Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Różne ciekawostki o świętych

Powołanie

  • Św. Bernard z Clairvaux pociągnął za sobą do zakonu cystersów wszystkich swoich 4 braci, a w końcu też i ojca rodzonego. Notabene w wielu 25 lat był już opatem ich wszystkich.
  • Św. Benedykt Labre nie został przyjęty do zakonu trapistów ani kartuzów, a z cystersów został usunięty będąc w nowicjacie, za brak świętości.
  • Św. Gemma Galgani nie została przyjęta do zakonu pasjonistek ze względu na słabe zdrowie.
  • Bł. Alojzy Orione zrezygnowali z niego franciszkanie, bo był słabego zdrowia, z nowicjatu selezjańskiego sam odszedł. Został kapłanem diecezjalnym.
  • Św. Teresa od Dzieciątka Jezus mieszkała w zakonie kontemplacyjnym razem ze swoimi wszystkimi czterema siostrami.
  • Św. Brygida pożegnała męża, który z synem poszedł do cystersów, a sama założyła zakon, w którym była także jej córka św. Katarzyna Szwedzka. Miała jeszcze kilka dzieci, które do końca pozostały świeckie.

    Cechy niektórych świętych

  • św. Alojzy zdołał zdobyć najwyższy stopień czystości anielskiej.
  • św. Franciszek z Asyżu, który z młodocianym zamiłowaniem do rozrywek, znaczne dochody ojca na wesołych grach i biesiadach roztrwonił, w przeciągu kilku miesięcy zamienił się w apostoła dobrowolnego ubóstwa.
  • św. Róża z Limy zdobyła się na heroiczną surowość praktyk pokutnych.
  • św. Teresa od Jezusa stała się mistrzynią w zakresie modlitwy.

    Temperament

  • poważny - św. Brunon
  • wesoły - św. Filip Nereusz
  • łagodny - św. Franciszek Salezy
  • uczuciowy, romantyczny (załzawiony) - św. Stanisław Kostka
  • szorstki, twardy, surowy, żelazna wola, suchy - św. Alojzy Gonzaga
  • zrównoważony, żyjący w pokoju, obowiązkowy, nie poddaje się uczuciom, żyje regułą - św. Jan Berchmans
  • żywy i wybuchowy - św. Ignacy

    "Zawody" świętych

  • adwokat: św. Iwo, św. Alfons, św. Jan Kapistran
  • sędzia: św. Tomasz More
  • król: św. Ludwik IX (Franuz), św. Edward (Anglik XIw.), św. Stefan (Węgier), św. Ferdynand (Hiszpan), św. Władysław (Węgry)
  • królowa: św. Elżbieta Portugalska, św. Jadwiga, św. Matylda, św. Adelajda
  • lekarz: św. Pantaleon, św. Łukasz, św. Cezary z Nazjanzu, św. Józef Moscati (+ 1927 r.)
  • nauczyciel/wykładowca: św. Kassjan, św. Ryszard, św. Edmund Wich
  • rolnik: św. Izydor
  • urzędnik państwowy: św. Ambroży
  • żołnierz: św. Jerzy, św. Maurycy, św. Teodor, św. Sebastian
  • żebrak: św. Benedykt Labre
  • robotnik budowlany: wielebny Mateusz Talbot (+ 1925 r.)

    Długie życie i umartwienie

  • św. Alfons Liguore żył 91 lat (+ 1787).
  • bł. brat Andrzej CSC (Kanada) żył 91 lat (+ 1937 r.). Przychodząc na świat był tak wątły, że położna go od razu ochrzciła. Gdy pytano się go, co robi by tak długo żyć, odpowiadał: Jadłem najmniej, jak się udało i pracowałem, ile tylko mogłem.
  • św. Franciszek a Paulo żył 91 lat (+ 1507 r.), a żywił się niemal wyłącznie chlebem i wodą.
  • bł. Maria Fortunata Viti OSB żyła 95 lat (+ 1922 r.)
  • św. Antoni, patyjarcha mnichów żył 105 lat (+ 356 r.), a do końca cieszył się bystrym wzrokiem i miał wszystkie zęby.
  • św. Paweł pustelnik z początku żywił się tylko owocami palmy, później spożywał dziennie tylko kromkę chleba, a dożył 115 lat (+ 342 r.)

    Krótki żywot świętych

  • św. Krystyna - 10 lat
  • św. Maria Goretti - 11 lat (+ 1902 r.)
  • św. Agnieszka - 12 lat
  • bł. Laura Vicuna - 13 lat (+ 1904 r.)
  • św. Dominik Savio - 14 lat
  • św. Agata - 16 lat
  • bł. Karolina Kózkówna - 16 lat (+ 1914 r.)
  • św. Stanisław Kostka - 18 lat
  • Wielebna Maria Teresa Quevedo - 19 lat (+ 1950 r.)
  • św. Joanna D?arc - 20latka
  • św. Jan Berchmans - 22lat
  • św. Alojzy Gonzaga - 23lat
  • św. Teresa od Dzieciątka Jezus - 24lat
  • św. Gabriel Passenti CP - 24lat
  • św. Gemma Galgani - 25lat (+ 1903 r.)
  • św. Karol Lwangi - 25 latek
  • św. Kazimierz - 26 lat

    Choroby

  • bł. Alojzy Orione. Był cukrzykiem, przeżył dwa zawały, przy trzecim zmarł.
  • św. Albert Chmielowski. Stracił nogę w powstaniu styczniowym, kaleką był przez większość życia.
  • św. Teresa od Dzieciątka Jezus, bł. Faustyna. Zmarły na gruźlicę.
  • św. Ignacy. Miał kamienie w woreczku żółciowym. wielebna Teresa Quevedo. Zmarła na zapalenie opon mózgowych, miała ponad 60 punkcji kręgosłupa.
  • św. Gemma Galgani. Miała paraliż, głuchotę, gruźlicę i schorzenie kręgosłupa.
  • św. Jan Berchmans. Zmarł na zapalenie płuc.
  • św. Jan Vianey. Miał reumatyzm oraz bardzo częste bóle głowy.
  • bł. Aniela Truszkowska. Zmarła na raka żołądka.

    Pokora

  • Św. Elżbieta (królowa) jako jeszcze młoda księżniczka wybrała się w święto Wniebowstąpienia NMP ze służbą na wielką uroczystość do kościoła. Zobowiązana była do uroczystego stroju, korony itd. Ale gdy uklękła w klęczniku i zobaczyła obok siebie Jezusa umierającego na krzyżu - zdjęła z głowy koronę, złożyła ją na klęczniku, rzuciła się na ziemię i modliła się, skłaniając ku ziemi zasłonięte rękoma oblicze. Później czyniono jej z tego powodu gorzkie wyrzuty, a ona odpowiedziała: "Oto przede mną Zbawiciel ostrymi cierniami jest ukoronowany. Korona moja byłaby dlań szyderstwem. Szyderstwem byłoby dlań, gdybym ja stała przed Nim ukoronowana, błyszcząc od złota, pereł i drogich kamieni."
    Jako młoda księżna, za życia swego małżonka, zajmowała się chorymi. W szpitalach zwykła była chodzić od łóżka do łóżka i pytać każdego chorego, czy mu czegoś nie potrzeba. Zaś tych, których choroba najwięcej budziła odrazy, pielęgnowała ze szczególniejszą gorliwością. Podawała im pokarm, słała łóżka, przenosiła ich i układała na pościeli, obmywała im twarze, czyściła nos i usta...

  • Św. Stefan Węgierski upatrywał w każdym biednym samego Chrystusa. Pogrążonych w smutku nie odprawił od siebie bez pociechy i pomocy. Na wspomaganie biednych wydawał spore sumy pieniędzy, a czasem rozdawał sprzęt swój domowy. Zwykł własnymi rękami umywać biednym nogi. Nocą, bez orszaku, niepoznany nawiedzał szpitale, służył chorym i opiekował się nimi z wielką miłością.

  • Św. Ludwik (król Francji) starał się być względem wszystkich sprawiedliwym. Mimo to, a raczej właśnie dlatego, przegrała pewna kobieta proces, prowadzony wobec króla. Uniesiona gniewem zelżyła ona króla w oczy, mówiąc że nie zasługuje na noszenie korony i powinno się go z kraju wygnać. On zaś jej odpowiedział: "Masz słuszność niewiasto, nie jestem godzien być królem i zasługuję na wypędzenie nie tylko z Francji, lecz i z całej ziemi". Po tych słowach udzielił jej królewskiej jałmużny.

  • Gdy zakonnicy św. Eufrazji złośliwa współsiostra zwróciła uwagę "czemu pościsz ostrzej niż inne siostry". Na to święta odpowiedziała w sposób przyjazny: "Matka duchowna zarządziła, że każda siostra ma pościć tyle, ile zdoła, jedynym zaś moim życzeniem było spełnienie tego życzenia. Wówczas druga zakonnica, pieniąc się ze złości, wykrzyknęła: "O przebiegła oszustko! Czynisz to z żądzy sławy, by kiedyś zostać przełożoną. Lecz Bóg sprawiedliwy nie dopuści do tego". Eufrazja, słysząc te słowa, bez najmniejszego sprzeciwu rzuciła się do nóg złośliwej zakonnicy, prosiła ją o przebaczenie za dane jej zgorszenie i polecała się usilnie jej modlitwom.

  • Kiedy św. Ignacy po otrzymaniu święceń kapłańskich (mając już 46 lat) szedł z dwoma towarzyszami z Wenecji do Padwy, by tam przygotować się do odprawienia pierwszej mszy świętej, napotkał na drodze młodego pasterza, który począł się z niego naigrywać, śmiać się na całe gardło i kpić sobie na widok jego ubogiego i osobliwego ubrania. Ignacy stanął i z wesołą twarzą czekał, aż wieśniak ów nażartuje się zeń do syta. O. Laynez, który szedł z nim, starał się nakłonić go do dalszej drogi, lecz Ignacy odpowiedział mu ze spokojem: "Dlaczegóż miałbym pozbawić tego chłopca drobnej przyjemności, jaką mu sprawia mój widok?"

    Śmierć męczeńska

  • św. Piotr, św. Andrzej, św. Julia ukrzyżowani
  • św. Wawrzyniec pieczony na żelaznej kracie
  • św. Bartłomiej, św. Ignacy Antiocheński przez dzikie zwierzęta rozszarpany
  • św. Wojciech wbity na żerdź z odciętą głową
  • św. Maksymilian M. Kolbe dobity zastrzykiem z trucizną po głodówce
  • św. Paweł, św. Agnieszka, św. Roman, św. Melchior Grodziecki, św. Łucja, św. Balbina, św. Barbara, św. Tomasz More ścięci
  • św. Sebastian zastrzelony z łuku i zatłuczony pałkami
  • św. Szczepan, św. Tymoteusz (bp Efezu) ukamienowani
  • św. Joanna, św. Polikarp, św. Apolinary spaleni na stosie
  • św. Małgorzata zmiażdżona(drzwiami z ciężarem)
  • św. Maria Goretti zadźgana sztyletem
  • św. Fryderyk, św. Perpetua przebici mieczem
  • św. Regina przypiekana rozżarzonym żelazem
  • św. Wacław zabity przez brata
  • św. Barbara ścięta na polecenie ojca
  • św. Krystyna z polecenia ojca: obdzierana ze skóry i wrzucona z kamieniem do jeziora
  • św. Jozafat Kuncewicz uderzony siekierą
  • św. Cecylia uderzona toporem
  • bł. Michał Augustyn Pro rozstrzelany
  • bł. Karolina Kózkówna pocięta szablą przez żołnierza
  • św. Blandyna biczowana, przypalana, stratowana przez byka
  • św. Karol Lwangi i inni...... spaleni(on) i poprzebijani włóczniami

    Inne ciekawe fakty

    Nie należy przesładzać życia świętych, ale mijalibyśmy się z prawdą, gdybyśmy chcieli twierdzić, że święci nie popadali w przesadę. Wszakże możliwość błądzenia i pomyłek nie została od nich odjęta. O takich czynach można raczej mówić, że są godne podziwu, a nie naśladowania.

  • Bł. Sebastian z Apparizio (zm. 1600 r.) dwa razy był żonaty i dorobił się sporo majątku. Mając 71 wstąpił do franciszkanów, u których przeżył jeszcze 26 lat.

  • Św. Agaton opat przez trzy lata nosił w ustach kamyk, by nieposkromiony język poddać duchowi.

  • Św. Alojzy Gonzaga jako 13-latek w koszuli samej godzinami klęczał w zimnym pokoiku, wskutek czego drżał i kostniał, tak że nie mógł dłużej utrzymywać się w postawie klęczącej i padał na ziemię. Cel był wzniosły: by owładnąć dręczące uczucie zimna i móc zawsze oddawać się modlitwie. Zachowywał taką skromność wzroku, że gdy w nowicjacie wysłano ich na inną willę niż zwykle, to nawet nie zwrócił uwagi, że idą inną drogą. Nie zauważył nawet, że byli w innym domu, dziwił się tylko, że nie mógł znaleźć kaplicy. Innym razem o. Minister kazał mu przynieść książkę, którą o. Rektor zostawił w refektarzu przy swoim miejscu. Alojzy choć już trzy miesiące był w zakonie - zapytał, gdzie jest miejsce o. Rektora. Przy śmierci kazał złożyć siebie na podłodze i by biczami go sieczono.

  • Św. Bernard zachowywał taką skromność wzroku, że przy końcu nowicjatu nie wiedział jeszcze jakiego rodzaju jest połowa jego celi: czy wykładana deskami, czy z surowego drzewa. Podobnie nie zauważył, że kościół miał więcej niż jedno okno. Raz jechał niemal przez cały dzień nad brzegiem jeziora, a towarzysze później o jeziorze tym rozmawiali. Wówczas zapytał ich ze zdziwieniem, gdzie to jezioro widzieli, gdyż on nie widział go wcale.

  • Św. Benedykt Labre - ochraniał i pielęgnował na ciele swoim robactwo.

  • Św. Filip Nereusz chciał bardzo upokarzać siebie. Lecz dobry cel nie zawsze wystarcza, by pewne postępowanie uznać za godne pochwały i naśladowania. I tak, aby podkopać dobre o sobie mniemanie innych o swej świętości: - wymawiał płoche słowa przed ludźmi wysoko postawionymi, - kiedyś tęgo wina z flaszki braciszka kapucyńskiego pociągnął, - przechadzał się po placu publicznym w kosztownym futrze i jak pyszałek oglądał się na wszystkie strony, - kiedyś kazał sobie ogolić brodę tylko z jednej strony i wybiegł na ulicę, - bywało, że robił bukiety z ostów i je wąchał, tylko po to, by stać się powodem drwinek, - raz w czasie świąt wchodząc do kościoła nałożył na sutannę kaftan poszewką do góry wywróconą, a biret naciągnął sobie mocno na uszy; mało, jeden z członków jego zgromadzenia musiał iść za nim i szczotą czyścić mu płaszcz na plecach przed oczyma wszystkich.

  • Św. Franciszek z Asyżu nienawidził pieniędzy i bał się ich jak diabła. Dlatego w regule zakazał nie tylko posiadać jakiekolwiek pieniądze, ale nawet zabronił je dotykać. Otóż kiedyś w kościele franciszkańskim jakiś człowiek zostawił obok krucyfiksu pewną sumę pieniędzy. Jeden z braci zauważył to, wziął je i szybko wyrzucił przez okno. Gdy święty dowiedział się o tym, przywołał tego brata, skarcił go, a za pokutę nakazał mu uchwycić te pieniądze wargami, wynieść je poza klasztor i rzucić na pierwszą lepszą kupę oślego nawozu. Potem powiedział: "Na przyszłość macie pamiętać, że pieniądze na równi z gnojem należy traktować".

  • Św. Franciszek był wyczerpany różnymi postami i umartwieniami. Podczas zimy odziany był tylko jednym habitem i przez to znosił wiele dolegliwości. Gdy raz taka pora nadeszła, a świętemu od zimna zaczęły dzwonić zęby, zląkł się, czy w jego serce nie zakrada się pewna zniewieściałość. Aby temu niebezpieczeństwu zapobiec, wszedł na szczyt góry, zdjął z siebie habit i spacerował tak w mrozie. Gdy uznał, że dosyć uczynił dla panowania nad samym sobą, wziął na nowo habit, mówiąc do siebie: "Teraz w mej tunice będzie mi dosyć ciepło".

  • Św. Franciszek z Asyżu nie zrezygnował z daru łez, mimo zagrożenia dla wzroku, bo zachowanie wzroku uznał za coś lichego w porównaniu z miłością Boga, której wyrazem są łzy. Mówił: Cóż znaczy wzrok wobec takich łez? Muchy też mają oczy... Dla tego samego celu św. Ignacy zrezygnował z daru łez.

  • Św. Franciszek Borgiasz (jak relacjonuje o. Piotr Ribadeneira) był wobec siebie tak surowy i ostry, że dla ochrony jego zdrowia św. Ignacy dał mu za towarzysza brata Michała Markusa, któremu święty miał być we wszystkim najdokładniej posłuszny. Św. Franciszek np. przez biczowanie tak poranił swoje barki, że wyglądało jakby miał gangrenę.

  • Św. Franciszek Ksawery wysłuchał raz spowiedzi mocno grzeszącego żołnierza. A za pokutę dał mu tylko Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo. A gdy ów zadziwił się z powodu tak małej pokuty, powiedział mu, by był spokojny, a sprawiedliwość boska zostanie przebłagana. Podczas gdy żołnierz odmawiał pokutę, usłyszał szmer w pobliskich zaroślach. Poszedł tam i zobaczył Ksawerego z zalanymi krwią (od biczów) plecami.

  • Św. Jadwiga Śląska lubiła boso chodzić po śniegu, ale pokutę tę swoją surową starannie przed ludźmi ukrywała. Raz opat Günther II, będący jej spowiednikiem, podarował jej trzewiki i nakazał, aby je nosiła. Po upływie roku przekonał się, że trzewiki były zupełnie nieużywane. Skarcił ją wówczas za nieposłuszeństwo, ale Jadwiga odpowiedziała skromnie: "Ależ ojcze, posłuchałam cię. Oto trzewiki, dane mi przez ciebie, nosiłam je często". Nosiła je pod pachą!!! Dopiero późniejszy spowiednik pozwolił, by tak twardej pokucie oddawała się aż do śmierci.

  • Św. Józef z Cupertino - miał tak częste ekstazy, że musiano zamykać go w klasztorze.

  • Św. Róża z Limy nosiła pod welonem koronę cierniową, a na posłaniu kładła sękate kawałki drzewa i ostre kamyki.

  • Św. Joaquina kilka dni po ślubie za smutkiem wyznała mężowi, że zawsze chciała być zakonnicą. Wtedy Teodor też wyznał jej, że zawsze myślał o zakonie. W ciągu życia codziennie razem zaczynali dzień mszą świętą, a kończyli różańcem. Żyli w XIX w.

  • Św. Gabriel Possenti CP lubił polować i był świetnym strzelcem. Uwielbiał jazdę konną i taniec. Lubił dziewczęta i starał się tańczyć z tyloma, ile tylko udało mu się poprosić. Potajemnie z przyjaciółmi palił papierosy, grywał w szachy i karty, niekiedy też stawiał drobne kwoty, by ożywić grę.

  • Św. Jan Bosco doskonale opanował tajniki żonglerki i akrobacji. Jako zapłatę za popisy oczekiwał od ludzi wspólnej modlitwy lub uczestniczenia we mszy świętej. Płatał też wiele figli, tak, że raz skarga trafiła do kanonika. Podczas rozmowy z księdzem obiecał, że przyjdzie do niego i wszystko wyjaśni. Gdy umawiali się na konkretną godzinę kanonik zobaczył, że zginęły mu zegarek i sakiewka. Jan wyjaśnił, jak to zrobił - śmiechu było sporo.

  • Bł. Alojzy Orione (zm. 1940 r.) będąc w WSD napisał odważnie list do kardynała, w którym bardzo go zganił za niewłaściwe zachowanie wobec jego przyjaciela. Kardynał ów został później papieżem św. Piusem X. List przyjął z pokorą i zawsze nosił go w brewiarzu, a z Ludwikiem Orione byli przyjaciółmi.

  • Bł. Bartłomiej Longo (zm. 1926 r.) na studiach na uniwersytecie neapolitańskim brał udział w antyklerykalnych wystąpieniach i seansach spirytystycznych. Przyjął nawet ?święcenia kapłańskie" jako kapłan szatana. Pod koniec studiów nawrócił się.

  • Bł. Michał Augustyn Pro SJ (zm. 1927 r.) gdy był nastolatkiem udał się z przyjaciółmi rodziny (jezuitami) do pobliskiego miasta. Potajemnie ubrał sutannę jednego z misjonarzy i obchodził pobliskie rancza, wygłaszając kazania. Prości wieśniacy przyjmowali go bardzo gościnnie i obdarowywali jajkami, serem, papierosami. W końcu dopędzili go prawdziwi jezuici, ale z pewnością wykonał dobrą robotę, bo księża nie ujawnili mistyfikacji. Kiedyś wszedł na dach próbują złapać kanarka siostry. Gdy przechylił się przez krawędź dachu, na ojca twarz spadł deszcz papierosów z kieszeni błogosławionego. Alibi, które wymyślił schodzą z dachu ogólnie zostało uznane za bardzo słabe.
    Kiedyś, już jako ksiądz, uciekał przed policją (prześladowcami kleru). Zauważywszy mijającą go dziewczynę, wziął ją pod rękę i szepnął: Pomóż mi - jestem księdzem. Dziewczyna zareagowała wzorowo, bo ścigający go policjanci ledwie rzucili okiem na "zakochanych".

  • Wielebna Maria Teresa Quevedo (zm. 1950 r.) w szkole średniej była kapitanem drużyny koszykówki, która zdobyła mistrzostwo szkół Madrytu. Dobrze tańczyła, lubiła bale, corridę, była świetną tenisistką. Wszystko w życiu chciała robić bardzo szybko. Ojciec kilka razy zabronił jej jeździć samochodem, gdyż jego zdaniem jeździła za szybko. W szkole wygrywała konkursy na najlepiej ubraną dziewczynę. Czasem wykradała ze spiżarni słodycze, by zanosić je biedakom, bo nawet najgorsze jedzenie z jej domu było przysmakiem dla ludzi biednych.

  • Sługę Bożego Franciszka Seelos wezwano (w Baltimore w USA) do chorej. Gdy wszedł na piętro, zorientował się, że jest to dom publiczny. Mimo wszystko wszedł i wysłuchał spowiedzi kobiety przed jej śmiercią. Jakoś o jego wizycie dowiedziała się antykatolicka gazeta, która później pisała o nocnych wizytach kapłana w domu uciech. Franciszek podsumował to słowami: Cóż, uratowałem jedną duszę.

  • Męczeństwo św. Andrzeja Boboli: Kozacy, po długiej gonitwie dorwali go pod Janowem k. Pińska. Najpierw pobito go, wybito mu wszystkie zęby, wyrwano paznokcie i zdarto skórę z rąk. Potem przewieziono go, do liną przywiązanego do konia za nogi, do Janowa. Tam pojechali do rzeźni. Zaczęto podpalać jego ciało, aby zaparł się wiary. Wycięto mu na głowie tonsurę (ąz do kości czaszki), oraz wycięto mu skórę na plecach na kształt ornatu. Odcięto nos i wargi, wydziobano oko. Gdy wciąż wołał imienia Jezus - zrobiono mu otwór w karku i wycięto język. Ostatecznie przywiązano głową w dół i uderzeniem szabli dobito (zm. 1657 r.).

  • Męczeństwo św. Macieja Kalempa (od św. Karola Lwangi) - obcięto mu kończyny i podwiązano tętnice, aby dłużej konał. Wycinano kawały ciała, podpalano i wreszcie wyrzucono na pole, by skonał w słońcu. Po dwóch dniach mieszkańcy słyszeli jeszcze jak prosił o wodę, ale nikt (z obawy przed taką samą karą) mu nie pomógł.

  • Św. Pius X - syn listonosza, zawsze majątek rozdawał ubogim. Gdy dowiedział się o nominacji na kardynała - musiał pożyczyć pieniądze na bilet do Rzymu. Był ?papieżem Eucharystii (z 11-14 roku życia, przeniósł granicę I Komunii Św. na 7 rok życia). Raz podczas audiencji zadał czterolatce kilka pytań: Kogo przyjmuje się w Komunii? (Jezusa.) A kim On jest? (Bogiem.) Na drugi dzień sam udzielił dziewczynce I Komunii. Jako biskup bardzo dbał o swoich księży. Raz zaprosił dwóch, a gdy przyszli przeprosił, że musi pojechać do jakiegoś zakonu, prosząc ich o towarzystwo. Zgodzili się.
    Gdy przyjechali do tego zakonu - zostawił tam tych księży, ponieważ od 5 lat zaniedbywali swoje rekolekcje. Gdy pewien ksiądz proboszcz spóźniał się na mszę św. i nie miał czasu spowiadać przed mszą św., bp przyjechał do jego parafii i sam siadł za niego w konfesjonale. Nauka była dla proboszcza bardzo skuteczna.

  • Wielebny Mateusz Talbot (zm. 1925 r.) od 12 do 28 roku życia codziennie się upijał. Jego drogą odwrotu od alkoholizmu była Eucharystia. Codziennie rano i po pracy, zamiast czas spędzić w pubie, przebywał tyle samo w kościele, chroniąc się przed kolegami.


    Remigiusz Recław SJ



       


    Wasze komentarze:
     mioladynka: 16.05.2010, 23:14
     Uwielbiam czytać takie rzeczy ...proszę więcej :)))
     Maciek: 13.05.2010, 22:36
     Pokazuje że święci to ludzie,, z krwi i kości,,
     Łucja: 05.02.2010, 17:45
     Szukam wszystkiego, co dotyczy św. Thomasa More (Morusa), bardzo chciałabym mieć obrazek tego świętego! Sama posiadam wiele materiałów i ciekawostek o różnych świętych i chętnie pomogę, jesli ktoś szuka takich wiadomości. Chętnie też podaruję obrazki różnych świętych, które zbieram i z radością się nimi podzielę. Pozdrawiam.
     Ala: 04.02.2009, 14:09
     Ukazuje nam to, że święci byli zwykłymi ludźmi, takimi jak my. ;]
     TMEA: 02.10.2008, 15:16
     Ale przynajmniej niektóre śmieszne :))))
     Marta: 14.09.2008, 00:27
     Dużo ciekawych rzeczy jest tu zawarte!!! Nie wiedziałam, że ze świętych były takie ziólka;)
     
    (1)


    Autor

    Treść




    [ Powrót ]
  •  
    Daj plusika:
    [ Strona główna ]
     Partnerzy medialni:

    O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

    © 2001-2017 Pomoc Duchowa
    Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej