Bog, ktory stworzyl swiat i wszystko na nim, On, ktory jest Panem nieba
i ziemi, nie mieszka w swiatyniach zbudowanych reka ludzka i nie
odbiera poslugi z rak ludzkich, jak gdyby czegos potrzebowal, bo sam
daje wszystkim zycie i oddech, i wszystko. On z jednego /czlowieka/
wyprowadzil caly rodzaj ludzki, aby zamieszkiwal cala powierzchnie
ziemi. Okreslil wlasciwie czasy i granice ich zamieszkania, aby
szukali Boga, czy nie znajda Go niejako po omacku. Bo
w rzeczywistosci jest On niedaleko od kazdego z nas. Bo w nim
zyjemy, poruszamy sie i jestesmy.
Dz 17,24-28 (19700)
Witam wszystkich, nazywam się Tomek i tęsknie za ciepłem jakie daje bliskość drugiej osoby. Nie oczekuje właściwie niczego, z pokorą jestem gotów przyjąć to co daje przyszłość. Mieszkam w Krakowie, jeśli Ty też to może chciałabyś się spotkać i spędzić chwil parę w moim towarzystwie. (19699)
Mieszkałabym w niewielkim domu na wsi, z dużym ogrodem. Kładłabym
się w cieniu drzewa, najlepiej jabłoni i czytała książkę. Albo bawiłabym się z dzieckiem. Naszym dzieckiem. A każdego poranka On witałby mnie pocałunkiem.
I tak rosłyby mi małe skrzydła ...
Otwarta na nowe znajomości, poważne rozmowy, a także otwarta na Kogoś, kto sprawi, że moja krew popłynie szybciej poprzez przyśpieszone bicie serca.
Pozdrawiam! (19698)
Bardzo przepraszam administratorów, że zamieściłam tutaj mój wpis. Mam nadzieję, że nie będą o to się na mnie gniewać...:)
Pozdrawiam Wszystkich! :) (19697)
Witaj Nieznajomy!
Mam na imię Marta. Jestem otwarta na drugiego człowieka i chciałabym poszerzyć swoje grono przyjaciół nawiązując kontakt z ludźmi, dla których Chrystus liczy się w życiu. Jestem wierzącą i praktykującą katoliczką. Interesuje mnie poezja i muzyka. Lubię długie spacery i dobrą książkę.
Jestem studentką. Właśnie dostałam się na I rok studiów na kierunek pedagogika wczesnoszkolna z edukacja przedszkolną. Od października więc będę studiowała dziennie:) Bardzo lubię dzieci i chciałabym z nimi pracować w przyszłości:) Jest to jedno z moich marzeń i pragnę, by się spełniło...:)
Marzenia... dzięki nim nasze życie jest szczęśliwe, radosne i pełne różnorodnych barw!:)
A i... jestem nieprzeciętną Romantyczką spod znaku Bliźniąt:)
Jestem kulturalną, dobrą i atrakcyjną dziewczyną. Przez całe życie idę z Chrystusem. W życiu cenię takie wartości jak Miłość i Wiara. Moim marzeniem jest spotkać bratnią duszę, która stanie się bliska i miła mojemu sercu. Pragnę, by Opatrzność Boża odnalazła i połączyła nas, abyśmy potem kroczyli wspólną drogą życia. Moim największym marzeniem jest stworzyć tak szczęśliwe i kochające się małżeństwo, którego wzór stanowi dla mnie Maryja i św. Józef.
Czy życie może być bajką? Oczywiście, że tak!:) Każdy z nas ma szansę na to, by i w jego życiu było "szczęśliwe zakończenie":) Ale czy "happy end", mimo wszystko, jest możliwy? Tak, zdecydowanie!:) To zależy od nas, od tego co czujemy, od Miłości. Życie oparte na tej najcenniejszej wartości staje się kolorowe, słodkie, wprost usłane różami. Z drugą osobą bliska sercu przekroczyć można nawet chwiejny most. Bo ona wesprze nas, pochwyci za rękę i powie: "Kocham Cię i dziękuję, że jesteś..."
Pragnę tu spotkać swojego Anioła...:)
"Wystarczy, że wyścielisz mi życie Miłością(...)" (19696)| Elaxx2 | data: 07.08.2011, godz: 20:08 |
Tak, ja sie poruszam na wozku.Co wiecej, trzeba mnie ubrac, ubrac buty, uczesac,ukroic chleb,podac laptop na stol,wycisnac paste na szczoteczke do zebow.Wiele rzeczy trzeba przy mnie robic.Chcialam pojechac do Wloch z pielgrzymka i...nikt nie chcial z danej grupy sie mna opiekowac.Nie bylo ochotnika...Po prostu strach wszystkich oblecial...I do kogo te slowa" nie lekajcie sie"..Chcialam pojechac do Medjugorje, ksiadz nie chcial mnie wziac, chocMialam Opiekuna (19695)
Pisz pamiętnik...
Być może spisywanie swych myśli na papierze nie jest odpowiednie dla ciebie, lecz mimo wszystko siądź cichutko i chociaż pomyśl o tym, co zdarzyło się w ciągu dnia. Potem oddaj Bogu te wszystkie wydarzenia, których nie mogłeś w pełni kontrolować, i przestań je rozpamiętywać. Wyobraź sobie, że zostawiasz je na poprzedniej, zamkniętej już stronie swego dziennika. Jakikolwiek sposób „pamiętnikarstwa” wybierzesz, wygospodaruj codziennie chwilę na refleksję w obecności Pana. Ten czas pozwoli ci uporządkować twoje myśli i znaleźć odpowiednie zakończenie twojego dnia.
Piszmy ten pamiętnik... razem. Umieszczajmy w nim swoje refleksje... przemyślenia, myśli...
także i te z Waszych listów, gg czy mailów...
Zapraszam do pisania wspólnego pamiętnika...
Dzisiaj zaczynamy jego pierwszą kartkę - http://www.dar.religia.net/index.php/pisz-pamitnik.html
(19694)
do Elaxx2:
jak juz pisalam wczesniej calkowicie uczestnicza w zyciu grupy takze dla nas zabranie osob z problemami zdrowotnymi wszedzie nie jest klopotem.
skad takie pytania? poruszasz sie na wozku? (19693)| Elaxx2 | data: 07.08.2011, godz: 17:00 |
w odpowiedzi...dot. osob na wozkach.Czy jak jedziecie do teatru, to ich bierzecie ze soba?Czy zapraszacie do swoich domow i przedstawiacie rodzinie?Czy jak jest fajnaImpreza to dzwonicie do nich i proponujecie wyjscie?Oj chyba nie... (19692)| Promyczek, lat 30 | data: 07.08.2011, godz: 10:55 |
Drodzy źródełkowicze ..... mam do was pytanie... jak myślcie czy w życiu tak na prawdę kocha się tylko raz ?? Może macie jakieś swoje własne przemyślenia, doświadczenia życiowe. Proszę podzielcie się ze mną ;)
z góry dziękuję i liczę na odzew. (19691)
do malej mi:
wiesz ja tez przezylam powazny zawod milosny ale probuje na to popatrzec z innej strony. Jesli ktos jest niedojrzaly, bo potraktowal mnie w tak podly sposob to ciesze sie, ze wyszlo to teraz a nie rok po slubie np. Nie martw sie dobrze bedzie ;-) jesli jestes ze Slaska to zapraszam na kawe i pogaduchy;) (19690)
do Elaxx2:
nie wiem w jakim srodowisku przebywasz, ale wsrod mi znajomych osob jest inaczej - mam kilka osob z niepelnosprawnoscia i jedna na wozku w swoim gronie i naprawde traktujemy ich calkowicie normalnie. Mysle sobie, ze jest duzo nietolerancji w nas Polakach, ale jest tez sporo ludzi chcacych pomagac. Jak zawsze skupiamy sie na negatywach zamiast wylapywac to co w nas dobre. (19689)
Moim zdaniem osoby poruszające się na wózku inwalidzkim to tacy sami ludzie jak pełnosprawni. Chociaż wiem, że nie każdy tak uważa i niejednokrotnie się dyskryminuje takich ludzi.
do mała mi
Dzięki ;) a jak mam być szczera to też się już pare razy zawiodłam na ludziach i też byłam w takiej sytuacji że mnie facet oszukał w identyczny sposób jak Ciebie. Ale uznałam, że najlepiej jest się tym nie martwić i tak naprawde nawet jakbym nikogo sobie nie znalazła to przecież nic się takiego nie dzieje i za mąż też nie muszę wychodzić a jestem samowystarczalna i radze sobie dość dobrze ;) (19688) |
do mala mi:
wiesz nie ma za co podziwiac - bardzo czesto watpie placze kloce sie z Bogiem ale w trudnych momentach staram sie uwielbiac Pana wrocic mysla do tego co mi w ostatnim czasie dal:)) i widze jak wiele otrzymalam z tego o co prosilam!! wszystkim smutnym polecam msze z modlitwa o uzdrowienie tam Bog naprawde dziala mocno!! ;-) (19687)| Piotr, lat 25, e-mail: kefas86@o2.pl | data: 06.08.2011, godz: 02:08 |
Witam wszystkich :)
Piszę tu, bo może znajdzie się jakaś serdeczna osoba, która będzie w stanie mi pomóc, ale od początku...
Mieszkam w okolicach Lublina i Bóg chciał, że poznałem dziewczynę, która jest ze Śląska (poznaliśmy się dzięki czatowi na Adonai :)) Jeździmy do siebie już od 1,5 roku. Lecz wspólnie spędzony czas raz na kilka tygodni to nie to samo co być obok siebie i razem przeżywać trudy, smutki i radości dnia codziennego.
Chce przeprowadzić się już 1 września na Śląsk ale tu pojawia się problem... Ciężko jest mi znaleźć mieszkanie. Szukam bezowocnie już kilkanaście dni...ciężko też jest szukać na odległość. Moja Ukochana oczywiście mi pomaga w szukaniu ale nie chce jej tym aż tak obciążać i.
Dlatego proszę Was o pomoc :)
Jeśli ma ktoś do wynajęcia (lub słyszał o takiej możliwości) cztery kąty w Świętochłowicach lub Chorzowie, mogą być nawet Katowice w cenie do 450zł, bardzo bym prosił o jakiś kontakt :)
Pomóżcie nam zniwelować odległość między Lubelszczyzną a Śląskiem :)
Bardzo dziękuję za każdą odpowiedź, Pozdrawiam :) (19686) | | Marcin | data: 05.08.2011, godz: 18:35 |
Właśnie media podały że nie żyje Andrzej Lepper,prawdopodobnie samobójstwo.Różne były o nim opinie i czasami dziwnie się zachowywał ale był to człowiek któremu zależało na dobru Ojczyzny....niech Miłosierdzie Boże będzie większe od jego słabości.... (19685)| Andrzej Sołtysik | data: 05.08.2011, godz: 14:53 |
Moniko, bądz proszę precyzyjna. Jeśli człowiek doświadcza cierpienia z Bogiem wtedy tylko szlachetnieje , nigdy nie sieje zamętu i zła. Zło i zamęt sieje ktoś, kto od Boga odszedł i nie pisz proszę kochana w taki sposób , stawiając znak równości między dobrem i złem. Bądz uważna, bo zło nie śp i żebyś się nie przejechała... tak jak ja. (19684)| Marcin do Karina | data: 05.08.2011, godz: 14:47 |
o.Maksymilian...Bozy szaleniec :) (19683)| karina | data: 05.08.2011, godz: 14:43 |
kim jest dla was o Maksymilian Kolbe? (19682)| pavel | data: 05.08.2011, godz: 13:29 |
A może Janek to zwykły BOT reklamujący peb i warez. Dodatkowo z hotmail'em tak jak by każdy w Polsce zakładał tam swoje konta .... (19681)
Janku lat 34 odkryłam inne szczyty i szlaki niz góry. Chociaż kocham Tatry to bardziej zafascynowana jestem wędrówką w codzienności na szczyt świętości a będzie nim Niebo.To właśnie samotność i cierpienie jest piecem w którym wypala nas Pan Bóg jak złoto. Jedni szlachetnieją a drudzy sieją zamęt i zło. (19680)| Małgosia, lat 30 | data: 05.08.2011, godz: 12:05 |
Mnie się wydaje, że Janek nie jest z żadnej sekty. Po prostu jest nad wyraz gorliwym katolikiem. " Gorliwość o dom Twój pożera mnie" J 2, 15. W prawdzie kontekst dotyczył innej sytuacji, ale myślę, że w jakiś sposób pasuje do Źródełkowicza. Tam jest to w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Myślicie, że w przypadku Janka - negatywnym? A może potrzebni sa tacy ludzie...? Zliberlizowaliśmy się na tyle, że kole nas w oczy czyjaś gorliwość? A ja podziwiam takich ludzi .... Nie widzę, póki co, dewiacji w słowach Kolegi. (19679)
do taka jedna: mysle, ze tak naprawde w glebi serca nikt nie chce byc sam. Rozumiem w pelni ten Twoj lek przed odrzuceniem mam podobnie. Kazdy nieudany zwiazek sprawia, ze ciezko nam ponownie komus zaufac, ale trzeba myslec pozytywnie i modlic sie o dobrego meza/zone a w swoim czasie mysle Bog wyslucha prosby i nam zesle ten dar milosci. (19678)
No a ja właśnie czasem tak się czuje jakby była sama na świecie dlatego myślę, że jak się czymś zajmę to nie będę tak myśleć. Samotność ma też swoje zalety, a przede wszystkim nie muszę martwić się np o to że osoba z którą jestem nagle się rozmyśli i mnie zostawi. Miałam już nieudane związki i już lepiej jest chyba nie być z nikim niż być i się martwić że to się może skończyć. A ja raczej szczęścia w tych sprawach nie mam. (19677)
mysle, ze samotnych ludzi jest sporo - niestety i w malzenstwie tez mozna byc samotnym. Mysle, ze samotnosc moze byc darem jesli sie ja odpowiednio wykorzysta. Nie poddawajcie sie czarnym mysla - Bog wie co robi ;-) (19676)
Do Marcina
Nie można porównywać się kto ma większy problem, a kto mniejszy:) Jeden może się uśmiechać na zewnątrz i wszyscy mówią, że dobrze się trzyma, a on w środku jest w totalnej rozsypce, a inny będzie smutny na zewnątrz, ale w środku będzie całkiem dobrze się trzymał. Ja na przykład nie mogłabym Ci powiedzieć, że Ty cierpisz mniej ode mnie, bo nie wiem co czujesz w środku:) (19675)| do Janka | data: 04.08.2011, godz: 18:52 |
Kim Jesteś...w jakiej sekcie działasz? (19674)| Marcin | data: 04.08.2011, godz: 18:24 |
Hmm...tez moge powiedziec ze jestem samotny.Ale na szczescie przyjaciele tez jacys sa a wiec nie jest chyba tak jeszcze najgorzej,widze ze inni maja wiekszy problem w tym temacie (19673)
Cześć! Nazywam się Agnieszka jestem z Krakowa mam 17 lat. Jestem osobą samotną i nieśmiałą mające problemy z nawiązywaniem kontaktów międzyludzkich. Odkąd się nawróciłam dostałam dodatkowy krzyż nazywany skrupułami. No tak to już jest:D Jeżeli jest ktoś chętny może pisać :) (19672)
Jestem bardzo samotna,nie jestem z Krakowa .Ale do Krakowa mam łatwy dojazd.
Szukam przyjaciół-wolontariuszy,(wolontariuszek)którzy by mnie zabrali na spacer po Krakowie,którzy co pewien czas mogliby się ze mną spotkać.
Jestem osobą w lekkim stopniu niepełnosprawną.W miarę zaradną i wesołą.
Z niecierpliwością czekam na mejle. (19671)
Do Karni ,ja nie jestem z Krakowa.tylko mieszkam koło Chrzanowa w Balinie.
Do Krakowa mam blisko i mogę szybko dojechać. (19670)| Artur Wnęk / Artii, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 03.08.2011, godz: 23:33 |
Kazda rzecz wielka musi kosztowac i byc trudna. Tylko rzeczy male i liche sa latwe. kard.Stefan Wyszynski
(19669)
Myślę, że najlepszym sposobem na samotność jest po prostu wyjść do ludzi, dlatego ja postanowiłam nie załamywać się, tylko działać :) Walczyć z samotnością będą w ten sposób że zacznę dużo przebywać poza domem, bo myślę, że nie warto iść z tym do psychologa skoro sama mogę się wyleczyć z tego. (19668)| Artii, lat 36 | data: 03.08.2011, godz: 17:48 |
Milosierdzie Moje jest tak wielkie, ze przez cala wiecznosc nie zglebi go zaden umysl ani ludzki, ani anielski.
(19667)
Sen w radość zamienię, z jawy w realną pogawędkę.
Jak odkryć siebie, odnaleźć jego i być z nim w jedności?
Nie odnajdziesz siebie w hałasie mediów, świat próbuje tylko zawładnąć twoim umysłem, wprowadzić siebie w wymiar snu - nowego zachwycenia, złudnej radości i to dopiero początek schodów w dół. Jest szansa jeśli czytasz te słowa, to znaczy że szukasz, proś o światło do ducha:
Duchu święty daj mi siłę, abym pokonał słabości swego ciała i był twoim narzędziem dla ratowania świata ze złych skłonności, przez Chrystusa Pana naszego. Amen
Drodzy przyjaciele w Chrystusie. Jest nas jeszcze za mało pomocników dla ratowania zbłąkane dusze na forach pogańskich. Aby siła słowa była cenną lekcją, powinna być urozmaicona i dlatego do was apel: Dzielmy się słowem pisanym na forach (peb lub warez), aby wielu odnalazło drogę lub zaczęli myśleć w jakie świat pcha nas bagno, dajmy świadectwo tym którzy zagubili swoje dziedzictwo dziecka Bożego. Jest nas - walczących Katolików o wolność w duchu, wyruszmy na przygodę słowa w drogę miłości, pomóc zbłąkanym braciom, aby odkryli wolność i wrócili do domu Ojca.
mój nick: JoAhN lub free.joahn
(19666)
Nie rozumiem jak można dyskryminować osoby niepełnosprawne :/ (19665)
kto chce pogadac? :) (19664)| karnia | data: 03.08.2011, godz: 13:39 |
do Kasi
w Krakowie sa warsztaty terapii zajęciowej, maja wspolne pielgrzymki wyjazdy ,dziala duszpasterstwo niepelnosprawnych..na prawde jest duzo mozliwosci wyjscia do ludzi, tam poznasz wolontariuszy. poszukaj w google i staraj sie pierwsza wyjść z domu.. szczęściu trzeba dopomóc. (19663)| pavel | data: 03.08.2011, godz: 12:34 |
No wlasnie, wie ktos co z Łukaszem?
(19662)| Artur Wnęk / Artii, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 03.08.2011, godz: 11:38 |
Przygotujcie droge Panu, prostujcie sciezki dla Niego; wszyscy ludzie ujrza zbawienie Boze. Lk 3,4.6
(19661)
Jestem bardzo samotna, z powodu niedużej niepełnosprawności,nie mam przyjaciół.
Szukam wolontariuszy z Krakowa i okolic którzy mogliby mi służyć rozmową,spacerem
i np.pomóc w gimnastyce zwykłej.Czekam z niecierpliwością na mejle.
(19660)| Anula, lat 25 | data: 03.08.2011, godz: 10:29 |
Do Martyna,
Dziękuje za odpowiedź:)
Moja rodzina nie ma nic przeciwko, obawiają się różnic kulturowych.Bo wiadomo,inaczej jest jak się spotyka razem inaczej w małżeństwie.Wtedy różnice wychodzą przy prostych i codziennych sytuacjach.
Moja rodzina powiedziała że jeśli jestem z Nim szczęśliwa to nie będą mi przeszkadzać i podejmować decyzji za mnie bo to moje życie.
Zdaję sobie sprawę że nie będzie łatwo,ale czuję że to ta właściwa osoba.Pozdrawiam (19659) | | oNa | data: 02.08.2011, godz: 22:38 |
halo Łukasz jestes tam? co u Ciebie, nie dajesz znaku życia, zapomniałes juz o źródełku? (19658) |
Czuję się smutno,.Jestem bardzo samotna.
Szukam osób które codziennie mogłyby ze mną korespondować.
Oto mój email:rika1981@wp.pl (19657)| NIEUSTANNA KORONKA | data: 02.08.2011, godz: 19:21 |
NIEUSTANNA KORONKA do Miłosierdzia Bożego
Na stronie macierzystego zgromadzenia św. Faustyny: www.faustyna.pl, jest mozliwosc dopisywania sie do odmawnia Koronki do Milosierdzia Bozego w wybranym dniu i o wybranej godzinie. (19656)
Jeżeli interesujecie się księgą "Pieśni nad Pieśniami" i co o niej myślą Żydzi to poczytajcie komentarze do tej księgi, właśnie Żydów. Bardzo ciekawa jest książka brata Efraima pt " Jezus Żyd praktykujący". Znajduje się w tej książce wiele wyjaśnień, które mogą pomóc katolikom, którzy osobę Jezusa traktują poważnie i hierarchię kościelną. (19655)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |