Cześć wszystkim !!!
Jak cudownie Jezus Chrystus działa w życiu człowieka w tym wypadku w moim życiu gdzie pomimo moich grzechów oraz wad jest ze mną i mnie przy każdej okazji pomaga. Podziwiam Jezusa za to, że okazuje mnie tyle miłości a przede wszystkim jest bardzo cierpliwy do mojej osoby jak wiadomo mało kto jest do mnie cierpliwym . Ostatnio sam się dziwię w zastanawiam się nad jego miłością dlaczego mimo moich grzechów on nadal mnie kocha. On nigdy mnie nie opuścił mimo, że ja go wiele razy opuściłem . Jego miłość jest piękna i dodaje skrzydeł . Ludzie uważają, że jeśli Jezusa nie zaprosi się do swojego życia to on nam nie będzie pomagał, wspierał nie będzie nam dodawał sił i nie możemy liczyć na jego łaski . Ludzie uważają, że trzeba Jezusowi powiedzieć TAK i oddać mu siebie oraz życie by on stopniowo zmieniał nasze życie ale prawda może być inna gdyż na to nie ma reguły i to nie od słowa TAK wszystko się zaczyna gdyż jego miłość jest bezinteresowna a często jak prosimy go o pomoc to on nam nie pomaga gdyż woli pomagać spontanicznie i on sam wie dobrze co nam potrzeba i gdzie nam jest potrzebna pomoc. Ja nie byłem wierzący a Jezus był ze mną, nie prosiłem go o pomoc a o mnie pomaga . Dziś wyraźnie widzę , że jest obecny w moim życiu i mnie pomaga nawet gdy ja go o pomoc nie prosiłem . Czuję jego obecność i opiekę nade mną a nawet czuję jak się za mną wstawia do naszego Ojca Boga. Dużo jest dowodów na to, że nie tylko Jezus istnieje ale również mnie bezinteresownie pomaga. Począwszy od szkoły gdzie mimo trudności i wielu cierpień był ze mną i mnie pomagał i dawał mnie siłę by przetrwać szkołę. Teraz też daje mi siłę do pracy oraz nauki. W pracy też wiele razy miałem nie zliczone trudności gdzie już raz byłem zwolniony i nie było możliwości powrotu a mimo to Jezus dał mi siłę by walczyć o powrót do pacy no i stało się po walce i po piśmie w sprawie nie słusznego zwolnienia wróciłem do pacy. Tak samo Jezus daje mi siły do nauki gdzie dzięki jego pomocy na całkiem dobrych stopniach zaliczyłem semestr II i tu znów na mojej drodze stanęła następna przeszkoda praktyki , jeśli nie zaliczę praktyk to nie zaliczę II semestru i nawet dobre stopnie mi w tym nie pomogą. A więc w pierwszej kolejności walczyłem o to by dzienniczek praktyki zawodowej zdać do 22 sierpnia i otrzymałem pozytywną odpowiedź ale tu się nasuwa następna myśl gdzie ja miałbym odbyć wymagane praktyki nie miałem nawet zielonego pojęcia gdzie mimom, że moje dokumenty zwiedziły nie jedno miejsce pracy w którym jestem zdecydowany odbyć praktyki i z żadnej instytucji nie dostawałem odpowiedzi nawet zdecydowałem się złożyć dokumenty w kadrach w Mennicy Polskiej w której obecnie pracuje w zewnętrznej firmie i na dodatek sprzątającej gdzie z zawodem Technik administracji mam mało do czynienia jedyna praca biurowa to podpisywanie listy obecności. Już straciłem nadzieję na odbycie praktyki i tu nagle z zaskoczenia zjawiła się iskierka nadziei i tu następny dowód na wielką pomoc ze strony Jezusa gdyż kierownik z Administracji dostał telefon z kadr z propozycją czy może mnie zaangażować na okres praktyk i zdecydowanie wyraził zgodę i wstępnie mnie o tym nie dawno poinformował i zaproponował, że mogę praktyki odbyć od drugiej połowy lipca i jest nadzieja, że będę mógł zaliczyć praktyki. Miałem też wielokrotnie pogorszenie stanów emocjonalnych na granicy depresji ale za każdym razem Jezus mnie z tych poniżających doświadczeń podnosił tak samo jak podczas zniewoleń oraz uzależnień mimo, że ja sam wewnętrzne nie myślałem o wyzwoleniu on mnie leczył i uwalniał.
Biorąc też pod uwagę posiadane kredyty bankowe jedno stwierdzenie nasuwa się do głowy jak można je spłacać i tu następny dowód, że bez Jezusa nie dałbym rady ich płacić a on sam ma duży udział w tym, że mam możliwość ich spłaty. Jestem typowym pesymistą ale teraz z nadzieją patrzę na przyszłość i wiem jedno, że Jezus będzie cały czas mnie pomagał no i, że chce zawsze dla mnie jak najlepiej również stawia na mojej drodze życiowej życzliwe osoby. Pomógł mnie się podnieść po utracie pracy, pomógł mnie się podnieść po tym jak dziewczyna mnie zostawiła i jeszcze nie raz pomoże mnie się podnieść. Owszem myślę o zmianie pracy na lepszą oraz myślę by założyć rodzinę ale wiem też, że na wszystko przyjdzie odpowiednia pora i na lepszą pracę i na związek. A jeśli chodzi o związek to wiem, ze chce mnie na niego przygotować bym w przyszłość był dobrym mężem i ojcem.
I zrozumiałem też jedno , że do dnia dzisiejszego napotykałem na swojej drodze złe dziewczyny z tej przyczyny, że Bóg chce mnie przez te doświadczenia najlepiej przygotować a jak w końcu stanie na mojej drodze ta jedyna to ją będę mógł ją rozpoznać i bardziej cenić, wtedy jak będę na nią gotowy ona się nagle spontanicznie zjawi . Teraz mimo, że nie mam dziewczyny, przyjaciół, kolegów oraz prawdziwej rodziny nie czuję samotny gdyż Jezus jest ze mną i on wraz z bogiem i Maryją należą do mojej rodziny.
Pozdrawiam Łukasz
(19330)| Marcin | data: 29.06.2011, godz: 21:47 |
Mnie towarzyszyła czasami irytacja nad bezsensownym zachowaniem tych dziewczyn które poznałem (19329)| xena | data: 29.06.2011, godz: 20:39 |
Chcialam sie zapytac was jak wygladalo u was rozstania z chlopakiem/dziewczyna? co czuliscie? czy tez brakowalo wam nadzeii na przyszlosc? Jak to odbieraja faceci? czekam na odp::) (19328)
PILNE!!! Witam wszystkich odwiedzających tę stronę! Ja odnośnie 300-setnej pielgrzymki warszawskiej na Jasną Górę.Czy ktoś z DREZDENKA idzie na tą pielgrzymkę??? (19327)| chwila | data: 29.06.2011, godz: 13:40 |
:( lat 34
jakie zestawienie: bardzo optymistyczny człowiek - powiesił się
wydawać by się mogło, że to nie jest możliwe
oczywiście modlitwa jak najbardziej...
(19326)| chwila | data: 29.06.2011, godz: 10:57 |
Artur lat 34
To co napisałam, że wiadomo z Biblii - to nie są moje odczucia tylko mówi o tym Kościół, księża..."mówi" o tym też światowa kultura i sztuka, a Ty mówisz, że to moje odczucia...hmm to Ty chyba nie wiem Ty uczestniczysz w życiu Kościoła w ogóle?
I mówione jest, że Hiob był wystawiony na próbę poprzez właśnie spadające na niego nieszczęścia, czyli chyba mógł cierpieć co ...
co do bezsensownego burzenia to chodziło mi o to, że jak juz cierpienie na kogoś spadnie to właśnie chociaz to trudne nie ma sensu siedzieć i rozpaczać do niewiadmo jakiego czasu
czytaj ze zrozumieniem:)
Bóg chce żebyśmy byli szcześliwi, ale też jest napisane że jest sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze, jest mowa o piekle, ja nie wiem czy jest piekło czy nie bo nie widziałam, ale mówi o tym religia, to co będzie dowiemy się dopiero po śmierci...
i dajmy spokój cierpieniom...dla mnie one były, są i będą, czy z mocy Boga, czy z błędu człowieka, czy nie wiem z czego nie da się żeby ich nie było, tak samo jest ze szcześciem, radością, cudownym życiem, czego wszystkim życzę
(19325)| Mała | data: 29.06.2011, godz: 00:29 |
Do Roxa i Marcin: Dziękuję Wam za odpowiedzi! Przyznam się, że od dłuższego już czasu myślę o przystąpieniu do spowiedzi generalnej, ale trochę się boję... Pozdrawiam! (19324)
Witaj, jeśli masz jakieś problemy, potrzebujesz rady, pomocy, wsparcia, pocieszenia, bądź potrzebujesz się "wygadać" lub wyżalić, jestem do Twojej dyspozycji o każdej porze dnia i nocy. Chcę Ci pomóc, tylko pozwól mi na to, daj sobie pomóc. (19323)| :(, lat 34 | data: 28.06.2011, godz: 22:07 |
Kochani dzisiaj rano powiesił sie mój znajomy, bardzo optymistyczny człowiek...szok... Proszę Was o modlitwę za jego duszę... (19322)
Pozdrawiam was ciepło Kochani Źródełkowicze :) (19321)| Kropelka | data: 28.06.2011, godz: 20:19 |
Tak, czasem rozomowa kobiety z kobietą jest nie do przecenienia. (19320)| Artur, lat 34 | data: 28.06.2011, godz: 20:02 |
Chwilo,
Moim zdaniem w historiach Hioba i Abrahama chodziło o to, żeby pokazać, że wszystko co mamy na tym świecie pochodzi od Boga i w każdej chwili może On to od nas zabrać. A nie o to, że należy cierpieć. Nie pisz, że ,,WIADOMO z Biblii, że Pan Bóg poddawał ludzi cierpieniom, sprawdzał wytrwanie w wierze w Niego’’. Bo to jest tylko Twoje zdanie. Pan Bóg wie jaka jest nasza wiara i nie musi tego sprawdzać. On chce, żebyśmy byli szczęśliwi.
Chwilo, ,, burzenie się przeciw czemuś co nam się nie podoba’’ nie jest bez sensu. Możesz oczywiście przyjąć bierną postawę i szukać argumentów na to, że nic sie nie da zrobić, tylko, żebyś za parę lat nie stała się jak brat syna marnotrawnego z ewangelicznej przypowieści... pełna pretensji do Pana Boga, że takie życie Ci zgotował...
Postawa, że zmienisz wszystko albo nic, jest bez sensu.
(19319)
Szukam partnera na wesele
Wesele: znajomi
Data/miejsce: 27.08, miejscowość nad morzem, woj. pomorskie
Poszukiwany: mężczyzna lubiący się bawić bez alkoholu
O mnie: 168cm (19318)| dortka, lat 25 | data: 28.06.2011, godz: 18:09 |
witam, znalazłam to forum, są tu dość fajni ludzie :) a muszę sobie gdzieś popisać.
wiecie tak sobie myślę że tyle jest pięknych filmów o miłości, człowiek tęskni, wzdycha, szuka, a potem i tak rządzi się to wszystko zupełnie innymi prawami, niż pokazywały filmy i książki, muzyka. a może i takie piękne rzeczy są w tym świecie możliwe? czy ktoś z was przeżył może jakąś naprawdę klasyczną historię miłosną? Czy ktoś spotkał swą miłość w dość niezwykły sposób? w taki zesłany z nieba dosłownie :) (19317)| roxa | data: 28.06.2011, godz: 12:21 |
Do Mała:
Hej, tak przeżyłam spowiedź generalną :-) Coś niesamowitego, ale się bałam podejść do księdza, a ksiądz był niesamowicie sympatyczny i bardziej rozmawialiśmy, niż klepaliśmy formułki. Spowiedź generalna zwykle z ,,całego życia'', z tego co się pamięta. Modliłam się przed spowiedzią, aż dosłownie całe życie mi przed oczami przeleciało, wszystkie moje życiowe zakręty.
W sumie polecam taką spowiedź :-) (19316)| chwila | data: 28.06.2011, godz: 12:21 |
O drodze i cierpieniu Chrystusa i naszym wybawieniu nie wspomniałam, bo to jest oczywiste...chyba dla Ciebie
(19315)| chwila | data: 28.06.2011, godz: 12:18 |
Artur lat 34
Cierpienie było, jest i będzie...wiadomo, że nikt nie chce cierpieć, ale jednak jak wiadomo z Biblii Pan Bóg poddawał ludzi cierpieniom, sprawdzał wytrwanie w wierze w Niego. "W ten sposób poddani próbie byli Hiob i Abraham"
Ze wszystkiego można być niezadowolonym, ale to jest i nic tego nie zmieni i albo cos zaakceptujemy jako nieodłączną część zycia albo bez sensu będzieny się burzyć przeciw czemuś czego i tak nie jesteśmy w stanie zmienić, dzieją się takie rzeczy na ziemi, których nawet nie jesteśmy w stanie zrozumieć, pozostaje nam cos przyjąć i ufać Bogu
(19314)
Hej:)
jak tak się czasem zastanowię nad tym światem to nie wiem czy do niego pasuję ale tu widze że nie jestem sama:) szukam chłopaka który nie chciałby się tylko zabawic, ale zaprzyjaźnić a moze nietylko:) gg 36632792 (19313)
DO PAWŁA, LAT 32
Pawle, zgadzam się z Tobą. Czasem przez takie małostkowe traktowanie drugiej osoby można ją bardzo skrzywdzić. Dziękuję Tobie za ten wpis. Pozdrawiam. (19312)
Do Mo i Kropelki zgadzam się, jednak dobrze by jeszcze było gdyby żona miała przyjaciółkę (kobiete). Osobiście bym się obawiał że mógłbym jej nie zrozumieć w niektórych kobiecych sprawach, pomimo swoich chęci. Oczywiście nie zawsze jest tak jakbyśmy chcieli. (19311)| Kropelka | data: 27.06.2011, godz: 18:43 |
Popieram wpis mo.Gdyby nawet mąż był jedynym przyjacielem to to jest i tak bardzo dużo.Strasznie trudno znaleść przyjaciół,takich prawdziwych.Nie ma co szukać na siłe. (19310)| mo, lat 31 | data: 27.06.2011, godz: 18:03 |
Do Basia lat 28
Witaj! Nie mam i nie miałam nigdy nic wspólnego z Ełkiem, ale czytając Twój wpis jakbym przypomniała sobie swoją historię :). Też wyszłam za mąż mając 28 lat, w sierpniu, wyjechałam daleko od rodzinnych stron i zostawiając wspólnotę. Ale wiem, że to miejsce i nową rodzinę przygotował dla mnie Bóg, bo to On jest , był i będzie moim najlepszym przyjacielem :). Drugim przyjacielem jest Pan Mąż :) (19309)
Wiele razy pozostawiałem swój wpis, ale bez dobrych efektów. Nie wiem czego tu inni szukają, ale ja wiem, że szukam dziewczyny nie tylko do popisania i przelotnej przyjaźni. Szukam dziewczyny do poważniejszej relacji. Jeżeli po wymianie kilku wiadomości kontakt się urywa to ja dziękuje za takie zapoznanie. Także trzeba sie zastanowić czego sie oczekuje od osoby do której sie pisze, no ale nie które osoby pozostawiają tu swój wpis z wiadomych i konkretnych powodów Czy to ma być tylko pisanie, zabawa, przelotna znajomość, czy też spotkanie w realu. Wystarczy tylko szczerość. GG 7298277 (19308)| xena | data: 27.06.2011, godz: 14:21 |
Czy uwazacie ze obecna stronka "dla -smaotnych" jest lepsza od wczesniejszego źródełka? (19307)| Marcin do Mala | data: 27.06.2011, godz: 06:32 |
Ja przezylem.Trzeba sie do niej szczegolowo przygotowac. (19306)| zamder | data: 26.06.2011, godz: 23:51 |
Witam!
Polecam serwis zapisanisobie.pl - Serwis katolicki dla ludzi z wartościami.
Może nie jest popularny, ale nie ma tam takiej "mieszaniny" jak na innych serwisach.
Polecam! (19305)| Mała | data: 26.06.2011, godz: 23:42 |
Witam!
Czy ktoś z Was, drodzy Źródełkowicze, przeżył w swoim życiu spowiedź generalną? Pozdrawiam! (19304)| Dorota Karolina | data: 26.06.2011, godz: 22:41 |
Polecam zieloną herbatę z jaśminem, który doskonale łagodzi jej gorycz (19303)| pielgrzymka Suwałki-Wilno, e-mail: yattaman28@o2.pl | data: 26.06.2011, godz: 22:20 |
Hej, a więc ponawiam wpis :)
Wybiera się Ktoś z łódzkiego na tegoroczną pieszą pielgrzymkę z Suwałk do Wilna? Ja idę ale samemu trochę niefajnie, więc chętnie nawiąże kontakt. W kupie raźniej ;)
Pozdrawiam
Grzegorz (19302)| Promyczek | data: 26.06.2011, godz: 20:01 |
Do refleksyjna.... skąd wiem.. śledzę jego wpisy od lat ;) (19301)
Nso_czi..... nie zdążyłam się z Tobą nawet pożegnać........ :( (19300)
Witam, w sierpniu wychodzę za mąż i przeprowadzam się do męża jest to 500 km. Zostawiam tu wszystko pracę, przyjaciół, rodzinę, wspólnotę. Szukam przyjaciół, którzy pomogą mi się szybciej zaaklimatyzować w nowym miejscu Ełk, okolice.
Pozdrawiam (19299)| Marcin do Refleksyjna | data: 26.06.2011, godz: 15:45 |
Tak masz racje,nie jestem typem totalnego domatora,lubie gdzies wyjsc lub pojechac czasami.Natura nie znosi pustki,ani tej towarzyskiej ani zawodowej i staram sie jej unikac.A jesli sie pojawia to czesto ludzie siegaja po alkohol czy narkotyki by ja wypelnic.A czasy ostateczne,nie znamy dnia ani godziny ale juz dzis niebo poprzez znaki wzywa nas do przemiany serca.Pozdrawiam (19298)| refleksyjna | data: 26.06.2011, godz: 13:46 |
Promyczek a skad tyle wiesz.. ze tylko siedzi w domu?
choc troche racji masz w tym, ze Marcin jest zmarudniały..i nie chodzi o wytykanie , czasem ktos musi nam coś uświadomić i powiedziec cos głosno ..bo człowiek tak sie zasklepi w narzekaniu i nic nie robieniu i to staje sie wygodne.. niestety wiem po sobie jak za bardzo sobie popuszczę..tez tak szukałam pracy ale aktywnosc malała..bo człowiek sie przyzwyczai do lenistwa i szuka sobie innych dylematów , wpada w jakies skrajności..albo zajmuje sie choćby rozmyslaniem nad czasami ostatecznymi zeby poczuć sie lepiej....zamiast działac.. zamiast wychodzić do ludzi..
To jest niebezpieczne.. bo nas ogranicza .. a potem się dziwić ze nikt sie nami nie zainteresuje.. bo jesteśmy nudni.
wiele rzeczy człowiek musi sobie uświadomic i stawac w prawdzie przed samym sobą..a to jest najtrudniejsze, uderza w pychę.. ale czasem konieczny kubeł zimnej wody by człowiek sie otrząsnął.. ja osobiście nie pochwalam głaskania sie nawzajem i litowania.. bo to prowadzi częściej do samousprawiedliwiania i bierności.
widze ze wiele rzeczy z własnej winy..choc wydawało mi sie ze to przeszkody są winne... przeszkody owszem są..ale co my z tym robimy nie mniej ważne.
co do zielonej herbaty..kazdy ma swoje smaki.. tez nie lubiłam..ale nie wszystko co smaczne dla żoładka jest dobre i korzystne.
Zielona herbata tylko bez cukru! ma wiele zalet ..z badan wynika ze jest antyrakowa ,oczyszcza organizm, przemiane materii, usuwa toksyny które sa przyczyna ospałości, ciągłego zmęczenia..i to jest prawda.. sama ja piję teraz codziennie i bez niej sie obejsc nie umiem.. bo wiem ze ma dobroczynne działanie.. widzę po skórze , doskonałym trawieniu, odświeżeniu umysłu, szczeg w lecie bo jest wychładzająca.
w zimie troszkę ostrozniej.
polecam sie przekonac do zielonej herbaty.. zalewając nie wrzątkiem ale troszkę odparowaną gorącą wodą wtedy traci gorzkawość, jest zdrowa w porównaniu z czarną która może smaczniejsza ale wiecej szkodzi... niż dobrego wnosi i bardzo wysusza skórę... (19297)| Marcin do Promyczek | data: 26.06.2011, godz: 13:07 |
No na pewno nie zasciankowy;)A co do pracy...niestety nie wszyscy potrafia odnalesc swoje miejsce (19296)| Arn | data: 26.06.2011, godz: 13:00 |
Do anneczka zielona. Nie martw się będziesz miała jeszcze wiele szans. Każdy dzień naszego życia to nowa szansa na spotkanie. Nie zadręczaj się zbytnio, że coś źle robisz, nie myśl tak. Modlisz się szukasz i jesteś otwarta na drugiego człowieka tak trzymaj nadal i walcz nawet jeśli spotykają cię na razie porażki, bo nastanie taki dzień kiedy odniesiesz zwycięstwo i trumf. Bądź wytrwała i ufna, powierzaj się nadal PAnu Jezusowi i Maryi, patrz na nich i oddawaj wszystko Przedwiecznemu.
Wiadomo, że u facetów najważniejszym organem płciowym są oczy i dlatego kochają oczami, ale później to się wszystko zmienia i liczy się to, co kobieta ma w sercu. Wielu mężczyzn szukając swojej wybranki popełnia często tę błąd patrząc tylko na urodę lub bogactwo, ale później są bardzo rozczarowani i nieszczęśliwi w tych relacjach, związkach lub małżeństwach. Bądź sobą i nie zmieniaj w sobie tego, co dobre i szlachetne, przemieniaj swoje myślenie o sobie i przeglądaj sie bardziej w oczach Jezusa. Jeśli będziesz miała coraz więcej miłości w swoim sercu Do Pana to będziesz zachwycała wszystkich swoim Pięknem, Radością i Pokojem. A faceci to zauważą. Trzymaj się ciepło.
(19295)| Promyczek | data: 26.06.2011, godz: 11:03 |
Marcin to zatwardziały kawaler - domator, nigdzie nie wyjdzie, nie pójdzie, nie pojedzie, narzeka i marudzi że nie wie co ma w życiu począć ze sobą i swoją pracą, której cały czas nieustannie szuka.... na nic się zdały wszelkie próby namówienia go na cokolwiek... cóż taki człowiek, taki charakter uparty i zatwardziały może zaściankowy ;)
Powodzenia ! (19294)| Marcin | data: 26.06.2011, godz: 09:48 |
Do Dorota Karolina
Dnia ani godziny nie znamy ale wiemy już na pewno że Stwórca upomina nas poprzez znaki które już teraz mają miejsce a o których mówiła również Maryja w czasie objawień. Co do zielonej herbaty....brrr...nie lubię;) (19293)| Dorota Karolina | data: 25.06.2011, godz: 22:54 |
do Marcin
Nie jesteś trochę przewrażliwiony na punkcie tych wszystkich przepowiedni>? ponoć nie znamy dnia ani godziny... zamiast się tak tym przejmować nie lepiej wziąźć napić się zielonej herbaty, odetchnąć głeboko wyjechać gdzieś na łono natury i spojrzeć na świat bardziej pozytywnym okiem?? (19292)
Jestem z Krakowa, może spacer z fajnym, inteligentnym kolegą Jest tu taki?? (19291)
Do Artii (Artura W.)
Żałuję, że nie słuchałam. Samotność może mieć przecież różne oblicza, a każdy z nas czuje się czasem samotny. Może uda mi się znaleźć tę audycję w intrnecie.
A po mszy św. we Wrocławiu jesteś pewnie pełen emocji, prawda? (19290)| aaa | data: 25.06.2011, godz: 16:00 |
swietnie cie rozumiem aneczka z zielonej mam podobnie, dlaczego faceci mysla ze trzeba robic dokladnie to samo razem? przeciez kazdy powinien miec swoje zycie i w tym wszystkim znalezc wspolne rzeczy... W tym momencie nienawidze facetow;p (19289)| anneczka zielona | data: 25.06.2011, godz: 14:33 |
Właśnie w tym problem, że w moim mieście nie ma albo nikogo, albo nie rejestrują się na takich portalach. naprawdę szukam na różnych stronach. I katolickich i typowo świeckich. I owszem ktoś się odezwie, poprosi o zdjęcie i nic... cisza. albo odpowiedź, że nie jestem w czyimś typie, lub ,,nic dziwnego, że jesteś sama'' itp. Jakby ten wygląd to główne kryterium, albo to jaką pracę wykonuję. jeden pan nawet sugerował, że byłabym w porządku, gdybym tylko pracowała w jego zawodzie, bo inaczej to nie ma o czym ze mną rozmawiać. dlatego zastanawiam się, co jest nie tak? czy to we mnie jest problem? niektórzy pocieszają, że każdy kiedyś trafi na swego. i w tym sęk, że obawiam się, że straciłam swoją jedyną szansę :( może Pan Bóg zamyka drzwi i otwiera okno, ale jeśli robię coś nie tak? czy nadal będę miała swą szansę? (19288)| Artii do Iwona1612, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 25.06.2011, godz: 14:18 |
Te rozmowy niedokonczone byly o przezywaniu samotnosci. Wczoraj bylem we Wroclawiu na mszy prowadzonej przez ks.Johna Bashobore. Byly uzdrowienia i nie tylko to. (19287)
Załóż konto na stronie dla-samotnych.pl i ogłoś spotkanie w swojej miejscowości. Efekt gwarantowany! (19286)| anneczka zielona | data: 25.06.2011, godz: 11:49 |
witam,
czemu wciąż jestem sama?
czemu wciąż szukam i nie znajduję? cóż źle robię?
ostatnio gdy się modliłam trzymając w ręku Pismo Święte otworzył mi się fragment o Marcie, która się troszczyła o wiele, a potrzeba było tak mało...
cóż to może znaczyć?
Jednej rzeczy mi brakuje? jeśli tak to czego? przecież się modlę, przecież się staram. może ostatnio brak mi cierpliwości, zaczynam się martwić.
jestem zmęczona szukaniem, lub dawaniem się znaleźć :( jestem po prostu zmęczona tymi ciągłymi pytaniami: i jak? poznałaś już kogoś? ciągle sama? i pocieszaniem: nie martw się jeszcze aż tak brzydka nie jesteś. jest mi smutno :( (19285)
Witam wszyskich
ostatnio mialm mały problem ponieważ komputer zaczął mi się psuć i teraz calowiciwe siadł teraz nie da siet go włączyć a w zwiazku, że był mnie on potrzebny do nauki nie wiedziałm co z tym fantem mam zrobić wic kupiłm laptopa i z tej przyczyny też mam nowy numerr gg który dziś podaje 36542630 (19284)| Marcin do Wszystkich | data: 25.06.2011, godz: 10:23 |
Ostatnio jeszcze bardziej mam wrażenie że to co było zapowiedziane już na naszych oczach się spełnia.Kary zapowiedziane chociażby w Objawieniach Maryjnych już mają miejsce.Wczorajszej nocy słyszałem i widziałem pioruny zupełnie zadziwiające a wczoraj w tv podano informację iż ogromna sucha spowoduje znów niedostatek.Niewątpliwie żyjemy w niezwykłym czasie.... (19283)
Witam
Mam pytanie dotyczące innej dziedziny, czyli motoryzacji, czy wśród licznych "źródełkowiczów "jest ktoś, komu znany jest model E30 cabrio BMW ???
a może ktoś zna dobrze j. niemiecki, ale techniczny ???
Proszę o kontakt na adres e-mail
Miłego dnia
(19282)
Do Artura W.
Lubię słuchać rozmów niedokończonych, ale na wtorkowe nie miałam czasu. O czym były? (19281)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |