Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Elaxx2data: 15.03.2012, godz: 11:36

Beato,
nie widzisz ze sie miota? Nie stoi na pewnym gruncie. Pisal tu, pisal owdzie, miota sie, to widac. Powiedziec ze sam tego chcial, tego zmywania tutaj, jest nieludzkie. Czy osobie,ktora idzie w gory i zginie pod lawina, czy mowi sie, ze sama tego chciala i sama sobie winna?
Kazdy sam musi przezyc swoje wlasne zycie, nie cudze, i trudno jest zrozumiec sciezki tej osoby, czym sie kieruje, co wybiera...

(21650)
Marcodata: 15.03.2012, godz: 11:07

Imć "Młody 26" opisał swoje p-odwójne "p" ale chyba zapomniał o jeszcze jednym "p", p- jak pustka i to nie tylko w głowie.

Jeśli tak jest uwarunkowana sprawa bycia z kimś, to zawsze się znajdzie ktoś, kto ma większy p-ortfel (p-ieniądze ) lub p-taka... i taka jest właśnie chyba obiektywna prawda.

P-rzeczytaj sobie Młody 26 książkę "Ojciec chrzestny" Mario Puzo, pozytywnych wniosków.

(21649)
Beatadata: 15.03.2012, godz: 10:15

uważam ze Łukasz sam nakręca temat, sprowokuje rozmowę, pyta, dostaje odpowiedzi a potem odpowiada jak odpowiada majac do wszystkich pretensje ze nikt go nie rozumie....
więc droga Elax to nie jest tak ze my nie dajemy mu spokoju.. pytanie kto komu? w koncu nikt nie jest tu niewidzialny i jak zamieszcza duzo wspisów to sie mu odpisuje.

(21648)
Artii, lat 37data: 15.03.2012, godz: 10:03

Bedzie to bowiem sad nieublagany dla tego, ktory nie czynil milosierdzia. Jk 2,13

(21647)
paveldata: 15.03.2012, godz: 09:54

Do Młody

Kolego odróżniaj pewne grupy społeczne. To, że ty miales kobiety ktore krecilo twoje przyrodzenie i twoja kasa to nie znaczy ze jest to gwaramtem sukcesu w tej kwestii. Wiekszosc jest taka ze owszem lubi jak facet ma kase, i od razu nie widza twojego drugiego 'p', no chyba ze ty juz na pierwszym spotkaniu to oswiadczasz :P Dzisiaj liczy sie glownie kasa, tak to fakt niepodwazalny!!! Nie powiedza ci to nigdy wprost. Ale tez poteznym konkurentem jest wyglad. Wyglad i jeszcze raz wyglad!!! Ja bym na jego miejscu popracowal nad wygladem, u mnie to dalo wspanialy efekt. Oczywiscie moze popracowac nad oboema rzeczami: wygladem i kasa. Wtedy efekt bedzie wybuchowy.

Pozdrawiam

(21646)
Paweł, lat 22data: 15.03.2012, godz: 09:49

Witam. Patrząc na wypowiedzi o sprawach sercowych na źródełku dochodzę do jednego stwierdzenia. Wszystko w tych sprawach zależy tylko i wyłącznie od nas samych. Możemy się modlić całymi latami o miłość, współmałżonka, ale on nie przychodzi. To zależy od tego jak postępujemy i co ze sobą reprezentujemy. No bo są osoby które nie modlą się wcale, a mają szczęśliwe rodziny... albo tak jak młody napisał ma dwie duże rzeczy na "p" (tak jak on się wyraził) i nagle zainteresowanie płci przeciwnej przychodzi samo, a pewnie się modlić o to nie musiał.No to jak to jest? A jeszcze czy spotkamy TĄ osobę to trzeba mieć dużo szczęścia. Tak samo jeśli chodzi o posiadania potomstwa. Dlaczego małżeństwa bardzo wierzące nie mogą mieć dzieci, gdy liberalne rodziny będąc daleko od Chrystusa mają potomstwo? Gdzie jest sprawiedliwość?

(21645)
Młody, lat 26data: 14.03.2012, godz: 23:45

Myślę że Admin pewnie nie puści tego wpisu, a szkoda bo nie chcę prowokować tylko szczerze doradzić, drogi Łukaszu, zaufaj mi bo mam doświadczenie w tym temacie - są dwie rzeczy które sprawiają, że możesz mieć dziewczynę - obie na "p" :) Jak masz wypchany portfel i masz dużego to już nie będzie się liczyło jaką masz osobowość albo jaki jesteś. Wiem co mówię bo tak mi się życie układa że na obie te rzeczy na "p" nie muszę narzekać i zasadniczo mam każdą dziewczynę jaką chcę. Nigdy żadna dziewczyna ze mną nie zerwała, nawet jak już ostro dawałem do zrozumienia że przestało mi na niej zależec. I każda, KAŻDA z nich jasno wyrażała jak bardzo jej się podobam pod "tym" względem i jak się cieszy że na takiego trafiła. No cóż na rozmiary pewnej części ciała pewnie nie masz wpływu, ale popracuj nad portfelem. Twoje problemy z kobietami się skończą, w najgorszym wypadku będą Cię zdradzać ale na pewno Cię nie zostawią. Nie wkręcaj sobie że masz jakiś dziwny charakter itd. bo to nie ma znaczenia. Nie masz co się tym dołować. Uwierz mi byłem z tyloma dziewczynami że wiem co piszę. Pozdrawiam.

(21644)
niebieskadata: 14.03.2012, godz: 23:22

My patrzymy na to co ,,na zewnątrz,, a tylko Pan Bóg zna wie co w naszych sercach i głowach ,,siedzi,,.....chcąc - nie chcąc postrzegamy innych poprzez pryzmat ,,własnego ja,,....własnych doświadczeń..itp.
Każdy z nas tutaj ma problemy...każdy z nas jest inny ale cenny...Mamy różne doświadczenia, środowisko wzrastania (rodziny i otoczenie)....Łączy nas Pan Bóg....poprzez tą różnorodność możemy się wspierać nawzajem...bo np. choćby poznanie Pana Boga....każdy z nas może być na innych etapach poznania Boga....możemy nawzajem ubogacać się....Popatrzcie tylko jak Pan Bóg pięknie to wymyślił...

Z pozdrowieniami i błogosławieństwem...

(21643)
taka jedna, lat 25, e-mail: taka_ona87@interia.pldata: 14.03.2012, godz: 21:12

Tak to bywa z internetem. Nie znamy drugiej osoby i nie wiemy jaka jest sytuacja. Dlatego oceniamy tak jak nam się wydaje. Stąd ja podkreślam że to co pisze to tylko moja subiektywna opinia, kóra może mijać się z prawdą.
Łukaszu, co do szkoły to jest normalne jak podajż nieprawidłowe informację i niczego sie nie można dowiedzieć. Tzn to nie jest normalne, ale chyba w każdej szkole takie sytuacje mają miejsce. Pamiętam jak jeszcze studiowałam to tak samo w dziekanacie niczego nie było można się dowiedzieć bo kobitki wiecznie zdezorientoane albo miały pretensje chyba o to że się w ogóle do nich przyszło, a i nawet w internecie niraz były nieprawidłowe informację i potem problemy. W szkołach to częste zjawisko i trzeba przywyknąć.
Choroba w rodzinie to rzeczywiście ciężka rzecz. Moja mama też jest chora i to niestety nieuleczalnie. Od ok dwóch lat zmaga się z nowotworem, niestety złośliwym. Lekarz nie daje szans i chyba uważa, że niewiele jej już zostało choć czuje się dobrze, a nawet pracuje. Mam z mamą dobry kontakt choć nie mieszkam już z rodzicami ale wiem że jak jej by zabrakło to chyba już nikogo mieć nie będę. Ale cóż zrobić, trzeba żyć i cieszyć si e z ego dobrego co jest. Umiem sobie radzić i sobie poradze jakoś.

(21642)
Elaxx2data: 14.03.2012, godz: 19:54

Sluchajcie Kochani,
dajcie spokoj Lukaszowi...naprawde juz dosyc, wystarczy...wszystko ma swoja miare.

Fakt, ze sie ma rodzica z depresja, ze trzeba byc ojcem swojej matki, ze codzien trzeba byc jej nianka, mowic "dobrze bedzie mamo, no juz nie placz.." dzien w dzien kilka razy dziennie, juz sam ten fakt powoduje ciezka nerwice...jesli ktos tego nie przezyl, to niech juz nic nie mowi.Jest to nieustanne, przewlekle ,nie majace konca zmaganie sie -nie ze soba- z kim innym...
Ktos tu wspomnial o filmie, katolicyzm na poziomie panstwa. A na poziomie jednostki? Nie godzi sie, doprawdy, pora przestac

(21641)
Artii, lat 37data: 14.03.2012, godz: 19:10

A my, ktorzy jestesmy mocni w wierze, powinnismy znosic slabosci tych ktorzy sa slabi. Rz 15,1


(21640)
Łukasz, lat 28, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 14.03.2012, godz: 16:46

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Ania, lat 25>>>>>>alana181@wp.pl, lat 40

(21639)
Beatadata: 14.03.2012, godz: 11:05

kupiłam tę gazetę z filmem DVD o Kolumbii... na prawde warto! sama płyta 5zł z gazeta 6,90 .. a tyle wartości
czytałam o tym w Miłujcie się, pare miesiecy temu, byłam w szoku ze Kolumbia ma tak mądry rząd! i wojsko.. ze Pan Bóg tak przemienił ten kraj..dzięki pobozności.. ze wygrali nawet z bojówkami.. jak niegdyś Izraelici zwycięzali gdyz Pan był z nimi..
a u nas co? i Polska chrześcijańska? wstyd mi..

(21638)
JACEK D.- z RACIĄŻA.data: 13.03.2012, godz: 22:51

No i w miarę możliwości , jeśli ktoś może to niech się postara o ten film w Gazecie Polskiej - " Kolumbia- świadectwo dla świata "- w środę można kupić ten tygodnik .
Piszę o tym bo myślę, że trzeba docenić ludzi głębokiej wiary , co ten film zrealizowali- oraz to Gazetę Polską , że wśród tylu przecież różnych czasopism- gazet- to ta jedna gazeta zaufała i uwierzyła- piękny gest...a szczególnie trzeba też docenić Pana Dominika, który ten film- świadectwo- nagrał, i chce ukazać wiarę wśród ludzi, gdzie świat by wątpił , że Bóg da się poznać i odczuć wśród zagubionych i z pozoru niewierzących- a jednak Bóg ma swoje drogi i kroczy tam , gdzie Duch Święty powieje. A my ludzie patrzymy i słuchamy w zadumie życia co się dzieje i tak kroczymy szukając świateł w tunelach mroku.

(21637)
taka jedna, lat 25, e-mail: taka_ona87@interia.pldata: 13.03.2012, godz: 18:58

Mim zdaniem Łukaszowi jest potrzebna kobieta, ale taka, która nim potrząśnie, będzie mu kazała wziąć się w garść, a czasem nawet ochrzani jak będzie trzeba... a nie taka, która będzie go głaskać po głowie i użalać się ojoj jaki biedny. Ale już dajmy sobie spokój, bo mu Łukaszowi tego nie wytłumaczymy, więc nie ma co się wysilać ;)

(21636)
JACEK D. data: 13.03.2012, godz: 17:29

Pomóżmy Panu DOMINIKOWI w rozgłaszaniu dobrego świadectwa wiary w filmie - Kolumbia- świadectwo dla świata- jutro czyli w środę ma być ten film w tygodniku Gazeta Polska- mamy telefony komórkowe a w nich smsy i mmsy więc piszmy innym o tej wiadomości- i luks filmie- gdzie Bóg przemawia do człowieka w kraju, gdzie nikt by się nie spodziewał-pozdrawiam

(21635)
Beatadata: 13.03.2012, godz: 10:52

nie osądzając ale obiektywnie stwierdzam, jak większosc zauważyła, ciezko dotrzeć do ciebie Łukaszu. Nie bardzo widze cię w poważnym związku, jesli nie potrafisz w społeczenstwie się odnależc , wszedzie piętrzysz przeszkody i probujesz zwrócic na siebie uwage. Jaka kobieta to wytrzyma ? będziesz brał ją na litość.. jak to robisz gdziekolwiek sie pojawisz, nawet w TV? Masz poważny problem..ze sobą.

(21634)
Do Artidata: 13.03.2012, godz: 07:06

z tym dowcipem przesadziłeś,Ciebie to bawi?

(21633)
megdata: 12.03.2012, godz: 22:39

Łukaszu a ty cały czas "ja" i "ja"...

(21632)
Anna, lat 38data: 12.03.2012, godz: 21:42

Łukasz, aż strach się Ciebie bać.......
A poza tym możesz byc dumny, jestem zaprzeczeniem dość powszechnie znanego faktu, iż na równorzędnych stanowiskach to kobiety zarabiają mniej, a więcej się od nich wymaga
Wyluzuj trochę......

(21631)
Artii, lat 37data: 12.03.2012, godz: 20:38

-=< H U M O R >=-

Piotrek mam cos zalatwic u ksiedza proboszcza.
- Zachowuj sie grzecznie! - upomina go matka. - Jak zobaczysz ksiedza, powiedz ladnie: "Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus".
Kiedy Piotrek wraca, mama upewnia sie:
- Byles grzeczny?

Chlopiec na to:
- Tak, tylko ksiedza nie bylo na plebanii i otworzyla mi gospodyni, wiec jej powiedzialem: "Badz pozdrowiona, laski pelna".

-=< H U M O R >=-

(21630)
taka jedna, lat 25, e-mail: taka_ona87@interia.pldata: 12.03.2012, godz: 20:12

Moim zdaniem ukasz lubi być w centrum uwagi i przedstawiać siebie jako ofiare i dokładnie opisywać jak to los go krzywdzi pod każdym względem. A fakt faktem życie to nie bajka, przeszkody były, są i będą, ale po co od razu rozgłaszać jakim to się jest nieszczęśliwym. Lepiej odbyć z tą drugą osobą spokojną rozmowę niż walczyć. Ale Łukaszowi nikt tego nie przetłumaczy, bo on ma swoje teorie.

(21629)
bigdata: 12.03.2012, godz: 17:57

Chcę powiedzieć ,że wpisy "takiej jednej" są bardzo fajne czytałam je i myśle,że to ktoś kto lubi swój styl bycia i nie naśladuje nikogo tak trzymaj

(21628)
Polska toniedata: 12.03.2012, godz: 16:49

Pilne! Dominik Tarczynski blaga o pomoc! - "Polska tonie a my mozemy Ja uratowac"

http://www.youtube.com/watch?v=K6reMuTcHM0


Drodzy Przyjaciele,

Chyba nigdy nie pisałem do Was z tak ogromną prośbą o pomoc i wsparcie!

Jak wiecie, od 2003 roku nasza wspólnota - Charyzmatycy.pl organizuje rekolekcje oraz konferencje w których udział wzięło już ponad 60.000 osób! W lipcu tego roku kolejny raz organizujemy rekolekcje z udziałem syryjskiej mistyczki Myrny Nazzour. Z większości tych wydarzeń staramy się realizować nagrania filmowe.

Jednak największym projektem filmowym mojego autorstwa jest film dokumentalny "Kolumbia - świadectwo dla świata". Jest to obraz który otrzymał I nagrodę za najlepszy film dokumentalny na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Katolickich w Niepokalanowie.

Film ten nie jest typowym filmem dokumentalnym. To raczej zarejestrowane w szczególnych warunkach świadectwo, manifest wiary obecnej w życiu Prezydenta Kolumbii, mistykow oraz innych przedstawicieli władzy świeckiej i kościelnej. Jest to obraz walki prowadzonej przez członków Kościoła Katolickiego na płaszczyźnie duchowej ale także w świecie materialnym który dla Kolumbijczyków jest światem wypełnionym przemocąâ?Ś

"Kolumbia - świadectwo dla świata" jest także świadectwem dla Polski. Jest wyjątkowym obrazem, który szczególnie teraz w tym okresie historii naszej Ojczyzny może być dla nas bardzo ważny. My jako Naród stoimy przed ważnymi decyzjami tak politycznymi jak i społecznymi dlatego tak ważne jest aby film ten zobaczyło wielu z nas!

W środę, 14 marca Tygodnik Gazeta Polska dołączy do swojego wydania film
"Kolumbia - świadectwo dla świata" w nakładzie 140.000 egzemplarzy!
Na szeroką skalę, Polacy będą mogli zobaczyć to świadectwo i przekazać innym!

Oto zwiastun filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=IpmW88AaJe4

Tu właśnie zwracam się do Was z błaganiem wręcz o pomoc! Pomóżcie proszę przekazać informację o tym, że film ten będzie dołączony do Gazety Polskiej w środę 14go marca.
Proszę po pierwsze proszę tych którzy widzieli lub mają ten film aby zakupili Gazetę Polską i po prostu komuś przekazali DVD. Cena gazety z filmem będzie bardzo niska bo jedyne 6,90zł, a nakład potężny więc od nas tylko zależy czy będzie to sukces oraz czy do wielu z naszych rodaków dotrze to świadectwo!

Chce także prosić wszystkich którzy mają swoje strony internetowe, radia internetowe, może witryny wspólnotowe, parafialne lub bazy mailingowe przyjaciół aby za ich pośrednictwem przekazywać informacje o Gazecie Polskiej. Dla tych którzy nie widzieli filmu podaje link do zwiastuna. Szczegółowe informacje o tym projekcie i większe fragmenty znajdziecie na moim profilu na facebookâ?Tu.
Oto moj apel o wsparcie dla filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=K6reMuTcHM0

Planujemy duże akcje ulotkowania i plakatowania w kilku miastach Polski.
Może macie znajomych w drukarniach które pomogą nam drukując ulotki, banery i plakaty za niska cenę?
Może macie inne pomysły w jaki sposób poinformować ludzi o tym że w środę 14go marca ten film będzie dodany do Gazety Polskiej? Bardzo Was proszę o pomoc. Udostepniajcie moj list, nagrania wszedzie... Piszcie lub dzwońcie do mnie. Odpowiem na każdy kontakt.

Dlatego też podaję swój prywatny kontakt:

Mail: dominiktarczynski@yahoo.pl
Tel: 607 731 731
http://www.facebook.com/dominik.tarczynski

Pozdrawiam w Panu!
Dominik Tarczyński

Newsletter dotępny jest również pod adresem: http://www.charyzmatycy.pl/newsletter/pilne-dominik-tarczynski-prosi-o-pomoc,35.html

(21627)
Artii, lat 37data: 12.03.2012, godz: 15:58

Poniewaz ukochalem cie odwieczna miloscia... Jer31,3


(21626)
Beatadata: 12.03.2012, godz: 14:06

Łukaszu sam sobie robisz wrogów... w koncu nikt Cie nie bedzie chciał przyjąc..
nie kazdemu wszystko pasuje...ale czasem trzeba sie dostoswac do ogolnych norm.. czy zaakceptować niektóre rzeczy. Co do kierowniczki o ile piszesz prawde nie przeinaczasz, warto byłoby delikatnie zapytać dlaczego traktuje Cie ostrzej.. bardziej wymaga a dlaczego od innych mniej?

(21625)
Monika, lat 38, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 12.03.2012, godz: 12:10

Beato żeby zaistnieć w jakieś grupie społecznej trzeba spełnić oczekiwania. Moja koleżanka powtarzała mi "Nie pchaj się do towarzystwa gdzie Cię nie chcą". Obecnie wzięła rozwód z drugim mężem.
Już od małej dziewczynki, nie lubiłam się podlizywać do nikogo. Obecnie mam interes aby przymilać się do Pana Boga. Zamiast tracić energię na porównywania w czasie święta Ofiarowania Pana Jezusa w świątyni powiedziałam " Panie Boże przyprowadzam Tobie tą małą dziewczynkę, która jest we mnie."
Beato pamiętaj są kobiety, które dowartościowują się kosztem innych. Niestety tak było zawsze Hagar zaszła w ciąże i pogardzała Sarą. Dlatego bardziej należy słuchać swojego serca niż prawa i obyczajów ludzkich.
Cieszę się, że studiowałam marketing. Spotkałam wielu fajnych facetów ale widziałam też koleżanki na poziomie. Niestety moje uzależnienie zamknęło mnie w sobie. Jednak zawsze trafiam na fajne koleżanki. Mam dni że bardzo tęsknię z znajomymi z lat studiów.
Jestem wolna i uzdrowiona, ale każdy z nas ma swoje życie i obowiązki. Zamiast porównywać się twórczo działać. Jak byłam mała zawsze na wakacje jeździłam na wieś do babci. Od kiedy babci nie ma ta wioska stała się taka obca. Zostały tylko wspomnienia. Zauważyłam też jak jestem sama w domu bo rodzice gdzieś poszli to czuję jakąś pustkę.

(21624)
paveldata: 12.03.2012, godz: 10:48

Do Łukasza

Jakie to ma znaczenie czy jest wierząca czy nie? Jak nie to co, nie wyślesz?

(21623)
alana181, lat 40data: 12.03.2012, godz: 08:52

Do Łukasza
Łukaszu
Danusia jest wychowywana jako katoliczka ,jest ochrzczona i mamy nadzieję że przyjmie też pierwszą komunię....wszystko w rekach Boga

(21622)
alana181@wp.pl, lat 40data: 12.03.2012, godz: 05:00

Bardzo dziękuję za odzew
Danusia ma 6 lat ,a jeśli chodzi o pocztówki to jakiekolwiek jestem przekonana ze każda sprawi jej radośc

(21621)
Ania, lat 25data: 11.03.2012, godz: 23:06

Do Łukasz 28:

Konfilktowy z Ciebie człowiek.. Jeśli wszędzie Cię niesprawiedliwie traktują (w pracy, w szkole) to może problem nie jest tylko po ich stronie? Przemyśl to, bo obcnie przewdstawiasz się jako ofiara. I faktycznie, mężczyźnie to jakoś nie przystoi. Bądz twardy. Walcz, ale nie rozczulaj się nad sobą.

(21620)
Łukasz, lat 28, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 11.03.2012, godz: 19:20

>>>>>>>>>>>>>>>>>Do alana181, lat 40

(21619)
Łukasz, lat 28, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 11.03.2012, godz: 19:16


Cześć wszystkim

Ostatnio mam wrażenie , że kierowniczka coraz gorzej mnie traktuje i że będzie coraz częściej mnie kontrolowała . Moje kontakty z kierowniczką się pogorszyły po tym jak zostałem zwolniony i walczyłem o powrót i wbrew swojej woli była zmuszona przyjąć mnie ponownie i tym samym wywalczyłem powrót. Ja obecnie pracuję w ekipie sprzątającej i zaobserwowałem, że kierowniczka za bardzo za mną nie przepada i patrzy na mnie wilkiem i nie jest sprawiedliwa w ocenie a za pracę , którą wykukuję powinienem mieć większą pensję. Zaobserwowałem, że coraz bardziej mnie kontroluje i jest nie sprawiedliwa w sądzeniu i mnie kontroluje najczęściej i każde mnie szorować korytarze jeśli jest gdzieś brudno to szybko to zobaczy i podnosi awanturę . Ja jestem jedynym mężczyzną na całym obiekcie a po za mną są kobiety i kierowniczka mnie kontroluje i patrzy jak sprzątam a jak posprzątam mam dzwonić by mogła mnie skontrolować a koleżanek z pracy nie kontroluje a moją gorsze brudy i nie sprzątają tak jak ja tym bardziej, że ja się bardzo staram. Jak pracowałem u innego kierownika w tej samej firmie zarabiałem więcej i miałem premię za dobre wyniki. Jestem traktowy przez kierowniczkę gorzej i jako osoba mniej wartościowa typowy nieudacznik itp. Itd. Kierownicza jest zazdrosna, że ja się uczę i że mam dobre wyniki w nauce a uważała mnie za głupka. Ja uważam, że niektóre Panie zdecydowanie gorzej sprzątają i na ich odcinkach są gorsze nieczystości i będę musiał w stosownym tonie w poniedziałek poruszyć ten temat by to wszystkie osoby były kontrolowane tak samo no i kontrolowane tak samo albo obawiam się zwolnienia i obawiam się rozmowy. Uważam, że każdy powinien być traktowany tak samo.
Po za tym chcę wziąć urlop by odbyć praktyki zawodowe a kierowniczka nie chce się zgodzić i za każdym razem odpowiada, że musi się zastanowić.
W poniedziałek muszę też jechać do sekretariatu szkoły, ponieważ chcę całkowicie zabrać dokumenty i przenieść się do innej szkoły, ponieważ mam żal do tej szkoły, że wiele razy zostałem wprowadzony w błąd . Owszem już raz wygrałem ze szkołą, ponieważ po walce szkoła wreszcie ustąpiła bo chciała mnie skreślić z listy uczniów ale ja się nie poddałem i chcieli już pozwolić mnie na kontynuację nauki, ponieważ chcą mieć już świty spokój a wysłałem do nich sporo pism jak również napisałem w tej sprawie do ministerstwa i w szkole powiedzieli, że przez pisma szkodzę sobie i im i zasugerowali by wycofać pisma z ministerstwa bo ministerstwo chce podjąć w tej sprawie odpowiednie kroki . Ja do tej pory każdą sprawę wygrałem i jeszcze ze mną nikt nie wygrał ale jednocześnie boje się jutro iść do sekretariatu, ponieważ będzie to nie miła rozmowa, a ja chcę odebrać dokumenty i dokończyć kierunek w innej szkole.

Pozdrawiam
Łukasz

(21618)
Kwiatuszek, lat 33, e-mail: poverella@vp.pldata: 11.03.2012, godz: 18:26

Delikatna i subtelna lilijka szuka mocnego, mądrego, dobrego i odpowiedzialnego ogrodnika, który by się o nią troszczył, pielegnował i dbał, by z dnia na dzień piękniała co raz bardziej. Który swoją opiekuńczością zdobyłby jej serduszko, tak, by była tylko jego już na zawsze, by była wierna, wyrozumiała, serdeczna i kochajaca. Wzamian za czułą opiekę ofiaruję to co kwiaty mają najcennisze-swoje piękno, zapach i dobroć... mój e-mail: poverella@vp.pl [Maria, kujawsko-pomorskie]

(21617)
LMdata: 11.03.2012, godz: 16:55

Znowu proszę o modlitwę, bo wszystko upada we mnie. Dziękuję.

(21616)
Elaxx2data: 11.03.2012, godz: 14:34

Lukasz, to swietnie ze swiadom jestes swoich wlasnych potrzeb, ja Ci moge kibicowac, jedna z mozliwosci solidaryzowania sie. Swoja droga,jakim cudem zes sie znalazl wsrod takich ludzi, ktorzy cie tak strasznie przezywali.To sie w glowie nie miesci...Jak bylam w szkole, to w mojej klasie nie bylo slychac takich okropienstw, a uczniowie byli rozni. W kazdym razie wyhamuj co nieco...nie spiesz sie, bo pospiech jest zlym doradca i nie reaguj tak ostro na sprawe,ktora nie idzie po twej mysli, bo szarpiesz sie tylko, i cala energie tracisz na szarpanie, a raczej poswiecaj energie na szukanie skutecznego rozwiazania. aha,i...walka o wolnosc jest zawsze trudna, ale gdy wywalczysz ja sam, to bedzie dla ciebie wartoscia, natomiast gdy ja ci ktos da,to....jest to gorzka wolnosc

(21615)
alana181, lat 40, e-mail: alana181@wp.pldata: 11.03.2012, godz: 12:14

witam Wszystkich
Wiem ze moja prośba jest nietypowa
Chodzi o to ze moja chrześniaczka jest bardzo chora,od jakiegoś czasu zbiera pocztówki,jeśli to nie byłby kłopot to bardzo bym prosiła o wysłanie jej pocztówek
Jej adres Danusia Skonieczna
Pocztowa 35 m 1 89 -410 Więcbork woj kujawsko - pomorskie
z góry bardzo dziękujemy

(21614)
Łukasz, lat 28, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 10.03.2012, godz: 23:31

Cześć wszystkim

W Piątek uważnie słuchałem kazania księdza na wspólnocie gdzie tematem było wyjście z siebie i otwarcie się na innych choć w moim przypadku było odwrotnie bardziej się zamknąłem w sobie i nie potrafię wyjść z siebie a każda zmiana we mnie czy też pogoda ducha była wywalczona własnymi siłami , gdyż żaden psycholog nie mógł i nie był w stanie mnie pomóc i to, że mam teraz uśmiech na twarzy nie wiem jak długo może to być chwilowe ale ten uśmiech zawdzięczam sobie i to ja zapracowałem na niego i nikt mnie w tym nie pomagał ani koledzy, ani rodzina ani inni ani nawet psycholog, ponieważ wizyty kończyły się gorzej a nie było widać żadnych efektów. Obecnie walczę ze słabościami, z nieśmiałością i staram się otwierać na innym, staram się z nimi rozmawiać .
Podejmuje codziennie walkę ze smutkiem oraz z samotnością i ze złymi myślami i wiem, że na dzień dzisiejszy mam do kogo żyć a nie wiem jak będzie w przyszłości. Toczę ciężki bój i nie zawsze jest mi łatwo i prosto . Zastanawiałem się ile człowiek może znieść i ile może wytrzymać , czy jest granica wytrzymałości i czy człowiek jest w stanie wszystko wytrzymać. Stawiam małe kroki i nie na wszystko jestem jeszcze gotowy , prę do przodu ale małymi krokami bez pośpiech , ale każdy krok jest stawiany z bólem i cierpieniem z nadzieją, że kiedyś cierpienie się kończy. Przed oczami widzę człowieka tym człowiekiem jestem ja małego słabego, który ma wielkie chęci i cele w życiu ale ma pecha i nic mu nie wychodzi i za każdym razem napotyka kamień o który się potyka, ale wstaje i idzie cały czas pod górę.
Nie jest mnie łatwo wyrwać się z kokonu złych przekonań i stereotypów a przede wszystkim z braku akceptacji wobec jestem krytyczny wobec siebie a zarazem nie przyjmuję krytyki od innych wije się bronię przed innymi i jest ciężko uwolnić się od złych wspomnień i słów które krzywią chcę wyjść do ludzi ale jednocześnie się ich boje i przed nimi uciekam . Jest ciężko zaufać i znów otworzyć się na ludzi jeśli spotykało mnie od nich sporo przykrości . Nie jest łatwo się otworzyć jeśli było się odtrąconym, traktowanym jak trędowaty lub obcy, nie jest łatwo się otworzyć jeśli słyszało się słowa przykre, krzywdzące goryl, małpa, mongoł i inne przezwiska tak samo w szkole jak i na podwórku tym bardziej to spowodowało, że przestałem wychodzić do ludzi a po za tym doznałem przykrości od kobiet i znów upadłem pod naporem problemów i znów wstałem i znów chcę zaufać i iść znów pod górę i myślami już jestem na szczycie , ponieważ gdy idzie się pod górę zawsze dochodzi się na szczyt a później może być tylko z górki, lżej i zawita do mnie słońce a każdy dzień będzie szczęśliwy i kolorowy . W chwili gdy są same niepowodzenia i non stop niepowodzenia przychodzą myśli, że w końcu zawsze niepowodzenia się kończą tak jak po burzy zawsze wychodzi słońce a nawet tęcza i jestem przekonany, że owszem teraz panuje u mnie burza a nawet sztorm i pomimo, że moje żagle są już dziurawe to jeszcze się trzymają i złapią wiatr a później wyjdzie słońce i tęcza a ja szczęśliwie z ogromem bagażu życiowego dopłynę do brzegu, gdzie się odmieni moje życie.

Pozdrawiam
Łukasz

(21613)
taka jedna, lat 25, e-mail: taka_ona87@interia.pldata: 10.03.2012, godz: 19:48

No to ja też przyznam, że torchę odstaje od innych kobiet, bo rzadko się maluje i nie ubieram się wyzywająco, ani nie używam zbyt często wulgarnych słóws, choć czasem się zdarzy jak mnie coś bardzo zirytuje, ale rzadko :) i przyzwyczaiłam się do tego, że zawsze się znajdzie ktoś komu mój styl bycie będzie nieodpowiadał, choć przyznam, że np w pracy mam bardzo fajnych ludzi i nie mogę narzekać :) być może to przez to, że pracuję tam już jakiś czas i czuję się tam jak u siebie w domu ;)

(21612)
Elaxx2data: 10.03.2012, godz: 19:02

-"Jesteśmy ciągle bardzo przy ziemi. Przyziemni. Latamy po Plazach i Olimpach, Złotych Tarasach i Blue City i Promenadzie. Kolorowo, głośno, gwarno, ładnie.

Wielki Post. Żeby tak pozwolić się poderwać przez Ducha Świętego. I zacząć rozmawiać zamiast gadać. I zacząć słuchać zamiast paplać. I zacząć marzyć. W końcu powiedzieć prawdę. W końcu wznieść się.

Pokochać Boga, nie tak jak na Pasterce czy Rezurekcji, ale całym sercem i całą duszą. I pokochać człowieka. Najmocniej.Tak mocno jak siebie samego."-


(21611)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 10.03.2012, godz: 18:22

Postanowilismy bowiem, Duch Swiety i my, nie nakladac na was zadnego ciezaru oprocz tego, co konieczne. Dz 15,28

(21610)
pio, lat 27, e-mail: piotruspan@wp.pldata: 10.03.2012, godz: 16:01

hej do wszytkich.pomuszcie mi znalesc kobiete na cale zycie;]

(21609)
Monika, lat 38, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 10.03.2012, godz: 11:57

Nobody trzeba szukać nowych rozwiązań. Skoro moi znajomi mają rodziny to będąc samotna mieszkam z rodzicami. Wydaje mi się, że Pan Bóg błogosławi różne inicjatywy ludzi. Jeśli będziemy traktować pieniądz tylko jako środek płatniczy a nie jako najważniejsze dobro to będzie w porządku.
Trzeba trochę inaczej spojrzeć na wycieczki zagraniczne. Dzięki wyjazdom zagranicznym lokalna ludność może czerpać zyski. Gorzej jak władcy biorą tylko dla siebie a ludzie mają głodować.
Nobody kiedyś pisałam że modliłam się aby Pan Bóg mnie adoptował. Wiesz dlaczego ?
Nie dlatego że miałam złych rodziców. Mam kochanych rodziców. Modliłam się tak dlatego, aby jak głosi Psalm nie być tak biedna aby kraść ani tak bogata aby zapomnieć o Panu Bogu. Patrząc na swoje życie to każde cierpienie może nas uszlachetnić jak Jana Pawła II. Stracił wszystko co miał cenne a został Mu tylko Pan Bóg i zawierzenie Matki Bożej.

Są ludzie mądrzy, pracowici i zaradni i musimy dać im prawo do bogacenia się. Jeśli ktoś uczciwie zbudował piękny dom to chwalmy Pana Boga za piękno i starajmy się także pięknie żyć.

(21608)
Artii, lat 37data: 10.03.2012, godz: 02:06

"Jedynie cierpiac i poprzez cierpienie uczymy sie kochac i kochamy
prawdziwie, gdyz prawdziwe cierpienie nie opiera sie na ludzkich
radosciach doczesnego zycia, ale jest odarciem sie ze wszystkiego
az do rezygnacji z siebie na krzyzu".
Marta Robin 1902 - 1981
17 marca 1927 roku. Chateauneuf-de-Galaure / Francja

(21607)
nobodydata: 09.03.2012, godz: 19:49

Beata
Żyjemy w takich czasach, gdzie niestety rządzi pieniądz,media ...jest ogromna presja otoczenia aby mieć dużo, super wyglądać pojechać na zagraniczną wycieczkę i najlepiej jak sie fotki później wystawi na jakimś portalu społecznościowym...oczywiście że każdy pragnie komfortu, jednak życie jest inne...i chodzi mi o to że jeżeli poddamy sie całkowicie tej presji, a więc ludziom jakby nie było to Pan Bóg będzie gdzieś dalej w naszej hierarchii, a wtedy to ciągłe chcenie bycia takim jak inni mogą zawładnąć naszym życiem. Chce powiedzieć że jest to niebezpieczne zniewolenie. W moim przypadku jest podobnie mianowicie "co powiedzą ludzie" (to tak w skrócie), to jest bardzo krzywdzące dla mnie, trochę tak zostałyśmy wychowani. A ja nie chciałabym uzależniać życia moich dzieci od opinii innych ludzi. Wiadomo że wychowanie dzieci jest najcięższą pracą na tej ziemi bo nigdy ta praca nie jest wykonana idealnie, błędy wychowawcze będą zawsze, jednak tak jak pisałam wcześniej trzeba swoje życie przewartościować w takich sposób, by potem bilans życiowy był w miare "do przełknięcia". Też znam kilka takich rodzin podobnych (materialnie) do mojej, i w tych rodzinach jest inaczej pieniadz nie odgrywa tak ważnej roli, za to rodzina jest świętością, zdrowie dzieci, ciągle sie tam żartuje dla każdego znajdzie sie miejsce itd. Wszystko ma swoje miejsce a na pierwszym miejscu jest chyba tak myśle Bóg. I czasami im zazdroszcze takich pozytywnych relacji. Ale masz racje to co pisze to wszystko piękne życzenia czy postanowienia, a życie jest takie nieprzewidywalne i trudne...no cóż wiem jedno że gdyby Pan Bóg zechciała bym założyła rodzinę, chciałabym swoje dzieci wychować na dobrych ludzi, choć wiem że w dzisiejszych czasach jest to baaaardzo trudne. Ahh te marzenia:) pozdr

(21606)
Beatadata: 09.03.2012, godz: 17:08

nobody
oczywiście dobrze myslisz i pragniesz.. choc bardzo trudno znalezc rodziny gdzie Bog rzeczywiscie na I miejscu..zawsze gdy coś sie wali..przychodza problemy..zniechęcenia i szukanie innych przyjemnosci..
z tymi pieniedzmi roznie jest.. moja kumpela mowila ze pieniadze nie są tak wazne ale by była miłosc.. teraz w małzenstwie przechodzi kryzysy.. i narzeka na brak pieniedzy.. ze nie ma samochodu.. że innym lepiej.. choć nie jest materialistką.. chciałaby mieć lżej i nie nosic cieżkich toreb.. móc pojechac z dziećmi na basen..

miłosc ..uczucia gdzies przygasną .. a wtedy to nie wystarcza by cieszyc sie życiem..i brak pieniedzy jest bardziej dokuczliwy.. inaczej sie mysli będąc osoba samotną gdy ma sie ideały i myśli ze miłość jest naj..wszystko zrekompensuje..ale inaczej gdy stanie sie przed faktem i zmierzy z problemami.. cięzko wychować dzieci .. marzymy sobie..żeby były wolne od zniewoleń itp.. ale jak sie okazuje potem przerasta nas wiele spraw bo siła presji zewnętrznej jest potężna..
Mówie to na przykładzie tych którzy też mieli najlepsze chęci ale w zyciu nie wszystko da sie zaplanowac i miec poukładane.. mimo to trzeba walczyć.

(21605)
Sasha do Łukaszdata: 09.03.2012, godz: 16:52

Tak Łukasz nie ma sensu biegać to tv i Super Ekspressu bo tylko pogarszasz sprawę

(21604)
Artur Wnęk / Artii, lat 37data: 09.03.2012, godz: 16:50

Grzech smiertelny niszczy milosc w sercu czlowieka. KKK 1855

(21603)
Aniadata: 09.03.2012, godz: 15:35

Jeśli to możliwe, BARDZO PROSZĘ o modlitwę w mojej intencji... Z serca dziękuję i pozdrawiam.

(21602)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej