Takie pozytywne świadectwa są potrzebne, jak by człowiek zwracał uwagę tylko na te wszystkie negatywne przykłady to by sie z nikim nie wiązał. A teraz młodzi ludzie bardziej niż kiedyś potrzebują dobrych przykładów. Pavel takich rażących negatywnych przykładów jest mnóstwo "nie odkrywasz ameryki" tutaj.
Joanna gratulacje miło czytać ze komuś się udało.
Pozdrawiam (19200)
Hej mam na imię Asia,pochodzę z podkarpacia,jestem osobą wierzącą.Bardzo chciałabym kogos poznac nie chodzi o to ze jestem zdesperowana nastolatka która szka chlopaka,po prostu chciałabym miec przyjaciela,kogoś z kim zawsze mozna o wsyztskim poromawiac,kogoś kto mnie niegdy nie wysmieje,oczywiscie nie zakaladam z góry ze moje relacje z ta osoba musza pozostac na zasadzie przyjaciel przyjaciólka ale moga sie przerodzic w miłosc ale takie rzeczy dzieja sie same.Wierze w przeznaczenie:)oczywiscie miec przyjaciela to takze wielki skarb:) (19199)| pavel | data: 13.06.2011, godz: 21:43 |
Sure :)
Wiec wyrazilas, wiec możemy przejść dalej. Twoja dezaprobata naprawde wiele wniosła .... (19198)| Do Pavel | data: 13.06.2011, godz: 21:34 |
Ale ja nie chcę z Tobą dyskutować :)
Chciałam wyrazić dezaprobatę dla tego co napisałeś. (19197)| Pavel | data: 13.06.2011, godz: 19:30 |
Do anonima
Jesli sie ujawisz to ci powiem, niestety jestes z postacia anonimowa, nie moge nawiazac z toba dyskusji. (19196)| Do Pavel | data: 13.06.2011, godz: 19:12 |
Pavel, i powiedz po co Joannie takie rzeczy piszesz? Czyżby zazdrość?
Nawet jeśli przytoczona przez Ciebie historia jest prawdziwa to o czym świadczy? I co chcesz przez nią jej powiedzieć? Żeby się nie cieszyła bo i tak się nie uda?
Z pewnością Joanna jest trzeźwo myślącą osobą i dobrze poznała swojego narzeczonego przed ślubem. Może to Twoja znajoma wyszła za mąż nie widząc/nie chcąc widzieć pewnych rzeczy a może faktycznie facet dobrze się zakamuflował.
Jednak pisanie takich rzeczy świeżo upieczonej mężatce, która zapewne umieściła tu wpis aby dodać innym otuchy jest nie na miejscu.
(19195)| pavel | data: 13.06.2011, godz: 17:51 |
Do Joanna
Czesc Joanna.
Znam pewna dziewczyne, ktrora miala podobna historie do twojej. Kilka lat temu ow moja kolezanka weszla na jeden portali katolickich. Napisalo do niej kilkunastu facetow, ale byl ten jeden wyjatkowy. Kolezanka modlila sie za dobreg meza od wielu lat. Ow czlowiek byl bardzo opiekunczy, troskliwy, kolezanka byla bardzo zadowolona i szczesliwa. Dzis jest jej mezem. I dzis ten czlowiek ja bije, odeszedl od niej a ona walczy o jego powrot, mysli tez o rozwodzie koscielnym. "Bóg widzi dalej niż człowiek ...."
Powiedz co widzial w przypadku tej bogobojnej dziewczyny? Powiedz co bys tutaj dzis napisala gdyby twoj maz okazal sie alkoholikiem albo jakims dewiatem?
(19194)| Małgosia, lat 30 | data: 13.06.2011, godz: 17:38 |
Do Łukasza
Jeśli administracja...może dowiesz się o możliwości odbycia praktyk w urzędzie miejskim, urzędach gminy , starostwach...w sąsiadujących z Twoją miejscowością miastach, miasteczkach.
(19193)
do Lary Moon:
dzięki wielkie! postaram się! (19192)| Marcin | data: 13.06.2011, godz: 15:59 |
a ja chcialem powiedziec krotko-nowenna sw.Josemarii Escrivy dziala...wiec kto szuka pracy niech sie modli (19191)| joanna, lat 27, e-mail: szase7@o2.pl | data: 13.06.2011, godz: 15:07 |
Witam!!! Trzy lata temu weszłam po raz pierwszy na źródełko, dodałam wówczas wpis w rubryce poznajmy się. Przyznaje że przyszło do mnie wiele e maili, aż pewnego dnia dostałam wiadomość od wyjątkowego człowieka. od miesiąca i 13 dni jestem jego żoną, szczęśliwą żoną. Bóg widzi dalej niż człowiek i choć trzy lata temu ten wpis wydawał mi się nawet troche bezsensowny, dziś widzę, że to mój Anioł Stróż przyprowadził mnie na tą stronę. Niech to świadectwo będzie nadzieją dla wszystkich którzy szukają. Bóg jest wielki i dobry. On zna najlepszy czas i miejsce.
Pozdrawiam
joanna (19190)
Zapraszamy na stronę nowicjatu Sióstr Nazaretanek, prowincji warszawskiej
http://www.nowicjat.nazaret.opoka.net/ - możesz zatrzymać się na chwilę refleksji, powierzyć swoje intencje, zobaczyć czym żyje nowicjat (19189)| Artii, lat 36 | data: 12.06.2011, godz: 22:20 |
Jezus Chrystus jest jedynym, Bozym rozwiazaniem problemu grzechu
i winy czlowieka. Tylko przez Niego mozesz poznac Boza milosc i
plan dla swojego zycia.
ON UMARL ZA NAS...
"W tym przejawia sie milosc, ze nie my umilowalismy Boga, ale ze On
sam nas umilowal i poslal Syna swojego jako ofiare przeblagalna za
nasze grzechy". 1 J 3,16
I ZMARTWYCHWSTAL
"Chrystus umarl za nasze grzechy... zostal pogrzebany... zmartwychwstal
trzeciego dnia, zgodnie z Pismem... ukazal sie Kefasowi, potem dwunastu.
Potem ukazal sie wiecej niz pieciuset braciom na raz". 1 Kor 15,3-6
I DLATEGO ON JEST JEDYNA DROGA
"Odpowiedzial mu Jezus: Ja jestem droga, prawda i zyciem. Nikt nie
przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie". J 14,6
Bog przerzucil pomost nad ta przepascia, ktora dzieli nas od Niego.
Poslal swego Syna, Jezusa Chrystusa, aby umarl za nas, ponoszac
w ten sposob kare za nasze grzechy.
Nie wystarczy jednak o tym wszystkim wiedziec... (19188)
Bardzo dziękuję osobom które się do mnie odezwały, naprawdę jestem wdzięczna za pomoc! jesteście wielcy i nigdy Wam tego nie zapomnę! (19187)| Lara Moon | data: 12.06.2011, godz: 20:40 |
Magdo 29,
chyba nikomu się tutaj nie zdarzyło, żeby od razu rozpoznał wolę Bożą, a może większości nie uda się to nigdy.
Na wszystko patrzy się inaczej z perspektywy czasu, kiedy ból minie. Wtedy dostrzega się czasem, jak bardzo był pomocny i jakie korzyści się z tym wiązały. Niestety w niewoli bólu jesteśmy jak zaślepieni i ogłuszeni. Uwierz mi, wiele ludzi tak ma. Może nawet nie zdają sobie z tego sprawy.
Jak tu kiedyś radziła pewna osoba - zaufaj Jezusowi. Powiedz Mu: " Panie, nic nie zależy ode mnie, Ty wszystko możesz i Tobie się oddaję. Ty rób ze mną co uważasz. Przyjmuję Twoją wolę". To strasznie trudne, ale....
...WYTRWAJ... Madziu.... (19186)| Lara Moon | data: 12.06.2011, godz: 20:27 |
Moniko, pufki są teraz bardzo modne :) (19185)| do maggie | data: 12.06.2011, godz: 20:00 |
Radzę Ci z nim nie sypiać, bo wtedy będzie Ci jeszcze trudniej. (19184)| Asia | data: 12.06.2011, godz: 18:38 |
Jestem trochę zagubiona ... postanowiłam przelewać swoje myśli na blogu.
Nie wiem czy mogę tu odać adres do swojego bloga ...
ale zaryzykuje
www.joanad.blog.onet.pl
Bardzo chciałabym abyście czytywali to co będę tam pisała.
(19183)| Artur Wnęk / Artii, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 12.06.2011, godz: 16:13 |
„Zawsze ogromnie kochalam Dobrego Boga i modlilam sie do Maryi,
a szczegolnie lubilam z Nia rozmawiac”.
Marta Robin (19182)
Nie wiem dlaczego tutaj aglądam i szukam właśnie tutaj pomocy, gdyż nie jestem jakoś szczególnie religijna i uduchowioną osobom.
Ale jednak ...
Ale nie o tym chciałam ...
Czy uważacie, że pisanie PAMIĘTNIKA przez 22 latkę to głupota?
Pisanie bloga to głupota?
Ostatnio " TROCHĘ " życie mi się skaplikowało i nie mam szczerze mówiąc kim o tym pogadać ... praktycznie jestem z tym sama. Trochę powiedziałam w domu, większość zataiłam :/ Albo delikatnie zakłamałam.
A strasnzie mnie to męczy od środka ... chcę o tym pogadać z kimś, ale nie wiem czy to ma sens ... czy to nie głupota.
Co sądzicie o pamiętnikach internetowych?
Czytają to ludzie?
Ja osobiście nie czytam bo uważam że to głupie, ale ...
A jak jest z Wami? (19181)| Marcin | data: 12.06.2011, godz: 13:07 |
Zeslanie Ducha Sw...jak piekne to swieto.Choc codziennie zwracam sie do Ducha Sw to jednak ciagle mam wrazenie ze za malo wspolpracuje z laska...ludzka natura jest czasami bardzo trudno zmienialna niestety z naszej winy... (19180)
Do Maggie- , tak jak Marcin uważam, że nie ponnaś podejmować pochopnych decyzji. Wiem, że trudno jest stanąc z boku i popatrzyć bez emocji na siebie i swojego męża. Warto jednak spróbować i odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego go pokochałam?Dlaczego go poślubiłam. Co on takiego we mnie zobaczył, że poślubił właśnie mnie? Popatrzyć na swoje zachowanie i popatrzyć na jego zachowanie. Czasami nie warto za bardzo naciskać, bo może on potrzebuje więcej czasu, żeby dorosnąć do ślubu kościelnego, może jeszcze się boi? Jeżeli Ci na nim zależy, ( a zakładam że zależy), nie stawiaj sprawy na ostrzu noża, nie mów mu żeby wybierał między np. ślubem kościelnym a rozwodem, bo może odejśc od ciebie on a nie ty od niego a potem będzie ci żal, że z inną kobietą zawiera ślub kościelny. Przeanalizuj siebie i jego, jacy tak naprawdę jesteście i czego oczekujecie od siebie i od życia. Jakie mieliście i nadal macie wspólne plany. Jeżeli coś się między wami psuje, to ślub kościelny tego nie naprawi. Jest wiele dróg do Boga i droga twojego męża nie musi dokładnie wyglądać tak jak twoja. My kobiety często lubimy postawić na swoim i zbyt emocjonalnie podchodzimy do wielu spraw. Mężczyźni są bardziej pragmatyczni. Może on nie jest idealnym mężem dla ciebie, tak samo Ty możesz nie być idealną żoną dla niego. Tego nie jesteście w stanie sprawdzić po tak krótkim stażu małżeńskim. Zastanów się jakiej żony potrzebuje twój mąż. Najważniejsze jest, jakimi ludźmi dla siebie jesteście i co do siebie czujecie i jak to okazujecie. Pozdrawiam (19179)| Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pl | data: 12.06.2011, godz: 05:47 |
witam wszystkich
Nie dawno się dowiedziałem, że muszę do końca czerwca zaliczyć praktyki a ze wcześniejszej informacji wynikało, że praktyku mogłem zaliczać do końca nauki i była też informacja, że praktyki dla chętnych można odbyć w sekretariacie szkoły a teraz się dowiedziałem, że praktyku muszę odbyć do końca semestru a i muszę sam we własnym zakresie znaleźć pracodawce i zakład pracy w którym odbędę praktyki na kierunku Technik Administracji i w związku z tym nie wiem co w takiej sytuacji mam zrobić i gdzie szukać pomocy. Bardzo zależy mi na skończeniu szkoły tym bardziej, że w nauce nie idzie mi źle mogę powiedzieć, że bardzo dobrze dlatego chcę zaliczyć semestr II nie chcę przez sama praktyki oblać to nad czym sam ciężko pracowałem.
Pozdrawiam
Łukasz (19178)
Karino idę przez miasto w upalny dzień. Buty przyklejają mi się do asfaltu i nagle wietrzyk muska moje ciało lekkim powiewem. To jest część Bożego planu miłości.
Słońce w mieście to metafora do Najświętszego Sakramentu. Płatki kwiatowe dają natchnienie do szycia pięknych sukienek. A policz ile jest odcieni zieleni na łące.
Czy tu na Źródełku jest dziewczyna która szyje i projektuje sukienki. W moim mieście sukienki są beznadziejne tzn fasony, kolory. Bardzo lubię pufki w rękawach. chyba zacznę uczyć sie szycia. (19177)| karina | data: 11.06.2011, godz: 12:06 |
Monika, czasem jest tak ze człowiek nie potrafi dostrzec cudownego planu Boga..gdy nagle spada na człowieka coś czego sie nie spodziewał..
mnie zaskoczyła jedna trudna wiadomosc która zabrała moje nadzieje i ciezko było znalezc w tym ten Bozy plan..
zauwazyłam ze zawsze lepiej doradza sie komuś..
podaje wskazówki ale trudniej gdy sam człowiek stanie przed faktem..
Wczoraj ksiadz mówil o Duchu sw w zwiazku z jutrzejszym świętem.
Mówił ze to bardzo wazne swiaeto po zmartwychwstaniu.. nic nie mozemy bez pomocy Ducha sw..
czesto zapominamy o przyzywaniu Go.. a powinnismy codziennie przed kazdym wyborem.. a nawet modlitwą gdy nie mozęmy sie modlić..
Duch sw oczyszcza myśli, pragnienia.. ukierunkowuje sądy.. działanie..
tak często bezwiednie idziemy za tym co podrzuca nam rozum.. TV.."narzucone" pragnienia..
masz rację, często gramy ... jesteśmy aktorami..(nie tylko ci znani z mediów)..
gdy słyszałam wczoraj reklamy w TV to aż mnie drażniło.. sa tak sztuczne, cyniczne i egoistyczne.. niby kolorowe, wesole i zawsze z uśmiechem i pełnym szczęściem..ale to jest fikcja , mydlenie..codziennosc jest inna , nie cieszysz sie z proszku do prania jak na reklamie..nie kupisz sobie szczęścia tak łatwo nabywając jakąś rzecz, jadąc na jakąś wycieczkę czy kupując najnowszy model samochodu.. są to chwilowe radości..które powszednieją.
Ile razy cos sobie kupiłam, jakiegos ciuszka i tak sie cieszyłam ale do czasu.. 2 tyg moze miesiac az do nastepnego zakupu..
człowiek poprawia sobie humor poprzez nabywanie..konsumpcję
a gdzie jest ta radość prawdziwa..?
gdybyśmy tak pragnęli kochać Boga jak te codzienne marzenia niekoniecznie nam potrzebne do szczęścia, to potrafilibyśmy być szczęśliwi bez nich, mając chleb i wodę i piekną przyrode dookoła.. bo Bóg jest wolny od tego co posiada.. my jestesmy niewolnikami rzeczy i boimy sie stracić to czego nie powinniśmy załować.
Nie lubię duzych miast..własnie dlatego ze tam jestem zagubiona.. i nie moge się zamyślić nad czymś co jest pełniejsze ..w tłumie tez mozna czuc sie samotnym
Masz rację, wszyscy dzis spiewają, wyją wręcz o straconej miłosci, zagubieniu, niespelnionych uczuciach, beznadziei.. szarzyźnie..
bo takie piosenki bardziej wpadaja w ucho..rozczulają nad sobą i wpędzają w egoizm bo mi sie należy maximum miłosci od wszystkich.. na przekór jakby reklamie która jest bardziej pociągająca gdy jest wesoła, z aplauzem i entuzjazmem.
Kiedys Anna Jantar śpiewała w Opolu "tyle słońca w całym mieście"
były to inne marzenia tamtych lat.. śpiewała z uśmiechem bo piosenki były pełne usmiechu..
teraz wydaje sie to kiczowate gdyby ktoś śpiewał o "banalnej " radości o słońcu i zakochanych ..
szkoda ze Natalia poszła za trendami.. tylko pierwsza płyta "Światło" ma podobne teksty do jej matki.
Szatan nami manipuluje.. i wie ze muzyka jest ogromną siłą, bo człowiek ma w sobie romantyzm i ulega nastrojom, szuka w muzyce uśmierzenia znieczulenia a nawet "narkotyku"
a życie nie ma być znieczuleniem..ale pełnią
bardzo lubię litanię do Serca PJezusa- Serce Jezusa, źródło wszelkiej pociechy..
dzisiaj tak łatwo wpaść w beznadzieję życia..
Duchu św oczyszczaj nasze myśli..pragnienia.. dotykaj i przemieniaj uczucia, pomoż patrzeć w niebo , tylko Ty możesz ożywić serce i wskazać nadzieję..
Bez Twojego TCHNIENIA- cóż jest wśród stworzenia?..jeno CIERŃ I NĘDZE...
polecę dziś wszystkich zródełkowiczów na adoracji przed świętem Zesłania
(19176)
do moniki
ja wiem że Bóg ma dla nas plan, że pewne doświadczenia w naszym życiu są po coś, jednak tak trudno to zaakceptować, zrozumieć tak po ludzku, modlę się codziennie, rozmawiam z Bogiem, ale nie czuję co Bóg chce mi przekazać przez to cierpienie, chyba poprostu go nie słyszę, nie umiem go usłyszeć :( (19175)
Magdo wiesz tak sobie myślę, że wierząc w Boga powinnam mieć wspaniałego męża, dzieci i moje życie powinno być cudowne. Często takie cudowne życie pokazują filmy i wydaje się że takie jest prawdziwe życie. Ale ci aktorzy pokazują sztuczne emocje. Prawdziwe emocje pokazują aktorzy dnia codziennego. Życie to jest teatr z prawdziwymi aktorami.
Pan Bóg pokazuje mi coś piękniejszego. Dla każdego ma cudowny plan Miłości.Ostatnio odkryłam że Bóg jest jeden pod postacią chrześcijan, muzułmanów, hindusów i patrzy kto bardziej kocha. Pan Bóg nas nie potrzebuje to my potrzebujemy Jego.
Nie wolno nam zapominać że Pan Jezus został wyszydzony i umarł na Krzyżu. Teraz jest w niebie i siedzi po prawicy Ojca.
Wiesz ostatnio chciałam skontaktować się z moim dobrym kolegą, żeby mi pomógł i Pan Bóg wiedział o rozterce mojego serca i otrzymałam wiadomość dzieki której wiem że nie powinnam się kontaktować z tym kolegą.
W Szkocji jest piekny ośrodek Sanctuary of life. Chociaż to ośrodek dla fok to tak sobie pomyślałam że fajnie było aby Ziemia była Sanktuarium Życia.
Sade śpiewa piekną piosenkę "Colour of life".
Dlaczego polskie piosenki sa takie depresyjne? Jedynie Anna Jantar i Eleni śpiewa piekne piosenki. (19174)
Potrzebuję pomocy, od początku tego roku mam duże problemy, nie mam już siły i moje zycie straciło sens, próbuję szukać pomocy u Boga, modlę się, ale mam wrażenie, że nie umiem słuchać Boga. Czy ktoś z Was może mi podpowiedzieć jak mam się odnaleźć, jak zaakceptować to co się dzieje w moim życiu i jak zrozumieć że to ma jakiś sens. (19173)
Dziękuję bardzo za wszystkie opinie.
Nie chce podjąć pochopnej decyzji, tym bardziej że w najtrudniejszym momencie mojego życia był jedyną osobą która mnie wspierała i była przy mnie, zawsze miał dla mnie czas. Będę nadal modlić się i prosić Boga o jakiś znak.. Proszę także Was o modlitwę w intencji mojego męża..
Pozdrawiam serdecznie (19172)
Mieszkam w Poznaniu i poszukuje osoby z którą mógłbym wznosić solidne fundamenty udanych relacji.Cenie sobie spotkania bezposrednie i uwazam ze internet to tylko miejsce w ktorym dochodzi jedynie do spotkania a reszta powinna byc juz realizowana na zywo.Jesli sa tu osoby ktore nie chca tracic kolejnego dnia tkwiac w samotnosci i ktore otwarte sa na spotkanie z zywym czlowiekiem oraz nie chca tracic szansy na budowe czegos niezwyklego w swoim zyciu to zapraszam do wspolnej korespondencji mailowej.Chcialbym zaznaczyc iz interesuja mnie osoby z Poznania lub jego najblizszych okolic.
Dajmy sobie szanse na budowe prawdziwej milosci.Dzis ja wyciagam do Ciebie swa dlon i tylko od Ciebie zalezy czy ja podejmiesz.
Pozdrawiam serdecznie.
Krzysiek (19171)| karina | data: 10.06.2011, godz: 10:41 |
do Artura 30
Dzisiaj jest straszna moda na szczuplosc? to chyba w warszawie :)
wg mnie przemija trend "patyka", widzi sie krągłości.. przy dzisiejszym konsumpcjonizmie w pewnym wieku nie jest mozliwe być szczupłym... ale dobrze.. osobom po 30 i paniom i paniom nadmierna szczupłosc nie słuzy..nie tylko urodzie
owszem o brzuszek trzeba dbać..by ciało nie było "obtłuszczone" a ciężka dieta temu sprzyja :)
chyba wiecej pań sie nie przejmuje kilkoma kg wzwyz, bo juz nastolatki maja nadwagę.
Na pewno kogoś znajdziesz..
(19170)| do Krzysztofa i anoil | data: 09.06.2011, godz: 22:59 |
Nigdzie nie napisałam, że dziewczynka jest opętana, ale że może być pod wpływem satanizmu ukrytego np. w muzyce lub gazetkach dla dziewczynek. Szatan może pracować już nad nią, zresztą nad każdym z nas pracuje i chce nas zawłaszczyć sobie. Uzurpator. Dzieciom przemyca się w bardzo sprytny sposób podstawy magii i właśnie satanizmu. Wprawny duchowny bez problemu to wypunktuje. Może wrażliwość dziewczynki bardziej ją otwierać na sferę duchowości. Nie bez znaczenia jest przeszłość rodziców. Jesteśmy ze sobą duchowo bardzo powiązani. Jeden z ojców, paulin o tym pisze w swoich książkach. Bo jak wytłumaczyć fakt, że dzieci powielają błędy , grzechy rodziców -grzechy nie wyspowiadane, nie oddane Chrystusowi. Stąd moje pytanie do anoil, czy nie ukrywała lub nie ukrywa ciężkiego grzechu.
(19169)| Kropla | data: 09.06.2011, godz: 21:32 |
Maggie,Karina ma racje.To dziwna sytuacja,bo ślub kościelny wiele zmienia wtedy gdy zachowuje sie czystość przedmałżeńską.A współżyjąc po ślubie cywilnym nie zachowuje sie tej czystości.Ślub cywilny to co innego.Prawo moralne a świeckie to nie to samo.Pewnie dla twojego męża i tak po kościelnym sie nic nie zmieni,wiec nie zależy mu na tym.Tak jak dla większości facetów.Po co ślub skoro przed ślubem żyje sie jak mąż i żona. (19168)| Marcin do Maggie | data: 09.06.2011, godz: 19:48 |
W tej sytuacji nie ma latwych rozwiazan,cokolwiek postanowisz to bedzie to trudne i bolesne.Dzis niestety tak jest ze ludzie nie wierza.Ja tez choc codziennie modle sie,wierze i to dla mnie podstawa to czasami po prostu''wymiekkam''.Dlatego nie potepiam takich ludzi jak twoj maz bo raczej nie moge byc dla takich ludzi wzorem czasami...Moze po prostu modl sie za meza o laske wiary dla niego i nie podejmuj pochopnych decyzji w sprawie waszego zwiazku. Pozdrawiam (19167)
maggie tak sobie myślę, że w świetle prawa polskiego jesteście mężem i żoną. Argumenty Kariny są słuszne i prawdziwe jeśli chcesz prowadzić życie sakramentalne. W takim przypadku powinnaś odejść. Jednak zauważ że wiele kobiet wychodziło za mąż za gruboskórnych i hulaków i modliło się o nawrócenie męża. W Waszym przypadku twoja miłość do męża i modlitwa i pragnienie zawarcia sakramentu małżeństwa może zmienić nastawienie męża. Mój brat z bratową żyli wiele lat bez ślubu a teraz brat mówi że po slubie kościelnym bardziej żonę szanuje. Przez kilka miesięcy spali w oddzielnych pokojach.Poważnie traktowali naukę przedmałżeńską i czas przed ślubem. kiedy ich odwiedzam obecnie jest tak jak powinno byc. Radzę nie poddawać się i znależć dobrego kapłana który pomoże odblokować się mężowi. Nie zapominaj że on może cię naprawdę kochać ale czegoś się boi. może warto zaprosić kapłana podczas wizyty duszpasterskiej i porozmawiać. Warto wszystko uregulować zanim nie macie dzieci. (19166)
Poznam pania o kobiecych ksztaltach z Warszawy:). Dzisiaj jest straszna moda na szczuplosc...
Wszyscy maja byc tylko piekni, i tacy wlasnie zgodni, z obowiazujacym, wymuszonym trendem.
Chcialbym poznac osobe emocjonalnie dojrzala, swiatopoglodowa uksztaltowana, z ktora mozna by porozmawiac na trudniejsze tematy, ale i nie tylko.
Narazie to tyle:) Pozdrawiam (19165)| karina | data: 09.06.2011, godz: 16:59 |
do maggie
On Cie zwodzi, on ma juz wszystko zonę i łózko..wiec po co mu koscielny? przyzwyaczail sie juz do takiego luznego zycia i po co mu malzenstwo sakramentalne skoro kosciol nie wiele dla niego znaczy. Porozmawialabym z nim powaznie a jak bedzie dalej zwodził ze kiedys tam.. to odeszłabym, skazuje Cie na zycie w grzechu cudzołoznym zwiazku.. a potem moze mu sie znudzisz i wezmie slub z inną?
Jesli on Boga sie "nie boi" to nie jest dla niego wazne w jakim zwiazku zyjecie.., taki człowiek moze Cię zdradzic bo już sypia z Tobą i nie ma żadnych wyrzutów, a Ty bierzesz na sumienie odpowiedzialnosc przed Bogiem, po co CI taki związek?
przemyśl, czasem wczesniej sie rozejsc niz po koscielnym gdy wywinie Ci jakis numer bo nawet jakby wział koscielny to nie ma pewnosci ze potraktuje powaznie zwiazek sakramentalny, wielu sie dzis rozwodzi.. moze nawet nie warto sie z nim wiązac? Pan Bóg Ci cos pokazuje przez te sytuacje, do czego zmierza Twoje niby małzenstwo..zyjecie w grzechu, a narzeczony robi wszystko by oddalic zalegalizowanie zwiazku przed Bogiem, moze sie boi.. bo to zobowiązanie..
wg mnie to nie jest miłosc. Zycze Ci swiatła Ducha sw. (19164)
Witam Wszystkich gorąco
Chciałabym prosić Was Drodzy Źródełkowicze o radę - przeszło pół roku temu wzięłam ślub cywilny (po czterech latach związku), cywilny- bo sytuacja materialna niejako nas zmusiła, musieliśmy się śpieszyć, inaczej nie mielibyśmy gdzie się podziać. Czasu było niewiele, zbyt mało by przygotować ślub kościelny, ale oboje z narzeczonym ustaliliśmy zgodnie, że ślub kościelny weźmiemy najszybciej jak to będzie możliwe. Niestety po ślubie cywilnym narzeczony zaczął zwlekać z jakimikolwiek krokami zmierzającymi ku zawarciu naszego małżeństwa przed Bogiem... Okazało się także, że właściwie nie ma ochoty chodzić do Kościoła, mimo iż wcześniej deklarował, że jest człowiekiem wierzącym i często razem uczęszczaliśmy na niedzielną Mszę Św. Próbowałam rozmawiać wiele razy ale ciągle jakieś wymówki, często absurdalne. Kiedyś przyznał, że on tak naprawdę to nie bardzo wierzy w Boga, innym razem - że 'nie wie czy wierzyć czy nie, bo to nie takie proste'. Obiecuje przy tym, że do Kościoła będzie ze mną chodził, ale w niedzielę zawsze znajduje jakąś wymówkę, raptem dwa razy poszedł na Mszę Św. za moją namową. Datę ślubu ciągle odwleka, w chwili obecnej twierdzi że nie wcześniej niż za rok, argumentując kosztami. Jednocześnie ciągle próbuje mnie przekonać byśmy żyli przez ten czas jak prawowite małżeństwo... Wszystko to bardzo boli...Nie wiem czy powinnam żywić jeszcze jakieś nadzieje czy przestać się łudzić i odejść...
Za każdy głos z góry serdecznie dziękuję
(19163)
Marcinie kiedy studiowałam w Kielcach mama powiedziała mi o Radiu Maryja. Akurat wtedy czytano "Jezus z Nazaretu" Romana Branstetera. Jak byłam w Poznaniu odwiedzałam jego grób. Dwa lata temu była rocznica założenia Ojców Franciszkanów i otrzymałam łaskę bycia wtedy we Wrocławiu. Nabyłam książkę " Skarb w dłoni żebraka" Romana Branstetera. Jestem pod wrażeniem tej książki. Kiedyś czytałam że najbardziej swoje kobiety szanują Żydzi dlatego chciałabym mieć za męża Żyda. A ponieważ jestem katoliczką więc bardziej niż ateistę wolę mieć Żyda. Studiowałam zarządzanie i marketing i chciałabym specjalizować się pod okiem męża w zakresie jak być prefekcyjną Panią domu a zwłaszcza aby mąż miał matkę, żonę i kochankę w jednej wybranej kobiecie. Mam nadzieję że przysięga małżeńska ułatwi nam życie. (19162)
Do "do anoil" nie neguje rożne złe rzeczy się dzieją, zależy jakie gazetki jakich wydawców i tak dalej ... (jest znaczna różnica miedzy bravo girl a tygodnikiem dla najmłodszych jaś) zresztą zawsze można tam popatrzeć i przeczytać. Myśle że z tym satanizmem przesadziłaś to jak próba uderzenia muchy kowadłem najpierw pasowało by spróbować packą później ewentualnie dobrać coś cięższego, przepraszam za trochę głupia przenośnie. Tu się zgadzam ze dzieci dojrzewają szybciej i można być w szoku jak się po obserwuje czy posłucha. (19161)| do anoil | data: 08.06.2011, godz: 23:06 |
Nie, to nie był żart. A Zły ma swoje sposoby i na wzorowe uczennice. Też taką byłam. Gdybyś znalazła się w dziewczęcej toalecie kl 4-6 to byłabyś w szoku jakie treści są wypisywane na ścianach. Teraz młodzież dużo szybciej dojrzewa , internet temu sprzyja. A gazetki dla dziewczynek wcale nie są niewinne. Ja bardzo wcześnie zgrzeszyłam nieczystością. Minęło już wiele wiele lat i teraz dopiero widzę, że diabeł już wcześniej mnie urabiał. Nie przerażaj się, świat jest właśnie taki. I coraz gorszy. Ale nie należy też bagatelizować sygnałów. Oddawaj ją codziennie Maryi, jej czystość, jej życie. Siebie też oddawaj codziennie Niepokalanej i odmawiaj różaniec w intencji swojej córki. Niech Cię Bóg błogosławi! Ciebie i Twoją Rodzinę!
(19160)| anoil | data: 08.06.2011, godz: 20:32 |
Dziękuje za rady .Do anonimowego rozmówcy który poradził kontrolę-10 latka satanistką? Ona czyta bajki i pisemka dla dziewczynek.Bawi sie lalkami,jest wzorowa uczennica .Nie wychodzi sama z domu .Z tą czystoscia to chyba zart.Ale nie bede komentowac Dziekuje jeszcze raz za powazne wpisy i rady.Pozdrawiam. (19159)| Marcin do Karina | data: 08.06.2011, godz: 19:31 |
to co piszesz utwierdza mnie tylko w tym by odrzucic szatana.jego pokusy i uleganie im wprowadza do ludzkiej duszy tylko haos i zniszczenie o czym sam sie nieraz przekonalem...dlatego namawiam do modlitwy i przemiany i zachecam do odmawiania Koronki (19158)
Artur!
dobrze powiedziane! (19157)| Artur, lat 34 | data: 08.06.2011, godz: 16:51 |
,,W brzuchu ciężarnej kobiety były bliźniaki. Pierwszy zapytał drugiego:
- Wierzysz w życie po porodzie?
- Jasne. Coś musi tam być! Mnie się wydaje, że my właśnie po to tu
jesteśmy, żeby się przygotować na to co będzie potem.
- Głupoty. Żadnego życia po porodzie nie ma. Jak by to miało wyglądać?
- No nie wiem, ale będzie więcej światła. Może będziemy biegać, i jeść
buzią...
- No to przecież nie ma sensu! Biegać się nie da! A kto wiedział, żeby
jeść ustami! Przecież żywi nas pępowina.
- No ja nie wiem, ale zobaczymy mamę, a ona się będzie o nas troszczyć.
- Mama? Ty wierzysz w mamę? Kto to według ciebie w ogóle jest?
- No przecież jest wszędzie wokół nas... Dzięki niej żyjemy. Bez niej by
nas nie było.
- Nie wierzę! Żadnej mamy nie wiedziałem, czyli jej nie ma...
No jak to? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak śpiewa,
albo poczuć jak głaszcze nasz świat. Wiesz, ja myślę, że prawdziwe życie
zaczyna się dopiero później...''
(19156)| Marcin do Monika | data: 08.06.2011, godz: 10:59 |
Jak to meza katolickiego Zyda ...i czemu akurat Zyda to mnie zaintrygowalo troche.Milosierdzie Boze to wielka laska,szczesliwy kto go doswiadcza w swoim zyciu (19155)| karina | data: 08.06.2011, godz: 10:46 |
słyszałam ze te kary to częściej konsekwencja grzechów.. to szatan kara! ludzie grzeszą dzis strasznie, czuja sie bezkarni.. sodoma i gomora.. szatan domaga sie zapłaty.. za kazdy grzech trzeba mu zapłacić..bo on nie daje za darmo bogacenia..sławy, powodzenia..przyjemnosci seksualnej..
poza tym ludzie sami ingerują w przyrodę.. co ma Bóg do kosmosu? pozwala mu istniec.. to człowiek chce być jak Bóg, ingeruje w naturę, zycie, mutuje, modyfikuje, klonuje, truje, wycina..wszystko dla pieniedzy...
złe i interesowne decyzje człowieka niosą konsekwencje dla przyrody..
nie mozna wszystkiego zwalac na Boga.. owszem są w biblii historie gdzie Bóg zadziałał.. ale jak ktoś napisał dał nam wolna wolę i mamy wpływ na wiele rzeczy
i czasem Bóg jest bezradny bo tak szanuje naszą wolność ze nie odbierze nie jednemu władzy.. bo wtedy bylibysmy jego "niewolnikami"..
poza tym pozwala nam tez dostrzec konsekwencje naszych decyzji.. i brać za nie odpowiedzialność.
To szatan oskarża Boga przed Ludźmi, zwala winę na wszystko co złe, tragiczne..wszystko przypisuje Jemu , bo jest kłamcą i ma jedyny cel: odwrócic ludzi od Boga , ukazując Go w świetle mściciela...często mu sie to udaje..
(19154)
Panie Boże dziękuje za Twoje Miłosierdzie. Dziękuje za Twoją troskę o mnie i wczorajszą wiadomość. Dziękuje że przez 37 lat doświadczałeś mnie a teraz okazałeś swoje miłosierdzie. Dziekuje że Ty zawsze będziesz się o mnie troszczył. Tak bardzo czułam się zagubiona a Ty pokazujesz że tylko Ty Panie Boże masz wpływ na moje życie. Wczoraj śniła mi się tęcza podwójna. Panie Boże Adam Smith ojciec ekonomii klasycznej pisał o Niewidzialnej ręce rynku. Wierzę że Ty Bóg Abrahama Izaaka Jakuba jesteś tą Niewidzialną Ręką. To nic że Europejczyków jest coraz mniej przecież Ty masz w Azji też swoje dzieci. Bardzo bym chciała mieć męża katolickiego Żyda. (19153)| Kropelka | data: 07.06.2011, godz: 23:27 |
A jeszcze taka dygresja: ludzie zamiast wydawać pieniądze na bzdury typu alkohol,papierosy,narkotyki,pornografie,i wiele innych szkodliwych rzeczy które ani nie są niezbędne do życia a jeszcze szkodzą,również mogliby wydać na jedzenie i wode dla głodujących w Afryce.Także nie zwalaj Pavle na Boga bo to MY ludzie powinniśmy sie postarać żeby było lepiej.Chyba sobie nie zdajesz sprawy ile idzie kasy na tak szkodliwe rzeczy,jaki wielki jest to biznes.A czyja to wina?Ludzi,Pan Bóg dał nam wolną wolę wiec nawet jak Mu sie to nie podoba to i tak nam na to pozwoli. (19152)| do anoil | data: 07.06.2011, godz: 23:24 |
Zorientuj się jakiej muzyki słucha, czy nie czyta gazet\książek o magii, w jakim towarzystwie się obraca. Teraz jest dużo ukrytego satanizmu, może być pod tym wpływem. Módl się za nią i pość o chlebie i wodzie w środy i piątki, jak prosiła Maryja i jak mówił Jezus w Ewangelii, że post i modlitwa wypędzają złe duchy. Sama również siebie zapytaj, czy nie ukrywasz jakiegoś ciężkiego grzechu, nie wyspowiadanego. W jej wieku niektóre dziewczęta mają problemy z czystością- może wstydzi się wyspowiadać z tych grzechów.
(19151)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |