Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

iga, e-mail: igulenka-72@wp.pldata: 20.11.2011, godz: 14:40

Witam
Podczytuję od dawna tutaj Was...
Może jest ktoś ,kto nam na świeta pomoże.Mamy czworkę dzieci.
Jest nam ciężko bo prcuję tylko mąż.
ucieszy nas każda pomoc.

(20700)
Krzysztof, lat 25, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 20.11.2011, godz: 14:31

X może to trochę osobiste ....

X Kochasz Kogoś?

W chrześcijaństwie bardzo ważne są 2 przykazania miłości.

(20699)
B.data: 19.11.2011, godz: 18:32

''Nie płacz w liście

nie pisz, że los ciebie kopnął

nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia

kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno. ''
ks.Jan Twardowski

(20698)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 19.11.2011, godz: 14:49

Artii kerygmat jest piękny. Na kursie filipa właśnie ewangelizacje rozpoczyna sie od głoszenia Kerygmatu. Obecnie Pan Jezus mnie rozpieszcza. Spędziłam wspaniałe chwile w Ziemi Świętej. Kiedy ostatnio usłyszałam Ewangelie o Zacheuszu to słowa nabrały życia. Ujrzałam w myślach sykomorę, którą widziałam w Jerychu. Nie musi być to ta sama na którą wspiął się Zacheusz ale symboliczna. Moja wiara wkroczyła na Drogę, Prawdę i Życiem o którym mówił Jezus Chrystus. Kultura grecka i rzymska wiele wniosła w kulturę światową ale co z kulturą żydowską, arabską. Chyba mam braki w wiedzy. A wiecie że najpiekniejsze kobiety i mężczyźni są w Azji. Widziałam kobiety z Indii i są pięknie ubrane. I wiele mozna pisać.....

(20697)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 19.11.2011, godz: 12:42

X po wysluchaniu Premiera przypomniały mi się słowa Jana Chrzciciela "Prostujcie drogę Panu" . Słowa Premiera , że policjanci i wojsko dostaną podwyżkę 300 zł wystraszyły mnie.Tak wogole nie mam do Premiera zaufania ani do Pana Ziobry. Albo się buduje albo burzy. Oczywiście mogę pracować do 67 roku życia tylko gdzie?

(20696)
Artii, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 19.11.2011, godz: 00:25

"K E R Y G M A T"

PRAWO CZWARTE

Musimy osobiscie przyjac Jezusa jako Zbawiciela i Pana.
Wtedy dopiero mozemy poznac i przezywac Boza milosc i Jego plan dla
naszego zycia.

MUSIMY PRZYJAC JEZUSA
"Wszystkim tym jednak, ktorzy Go przyjeli, dal moc, aby sie stali
dziecmi Bozymi, tym ktorzy wierza w Imie Jego"
(J 1,12).

PRZYJMUJEMY CHRYSTUSA PRZEZ WIARE
"Laska bowiem jestescie zbawieni przez wiare. A to pochodzi nie od
was, lecz jest darem Boga: nie z uczynkow, aby sie nikt nie chlubil"
(Ef 2,8-9).

Aby byc ZBAWIONYM trzeba przyjac DAWCE zbawienia, Jezusa Chrystusa,
osobiscie zapraszajac Go do swego serca i zycia.
Chrystus Pan mowi: "Oto stoje u drzwi i kolacze: jesli kto poslyszy
moj glos i drzwi otworzy, wejde do niego i bede z nim wieczerzal,
a on ze mna" (Ap 3,20)
Jezus pragnie wejsc w twoje zycie, aby z toba przebywac i
przemieniac ciebie. Z twojej strony przyjecie Jezusa oznacza:
-uznanie swojej grzesznosci i odwrocenie sie od grzechow
-zaufanie Jezusowi, ktory ofiarujac siebie, wykupil cie spod
panowania grzechu
-poddanie swojego zycia Jezusowi i Jego Slowu
Jezus chce wejsc w twoje zycie bez wzgledu na to, jaki jestes.
Potrzebuje tylko twojej decyzji, aktu wolnej woli:
"chce Panie, wejdz w moje zycie".

JAKI JESTES?
1. "JA" czlowiek na tronie swojego zycia (Chrystus nie zaproszony do zycia)
Rozne dziedziny zycia poddane wlasnemu "JA", czesto prowadzi
do niezadowolenia i niepokoju.

2. "CHRYSTUS" na tronie zycia - ja czlowiek przekazuje tron zycia
Chrystusowi. Dziedziny zycia pod kierownictwem Chrystusa,
ktory w zycie czlowieka wnosi harmonie i pokoj.

Ktore z tych dwoch przykladow przedstawia Twoje zycie?
Czy przyklad "2" przedstawia zycie jakiego pragniesz?
Dalsze uwagi wyjasnia Ci,w jaki sposob mozesz przyjac Chrystusa
jako swojego Zbawiciela i Pana.

MOZESZ PRZYJAC JEZUSA TERAZ PRZEZ MODLITWE

Pamietasz, w Apokalipsie (3,20) Jezus wyrazil pragnienie by wejsc
do twojego zycia.
Mozesz to uczynic dzisiaj, teraz! Bog zna twoje serce i nie zalezy
Mu na pieknych, starannie dobranych slowach, lecz na szczerosci
twojego serca.

Oto przyklad modlitwy:
"Panie Jezu, potrzebuje Ciebie, Uznaje swoja grzesznosc.
Otwieram Ci dzwi mojego zycia i przyjmuje Cie jako Zbawiciela i Pana.
Dziekuje Ci, ze umarles za moje grzechy na krzyzu. Prosze o Twoje
kierownictwo w moim zyciu. Ksztaltuj mnie wedlug Twojej woli".

Czy taka modlitwa wyraza pragnienie twojego serca?
Jesli tak, to modl sie w tej chwili aby Jezus mogl spelnic swoja
obietnice i zamieszkac w twoim zyciu.

JAK MOZESZ UPEWNIC SIE, ZE CHRYSTUS ZAMIESZKAL W TWOIM ZYCIU?

Czy propsiles Jezusa Chrystusa, aby wszedl do twojego zycia?
Czy uczyniles to szczerze?

Chrystus powiedzial, ze wejdzie do twojego zycia.
Czy moglby cie zawiezc? Na czym jednak opierasz swoje przekonanie,
ze Bog wysluchal twojej modlitwy?
(Na podstawie wiernosci i wiarygodnosci samego Boga i Jego slowa)

KIM JESTES W CHRYSTUSIE?

Jezeli otrzymales chrzest i przez wiare przyjales Jezusa Chrystusa,
mozesz miec pewnosc, ze:
* jestes nowym stworzeniem (2 Kor 5,17)
* jestes dzieckiem Bozym (Gal 4,6 ; J 1,12)
* w Chrystusie masz odpuszczenie grzechow (1 J 1,8-9)
* twoje cialo jest swiatynia Ducha Swietego (1 Kor 6,19)
* juz teraz zaczelo sie dla ciebie zycie wieczne (1 J 1,8-9)

A CO Z UCZUCIAMI?

Nie nasze zmienne uczucia, lecz obietnice zawarte w Pismie Swietym
sa nasza podstawa i autorytetem. Chrzescijanin zyje wiara w
niezmiennosc Boga i Jego Slowa. Wyobrazmy sobie taka sytuacje, jest
pociag, oznaczmy go nawiasem kwadratowym z napisem [FAKT] za nim
zwykly nawias i napis ktory symbolizuje wagony (wiara) i kolejny (uczucia).

[FAKT]-(wiara)-(uczucia)

pociag - wagon - wagon

Ten przyklad pociagu i wagonow ukazuje stosunek miedzy
faktem (Bogiem i Jego Slowem), wiara (nasza ufnoscia do Boga i
Jego Slowa), a uczuciami (roznymi reakcjami emocjonalnymi)

Pociag ciagnie za soba wagon. Jednakze bezcelowe byloby usilowanie
ciagniecia pociagu przez wagon. Wiara moze wyrazac sie uczuciowo,
ale uczucia nie sa sprawdzianem wiary i wiezi z Bogiem.
W relacji z Bogiem ufamy nie przezyciom czy doznaniom, ale Bogu,
ktory jest wierny i wypelnia to co obiecal (por.2 Kor 5,7)

(20695)
Elaxx2data: 18.11.2011, godz: 19:28

do Anestka,
zal, smutek i lzy sa naturalne w tym stanie.Moze nie bedzie tak zle, moze powrocisz do zdrowia?...

(20694)
Matrix do Xdata: 18.11.2011, godz: 18:57

Wojnę i to domową napędzi takie coś jak dzisiejsze expose naszego premiera....

(20693)
anestka, e-mail: kwiatuszek1982.27@o2.pldata: 18.11.2011, godz: 12:31

Witam..
Jestem tu "nowa'...
Szukam odpowiedzi na wiele pytań..
Jestem po skomplikowanej operacji,prawie cztery miesiące w gipsie.
Pogubiłam się,w Boga wierzę ale pozostał żal smutek i łzy..
I cisza...bo nie słyszę odpowiedzi dlaczego Ja???
Nie boli tak bardzo fizycznie jak psychicznie:((

(20692)
Xdata: 18.11.2011, godz: 11:58

Matrix
Zgadza się:idą cieżkie czasy, a pewnie i będzie wojna, skoro dochodzi już do tego, że największe polskie media-od roku-nawołują, by w Święto Niepodległości bić Polaków(podając dokładne instrukcje, jak to robić), którzy w tym dniu pójdą w marszu ulicami Warszawy.Mało tego, zapraszają jeszcze niemieckich bandziorów, aby w tym"pomagali."
Jeżeli się pomyśli, że po raz pierwszy od Powstania Warszawskiego,Niemcy w Warszawie biją Polaków i plują na polskie mundury i godło narodowe, to-nie ma wątpliwości-wojna musi być.

(20691)
Pogotowie Modlitewne, e-mail: pogotowiemodlitewne@onet.pldata: 17.11.2011, godz: 22:44

Zapraszamy do przesyłania intencji modlitewnych na adres:
pogotowiemodlitewne@onet.pl
Pozdrawiamy
Ekipa PM

(20690)
Matrix do X,Y itpdata: 17.11.2011, godz: 21:44

wykłócacie się o głupoty a tu trzeba zacząć sie modlić bo idą cieżkie czasy już nie tylko dla innych ale i Polski i oby to nie zakończyło się rozlewem krwi jak gdzie indziej.......

(20689)
Xdata: 17.11.2011, godz: 18:20

do Y
Gdy podam taki nick i wiek, jak w poprzednim wpisie, to oczywiste jest, że z góry uznasz mnie za kłamcę.

(20688)
Ydata: 17.11.2011, godz: 14:27

X nie musisz oszukiwac;) Mozesz napisac np. prawdziwy wiek, bo prawda nie jest taka zla. I dlaczego zakladasz, ze ja czytajaca (...acy) z gory zarzuce Ci klamstwo? Nie zrobie tego, bo wtedy byloby to traktowanie Ciebie jak klamce. To jest powazny zarzut.
Nie jest wcale oczywiste, ze ,,nie uwierze'' w to co ktos tu napisze. Wiesz zapewne, ze uwierzyc mozna we wszystko. Ale wiedziec nie mozna juz wszystkiego.
Ale nie bede sprawdzac niczyjego IP, bo to mnie nie interesuje i nie jest mi do niczego potrzebne:)

(20687)
Xdata: 17.11.2011, godz: 12:27

do SuN
Cierpienie, choroba jest łaską.Czasami jest upomnieniem się Boga o zapłatę za popełnione grzechy, których"materia"była dość ciężka i nic nie zapowiadało tego, że-przynajmniej-zmieni ona swój ciężar.
Jednak-i w tym drugim przypadku-to też łaska.

(20686)
Gosiadata: 17.11.2011, godz: 12:13

X,
odpowiedź, muszę przyznać, rozbrajająca (jak zwykle:). Dzięki i za nią, dobrego dnia!

(20685)
Xdata: 17.11.2011, godz: 12:03

do Y
Chyba miało być:"(...)może zarzucać innym anonimowość?"

Jeśli nie napiszę"X," a napiszę"Sebastian Rajmund Maria hrabia de Santis, lat 97," to uwierzysz, że podałem prawdę i na tej podstawie będziesz mogła(boś, zapewne, "ona?")dokonać identyfikacji mojej osoby?
Oczywiście, że nie uwierzysz i tej identyfikacji nie dokonasz.
Będziesz mogła to zrobić jedynie poprzez mój nr IP, który udostępniam, gdyż nie mam powodu, ani też niczego się nie obawiam, by go ukrywać, i, tym samym, być anonimowym, co Ty, obecnie, mi zarzucasz.

(20684)
Ydata: 17.11.2011, godz: 09:40

Czy ktos kto nie chce, by jego nick czy wiek byl znany moze zarzucac innym brak anonimowosci?

(20683)
Xdata: 16.11.2011, godz: 21:51

Hmmm
Czy ktoś, kto nie chce, by jego nr IP był znany, bo obawia się identyfikacji własnej osoby, czyli-tak naprawdę-wstydzi się swojej wiary i, zapewne, nie jest zdolny do dania świadectwa o niej, ma pojęcie o prawdziwym chrześcijaństwie, ktorego to chciałby nauczać innych?

(20682)
Xdata: 16.11.2011, godz: 21:21

Gosia
Jakiego jestem wyznania?
Powiem tak:nie jestem ateistą, ani sekciarzem.
Dodam tylko, że istnieje jeden Kościół-rzymskokatolicki.Natomiast cała reszta to sekciarstwo.
Więc teraz już wiesz.

Ciebie, o to samo, nie zapytam, ponieważ odpowiedź już znam.
Nie powiem tego wprost, a jedynie napomknę, że osoby mówiące o sobie"wierzący-niepraktykujący," zaliczać należy do ateistów.

(20681)
SuNdata: 16.11.2011, godz: 20:46

do Elaxx2

Najwyraźniej X nie wie czym jest cierpienie czy choroba a może tego jeszcze nie doświadczył w swoim życiu? Ciekawa jestem jakby się sam czuł, gdyby ktoś w ten sam sposób go ranił? Czasami warto zastanowić się nad tym, co się mówi, żeby później nie było za późno. Szkoda tylko, że niektórzy o tym zapominają......


Artii, dużo zdrowia życzę oraz wiary i nadziei w lepsze jutro.


Pozdrawiam :)



(20680)
Hmmmdata: 16.11.2011, godz: 20:18

Co Wy tu ludzie wyprawiacie? Gdzie chrześcijaństwo? Gdzie miłość bliźniego?
Proponuję opamiętać się i zacząć konstruktywne, pełne szacunku dyskusje.
Bez cynizmu i chamstwa.

(20679)
Elaxx2data: 16.11.2011, godz: 18:24

X daj spokoj,czlowieku, Artii to ciezko chory czlowiek
daj spokoj...

(20678)
Gosiadata: 16.11.2011, godz: 15:02

X,
znów mam pytanie natury osobistej. Czy możesz mi powiedzieć, jakiego właściwie jesteś wyznania? Tylko odpowiedz albo wprost, albo wcale.
Pozdrawiam.

(20677)
Xdata: 16.11.2011, godz: 12:36

Artii
Wiesz, może i dobrze, że nie powiesz(czasem)żartu, nie dostrzeżesz tego, co, np.dzieje się w polityce, życiu społecznym itp.?
Może i dobrze, że nie zawracasz sobie głowy rzeczami, które mogłyby sprawić, że, w to, na czym się skupiłeś, nie byłbyś już zaangażowany tak, jak dotychczas; że nie byłbyś już w tym tak samo dobry-prawie doskonały, wręcz...?
Przypominają mi się słowa Johanna W.Goethego:"In der Beschrankung zeigt sich erst der Meister"-w zakreślonych granicach ukazuje się dopiero kunszt mistrza.

Może więc powinienem przestać"rozdrabniać się,"a też-jak Ty-skupić się na jednym...?
Bo chęć epatowania tym"kunsztem mistrza"-muszę przyznać-jest kusząca...

(20676)
Xdata: 16.11.2011, godz: 11:28

do Artiego
Popatrz, a mnie to słowo-jeszcze do niedawna-kojarzyło się z marynarką, bo...mat, starszy mat, bosmanmat, kerygmat...

(20675)
Xdata: 16.11.2011, godz: 11:24

do Tomka
Więc, ażeby już raz na zawsze zamknąć temat mojej rodziny, bo, zdaje się, już kiedyś o niej wspomniałeś, powiem krótko i ostatecznie:Zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci, Tomaszu, nie znam jej.

(20674)
Artii, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 15.11.2011, godz: 22:47


"K E R Y G M A T"

PRAWO TRZECIE

Jezus Chrystus jest jedynym, Bozym rozwiazaniem problemu grzechu
i winy czlowieka. Tylko przez Niego mozesz poznac Boza milosc i
plan dla swojego zycia.

ON UMARL ZA NAS...
"W tym przejawia sie milosc, ze nie my umilowalismy Boga, ale ze On
sam nas umilowal i poslal Syna swojego jako ofiare przeblagalna za
nasze grzechy". 1 J 3,16

I ZMARTWYCHWSTAL
"Chrystus umarl za nasze grzechy... zostal pogrzebany... zmartwychwstal
trzeciego dnia, zgodnie z Pismem... ukazal sie Kefasowi, potem dwunastu.
Potem ukazal sie wiecej niz pieciuset braciom na raz". 1 Kor 15,3-6

I DLATEGO ON JEST JEDYNA DROGA
"Odpowiedzial mu Jezus: Ja jestem droga, prawda i zyciem. Nikt nie
przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie". J 14,6

Bog przerzucil pomost nad ta przepascia, ktora dzieli nas od Niego.
Poslal swego Syna, Jezusa Chrystusa, aby umarl za nas, ponoszac
w ten sposob kare za nasze grzechy.

Nie wystarczy jednak o tym wszystkim wiedziec...

(20673)
Xdata: 15.11.2011, godz: 22:08

jeszcze Tomek
"Rodzina,"mówisz...?
Tak...
Wiesz, nawet nie zdążyłem się pożegnać...
Nie zdążyłem, bo jakże mogłem..."wstecz się oglądać"(nie wypadało, wszak), kiedy już..."rękę przyłożyłem do pługa...?"


(20672)
Xdata: 15.11.2011, godz: 21:50

do Tomka
Zdziwiłbyś się, gdybyś wiedział, jak mało czasu poświęcam na oglądanie telewizji.
Kiedyś, kiedy grała jeszcze reprezentacja Polski(w piłce nożnej), to trochę więcej, fakt.Teraz jednak, od kiedy gra już reprezentacja PZPN-u, to, np.sportu, w ogóle.
Tylko Wiadomości i parę programów publicystycznych.

(20671)
Tomek do X, lat 38, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 15.11.2011, godz: 21:21

Wyłącz TV - znajdź czas dla Boga i rodziny (jeśli posiadasz)

(20670)
Xdata: 15.11.2011, godz: 21:19

Artii
"Kerygmat?"
Nareszcie coś nowego, ciekawego i tajemniczego!
Porozmawiajmy o tym...

(20669)
Xdata: 15.11.2011, godz: 21:17

Mati
"Ta"Kazimiera, atrakcyjna..?Czy ja wiem?W każdym razie-jak dotąd-nic o tym nie słyszałem...
Słyszałem natomiast o atrakcyjnym Kazimierzu...Jednak i tu mam podejrzenia, że nie chodzi o żadnego Kazika, a o ten Kazimierz, który leży nad Wisłą(Dolny, zresztą)...
No, niech już będzie:skoro jest atrakcyjny Kazimierz Dolny, to niech będzie także(do pary)i atrakcyjna Kazimiera Zdołowana..

(20668)
Xdata: 15.11.2011, godz: 14:41

Kilka dni temu można było przeczytać, tu-w internecie:"Zaskakujący spadek poparcia dla Ruchu Palikota"(7 %).
Co do tego, iż to nastąpi, nikt chyba nie miał wątpliwości, ale żeby tak szybko..?
Ciekawe, jak zareagował na to znany palikociarz, prof.Janusz Czapiński(Buster Keaton polskiej politycznej psychologii)?
Gdyby go o to zapytano, to-zapewne-odpowiedziałby, że"próba została niewłasciwie dobrana."
Natomiast, gdyby to poparcie wynosiło 12-13 %, to wtedy powiedziałby on, że"to już trwała tendencja,tak, jak przewidywałem i mówiłem."

(20667)
Xdata: 15.11.2011, godz: 14:22

do Łukasza
Wyjrzyj no przez okno i zobacz,czy,rzeczywiście,w tej Warszawie jest aż tylu faszystów, by trzeba było aż z zagranicy(głównie z Niemiec)sprowadzać antyfaszystów, o których to bez przerwy mówią teraz media, po to, by tutaj mogli protestować, demonstrować i"robić porządek?"
Pewnie musi być ich prawdziwe zatrzęsienie, skoro gazety, telewizje, internet w kółko o antyfaszystach i antyfaszystach?
Tylko, że normalny człowiek jakoś nie dostrzega tych"faszystów"w Polsce,a jeśli nie dostrzega, bo dostrzec nie może dlatego, gdyż takowych tutaj nie ma, to powinno się mówić o lewackich bandytach,którzy przyjechali z pałkami, nożami, kastetami i podobnymi narzedziami, służącymi im na co dzień do budowania pokoju, szerzenia tolerancji i okazywaniu miłości tym, którzy myslą trochę inaczej.

(20666)
Mati do Xdata: 15.11.2011, godz: 13:36

Pani Kazimiera to biedna kobieta ktorej pewne przyjete przez nia poglady pomieszaly w glowie.A szkoda bo mimo iz nie jest pierwszej mlodosci to jednak atrakcyjna...

(20665)
Xdata: 15.11.2011, godz: 12:08

Wczoraj u Lisa był także Wojciech Pszoniak.Nie wiadomo po co,ale nieważne..
Intrygujące było to,dlaczego tak chronił szyję,którą miał opatuloną jakimiś szalami,woalami?
Czyżby powodem troski o tę część ciała była obawa o to,by nie spotkało go coś takiego,co spotkało jego kolegę po fachu,Jerzego Stuhra,który,jak wiadomo,bez szalika latał-z gołą szyją-a potem nie mógł(i chyba do dziś nie może?)wydobyć głosu z krtani(na scenie,a nawet-w windzie...)?
Tak,utrata głosu przez aktora to straszna rzecz,a nawet,można powiedzieć:"zabójcza.."

(20664)
Xdata: 15.11.2011, godz: 11:46

Zawsze uważałem,że kobiety są bardziej zawistne od mężczyzn,a wczoraj,oglądając do końca program Tomasza Lisa,można było zdobyć,na potwierdzenie tych słów,kolejny dowód.
Po programie,gdy jego uczestnicy wstali,aby podać sobie ręce(co zwykle ma miejsce),Kazimiera Szczuka szybko obróciła się,spuściła głowę i szybkim krokiem odmaszerowała,gdy,tymczasem,jej oponenci stali z wyciągniętą-nomen omen-prawicą i chęcią wykonania tego pojednawczego gestu.
I nie tłumaczy jej to,że była zapewne zdruzgotana,załamana i przybita po tym,jak w dyskusji tej została"rozjechana..."Świadomość poniesionej klęski,przegranej z kretesem,utraty(na długo,a-być może-na zawsze?)resztek wiarygodności,nie może usprawiedliwiać wybuchu tak silnej zawiści,która nie pozwala nawet na to,by przynajmniej zmusić się do podania ręki drugiemu człowiekowi,który w niczym nie zawinił,a jedynie"ośmiela się"mieć inne poglądy...

(20663)
Xdata: 14.11.2011, godz: 21:24

do ks.Pawła,lat 28
Nie sądzę,abyśmy mieli do czynienia z księdzem.
Bo,czy prawdziwy ksiądz powiedziałby o krzyżu"pusty symbol?"Może i powiedziałby,ale,np.w taki sposób(zadając pytanie):"Czy krzyż,to dla Ciebie tylko pusty symbol,czy coś więcej?"
Natomiast mówiąc"nie koncentrujmy się tylko na pustym symbolu itd...",odbiorca ma jasny przekaz:sam krzyż znaczy niewiele,może wisieć,ale nie musi,walczyć oto,by był w widcznym miejscu,nie ma specjalnie sensu itd.

Czy prawdziwy ksiądz powiedziałby"wielkie sejmowe zamieszanie,"czy raczej-"próba usunięcia krzyża?"
Tak,"zamieszanie,""zawierucha,"instrumentalizacja krzyża,"itd...Znamy to...

A pod tymi 5-oma,chytrze,przewrotnie zadanymi pytaniami,to mogliby się podpisać Palikot,Magdalena Środa,Kazimiera Szczuka i inni tacy...
Co,że niby odpowiedzi na te pytania,mają być przydatne do jakiej"pracy?"
Naprawdę?Nie wierzę...Nie tylko dlatego,że są one tak dobrane i sformułowane,że juz z góry zna się na nie odpowiedź...

Nie ze mną takie numery,Brunner...

(20662)
Artur Wnęk / Artii, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 14.11.2011, godz: 20:12


"K E R Y G M A T"

PRAWO DRUGIE

Czlowiek jest grzeszny,a poprzez grzech oddzielony od Boga, dlatego
tez nie przezywa Jego milosci ani planu dla swojego zycia.

CZLOWIEK JEST GRZESZNY
"wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni sa chwaly Bozej" (Rz 3,23)
Czlowiek zostal stworzony do wspolnoty z Bogiem, ale samowolnie wybral
niezalezna droge zycia. W rezultacie pierwotna jednosc z Bogiem
zostala zerwana. Te samowole wyrazajaca sie w buncie lub obojetnosci
wobec Boga Pismo Swiete nazywa grzechem (por Iz 53,6a)

CZLOWIEK JEST ODDZIELONY OD BOGA
"Albowiem zaplata za grzech jest smierc" (to znaczy odlaczenie
od Boga) (Rz 6,23)

Bog jest swiety, a czlowiek jest grzeszny. Dzieli ich wielka
przepasc. Czlowiek ustawicznie usiluje dosiegnac Boga i zdobyc obfite
zycie przez swoje wysilki, na przyklad: dobre, uczciwe zycie; etyke;
filozofie; religie... Jednak ludzkie wysilki sa niewystarczajace, by
dosiegnac Boga.

Co w takiej sytuacji uczynil Bog?

(20661)
zak owcadata: 14.11.2011, godz: 17:27

do nocna 30
cyt;Nachodzi mnie smutna refleksja, że osoby samotne, chyba wcale ze swojej samotności nie chcą wychodzić. Albo i chcą, ale nie zamierzają wkładać w to większego wysiłku. Może czekają na cud, że jakoś wszystko się ułoży... nie dostrzegając szansy, która pojawia się tu i teraz....

całkowicie sie zgadzam, z własnych doświadczęń , obserwacji osób samotnych ..
często czlowiek samotny tak osiadł na mieliźnie swoich przyzwyczajeń..ze na prawde w wieku 30-40 lat cięzko jest się zmienić.. niby chce wyjśc z tej samotności ale na prawdę ucieka w nią, znajduje tysiące przeciwności, argumentów, wymagań które druga strona nie jest w stanie spełnić. Kiedys byłam na rekolekcjach Gajdów i tam pan Marcin powiedział jedno ważne zdanie na koniec: "trzeba być gotowym na zmiany" nie wystarczy się modlić szukać, ale trzeba zgodzić sie na to,że cos sie musi w naszym zyciu zmienić, ze trzeba będzie sie do kogoś czy czegos dopasować.. z czegoś zrezygnować..
My bysmy chcieli ale zeby tylko ktos się do nas dopasował.. tak często boimy sie zmian.. albo nie chcemy...i w ramach usprawiedliwienia szukamy przeszkody...stojąc w miejscu bo tak wygodniej.
Przyzwyczajenie to jest nawyk.. uzależnienie od sposobu zycia w którym wydaje sie nam bezpiecznie.. tymczasem szamocemy się, bo do czegos Bóg nas powołał...

(20660)
Artii, lat 36data: 14.11.2011, godz: 15:58

Jesli nasze serce oskarza nas, to Bog jest wiekszy od naszego serca i zna wszystko".(1 J 3,20) Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, ze Cie kocham".(J 21,17)

(20659)
Elaxx2data: 14.11.2011, godz: 12:08

do ks. Pawel,
napisalam emaila z odpowiedziami na pytania.

Przez ostatnie dwadziescia lat krzyz wisial w Sejmie. I postepuje laicyzacja i poganstwo wtorne w spoleczenstwie.
Wazniejsze jest by wiecej ludzi wiedzialo, Kto na nim wisi i dlaczego, zeby nie odchodzili od Kosciola.A ten proces postepuje, mam na mysli odchodzenie, wiec temu trzeba zaradzic, i to jest sedno sprawy.

Wielkie dzieki za to ,ze Ksiadz poruszyl sprawe.
Mozna wreszcie mowic o czyms a nie o kims

(20658)
Elaxx2data: 14.11.2011, godz: 12:02

do Nocna30,
twoje spostrzezenia pokrywaja sie z moimi.Hmm...w zyciu na wszystko trzeba sobie zapracowac.Na udany zwiazek tez. Widze to po moich kolezanakch.

(20657)
ks. Paweł, lat 28, e-mail: pawelmuranowicz@op.pldata: 13.11.2011, godz: 21:41

Ostatnio dużo uwagi poświęca się naszym narodowym symbolom. Polityczna walka o krzyż wiszący w sejmie sprowokowała mnie do tego aby nie koncentrować się tylko na pustym symbolu ale raczej na Osobie, która na nim dokonała zwycięstwa Zmartwychwstania.
W związku z tym wielkim sejmowym zamieszaniem postanowiłem zebrać opinie ludzi młodych (ale nie tylko) na wyżej postawiony problem. Przydadzą się one do pracy, którą chcę poświęcić temu właśnie tematowi.
Ośmielam się zatem prosić o osobiste zdanie w formie pisemnej, nie o to czy krzyż w sejmie powinien wisieć ale o tym co krzyż i Chrystus na nim wiszący dla Ciebie osobiście znaczy.
Zagadnienia do podjęcia:
- jak ważne są dla Ciebie religijne symbole?
- czy w polityce powinno być miejsce dla Boga, wiary w Niego i religijnych symboli?
- w jaki sposób doświadczasz ciężaru krzyża w swoim codziennym życiu?
- czy rozmawiasz publicznie o Jezusie Chrystusie? Jeśli tak, to czy łatwo Ci to przychodzi?
- na ile znasz Jezusa? Co możesz o Nim powiedzieć? W jaki sposób Go doświadczasz?
Gdyby znalazły się dodatkowe refleksje związane z tematem to proszę się nimi podzielić. Proszę ewentualną odpowiedź podpisać swoim imieniem i wiekiem.
Za pomoc BARDZO DZIĘKUJĘ.

Materiał można przesyłać na maila: pawelmuranowicz@op.pl

(20656)
Kwiatek13, lat 21, e-mail: Kwiatuszek13@opoczta.pldata: 13.11.2011, godz: 20:27

Witam!
Jestem studentką III roku i mam 21 lat :) Ostatnio mam problem z "dogadywaniem" się z otaczającymi mnie osobami.. zarówno z rodziną jak i znajomymi ;/ Non stop "focham" się na innych i podobno mam trudny charakter.. a jakiś czas temu kolega powiedział mi: "niby można się z Tobą dogadać, ale musi zostać na Twoim". Choć ja uważam, że jeśli naprawdę mi na czymś zależy to jestem w stanie pójść na kompromis. Jeśli ktoś chciałby ze mną najnormalniej w świecie popisać, jestem za :)

(20655)
nocna30, e-mail: nocna_zmiana@op.pldata: 13.11.2011, godz: 17:33

Matrix, piszesz, że dziewczyny mają wysokie wymagania...Ja dodam, że te wymagania rosną wraz z wiekiem i dotyczą obu płci- tak wynika z obserwacji mojego otoczenia. Jak jest gdzie indziej- nie wiem.
Ale chciałabym podzielić z Wami taką obserwacją. W moim zakładzie pracy jest bardzo dużo osób samotnych w przedziale wiekowym 28 - 35 lat . Są to zarówno osoby stanu wolnego, samotne matki oraz osoby po rozwodzie. Z przypadkowych rozmów z nimi wiem, jak bardzo przeżywają swoją samotność, nie potrafiąc dobrze spożytkować nadmiaru wolnego czasu. Zresztą wiecie sami, jak to jest być samotnym i niepotrzebnym.
Mnie samej trudno nawiązywać kontakty z ludźmi, mam z tym ogromny problem, który jednak staram się przezwyciężać.
Wyszłam z inicjatywą wspólnych jednodniowych wyjazdów do przygranicznych czeskich miejscowości, niedzielnych wycieczek rowerowych, wypadów w góry czy zwykłych spotkań po pracy. Uwierzcie, ale nie było chętnych, żeby razem spędzić ten czas. Zastanawiam się, że może dlatego, że nie chcemy przenosić znajomości z pracy na grunt prywatny. Jest to dziwne, tym bardziej, że po każdym weekendzie narzekania na swoją samotność nasilają się.
Nachodzi mnie smutna refleksja, że osoby samotne, chyba wcale ze swojej samotności nie chcą wychodzić. Albo i chcą, ale nie zamierzają wkładać w to większego wysiłku. Może czekają na cud, że jakoś wszystko się ułoży... nie dostrzegając szansy, która pojawia się tu i teraz.
Dla mnie samej doświadczenie samotności jest bardzo trudne. Tym bardziej, że dojrzewa we mnie pragnienie miłości dojrzałej, wiernej, wzajemnej - pragnienie, które nie znajduje ujścia, nie ma możliwości realizacji. Boję się, że nigdy nie uda mi się go zrealizować. Mimo wszystko, gdzieś na dnie serca tli się jakaś nadzieja, że skoro Bóg jest Miłością, to pozwoli mi kochać.
Wiem, ze gdzieś tam w Afryce, czy pod inną szerokością geograficzną ludzie mają większe problemy niż ja. Ale to dla mnie mój problem jest życiowa porażką.
I nie mylcie, proszę, narzekania od zwyczajnego nazywania swoich własnych emocji i wyrażania refleksji.
Pozdrawiam i życzę Wszystkim dużo dobrego.


(20654)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 13.11.2011, godz: 17:14

Zakochana owco czasami w tą chemię składnik dodaje diabeł. Nie znam się na chemii ale czasami wychodzi reakcja wybuchowa. Trzeba uwazać aby nie stracić Odkupiciela Jezusa Chrystusa.

X co do garba to Jan Paweł II jasno pokazał co daje kościół katolicki.

(20653)
maładata: 13.11.2011, godz: 11:30

Proszę wszystkich o modlitwę w intencji mojej chorej córki ....

(20652)
Matrix do WSZYSTKICHdata: 13.11.2011, godz: 10:10

Chcę jeszcze dodać że przeglądajac ogłoszenia typu Pani pozna Pana widzę coraz więcej dziewczyn z dzieckiem które szukają partnera. To dla mnie kolejny argument za tym by unikać współżycia przed ślubem jak mówi o tym nauczanie Kościoła i widzę tu niestety pewną nieodpowiedzialność mężczyzn którzy czasami słysząc o tym że urodzi się dziecko czmychają w sinął dal a czasami o zgrozo przeklinają dziecko które ma się urodzić wraz z jego matką z czym też już niestety się spotkałem

(20651)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej