Myślę, że na prawko się zdecyduję, ewentualnie myślę też o kursach zawodowych podnoszących kwalifikacje, ale jeszcze nie wiem dokładnie jakich. Chociaż z prawkiem trochę się boję, że nie zdam i będę podchodzić do egzaminu z 10 razy. Nigdy nie siedziałam za kierownicą, nie prowadziłam samochodu, a znam osoby, które już jako dziecko uczyły się jeździć siedząc za kierownicą na kolanach u rodziców a i tak miały problemy by egzamin zdać... więc co ma powiedzieć osoba, która pierwszy raz za kierownicą usiądzie na kursie... (19600)| Studentka Bezmyślna | data: 30.07.2011, godz: 13:37 |
Spróbuj wolontariatu.
To naprawdę zmienia spojrzenie na samego siebie i na otaczający świat.
Możesz wybrać ten w szpitalu, w hospicjum, w domu dziecka, w świetlicach środowiskowych, czy w zoo, jeśli większą prztjemność sprawia Ci kontakt ze zwierzętami. (19599)
Szukam miłej spokojnej koleżanki z Krakowa na 2-tygodniowy wyjazd z Rainbow Tours "Maroko - Cesarskie Miasta" lub "Maroko - Magiczne Południe" w terminie 26 sierpnia-09 września, tydzień zwiedzania, tydzień odpoczynku, to jest oferta last minute (koszt ok 2800-3200 zl).
Moja znajoma nie moze akurat jechac a bardzo mi zalezy na tym wyjeździe.
Może ktoś ma też lepszą ofertę wyjazdu do Maroka w tym terminie to też jestem zainteresowana. Pozdrawiam :-)
(19598)| Dorota, lat 31 | data: 30.07.2011, godz: 13:03 |
Laro... super to ujełas ;-) humorek od razu się 'podrasowal'
taka jedna.... masz może rowerek? ja bardzo lobię trochę się zmęczyć a kiedy psychiczne obciążenie mija, zauważasz ile masz wspaniałych rzeczy obok siebie i jak wszystko jest cudnie stworzone... no i ten wiatr we włosach... polecam ;-)
a co do prawka jak masz kaskę spróbuj, maja się chyba zmieniać przepisy znowu i ma być jeszcze trudniej. (19597)| karina | data: 30.07.2011, godz: 12:46 |
taka jedna,
próbuj na prawo jazdy, módl sie i wierz w siebie...póki jestes młoda, świeży umysł, dobra pamięć i szybka chłonnośc wiedzy, czym pózniej tym trudniej z koncentracją..wiem po sobie za pózno robiłam choc zdałam ale w nie duzym miescie ławiej zdać.. mimo to jak mieszkasz w Wawie musisz tam robić prawko w tych warunkach w jakich bedziesz jeździła.. prawko to dziś podstawa , nawet czasem w pracy sie przydaje..nigdy nie wiadomo co.. i warto w nie zainwestować... moze nie zostaniesz w wawie , spotkasz kogos wyjedziesz.. ten kurs moze sie przydac.. (19596) |
Słuchajcie czy znacie jakieś dobre sposoby spędzenia czasu by jednocześnie nie czuć się samotnym? Chodzi mi o to np. czym mogłabym się zająć ciekawym by nie siedzieć w domu i nie myśleć o tej całej pustce, która mnie czasem wręcz dobija. Niby w Warszawie tyle rzeczy się dzieje i można łatwo sobie znaleźć jakieś ciekawe zajęcie, ale ja totalnie nie wiem co mogłabym robić, oczywiście poza pracą. Nie chodzi mi o dołączenie do jakiejś grupy katolickiej, bardziej myślałam o zrobieniu jakiegoś kursu, uczeniu się czegoś nowego. Ostatnio przyszło mi nawet na myśl zapisanie się na prawo jazdy, ale wydaje mi się, że w Warszawie miałabym raczej marne szanse by go zdać. (19595)| Marcin | data: 30.07.2011, godz: 10:33 |
A co by było jakby kobiet na świecie nie było?Dla kilku procent facetów na świecie to nie byłby problem bo pracują,gotują i z praniem sobie jakoś radzą i potrafią się oszukiwać że nie potrzeba im bliskości kobiety.No ale to tylko kilka procent......a reszta?Reszta by żyła między pracą a barem gdzie można topić smutki w butelce wiadomo czego;) (19594) | | | Ewa | data: 29.07.2011, godz: 22:13 |
http://www.krucjatarozancowazaojczyzne.pl/
Zachęcam do wzięcia udziału :) (19593)| Lara Moon | data: 29.07.2011, godz: 21:49 |
Marcin, za co cenię mężczyzn?
Za konkretne wnioski z sytuacji, konkretyzm tak w ogóle i pragmatyczność oraz analityczny umysł.
Za odwagę w realizacji zamierzeń.
Za to, że jeżeli są dojrzali potrafią być oparciem dla kobiety, rodziny.
Niektórych za poczucie humoru.
Ale straszne lenie jesteście, panowie i idziecie na skróty :P (tak na ogół)
Ale co by to było, gdyby Was nie było... strasznie mało ciekawie.... ;)
Natomiast, gdyby nas nie było, to świat i wszystkie rozmowy wyglądałyby tak:
Wersja 1.
- Cześć.
- Cześć.
- Co tam?
- A nic.
- No to dobrze.
- No raczej.
- No to do zobaczenia - śpieszę się.
- Ja też. Cześć.
Wersja 2.
- Stary, czym się martwisz?
- A nic nie wychodzi.
- To chodź na jednego.
- To chodźmy.
Natomiast, gdyby Was nie było - świat wyglądałby tak:
- No jak tam kochaniutka? Podobał Ci się ten wczorajszy odcinek M jak Moda?
- Szalenie, skarbie, jestem z nimi od początku i już się cieszę na następny, 15 001 odcinek. Ale kreacje, ale ta nowa miała szałowe buty!!!! Ja pitolę, muszę takie mieć, cena nie gra roli.
- Ja takie mam, kupiłam w zeszłym tygodniu.
- Żartujesz!!!!! Właściwie to mi się tak bardzo nie podobają. Pa, muszę lecieć.
- No to pa. - i do siebie półgłosem: Zawistna meduza....
Wszelkie podobieństwo do przedstawicieli obydwu płci jest zamierzone i to z premedytacją ;)
Tak poważnie mówiąc, to i tak rozmowy tak wyglądają, jak na horyzoncie nie widać żadnego z przedstawicieli tej drugiej płci. Dlatego równowaga w towarzystwie jest wskazana. (19592)| Kropla | data: 29.07.2011, godz: 19:37 |
Liliana
Pewnie że może być miłość między kobietą a mężczyzną bez wiezi fizycznej,tylko że to nie będzie miłość małżeńska.Raczej to będzie miłość taka jak brata z siostrą,albo miłość tylko czysto przyjacielska.Tylko po co do takiej miłości brac ślub?Powiedz mi.W taki sposób można sie kochać sie nie mieszkając ze sobą przecież.Poza tym jednak posiadanie dzieci też jest ważne,myślałam nad tym i uważam że nawet w przypadku adopcji coś byłoby nie tak.Bo dziecku przekazuje sie(a przynajmniej tak powinno być) wiedze na temat seksualności,a rodzice których to nie interesuje nie mogliby tego przekazać.Myśle że czegoś temu dziecku mogłoby brakować. (19591)| Marcin do panów i pań | data: 29.07.2011, godz: 18:20 |
Ażeby rozładować ciężką atmosferę i wprowadzić trochę świeżego powietrza do przegrzanego pokoju Zródełka mam propozycję. Niech faceci napiszą za co cenią kobiety(tylko szczerze bez kadzenia) a panię napiszą o tym samym co do mężczyzn.Czekam na odzew ;) (19590)| Lara Moon | data: 29.07.2011, godz: 17:37 |
Etna i WC ------- coś jak Chwila i Pan X....
Czyli powtórka z rozrywki? (19589)
Witajcie, proszę o modlitwe w mojej intencji, gdyż ostatnio jest mi ciężko. Czuje się jakbym była sama na tym świecie i jakbym była gorsza od innych. Nawet już nie dociera do mnie to, że dla Boga wszyscy jesteśmy równi. Ciągle wydaje mi się, że jestem zła, niedobra i że i tak nikt nigdy by mnie nie pokochał. Teraz to już wierze tylko w Boga... bo w miłość już nie. (19588)| Studentka Bezmyślna | data: 29.07.2011, godz: 17:17 |
Eh, zrobiło się niemiło.
A ja tylko chciałam prosić o modlitwę.
Etna - szczerość szczerością, ale Ty jesteś po prostu wulgarna i nie tylko w stosunku do mnie, bo ja pewnie sobie zasłużyłam, ale przede wszystkim w stosunku do innych użytkowników.
Pozdrawiam serdecznie.
(19587)| karina | data: 29.07.2011, godz: 16:38 |
posłuchajcie pieśni jaka piękna modlitwa:"Boże mój gdzie jesteś" ...
czy tak pragniemy Boga ?
podobno dusze w czyśćcu oderwane juz od ciała i ziemskich przywiązań, palą się takim pragnieniem za Bogiem..
http://www.youtube.com/watch?v=UGn_hg8Aizg (19586)
Do lilianna.
Tylko ja nie rozumiem jednego. Jeśli tak się kochacie a nie chcecie współżyć ze sobą, to poco wogóle zastanawiacie się nad ślubem i takimi "karkołomnymi pomysłami na rodzinę" jak białe małżeństo? Przecież spędzająć ze sobą czas nie grzeszycie. (19585)| etna | data: 29.07.2011, godz: 15:40 |
pavel!!!!!!!!!!!!!!!!!
Może z Tobą jest coś nie tak...z gramatyką jesteś na bakier etna to żeńskie określenie!
problemy emocjonalne to raczej ty sam masz!!!!!
Nie można czarne nazywać białym a zło dobrem...raczej sam nie jesteś katolikiem tylko psełdo.........!!!w tak młodym wieku dziewczynie nie powinno coś takiego się przytrafić trzeba wiedzieć ile pić i ile mogę wypić!!!!!!!
Jeśli dziewczyna nic nie pamięta....to już jest po filipku....jest takie brzydkie określenie które nie wypada tutaj użyć aczkolwiek jak aktualne......
KOBIETA PIJANA D..A SPRZEDANA!!!
kropelka
nie można przyzwalać i tolerować zła...
trzeba je zwalczać, nie w kącie swojego pokoju ale trzeba .....,,krzyczeć na dachach własnych domów....'''
(19584)| Man | data: 29.07.2011, godz: 15:05 |
Liliano,
Myślę, że białe małżeństwo jest możliwe, tylko musiałabyś wejść w taki związek najlepiej z kimś znacznie starszym od Ciebie. Takiemu 80-latkowi wystarczyłaby więź duchowa i gospodarcza. Młody, zdrowy mężczyzna zwariowałby gdyby np spał ze swoją żoną w jednym łóżku i nie mógłby z nią współżyć. A jeśli nie spalibyście w jednym łóżku, to i tak musiałabyś uważać, żeby nie zobaczył Cię w bieliźnie lub nie usłyszał jak bierzesz prysznic (bo wyobraźnia robi swoje). Facet to nie to samo co kobieta.
Liliano, cielesność jest piękna. Nie ma się czego bać.
(19583) | | | Kasia do Liliana, lat 36 | data: 29.07.2011, godz: 13:40 |
Liliana, powtórzę: małżeństwo ma 2 równorzędne cele: rozwój miłości między małżonkami oraz zrodzenie i wychowanie dzieci. Więc takie osoby nie zachowują się jak małżonkowie, bo małżeństwo od przyjaźni różni właśnie więź fizyczna.
I dlatego prawo zabrania, bo nie byłby realizowany ten drugi cel małżeństwa.
I teraz dochodzimy do sedna: po co w takim razie te osoby chcą zawrzeć małżeństwo skoro pozostałe więzi im wystarczają a do nich małżeństwa nie trzeba? (19582)| liliana | data: 29.07.2011, godz: 13:17 |
Hm, czyli prawo kanoniczne jednak zabrania zawarcia białych małżeństw. Nie pozostaje więc nic innego jak być skazanym na samotność do końca życia. Albo alternatywnie można mimo wszystko wziąć ślub kościelny (wzięcie tylko ślubu cywilnego to nie jest po Bożemu). Trzeba iść za głosem serca. Przecież w małżeństwie najważniejsza jest miłość. Miłość jest miła w oczach Boga. Jeżeli dwoje ludzi bardzo siebie kocha, mimo że mają takie zapatrywania o których wspomniałam w poprzednim poście, to myślę, że nie powinno być żadnych przeszkód do zawarcia małżeństwa. Przecież w przypadku białego małżeństwa osoby zachowują się jak małżonkowie, tyle że nie ma u nich więzi fizycznej (w sensie - nie współżyją ze sobą). Nic więcej. A prawo zabrania. A czyż Miłość nie jest potężniejsza od prawa?
Większość ludzi nie potrafi tego zrozumieć. No ale cóż... :( (19581)| D.Tu-Tu | data: 29.07.2011, godz: 12:23 |
Może ktoś ma wątpliwości?
Powiem tak:jest związek między aseksualnością,czy raczej-aseksualizmem,a małżeństwem na niby.Białe małżeństwo,małżeństwem na niby nie jest.
Może ktoś spróbuje wyjaśnić to szerzej?Ale kto?Może Karina?
Spróbuj.Nawet jeśli nie za bardzo wiesz,co napisać,to biorąc pod uwagę fakt,że-chcąc nie chcąc-rozpiszesz się bardzo i wyjdzie długi tekst,z pewnością będzie można tam znaleźć coś i na ten temat.
Żart.
Nie,naprawdę uważam,że możesz spróbować.No,bo jeśli nie Ty,to kto?Gosia,Dorota Karolina.Nie no,rozśmieszam samego siebie. (19580)| WC(walczące cywilizacje) | data: 29.07.2011, godz: 12:04 |
Tym razem bez kropek(po W i C).Nie chciałem wcześniej,by się brzydko kojarzyło,dlatego te kropki tam się zanalazły.Jednak-jak sądzę-i tak w ten sposób się skojarzyło,więc niepotrzebne tam.
Wracając do słowa"strzelanina"(wiadomo w jakim kontekście),to nadal uważam je za niezbyt fortunne.Ale-rozumiem-media rządzą się swoimi prawami,tzn.-mówiąc krótko-najważniejszy jest człowiek.Uściślając-człowiek,który ogląda,słucha i czyta.
A jeszcze bardziej najważniejsza jest liczba tych,którzy oglądają itd.
Skoro tak,to język,jakim relacjonuje się każde wydarzenie-a zwłaszcza tego typu wydarzenie-musi być jak najbardziej soczysty,krwisty(nomen omen). (19579)
Do On/Ona
Pozwól, że ja jednak będę wspominała o Tobie w swoich modlitwach. Wierzę w to - o czym tu może już wspominałam - że modlitwa jest gwarantem tego, co najlepsze co możemy dla drugiego człowieka uczynić. Tak usłyszałam. Moze wiąże się to z tym, że sam człowiek - nawet mimo swych dobrych intencji - nie zawsze umie czynić faktycznie dobro. Bóg, niezawodnie, zawsze czyni nam dobro.
Chyba bardzo unieszczęśliwiać musi ta myśl, że "Sama muszę sobie poradzić". A czy nie możesz choć raz z serca, świadomie, w wolności (dlatego musisz sama być tego pewna) powiedzieć Bogu "TAK".....? Nic więcej. W Twoim może zmęczeniu sytuacją w której jesteś, możesz nie być zdolna do wypowiadania modlitwy spontanicznej. Ale Bogu wystarczy Twoje szczere "TAK" - zgoda na oddanie się Mu, przyzwolenie na przemianę w życiu. On już będzie wiedział, co ma czynić. Może nie zawsze po Twojej myśli, ale nie znaczy że wbrew Tobie. W perspektywie czasu zauważysz jakie było Jego Miłosierdzie i Mądrość. Piszę to wszystko z wiary ale i doświadczenia działania Boga. To nie ściema. (19578)| W.C. 4 kwadranse(i na żywo!) | data: 28.07.2011, godz: 23:26 |
Artii,
Jest nas dwóch,bo ja też widzę.Zobacz,jakie nicki daję. (19577)| D.Tu-Tu(trzeba mieć) | data: 28.07.2011, godz: 23:00 |
Niestety:"trzeba mieć"(pukając się w czoło),by pół dnia zmarnować,szukając jakiegokolwiek związku między aseksualnością,a białym małżeństwem.
Nie znalazłem. (19576)| W.C.(wielki czyn) | data: 28.07.2011, godz: 22:47 |
Pavel
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (19575)| mg | data: 28.07.2011, godz: 22:41 |
gubie sie... prosze o wsparcie... (19574)
Do Studentka Bezmyślna
"... chyba jestem juz skończona w oczach Boga. ..."
Nic bardziej mylnego popatrz na życiorysy Świętych np Św Augustyn, albo chociażby dobry łotr który umierał na krzyżu z Panem Jezusem. Bóg nie chce śmierci grzesznika. Dziękuj że nic Ci się nie stało, pozdrawiam (19573)| W.C.(walczące cywilizacje) | data: 28.07.2011, godz: 22:09 |
Trochę interesuję się polityką i czuję pewien,no-niedosyt.
Wczoraj bowiem media pokazywały zdjęcia młodych Norwegów,którzy zginęli w tej-nie wiem,czy to dobre słowo?(choć jest używane)-strzelaninie?Pokazali wszystkich-całą czwórkę.
Ja jednak pragnąłbym(jesli już nie fotografii),to przynajmniej jakichś wiadomości-które pewnie sukcesywnie spływają-na temat narodowości pozostałych.
Tej informacji życzyłbym sobie tym bardziej,ponieważ interesują mnie też(m.in)wszelkie współczesne ruchy migracyjne ludności na całym świecie.W przypadku Norwegii wachlarz ten jest pewnie dość szeroki,a więc dużo materiału do badań i analizy.
No,ale może jutro,pojutrze te informacje się pojawią?
(19572)
KOCHANI, dziekuje za Wasze modlitwy, widze prowadzenie Pana :) (19571)| rococo | data: 28.07.2011, godz: 21:47 |
karina
Nie ma się czego wstydzić i robić sobie niepotrzebnych wyrzutów.
Przecież wielu osobom już w dzieciństwie najbardziej doskwiera w życiu...brak słodyczy. (19570)| Kropla | data: 28.07.2011, godz: 21:27 |
Do etny
Każdy popełnia błędy,po co tak ostro,dziewczyna i tak wie że źle zrobiła.To nie znaczy że ma gąbke zamiast mózgu.I po co tyle wykrzykników.Owszem spowiedz jest potrzebna ale trzeba też wybaczyć samemu sobie,czasem wyrzuty sumienia i tak zostają. (19569)| Studentka Bezmyślna | data: 28.07.2011, godz: 21:02 |
Pavel,
nie musisz zwracać uwagi Etnie. Za swoja głupotę muszę zapłacić. Liczyłam się z potępieniem.
I dziękuję za słowa otuchy, ale chyba jestem juz skończona w oczach Boga. Nie pamiętam części drogi do domu. Fakt, że tylko i aż średniego kawałka, ale zawsze.
Również Cię pozdrawiam. (19568)| pavel | data: 28.07.2011, godz: 19:37 |
Do etna
Co z toba frustracie? Dziewczyna napisala to bo ja to boli, a tu pojawia sie bezmozg ktory jedzie po niej aby ja zdolowac. Ty jestes katolikiem? Przejdz na islam, bo do kosciola katolickiego sie nie nadajesz. Ilosc wykrzyknikow, jest to zbadane naukowo, swiadczy o tym ze czlowiek ma problemy emocjonalne. Dziewczyna wyraznie napisala ze bez dolowania ale ty chyba masz troche niskie IQ zeby to zrozumiec. Wtyd....
DO studentki
Kazdy zaliczyl mniejsze badz wieksze wpadki. Podnies sie, bol i wstyd minie....
Pozdrawiam Cie (19567)| Studentka BEzmyślna do Etny | data: 28.07.2011, godz: 19:36 |
Dziękuję za wstrząs.
Szanuje siebie, nigdy nie oddałam się mężczyźnie [i mam nadzieję, że nie zostałam wykorzystana wtedy] i nie zamierzam aż do ślubu. Też nie mam czasu na imprezy, zdarzyło sie ich kilka, sporadycznych. Zmogło mnie, bo za dużo wypiłam, a nie toleruję jak się okazało alkoholu. I nie, nie tłumaczę się. Zrobiłam głupio, powinnam pozostac sobą. Ale czułam się chyba zachłyśnięta wolnością, dużym miastem, nieograniczonymi możliwościami.
A wpadłam w ludzi o kompletnie różnym systemie wartości niż mój, do tego doszedł rozwód rodziców i problemy z wiarą. Chyba chciałam zrobić na złość innym, a zrobiłam - jak zawsze tylko samej sobie.
I doceniam szczerość, naprawdę. (19566)| karina | data: 28.07.2011, godz: 18:34 |
jeszcze do studentki,
wiedz ze kazdy w swoim zyciu ma taki okres z historii lub przynajmniej jedno wydarzenie którego się wstydzi i nie lubi wspominać..nie jesteś jedyna.
nasza pycha czasem nie pozwala nam na przyjęcie wstydu...a wstyd też jest konieczny.
tez wstydzę sie swoich młodzieńczych zachowań, próznosci , niedbale wykonanych zadań.., to ze jako dziecko oddawałam do sklepu "fikcyjne" puste butelki żeby miec na cukierki..
Trzeba uznać swoje błędy z przeszłości.. ukorzyć sie przed samym soba i powiedzieć przyjmij mnie Jezus z taką przeszłością... Jezus zmartwychwstały tez miał rany, nie był super nowy, piękny i nieskazitelny, rany pozostały. Tak samo jest z nami.. rany zostawiają ślad w pamięci ale nie muszą krwawić wiecznie.. przebaczyc sobie to podstawa i iść do przodu i ciągle zaczynać od nowa..Odwagi. (19565)| karina | data: 28.07.2011, godz: 18:24 |
studentka;
nikt nie ma prawa Tobą pogardzić..i wątpie by ktos miał w tym interes.
Może stałas sie ofiara czegoś , ktos CI dał na imprezie dropsa? i podswiadomie czujesz ze cos sie wydarzyło choc niczego nie pamiętasz.. Ale też nie musisz zachodzić w głowę.. nie wiesz na pewno czy w ogole cos się wydarzyło, może wyobraznia Cię nęka niepotrzebnie.. nawet jeśli niczego nie byłaś świadoma.. Powierz Panu te imprezy , wszystko co pamiętasz i nie pamiętasz.. pros by uleczył rany jeśli są i nie wracaj do tych chwil, nie rozpamiętuj, bo mozna się nabawić depresji. Radziłabym znalezc dobrego spowiednika, powiedziec wszystko co Cię trapi, te obawy ..może podpowie CI czy masz cos innego z tym robić, np skorzystać z modlitwy wstawienniczej, a spowiedź jest oczyszczeniem z tego co świadome i nie świadome.
Jezus jest ponad to.. dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych do wybaczenia, pytanie czy Ty sama sobie wybaczysz? o tym pomyśl , pogódź sie z tym co było i patrz z ufnością w przyszłość, samo to, ze masz poczucie obawy pewnie jakiegoś wstydu.. juz jest pozytywną reakcją , świadczy o tym ze chcesz byc czujną i szanować siebie. Doceń to w sobie i przebacz temu kto mógł zawinic jak i samej sobie. (19564)| etna do bezmyślnej | data: 28.07.2011, godz: 17:50 |
Bezmyślna dobrze siebie określiłaś....... idź do spowiedzi...to Ci pomoże...A swoją drogą dziewczyno szanuj się bo jeśli sama nie będziesz się szanowała....pamiętaj nikt tego za Ciebie nie zrobi!!!!
Łatwe kobiety męźczyzni wykorzystują!!! a po zabawie porzucają jak stare szmaty. Wymieniają na inny towar...nowy!!!!Nie wiem czy Jesteś studentką czy nie ale wydaje mi się, studentka powinna mieć mózg zamiast gąbki!!!!Byłam kiedyś studentką ale nie miałam dużo czasu na imprezowanie!!! (19563)| Studentka Bezmyślna, lat 20 | data: 28.07.2011, godz: 17:17 |
Proszę o modlitwę za mnie. Wiem, egoistyczne, może i próżne, ale modlitwa jest mi na tym etapie bardzo potrzebna. Do Boga wracam powoli od 2 lat, doganiają mnie błędy przeszłości i te calkiem nowe. Zabierają poczucie stabilizacji i tego, że jestem warta miłości Najwyższego. Naprawdę chce się odnaleźć, czuć się sobą i nie wstydzić sie tego.
Aby nie czuć sie odrzucona zaliczyłam 3 tragiczne w przebiegu imprezy; wszystko po to by czuć się przynależna do kogoś; z jednej wracałam kilka godzin, sama w nocy, drogi i niczego nie pamiętam, a znajomych nie było. Do dziś mnie to męczy, nie potrafię sobie tego wybaczyć. Nie wiem, co się ze mną działo, jak szłam, z kim szłam, co robiłam, czy czegoś nie zrobiłam. Potworny ból sumienia, od którego nie potrafię się uwolnić.
Tak więc proszę o modlitwę, a nie o pogardę, bo wyjątkowo mocno sobą gardzę w tym momencie.
Chwała Panu! (19562)| Kropla | data: 28.07.2011, godz: 16:04 |
Być może macie racje,ja sie za bardzo na aseksualiźmie nie znam,musiałby sie ktoś inny wypowiedzieć,kto sie na tym zna.Tak sie tylko głośno zastanawiałam czy takie osoby mają być same czy jednak mogą stworzyć rodzinę.Jednak faktycznie, taka sytuacja nigdy nie będzie do końca normalna. (19561)
Witam
Jestem po studiach geodezyjnych i szukam pracy w geodezji bądź też w nieruchomościach. Chcę zdobyć doświadczenie, poszerzyć swoją wiedzę, szybko się uczę. Miejsce zamieszkania nie stanowi dla mnie problemu. Proszę o pomoc.
Pozdrawiam serdecznie:) (19560)| Do Kropla, lat 36 | data: 28.07.2011, godz: 07:29 |
Kroplo, małżeństwo ma 2 równorzędne cele: rozwój miłości między małżonkami oraz zrodzenie i wychowanie dzieci. Ten drugi warunek w przypadku osób aseksualnych po prostu byłby niemożliwy do spełnienia, więc małżeństwo takie zawarte być nie może.
Mylisz się też jeśli chodzi o adopcję: w procesie adopcyjnym trzeba szczegółowo przedstawić przyczyny braku dzieci i kroki ku temu podejmowane, czyli opisać dotychczasowe leczenie niepłodności. W większości ośrodków konieczne jest też zaświadczenie od ginekologa o przyczynie braku potomstwa. Więc to nie takie proste. (19559)| Kwiatek | data: 27.07.2011, godz: 23:35 |
Do Lara Moon dobrze napisała i zgadzam się z nią Pan jest miłością i kocha nas wszyskich ale tez karze ale te kleski są również znakami i ostrzeżeniami żeby ludzie się opamiętali i zaczęli się nawracać do Boga obiecnie jest to sodoma i gomora to co pisze to ksiądz tak mówił i ma w tym rację szatan teraz coraz bardziej się złości gyż zbliża się jego kres świat będzie oczyszczony bo teraz jest nad przepaścią a wizjoneży z Medugoria szczególne Miriana mają tajemnice które w niedługim czasie będą się wypełniałyona wybrała już kapłana który będzie to ogłaszać kiedy nadejdzie czas 3 dni przed wypełnieniem się tajemnicy ten ksiądz powie gdzie co nastąpi żeby ludzie wiedzieli te tajemnice są bardzo ciężkie i bolesne już przy pierwszej tajemnicy będzie zerwana moc szatana a tajemnic jest 10 wtedy będzie za późno na nawracanie a więc Pan daje teraz znaki aby to robić póki czas (19558)
Liliana jakoś mi sie nie łączy to co piszesz i nie potrafię sobie wyobrazić miłości miedzy małżonkami w sensie duchowym, psychicznym, emocjonalnym bez więzi fizycznej nie mówie odrazu o seksie ale myślę ze, samo przytulanie sie, okazywanie sobie uczuć, potrzeba bliskości, wsparcia też angażuje swere fizyczną.
Liliana nie wiem czy aby na pewno Cie dobrze zrozumiałem ale chodzi mi o to ze jesteśmy ludźmi i tak czy siak swere fizyczna angażujemy.
Kropla wydaje mi się ze za aseksualizmem stoi jakaś wielka krzywda danego człowieka lub wyparcie albo obawa. W tym przypadku trzeba najpierw to uleczyć a potem zawierać małżeństwo. (19557)| Kropla | data: 27.07.2011, godz: 21:59 |
Do Do Liliany
Ciekawi mnie co jeśli osoby aseksualne chcą sie pobrać.Troche współczuje takim osobom jeśli faktycznie chcieliby zawrzeć małżeństwo.W końcu nie tylko o współżycie seksualne chodzi,mogą sie kochać bez tego jeśli nie potrzebują,a dzieci mogliby adoptować. (19556)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |