Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
Groźne laseczki tężca

     Latem dzieci bawią się ziemią i piaskiem, i często się kaleczą, co sprzyja zakażeniu laseczkami tężca. Bakterie te żyją w glebie, kurzu, wodzie i zwierzęcych odchodach - w formie zarodnikowej nawet latami. Czas od zakażenia do pierwszych objawów wynosi od dwóch do 14 dni. Im jest krótszy, tym cięższy przebieg choroby.

     Bakterie wnikają najczęściej przez zwykłe zranienie skóry podczas zabawy lub pracy w ogrodzie. Tak dzieje się w 80 proc. przypadków. W zabrudzonej ziemią ranie laseczki tężca produkują silną truciznę - tetanospasminę, której już 0,01 mg jest dawką śmiertelną. Toksyna wędruje wzdłuż nerwów i uszkadza centralny układ nerwowy. Objawy tężca to gorączka i bolesne skurcze mięśni, szczękościsk i prężenia. Skurcz mięśni krtani zagraża życiu, wywołując ostrą niewydolność oddechową, co wymaga interwencji na oddziale intensywnej opieki medycznej, a często pomocy respiratora.

     Tężec może przybrać trzy formy. Najłagodniejsza postać miejscowa charakteryzuje się bólem, sztywnością i skurczem mięśni wokół rany. Objawy tś utrzymują się do kilku tygodni. Mogą ustąpić samoistnie lub poprzedzać objawy tężca uogólnionego. Druga postać - najczęstsza - ma objawy niecharakterystyczne, co utrudnia szybkie rozpoznanie. Zaczyna się od rozdrażnienia, bólów głowy, uczucia napięcia w różnych grupach mięśni. W okolicy skaleczenia pojawia się drętwienie lub mrowienie. Początkowym objawem w potowie przypadków jest szczękościsk związany ze skurczem mięśni twarzy. Wymusza on na twarzy chorego grymas zwany "uśmiechem sardonicznym". Dalszy rozwój zakażenia to sztywność karku, zaburzenia połykania, skurcz mięśni grzbietu i odgięcie ciała ku tyłowi oraz drgawki. Niekiedy skurcze są tak silne, że powodują złamania kręgosłupa. Najcięższa jest postać mózgowa tężca. Rozwija się, gdy rana i infekcja znajdą się w obszarze twarzy i głowy. Następuje porażenie nerwów tej okolicy.

     Tężec nieleczony kończy się śmiercią, ale ta ciężka choroba zabija też więcej niż połowę leczonych. W Polsce każdego roku notuje się kilkanaście przypadków tężca. Jego leczenie zawsze wymaga intensywnej opieki medycznej. Konieczne są antybiotyki, a także surowica przeciwtężcowa, która unieszkodliwia krążące w organizmie toksyny.

     Tężcowi można i trzeba zapobiegać! Samo leczenie nie zawsze uratuje pacjenta. Najskuteczniejsze jest szczepienie. Wszystkie dzieci w Polsce szczepione są bezpłatnie przeciw tężcowi. Należy tylko regularnie zgłaszać się na szczepienia: w 6., 12. i 18. tygodniu życia, a potem około 18. miesiąca i po 5. roku życia. Najczęściej chorują osoby nie szczepione lub te, u których minęło więcej niż osiem lat od szczepienia. Aby uchronić osobę dorosłą przed zachorowaniem, konieczne jest powtarzanie dawek szczepionki Td co 10 lat przez całe życie, nawet u ciężarnych. Tężec może wystąpić we wszystkich rejonach świata, a najczęściej w tropiku. Dlatego szczepienie zalecane jest każdemu turyście. Zawsze łatwiej jest zapobiegać niż leczyć.

     U osób skaleczonych możemy zmniejszyć ryzyko infekcji przez umycie rany wodą utlenioną. Usuwa to zarodniki tężca i dostarcza tkance tlen, który utrudnia rozwój choroby, tężec bowiem potrzebuje środowiska beztlenowego.

     Największe ryzyko zakażenia tężcem istnieje, gdy rana jest głęboka, rozległa, miażdżona, szarpana, powstała w wyniku oparzenia lub pokąsania przez zwierzę, została zadana gwoździami, drzazgami lub szkłem i zabrudzona glebą, a do zranienia doszło poza domem. Do zakażenia dochodzi łatwiej, jeśli pacjent odbył niepełny cykl szczepień, od ostatniej dawki szczepienia minęto ponad osiem lat, rana nie została zdezynfekowana i doszło do utraty dużej ilości krwi. W takich sytuacjach należy natychmiast zgłosić się do lekarza.


Izabela Rybak
specjalista chorób dzieci


Tekst pochodzi z Tygodnika

4 lipca 2010


Choroby serca. Lekarz rodzinny Choroby serca. Lekarz rodzinny
Katarzyna Wrotek
Nagłe kłucie, przyspieszone tętno, ból w klatce piersiowej - każdy, kto chociaż raz odczuł te dolegliwości, wie, czym jest strach o kondycję własnego serca. Większość Polaków ma dużą wiedzę na temat chorób serca, lecz nie robi nic, aby zmniejszyć prawdopodobieństwo ich pojawienia się.... » zobacz więcej


   


Wasze komentarze:
 ktos: 24.03.2011, 17:05
 aha juzjest wszystko jasne ale czynniki wywołujące powinny byc wyrażniej napisane wraz z objawami i zapobieganiem tej choroby.:) (tak w nawiasie współczucia tym oobom co sa nato chore trzymajcie się :) ;p ))
 
(1)


Autor

Treść




[ Powrót ]
 
Daj plusika:
[ Strona główna ]
 Partnerzy medialni:

O stronie... | Ogłoszenia | Konkurs | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2017 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej