| Tomasz | data: 11.02.2012, godz: 17:16 |
Do X
Czy Ty jesteś ,katolikiem ? (21349)| Elaxx2 | data: 11.02.2012, godz: 12:28 |
Ojej, Bogda...,
jaki wspanialy tekst wkleilas...!
Taki porywajacy do czynu, do dobrych uczynkow...
nie jakis smutas z otchlani rozpaczy,
nie ziejacy chlodem ponurych mysli,
tylko ...taki porywajacy do czegos dobrego..!
Dzieki ze go udostepnilas, czekam na nastepne. (21348)| X | data: 11.02.2012, godz: 12:08 |
Łukasz
Nie mogę pojąć, jak można"wystąpić"w czymś takim, jak"Super Express?"
Albo-w "Fakcie..?"
Te gazety, a także-prenumerowane przez W.Szymborską(do końca życia)-"Gazetę Wyborczą"i postkomunistyczną"Politykę,"jesli już zachodzi taka potrzeba, np.gromadząc makulaturę, należy dotykać nie tylko w rękawiczkach, ale wręcz w grubych rękawicach...
A, właśnie-"Fakt.."Wczoraj, w-wspominanym wcześniej-lewicowym szmatławcu, ten sam dziennikarz-ten komuch od tego"oblicza śmierci"-opisał pewne zdarzenie, które znalazło się w"Fakcie.."Według niego(tego komucha, bo w brukowcu może było coś więcej?), gdzieś na Śląsku, pewien ksiądz, w czasie wizyty duszpasterskiej, zwanej kolędą, uderzył w twarz gospodarza domu, do którego akurat zawitał...Ten, ponoć, stracił dwa zęby(o niezwykle okazałych korzeniach), które prezentował na zdjęciu...Dlaczego ksiądz go uderzył?Podobno dlatego, że człowiek ten żył w konkubinacie, mając dwoje dzieci...I to wszystko...
Ja jednak słyszałem, że wyglądało to tak:Już po błogosławieństwie, po kolędzie, ten konkubent-wraz ze swą konkubiną-poprosili, by ksiądz usiadł, gdyż mają zamiar poczęstować go kawą i ciastem..No, poczęstowali, a potem-ona, ta konkubina-dała księdzu piwo marki"Harnaś."Kiedy ten juz je wypił, podała następne...Jednak ksiądz odmówił, powiedział, że jedno wystarczy i odsunął je od siebie...Wtedy ona(ta konkubina)podsunęła mu je, mówiąc:"Trza go lać-trza go w mordę lać!"(jak w tej reklamie-tego piwa)...Ksiądz, jednak, wziął to dosłownie-może nie skojarzył, a może nie oglądał tej reklamy tego piwa-i...uderzył..pana domu, gospodarzem zwanego...Pomyślał sobie tak:"Mam go uderzyć, bo-zapewne-nie chce wziąć ślubu, a ona ma już dość tego życia w grzechu;ma dośc ciągłego obciążania sumienia;dość demoralizowania dzieci...Ma także już dość wytykania, jej i dzieci, przez ludzi palcami..."
Pewnie jest tak, że ten dziennikarz sam żyje bez ślubu, jedynie na kontrakt cywilny i dlatego dręczony wyrzutami sumienia oraz zjadliwą niechęcią do Kościoła i księży, w sposób tak kłamliwy;tak nieobiektywnie i niewiarygodnie, przedstawił ten"fakt...?" (21347)| Artii, lat 36 | data: 11.02.2012, godz: 12:00 |
Zycie kiedys sie konczy, ale nie "Moda na sukces" :) (21346)| Bogda | data: 11.02.2012, godz: 11:30 |
''Mimo wszystko...''
Ludzie są nierozsądni, nielogiczni i egocentryczni.
Kochaj ich mimo wszystko...
Jeżeli czynisz dobro, ludzie powiedzą, że jesteś samolubny.
Czyń dobro mimo wszystko...
Jeśli masz sukcesy nabędziesz fałszywych przyjaciół i prawdziwych wrogów.
Odnoś sukcesy mimo wszystko....
Co dobrego zrobisz dzisiaj, jutro pójdzie w niepamięć.
Bądź dobry mimo wszystko...
Uczciwość i szczerość narażą cię na cierpienie.
Bądź uczciwy i szczery mimo wszystko...
To, co budowałeś przez lata, może zostać zburzone w jedną noc.
Buduj mimo wszystko...
Ludzie pragną twojej pomocy, ale mogą cie zaatakować, gdy im pomożesz.
Pomagaj ludziom mimo wszystko...
Dawaj światu, to co masz najlepszego, spodziewając się w zamian ciosów.
DAWAJ ŚWIATU WSZYSTKO, CO MASZ NAJLEPSZEGO-MIMO WSZYSTKO...''
(z napisu na ścianie Shishu Bhavan, domu dla dzieci w Kalkucie) (21345)
"Bez cierpienia nie dochodzi sie do niczego; kto nie cierpi, nie bedzie szczesliwy (PIERWSZY MISJONARZ WERBISTA)"
Święta prawda Artii, druga prawda jest taka, że "nie zrozumie krzyża ten, kto go nie doświadczył".
:) (21344)| Agnieszka, lat 29 | data: 10.02.2012, godz: 12:56 |
Przed nami ostatni weekend akcji, więc wszystkie ręce na pokład! W skarbonce jest już ponad 3 tysiące złotych, ale liczymy po cichu na to, że uda się dobić do okrągłych 4 tysięcy... ;-) Pomożecie?
https://apps.facebook.com/oczko_dla_wiktorii/
>>>>>>>>>>>>>>>>KLIKAMY (21343)| Artur Wnęk / Artii, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 10.02.2012, godz: 10:37 |
Bez cierpienia nie dochodzi sie do niczego; kto nie cierpi, nie bedzie szczesliwy (PIERWSZY MISJONARZ WERBISTA)
(21342)| Elaxx2 | data: 10.02.2012, godz: 09:44 |
Kiedys tu byla Dorota Karolina..
hej hej, gdzie jestes Dorota Karolina?
i Aldona, gdzie jestes? (21341)| XL | data: 09.02.2012, godz: 21:47 |
do X,nie jestem psychologiem, ale te Twoje wywody podchodzą mi pod urojenia.''Bo to tak samo,jakbyś wyśmiał moje prawdziwe imię,nazwisko;tak samo,jakbyś mnie wyzwał...''zbyt serio traktujesz swój nick.Wyluzuj człowieku!Odetchnij na świezym powietrzu,oprócz świata wirtualnego,mamy jeszcze ten prawdziwy,o wiele piękniejszy (21340)| Artii, lat 36 | data: 09.02.2012, godz: 20:20 |
Uwazajcie, aby nikt nie odplacal zlem za zle. 1 Tes 5,15 (21339)| X | data: 09.02.2012, godz: 18:15 |
XL
Jeżeli ktoś naprawdę uważałby, że bredzę i podejrzewał, że"coś mi jest,"to, dając wpis, skierowany do mnie, nie użyłby takiego nicku-"XL."
Jest przecież tyle innych liter, nie wiem-cyfr, imion, pseudonimów itp...Dlaczego więc akurat"XL?"Ano dlatego, że wiesz, iż nie bredzę i że nic mi nie jest, a takiego"podpisu"użyłeś(-łaś)po to, by mi dokuczyć, lekko dokopać, bo-albo całkowicie nie zgadzasz się ze mną-inaczej mówiąc-"nie pasuje Ci to,"albo- w pewnym sensie, do jakiegoś stopnia, byłbyś w stanie się zgodzić, ale..."ta forma!"Ten radykalizm,ta bezkompromisowość...I to"narzucanie jedynie słusznych poglądów..."I jeszcze pewnie coś...?
Powtarzam:gdybyś był(-ła)przekonana, że bredzę, nie dokonałbyś przekręcenia, zdeformowania, mojego nicku...Bo to tak samo, jakbyś wyśmiał moje prawdziwe imię, nazwisko;tak samo, jakbyś mnie wyzywał...
A w jakim celu robi się coś takiego?Po to, żeby komuś"dołożyć,"zdezawuować to, co mówi itp..Na pewno nie po , by zaprezentować jakiś wniosek, do którego się doszło...
A teraz powiedz, że nie mam racji... (21338)
Do Leah
A skad taka pewność, że z nikim nie byłem??
A skąd taka pewność, że nikt mnie nie zranił???
A skąd taka pewność, że mnie dziewczyna nie wyznawała miłości i nie zostawiła???
A skąd taka pewność, że nie zostałem skrzywdzony ???
A skąd taka pewność czy nie zraziłem się do kobiet ? ?? (21337)| niebieska | data: 09.02.2012, godz: 13:19 |
,,...Bo Tyś mym Losem, mym Przeznaczeniem, me nic odkrywającym, mógłbym dla Ciebie być tylko cieniem, tylko prochem i życiem konającym...,,
Jezu ufam Tobie... (21336)| Spokojny do Łukasza lat 28 | data: 09.02.2012, godz: 13:10 |
Mi nie chodzi o twoją urodę tylko o to co w twojej głowie i zachowaniu (21335)| Artii, lat 36 | data: 09.02.2012, godz: 11:33 |
Milosierdzie Moje jest tak wielkie, ze przez cala wiecznosc nie zglebi go zaden umysl ani ludzki, ani anielski.
(21334)
Do spokojnego
Jeśli chodzi o mnie pierwsza nachodzi mnie myśl, że nie jestem przystojny a bardziej skłaniałbym się brzydki. Ale już na to nie poradzę taki się urodziłem i z tym muszę żyć.
(21333)
Łukaszu! Przestań na siłe szukać. Ufaj! Zacznij codziennie chodzić do koscioła, nie miesiąc, dwa trzy... przelicz na lata ;) Bóg Ci wszystkie ścieżki wyprostuje, tylko mu zaufaj i daj czas. Cierpliwości. Dziękuj mu, że jeszcze nikt Cie tak naprawdę nie zranił, nie upokażał czy poniżał... Nie przysięgał na całe życie a kilka miesiecy później zdradził... Nie sądziłbyś, że małżeństwo czy związek to szczyt szczęścia. Może jesteś sam bo właśnie na kogoś wyjątkowego czekasz. Jak napisał Bruno Ferrero "...nie przypalaj sobie skrzydełek o byle jakie lampy..." czy coś w tym stylu... ;) Życzę Ci dobrych myśli :) (21332)| Artur Wnęk / Artii, lat 36 | data: 08.02.2012, godz: 19:09 |
Jezeli domu Pan nie zbuduje, na prozno sie trudza, ktorzy go wznosza. (Psalm 127)
(21331)| Spokojny do Łukasza lat 28 | data: 08.02.2012, godz: 18:28 |
Nie wiem,sam sobie odpowiedz na to pytanie (21330)
Do spokojnego
A co mogę mieć do zarzucenia sobie??? (21329)| chwila | data: 08.02.2012, godz: 11:59 |
X
nie chce się wdawać w te do niczego idące wywody, ale...
ale jedna uwaga...zostawie juz w spokoju tego który nie namówi kolegów i sam ci nic nie zrobi, bo skoro tego nie zrobił a mógł tzn. że ma jakieś hamulce i rozum i nie chce nikogo skrzywdzić.
I co do drugiego przykładu - a skąd wiesz czy ktos, kto juz raz cie pobije nie pobije drugi i trzeci, bo tak na niego działasz...no chyba, że pobije cię tak (jak to często bywa) za pierwszym razem, że będzie to raz pierwszy i dla ciebie ostatni, bo śmiertelny...tak kończą te niektóre małe, bezbronne istotki, które ledwo co przyszły na ten świat i komuś matce, ojcu, konkubentowi przeszkadzał np. ich płacz, bo może były głodne, może miały mokro, może coś innego, ale "troskliwa" mamusia czy tatuś nawet tego nie sprawdzili tylko najłatwiej było bić... ja wolę żeby te dzieci w ogóle się nie urodziły, wolę żeby ludzie jak chcą niech zajmują się sobą czy swoją pracą niż mają dzieci i te dzieci może spotkać taki los, że albo są okaleczone do końca życia albo mają to zycie zabrane,poprzez cierpienie, ogromny ból...to nie zdarza się tylko w rodzinach patologicznych, to zdarza się nawet jak w ostatnim przypadku, gdzie sprawcą był mężczyzna pedagog i nawet juz pisać o tym nie mogę...
(21328)| XL | data: 07.02.2012, godz: 23:16 |
do X,bredzisz jak mało kto,Tobie coś jest? (21327)| X | data: 07.02.2012, godz: 22:07 |
Elaxx2
Nic mi nie pomoże?
Mógłbym powtórzyć pytanie:"A z kont Ty to wiesz...?"
Nie powtórzę, bo"to nic nie da," bo jesteś"odporna..."Brak Ci poczucia humoru, dystansu i, dlatego, nie odpowiesz na to pytanie...
Gdybyś je posiadała, to mogłabyś odpowiedzieć, np.tak:"A z...kontrwywiadu wiem...Kontrwywiad wojskowy dostarczył mi tej informacji..."
Niestety, tak nie odpowiesz...
Dlatego-przykro mi-"nic Ci już nie pomoże..." (21326)| X | data: 07.02.2012, godz: 21:48 |
chwila
Ten, którego koledzy-na jego"życzenie"-mnie pobiją, nie jest już dla mnie niebezpieczny;nie boję się go, nie myślę już o tym, co może mi zrobić...On już się wyładował na mnie, ulżyło mu i teraz-odprężony, spokojny-siedzi sobie i ja już głowy mu nie zaprzątam...
Natomiast ten, który nie namówił kolegów, by ci mnie pobili, nie zrobił mi niczego-nawet nie wyzwał(lekko), jest dla mnie o wiele niebezpieczniejszy, bo, wiedząc, iż chce on mi coś zrobić, ja nie wiem, co to może być..?Więcej:ja wiem, że tego, co on chce mi zrobić, on sam, w tej chwili, jeszcze nie wie...Takiego kogos będę więc wciąż sie bał, wciąż będę myślał o tym, co też on tam-w tej swojej głowie-planuje, obmyśla i kombinuje...?Może on się, w końcu, posunąć do wszystkiego przecież, a ja-przez cały czas-w strachu..
Jasno z tego wynika, że gorszym jest ten drugi, mimo, iż nic mi nie zrobił...
Chyba nie zaprzeczysz?
No, to teraz nie mam już"problemu z odpowiedzią.."
(21325)
"Kochaj i rob co chcesz" sw.Augustyn z Hippony (21324)| Elaxx2 | data: 07.02.2012, godz: 19:16 |
Chwila,
X jest odporny na takie posty, jak Twoj. To nic nie daje...
Nic mu nie pomoze... (21323)| chwila | data: 07.02.2012, godz: 14:34 |
X
Ty czasem przemyśl najpierw co piszesz...nie ma dla ciebie różnicy między
n a w e t wygodnictwem i nie posiadaniem dzieci i nie zostawianiem ich u babci w złobku, przedszkolu (jak wszyscy) i zajmowanie się pracą, która może np. poprzez pracą naukową czy inny rodzaj, ratuje komuś zdrowie i zycie, a posiadaniem dzieci i biciem do nieprzytomności albo śmierci naprawdę nie ma różnicy?
Jak masz problem z odpowiedzią to podpowiedź...ktoś z wygodnictwa i żeby nie brudzić rąk nie da ci w twarz i nie będzie np. kompentował twoich wpisów a ktoś jak mu się nie spodoba twoja osoba i twoje wypowiedzi namówi kolegów i wyładuje na tobie swoją agresję...nadal nie ma różnicy?
(21322)
Łukaszu szukanie dziewczyny przez SE to jak szukanie męża przy budce z piwem choć i w tym przypadku dla Boga nie ma nic niemożliwego :) (21321)| Spokojny do Łukasza lat 28 | data: 07.02.2012, godz: 13:06 |
Tak z ciekawości przeczytałem ten Twój "reportaż" i....tak się zastanawiam czy tylko te dziewczyny były winne twojej samotności? Mam wrażenie że tylko w nich widzisz problem a zastanów się czy nie masz sobie nic do zarzucenia.... (21320)| X | data: 07.02.2012, godz: 11:28 |
Łukasz
"Reportaż ze mną..."
No, teraz to już ze śmiechu nie wytrzymam..Gdybym-jakimś cudem-o tamtym powoli zapominał, albo już się oswajał, to, teraz, "w obliczu"Twoich słów, jestem przkonany, że niedługo będę musiał kupić nowy dywan...
(21319)| X | data: 07.02.2012, godz: 11:20 |
Jak to dobrze, że są te mrozy, bo-tarzając się po ziemi, na powietrzu, mógłbym nabawić się jakiegoś świństwa, jakiejś choroby...A tak nurzam się-do woli-w pokoju, po miękkim, wygodnym dywanie...I to kilka razy dziennie..
Choć, ostatnio, do śmiechu mi coraz mniej, bo wciąż nie wiem, co dzieje się z pieniędzmi zagrabionymi w drugą niedzielę stycznia..?
Oni tam-ci główni macherzy-liczą i liczą, dzielą i dzielą-bez końca...Pewnie podwyższyli sobie tę kwotę do podziału, a że z rachunków słabi, to im się schodzi...?
No, ale jak długo tak można..?Zamiast zrobić to jak najprędzej, policzyć wszystko i zakupić ten sprzęt, który ratuje życie, to oni...Ach..
Sprzęt stoi gdzieś tam, nie jest zakupiony, a dzieci umierają-te chore...Ile to już udałoby się uratować tych małych istnień ludzkich, gdyby już dawno go zakupiono i dostarczono, gdzie trzeba..?A tak, dzieci umierają, nie doczekawszy się ratunku...
A ci liczą, dzielą się...Coraz bardziej zachłanni, chciwi..I coraz więcej dla siebie..i coraz więcej...
Co za ludzie!Sumienia nie mają....!Nie mogą mieć... (21318)| X | data: 07.02.2012, godz: 11:06 |
Wpadła mi ostatnio w ręce(przypadkiem)pewna lewicowa gazeta, a tam"słów kilka"pewnego redaktora, liberalno libertyńskiego lewaka, który-po śmierci Szymborskiej-pisze(m.in.):"Nie mogę pojąć, dlaczego znów jesteśmy podzieleni?(...)I to w obliczu śmierci."
Niezłe, prawda...Ale się ubawiłem, uśmiałem niesamowicie...Do tej pory pokładam się ze śmiechu...Dobrze, że jest taki duży mróz, bo z tego powodu nie wychodzę na dwór...Bo gdybym wyszedł, a przypomniały by mi się słowa tego komunisty:"W obliczu śmierci!", to, natychmiast, rzuciłoby mnie na ziemię i tam tarzałbym się ze śmiechu przez kilka minut conajmniej...Takie to silne i nie do opanowania....
Nie wspomnę o tym, co pisał-i w jaki sposób-ten człowiek(wtedy też przypadkowo wpadła mi do rąk ta gazeta)oraz jego koledzy po fachu, i-jednocześnie- pobratymcy ideowi, z innych..."pism", zaraz po katastrofie smoleńskiej.. (21317)| Alana181 | data: 06.02.2012, godz: 22:55 |
Witam wszystkich
Cały czas zastanawiam się nad tym czy ojciec Małej Madzi nie wiedział co tak naprawdę się stało.Jakoś to wszystko jest dla mnie nie do ogarniecia.Mam różne mysli,ale mam tylko nedzieję ze Madzia w niebie zazna prawdziwej miłosci naszego Pana....bo matka chyba jej nie kochała.Jeżeli nawet dziecko jej upadło,to dlaczego nie wezwała karetki,stwierdziła ze Madzia już nie zyła,ale czy na pewno?A nawet jesli tak,to tym co zrobiła ukrywając Madzię to tak jakby zbeszcześciła jej małe niewinne ciałko.Niech spoczywa w spokoju ten mały aniołek (21316)
W dniu jutrzejszym 7.02.2012 w gazecie Super Express ukarze się reportaż ze mną. Zachęcam do czytania.
Pozdrawiam
Łukasz (21315)| X | data: 06.02.2012, godz: 17:36 |
A czy rodzice(nie"ci od Madzi"), którzy-z premedytacją-uśmiercili swoje dziecko, bo im"przeszkadzało,"są gorsi od tych małżonków, którzy dzieci nie mają i nie zamierzają mieć-choć fizycznie rodzicami mogliby zostać...?
Ci pierwsi zabili swoje dziecko, bo, oglądając filmy, seriale, reklamy widzą widzą, jak inni żyją-w jakich warunkach, jak łatwo im, wygodnie, bezproblemowo...I oni też by tak chcieli...
Ci drudzy, natomiast, ani myślą o tym, by mieć dzieci...Nie chcą ich, ponieważ nie chcą rezygnować z wygodnictwa, a jedynie chcą"czerpać z życia jak najwięcej"-jak to się mówi...Chcą jedynie pławić się w przyjemnościach;"używać świata, póki służą lata..."I oni także zabijają dzieci, tyle tylko, że przed narodzeniem...
Którzy z nich są gorsi:ci pierwsi, czy drudzy..?
Mam problem z odpowiedzią... (21314)| Artii, lat 36 | data: 06.02.2012, godz: 16:55 |
Nigdy nie mysl ze kobieta zaspokoi twoje potrzeby, tylko Bog moze zaspokoic wszystkie Twoje potrzeby (Ruch Czystych Serc)
(21313)| chwila | data: 06.02.2012, godz: 11:58 |
Monika l.37
Co do ojca dziecka też jest wiele znaków zapytania, była wersja, że ojciec należał do jakiejś sekty, gdzie trzeba złożyć w ofierze dziecko, ale zaprzeczył
Tak się nasuwa, ze to dziecko po prostu nie było kochane przez matkę, przeszkadzało jej, co wiadomo też z relacji sąsiadów rodziny, babci, a to co potem się działo to odsunięcie od siebie całej odpowiedzialności, matka myślała że jej wersja ochroni ją i nie poniesie żadnych konsekwencji, gdyby nie bała się konsekwencji i kochała dziecko wezwała by karetkę, samemu człowiek nie lekarz, tak na 100% nie jest w stanie stwierdzić czy ktoś żyje czy nie ...
ale ta matka nie miała stabilizacji emocjonalenej, w jej rodzinie była niebieska karta, miała próbę samobójczą, mówiła że po urodzeniu chciała to dziecko oddać, nie wiem dlaczego tego nie zrobiła, teraz ta malutka by żyła, może adoptowaliby ją dobrzy ludzie, hmm chociaż kto wie jakie by miała życie, może można powiedzieć mimo całej tragedii, że w niebie na pewno to dzieciątko ma anielsko...
(21312)| Spokojny do Asia i inni | data: 06.02.2012, godz: 10:06 |
Tak Asiu bo my jesteśmy osaczeni....nie widzisz tego? Znajomy z upartością muła twierdzi że aby na świecie zapanowała normalność to musi z ziemi zniknąć nacja żydowska i niemiecka.To twierdzenie nie jest pozbawione niestety logiki.Żydzi robią ogromne zamieszanie na ziemi i niech się Bóg zlituje nad tym Narodem Wybranym.... (21311)| Agnieszka, lat 29 | data: 05.02.2012, godz: 22:33 |
Witam chciałam was zachecic do pomocy małej Wikusi.Wystarczy codziennie kliknac w skarbonke TO NIC NIE KOSZTUJE a każdy klik to 10gr.Akcja jest dla wszyskich którzy maja konto na FB :) PROSZE TO TYLKO JEDEN KLIK.
A to ostatnia wiadomosc w sprawie akcji:
Słuchajcie! Akcja dla Wiktorii miała trwać do jutra, ale zdecydowaliśmy się przedłużyć ją jeszcze o tydzień, do 13 lutego. W skarbonce coraz szybciej przybywa złotówek, mamy więc nadzieję, że przez ten ostatni tydzień uda się wyklikać dla Wiktorii jeszcze większą pomoc!
Tutaj klikamy: https://apps.facebook.com/oczko_dla_wiktorii/, a tu dołączamy do wydarzenia: http://www.facebook.com/events/303893922994822/
I zapraszamy znajomych, by o sprawie dowiedziało się jak najwięcej mogących pomóc osób!.
POZDRAWIAM WSZYTSKICH BARDZO CIEPLUTKO :) (21310)
A co z ojcem Madzi ? Czy nie zauważył w jakim stanie jest żona? (21309)| Marco | data: 05.02.2012, godz: 19:46 |
... i cykliści
Asia zapomniałaś o cyklistach! żydzi, masoni i cykliści tak się ich wymienia : )
ale przecież oni są i tak tylko "narzędziem".
A co do zimy mrozów to pewnie wiosna niedługo, a to dlatego, że mamy w kraju "słoneczko", no i ten pierwszy piłkarz nie poleciał po nową czapkę do Peru czyli będzie coraz cieplej : )
(21308)| asia, e-mail: asia@op.pl | data: 05.02.2012, godz: 16:53 |
Wszędzie są Żydzi i masoni? W jakim osaczeniu musicie żyć... Współczuję...
(21307)| X | data: 05.02.2012, godz: 16:46 |
Elaxx2
Mówisz, ażebym wybrał coś, co mi sprawi przyjemność?
Skąd pewność, że akurat, to, co teraz robię, nie sprawia mi przyjemności...? (21306)| X | data: 05.02.2012, godz: 16:38 |
Artii
Pytasz, jak wytrzymujemy mrozy?
Trzeba sobie(jak tak robię)przez cały czas powtarzać, że klimat się ociepla..
Że tego nie widać, ani nie czuć?I co z tego?W telewizji mówią, że się ociepla...A jeżeli tam tak mówią, to znaczy, że tak jest..
Powtarzaj tak sobie...
No, i jak...? (21305)| X | data: 05.02.2012, godz: 16:28 |
Tomek
Nie muszę niczego czytać.Jeśli zadaję pytanie, to-przeważnie(może nie zawsze, choć...)-znam na nie odpowiedź;wiem też, czy osoba pytająca odpowie, czy nie odpowie;jeśli zdecyduje się ona odpowiedzieć, to raczej także wiem, jaka to będzie odpowiedź.Ponadto, żadna odpowiedź mnie zaskoczy, bo na każdą staram się mieć już wcześniej przygotowane, następne,pytanie...
Ale o paruzji, to, rzeczywiście, można i warto jeszcze raz poczytać... (21304)| X | data: 05.02.2012, godz: 16:19 |
Agata,27
Jesteś pewna, że poskiej to nie masz jedynie czcionki...? (21303)| X | data: 05.02.2012, godz: 16:18 |
Twierdzisz, że nikt nie zna przyszłości?
A z kont Ty to wiesz...? (21302)| X | data: 05.02.2012, godz: 16:16 |
Elaxx2
Nie odpowiedziałaś.Widzisz, a ja na Twoje pytanie odpowiedziałem-bo było to pytanie do mnie, choć wprost tego nie powiedziałaś...
Co do"zrelaksowania,"to zapewniam Cię, że nie zdarza mi się być niezrelaksowanym, w przeciwieństwie do Ciebie, niestety... (21301)
X poczytaj trochę o paruzji i nawróceniu Izraela. (21300)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |