| Hmmm | data: 16.11.2011, godz: 20:18 |
Co Wy tu ludzie wyprawiacie? Gdzie chrześcijaństwo? Gdzie miłość bliźniego?
Proponuję opamiętać się i zacząć konstruktywne, pełne szacunku dyskusje.
Bez cynizmu i chamstwa. (20679)| Elaxx2 | data: 16.11.2011, godz: 18:24 |
X daj spokoj,czlowieku, Artii to ciezko chory czlowiek
daj spokoj... (20678)| Gosia | data: 16.11.2011, godz: 15:02 |
X,
znów mam pytanie natury osobistej. Czy możesz mi powiedzieć, jakiego właściwie jesteś wyznania? Tylko odpowiedz albo wprost, albo wcale.
Pozdrawiam. (20677)| X | data: 16.11.2011, godz: 12:36 |
Artii
Wiesz, może i dobrze, że nie powiesz(czasem)żartu, nie dostrzeżesz tego, co, np.dzieje się w polityce, życiu społecznym itp.?
Może i dobrze, że nie zawracasz sobie głowy rzeczami, które mogłyby sprawić, że, w to, na czym się skupiłeś, nie byłbyś już zaangażowany tak, jak dotychczas; że nie byłbyś już w tym tak samo dobry-prawie doskonały, wręcz...?
Przypominają mi się słowa Johanna W.Goethego:"In der Beschrankung zeigt sich erst der Meister"-w zakreślonych granicach ukazuje się dopiero kunszt mistrza.
Może więc powinienem przestać"rozdrabniać się,"a też-jak Ty-skupić się na jednym...?
Bo chęć epatowania tym"kunsztem mistrza"-muszę przyznać-jest kusząca... (20676)| X | data: 16.11.2011, godz: 11:28 |
do Artiego
Popatrz, a mnie to słowo-jeszcze do niedawna-kojarzyło się z marynarką, bo...mat, starszy mat, bosmanmat, kerygmat... (20675)| X | data: 16.11.2011, godz: 11:24 |
do Tomka
Więc, ażeby już raz na zawsze zamknąć temat mojej rodziny, bo, zdaje się, już kiedyś o niej wspomniałeś, powiem krótko i ostatecznie:Zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci, Tomaszu, nie znam jej. (20674)
"K E R Y G M A T"
PRAWO TRZECIE
Jezus Chrystus jest jedynym, Bozym rozwiazaniem problemu grzechu
i winy czlowieka. Tylko przez Niego mozesz poznac Boza milosc i
plan dla swojego zycia.
ON UMARL ZA NAS...
"W tym przejawia sie milosc, ze nie my umilowalismy Boga, ale ze On
sam nas umilowal i poslal Syna swojego jako ofiare przeblagalna za
nasze grzechy". 1 J 3,16
I ZMARTWYCHWSTAL
"Chrystus umarl za nasze grzechy... zostal pogrzebany... zmartwychwstal
trzeciego dnia, zgodnie z Pismem... ukazal sie Kefasowi, potem dwunastu.
Potem ukazal sie wiecej niz pieciuset braciom na raz". 1 Kor 15,3-6
I DLATEGO ON JEST JEDYNA DROGA
"Odpowiedzial mu Jezus: Ja jestem droga, prawda i zyciem. Nikt nie
przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie". J 14,6
Bog przerzucil pomost nad ta przepascia, ktora dzieli nas od Niego.
Poslal swego Syna, Jezusa Chrystusa, aby umarl za nas, ponoszac
w ten sposob kare za nasze grzechy.
Nie wystarczy jednak o tym wszystkim wiedziec...
(20673)| X | data: 15.11.2011, godz: 22:08 |
jeszcze Tomek
"Rodzina,"mówisz...?
Tak...
Wiesz, nawet nie zdążyłem się pożegnać...
Nie zdążyłem, bo jakże mogłem..."wstecz się oglądać"(nie wypadało, wszak), kiedy już..."rękę przyłożyłem do pługa...?"
(20672)| X | data: 15.11.2011, godz: 21:50 |
do Tomka
Zdziwiłbyś się, gdybyś wiedział, jak mało czasu poświęcam na oglądanie telewizji.
Kiedyś, kiedy grała jeszcze reprezentacja Polski(w piłce nożnej), to trochę więcej, fakt.Teraz jednak, od kiedy gra już reprezentacja PZPN-u, to, np.sportu, w ogóle.
Tylko Wiadomości i parę programów publicystycznych. (20671)
Wyłącz TV - znajdź czas dla Boga i rodziny (jeśli posiadasz) (20670)| X | data: 15.11.2011, godz: 21:19 |
Artii
"Kerygmat?"
Nareszcie coś nowego, ciekawego i tajemniczego!
Porozmawiajmy o tym... (20669)| X | data: 15.11.2011, godz: 21:17 |
Mati
"Ta"Kazimiera, atrakcyjna..?Czy ja wiem?W każdym razie-jak dotąd-nic o tym nie słyszałem...
Słyszałem natomiast o atrakcyjnym Kazimierzu...Jednak i tu mam podejrzenia, że nie chodzi o żadnego Kazika, a o ten Kazimierz, który leży nad Wisłą(Dolny, zresztą)...
No, niech już będzie:skoro jest atrakcyjny Kazimierz Dolny, to niech będzie także(do pary)i atrakcyjna Kazimiera Zdołowana..
(20668)| X | data: 15.11.2011, godz: 14:41 |
Kilka dni temu można było przeczytać, tu-w internecie:"Zaskakujący spadek poparcia dla Ruchu Palikota"(7 %).
Co do tego, iż to nastąpi, nikt chyba nie miał wątpliwości, ale żeby tak szybko..?
Ciekawe, jak zareagował na to znany palikociarz, prof.Janusz Czapiński(Buster Keaton polskiej politycznej psychologii)?
Gdyby go o to zapytano, to-zapewne-odpowiedziałby, że"próba została niewłasciwie dobrana."
Natomiast, gdyby to poparcie wynosiło 12-13 %, to wtedy powiedziałby on, że"to już trwała tendencja,tak, jak przewidywałem i mówiłem."
(20667)| X | data: 15.11.2011, godz: 14:22 |
do Łukasza
Wyjrzyj no przez okno i zobacz,czy,rzeczywiście,w tej Warszawie jest aż tylu faszystów, by trzeba było aż z zagranicy(głównie z Niemiec)sprowadzać antyfaszystów, o których to bez przerwy mówią teraz media, po to, by tutaj mogli protestować, demonstrować i"robić porządek?"
Pewnie musi być ich prawdziwe zatrzęsienie, skoro gazety, telewizje, internet w kółko o antyfaszystach i antyfaszystach?
Tylko, że normalny człowiek jakoś nie dostrzega tych"faszystów"w Polsce,a jeśli nie dostrzega, bo dostrzec nie może dlatego, gdyż takowych tutaj nie ma, to powinno się mówić o lewackich bandytach,którzy przyjechali z pałkami, nożami, kastetami i podobnymi narzedziami, służącymi im na co dzień do budowania pokoju, szerzenia tolerancji i okazywaniu miłości tym, którzy myslą trochę inaczej. (20666)| Mati do X | data: 15.11.2011, godz: 13:36 |
Pani Kazimiera to biedna kobieta ktorej pewne przyjete przez nia poglady pomieszaly w glowie.A szkoda bo mimo iz nie jest pierwszej mlodosci to jednak atrakcyjna... (20665)| X | data: 15.11.2011, godz: 12:08 |
Wczoraj u Lisa był także Wojciech Pszoniak.Nie wiadomo po co,ale nieważne..
Intrygujące było to,dlaczego tak chronił szyję,którą miał opatuloną jakimiś szalami,woalami?
Czyżby powodem troski o tę część ciała była obawa o to,by nie spotkało go coś takiego,co spotkało jego kolegę po fachu,Jerzego Stuhra,który,jak wiadomo,bez szalika latał-z gołą szyją-a potem nie mógł(i chyba do dziś nie może?)wydobyć głosu z krtani(na scenie,a nawet-w windzie...)?
Tak,utrata głosu przez aktora to straszna rzecz,a nawet,można powiedzieć:"zabójcza.." (20664)| X | data: 15.11.2011, godz: 11:46 |
Zawsze uważałem,że kobiety są bardziej zawistne od mężczyzn,a wczoraj,oglądając do końca program Tomasza Lisa,można było zdobyć,na potwierdzenie tych słów,kolejny dowód.
Po programie,gdy jego uczestnicy wstali,aby podać sobie ręce(co zwykle ma miejsce),Kazimiera Szczuka szybko obróciła się,spuściła głowę i szybkim krokiem odmaszerowała,gdy,tymczasem,jej oponenci stali z wyciągniętą-nomen omen-prawicą i chęcią wykonania tego pojednawczego gestu.
I nie tłumaczy jej to,że była zapewne zdruzgotana,załamana i przybita po tym,jak w dyskusji tej została"rozjechana..."Świadomość poniesionej klęski,przegranej z kretesem,utraty(na długo,a-być może-na zawsze?)resztek wiarygodności,nie może usprawiedliwiać wybuchu tak silnej zawiści,która nie pozwala nawet na to,by przynajmniej zmusić się do podania ręki drugiemu człowiekowi,który w niczym nie zawinił,a jedynie"ośmiela się"mieć inne poglądy... (20663)| X | data: 14.11.2011, godz: 21:24 |
do ks.Pawła,lat 28
Nie sądzę,abyśmy mieli do czynienia z księdzem.
Bo,czy prawdziwy ksiądz powiedziałby o krzyżu"pusty symbol?"Może i powiedziałby,ale,np.w taki sposób(zadając pytanie):"Czy krzyż,to dla Ciebie tylko pusty symbol,czy coś więcej?"
Natomiast mówiąc"nie koncentrujmy się tylko na pustym symbolu itd...",odbiorca ma jasny przekaz:sam krzyż znaczy niewiele,może wisieć,ale nie musi,walczyć oto,by był w widcznym miejscu,nie ma specjalnie sensu itd.
Czy prawdziwy ksiądz powiedziałby"wielkie sejmowe zamieszanie,"czy raczej-"próba usunięcia krzyża?"
Tak,"zamieszanie,""zawierucha,"instrumentalizacja krzyża,"itd...Znamy to...
A pod tymi 5-oma,chytrze,przewrotnie zadanymi pytaniami,to mogliby się podpisać Palikot,Magdalena Środa,Kazimiera Szczuka i inni tacy...
Co,że niby odpowiedzi na te pytania,mają być przydatne do jakiej"pracy?"
Naprawdę?Nie wierzę...Nie tylko dlatego,że są one tak dobrane i sformułowane,że juz z góry zna się na nie odpowiedź...
Nie ze mną takie numery,Brunner...
(20662)| Artur Wnęk / Artii, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 14.11.2011, godz: 20:12 |
"K E R Y G M A T"
PRAWO DRUGIE
Czlowiek jest grzeszny,a poprzez grzech oddzielony od Boga, dlatego
tez nie przezywa Jego milosci ani planu dla swojego zycia.
CZLOWIEK JEST GRZESZNY
"wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni sa chwaly Bozej" (Rz 3,23)
Czlowiek zostal stworzony do wspolnoty z Bogiem, ale samowolnie wybral
niezalezna droge zycia. W rezultacie pierwotna jednosc z Bogiem
zostala zerwana. Te samowole wyrazajaca sie w buncie lub obojetnosci
wobec Boga Pismo Swiete nazywa grzechem (por Iz 53,6a)
CZLOWIEK JEST ODDZIELONY OD BOGA
"Albowiem zaplata za grzech jest smierc" (to znaczy odlaczenie
od Boga) (Rz 6,23)
Bog jest swiety, a czlowiek jest grzeszny. Dzieli ich wielka
przepasc. Czlowiek ustawicznie usiluje dosiegnac Boga i zdobyc obfite
zycie przez swoje wysilki, na przyklad: dobre, uczciwe zycie; etyke;
filozofie; religie... Jednak ludzkie wysilki sa niewystarczajace, by
dosiegnac Boga.
Co w takiej sytuacji uczynil Bog?
(20661)| zak owca | data: 14.11.2011, godz: 17:27 |
do nocna 30
cyt;Nachodzi mnie smutna refleksja, że osoby samotne, chyba wcale ze swojej samotności nie chcą wychodzić. Albo i chcą, ale nie zamierzają wkładać w to większego wysiłku. Może czekają na cud, że jakoś wszystko się ułoży... nie dostrzegając szansy, która pojawia się tu i teraz....
całkowicie sie zgadzam, z własnych doświadczęń , obserwacji osób samotnych ..
często czlowiek samotny tak osiadł na mieliźnie swoich przyzwyczajeń..ze na prawde w wieku 30-40 lat cięzko jest się zmienić.. niby chce wyjśc z tej samotności ale na prawdę ucieka w nią, znajduje tysiące przeciwności, argumentów, wymagań które druga strona nie jest w stanie spełnić. Kiedys byłam na rekolekcjach Gajdów i tam pan Marcin powiedział jedno ważne zdanie na koniec: "trzeba być gotowym na zmiany" nie wystarczy się modlić szukać, ale trzeba zgodzić sie na to,że cos sie musi w naszym zyciu zmienić, ze trzeba będzie sie do kogoś czy czegos dopasować.. z czegoś zrezygnować..
My bysmy chcieli ale zeby tylko ktos się do nas dopasował.. tak często boimy sie zmian.. albo nie chcemy...i w ramach usprawiedliwienia szukamy przeszkody...stojąc w miejscu bo tak wygodniej.
Przyzwyczajenie to jest nawyk.. uzależnienie od sposobu zycia w którym wydaje sie nam bezpiecznie.. tymczasem szamocemy się, bo do czegos Bóg nas powołał...
(20660)| Artii, lat 36 | data: 14.11.2011, godz: 15:58 |
Jesli nasze serce oskarza nas, to Bog jest wiekszy od naszego serca i zna wszystko".(1 J 3,20) Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, ze Cie kocham".(J 21,17)
(20659)| Elaxx2 | data: 14.11.2011, godz: 12:08 |
do ks. Pawel,
napisalam emaila z odpowiedziami na pytania.
Przez ostatnie dwadziescia lat krzyz wisial w Sejmie. I postepuje laicyzacja i poganstwo wtorne w spoleczenstwie.
Wazniejsze jest by wiecej ludzi wiedzialo, Kto na nim wisi i dlaczego, zeby nie odchodzili od Kosciola.A ten proces postepuje, mam na mysli odchodzenie, wiec temu trzeba zaradzic, i to jest sedno sprawy.
Wielkie dzieki za to ,ze Ksiadz poruszyl sprawe.
Mozna wreszcie mowic o czyms a nie o kims (20658)| Elaxx2 | data: 14.11.2011, godz: 12:02 |
do Nocna30,
twoje spostrzezenia pokrywaja sie z moimi.Hmm...w zyciu na wszystko trzeba sobie zapracowac.Na udany zwiazek tez. Widze to po moich kolezanakch. (20657)
Ostatnio dużo uwagi poświęca się naszym narodowym symbolom. Polityczna walka o krzyż wiszący w sejmie sprowokowała mnie do tego aby nie koncentrować się tylko na pustym symbolu ale raczej na Osobie, która na nim dokonała zwycięstwa Zmartwychwstania.
W związku z tym wielkim sejmowym zamieszaniem postanowiłem zebrać opinie ludzi młodych (ale nie tylko) na wyżej postawiony problem. Przydadzą się one do pracy, którą chcę poświęcić temu właśnie tematowi.
Ośmielam się zatem prosić o osobiste zdanie w formie pisemnej, nie o to czy krzyż w sejmie powinien wisieć ale o tym co krzyż i Chrystus na nim wiszący dla Ciebie osobiście znaczy.
Zagadnienia do podjęcia:
- jak ważne są dla Ciebie religijne symbole?
- czy w polityce powinno być miejsce dla Boga, wiary w Niego i religijnych symboli?
- w jaki sposób doświadczasz ciężaru krzyża w swoim codziennym życiu?
- czy rozmawiasz publicznie o Jezusie Chrystusie? Jeśli tak, to czy łatwo Ci to przychodzi?
- na ile znasz Jezusa? Co możesz o Nim powiedzieć? W jaki sposób Go doświadczasz?
Gdyby znalazły się dodatkowe refleksje związane z tematem to proszę się nimi podzielić. Proszę ewentualną odpowiedź podpisać swoim imieniem i wiekiem.
Za pomoc BARDZO DZIĘKUJĘ.
Materiał można przesyłać na maila: pawelmuranowicz@op.pl
(20656)
Witam!
Jestem studentką III roku i mam 21 lat :) Ostatnio mam problem z "dogadywaniem" się z otaczającymi mnie osobami.. zarówno z rodziną jak i znajomymi ;/ Non stop "focham" się na innych i podobno mam trudny charakter.. a jakiś czas temu kolega powiedział mi: "niby można się z Tobą dogadać, ale musi zostać na Twoim". Choć ja uważam, że jeśli naprawdę mi na czymś zależy to jestem w stanie pójść na kompromis. Jeśli ktoś chciałby ze mną najnormalniej w świecie popisać, jestem za :) (20655)
Matrix, piszesz, że dziewczyny mają wysokie wymagania...Ja dodam, że te wymagania rosną wraz z wiekiem i dotyczą obu płci- tak wynika z obserwacji mojego otoczenia. Jak jest gdzie indziej- nie wiem.
Ale chciałabym podzielić z Wami taką obserwacją. W moim zakładzie pracy jest bardzo dużo osób samotnych w przedziale wiekowym 28 - 35 lat . Są to zarówno osoby stanu wolnego, samotne matki oraz osoby po rozwodzie. Z przypadkowych rozmów z nimi wiem, jak bardzo przeżywają swoją samotność, nie potrafiąc dobrze spożytkować nadmiaru wolnego czasu. Zresztą wiecie sami, jak to jest być samotnym i niepotrzebnym.
Mnie samej trudno nawiązywać kontakty z ludźmi, mam z tym ogromny problem, który jednak staram się przezwyciężać.
Wyszłam z inicjatywą wspólnych jednodniowych wyjazdów do przygranicznych czeskich miejscowości, niedzielnych wycieczek rowerowych, wypadów w góry czy zwykłych spotkań po pracy. Uwierzcie, ale nie było chętnych, żeby razem spędzić ten czas. Zastanawiam się, że może dlatego, że nie chcemy przenosić znajomości z pracy na grunt prywatny. Jest to dziwne, tym bardziej, że po każdym weekendzie narzekania na swoją samotność nasilają się.
Nachodzi mnie smutna refleksja, że osoby samotne, chyba wcale ze swojej samotności nie chcą wychodzić. Albo i chcą, ale nie zamierzają wkładać w to większego wysiłku. Może czekają na cud, że jakoś wszystko się ułoży... nie dostrzegając szansy, która pojawia się tu i teraz.
Dla mnie samej doświadczenie samotności jest bardzo trudne. Tym bardziej, że dojrzewa we mnie pragnienie miłości dojrzałej, wiernej, wzajemnej - pragnienie, które nie znajduje ujścia, nie ma możliwości realizacji. Boję się, że nigdy nie uda mi się go zrealizować. Mimo wszystko, gdzieś na dnie serca tli się jakaś nadzieja, że skoro Bóg jest Miłością, to pozwoli mi kochać.
Wiem, ze gdzieś tam w Afryce, czy pod inną szerokością geograficzną ludzie mają większe problemy niż ja. Ale to dla mnie mój problem jest życiowa porażką.
I nie mylcie, proszę, narzekania od zwyczajnego nazywania swoich własnych emocji i wyrażania refleksji.
Pozdrawiam i życzę Wszystkim dużo dobrego.
(20654)
Zakochana owco czasami w tą chemię składnik dodaje diabeł. Nie znam się na chemii ale czasami wychodzi reakcja wybuchowa. Trzeba uwazać aby nie stracić Odkupiciela Jezusa Chrystusa.
X co do garba to Jan Paweł II jasno pokazał co daje kościół katolicki. (20653)| mała | data: 13.11.2011, godz: 11:30 |
Proszę wszystkich o modlitwę w intencji mojej chorej córki .... (20652)| Matrix do WSZYSTKICH | data: 13.11.2011, godz: 10:10 |
Chcę jeszcze dodać że przeglądajac ogłoszenia typu Pani pozna Pana widzę coraz więcej dziewczyn z dzieckiem które szukają partnera. To dla mnie kolejny argument za tym by unikać współżycia przed ślubem jak mówi o tym nauczanie Kościoła i widzę tu niestety pewną nieodpowiedzialność mężczyzn którzy czasami słysząc o tym że urodzi się dziecko czmychają w sinął dal a czasami o zgrozo przeklinają dziecko które ma się urodzić wraz z jego matką z czym też już niestety się spotkałem (20651)
Jeśli Tobie też brakuje drugiej połówki, z którą mogłbys spacerować po Placu Litewskim czy Starówce w Lublinie, a myslisz o trwalym zwiazku i szanujesz wartosci chrzescijanskie... napisz ;) (20650)| Matrix | data: 12.11.2011, godz: 18:48 |
Przeglądam czasami jakieś ogłoszenia typu Pani poza Pana i cóż widzę....DZIEWCZyNY macie nieraz bardzo duże wymagania.No ale nie mam do was o to pretensji bo ja też prosty chłopak z prowincji też mam jakieś wymagania (20649)| Dorota Karolina | data: 12.11.2011, godz: 18:23 |
No widzisz x to juz wiesz z kim masz doczynienia:P szkoda mi ciebie, musisz byc bardzo nieszczesliwym... czlowiekiem? hmmm, nie wiem wlasciwie czy nim jestes czy tylko jakims wirtualnym stworem, ktory umie tylko w swiecie wirtualnym funkcjonowac (20648)| Artii | data: 12.11.2011, godz: 14:54 |
Miejcie odwage zyc dla milosci. Jan Pawel II (20647)| ptaszyna | data: 12.11.2011, godz: 13:02 |
Do jakiego wieku mozna wstapic do zakonu ??? (20646) | | NIebieska | data: 11.11.2011, godz: 23:05 |
Tak zgadza się Bóg kocha każdego z nas najbardziej i ma wobec każdego z nas plan....Nic o nas bez nas..też się zgadza:) Niezaprzeczalny dowód na to, że nas kocha....dał nam wolną wolę...prawo decydowania, tym samym wystawia Siebie, Swoją Miłość na ryzyko zranienia, odrzucenia....On oddał za nas życie, cierpiał za winy całego świata i cierpi nadal...i nadal nas kocha najmocniej, pomimo tego że Go ranimy...nadal jest miłosierny...Jego Miłość i Miłosierdzie....nie da się tego opisać...po ludzku tego nie można pojąć...Takiej Miłości i Miłosierdzia nie ma w naszym świecie...
Beż umocnienia, które daje nam Bóg nic nie możemy...bez Niego usychamy..plączemy się, gubimy, potykamy, upadamy.... nasze słabości biorą górę... z jednego grzechu wpadamy w następny....Nasze powstanie z upadku nie odbyłoby się, gdyby nie Bóg....cokolwiek dobrego czynimy, to dzieło Boga, On przez nas czyni dobro....On też jest ponad wszystkim i wszystkimi...ponad naszym strachem, słabościami etc.....On może wszystko...Może zmienić nasze życie, choćby sytuacja była beznadziejna....Zamysł Boży wobec nas, naszego życia tego co nas spotyka jet Tajemnicą...my wszystkiego nie obejmiemy rozumem...tylko tyle na ile nam objawi Bóg...pozostaje zaufać Mu i powierzyć się Jego opiece, mimo wszystko...
(20645)| X | data: 11.11.2011, godz: 22:51 |
Matrix
Nie mów,że jesteś"tępy i nieumiejący,"bo takimi opiniami o sobie utwierdzasz Elę w przekonaniu,iż-rzeczywiście-przytrafiło jej się znaleźć w"otchłani rozpaczy."
Spróbuj"tchnąć optymizmem..."Jeżeli przychodzi Ci to z trudem,to zmuś się jakoś do tego...Nie można wszakże pozwalać na to,by ktoś łatwo znajdował satysfakcję.. (20644)| X | data: 11.11.2011, godz: 22:30 |
do Doroty K.
Chyba identyczne toasty wznosili pierwsi sekretarze KC PZPR w dniu 22-im lipca,w tzw.Święto Odrodzenia Polski?
Kiedyś to nawet jeden z nich,po tych słowach,gdy miał już przechylić kielich,usłyszał od jednego z towarzyszy:"Towarzyszu,pierwszy sekretarzu:ta pomyślność byłaby jeszcze pełniejsza;ten rozwój jeszcze szybszy i efektywniejszy;to braterstwo jeszcze bliższe i serdeczniejsze,gdyby nie Kościół Katolicki,który wciąż nam przeszkadza i którego nie dajemy rady sobie podporządkować."
Na to ten I sekretarz odrzekł:"Cóż,trudno,z tym garbem trzeba żyć."
Przez szacunek dla munduru wojskowego,nie wymienię jego nazwiska... (20643)| Dorota Karolina | data: 11.11.2011, godz: 20:08 |
Za Wolność naszą, za Niepodległość naszej Ojczyzny, za Jej pomyślność i rozwój, za braterstwo piję dziś białe wino i słucham Chopina....cisza.....
(20642)| Matrix do Artii,lat 36 | data: 11.11.2011, godz: 19:16 |
Tak Bóg kocha i ma plan...ale nic o nas bez nas,jak jesteśmy tępi i nieumiejący jak np. ja to tego planu nie zrealizujemy tylko zboczymy z trasy i go nie realizujemy... (20641)| Artii, lat 36 | data: 10.11.2011, godz: 16:17 |
"KERYGMAT"
PRAWO PIERWSZE
Bog kocha ciebie i ma dla twojego zycia wspanialy plan.
MILOSC BOZA
Tak bowiem Bog umilowal swiat, ze Syna swego Jednorodzonego dal,
aby kazdy, kto w Niego wierzy, nie zginol, ale mial zycie wieczne.
(Jana 3,16)
BOZY PLAN
Chrystus Pan mowi: "Ja przyszedlem po to,aby owce mialy zycie i mialy
je w obfitosci." (chodzi tu o zycie majace pelna wartosc i cel)
(Jana 10,10).
Dlaczego jednak wielu ludzi nie doswiadcza Bozej milosci i obfitego
zycia? (20640)| Artii, lat 36 | data: 10.11.2011, godz: 14:47 |
"Kazda rzecz wielka musi kosztowac i byc trudna. Tylko rzeczy male i liche sa latwe" kard.Stefan Wyszynski
(20639)| Elaxx2 | data: 10.11.2011, godz: 12:39 |
Witaj Marcin,
jak to swietnie, ze sie tu zjawiles, jak perelka.
Bo jestes perelka posrod tej otchlani rozpaczy.
Bo sobie cenisz cokolwiek, a nie ignorujesz prostych rzeczy szukajac wiatru w polu...
Bo tchniesz optymizmem.
Swietnie, ze tu trafiles bo takich tu brakuje (20638)| Marcin, lat 30 | data: 09.11.2011, godz: 19:30 |
Mam na imię Marcin mam 30 lat.Jestem miłym sympatycznym i szczerym chłopakiem.
Jestem z zawodu mechanikiem samochodowym moje hobby to sport.
Jestem tutaj bardzo samotny , więc postanowiłem poznać ludzi którzy tak jak ja
cenią sobie tradycyjną korespondencję oraz lojalność i szczerość.
Mój adres:
Marcin Brzeziński syn Krystiana
ul.Sienkiewicza 22
09-402 Płock (20637)| Artii, lat 36 | data: 09.11.2011, godz: 10:34 |
Niech wesela sie niebiosa i raduje cala ziemia, niech szumi morze i to wszystko, co ono zawiera. (Psalm 96,11)
(20636)| Artii, lat 36 | data: 09.11.2011, godz: 10:34 |
Niech wesela sie niebiosa i raduje cala ziemia, niech szumi morze i to wszystko, co ono zawiera. (Psalm 96,11)
(20635)| Artii, lat 36 | data: 09.11.2011, godz: 10:34 |
Niech wesela sie niebiosa i raduje cala ziemia, niech szumi morze i to wszystko, co ono zawiera. (Psalm 96,11)
(20634)| Artur Wnęk / Artii, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 08.11.2011, godz: 23:18 |
"Szukaj, owszem, samotnosci, ale niech ci nie zabraknie milosci blizniego" Sw.o.Pio
(20633)
Pax Christi!
Zachęcamy do przesyłania intencji modlitewnych na adres: pogotowiemodlitewne@onet.pl
Pozdrawiamy :-)
Ekipa Pogotowia Modlitewnego (20632)| Artii, lat 36 | data: 08.11.2011, godz: 15:39 |
KTOS POWIEDZIAL: Prawdziwa miara wiary jest zdolnosc oparcia sie pokusie. (20631)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |