrych aspektów życia i na nich głównie się skupiać. A więc głowa do góry i więcej uśmiechu ;) Może ktoś już napisał coś podobnego, nie wiem, jeśli tak to przepraszam, wszystkich postów nie przeczytałam.
(21656)| Beata | data: 15.03.2012, godz: 12:51 |
do Młody 26
niestety dzisiejsze pokolenie to nie czasy naszych babć i rodziców gdzie ludzie się parowali nie mając grosza przy duszy i wspólnie się dorabiali.. ale ktos to nakręca.. wystarczy ze nastolatek wychowuje sie na amerykanskich serialach czy programach typu Big Brother. I zgodzę się ze ciezko pogodzić wszystkie oczekiwania, albo bedzie leciała na kasę i bedzie ładna albo nie tak atrakcyjna by Cię zaciekawić ale skromniejsza mniej wymagająca, te ładne się szczególnie cenią .. bo wiedzą że wyglądem ..Wiem ze wy marzycie o ładnej dziewczynie ktora nie patrzy na portfel.. my kobiety znów inaczej, i ciężko wszystko pogodzić, trzeba z czegoś zrezygnować..bo naprawdę ciężko znaleźć wymarzony "ideał".. (21655)| Marco | data: 15.03.2012, godz: 12:46 |
Młody jeśli tak, to zwracam honor.
Nie było to zbyt odkrywcze, zawsze istniały osoby dla których pieniądze stanowiły niejako wartość dodaną do faceta, ale w drugą stronę to też działa.
A na rozmiar ma się wpływ można sobie zrobić operację, czyli mając pieniądze można się nieźle "stuningować" aby wyglądać lepiej, na szczęście nie wszystko można łatwo zmienić, a niektóre rzeczy bardzo trudno. Tak jak faceci ciągną do silikonów i plastikowych panienek, działa też "vice wersja"- Nikoś
(21654)| pavel, lat 26 | data: 15.03.2012, godz: 12:40 |
Mlody duzo ma racji w tym co pisze. Ale niestety nie wie wszystkiego.... w 95% jest tak jak mówi i podpisuje sie pod tym obiema rekoma. Realia dzisiejszego swiata sa nieublagane i zupelnie na miejscu jest swtierdzenia 'keep up with the world or die'. Jednak sa odstepstwa od tego. Sa dziewczyny dla ktorych nie ma wartosci twoj portfel czy w mniejszym stopniu wyglad. Sposrod nich sa to glownie osoby mniej atrakcyjne aczkowliek zadazaja sie diamenty, czyli ladna, wyksztalcona, bez przejsc. Ale to jest jedna na milion, czyli w naszym kraju jest ich 38 :P Ja tez spotykalem katoliczki wierzace itp. i powiem jedno... Sa pierwsze do przygod i łóżka i zdrady. Podkreslam zdrady. Sam to znam osobiscie. A te laski z klubow czesto nie daja sobie wepchnąć łap tu i uwdzie. I gdzie tu logika?
Pozdrawiam (21653)| Beata | data: 15.03.2012, godz: 12:40 |
każdy ma jakies przykre doświadczenia w związkach, Młody jestes "młody", i wierzę że spotkałes dużo kobiet które mysla interesownie, w młodym wieku ma sie podejscie różnorakie, kasa sie liczy bo kojarzy sie z przygodą , realizowaniem marzeń , i dobrze sie pokazać z "nadzianym" ale nie tylko kobiety chcą się ustawić.. dzisiaj ogólnie nie panuje moda na skromność.
Łukaszu nie oskarżaj wszystkich dziewczyn za swoje niepowodzenia..a moze własnie nic z tego miało nie być.. raz piszesz że szukasz, za chwile ze masz już dosc i wolisz być sam..
Paveł ma rację, nie można uogólniać . Normalne ze spotkamy rózne charaktery, ale uogólnianie jest krzywdzące,szczeg za plecami tych osób. Wiele jest wspaniałych par które poznały sie chocby tu na źrodełku i innych portalach, i chyba nie wszyscy lecą głownie na pieniadze, czy urodę.
a środowisko..przyjrzyjmy sie gdzie szukamy, pewnie że perłę znaleźć najtrudniej..
ale pytanie co jest dla kogo tą perłą? może właśnie grubszy portfel.. (21652)| Beata | data: 15.03.2012, godz: 12:16 |
Elaxx uwazam ze jesli odpowiedzi czy opinie są mu niepotrzebne to nie powinien drązyc tematu ani pytac. A jesli jest inaczej to po to jest forum by czasem naświetlic komus jaki ma problem, inaczej człowiek nie stanie w prawdzie..i bedzie tkwił w użalaniu sie lub po prostu w bagnie. (21651)| Elaxx2 | data: 15.03.2012, godz: 11:36 |
Beato,
nie widzisz ze sie miota? Nie stoi na pewnym gruncie. Pisal tu, pisal owdzie, miota sie, to widac. Powiedziec ze sam tego chcial, tego zmywania tutaj, jest nieludzkie. Czy osobie,ktora idzie w gory i zginie pod lawina, czy mowi sie, ze sama tego chciala i sama sobie winna?
Kazdy sam musi przezyc swoje wlasne zycie, nie cudze, i trudno jest zrozumiec sciezki tej osoby, czym sie kieruje, co wybiera... (21650)| Marco | data: 15.03.2012, godz: 11:07 |
Imć "Młody 26" opisał swoje p-odwójne "p" ale chyba zapomniał o jeszcze jednym "p", p- jak pustka i to nie tylko w głowie.
Jeśli tak jest uwarunkowana sprawa bycia z kimś, to zawsze się znajdzie ktoś, kto ma większy p-ortfel (p-ieniądze ) lub p-taka... i taka jest właśnie chyba obiektywna prawda.
P-rzeczytaj sobie Młody 26 książkę "Ojciec chrzestny" Mario Puzo, pozytywnych wniosków. (21649)| Beata | data: 15.03.2012, godz: 10:15 |
uważam ze Łukasz sam nakręca temat, sprowokuje rozmowę, pyta, dostaje odpowiedzi a potem odpowiada jak odpowiada majac do wszystkich pretensje ze nikt go nie rozumie....
więc droga Elax to nie jest tak ze my nie dajemy mu spokoju.. pytanie kto komu? w koncu nikt nie jest tu niewidzialny i jak zamieszcza duzo wspisów to sie mu odpisuje. (21648)| Artii, lat 37 | data: 15.03.2012, godz: 10:03 |
Bedzie to bowiem sad nieublagany dla tego, ktory nie czynil milosierdzia. Jk 2,13
(21647)| pavel | data: 15.03.2012, godz: 09:54 |
Do Młody
Kolego odróżniaj pewne grupy społeczne. To, że ty miales kobiety ktore krecilo twoje przyrodzenie i twoja kasa to nie znaczy ze jest to gwaramtem sukcesu w tej kwestii. Wiekszosc jest taka ze owszem lubi jak facet ma kase, i od razu nie widza twojego drugiego 'p', no chyba ze ty juz na pierwszym spotkaniu to oswiadczasz :P Dzisiaj liczy sie glownie kasa, tak to fakt niepodwazalny!!! Nie powiedza ci to nigdy wprost. Ale tez poteznym konkurentem jest wyglad. Wyglad i jeszcze raz wyglad!!! Ja bym na jego miejscu popracowal nad wygladem, u mnie to dalo wspanialy efekt. Oczywiscie moze popracowac nad oboema rzeczami: wygladem i kasa. Wtedy efekt bedzie wybuchowy.
Pozdrawiam (21646)| Paweł, lat 22 | data: 15.03.2012, godz: 09:49 |
Witam. Patrząc na wypowiedzi o sprawach sercowych na źródełku dochodzę do jednego stwierdzenia. Wszystko w tych sprawach zależy tylko i wyłącznie od nas samych. Możemy się modlić całymi latami o miłość, współmałżonka, ale on nie przychodzi. To zależy od tego jak postępujemy i co ze sobą reprezentujemy. No bo są osoby które nie modlą się wcale, a mają szczęśliwe rodziny... albo tak jak młody napisał ma dwie duże rzeczy na "p" (tak jak on się wyraził) i nagle zainteresowanie płci przeciwnej przychodzi samo, a pewnie się modlić o to nie musiał.No to jak to jest? A jeszcze czy spotkamy TĄ osobę to trzeba mieć dużo szczęścia. Tak samo jeśli chodzi o posiadania potomstwa. Dlaczego małżeństwa bardzo wierzące nie mogą mieć dzieci, gdy liberalne rodziny będąc daleko od Chrystusa mają potomstwo? Gdzie jest sprawiedliwość? (21645)| Młody, lat 26 | data: 14.03.2012, godz: 23:45 |
Myślę że Admin pewnie nie puści tego wpisu, a szkoda bo nie chcę prowokować tylko szczerze doradzić, drogi Łukaszu, zaufaj mi bo mam doświadczenie w tym temacie - są dwie rzeczy które sprawiają, że możesz mieć dziewczynę - obie na "p" :) Jak masz wypchany portfel i masz dużego to już nie będzie się liczyło jaką masz osobowość albo jaki jesteś. Wiem co mówię bo tak mi się życie układa że na obie te rzeczy na "p" nie muszę narzekać i zasadniczo mam każdą dziewczynę jaką chcę. Nigdy żadna dziewczyna ze mną nie zerwała, nawet jak już ostro dawałem do zrozumienia że przestało mi na niej zależec. I każda, KAŻDA z nich jasno wyrażała jak bardzo jej się podobam pod "tym" względem i jak się cieszy że na takiego trafiła. No cóż na rozmiary pewnej części ciała pewnie nie masz wpływu, ale popracuj nad portfelem. Twoje problemy z kobietami się skończą, w najgorszym wypadku będą Cię zdradzać ale na pewno Cię nie zostawią. Nie wkręcaj sobie że masz jakiś dziwny charakter itd. bo to nie ma znaczenia. Nie masz co się tym dołować. Uwierz mi byłem z tyloma dziewczynami że wiem co piszę. Pozdrawiam. (21644)| niebieska | data: 14.03.2012, godz: 23:22 |
My patrzymy na to co ,,na zewnątrz,, a tylko Pan Bóg zna wie co w naszych sercach i głowach ,,siedzi,,.....chcąc - nie chcąc postrzegamy innych poprzez pryzmat ,,własnego ja,,....własnych doświadczeń..itp.
Każdy z nas tutaj ma problemy...każdy z nas jest inny ale cenny...Mamy różne doświadczenia, środowisko wzrastania (rodziny i otoczenie)....Łączy nas Pan Bóg....poprzez tą różnorodność możemy się wspierać nawzajem...bo np. choćby poznanie Pana Boga....każdy z nas może być na innych etapach poznania Boga....możemy nawzajem ubogacać się....Popatrzcie tylko jak Pan Bóg pięknie to wymyślił...
Z pozdrowieniami i błogosławieństwem... (21643)
Tak to bywa z internetem. Nie znamy drugiej osoby i nie wiemy jaka jest sytuacja. Dlatego oceniamy tak jak nam się wydaje. Stąd ja podkreślam że to co pisze to tylko moja subiektywna opinia, kóra może mijać się z prawdą.
Łukaszu, co do szkoły to jest normalne jak podajż nieprawidłowe informację i niczego sie nie można dowiedzieć. Tzn to nie jest normalne, ale chyba w każdej szkole takie sytuacje mają miejsce. Pamiętam jak jeszcze studiowałam to tak samo w dziekanacie niczego nie było można się dowiedzieć bo kobitki wiecznie zdezorientoane albo miały pretensje chyba o to że się w ogóle do nich przyszło, a i nawet w internecie niraz były nieprawidłowe informację i potem problemy. W szkołach to częste zjawisko i trzeba przywyknąć.
Choroba w rodzinie to rzeczywiście ciężka rzecz. Moja mama też jest chora i to niestety nieuleczalnie. Od ok dwóch lat zmaga się z nowotworem, niestety złośliwym. Lekarz nie daje szans i chyba uważa, że niewiele jej już zostało choć czuje się dobrze, a nawet pracuje. Mam z mamą dobry kontakt choć nie mieszkam już z rodzicami ale wiem że jak jej by zabrakło to chyba już nikogo mieć nie będę. Ale cóż zrobić, trzeba żyć i cieszyć si e z ego dobrego co jest. Umiem sobie radzić i sobie poradze jakoś. (21642)| Elaxx2 | data: 14.03.2012, godz: 19:54 |
Sluchajcie Kochani,
dajcie spokoj Lukaszowi...naprawde juz dosyc, wystarczy...wszystko ma swoja miare.
Fakt, ze sie ma rodzica z depresja, ze trzeba byc ojcem swojej matki, ze codzien trzeba byc jej nianka, mowic "dobrze bedzie mamo, no juz nie placz.." dzien w dzien kilka razy dziennie, juz sam ten fakt powoduje ciezka nerwice...jesli ktos tego nie przezyl, to niech juz nic nie mowi.Jest to nieustanne, przewlekle ,nie majace konca zmaganie sie -nie ze soba- z kim innym...
Ktos tu wspomnial o filmie, katolicyzm na poziomie panstwa. A na poziomie jednostki? Nie godzi sie, doprawdy, pora przestac
(21641)| Artii, lat 37 | data: 14.03.2012, godz: 19:10 |
A my, ktorzy jestesmy mocni w wierze, powinnismy znosic slabosci tych ktorzy sa slabi. Rz 15,1
(21640)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Ania, lat 25>>>>>>alana181@wp.pl, lat 40 (21639)| Beata | data: 14.03.2012, godz: 11:05 |
kupiłam tę gazetę z filmem DVD o Kolumbii... na prawde warto! sama płyta 5zł z gazeta 6,90 .. a tyle wartości
czytałam o tym w Miłujcie się, pare miesiecy temu, byłam w szoku ze Kolumbia ma tak mądry rząd! i wojsko.. ze Pan Bóg tak przemienił ten kraj..dzięki pobozności.. ze wygrali nawet z bojówkami.. jak niegdyś Izraelici zwycięzali gdyz Pan był z nimi..
a u nas co? i Polska chrześcijańska? wstyd mi.. (21638)| JACEK D.- z RACIĄŻA. | data: 13.03.2012, godz: 22:51 |
No i w miarę możliwości , jeśli ktoś może to niech się postara o ten film w Gazecie Polskiej - " Kolumbia- świadectwo dla świata "- w środę można kupić ten tygodnik .
Piszę o tym bo myślę, że trzeba docenić ludzi głębokiej wiary , co ten film zrealizowali- oraz to Gazetę Polską , że wśród tylu przecież różnych czasopism- gazet- to ta jedna gazeta zaufała i uwierzyła- piękny gest...a szczególnie trzeba też docenić Pana Dominika, który ten film- świadectwo- nagrał, i chce ukazać wiarę wśród ludzi, gdzie świat by wątpił , że Bóg da się poznać i odczuć wśród zagubionych i z pozoru niewierzących- a jednak Bóg ma swoje drogi i kroczy tam , gdzie Duch Święty powieje. A my ludzie patrzymy i słuchamy w zadumie życia co się dzieje i tak kroczymy szukając świateł w tunelach mroku. (21637)
Mim zdaniem Łukaszowi jest potrzebna kobieta, ale taka, która nim potrząśnie, będzie mu kazała wziąć się w garść, a czasem nawet ochrzani jak będzie trzeba... a nie taka, która będzie go głaskać po głowie i użalać się ojoj jaki biedny. Ale już dajmy sobie spokój, bo mu Łukaszowi tego nie wytłumaczymy, więc nie ma co się wysilać ;) (21636)| JACEK D. | data: 13.03.2012, godz: 17:29 |
Pomóżmy Panu DOMINIKOWI w rozgłaszaniu dobrego świadectwa wiary w filmie - Kolumbia- świadectwo dla świata- jutro czyli w środę ma być ten film w tygodniku Gazeta Polska- mamy telefony komórkowe a w nich smsy i mmsy więc piszmy innym o tej wiadomości- i luks filmie- gdzie Bóg przemawia do człowieka w kraju, gdzie nikt by się nie spodziewał-pozdrawiam (21635) | | Beata | data: 13.03.2012, godz: 10:52 |
nie osądzając ale obiektywnie stwierdzam, jak większosc zauważyła, ciezko dotrzeć do ciebie Łukaszu. Nie bardzo widze cię w poważnym związku, jesli nie potrafisz w społeczenstwie się odnależc , wszedzie piętrzysz przeszkody i probujesz zwrócic na siebie uwage. Jaka kobieta to wytrzyma ? będziesz brał ją na litość.. jak to robisz gdziekolwiek sie pojawisz, nawet w TV? Masz poważny problem..ze sobą. (21634)| Do Arti | data: 13.03.2012, godz: 07:06 |
z tym dowcipem przesadziłeś,Ciebie to bawi? (21633)| meg | data: 12.03.2012, godz: 22:39 |
Łukaszu a ty cały czas "ja" i "ja"... (21632)| Anna, lat 38 | data: 12.03.2012, godz: 21:42 |
Łukasz, aż strach się Ciebie bać.......
A poza tym możesz byc dumny, jestem zaprzeczeniem dość powszechnie znanego faktu, iż na równorzędnych stanowiskach to kobiety zarabiają mniej, a więcej się od nich wymaga
Wyluzuj trochę...... (21631)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |