Lekarzom trudno było uwierzyć. Mówili wprost, że to prawdziwy cudPragnę publicznie wyrazić swą wdzięczność za laski otrzymane od Boga za pośrednictwem Matki Bożej Niepokalanej. Modliłam się gorąco do Niej w tragicznej dla mnie chwili.Na początku wakacji, mój 9-letni synek Mateusz nieszczęśliwie upadł na rowerze. Było to tak groźne, że lekarze nie dawali mu szans przeżycia. Uderzył kierownicą w brzuch, w wyniku czego wątroba pękła, śledziona została stłuczona na całej swej długości, aż do głębokości nerek. Przeżył dwie bardzo poważne operacje, podczas których serce kilkakrotnie pobudzano do życia wstrząsami. Przetoczono bardzo duże ilości krwi. Podczas trwania pierwszej operacji czułam, że dzieją się na sali operacyjnej straszne rzeczy, w wyniku których mogę utracić moje dziecko. Wtedy właśnie zaczęłam z całego serca prosić Matkę Niepokalaną o pomoc, o cudowne uzdrowienie mojego syna, by pozwoliła mi cieszyć się moim dzieckiem. Po moich prośbach poczułam ulgę i wewnętrzny spokój. Operacja dobiegła końca. Lekarz, który relacjonował przebieg operacji, powiedział, że było bardzo ciężko, ale pod koniec udało się ustabilizować pacjenta. Wiedziałam, że to było w chwili, kiedy Matka Boża wysłuchała mojej prośby. Nadal gorąco prosiłam Matkę o dalszą pomoc. Modliliśmy się o zdrowie mojego syna podczas Mszy świętej w parafialnym kościele w Zachowkach. Dalsze leczenie przebiegało pomyślnie, w co lekarzom trudno było uwierzyć; mówili wprost, że to prawdziwy cud sprawił, iż chłopiec żyje. Tobie, Matko Niepokalana, pragnę z całego serca podziękować za wstawiennictwo u Boga i prosić o dalsze łaski dla mojej rodziny. Litka Jolanta
|
| [ Strona główna ] |
|
Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty | Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2026 Pomoc Duchowa |