Kartki Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Czat Opowiadania Perełki
Co warto wiedzieć o homeopatii Co warto wiedzieć o homeopatii
ks. Andrzej Sereda
Książka ks. Andrzeja Seredy w sposób bardzo rzetelny - nie tylko z punktu widzenia teologicznego - opisuje niebezpieczeństwa związane z homeopatią, dlatego jest tak istotną pozycją piśmienniczą.... » zobacz więcej
Polecane książki: -> Zagrożenia duchowe <-   -> Zagrożenia duchowe cz. II <-
Joga śmiertelne zagrożenie

     Praktykowanie jogi oraz innych wschodnich technik medytacji i koncentracji prowadzi do odblokowania w człowieku kanałów energetycznych po to, aby mógł przyjmować energię okultystyczną (określaną jako kundalini). Kanały te mają się znajdować po obu stronach kręgosłupa i wychodzić przez otwory nosowe.

     Na każdym skrzyżowaniu kanałów energetycznych są tak zwane czakry. Jeżeli przez uprawianie jogi następuje sukcesywne odblokowywanie kanałów energetycznych, wtedy energia ta wzrasta i otwierają się kolejne czakry. Tak samo recytowanie mantry (są to formuły uwielbienia hinduskiego bóstwa) ma doprowadzić do otwarcia czakr, aby odblokować w człowieku dostęp energii okultystycznej. Czy wierzący w Chrystusa, który ma tylko Jemu oddawać cześć i uwielbienie, może powtarzać tego rodzaju bluźniercze formuły mantr? Otwarcie w człowieku cząkr sprawia, że staje się on medium sił okultystycznych, w konsekwencji czego dobrowolnie wystawia się na działanie złych duchów, które pragną go zniszczyć i doprowadzić do wiecznego potępienia.

     Na początku ćwiczenie jogi nie powoduje większych zmian w organizmie. Z czasem jednak w metabolizmie komórkowym i całej przemianie materii następują bardzo poważne zaburzenia. Zatracanie świadomości osobowej przyczynia się do niezwykle niebezpiecznych zmian w ciele, psychice i w życiu duchowym. Nawet najbardziej niewinne ćwiczenia jogi prowadzą do odblokowywania w człowieku dostępu do tajemniczej energii okultystycznej (kundalini), która stanowi dla niego śmiertelne zagrożenie.

     Okulryzm jest próbą manipulacji energiami przyrody przy pomocy różnego rodzaju technik. Energie te są nieuchwytne dla nauk ścisłych, nie można ich zbadać, lub stwierdzić ich istnienia przy pomocy instrumentów pomiarowych, takich nauk, jak biologia, chemia czy fizyka.

     Radiesteta charakteryzuje się pewną nadwrażliwością na tajemnicze energie z dziedziny okultystycznej. Bioenergoterapeuta natomiast naprowadza tę energię na osobę, którą ma leczyć. Jest to okultyzm, biała magia. Taki człowiek staje się medium, instrumentem, kanałem okultystycznej energii. Na początku to fascynuje, bo wydaje mu się, że zaczyna panować nad tajemniczymi energiami, a z czasem wpływać na innych ludzi i posiadać nad nimi władzę. Takie działania sprzeciwiają się Bożym planom. Stwórca pragnie abyśmy byli pośrednikami Jego Miłości, w duchu pokornej służby, a nie panowania.

     W jodze i innych technikach medytacji oraz w różnych formach okultyzmu uobecnia się pokusa po raz pierwszy wypowiedziana w Raju: otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło (Rdz 3,5). Pokusa ta rodzi żądzę władzy oraz pychę. Ulegając jej, człowiek otwiera się na działanie tajemniczych duchowych istot, staje się ich kanałem przekaźnikowym (channeling). Owe wrogie istoty objawiaj ą s woj ą obecność stopniowo, najczęściej wyrażają swoją nienawiść do Chrystusa i Maryi, podsuwając ludziom bluźniercze myśli podczas modlitwy i Eucharystii.

     Techniki medytacji wschodnich sprowadzają się do odpowiedniego ułożenia ciała (asany), kontrolowania oddechu i jego skanalizowania (pranajand), oraz do powtarzania mantr, co ma odblokować energię na poziomie mentalnym. Mantra jest swego rodzaju autohipnozą inteligencji, ma doprowadzić do zawieszenia jej działania, do utraty świadomości osobowej - nirwany, zjednoczenia z przyrodą, ale na zasadzie jakiegoś rozpłynięcia się w niej. Jest to stan przypominający działanie narkotyków, prowadzi do chwilowego zapomnienia osobistych problemów.

     W ostateczności takie zjednoczenie ze wszystkim prowadzi do doświadczenia całkowitej samotności. Jest to przeciwne ludzkiej naturze, gdyż ostatecznym powołaniem człowieka jest miłość. Aby zaistniała miłość, muszą być dwie osoby. Miłość jest tylko międzyosobowa. Natomiast nirwana jest doświadczeniem totalnej samotności. Cała technika i główny cel praktykowania jogi sprzeciwia się więc ostatecznemu powołaniu człowieka. Bóg nie stworzył nas w tym celu, abyśmy stopili się w jedno z naturą i zatracili swój ą osobowość. Powołał nas do istnienia, abyśmy w wolności nawiązali z Nim osobową relację miłości przez przyjmowanie daru Jego Miłości w Boskiej Osobie Ducha Świętego. W ten sposób Bóg pragnie czynić nas świętymi, czyli dokonywać dzieła naszego przebóstwienia, a przez nas uświęcania świata. Wtedy nasza osobowość będzie się rozwijać i osiągać swoją pełnię przez zjednoczenie w miłości z Bogiem.

     Trzeba pamiętać, że w religiach wschodu wszystko jest przejawem boga, wszystko jest bogiem, a człowiek ma sobie uświadamiać, że on też sam jest bogiem. W takim rozumieniu bóg nie jest Bogiem osobowym, ale siłą kosmiczną, a człowiek powinien wyzwolić się ze złudzenia swojej osobowości, aby mógł zjednoczyć się z energią całej przyrody, z wielką całością, niejako wtopić się w energię bożą. Można to osiągnąć tylko za cenę wyrzeczenia się swojej osobowości, zatracenia swojego jedynego i niepowtarzalnego "ja". Skoro ja jestem bogiem i inni ludzie są bogami, nie mogę powiedzieć "ja", nie mogę nawiązywać relacji miłości z innymi ludźmi. Z Objawienia dowiadujemy się, jak błędne i szkodliwe jest takie myślenie, gdyż Bóg jest Stwórcą natury i z nią się nie zlewa. Bóg jest transcendentny w stosunku do wszystkich stworzeń. Jest On Trójcą Osób i pragnie, aby człowiek nawiązał z Nim osobową relację i przez to potwierdził oraz rozwinął niepowtarzalność swojej osoby. Staje się oczywiste, że mamy tu do czynienia z dwoma przeciwstawnymi drogami duchowości: joga i inne techniki medytacji wschodniej proponują mistykę naturalną wtopienia człowieka w całą przyrodę przez zatracenie wymiaru osobowego, natomiast duchowość judeochrześcijańska ukazuje drogę niesamowitego rozwoju osoby ludzkiej, która dokonuje się poprzez relacje miłości z Bogiem i innymi ludźmi, aż do doprowadzenia go do uczestnictwa w Boskiej naturze (2 P 1,4), do stania się dzieckiem Bożym.


ks. M. Piotrowski TChr


Publikacja za zgodą redakcji

nr 5-2003


Tajemnice innego świata Tajemnice innego świata
Bernard Bastian
W niniejszej książce autor odpowiada na większość pytań, jakie sobie zadajemy na temat rzeczywistości istniejącej poza światem widzialnym. Czerpiąc z własnego doświadczenia na tym polu, Bernard Bastion, ukazuje historię owych zjawisk z "innego świata", podaje ich definicje, a przede wszystkim przedstawia kryteria pozwalające je rozpoznać i rozeznać... » zobacz więcej

Wasze komentarze:
 true: 27.08.2009, 01:46
 Nie oszukujmy się. Religia jest po to by rozgrzeszać nasze nieczyste sumienia. Szukacie problemu w całym a nie widzicie go w sobie. Popatrzcie teraz w tę drugą stronę a nagle wszystko się wam rozświetli. Chyba że wybieracie mrok i lęk. Bóg Jest Miłością bracia i siostry. pis
 Tur: 01.06.2009, 00:09
 Mr 9,38 :(...) Jan rzekł do Niego: «Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami». 39 Lecz Jezus odrzekł: «Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. 40 Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. 41 Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.
 xxx: 12.11.2008, 17:02
 o. Joseph-Marie Verlinde o zagrożeniach związanych z jogą i nie tylko: http://apologetyka.katolik.net.pl/content/view/799/69/ http://www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=675
 Karolina: 20.10.2008, 10:25
 Gdyby Bóg chciał żebyśmy korzystali z czakr to by o tym powiedział a tymczasem mówi wiele w Piśmie Świętym jak mamy postępować i przez Jezusa dążyć do Ojca a tym się jakoś nie interesujemy, za wszelką cenę próbując znaleźć coś dobrego w jodze. Czy tylko joga daje nam giętkość? Polecam stretching:) A co do jogi to polecam świadectwo Ojca Josepha Marie Verlinde, który mówi o czakrach i wszystkim innym pokazując obydwie strony medalu.
 lukaszM: 11.10.2008, 16:08
 Nie praktykuje jogi i nie zamierzam ale jak dla mnie bardzo tendencyjny artykuł. Czy zawsze zjawiska nie do końca poznane muszą nieść ze sobą ogromne zagrożenie lub być dziełem szatana? Pewnie, ze joga może zniszczyć życie ale wiele innych rzeczy także. Skoro człowiek posiada czakry i kanały energetyczne jak pisze autor artykułu, to muszą być one, jak i cały człowiek, dziełem Boga ( czyli czymś dobrym z natury :). Rozumiem iż skoro autor wykorzystuje opis czakr i kanałów i w jaki sposób są one wykorzystywane przez złe duchy to uznaje ich istnienie? Więc może tylko złe, nie umiejętne wykorzystanie tych "instrumentów" prowadzi do wystawienie się na działanie złych duchów. W takim razie czy można wykorzystać je do wystawienia się na duchy dobre? W mojej opinii została przedstawiona tylko jedna, i to mroczna strona medalu...
 key: 23.09.2008, 01:21
 To zależy , każdemu człowiekowi jest dana ścieżka którą może podążać , tylko zależy czy człowiek ma misję (zależy w jakim punkcie) np. duchową czyli musi coś wypełnić lub zmierzyć się z czymś to wtedy nauki mocy i magi (tylko tej danej od Boga , a nie jak teraz kult pana Alies... Crow....ktury po połowie swojego życia przeszedł na ciemną stronę i zaczą nazywać się bestią , prawdopodobnie przegrał walkę w świecie dusz z pewnym ... ale o tych sprawach niebędę pisał bo łączą się z moim losem i ostatnim wcielonkiem.... ) niesą grzechem tylko rozwojem i też jest grupa (jakieś 90%)ludzkości ktura ma cieszyć się swoim życiem i wolnością kturą dostała od Boga i od tych ludzi duchowych kturzy walczą o ich spokuj , wolność i zagrożeń kture czychają ze strony piekieł , ale godnie walczymy i staramy się aby bram ziemskich żadne zło nieprzemogło , jest to też dla was szansa , szansa do poprawy abyście naprawili swoje zło co we innym życiu uczyniliście , więc wy ponad 90%ludzi żyjcie dobrze poprawiajcie się , i nieczyncie zła bo my się zawas poświęcamy cierpimy i znosimy ból jakim nas atakuje szatan a on ma wielką chrapkę na ten świat i na ludzką duszę. Człowieku wybieraj tą drogę ktura płynie z twojego jasnego serca , ktura przyniesie ci radość i spokuj i ukoji twój ból , bo macie daną wolność czynienia na tym świecie , jedynie to sami sobie wchodzicie w drogę tworząc zachłanną władzę , dając pieniądzowi (żeczy martelialnej) władze , władze nad wami i oby to was niezgubiło , a i jeszcze jedno jak już to przynajmniej nieuprzykżajcie życia tym kturzy o was dbają (duchowo) i kturzy nadstwiają się za was (zauważyłem po sobie i moich dwóch przyjaciół że duchowe osoby są zawsze biednymi ludzmi , zwykłymi w życiu materialnym, w tym też żecz że człowiek ktury narodził się z dużą ilością zła dostaje od życia większe luksusy aby łatwiej mu było się zmienić i zrozumieć że Bóg podaje rekę tym potrzebującym, biedni ludzie to ci kturzy już są dobrem ustatkowani na kturych już pieniądz i władza nierobi większego wrażenia i bardziej się cieszy ogniskiem ciepła domowego . Ale starajcie się niezadawać ran ludziom duchowy bo odpłaci się wam to z 10-cio gorszą krzywdą niż wy co ją zadaliście , bo ci duchowi biedni materializmem walczą za was . papap życzę wam miłego życia , a ja będę starał się , pisał jeden z trzech.
 Monika: 10.09.2008, 13:02
 Kanały energetyczne - przecież nie ma nic takiego. Nie może też istnieć energia okultystyczna. Jako katoliczka mogę uznać tylko działanie złego ducha i dobrego Ducha. I odblokowanie swojego serca/duszy na działanie złego lub dobrego ducha. A nie odblokowanie kanałów energetycznych. Mam pytanie (czy ktoś odpowiada na te wpisy?) podobne do zadanych już wcześniej: Czy samo ćwiczenie jogi, jako ćwiczenia fizycznego, które rozciąga, dotlenia organizm i wycisza może być niebezpieczne dla człowieka (dla jego duszy)? Ktoś mi bliski zainteresował się takimi ćwiczeniami, chcę sobie wyrobić opinię. Pozdrawiam i liczę na to, że ktoś kompetentny się ustosunkuje.
 Teress: 22.11.2007, 09:30
 Trzymajmy sie Pana Boga .On daje radosc , szczescie,nadaje sens naszemu zyciu!
 Ania: 31.10.2007, 21:31
 Trzeba wziąć pod uwagę, że szkoły jogi, medytacji wschodnich itp. które obecnie reklamują się, są nastawione jedynie na KOMERCJĘ, wyciąganie pieniędzy. Im opłaca się uzależniać ludzi, bo wtedy mają więcej kasy. I nie mają nic wspólnego z prawdziwymi religiami wschodu. Nie można utożsamiać jednego z drugim. Wyznawcy np. hinduizmu, buddyzmu odżegnują się od tych "szkół jogi", które wyrastają jak grzyby po deszczu, są im przeciwni. Warto o tym pamiętać.
 H: 02.08.2007, 13:59
 Przed wami bardzo trudne zadanie i to z tak prozaicznego powodu, że aż śmiech. Przecież ci wszyscy duchowi przewodnicy, instruktorzy jogi, wróżki, już przecież nawet nie z przekonania czy dogmatyzmu, ale ze zwykłej chęci ochrony swoich finansowych interesów, zarzucą wam palenie czarownic, totalną niewiedzę, ignorancję i ciemnotę. Opublikują dziesiątki kontrartykułów ukazujących zbawienny wpływ obrzędów wschodnich na zdrowie, duszę i powodzenie życiwe. Podeprą się autorytetami niewiadomego pochodzenia, ale dla Polaka (a raczej Polki, bo to one są w większości klientkami), wciąż jednak zakompleksionego, ktoś o nazwisku dr Rajahama Rai, albo dr A. Rudendorf jawią się jako stemple z napisem "bezwzględnie niepodważalna kontrola jakości". A co wy możecie im przeciwstawić, artykuł podpisany przez księdza? Przecież zaraz widać, że to tendencyjne i subiektywne. Nie wierzyć, nie czytać, odrzucić, wyśmiać. Co innego tamte, z całą pewnością obiektywne, rozpływające się w superlatywach teksty. Ile mają do stracenia? Np. grupa jogi 5 pań w wieku 30-50 lat, każda po 60 zł dwa razy w miesiącu. Takich grup 5. To daje 3 zł/mc i to wolne od podatku, bo nikt ich nie sprawdza. Do tego część z nich kupi płyty, kasety, gazety, instrukcje, podkładki do oczyszczania wody, kremy z bizona himalajskiego. Ze 4-5 tys/mc pewnie wychodzi. Da się przeżyć do pierwszego. A do tego jak ego łechce, że 20 kobiet wpatruje się w guru jak w obraz i mądrość nieskończoną. Trudne macie zadanie. Pozdrawiam
 fairytale: 22.03.2007, 16:10
 Marek masz rację. Zastanawiam się tylko jak to możliwe że twój komentarz się ostał. (Niech żyje obiektywne wyrażanie swoich poglądów)
 fairytale: 22.03.2007, 15:32
 Marek masz rację. Zastanawiam się tylko jak to możliwe że twój komentarz się ostał. (Niech żyje obiektywne wyrażanie swoich poglądów)
 Rosette: 17.02.2007, 12:37
 hmmmm....bez przesady...samo ćwiczenie, bez jakiś stanów przecież nic nie zmieni prawda? Za to można osiągnąć wspaniałą gibkość i sylwetkę, ja osobiście jogi nigdy nie ćwiczyłam, ale gdybym miała możliwość chybabym nie omówiła, pod warunkiem że to by nie doprowadziło do jakiegoś uzależnienia, czysto dla zdrowia, taki rodzaj gimnastyki.
 Ja: 21.01.2007, 19:56
 Ja też mam pytanie dotyczące pilatesu i jogi, ale wyłącznie jako gimanstyki. Przecież chyba jeżeli ćwiczę nie wprowadzając się w jakiś dziwny stan to chyba nic mi nie grozi, prawda? Szczegolnie pilates jest świetny na kręgosłup i w ogole na sylwetkę.
 ASiEK911: 17.01.2007, 01:14
 Artykuł mnie przeraził. Wydaje mi się, że to lekka przesada. Popieram słowa Andrzeja i MarkaN. JA np. chciałbym ćwiczyć jogę, ale w formie gimnastyki (jak oglądam zdjęcia i widzę jaką oni mają giętkość:-), te wszystki czakry, nie-czakry i inne bzdury, ja po prostu mam w nosie. MAM BOGA. JESTEM Z NIM SZCZĘŚLIWA i NIEPOTRZEBUJE JAKICHŚ CZARY-MARY. Interesuje mnie tylko sprawność fizyczna, a w jodze są takie fajne ćwiczenia. I to jest złe? JOGA rozumiana jako gimnastyka, bez jakichś rąbniętych praktyk, czy zabobonów??? Zapraszam na bloga: http://asiek911q.blog.interia.pl/Czas/
 Andrzej: 16.01.2007, 15:13
 czy takie ćwiczenia jak pilates - połączenie tańca z jakimiś ćwiczeniami z jogi jest niebezpieczne? podobno ma to być gimnastyka - ale czy to nie generuje czegoś złego?
 poszukujacy rad: 25.12.2006, 16:48
 znam osobe ktora twierdzi ze jest szczesliwa bo poznala co to jest szczescie. tiwerrsziz e joga dla jej sile.wierzylbym w to gdybym widzial prawdziwe efekty takiego dzialania.niestety cos zaczelo sie dxiac z psychika tej osoby. ma coraz wieceksze problemy z opanowaniem swoich emocji, zaczyna splaszczac zlozonosc zjawisk, oskarza glownie mnie o celowe wyciagniecie jej ze stanu szczescia i celowe pomniejszanie jej jestestwa. prblem w tym ze ja sie o nia martwie tym bardziej ze sama przyznaje ze ma jakis problem z ktorym sama nie pottrafi sobie poradzic ale odrzuca moja pomoc,jednoczesnei twierdxac ze bardzo ja potrzebuje.szukala szczescia w marihuanie lecz neistety dostalawala stanow glebokiej depresji i pobudzienia seksualnego. jej zachowania i relacje sa wzajemnie sie wykluczajace i wg mnie sytuacja sie pogarsza-co robic?
 MarekN: 19.12.2006, 20:16
 Temat jest o wiele szerszy, niż tu pokazany. Jego spłycenie służy jedynie celowi doraźnemu i nie jest obiektywne. Każde narzędzie czy zjawisko może być użyte na różne sposoby, zależnie kto i w jakim celu posługuje się nim. Nożem można ukroić kromkę chleba - ale można też zabić. Inną kwestią jest tzw. mierzalność energii. Nieprawdą jest, że nie można tego zbadać przyrządami. Radzę zgłębić bardziej temat. Pozdrawiam
 
(1)
Warning: mysql_connect() [function.mysql-connect]:
Lost connection to MySQL server at reading initial
communication packet, system error: 111

[ Powrót ]
[ Strona główna ]
Szatan - rzeczywistość czy mit? Szatan - rzeczywistość czy mit?
Jose Antonio Sayes
Dziś nie jest łatwo mówić o szatanie. Wielu ludzi uważa, że szatan jest tylko fantazją, obcą współczesności. Jednakże Pismo Święte, Tradycja i Magisterium potwierdzają jego istnienie... » zobacz więcej
Egzorcyzmy Anneliese Michel Egzorcyzmy Anneliese Michel
Felicitas D. Goodman
Książka "Egzorcyzmy Anneliese Michel", autorstwa Felicitas Goodman, amerykańskiej profesor antropologii kultury, w sposób przystępny i barwny opowiada pasjonującą historię dziewczyny o imieniu Anneliese, która padła ofiarą przestarzałych intelektualnych przesądów... » zobacz więcej
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej