Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki
 

Oglądam nagie kobiety w internecie. Czy to uzależnianie?

     Uświadomiłem sobie ostatnią że moje oglądanie nagich kobiet w internecie może być już uzależnianiem. Nie potrafię prawie przeżyć dnia, żeby nie poszukać czegoś, i choć nie zawsze łączy się to z masturbacją, to obawiam się, że mam do czynienia z nałogiem. Czy muszę się udać do specjalisty i leczyć już uzależnienie?

     Pokusa bezwstydu

     Nałogowi erotomani spotykający się na grupach samopomocowych określiliby Pana stan niejako uzależnienie, ale jako rozwiązłość albo bezwstyd. Seksoholizm to bardzo poważna choroba. Być może jest Pan rozpuszczonym człowiekiem, który niszczy swoją wolność i przyszłość, zbyt lekkomyślnie wchodząc na strony pornograficzne.

     Przypuszczam, że potrzebuje Pan bardziej solidnego nawrócenia, mocnego przylgnięcia do Boga niż terapii. Na pewno warto popracować nad swoim rozwojem. Na terapię, mitingi seksoholików przyjdzie czas, jeśli Pan będzie dalej igrał ze ziem. Bo pornografia oszukuje. Niewielu mężczyzn chciałoby widzieć w filmie czy na obrazku pornograficznym swoją żonę, córkę czy wnuczkę. Jednak lekkomyślnie korzystają z takich przyjemności. Pornografia stanowi grzech przeciw godności osoby. Instrumentalnie traktuje swoje "modelki" - żywych ludzi sprzedających siebie jako towar. Gwałci ich zdolność miłości i intymności. Pornografia niszczy kulturę. Promuje wizję szybko "konsumowanych" związków między ludźmi. Wypacza sens relacji pomiędzy mężczyzną i kobietą. Wpływa negatywnie i w sposób trwały na podświadomość i na wyobraźnię. U ludzi systematycznie oglądających pornografię obserwuje się irracjonalne i agresywne zachowania. Statystyki są nieubłagane. Oglądanie porno spowoduje albo ułatwi popadnięcie w kłopoty. Victor B. Cline, psycholog kliniczny, wymienia cztery nieubłagane skutki pornografii: efekt uzależnienia, efekt eskalacji (sięganie po coraz mocniejsze, coraz bardziej dewiacyjne obrazy i zachowania), tracenie wrażliwości (nieświadome osłabienie poczucia wstydu) i tendencja do wcielania w życie.

     Ta czwarta tendencja - do realizowania scen porno - wydaje mi się najbardziej podstępna. Ktoś, kto widział jakieś zmysłowe sceny, podświadomie będzie ich szukał, nawet po latach. Przez całe życie pamięta owe obrazy. Będzie podpowiadał żonie, żeby zagrała "tamtą dziewczynę". Potraktuje ją jako narzędzie, a nie osobę.

     Pornografia niszczy zdrowie fizyczne, psychiczne i duchowe. Dezintegruje siły życia i miłości. Ludzie porno nie mają sił, żeby ułożyć sobie przyszłość, żyć i kochać. Mają tendencje depresyjne. Bóg nakazuje odciąć pokusę bezwstydu (por. Mt 5,27-30).

ks. Marek Kruszewski

Autor jest proboszczem parafii św. Patryka w Warszawie

Tekst pochodzi z Tygodnika
Idziemy, nr 746

Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść



Poprzednia[ Powrót ] 
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2020 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej