Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Wysiawszy z Miletu wiadomość do Efezu, zaprosił do siebie starszych Kościoła (Dz 20,17)

Opuściwszy Samos, Paweł i jego współpracownicy przybyli do Miletu. Miasto, w którym się teraz zatrzymali, należało do najbardziej znanych w całej starożytnej Azji.

Przed północnym portem wzniesiono świątynię Apollina, głównego bóstwa Miletu. Wystawna brama, która prowadziła na największy rynek, stanowiąca jedno z największych osiągnięć cywilizacji greckiej, została przeniesiona do Pergamon Museum w Berlinie, gdzie znajduje się do dzisiaj. Miasto szczyciło się wspaniałym teatrem, przebudowanym w czasach rzymskich na ruinach teatru z IV w. przed Chr., z dwudziestoma tysiącami miejsc siedzących, słynnym z doskonałej akustyki dorównującej teatrowi w Epidauros. Podczas prac wykopaliskowych odkryto inskrypcję, datowaną na I lub II w., ze wzmianką o "bojących się Boga" umieszczoną na jednym z siedzeń w górnym rzędzie teatru. W pobliżu zachowały się ruiny term Faustyny, w których najbogatsi mieszkańcy miasta korzystali z wód gorących i zimnych. Nieopodal Miletu, w nadmorskiej Dydymie, znajdowało się najsłynniejsze w starożytności sanktuarium ku czci Apollona, stanowiące bardzo ważny grecki ośrodek pielgrzymkowy. Paweł skorzystał w Milecie z gościnności miejscowych chrześcijan. Jest niemal pewne, że to jemu zawdzięczali oni wiarę w Chrystusa, słuchając go podczas trzyletniego pobytu w Efezie. Wprawdzie od tego czasu upłynęło kilkanaście miesięcy, ale pamięć i wdzięczność nadal pozostawały żywe. Podczas postoju statku Paweł wezwał do siebie "starszych" (gr. tous presbyterous) Kościoła efeskiego. Chodziło o przełożonych wspólnot w samym Efezie i jego bezpośrednim sąsiedztwie. Widać, że lokalne Kościoły mają już ustaloną strukturę, utrzymują między sobą więzi, a także podlegają zwierzchnictwu Apostoła, któremu zawdzięczają włączenie do grona wierzących. Nie bez znaczenia dla decyzji o tym spotkaniu mogła też być utrwalona tradycja utrzymywania silnych więzi w diasporze żydowskiej. Paweł ją znał i respektował, przenosząc z dobrymi skutkami na grunt chrześcijański. Odległość z Miletu do Efezu wynosi około 80 kilometrów, a więc dwa dni drogi pieszej bądź kilka godzin żeglugi morskiej. Ponieważ droga lądowa nie należy do najłatwiejszych z powodu pasma górskiego na północ od rzeki Meander, bardziej prawdopodobna jest żegluga wzdłuż wybrzeża. "Starsi" Kościoła efeskiego pozostawili swe codzienne zajęcia i udali się na spotkanie z Pawłem, co świadczy, że cieszył się wśród nich zasłużonym autorytetem. Paweł nie udał się do Efezu być może również dlatego, że miał ze sobą środki finansowe zebrane na potrzeby Kościoła jerozolimskiego i musiał być czujny, by je dowieźć na miejsce przeznaczenia. Niewykluczone, że spotkanie z przełożonymi wspólnot efeskich dostarczyło także ic\ sposobności do wsparcia macierzystego Kościoła w Jerozolimie.

Po przybyciu starszych Kościoła efeskiego Paweł wygłosił do nich mowę pożegnalną (Dz 20,17-35). Jest to jeden z najpiękniejszych i najbardziej wzruszających tekstów Dziejów Apostolskich i całego Nowego Testamentu. Nawet jeżeli jego zapis jest dziełem Łukasza i nosi pewne ślady jego działalności redakcyjnej, tchnie niedoścignionym autentyzmem i świeżością, które wiernie oddają nastrój Pawła oraz okoliczności jego rozstania z chrześcijanami Azji Mniejszej. Jest to trzecia zachowana w Dziejach Apostolskich mowa Pawła, różniąca się od dwóch poprzednich (13,16-41; 17,22-31) bardzo osobistym tonem i wielkim ładunkiem emocjonalnym. Dokonując świadomego bilansu, Paweł kieruje się przede wszystkim wielką troską o młode Kościoły, powierzając je czujnej i starannej pieczy ustanowionych pasterzy.

Apostoł przeczuwa, że przyszłość będzie znacznie trudniejsza, niż to wszystko, co przeżył dotychczas. Przemawia do słuchaczy jak do najlepszych i najbardziej zaufanych przyjaciół, stroniąc od pochlebstw i wszelkiej powierzchowności. Spojrzenie na własne życie zostało bez reszty podporządkowane budowaniu i umocnieniu młodych wspólnot chrześcijańskich oraz podkreśleniu odpowiedzialności, jaką biorą na siebie ci, którzy nimi kierują.

ks. Waldemar Chrostowski

Tekst pochodzi z Tygodnika
Idziemy, 4 lipca 2010



Wasze komentarze:

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.



Autor

Treść

Nowości

św. Piotr Damianiśw. Piotr Damiani

Modlitwa do św. Piotra DamianiegoModlitwa do św. Piotra Damianiego

Modlitwa do św. Roberta SouthwellaModlitwa do św. św. Roberta Southwella

Urzędnik źle mnie potraktował. Opuściłem urząd wściekły i rozgoryczonyUrzędnik źle mnie potraktował. Opuściłem urząd wściekły i rozgoryczony

Odnalazła się Arka Przymierza (Ap 11,19)Odnalazła się Arka Przymierza (Ap 11,19)

Choroba nie wybieraChoroba nie wybiera

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2023Godzina Łaski 2023

[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2024 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej