Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

uśmiechdata: 13.10.2011, godz: 20:21

Za dużo w tych uśmiechach sztuczności, afirmacje... "Potęga podświadomości" zbiera swoje żniwo.

wcale się nie dziwię, że potem taki ktoś wiecznie uśmiechnięty wybiera... wiecznie uśmiechniętego phlemiela, a problemy, "obiecanki" o nich już się zapomina

(20400)
SuNdata: 13.10.2011, godz: 19:52

do Dariusza

Ciekawe, zawsze to coś optymistycznego i pozytywnego :)

Ważne w tym wszystkim jest to, aby POKOCHAĆ SIEBIE I ŻYCIE, UŚMIECHNIJ SIĘ I IDŹ TAM, GDZIE ŚWIECI SŁOŃCE, A ŚWIAT ODPOWIE CI TYM SAMYM :)
Wszystko jest w nas samych - i to czy myślimy pozytywnie czy negatywnie, zależy TYLKO od nas samych..... Jak sam będziesz uśmiechnięty, to takich samych ludzi będziesz przyciągać do siebie i odwrotnie.

(20399)
K., lat 22, e-mail: oscar89_89@o2.pldata: 13.10.2011, godz: 17:07

Możliwości jest zawsze wiele, pod warunkiem, że nie jesteś na miejscu tej osoby, która właśnie potrzebuje pomocy. Bo ciężko wybrać tą drogę, która może nam pomóc, a gdy nie pomoże, znów jest rozczarowanie.
Często ludzie nie spodziewają się, że osoba zawsze uśmiechnięta, pozornie radosna i szczęśliwa może mieć ogromne problemy. A ta osoba z problemami, za każdym razem gdy wciąż powstaje, wciaż chce na nowo uwierzyć, wciąż chce żyć i mimo wszystko odrodzić się, coś staje na tej drodze i ponownie staje na dnie. I tu nie chodzi o hazard, czy nielegelne sposoby.

Ile razy można upadać ?? Na jak długo może starczyć siły??
Kochać to znaczy powstawać...

(20398)
Dariusz do wszystkich zmartwiodata: 13.10.2011, godz: 15:56

A może by tak zastosować metodę psychologiczną i codziennie przed snem i rano po przebudzeniu powtarzać sobie afirmację: "w dzień i w nocy wszystko mi sprzyja". Nic to nie kosztuje a niejednemu pomogą postawić życie na nogi....

(20397)
Gosia, lat 31, e-mail: maria310@onet.pldata: 13.10.2011, godz: 15:36

,,Nadzieja przychodzi do człowieka wraz drugim człowiekiem''Jeśli chcesz porozmawiać,jeśli czujesz że nie masz przyjaciół ,że twoje życie nie ma sensu.Napisz chętnie ci pomogę i udzielę rady.

(20396)
chwila data: 13.10.2011, godz: 15:30


K. l.22

Na pewno oprócz Ciebie są inni, którzy tez potracili pieniądze z różnych wzgledów, niektórzy tracą przez swoją głupotę np. hazard inni przez nieuczciwość innych ludzi, inni przez klęski...jak ktoś straci nawet 140 tys. ale ma pracę albo jest młody tak jak Ty ma szanse to odpracować i niekoniecznie w Polsce, ale jak ktoś nie ma takiej możliwości jest w dojrzalszym wieku chyba ma gorzej

(20395)
K., lat 22, e-mail: oscar89_89@o2.pldata: 13.10.2011, godz: 14:50

co wy wiecie o problemach finansowych?? czy ktoś z was na prawdę je miał/??

Straciłem 140 000 zł, i to nie były moje pieniądze, nie mam z czego oddać i nie wiem jak powiedzieć to ludziom, którzy te pieniądze mi dali. Jestem ubezpieczony na 100 000 zł, a jak zginę w nieszczęśliwym wypadku np. w wypadku samochodowym to rodzina dostanie 200 000 zł. Akurat starczy na pokrycie długów. Potraficie spojrzeć w oczy ludziom, którzy Wam zaufali, a wy ich zawiedliście?? I co teraz ?? Niby rachunek jest prosty. 200 000 - 140 000 to daje jeszcze 60 000 dla rodziny.
I co teraz zrobić ??
Czy jest to ucieczka od problemów??
Łatwe rozwiązanie problemu??
I co szukać dalej rozwiązania??

nie ma łatwych odpowiedzi, a WAM, teoretykom tylko się wydaje, że to takie proste...
A Bóg, gdy trwoga to do Boga... a wcześniej miałem go gdzieś...

(20394)
chwila data: 13.10.2011, godz: 12:37


x

właśnie baaaardzo wielu ludzi odebrało sobie życie ze względow ekonomicznych i to własnie problemów z niedoborem, nie z nadmiarem, ci z nadmiarem raczej konczą przez zbyt hulaszcze zycie alkohol, narkotyki itp. ja nie liczyłam, ale ktoś na świecie liczył i podawali takie dane i jak ludzie tracili pracę a wraz z jej utrata szła utrata ich życia..

(20393)
karinadata: 13.10.2011, godz: 10:20

do Gabrysi.. porozmawiaj z nim .. przypomnij ile wycierpiał, a ona odeszła jakby nigdy nic nie licząc sie z jego uczuciami.. a może znudzila sie w kolejnym zwiazku ktos ją zostawil to nie chcąc byc sama wraca na "stare śmieci"?.. powiedz przyjacielowi ze historia moze sie powtórzyć... by wziął to pod uwagę i 100 razy sie zastanowił nad wyborem, by nie robił nic desperacko tylko dlatego ze jest samotny i że kiedyś był w niej zakochany.
A jaką on podejmie decyzję, będzie za to odpowiedzialny, poniesie konsekwencje... moze dobre?... może ona sie zmieniła,zrozumiała i dojrzała? a jeśli złe.. to on ma rozum i nikt nie zatrzyma go na siłę , nawet Ty nie obronisz go przed "kolejna wpadką" ...jesli sam nie będzie wyciągał wniosków.
Człowiek sie uczy na błędach.. Ty tylko jako przyjaciel możesz lekko zasugerować i tak by nie pomyślał ze jestes zazdrosna.
pozdrawiam

(20392)
Mati do gwes lat 36data: 13.10.2011, godz: 07:23

PiS nie wygral bo ludzie juz mieli dosc sluchania o katastrofie smolenskiej i dziwnych zachowan Kaczynskiego i jego ludzi Marek Jurek to uczciwy czlowiek ale nie ma sily przebicia jak np.Palikot. Co do naszego narodowego katolicyzmu to niestety jest on slaby i wiara wielu plytka co wypomina Palikot i niestety ma racje..

(20391)
gwes, lat 36, e-mail: gwes@o2.pldata: 13.10.2011, godz: 00:03

Kochani, co się dzieje z nami, Polakami, KATOLIKAMI ?
Przecież jest nas tak dużo, jak to się stało, że nie ma partii Marka Jurka, że ruch Palikota stał się tak potężną siłą w państwie, dla czego PIS przegrał?
Dla czego kościół nie kieruje jak mamy głosować, tu już nie chodzi o ekonomie, tylko o zachowanie podstawowych zasad moralnych, powoli zaczynamy stawać przed "być albo nie być", jeszcze chwila i będziemy szykanowani, za to, że wierzymy a homoseksualiści i ateiści wynoszeni będą na piedestały.
Uważam, że księża powinni otworzyć oczy wiernym, przecież nikomu nie narzucają kto co ma robić, tylko oświecić. Osoby których to nie interesuje zazwyczaj nie chodzą do kościoła.
Musiałem napisać co myślę, chociaż tutaj, bo powiem szczerze, że nie mogę dojść do siebie po ostatnich wyborach, jest mi smutno, bo dotarło do mnie, że naród który był silny Bogiem przez wieki, staje się laicką republiką UE.
Będzie jak we Francji, kościoły zamykają na wakacje bo nie ma komu do nich chodzić

(20390)
Idata: 12.10.2011, godz: 23:11

Rozbita
Współczuje.Ale nie sugeruj się sennikiem,to przypadek z tą śmiercią.

(20389)
SuNdata: 12.10.2011, godz: 21:41

Gabrysiu,

Wiem, że to Twój przyjaciel i chciałabyś Mu pomóc, ale czasami lepiej się nie wtrącać (przede wszystkim kiedy chodzi o uczucia). Zapewne będzie wiedział, co zrobić, tym bardziej, ze ta dziewczyna go skrzywdziła a takim osobom z reguły trudno po raz kolejny zaufać, nawet jeśli one by tego bardzo chciały........... Może to rozstanie, to początek czegoś nowego, chwila na refleksje, zastanowienie się nad sobą i swoim życiem? Wiem, że potrzeba czasu, aby wszystko się ułożyło..... czas leczy rany a po każdej burzy wychodzi słońce..... warto o tym pamiętać. Będzie dobrze zobaczysz, jeszcze spotka taką osobę, która odwzajemni Jego uczucia i pokocha Go takim jaki jest.

(20388)
taka jedna, lat 24, e-mail: taka_ona87@interia.pldata: 12.10.2011, godz: 21:20

w nawiązaniu do wcześniejszych wypowiedzi odnośnie odbierania sobie życia i sytuacji finansowej:
ludzie odbierają sobie życie częściej z dobrobytu aniżeli z dostatku; wydaje mi się, że dlatego tak jest gdyż osoba ze złą sytuacją finansową nie chce zostawić swojej rodzinie tych wszystkich problemów, a taki, który wszystko ma nie musi się o to martwić. tak mi się wydaje.

(20387)
Xdata: 12.10.2011, godz: 17:40

-Kto to jest:na pełnym morzu,daleko od brzegu i z czerwoną chorągiewką w zębach,płynie w kierunku lądu?
-Grzegorz Napieralski,który za bardzo rozpędził się swoim jachtem,nabierając zbyt silnego wiatru w żagle,i który nie przewidział tego,iż łódka może się wywrócić i zatonąć.

(20386)
Gabrysiadata: 12.10.2011, godz: 17:22

Hej wszystkim.
Mam problem, mój przyjaciel rozstał się ponad rok temu ze swoją dziewczyną. Był tym strasznie załamany. Dopiero po dłuższym okresie wrócił do normalności. Teraz ona chce do niego wrócić. Nie powiedziała mu tego wprost, ale wysyła mu różne sygnały. Co mam zrobić, aby oni się nie zeszli, bo jesli do tego dojdzie, on będzie znowu cierpiał, a tego nie zniosę
pomóżcie

(20385)
Rozbitadata: 12.10.2011, godz: 10:15

snil mi sie przedwczoraj ojciec, ze wypadl mu zab, nigdy nie patrze do sennika ale tteraz zajrzalam i to oznaczalo smierc, myslalam ze chodzi o babcie, ale to byl sen proroczy, dzis dostalam informacje ze chrzestna mojego chlopaka zginela w wypadku samochodowym, byla pulmonologiem, a moja babcia chorowala na pluca. szok, jakby mi ktos dal mlotem w glowe...

(20384)
Xdata: 11.10.2011, godz: 23:03

Artii
Jest tylko jeden sposób na to,by się dowiedzieć,czy dany kapłan lub biskup należy do tzw.masonerii:trzeba przeprowadzić experimentum crucis(próbę krzyża).
Polega to na tym,że ktoś,kto obwinia jakiegoś,np.księdza,staje przed nim i obaj skrzyżowują ramiona na piersi.Kto dłużej wytrzyma w tej pozycji,wygrywa.Słowem:jeżeli ksiądz pierwszy opuści ramiona,to od razu wiadomo,że to mason.

(20383)
Xdata: 11.10.2011, godz: 22:39

Łukasz
To nie z powodu złej sytuacji materialnej,przed Kancelarią Premiera,podpalił się ten emerytowany policjant,który jeszcze sobie dorabiał.
Ci,którzy naprawdę mają problemy finansowe,bardzo rzadko próbują odebrać sobie życie.Gdy się już na to zdecydują,to zabierają się do tego bez większego przekonania,niemrawo i niechętnie,w gruncie rzeczy;jest to takie"i chciałabym,i boję się."
Nic dziwnego,że skutek tych prób jest,przeważnie,opłakany,żałosny,słowem-zwykła fuszerka.
Inaczej to wygląda,kiedy skończyć ze sobą postanowi ten,którego sytuacja materialna jest znakomita,a nawet dużo lepsza.
W tych przypadkach,to tylko czasami mamy do czynienia z nieudanym podejściem,ze spartaczeniem roboty.Jednakże dzieje się tak wyłącznie z powodu wystąpienia trudności obiektywnych,nieprzewidzianych okoliczności,które są,oczywiście,poza kontrolą samego zainteresowanego,tzn.zainteresowanego tym,by wypaść jak najlepiej,a właściwie wypaść tak,że lepiej już nie można,czyli-po prostu-wypaść z gry,by ująć rzecz dosadnie.

Dlaczego dzieje się tak,że ci,którzy mają bardzo dużo,tak dużo,iż nie wiedzą,co mają z tym zrobić,częściej odbierają sobie życie,niż ci,którzy mają za mało i którym wiecznie brakuje(na wszystko)?
Dlatego,iż strach przed tym,że w jednej chwili można wszystko stracić,jest o wiele silniejszy od lęku o to,czy aby na pewno będzie się miało na suchy chleb.


(20382)
Matrix do Łukasza,lat 27data: 11.10.2011, godz: 22:26

Współczuję,też mam podobny problem.Co pozostało....nie wiem,trzeba szukać innej pracy albo pojechać za granicę jeśli pojawi się taka możliwość.....

(20381)
Artiidata: 11.10.2011, godz: 21:11

Acha, to prosze mi napisac, wyjasnic ktory kaplan, biskup nalezy do masonerii lub jej pomaga? Bo ja nie wiem jak ich odroznic.

(20380)
Elaxx2data: 11.10.2011, godz: 20:55

do Lukasz, 27,
wiesz co Lukasz, wszystko ma swoj koniec,i miejmy nadzieje, ze skoncza sie Twoje probelmy finansowe.
Kazdy ma klopoty, ja poruszam sie na wozku inwalidzkim, moje rodzenstwo porusza sie na wozku inwalidzkim, a moj tato ma nowotwor....z chwila gdy go zabraknie, pojdziemy do domu opieki. I chociaz bym stala na rzesach, nic innego nie wymysle, nie ma przede mna przyszlosci.No ale trudno,jest jak jest, trzymaj sie...

(20379)
Artiidata: 11.10.2011, godz: 20:36

"Jest tyle drog prowadzacych do Boga, ilu jest ludzi szukajacych Go. Wsrod nich sa jednak i tacy, ktorzy otrzymali specjalny dar, powolanie wytyczania drog innym. Wielkie szkoly duchowosci, ktore zapoczatkowali mistycy i swieci, sa szlakami prowadzacymi do Pana. Kazdy z nas powinien jednak odnalezc wlasna, mala sciezke, ktora - choc miesci sie na wytyczonym przez swietym szlaku - naznaczona jest jednak osobistym poszukiwaniem i osobistym doswiadczeniem". Jozef Augustyn SJ

(20378)
Wiktoria, lat 35, e-mail: wiktoria_76@interia.pldata: 11.10.2011, godz: 19:26

Poszukuję partnera na wesele, które odbędzie się 29 października 2011 r.(woj. łódzkie), w wieku 34-40 lat miłego, kulturalnego, na poziomie, uczciwego. Wszelkich informacji udzielę e-mailem, wiktoria_76@interia.pl

(20377)
Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pldata: 11.10.2011, godz: 17:49

Jestem załamany obecnym złym stanem finansowym, owszem jest mnie przykro, że nie stać mnie na wyjazd i nie mogę nigdzie wyjechać by odpocząć a jak wiadomo człowiekowi jest odpoczynek potrzebny a w Warszawie nie może odpocząć. Natomiast życie teraz jest bardzo drogie i mam bardzo ciężką sytuację finansową a dodatkowo moja mama jest chora potrzebuje operacji i leki, które wykupuje są drogie. Nie mogę założyć rodziny ponieważ moja sytuacja finansowa na to nie pozwala.
Nie jestem leniem staram się pracować ale z takiej wypłaty jest łatwo wszystko opłacić i nie jest łatwo w stanie żyć, przez moje problemy finansowej do końca życia muszę być sam a nie stać mnie by iść z dziewczyną na przysłowiową randkę. Martwię się, że moja już zła sytuacja finansowa może się pogorszyć i może być jeszcze gorzej. Jestem pracowity ale mnie na dzień dzisiejszy żyje się coraz gorzej i jest mnie coraz ciężej i sam się zastanawiam do dalej. Martwię się też szkołą ponieważ mam zrealizować do końca stycznia 20 dni praktyk i tu się zaczyna następny problem ponieważ na ten rok nie mam już urlopu i pozostaje mnie urlop bezpłatny i nie będę miał z czego żyć jeśli nie dostanę wypłaty a też nie mam pewności czy dostanę urlop ponieważ jest okres jesienny a i zbliża się okres zimowy gdzie jest zapotrzebowanie na pracowników wiec nie dostanę urlopu jak również w tym zakładzie pracy mam podpisaną umowę o pracę do końca roku jest obawa zwolnienia oraz zmiany umowy na zlecenie gdzie nie będę miał urlopu . Nie mogę sobie pozwolić nawet na jeden dzień wolny w pracy ponieważ jestem stratny. A najgorsze jest to, że boję się co będzie w niedalekiej przyszłości i przyznam szczerze, że boję się podwyżek ,które rząd może nam zgotować tym bardziej, że już mam złą sytuacje finansową i dalszych podwyżek nie zniosę i nie wytrzymam i nie dam rady . Przecież pieniądze nie rosną na drzewie. Ostatnio we wszystkich mediach wrzało jak mężczyzna w złej sytuacji finansowej podpalił się pod Kancelarią Premiera ponieważ człowiek ma określaną wytrzymałość a ja sam mam dość i nie zniosę kolejnych podwyżek.
Pozdrawiam

(20376)
Rozbita, lat 21, e-mail: thordis90@wp.pldata: 11.10.2011, godz: 17:24

Eniaa napisz do mnie, może jakoś sobie poprawimy nastrój wzajemną pomocą...

(20375)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 11.10.2011, godz: 14:50

Rozbita czuje obecność mojej babci. Wierzę że jest w lepszym świecie u Pana Boga. Kiedy się smucę to dlatego że widzę jaką miałam babcię. Ale wiesz mam babci radość życia i raz jak miałam stracić pracę to słyszałam "wnusiu sposobem" i także wnusiu "daj pozór". Mam ostatnio takie myśli aby odwiedzić babci rodzinne strony na Ukrainie. Kto wie może w przyszłym roku. Największym skarbem po mojej babci jest moja mama i testament abyśmy się w rodzinie szanowali.

Karino co do Nergala to potrzebuje Pana Boga bardziej niż mu się wydaje.

(20374)
Gosiadata: 10.10.2011, godz: 14:00

Rozbita,
bardzo Ci współczuję... Ogromnie cierpisz. Spróbuj jednak pomyśleć w ten sposób: ,,Miałam wspaniałą babcię, przeżyłam z nią wiele cudnych chwil, których nigdy nie zapomnę". Nie wszyscy mają kogoś tak bliskiego w rodzinie, więc w pewien sposób zostałaś uprzywilejowana przez los. Babcia zostanie na zawsze w Tobie, opowiesz kiedyś o niej swoim dzieciom. Będzie żyła: w Tobie, w Twoich bliskich, w Waszej pamięci. Myślę, że każdy człowiek przeżywa stany pustki i bezsensu istnienia. Nie ma na to gotowej recepty, niestety. Mnie osobiście w takich chwilach pomaga skoncentrowanie się na jakiejś prostej czynności i wykonywanie jej jak najlepiej.
Co do bólu - on z czasem minie. Nie próbuj go sztucznie znieczulać. Ból czasem jest potrzebny, byśmy lepiej mogli zrozumieć innych ludzi i ich cierpienia...
Przytulam mocno i życzę, żebyś jak najszybciej wyszła ze swojego stanu.

(20373)
Rozbita, lat 20, e-mail: thordis90@wp.pldata: 10.10.2011, godz: 12:21

W srode wieczorem zmarla moja babcia, najblizsza mi osoba, nie moge w to uwierzyc, jechalam z przesiadkami do polski na ostatnie pozegnanie, ciagle placze, na pogrzebie nie moglam wytrzymac. zawsze w wolnym czasie szlo sie do babci a jej juz nie ma. najgorsze ze ona nie chciala umierac, myslala ze jeszcze wroci do domu. a w szpitalu dali jej za mocny zastrzyk i serce nie wytrzymalo... tak strasznie mi jej szkoda, nawet nie zobaczylam jej przed smiercia, po co jechalam na te cholerne wegry. wszystko mi mowilo zeby wracac a ja zostalam:-( strasznie mi jest, nie jem prawie nic od 4 dni, nie chce mi sie, schudlam 2kg, bo mi dziwnie jak jem a wiem ze babcia juz nie moze. wiem ze kiedys by odeszla ale to sie stalo tak szybko.. ona nawet chyba nie wiedziala ze odchodzi. najbardziej mi szkoda jej samej, nawet nie nas ze jej nie zobaczymy. mam slaba wiare jesli chodzi o zycie wieczne, wydaje mi sie ze tam jest pustka i tyle... wtedy wszystko byloby beznadziejne... az dziwne ze przez tyle lat nikt tego nie zbadal, nikt nie dal znaku po smierci bliskim jak tam jest. Przez to wszystko czasem w nocy napada mnie uczucie przerazenia, panicznie boje sie smierci, obudzenia w grobie, mysle jak to jest odchodzic, czuje ze wtedy sie spada w czarna otchlan a naokolo swieca w oddali gwiazdy. spada sie i spada, bez konca. to jest straszne. ma ktos z Was takie uczucie? nie mam sily, jak chce cos robić to mysle ze babcia juz tego nie moze, a chcialaby i mi smutno i w koncu nic nie robie:-(

(20372)
dębiczankadata: 09.10.2011, godz: 20:07

do Wiktorii
zaden email nie dziala ktory podalas ani 35 ani 34... chyba jakis bład w adresie

(20371)
Wiktoria, lat 35, e-mail: wiktoria_35@interia.pldata: 09.10.2011, godz: 18:21

Poszukuję partnera na wesele, które odbędzie się 29 października 2011 r.(woj. łódzkie), w wieku 34-40 lat miłego, kulturalnego, na poziomie, uczciwego. Wszelkich informacji udzielę e-mailem, wiktoria_34@interia.pl

(20370)
dębiczankadata: 09.10.2011, godz: 11:08

do Artiego
podobno biskupowi trzeba byc posłusznym, nie tylko kapłani podlegli ale i parafianie..
a co jeśli ten biskup jest liberałem?, przeczy zasadom kanonicznym, lub trzyma z masonami?
czy ślepe posłuszenstwo wnosi coś dobrego?? czy wyrządza szkodę na duszy nie jednej? po to mamy rozum i Ducha sw by miec oczy szeroko otwarte i zachowac czujność..
Na pewno wiesz ze biskup jest nieomylny? nie wiem kto jest Twoim biskupem..., moze prawy pasterz...i przykład..
ale zmieniłaby sie postac rzeczy.. jeśli miałby nim byc biskup który trzyma z masonami i Ty zostając mu wiernym znaczyłoby ze tez popierasz odstępstwa tego biskupa zgadzasz sie na jego działanie i milczysz na zło, bo tak po prostu wygodniej, nie wychylać się z ciepłego fotela.A wtedy to juz wymierające chrzescijanstwo.

ks Natanek pewnie nie jest idealny, ale popełnia mniejsze zło niz biskup ktory jest odpowiedzialny za cąłą diecezje i wydaje ważne decyzje i swoim postepowaniem w sprzeczności nie przyciąga , odwrotnie oddala ludzi od kościoła..
Jezus na kartach ewangelii tez uczy nas czujności, gdyż swąd szatana będzie przenikał nie omijając kościoła..

polecam odsluchac ciekawą wypowiedź bezstronną ale i samokrytyczną, w dążeniu do poznania prawdy:
http://komandir.wrzuta.pl/audio/9J5XJxyLkCU/o_ks._piotrze_natanku_i_intronizacji_-_ks._stanislaw_malkowski

(20369)
Matrix do Moderatoradata: 09.10.2011, godz: 09:30

Próbuję się zarejestrować na nową stronę a tu przykra niespodzianka-nie można wpisać daty urodzenia.Czy można coś z tym zrobić? :(

(20368)
egzorcyzmydata: 08.10.2011, godz: 11:47

Arti pewnie nie masz pojęcia na temat działania złego ducha... on zawsze szkodzi możliwie najwięcej, a brak walki z nim tylko niesie mu korzyść.
Także jego słowa są prawdziwe jeśli je wypowiada przez "moc Kościoła, w imię Jezusa i N.M. Panny"

Książki egzorcysty G. Amortha szeroko opisują tematy związane ze złymi duchami i ich działalności.

(20367)
Wiktor, lat 22data: 08.10.2011, godz: 10:00

Jak ksiądz Natanek może być byłym kapłanem skoro suspendował go kardynał, który sam jest poza Kościołem, ponieważ współpracuje z masonerią. A każdy kto należy albo współpracuje z masonerią podlega ekskomunice.

(20366)
Artii, lat 36data: 08.10.2011, godz: 00:56

Pragnienie Boga jest wpisane w serce czlowieka, poniewaz zostal on stworzony przez Boga i dla Boga. Bog nie przestaje przyciagac czlowieka do siebie i tylko w Bogu czlowiek znajdzie prawde i szczescie... (KKK 27). W Nim znajdzie to, czego w glebi serca szuka: nieskonczona Pelnie, nieskonczona Prawde, nieskonczone Piekno, a przede wszystkim – wieczna, nieskonczona i niezmienna Milosc.

(20365)
Artii do Wiktoradata: 08.10.2011, godz: 00:31

A skad wiemy ze ten byly kaplan, Pan Natanek skutecznie zwalcza demony? Albo skad wiemy ze wypowiedzi demonow przez osoby egzorcyzmowane, ze demony mowia prawde? Skoro sa ojcami i mistrzami klamstwa. Ja slucham sie swojego biskupa i dobrze na tym wychodze, nie cuduje, nie pomagam Bogu na sile i nie chce dokopac demonowi za wszelka cene, bo zawsze cierpia osoby postronne. I sam Bóg nie jest z tego zadowolony :(

(20364)
Promyczekdata: 07.10.2011, godz: 22:40

Dębiczanko... :) ... u nas się nie daje 400 czy 800 zł - to jest wymagane, idziesz a ksiądz mówi że ta "usługa" kosztuje tyle a tyle... co do zapowiedzi u nas 200 zł ... :> super co nie.. szlag człowieka bierze ;) no ale co trzeba przeżyć, tylko potem się nie dziwię że ludzie mają taki stosunek do kleru a nie inny.
z pozdrowieniami...

(20363)
buziak1212, lat 11data: 07.10.2011, godz: 21:01

ks.Natanek jest dobrym człowiekiem byłam u niego i bylo wspaniale;)

(20362)
Wiktor, lat 22data: 07.10.2011, godz: 19:49

To bardzo dobry kapłan, polecam Jego kazania.

(20361)
Matrix do Xdata: 07.10.2011, godz: 19:35

Odkąd wróciłeś z powrotem na Zródełko to znów zrobiło się jakoś tak....niemiło i kłótliwie

(20360)
Artii do Wiktora 22 latadata: 07.10.2011, godz: 14:23

A co powiesz o ks.Natanku? Jakie sa owoce jego dzialalnosci? On zwalczal i zwalcza szatana w Kosciele.

(20359)
Artur Wnęk / Artii, lat 36data: 07.10.2011, godz: 13:06

Drodzy Kochani Zrodelkowicze, z serca dziekuje za zyczenia :) jest mi niezmiernie milo :)

(20358)
Wiktor, lat 22data: 07.10.2011, godz: 12:53

To jest ten modernizm w Kościele Katolickim o którym X pisze czy stanie do komunii, na rękę czy też od szafarza. Coś co nie ma Błogosławieństwa Bożego nie może przynosić błogosławieństwo a wręcz przekleństwo. Papież daje przykład i udziela tylko na klęcząco i do ust. Są filmiki w internecie. A szafarze to już jest nadużycie duchownych, gdzie który Papież powiedział, że takie coś jest wogóle dopuszczalne. Od takich ludzi nie można przyjmować wogóle Komuni Św.

(20357)
Xdata: 07.10.2011, godz: 12:50

Zatroskany,
Ta pornografia sama nie pojawiła się na monitorze,bo to Ty ją tam umieściłeś.
Jeżeli więc nie odczuwałeś odrazy,gdy jej szukałeś,to niby jak teraz,gdy już się naoglądałeś,nasyciłeś i odczuwasz przesyt,miałbyś zacząć ją odczuwać?
Teraz to masz już tylko wyrzuty sumienia,do których nie chcesz się przyznać i stąd ta obłudna"prośba..."

(20356)
Xdata: 07.10.2011, godz: 12:33

Artii,
Jak to jest,bo:z jednej strony chcesz mnie przeczekać,wyrażasz nadzieję,że,w końcu,rozbolą mnie oczy od monitora,a zdrugiej-po raz kolejny-mówisz o"nauce miłości,"że dobrze jest,jak jest teraz,że Bóg nie chce,by było tylko miło i fajnie,że w ten sposób doświadcza,by zmuszać do zmiany życia,do nawrócenia?
To Twoje słowa.Słowa,z których jasno wynika,że,niestety,ale nie jesteś jeszcze gotów,by-jak mówisz:"dzielić los Marty Robin."
Pisać to łatwo,prawda?
Jak mówiłem:"Pisać każdy może,itd..."Wystarczy wziąć krzesło,usiąść i...Nic trudnego...
A rzeczywistość,a życie,a prawda,to już zupełnie inna sprawa...

(20355)
Xdata: 07.10.2011, godz: 12:12

Ciekawe,czy jest związek między przyznaniem tegorocznej Nagrody Nobla z dziedziny medycyny i literatury?
Wiemy,że-w pierwszym przypadku-laureatem jest człowiek nieżyjący,a w drugim człowiek po udarze mózgu,jednostronnie sparaliżowany i niemówiący,który,od 20-u lat,był uważany za faworyta do otrzymania nagrody(oczywiście,nie tylko on,ale,mimo wszystko).
I tak jakoś dziwnie się złożyło,że akurat teraz otrzymał tę nagrodę.Teraz,gdy słychać głosy,że przyznanie Nobla zmarłemu to,delikatnie mówiąc-nieporozumienie.
A może,w ten sposób,chce się je uciszyć,robiąc kolejne wyjątki?Kto wie...?
W każdym razie,byłoby pewnie trochę niezręcznie,by,tylko w jednym przypadku,nagrodę odbierał hologram(chyba?),a w pozostałych sami zdrowi?
Postanowiono więc,by,wśród laureatów,znalazł się ktoś,niejako,pośredni,między hologramem,a istotą w pełni realną.

(20354)
zamyślona, lat 30data: 07.10.2011, godz: 12:06

Witam wszystkich!
Chciałabym Wam polecić fajną ksiązkę,którą kiedyś przeczytałam na temat spowiedzi, Ilona Lorenc "Spowiedz dla (nie)pokornych.Jest tam wiele ciekawych porad dla tych którzy mają problem ze spowiadaniem się. Autorka pisze także o spowiedzi w "pokoju-konfesjonale" lub inni żartobliwie nazywają"szafa" Mam pytanie czy w Krakowie gdzieś są takie konfesjonały aby móc się spokojnie wyspowiadać i pogadać z księdzem i rozwiazać swoje dylematy moralne? Niestety mam trochę problemów, które nadają się do dłuższej rozmowy.Moj mail: toja333@interia.eu

(20353)
Xdata: 07.10.2011, godz: 11:45

Pablo
"Prostak nie zrozumie,jeśli nie doświadzy na własnej skórze."
Święte słowa.Dosłownie.
Jan Paweł II kanonizował bowiem księdza(nie pamietam nazwiska),który przez całe życie powtarzał:"NAJLEPSZYM ŚRODKIEM EWANGELIZACJI JEST MIECZ."
Oczywiście,trzeba pamiętać,by tego miecza używać zawsze z miłością...
Nie można robić wyjątków.

(20352)
Łukasz CichockiProszę pomóż mi, lat 35, e-mail: cichawoda8@o2.pldata: 07.10.2011, godz: 11:43

Witajcie ponownie kochani moi:) 2 dni temu zaprezentowalem Wam film o moim trudnym i pieknym zyciu. Teraz chce zaprezentowac swoj apel o pomoc, jesli uznacie ze warto mi pomoc to bardzo prosze o taka pomoc. Z gory ogromnie dziekuje za kazdą Wasza okazana pomoc. Niech piekna i prawdziwa milosc zawsze zalewa Wasze dobre i szlachetne serca.

Proszę pomóż mi jeśli chcesz i możesz!

Jestem Łukasz Cichocki, od urodzenia niepełnosprawny, niesprawność rąk, nóg i trochę mowy. Dobrze obsługuję komputer i Internet za pomocą specjalnego sprzętu na głowie. Potrzebuję pieniędzy na potrzebne, kosztowne sprzęty, które nie zawsze są refundowane, wyjazdy i rehabilitacje. Obecnie zbieram na trudną i skomplikowaną operacje na mózgu, która by jeszcze bardziej ułatwił moje niepełnosprawne życie. Spowodowała by że bym nie miał tych mimowolnych ruchów, które bardzo utrudniają funkcjonowanie. Koszt tej operacji to minimum 90 tys. zł. Plus rehabilitacja. Taka operacja i intensywna rehabilitacja na pewno by polepszyła moją samodzielność i sprawność fizyczną. Same transporty też bardzo drogo kosztują.
Jeśli jesteś dobrym człowiekiem o wrażliwym sercu i chcesz mi pomagać, to będę ogromnie wdzięczni za każdą pomoc. Niech Bóg miłości zawsze Wam błogosławi. Moje GG: 1898532 , e-mail: cichawoda8@o2.pl, skype: cichawoda8. Jeżeli masz jakiekolwiek pytania, pisz śmiało na wszystkie odpowiem. Czekam na 1 zł co miesiąc od każdego z Was, dla Was to niewiele a dla mnie to będzie bardzo dużo. Więcej szczegółów na moim blogu: www.lukaszcichocki.blog.onet.pl CZEKAM!
Jeśli chcesz i możesz mi pomóc finansowo, to z Góry składam serdeczne wielkie dzięki!!! Oto podaję konto, na które można wpłacać swoją złotówkę: Tu są 3 filmiki o mnie: http://www.youtube.com/watch?v=HOcTyMbZv40 http://www.youtube.com/watch?v=T5wpY4lVuvU http://www.youtube.com/watch?v=SyjU69Ubhc0

Bank PKO Nr rachunku:
37 1020 1592 0000 2202 0028 7789
ul. Młodzieżowa 28 09-100 Płońsk
Ogromnie wierzę w Wasze wrażliwe i kochające serca!!! Za wszelka pomoc składam Wam serdeczne Bóg zapłać! Za każdego z Was obiecuję swoją modlitwę. Łukasz Cichocki

(20351)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej