Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Zniewolony Bóg

     Wybaczyć Bogu, że kocha

     Miłosierdzie Boga jest słabą Jego stroną jak pisała św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Biedny Bóg, który jedynie UMIE KOCHAĆ... Wszystko już wymyślił co mógł, by objawić swoje zainteresowanie nami. Przyszedł ofiarować miłość, ale tak, jak biedak, co żebrze o miłość. Bóg, dlaczego ON jest taki wrażliwy? Bo On nie może robić nic innego tylko kochać. Powiesz - to Jego wina, że tak kocha... Jeżeli to Jego wina, to wybacz Mu ją. Ludzie mają do Niego żal. Obwiniają Go o to wszystko co nie wychodzi... Kto Go broni...? Jego miłość daje nam wolność. Choć tak jak i nami wstrząsa Nim nasze postępowanie: wojny, gwałty, odejścia...

     Jego sytuacja nie jest taka prosta! Gdyby wkroczył bezpośrednio, wysyłając legiony aniołów oskarżono by Go o niedopuszczalną ingerencję! Postaw się na Jego miejscu!

     Bóg nic nie może zrobić, jeżeli nie przejdzie przez serce człowieka. I żeby Go dotknąć, dał to, co kocha najbardziej na świecie, Swego Syna, by miłość stała się znów możliwa. Co jeszcze mógł zrobić! Powiedz Mu, a zrobi to! Książka najbardziej wywrotowa - za której posiadanie tyle osób straciło życie - leży na miejscu zapomnianym... niechciana. Opowiada całe Jego życie - jedno szaleństwo miłości i przejaw miłosierdzia nad każdym ludzkim istnieniem. Gdy się tym żyje, można zmienić świat... ale to nie jest książka taka jak inne. Jeszcze dzisiaj mówi w niej do każdego, wystarczy dać Mu szansę... a przemówi.

     Każdy z nas jest owcą, bez której Ojciec nie może spać spokojnie. On jest właśnie taki! Ma do Ciebie słabość! Jest bardzo mocny, ale ma jeden słaby punkt: ilekroć cierpisz, On cierpi razem z Tobą.

     Bóg w swym miłosierdziu, dziś, pragnie obudzić w nas nadzieję, którą tak uporczywie zabija w nas świat. Bóg jest przy nas, nawet wtedy gdy wszystko wydaje się absurdem, stoi cicho i pokornie, by wkroczyć z mocą gdy Mu otworzymy. Nie cierpi On jednak rzeczy, które się narzucają... dlatego trzeba Go poszukiwać, a On nie chce się dać w pełni odgadnąć... bawi się "w chowanego" wciąż jakby anonimowy, ale wszędzie obecny.

     A MY - jesteśmy dla Niego niezbędni. Słyszy wszystkie nasze SOS... one wpadają w Jego serce, a przejawem Jego miłości jest właśnie MIŁOSIERDZIE, dzięki niemu nie jesteśmy skazani na beznadziejność.

     Teraz jest czas Jego miłosierdzia, teraz mamy do Niego dostęp, On sam otworzy drzwi... Powiedz MU, że Go potrzebujesz, a On dokona reszty... WYBACZ MU, ŻE TAK KOCHA...!

    Stoisz pod drzwiami i ciągle pukasz, Chcę Ci otworzyć, by podzielić się chlebem. Mego życia już nie ma. Potrzebuję Ciebie, Otwórz mi, mój Królu, ginę bez Ciebie.

Tekst pochodzi ze strony
www.olenkaslover.republika.pl


Pokolenie Benedykta Pokolenie Benedykta
Praca zbiorowa
Przedstawiciele "Pokolenia Benedykta" stawiają pytania o podstawowe prawdy życia i współżycie międzyludzkie, kierując je w swoich osobistych listach do papieża Benedykta XVI.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 Danuta!: 01.01.2017, 18:08
  Kocham Cie kochany Boze potrzebuje Cie
 karolina: 26.04.2015, 18:20
 Boze pomoze mi odzyskac meza aby wrocil do mnie I dzieci. Abysmy znow stanowili kochajaca sie rodzine. Aby szatan opuscil mego meza noora I oby ten byl mi wierny I tesknil za mna I wrocil do mnie. Amen
 Magdalena: 16.02.2015, 14:20
 Boże, jak można wybaczyć Ci to, że nas tak Bardzo Kochasz? Panie, wielbię Cię...Chciałabym powiedzieć to samo: "Wybacz mi Boże, że tak bardzo Cię kocham" - ale moja miłość do Ciebie nie jest taka, na jaką Ty zasługujesz.
 Jed: 13.09.2014, 22:12
 Boze, badz Panem wszystkiego czym jestem. Amen.
 D.: 29.08.2014, 23:57
 Jeszcze raz Cię proszę o Wojtka. Bardzo go kocham. Pomóż mu się odnaleźć w życiu. Niech znajdzie nadzieję, wiarę i prawdziwą miłość. Niech uwierzy, że życie ma sens. Proszę, daj mu poczuć, że jesteś, nie opuszczaj go.
 WEŹ MNIE: 29.07.2014, 11:51
 WEŹ MNIE I POZWÓL MI PRZEJŚĆ PRZEZ TO MALUTKIE UCHO IGIELNE (nie martwić się co zostawiam i nie mieć wątpliwości). A JAK JUŻ MNIE ZMIENISZ, TO NIECH POMAGAM INNYM I ZMIENIAM ŚWIAT NA DOBRE W IMIĘ TWOJE
 adam: 08.03.2014, 09:11
 Ojcze tak bardzo Cie potrzebóję! Tęsknię za Tobą i bardzo Cię KOCHAM.
 D: 21.02.2014, 21:03
 Boże, proszę Cię, pomóż Wojtkowi. Pomóż mu Cię odnaleźć. Wiem, że to może być strasznie trudne, bo on stracił już całą nadzieję, ale, mimo wszystko, nie opuszczaj go...
 Marrr: 05.12.2013, 22:13
 Boże pomóż, nie pozwól mi odebrać chociaż tej cząstki wiary, a twoja miłość dokona reszty.
 Maximus: 13.09.2013, 22:52
 13.09.2013 Znowu wątpiłam. Wydawało mi się, że to, co usłyszałam wczoraj, nie może być prawdą. Nie może być prawdą, bo nic pozytywnego się nie dzieje, jakby Bóg nie wysłuchiwał modlitw. Wydawało mi się aż dziwne, aby z czułością, jaką ma matka do niemowlęcia, reagował na moje prośby, gdy nic, kompletnie nic takiego się nie dzieje. Odmówiłam modlitwy w intencji naszej rodziny, oraz w intencji Janusza, Wojtka i całego Kościoła Świętego. Pan Jezus powiedział: „Dziecko moje słuchaj uważnie i pisz. Mówisz, że nie jesteś kochana przez Mego Ojca, bo nie wysłuchuje twoich modlitw, gdy modlisz się o dobrobyt dla was. Mówisz, że to jest nieprawda, co wczoraj powiedziałem. Mówisz, że twoja modlitwa wcale nie zniewala Boga, bo nie widzisz niczego pozytywnego, co miałoby się dziać w waszym życiu. Mówisz, że Bóg nie czyni żadnego dobra w waszym gospodarstwie, że doświadczacie tylko pasma niepowodzeń i strat. Ale to w waszym społeczeństwie wymyślono takie hasło: Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko. Tak, nie można. To jest niemożliwe i to już wy sami – ludzie, zrozumieliście. Jak więc możesz chcieć dobrobytu dla siebie i żadnych trudności do pokonywania, skoro oddałaś się Mnie na ofiarę za Janusza, Wojtka i Mój Kościół? Czyż Ja decydując się na Krzyż, prosiłem ciągle Ojca o to, aby nie skazano Mnie na tak okrutną śmierć? Czyż będąc na Krzyżu okazywałem powątpiewanie w miłość Ojca do Mnie? Czyż miałem do Niego pretensje, że umieram w okrutnych mękach? Pomyśl logicznie. Bo nie jesteś konsekwentna w swoich pragnieniach. Przecież kochasz Janusza, chociaż jego autentycznie kochasz. Wojtka i Mój Kościół kochać jeszcze nie umiesz, ale Janusza naprawdę kochasz. Jednak, pomimo miłości do niego, zapomniałaś już, jakie niebezpieczeństwo mu grozi i myślisz, że twoja ofiara za niego nie jest już potrzebna. Nic bardziej mylnego. Twoja ofiara ciągle jest potrzebna i za niego i za Wojtka i za Mój Kościół. I dlatego musisz cierpieć, cierpieć także niepowodzenia i trudności na gospodarstwie. Jednak Ojciec Mój z czułością wysłuchuje twoich modlitw. I jest nimi zniewolony. Bo nie jest tak, aby nie działał dobra w waszym życiu. Działa to dobro i jest tego dobra bardzo dużo. Pomyśl, ile rodzin zginęło w wypadkach, ile gospodarstw przestało bezpowrotnie istnieć, a wy istniejecie, żyjecie i rozwijacie się coraz bardziej. Idź w pokoju moje dziecko. Idź w pokoju. Ja i Mój Ojciec, wam błogosławimy, a Wojtek i Janusz was kochają i nigdy was nie opuszczą. Idź w pokoju. Idź w pokoju moje dziecko. Idź w pokoju.” Więcej fragmentów z dzienniczka Judyty można przeczytać w książkach Szymona Kuciela z cyklu „Podyktowane”. Pozdrawiam wszystkich czytelników. Króluj nam Chryste! W złotej koronie na polskim tronie!
 Maximus: 12.09.2013, 21:35
 12.09.2013 Modliłam się w rozterce, że późno. Chciałam się więcej pomodlić, ale równocześnie denerwowało mnie to, że nie zdążę na tyle wcześnie wydoić, aby jeszcze poplewić. I zastanawiałam się nad tym, co gdzieniegdzie piszą, że to szatan namawia do dłuższej modlitwy, aby później były zaniedbywane obowiązki. Gdy ktoś go nieświadomie posłucha, to przez taką modlitwę, potrafi zawładnąć człowiekiem. Myślałam o tym, co piszą i stwierdziłam, że ja i tak więcej pracuję niż się modlę, więc nie zaniedbuję obowiązków, co nie znaczy, że z nimi nadążam. Powinnam jeszcze więcej pracować i to często słyszę, ale do tego także ktoś mógłby się przyczepić, że szatan zmusza mnie do pracy ponad siłę. Tylko z drugiej strony, gdybym nie pracowała ponad siły, to nasze gospodarstwo dawno by już padło. I miałam dylemat, czy modlić się, czy pracować. I denerwowało mnie to. Po modlitwie Pan Jezus powiedział: „Dziecko moje ufaj. Przede wszystkim ufaj. I nie bój się, że modlitwa, którą odmawiasz, to tylko strata czasu i przyniesie ci tylko straty, bo zabierze twój cenny czas. Nie myśl tak. Modlitwa stwarza cuda wokół ciebie i w tobie. Jest potrzebna i tak cenna w oczach Boga, że Bóg jest przy jej pomocy zniewolony. Za pomocą modlitwy masz władzę nad Bogiem, bo trafiasz w jego najczulszy punkt. Trafiasz w Jego potrzebę, aby był kochany odwzajemnioną miłością i zniewalasz Go, jak zniewala matkę, wyciągające do niej rączki, niemowlę. Nie bój się więc modlić. Nie żałuj poświęconego modlitwie czasu. Nie bój się, że osiągniesz straty. Wszystko, co dzieje się na gospodarstwie, wasze sukcesy i straty, są w rękach Boga i z Jego dobroci i z Jego przyzwolenia, więc twoja modlitwa nie może generować strat, ona może tylko przyczyniać się do sukcesów. Nie odchodź od Boga, nie chciej się od Niego oddalić, bo zniszczysz samą siebie, a także swoją rodzinę i wasze gospodarstwo z takim trudem budowane. Uważaj na pokusy szatana, bo to on kusi cię, aby odejść od Boga, aby przestać się modlić i przestać, całą siebie i wszystko co robisz, Mu ofiarowywać. To szatan cię do tego kusi i straszy, że to on jest motorem twoich modlitw, abyś straciła czas i zaniedbała obowiązki. Nie tracisz czasu i nie zaniedbujesz obowiązków, gdy się modlisz i gdy wszystko ofiarowujesz Bogu. Idź w pokoju moje dziecko. Idź w pokoju. Ja czuwam nad wami. Stale czuwam nad wami. Idź w pokoju.”
 julia: 23.08.2012, 22:52
 Boże mój kochany, pomóz mi bo nie wiem jak dalej mam żyć, pogubiłam się, już nie wiem co dla mnie jest dobre i w którą stronę mam iść. Wiem, że nie zawsze jestem taka, jaką byś chciał mnie ujrzeć ale uwierz staram się chociaż nie zawsze mi to wychodzi i wtedy znów się bląkam. Ja tak bardzobym chciała mieć swoją rodzinę i mojemu dziecku dać kochanego ojca, czy to tak wiele, a może za wiele. Czuję się samotna i zagubiona, jest mi żle, chociaż wiem, że inni mają gorzej, chcę, doceniać to co mam i dawać innym miłosć i nie chcieć nic w zamian. Jezu błagam pomóż, niech sie dzieje wola Twoja
 ...;*: 29.08.2011, 16:05
 Panie mój zazdroszcze ci tej miłości !! Udziel mi jej choć troche !
 irena: 14.12.2010, 01:54
 Ojcze dziękuje!!! za Twą miłość ,za to że spełniasz moje życzenia
 Joanna: 30.10.2010, 23:09
 Panie pomóż mi, tak bardzo Cię potrzebuję. Nie wystawiaj mnie na kolejną próbę, błagam nie tym razem. Ufam Ci Boże!!
 bartekw_96: 12.04.2010, 20:42
 O mój Boże!
 człowiek: 29.01.2009, 09:34
 PANIE BOŻE przepraszam za wszystko ,za tyle czasu przeżytego daleko od CIEBIE ,za moje życie często pełne obojętności.Klękam przed TOBĄ i błagam o wybaczenie.Dziś już wiem jak mocno cierpiałeś gdy serce moje było daleko od CIEBIE,ile razy pukałeś do mojego serca z nadzieją że w końcu CIEBIE usłyszę a moje serce udawało że CIEBIE nie słyszy i oto jestem MÓJ STWÓRCO oddaje CI wszystko i bardzo dziękuje że wyrwałeś mnie z tego świata pełnego pychy i obojętności.Moje serce już czuje i cierpi gdy TY BOŻE jesteś obrażany.Całuje ziemie,przytulam powietrze ,dotykam słońce i dziękuje TOBIE MÓJ BOŻE za cały świat ,za każde istnienie.Chciałabym CIEBIE MÓJ BOŻE mocno przytulić i ucałować,ale wiem że nie jestem godna.
 joanna: 15.01.2009, 16:43
 JEZU mój KRÓLU i WŁADCO mój, nie mogę żyć bez CIEBIE. Kocham CIĘ ponad wszystko.Pragnę CIEBIE, Dziękuję CI za wszystko.Proszę prowadź mnie każdego dnia drogą, którą SAM mi wyznaczasz, aby pełniła się TWOJA WOLA. UFAM TOBIE JEZU całym sercem.
 Dana: 11.12.2008, 23:31
  Boże ja Cię potrzebuję i inni Cię potrzebują.Pomóż nam!!!Bez Ciebie zginiemy.Wzywamy Cię!!!Pomóż Tatusiu ukochany!!!
 fafa: 02.11.2008, 11:47
 ale On nie otwiera ... Norma! ja stoję pod tymi drzwiami już tak długo że już się zniechęcam.
 
(1) [2]

Autor

Treść




Poprzedni[ Powrót ]Następny
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej