Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Od narodzin po jerozolimskie wypełnienie

O teologicznym przesłaniu, jakie niesie z sobą tajemnica narodzenia Jezusa z Nazaretu w Ewangelii według św. Mateusza, z ks. prof. Henrykiem Witczykiem rozmawia ks. Jacek Molka

KS. JACEK MOLKA: - Na czym polega istota świąt Bożego Narodzenia w świetle pierwszej Ewangelii - według św. Mateusza?

KS. PROF. HENRYK WITCZYK: - Boże Narodzenie to święto, które rozpoczyna współprzebywanie Boga ze swoim ludem. Przychodzący na świat Jezus to Syn Boży, odwieczne "Słowo, które stało się ciałem i rozbiło swój namiot między nami" - jak głosi główne zdanie z czytanej w tym dniu Ewangelii (por. J 1, 14). A takie współprzebywanie Boga z Jego ludem to nic innego jak Przymierze: "Ja będę waszym Bogiem, a wy będziecie moim ludem" (Kpł 26, 12). Przy czym to "będę" należy rozumieć jako zapowiedź stałej obecności Boga pośród ludu - pod warunkiem jednak, że lud będzie zachowywał Dekalog, prawo Przymierza.

W Księdze Wyjścia Bóg wyjaśnia, co oznaczają te słowa o Przymierzu dla ludu: "... będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich narodów, gdyż do Mnie należy cała ziemia. Lecz wy będziecie Mi królestwem kapłanów i ludem świętym" (19, 5-6). Jeszcze mocniej Bóg mówi do ludu, który wzywa do wyjścia z niewoli w Babilonii: "Nie lękaj się (...)! Gdy pójdziesz przez wody, Ja będę z tobą, i gdy przez rzeki, nie zatopią ciebie. Gdy pójdziesz przez ogień, nie spalisz się, i nie strawi cię płomień. Albowiem Ja jestem Pan, twój Bóg, Święty Izraela, twój Zbawca. (...) Ponieważ drogi jesteś w moich oczach, nabrałeś wartości i Ja cię miłuję" (Iz 43, 1-4).

- Można zatem powiedzieć, że ten niezwykły program aktywnej obecności Boga wśród ludu realizuje się w pełni właśnie w momencie narodzin Syna Bożego...

- Tak. Dlatego ewangelista Mateusz już na samym początku swego dzieła stwierdza, że w osobie przychodzącego na świat Jezusa ta miłująca i wyzwalająca obecność Boga pośród ludu i dla ludu staje się definitywna. Oznajmia, że Jezus, który począł się z Ducha Świętego w łonie Maryi Dziewicy, jest Emmanuelem - "Bogiem z nami" (por. Mt 1, 23). Co więcej, ewangelista ten kończy swą historię o Jezusie z Nazaretu znamiennym zapewnieniem, jakie pada z ust wstępującego do nieba Jezusa - Emmanuela: "Oto Ja jestem z wami" - mówi do uczniów, których wysyła w świat, aby głosili Ewangelię. Mateusz kładzie nacisk na związek między "Bóg z nami" z początku Ewangelii a "Oto Ja jestem z wami" z jej zakończenia. W ten sposób chce nam objawić, że Jezus, który narodził się w Betlejem, jest ostatecznym wypełnieniem obietnicy ciągłej obecności Boga pośród ludu Przymierza, który będzie też Jego ludem. On "zbawi swój lud od jego grzechów" (Mt 1, 21). Wyprowadzi go z tej największej niewoli, jaką dla człowieka jest grzech i śmierć.

- Emmanuel - Bóg z nami, czyli tak naprawdę - z kim? Z każdym człowiekiem, także ateistą?

- Przyszedł do wszystkich, ale nie wszyscy Go przyjęli (por. J 1, 12) i wciąż nie wszyscy Go przyjmują. Zauważmy, że w zdaniu "Ja jestem z wami" adresat owej obecności Boga jest precyzyjnie określony. Owo "z wami" ("wy") odnosi się do ludzkości w ogóle. Jezus przyszedł na świat, aby być dla wszystkich, ale de facto jest z tymi, którzy w Niego uwierzyli i stali się Jego uczniami. To "wy" jest całkiem szczególne, precyzyjnie rozjaśnione w zdaniu poprzedzającym: "Idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego" (28, 19). Jezus, który przyszedł na świat w Betlejem, a następnie zmartwychwstał, jest dzisiaj z Kościołem głoszącym Ewangelię, a nie tak po prostu z jakimkolwiek człowiekiem. Swoją Boską obecnością towarzyszy uczniom, którzy kontynuują Jego dzieło - są w drodze: jak On nauczają rzesze ludzi, swoją modlitwą i postem uwalniają z mocy Złego oraz z niewoli grzechu, jak On ofiarują swoją przyjaźń upokorzonym i skrzywdzonym, lecząc ich rany swoją ofiarną miłością, karmią siostry i braci "Chlebem życia" - Jego Ewangelią i Eucharystią.

- Jeżeli Jezus jest z wierzącymi (ze swoim Kościołem), to dlaczego głosimy radość i pokój Bożego narodzenia całemu światu?

- Syn Boży, przyjmując w łonie Maryi ludzkie ciało i stając się prawdziwym człowiekiem, jednoczy się w tajemniczy sposób z każdym człowiekiem. W swoje Boskie życie włącza wszystkie doświadczenia, jakie są typowe dla każdego człowieka - za wyjątkiem buntu i nieposłuszeństwa wobec Boga (grzechu). A zatem rozumie wszystko, co składa się na historię ludzi. Ich cierpienia i krzywdy włącza w swoją Pasję, a ofiarną miłość i radość w swoją Paschę! To po pierwsze.

Po drugie, Jezus - Emmanuel przynosi od Boga Łaskę - Moc miłości, dar Prawdy (por. J 1, 17), dar Pokoju (por. Łk 2, 14), które chce przekazać ludziom. Ale czyni to w sposób godny osoby. Pokojem obdarza tych, którzy Go szukają w swej prostocie i sprawiedliwości jak pasterze. Swoją Mocą uzdrawia tych, którzy za Nim tęsknią i Go przywołują swoim wołaniem-modlitwą jak niewidomy pod Jerychem (por. Łk 18, 38-43). Prawdę objawia tym, którzy idą za Nim i słuchają Jego wypowiedzi o Bogu - Ojcu, o życiu człowieka w synowskiej więzi z Nim (por. J 17, 8.14.17).

- Dlaczego św. Mateusz z taką emfazą podkreśla, że przychodzący na świat Jezus to Emmanuel?

- Rzeczywiście widać, że ewangelista przywiązuje bardzo dużą wagę do tego tytułu. Doskonale wyraża on tajemnicę Jezusa, w którym skupia się to, co Boże, i to, co ludzkie, słowo Boga ze zwiastowania i słowa proroków (np. Izajasza), ludzka historia i Boża wieczność, małość człowieka i wielkość Boga, ludzka słabość i Boska władza ("Dana mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi" - Mt 28, 19). Nade wszystko jednak imię Emmanuel nawiązuje do świętego Imienia Boga: "JESTEM TU" (Wj 3, 14). Objawiając się Mojżeszowi w płonącym krzewie, Bóg zapewnia, że zna cierpienia swego ludu w Egipcie i "JEST TU" dla niego aktywnie obecny. Mateusz, przywołując tytuł Emmanuela, chce zapewnić adresatów swej Ewangelii (powstałej ok. roku 80. po Chr.), że narodzony kilkadziesiąt lat wcześniej Jezus nie jest postacią z przeszłości. Przeciwnie, już jako zmartwychwstały ciągle jest ze swoimi uczniami, z Kościołem, towarzyszy mu w drodze i go wspiera - jak Bóg noszący imię JESTEM TU (Jahwe) szedł pod postacią świetlistego obłoku z synami Izraela i bronił ich, gdy Mojżesz wyprowadzał ich z domu niewoli i zagłady w Egipcie, wędrował przez pustynię aż do Ziemi Obiecanej. Ta aktywna obecność Boga w osobie ziemskiego i zmartwychwstałego Jezusa to największa łaska, jaką ludzie otrzymują od Boga. Co więcej, jest to Obecność miłująca! Jezus jako poczęty za sprawą Ducha Świętego jest wcieloną Miłością!

- Jak człowiek współczesny może jej doznać?

- Szczęśliwi ci, którzy jak Maryja i Józef, jak pasterze i Mędrcy ze Wschodu rozpoznają ją i przyjmują. Gdy się na nią otworzą z miłością, ich życie zmienia się radykalnie. Nie są już sami! Rabin Abraham J. Heschel nadał swej książce o studiowaniu Tory znamienny tytuł: "Człowiek nie jest sam". Gdy otwiera święte zwoje Pisma, Boża obecność otacza go i przenika. Musimy dopowiedzieć, że chrześcijanin, gdy przyjmuje i wypełnia słowo Boże jak Maryja i Józef, nigdy nie jest sam! Pod postacią Ewangelii przychodzi do Niego Jezus Chrystus - Emmanuel. Gdy zostanie przyjęty z wiarą, przychodzi pod postacią Eucharystii. Bez tego pierwszego przyjęcia to drugie jest najczęściej bardzo powierzchowne i z winy człowieka mało owocne.

Żalił się Jezus św. Faustynie na ludzi, którzy po przyjęciu Go w Komunii św., natychmiast oddają się myśleniu o własnych sprawach i kłopotach, a nie ofiarują Mu swej miłości, nie wsłuchują się w to, co On chce im danego dnia powiedzieć. A mówi to właśnie przez słowo Boże, a zwłaszcza Ewangelię czytaną podczas każdej Mszy św.

Narodziny Jezusa - Emmanuela to poręka, że Bóg w Chrystusie na zawsze jest blisko nas i nigdy już nie będzie Bogiem "dalekim". A my dzięki temu nigdy nie będziemy sami, zagubieni, wręcz rzuceni w pusty i zimny świat, w przemijanie bez sensu. Emmanuel prowadzi swój lud przez ziemię do Nieba.

Tekst pochodzi z Tygodnika Katolickiego
52/2011


   

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

Jak łatwo wyjaśnić wiarę w życie po śmierciJak łatwo wyjaśnić wiarę w życie po śmierci

Jestem w czyśćcu. Tylko Msza Św. może mnie uwolnićJestem w czyśćcu. Tylko Msza Św. może mnie uwolnić

Jak żyła matka kapłana?Jak żyła matka kapłana?

Matce Bożej RóżańcowejMatce Bożej Różańcowej

List do rodzin: Rodzina a społeczeństwoList do rodzin: Rodzina a społeczeństwo

Najbardziej popularne

Litania do Najświętszej Maryi PannyLitania do Najświętszej Maryi Panny

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej