"Uważam za cud to, co mi się przydarzyło"W dwumiesięczniku "La Nuova Europa" (nr 5/ 1996) został opublikowany ciekawy list pewnej Ukrainki (z czerwca 1996 r.), w którym opisuje ona swoje nawrócenie i sytuację na Ukrainie. Oto list podany tu w skrócie."Obiecałam opowiedzieć swoje nawrócenie, które dokonało się w bazylice Św. Ambrożego w Mediolanie". Znalazłam się tam we wrześniu 1990 r. Zwiedziłam bazylikę, a potem zeszłam do krypty, gdzie były grobowce. Jakiś kapłan wyjaśniał grupie zwiedzających, kto był tam pochowany. "Chciałam wrócić na górę, ale coś mnie wstrzymywało. Wewnątrz siebie czułam jakiś mocny głos, który mi powtarzał: "Módl się, módl się..." Upadłam na kolana i pozostawałam tak dłuższy czas". "Osobiście nie jestem skłonna do mistyki. Moje pojęcie świata było zawsze całkowicie materialistyczne, o Bogu nigdy nie myślałam, choć w dzieciństwie zostałam potajemnie ochrzczona, a mama nauczyła mnie Ojcze nasz i Zdrowaś... Mój dziadek i mój ojciec byli wybitnymi naukowcami. Pamięci mego ojca jest poświęcony instytut biochemii w Kijowie, który założył... Wszyscy w mojej rodzinie byli ateistami i ja uważałam się za ateistkę do owej chwili. Odtąd zaczęłam czuć się całkiem inna, moje życie zmieniło się". "Wróciwszy do Kijowa, zaraz udałam się do katedry Św. Aleksandra, która niedawno przedtem została zwrócona wiernym, ale potem wolałam uczęszczać do kościoła Św. Mikołaja. Przez całą zimę, klęcząc na śniegu przed kościołem, modliliśmy się, aby i ten kościół został zwrócony", ale dotąd używa się go na koncerty i w dniach koncertów musimy modlić się w krypcie. W kościele liczba wiernych wciąż wzrasta. "Staram się jak mogę być pożyteczną w parafii. Kieruję kołem intelektualistów katolickich, piszę artykuły do chrześcijańskich pism ukraińskich i polskich". "Razem z odzyskaną wiarą życie nabiera nowego znaczenia i to jest szczególnie ważne w trudnych warunkach, w jakich żyjemy. Niewierzący są zrozpaczeni, przeklinają aktualną sytuację i, niepamiętni przeszłości, wołają na nowo o komunizm. Pod względem religijnym sytuacja jest bardzo skomplikowana: Kościół prawosławny jest podzielony na trzy gałęzie, które są wrogo ustosunkowane wobec siebie. Kościół katolicki reprezentują wspólnoty grekokatolickie i łacińskie", te ostatnie są w większości polskie, choć dziś należy do nich również wielu Ukraińców. "Sytuacja uczonych i w ogóle intelektualistów jest bardzo ciężka: od miesięcy nie otrzymujemy pensji. Ja na razie znoszę wszystko, byle Ukraina pozostała niezależna. To, czego brakuje, to zwłaszcza zdolność do nawrócenia się do Pana. Ludzie zostali wychowani w ateizmie i w agresywności, i nie rozumieją, jaka jest prawdziwa przyczyna ich nieszczęścia". Co do mnie, to "zdaje mi się, że katolicyzm obrządku łacińskiego wybrałam za natchnieniem z góry, i czuję się z tego powodu szczęśliwa. Uważam za cud to, co mi się przydarzyło". Tacjana A. P. Stres'cił J. D.
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |