Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [160] [161] [162] [163] [164] [165] (166) [167] [168] [169] [170] [171] [172] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

philozof, lat 26, e-mail: nowak32541@wp.pldata: 12.12.2011, godz: 10:06

...pewien mądry człowiek kiedyś napisał, że "Wszystkie nasze nieszczęścia
biorą się z jednej tylko przyczyny, mianowicie stąd, że człowiek nie umie przebywać w samotności". Do samotności nie należy się przyzwyczajać - trzeba ją traktować jako stan przejściowy. Ja ze swoją samotnością walczę uśmiechem i chęcią życia. I chociaż tą nierówną walkę często przegrywam to wierzę że w końcu, gdzieś tam za rogiem czeka na mnie ta upragniona "druga połowa"...

(20879)
Elzadata: 12.12.2011, godz: 10:00

no wlasnie ja sie czuje samotna w zwiazku. Majac 21 lat wyszlam zamaz i powiem ze wiele zachowan nie podobalo mi sie u meza ale myslam ze sie zmieni. Gl to ze opuszcza mnie jako kobiete nie jest mna zainteresowany w sensie intymnej. Zauwazylam w naszym zyciu zem az w towarzystwie lubi kobiety ubrane tak jak Barbi albo powiedzialabym przebrane i odkrywajace duzo -podane na talerzu. ja jestem kobieta klasyczna i powiem ze ten brak zainteresowania moja osoba zle mi robi. W sobote poczulam sie super kiery sasiad powiedzial ze lubi kiedy on wypowiedzial sie co do klasyki w ubiorze. Bylam dumna bo jakby potwierdzil moja kobiecosc ktora mam a uslyszalam od faceta ktorego uwarzam za b. interesujacego. Modle sie kochani tez dzieki tej stronie, ktora poznalam. poza tym maz bardzo dba o dom mnie i syna. Ale mysle ze moj maz bardziej lubi kobiety innego pokroju. Ja tez czuje sie bardzo samotna mimo ze rozmawiamy ale jakby wszystko wygaslo. Nie robie skokow w bok, ale podswiadomie mysle zeby znalez drugo polowe . Kiedy szlam do slubu bylam w Czestochowie i jak pisalam moja przeszlosc byla bez milosci. bojac sie jej prosilam Matke Boska aby moj jeszcze nie maz byl ze mna i nie musi mnie kochac tylko byc. Kochani odwazylam sie to napisac bo w moim sercu byl lek jeszcze jest ale teraz jakby trosze poczulam siebie i otwieram sie . Czy ta moja prosba z Czestochowy moge ja zamienic na milosc -jak to zrobic . Serdecznie dziekuje za to co napiszecie

(20878)
Elzadata: 12.12.2011, godz: 09:29

witajcie
ja wczoraj poczytalam na forum o depresji jak ludzie strasznie przezywaja nawet chca popelnic samobojstwo kiedy np nie sa atrakcyjni, madrzy, nie sa akceptowani. I doszlo do mnie ze ja jestem madta, ladna i mam wiele innych talentow a nie doceniam tego. Jak wyobrazilam sobie jak inni ludzie walcza o to co ja mam to troche inaczej spojrzalam na siebie

(20877)
roxadata: 12.12.2011, godz: 09:21

Witajcie,
Dobrze powiedziane w poprzednich wpisach- mają w sobie Pana Boga jest się pełną osobą.
Nawet osoby samotne mogą w życiu się spełniać. A czasem bywa, że będąc z kimś w parze jest się o wiele bardziej samotnym niż w samemu. Przekonałam się też o tym kiedyś. Obecnie nadal szukam swojej drogi, ale podkreślę ,,drogi'' a nie kogoś kto jak rycerz przyjedzie by mnie uratować. Będąc w parze byłam bardzo bardzo samotna, obecnie tylko czasem brakuje mi celu, może nieraz towarzystwa, ale są momenty, że czuję się szczęśliwa sama ze sobą. Zachwycam się krajobrazem, idę do kościoła, robię coś co naprawdę lubię i czuję się osobą w pewnym sensie wybraną. Inni dookoła opowiadają o tej swojej ,,połówce'', a ja opowiadam co przeczytałam, co zrobiłam, do jakich wniosków doszłam. Można być naprawdę szczęśliwym w pewnych momentach, w momentach gdy zobaczy się dalej.
Chyba nawet zacznę przedkładać powołanie do samotności, do życia konsekrowanego nad zakładanie rodziny :-) Choć na pewno są szczęśliwe i dobre związki i jest ich dużo.

(20876)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 11.12.2011, godz: 16:01

Pablo ciekawy jest Twój wpis. Gdybym się rozczulała nad tym że jestem samotna nie doświadczyłabym tylu pięknych chwil. Tak sobie myślę o kobietach w życiu Pana Jezusa. Była Maria Magdalena, Samarytanka, Maria i Marta siostry Łazarza a Pan Jezus powiedział do faryzeuszy że w niebie nie będą się żenić ani za mąż wychodzić ale będą jak Aniołowie. Czyżby Pan Jezus widział ile ludziom cierpienia przynosi ludzka miłość?

Warto przeczytać książkę Ericha Fromma "Sztuka miłości".

(20875)
Elaxx2data: 11.12.2011, godz: 12:58


Karino
dzieki serdeczne ze napisalas w swoim poscie takie madre rzeczy
Dzieki za to ze wskazujesz na trud kazdej osoby, by wyjsc z samotnosci. Nie ma nic za darmo, nic sie nie nalezy ot tak " za friko"
albo sie na cos decydujemy i zmieniamy, albo....cierpmy samotnie...
jak kto woli...




(20874)
Elaxx2data: 11.12.2011, godz: 12:32



Zdecydujmy się na kupno prezentów Bożonarodzeniowych od drobnych przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, od sąsiada, który robi wszystko, aby utrzymać swój sklepik, od przyjaciółki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy, od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach... Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują, nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata... robiąc tak więcej osób będzie mogło przeżyć szczęśliwe Boże Narodzenie.

(20873)
karinadata: 11.12.2011, godz: 10:47

Moniko bardzo mi sie podoba to co napisałas do Asi..
Często myslimy ze nie mamy drugiej połówki to jesteśmy najbardziej samotni, nieszczęśliwi.... że tylko partner lub partnerka może byc lekiem na samotność. To pewien egoizm.. bo tak naprawdę wielu ludzi czeka na kogoś.. kto napije sie z nimi herbaty.
Podoba mi sie to na zachodzie że ludzie szukają kontaktu.. doceniaja przynależność narodową i nie kojarzą wspólnych opłatków i kolędowania jak w Polsce dla bezdomnych czy osób niepelnosprawnych.
Jak mówisz, inicjatyw nie brakuje.. Dziś działa tyle duszpasterstw...tylko czesto czlowiek samotny tak jest rozgoryczony ze nie ruszy sie z domu.. chowa się ..bo "zdziczał" i nie ma odrobiny pokory by pierwszy wyjść do ludzi...płacząc w samotności.
moja ciocia 70- letnia narzeka na samotność, chciałaby tylko byc goszczona a nie chce pójść na grupę dla samotnych i emerytów gdzie urozmaicają sobie zajęcia..bo mówi ze ona nie jest "stara". Samotny musi zadać sobie trud wyjścia ze swej twierdzy..nie myśleć kategoriami" żeby tylko mnie było dobrze" gdyż na własne zyczenie..gotuje sobie samotność. Nie mówię o ludziach chorych.
Podoba mi sie sposób jaki wymysliła Krystyna, zapraszając na wspólny spacer w święta..
Mają kobiety mężów, dzieci a i tak często czują się samotne.. to nie małżonek jest lekarstwem na wszystko.. tylko serce człowieka ..zdolne do dawania siebie.
Jeden kapłan opowiadał ze gdy był na misjach... po wszystkich nabozenstwach uroczystościach, wigilii, zamknąl sie w kosciele i tam adorowal przy żłóbku narodzonego Jezusa.. i to był najlepiej spędzony czas mimo iz z dala od rodziny i ojczyzny.
siedzenie przed TV, nawet w szerokim gronie rodzinnym przy suto zastawionym stole albo w pubie przy piwie i dobrej muzyce... wcale nie jest zapełnieniem pustki, którą przez grzech pierworodny nosimy w sobie.. tęsknota za Bogiem będzie się wyrywać...drażnić..wołać..i lepiej nie uciekać ale pozwolić ją doświadczyć.

(20872)
Krystyna, e-mail: stokrotka040@gmail.comdata: 11.12.2011, godz: 05:47

Jeśli jesteś osobą samotną i ze smutkiem myślisz o nadchodzących świętach napisz do mnie. Chętnie porozmawiam a jeśli jesteś z Wrocławia lub okolic to może wybierzemy się na wspólny spacer? Mam 49 lat.

(20871)
Elzadata: 10.12.2011, godz: 23:14

Pabio bardzo ladnie napisales lepiej nie mozna))))))

(20870)
Pablodata: 10.12.2011, godz: 20:25

Co Łukasz rozmyślasz sobie co? I nadal nie wiesz czemu cie zostawiła i czemu kłamała?
No cóż, może miała taka mentalnośc i wcale nie ma czego żałować, tylko cieszyć sie ze teraz nie doprawia ci rogów. Idź podziekuj za to Bogu.
Napisales czy po raz kolejny zaufać dziewczynie i dać jej szanse...
Ale przecierz nie masz dziewczyny i jak narazie zadna nie jest zainteresowana...
..aby nie cierpiec proponuje zaakceptowac swoja sytuacje zyciową
A jeszcze lepiej by bylo gdybys Ty i wiekszosc ludzi zaczela dbac o rozwój duchowy i psychologiczny.
Postaw sie na miejscu ładnej dziewczyny i wszystko okaze sie jasne ...!
Ładna dziewczyna chce przystojenego , zaradnego, z poczuciem humoru faceta (oczywiscie nie zdaje sobie sprawy z tego ze tkwi we własnej pułapce wyobrazen, ale to nie istotne -taki jest swiat).
Nie musze pisac dalej, po prostu zaakceptuj siebie, pokochaj siebie i to kim jestes, co robisz, szanuj i badz za wszystko wdzieczny. Ta droga prowadzi do zycia i nim jest jesli ja akceptujesz. Wcale nie musisz z nikim byc, aby byc szczesliwym....jest to prawda, która sam odkryłem i o której wiele sie pisze, to dlatego ze jest w nas Bog ..jestesmy pelni.

(20869)
Siostra Magdalena, e-mail: malaika@orange.frdata: 10.12.2011, godz: 18:52

I jeszcze o konkursie :) Razem z siostrą Mileną bierzemy w nim udział :)
Okazało się, że w tym konkursie można głosować na dwa numerki fotek.
A nasze numerki to 8 i 10 :)
Już na stronce Dominikanina O. Pałysa jest mnóstwo wpisów.
http://kpalys.blogspot.com/2011/12/konkursowe-zdjecia.html#more
Zapraszam do pozostawiania iskierki obecności :) na dole tej stronki.
W tym czasie Adwentu Bóg – daje nam czas –.
Daje nam czas ponieważ czeka na nas i chce,
abyśmy do Niego przyszli w ciszy... modlitwie...

(20868)
Elzadata: 10.12.2011, godz: 17:01

Do Lukasza
sa kobiety ktore warto kochac, teraz zostales zrazony,Nie obwiniaj sie. Znajdziesz te druga polowe. Warto zaufac, ale to wymaga czasu. Jak bol opadnie znajdziesz te osobe.

(20867)
Elzadata: 10.12.2011, godz: 16:57

do nieznajomej
jaka rola? nie wymagam od nikogo niczego ale sa ludzie ze wspieraja.pomagaja. Wiesz ja jestem osoba ktora lubi ludziom pomagac, i to robi. Ty nie musisz

(20866)
Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pldata: 10.12.2011, godz: 13:27

>>Refleksje

(20865)
Elaxx2data: 10.12.2011, godz: 12:17

a jaka tu nasza rola?
moze zaloz blog?

(20864)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 10.12.2011, godz: 10:19

Asiu jeśli czujesz się samotna popracuj jako wolontariuszka. Ostatnio opiekowałam się starszą panią. Czułam się potrzebna i szczęśliwa. Niestety musiałam zrezygnować z opieki ponieważ nie miałam już cierpliwości i byłam zmęczona psychicznie. Minęło już trochę czasu i odpoczęłam i znowu chciałabym opiekować się starszą osobą w Polsce. Są rodziny którzy mają starsze osoby w domu a mają rodziny i pracę i potrzebują wsparcia właśnie osób samotnych, którzy mają czas.
Każdy ma swoje miejsce w życiu. Pomyśl o rodzicach, którzy stracili dziecko i to będą ich pierwsze święta....
Żyjemy w takich czasach że mówienie że czuję się samotna jest nie na miejscu. Jest wiele inicjatyw że organizuje się wspólnie Wigilię. A co z Twoimi rodzicami?
Jak byłam zagranicą Polonia organizowała wspólne Wigilie a potem Pasterka o północy. Nikt nie czuł się samotny.

Asiu może zabrzmi to niekulturalnie ale podczas świąt Bożego Narodzenia liczy się Dzieciątko Jezus. Pójdź razem z Pasterzami do żłóbka oddać pokłon Królowi królów.

(20863)
Elzadata: 10.12.2011, godz: 09:59

kochani
a ja ciagle ciagle dla ludzi zawsze siebie stawiam na drugim miescu. Bezsennosc mam juz dlugo, do tego sprawy kobiece. Prosze was o modlitwe aby Jezus uzdrowil mnie i dal mi wieksza wiare we wlasne zdolnosci i siebie. Aby wrocila chec zycia i radosc.

(20862)
Pogotowie Modlitewne, e-mail: pogotowiemodlitewne@onet.pldata: 10.12.2011, godz: 09:29

Zapraszamy do przesyłania intencji modlitewnych na adres: pogotowiemodlitewne@onet.pl !

(20861)
Siostra Magdalena, e-mail: malaika@orange.frdata: 10.12.2011, godz: 09:15

Biorę udział w konkursie - moja fotka to numer 8. Może zechcecie zagłosować :) To taka zabawa :) http://kpalys.blogspot.com/2011/12/konkursowe-zdjecia.html#more

„Minuty gwiazd...” zdobią niebo naszej codzienności. To właśnie Adwent przypomina nam jak cenny jest czas… Od nas zależy czy ta „minuta…” stanie się światłem…
I w tym to czasie mamy takie wspólne minuty radości :)
Pozdrawiam :)

(20860)
Asia, lat 22, e-mail: kordianowa@o2.pldata: 09.12.2011, godz: 21:42

Jakiś czas temu ... dokładnie, ponad rok, napisałam tu pełna rozpaczy, z powodu braku ukochanej osoby...
Z powodu samotności i z powodu braku drugiej połowy!
Byłam nieszczęśliwa i samotna.

Wtedy pewna osoba - niestety zapomniałam nick , czego bardzo żałuje, napisała mi, że za rok napiszę tutaj znowu, ale pełna radości, bo będę miała ukochaną osobę u boku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Tak się stało. Za jakiś czas poznałam kogoś!!!!
Byliśmy razem prawie rok ... i niestety - KONIEC :(
Ja nie doceniłam go tak jak powinnam, on, wtedy wydawało mi się, że nie był dla mnie, skończyło się.
Teraz ... po prawie pół roku od kiedy już go nie mam. Czuję, że serce mi pęka. Ja go kochałam. Teraz to wiem. Ale żeby to zrozumieć ... musiałam go stracić.
Ostatnio mu to powiedziałam. Jakiś miesiąc temu. On odpowiedział mi, że gdybym to powiedziała trochę wcześniej, gdyby on wiedział wtedy to co wie teraz, byłoby inaczej, wrócił by.
Niestety jest za późno. On się z kimś spotyka. Ja spotykałam, ale znów nie wyszło. Kolejny już raz.

Niestety - znów jestem samotna ... a idą święta. Ostatnie spędziłam z ukochanym. Przed ostatnie, sama. Te ostatnie były piękne, przed ostatnie ... koszmarne :(

Niestety ... zaczyna się ... samotność.
To tak przykre uczucie :(


Poszę o modlitwę w mojej intencji. O miłość. O drugą osobę. Kochającą i cierpliwą. Taką dla mnie :(

Proszę o modlitwę choć ostatni raz modliłam się i byłam w kościele ... w kwietniu :(
Wstyd. Ale jakoś ...


Dlaczego tak jest ... :(
Chcę kochać i być kochaną. Chcę założyć dom i rodzinę. Chcę być szczęśliwą. :(

(20859)
Matrix do Karinadata: 09.12.2011, godz: 20:08

Ja juz nie mam czasu,ja potrzebuje pewnych rzeczy na teraz a nie dopiero za 2lata;) Pan Bog widzi ze moje potrzeby sa pilne i nie ma co zwlekac:]

(20858)
karinadata: 09.12.2011, godz: 19:15

Matrix...aleś TY niecierpliwy :)))
myslisz ze za godzine modlitwy Pan Bóg zsyła natychmiastowe łaski ? moze i tak być.. ale Boża kalkulacja jest inna, to nie jest "należność za usługę" z góry płatna.:)
Pan Bóg ma swój czas... i nie chce byśmy traktowali Go na zasadzie transakcji handlowej , ty mi , a ja tobie..
na owoce trzeba poczekać ... a jak otrzymałeś duchową łaskę to juz dużo...
ja po dwóch latach odprawiania tej godziny łaski otrzymałam pracę... a po kilku miesiącach kupiłam samochód. O duchowych nie potrafie oszacować .. na pewno było ich kilka.
Te łaski sa najróżniejsze, zgodnie z Bożym zamysłem potrzebne nam na ten czas.. może doczekasz się jakiegoś marzenia, odzyskania zdrowia czy lepszej pracy... dobrej żony..nawrócenia bliskiej osoby i pokoju dla siebie i nie musi to być za miesiąc czy 5. Czekaj cierpliwie na to co Pan chce Ci dać nawet jeśli o to nie poprosiłeś.

(20857)
Artur Wnęk / Artii, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 09.12.2011, godz: 17:36

Bo gory moga ustapic i pagorki sie zachwiac, ale milosc moja nie odstapi od ciebie i nie zachwieje sie moje przymierze pokoju, mowi Pan, ktory ma litosc nad toba. Iz.54.10

(20856)
Matrix do Wszystkichdata: 09.12.2011, godz: 16:02

Jak tam moi drodzy wczorajsza Godzina Łaski,czy doświadczyliście Bożej pomocy? Ja prosiłem o dwie rzeczy:jedna dotyczyła ducha a druga ciała.I tę pierwszą otrzymałem a tej drugiej nie ale widocznie tak ma być. Pozdrawiam

(20855)
Przemo, lat 31data: 09.12.2011, godz: 01:07

Smutne jest życie samotnika... Ale Bóg rozświetla każda samotność ...

(20854)
niebieskadata: 08.12.2011, godz: 23:19

..Nie żyjemy tylko dla siebie....O ile świat byłby piękniejszy, gdybyśmy się do siebie uśmiechali, pomagali wzajemnie, wspierali...Tak niewiele trzeba, żeby było lepiej...żeby zmienić świat o 180 stopni...Każdy z nas jest cenny, jesteśmy do siebie podobni, choć różnimy się, mamy różne talenty - dary od Boga, w które Bóg nas ,,wyposażył,, byśmy sobie nawzajem służyli, pomagali...

Kiedyś...to było w Częstochowie...była Msza Św. na placu...byłam z Mamą, a koło nas stało młode małżeństwo z dziećmi, trójką...najstarsza dziewczynka mogła być w wieku gimnazjalnym...do dziś mam w pamięci Ich uśmiechy...po prostu biło od Nich, promieniało dobro, szczerość...zamieniliśmy ze sobą może kilka zdań...coś niesamowitego...ktoś powiedziałby że to tylko uśmiech....ale ja odpowiadam...ale jaki...w swoim zyciu 2 razy tylko doświadczyłam takiego uśmiechu:):) coś niesamowitego:):) Taki uśmiech, a ile radości:):)

(20853)
niebieskadata: 08.12.2011, godz: 23:04

Chwilo
Tak masz rację:):)Zgadzam się:):)
Pozdrawiam:):)


(20852)
Artii, lat 36data: 08.12.2011, godz: 18:49

Tylko cierpienie pozwala duszy powiedziec z calym przekonaniem: Moj Boze, dobrze wiesz, ze Cie kocham! Sw.o.Pio

(20851)
JACEK-"TYGRYSEK", e-mail: jacek.d@spoko.pldata: 08.12.2011, godz: 17:26

Pisałem już wcześniej ten wpis ale chce powtórzyć...Jak ten czas płynie- co po nas pozostanie? pamięć i tęsknota czy ludzka obojętność w biegu spraw w doczesnych obrotach ? nie wiem ? nie interesi mnie to...
wiem, że może pozostać to co przez lata pisałem z różnych modlitewników i stworzyłem w całości Zbiór Modlitw z Brewiarza świeckiego wziąłem hymny i psalmy a z różnych modlitewników Litanie do różnych Świętych i Błogosławionych np. do św.Faustyny czy św. Józefa czy św. Ojca Pio czy bł. naszego Papieża Jana Pawła II.czy św. Michała Archanioła czy Chrystusa Króla czy rózne Litanie Maryjne czy z Fatimy do bł. Hiacynty czy bł. Franciszka Marto i wiele innych świętych i błogosławionych i połączyłem te psalmy-hymny-litanie różne-koronki ( koronka do Miłosierdzia Bożego czy np. Koronka 10 cnót Najświętszej Maryi Panny czy tajemnice Różańca Świętego )- połączyłem to w całość . Najpierw pisałem to w telefonie i nadal mam około 61 mms ale gdy odeszła moja Mama do Boga wpadłem na pomysł by dopisać do tych litań i hymnów co napisałem wcześniej w telefonie to dopisać psalmy i tak mam już ale to nie wejdzie innym na telefon tylko część ( na pewno całość by weszła na nokie n73 bo tu dopisywałem te dłuższe mms ) ale udało mi się to zgrać- przesłać na komputer i jeśli ktoś by chciał to mogę wysłać w email innym-sam korzystam z tej mojej pracy z telefonu czy już z kompa mogę je czytać- jeśli ktoś chce proszę o kontakt- może nawet przydać się to duchownym lub każdemu świeckiemu.mając ten Zbiór Modlitw w telefonie to często sam czytam np. jak jest jakiś dzień poświęcony jakiemuś świętemu a mam litanie - hymn - do niego ( do niej ) to czytam z dodatkiem psalmu .już paru ludziom wysłałem na telefon i na email.pozdrawiam.nie chce tej pracy zatrzymać tylko dla siebie bo wiem , że innym też się mogą przydać.pozdrawiam

(20850)
Elzadata: 08.12.2011, godz: 16:59

Chwila
wzruszylam sie twoim postem. Tak dla mnie rodzina jest najwazniejsza. Syna kocham bezwarunkowo. I wiem ze kiedys nie umialam wiele doswiadczyl jako maly chlopiec bo mialam depresje. Ale teraz jest inaczej potrafie rozmawiac sluchac tego czego potrzebuje . Nie narzucam pozwalm sie jemu rozwijac. Z tego jestem dumna no i wspieram na kazdym kroku. Dzis pojechalam do kosciola i modlilam sie . O laski od matki Boskiej. Ja jak pisalam nigdy nie bylam soba zawsze staralam sie grac jakas role ktora rodzice mi nadali. Nie mialam wewnetrznej wartosci bo jej nie doswiadczylam ale teraz jest inaczej wglebial sie w siebie i szukam zdolnosci i tego jaka jestem. A przeciez humor i usmiech to tez wazne. jak piszesz czlowiek nic nie musi. moim marzeniem jestnieporownywac sie z nikim ale byc jako czlowiek i cieszyc sie ze ten drugi jest inny ale tez wartosciowy. I cieszyc sie z tego.))))))

(20849)
Elzadata: 08.12.2011, godz: 16:18

Maryjo
wspieraj mnie w kazdej chwili, udziel mi lask oworz mnie na milosc,odwage abym pokonywala swoje leki. Matko kochana prosze cie o to abym poznala swoje wartosci i polubila je.Wypros laski u pana naszego aby moje grzechy zostaly mi odpuszczone tak jak ja wybaczam moim wynowajcom. Wspieraj moja rodzine w lasce milosci i zrozumienia. Prowadz nas . Amen

(20848)
chwila data: 08.12.2011, godz: 15:28


Niebieska

Tak, ten facet jest niesamowity, łzy mi się lały jak ogladałam ten program z radości, że ktoś taki istnieje, że może innym pokazać, nauczyć ich jak postępować z ich podopiecznymi - końmi, ale też jakie ten człowiek ma podejście do innych ludzi, że stara się pomóc i tym błądzącym w życiu, że chce poznać ich historię i ich nie przekreśla, tylko uczy, pokazuje jaką drogą mogą i powinni iść, a tym samym chroni ich przed zmarnowaniem ich własnego życia...może nie wszyscy z nich pójdą za jego nauką i niektórym jeszcze się noga w życiu powinie, ale na pewno będą tacy, którzy zrozumieją swoje błędy, poczują się lubiani, docenieni, wartościowi
i dzięki temu człowiekowi w ich życiu wygra dobro:)

(20847)
niebieskadata: 08.12.2011, godz: 13:17

Elzo
ja też wczoraj oglądałam program o zaklinaczu koni...ten człowiek, to Monty Roberts...wspaniały człowiek...Zainteresowałam się Jego osobą już kiedyś, ponieważ też lubię konie...dlatego też ze względu na nie kupiłam Jego książkę ,,Człowiek, który słucha koni,, Mówi tam o tym jak postępować z końmi, jak się z nimi ,,dogadać,, bez używania przemocy, brutalnych metod...jak sprawić, by konie same chciały nas słuchać, by to była ich wola, a nie przymus człowieka....
Bardzo mile zaskoczyłam się tym, że On tam mówi nie tylko o koniach, ale także i ludziach, o relacjach z nimi...pokazuje że bardzo podobnie jest i z końmi i z nami:):):)
Niesamowity człowiek:):)
Polecam Jego książki ( sama czytałam jedną, ale jeśli będę mogła nadrobię)
Osobiście dla mnie to było szczególne, że sięgając po książkę tematyczną, zdawałoby się, dotyczącą koni (myślałam, że tylko koni) odkryłam jej większe, głębsze przesłanie, dotyczącą ludzi...
Pozdrawiam:):)

(20846)
niebieskadata: 08.12.2011, godz: 13:04

O Maryjo, Niepokalana Matko Wielkiego Zawierzenia, oddaję się Tobie bez zastrzeżeń...
Jezu ufam Tobie...

(20845)
chwila data: 08.12.2011, godz: 11:40


Elza

A może to jest trochę tak, że masz jakieś ambicje i coś byś chciała zrobić większego, coś na większą skalę,co by spowodowało, że i tu trochę przenośnia - że choć przez chwilę byłabyś najbardziej błyszczącą gwiazdą, na którą z podziwem i uśmiechem, oczy zwróciłby cały świat, coś co byłoby uznaniem w oczach tego świata, to dałoby Ci satysfakcję, radość, zadowolenie...może wtedy poczyłabyś się doceniona, poczułabyś się pewnie, ale naprawde nie musisz robić nic wielkiego...ostatnio był program, w którym pewien człowiek, taki zaklinacz koni, naprawde potrafił z nimi rozmawiać gestami, konie go słuchały, ale potrafił tez rozmawiać z trudną młodzieżą, z chlopakami z poprawczaków, mówił im jakie popełnili błędy, ale mimo to mogą się poprawić, odrzucić zło i zle myślenie i teraz co najważniejsze mówił im, że są wspaniałymi ludźmi...patrzyli na niego z niedowierzaniem, jak oni wspaniali to niemożliwe, oni nie słyszeli w swoim życiu takich słow o sobie nigdy, ale wiesz dzięki tym słowom zaczęli się zastanawiać, inaczej myśleć, naprawiać siebie i swoje życie i widzisz dla niektórych ludzi, jak i dla Boga nawet tacy ludzie są wspaniali, więc tymbardziej Twoja osoba...nie daj się szatanowi, niech nie mąci Ci w głowie, ja Ciebie nie znam, ale z tego co opisujesz, jak zajmujesz się dzieckiem, jak się starasz go wychowywać, co już osiągnęłaś, to nie jest tylko fundament, to już jest domek conajmniej dwupiętrowy Twojego życia, więc nie musisz już dążyć do nadzwyczajności.
Oczywiście, jeśli coś Ci mówi że jeszcze możesz i musisz coś zrobić to zrób to, ale dla własnej satysfakcji i przyjemności, nie musi to być dla ludzi, żeby ludziom udowadniać, że Ty tez wiele możesz, bo Ty i tak jak widać możesz wiele:)

(20844)
wiktor, lat 22data: 08.12.2011, godz: 09:14

Prosze o modlitwe za mnie w godzinie łaski, nie daje rady z czystością.

(20843)
Agnieszka, lat 26, e-mail: agniesia1985@gmail.comdata: 07.12.2011, godz: 22:27

szukam swojej drugiej połówki. Może to jesteś Ty? Zapraszam osoby do korespondencji. Szukam tego jedynego, ale jestem otwarta na wszystkich którzy chcą porozmawiać.

(20842)
Tomek, lat 38, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 07.12.2011, godz: 21:56


(20841)
karinadata: 07.12.2011, godz: 21:22

Łukasz !
Nie polecam Zakopanego bo tam robia doswiadczenia na kosciach! kilka osob mowilo ze popsuli robote, odsyłając gdzie indziej.

ale moze cos znajdziesz tutaj na forum poczytaj , ludzie rozmawiaja o roznych klinikach nt operacji biodra.. podaja namiary i nazwiska lekarzy.. cos o Mielcu wspominali.. trzeba czekac jesli NFZ ale są rozne terminy, trzeba dzwonic dopytywac się.

http://forum.poradnikzdrowie.pl/archive/index.php/t-23208.html?s=f1e5e8b58081120f8bb7a3b848764a6b

tutaj dwa przykłady z nich moze cos podpowiedzą:

Nie zarejestrowany
03-10-10, 22:35
Witam, jak pisałam wcześniej mąż ma jałową martwicę głowy kości udowej. Ponad dwa lata bolało go w biodrze i żaden z lekarzy nie wiedział co mu jest. Dopiero na końcu Polski otrzymał pomoc. Piszę do tych osób, które borykają się z tym samym problemem. Otóż w Mielcu jest świetny szpital i doświadczeni lekarze. Mąż najpierw umówił się na wizytę do dr Pawła Tyniec a później miał operację w tym szpitalu. Lekarze wykonali zabieg mający na celu uratowanie lewej nogi przed protezą, jednak mąż zgłosił się za późno a choroba była posunięta tak mocno, że niestety pozostały tylko protezy. Muszę powiedzieć, że w szpitalu w Mielcu po raz pierwszy spotkaliśmy się z tak ciepłym przyjęciem. Personel bardzo miły i troskliwy. Szkoda tylko, ze tak długo trzeba czekać na operację. Mąż ma wyznaczoną operację na sierpień 2011 na prawą nogę, na lewą dopiero na kwiecień 2013. Nie wiem czy tyle wytrzyma. Jestem dobrej myśli. A tym osobom, które są z tych okolic gorąco polecam szpital i lekarzy. Nie stać nas na prywatną operację. Dodam tylko, że w naszym województwie (Jesteśmy z województwa warmińsko-mazurskiego) czeka się na nią 3 lata a mąż ma dopiero 33 lata i nie może już z bólu chodzić. anetkao3786@onet.eu

Nie zarejestrowany
24-09-10, 15:17
hej mam 40 lat mam jałową martwicę obu głów i jestem 3 tyg po operacji. Ja tak długo nie czekałem robiłem w szpitalu wojskowym w Bydgoszczy. chodziłem prywatnie do jednego z lekarzy klinikii i po pół roku operacja. Na oddziale opieka fantastyczna noga wspaniale wraca do formy jest tylko jeden mankament jest 3 cm dłuższa

(20840)
Matrix do Lukaszadata: 07.12.2011, godz: 20:45

Bedziemy was wspierac modlitwa

(20839)
DeadmauSdata: 07.12.2011, godz: 20:45

Kochani,zachęcam by jutro w godzinie łaski przyłączyć się do naszych braci we Francji i w sposób szczególny za wstawiennictwem Maryi prosić naszego Pana o opamiętanie i łaskę nawrócenia dla nieprzyjaciół Kościoła Chrystusowego.
Podaję link
http://www.piotrskarga.pl/ps,8429,2,0,1,I,informacje.html
Wiem że wielu z Was ma swój krzyż który ciężko jest dźwigać,jednak żaden chrześcijanin nie może być obojętny wobec takich zniewag,dlatego musimy choć cząstke siebie dać by wynagrodzić Panu Jezusowi te niegodziwości
Serce pęka z bólu,dlaczego stworzenie robi to swemu Stwórcy,pytam ZA CO?

(20838)
marysiadata: 07.12.2011, godz: 20:08

Bardzo prosze o modlitwe za mnie godzinie łaski: 12-13 .

(20837)
Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pldata: 07.12.2011, godz: 19:09

Witam


Mama odebrała wyniki badań i wyniki badań są krytyczne a po za tym sam lekarz powiedział, że stan jest ciężki i że za późno została postawiona diagnoza a na początku była postawiona zła diagnoza.
Lekarz przepisuje mamie bardzo silne leki przeciwbólowe na bazie morfiny takie leki przepisuje się osobą cierpiącym oraz osobą , którzy chorują na choroby nowotworowe. Obecnie martwię się o moją mamę.
Lekarz powiedział, że mama kwalifikuje się do operacji i powiedział, że powinna jak najszybciej zapisać się na operację ponieważ grozi mamie trwałe inwalidztwo.
W badaniu wyszło, że mama nie ma biodra, że starło się ono tak jak marchewka na tarce i że kość która została wbija się w pośladek i jak najszybciej powinna być wykonana operacja bo stan może się pogorszyć. Choć lekarz powiedział, że to jest poważna operacja i może też być nie udana a mama musi mieć nowe sztuczne biodro. Mama jest zrozpaczona i po za tym cały czas czuje ból i leki przestają pomału działać , mama już ledwo chodzi i cały czas słyszę, że ją boli, słyszę, jak mówi , że nie ma już siły oraz słyszę jak mówi, że jej się już nie chce żyć i że zabije się.
Mama chodzi już o kuli ponieważ bez kul nie dała by rady ja osobiście nigdy nie widziałem jej w takim stanie, który z dnia na dzień jest coraz gorszy i pilnie potrzebuje pomocy w tym wypadku potrzebuje operacji a codziennie wydaje bardzo dużo pieniędzy na leki ponieważ leki bardzo dużo kosztują. Mama, która zawsze była szczęśliwa, radosna , zdrowa i pełna sił teraz jest smutna, chora i brak jej sił o powoli ucieka z niej żucie. Mama już nie jest w stanie dłużej wytrzymać tego bólu który ciągle się nasila. A obecnie jesteśmy na etapie wybierania odpowiedniego szpitala, który będzie w stanie sprostać operacji ponieważ są szpitale gdzie mogą zepsuć operacje i chcemy wybrać jak najlepszy szpital na dzień dzisiejszy nie wiemy jaki szpital wybrać ale patrzymy opinie na temat różnych szpitali no i radzimy się innych ludzi ja mam nadzieję, że mama wyzdrowieje a sam lekarz dodał, że jest stan ciężki i musi mama mimo bólu jak najczęściej chodzić ponieważ jak przestanie chodzić to grozi jej inwalidztwo i wózek inwalidzki.
Najgorszy jest ten ból, który się nasila i nie mogę patrzeć jak mama cierpi i ma łzy w oczach.
Pozdrawiam
Łukasz Warszawa

(20836)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 07.12.2011, godz: 18:42

Karino nie wiem. Miałam możliwość nabycia w Jerozolimie. Mój angielski też nie jest dobry ale to jest bardzo dobra pozycja. W języku polskim nabyłam książkę "Zanim przyszedł Jezus" Henryka Dominiczaka wydawnictwo Michalineum.


(20835)
karinadata: 07.12.2011, godz: 18:04

Moniko a mozna dostac te ksiazke "Life at the time of Jesus" Miriam Feinberg-Vamosh w jęz polskim? na internecie wyswietla sie tylko wydanie w anglo.. a moj angielski jest za słaby by zrozumiec sens.

(20834)
Elzadata: 07.12.2011, godz: 17:59

chwila
ja teraz zdalam sobie sprawe ze caly czas mama kocha warunkowo. Tak to weszlo w krew ze mam problem z wartoscia. Boze to jest moj problem od dziecka ciagle towarzysza mi leki bo rodzice mnie nie wspierali a ja ciagle slyszalam porownania albo beda kochacjak np bede sie dobrze uczyc. WARUNKI. Jezus kochanas takimi jakimi jestesmy. Ja zaczynam rozumiec i wiem ze ja sama jestem wlasnie dla siebie niewazna . Tu klaniaja sie depresje. Kochana dziekuje za slowa uznania ale ja niose swoj krzyz padam coraz czesciej a prawda jest taka ze brak akceptacji i wlasnych zdolnosci talentow powoduje ze czuje sie gorsza nie taka, nie zaslugujaca na uwage. Wlasnie czytam ksiazke gdzie jest duzo cwiczen na temat poczucia wl wartosci. Nie chwale sie ale syna kocham takiego jakim jest niczego nie narzucam chwale wspieram jak robi bledy mowie popraw, i tyle ale nigdy nie porownuje. To wszystko boli.

(20833)
karinadata: 07.12.2011, godz: 17:58

jutro w godzinie łaski: 12-13 polecajmy wzajemnie wszystkie bolączki , niemoce, samotność, problemy duchowe i materialne (brak pracy ) Źródełkowiczów ..prosząc o większą wiarę i odwagę do dawania świadectwa.
Pamiętając że każdy z nas potrzebuje nawrócenia..wychodzenia z egoizmu i stawania w prawdzie.
Po to ustanowiona została ta godzina by Maryja przybliżała nas do Ojca i większego pragnienia spotkania z NIm, szczególnie polecając tych którzy pobłądzili..

(20832)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 07.12.2011, godz: 17:31

Karino z pewnością każdy pielgrzym ma inne odczucia. Dla mnie ważne były wszystkie miejsca. Napewno nie przeżyłabym tych miejsc bez obecności Pilotki, która wspaniale pielgrzymów oprowadzała i wiedzę miała godną podziwu. I obecność księży, którzy codziennie odprawiali Mszę świętą. Wielkim przeżyciem była modlitwa przy Ścianie Płaczu w miejscu dla kobiet i rejs po jeziorze Galilejskim. Izrael to nowoczesne państwo. Moje rozczarowanie zrekonpensowała książka "Life at the time of Jesus" Miriam Feinberg-Vamosh. W książce tej jest pięknie opisane i narysowane codzienne życie Żydów w czasie życia Jezusa.
Z pewnością chciałabym tam jeszcze raz pojechać z tego samego biura podróży. Nawet kontrola na lotnisku i opóźniony lot nie zaćmiły pielgrzymki. Ale wydaje mi się że lepiej teraz uskładać na pielgrzymkę do Rzymu bo to jest druga Ziemia Święta, bo jest grób Swietego Piotra i Pawła.

(20831)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej