Cudowną Księgą Ksiąg – jest Pamiętnik... Księga Nieba usłana gwiazdami…
Strony Księgi Nieba ukazują oczywiście kartki zapisane gwiazdami piękna:
są to chwile najczystszej radości, intymności, bliskości, szczerości
- kiedy oczy lśnią gwiazdami miłości ... Jesteśmy tak blisko Jezusa...
Lecz oto, zaraz po nich, pojawiają się „arkusze całe” ponure, przykryte ciemnymi chmurami
w których pismo jest pełne błędów i zamieszania:
jest to czas cierpienia, niezrozumienia, rozłąki i milczenia.
Co więcej. Czasami są to chmury tak ciemne że nie widać księżyca i jest to moment dyskusji, wyśnień, kiedy nie widać dobrze, jaki będzie finał czy gwiazdy zabłysną.
Cała jednak nadzieja jest w tym”zobaczyć ponownie tę Gwiazdę”, być może to tylko „niewielki rozdzialik”, który może przekształcić się w doskonały uścisk i rozbłysk tysiąca gwiazd.
Jezus daje Ci swoją bliskość Nieba, udziela Ci „przytulenia gwiazd”.
W Jego oczach Niebo z tysiącem gwiazd , które odbijają się w Tobie szczęściem zachwytu...
Zapraszam do pisania wspólnego pamiętnika...
Piszmy ten pamiętnik... razem. Umieszczajmy w nim swoje refleksje... przemyślenia, myśli...
Dzisiaj zaczynamy jego kolejną kartkę - www.dar.religia.net na „Pisz pamiętnik...” :)
Mój kontakt :
malaika@orange.fr
gg 35092519
tel. (+33)761106655
skype siostra.magdalena
(19780)| olinka | data: 12.08.2011, godz: 21:47 |
do Marcina:
tej naszej dyskusji forumowej nie nazwalabym wzajemnym obrzucaniem sie damsko-meskim . Przy najmniej ja nie mialam zamiaru nikogo tutaj atakowac;-)
i tak poprzez swoje spostrzezenia juz sobie "nagrabilam" u mezczyzn po 30;-) bede musiala obnizyc pulap wiekowy ;-) (19779)| olinka | data: 12.08.2011, godz: 21:33 |
dziekuje mala mi za mile slowe. Dzis moj optymizm wzial sobie chyba wolne, ale mam nadzieje,ze jutro powroci;-) Elaxx a gdzie Ty jestes?? (19778)| olinka | data: 12.08.2011, godz: 21:25 |
do Bytnar
to sa moje spostrzezenia Ty masz prawo do swoich. Wiadomo, ze od wad kompleksow zranien wolna nie jestem ale przynajmniej staram sie nad nimi pracowac. (19777)| etna cd | data: 12.08.2011, godz: 19:10 |
Koronka do Najświętszych Ran Pana Jezusa
Ułożona z aktów strzelistych, podanych w objawieniu przez Pana Jezusa Siostrze Marii Marcie Chambon, zmarłej w opinii świętości w klasztorze Sióstr Wizytek w Chambery.
SPOSÓB ODMAWIANIA KORONKI Do Najświętszych Ran Pana Jezusa
Na początku:
O Jezu, Boski Odkupicielu, bądź nam miłościw, nam i całemu światu. Amen.
Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem. Amen.
Przepuść, zlituj się, mój Jezu w otaczających niebezpieczeństwach; Krwią Twoją Najdroższą osłoń nas. Amen.
Ojcze Przedwieczny, okaż nam miłosierdzie, przez Krew Jezusa Chrystusa, Syna Twego Jedynego, błagamy Cię, okaż nam miłosierdzie. Amen. Amen. Amen
Na dużych paciorkach:
V. Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Rany Pana naszego Jezusa Chrystusa
R. Na uleczenie ran dusz naszych.
Na małych paciorkach:
V.- O mój Jezu, przebaczenia i miłosierdzia!
R.- Przez zasługi Twoich Świętych Ran.
Na zakończenie odmówić trzy razy :
V. Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Rany Pana naszego Jezusa Chrystusa
R. Na uleczenie ran dusz naszych.
(19776)
Przeczytajcie uważnie...
Obietnice
1. Przyjdźcie do Ran Moich, z sercem pałającym miłością. Przez Rany Moje otrzymacie wszystko, bo zasługa Krwi Mojej jest nieskończonej ceny. Mając Moje Rany i Moje Najświętsze Serce, możecie wszystko wyjednać, Najświętsze Rany dają moc nad Sercem Boga.
2. Kto jest w jakiejkolwiek potrzebie, niech z wiarą i ufnością przychodzi czerpać ustawicznie ze skarbu Mojej Męki, z Moich przebitych Ran. Udzielę wszystkiego, o co Mnie kto prosić będzie przez Moje Święte Rany. Trzeba rozszerzyć nabożeństwo do nich.
3. Moje Rany Najświętsze uświęcają dusze i zapewniają im postęp w dobrym. Z Moich Ran rodzą się owoce świętości. Ci, którzy czcić je będą, dojdą do prawdziwego poznania Mnie.
4. W Moich Ranach zawsze oczyścić się możecie. Rany uleczą wasze grzechowe rany. Moje Rany pokryją wszystkie wasze przewinienia. Nabożeństwo do Moich ran jest lekarstwem na te czasy nieprawości.
5. Wszystkie wasze sprawy, nawet najmniejsze, skoro zostaną zanurzone w Mojej Krwi, nabędą przez to nieskończonej zasługi i sprawią pociechę Mojemu Sercu. Zanurz więc sprawy twoje w Moich Ranach, a będą miały wielką wartość.
6. Ofiaruj mi Rany Moje za grzeszników, bo ja pałam żądzą zbawienia dusz. Za każdym słowem wymówionym przez was w koronce spuszczam kroplę Krwi Mojej na duszę grzesznika. Grzesznik wyjedna dla siebie nawrócenie przez odmówienie następującej modlitwy: "Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Rany Pana naszego Jezusa Chrystusa na uleczenie ran dusz naszych".
7. Moc Moja jest w Moich Ranach. Posiadając je, potężnym się stajesz i możesz otrzymać wszystko. Masz nawet więcej mocy ode Mnie, bo możesz rozbrajać sprawiedliwość Moją. Moje Święte Rany podtrzymują świat.
8. Mając Moje Rany, macie wszystko. Przez nie dokonywa się gruntownych dzieł; nie przez kosztowanie pociech, ale przez cierpienia. Trzeba się modlić, ażeby znajomość Moich Świętych Ran rozszerzona była po całym świecie.
9. Wezwanie do Najświętszych Ran wyjednywać będą Kościołowi nieustanne zwycięstwa. Powinniście ciągle czerpać z tych źródeł ku triumfowi Mego Kościoła. Trzeba się bardzo modlić za Kościół święty. Dopóki Rany Moje bronić was Będą, nie macie czego się lękać, ani dla siebie, ani dla Kościoła.
10. Gdy doznajecie przykrości lub cierpienie was przygniata, złóżcie to czem prędzej w Moje Rany, a ból się uciszy. Trzeba często przy chorych powtarzać: "O mój Jezu, przebaczenia i miłosierdzia przez zasługi Twoich Świętych Ran". Ta modlitwa ulży duszy i ciału chorego.
11. Gdy ofiarujesz Moje Święte Rany za grzeszników, nie zapominaj czynić tego i za dusze w czyśćcu, bo mało jest osób, które by myślały o przyniesieniu im ulgi. Najświętsze Rany są dla dusz czyśćcowych skarbem nad skarby. Ofiaruj twoje cierpienia w połączeniu z Moimi Boskimi Ranami za dusze czyśćcowe.
12. Dusza, za życia swego śmiertelnego czciła Rany Pana naszego Jezusa Chrystusa, korzystała z ich zasług i ofiarowała je Ojcu Przedwiecznemu za dusze czyśćcowe, będzie miała przy sobie w chwili śmierci Najświętszą Maryję Pannę i Aniołów Pańskich, a Pan Jezus Ukrzyżowany w całym blasku Swej Chwały przyjmie je i ukoronuje wieńcem niebieskim jej czoło.
(19775)| etna | data: 12.08.2011, godz: 19:03 |
Moi drodzy uważam, że każdy z nas jest inny...różne są w życiu sytuacje i przypadki losowe.....dlatego też trudno jest wprowadzać w życie jakiś schemat czy kierować się schematami bo i tak to do niczego nie doprowadzi........UFNOŚĆ i zawierzenie!
LUDZKIE MARZENIA O SZCZĘŚCIU ZŁYM ZRZĄDZENIEM LOSU MOGĄ SIĘ OBRÓCIĆ W NIWECZ...(wymowne słowa).
A jeśli chodzi o samotność to........
JEŚLI TAKA WOLA BOŻA...
Z NIĄ SIĘ ZAWSZE ZGADZAĆ TRZEBA...i myślę, że jeśli nie pogodzimy się i nie przyjmiemy tych słów do serca to będziemy nieszczęśliwi...doświadczyłam tego sama i teraz jestem inną osobą. Trzeba zaakceptować i przyjąć to co nas spotyka...owszem trzeba robić wszystko tak jakby wszystko od nas zależało ale również modlić się gorliwie i wytrwale jakby wszystko zależało od Boga (ja kładę nacisk na to drugie..)
Zaufajcie i zawierzcie wszystko Maryi i Jezusowi a wasze życie się zmieni.
Jest wspaniała modlitwa koronka do N. Ran Pana Jezusa przez nią otrzymuję wszystko o co poproszę swoje sprawy składam zatapiam w ranach Pana Jezusa...uwierzcie to naprawdę działa...(koronkę zał. ) (19774)| Marcin | data: 12.08.2011, godz: 18:05 |
Nie spodziewałem się że mój niewinny post wywoła taką długa lawinę komentarzy i ....wzajemnych oskarżeń damsko-męskich.To znak że odwieczne pretensje damsko-męskie mają się dobrze i nadal będą zarzewień wzajemnych animozji,sporów i rozwodów.A wystarczyłoby tylko trochę dobrej wzajemnej woli.Czas najwyższy bym poszedł w slady Łukasza i X i zaprzestał udzielać się na Zródełku.Dobrze jednak że są osoby które są dobrym duchem tej strony jak np. Karina i mam nadzieję że znajdzie się więcej osób które będą krzewić dobro na tej stronie czego Żródełku i jego Moderatorowi życze :) (19773)
Szukam przyjaciół do korespondencji. Szczerych, oddanych, do głębokiej wymiany myśli, serca oraz na ukierunkowania na Boga, który nie oszczędził swojego życia, byśmy mieli je dzięki Niemu.
Moją duchowość opieram na wskazaniach świętych Karmelu, rozpoznaję powołanie do życia w samotności - jednak do świętości. Bez względu na płeć, w zbliżonym wieku, tak aby wymieniać się doświadczeniami życia duchowego oraz dzielić trudy pielgrzymowania do wiecznej ojczyzny.
Niech dobry Bóg w swym nieskończonym miłosierdziu czuwa nad każdym z was. Czekam na listy... (19772)| ONA | data: 12.08.2011, godz: 13:08 |
Małgosia zgadzam się!
tak sie dzieje.. rutyna, porażki, wygodne narzekanie, czesem lęk ze trzeba bedzie coś zmienić, zburzyć swój poukładany świat niezaleznej samotności, i jest na co narzekać.. czasem to zwykłe lenistwo, bo nie trzeba brać sie za układanie zycia widząc gdy inni juz je sobie rozwalili, rozczarowanie w srodowisku..
Moj brat mowil (po wojsku) nie będę sie śpieszył do żeniaczki teraz ma prawie 40 lat samotny kawaler i przyzwyczaił sie do wygodnictwa, braku odpowiedzialności i nic nie robi by coś zmienić, jedynie narzeka jakie to kobiety nie dobre.. nie widząc w sobie problemu. Osobom samotnych po 30 roku zycia grozi taka stagnacja i nięchęc do zmian, niby kogoś szukają a tak naprawdę boją sie coś zmienic i zaryzykować.. i ciągle szukają , i zamienia się w to wygodne zajęcie wiecznego poszukiwacza. (19771)| ONA | data: 12.08.2011, godz: 13:01 |
Robert
oczywiscie nie kazdy po 30 musi byc niedojrzałym nieudacznikiem.. róznie bywa , czasem nie ma okazji a czasem cżłowiek nie ma odwagi wypływnąc na głebsze wody i dac szanse się poznać, ma inne sprawy na głowie... Sa tez rózne uprzedzenia, porażki które zniechęcają.. a w internecie trzeba sie liczyc z porazkami. Ale jak zauważyłam najbardziej narzekają ci co maja wygórowane oczekiwania od innych.
osoba może byc przeciętna..ale coskolwiek ta osoba musi przyciągać , nie musi czarować jak gwazda ale taka zwyczajna która nam spasuje i spodoba się.
a czasem nawet taką trudno spotkać!
Bo jak napisała kolezanka.. niektórzy daja np duzo młodsze zdjęcia a potem na zywo nastawisz sie ze spotkasz pana z kepką wlosów a widzisz w realu łysy jak kolano.. zaniedbany, a miałbyc tak jak na zdjęciu okazuje sie ze to inna osoba i gadane ma takie ze odstrasza:)
albo na odwrót, w miare zgrabna dziewczyna z fotografii okaze się 10 lat starsza z podwójną szyją i biodrami i na pewno poczujesz pewnie zawiedzenie bo inaczej ją sobie wyobraziłes.. Moze sie okazać całkiem ładna.. ale znowu zachowaniem , nadmiernym gadulstwem lub milczeniem jest trudna do zainteresowania sobą a w internecie wydawła sie inna.
wygląd w jakims sensie znaczenie ma jesli chodzi o chemie, nie czarujmy sie ze zwiąże sie ktos z osobą która Cie zupełnie nie pociąga.. jak ktos mowi nie patrze na urodę to kłamie.. mozna nie patrzeć na super piękno.. super figurę, idelane kształty, super cerę itp.. ale jak nie lubisz brzuchatych to na siłe nie dasz rady się zakochać...
czujesz sie niejako oszukany... umawiałes sie z kims innym, bardziej otwartym śmielszym, a tu okazuje sie ktos bardzo wycofany..
Masz prawo sie poczuc oszukanym bo ta osoba na portalu nie była szczera.
Dlaczego udawała kogos kim nie jest?
a jeśli uda sie jej ując Cię swoim charakterem to bedzie duzy sukces..
ale z reguły tak jest ze to pierwsze wrazenie decyduje czy chcesz sie spotkac po raz drugi czy nie..i musi zadziałać z obu stron .. i jak to zrobic by sie nie zrazić przy pierwszym spotkaniu?
pierwsze trzeba byc szczerym , prawdziwym, nie zamieszczac starej fotografii,nie improwizowac za ekranem jaki to jestem pewny siebie gość gdy w rzeczywistosci nie jestem, nie grać kogos innego.
dlatego nie liczcie tylko na internet.. nie rozczarowujcie sie pochopnie, wirtualny świat rzadko zrobi wam niespodziankę, zdarza sie ale to przypadek 1 na 100?
lepiej ruszac sie z domu, wyjezdzac samemu, chodzic na spotkania dla samotnych, pojechac gdzies, nawet na impreze , trzeba wyjsc na przeciw a nie czekac ze za kliknięciem myszki zjawi się doskonały partner.. to tylko za szklanym ekranem a rzeczywistosc trzeba zaakceptować ze to są ludzie samotni którym trudniej było kogos spotkac, nie sa pewnie rozrywani, nie maja super warunków finansowych..
czasem nasze wymagania sa większe niz ktos moze nam dać, bo sami nie mamy wiele.. i problem ze nasze wyobrażenia o sobie są czasem zbyt idealistyczne, mamy sie za ideałów, a szybko w drugiej osobie widzimy wady.. zawsze mierzymy wyżej niz powinnismy, nie mylic z poczuciem wartości.
Chodzi o to ze zawsze mamy co w sobie zmienić i dopracować. I w sobie trzeba szukać blokad i co robiłem do 30 czy nie marnowałem czasu na inne rzeczy a dojrzałe decyzje posżły na dalszy plan.. bo trzeba zarobić.. itp..
Mówie do wszystkich czasem warto pomyslec jakie okazje zmarnowałem sam.. a nie tylko narzekać na innych..jak mówia wina zawsze jest po środku..i to sie dotyczy tez świata samotnych.
Róznie sie układa, ale jak ktos szuka latami i nie moze znalezc czy sie zdecydować..to czy czegoś nie zmarnował? (19770)| Małgosia, lat 30 | data: 12.08.2011, godz: 12:56 |
Zauwazyłam takie zjawisko, że z biegiem lat, gdy przekroczy się tą 30'kę, człowiekowi - niezależnie czy to kobieta czy mężczyzna - zwyczajnie zaczyna się już niechcieć szukać, angażować, dochodzą większe wymagania co do potencjonalnego wybranka/wybranki. Przepraszam, jeśli kogoś tym stwierdzeniem obrażam. To spostrzeżenie na podstawie obserwacji kilku osób z mojego otoczenia. Mnie samej, gdy zbliżałam się do tego wieku, chęć do dalszego szukania zaczynała przygasać. Morałem nie jest, że 30 rok życia to przesądzający wiek o tym czy się będzie z kimś później czy nie, ale już w tym młodym wieku zarówno kobietom jak i mężczyznom zaczyna dochodzić do głosu niechęć, zmęczenie wieloletnią misją szukania drugiej połówki. W sumie ... można to przyjąć za zrozumiałe, choć smutne. Nie musi to być jednak wyrok i nie powinien. Jak wiele ludzi tworzy zwiazki koło 40, 50 a nawet później.
(19769)| chwila | data: 12.08.2011, godz: 09:57 |
Olinka
kiedyś była tu polemika na temat przeznaczenia i że nie ma przeznaczenia jest tylko nasza wolna wola ...a przeznaczenie to w tym w przypadku nic innego jak jakiś plan, Boży plan ...a jak się mówi że nie ma przeznaczenia to nie ma planu, nie ma planu na Ciebie...wiec chyba na nic Twoje zgadzanie czy niezgadzanie...
ja nie wiem jak jest, wydaje się nam że jednak musi coś być, bo dzieje się tak a nie inaczej i teraz...może być coś co jest nam przeznaczone/zaplanowane i dlatego musimy to napotkać na swojej drodze natomiast to co już my z tym zrobimy to nasza sprawa, może tak to Bóg ułożył. Ludzie się mądrzą jak jest a jak nie może być na pewno, a przecież tego tak na 100% nie wiedzą ...może najlepiej zaufać Bogu i nie stawiać na każdym kroku znaku zapytania dlaczego tak się stało, dlaczego ktoś musi cierpieć a ktoś nie, dlaczego ja mam tak a ktoś inny tak...w sumie i tak nie zrozumiemy niektórych spraw, więc lepiej się w nie nie zagłębiać, przyjmować, choć to czasem trudne co niesie los, bo niektóre rozważania moga nas tylko niepotrzebnie doprowadzić do bólu głowy
(19768)| Bytnar | data: 12.08.2011, godz: 09:44 |
Do Olinki
Przepraszam bardzo, czy Ty nigdy nie masz jakieś problemów emocjonalnych, kompleksów jesteś niedojrzała (jak już tu ktoś napisał - wiecznie mała dziewczynka) i dlatego pewnie wciąż jesteś sama? (19767)| chwila | data: 12.08.2011, godz: 09:38 |
ten poprzedni wpis tez do Etny
i nie chciałabym byc adwokatem facetów, bo faktycznie różnie bywa, ale oni mogliby rzec tak - a z was dziewczyny jakie pierdoły, że w odpowiednim czasie nie potrafiłyście znaleźć, mieć,odpowiedniego, ułożonego etc. faceta i też może najpierw zacznijcie rozliczać siebie...
(19766)| chwila | data: 12.08.2011, godz: 09:31 |
Ona i Olinka
Może macie troche racji, ale...jak można uważac że wszyscy ci fajni i porządni to już ułożyli sobie zycie...tylko życie pokazuje ile tych wszystkich fajnych i porządnych nie tworzą już związku z własną żoną...bo albo jego wina, albo jej wina, a jak zwykle bywa ich wina...znam fajnych i porządnych którzy z róznych względów nie są w związku małżenskim, bo np. wolą być sami niż jak się okazuje czasem z kobietą która okazała się np. materialistką i zalezy jej tylko na pieniądzach, nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka i dajmy ludziom żyć jak chcą
(19765)| olinka | data: 12.08.2011, godz: 09:15 |
jeszcze jedno mnie zastanawia: czy Wy takze macie problem z zaufaniem Bogu (takim doglebnym) bo ja mam. Mimo,ze wiem rozumem ze to co sie dzieje w moim zyciu nie jest przypadkiem - ciezko mi zaufac Bogu i uwierzyc, ze jego plan jest tym najlepszym dla mojego zycia. (19764)| olinka | data: 12.08.2011, godz: 09:11 |
z wlasnych obserwacji potwierdzam, ze kolo 30 nie ma (przynajmniej ja narazie nie spotkalam;) fajnych i samotnych mezczyzn. Zawsze maja jakies problemy emocjonalne, kompleksy sa niedojrzali (jak juz tu ktos napisal - mali chlopcy) i dlatego pewnie pozostali sami. To prawda, ze kobiety szukaja dojrzalych mezczyz i kazdy taki "okaz" zostanie wypatrzony wzesniej ;-) Jednak nie powinnismy odbierac nadziei wszystkim samotnym przed i po 30 (siebie takze w to wliczam;) Mysle , ze kiedy powierzy sie sprawe malzenstwa Bogu, kiedy bedzie sie zarliwie modlic o dobrego meza/zone to Bog, ktory przeciez zna nas doskonale postawi na naszej drodze te jedna jedyna osobe . Zgadzam sie, ze aby byc dobrym mezem/ zona w przyszlosci trzeba pracowac nad soba, nad swoimi charakaterem, swoimi wadami . A co do rozstan mysle, ze nie sa one przypadkowe. Bog widzi wiecej niz my. Byc moze dzieki rozstaniu uchronil nas przed wieksza tragedia. (19763)| espresso | data: 12.08.2011, godz: 01:08 |
Życie "pisze" różne historie i to zarówno u kobiet jak i u mężczyzn.
Ciekawe jak wygląda statystyka odnośnie osób, które chcą założyć "zdrową rodzinę" czyli z wartościami..., pewnie % katolików jest mały, czyli liczba "potencjalnych" osobników danej płci maleje, także pewne ograniczenia niesie fakt, że dane osoby chcą być w pewnym stopniu "podobne" czyli patrzeć w zbliżonym kierunku, wtedy łatwiej w związku o konsensus (tak uważam), a to trudne gdy charaktery, temperament, osobowość są bardzo rozbieżne... tak jak z filiżanką powinna pasować do podstawki, gdy różnica jest zbyt wielka to jednak razi.
Etna - "u faceta" opona oponą, grunt aby felga była ładna : )
niestety ale chyba "u facetów" wielkość zapuszczenia się jest proporcjonalna do wymagań! - ktoś musi przecież ugotować obiadek...
a osobniki typu"doda" to zaprzeczenie kobiecości, chyba w każdym wymiarze
Również kobiety po 30 powinny być zajęte, jednak nie uważam, aby tak było, wartościowe osoby można spotkać w każdym wieku...
Czasem, po latach, można się tylko modlić w intencji osoby, która wiele znaczyła... nie zawsze bycie razem, walka o miłość jest łatwa, pozostaje modlitwa i wspomnienia kogoś, kogo się straciło bezpowrotnie...
(19762) | | etna | data: 11.08.2011, godz: 22:04 |
Ona
Zgadzam się z Tobą, masz rację to tak jest, ręce opadają jak czyta się co piszą faceci i to po 30-tce...to tacy wiecznie mali chłopcy. Ci porządniejsi są już zajęci zostały takie ,,same pierdoły'' potrafią tylko marudzić...Napisał mi pewien samotny tak ,,przyślij mi fotkę bo wiesz jestem wzrokowcem i najpierw muszę cię zobaczyć potem ewent. spotkanie...Pomyślałam czemu nie ale postawiałam warunek, że najpierw on przyśle pierwszy....doszło do wymiany ok...potem za kilka miesięcy postanowiliśmy się spotkać...myślałam, że dostanę ataku serca...........facet zupełnie nie podobny do tego z fotki (może to i on ale z 15 lat temu) niski, otyły, opona zamiast brzucha typowy pijaczek, odpychający...jednym słowem były alkoholik i kobieciarz.
Zniszczony i zdegenerowany upływem czasu, wrak człowieka. Nie powiem mówić to on pięknie potrafi...poeta tylko głowa nie ta...
Dlatego nie piszcie porównań typu pięknych i bogatych w stylu doda itp. bo to jest inny świat, czary mary dla nas wszystkich...nigdy nie będziemy nimi i porównywanie się z takimi osobami jest raczej nie wskazana.
A z drugiej strony czekając za tym monitorem na księcia czy księżną z bajki też nie ma sensu....trzeba wyjść do ludzi bo większość ludzi znajduje w realu:) (19761)| Artur Wnęk / Artii, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 11.08.2011, godz: 21:49 |
Aldona! :) BINGO! ;) strzal w "10" :) nic dodac wiecej. (19760)| Robert | data: 11.08.2011, godz: 21:18 |
@ONA
Owszem ale są też samotni " faceci " którzy nie mają do czynienia z kobietami na co dzień a też by pewnie mogli coś im dać... Też jestem sam i z Twojego postu wynika że coś ze mną jest nie tak. Zmieniłbym się tylko nie wiem od czego zacząć ... A też bardzo mocno pragnę miłości. Ja nie chcę kobiety miss świata, chcę taką która mogłaby mnie pokochać a ja ją. Niestety to sfera marzeń jak na razie :(( (19759)| Nina, lat 22 | data: 11.08.2011, godz: 17:47 |
"Jezus Cię kocha, pragnie, leczy właśnie dziś, tu i teraz, Chcę Go uwielbiać, bo jest ze mną właśnie dziś." Piękna piosenka! - http://www.youtube.com/watch?v=We2nCRXrMKs (19758)| ONA | data: 11.08.2011, godz: 17:39 |
śmieszą mnie takie porównania Doda,,Zeta Jones, i inne... co to w ogóle za porownania?
a jak ktos w wieku 30 lub wiecej lat nadal jest sam i przebiera i nikt go nie łapie jedynie ktoś bardzo zakompleksiony... to na pewno sam nie jest Bratem Pitem i nie robi wrazenia na kobietach nawet jak uwaza ze jest super religijny i ułozony...a moze poprostu nie do życia... i tyle.
Ci którzy sa odpowiedzialni ułozeni i jeszcze maja wiele do dania, nie łudźmy się juz dawno zajęci bo kobiety takich dojrzałych pragną ,wiec gadki typu jaki to fajny jestem i zasługuję na .... to są jakieś iluzje na swoj temat .Troche pokory by się przydało i nie robienie z siebie ofiary bo taka osobą nikt sie nie zainteresuje.. widać jaki rezultat- ciagle samotny.
Apeluję do wszystkich bądxcie wymagajacy najpierw od siebie. I polecam pozbyc sie tak negatywnego pysznego oczekiwania jaki/a to ma byc moj/a partner/ka
najpierw wez sie jeden z drugim za uzdrowienie z kompleksów to inaczej spojrzysz na drugiego człowieka..i przestaniesz zyc zyciem innych wirtualnym zyciem gwiazd z 2 i 4 rozwodami na karku typu Wiśniewski czy Doda..
(19757)| Małgosia, lat 30 | data: 11.08.2011, godz: 15:28 |
O tak! :) .... Tego jednak może doświadczyć ten kto jest otwarty na Boga. Na Jego łaski. Wystarczy w sumie nasza dobra wola. Banalnie proste - jak czasem pomyślę, a jednocześnie dość trudne, dlaczego? Z racji słabości ludzkich może, pokus .... Hm, niechcący mały wywód zrobiłam ze spontanicznej wypowiedzi Aldony. (19756)| aldona, lat 31, e-mail: adona25@wp.pl | data: 11.08.2011, godz: 13:53 |
Pan Bóg jest najcudowniejszy i najkochanszy, najcudowniejszy:) (19755)| olinka, lat 25 | data: 10.08.2011, godz: 15:56 |
Do Elaxx:
mysle, ze ciezko pomagac komus kto nie powie wprost czego oczekuje od nas. Malo osob ma tak silna empatie, ze potrafi dostrzec , ze cos kogos trapi. Czy probowalas szczerze porozmawiac z tymi ludzmi, ktorzy Cie zawiedli? moze oni maja jakies obawy., ze sobie nie poradza z opieka nad Toba, a moze zwyczajnie nie wiedza na czym ta opieka mialaby polegac. Moze ich postawa nie wynika z niecheci, a zwyczajnie z niewiedzy lub strachu (19754)| Elaxx2 | data: 10.08.2011, godz: 12:57 |
witaj Olinka,dziekuje za madrego posta.Tak, to prawda,ze ci ludzie moga sie tak zachowywac,jakby im sie wszystko nalezalo.Chyba na zasadzie, ze im wiecej "mi brakuje",tym bardziej niecierpliwie tego chce..Ktos, kto nie moze kupowac drozszych rzeczy,bo go nie stac, tez taka ceche przejawia-i bardzo, bardzo ich laknie.To takie ludzkie..ale gdy sie nimi nasyci,gdy ma taka mozliwosc,to jest to zupelnie inna osoba..prosze mi wierzyc...jest uspokojona.Mialam kiedys pania masazystke,samotna matke z 2 dzieci,jedno niepelnosprawne.Przychodzila do mojego domu na masaze.Nalezala do Legionu Maryi w naszej parafii.Straszny miala zal,ze nikt jej nie pomaga w niczym.Sluchalam tego ze zwieszona glowa,nie uznalam tego za przejaw roszczeniowy,tylko ze to jest fakt.Raz po jej wyjsciu dotarlo do mnie,ze moze ona cos chce przekazac,chwycilam za telefon i zaproponowalam,ze napiszemy razem podanie do Komisji Lekarskiej z odwolaniem w sprawie jej niepelnospr. dziecka.Boze,jaka byla szczesliwa..kto by pomyslal..Nie kazdy umie przekazac,ale to nie znaczy,ze sie nadyma i nie wie,czego chce. (19753)
Elaxx2:
Wiesz Elu zaatakowalas tu w poprzednich postach katolikow jako ogol ze nie pomagaja nie udzielaja sie itp itd a moze podaj na siebie namiary np maila i info z jakiej czesci kraju jestes i na pewno ktos sie znajdzie kto Ci pomoze , moze nawet zabierze Cie na te pielgrzymke. Mysle, ze nie mozna tak latwo oceniac ludzi . To, ze sie usmiechaja i poruszaja czterema konczynami sprawnie nie oznacza, ze czegos w srodku nie przezywaja. Kazdy ma jakiejs problemy, ale nie zawsze sa one widoczne dla oka. Nie chce pisac o sobie co robie dla innych bo bylo by to co najmniej nieskromne, ale sama wiem jak czasem ciezko wyjsc poza wlasne problemy i pomagac innym. Sa momenty w zyciu, kiedy jestesmy tak przybici do ziemi, ze ciezko nam podniesc glowe i zobaczyc co sie dzieje w okol.
A ludzie z niepelnosprawnosciami czesto maja w sobie zal i niechec do zdrowych i czesto (nie mowie ze zawsze) odstraszaja od siebie innych swoim zachowaniem. np tym, ze zadko dziekuja za okazana pomoc - jakby wychodzili z zalozenia, ze im sie nalezy. Czesto sa tez tak samo egoistycznie nastawieni do zycia jak i ludzie "zdrowi". Takze mysle, ze nie mozna tak lato oceniac ogolu. (19752)| poranna kawa ;) | data: 10.08.2011, godz: 07:53 |
Marcin.... ale jeśli znałeś takie dziewczyny to czemu się z żadną nie związałeś do tej pory? Przecież już powinieneś dawno bawić dzieci :) (19751)
Marcin ehh gdyby można było przejść na islam ? Moze to dla Ciebie było by rozwiązanie :) (19750)| Marcin do Zygfryd | data: 09.08.2011, godz: 21:45 |
Twoja niewiara w to że są takie dziewczyny świadczy o tym że jesteś ślepy i poddajesz się stereotypom (19749)| duszek :), lat 27 | data: 09.08.2011, godz: 20:52 |
Elaxx2
wynalazłam coś jeszcze, może Cie zainteresować.
Przejrzyj to, nie wiem w jakiej jesteś sytuacji,czy masz sprawne ręce, jeśli tak możesz się starać o handbike, mimo,że nogi nie działają, można kręcić rękoma i pojechać, Jarek Rola, jest konstruktorem, wjechał na takim rowerze na Śnieżke a także na Kilimandżaro w Afryce, choć do końca nie dotarł.
Koszt takiego najlepszego handbike to jakieś 20 tys. Ale to umożliwiłoby Ci poruszanie się jakby na rowerze a nawet wjechanie w góry, może mogłabyś pomyśleć o pomocy fundacji żeby móc uzbierać na taki rower:)
http://www.sport-on.com/
A tu druga propozycja, napęd nawet na gąsienice i wygodny fotelik, produkt amerykański,ale sumka też zawrotna, no ale ... przy ogromnej determinacji i pomocy innych jest to realne. Trzeba marzyć i sięgać niemal niemożliwego
http://tankchair.net/store/tank-chair-store?nggpage=2
(19748)
dejzi dzięki za to co napisałaś. (19747)| Elaxx2 | data: 09.08.2011, godz: 19:51 |
Do Olinka:dwa dni temu,na lawce pod moja klatka, siedziala mloda dziewczyna, z dzieckiem.Zaczelam rozmowe,byla samotna matka. Miala jakies sprawy w sadzie.Powiedzialam jej" Choc, napiszemy pismo do sadu, jakos to odpowiednio trzeba ujac, i wyslesz do sadu".I pomoglam jej napisac to pismo.Czy to jest przejaw roszczeniowej postawy z mojej strony? O co chodzi z ta rozczeniowoscia? ze w ogole cos chce,zeby ludzie robili, a nie tylko mowili ze trzeba?A przeciez ja mam niepsrawne rece.I ruszylam te rece,zeby jej to na komputerze napisac.I korona mi z glowy nie spadla.Uczynki milosierdzia- Jan Pawel II wolal o nie. (19746)| Elaxx2 | data: 09.08.2011, godz: 19:38 |
Malgosiu, wiesz, gdy moi znajomi przebywaja ze mna, czy to na wycieczce, czy na koncercie,czy w moim domu,mowia o mnie ze jestem wspaniala.I co ty na to?Akurat w tym miejscu to nie jest nam do niczego potrzebne. Ja mam mnostwo przyjaciol, a ze nie moga pojechac ze mna do Medjugorje, czy do Lourdes, to z jakich tam im znanych powodow, nie chcialabym tutaj pisac.Maja male dzieci, i tam takie inne rzeczy.Mnie chodzi o to,ze setki ludzi w Polsce jest zamknietych w 4 scianach, i nie maja z kim i jak wyjsc.I jako chrzescijanie,ludzie tutaj aktywni,powinni chciec to polepszyc..O mnie prosze sie nie martwic. A apelowanie o pomaganie samotnym matkom to tez jest zadaniowa postawa? Pomaganie powodzianom to tez z mojej strony zadaniowa postawa?A prosba o moditwe raz w tygodniu to tez zadaniowa postawa?To pomieszanie pojec.
Nie mowie o ogole katolikow,po co mialabym to robic? Zwracam sie tu,do Was, co sie tu aktywizujecie, z problemem.Czy nie napisalam ze jest taki problem?Ze nie moga sie dostac tu czy tam,bo nie ma wind czy podjazdow.Co to ma wspolego z postawa zadaniowa?nie nadazam...
Mala Mi, dziekuje za wyjscie z propozycja pomocy przez email.Chetnie. Nie omieszkam na dniach napisac co nie-co.
Do Duszek, swietnie, dziekuje bardzo za linki, szczegolnie mnie zainteresowaly o zeglrskim charakterze,jeszcze na czyms takim nie byla.
Do Krzysztof:nie wiem,czy czuje sie urazona, nie wnikam tak w siebie. A rzeczywiscie ,chcialo mi sie juz skonczyc. (19745)| pavel | data: 09.08.2011, godz: 18:50 |
Do Marcin
No tym ostatnim postem kolego to mnie rozbawiłeś. No ale ok ... załóżmy że jesteś wartościowym kolesiem (niektóre osoby wątpia tutaj w to, ja powstrzymam się od oceny). Jeśli dużo wymagasz to powiedz co dużego dajesz? Masz własną firmę, wyglądasz jak Brad Pit, no i masz serce JP2? Nie musisz kręcić, po prostu zadaj sobie sam takie pytanie i postaraj w duchu sobie na nie odpowiedzieć. I posłuchaj rad kobiet które dobrze Ci chłopcze radżą.
Pozdrawiam (19744)
do dejzi:
Dziekuje Ci za tak piekne swiadectwo. To cudne jak Bog moze wyleczyc wszelkie nasze choroby i rany serca! Ciesze sie ze doswiadczylas tak mocno jego dobroci i milosci! Chwala Panu za te cuda, ktore czyni codziennie w nas i w naszym zyciu:) (19743)
Do Elaxx2:
Mysle ze nie powinnas tak pochopnie oceniac katolikow - mysle ze na tym portalu jest wiele ludzi ktorzy chetnie pomagaja innym, chetnie angazuja sie w akcje pomocy powodzianom i nie tylko!
Rozumiem Twoje rozgorycznie i mysle ze jestes skrzywdzona mocno przez zycie., ludzi, ale tez przez sama siebie i podejscie do zycia i innych. Na pewno postawa roszczeniowa nie wymusisz pomocy innych a wrecz zniechecisz ludzi do siebie. Zycze Ci bys znalazla prawdziwych przyjaciol i odkryla wartosc samej siebie!! (19742)
Marcin Catrine Zeta Jones widziałeś w kolorowych pisemkach i w filmach gdzie nad jej wyglądem pracowało mnóstwo osób. Po drugie każda kobieta może mieć gorszy dzień nawet Zeta Jones. Bez makijażu już pewnie tych wszystkich aktorek nie widziałeś. Serio aż tak zależy Ci na wyglądzie?
Elaxx2
Odebrałem twój ostatni wpis tak jakby pożegnanie? Czy się pomyliłem? Nie chce żebyś czuła się urażona, może trochę za dużo krytyki było, myślę ze jeśli masz chęć coś popisać to warto. Pozdrawiam (19741)| Marcin do Malgosia lat 30 | data: 09.08.2011, godz: 16:56 |
Nie to nie ja (19740)| popołudniowa kawa | data: 09.08.2011, godz: 16:54 |
Marcin... tylko Ty wyglądem też nie przypominasz Georga Clooney'a, Leonarda Di Caprio, czy innych ze świata aktorstwa bądź muzyki ;) więc Ty też nie oczekuj gwiazdy filmowej, pięknej 20 latki z sercem czułym i troskliwym :D Jak tam ktoś wspomniał spójrz na siebie najpierw, a następnie wymagaj od innych. (19739)| duszek :), lat 27 | data: 09.08.2011, godz: 16:42 |
Elaxx2
Zostawiam Ci kilka ważnych linków.
http://podrozebezgranic.pl/
Tutaj masz inicjatywy organizacji, jakieś wyjazdy, jest też forum,możesz tam szukać wolontariusza do wyjazdu, dać ogłoszenie
http://podrozebezgranic.pl/stowarzyszenie-mazurska-szkola-zeglarstwa/
Tu obóz żeglarski,jeśli nie próbowałaś nigdy żeglować to spróbuj, obozy są bezpłatne dla osób niepełnosprawnych i biorą w nich udział ludzie na wózkach właśnie.
Zawsze możesz się nauczyć żeglować, nabyć nowych umiejętności i poznać ludzi.
http://www.far.org.pl/
Fundacja Aktywnej Rehabilitacji, oni również organizują różnego rodzaju turnusy wyjazdy, dla osób na wózkach.
http://www.przyjaciel.opole.pl/
Tu stronka chłopaka,który był kiedyś samotny, jest na wózku tak jak Ty, ale jakimiś sposobami organizuje wolontariuszy, do wyjazdów, zyskał przyjaciół.
Napisz do niego, jest serdeczną osobą, mógłby Ci udzielić wskazówek jak sam zaczynał i gdzie szukał wolontariuszy, w jaki sposób.
Poza tym możesz się starać w fundacji o otrzymanie specjalnie wyszkolonego psa asystującego, taki pies wiele pomoże w codziennym życiu, znam dziewczynke na wózku, która dostała takiego psa i wiele jej pomaga,musisz się po prostu dowiedzieć jak to jest. Poszukać.
Ty jako osoba na wózku, możesz być także pomocą dla innych, to trudniejsze ale możliwe, osoby na wózku dzięki swojemu samozaparciu i potrzebom własnego serca są nawet wolontariuszami i pomagają innym.
Zajrzyj też na stronke Fundacji Avalon, założył ją sparaliżowany chłopak po wypadku związanym z wodą, on teraz pomaga innym. Przeczytaj koniecznie " weź sprawy we własne ręce " jeśli nie jesteś pod opieką żadnej fundacji, to postaraj się żeby fundacja założyła Ci subkonto. Trzeba przesłać odpowiednie dokumenty medyczne, orzeczenie o niepełnosprawności itd. Napisz tam,powiedzą co i jak trzeba załatwić z formalności.
http://www.fundacjaavalon.pl/
Pozdrawiam:)
(19738) | | Zygfryd | data: 09.08.2011, godz: 15:30 |
Ty Marcin znałeś takie dziewczyny? Może Ci się zdaje. Wyobrażnia pracuje gdy ma się nudną pracę.
Moim zdaniem to Ty w ogóle żadnych dziewczyn nie znałeś tylko takie szmat.
I to Twój problem. Też moim zdaniem już na szma.jesteś skazany.
Nie mieszaj nikogo ze świętych bo dość łajna robisz na wizji. (19737)| Kropla | data: 09.08.2011, godz: 15:26 |
Ciekawe czy faktycznie masz tak dużo do zaoferowania Marcinie.Na moje oko masz zawyżone poczucie własnej wartości. (19736)| Marcin do Zwyczajna | data: 09.08.2011, godz: 14:39 |
Cala rzecz w tym ze znalem w przeszlosci dziewczyny o wygladzie Dody(bardziej moze Catrine Zeta Jones-ladniejsza);) i sercu Matki Teresy i takie dziewczyny istnieja i cale nie jest ich tak malo. A co do wymagan...jak sie chce duzo dac to i sie wymaga... (19735)| Małgosia, lat 30 | data: 09.08.2011, godz: 14:23 |
Do Marcin
Czy Twoje nazwisko zaczyna się na S i jesteś zarejestrowany na forum ZATOKA?
Może to zbieżność.....
(19734)| zwyczajna | data: 09.08.2011, godz: 12:15 |
Marcin dlaczego wiec szukasz dziewczyn na katolickich portalach ... a nie na sympatii , luznych randkach itp gdzie sa takie fajne jak mówisz "Dody"..
od lat wiadomo ze szukasz dziewczyny a przesiadujesz na zrodełku i narzekasz na katoliczki..moze marnujesz tu czas? bo przecież nic ciekawego nie znajdujesz?
tutaj z Larą Moon się zgodzę że" nic innego nie mówisz, jak tylko o walorach "Tych światowych aktorek, piosenkarek itp."Dla Ciebie nie istnieje normalna dziewczyna, tylko musi być od razu oszałamiająco piękna, oszałamiająco młoda, oszałamiająco światowa itp." czyli cwana w obyciu i atrakcyjna "Doda" ale o sercu Matki Teresy..
powiedz mi gdzie taka istnieje?.. wiec nie dziwie sie ze jesteś sam..
wierz mi nie da sie wszystkiego pogodzić..
Kazdy przecież ma jakies słabosci, braki,kompleksy, i to trzeba zaakceptować.. czy sam jestes ideałem? też zostawiasz wiele do życzenia nawet jako katolik..
ja sama umawiam sie z chłopakami z sympatii, bo mam obawy co do takich jak Ty, którzy niby lepsi katolicy ale wiecej wymagają od innych a sami nie wiele moga ofiarować.
i jakoś nie wyobrażam sobie by dziewczyna typu Doda z Toba się związała.. jak zapewne i Ciebie ona szybko by pogrążyła i zniechęciła.. Zastanów się zanim po raz kolejny usłyszmy ze katoliczki sa do niczego...
zycze powodzenia.
(19733)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |